Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Lord pierdyliard

Posted by Marucha w dniu 2017-02-16 (czwartek)

Politykę na wyspach brytyjskich traktuje się zbyt poważnie, żeby się nią na poważnie zajmować, zamiast zostawiać zawodowcom. Chociaż więc w ojczyźnie tabloidów wywierają one oczywisty wpływ (do bezpośredniego deklarowania swych sympatii wyborczych włącznie) – to jednak zawsze przecież przygody celebrytów okazują być ciekawsze nie tylko od debat parlamentarzystów, ale nawet skandali z ich udziałem.

Nic więc dziwnego, że „Beckham Leaks” jest teraz w UK tematem ważniejszym od BREXIT-u.
Celebryta, piękniś, mąż swojej żony, marka handlowa, a kiedyś przy okazji także niezły piłkarz David Beckham chce być lordem.

A ponieważ wciąż nim nie został – więc w opublikowanych właśnie mailach pojechał po mamusiach oraz seksualności dotychczas nobilitowanych, członków wysokiej komisji kwalifikującej do tytułów i wszystkich, którzy nie docenili bezinteresownego zaangażowania społeczno-charytatywnego obrażonego gwiazdorka.

Media brytyjskie kwiczą ze szczęścia, publikując co bardziej soczyste zwroty, Beckham wydukał coś w rodzaju ubolewania, pojawił się już nawet dyżurny wątek rosyjski (serwery! – zresztą publikatory na Wyspach od dłuższego już czasu przejęły pałeczkę podżegactwa wojennego w świecie zachodnim). Jednak straszenie rosyjskimi hackerami i „wojna hybrydowa” nie wiedzieć czemu toczona z mężem ex-spajsetki jako uosobieniem Imperium Brytyjskiego – to nie jedyny aspekt jednak polityczny tej żenującej skądinąd aferki.

Proszę wybaczyć garść socjo-ekonomicznych banałów, ale historia przekształconego w wielomiliardowej wartości przedsięwzięcie byłego sportowca – faktycznie ma też charakter systemowy.

Jak trafnie napisał wyjątkowo rozsądnie myślący polski bloger, Rafał Sawicki

„Najciekawszym aspektem całej sprawy jest zdemaskowanie psychologicznych niuansów, które czynią życiowy sukces pojęciem względnym. Z perspektywy maluczkich Beckham to stuprocentowy wygryw. Przystojny, bogaty, sławny, ma piękną żonę i jeszcze piękniejsze kochanki, a do tego gromadkę dorodnych synów, którzy najpewniej pójdą w ślady ojca. Czy mężczyzna może chcieć więcej? No właśnie może. Konstrukcja psychiczna człowieka sprawia, że w miarę jedzenia jego apetyt rośnie. Milioner jest nieszczęśliwy, bo nie jest miliarderem. Miliarder jest nieszczęśliwy, bo nie jest prezydentem. Prezydent jest nieszczęśliwy, bo nie jest milionerem. Dlatego system zawsze będzie produkował ludzi nieszczęśliwych z powodu niezaspokojonych ambicji”.

To jednak nie wszystko. Sukces osób takich jak Beckham (i jego żona) nieodmiennie wywołuje komentarze znane z komentowania meczów polskiej ligi, w rodzaju „jakby mnie tyle płacili – to bym chociaż biegał szybciej!” – jak oburzają się kibice oraz „za co, k…, te miliony?!” – jak oburzają się nie kibicujący.

Tymczasem w tym szaleństwie jest metoda.

Otóż nawet współczesny człowiek wciąż miewa opór przed przyjęciem do wiadomości całkowitej wirtualności i względności pieniądza, a więc i jego kreowania „z niczego”, odruchowo natomiast domaga się jakiegoś fizycznego ekwiwalentu, „wartości”. Kiedyś rolę taką, oprócz rzecz jasna kruszcu – pełniły np klejnoty, dziś natomiast w jeszcze większym niż przed wiekami, bo niemal wyłącznym stopniu – dobra luksusowe. Stąd właśnie samochody za miliony dolarów, jachty, technologiczne zabawki czy w ogóle rzeczy o wartości czysto uznaniowej i nadanej, jak kolekcje mody. Oczywiście, pokrywają one tylko ułamek globalnej nadkreacji pieniądza – ale nadają temu procesowi ludzkie oblicze.

No właśnie, ludzkie. Skoro bowiem istnieją takie towary – to trzeba również stworzyć ich nabywcę, przy okazji kreując drugi po materialnym pseudo-ekwiwalent, w postaci specyficznej kategorii „usług”, o również sztucznie nadanej „wartości”.

I tu dochodzimy do miliardowych zarobków piłkarzy, muzyków, konsultantów, coachów – słowem wszystkich wykonujących na tym poziomie dochodowym działania faktycznie niewymierne i niewycenialne – czy inaczej, które można wycenić na dowolną kwotę. Drugą stronę tego dolara stanowi natomiast równie fikcyjne „pokrywanie” ilości światowej waluty narastającym tempem ruchu jej drobnych, będących w rękach drobnych konsumentów, wrzuconych w spiralę niekończących się zakupów.

Absurdalnie drogie towary i „usługi” z jednej strony i jednocześnie absurdalnie szybka wymiana dóbr coraz taniej wytwarzanych, a przez to szeroko dostępnych, ale zaraz wymienianych z drugiej – kumulują więc teoretycznie światowe bogactwo a praktycznie – głównie jego transfer i skupienie w bardzo wąskim kręgu kreatorów pieniądza [czyli Rosjan! – admin]

Wracając więc do początku – wbrew pozorom David Beckham i Bugatti Veyron nie są zatem jakimiś skutkami ubocznymi obecnego systemu ekonomicznego świata, czy jego dekoracją – ale stanowią jego istotę. I czy choćby za uświadomienie tego bliźnim – piankowemu piłkarzykowi nie należy się tytuł szlachecki?

Konrad Rękas
Dziennikarz chełmskiej i lubelskiej prasy regionalnej. Publicysta portalu Konserwatyzm.pl, doradca rolniczych związków zawodowych – ZZR „Ojczyzna” i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Wiceprezes Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Prezes Powiernictwa Kresowego.

http://prawica.net

Komentarzy 14 to “Lord pierdyliard”

  1. Isia said

    … nie wiem dlaczego redaktora K. Rękasa tak bulwersuje ta chęć bycia lordem, tak dobitnie wyartykułowana, przez piłkarza D. Beckhama … moim zdaniem, te tytuły lordowskie już dawno straciły na wartości … mogli żydzi kupować sobie te tytuły, czemu nie może Beckham ? … a iluż to żydów zasiada w brytyjskiej Izbie Lordów ? … z tego powodu nie słychać szumu …

  2. EyWey said

    re1 bo ręka s to zawodowy żyd i sam chciałby..

    Czy potrafi Pan uzasadnić, dlaczego Rękas to żyd?
    Admin

  3. panMarek said

    Rękas, karwas, koperwas, …
    Albo ja głupi jestem, albo Autor, bo nic z tego nie rozumiem.

    Naprawdę Pan nie rozumie?
    Admin

  4. La Reine Toronto said

    David Beckam ma za duzo tatuazy wg mnie na calym ciele; ma tez coreczke Harper i nie moge zrozumiec ze zona mu pozwala na takie dekorowanie calego ciala? ma to byc wzorem dla mlodziezy? coz w rodzaju pietnowania?
    To jest dowodem chyba na zachwiana psychike? Lord z taka skora? Pani Krolowa Elzbieta II chyba tez nie lubi tatuazy? wg mnie to tylko przestepcy i marynarze mieli tatuaze?

  5. Re: La Reine…
    A czy nie przeraza (nawet bardziej) ze cala krolewska (kur…wska) rodzinka w Anglii jest od ponad 300 lat sk…rwiona z masoneria?
    I czy nie przeraza fakt, ze…(…) a to moze innym razem…
    =======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S Izba Lordow w Angli jest calkowicie kontrolowana przez zydo-rotshildow..

  6. EyWey said

    Kierunek u Pana szanownego jednostronny ?

    re 5
    Panie Jasko z tego co wiem ta linia jest skundlona z Żydami a prawowici następcy, co przeżyli zamieszkują Australie. Żydzi odsuwając magnaterie od tronów zrobili z nich galaretę a Esterki Holenderskie i Angielskie ` kapłaństwo smoka`

    Masoneria to Żydzi ! Ci biedacy na samym dole to statystyka.

  7. Maćko said

    Artykul interesujacy, ale wydajem mi sie, ze Pan Rekas nie jest milionerem. Na razie, przynajmniej.
    Gdyby nim byl, to by wiedzial, ze produkty luksusowe zaspokajaja nie tylko potrzeby snobistyczne bogatych ale tez i ich wyrafinowane gusta – np. jazda Bentleyem, Rolex czy piekny, luksusowy yacht z Polski kosztuja tyle bo sa lepsze.. 😉
    Nie zapominajac o reklamie i lanuchu prowizji…. 😉

  8. NyndrO said

    Beckham jest o wiele większy lord, niż kśińć elton john.oni w ogóle są takie lordy, jak ja bolek.

  9. Marcin said

    Anglyja lordami stoi. Skoro żydówka Goldsmith mogla zostac duchess of Cambridge to nie widzę powodu aby jakiś wytatuowany kopacz o glosiku dziecka i obiekt westchnień pedałów i wtpchanej bielizny dla chlopcow nie mógł zostać lordem. To dyskryminacja. Niech zostanie tym lordem i udowodni ze ten tytuł nic nie znaczy oprócz podbudówki swojego, próżnego ego.

  10. ego said

    kiedys piłkarz David Beckham powiedział ,że nie jest człowiekiem religijnym ,ale gdyby ktoś szukal związkow z jakąś religią w jego rodzinie,to znalazłby judaizm.Babka Davida Beckhama jest żydówką.Niestety nie pamietam gdzie to czytałem,ale pamietam to dobrze

  11. marrkerr said

    Świetny tekst

  12. LordWał said

    Zgadza sie. Tytuly lordowskie i inne, jak i nagroda Nobla, kiedys mialy znaczenie i (po)wage.
    Od czasu gdy gudlajstwo zaczelo je kupowac nic nie znacza.
    Bolek też winien dostać tytuł „Lord Wał” z teczką TW w herbie od królowej Albionu.

  13. Poziomka said

    Ci wszyscy tzw. „lordowie”, kiedy przyjdzie czas stanąć przed prawdziwym Lordem, okażą się maluczcy na miarę kucyka mongolskiego rasy Gobi.

  14. La Reine Toronto said

    ad 5: alez Panie Jasku, przeraza i odraza; a te tatuaze sa wulgarne i nie swiadcza o poczuciu estetycznym : dlaczego zona projektantka mody toleruje to? no bo to przyklad dla mlodziezy a przy okazji w tym tuszu sa komponenty oslabiajace system endokrynologiczny;
    Lord to tylko tytulik malo znaczacy dla nuworyszy i tych co sie zasluzyli dla NWO; nikt z arystokracji nie bierze tych ‚lordow’ i ‚dam’ powaznie ….to tylko dla publiczki.

    Pozdrawiam Pana z High Park!

Sorry, the comment form is closed at this time.