Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Porozumienie o wolnym handlu z UE gwoździem do trumny Ukrainy?

Posted by Marucha w dniu 2017-02-28 (wtorek)

Porozumienie o wolnym handlu z Unią Europejską przyniosło Ukrainie nie takie rezultaty, jakich oczekiwała. Wraz z wejściem w życie umowy miały otworzyć się drzwi na ogromny europejski rynek, co dałoby Ukrainie szansę na „wyjście na prostą”. Tymczasem drzwi rzeczywiście otworzyły się, ale dla kogo?


Oficjalne dane Brukseli podają następujące liczby: w trakcie nieco ponad roku obowiązywania porozumienia eksport z Ukrainy do UE zwiększył się o 243 mln euro, podczas gdy eksport „w drugą stronę” urósł o… 2,575 mld euro [czyli 2575 mln – admin].

Ukraińskie towary w wielu przypadkach nie zdołały się „wybić” w Europie ze względu na dużą konkurencję — podają polskie media. Odwrotne zjawisko obserwuje się w przypadku towarów z UE sprowadzanych do Ukrainy — cieszą się dużą popularnością i Ukraińcy często rezygnują z rodzimej produkcji.

Udział UE na ukraińskim rynku to obecnie 40%.

https://pl.sputniknews.com

No co, nie ma popytu na tryzuby, siekiery i piły?
Admin

Odpowiedzi: 7 to “Porozumienie o wolnym handlu z UE gwoździem do trumny Ukrainy?”

  1. Archer said

    Niestety, Panie Adminie, siekiery i piły też ukraińcy kupują chińskie. Byłem na Upadlinie w tamtym roku. W 90-tych latach do Polski przywozili na handel obywatele Ukrainy niemal wszystko potrzebne do domu. Wiertarki, klucze, części samochodowe, tekstylia, zegarki, nawet motorowery widziałem na bazarach. Teraz w Polsce z produktów ukraińskich widziałem jedynie piwo i kwas chlebowy firmy Obolon (całkiem niezłe), i papierosy z przemytu. Po dwudziestu kilku latach (nie)rządów i gospodarki rynkowej wynik „osiągnięć” Ukrainy jest gorzej niż mierny. Jest tam wszechobecna bieda i korupcja, jakiej się w Polsce nie śniło. A z takiej „komunistycznej” centralnie sterowanej Białorusi sprzedaje się w Polsce noktowizory, traktory, sprzęt rolniczy i inne.

  2. Marucha said

    Re 1:
    Bez żadnych oporów przyjmuję to do wiadomości. Na Ukrainie już chyba nic nie ma do kupienia. Może jeszcze żarówki starego typu?

  3. prasinos said

    To nie eksport na Ukrainę a tylko bezzwrotna dotacja krajów UE.

  4. jazmig said

    Ukraina nie produkuje niczego nowoczesnego. Polska jednak produkuje rzeczy, które kupuje się w całej Europie, a Ukraina zafundowała sobie wojnę domową, co skutkuje ogromnymi kosztami, ale jednoczesnie kolosalnym bandytyzmem w Ukrainie. Nikt rozsądny nie zainwestuje tam ani centa, bo mu to przepadnie.

    Zamiast dążyć w kierunku państwa prawa, banderowcy stworzyli państwo bezprawia. Oni nawet do Rosji już nie mają co eksportować.

  5. otto hak said

    Kupilem będąc w Chikagowie chałwę. Nie z sezamu, ale ze słonecznika. Smakowała mniej więcej jak trociny z cukrem. Potem zauważyłem drobnym drukiem made in ukraine. Po ptokah, juz nie dało się oddac, bo byliśmy w połowie drogi do domu. Cholela, poparłem wypaproszenkę. Już nie będę.

  6. Maćko said

    Otto – zydzi Argentynscy robia „chalwe” z arachidów – na syropie skrobiowym i tez paskudna. 😉
    *
    Ukraine ekonomicznie zniszczono – z 4% gospodarki Swiata spadla na 1%… Czy o to chodzilo? Czy moze o to tez chodzilo?
    Jesli tak, to wkrótce zacznie sie próbowac na Bialorusi.

  7. licznik said

    Ukraina jest nam potrzebna tylko I wylacznie do wyzysku taniej sily roboczej i wykupowania tam najlepszej ziemi, ani ukrainska kultura ani ich ekonomia nas nie interesuje , ukraina moze tylko zmywac gary w Warszawie …

Sorry, the comment form is closed at this time.