Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Inaczej zagospodarować glob ziemski

Posted by Marucha w dniu 2017-02-18 (sobota)

W Polsce znalazło się niespodziewanie dużo obrońców islamu. Dużo, ale przeważnie w środowiskach wyposażonych w wielkie media i mających misję nauczania tolerancji.

W stosunkach z pojedynczymi osobami takich obrońców prawie się nie spotyka. Nie bez powodu więc tzw. liberalni działacze społeczni i dziennikarze mają silne poczucie swojej odrębności i wyższości, gdy zwalczają islamofobię. Tak, to prawda, lud jest „ciemny” i obawiam się, że w sprawie islamu nie da się „oświecić”.

Uri Huppert, politolog i prawnik mieszkający w Izraelu, autor znanej książki „Izrael w cieniu fundamentalizmów” (wydawnictwo Sprawy Polityczne), jest współpracownikiem czasopisma „Res Humana”; jego artykuły nieraz uderzają trafnością opinii i sformułowań. W ostatnim numerze tego czasopisma stawia polityczną diagnozę religii muzułmańskiej.

Ale czy islam jest tylko religią? Muzułmanie – pisze Huppert – „w swej absolutnej większości pozostają wierni swej religii, a więc również i swej muzułmańskiej narodowości. Świat chrześcijański nie jest bowiem świadom tego węzła gordyjskiego, który uniemożliwia tradycyjnym muzułmanom być Francuzem lub Polakiem”.

Polska, a także izraelska tradycja konstytucyjna rozróżnia obywatelstwo i narodowość, Francuzi natomiast ją utożsamiają. Mieć obywatelstwo francuskie i nie być Francuzem – to się nie mieści w ich porządku prawnym i społecznym.

„Stąd rozczarowanie i szok Francuzów, że muzułmanie – obywatele Republiki Francuskiej z punktu widzenia narodowościowego Francuzami nie są, ponieważ ich religia jest ich jedyną narodowością. To zderzenie pojęć wyrażające zderzenie przynależności narodowej utrudnia Francuzom zrozumienie konfliktu narodowego i cywilizacyjnego (jaki obecnie ma miejsce).

Ponieważ islam posiada głębokie tendencje misjonarskie i widzi w cywilizacji europejskiej/chrześcijańskiej odwiecznego wroga, konflikt między nim a Europą oświecenia, praw człowieka i tolerancji wypisany jest czarnymi i jak najbardziej czytelnymi zgłoskami. Należy rozumieć tę tragiczną rzeczywistość. (…)

Ślepa ścieżka absolutnej tolerancji doprowadzi do ślepego zaułka. Taki był niestety los demokracji weimarskiej…”, która przekształciła się w demokrację totalitarną (Huppert odwołuje się do znanej książki Talmona), po której przyszedł Hitler.

Podsumowując swoją analizę, izraelski politolog twierdzi: „Islam jest nie tylko wiarą, ale przede wszystkim z góry i precyzyjnie określoną formą życia podług świętego ustawodawstwa, czyli szarijatu i jego interpretacji przez uznanych kaznodziejów”.

Jeszcze niedawno wysłuchiwaliśmy na Zachodzie przepowiedni o rodzącym się (podczas arabskiej wiosny?) liberalnym islamie, a dziś trzeba zgodzić się z Huppertem, gdy twierdzi, że „fundamentalistyczna koncepcja islamu opanowuje dziś całą sferę publiczną”.

Kapitalizm potrzebował – i nadal potrzebuje – taniej siły roboczej i przyciągnął miliony migrantów, bo autochtoniczni pracownicy byli zbyt drodzy i za dużo strajkowali. Dziś masy imigranckie, ale również autochtoniczne, wylewają się z brzegów dotychczasowego porządku instytucjonalnego, tak jak to było po I wojnie światowej, i Huppert słusznie przywołuje Republikę Weimarską i jej zakończenie.

Po każdym większym akcie terrorystycznym rząd francuski urządza manifestacje pod hasłem „miłujmy innego”, co ładnie o nim świadczy, ale zarazem rozbudowuje siły policyjne, które nie wiadomo w czyje ręce w przyszłości popadną. Ogłasza też, że Francja jest w stanie wojny, ale nie wiadomo z kim.

Gdyby jakiś Le Pen pięć lat temu powiedział, że w 2016 r. Francja będzie w stanie wojny z powodu muzułmańskich aktów terroru, zostałby sądownie skazany na rujnującą grzywnę i więzienie, bo za mniej znaczące powiedzonka i aluzje jest ciągle karany.

18 lat temu opublikowałem komentarz pt. „Co czeka Francję?” („Nowe Życie Gospodarcze”, 18 stycznia 1998). Redakcja wyróżniła fragment: „Imigracja urosła do głównego problemu narodowego Francji. Elity polityczne są bezradne wobec problemu, boją się jasnego stawiania sprawy w obawie przed posądzeniem o rasizm i sprzyjanie Frontowi Narodowemu”. Artykuł kończył się zdaniem: „Pesymiści nie wykluczają w dłuższym terminie nawet wojny domowej na tle skutków imigracji”. Wojna, którą obwieszcza prezydent Hollande, to jeszcze nie ta wojna.

Jeden z polityków miał odwagę powiedzieć jakieś 10 lat temu: Europa nie może przyjąć całej nędzy tego świata. Jednak rządy odmawiają podania jakiejś liczby imigrantów, których jeszcze będzie można przyjąć. Dlaczego? Ponieważ według praw człowieka każdemu wolno się osiedlać, gdzie chce.

Powiedzieć, że Europa może przyjąć tylko 500 mln przybyszy, znaczyłoby zrelatywizowanie praw absolutnych. Imigracja będzie oczywiście ograniczona, ale nie przez rządy, lecz na sposób maltuzjański, że tak powiem. Gdy ciasnota będzie już nie do zniesienia, silniejsi pozabijają słabszych, nie wiadomo tylko, kto będzie silniejszy.

Jeśli ktoś poważnie myśli o tych miliardach ludzi przychodzących na świat, niech się zastanowi, jak na nowo zagospodarować Ziemię. Czy wszystkie kapitały muszą być przeznaczone na niepohamowaną konsumpcję mieszkańców Europy i Ameryki i czy wszyscy, którzy chcą się najeść do syta, muszą to robić w Europie lub w Ameryce Północnej?

Bronisław Łagowski
https://www.tygodnikprzeglad.pl

Komentarzy 9 to “Inaczej zagospodarować glob ziemski”

  1. Joannus said

    ”W Polsce znalazło się niespodziewanie dużo obrońców islamu. Dużo, ale przeważnie w środowiskach wyposażonych w wielkie media i mających misję nauczania tolerancji.”

    Skąd oni się biorą, ano wynajęci za pieniądze na realizację etapu planu niejakiego sługi diabła Alberta Pike.
    W którym to katolicy w zwaeciu z islamem mają być wyeliminowani.

  2. Tomek said

    @1

    Otóż nie. Plan Alberta Pike to właśnie III wojna światowa pomiędzy islamem a post-chrześcijaństwem. To r4aczeju ageni Judy szczują na islam, dokładnie jak u Judeoanglosasów.

    W artykule jest sporo przekłamań.

    „Ale czy islam jest tylko religią? Muzułmanie – pisze Huppert – „w swej absolutnej większości pozostają wierni swej religii, a więc również i swej muzułmańskiej narodowości. Świat chrześcijański nie jest bowiem świadom tego węzła gordyjskiego, który uniemożliwia tradycyjnym muzułmanom być Francuzem lub Polakiem”.”

    A CO Z JUDAZIMEM? ZAPOMNIAŁ AUTOR?

    „Ponieważ islam posiada głębokie tendencje misjonarskie i widzi w cywilizacji europejskiej/chrześcijańskiej odwiecznego wroga, konflikt między nim a Europą oświecenia, praw człowieka i tolerancji wypisany jest czarnymi i jak najbardziej czytelnymi zgłoskami. Należy rozumieć tę tragiczną rzeczywistość. (…)”

    BZDURA

    Muzułmanie oczekują na drugie przyjście Chrystusa. Matka Chrystusa to jedyna kobieta wspomniana w Koranie, bynajmniej nie jako prostytutka (tak jest w Talmudzie).

    „Kapitalizm potrzebował – i nadal potrzebuje – taniej siły roboczej i przyciągnął miliony migrantów, bo autochtoniczni pracownicy byli zbyt drodzy i za dużo strajkowali. Dziś masy imigranckie, ale również autochtoniczne, wylewają się z brzegów dotychczasowego porządku instytucjonalnego, tak jak to było po I wojnie światowej, i Huppert słusznie przywołuje Republikę Weimarską i jej zakończenie.”

    HE HE HE

    Kapitalizm przyciągnął masy imigranckie – bombardując Irak, Afganistan, Syrię, niszcząc rewolucjami Magreb. PARADNE.

    Rzytki fajne bzdety piszą.

  3. Rick said

    Książkę w tym temacie napisał Stanisław Kraj ski. W tytule „islam”. Nie czytałem ale obejrzałem YouTuba o tej książce. Muzułmanie w Polsce finansowani są przez Arabii Saudyjską. To jest jeden ruch, choć wiele organizacji. Podział jest pozorny. Mają niewspółmiernie duże wpływy w porównaniu do liczebności jak zresztą judeosatanisci.
    Kościół neokatolicki przez swe dni ekumenizmu z islamem dodatkowo jeszcze głębiej kopie dół dla Polaków.
    Generalnie co tu dużo gadać: judaizm powinien być zdelegalizowany ze względu na rasistowski Talmud a islam ze względu na ten przykład prymitywnych bredni jakim jest Koran. Islam jakoby jest jakimś prawie najwyższym stopniem w masonerii.
    Oczywiście można tutaj w obu przypadkach podpiąć te dwie pseudoreligie pod jakąś większą myśl satanistyczną. Generalnie sensu to nie ma, ale jak ktoś chce ćwiczyć umysł i być pewnym na 1 mln % zamiast tylko 100 to ok. Można też przekonywać innych tymi argumentami. Generalnie to kult szatana, a jaką ma on liturgię, modlitwy i wtajemniczenia, księgi czy proroctwa to najlepiej samemu zostać takim judeo-islamo-satanistą. Z tymże z tej drogi zawrócić się nie da.

  4. Dziadzius said

    „”Świat chrześcijański nie jest bowiem świadom tego węzła gordyjskiego, który uniemożliwia tradycyjnym muzułmanom być Francuzem lub Polakiem”.
    Islam i zydowstwo ( nie moge znalezc odpowiedniego slowa na ta polityczna religie bo nie uwazam ja za judeizm) ma te same cechy religijne a mianowicie obie sa czescia tego samego ‚wezla gordyjskiego’ w tym ze ani islam ani zydowstwo nie moze – nie chce- nie ma dozwolone jakiej kolwiek asymilacji do narodowosci w ktorej zyje lub ktora doji [ dobry przyklad 800 lat zydowstwa w Polsce] dlatego zyd tak dobrze rozumie islam i zyd ( przy pomocy od siebie dawno stworzonej grupy feminazi) jest odpowiedzialny za ten kataklizm niszczacy zachodnio europejska kulture ,historie i tradycja. Mowie ze przy pomocy feminazi – bo poczatek najazdu muzulmanskiego an Europe zacza a sie od dnia kiedy dozwolone zostalo bezapelacyjne morderstwo dzieci ( pod ladnym miekim slowem -aborcja) bo to obnizylo wzrost obywateli jakiegokolwiek narodu i zabicie rodziny a w tym zniszczenie udzialu mezczyzny w komorce rodzinnej i wychowywanie i szkolenie nowego stworzenia a mianowicie „bez nabialu mezczyzny” a reszta to juz dawna histeria.
    Jakiekolwiek poczynania tlumaczenia ze islam to religia pokoju ze to religia podobna do Chrzescijanskiej jest zydowskim Klamstwem popychanym przez zydow i paplanym przez ludzi ktorzy byli kolo nauki ale jej sie nie nauczyli ale przy pomocy zydow i ich pieniedzy te zydowskie pacholki sa papugami zydowskiej opinii wtlaczanej w nasze puste lby.

  5. Boryna said

    Przychylność wobec islamu zaszczepia się poprzez pokazywanie w przekaziorach biednych dzieci arabskich, podobne jak to czynią cyganie na ulicach. Naiwni dają się na to nabierać.

  6. Filomena said

    Nie jestem zwolennikiem islamu i nigdy nie bylam, ale uwazam ze sytuacje nalezy ocenic obiektywnie. Kiedy zaczal sie konflikt na Balkanach ogolnie bronilam Serbow, bo wbrew propagandzie nie Serbowie zaczeli ten caly burdel. To raz. A dwa, na Balkanach rzeczywiscie zaczeli duzo mieszac islamscy fundamentalisci i to w wiekszosci z zewnatrz. Podobnie bylo w Czeczenii. Nie Rosjanie ani w ogole chrzescijanie zaczeli etniczne awantury na Kaukazie. Zaczely to robic bandy Dudajewa. Wyganiali i zabijali nie tylko slowianska i chrzescijanska ludnosc, ale i rowniez Czeczenow, ktorzy nie chcieli ich wspierac.

    Niestety opinia wiekszosci ludzi i w Polsce i na Zachodzie byla inna. Wszyscy obrabiali i Serbow i Rosjan. Nie pomagaly ani historyczne ani logiczne argumenty. Media mialy wiekszy wplyw. Zreszta i tu, i tam muzulmanow Bosniakow, Albanczykow czy Czeczenow wspieral Zachod wiec kazdy uwazal, ze jesli Zachod ich wspiera to chyba jest w tym jakas racja. Ludzie nie rozumieli lub nie chcieli zrozumiec, ze kraje te zostaly opanowane przez bandy fanatykow.

    Prawda natomiast jest taka, ze za calym tym balaganem stoja anglo-syjonscy globalisci i to, co sie dzieje teraz jest dalszym etapem procesu rozwalania tradycyjnych cywilizacji i spoleczenstw. I nie zawsze jak i nie wszedzie w ten proces sa zaangazowani islamscy fanatycy. W bylej Jugoslawii Chorwaci katolicy w wiekszosci przypadkach wspierali muzulmanow przeciw Serbom. A na Ukrainie mamy tzw. banderowcow, ktorzy w wiekszosci sa grekokatolikami choc nie wszyscy, bo sa wsrod nich, i prawoslawni i rozni sekciarze. Fenomen Ukrainy ujawnia nam cos jeszcze wiecej. Na Ukrainie zydzi chabadnicy i syjonisci dzialaja wspolnie z banderowacami przeciw pro-rosyjskim Ukraincom i Rosja z ktorych spora czesc jest prawoslawna. Nigdzie tak wyraznie nie widac machinacji Anglo-Syjonu jak wlasnie na Ukrainie.

    Nie trzeba wiec miec muzulmanow zeby stworzyc konflikt, no napewno duzo latwiej go stworzyc jesli do kraju nasprowadza sie ludzi o zupelnie odmiennych tradycjach i zwyczajach, i jeszcze na dodatek da sie im wszelkie przywileje bez wymagania zadnych obowiazkow. To wlasnie na Zachodzie przez cale dekady robili liberalne rzady. Robily to pod wplywem neo-trockistow czy tez tzw. neokonow. Ze jedni i drudzy maja korzenie talmudyczne nie trzeba nikomu mowic. Wystarczy sprawdzic jakie organizacje i instytucje zachecaly masowa imigracje i kto stal na czel tych organizacji i instytucji. Mowi to samo za siebie.

    Narody wyznajace islam staly sie instrumentem do politycznych i globalistycznych rozgrywek wszechwladnego Anglo-Syjonu. Islam istnieje juz wiele wiekow. Arabowie w wiekszosci przypadkach byli tolerancyjni wzgledem chrzescijan. Nie bylo idealnie, ale dalo sie zyc a nawet przyjaznic. Troche gorzej bylo za Turkow. Ale sam fakt, ze tyle narodow pod rzadami Osmanow zachowalo swoja religie i tozsamosc swiadczy o tym, ze i Turcy zdolni byli do jakiej takiej toleracji. Skad sie wiec wzial taki kompletnie nienormalny twor jak tzw. Panstwo Islamskie.

    Juz w XVIII w swiat islamu – szczegolnie Bliski Wschod – zaczal slabnac, tracic terytoria, dostrzegac swoje zacofanie. W tym samym okresie jednakze ma miejsce jedno bardzo wazne wydarzenie. Pojawia sie na scenie swiata muzulmanskiego kaznodzieja Abdul Wahhab. Ow kaznodzieja idzie przeciw czterem sunickim nurtom islamu, ktore dominowaly od wczesnych czasow jego powstania. Podwaza wszystkie wczesniejsze tradycje islamskie. Wahabici nauczaja, ze caly swiat jest zlozony z balwochwalcow, rowniez wiekszosc muzulmanow, szczegolnie szyitow. Jedynie wahabici sa jedynymi prawowiernymi.

    Istnieja dane, ze dziadek Abdula Wahhaba pochodzil z zydowskeij spolecznosci tureckiej Bursy. Zyl jakis czas w Damaszku, gdzie niby przyjal islam, ale trudnil sie czarnoksiestwem i wrozbami za co go wygnano. Uciekl wiec do Egiptu, ale tam rowniez podpadl wladzy. Stamtad wiec uciekl do Arabii i osiadl w Hedzazie (Hijaz) – terytorium to bylo za czasow Mahometa zamieszkale prze zydow. Tam sie ozenil i pozostal. Tam tez zmienil imie i nazwisko na Marhan bin Ibrahim bin Musa. Tam tez urodzil sie wnuk Abdul Wahhab.

    Wyznawcami wahabickiej sekty zostaly pewne plemiona Arabii i w ciagu kilka dekad opanowaly prawie pol Arabii. Nieco pozniej, bo juz na poczatku 20 wieku z wahabitami zwiazali sie ibn Saudowie, ktorych genealogia jest nieco pogmatwana a ich pochodzenie nie do konca jasne. Z ta wlasnie dynastia zaprzyjaznili sie Anglosasi i poparli ich wladze na terenie calej Arabii w latach 20 stych. W tym samym czasie na terenie Egiptu Wielka Brytania – a konkretniej mowiac jej wywiad – tworza tzw. Braci Muzulmanskich. A na terenach Azji Srodkowej tenze wywiad czynnie wspiera fanatykow Basmaczy, ktorych celem jest oslabienie Sowieckiej Rosji. Czerwonym udaje sie oslabic Basmaczy glownie dlatego, ze i miejscowa muzulmanska ludnosc ma dosyc tych fanatykow.

    Co ciekawe, wahabici pod wieloma wzgledami podobni sa do zydow- chabadnikow. Sama zas dynastia Saudow kieruje sie wszedzie podwojnymi standartami. Udaja naboznych a z drugiej strony prowadza wesole zycie.

  7. markglogg said

    Filomena napisała:

    „Prawda natomiast jest taka, ze za calym tym balaganem stoja anglo-syjonscy globalisci i to, co sie dzieje teraz jest dalszym etapem procesu rozwalania tradycyjnych cywilizacji i spoleczenstw.

    I oto właśnie chodzi żydo-anglosaskim neocons (którzy w znacznej większości pochodzą z Europy Centralnej, jak te wszystkie Wlolfowitze, Deschowitze, Podhoretze, etc – w młodości zazwyczaj to byli bojowi trockiści jak ten James James Burnham, który o nas napisał, w „National Review” (March 10 &14, 1970), aż dwa sdążniste artykuły pt. „THE CASE OF MOUNTAIN CLIMBERS” (przenoszących przez Tatry paryskie „Kultury” do PRL-u w roku 1969).

    Mianowicie po obaleniu komunizmu w Europie Wschodniej, amerykańskim globalistom się wydawało, że już mają władzę nad całym światem. Ale z krajami islamu – w pierwszych latach 1990 przede wszystkim z nie arabskim Iranem – zaczęło im iść jak po grudzie. Dlatego, jak przypomniała to przed kilkunastu laty szwajcarska gazeta „Zeit Fragen”, rządzący neocons wezwali do Waszyngtonu znanego francuskiego antropologa i antykomunistę jednocześnie, profesora Alaina Besançon, by zrobil im wykład na temat przyczyn, dla których w opanowaniu krajów islamu idzie im jak po grudzie. I tenże antropolog im powiedział co następuje: otóż islam i judaizm są do siebie bardzo podobne ZEWNĘTRZNIE: obie religie zakazują jeść wieprzowiny, mają święto już w piątek wieczór, mają zakaz robienia wizerunków ludzi i zwierząt itd.

    Ale od WEWNĄTRZ judaizm oraz chrześcijaństwo WYZNAJE TEGO SAMEGO BOGA, natomiast w islamie Bóg-Allach, wychwalany az 40 imionami w Koranie, jest całkowicie od tego Jahwe znanego ze Starego i Nowego Testamentu odmienny. Nie będę tutaj wskazywał dlaczego tak twierdził także i początkowo chrześcijański – a potem komunistyczny – francuski filozof Roger Garaudy, który na starość, w wieku lat bodajże 80, oficjalnie przeszedł na islam, popierając tezy negacjonistów Holokaustu (za co musiał zapłacić we Francji, pod koniec lat 1990 karę bodajże aż 100 tysięcy euro, częściowo mu sponsorowaną przez władze Iranu).

    —————
    „Bóg” judaizmu i Bóg katolików to różne byty. Istnieje na ten temat duża wiedza.
    Admin

  8. Filomena said

    Chabadnicy nauczaja, ze Mosziach (zydowski mesjasz) przyjdzie kiedy bedzie wielka wojna miedzy wszystkimi gojami. Chabadnikom jak najbardziej jest na reke zeby muzulmanie i chrzescijanie – nawet ci pseudo-chrzescijanie (czy post-chrzescijanie) zderzyli sie ze soba. Im wiecej beda sie ze soba bic tym lepiej – tym szybciej wladze nad swiatem przejmie Mosziach. Ich wspolnicy syjonisci, ktorzy w mesjasza niekoniecznie wierza a czesc z nich nawet jest ateistami tez uwazaja wielka wojne jako droge do dominowania nad swiatem. Sa dwie drogi do pozbycia sie innych kultur i cywilizacji. Jedna – niech sie wszyscy ze soba mieszaja. Wtedy z czasem straca swoja tozsamosc. Druga – jak sie nie moga wymieszac, niech sie bija ile wejdzie. Niech sie nawzajem wyniszczaja.

    Zeby omamic gojowska publike prowadzi sie tzw. podwojna gre. Jak ta gra wyglada? Znana syjonistka pseudo-uczona Bat Ye’or oplakuje w swoich ksiazkach losy chrzescijan pod wielowiekowym islamskim jarzmem. Nawoluje do solidarnosci miedzy zydami a chrzescijanami. Forsuje mit o judeo-chrzescijanskiej cywilizacji, ktora cale wieki zagrozona byla strasznym swiatem islamu. Pod niebiosy wychwala protestanckie sekty i posoborowy Kosciol Katolicki. Nazywa Izrael jedyna demokracja na Bliskim Wschodzie. Na uroczystej kolacji w USA robi wyklad na temat strasznego losu Serbow pod wladza osmanska. Druga zas syjonistka kilkukrotna przechrzta pani Madeleine Albright jakos zapomina o rzekomej solidarnosci zydow i chrzescijan i wysyla na chrzescijanskich Serbow bomby oczywiscie azeby bronic bandy muzulmanow Albanczykow. Pani Albright zapomina tez, ze to Serbowie uratowali jej zycia. Drugi syjonista Kouchner rowniez popiera muzulmanow w Kosowie, zostaje jego gubernatorem i robi geszeft na serbskich chrzescijanskich organach.

    Na tym nie koniec. Na calym Zachodzie panuje kult Holokaustu. Nie ma chyba wiekszego tabu od Holokaustu a najwiekszym przestepstwem jest tzw antysemityzm. Zydzi wszedzie widza antysemityzm. Kazdy, kto probuje byc patriota swojego kraju podejrzewany jest o antysemityzm i rasizm. Nawet Trumpowi, ktory jest tesciem rodowitego talmudysty przyczepiono latke rasisty. Za to na Ukrainie ten sam Kahal nie widzi zadnych nieprawidlowosci. Pokrzykiwanie „Moskaliaku na giliaku” czy „Moskali na nozi” nie jest rasizmem a Chabad na calego wspolpracuje z banderowcami, potomkami najwiekszych siepaczy zydow. Powstalo nawet pojecie: zydobanderowiec.

    Nie dajmy sie wiec wciagnac w kolo. Badzmy ostrozni. Nie dajmy sie oglupic slodkim slowkom syjonistow i chabadnikow. Juz kto jak kto, ale oni nigdy przyjacielami chrzescijan nie byli, nie sa i nie beda.

    Zobaczmy, co robi Rosja, kogo wspiera i kogo bierze za sojusznikow – w wiekszosci muzulmanska Syrie, Egipt, szyicki Iran, nawet do pewnego stopnia Turcje, jak i rowniez ateistyczne czy po czesci poganskie Chiny. Sa muzulmanskie kraje z ktorymi mozna sie dogadac a nawet przyjaznic.

    Oczywiscie rodzime narody jak np. rdzenni Francuzi czyli ludzie identyfikujacy sie z francuska kultura i porzadkiem maja prawo sie bronic i powinny sie bronic przed agresywnymi wyczynami nie-Francuzow czy wrogow francuskiej kultury. Podobnie powinno byc w innych panstwach Europy. Przybysze powinni znac swoje miejsce. Za sianie buntow powinni byc surowo karani. Jest to logiczne i moralnie wlasciwe podejscie. To, ze kraje Europy pozwalaja sobie na podobne rozboje wrogiego elementu swiadczy jak daleko zabrnely w bagno liberalizmu i jak daly sie zmanipulowac talmudystom.

  9. markglogg said

    Ad opinia „„Bóg” judaizmu i Bóg katolików to różne byty. Istnieje na ten temat duża wiedza.
    Admin
    @7

    Przytaczam dość stary (25 Kwi ’09) komentarz JerzegoS przy okazji postu: Re: Ustrój Wielkich Gangsterów https://prawda2.info/viewtopic.php?t=7188

    Odpowiedz z cytatem

    We wstępie do rozdziału I „Synagoga Szatana” Michael Jones przypomina opinię zawartą w książce „Historia Żydów”
    Heinricha Graetza z początku XX wieku,
    że „Judaizm, aby od wewnątrz podbić Rzym,
    musiał ulec modyfikacji,
    w toku owej przemiany (sekta chrześcijan) zerwała z nim, i stała się nader wrogą wobec własnego źródła”
    .

    Na tej historycznej podstawie wielu krytyków chrześcijaństwa (Karol Marks w wieku XIX, Acharya obecnie) utrzymuje,

    że wskutek swego „obciążenia dziedzicznego”

    chrześcijanie są z konieczności forpocztą rządów judaistów

    i że to chrześcijanie w sposób automatyczny,
    zgodnie z instrukcjami jakie zostały wmontowane w ich księgi kanoniczne (ST + NT),

    muszą dążyć do budowy NWO, czyli Zunifikowanego Światowego Imperium,

    w którym będzie

    „Jeden Pasterz (kapłani Izraela) i Jedna Owczarnia (zglajszachtowane światowe, beznarodowe ‘człowiekowisko’)”

    – patrz ewangelista Jan 10, 16 i wcześniejsi prorocy Izraela, np.Ezech. 34,23.[/quote]

    Nb. Michael Jones odwiedzał mnie w Zakopanem prawie dokładnie 10 lat temu.

Sorry, the comment form is closed at this time.