Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czy Polskę da się wyleczyć?

Posted by Marucha w dniu 2017-02-23 (czwartek)

W czasach, kiedy wszystkie bez wyjątku liczące się siły polityczne licytują się na nienawiść do Rosji, każda okazja, by przeciwstawić się stereotypowi, że narody polski i rosyjski nienawidzą się wzajemnie, jest na wagę złota.

Z tym większa radością należy odnotować pojawienie się w księgarniach książki profesora Bronisława Łagowskiego „Polska chora na Rosję”. Pozycja ta jest istotna z kilku równorzędnych powodów. Na pewno ze względu na osobę Autora. Prof. Bronisław Łagowski jest uczonym niesłychanie ważnym na polskiej scenie naukowej.

To naukowiec wybitny, niezależny i samodzielnie myślący, zawsze idący pod prąd modnych prądów intelektualnych lub pseudointelektualnych. Jego realistyczne podejście do opisywanej rzeczywistości imponuje i budzi szacunek. A także chyba, sądząc po reakcji polskiego środowiska naukowego, zazdrość. Poglądy prof. Łagowskiego łączą w sobie elementy liberalizmu, konserwatyzmu i świeckiej, lewicowej myśli społecznej.

Bronisław Łagowski jest bodaj jedynym polskim uczonym tej rangi, którego poglądy na temat stosunków polsko-rosyjskich są tak, powiedziałbym, bezlitośnie logiczne i racjonalne właśnie.

Polacy, mający pretensje do bycia elitą intelektualną, z trudnością znoszą prawdę o swojej polityce wobec Rosji i innych wschodnich sąsiadach, tym bardziej, że prawda ta wyjątkowo boleśnie weryfikuje praktycznie wszystkie powstałe w tej dziedzinie teoretyczne koncepcje i działania. Nic zatem dziwnego, że Łagowski jest demonstracyjnie ignorowany i spychany na margines głównego nurtu publicznej dyskusji o sprawach dla Polski ważnych. To oczywista hańba dla polskiego życia intelektualnego (przyjmując, że takie zjawisko istnieje).

Już sam tytuł książki dobrze oddaje istotę myśli, jakie Łagowski ma do przekazania czytelnikowi. Istotnie, Polska jest chora na Rosję. I to nie jest choroba, która dobrze rokuje. Jest nie tylko przewlekła, ale też wyniszczająca, a może być śmiertelna. Problem tylko w tym, że pacjent uważa, iż jest absolutnie zdrowy, a dobrego lekarza obok – brak.

Owszem, są jakieś konowały, które próbują przekonać pacjenta, że nie dość, że nie umiera, to na dodatek idzie ku lepszemu. Kłamią oczywiście. Łagowski, z godnym pozazdroszczenia uporem pokazuje jednak, jak jest naprawdę: że rusofobia jest w nas nie dlatego, że ją wyssaliśmy z mlekiem matki, ale dlatego, że ktoś nas przekonał niemałym nakładem sił i środków, że powinna być immanentną cechą polskiej polityki zagranicznej.

I tak od lat tkwimy w zaklętym kręgu nienawiści do Rosji. Żeby to jeszcze była sprawa głupich emocji, to jeszcze pół biedy. Emocje mają to do siebie, że z czasem się wypalają. W naszym zaś polskim grajdołku całe stada politologów, psychologów, polityków i dziennikarzy produkują od prawie 30 lat teoretyczne uzasadnienia do przeciwstawiania sobie Rosji i Polski. Mało tego, sączą niechęć w codziennych publikacjach i wypowiedziach.

Nie ma od jakiegoś czasu tygodnia, żebyśmy nie dostali kolejnego „raportu o wojnie informacyjnej w polskim internecie”, w którym na podstawie analizy kilkunastu, góra kilkudziesięciu stron dowiadujemy się, że ta straszna Rosja próbuje wcisnąć nam swój, z gruntu kłamliwy, punkt widzenia.

Nikłe są również szanse na przeczytanie tekstu o tematyce międzynarodowej, dowolnej, w którym jedynym punktem odniesienia autora jest Kreml – albo cieszymy się, że Rosji coś się nie udało, albo złościmy, że jednak tak. Reszta się nie liczy.

Systematycznie podsycanie fobii robi swoje. Polacy jeszcze dwa lata temu w badaniu instytutu Pew Research zajęli pierwsze miejsce wśród narodów nie lubiących Rosji. Jeżeli wątpię dziś w trwałość tamtego badania, to miedzy innymi dlatego, że pojawiają się takie książki jak prof. Łagowskiego, że są grupy ludzi, którzy spontanicznie dbają i restaurują groby radzieckich żołnierzy, poległych za wolność Polski i że niekiedy obywatele ponad swoimi poglądami politycznymi potrafią przeciwstawić się próbom likwidacji czołgu-pomnika żołnierzy I Armii Wojska Polskiego, którzy razem z Armią Czerwoną wyzwalali Polskę. Można mieć nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone.

Myliłby się ten, który pragnąłby umiejscowić Autora w szufladce „rusofil”. Wręcz przeciwnie, prof. Łagowski nie ukrywa swoich krytycznych uwag pod względem Rosji, jej państwowej administracji, przywódców. Ale nie przeszkadza mu to widzieć Rosji taką, jaką jest i jej roli w świecie.

Autor nie boi się przywoływać nazwisk rosyjskich uczonych, których dzieła są i będą trwałym elementem światowego dziedzictwa kulturowego, wypowiadać się ze znawstwem o rosyjskich nurtach filozoficznych. Pewnie i dlatego, że jego przyjacielem jest inny wielki uczony polski, specjalizujący się w historii rosyjskiej myśli, prof. Andrzej Walicki.

Szczególnie imponuje w książce prof. Łagowskiego, jego, powiedziałbym, bezlitosna logika, każąca nazywać rzeczy po imieniu, niezależnie od tego, czy się to komuś podoba, czy nie.

Polska, przekonuje Łagowski, jest tym, czym jest – niedużym państwem europejskim, które o tyle ma coś do powiedzenia, o ile wielcy gracze światowej sceny politycznej zechcą polskiego głosu wysłuchać. A w jej najgłębszym interesie leży współpraca i dobre sąsiedztwo z Rosją, ukierunkowane tak, by maksymalnie bronić swoich interesów narodowych i by wykorzystać to, do czego predestynuje nas miejsce w Europie – być pomostem między Europą Zachodnią a Rosją.

Pomysły na Polskę, prezentowane najpierw przez ekipę Platformy Obywatelskiej, a obecnie Prawa i Sprawiedliwości, izolują nas spośród państw Europy Zachodniej nie dlatego, że one kochają Rosję, tylko dlatego, że nie chcą współpracować z państwem nieprzewidywalnym. To właśnie pokazuje Bronisław Łagowski.

Jest jeszcze jedna rzecz, która pozwala zrozumieć próby przemilczenia poglądów autora książki „Polska chora na Rosję”. To obnażanie przez niego śmieszności, w którą grzęźniemy jako państwo, kiedy nadymamy się, przypisując sobie cechy, których nie mamy i mieć nie będziemy.

Te wszystkie listy skierowane „do opinii światowej” czy pisane do „rządów państw europejskich” żądania, by inne państwa przyłączyły się do obrony naszych partykularnych interesów, Łagowski nakłuwa igłą ironii, która nie przysparza mu sympatii u tych, co swój patriotyzm widzą jako wznoszenie okrzyków i obnoszenie swojej miłości własnej.

Trzeba przyznać, że analiza polskiej polityki zagranicznej, prezentowana przez profesora Bronisława Łagowskiego potrafi być bezwzględna:

„Problemem polskiej „polityki” wschodniej nie jest jej misyjność, ekshumowany prometeizm czy ciemny, irracjonalny napęd ani służalczość wobec Ameryki wyprzedzająca życzenia. Wszystko to można znieść. Najgorsze jest to, że tej „polityce” brakuje analizy rzeczywistości, odniesionej do realnego interesu narodowego. Tak jak przed wiekiem Polska kultywuje „rozmyślna ignorancję” w stosunku do Rosji (określenie Hercena). Niezdolność i niechęć zobaczenia faktów, takimi, jakie one są, nadmiar ocen, przewaga trybu postulatywnego nad opisem, zupełne pomijanie punktu widzenia drugiej strony, odrzucanie z góry racji, jakie druga strona mogłaby mieć za sobą; do tego dochodzi pyszałkowatość zwalniająca z obowiązku uzasadnienia pewników, jakie się rzekomo posiada itp. przywary moralne i intelektualne składające się na polską mentalność zbiorową i nadające karykaturalną treść „polityce” wschodniej. Ta „polityka” nas ośmieszy prędzej czy później i oby tylko na ośmieszeniu się skończyło”.

Nie spodziewam się, że ktokolwiek z ludzi, którzy mają czy mogą mieć wpływ na kształt stosunków polsko-rosyjskich tę książkę przeczyta. Oni przecież już wszystko wiedzą, a jakiekolwiek próby podważenia ich rusofobicznego aparatu pojęciowego traktują jako zamach na niezależność ich myślenia, nie zdając sobie sprawy, że ani to niezależne, ani myślenie.

Mam jednak nadzieje, że książkę tę wezmą do ręki ludzie, którzy po prostu chcą wiedzieć więcej, którzy chcą samodzielnie wyrabiać sobie poglądy, którzy wreszcie zdają sobie sprawę, że nienawiść nie jest dobrym tworzywem do budowania relacji z jakimkolwiek państwem. Im będzie ich więcej, tym większe szanse na wyzdrowienie przez Polskę z antyrosyjskiej choroby.

Maciej Wiśniowski
http://strajk.eu

Rosja traktuje Polskę jak ujadającego kundla, którego ktoś na nią poszczuł. W pewnej chwili Rosji skończy się pobłażliwość dla bezrozumnego zwierzęcia. Bezrozumne, czy nie, nie można dać sobie poszarpać nogawek.
Admin

Odpowiedzi: 40 to “Czy Polskę da się wyleczyć?”

  1. Wi42 said

    Kupuje ksiazke!

  2. Jacek2 said

    Z całym szacunkiem ale pan Łagowski pomimo stopnia naukowego albo jest durniem albo takiego udaje. Okupant w żaden sposób nie reprezentuje narodu który okupuje.

    Jaki okupant?
    Admin

  3. Jacek2 said

    Re. Gajowy
    Myślę że Rosjanie doskonale zdają sobie sprawę kto tak naprawdę ich kąsa, dobrze wiedzą że to nie Pan, nie ja i nie miliony Polaków.

  4. Jacek2 said

    Panie Gospodarzu, a kim są te PO, PiS, PSL, SLD i cała reszta tej swołoczy? Być może nie okupanci ale jurgieltnicy. Co za różnica?

  5. Peryskop said

    prof. Bronisław Łagowski :
    … rusofobia jest w nas nie dlatego, że ją wyssaliśmy z mlekiem matki, ale dlatego, że ktoś nas przekonał niemałym nakładem sił i środków…

    Dopóki jest tego faktu świadomość, to nie jest źle !

  6. Halszka said

    W czasach PRL istniał wyraźny rozziew między tym, co głoszono z trybun i w mediach, a tym, co naród słyszał z ambony. Ta różnica pozwalała na rozpoznanie propagandy, na wyrobienie sobie w miarę niezależnej opinii.

    Teraz, niestety, w kwestii Rosji tej różnicy nie widzę.

  7. Jacek2 said

    Trochę nie rozumiem. Że niby co, Rosja zmyśla? Jak dla mnie to właśnie od nich można uzyskać wiarygodne informacje.

  8. Marucha said

    Re 3, 4:
    Niestety, partie te cieszą się poparciem dużej części społeczeństwa i trudno nazwać je okupantami.
    To nie NKWD.

  9. Maciejasz said

    Ad. Jacek2 Niestety okupant zdołał zarazić swoim jadem znaczną część społeczeństwa. Na pewno spotkał się Pan ze swego rodzaju ostracyzmem w zakresie poglądów politycznych wśród znajomych, rodziny, otoczenia (zakładając, że ma Pan poglądy prorosyjskie). Widocznie o to autorowi ksążki chodzi. Chyba warto tą książkę kupić, choć cena dosyć wysoka.

  10. Maciejasz said

    Oczywiście „okupanta” użyłem jako skrót myślowy

  11. revers said

    a czasami antysemityzm nie zostal umiejetnie przez chazarskich semitow przekierowany na rusofobie?

  12. Maćko said

    Polska jest pod okupacja ukryta, czyli jest neokolonia. Klasy rzadzace sa, swiadomie lub nie, pod kontrola zewnetrzna. Przykladem klasycznym jest Balcerowicz – on rzeczywiscie nie wiedzial co czynil.
    ( spotkalem swego czasu jego koelgów z uczelni i takie mieli zdanie )

    Wystarczy na swiecznik wyniesc gorliwego ignoranta, aby miec wielkie szanse na sukces w manipulacji.
    Sun Cy sie klania.

  13. EyWey said

    Czy Polskę da się wyleczyć ? NIE !

    Ruso Germano i inne fobie to kozie bobki wmawiane Polakom od czasu zasiedlenia ich przez `starszawych`, kainowych.

    NO NEIN PAS ! Za wiele było ostrzeżeń i możliwości ale modlić się nie zaszkodzi i uświadamiać.

    NOE jedynym ratunkiem ale to już było. Pol żyd masowo zalewa świat i własne siedlisko zamienił w CH..nie.

    Brak słów, bo przy żydo diable bez BOGA i SWIETY się NIE ustrzeże !

  14. Rafal C. said

    Cel strategiczny USA: nie dopuscic do zagrozenia hegemonii USA.
    W tym celu nalezy posluzyc sie wszelkimi dostepnymi srodkami (ekononomicznymi,propagandowymi oraz
    militarnymi) oraz starac sie rozerwac wiezy ekonomiczne, kulturowe,polityczne i spoleczne laczace
    kraje graniczace z postrzeganym wrogiem hegemonii USA. Nastepnie nalezy zrobic wszystko co w mediach mocy zeby przedstawic kraj nie przyjmujacy dyktatu USA w najczarniejszych barwach.
    I to sie udaje, co prawda nie do konca, bo jeszcze mozna liczyc na polakow ktorzy maja luksus w postaci
    rozsadku.Mowiac krotko: chca nas podzielic i zniszczyc. Nie pozwolmy na to! A teraz „pa duszam”
    Pan gajowy wydaje sie byc czlowiekiem porzadnym. Lubie zagladac do gajowki.
    Mam nadzieje ze pan gajowy ma sie dobrze.
    Sam jestem juz starym czlowiekiem ale ciagle mam nadzieje ze nienawisc i podzialy powinny odejsc
    w zapomnienie.

  15. Inkwizytor said

    re Jacek2

    Polacy też powinni wiedzieć, ze komunizm to nie eksperyment rosyjski tylko żydowski a pomimo to ciągle utożsamiają Rosjan z kacapami, to jedno. Dla ruskich minister, prezydent, premier reprezentuje Polskę i postrzegany jest jako Polak. W ubiegłą sobotę mieliśmy wizytę senatora RP, pana Artura Warzochy. Spotkał się z nami, polonią mieszkającą w Moskwie. Wyobraźcie sobie, ze ambasador RP, niejaki Włodek Marciniak nie dał mu pokoju w ambasadzie ani samochodu. Przyjął go zato nuncjusz apostolski w Moskwie i proboszcz katedry moskiewskiej a także franciszkanie. Ruskie służby oczywiście wiedzą, że senator zamieszkał w hotelu a nie w ambasadzie. W sobotę w Teatrze Bolszoj była wystawiana opera polskiegi żyda Wajnberga „Pasażerka”. Ten gamoń ambasador senatora nie zaprosił mimo, że wiedział wcześniej o jego przyjeździe 🙂

  16. Ten W. Marciniak to oczywiście rusofob, i to z tych (dość nielicznych) z trochę, że tak się wyrażę, lepszej półki, a nie prymitywnie, odruchowo szczekającej antyputinowskiej psiarni, zatem fakt rzuca dość pozytywne światło na postać p. senatora.
    Książkę oczywiście kupuję.

  17. Boydar said

    Podniesiony przez Rurę fragment (5)

    Niestety, zależności są bardziej skomplikowane. Rusofobia MA podłoże genetyczne. Tak samo jak nie dostrzeganie że żydoszkop czy inny ukr zawsze był przeciw Bogu i ludziom.

  18. Władek said

    Okupant jest ten sam co najmniej od XVIII wieku – nazywa się on: chazarski nowotwór złośliwy.

    Lekarze zalecają operację radykalną a następnie chemioterapię. Tylko w ten sposób można wyleczyć Polskę.

  19. Boydar said

    Chemioterapia … no, no … ale próby już były … osiągnięto efekty niewspółmierne do poniesionych nakładów, a jakie skutki uboczne !!!

  20. Inkwizytor said

    re 15

    Myli się pan co do Marciniaka. W sobotę 18.02, odbył się I festiwal polskiej piosenki w Rosji. Ambasada jest chyba od tego aby między innymi promować polską kulturę. Tymczasem festiwal odbył się w katedrze moskiewskiej przy wsparciu nuncjatury. Ambasada nie pomogła w niczym. Marciniak nawet się nie pojawiał ( może miał inne zajęcia ), ale też nie wysłał żadnego przedstawiciela, nie przesłał nawet jednego zdania do uczestników. Żadna z niego lepsza półka, zakompleksiony prostak i tyle. Znamienne jest to, że pisowski ambasador tak potraktował pisowskiego senatora. Jedna niby partia a taka poruta i wstyd. Zatem podziały na polskiej scenie politycznej nie są programowe tylko inne. A jakie ? Może nacyjne ?

  21. Kowalski said

    To sa sprawy bardzo trudne I zawile Jesli chodzi o nasz kraj.A sprawy zawile czyli bardzo trudne .Powinno sie rozwiazywac w sposob bardzo ;;;;;;;;;prosty I jednoznaczny .Bez zadnych kompromisow .Sprzeniwierzyles majatek NARODOWY OKRADLES SPOLECZENSTWO musisz byc ;;;;;;;;;;z banowany ty I cala twoja rodzina.
    Sprzedales sie I caly NAROD Oddajac go w NIEWOLE Innym.Musisz poniesc ;;;;;;kare.
    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;BEZ ZADNEGO BOZEGO MILOSIERDZIA;;;;;;;;;;
    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;; K.S.;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

  22. Władek said

    Niestety, ale w walce z tym najgroźniejszym z nowotworów inne formy leczenia wykazują się nieskutecznością. Jeżeli organizm jest dość silny, z pewnością przetrwa tę jakże niebezpieczną metodę leczenia. Zresztą chory i tak nic nie ma do stracenia…

  23. Bronisław said

    Re: 17. Podzielam a pełni terapię proponowaną przez Pana, Panie Władku, ale bez pomocy Bożej to się „chyba” nie obejdzie i dlatego wcześniej – jak jest przepowiedziane – nastąpi Intronizacja Chrystusa Pana na Króla Polski!!!

    Re: 20. Po ludzku zgadzam się z Panem, Panie Kowalski, tylko, że o MIŁOSIERDZIE BOŻE to możemy tylko błagać i się Jemu poddać!!!

    Pozdrawiam Panów ciepło!

    Króluj Nam Chryste!!!

  24. Maciuś said

    Ja na pewno nie jestem „chory” na Braci Rosjan. To te bydlaki partyjne u władzy nienawidzą Rosjan; na pewno nie miliony zwykłych Polaków.
    Napiszę więcej, koresponduję regularnie z kobietą Rosjanką, jest to wspaniały człowiek, ze świecą takiej osoby szukać.
    Rządowa propaganda cały czas próbuje zdezawuować, zdyskredytować Braci Rosjan, w polskiej opinii publicznej!
    Pisząc „Polska jest chora na Rosję”, to to jest haniebne, podłe STWIERDZENIE NIE POLSKICH RZĄDZĄCYCH POLSKĄ.
    Tak to wygląda prawdziwie. Ja nigdy nie uważałem Braci Rosjan za wrogów {ani mi nigdy to nie dotarło do mojej świadomości, bo nigdy nie miałem i nie mam takiej potrzeby}, i otoczenie wokół mnie. Za innych nie mogę ręczyć, ale Polacy nie są wrogami {przynajmniej ci z nizin społecznych} wrogami bratniej Nam Rosji.
    Moim zdaniem zbrodnią na narodzie polskim jest zaniechanie wymiany handlowej i gospodarczej z Rosją, przez chamów rządzących Polską.

    ——
    Pan nie jest chory. Ja też nie.
    Ale inni są.
    Prof. Łagowski napisał PRAWDĘ.
    Admin

  25. Birton said

    żydowska robótka i wszystko jasne

  26. Maćko said

    Ten ambasador w Moskwie, to jakie potrzebuje miec pochodzenie, kim jest jego zona i jakie mial szkolenie przed tym bardzo waznym dla Polski stanowiskiem?

  27. Maciuś said

    Tak adminie „inni są”. To za tych „innych” mamy odpowiadać… zbiorowo jako naród?
    Łagowski pisze: – „rusofobia jest w nas nie dlatego, że ją wyssaliśmy z mlekiem matki, ale dlatego, że ktoś nas przekonał niemałym nakładem sił i środków”. ??????????? W nas? Powtarzam, we mnie nikt wrogości nie „zaszczepił” do Rosjan, i nie wyssałem jej z mlekiem matki… rusofobi. Tu panie profesorze, niech pan pisze za siebie, a nie jako za zbiorowość i całość, bo pisze pan nieprawdę {w tym akapicie}, delikatnie to ujmując. Oczywiście, że znajdzie się ze 2… miliony wszarzy, którzy nienawidzą Słowian Rosjan. Ale myślę, że to nie są rdzenni Polacy.

    ——
    Panie Maciusiu,
    Czy zna Pan łacińską sentencję „Unus testis, nullus testis” – „Jeden świadek to żaden świadek”?
    Polska zbiorowość jest gremialnie antyrosyjska i bynajmniej nie dotyczy to wyłącznie rdzennych Polaków.
    Admin

  28. Re: 27 Macius…

    Jako NAROD Polski – Wszyscy Polacy – sa odpowiedzialni bez wyjatku za obecny stan naszej Ojczyzny wlacznie z tymi 2 milionami wszarzy, ktorym pozwolilismy na siebie „szczekac”, opluwac, oszukiwac, okradac, prywatyzowac itd, itd., itd., itd.
    Co to jest „dwa miliony wszarzy” z 36 milionami???… (ktorzy w slusznej wiekszosci wybrali tych wlasnie „wszarzy…” za profity, za kariere, za pieniadze, z glupoty czy nieswiadomosci…, czy z zawisci…)

    ==============================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S Prosze zwrocic uwage na jadowita nienawisc chojeckiego I kowalskiego do Rosji. Nie bylo probramu „idz pod prad” zeby nie wbili ilgy Putinowi w d…pe, a Rosji o cos czy tamto nie oskarzyli. – Staje sie to poprostu nudne z braku elementarnego obiektywizmu dotyczacego Zachodu I Rosji I Chin… Tylko idioci zadzieraja z sasiadami, a juz super idioci z sasiadem imperialnym…

    P.S. Chinczycy, Serbowie, Wegrzy, Indie, Iran, Syria, Wenezuela, Brazylia Bialorus jakos sie porozumieli z Rosja (Rosjanami) a my Polacy co nas najbardziej powinno zblizac do Rosjan w jakis „dziwny” sposob nie mozemy sie „dogadac”… Fatum jakies??? Czy ku…rewska zydo-bolszewia z maciar-k-rwa-rawiczem na czele nam usilnie i sukcesywnie przeszkadza???…

  29. Bronisław said

    Re: 27. Pisze Pan, Panie Maciuś: „Oczywiście, że znajdzie się ze 2… miliony wszarzy, którzy nienawidzą Słowian Rosjan. Ale myślę, że to nie są rdzenni Polacy.”!!!
    Jakby tak było jak Pan to, Panie Maciuś oszacował, to by nie stanowiło tak wielkiej przeszkody w konstruktywnej współpracy Naszego Państwa i Narodu z bratnią Nam Rosją. Nasz Polski Naród niestety w znaczącej części, nie tylko toleruję nienawistną i wojenną politykę reżimu warszawskiego” wobec Rosji, ale te antyrosyjskie działanie bardziej lub mniej wyraźnie popiera, mimo że „gołym okiem” widać, jakie szkody Nam to przynosi!!! A to wedle przyjętej od wieków zasady: „Wolimy bardziej nienawidzić Rosji, aniżeli kochać Polskę”!!! Bardzo gorąco Pana pozdrawiam!

    Króluj Nam Chryste!!!

  30. Maciuś said

    Co zrobić panie Jaśko, by tych wszarzy qrews… wyeliminować i wreszcie żyć w przyjaźni I HARMONII, w stosunkach Polska – Rosja?
    Najprościej byłoby ich zabić, tylko czym, jak nie mamy broni palnej u rąk…

  31. Re: 30 Macius…

    Wykorzystac 36 milionow… 36 milionow (no powiedzmy 6-8 milionow) absolutnie nie potrzebuje zadnej broni palnej, by te „kneSejmowe” ku…rstwo wypieprzyc na bruk (na taczki I poza miasto)…I zastapic kilkunastoma tymczasowymi zarzadcami – Polakami jak mialo to miejsce w Islandii…(zrobic na wzor Islandii) Cos jeszcze???

    My nie musimy sie bronic. MY MUSIMY SIE ZORGANIZOWAC (uzbrojony czlowiek nie jest tak niebezpieczny jak czlowiek swiadomy)…
    Oj, Czy wszystko musze tlumaczyc jak „krowie na miedzy???”…

  32. Maciuś said

    No właśnie zorganizować, to całe clou.
    Jakby to się udało, to mamy w Polsce… wolność, prawdziwą… ech, jak niewiele brakuje…

  33. Re: 32 Macius…

    No dobrze. (dla chcacego nie ma nic trudnego), jesli nam Polakim zalezy na wlasnej Ojczyznie (wolnej, niepodleglej (nikomu) I calkowicie suwerennej (finansowo, gospodarczo I ekonomicznie), to moze zrobmy tak: „Wy Polacy w Polsce zorganizujcie sie, a ja I tacy jak ja zorganizujemy POLSKI RZAD – skladajacy sie tylko z Polakow – 25-30 (oczywiscie ze moge podac nazwiska Polakow z Polski I Polakow poza granicami Polski. Mojego nazwiska (na liscie) tam nie bedzie).
    =========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  34. chines51 said

    Re: jasiek z toronto
    Dobra pozycja – ale dlaczego taka pozycja
    „Mojego nazwiska (na liscie) tam nie bedzie”

  35. Maćko said

    17 Radyobie, moze rozwinie pan to pana stwierdzenie:
    „…Rusofobia MA podłoże genetyczne. …”

  36. chines51 said

    Od lat zaglądam na ten i wiele innych blogów.
    Ale w Polsce nic się nie zmienia.
    Obrany kurs na likwidacje, fizyczną likwidacje państwa Polskiego i Narodu Polskiego jest zachowany bez względu na zmianę władzy.

    Już w 1995 roku doszedłem do wniosków wysuwanych przez

    Re: 21. Kowalski

    A nawet do jeszcze dalej idących wniosków.

    W świecie tym tak zwanym zachodnim zastosowano totalna wojnę przeciw Norodom skolonizowanym, włączając w to naród Polski.

    Wojna ta dotyczy wszystkiego podobnie Generalny Plan Ost.
    Przy czym Generalny Plan Ost to tylko taki nie udany wstęp do tego co dzieje się obecnie

    Jednocześnie mamy na dziś dość dobrze dopracowaną strukturę planów fizycznej likwidacji narodów, w bardzo różnych sferach życia.

    A najgorsze jest to iż wszystko tak zostało dopracowane iż zdecydowana większość likwidowanych narodów nie dostrzega celu ostatecznego, a raczej większość nie chce ich widzieć.

    Człowiek to takie stworzenie że podświadomie woliise okłamywać iż uznac za fakt drastyczną prawdę, i tego nikt nie zmieni.

    Re: jasiek z toronto
    Jasiek z Toronto mówi o 2%, tyle że problem w tym iż te 2% faktycznie działają i są wspomagane na wszelkie sposoby w tym i finansowo.

    Wszędzie na świecie ludzie są tacy sami, dlatego i społeczeństwa są takie same.

    Jest jakiś procent ludzi aktywnych:
    Gospodarczo
    Politycznie
    Kulturalnie
    I tak dalej.

    Ale zawsze są to niewielkie procenty, może maksymalnie do 10%.

    I to właśnie zapewnia różnorodność w społeczeństwie.

    Jednak mam problem ze społeczeństwami narodów słowiańskich, i problem ten pojawił się wraz z chrześcijaństwem.

    Słowianie mieli swój kalendarz według którego na dziś mamy 7525 rok.

    Czy ktoś dziś o tym pamięta?

    Słowianie mieli własne pismo, na pewno już 3000 lat przed Chrystusem.

    Czy ktoś dziś o tym pamięta?

    Słowianie mieli własna kulturę naukę i medycynę oraz wiele innych dóbr narodowych.

    Czy ktoś dziś o tym pamięta?

    A przecież wszyscy jesteśmy spadkobiercami naszych PRAOJSÓW SŁOWIAN.

    Słowianie jako różnorodne narody mieli wspólne wierzenia i wspólne dla wszystkich pismo.
    To co napisał Słowianin gdzieś na d brzegiem Pacyfiku, bez problemu czytał Słowianin gdzieś w Europie. I co najważniejsze w tak zwanej Zachodniej Europie która była SŁOWIOAŃSKA.

    Podobnie jest jeszcze dzisiaj w Chinach. Starożytne Chiny to teren dzisiejszych Chin bez terenów zachodnich, Tybetu i prowincji XingJian (czyt. Sin Dzian), ale wliczając w starożytne Chiny Wietnam, Koree i Japonie.
    Dlatego też pomimo iż w języku mówionym jest setki tysięcy dialektów (tak nie mylę się mieszkam w Chinach od 20 lat), to wystarczy że chińczycy napiszą to co mówią i wszystko staje się zrozumiałe. Ponadto j. koreański ten powszechnie używany dzisiaj to jeden z miejscowych dialektów starożytnej biedoty, językiem urzędowym w starożytnej Korei był język Chiński, dlatego do dziś jeśli Koreańczyk chce naprawdę zrozumieć co oznacza jego imię i nazwisko musie je zapisać znakami Choińskimi i dopiero od tego chińskiego zapisu wywodzić znaczenia własnego imienia i nazwiska, zapewne w niedługim czasie i to zostanie w Korei utracone.
    Co do Japonii jest podobnie.

    Co się tyczy Wietnamu to do dziś można spotkać starożytne pamiątki kulturalne opatrzone znakami chińskim. I to swoim okupantom Wietnamczycy zawdzięczając utratę swej starożytnej wielo tysiącletniej kultury której młodzi nie są w stanie przyswoić ze względu na brak właściwego języka.

    Wracając do Polaków do Słowian, chrześcijaństwo przyniosło nam jedynie utratę Naszej jedności jako jeden wielki naród Słowian przestaliśmy istnieć podzielono nas na Katolików i prawosławnych. Jednocześnie Katolikom słowiańskim odebrano język ojczysty wprowadzając język zapisywany literami łacińskimi.

    Czyli odebrano słowiańskim katolikom całość ich kulturowego dziedzictwa, do tego jeszcze skłócono nas na przestrzeni wieków. Przecież Polacy wielokrotnie występowali przeciw Czechom, jak chociażby przeciw powstaniem Hunów przeciw katolizacji. Podobnie było z Morawianami i Słowakami, i to tylko w starożytności. A co dalej, ano dalej to mamy Banderowców stworzonych przez Austriaków, i pełen zamęt w dawnej Jugosławii gdzie mamy nawet Słowian muzułmanów (pozostałość po imperium Osmańskim).

    Nam po prostu jako nacji brakuje zrozumienia HISTORII. I nie mam tu na myśli tylko polaków ale wszystkich Słowian, w stosunku do nas na przestrzeni tysiąclecia zastosowano zasadę dziel i rządź. Podzielono Nas skutecznie. I zrobiono to świadomie celowo. Jeśli mamy dziś 7525 rok słowiański a tak zwane chrześcijaństwo ma tylko 2000 lat to znaczy że co najmniej przez 5525 lat słowiańszczyzna żyła w jedności z tym samym językiem, i jest to język do którego najbardziej zbliżonym jest na dzień dzisiejszy czy się to komuś podoba czy nie język rosyjski.

    Nauczono nas Słowian Zachodnich (polaków, Czechów, Morawian, Słowaków, Serbów, Chorwatów, Słoweńców, Bułgarów) myślenia tylko i wyłącznie o naszych narodach jako całkowicie odrębnych narodach nie powiązanych żadnymi silnymi więzami z innymi nacjami.

    Dlatego właśnie napisano nam NOWĄ HISTORIĘ nie mającą za wiele nic wspólnego z rzeczywistością, dlatego wpaja się nam od lat że nauka Historii w szkołach nie jest konieczna.

    Uważam że wpis

    21, Kowalski

    Jest zbyt mało konkretny,

    Jeszcze przed 1905 rokiem w Chinach Cesarskich obowiązywała jedna z najgorszych kar

    Tak zawana

    Kara do 9 pokolenia

    Była ona naznaczana tylko i wyłącznie przez cesarza chińskiego w odniesieniu prawie wyłącznie do ludzi obarczonych ZDRADĄ CHIN.

    Oznaczało to iż, jeśli jakaś osoba została skazana to równocześnie karze śmierci podlegali wszyscy krewni tej osoby do 9 stopnia pokrewieństwa włącznie.

    A że do dnia dzisiejszego w Chinach są utrzymywanie kontakty rodzinne na bardzo odległym stopniu pokrewieństwa, to i w starożytności nie było problemu z określeniem osób podlegających każe.

    Aby właściwie ocenić czy zastosowanie podobnej kary w dzisiejszych casach jest właściwe trzeba wziąć dwie kartki i napisać na nich dwa teksty.

    Tekst 1. Słowiańszczyzna jest celowo niszczona fizycznie od ponad 1000 lat.

    Tekst 2. Polacy byli przeznaczeni do fizycznej likwidacji jako naród już w 1940 roku, a obecnie w planach nic się nie zmieniło cel ten sam likwidacja narodu, zmieniono tylko metody.

    Tak wiec mając non stop przed oczami zamiast monitora komputera takie dwa teksty można dopiero oceniać co zrobić ze Zdrajcami Polski.

    I nie nawołuje tutaj do jakiej tam krucjaty, po prostu stwierdzam fakty.

    Jednocześnie z innej beczki.
    Wielokrotnie czytałem o tym jakimi top zdrajcami są ludzie rządzący w Polsce przez ostatnie lata (20 – 30 lat), no jednak nic poza pisanina z tego nie wynika .

    Tak i w tym przypadku nic z tego nie wyniknie, jest tylko niewielki procent ludzi zdających sobie sprawę z tego co sie dzieje w Europie, a połowa z nich popiera to co się dzieje, reszta albo boi się ruszyć albo już straciła nadzieję.

    Jedyną nadzieją było by stworzenie ogólnosłowiańskiej tajnej organizacji uświadamiającej ludzi.
    Problem w tym że tak jak w przypadku SOLIDARNOŚCI już na etapie pierwszej próby organizacyjnej w organizacji na pewno pojawi się minimum 25% donosicieli.

    Wot i wszystkie nadzieje

  37. er said

    Rosja skończyła się jakieś 100 lat temu i o czym tu dyskutować?

    Jak się skończyła, kiedy nie skończyła? O czym Pan pisze?
    Admin

  38. er said

    AD 18 KTO SŁUCHA LEKARZY TEN SAM SOBIE SZKODZI. ZNAM LEPSZĄ METODĘ, ALE NIE MOGĘ JEJ PODAĆ, BO ZOSTAŁBYM WYŚMIANY.

    Lepiej niech Pan nie podaje.
    Admin

  39. watazka said

    Ja nie rozumiem. Czego my sie tak wypieramy??
    Przeciez wystarczy pokazac na obrazku , ze „to jest nasz wrog” i od razu zaczynamy nienawidziec.
    Co Polakom zrobil Hussein?? Albo Kadafi?? Miloszewicz?
    Na Bliskim Wschodzie sa sztuczne panstwa wiec i historie nienawisci mamy krotka.

    Ale jest i druga strona medalu: Dlaczego tak bardzo szanujemy przestepcow wojennych takich jak W. Churchill, ktory narobil duzo wiecej szkody niz Stalin?
    Sa w naszej historii nietykalne swiete krowy jak nie przymierzajac Pilsudski. Bardzo byl popularny w Polsce agent CIA Gorbaczow- wtedy mielismy dla Rosjan duzo wiecej litosci.

    A jesli chodzi o te piers matki, to powinnismy wiecej z niej wyssac pretensji do Niemiec.
    Jak to w ogole jest mozliwe, zeby w Polsce byla taka aprobata ZNOWU niemieckich czolgow? Juz raz sie nimi zachwycalismy w historii.
    Wydaje mi sie, ze nasza wada jest to, ze nas byle kto, o byle co moze podpuscic, a nam nie jest potrzebne samodzielne myslenie.
    Reagan jest ulubiencem wielu Polakow.
    Zglupieli??
    Zydowsko-ubecka propaganda potrafi tak Polakom namieszac, ze nie pamietaja co wczoraj na obiad jedli.

    I dlatego nie pamietamy, kto nam miasta zbombardowal i kto urzadzal lapanki na ulicach i masowe wysylki do niewolniczej pracy.Nikogo nie oburzylo, ze kupujemy od Merkelowej czolgi z demobilu.

    I naprawde nie wazne ilu Polakow bluzni na Rosjan z powodu Krymu. I nie tylko.
    Wazne, ze z cala pewnoscia stanowczo za duzo.
    Nie pyskuja na Amerykanow za Kosowo. Ani za bombardowanie Jugoslawii.

    Porownujac Krym i majdan, w obu przypadkach, ogromna ilosc Polakow z wielkim oburzeniem obwinia Moskwe. Oczywiscie, w Donbasie walcza Rosjanie bo ich Putin tam wyslal.
    Amerykanie i Arabia Saudyjska glodza i morduja dzieci w Jemenie. NIKT sie w Polsce tym nie martwi.
    Ale jak corka milionera w Pakistanie zostala napadnieta i bardzo okaleczona przez nieznanego sprawce w prywatnym autobusie, ktory wiozl dziewczynke do szkoly – to caly swiat byl oburzony i nie tylko, ze wywiezli dziecko do Anglii, zrobili operacje i jeszcze przyznali Nagrode Nobla- za cholere nie wiem za co.

    Dzieci w Jemenie zas nie ma kto nakarmic.Na chleb sobie nie zasluzyly a co dopiero na nagrode Nobla.
    Czy dlatego tak bardzo wspolczulismy malali, ze jest bogata z domu?

  40. Re: 34 Chines54

    Dlaczego takie proste pytanie?
    (az sie zawstydzilem…:)))

    Odpowiedz rowniez bedzie prosta: „Gdybym byl w Polskim Rzadzie, to nie mialbym czasu myslec (a wiec cofalbym sie)…no I Gajowkowicze by pewnie tesknili za mna….:))) ”

    A wracajac do tych 2% dzialajacych spolecznie, to wsparcie materialne jest baaaaaardzo „cieniutkie” a nawet zadne.
    (jesli chodzi o mnie, to od 1993 roku nie otrzymalem nawet „centa” -, bo I zreszta o tego „centa” nie zabiegalem – wstydzilem sie… Z pomoca Przyszedl Ktos co Wszystko Moze…Wiec nie musze sie martwic o dzien jutrzejszy…
    ===============================

    Re: 32 Macius

    Co jest latwiejsze? Napisac ksiazke, przepisac ja czy przeczytac juz przepisana???

    Nikt Maciusiowi nie kaze napisac ksiazki czy ja przepisac do wersji elektronicznej, ale tylko przeczytac…Nic wiecej…

    Podobnie ma sie z organizacja. Kazdy wprowadza do organizacji 1 czy kilku przyjaciol ktorych zna od bardzo dlugiego czasu, a ci wprowadzaja na dokladnie takich samych zasadach…
    Jesli jakis „kapus” zydowski sie znajdzie, to „pod sciane”…

    O co warto sie bic? O likwidacje podatkow, uwolnienie systemu bankowego od lichwiarskiego monopolu kredytowego, calkowity powrot do faktycznej wlasnosci (domu, mieszkania, ziemi, itp)…

    Generalnie: Powrot do NORMALNOSCI w/g Prawa Naturalnego – czyli Prawa Boskiego.
    Czytal Macius 10 Bozych Przykazan? No wlasnie.

    Innej Polski nie widze…
    =========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

Sorry, the comment form is closed at this time.