Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Krowy ze śmiechu padną, jak to wejdzie w życie

Posted by Marucha w dniu 2017-03-03 (piątek)

[Rolnikom nie będzie do śmiechu – admin]

Jeśli przygotowywane przepisy wejdą bez zmian, każdy, kto będzie chciał zobaczyć u rolnika krowę, zostanie odnotowany.

Urzędnicy z ministerstwa rolnictwa chcą wprowadzić przepisy, które nakażą gospodarzom m.in. prowadzić rejestr osób wchodzących do obory oraz… izolowanie kotów.

Projekt rozporządzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi w sprawie wymagań weterynaryjnych do jednego worka wrzuca wielkie fermy i niewielkie gospodarstwa.

Planowane przepisy mają dotyczyć zwierząt gospodarskich, które mogą trafić na rynek.

I tak zakładają one, że rolnik prowadzący takie gospodarstwo powinien m.in. prowadzić spis pojazdów służących do przewozu zwierząt czy paszy, które wjechały na jego posesję lub z niej wyjechały, a także wyznaczyć kilka różnych miejsc do składowania środków dezynfekcyjnych, padłych zwierząt, obornika czy produktów leczniczych.

To jednak nie wszystko. Gospodarz musiałby też prowadzić rejestr osób, które weszły do obory (z wyjątkiem tych stale pracujących w gospodarstwie).

To oznaczałoby, że rolnik musiałby odnotować każdą wizytę sąsiada czy wnuczka z miasta, który chciał obejrzeć dziadkową krowę.

Na kurnikach i oborach ma być tablica: Osobom nieupoważnionym wstęp wzbroniony

Mało tego, rozporządzenie przewiduje, że budynki, w których są zwierzęta hodowlane, a więc świnie czy krowy, zabezpiecza się przed dostępem innych zwierząt. Czyli także np. przed psami i kotami.

A na samych budynkach trzeba będzie umieszczać tablice z ostrzeżeniem: „Osobom nieupoważnionym wstęp wzbroniony”.

Opiniująca ten projekt Krajowa Rada Izb Rolniczych wskazała, że dla małych gospodarstw, które sporadycznie sprzedają swoje produkty, głównie poprzez sprzedaż bezpośrednią, niektóre nowe wymogi „wydają się być nadmierne, zwiększające biurokrację i uciążliwe w ich stosowaniu”.

– Ich egzekwowanie jest po prostu nierealne – ocenia jednoznacznie Herbert Czaja, prezes Izby Rolniczej w Opolu. – Coraz młodsi urzędnicy ministerstwa z Warszawy mogą oczywiście produkować takie przepisy do woli, ale może najpierw spróbowaliby poznać rzeczywistość i wtedy zaczęliby wydawać rozporządzenia nie tylko wykonawcze, ale też… wykonalne.

– Z pewnością część tych restrykcji jest zasadna, ale nawet jeśli zamkniemy wszystkie koty w gospodarstwie i uwiążemy własne psy, to jak zabronimy odwiedzin kotom sąsiadów? A co ze szczurami i myszami? – ironizuje prezes Czaja.

Krajowa Rada Izb Rolniczych w swojej opinii zwraca też uwagę, że psy często spełniają rolę pasterską, a koty chronią przed gryzoniami.

W dodatku bydło zawsze będzie miało kontakt z innymi zwierzętami, choćby na pastwiskach.

– Tych wymaganych rejestrów też nikt oczywiście nie będzie w małych gospodarstwach prowadził – dodaje Herbert Czaja. – Mogę tylko apelować: rozsądek i jeszcze raz zdrowy rozsądek!

Jarosław Staśkiewicz
Więcej na temat: Herbert Czaja, prezes Izby Rolniczej w Opolu, wymagania weterynaryjne ministerstwa rolnictwa

Jak widać, Jannigery i Miśkiewicze wdarły się również do innych ministerstw. Wieś znają zapewne wyłącznie z filmów o Koziołku-Matołku.
Admin

Komentarze 33 to “Krowy ze śmiechu padną, jak to wejdzie w życie”

  1. RomanK said

    Panie Gajowy niech sie pan nie nabija z Misiewiczow..jak mnie ostrofowano..pan Misiewicz jest fachowcem nie lada – nabyl wielkich kwalifikacji pracujac w” biurze” pana Macierewicza, oraz w aptece nalezacej do rodziny pana Macierewicza.
    Panowie expierdzi..widac nabyli wiedzy rolniczej ogladajac film Rancho w Melinie:-))))

  2. Re: Artykul…
    Nie skomentuje tego jewRopejskiego badziewia…
    Pamietam, jak jewRopejski kolchoz obiecywal doplaty „unijne” dla naszych rybakow, aby zlikwidowali (zezlomowali) swoje kutry rybackie, to dostana doplaty (ot taka „renta”) na „beztroskie” zycie…

    Wtedy sie „zagotowalem” zobaczywszy jak rybacka chciwosc wziela gore nad elementarnym rozsadkiem (wyboru miedzy zaleznoscia a niezaleznoscia)… Rybacy wybrali: zaleznosc od doplat unijnych…
    Wtedy naprawde zwatpilem…
    Potem byla sprawa z rolnikami: jewRopejski kolkhoz obiecywal doplaty dla rolnikow – podobnie jak dla rybakow…Rolnicy masowo zabijali inwentarz I z otwartymi „ryjami” czekali na „unijne doplaty”…

    Krew sie we mnie zagotowala…I malem juz serdecznie dosyc tego „imbecylizmu” w wersji „ja wiem lepiej, bo telAwizja tak mowila…”…

    No nic, Powiedzialem sobie, ze, nie ma skutecznego lekarstwa na idiotyzm czy zdurnowacialosc, to potrzeba juz realnej interwencji Samego Boga, a szczegolnie Pana naszego Jezusa Chrystusa I nic juz tym idiotom I durniom nie pomoze za wyjatkiem Syna Boga Najwyzszego… Niech On oddzieli „plewy” od „ziarna” I te zachowa w swoim spichlerzu…

    Przyznaje, ze w pelni jako Polacy zasluzylismy nie tylko na kare Boga, ale nawet nie zasluzylismy nawet na Jego przebaczenie…
    ==========================

    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  3. RomanK said

  4. Siggi said

    Mnię się przedstawia,że to wszystko ma sens i logikę zootechniczną.Pamietam jak w l.50-tych tamtego wieku poprzedniego szalała pryszczyca.To taka przykra choroba zarażliwa u bydła rogatego.Z pyska zwisa duży sopel śliny,bydło nie ma apetytu marnieje,nie doi się,same straty.Wtedy był nakaz ,że przed każdym wejściem do gospodarstwa ma być prostokąt zbity z desek a w nim rozdrobniona słoma ,trociny ,nasączone preparatami dezyfekującymi.Po wsi chodzili służbowo inspektorzy sanitarni I przeganaili wałęsajacych się ludzi.Trwało to ze dwa,trzy tygodnie,aż minęła strefa zapowietrzenia jak to jest przy wściekliżnie.Jakośma to przeżyli.
    Wałęsanie się,szwędanie osób postronnych po obejściu,bo sobie ktoś skrócił drogę przez moje podwórze bez mojej wiedzy jest wielowiekową tradycja.Nie wolno i już.Wtedy trza takiego delikwęta poszczuć psem,bo po to jest pies w gospodarstwie.Nie wolno nie uwzględniać faktu,że ktoś może podrzucić coś np.zdechłego szczura,którego może skonsumować nasza świnka a ciąg dalszy wiadomy może być;trychiny,włośnie i inna jakaś malaria.
    Im większe stado zwierząt posiadamy ,tym większe szanse,że może ktoś,coś przywlec.
    Ja ,dawniej najbardziej obawiałem się bab ,które …rzucają uroki.Naukowo udowodnione,że złymi myślami można zabić.Taka Baśka z YouTuba ,co tak „rzuca mięsem”,to ona -wygląda mi na to-może trupem położyć spore stado krów,świnęk nie mówiąc o drobiu prócz…kaczek.
    Moja cholerna sąsiadka z I pietra swojego domu często spogladała na moje podwórze.Otworzyła okno,położyła na parapecie swoje (rozmiar 7) cycki I bluzgała myślowo,co skutkowało,że kilka moich wieprzków koło 70 kg dostawało zawału i nie zawsze dało się odratować.Kury zdychały,kaczki francuskie jak robiły się lżajsze do odlatywały nad Odrę I więcej ich nie widziałem.
    Ja,czasem dostawałem ,jak na mnię popatrzyła,lumbago,laksę albo wypieków na pysku.
    Bardzo dobrze,że nasze kochane waadze i droga nam Bruksela myślą o naszym szczęściu i wprowadzają takie uregulowania prawne.Taki napis”Obcym wstęp wzbroniony”nobilituje,rodzi nawet zazdrość i zaciekawienie co on tu takiego ma? Jeżeli już przyjedzie jakaś ciotka albo Niemiec ,to musi na nogi załozyć specjalne worki z plastyku(PCV),umyć ręce dokładnie,podmyć się potrzeby załatwić w Toi Toi itd.Powinno dodatkowo każde gospodarstwo posiadać elektroniczną bramkę jakie są na lotniskach i takiego gościa należy przeprowadzic przez bramkę,sprawdzić co wnosi,może coś ostre,granat,albo proszek trujący,butelkę gorzały.
    Jeżeli ktoś będzie próbował negować potrzebę wprowadzenia tych regulacji,to znaczy ,że nie ma bladego pojęcia o hodowli zwierząt domowych.W Warszawie i Brukseli wiedzą najlepiej.

  5. Mike said

    Panie i Panowie to nie projekt tylko rzeczywistość. Mam rodzinę na wsi i to już działa. Na oborze wisi tablica: nieupowaznionym wstęp wzbroniony I to już dobry rok.

  6. revers said

    to nie wszystko bo krowy bawarskie, za europejskimi gora musza miec sciolke odpowednia i bielizne osobista, tak zeby kupczylo sie do krowich pampersow a i z gazami metanu, nie wiadomo jak to zlapac, ale jak ukrac za metan krowi to juz sa cenniki.

  7. Kubuś fatalista said

    myszy i szczury czekają na swą kolej

  8. Zbyszko said

    Kiedy w końcu pierdolnie w ten cały burdel w tej brukseli jakaś potężna trąba i rozgoni to barachło gdzies po wszechświecie?!

  9. NyndrO said

    I jak krowy mają szanować ludzi.

  10. Władek said

    Niedługo rolnik będzie musiał zliczać wszystkie owoce na swoich drzewach i wysyłać odpowiednie spisy i rejestry. Jak na koniec zabraknie pięciu jabłek – rolnik będzie musiał chazarskiemu państwu płacić odszkodowanie.

    Chciało się chazarskiego zamordyzmu, to proszę bardzo – oto jest w pełnej krasie. Jeszcze w każdej chałupie portrety Kaczyńskiego, Macierewicza i Misiewicza, bo za brak sto batów na tyłek.

  11. Trak said

    Zaizolowane koty, krowy celebrytki z paszportami – gdzie ja jestem?
    Cz to już?

  12. Kowalski said

    Nic innego nam nie wypada zrobic jak tylko.Wziac sie za ;;;;;;;;pseudo wadze.
    TO JEST WOJNA PRZECIWKO nam zwyklym ludziom.
    SMIERC WLADZY.

  13. Władek said

    Ad. 11.

    Jest Pan w łagrze nazywającym się POLIN. Obsługa obozu czyli reżim Szydło nie spocznie dopóki nie ograniczy populacji Polaków do ok. 15 milionów. Wszystko będzie szło w tym kierunku.

  14. rafal z said

  15. veri said

    ” … zabezpiecza się przed dostępem innych zwierząt. Czyli także np. przed psami i kotami. ” –

    – czy to tak trudno sporzadzic rolnikowi tabliczke z napisem ( jakby nie bylo wladza ludowa juz dawno zlikwidowala analfabetyzm ) : ” psom i kotom, pod sankcja karna wstep wzbroniony ! ” ? … tak ostrzezony pies czy kot bedzie musial byc swiadomy konsekwecji nieprzestrzegania sanitarnych przepisow.

    Również myszom, szczurom, zaskrońcom etc.
    Admin

  16. Duocyc said

    Zglosilem nowy projekt ustawy by krowy nosily biustonosze „Wonder bra”. To te co podnosza i rozdzielaja cyce jako ze niedlugo bedzie Junia wprowadzi odmiane dwucycna. Mini-ster rolnictwa wpadl w zachwyt.

  17. RomanK said

    Nie panowie..idotysm zarzadzenia nie polega na jego tresci, ani intencji, ale na idiotyzmie, ograniczonosci i bezdennej bezmyslnosci urzednikow. Rolnik wie najlepiej co moze a co nie,,co wolno, a co nie..kto przebywal na farmach wie ..ze obory, zagrody to nie promenady, ale miejsca raczej niebezpieczne….gdzie wchodzili tylko ludzie ktorzy wiedzieli, jak sie zachowac i co robic….bez tablic napisow i inspektorow sprawdzajacych tablice i napisy! i wypisujacych mandaty!
    To powtorka nauk Dyla Sowizdrzala, ktory uczyl majstrow krawiectwa -jak szyc oszczedzajac niepotrzebnych sztychow:-)))
    Mamy rzady expierdzkie godne -Sowizdrzala:-))))

  18. RomanK said

    Panei Wladek..przejrzal pan na oczy dopiero za rzadow PiSu????
    Wczesniej bylo wszstko cacy????
    Ten bardach juz istnieje 72 lata….pn tez idac na zakupy wpadl na chwilke do ,,,obory????:-_)_)_)ot tak sobie..zeby sie rozerwac i zarazic pryszczyca:-)))

  19. Dictum said

  20. Bronisław said

    Re: 13. Tych „koszernych gadów” i ich zamierzenia, miałem nieprzyjemność wystarczająco dobrze poznać z autopsji, Panie Władku, już w latach 80. i 90-tych minionego wieku!!! Moje obawy o przyszły Los Naszego Polskiego Narodu, przeszły jednak wszelkie moje wyobrażenia, bo żyjemy już „chyba” w „Judeopolonii”!!!
    Jeżeli uda Nam się, nie posłać Naszej Młodzieży na prowokowaną dla Niej, wojnę z Rosją, to rodzi się Nadzieja, że – z Bożą pomocą – odrodzimy się, jako potężne Królestwo Polskie, a „złamana siła mącicieli świata, tym razem będzie na wieki!!! Łączę ciepłe pozdrowienia dla Pana, Panie Władku!

    Króluj Nam Chryste!!!

  21. rafal z said

    PIS dodatkowo bierze się za ustawę samorządową…
    i KTO WIE czy nie będziemy mieli przyśpieszonych wyborów samorządowych.

    W zasadzie jest to jeśli nie ostatnia to jedna z ostatnich szans na ZORGANIZOWANIE się zgodnie z dzisiejszym prawem. Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce cały proces realnej zmiany czegokolwiek istotnego będzie tak obwarowany przepisami krajowymi i zewnętrznymi, że nawet palcem nie kiwniemy…

  22. Zdziwiony said

    Sergiusz Piasecki w ZAPISKI OFICERA ARMII CZERWONEJ – „Tak: wpakowali nas w butelkę ojcowie rewolucji! W butelkę wpakowali, propagandą zakorkowali i na zawsze durniami zrobili.” – stwierdził bohater, podając jednocześnie najprostszy i najskuteczniejszy przepis na wyprodukowanie fanatyka.

    Też z Piaseckiego:

    „ – Przepraszam pana, gdzie jest ulica Walki Młodych? – spytał go Marek
    – A pan pewnie przyjezdny? – nie odpowiadając na pytanie, odezwał się staruszek
    – Tak. Jestem z Torunia.
    – Więc, panie kochany, nie radzę pytać o ulicę Walki Młodych czy Walki Starych, a lepiej pytaj pan o ulicę Święty Marcin. Bo to czasem za takie pytanie można i po uszach oberwać”

    W Warszawie w latach 40′ nie przyjęły się nazwy Chmielnej czy Złotej pozmieniane na Rutkowskiego, Kniewskiego, Hubnera etc. Zmieniono nawet miejsce każni – Aleję Szucha. Ale najśmieszniej było z ul. Żymirskiego. Jej patrona – gen. Franciszka Żymirskiego, uczestnika Insurekcji Kościuszkowskiej utożsamiono z gen. Rolą-Żymierskim, członkiem „rządu lubelskiego”, który w 1949 r. podpadł sowieckiej władzy. Polskie niedouczone lizusy zmieniły więc w 1950 r. nazwę ulicy na Międzyborską.

    -Polityka jest to sposób, w jaki jednostki – nie mające żadnych przekonań – narzucają lub wywołują w społeczeństwach jakieś przekonania, aby z tego procederu ciągnąć dla siebie zyski..

    „Komunista jest to człowiek, który nie lubi, jeśli ktoś ma kapitał, natomiast ogromnie lubi, gdy sam ma kapitał i ku temu wytrwale zdąża.”
    Z biurokratycznego formularza: „Panna, czy mężatka? A jeśli tak, to dlaczego?”

    Z książki Olina „Komusutra”:
    Nie ma już III Rzeczypospolitej (ani IV), jest KPN, czyli Komuna Polskiego Narodu. Opiera się ona na „cywilizacji miłości” jednak inaczej interpretowanej, niż chcieliby duchowni.
    W tych realiach Polska jest potężnym państwem dysponującym bronią na miarę bomby atomowej, jest to jednak broń zgodna z nową ideologią. A ideologia ta nie pozwala zabijać, każe kochać. Nawet wroga.

  23. Zdziwiony said

    jak-ja-was-k-rwy-nienawidzę
    http://mojsiewicz.salon24.pl/423372,opowiadanie-piekary-jak-ja-was-kurwy-nienawidze

  24. Jack Ravenno said

    Ordnung muss sein!

    Tyle tytułem komentarza…

    A…prawda…zapomniałem – starzy ludzie powiadają, że za okupacji hitlerowskiego niemieckiego sku….syństwa nie było tak jak obecnie. To wiele wyjaśnia.

  25. Tekmie said

    Witam.Tak się „tworzy pogardę dla prawa”.Prawo żeby było szanowane musi byś realne do spełnienia.Część przepisów już obowiązuje od dawna.Jest to dla mnie jak najbardziej zrozumiałe przy dużych kompleksach produkcyjnych.Jest zatrudniony stróż i pilnuje/odnotowuje osoby wchodzące na teren fermy(jak na przykład w fabrykach).Ale przy jakiejś jednostkowej(nie wielkiej) produkcji takie restrykcje mijają się z celem.Chyba że celem jest zniszczenie małych gospodarstw żeby nie było konkurencji dla korporacji.I jak dla mnie to właśnie taki cel przyświeca tej całej unijnej biurokracji.Czego nie zniszczył komunizm teraz niszczy unia (pod płaszczykiem troski o społeczeństwo).Jak by ktoś miał jakiś dylemat to niech sobie odpowie jak bez tych różnych „durnowatych” przepisów rolnictwo wytrwało do dzisiaj?Pozdrawiam.
    PS.Jeszcze nie ma tak żle żeby nie mogło być gorzej czy też „odwracając” nie jest tak dobrze żeby nie mogło być jeszcze lepiej.

  26. Boydar said

    Tak jak napisał m.in. Pan Roman, „nieupoważnionym wstęp wzbroniony” było kiedyś oczywiste i naturalne. Nie tylko względem pobytu w oborze. Dzisiaj trzeba wieszać tabliczki. Jeszcze wiele różnych tabliczek; takie czasy, taka oczywistość i taka naturalność. Musimy to przeżyć.

  27. Isreal said

    [Rolnikom nie będzie do śmiechu – admin] – nie tylko o to idzie, czy Rolnikom nie będzie do śmiechu, a o wyniszczanie narodu poprzez eliminację produkcji najwyższej jakości żywności. Byt Rolników swoją drogą też jest ważny. Rzucili się do gardeł tym małym gospodarstwom, szczególnie ekologicznym . Kilka lat temu z certyfikowania zrezygnowała większość Rolników ekologicznych ze względu na prześladowania przez „władze”. To się nasila.

    Rację ma Jasiek z Toronto (2), ale tylko w odniesieniu do tych degeneratów pazernych na dopłaty tzw. konwencjonalnych czy „nowoczesnych” „rolników”, których tak naprawdę nikt nie nadzoruje, kiedy np pryskają rośliny roundupem 2-3 dni przed zbiorem (zbrodnia).

    Kontrole dotyczą szczególnie gospodarstw ekologicznych, a polityka dopłat niszczy małe gospodarstwa, które produkują bezkonkurencyjną jakość.

    BOHATER filmu z 14 też kiedyś był właścicielem gospodarstwa ekologicznego, kilka lat temu zrezygnował z certyfikowania. Po prześladowaniach decyzji centralnych i służb nie tylko około rolniczych. Myślę, że z metod gospodarzenia się nie zrezygnował. A do pasji doprowadzają kolejne decyzję „naszych władz” służące interesom korporacji , które to korporacje starają się gdzie tylko mogą przejąć kontrolę na żywieniem.

  28. Aguirre said

    Niszczenia polskiego rolnictwa ciąg dalszy, ostateczny?

  29. Isreal said

    rozprawiają się po kolei z grupami społecznymi, tu z polskim chłopem (rolnikiem zwanym). Na dobrą sprawę nie radzą sobie tylko z kibicami.

  30. NICK said

    Nie ma… .
    Rolnika. Chłopa Polskiego.
    Resztki.
    Na kredytach.

    SZNUR.

    Szybko poszło.

  31. Isreal said

    ad30 to jedno z potwierdzeń: http://wroclaw.tvp.pl/26054950/nasienne-piractwo

    patenty w większości trafiły do monsanto, to une przede wszystkim kupowały centrale nasienne. Za grosze z ogromnym majątkiem, ale przede wszystkim z patentami odmian. Przeforsowali (nie było oporu) prawo , które zabrania stosowania własnych nasion. cymes geszeft!!!

    orzesz k…..

    skąd tyle parobków gotowych opluć ojca, matkę za hu…wą przyszłość

  32. Isreal said

    opluć = sprzedać

  33. NICK said

Sorry, the comment form is closed at this time.