Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Niebezpieczne związki Watykanu – depopulacja

Posted by Marucha w dniu 2017-03-06 (poniedziałek)

Wskutek kolejnych odsłon kościelnego „otwierania się na świat”, Stolica Apostolska otworzyła się na promotorów antykoncepcji, aborcji i sterylizacji.

Do Watykanu zaproszono guru lewicowych aktywistów, nawołującego do pilnego ograniczenia liczby ludzi o, bagatela, 6 miliardów. Jego wykładowi przysłuchiwali się najważniejsi katoliccy hierarchowie.

Kilka dni temu katolickie stowarzyszenie Voice of the Family opublikowało analizę dotyczącą „oenzetowskiego” programu zrównoważonego rozwoju – Agenda 2030 – dążącego do znacznego ograniczenia liczby ludności pod pretekstem konieczności ochrony klimatu. Okazją do publikacji raportu była zapowiedź zorganizowania w Watykanie konferencji dotyczącej „zrównoważonego rozwoju”, na którą zaproszono takich specjalistów, jak skrajnie antykatolicki dr Paul Ehrlich, propagator idei radykalnej depopulacji.

W dokumencie przygotowanym przez Voice of the Family wskazano na co najmniej 20 wspólnych inicjatyw ONZ i Watykanu popierających Agendę 2030, anawet przynaglających do jej szybkiego wdrożenia. VoF wydała dramatyczny apel: katolicy muszą powstrzymać sojusz Watykanu z ONZ, który uwiarygodnia pro-aborcyjną globalną agendę kontroli populacji i stanowi bezpośrednie zagrożenie dla rodziny!

Zdumiewający sojusz

VoF przypomniała, że ten nowy sojusz był nie do pomyślenia w czasach pontyfikatów Jana Pawła II i Benedykta XVI.

Za Franciszka wszystko się zmieniło i obecnie stanowi on poważne zagrożenie dla życia i rodziny. W analizie wskazuje się na szereg wspólnych inicjatyw instytucji „oenzetowskich” promujących zrównoważony rozwój oraz instytucji Watykanu, w tym ostatnią konferencję pt. „Biological extinction” z udziałem jawnie proaborcyjnych naukowców, którzy nawet już nie ukrywali, że celem Agendy 2030 jest depopulacja i zmniejszenie liczby mieszkańców globu zaledwie do miliarda!

Agenda 2030 przyjęta na sesji ONZ z udziałem Franciszka we wrześniu roku 2015 zawiera 17 celów i 169 zadań, które będą musiały być realizowane przez najbliższych 15 lat, by wprowadzić świat na tzw. ścieżkę zrównoważonego rozwoju.

Czym naprawdę jest Agenda 2030?

Wśród dwóch z siedemnastu głównych celów Agendy 2030 znajduje się chociażby zapewnienie szeroko pojętych „praw reprodukcyjnych i seksualnych” na świecie (co w języku postępowców oznacza aborcję i antykoncepcję), kompleksowej edukacji seksualnej w postępowym wydaniu oraz inkluzyjności społeczeństw pod każdym względem itp.

W roku 2015 Departament Spraw Gospodarczych i Społecznych Sekretariatu ONZ oraz Komisja na rzecz Ludności i Rozwoju wydały raport pt. „Trends in contraceptive use worldwide” (Trendy w stosowaniu antykoncepcji na świecie). Stwierdzono w nim, że środki antykoncepcyjne są stosowane przez większość małżeństw lub kobiet pozostających w nieformalnych relacjach niemal we wszystkich regionach świata.

W roku 2015, 64 proc. kobiet na świecie w wieku do 49 lat stosowało jakąś formę antykoncepcji. Mniej antykoncepcji używano w mniej rozwiniętych państwach (40 proc.) i – jak napisano – „szczególnie niski” wskaźnik jej wykorzystania jest w Afryce (33 proc.). W Oceanii wskaźnik ten wynosi 59 proc., zaś w Ameryce Północnej – aż 75 proc!

Podkreślono, że przynajmniej jedna dziesiąta kobiet w większości regionów świata „ma niezaspokojone potrzeby dotyczące planowania rodziny” i prognozowano, że docelowo do roku 2030 aż 800 mln kobiet na świecie będzie używało „nowoczesnych metod antykoncepcji”.

Jeśli zawarte w raporcie dane są rzetelne, to obraz, jaki się z niego wyłania jest porażający. Wskazuje bowiem, że w roku 2015 najpowszechniejszą „nowoczesną metodą antykoncepcji” była… sterylizacja. Zastosowało ją aż 19 proc. kobiet korzystających z „nowoczesnych metod antykoncepcji” (sic!). Przerażające! 14 proc. kobiet używało wkładek domacicznych, powodujących śmierć dziecka w wyniku poronienia, 9 proc. stosowało pigułki antykoncepcyjne, 8 proc. polegało na prezerwatywach, a 5 proc. stosowało zastrzyki hormonalne (długotrwała antykoncepcja).

Raport wprost stwierdza, że „upowszechnienie antykoncepcji pomogło w realizacji podstawowego prawa par i osób indywidualnych do posiadania tylu dzieci ilu chcą” i dzięki temu „ograniczono śmiertelność matek i dzieci” (po prostu rodzi się ich mniej), a także poprawiono sytuację ekonomiczną kobiet i dzieci (walka z ubóstwem to formalnie główny cel Agendy 2030).

Agenda 2030 a Kościół

Co zdumiewające, Agenda 2030 została z entuzjazmem przyjęta przez blisko współpracującą z Franciszkiem część watykańskich hierarchów, a także przez samego papieża. Wątpliwe jest, aby współpracownicy Ojca Świętego nie wiedzieli, co się kryje pod Agendą 2030.

O stosunku do Agendy 2030 dużo mówi „niefortunna” wypowiedź jednego z najwyższych dostojników Kościoła katolickiego, kardynała Petera Turksona z 2015 roku. Powiedział wtedy, że „kontrola urodzeń” może złagodzić niektóre skutki zmian klimatycznych, w szczególności braku żywności w krajach cieplejszych. Stwierdził ponadto, że „to już zostało powiedziane i poruszone przez Ojca Świętego w jego drodze powrotnej z Filipin, by zachęcić ludzi do jakiejś formy kontroli urodzeń, ponieważ Kościół nigdy nie był przeciwko kontroli urodzeń i planowaniu urodzin. Więc to może przynieść jakieś rozwiązania”.

Kard. Turkson co prawda wspomniał, że Kościół nie popiera pigułek antykoncepcyjnych, ale nie zmienia to faktu, że uważa, iż grozi nam „katastrofa” z powodu rzekomych zmian klimatycznych, które rzekomo mieliby powodować ludzie. Kilka dni później prostował swoją wypowiedź, mówiąc, że niepotrzebnie użył określenia „kontrola urodzeń” i że miał na myśli po prostu „odpowiedzialne rodzicielstwo”.

Kardynał pełnił wówczas funkcję szefa Papieskiej Rady Iustitia et Pax. Od 1 stycznia tego roku jest już prefektem nowej super-dykasterii, łączącej aż cztery watykańskie instytucje w jednym – Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.

Mówiąc o słowach papieża powracającego z Filipin, kardynał Turkson nawiązał do zdumiewającej wielu wypowiedzi Franciszka mówiącego o „odpowiedzialnym rodzicielstwie” i krytykującym kobietę, która urodziła siedmioro dzieci w wyniku cesarskiego cięcia, co zagrażało jej życiu. Stwierdził wówczas, że „katolicy nie powinni rozmnażać się jak króliki”. Watykan później tę wypowiedź prostował i wyjaśniał używając zupełnie innych słów.

W Watykanie znowu o konieczności depopulacji

Podczas zakończonej właśnie watykańskiej konferencji pt. „Biological Extinxtion” (O biologicznym wymieraniu gatunków), zaproszony na to wydarzenie zajadały wróg Kościoła dr Paul Ehrlich stwierdził w obecności licznych hierarchów: Jeśli cenicie ludzi, to musicie chcieć takiej liczby ludności, której będziecie w stanie zapewnić zrównoważony rozwój. Nie możecie pożądać 12 mld istnień do końca stulecia! Byłoby to niezrównoważone dla Ziemi i przyniesie taki skutek, że cywilizacja upadnie i pozostanie tylko kilkaset ocalonych.

Choć sympozjum poświęcone było wymieraniu np. nosorożców, naukowiec z „renomowanej” uczelni Stanforda głosił wprost, iż „pozostawienie jedynie 1 mld ludzi miałoby sens i ogólny efekt pro-life (sic!), gdyż pozwalałoby utrzymać o wiele więcej istnień ludzkich przez tysiąclecia niż teraz z naszym obecnym niekontrolowanym wzrostem i perspektywą nagłego załamania”.

Taki punkt widzenia poparł biolog profesor Peter Raven. Przywołano szacunki ONZ, zgodnie z którymi liczba ludności na świecie wzrośnie z obecnego 7,4 mld do 11,2 mld do roku 2100. On i inni uczeni snuli ponurą wizję wzrostu ludności Afryki i exodusu imigrantów do Europy. Przynaglali do szybkich działań w walce ze wzrostem ludności.

Prof. Ehrlich przekonywał jednak, że świat „ma zdolność” do zatrzymania procesu wzrostu ludności: Problem polega na tym, że niebezpieczeństwo nie wydaje się oczywiste dla większości ludzi i to jest coś, z czym musimy walczyć.

Jeden z organizatorów watykańskiej konferencji, sir Partha Dasgupta z uniwersytetu w Cambridge, stwierdził, że celem sympozjum było „odkrycie procesów, które doprowadziły do patologii, z jaką teraz mamy do czynienia”. O jakiej patologii mówił?

Agnieszka Stelmach
http://www.pch24.pl

komentarzy 26 to “Niebezpieczne związki Watykanu – depopulacja”

  1. adsenior said

    Tak to jest, jak na Tronie Piotrowym osadzono ambasadora piekieł!!

  2. RomanK said

    Ograniczanie populacji ma druge ukryte dno…..ograniczone mozliwosci udzielenia schronienia ludnosci w przypadku Doomsday…ktory ponoc jest nieuchronny.

  3. AlexSailor said

    To są typowe działania maltuzjańskie, to jest prowadzenie wojny informacyjnej przy pomocy duraczenia na odcinku dzietności.

    Szczerze, to miałbym to głęboko, jeśli nie mieszał by się do tego Watykan.

    Ale, nie dalej jak w ostatnią niedzielę lud przepraszał na kolanach za „grzechy niepłacenia podatków”.
    Podatków, które płacone są w wysokości od 85 do 95 procent owoców pracy i majątku.

    Ostatnio pojawiają się pomysły ekologiczne i – jak widać – prokreacyjne.
    W ramach duraczenia ogłupiałych już do szczętu narodów Europy.

    Broń maltuzjańska jest bardzo skuteczna, cicha, i w zasadzie nie powoduje u przeciwnika nawet większych cierpień, o ile nie jest stosowana, jak w Chinach czy Indiach.
    Ale to broń maltuzjańska klasyczna.

    Broń maltuzjańska została zastosowana w sposób dobrze udokumentowany przez Wielką Brytanię (Maltus był opłacany przez Brytyjczyków) wobec Francji i częściowo wobec państewek indyjskich.
    Ze znakomitym efektem.

    Ponieważ trwanie przy wierze katolickiej (w ogóle chrześcijaństwie) opartej na Biblii czyni broń zupełnie nieskuteczną, stąd też taka zajadłość wobec wierzących.

    Jeszcze raz podkreślę, że główną zasadą broni tego typu jest duraczenie ludzi od możliwie najmłodszych lat.

  4. Aguirre said

    ad 3) Tylko dlaczego w tym duraczeniu bierze udział Watykan wbrew nauczaniu KK i samego Boga? Czy znów usprawiedliwimy to wszystko zmanipulowaniem papieża i hierarchów bo mnie coś się wydaje, że oni to świadomie robią, a jak robią to świadomie to to nie jest prawdziwa hierarchia KK.

  5. Zbyszko said

    I nie mi jeszcze ktoś zaprzeczy, że nasz Kościół (Święty Apostolski Kościół Powszechny) nie wymaga pilnego już, ratowania Go modlitwą wiernych. Wiernych, czyli ludzi którzy jeszcze nie utracili Wiary, nie pozwolili sobie odebrać przez ten posoborowy, rozrywkowy kościół swojej własnej prywatnej Wiary.
    I niech mi jeszcze ktoś zaprzeczy, że tacy ludzie jak Ks. Natanek nie mają racji, gdy pytają, wszystkich zarzucających im brak posłuszeństwa: Posłuszeństwa komu? PANU BOGU czy szatanowi?

  6. Yah said

    „Taki punkt widzenia poparł biolog profesor Peter Raven. Przywołano szacunki ONZ, zgodnie z którymi liczba ludności na świecie wzrośnie z obecnego 7,4 mld do 11,2 mld do roku 2100. On i inni uczeni snuli ponurą wizję wzrostu ludności Afryki i exodusu imigrantów do Europy. Przynaglali do szybkich działań w walce ze wzrostem ludności.

    Prof. Ehrlich przekonywał jednak, że świat „ma zdolność” do zatrzymania procesu wzrostu ludności: Problem polega na tym, że niebezpieczeństwo nie wydaje się oczywiste dla większości ludzi i to jest coś, z czym musimy walczyć.

    Jeden z organizatorów watykańskiej konferencji, sir Partha Dasgupta z uniwersytetu w Cambridge, stwierdził, że celem sympozjum było „odkrycie procesów, które doprowadziły do patologii, z jaką teraz mamy do czynienia”. O jakiej patologii mówił?”

    Warto zwrócić uwagę, że wszystko rozgrywa się wg. planu opracowanego 70 lat temu. To przecież ONZ i jej agendy wywołały „problem” o którym teraz debatują.

    Moim zdanie zielona rewolucja FAO i program masowych szczepień WHO MIAŁ NA CELU wywołanie eksplozji demograficznej i niekontrolowanego wzrostu liczby ludności w krajach biednych po to tylko, by teraz straszyć przeludnieniem.

    Przecież dziecko potrafi sobie wyobrazić, do czego doprowadzi , na siłę robiona intensyfikacja rolnictwa na takich kontynentach jak Afryka, gdzie występują skrajnie niedogodne warunki naturalne. Pierwszym „efektem” zielonej rewolucji był głód przeludnionego Sahelu w latach 60-tych. Do tej pory niewielkie społeczności nomadów uciekały przed suszą. Powstałem po zielonej rewolucji duże, niemobilne społeczności były narażone na głód i śmierć.
    Wydarzenia te miały wywołać poczucie winy i współczucie, niesienie pomocy, która potęgowała przeludnienie – perfidnie używane teraz do propagowanie polityki DEPOPULACJI ludności świata.

    To wszystko nie działo się przypadkiem, to było zaplanowane działanie inżynierii społecznej.

    To, że to odbywa się w Watykanie wcale nie dziwi. Obserwując poparcie jakie otrzymywał Franciszek od Obamy i Clinton jasne jest, że uczestniczy w faryzejskim projekcie Nowej Chazarii.

    Właściwie Watykan jest ostatnia deska ratunku dla tego projektu po wykopaniu jego zwolenników jakiś czas temu z Rosji ( popatrzmy na przyrost naturalny w przedputinowskiej Rosji – przypadek?) i w tym roku z USA.

    W kontekście szukania opieki starszych i mądrzejszych proszę popatrzyć na zachowanie rządu w Warszawie. Pop przejęciu rządów w Waszyngotnie przez esseńczyków i wykopaniu faryzeuszy rzad biegusiem poleciał pod skrzydła sadyceuszy Bibiego.

    W każdym razie faryzeusze na razie wypadli z gry, a przyczółkiem jest Watykan Franciszka. Esseńczycy opanowali Rosję i USA. Sadyceusze okopali się nad Jordanem i czekają mając w zanadrzu tratwę ratunkowa nad Wisłą.

  7. lopek said

    Zamordowali Jezusa Chrystusa – więc teraz przyszedł czas na mordowanie ludzi stworzonych przez Boga. Ponadto nikt za nas z Ziemi Szatana nie przegoni. Nie znaczy to, że Bóg nie chce pomóc ludziom na Ziemi – ponieważ On już ludziom pomógł poprzez przysłanie na ową Ziemię właśnie Jezusa Chrystusa. Cel, wróg i niebezpieczeństwo dla człowieka zostało wyraźnie wskazane.

  8. ? said

    Zalecenie Parlamentu Europejskiego dla Rady z dnia 14 lutego 2017 r. zawierające projekt zalecenia Parlamentu Europejskiego dla Rady w sprawie priorytetów UE na 61. sesję Komisji ONZ ds. Statusu Kobiet

    Parlament Europejski,
    1. zaleca Radzie, by:
    g) z całą mocą potępiła nałożony na organizacje międzynarodowe zakaz otrzymywania od rządu amerykańskiego środków finansowych na rzecz planowania rodziny, jeżeli świadczą one usługi aborcyjne, usługi doradztwa w zakresie aborcji, prowadzą konsultacje w zakresie usług aborcyjnych lub lobbing w dziedzinie prawa kobiet do aborcji (ang. global gag rule); uważa, że zakaz ten jest bezpośrednim atakiem na prawa kobiet i dziewcząt oraz krokiem do tyłu w działaniach na ich rzecz; pilnie wzywa UE i jej państwa członkowskie do złagodzenia negatywnego wpływu tego zakazu przez znaczne podwyższenie poziomu środków na prawa i zdrowie reprodukcyjne i seksualne oraz uruchomienie międzynarodowego funduszu na rzecz finansowania dostępu do kontroli urodzeń oraz bezpiecznej i legalnej aborcji za pomocą zarówno krajowych, jak i unijnych środków przewidzianych na rozwój, aby wypełnić lukę w finansowaniu powstałą w związku z działaniami administracji Trumpa na rzecz zaprzestania finansowania wszystkich zagranicznych organizacji pomocy świadczących usługi w dziedzinie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz praw w tym zakresie;

    http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?pubRef=-//EP//TEXT+TA+P8-TA-2017-0029+0+DOC+XML+V0//PL

    Delegacja Polski poparła te zmiany. Ktoś zna wyniki imiennego głosowania?

  9. Marek said

    Mówiąc o słowach papieża powracającego z Filipin, kardynał Turkson nawiązał do zdumiewającej wielu wypowiedzi Franciszka mówiącego o „odpowiedzialnym rodzicielstwie” i krytykującym kobietę, która urodziła siedmioro dzieci w wyniku cesarskiego cięcia, co zagrażało jej życiu. Stwierdził wówczas, że „katolicy nie powinni rozmnażać się jak króliki”. Watykan później tę wypowiedź prostował i wyjaśniał używając zupełnie innych słów.
    ===
    Wydaje się. że w tym chaosie informacyjnym papiesko-watykańkim jest metoda kija i marchewki. Ogarka i kaganka. Żydzizm w kolejnej odsłonie.

  10. maniek said

    …lekcja-wariata…

  11. VA said

    Zyd i mason Bergoglio wymaga egzorcyzmu.

  12. Władek said

    Żyd i oszust Bergoglio przede wszystkim ma na swoich łapach krew syryjskich i irackich chrześcijan. Nigdy jej nie zmyje i będzie się za to smażył w piekle jak stara opona w ognisku.

  13. banaco said

    Dość ważki artykuł – może być podstawą do dyskusji na wiele istotnych tematów dotyczących zarówno dzisiejszej sytuacji ludzkiej cywilizacji, jak i jej historii, Ale pod warunkiem, że się poszukiwanie prawdy stawia przed dogmatami, przekonaniami, zwyczajami, itp…
    Przede wszystkim: lansowanie opinii o rzekomym obecnym przeludnieniu naszej planety jest wierutną bzdurą – łatwą do zdemaskowania. Zdecydowałem się na ten wpis w nadziei, że znajdzie się przynajmniej jedna osoba, która przyjmie gołe fakty i uświadomi sobie, jakiej ustawicznej manipulacji jesteśmy poddawani od niepamiętnych czasów (wątki różne i różne argumenty przez stulecia, ale zasada i cel wciąż ten sam). i stanie się to dla niej drogowskazem na przyszłość.
    Ale do rzeczy:
    Powierzchnia Australii wynosi (wg Wiki) 7686850 km2. Przyjmijmy populcję, dla uproszczenia, 7,686850 mld (w artykule określonoją obecnie na 7,4 mld), a więc nieco większą niż rzeczywista. Po krótkich i prostych obliczeniach otrzymujemy wynik: jeśli całą obecną ludność planety zgromadzilibyśmy tylko w Australii, to każda z ludzkich istot (od noworodka do starca na łożu śmierci) by tam swobodnie mogła mieszkać mając do dyspozycji działkę 10 arów (1000 m2). Wszystkie inne obszary stałego lądu i wysp Ziemi byłyby bezludne. Jeśli ten stan nazywa się przeludnieniem, to jest się albo kosmicznym manipulatorem, albo równie kosmicznym głupcem.
    Podobnie rzecz się ma z ociepleniem klimatu, a dokładniej z jego przyczynami. Prawdą jest jedynie to, że działalność ludzkiej cywilizacji stanowi główną przyczynę degradacji środowiska naturalnego, ale nie jest tego przyczyną populacja, tylko grabieżcza i bezrozumna (powodowana chciwością) działalność gospodarcza, której jedynym celem jest zysk, a drogą do niego wiodącą jest ciągle podsycany bezmyślny konsumpcjonizm.
    jedyną organizację, jaką człowiek potrafił stworzyć przez tysiąclecia swego rozwoju to ledwie feudalizm, ot co…

  14. Boydar said

    Pominął Pan Banaco istotny szczegół, mianowicie definicję przeludnienia. Nadmiarowych gojów też trzeba karmić, a to już jest nie do przyjęcia na dłuższą metę.

  15. banaco said

    Nie w tym rzecz – w warunkach wykazanych przeze mnie powyżej każdy sam byłby w stanie zadbać o własną egzystencję na rozsądnym poziomie pod warunkiem, że nie byłby narazony na niebezpieczeństwo zbrodniczych ataków tych, dla chciwości których mało nie tylko Ziemi ale i sąsiednich planet wraz z ich bogactwami…

  16. Zrównoważony rozwój. U mnie w pracy zagraniczna głowa korporacji też robi to, by dostosować się do tego zidiociałego dziadostwa. Jakiś pokiereszowany łeb musiał to wymyślić. Na pewno nie był to normalny człowiek. Wymiotować mi się chce, jak czytam o tym „rozwoju”, a właściwie zacofaniu.
    Depopulacja ziemi. Kryste! W jakich my czasach żyjemy?!

  17. , said

    http://fotomedia.republika.pl/polityka/ue.htm

  18. Maciek said

    Dla sceptyków:

    W malych domkach, z drogami, placami, szkolami, teatrami i fabrykami, po 3 osoby na chate, cala Ludzkosci moglaby mieszkac w Texasie, zachowujac parki narodowe nietkniete.

    Nie wierzylem, wiec policzylem inaczej – w domkach z dzialka 1000m2 – no i wyszlo mi cos jak USA bez Alaski. Reszta Globu Ziemskiego pusta.

    Wniosek? Nie ma przeludnienia.

    Dalej – 2/3 Ziemi to Oceany. -> nie bedzie braku wody

    Na zakonczenie, kwadrat 250x250km Sahary otrzymuje rocznie od Slonca wiecej energii niz cala Ludzkosc zuzywa w ciagu roku -> nie zabraknie nam emergii.

  19. Maciek said

    13. Banaco – szanowanko.

  20. banaco said

    ad.18,19 – P.Maciek
    Miło mi, że dzięki pańskiej aktywności udało mi się wykonać „plan minimum” postawiony w mym pierwotnym komentarzu…
    Ale poważniej…oczywiscie, by nie bulwersować wielu, nie dotknąłem wątku religii – stricte Kościoła Katolickiego i jego roli w wielowiekowym „duraczeniu” społeczeństw, a który w artykule jest jednym z głównych bohaterów…
    Usilnie jednak namawiam wszystkich, by poświęcili swój czas na obejrzenie znakomitego tryptyku dokumentalnego, jeśli tego jeszcze nie zrobili:
    1. Zeitgeist
    2. Zeitgeist Addendum
    3. Zeitgeist, Mowing Forward.
    Link do pierwszego poniżej, a kolejne wyszukiwarka sama podpowie
    .https://www.youtube.com/watch?v=JV88MUgerIU
    Kilka miesięcy temu w którymś komentarzu zaproponowałem już ten dokument, ale mam wrażenie, że został zlekceważony – może nie ten światopogląd, czy co?
    Po tym seansie powinno być łatwiej oglądać świat z nieco innej perspektywy

    ——
    Tak, Panie Banaco. Nie ten światopogląd.
    Pana poglądy o „wielowiekowym duraczeniu społeczeństw” przez Kościół Katolicki czynią z Pana nie tylko osobę, którą za chwilę wyrzucę z gajówki, ale również tępego idiotę.
    Bez tego Kościoła byłbyś Pan dziś analfabetą. Może by to zresztą lepiej było.
    Admin

  21. Maćko said

    20. Banaco – zaraz bedzie Pan Ban-za-co! Tu forum jest gleboko katolickie. Niektóre zakute lby mnie krytykuja, jak poprawnie pisze, tylko dlatego, ze jestem ateista. Takie to koltuny. Jak pisze zle to nie mam powodu do skarzenia sie.

    Analizujac dzialalnosc calosciowa KK to jest ona zdecydowanie dla Ludzkosci i postepu pozytywna.
    Pan zauwazy, ze podstawowe zasady wspólzycia i wspólpracy miedzy wszystkimi ludzmi sa zawarte w 10 przykazaniach.

    Jedno jest wiedziec i rozumiec zródla wszelkich religii a drugie wstawiac takie spostrzezenia na forum katolickim.
    Przez uprzejmosc dla gospodarzy bym tego nie czynil.

    Prawdopodobnie ten Zeitgeist juz tu wszyscy widzeilismy.

  22. Maćko said

    Admin czujny! 🙂
    Panie Ban-za-to – czy pan pisze na jakims innym forum?

    Przy okazji – polecam przeczytac G.K. Chestertona „Krotka Historia Anglii” czy posluchac K. Karonia .https://www.youtube.com/watch?v=hrC2RwW0HiI okolo minuty 35+ aby troszke sie dowiedziec jak wiele dla Ludzkosci i ludzkiego dobrobytu zrobil KK w ciagu 2000 lat.
    No i nie czytac nigdy GWna.

  23. Boydar said

    A ja, stary dureń, pomyślałem że un nie zrozumiał (15) i dałem spokój żeby człowieka nie glebić …

  24. Peryskop said

    Chaosu świentego ciąg dalszy ?

    Bunt w Watykanie? Kardynałowie chcą abdykacji papieża Franciszka. „Jego polityka doprowadzi do schizmy”

    4 marca 2017 – przez Radek Piwowarczyk

    „London Times” donosi, że grupa kardynałów, którzy wspierali papieża Franciszka, jest obecnie niezadowolona z jego pontyfikatu i chce, żeby ten zrezygnował i został zastąpiony przez kardynała Pietro Parolina. Jak twierdzą, zmiany przeprowadzane w kościele przez Franciszka mogą doprowadzić do „nowej schizmy”, bardziej szkodliwej niż reformacja.

    Włoski pisarz Antonio Socci twierdzi, że
    istnieje w Watykanie frakcja kardynałów, którzy poparli kandydaturę Jorge Mario Bergoglio po abdykacji Benedykta XVI, a teraz chcą, aby Franciszek zrezygnował. Powodem tego ma być ich obawa przed zbliżającą się schizmą.

    Wielu kardynałów, którzy głosowali na niego jest bardzo zmartwionych…wspierali oni jego wybór i towarzyszyli mu jak dotąd, nigdy nie odcinając się od niego (…) teraz chcą użyć siły perswazji, by przekonać go do emerytury
    – powiedział Socci.

    Cztery lata po abdykacji Benedykta XVI i wyborze na nowego papieża Bergoglio sytuacja Kościoła Katolickiego stała się niepewna, stoi on na krawędzi schizmy, która może być bardziej odczuwalna niż rozłam zapoczątkowany przez Lutra.

    Socci twierdzi, że
    grupa dwunastu kardynałów będzie usiłowała wpłynąć na Franciszka, od liczebności tej grupy ważniejsze jest jednak jakie dokładnie pozycje zajmowaliby „buntowniczy” kardynałowie.

    Kardynałowie są zaniepokojeni, że Kościół może być rozbity jako instytucja. Istnieje wiele pośrednich sposobów, przez które mogą oni wywierać presję na Bergoglio
    – mówi Socci.

    Spora liczba kardynałów z większości, która głosowała za wyborem Bergoglio w 2013 roku zaczęła żałować swojej decyzji. Nie sądzę by było to prawdopodobne, że członkowie hierarchii kościoła będą naciskać na papieża, by ten podał się do dymisji. Ci, którzy go znają wiedzą, że byłoby to bezużyteczne. On ma bardzo autorytarny styl – podkreśla Socci.

    Jak już informowaliśmy grupa tradycjonalistów katolickich skierowała do Donalda Trumpa list, w którym proszą o zbadanie okoliczności abdykacji Benedykta XVI. Ich zdaniem istnieją znaczące poszlaki wskazujące na to, że to służby specjalne Baracka Obamy doprowadziły do abdykacji poprzedniego papieża. Autorzy listu powoływali się na maile z serwera Johna Podesty, szefa kampanii wyborczej Hillary Clinton, która była wówczas sekretarzem stanu. Podesta i inni jej współpracownicy dyskutowali na temat sprowokowania „katolickiej wiosny”. Chodziło o przeprowadzenie w kościele radykalnych zmian, które sprawiłyby że kościół w sprawach społecznych przyjmie narracje lewicową.

    Czytaj więcej:
    To służby specjalne Obamy zmusiły Benedykta XVI
    do abdykacji? „Lewicowo-liberalny przewrót w Watykanie”. Amerykańscy tradycjonaliści domagają się od Trumpa wyjaśnienia sprawy
    http://wolnosc24.pl/2017/02/01/czy-sluzby-specjalne-obamy-zmusily-benedykta-xvi-do-abdykacji-lewicowo-liberalny-przewrot-w-watykanie-amerykanscy-tradycjonalisci-domagaja-sie-od-trumpa-wyjasnienia-sprawy/


    Kard. Pietro Parolin, ur. 1955 fot. CNS/Jorge Silva, Reuters

    Kim jest proponowany następca Bergoglio? Pietro Parolina to włoski kardynał i nuncjusz apostolski w Wenezueli w latach 2009-2013, a od czasu wyboru Bergoglio sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej. Osoba znajdująca się na tym stanowisku może mieć ogromną władzę w Watykanie, jak wielu wskazuje jego nominacja była jednak związana właśnie z tym, że Franciszek lubi rządzić twardą ręką, a Parolina od zawsze posłusznie wykonywał polecenia płynące z góry.

    Bergoglio wielokrotnie szokował tradycjonalistycznych katolików, którym nie podobały się jego pobłażliwe wypowiedzi między innymi wobec homoseksualistów. Co więcej w jednym z wywiadów papież Franciszek zapytany o to, czy mówiąc o równości ma na myśli marksistowskie jej ujęcie odpowiedział :
    to w końcu komuniści myślą jak chrześcijanie. Chrystus mówił o społeczeństwie, w którym to ubodzy, słabi, wykluczeni mają decydować. Nie demagodzy, nie nicponie, ale lud, biedni, którzy mają wiarę w Boga. To im musimy pomóc, by osiągnąć równość i wolność.

    Czytaj też:
    „Lucyfer, Bergoglio, a sprawa polska”.
    Korwin-Mikke odpowiada rzecznikowi Episkopatu
    http://wolnosc24.pl/2017/01/08/lucyfer-bergoglio-a-sprawa-polska-korwin-mikke-odpowiada-rzecznikowi-episkopatu/

    Na początku stycznia Janusz Korwin-Mikke na swoim profilu na Facebooku napisał, że jego zdaniem JŚw. Franciszek to wcielenie Lucyfera. W odpowiedzi na to rzecznik Episkopatu uznał, że obraża to papieża.

    Tak nawiasem: słowo „idiota” jest obraźliwe – natomiast porównanie JŚw. Franciszka I do Księcia Piekieł jest dla Niego zaszczytem. Lucyfer to (w chrześcijaństwie – ale nie tylko) postać wysoce inteligentna, która spełnia ważną rolę w planie Boga. O Lucyferze będzie ludzkość pamiętać, gdy o ks. Jerzym Marianie Bergoglio dawno zapomną – odpowiadał Korwin-Mikke.

    Obecnie papież jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej lubianych postaci na świecie. Cieszy się on sympatią 54 procent ankietowanych, którzy wśród powodów pozytywnej o nim opinii wymieniają otwarcie kościoła na homoseksualistów i spowiedź dla rozwodników. Nawet jeżeli słowa Bergoglio nie zmieniają doktryny kościoła to dla wielu kardynałów mogą być one zbyt pobłażliwe i daleko idące.

    Źródło: The Times/Wolnosc24.pl
    http://wolnosc24.pl/2017/03/04/bunt-w-watykanie-kardynalowie-chca-abdykacji-papieza-franciszka-jego-polityka-doprowadzi-do-schizmy/#

  25. Peryskop said

    Wartościowe przypomnienia KTO KOGO.
    W tym kontekście należałoby teraz przeanalizować POCO ?

    http://opinie.wp.pl/nizinkiewicz-tusk-jest-niemieckim-kandydatem-to-szczyt-hipokryzji-6098128309142145a

    06-03-2017

    Nizinkiewicz: Tusk jest niemieckim kandydatem? To szczyt hipokryzji

    Mówiąc delikatnie jest to draństwo. Te wszystkie słowa: nie jest Polakiem, powinien zmienić obywatelstwo, jest niemieckim kandydatem, pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość wznosi się na wyżyny hipokryzji mówiąc, że walczy z mową nienawiści, bo to jest właśnie mowa nienawiści – tak dziennikarz „Rzeczpospolitej” Jacek Nizinkiewicz skomentował w programie #dzieńdobryWP słowa prezesa PiS, że Donald Tusk jest niemieckim kandydatem na przewodniczącego Rady Europejskiej.

    Nizinkiewicz: Tusk jest niemieckim kandydatem? To szczyt hipokryzji

    – Mówienie nie jesteś Polakiem, powinieneś zmienić obywatelstwo, to jest policzek – stwierdził Nizinkiewicz.

    – Może im trzeba przypomnieć, że Karol Wojtyła był kandydatem niemieckiego episkopatu, kiedy zostawał papieżem. Czy to go kompromituje? – zwrócił uwagę Jacek Żakowski. – Czy to kompromituje Jana Pawła II? Nie. To wielka duma dla Polski, że Polak jest kandydatem innych społeczeństw na najwyższe urzędy.

    – I nikt mu nie mówił, żeby zmienił obywatelstwo – dodał Nizinkiewicz.

    – No nie, chociaż pamiętam, że propaganda komunistyczna rozgrywała ten wątek, że to niemiecki episkopat wystawił kandydaturę Wojtyły – przypomniał Żakowski.

  26. bobolanin said

    przypominać nigdy dość

    Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! 9 Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście – niech będzie przeklęty!

Sorry, the comment form is closed at this time.