Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Przywracanie pojęciom utraconego sensu

Posted by Marucha w dniu 2017-03-01 (środa)

Członkowie Klubu PPS w Sejmie (1925 r.) – od lewej: Adam Pragier, Jędrzej Moraczewski i Rajmund Jaworowski.

Bieda, przejawy niesprawiedliwości, zagrożenia wynikające z obecności wojsk obcych państw w Polsce są zjawiskami niepokojącymi. Ale nie mniej niepokojące jest manipulowanie świadomością społeczeństwa.

Rozkwit cywilizacji udoskonalił i spotęgował możliwość sterowania świadomością jednostek.

Jednym ze skutecznych, niestety, sposobów manipulowania świadomością jest używanie niejednoznacznych pojęć lub nadawanie pojęciom błędnej treści. Stąd temat niniejszego artykułu, który z racji wąskich ram nie wyczerpie tego problemu.

Utożsamienie u nas lewicowości z działaniami określonej partii prowadzi do błędnego pojmowania tego, co znaczy lewicowość. Zresztą żadna z partii politycznych nie powinna uzurpować sobie wyłączności do nazwy lewica, albo prawica.

Nieporozumienia związane z pojmowaniem lewicowości mają źródło także w tym, że krytykują czasy PRL ci, którzy z dobrodziejstw tamtego okresu czerpali korzyści. A dziś umacniają kapitalizm w którym człowiek jest „kapitałem ludzkim”, a więc przedmiotem. Kompromitacja określonej partii lewicowej, czy prawicowej nie powinna być traktowana jako kompromitacja dążeń i oczekiwań o tym charakterze w ogóle.

Być może w XXI wieku wyraźna różnica zaznacza się nie między większością partii lewicowych i prawicowych, lecz między tymi, którzy kierują się bezinteresownością a tymi, którzy w imię własnego interesu angażują się w sprawy publiczne.

Pisząc o lewicowości zarazem uwyraźniam różnice między lewicą a prawicą, co jest konieczne, ponieważ pojęcia te podlegają przemianom. Najistotniejsze jest to, że są obszary wspólnych możliwych działań dla osób o lewicowych i prawicowych przekonaniach pod warunkiem, że nie kierują się walką polityczną lecz dobrem narodu. Podkreślał to wielokrotnie w swoich książkach i wystąpieniach Bolesław Piasecki.

Obecnie wyodrębniają się u nas wyraźnie dwa nurty prawicowe. Jeden z nich motywowany jest w działaniach wartościami chrześcijańskimi, ale jest wewnętrznie zróżnicowany. Dla tego nurtu te wartości oraz patriotyzm stanowią wyznacznik przepisów prawnych. Drugi z nurtów prawicowych jest przede wszystkim rzecznikiem neokapitalizmu, a więc rozwarstwienia materialnego społeczeństwa. Sprawy światopoglądowe w tym ostatnim nurcie mają znaczenie drugorzędne w porównaniu z dążeniem do zysku materialnego.

Tradycyjnie uznane zostało za kryterium lewicowości i prawicowości stanowisko wobec własności prywatnej. Ruchy lewicowe głosiły niezbędność uspołeczniania środków produkcji. Również ruchy lewicowe chrześcijańskie krytykowały własność prywatną. Mounier, współtwórca personalizmu chrześcijańskiego, nakłaniał nawet do rewolucji mającej na celu likwidację zła, czyli własności prywatnej. Dodam, że część myślicieli chrześcijańskich z prawa naturalnego, które w filozofii chrześcijańskiej pełni nadrzędne znaczenie, wyprowadza prawo każdego do korzystania z własności – nie zaś prawo do własności prywatnej.

Niewątpliwie wyróżnikiem lewicowości jest domaganie się wyrównanie materialne społeczeństwa oraz równości nie tylko formalnoprawnej w sprawach tak fundamentalnych jak oświata i lecznictwo bez względu na wiek pacjenta. Przedstawiciele lewicy troszczą się o tych, których egzystencja jest zagrożona. A więc na przykład o emerytów i rencistów. Ten odruch uczuciowej troski o biednych i dyskryminowanych wiąże się z gotowością, by przeciwstawiać się wszelkim przejawom niesprawiedliwości. Ruchy lewicowe nie wskazują zdobywania dóbr materialnych jako celu życia.

Człowiekiem lewicy jest ten, kto czuje się przede wszystkim częścią całej ludzkości, co nie znaczy, że nie jest mu bliska narodowa tradycja i kultura. A więc jest wyrazicielem zarazem nowego patriotyzmu, to znaczy zespolonego z pacyfizmem. Poczucie więzi z ludzkością wyklucza bowiem prowadzenie wojen. Zanim jeszcze wynaleziono broń masowego rażenia, która może doprowadzić do zagłady – niejeden socjalista wiązał tę ideę z wartością pokoju, by wymienić Ignacego Daszyńskiego.

Przedstawiciele lewicy oddzielają wiarę religijną od prawa, od polityki oraz od nauki. Mogą być wyznawcami jednej z wielu religii, bądź ateistami, albo osobami bezwyznaniowymi.
Człowiek mający przekonania lewicowe nie uznaje własności prywatnej za jedyną i nienaruszalną. Ceni własność państwową i spółdzielczą. Lewicowość wiąże się bowiem z krytyką kapitalizmu, a zwłaszcza neokapitalizmu, który został wprowadzony do Polski po 1989 roku. Stało się to nieoczekiwanie, bowiem przywódcy Solidarności zapowiadali, że zostanie poprawiony socjalizm.

Ramy tego artykułu nie pozwalają na wyczerpujące zdefiniowanie składników pojęcia lewicowości. W każdym razie nie należy utożsamiać jej z demokracją oraz z instytucjami tego ustroju, bowiem aprobata dla demokracji zachodzi także wśród osób mających poglądy prawicowe. Lewicowość zespolona jest natomiast z troską o grupy tworzące mniejszości zwłaszcza, że większość tych mniejszości nie ma możliwości, by poprzez lobbing starać się o rozwiązanie swoich problemów.

Jako przykład tych mniejszości wymienię: ludzi chorych, sędziwych, kombatantów, rencistów, osoby z niedorozwojem intelektualnym, chorych psychicznie, przedstawicieli ginących zawodów, jak również pisarzy i artystów często pozbawionych wątpliwej wartości jaką jest spryt życiowy.

Lewicowość wyraża się w szacunku do ludzi sędziwych i podważa pogląd, iż stanowią obciążenie dla tych, którzy pracują. Społeczeństwo nie może odpowiadać za rządzących o ile czynią nieprawidłowy użytek ze składek, które są ściągane z poborów każdego na przyszłą rentę lub emeryturę.
Człowiek zaliczający siebie do lewicy powinien być zwolennikiem społeczeństwa wieloświatopoglądowego i zarazem programów medialnych o takim charakterze.

Wieloświatopoglądowość jest bowiem wyrazem wolności, możliwości dokonywania wyboru przez jednostki nie zniewolone narzucanym poglądem moralnym. Innymi słowy, lewicowość wiąże się z dążeniem do tego, by prawo gwarantowało każdemu sprawiedliwe i bezpieczne korzystanie z jednakowej wolności. Podleganie przepisów prawnych jakiejkolwiek koncepcji moralnej przekształca ustrój państwa w totalitarny.

Wyznawca poglądów lewicowych ma być człowiekiem czynu, dążącym do wcielania wartości lewicowych w życie. Jest wiele do zdziałania, bowiem człowiek lewicy w XXI wieku powinien być przeciwnikiem neoliberalizmu gospodarczego. Powinien być rzecznikiem jednej z możliwych teorii socjalizmu. Jednym z przykładów jest konieczny sprzeciw wobec podatku liniowego, ponieważ jest on korzystny jedynie dla ludzi bogatych. Oczywiście lewicowość wyraża się w trosce, by zagwarantować każdemu możliwość pracy, bądź świadczeń pozwalających na zaspokajanie potrzeb materialnych i zdrowotnych.

Wartość socjalizmu głosi konsekwentnie i odważnie w Polsce – Polska Partia Socjalistyczna. Nie ma ona należytego miejsca dla siebie w życiu publicznym. Pozbawiona środków finansowych, które inne partie otrzymują z budżetu, nie jest w stanie brać udziału w wyborach do parlamentu i w życiu publicznym, bo nie ma dostępu do mediów.

Wcześniej wyrazicielem wartości socjalizmu był Adam Mickiewicz. Publikował artykuły w „Trybunie Ludów” – dzienniku politycznym wydawanym w Paryżu, w 1849 roku. Mickiewicz wyrażał więź z narodami walczącymi o wolność. Zaprzeczeniem egoizmu narodowego oraz doraźnych interesów jest zdaniem Mickiewicza socjalizm. Jego urzeczywistnienie doprowadzi do powstania nowego świata. Mickiewicz uznał za konieczne odrodzenie społeczeństwa na zasadach braterstwa. Określa socjalistę jako człowieka, który kieruje się uczuciami, pozbawionymi egoizmu, ukierunkowanymi na wspólne dla ludzkości cele.

Inny Polak, wybitny filozof Edward Abramowski – mistrz Stefana Żeromskiego – sformułował na początku XX wieku nową teorię socjalizmu. Uznał socjalizm za doskonały ustrój społeczny i gospodarczy. Uzależniał realizację socjalizmu od zmian w świadomości człowieka. Socjalizm można wprowadzić, jego zdaniem, gdy nastąpi powszechne wprowadzenie własności spółdzielczej. Był zwolennikiem socjalizmu zespolonego nierozdzielnie z pacyfizmem. Pragnął doprowadzić do tworzenia się wspólnot opartych na wzajemnej życzliwości. Spółdzielczość miała rozwiązać problemy społeczne i gospodarcze w skali powszechnej, a także przyczynić się do budzenia szacunku do człowieka.

Należy podkreślić, że spółdzielnie nie uznają zysku – co podkreślał Abramowski – za cel fundamentalny. Owe kooperatywy pojmował Abramowski jako sposób zorganizowania społeczeństwa zapewniający rozwój jednostkom tworzącym wspólnotę. Osiągnąć socjalizm należy drogą pokojową.

Zamiast buntu naszego społeczeństwa znękanego niedostatkiem i rozczarowaniem – narasta jego bierność. Wiąże się ona z lękiem przed utratą pracy. Niemałą też rolę odgrywa manipulacja świadomością przez media oraz obniżający się poziom edukacji. Funkcjonuje szerzony błędny pogląd w myśl którego są tylko dwie drogi rozwiązania kwestii gospodarczych: albo obecny neokapitalizm, albo powrót do PRL, przy czym przedstawia się karykaturalny obraz tamtych czasów. Ponadto utożsamianie socjalizmu jedynie z marksizmem jest przejawem naszej propagandy lub dowodem braku wiedzy.

prof. Maria Szyszkowska
Myśl Polska, nr 9-10 (26.02.5.03.2017)
http://mysl-polska.pl

Proszę o nie przypominanie mi, kim jest prof. Maria Szyszkowska, lecz skupienie się raczej na treści artykułu. Dziękuję z góry.
Admin

Komentarzy 15 to “Przywracanie pojęciom utraconego sensu”

  1. jazmig said

    Łatwo zauważyć, że socjalizm nigdy i nigdzie nie zapewnił dobrobytu, a wręcz przeciwnie – zawsze sprowadza nędzę.

  2. Joannus said

    Ad 1
    Za to kapitalizm sprowadza dostatek i bogactwo

  3. Archer said

    @ Jazmig.

    Naprawdę socjalizm zawsze sprowadza nędzę? Powojenne Niemcy, Austria, Francja, W. Brytania, państwa Skandynawskie, to nie są kraje socjalistyczne? Modelowy przykład Szwecji, gdzie po II wojnie światowej rządziły głównie partie socjalistyczne, i z kraju ubogiego, z którego ludzie emigrowali za chlebem do Ameryki. Pod rządami socjalistów przeobrażono Szwecję w wysoko rozwinięty kraj. A że z czasem wszystko się degeneruje i socjalizm na zachodzie Europy przeobraził się w obrzydliwe lewactwo, to już inna bajka.

  4. Z historii w histerię said

    Wspaniale (niby) ale:

    „Maria Szyszkowska – wróg #1 Polskości, Narodu Polskiego i Wolnego i Niepodległego Państwa Polskiego, polonofob, dywersant, marksistka, komunistka, antyklerykał, mason; prof. filozofii lewicowej; Kierowniczka Zakładu Filozofii Polityki ISP PAN, sędzia Trybunału Stanu z rekomendacji SLD. “Europejczykom” odpowiadają jej “nowoczesne” poglądy filozoficzne, podważające rolę wartości etycznych czy rodziny.
    „Ciota rewolucji” obyczajowej. Według Szyszkowskiej: W polskim społeczeństwie za bardzo gloryfikuje się rodzinę (…). Nic bardziej nie zniewala niż rodzina (…). Niesłusznie traktuje się rodzinę jako składnik życia społecznego czy nawet państwowego (…). W 1993 roku Szyszkowska była jedną z sygnatariuszek podpisanego przez grupę skrajnych “europejczyków” tzw. Listu otwartego do polskiej inteligencji; związana z masońskim pismem “Wolnomularz Polski”, członek redakcji „Racjonalista” – magazyn racjonalistów, sceptyków i ateistów; członek SLD. 3 maja 1999 r. została odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski przez żyda, agenta KGB i SB prezydenta żydokomuny Aleksandra Kwaśniewskiego – Izaaka Stoltzmana”

    Jest ta pani na liście żydów. Kopia z Polonica.net

  5. Siekiera_Motyka said

    Oto jak się reaguje na nie normalne czasy,

    .https://www.youtube.com/watch?v=SkeUZ2DG2Mw

    .https://www.youtube.com/watch?v=L2uUpmR6w0A

  6. Głos Prawdy said

    Białoruś jest przykładem modelu socjalizmu, który jeszcze raz podtwierdza, że z czasem to wchodzi w ślepy zaułek.

  7. Marucha said

    Re 4:
    A prosiłem, żeby nie pisać rzeczy oczywistych, znanych od dawna…
    Ale ktoś musi oczywiście wyważać otwarte drzwi.

    PS. Lista Żydów z Polonica.net to jedno wielkie G.

  8. Ze złego drzewa dobre owoce? 🙂 Nie czytam.

  9. Bernard Korzeniewicz said

    Znów to samo.
    NIE MA RÓŻNIC pomiędzy politycznymi kapitalistami i socjalistami. Obie te bandy czczą mamonę – pierwsi własną a drudzy cudzą.
    Klasyczna „ekologiczna” gospodarka ma cechy zarówno socjalistyczne jak i kapitalistyczne. Jednocześnie klasyczna i DZIAŁAJĄCA SPRAWNIE gospodarka ma jedną cechę bez względu na kraj i epokę: nie ma w niej miejsca na polityków.

    Klasyczna Polska wieś – to z opowieści dziadków – to miejsce, gdzie bogaty chłop płaci parobkowi za konkretną płacę godziwe pieniądze.
    Dlaczego „godziwe”? Głodny parobek będzie kradł u bogatego chłopa (źle) albo u jego sąsiadów (źle) i poszuka pracy u innego chłopa (katastrofalnie źle).

    Na takich prostych zależnościach zasadzała się potęga I Rzeczpospolitej. Gdy inne kraje Europy – w ramach Reformacji, Oświeceni czy innych merkantylizmów – szły ku nowoczesności uciskając poddanych podatkami i ograniczeniami wolności to Polska – w znacznej części prawosławna i protestancka – kurczowo trzymała się katolickiego feudalizmu. I przez 300 lat była „mekką” dla emigrantów z całego kontynentu.

    Hiszpania zbudowała pierwsze imperium o zasięgu światowym, które przetrwało do 1800, ale to do Polski uciekali Szkoci, Irlandczycy, Holendrzy, to tu trfiały zorganizowani turyści z Rosji, Węgier, czy Szwecji. Mózg zatruty bredniami ze szkoły podpowiada z zgrozą „pańszczyzna!!!” Ano właśnie pańszczyzna, czyli metoda płacenia podatków BEZ używania pieniądza, bezpośrednio przez pracę. Brak obiegu pieniądza to brak banków – nie ma strat systemu wynikających z podaży pieniądza!!!!
    Nawet brutalny spadek poziomu życia w pod zaborami koreluje się z datami, kiedy to poszczególni zaborcy likwidowali pańszczyznę.

    Brak obiegu pieniądza to brak banków – nie ma strat systemu wynikających z podaży pieniądza.
    Brak obiegu pieniądza to brak banków. Nic dziwnego że plemię bankierskie nienawidzi feudalizmu.

    Czy naprawdę nikt nie zauważył, że Ludwik von Misses czy Fryderyk Hayek to tacy sami żydzi jak Marks i Engels?

    Do tego – w średniowiecznej Europie nie było monopolu państwowego na bicie pieniądza. Owszem, był to przywilej, ale oznaczający, że lokalny władca uważa, iż osoba nim obdarzona jest odpowiedzialna bo będzie zdolna spłacić zobowiązania. I tak na danym obszarze geograficznym operowano dowolnymi pieniędzmi traktując je wszystkie jak kredyt wekslowy (płatnością weksla jest samo złoto zawarte w monecie). „Fundamentalne dzieło” współczesnej para-nauki zwanej jako ekonomia „O bogactwie narodów” Adama Smitha opisuje właśnie kwitnącą wielo-monetarną gospodarkę Szkocji, gdy w Anglii panowała już powszechna bieda wywołana monopolem funta angielskiego.

  10. Racjonalista said

    @1
    Socjalizm w wersji propagandowej to nacjonalizm, i dlatego tzw. „idee socjalizmu” były pociągające dla większości ludzi. Socjalizm w wersji praktycznej to był żydowski rasizm polegający na zabieraniu majątku gojom (nacjonalizacja) i przekazywaniu go żydom (władza ludowa).

  11. Siekiera_Motyka said

    Ad. 9 – Bardzo ciekawe spojrzenie na sprawę.

    „Henryk II Plantagenet

    Henryk II Plantagenet lub Andegaweński, Curtmantle, Fitzempress (ur. 5 marca 1133 roku w Le Mans, zm. 6 lipca 1189 w Chinon) – od 1151 hrabia Andegawenii, od 1154 król Anglii, w różnych czasach kontrolował także część Walii, Szkocji, północną Irlandię i zachodnią Francję.

    Syn Godfryda V Plantageneta i Matyldy, córki Henryka I Beauclerc, króla Anglii. W 1151 odziedziczył po ojcu Andegawenię, w 1152 ożenił się z Eleonorą, dziedziczką Akwitanii, a w 1154 został królem Anglii. Jako taki przeprowadził szereg reform wewnętrznych. Skonfliktowany z Thomasem Becketem, arcybiskupem Canterbury. W roku 1171 podbił Irlandię, w 1175 podporządkował sobie Szkocję.

    Od 1173 walczył z królami Francji, którzy popierali jego zbuntowanych synów – najpierw Henryka Młodego Króla, później Ryszarda Lwie Serce.

    To za jego czasów potęga ekonomiczna Żydów angielskich osiągnęła horrendalne rozmiary. To z kredytów Żydów budowano kościoły, katedry, klasztory i opactwa, zabezpieczeniem były dochody z dóbr Kościoła katolickiego, który w tym okresie wyrasta na największego feudała. Przykładem jest Żyd Aaron z Lincoln, którego majątek przewyższał wartość własności króla w Anglii, miał pecha umrzeć bezpotomnie, Henryk II przytomnie uznał właśnie siebie za spadkobiercę.

    Henryk II de facto budował fundamenty późniejszego imperium brytyjskiego, nie uległ histerii wypraw krzyżowych, Co prawda razem z królem Francji Filipem II uchwalił tzw. „podatek Saladyna” na wyprawę krzyżową w celu odzyskania Jerozolimy, była to dziesięcina od poddanych angielskich i 1/4 wartości majątku Żydów w domenie angielskiego króla.

    Wpłaty Żydów angielskich były mizerne, egzekutorów witały puste kasy Hebrajczyków (politykę globalną uprawiano już wówczas, wolny grosz przerzucano do państwa Maurów lub Lombardów) udało się zebrać 30-40% oczekiwanych należności, wraz z ich bogactwem rosła w Anglii nienawiść do Sanhedrynu we wszystkich warstwach społecznych, cóż nikt nie kocha tych co drenują jego kiesę, wszak długi trzeba oddawać, a to byli arcymistrzowie egzekucji.

    Na dodatek synek Rysiu „kochający inaczej”, zwany Lwie Serce rozsiewa plotki że ojciec sprzyja Żydom, stąd tak marne wyniki ich wpłat na podatek Saladyna i po raz kolejny rozpoczyna wojnę z ojcem.”

  12. Aguirre said

    „… Również ruchy lewicowe chrześcijańskie krytykowały własność prywatną. Mounier, współtwórca personalizmu chrześcijańskiego, nakłaniał nawet do rewolucji mającej na celu likwidację zła, czyli własności prywatnej. Dodam, że część myślicieli chrześcijańskich z prawa naturalnego, które w filozofii chrześcijańskiej pełni nadrzędne znaczenie, wyprowadza prawo każdego do korzystania z własności – nie zaś prawo do własności prywatnej.” I zostały te ruchy uznane przez świętych przedsoborowych papieży za heretyckie i basta marksiści jeb..! Własność prywatna to świętość i podstawa cywilizacji łacińskiej. Jak jakiś nacjo-komuch będzie chciał mi zabrać ziemię odziedziczoną od mojego ojca i dziadka pod pozorem równości społecznej itp. bzdur dostanie kulę w łeb.

  13. Sebastian said

    Już sam tytuł wyjaśnia po co jest ten artykuł, i uważam, że warto o tym przypominać, bo nie dotyczy to tylko i wyłącznie ustrojów politycznych, ideologii itp. itd ale całego naszego życia , współżycia społecznego, historii., wiary…et cetera et cetera. Z sednem tego artykułu stykamy się niemal codziennie, przeglądając prasę, oglądając tv, surfując w internecie, rozmawiając z ludźmi itp. Już po komentarzach widać jakie spustoszenie powstaje, gdy jakieś pojęcie straci swój pierwotny sens. Jeden widzi to tak , drugi srak , a trzeci na opak. I tak jest ze wszystkim. Przeinaczanie pojęć, podmienianie definicji, relatywizacja historii, fałszywy ekumenizm, różnorodność płci, orientacje seksualne, śmierć mózgu, dysleksja, globalne ocieplenie, nowoczesna tolerancja, ( żyd – hebrajczyk – Judejczyk – izraelita ) i inne eufemizmy. Tak się tresuje nowoczesnych gojów. Pozdrawiam

  14. ojojoj said

    Kapitalizm i socjalizm to jest to samo. Na koncu robi ze wszystkich niewolnikow, a garsc rzadzi reszta. Dlatego panstwa jako tako dzisiaj prosperujace maja mieszanke kapitalizmu z socjalizmem – np. policja wspolna, ale bez odpowiednich „papierow” nie ma prawa wejsc na moje podworko, bo odstrzal i tyle.

    do 11
    Wlasnie feudalizm w swoich poczatkach (nie tylko w europie) byl jednym z najlepszych systemow. Rzadzil kosciol, ktory wydzierzawial indywidualnym obywatelom ziemie nalezaca do wspolnoty. Nawet jak syn, ktory dorosl i chcial isc na swoje to dostawal ziemie od kosciola, a wiec od wspolnoty – nie od ojca (kiedy ojcowie umierali to ziemia wracala do wspolnoty). Obywatel zyl z owocow ziemi (a nie dlatego ze posiadal ziemie). Placil 10-cine tylko z dochodow, a jak plony szlag trafil to kosciol wydawal takiemu na przezycie i zeby mial czym obsiac pole w przyszlym roku. Krola nie bylo, tylko szef wojska wybieranego przez kosciol (a w samych poczatkowych poczatkach przez lud), ktorego jedynym zadaniem byla obrona granic i pilnowanie porzadku. Potem z takiego szefa wojska zrobil sie krol, korupcja duszy i umyslu robi swoje – bo kto ma wojsko ten moze wszystko. Z czasem z takiego krola zrobil sie wybraniec bozy, albo jeszcze nie wiadomo kto. Wtedy feudalizm zamienia sie w zamordyzm, taki sam jak kapitalizm czy socjalizm. Tak konczy kazdy system stworzony przez czlowieka. A powod jest jeden – szatan.

    P.S. Poczatki sa zawsze kolorowe i pelne nadzieji i wolne od korupcji, bo nikt jeszcze nie wie o co chodzi i jak sie to wszystko potoczy. Dotyczy to wszystkiego, pomyslu na biznes i otwarcia nowej firmy, narodziny dziecka, czy par przed slubem.

  15. Bernard Korzeniewicz said

    @Siekiera_Motyka said

    Ależ tak!!!
    Kaski z Anglii nie dało się ciągnąc (klimat nie tak urodzajny jak we Francji), handel dusi HANZA, na północy Szkoci, na zachodzie cholerni Walijczycy, słowem syf i mizeria, a królować się chce. Zatem sprzedajemy bezpieczeństwo dla ludzi kontrolujących sprzedaż złota z Afryki Subsaharyskiej (dzisiajsze Mali i Czad, „wyzwalane” niedawno przez francuską Legię Cudoziemską, tak, te złoża są dalej eksploatowane) via ich kuzynów w Iberii via miasto Cetua.

    Gdy Henryk Angielski i Henryk Portugalski opanowali Cetuę pod koniec XIVw nagle wszystko stało się możliwe – i wygranie 100-letniej wojny z Francją i próba najazdu Królewca (pod pozorem pomocy Krzyżakom przeciw Litwie w 1400 czy … wygnanie niepotrzebnych już pośredników czy to z Anglii czy z Hiszpanii.

    Zaintygowałem? Jest tego więcej:
    https://coryllus.pl/products-page/books/kredyt-i-wojna-tom-i/

    Na temat funkcjonowania majątków szlachcekich
    https://coryllus.pl/products-page/books/edward-woynillowicz-wspomnienia-czesc-ii/

Sorry, the comment form is closed at this time.