Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zacharczenko ogłosił terminy zagłady Ukrainy

Posted by Marucha w dniu 2017-03-03 (piątek)

Szef proklamowanej w trybie jednostronnym Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Aleksander Zacharczenko oświadczył, że państwo ukraińskie przestanie istnieć za 60 dni.

O tym powiedział na antenie stacji telewizyjnej „Rosja 1”, nagranie dostępne jest w serwisie YouTube (od 30. minuty).

„Rozpoczęło się odliczanie. Każdy dzień to gwóźdź, który jest wybijany do wieka trumny kraju, który wcześniej nazywany był Ukrainą. Maksymalnie 60 dni — i kraj praktycznie przestanie istnieć” — powiedział Zacharczenko, odpowiadając na pytanie dotyczące skutków przeniesienia ukraińskich przedsiębiorstw w Donbasie pod zewnętrzne zarządzanie.

Dodał, że siły zbrojne DRL gotowe są do ewentualnej eskalacji sytuacji na linii styku w Donbasie. „Już chce się, aby [zaostrzenie] szybciej się zaczęło, aby potem szybciej zakończyć. Aby potem nas nie oskarżali, że zaczęliśmy pierwsi. To jest najważniejsze, dlatego tego nie robimy. I dla Ukrainy będzie lepszy straszny koniec, niż horror bez końca” — podkreślił szef DRL.

Dzień wcześniej władze republik Donbasu przeniosły pod zewnętrzną administrację ukraińskie przedsiębiorstwa znajdujące się na terytorium DRL i ŁRL. Zacharczenko wyjaśnił to potrzebą ponownego rozpoczęcia prac w przedsiębiorstwach, które zostały wstrzymane z powodu blokady zorganizowanej przez ukraińskich radykalistów.

Pod koniec stycznia ukraińscy nacjonaliści rozpoczęli handlową blokadę republik Donbasu. Ze względu na ich działania Ukraina przestała otrzymywać niezbędną ilość węgla, co doprowadziło do alarmowej sytuacji w energetyce kraju. Aktywiści odmawiają negocjacji z premierem Ukrainy Wołodymyrem Hrojsmanem i obiecują rozszerzyć „geografię” terytoriów pod ich kontrolą.

https://pl.sputniknews.com

Komentarzy 15 to “Zacharczenko ogłosił terminy zagłady Ukrainy”

  1. gosc po raz pierwszy said

    — Jestem za tym, by sie im powiodlo .

  2. Siggi said

    Ogólnie się liczyło,że Donbas to 25% PKB Ukrainy.Wielkość pokażna,decydująca.Tą blokada kolejowa i drogowa także, to jest …dar Niebios dla DRL,ŁRL.
    Porno-shenko boi się użyć siły wobec neonazistów blokujących,bo w zasadzie to starcie z wojskiem rządowym to ofiary,to dużo ofiar.Przerwanie dostaw zwłaszcza do ukraińskich zakładów metalurgicznych o ruchu ciągłym zmienia je w kupę złomu.Od puczu majdanowego junta ma coraz większe kłopoty z domknięciem budżetu.Rosną wydatki na wojsko,tnie się na cele socjalne.W Kievie wyczuwa się coraz większą panikę.Idą słuchy ,że „czekoladowy”wywióżł już setki mln $$,inne cenności do Hiszpanii,gdzie ma dużą posiadłość,której nie ujawniał w sprawozdaniu podatkowym.Podobno rodzina już wyjechała,jemu może to się nie udać.Mamił zniesieniem wiz do Europki i że Tramp na niego „z utęsknieniem”czeka,żeby do zobaczyć lada dzień
    Wprowadzenie komisarzy do zewnętrznego zarządzania w ukraińskich przedsiębiorstwach na Donbasie odetnie podatki,które jednak spływały do Kieva.Tytuły własności tych przedsiębiorst w pozostają w rękach tych oligarchów jak dotychczas,ale z uwagi na blockade władze republic podjęły od 1 marca te działania logistyczne,aby utrzymać produkcję ,zachować miejsca pracy ,jedynie zmienią kierunki rynkowe I nie płacić podatków juncie.Sprytne zadziałanie,konieczne było,które jeszcze bardziej oddala Donbas od Kieva.
    Z pewnością zaczyna się końcowy finał tragedii na Ukrainie,będzie jeszcze wiele ofiar,wzmoży się wewnętrzna wojna nie tylko na południowym wschodzie.Nie wolno zapominać,że głównymi inspiratorami tego są anglosasi i ich polityka wbijania klina w Rosję.

  3. tak mi się przypomniało said

    Panie Zacharczenko złapaliście w końcu jakiegoś polaczka przeciw wami rzekomo walczącego. Średnio co miesiąc ten pan podawał rewelacje o polskich oddziałach po stronie ukrów, niestety bez zadnych dowodów

    Stul pysk, człowieczku.
    Admin

  4. Siggi said

    Lp.3/…
    Więcej tu:…https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/16/jacy-najemnicy-zostali-zabici-w-donbasie/

  5. Siggi said

    https://pl.sputniknews.com/opinie/201703034950984-Olejnik-Poroszenko-szykuje-sie-do-ucieczki/

  6. AlexSailor said

    Napiszę wprost.
    Ludzie są po prostu głupi.
    Po przejrzeniu tego projektu, reakcja izb rolniczych powinna być zupełnie inna.
    Powinno nią być żądanie natychmiastowego wywalenia z roboty w trybie dyscyplinarnym WSZYSTKICH pracowników ministerstwa, którzy mieli jakąkolwiek styczność ze sprawą, a wobec wyżej stojących w hierarchii urzędniczej skierowanie doniesienia do prokuratury o planowanej dywersji i działaniach na szkodę państwa.

    Podobna powinna być reakcja rolników i w ogóle Polaków.

    Absurdalne przepisy dla przepisów i oczywiście urzędników, tabuny idiotów rujnujących innym życie i niszczących kraj, bezsensowne pomysły kosztujące krocie i nikt z tym nic nie robi.

    Po prostu ręce opadają.

    Rejestry, tablice, druki, zgłoszenia, pozwolenia, procedury trzymania wideł, a za 10 lat będziemy prosić o pożyczkę
    na zakup żywności dla głodującej ludności w Trynidadzie i Tobago albo Republice Vanuatu.

    To jest samozaoranie.

    To wszystko kosztuje, wszystko wymaga czasu.
    No i zatrudnienia nowych urzędników stanowiących betonowy, żelazny elektorat partii okupujących nasz kraj.

    Czeka nas ZAGŁADA.

    Właśnie czytałem o człowieku, który został skazany na kilka miesięcy więzienia bez zawieszenia i 10 tys. zł na rzecz schroniska, bo chciał zabić swojego dwunastoletniego, schorowanego psa, który ledwie chodził.
    Wziął łopatę, wyprowadził psa na pole, walną w łeb,wsadził do worka i zakopał.
    Pech chciał, że widocznie nie wiedział jak to zrobić i przez delikatność tego psa nie zabił.
    Psa wykopali „miłośnicy zwierząt” i oczywiście rozpoczęli polowanie na właściciela, a rozgrzana prokuratura i sądy zrobiły swoje.
    Zawsze to przyjemniejsze niż zajmowanie się bandziorami, włamywaczami, złodziejami lub chuliganami.
    O szpiegach, dywersantach i malwersantach większego kalibru tylko wspominając.

    Facet załamany, przyznał się do wszystkiego, bo pewnie sam przerażony, że pies niepotrzebnie cierpiał.
    Pies, który i tak zdechł po 2 tygodniach ze starości trzymany w schronisku.

    Ale najlepsze jest to, jak uzasadnił sędzia wyrok.
    Okazało się, że skazany człowiek był wcześniej u weterynarza, by psa uśpić, ale ten (ze względu na procedury i podatki) zażądał 300 zł zapłaty, przy miesięcznych dochodach emeryta 1500 zł.

    Sędzia zaś stwierdziła, że nie jest to dużo, bo przecież wcześniej sprzedał swój dom za 280 tys. zł, za które zresztą kupił mieszkanie, w którym nie dało się chorego i zdychającego psa trzymać.
    Co to jest 300 zł dla sędziny mającej zagwarantowaną pensję do końca życia w kwocie może i czterocyfrowej, na dodatek bez konieczności płacenia ZUSu.

    Czy ktoś nie wie o co w tym chodzi?
    Tłumaczę.
    w tych 300zł jest co najmniej 85% podatków, to jest 255 zł, a te idą do wora, z którego dożywotnią pensję
    dostaje sędzina.
    Która, jako posiadająca maturę i studia, powinna o tym wiedzieć, a jeśli nie wie, to doskonale czuje.
    Na dodatek, jeśli wór nie jest pusty, to sędzina może liczyć na podwyżkę.
    Zatem sędzina wydała w moim mniemaniu wyrok we własnym interesie.

    W starożytnym Rzymie, sędzia, który wydał wyrok dla własnej korzyści majątkowej, podległ bezwzględniej karze śmierci, co pokazuje wagę problemu.

    Na marginesie.
    Czy szanowni Gajówkowicze zdają sobie sprawę, że każda gmina lub miasto, musi utrzymywać zwierzęta bezpańskie w schronisku za duże pieniądze???
    W sytuacji, gdy ludzie nie mają na leki pozwalające żyć, opłaty na mieszkanie, a czasem nawet na jedzenie!!!
    Nie mają, bo im w podatkach zrabowano pieniądze na utrzymanie psów i kotów w schroniskach, które zresztą są też niezłym interesem.

    Spotykam ludzi żebrzących przed marketami, trzeźwych, w miarę czystych, proszących o pieniądze na jedzenie, bo nie maja gdzie mieszkać, są bezdomni, mieszkają w altankach na działkach, nocują w noclegowniach, z których w dzień muszą sobie pójść.
    Ale jak mogą sobie kupić mieszkanie z płacy 1500 zł miesięcznie, skoro wszystko obciążone jest podatkami nieznanymi w historii.

  7. AlexSailor said

    Kupić sobie mieszkanie w sensie wynająć oczywiście.

  8. Władek said

    Może przy okazji w Polsce wyzdychają też pisdizelce?

    Skoro padnie upadlina, to po co jankesom dalej tuczyć Kalksteinów i Singerów?

    http://www.tvn24.pl/kongres-usa-zamierza-zmniejszyc-pomoc-wojskowa-dla-ukrainy,720458,s.html

  9. Racjonalista said

    Zacharczenko się myli, bo Ukraina już nie istnieje. Majdan (niczym młot kamień) rozbił Ukrainę na Banderland, dwe republiki donbaskie oraz Krym, który wzięła Rosja.

  10. Sebastian said

    Gwoli ścisłości, proszę nie pisać takich skrótów myślowych jak powyżej, bo można nierozgarniętym czytelnikom w głowach namieszać. Krym w wyniku referendum zdecydował na powrót do macierzy czyli Rosji.

  11. anonim said

    Tak mi się przypomniało że Panu Tak się zapomniało że od powojnia Ukrainiec co po Polsku umie gadać gdy gada z innym ukrem gada po ichniemu gdy gada z Polakiem to po Polsku jeszcze ciskając kit o Polskim dziadku vel babci a gdy jedzie do takiej Kanady to znów gada po ukrowsku ale w konsulacie RP to tylko po Polsku.
    To po jakiemu on ma gadać jak go złapią albo w radiu?
    Były szkolenia w Warszawie bojówek przed Majdanem? Były faktury na to są.
    Tak mi się pomyślało że Pan głupa rżniesz…

  12. Przemko said

    AD. 6
    całkowicie popieram wyrok. w każdym takim przypadku, należy orzekać bezwzględne kilka miesięcy w pierdlu. przykład sprawi,że ‚chętni’ znajdą pieniadze na weterynarza.

  13. RomanK said

    Panie Alex… lopata w leb trzeba sedziemu nie psu….kara taka sama…Ma pan racje glupie ludzie!

    Zacharczenko wie co mowi! Najwzniejsze nauczyc sie teg co robia Kozacy…oto rozpoczeli doskonale przygotowany process renacjonalizacji ekonomii… Kolej na Charkow i Dniepropietrowsk….
    Ukraina nie ma juz opieniedzy i nie bedzie miala..oligarchia ucieknie.. A przy granicy z Polska z bylych Kresow zrobia Banderland..na utrzymaniu Polski…i jako I V z trucizna….

  14. Rokitnik said

    Ja …ech, cóż tam ja – wciąż się zastanawiałem JAK to jest.
    Odserparowane ( ba, zdradzone i z premedytacją niczczone Republiki Donbasu i Ługańska ) wciąż płaciły podatki Kijowowi…Mało tego, ZYSKI z produkcji przedsiębiorstw oligarchów zasilały INCHE konta !!
    Gdzieś też wyczytałem ( nie w Gajówce ), że Patroszenko ma swoje czekoladowe fabryki w Rosji, a więc także z tamtej strony czerpie profity…Wprost NIE P R A W D O P O D O B N E !!!
    Dlatego CIESZĄ mnie ostatnie ustalenia i blokada surowców z Donbasu, dla junty w Kijowie. Chciałoby się zakrzyknąć – dlaczego tak późno !!!!!!
    Ps. Banderland nie utrzyma się siłą ani z terroryzmem. Wszystko zależy KTO i jak dlugo będzie dopłacał do tej mafii ( PiS dzielce czy nadal Canada, z ichną wpływową UPA-ińską diasporą ).Ale tak czy siak – ichny KONIEC, jest bliższy jak dalszy.

  15. Halszka said

    ad 6, Alex Sailor
    „Każda gmina ;lub miasto musi utrzymywać zwierzęta bezpańskie w schronisku za duże pieniądze”.

    Przykro mi , Panie Alex, ale sytuacja naprawdę wygląda zupełnie inaczej. Miałam przykrość niedawno się z tym zapoznać.

    Istotnie zobowiązano gminy do zajęcia się sprawą bezdomnych zwierząt na swoim terenie. Jak to robią gminy? Otóż organizują przetargi. Zgłaszają się osoby, które deklarują chęć o d ł a w i a n i a bezdomnych psów i kotów na swoim terenie. Dawniej to się nazywało : hycel.

    Taki odławiacz deklaruje, że ma teren i pomieszczenie nadające się na schronisko. Z tego, co sami stwierdziliśmy – nikt tego nie sprawdza. Po prostu ktoś dobrze ustawiony w gminie „wygrywa przetarg” i dostaje kilkadziesiąt tysięcy rocznie.
    Tylko, Panie Alex, proszę nie wyobrażać sobie, że te biedne bezdomne psy i koty żyją sobie miesiącami, czy nawet latami w schronisku na koszt ubogich gmin. Nic podobnego – odławianie to jest biznes. „Odławiacz” dostaje uzgodnioną sumę za złapanego psa. Jednorazowo. Chodzi o to, aby ten pies znikł z ulicy, nie rzucał się w oczy. Ale dłuższe przetrzymywanie psa czy kota w schronisku – to dla „odławiacza” oczywiście strata, bo pies chce jeść. Jest obowiązek przetrzymać zwierzaka bodajże 2 tygodnie, aby móc sprawdzić, czy nie był np, wściekły. Potem (a zwykle od początku) nikt absolutnie nie sprawdza, co się ze zwierzakiem dzieje.
    No więc jeśli ładny, młody, najlepiej rasowy, próbuje się go oddać „do adopcji”. Jak nie…

    Jak nie, to można szybko zlikwidować. Ale robi się zwykle inaczej. Podrzuca się „znajdę” do sąsiedniej gminy. Tam kumpel – „odławiacz” znów go odławia (najlepiej prosto z samochodu dostawczego). No i tamten znów pobiera w swojej gminie należność, potem następny, biznes się kręci. A jeśli pies po prostu wybiegł z czyjejś posesji, został zaraz złapany przez hycla i właściciele go szukają, dają rozpaczliwe ogłoszenia, obiecują nagrody – to może się zdarzyć, że piesek zaginiony pod Warszawą znajduje się – ku zdumieniu właścicieli – w Szczecinie lub w Białymstoku.

    Ktoś próbował raz (z dobrej woli, za darmo) zrobić internetowy spis zaginionych i znalezionych zwierzaków, ze zdjęciami. Pożyteczna inicjatywa? Niestety, psuł biznes. Stronę szybko zamknięto, jak słyszałam, w wyniku powodzi hejtu.

    Jeszcze może słówko wyjaśnienia, skąd poznałam ostatnio ten temat.
    Otóż w podwarszawskiej miejscowości W. toczy się od trzech lat proces przeciw pewnej starej kobiecie. O „znęcanie się nad zwierzętami”.
    Rzecz w tym, że ta pani – historyk sztuki – po przejściu na emeryturę sprzedała warszawskie mieszkanie, kupiła siedlisko na wsi i tam zamieszkała ze swymi kilkoma psami. Potem psów zrobiło się kilkanaście, bo ludzie przyprowadzali jej znajdy. Potem jeszcze więcej. Założyła prywatne przytulisko, na własny koszt. Żyje skromnie. Trochę pomagają przyjaciele, o nic nie prosi i nic nie dostaje od gminy. Kontrole weterynaryjne i policyjne nigdy nie miały zastrzeżeń co do warunków, w jakich żyją zwierzęta. Te psy są kochane, szczepione i leczone. Ale jednak ktoś złożył skargę do prokuratora i ten (nawet bez pofatygowania się na miejsce) nadał tej skardze bieg.

    No i kto zafundował biednej emerytce ten trzyletni, szarpiący nerwy pojedynek z sądem? Oczywiście – miejscowy hycel!

Sorry, the comment form is closed at this time.