Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ojcostwo musi budzić bojaźń

Posted by Marucha w dniu 2017-03-08 (środa)

Nie powinniśmy nigdy zapominać o bardzo ważnej zasadzie: porządek łaski nie zastępuje porządku natury, ale buduje na nim. Łaska nie niszczy ludzkiej natury, ale uzdrawia ją i udoskonala.

Zbawiciel, pragnąc udzielić nam Swej łaski, przyszedł udoskonalić i uświęcić sam fundament ludzkiej egzystencji — rodzinę.

Warto więc przypomnieć sobie kilka podstawowych, a zarazem niezwykle ważnych prawd dotyczących rodziny.

Bóg stworzył człowieka w taki sposób, że każdy z nas musi narodzić się z ojca i matki. Każdy człowiek przychodzi na świat dzięki swym fizycznym rodzicom i pozostaje od nich zależny przez wiele lat. Rodzimy się nadzy, bezbronni, niezdolni do znalezienia pożywienia. Nie przychodzimy na świat tak jak chociażby gady, które mogą przetrwać dzięki instynktowi, gdy tylko wyklują się z jaja. Nasze umiejętności muszą być dopiero rozwijane i pielęgnowane. Stąd wynika obowiązek rodziców, aby chronić i żywić swe dzieci, oraz wychowywać je aż do osiągnięcia przez nie dojrzałości.

Do tego wychowania konieczni są oboje rodzice: dziecko potrzebuje ojca i matki, aby osiągnąć naturalny stan doskonałości, jakiego pragnie dla niego Bóg. Dzieje się tak dlatego, ponieważ rodzaj ludzki nie składa się z samych tylko mężczyzn czy samych kobiet, ale z przedstawicieli obu płci. Z tego właśnie powodu węzeł małżeński jest nierozerwalny — ludzkość, czyli kolejne pokolenie, potrzebuje dla osiągnięcia swej doskonałości stabilnego związku pomiędzy ojcem a matką.

Godność i władza ojca nie zależą od jego osobistych zasług

Dziecko potrzebuje obojga rodziców, by osiągnąć fizyczną, emocjonalną i intelektualną dojrzałość. Bez pomocy obojga rodziców dziecko przez całe życie będzie emocjonalnie i intelektualnie upośledzone, przez co stanie się ciężarem dla społeczeństwa. Dlatego tak ważna jest wierność ślubom małżeńskim — zależy od nich przyszłość narodu i kraju. Osobiste trudności, niezależnie od tego jak byłyby wielkie, nigdy nie mogą być ważniejsze od wspólnego dobra i przyszłości rodzaju ludzkiego.

Nawet Chrystus Pan zechciał przyjść na ten świat jako niemowlę, uczyć się od Swej Matki Maryi i Opiekuna św. Józefa, podobnie jak to czyni każde dziecko. Sam Bóg, wszechmocny Bóg, chciał przyjść na ten świat w taki sposób, w jaki przychodzimy na niego my, abyśmy mogli wejść do świata nowego, świata życia wiecznego. Druga Osoba Trójcy Przenajświętszej uczyła się pracować w domu św. Józefa, aby uświęcić i usankcjonować tę instytucję, która stała się źródłem łaski oraz okazją do zdobywania wielkich zasług.

Zauważmy jednak, co Ewangelia mówi o Zbawicielu: „I był im poddany”. Sam Bóg był posłuszny ludziom, by pokazać nam na tym przykładzie wagę posłuszeństwa w rodzinie. Po pierwsze — św. Józefowi, człowiekowi, którego Bóg wybrał na Swego przybranego ojca. Najświętsza Maryja Panna była niepokalanie poczęta, Pan Jezus jest Drugą Osobą Trójcy Świętej, ale w Świętej Rodzinie władza należała do św. Józefa. To do niego Bóg przemówił przez anioła, nakłaniając go, by nie oddalał od siebie Najświętszej Maryi Panny. To jemu objawił się anioł, nakazując ucieczkę do Egiptu. To od św. Józefa Zbawiciel uczył się pracy i rzemiosła.

Tak więc godność i władza ojca nie zależą od jego osobistych zasług, ani od przyrodzonych zdolności, wynikają z woli samego Boga. Bóg chce, by ojciec był głową rodziny i nic nie może tego zmienić. Katastrofy w otaczającym nas świecie, zwłaszcza te, które dotykają rodzin, są w całości winą ojców — podobnie jak grzech pierworodny pochodził od Adama, a nie od Ewy.

Z pewnością każdy jest odpowiedzialny za swe własne przewinienia, jednak to ojciec musi przyjąć na siebie odpowiedzialność. Zbyt wielu ojców uchyla się od tego obowiązku, wprowadzając chaos w życie ich rodzin. Ojciec musi nauczyć się, jak należy przewodzić rodzinie, jak nią kierować i jak w ten sposób pełnić władzę pochodzącą od Boga. Jak każdy dobry przywódca, musi słuchać rad innych, zwłaszcza swej żony, jednak ostateczna decyzja musi należeć do niego. To jego wola musi być realizowana, zakładając — oczywiście — że także on pragnie jedynie pełnić wolę Boga.

Trwałe cywilizacje są dziełem ojców

Każda cywilizacja, godna tego miana, była dziełem mężczyzn i ojców, którzy pozostali wierni swemu powołaniu rządzenia i kierowania rodzinami. Cywilizacje stworzone i rządzone przez kobiety nigdy nie wytworzyły niczego o trwałej wartości. Znakiem, że cywilizacja znajduje się na krawędzi upadku jest sytuacja, gdy to kobiety rządzą rodzinami. Tak więc, drodzy ojcowie, miejcie odwagę być wiernymi waszemu powołaniu. Miejcie odwagę rządzić, tak dla zachowania własnego honoru, jak i dla dobra waszych rodzin.

Aby ojciec był kochany, musi najpierw budzić bojaźń — nie lęk czy strach, ale bojaźń. To znaczy, że dzieci, kochając swych ojców, powinny bać się ich obrazić, podobnie jak kochając Boga, obawiamy się naszymi grzechami Go obrazić. Rodzina musi emanować miłością bliźniego, ponieważ jest ona pierwszym miejscem, w którym miłość ta powinna być praktykowana. Tak jak Zbawiciel przyszedł na ten świat, aby umrzeć na krzyżu za nasze grzechy, tak również rodzina jest miejscem, w którym musimy umierać naszemu egoizmowi i pysze. Pychę możemy unicestwić poprzez posłuszeństwo, jednak egoizm może zostać zniszczony jedynie miłością.

To właśnie wzajemna miłość rodziców jest powodem narodzin dzieci. Jedynie poprzez prawdziwą miłość bliźniego osiągnąć możemy życie wieczne. W naśladowaniu życia Świętej Rodziny usiłujmy przede wszystkim wcielać w życie nakaz miłości bliźniego: poprzez cierpliwość, pokorę oraz skromność i cnoty.

Ks. Jan Jenkins FSSPX
http://www.piusx.org.pl

Komentarze 24 to “Ojcostwo musi budzić bojaźń”

  1. symbolika fotki said

    To matki wychowuja/ksztaltuja dzieci.

    Na fotce dziecko zwrocone jest frontem do matki, ojciec zabezpiecza tyly dziecka.

  2. Wimar said

    Niszczenie autorytetu ojca jest tym samym diabelskim wynalazkiem co niszczenie autorytetu nauczyciela, proboszcza itp. W parze idzie niszczenie prywatnej własności i państw narodowych.
    Komitetem wykonawczym tej działalności jest masońska swołocz , która już od 1910r. propaguje takie „wynalazki” jak dzisiejszy dzień kobiet.

  3. Adam Ryglowski said

    Święte Słowa – Księże Janie ( od tych katoli , jak np. ja ).
    EWANGELIA I T R A D Y C J A .
    …….

    Normalna , stateczna KOBIETA JEST PODPORĄ
    RODZINY .

    A jeśli spuści małżonka do roli Felicjana Dulskiego , to RZĄDZI
    -__-
    ………..
    (a miliony Felicjanów plątają się nad Wisłą )
    .
    😦
    Wszystkiego Najlepszego dla Pań , które SĄ
    POLKAMI (Matkami , Żonami , Pannami …)
    ….

  4. Peryskop said

    Re 1
    Ojciec zabezpiecza też tyły matki.
    Co na fotce widać choćby po ramieniu. No i po dziecku.

  5. symbolika fotki said

    @ Peryskop
    Calkowita zgoda.

  6. Rick said

    Uwagi do autora artykułu:

    1) „Z tego właśnie powodu węzeł małżeński jest nierozerwalny”

    Małżeństwo jest jednak rozerwalne. Wszyscy to widzą w praktyce. Jest napisane, że „człowiek niech nie rozdziela” , a nie że jest „nierozdzielne”. Przy okazji, oprócz człowieka małżeństwo może rozerwać śmierć. No, ale tu chodzi autorowi, aby stwierdzić jakie małżeństwo katolickie powinno być. Niepotrzebna jednak ta niejasność w artykule.

    2)” Katastrofy w otaczającym nas świecie, zwłaszcza te, które dotykają rodzin, są w całości winą ojców — podobnie jak grzech pierworodny pochodził od Adama, a nie od Ewy”

    Tutaj mamy już poważny błąd autora, który wręcz kłamie, bo zafałszowuje Pismo Święte. Bo każdy wie, że grzech pierworodny pochodzi od Ewy, którą najpierw skusił Diabeł. To Ewa pierwsza zgrzeszyła ! To Ewa zerwała jabłko – nie Adam ! Dlatego też za ten czyn została ukarana „bólami rodzenia”.
    Natomiast grzechem Adama było posłuchanie się Ewy, potwierdzenie słuszności jej wyboru przez spróbowanie zerwanego jabłka. Lecz grzech ten był WTÓRNY w stosunku do grzechu Ewy.
    Za ten grzech Adam ukarany został koniecznością pracy „w trudzie i pocie”.

    Zwróćmy uwagę na następujące słowa Pisma św. skierowane do kobiety:
    „Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, ON ZAŚ BĘDZIE PANOWAŁ NAD TOBĄ”

    Aby więc ta sytuacja nigdy już się nie powtórzyła, władza nad kobietą powierzona została Mężczyźnie. Ustanowiona tym samym została hierarchia w rodzinie jako NAKAZ boży.

    Nie jest więc władza męża nad żoną sprawą wyboru, ale wypełnieniem woli bożej. Tej woli we współczesnych czasach sprzeciwiają się żony, nie wiedząc, że sprzeciwiając się po raz kolejny – wchodzą ponownie w Grzech Pierworodny, jak gdyby unieważniając Chrzest !
    Ale też tej władzy męża i ojca jako Głowy Rodziny sprzeciwia się często sam mężczyzna, w ten sposób jakby znów próbując skosztować jabłko nieposłuszeństwa zerwane wcześniej przez Ewę.

    3) @Re 1

    Mężczyzna jest symbolem Boga, kobieta stworzenia. Stworzenie podlega Bogu, tak i kobieta i spłodzone przez mężczyznę dzieci -Głowie Rodziny.

    Cel wychowania określa Mężczyzna, który określa kierunek całej rodziny, której jest Głową.
    Kobieta realizuje cel wyznaczony jej przez Głowę Rodziny.
    Jeśli jest inaczej – małżeństwo nie jest katolickim. Jest małżeństwem pogańskim, partnerskim, a nawet gorzej – władza nad potomstwem Głowy Rodziny oddana została tej, która winna być poddana.
    Kobiety jedynie w posłuszeństwie wobec Głowy rodziny realizują obowiązek wychowania. Ale również czynią to bezpośrednio same Głowy Rodzin w sprawach najważniejszych. Nie ma żadnego prawa wychowywać dzieci żona w sprzeczności z wolą męża.

    Słowa „Symboliki Fotki” to typowe świadectwo kobiety zdemoralizowanej, nie mającej pojęcia o swej roli, której Prawo Boże jej wyznaczyło.
    Żona ma prawo sprzeciwić się Głowie Rodziny tylko w jednym przypadku: gdy oczywistym jest (a przecież często jest to trudne do stwierdzenia), że Mężczyzna nakazuje żonie lub dziecku łamać Prawo Boże.

    4) Wracając do artykułu:

    Ks. Jenkins nieświadomie trywializuje rzeczywistość, w której przyszło żyć zwłaszcza polskiemu mężczyźnie.
    Mówi: „Miejcie odwagę rządzić (w rodzinie) , tak dla zachowania własnego honoru, jak i dla dobra waszych rodzin.”
    Ks. Jenkins nie zdaje sobie sprawy, że rządzenie w rodzinie obecnie jest KARALNE i NIEDOZWOLONE przez prawo cywilne które za nic ma Prawo Boże.
    W każdym przypadku bowiem, gdy mężczyzna spróbuje „rządzić” może narazić się na kontrę. Ta kontra polega na wzięciu rozwodu i odebrania potomstwa temu, który je spłodził.
    Prawo cywilne nie dopuszcza hierarchii w małżeństwie, ale wyłącznie partnerstwo. Dowód ?
    W każdej sprawie dot. dziecka WYMAGANA jest obupólna zgoda, gdyby np. mężczyzna nie chciał szczepić swego dziecka, a kobieta chciała – sprawa kończy się w sądzie, najprawdopodobniej odebraniem praw ojcu.

    WNIOSKI :

    Tak więc przeciwko mężczyźnie stoi antyboże prawo państwa wraz z całym aparatem represji oraz zdemoralizowana kobieta.

    Praktycznie rzecz biorąc – niemożliwe jest współcześnie po ludzku założenie rodziny katolickiej przez mężczyznę.
    Chyba, że znajdzie się kobieta, która świadoma, że tylko w silnym mężczyźnie może znaleźć oparcie. Zaś niemożliwe jest to bez hierarchii, w partnerstwie czy matriarchacie (wersja żydowska rodziny katolickiej).

    Czy ktoś z was w życiu kiedyś spotkał taką kobietę ?
    Tak, jeszcze takie były 50 lat temu, przed soborem, a teraz nawet te najstarsze nie uznają Głów Rodzin.

    Mężczyznom w Polsce wypowiedziano wojnę. Zrobiono coś, co jest gorsze od śmierci: zdemoralizowano im kobiety, które miały być ich żonami.
    A oni nawet tego nie zauważyli, często godząc się z tym. Odebrano też mężczyznom święte nadrzędne prawo do ich potomstwa, dając więcej praw kobietom, które przecież winny im posłuszeństwo.

    W ten sposób zniszczono rodzinę katolicką. Niszcząc rodzinę zniszczono Naród, bo mężczyzna bezsilny w rodzinie niezdolny jest tym bardziej do obrony praw swego Narodu.

    Kto wydał Polsce tę niewidzialną wojnę, której istnienia nikt nie zauważył ?
    Wojnę, która polegała na daniu „praw” kobietom, tak aby mogły sprzeciwić się woli Głowy Rodziny ? Więc zniszczono przemysł i pozbawiono mężczyzn pracy i środków na założenie i utrzymanie rodziny. Jednocześnie wmówiono kobietom, że praca daje „wolność”.
    Ale jaką wolność ? Wolnośc jednego dziecka z in vitro, bo inaczej już się często nie da, po aborcji czy wielu latach zażywania środków antykoncepcyjnych, wreszcie dlatego, że zwyczajnie biologicznie za późno. Wolność zniszczenia rodziny przez rozwód. Wprowadzono demokrację za zgodą hierarchii kościelnej, tej demokracji, w której pojęcie Głowy rodziny nie istnieje.

    Tak winni są mężczyźni, bo nie zauważyli, że tę wydaną wojnę przez żydów i masonów, zaszczepioną przez nich mentalność antykatolicką – tę wojnę przegrali.
    A razem z mężczyznami przegrały kobiety.

    To Święto Kobiet jest więc również świętowaniem największej klęski Rodziny.
    Niewesołe to dla świadomych święto.

  7. Rokitnik said

    Chylę czoła p. Rick ! Tylko ilu z NAS to zrozumie, ile NIEWIAST ( nie kobiet ) to AKCEPTUJE,…ech…!

  8. RomanK said

    Tak…diabel winny….:-))))))
    Ze zamiast na tatusi rosna na kurduple:-)))))))

  9. JerzyS said

    http://nczas.com/wiadomosci/recenzja/krytyka-feminizmu-hieny-modliszki-czarne-wdowy-czyli-jak-kobiety-zabijaja/

    Krytyka feminizmu: Hieny, Modliszki, Czarne Wdowy – czyli jak kobiety zabijają?
    Przez
    nczas –
    30/07/2012
    7

    Z PAWŁEM ŚLĄSKIM, autorem książki „Hieny, Modliszki, Czarne Wdowy – czyli jak kobiety zabijają” (dostępna tutaj), rozmawia Marta Sieciechowicz. Książka jest szczerą i autentyczną opowieścią o konsekwencjach związków z pewnymi kobietami. Związków, które tylko w najlepszym wypadku mogą się zakończyć na sali sądowej, ale na ogół tak się nie kończą. Książka to męskie, ale absolutnie niemizoginiczne, spojrzenie na feminizm i jego zabawna, beletrystyczna krytyka.

    Czy religijność może mieć wpływ na istnienie hieny, tzn. czy osoba wierząca może być hieną?

    Niestety może – i to jak! Ta Hiena de domo Maliszewska, ta od piekarza Tadzia była osobą wierzącą, jej matka też i córka też. Ale Hiena jest Hieną i religię wyrzuci z siebie w zależności od okoliczności. Bywa, że pastor ma żonę i żona jest Hieną aż miło. Dlatego celibat jest pożądany. Po pierwsze – nie ma rozkradania majątku kościelnego dla własnej rodziny, a po drugie – po zejściu z kazalnicy nie ma tego sączenia jadu do ucha i nastawiania księdza przeciwko temu czy tamtemu. Mogę się zgodzić, że przykazania i wzorowe życie religijne w domu rodzinnym mają na Hienę jakiś wpływ, ale obserwacje moje i kolegów ustaliły ten poziom wpływu na 1-5%, bez znaczenia.

    Czy naprawdę uważa Pan, że tzw. samorealizacja jest kobiecie niepotrzebna? Czy jest Pan zwolennikiem niemieckiego 3xK, tzn. Kinder, Kirche, Küche? Co w takim razie z talentami danymi kobiecie przez Pana Boga?

    Wszystkie „samorealizujące się” przestawały o tym ględzić w ciągu sekundy, w której dawałem im odczuć, że jestem taką zainteresowany – nie tylko zresztą ja, inni koledzy też to potwierdzają. Jest facet? Chce mnie! A to precz z samorealizacją! Rzuci wszystko i pędzi na randkę z uszami i ogonem do góry, choćby właśnie do jej firmy przyleciała japońska delegacja z klientem. No takie one na ogół są… tak są stworzone i nie jest to wcale żadna ujma. Nie mógłbym żyć z kobietą, która woli swoją pracę ode mnie. Inni może tak, ja nie. Nawet premier Cyrankiewicz się połapał i rozwiódł z Niną Andrycz – pasjami kochała swoją pracę, ale po co taka pasjonatka w domu? Niemcy są genialni w tym określonku. Po co mi żyć z domowym Einsteinem? Choć oczywiście moja domowa Kaczusia potrafi ze mną rozwinąć temat różnic stylu wystroju wnętrz art déco w Europie i w USA. To nas łączy. Zna na pamięć, jak Korwin-Mikke, oba koncerty Chopina – ja nie, ale to nas łączy. Łączy nas i religia, i wychowanie, i inne rzeczy – ot, choćby tango, ale uwaga!!! Kaczunia spełnia fenomenalnie całość niemieckiego przysłowia – a to jest wielka sztuka, największa i ja mam w domu baaardzo dobrze, ostatecznie wybaczyłbym tę damę w kuchni, ale i tak z trudem, bo nasza miłość do Bordeaux też nas łączy. Jakie talenty? Mają ich o wiele mniej od mężczyzn i prawie zerową zaciekłość realizacji tych ewentualnych uzdolnień. Ponadto to one same mają w pięcie własny talent, gdy na horyzoncie pojawia się facet do zagospodarowania. Córka mego kuzyna ma fenomenalny talent plastyczny, niewyobrażalny, po pradziadku. I co z tego? Zjawił się mężczyzna, wyszła za niego i talent pozostał w szafie. Ale to ona tak woli! Ona tak wybiera! Facet jest najważniejszy w ich głowach.

    Dlaczego uważa Pan, że sądy rodzinne są niepotrzebne? Przecież zdarzają się także mężczyźni-dranie.

    Pytanie tendencyjne. To nie ma nic do rzeczy. Mężczyźni-dranie istnieją, jest ich mniej niż Hien, określiłem takich w książce mianem „Kurdupli”, jestem dla nich bezlitosny w życiu i jeśli po drugim tomie „Hien” podołam, to napiszę poradnik dla kobiet: „Kurdupel – czyli męska Hiena”. Ale sąd? Jaki sąd? O sprawach intymnych, ludzkich, może mieć opinię ksiądz małej parafii, mufti, rabin czy kacyk małego plemienia. Ta opinia może – powtarzam: może mieć szanse na obiektywność, bo tam się znają wszyscy od pokoleń i o każdym wszystko wiadomo. Jeszcze do tego potrzebni są świadkowie, którzy mieszkali u powoda czy powódki przez sześć tygodni w szafie – jeśli takowych nie ma, to nikt nie ma prawa do sądzenia. NIKT! Sądy do spraw rodzinnych są chore, tendencyjne, skorumpowane. Cruelle w togach mają swe antypatie i sympatie, świadkowie bezkarnie kłamią – cyrk na kółkach, gorzej: PIEKŁO NA KÓŁKACH!

    Dlaczego Sądy Rodzinne są tak sfeminizowane? Może to wina mężczyzn, że nie chcą być sędziami?

    Nie wiem dlaczego. Chyba w ogóle wiąże to się z feminizacją życia człowieka rasy białej. Polska to młyn Prokopa, tego ze „Znachora”, pędzony babami. Biedne baby! Na poczcie same baby, w sklepie same baby, kelnerzy (ciężki, męski zawód) baby, w kasach baby, gdzie podziali się faceci do roboty? A kto chce być sędzią za 3 tys. złotych? Dajmy im 30 tys. i będzie nas sądziła elita intelektualna z konkursu i nienaganna moralnie. Łapówy taki też nie przyjmie. Winą mężczyzn jest to, że jeszcze nie obalili tego zgnitego demokratycznego potworka i że dają sobą poniewierać i odbierać sobie ponad 80% zarobków na różne „rządy” i lichwiarzy. Jak mają nas one za to szanować? Sądy rodzinne opisałem z całym właściwym mi barbarzyństwem, ale obiektywnie. Proszę czytać w książce.

    Czy propaguje Pan rozwody?

    Oczywiście, ale tylko w związku z Hieną! W związku z Hieną to ja propaguję nawet młotek ze stali narzędziowej uczyniony, czym wsławił się nasz bohater Thierry-Młotek, szczegóły również w książce. W związku z kobietą normalną i uczciwą wyznaję zasadę, że tylko śmierć nas rozdzieli, a i tu nawet jestem przekonany, że kiedyś, już po zmartwychwstaniu, w tym nowym ciele molekularnym czy energetycznym, będę i tak szukał tej mej Kaczuchy, przywiązuję się niezwykle silnie – albo ona to jakoś robi?

    Czy spotkał Pan hienę, która mówiła sama o sobie, że jest hieną (niekoniecznie używając tego określenia)?

    Świetne pytanie. NIGDY!!! Każda Hiena doskonale wie, że nią jest, wie odruchowo, jest świadoma swego hienizmu i swych świńskich cech. W pełni świadoma, ale nigdy o tym nie powie, bo ona uprawia kamuflaż. Jeśli jakakolwiek Czytelniczka zadaje sobie pytanie: „Czy ja aby nie jestem Hieną?”, to z góry można założyć, że nią nie jest! Hiena nawet nie zastanawia się – toż ona wie, ma to zaprogramowane na dodatkowych zwojach mózgu; homoseksualista też na ogół wie, że mu się chłopcy podobają…

    Czy hienę można wyleczyć z hienizmu? Czy spotkał Pan taki przypadek?

    Niestety, nie da się tego NIGDY wyleczyć – opisałem to szczegółowo. Można li tylko ją ograniczyć finansowo czy zbrutalizować i wtedy ta eskalacja hienizmu przycicha, ale po co człowiekowi wtedy taki dom i wieczna w nim wojna, wojna z perspektywą na straszliwą zemstę, na zemstę nieuchronną.

    Hiena, modliszka, czarna wdowa – wszystko jest rodzaju żeńskiego. Czy to przypadek?

    Nie jest to przypadek. Tych kobiecych drapieżników jest o wiele więcej, ale te są najczęstsze. Różnią się tylko sposobem zabijania. U mężczyzn praktycznie każdy „Kurdupel” jest taki sam, tu prostota myślenia nie ewoluowała w jakieś inne podgatunki. U kobiet walka o samca i chęć wyjścia za mąż jest tak silna, że wyposażone są bardziej wielowariantowo, nie tak jak my: cycki, nogi, twarz… myślenie gibbona.

    Podobno pierwszym ustrojem był matriarchat. Istnieją też do dziś społeczności poliandryczne. Może warto do tego wrócić?

    Pytanie za trudne na mój prosty rozum. Jestem za powrotem do normalności poprzez obalenie tego g**** ustrojowego, jakim jest demokracja. Potem samo naturalnie się wszystko ułoży. Hienizm też przycichnie, zatrudnimy kata, sądy znormalnieją…

    Skąd się bierze to całe hieństwo? Czy to wirus, którego można pokonać? Czy też może cecha przyrodzona ludzkości?

    Hienizm jest genetyczny i nieusuwalny, tak jak zmiany genetyczne wywołujące syndrom samobójczy. Nawet syfilis jest niewidoczny w czwartym pokoleniu, hienizm zaś nigdy nie słabnie. W książce podaję dwie jedyne recepty na hienizm.

    Co o książce mówi Pana żona?

    Jest zachwycona, jak każda normalna kobieta. Są nawet fragmenty, gdzie kobiety tarzają się ze śmiechu, ale przede wszystkim żona wie, że powiedziałem 100% prawdy, tylko prawdy i całej prawdy. Staram się w życiu nigdy wobec niej nie kłamać. Kłamstwo to zawsze słabość, silny mężczyzna nie może być kłamcą, a w moim wieku nie boję się nikogo na ziemi. Aha, sama pani Małgorzata Korwin-Mikke powiedziała mi parę komplementów… Pękam z dumy.

  10. Yah said

    „Hienizm jest genetyczny i nieusuwalny, tak jak zmiany genetyczne wywołujące syndrom samobójczy. Nawet syfilis jest niewidoczny w czwartym pokoleniu, hienizm zaś nigdy nie słabnie. W książce podaję dwie jedyne recepty na hienizm.”

    He może Pan Paweł ….. Śląski ……. skoncentruje się w następnym tomie na genetycznych przyczynach hienizmu. Moge udzielić mu konsultacji w tym temacie.

    Jak fajnie, że zaczynają sami podcinać gałąź na której siedzą

    „Wszystkie „samorealizujące się” przestawały o tym ględzić w ciągu sekundy, w której dawałem im odczuć, że jestem taką zainteresowany – nie tylko zresztą ja, inni koledzy też to potwierdzają. Jest facet? Chce mnie! A to precz z samorealizacją! Rzuci wszystko i pędzi na randkę z uszami i ogonem do góry, choćby właśnie do jej firmy przyleciała japońska delegacja z klientem”

    Taa, naprawdę. Pan Paweł nie wziął jednego pd uwagę ten facet tez jest im potrzebny do samorealizacji, a ponieważ towar deficytowy to „pędzi na randkę z uszami i ogonem do góry”. Jednak, gdy tylko zrealizuje swoja wizję związku zostawi w skarpetkach bez skrupułów.

    Młodzi Panowie, uważajcie od pewnego czasu wśród samorealizujących się Pań jest moda na samorealizacje macierzyństwa. Samorealizująca udaje cierpliwie, przez rok dwa, zakochaną, kochająca , miłą ciepłą kobietę. Obiecuje małżeństwo, zachodzi w ciążę i …. tuz przed planowanym ślubem zrywa kontakty, a szczęśliwego tatusia pozywa o alimenty.

    W ten sposób zdobywa : dziecko, pieniądze i wolność ( możliwość łajdaczenia się)

  11. revers said

    W ten sposob zdobywa sie sperme i jaja za 500.000 USD do banku
    http://www.purenetics.com/
    czyli alimenty powinny byc zmiejszone o kwoty zlej inwestycji nie w tym banku, przynajmiej o 250.000 USD lub inne zabezpieczenia spermy.

  12. Yah said

    „Każda cywilizacja, godna tego miana, była dziełem mężczyzn i ojców, którzy pozostali wierni swemu powołaniu rządzenia i kierowania rodzinami. Cywilizacje stworzone i rządzone przez kobiety nigdy nie wytworzyły niczego o trwałej wartości. Znakiem, że cywilizacja znajduje się na krawędzi upadku jest sytuacja, gdy to kobiety rządzą rodzinami. Tak więc, drodzy ojcowie, miejcie odwagę być wiernymi waszemu powołaniu. Miejcie odwagę rządzić, tak dla zachowania własnego honoru, jak i dla dobra waszych rodzin.”

    A to szanowny ksiądz nie zauważa, że przyczyna upadku cywilizacji jest demoralizacja kobiet. Co zrobi mężczyzna, który chce rządzić i kierować rodziną jeśli ma ( bo sie w porę niezorientował) samorealizującą się, przeświadczoną o własnej wartości i wielkości,zdemoralizowaną kobietę.

    Może i ksiądz Jenkins prawidłowo ( po części) diagnozuje przyczynę, ale nie podaje metod likwidacji przyczyny takie stanu rzeczy.

    Zresztą nawet wtedy gdy mężczyźni mieli pieniądze i pełnie władzy w rodzinie, to też ( w większości) ciotowato dawali się manipulować kobietom. Przykłady widać od starożytności po czasy współczesne.

    „(…) poprzez cierpliwość, pokorę oraz skromność i cnoty.”

    MY to wiemy, niech ksiądz zamieści taki artykuł w Twoim Stylu – luksusowym miesięczniku wyzwolonych kobiet.

    Ksiądz nie zdaje sobie sprawy se skali zabiegów, których celem jest zniszczenie patriarchalnej rodziny. Po kolei:

    – feminizacja
    – równouprawnienie
    – praca dla kobiet
    – obniżenie zarobków życia mężczyzn
    cedowanie wychowania na szkołę i ulicę
    – feminizacja mężczyzn poprzez przenikanie estrogenów do żywności ( soja, plastik)
    – wzbudzanie pogardy kobiet do mężczyzn jako ciotowatch ( wskutek działania estrogenów) i mało zarabiających ( bo kobiety poszły do pracy)
    – popularyzacja kobiety twardej, samodzielnej, niezależnej od mężczyzny i na dodatek ofiary męskiego szowinizmu.

    Celem jest przecież stworzenie takiego psychicznego hermafrodyty – męskiej kobiety i zniewieściałego mężczyzny.

  13. Tobiasz said

    Najobrzydliwszy jest bunt żony przeciw mężowi w imię religii.
    Znalazła w internecie sugestywnie kłamiącą sektę – ostrzeżenia męża już się nie liczą bo on jest „zbyt głupi” a ona, jeśli chodzi o „prawdę” to jest bezkompromisowa.
    Jeśli on złości się o to na nią to ona „staje się męczennicą” i obłudnie wskazuje na męczeństwo pierwszych chrześcian.
    Zwodzi kłamstwami dzieci i wyrywa je do sekty, rodzina i małżeństwo zmienia się w piekło.
    Nieważne zło, nieważne zgorszenia, ważna jest tylko „prawda” i jej „samorealizacja”.

    Ale – trzeba spojrzeć na to szerzej – taka baba jest tylko narzędziem szatana. Jej wina to bunt przeciw mężowi który jest jej dany od Boga.
    Z chwilą buntu staje się narzędziem szatana.
    Posłuszeństwo i wspieranie męża to służba Bogu, bunt i podążanie za swoimi (sugestywnymi) ułudami i „głosem sumienia” który każe się buntować to służba szatanowi.

  14. Sebastian said

    Ad. 6 . Podpisuję się pod tym obiema rękami i nogami. Bardzo dobrze, że Pan to napisał. Jakie to smutne i niestety prawdziwe. Przechodziłem przez to i nadal doznaję tego na własnej skórze, jest tak jak Pan pisze, potwierdzam. W skrócie tylko napiszę, że po 10 latach małżeństwa wstąpiłem jako pozwany na drogę sądową ( 4 lata ) w sprawach o ograniczenie władzy rodzicielskiej ( mam 2 synów ) znęcanie się nad żoną, alimenty, rozwód, eksmisja, odwyk od alkoholu. Obecnie nadal mieszkam z rodziną starając się brać czynny udział w wychowywaniu dzieci, płacąc alimenty, kredyt na mieszkanie i inne opłaty. Dodam, że szanowna małżonka zdiagnozowana w 2008 roku jako paranoidalna schizofreniczka, w 2010 pozwoliła sobie na romans, który odkryłem w jej telefonie ( jakoś to wyczułem ). Alimenty płacę na skutek ugody, natomiast karną przegrałem z niewiedzy, że moja zgoda na mediację skazuje mnie na bycie winnym. To zawdzięczam adwokat E. Czerskiej ( link poniżej ok. 9 min. ) Resztę wybroniłem zmieniając adwokata, któremu jestem nadal niezmiernie wdzięczny. Na koniec zapytam jak po katolicku ma wyglądać dalej moje życie. Pozdrawiam Sebastian

  15. Marucha said

    Re 6:
    Dopiero, gdy Adam ugryzł jabłko, dokonał się grzech pierworodny.
    Adam, jako głowa rodziny, powinien opieprzyć Ewę, ewentualnie dać parę rózg na gołą dupę – i do dziś bylibyśmy w raju.

  16. Boydar said

    Niestety, podejrzewam że jabłko to jedynie symbol; z jabłkiem pewnie by sobie dał radę, nawet i pierwowo miczurinskowo sorta

  17. Re: Artykul…
    Czyja jest wina? Tego ktory demoralizuje czy tego ktory dal sie zdemoralizowac???…
    ============================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    ——
    To zależy, Panie Jaśku.
    Pamiętajmy jednak słowa Boga o tych, którzy wiodą innych na manowce…
    Admin

  18. Re: 17 – Admin – komentarz…

    Panie Gajowy, obawiam sie, ze 10 Bozych Przykazan wystarczyloby na poczatek edukacji (zwlaszcza Pierwsze Przykazanie)…
    Nie mozna dwom panom sluzyc…I o tym rowniez Syn Boga wspominal w Swoim Nauczaniu…

    Ponadto, nie przypominam sobie, aby Pismo Swiete Nowego Testamentu bylo niedostepne w dziejach naszej historii…, ktore wrecz weryfikuje wszelkiej masci faryzeuszy prowadzacych na diabelskie manowce.
    W chwili obecnej mamy do dyspozycji Nowy Testament w wersji audio I mozna bez zadnego problemu sluchac jadac do pracy…

    Ksiazki rowniez byly I sa dostepne w wersji papierowej czy w wersji elektronicznej – do wyboru do koloru wlacznie z filmami edukacyjnymi… Co jest wazne I co zawsze powtarzam: Nie pozwolic sie skorumpowac…

    A co powiedza ci, ktorych Pan oddzieli na strone „kozlow???” Powiedza Mu ze nie wiedzieli? Nie zdazyli sie dowiedziec? Byli nieswiadomi??? Byli zajeci czyms innym (telAvizja, zakupami, praca, gromadzeniem majatku???)..

    Kazdy z nas Panie Gajowy nie jest doskonaly I kazdy z nas popelnia bledy, ale nie kazdy z nas ma cywilna odwage sie do tych bledow przyznac I naprawic je… Przez cale zycie zmierzamy do doskonalosci, ale wcale nie swiadczy o tym, ze staniemy sie doskonali o Oczach Boga…
    ========================
    Pozdrowienia sle
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Jerzego Ulickiego zwolnili (warunkowo) a zone jego wsadzili do wiezienia…w Australii (zydowska prowincja I-sra-hell’a – z Kanada wlacznie)…

  19. Peryskop said

    Re hienizmy – pierworodny i wtórne

    Skoro już mamy totalny kryzys – co widać m.in. po skutkach działania kanzlerki oraz licznych prezydentek, premierek*
    i ministerek – NAWET obrony, a przede wszystkim milionów kobiet sprytnie zamotanych w SAMOREALIZOWANIE SIĘ
    – to czyż nie ma racji ks. Jan Jenkins FSSPX ? :

    Znakiem, że cywilizacja znajduje się na krawędzi upadku jest sytuacja, gdy to kobiety rządzą rodzinami.

    Ba, gdyby rządziły tylko rodzinami !

    Albo czy nie ma racji Paweł Śląski, autor książki „Hieny, Modliszki, Czarne Wdowy – czyli jak kobiety zabijają” ?

    Przy czym należy pamiętać, że przewrót feministyczny został zainspirowany i jest skrycie realizowany przez … facetów !

    Więc za „grzech pierworodny” z rajskim jabłkiem – i wszelkie następne też ! – również nie należy obwiniać samego Adama czy samej Ewy, bo przecież oboje ŚWIADOMIE „działali wspólnie i w porozumieniu”. I tak współ-działamy też i dziś.

    Również kreatywne zwalanie winy na jakiegoś węża-kusiciela, czy na szatana z rogami i z ogonem – lub bez – nic tu nie da.

    Trzeba zdobyć się na uczciwe przyznanie, że w ogromnej większości przypadków oboje ponosimy odpowiedzialność za zaistniałe ZŁO, jak i razem miewamy zasługi za osiągane wspólnie DOBRO.

    ===

    * Helle Thorning-Schmidt (1966-)
    Premierka Danii 3.10.2011–28.06.2015
    Liderka Social Democrats 2005-2015

    od 1996 żona Stephena Kinnock’a, dyrektora World Economic Forum w Davos, od 2015 posła do brytyjskiego Parlamentu

    They have two daughters, Johanna and Camilla.

    jej teść Neil Kinnock to b. lider Labour Party i Komisarz EU,
    teściowa Glenys Kinnock b. brytyjska Ministerka for Europe

    Dec 2013, na pogrzebie Nelsona Mandeli, rozbawiona robiła ‚selfie’ z Barackiem Obamą i Davidem Cameronem, gdy Michelle udawała, że nie widzi…

    Jan 2015, po celebracji fejkowanego ataku na skandalizującą redakcję „Charlie Hebdo” – na wysokich obcasach pada przed Pałacem Elizejskim… pół roku później podobnie pada jej rząd…

    Her parents divorced when she was 10 years old ❗ ❗ ❗

    Life after politics. Since her retirement from Danish politics, Thorning-Schmidt has held paid and unpaid positions, including:

    ►International Commission on Financing Global Education Opportunity (led by Gordon Brown), Member (since 2015)

    ► United Nations High-level Advisory Group for Every Woman Every Child, Member (since 2016)

    ► Save the Children, C.E.O. (since 2016)

    ► International Crisis Group, Member of the Board of Trustees (since 2016)

    ► Scaling Up Nutrition Movement, Member of the Lead Group (appointed in 2016 by UN Secretary-General Ban Ki-moon)

    ► European Council on Foreign Relations (ECFR), Member

    O jej przekrętach podatkowych z udziałem małżonka – w wiki.

    Bowiem w grzechach pierworodno-permanentnych przecież oboje świadomie współ-działamy – wspólnie i w porozumieniu.

    Owo porozumienie kończy się dopiero, gdy pójdzie coś nie tak
    i gdy trzeba zmieniać Raj na Real.

  20. Adam Ryglowski said

    Ad 15 I to sa ,Swiete Slowa
    VL

  21. Ślubuję ci miłość, wierność, posłuszeństwo i uczciwość małżeńską” – tak 85 lat temu brzmiała przysięga małżeńska składana przed ołtarzem przez pannę młodą. 24 września 1928 Kościół w Polsce wykreślił z treści przysięgi fragment zobowiązujący żonę do posłuszeństwa mężowi.

    Bez komentarza.

  22. Goraco POLECAM !!!

    Antypolonizm – wyklad prof. Piotra Jaroszynskiego…

    ==========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  23. EyWey said

    Tak diabeł wie jak skutecznie rozmontować rodzinę, te podstawowa komórkę organizmu, praktyka wzięta od `drzewa życia i śmierci- jabłka`. Dlatego przeklety jest w Piekle. Ewy nie wiedza co robią, tak jak i wielu Adamów. Ludzie są pod wpływem lub wręcz opętani, przez piekła legiony, duchowe i cielesne.

  24. JerzyS said

    Całe nieszczęście zaczęło się 24 września 1928
    gdy Kościół Katolicki w Polsce odszedł od TRADYCJI!

Sorry, the comment form is closed at this time.