Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wszystkiemu winni są Rosjanie i Serbowie

Posted by Marucha w dniu 2017-02-20 (poniedziałek)

Nie jestem zwolennikiem islamu i nigdy nie byłam, ale uważam że sytuację należy ocenić obiektywnie. Kiedy zaczął się konflikt na Bałkanach, ogólnie broniłam Serbów, bo wbrew propagandzie nie Serbowie zaczęli ten cały burdel. To raz. A dwa, na Bałkanach rzeczywiście zaczęli dużo mieszać islamscy fundamentaliści, i to w większości z zewnątrz.

Podobnie było w Czeczenii. Nie Rosjanie ani w ogóle chrześcijanie zaczęli etniczne awantury na Kaukazie. Zaczęły to robić bandy Dudajewa. Wyganiali i zabijali nie tylko słowiańską i chrześcijańską ludność, ale i również Czeczenów, którzy nie chcieli ich wspierać.

Niestety opinia większości ludzi i w Polsce i na Zachodzie była inna. Wszyscy obrabiali i Serbów i Rosjan. Nie pomagały ani historyczne, ani logiczne argumenty. Media miały większy wpływ. Zresztą i tu, i tam, muzułmanów – Bosniakow, Albańczyków czy Czeczenów – wspierał Zachód, więc każdy uważał, że jeśli Zachód ich wspiera, to chyba jest w tym jakaś racja. Ludzie nie rozumieli lub nie chcieli zrozumieć, że kraje te zostały opanowane przez bandy fanatyków.

Prawda natomiast jest taka, że za całym tym bałaganem stoją anglo-syjońscy globaliści i to, co się dzieje teraz jest dalszym etapem procesu rozwalania tradycyjnych cywilizacji i społeczeństw.

I nie zawsze jak i nie wszędzie w ten proces są zaangażowani islamscy fanatycy. W byłej Jugosławii Chorwaci-katolicy w większości przypadków wspierali muzułmanów przeciw Serbom.

A na Ukrainie mamy tzw. banderowców, którzy w większości są grekokatolikami, choć nie wszyscy, bo są wśród nich i prawosławni i różni sekciarze. Fenomen Ukrainy ujawnia nam jeszcze coś więcej. Na Ukrainie żydzi chabadnicy i syjoniści działają wspólnie z banderowcami, z których spora część jest prawosławna, przeciw pro-rosyjskim Ukraińcom i Rosji. Nigdzie tak wyraźnie nie widać machinacji Anglo-Syjonu jak właśnie na Ukrainie.

Nie potrzeba więc muzułmanów, żeby stworzyć konflikt… no na pewno dużo łatwiej go stworzyć, jeśli do kraju nasprowadza się ludzi o zupełnie odmiennych tradycjach i zwyczajach, i jeszcze na dodatek da się im wszelkie przywileje bez wymagania żadnych obowiązków.

To właśnie na Zachodzie przez całe dekady robili liberalne rządy. Robiły to pod wpływem neo-trockistów czy też tzw. neokonów. Że jedni i drudzy mają korzenie talmudyczne nie trzeba nikomu mówić. Wystarczy sprawdzić jakie organizację i instytucje zachęcały do masowej imigracji i kto stał na czele tych organizacji i instytucji. Mówi to samo za siebie.

Narody wyznające islam stały się instrumentem do politycznych i globalistycznych rozgrywek wszechwładnego Anglo-Syjonu. Islam istnieje już wiele wieków. Arabowie w większości przypadkach byli tolerancyjni względem chrześcijan. Nie było idealnie, ale dało się żyć a nawet przyjaźnić. Trochę gorzej było za Turków. Ale sam fakt, że tyle narodów pod rządami Osmanów zachowało swoją religię i tożsamość świadczy o tym, że i Turcy zdolni byli do jakiej takiej tolerancji. Skąd się więc wziął taki kompletnie nienormalny twór jak tzw. Państwo Islamskie?

Już w XVIII w świat islamu – szczególnie Bliski Wschód – zaczął słabnąć, tracić terytoria, dostrzegać swoje zacofanie. W tym samym okresie jednakże ma miejsce jedno bardzo ważne wydarzenie. Pojawia się na scenie świata muzułmańskiego kaznodzieja Abdul Wahhab. Ów kaznodzieja idzie przeciw czterem sunnickim nurtom islamu, które dominowały od wczesnych czasów jego powstania. Podważa wszystkie wcześniejsze tradycje islamskie.

Wahabici nauczają, że cały świat jest złożony z bałwochwalców, również większość muzułmanów, szczególnie szyitów. Jedynie wahabici są jedynymi prawowiernymi.

Istnieją dane, że dziadek Abdula Wahhaba pochodził z żydowskiej społeczności tureckiej Bursy. Żył jakiś czas w Damaszku, gdzie niby przyjął islam, ale trudnił się czarnoksięstwem i wróżbami, za co go wygnano. Uciekł więc do Egiptu, ale tam również podpadł władzy. Stamtąd więc uciekł do Arabii i osiadł w Hedżazie (Hijaz) – terytorium to było za czasów Mahometa zamieszkałe prze żydów. Tam się ożenił i pozostał. Tam też zmienił imię i nazwisko na Marhan bin Ibrahim bin Musa. Tam też urodził się wnuk Abdul Wahhab.

Wyznawcami wahabickiej sekty zostały pewne plemiona Arabii i w ciągu kilka dekad opanowały prawie pół kraju. Nieco później, bo już na początku 20 wieku, z wahabitami związali się ibn Saudowie, których genealogia jest nieco pogmatwana a ich pochodzenie nie do końca jasne. Z tą właśnie dynastią zaprzyjaźnili się Anglosasi i poparli ich władzę na terenie całej Arabii w latach 20-stych.

W tym samym czasie na terenie Egiptu Wielka Brytania – a konkretniej mówiąc jej wywiad – tworzą tzw. Braci Muzułmańskich. A na terenach Azji Środkowej tenże wywiad czynnie wspiera fanatyków Basmaczy, których celem jest osłabienie Sowieckiej Rosji. Czerwonym udaje się osłabić Basmaczy głównie dlatego, że i miejscowa muzułmańska ludność ma dosyć tych fanatyków.

Co ciekawe, wahabici pod wieloma względami podobni są do żydów- chabadnikow. Sama zaś dynastia Saudów kieruje się wszędzie podwójnymi standardami. Udają nabożnych a z drugiej strony prowadzą wesołe życie.

Filomena

Komentarzy 7 to “Wszystkiemu winni są Rosjanie i Serbowie”

  1. Marcin said

    Polityczny islam to wynalazek żydostwa. Jak większość skurwialych ideologii.

  2. NICK said

    Czy to jest tekst autorski?
    Jeśli tak to gratulacje.

  3. Władek said

    Wahabici to sekta żydowska a nie arabska, tak jak sami Saudowie. Skłonność do pedofilii, mordów i obżarstwa różni ich od typowych Arabów.

  4. Halszka said

    Bardzo ciekawe.
    Poza wywiadem brytyjskim, można by jeszcze wspomnieć o roli wywiadu niemieckiego.
    Oczywiście demokratyczne służby demokratycznych Niemiec nie mają i nie mogą mieć absolutnie nic wspólnego z hitlerowską Abwehrą. Tylko jakimś dziwnym trafem te współczesne służby idą tym samym, przetartym szlakiem i nawiązują te same kontakty.
    W czasie II wojny światowej Niemcom na terenie Kosowa świetnie się współpracowało z napływową ludnością albańską. Albańczycy (dzisiaj dla zmyłki zwani „Kosowarami”) utworzyli nawet dywizję SS „Skanderbeg”. Dywizja ta wspólnie z Niemcami mordowała Serbów i wypędzała ich z Kosowa. Już wtedy Kosowo było dla Niemców interesujące z uwagi na ogromne bogactwa mineralne. Nawiązane wtedy kontakty owocnie reaktywowano w czasie wojny o Kosowo w 1999 r.

    Na Ukrainie w czasie wojny Niemców wspierały OUN i UPA. Po wojnie Bandera i wraz z gronem współtowarzyszy znalazł ciepłe schronienie i miskę strawy w Monachium, blisko siedziby wywiadu BND i radia Wolna Europa. Nie udało się tych „antykomunistycznych bojowników” przechować do czasu pomarańczowej rewolucji, ale kontakty były podtrzymywane. Na Majdanie Niemcy mieli już własnego kandydata, przygotowanego przez Fundację Adenauera do objęcia w Kijowie najwyższych stanowisk: popularnego boksera Kliczkę. Jego wyrolowała jednak piękna Nuland.

  5. Filomena said

    @ 3

    Zupelna prawda. Arabowie szczegolnie z Syrii, Iraku, Egiptu, Libanu, Jordanu maja bardzo negatywna opinie o Saudach uwazajac ich za degeneratow. Oj nie ciesza sie Saudowie popularnoscia na Bliskim Wschodzie a juz wyjatkowo nie znosza ich Persowie. I w indyjskim Kaszmirze, i w Afganistanie i Pakistanie, w Algerii i na Kaukazie, na Balkanach, swego czasu i w Indonezji wszedzie za konfliktami w tych regionach stoja Saudowie wahabici. Nie kto inny.

    Przypomne rowniez, ze glowny terrorysta Kaukazu tzw. Emir ibn Chattab byl, jak oswiadczyl ojciec Ramzana Kadyrowa, zydem z Jemenu zamieszkalym w Jordanie. Achmed Kadyrow, ktory byl muzulmanskim duchownym, osobiscie jezdzil na Bliski Wschod czyli do Jordanu i tam szukal informacji i danych o ibn Chattabie. Okazalo sie, ze ibn Chattab ma bardzo niejasne pochodzenie i ze w rzeczywistosci nie jest Jordanczykiem.

  6. revers said

    -+a kt winny jest ostatnich 4 mordow na ambasadorach rosyjskich w ostanich 3 -cach?
    http://theduran.com/4-dead-russian-diplomats-in-3-months/

    Czy chocby brata Kima w Malezji bo juz znalezli winna malezyjska muzulmanke za otrucie brata Kima, choc zleceniodawcy sa nietykalni.

  7. Władek said

    Ad. 5.

    O związkach Saudów i wahabitów z żydostwem można sporo poczytać, ale mało jest po polsku. A informacja o żydowskim pochodzeniu Chattaba jest niezwykle ciekawa – dziękuję za nią!

Sorry, the comment form is closed at this time.