Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kolejna odsłona marcowych semikaliów

Posted by Marucha w dniu 2017-03-09 (czwartek)

Szanowni Państwo!

Przygotowania do kolejnej kombinacji operacyjnej w Polsce przebiegają dwutorowo: od góry i od dołu.

Od góry – bo w kombinację operacyjną, której celem jest dokonanie w naszym nieszczęśliwym kraju politycznego przesilenia, w następstwie którego na pozycję lidera politycznej sceny wróci ekspozytura Stronnictwa Pruskiego, za jaką uważam Platformę Obywatelską, wciągane są instytucje Unii Europejskiej, z Komisją Europejską, Radą Europejską i europejskim Parlamentem.

Od dołu – bo elementem kombinacji operacyjnej jest również „bunt sędziów” wojujących z rządem o praworządność, a podejrzewam, że im bardziej się taki jeden z drugim sędzia w walkę o praworządność angażuje, tym większe prawdopodobieństwo, że jest konfidentem albo Wojskowych Służb Informacyjnych, albo jakiejś cywilnej bezpieczniackiej watahy, która odziedziczyła agenturę zwerbowaną wśród sędziów przez Urząd Ochrony Państwa w ramach operacji „Temida”.

Na możliwość, że w kombinacji operacyjnej „od dołu” uczestniczą różne bezpieczniackie watahy, wskazuje dodatkowo brak koordynacji.

Oto 5 marca odbyła się w Warszawie tak zwana „manifa”, czyli demonstracja kobiet zmobilizowanych do wyjścia na ulicę przez Porozumienie Kobiet. Kto tym całym Porozumieniem kręci z ramienia bezpieki, to oczywiście tajemnica, ale wygląda na to, że to nie ta sama ręka, która nakręca buntujących się sędziów.

Chodzi o to, że hasłem tegorocznej „manify” było, iż „każda władza nam przeszkadza!” Każda – a więc również władza sądownicza, która przecież nie tylko chciałaby znaleźć się poza wszelkim podejrzeniem, ale w dodatku uważa się za ostoję demokracji i praworządności. Tymczasem okazuje się, że ona też „przeszkadza” kobietom wyprowadzanym na ulicę przez swoich opiekunów.

Z jednej strony byłoby to nawet zrozumiałe, bo środowiska przestępcze – a sutenerów należy do takiego środowiska zaliczyć, bez względu na to, czy działają na własną rękę, czy też w ramach jakiejś mafii, która dla niepoznaki stworzyła sobie pozory legalności jako agenda państwowa – więc środowiska przestępcze zawsze skłaniały się ku anarchii. Oczywiście w tym sensie, że lekceważyły władzę publiczną, bo w swoim gronie jak najbardziej respektowały hierarchię i nawet dyscyplinę.

Z drugiej jednak świadczy o tym, że między bezpieczniackimi watahami, wciągniętymi w realizowanie na terenie naszego nieszczęśliwego kraju kolejnej kombinacji operacyjnej, brak koordynacji. Sytuację ratuje, ale tylko częściowo, żydowska gazeta dla Polaków pod redakcją pana redaktora Michnika.

Realizując leninowskie przykazania w zakresie organizatorskiej funkcji prasy, już bez zachowywania jakichkolwiek pozorów publikuje instrukcje, jak przeprowadzać demonstracje, co należy wykrzykiwać, a być może nawet dyskretnie pomaga w wykonywaniu rozmaitych rekwizytów.

Takie podejrzenie nasunęło mi się po krótkim pobycie w Nowym Jorku przed świętami Bożego Narodzenia, gdzie na własne oczy widziałem ulotki z wydrukowanymi stawkami godzinowymi w wysokości 18,5 dolara za udział w demonstracjach przeciwko prezydentowi-elektowi Donaldowi Trumpowi, a panowało powszechne przekonanie, jakoby sponsorem tych demonstracji był finansowy grandziarz Jerzy Soros – ten sam, który jest współwłaścicielem spółki „Agora”.

Skoro stoi on za „wojną żydowską”, jaka w Stanach Zjednoczonych toczy się, a nawet ostatnio nasila, przeciwko prezydentowi Trumpowi, to nie można wykluczyć, że jego złoto nakręca kombinację operacyjną również w naszym nieszczęśliwym kraju.

Prawdopodobieństwo jest tym większe, że i tu i tam do tych kombinacji operacyjnych wciągane są tak zwane „wyzwolone kobiety”, które w tym celu tradycyjnie wyprowadzane są na ulicę. Co Żydzi z tego mają, czego się spodziewają po eskalacji politycznych wojen zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce – tego, ma się rozumieć, nie wiem, ale na pewno czegoś muszą się spodziewać, na coś muszą liczyć, skoro tak się przy tym uwijają.

Jeśli chodzi o nasz nieszczęśliwy kraj, to nietrudno się domyślić, że może tu chodzić o tak zwane „roszczenia majątkowe”, które obiecała im zrealizować w Polsce Nasza Złota Pani – ale dla porządku – bo porządek musi być – najpierw chce zainstalować na tubylczej scenie politycznej jakieś swoje kreatury.

Nie można niestety wykluczyć, że aktualna ekipa też mogła złożyć stronie żydowskiej jakieś obietnice – w każdym razie już na 27 marca przewidziane jest otwarcie w Warszawie biura Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego pod kierownictwem pana Dawida Harrisa, tego samego, któremu premier Kazimierz Marcinkiewicz obiecał realizację tych „roszczeń majątkowych” jeszcze w marcu 2006 roku.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

komentarzy 11 to “Kolejna odsłona marcowych semikaliów”

  1. Marek said

    Żydy, wy przebierańce, chazarskie pomioty, udające prawdziwych semitów Judejczyków.
    Już niedługo skończy się wasz zasrany świat, śmierdzący talmudem. Każdemu z was się skończy, wasz osobisty koniec świata nadchodzi. 70-80 lat i trza do piachu, nie ma zmiłuj się. I z czym staniecie przed swoim tatele, baranki?

  2. Stan said

    ” już na 27 marca przewidziane jest otwarcie w Warszawie biura Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego
    pod kierownictwem pana Dawida Harrisa”.

    A to ciekawe kto tam będzie chodził do tego biura i po co?
    Do tego czasu nie będę się golił i pójdę zobaczy co tam będzie grane.
    Może będą zapisy na cieple bułeczki z masłem?

  3. veri said

    ” kobietom wyprowadzanym na ulicę przez swoich opiekunów.” –

    – czyli przez alfonsow – przynajmniej tak kiedys bylo … zmienilo sie cos ?

  4. VA said

    Pytanie jest takie: jak długo możemy – my Polacy – pozwolić istniec tak zdeprawowanemu, tak skorumpowanemu i zbrodniczemu, pozbawionemu jakiegokolwiek moralności i człowieczenstwa duetowi POPIS?
    HOW FUCKING LONG?

  5. NyndrO said

    Panie VA, myślę że jeśli utrzyma się zapodany i dający wspaniałe plony w Polin plan, mianowicie plan odPolaczania Polaków, to gdzieś tak do os*anej śmierci. Jakby dodał Franciszek Maurer : ” mojego…lub jej „.

  6. panMarek said

    Ad. 4
    Odpowiadam: dopóki nie zmądrzejesz, VA i nie zaczniesz odróżniać etatystów z PiS od bandytów, zdrajców i złodziei z PO.

  7. Tron said

    Bije juz dzwon? Pobudke ?

  8. Yah said

    Wszystko pięknie i ładnie tylko jest jedna ważna kwestia – Pan Stanisław nie opisuje sytuacji w naszym nieszczęśliwym kraju, bo on od jakiegoś czasu nie jest nasz.

    To co się dzieje w Polsce to walka xeno, w której my , Polacy wcale się nie liczymy i w najlepszym od czasu do czasu pomachają nam przed oczami kawałkiem mięsa, które jednak po rzuceniu okazują się stara kością, która może jedynie stanąć w gardle i przyspieszyć zgon.

    To tak dla ostudzenie ekscytacją tym co się dzieje w Polsce, bo to nie nasza Polaków walka.

    A co się dzieje?

    Wykopywani z USA faryzeusze hedoniści wracają do Europy, która opuścili w latach 30-tych XX wieku. Oczywiście wszystko było zawczasu przygotowane ( na jak nie można mieć wszędzie jakiejś tratwy ratunkowej, gdyby poszło coś nie tak ? ) i w tym celu tworzono UE.

    Niestety na podobny pomysł tworzenia w Europie tratwy ratunkowej wpadli sadyceusze tradycjonaliści. Najlepiej taka większa z Polski i Ukrainy, tym bardziej, że ster tratwy od dawna dzierżą swoi.

    Co tu robić, co tu robić, myślą faryzeusze ? Niby tratwa naszych braci, ale szkoda takiej tratwy. Co dwie tratwy to nie jedna, tym bardziej, że na wschodzie i zachodzie esseńczycy chcą się odegrać za to co było 70 lat temu.

    Sytuacja Polaków przypomina sytuację skazańca, który zastanawia się, kto mu w łeb strzeli kat Kuba, kat Benek, czy może kat Hanka. „Może jednak kat Hanka – ona taka ładna ….” – ale to chyba najmniejszy problem skazańca

  9. Yah said

    W kontekście walk tych stronnictw warto się przyjrzeć pierwowzorowi – wydarzeniom marcowym w 1968 roku. Dziwnym trafem „czystka” sił zbrojnych PRL zbiegła się z operacja „Inferno” i zapotrzebowaniem na wsparcie państwa nad Jordanem. Z tego wynika, że coś co na czystkę wyglądało wcale czystka nie było tylko pomocą dla walczących sadyceuszy zresztą monitorowana przez „naszego generała”.

    Co nastąpiło po tym ? Frakcja faryzeuszy odsunęła sadyceuszy od władzy. Modernizowała przemysł i prowadziła politykę prorodzinną ale tylko w jednym celu – by 20 lat później przejąć przemysł, a 35 lat później skonsumować przyrost naturalny jako siłę roboczą pracującą na Zachodzie.

    Ciekawa sprawa jest działanie Głosu Ameryki i Radia Wolna Europa.

    1. w czasach stanu wojennego zagłuszana była tylko RWE, Głos Ameryki był słyszany doskonale.
    2.Zastanawiały mnie nadawane w czasie stanu wojennego audycje na temat ucieczki Światły z Polski. Nigdy nie był on przedstawiany w negatywnym świetle

    Te fakty przemawiają, że RWE ( mimo wszystko) była zachodnią tuba stronnictwa sadyceuszy, natomiast Głos Ameryki faryzeuszy i to faryzeusze przygotowywali od odejścia Gomułki od władzy „uwolnienie” Polski.

    Obserwując proweniencje prezesa i zachowanie rządzących nad Wisłą, jak również reakcje zdominowanej przez faryzeuszy UE, można dojść do wniosku, że nastąpił wielki come back sadyceuszy , którzy nawet nie skrywali się specjalnie tym, że jadą na posiedzenie rządu nad Jordan.

    Największy z rodu „Słowian” spotykając się w Watykanie z B’nai B’rith popierał esseńczyków, chcąc przywrócić w Polsce multikulturalną koegzystencję. Niestety nie przewidział ( a powinien) bezwzględności faryzeuszów w dążeniu do celu.

    Czyli sytuacja, dla nas Polaków jest nieciekawa i raczej bez wyjścia. Każda organizacja, inicjatywa jest infiltrowana i kontrolowana przez jedna z frakcji, a główny zarzut nam Polakom stawiany jest taki że ….. stoimy z boku i nie chcemy przyłączyć się do żadnej frakcji ….. jako mieso armatnie i kozły ofiarne.

  10. Niktoś said

    Ad. 6 PanMarek: Panie Marku, Po i PiS to te same pacynki w tym smutnym teatrze lalek walczące miedzy sobą ale na sznurkach jednego aktora. Proszę się dobrze przyjrzeć ich poczynaniom.

  11. EyWey said

    P. Marek, tatele daje im posady by mogli dalej ciemiężyc biedne dusze.. Oni Nieba się boja nie piekła.

    P. Yah, ma to pięknie rozebrane i umotywowane, od czasów przed Jezusowych, a to sięga prapoczątków istnienia. Naszym `zasrancel` obowiązkiem jest ich zwalczać, po to tu przychodzimy. Nie po to by się namnażać i służyć diabłu i jego mamonie lepiąc `gliniane` doczesne lepianki.

    Na Planecie Ziemia zawsze były wojny, ponieważ Dwie siły nią zarządzają. Jedna przeciwstawna drugiej.
    Zwykle `biała` była wiodącą silą ale jak widać w czasach dominującej `czarnej` siły przyszło nam żyć.

    Stad mowa o Apokalipsie.

Sorry, the comment form is closed at this time.