Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kierowca Seicento niewinny?

Posted by Marucha w dniu 2017-02-21 (wtorek)

Na to wskazywałoby nagranie monitoringu z miejsca wypadku. Ujawniono taśmy, które przekazał śledczym jeden z pracowników warsztatu samochodowego w Oświęcimiu, którego kamery zarejestrowały zdarzenie.

Wszystko wskazuje na to, że minister Błaszczak minął się z prawdą, a właściwie wyprzedził ją na podwójnej ciągłej. Z taśm wynika, że potwierdzają się zeznania matki 21-letniego kierowcy Seicento. Widać wyraźnie, że środkowy samochód z rządowej kolumny — ten najważniejszy, wiozący premier Szydło — nie ma włączonej sygnalizacji świetlnej.

Aby w świetle prawa stanowić pojazd uprzywilejowany, rządowa kolumna musiałaby być oznakowana w sposób następujący: pierwsze i trzecie auto ma włączone niebiesko-czerwone koguty, środkowy samochód — tylko niebieskie. Prócz tego wymagany jest obowiązkowy sygnał dźwiękowy.

Jeżeli tego oznaczenia zabraknie, można spokojnie uznać, że pojazdy te obowiązują standardowe przepisy, jak każdego kierowcę na polskiej drodze.

Tymczasem pierwszy samochód z kolumny, jadący przez Oświęcim, znajdował się w dużej — bo aż 30-metrowej odległości od drugiego. Dlatego zmylił młodego kierowcę Fiata. Ten, nie widząc kolejnych kogutów, podjął próbę skrętu w lewo — i to stało się przyczyną wypadku.

Dla całej sprawy znaczący jest fakt użycia syren. Śledczy nie potrafią na dzień dzisiejszy ustalić, czy były one włączone. Do niedzieli przesłuchano 6 świadków. Troje miało potwierdzić wersję BOR — że sygnały dźwiękowe były słyszalne. Przy tej wersji upiera się również szef MSW Mariusz Błaszczak.

Jednak widać, że rząd po prostu kręci w sprawie tego wypadku. W wersji zdarzenia lansowanej przez rząd jest mnóstwo nieścisłości. Politycy opozycji zaprzeczają, jakoby kierowca Seicento miał przyznać się do winy i zeznać, że za głośno słuchał muzyki w aucie, dlatego nie usłyszał syren. Podobno o tym wszystkim dowiedział się z telewizji. Również niepokój budzi fakt wyprzedzania jego samochodu na podwójnej ciągłej linii.

W każdym razie jednego możemy być pewni: nagrania wykazały brak odpowiedniego oznaczenia, zatem można już wytknąć rządowi pierwsze przekłamanie.

Antonina Świst
Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.
https://pl.sputniknews.com

Odpowiedzi: 30 to “Kierowca Seicento niewinny?”

  1. JerzyS said

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem ministra Błaszczaka!

    A jakie tu ma znaczenie prawda?

  2. rafal z said

    zamach! to był zamach! 😛

  3. rafal z said

    i tylko ten przeklęty polski naród… stoi na drodze… NAM hehehe

  4. Adam Ryglowski said

    A jaka jest prawda ????
    PRAWDA wydawana była w Moskwie – i co z tego ???
    JAKI GOSPODARZ – TAKIE GOSPODARSTWO
    …..
    A NIE PASOWAŁO WSIĄŚĆ DO HELIKOPTERA
    I BEZ PRZESIADEK -…….. – I DRAKI WYSIĄŚĆ
    przy ogródku , abo przy remizie (???)
    ….
    normalni , chytre byznesmeny mają takie cudaki
    ,( za pół ceny „rozbitka”) – i latają szybciej ,NIE jak te WOLNE KOLUMNY ……
    🙂
    ……
    A nie jestem ani tych , ani tych . ja CZEKAM , AŻ MOŻE ZACZNIE SIĘ REALIZOWAĆ wersja Jerzego Roberta NOWAKA !!!
    ….
    toruń chłopa zdradził , ale NIE WSZYSCY SĄ
    SKLEROTYKAMI .
    ….
    ….
    A co tam u „ojca Jud. „z Tor. ???(od Iskariotu )
    Bo u normalnych KSIĘŻY zawsze pod stromą górę , i zawsze po „plecach
    PS

    P.S Rafal Z – wracaj gostku MIGUSIEM , SKĄD cię bazgroło przysłali .
    Zarobiłeś ????


    Pomerdaj ogonkiem – I W O N , BO GUMA .,
    (a jakżeś polityczny – to może pomoże ci
    gnojku pas z klamrą ) miałem i jedno , i
    drugie na sobie – tylko w zupełnie innych
    okolicznościach .
    ‚-‚
    🙂
    :

  5. Piskorz said

    re art..” Przy tej wersji upiera się również szef MSW Mariusz Błaszczak.” PANIE BŁASZCZAK, pan wie że dzwoni, tylko nie wie w którym kościele..!! Jak pan tam nie było,…to- o co japę otwierać..

  6. wiesioUSA said

    TO BYŁ ZAMACH !!!

    Niedługo będzie organizowana miesięcznica ,później standardowo rocznice.

    https://pl.pricett.com/a/pierwsza-miesiecznica-zamachu-na-ministra-antoniego-macierewicza/9312529
    sobota, 25. luty 2017, Warsaw, Pierwsza miesięcznica zamachu na Macierewicza

    Rydzol i przygłupy w mocy tego belzebuba już się szykują do obchodów 🙂

  7. panMarek said

    Pisząc „Dlatego zmylił młodego kierowcę Fiata. Ten, nie widząc kolejnych kogutów, podjął próbę skrętu w lewo — i to stało się przyczyną wypadku” pani Antonina Świst daje nam do zrozumienia, że nawet nie czytała Kodeksu drogowego.

    A ja twierdzę, że najbardziej prawdopodobna teoria dedukcyjna jest taka, że siły, które pan Michalkiewicz często opisuje jako pociągające za sznurki z tylnych szeregów, znowu próbowały czegoś dokonać oraz, że pracownicy BOR są w tych akcjach umoczeni po uszy co też zauważył p. Stanisław w jednym z felietonów.
    Sądzić należy, że w czterech ostatnich wypadkach: z prezydentem Dudą, kolizji polskiej kolumny rządowej w Izraelu, min. Macierewiczem i premier Szydło nie chodziło o zamachy na te osoby. Chodzi raczej o psychologiczną ‘padgotowkę’, o to, że jak po tylu wypadkach będzie w końcu wypadek śmiertelny to wszyscy stwierdzą, że to normalne, bo tak w końcu musiało się skończyć.
    Na razie wyrabiają statystykę a śmierć przyjdzie we właściwym momencie. Na miejscu p. Kaczyńskiego bym bardzo uważał. Dzieje się coś dziwnego.
    Wszystko wskazuje, że chodzi tu o stworzenie łańcucha katastrof samochodowych celem ‚padgatowki’ psychicznej telewidzów a celem tej ostatniej i właściwej katastrofy będzie Jarosław Kaczyński. Przemawia za tym słaba jego ochrona i słaby samochód oraz to, że to on pociąga za wszystkie sznurki w PiSie i de facto w Państwie.
    Być może tak ma być. Przynajmniej ja tak to widzę. Chodzi o prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Jak z nim się uporają to z resztą pójdzie im równie łatwo jak w A.D. 2010. Zwykły pośle Jarosławie Kaczyński – nie bądź głupi nie daj się zabić!

  8. panMarek said

    cyt. z ~Antytargowica
    „Coś POminęliście niemiecka interio o przeszłości i „karierze” pana mecensa POcieja. Według akt IPN „Lucky” to znany w okresie PRL adwokat Władysław August Pociej. Teraz kontynuatorem rodzinnej adwokackiej tradycji jest jego syn, mec. Aleksander August Pociej. Przypomnijmy: Władysław Pociej był obrońcą w sprawach politycznych „taterników” i „komandosów”, reprezentował także interesy zdekonspirowanych i aresztowanych na Zachodzie agentów komunistycznego wywiadu wojskowego. W latach 70. był pełnomocnikiem procesowym mordercy Piotra Filipczyńskiego (Petera Vogla – okrzykniętego przez prasę „kasjerem lewicy”), a po 1990 r. występował jako adwokat Bogusława Bagsika w aferze ART-B. „Lucky” został zwerbowany przez bezpiekę już w 1947 r., w niespełna 30 roku swego życia. Służba Bezpieczeństwa po ponad 30-letniej współpracy wykreśliła go z ewidencji agenturalnej dopiero w grudniu 1988 r. ze względu na dekonspirację oraz brak możliwości operacyjnych. Klienci z PO Publikacja „Gazety Polskiej” jest o tyle ważna, iż dotyczy ojca Aleksandra Pocieja – pełnomocnika procesowego rodziny poległego w Smoleńsku polityka PO Arkadiusza Rybickiego. Pełnomocnika, który zdążył się wpisać w rosyjską narrację wyjaśnienia przyczyn katastrofy rządowego tupolewa, a który swoje pierwsze kroki zawodowe zaczynał w przedsiębiorstwach kontrolowanych przez komunistyczny wywiad wojskowy, a następnie przez WSI. Przypomnijmy, iż Aleksander Pociej wraz z Jackiem Dubois (juniorem) są wspólnikami znanej (i drogiej) warszawskiej Kancelarii Adwokackiej „Pociej, Dubois i Wspólnicy”. Od 2006 r. reprezentuje ona Platformę Obywatelską przed sądami. Pociej i Dubois reprezentowali m.in. byłą posłankę PO Beatę Sawicką oskarżoną o korupcję. Mecenas Pociej wpłacił za nią nawet 300 tys. zł kaucji – jak stwierdził – z własnych pieniędzy. W 2008 r. prasa ujawniła, że kancelaria ta dostała zlecenie na obsługę państwowej spółki Narodowe Centrum Sportu. Roczny kontrakt miał opiewać na 600 tys. zł. Opisywano również związki Dubois z J&S Energy. Adwokat zasiadał m.in. w radzie nadzorczej spółki, której w grudniu 2007 r. wicepremier Waldemar Pawlak darował rekordową karę prawie pół miliarda złotych. Wspólnik Pocieja jest poza tym oskarżony o utrudnianie jednego ze śledztw w sprawie tzw. grupy pruszkowskiej. Dubois junior miał przekazać ściganemu listem gończym gangsterowi kserokopię akt śledztwa, które uzyskał jako obrońca innych osób. Wśród materiałów były m.in. zeznania świadków koronnych oraz osób występujących w charakterze pokrzywdzonych. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego Warszawa – Śródmieście w 2005 r. Proces nadal się toczy. W okresie kampanii prezydenckiej 2010 r. kancelaria Pocieja i Dubois reprezentowała w sporach sądowych z Jarosławem Kaczyńskim Bronisława Komorowskiego – kandydata PO na urząd prezydenta. Kancelaria pośrednio, poprzez swego współpracownika – adwokat Barbarę Kardynię-Bednarską, aktywnie wspiera również prywatne interesy skompromitowanego udziałem w aferze hazardowej prominentnego polityka PO – Zbigniewa Chlebowskiego. Do głównych klientów kancelarii Pocieja i Dubois należą instytucje państwowe i samorządowe oraz spółki Skarbu Państwa, takie jak: Ministerstwo Skarbu Państwa. m.st. Warszawa, Totalizator Sportowy, Narodowe Centrum Sportu, PP Poczta Polska, oraz duże prywatne firmy: Prokom Investment SA; Elektrim SA oraz Coface SA.”

  9. karlik said

    „Tymczasem pierwszy samochód z kolumny, jadący przez Oświęcim, znajdował się w dużej — bo aż 30-metrowej odległości od drugiego. Dlatego zmylił młodego kierowcę Fiata. Ten, nie widząc kolejnych kogutów, podjął próbę skrętu w lewo — i to stało się przyczyną wypadku.”
    Nie widział kogutów czy samochodów, bo jeżeli widział samochody bez kogutów, to albo zamach , albo samobójstwo…

  10. rafal z said

    Panie Marku….litości

    jak się zapierda.. po mieście mając w dupie przepisy… to jak można mieć pretensje, że gość się ZASTOSOWAŁ do kodeksu ruchu drogowego? no qrwa JAK?

    Pana problem i innych naiwnych PISiorów polega na tym, że WIERZYCIE w PIS a rzeczywistość naginacie do swojej wiary.

    WBIJ PAN SOBIE DO GŁOWY, ŻE PIS TO JEST PARTIA OKRĄGŁOSTOŁOWA(wykluta w tym samym gównie co PO) a dlaczego okrągłostołowa? bo ma NIEZLICZONĄ ILOŚĆ KANTÓW(usłyszane) hehhe

    No, Ameryki Pan nam raczej nie odkrył…
    Admin

  11. Leks said

    Mysle, ze uda sie zahamowac tworzenie z kierowcow BOR bezwzglednych piratow drogowych.
    Zdarzenie z Oswiecimia pokazuje, ze BOR nie jest w stanie zapewnic bezpieczenstwa premierowi. Wynika to z idiotycznego przekonania BOR, ze na szosie moze wszystko, a jak piraci z BOR kreuja wypadek, to winna jest ofiara wypadku – tutaj 21-latek.
    Polacy sa przeciwni takiemu prawu. Kazdy Polak ktory znajdzie sie w podobnym krachu jest winny – zdaniem „naszych wladz” i „naszego prawa”.

    Podobnie bylo z wypadkiem drogowym naszego drogiego Bronislawa (Geremka). „Nasza wladza” po tym glosnym samobojstwie, robiac go na swietego posrod braci starszych, przyjela klamstwa i winna miala byc ofiara szalenstw drogiego Bronislawa. Szykany wobec poszkodowanego nie mialy konca.
    Czy to na pewno Polacy prowadzili tamto sledztwo? A czy to Polacy prowadza to sledztwo? – nas Polakow ZAWSZE obowiazywalo dazenie do PRAWDY.

  12. anonim said

    To nie było samobójstwo panie Leks tylko „La petite mort” która za sprawą Polskiego Goja stojącego albo raczej poruszającego się na drodze na nieoczekiwanie dla niego już nie swoim pasie przerodziła się w „mort subite”

    Tu jest Polin i przerośnięte ego strasznych niebraci…
    w hameryce jak się Bush młodszy prawie zabił preclem to wytwórcy ani sprzedawcy „za zamachu” po sądach nie ciągali…

  13. panMarek said

    ad 10. Panie Rafal Z:
    1. Nie jestem PiSiorem i nigdy nie byłem.
    2. Nie mam żadnych problemów a w szczególności nie wierzę w PiS (co by to miało nie znaczyć)
    3. Lech Kaczyński był zaproszony przez gen. Kiszczaka w pierwszym rzucie a Jarosław dołączył na prośbę Lecha za zgodą Kiszczaka (mało kto wie)

    Co zaś się tyszy kolizji/wypadku to jaki „gość się ZASTOSOWAŁ do kodeksu ruchu drogowego” – rozumiem, że ten 21 latek co ma pojęcie o jeżdżeniu, podobnie do Pana.
    Przypomnę więc: Jeden 21-letni małolat ze słuchawkami na uszach, bez znajomości kodeksu drogowego, który nie widział, że przepisy stanowią:
    Art. 22.
    1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.
    4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać.
    5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu.
    Art.53
    2. Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych tylko w razie, gdy:
    1) uczestniczy:
    b) w przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych, c) w wykonywaniu zadań związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, którym na mocy odrębnych przepisów przysługuje ochrona; 2) pojazd wysyła jednocześnie sygnały świetlny i dźwiękowy;
    3) w pojeździe włączone są światła drogowe lub mijania.

    Problem to małolat będzie dopiero miał, jak się okaże, że nie miał OC.

    Tak więc prawda jest taka,że ten chłopaczek, który miał już ponoć kilka wypadków, skręcił w lewo, nie upewniwszy się … (Ustawa Prawo o ruchu drogowym) i doprowadził do rozbici państwowego auta za 1 mln. zł oraz do trwałego uszczerbku zdrowia dwóch BORowców. Ponoć małolat słuchał głośnej muzyki w tym swoim Secento (cały tył skorodowany) i nie przyszło mu do pustej głowy spojrzeć w lusterka.

  14. panMarek said

    Dariusz Loranty mówi, co trzeba zmienić w pracy BOR i zabezpieczeniu VIP-ów:
    „Nie wierzę, że kolumna jechała z małą szybkością. Prawdopodobnie jechali z szybkością 60-70 km/godz. co nie jest jakąś niebezpieczną prędkością dla „borowików”. W tym przypadku mamy do czynienia ze zjawiskiem, kiedy kierowca chce się „podłączyć” za pojazdem uprzywilejowanym jadącym na sygnale. To jest niestety zmorą w Polsce, szczególnie wśród młodych kierowców. Oni często to robią, kiedy na sygnale jedzie np. karetka pogotowia, to oni wpychają się na wolny tor za tym samochodem.
    W tym przypadku kierowca seicento przepuścił pierwszy samochód jadący na sygnale. Nie wiedząc, że to kolumna aut, nie zauważył drugiego i uderzył w niego. Uszkodzenia wskazują, iż dokonał gwałtownego skrętu w lewo, praktycznie postawił swoje auto w poprzek nadjeżdżającej limuzyny z premier uderzając w jej bok. Dokładnie w błotnik prawy pomiędzy drzwiami pasażera a przednim kołem. Jego auto miało niski punkt ciężkości i uderzyło częścią przeznaczoną do kolizji, zderzakiem. Dlatego ma tak mało uszkodzeń. Z kolei limuzyna została zepchnięta z toru jazdy i w ostatecznie uderzyła w drzewo.”
    Dariusz Loranty – polski policjant, czołowy negocjator policyjny, pisarz, publicysta, komentator medialny, nauczyciel akademicki.
    całość tutaj:
    http://wolnosc24.pl/2017/02/11/dariusz-loranty-kolizja-samochodu-ktorym-jechala-premier-nie-ma-drugiego-dna-wywiad/

  15. AlexSailor said

    „Dla całej sprawy znaczący jest fakt użycia syren. Śledczy nie potrafią na dzień dzisiejszy ustalić, czy były one włączone. Do niedzieli przesłuchano 6 świadków”

    Normalnie powinno wystarczyć oświadczenie funkcjonariuszy BOR.
    Które, jeśli byłoby fałszywe, powinno natychmiast skutkować od zdradę państwa z wiadomym
    zagrożeniem karą.

    Ale wiemy jak jest i gdzie żyjemy.

  16. JerzyS said

    Powinni jechać w kolumnie na sztywnym holu!

  17. Boydar said

    Panie Marku, to co Pan zapodał w (13) albo nie jest prawdą albo nie dotyczy przedmiotowej sytuacji (za wyjątkiem Pańskiego nicka).

    Jest Pan skłonny podjąć polemikę ?

  18. Alina said

    Nie rozumiem w czym problem.
    Rządowe limuzyny mają na pewno kamerki i jest stały zapis. Wystarczy go odtworzyć. Jeśli zapisu jakimś cudem nie ma (takim samym jak wszystkie monitoringi na Okęciu wojskowym 10.04.2010 w okolicach wylotu TU-154M do Smoleńska), to cały BOR do wymiany, a winni pod Trybunał Stanu (jak wyżej).
    Kto jak kto, ale funkcjonariusze państwa,, jeśli popełnili błąd, powinni się do niego przyznać bez względu na konsekwencje. Mam nadzieję, że przynajmniej premier państwa nie będzie kłamać.
    Z drugiej strony mamy totalnie głupią opozycję, która wzięła pod ochronę kierowcę fiata dokładnie tak jak mafia chroni zamachowca, który wypełnił jej zadanie. Jakiś „ubezpieczyciel” zorganizował zbiórkę na nowy samochód dla kierowcy fiata. Tego nie daje się oglądać.

  19. Czaruś said

    Pani premier jechała sobie w piątek wieczorem do domu. Jakim prawem korzystała z pojazdów uprzywilejowanych?

  20. Boydar said

    Czaruś, nie pieprz głupot. Premier państwa ma konwój z urzędu, nawet jak do sracza by miał jechać.

  21. Semusz said

    Uzupełniając PanMarek; przepisy ruchu drogowego mówiące o kolumnie pojazdów uprzywilejowanych mówią o pojeździe pierwszym i ostatnim wysyłającym niebieskie i czerwone światło i wszystkie pojazdy między nimi są uprzywilejowane bez wzg czy mają „koguty” czy nie. Jeżeli widzę, w moim rejonie na ogół wojskowe kolumny, gdzie pierwszy ma czerwonego i niebieskiego „koguta” nie odważę się wjechać, skręcić, wyjechać ….., aż zobaczę ostatni samochód tak oznakowany. Czy dzisiaj nie uczą tego na kursach?
    Oczywiście premier państwa powinna korzystać z autobusów MPK (MZK), i do domu dojeżdżać furmanką z niepłochliwymi końmi.

  22. Jurek said

    Panie Marek , jeśli ma Pan cokolwiek wspólnego w systemach procesowych, to może być, że jest Pan w tej profesji wyjątkowym łobuzem.

    Dla zachowania szczególnej ostrożności, PRD nie nakazuje wyłażenia z auta i obserwacji czy za siedmioma górami nie ma potencjalnego zagrożenia.
    Gdy na tej oświęcimskiej drodze nadjeżdża z przeciwka pojazd i jest w odległości 30 m, jest wystarczająco dużo czasu by wykonać przed tym pojazdem dowolny manewr nie wymuszając pierwszeństwa. Nawet jeśli wyprzedza na ciągłej, też nie powinno być groźnie, bowiem taki wyprzedzający spodziewa się, że może kogoś staranować i jest przygotowany do nagłego hamowania. trąbienia itp.

    A zabójstwa z użyciem broni palnej, rozboje, kradzieże, że tak powiem, od tyłu ? Też by Pan te nieszczęsne ofiary do pierdla powsadzał ? A Ci którzy przejeżdżają skrzyżowanie pierwszeństwem , a przecznice mają STOPy ? Też trzeba się zatrzymać ?

    A mamy przecież podobną sytuację oświęcimską.

    Pan poszuka informacje o procesie w Makowie ( w zeszłym roku ) , w którym skazano dziewuchę na 12 lat za podobne wykroczenie, posługując się Art.22 u.1.

    Pewne parszywe panisko miało kasę na adwokatów, prokuratorów, rzeczoznawców, sędziów i załatwiło sobie wolność a gojowi kraty.

  23. Re: 21 Semusz…
    Jesli w Szwajcarii poslowie moga korzystac z metra (MZK) dojezdzajac do pracy, to nie widze problemu, aby w Polsce poslowie I rzad nie korzystal z publicznych srodkow komunikacji. A co to…k…rwa z innego „gliny” sa lepieni???”
    (szkoda jeszcze ze do „sraczyka” nie wjezdzaja panstwowymi limuzynami I wlatuja helikopterami)..

    Od zawsze powtarzam: „Tylko glupota (galopujacy idiotyzm) ubiera sie w piekne piorka…”…

    Wszedzie sie …k…rwy spiesza, tylko nie z tym, jak szybko naprawic (skazac oszustow I zlodzieji) RP…

    ===============================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  24. panMarek said

    ad 21 Semusz
    Dziękuję za ważne uzupełnienie.
    Tak samo jeżdżą po Warszawie np. Al. Jerozolimskimi kolumny z więźniarkami a sygnałów dźwiękowych używają tylko na skrzyżowaniach, jak jadą po czerwonym świetle i nie ma problemów.

  25. Semusz said

    ad 23 Jasiek Z Toronto
    Pełna zgoda do ostatniego zdania o skazaniach, jednak co do kilku, no może kilkunastu osób w Państwie (poza posłami, senatorami i …) to wstyd byłoby mi gdyby chodzili piechotą.
    Podobne argumenty używają co niektórzy wobec księży w parafii, że wożą d..ę samochodami. Odpowiadam tylko tyle, że dla mnie jest ważne czy to jest kapłan, czy tylko obsługa stolika „ołtarzowego” i jeżeli ja mogę jeździć w miarę dobrym samochodem, to dlaczego nie może ksiądz, dlaczego nie premier Państwa i kilku innych?

  26. Alina said

    23 JzT
    Jest to całkiem słuszne podejście. Z jednym ale. Szwajcaria jest malutka, ma ledwie 6-7 mln ludzi. To po pierwsze.

    Po drugie i ważniejsze: premier jest na pewno osobą bardziej niż ktokolwiek inny zajęta pracą. Nie sądzę, że jej dniówka to 8 godzin. Podejrzewam, że zahacza o 12 godzin. W dodatku ma dni, w których musi latać po całej Polsce. Nie wyobrażam sobie, żeby po tygodniu pracy, i 5-6 dniach ciężkiej pracy miała się telepać do tych swoich Brzeszcz sprawdzonym wcześniej pociągiem, albo autobusem z całą ochroną. Pani premier nie ma czasu na haratanie w gałę, jak Tusk, który co tydzień latał na Wybrzeże samolotem.
    Przemieszczanie się 3 najważniejszych osób w państwie powinno być jakoś inaczej rozwiązane. Pewnie podróż helikopterem byłaby tańsza niż rozwalenie samochodu pancernego i koszty leczenia 3 osób w klinice rządowej.

  27. anonim said

    Panowie się do tych 30 metrów przyczepili jak rzep.
    Nawet jeśli by jechali te 50 km/h to 30 metrów przejechali by raptem w 3 sekundy dodając do tego czas ludzkiej reakcji zanotowanie prowadzącego kolumnę zanotowanie faktu mijania nas spojrzenie w lusterko i niczego tam nie dostrzeżenie to jest z 5-7 sekund co najmniej.
    Więc o jakich 30 metrach odstępu w kolumnie my tu mówimy?
    Ta cała sprawa to żałosny pic na wodę ale po nadludziach niczego innego spodziewać się niemożna…

  28. Marucha said

    Jako entuzjasta rowerów elektrycznych polecam członkom rządu i parlamentarzystom, aby na swe posiedzenia udawali się właśnie takimi pojazdami. Koszty użytkowania – bliskie zero, jeśli pominąć jakąś wymianę gumy albo regulację hamulców co pewien czas.

  29. Joe said

    A ja obserwuje kilkanascie razy w roku jak prezydent US leci nad moim domem z Waszyngtonu do Nowego Jorku
    3-ema a czasami 5-ma ciezkimi helikopterami.Nigdy nie wiadomo w ktorym sobie siedzi wygodnie…a tych kilometrow jest raptem nie cale 400 -ta.No i nikt nie komentuje ile to kosztuje i bron Boze nie krytykuje….Waryjoty cy co?

    To co, w Polsce ma być podobnie? Podobno Polski na nic nie stać…
    Admin

  30. Joe said

    Paanie Marucha…jak zaczniemy gonic za zlotowka(dolarem) ktorymi zaplacilismy POdatki,to zycia nam zbraknie na same gonitwy.A przecie „taki swiat jest piekny.”Aaa oczywiscie ze „Polski na nic nie stac” bo ma Miszczow samych.

Sorry, the comment form is closed at this time.