Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Adolf Hitler dobrze chciał!

Posted by Marucha w dniu 2017-03-17 (piątek)

Podczas kiedy w naszym nieszczęśliwym kraju nosiciele nieubłaganego postępu przekomarzają się z reakcją i wstecznikami, na świecie dzieją się rzeczy, które nie tylko nie śniły się filozofom, ale nawet – fizjologom. Nawiasem mówiąc, ci nasi nosiciele nieubłaganego postępu, to jakieś matoły, nie mające pojęcia, czym żyje postępowa awangarda.

Oto tak zwane „dziewuchy” postanowiły urządzić 8 marca potężną manifestację, żeby zaprotestować – no właśnie, przeciwko czemu? Przesłuchiwana na tę okoliczność przez pana red. Mazurka Wielce Czcigodna Joanna Scheuring-Wielgus nie bardzo potrafiła na to proste pytanie odpowiedzieć, a w końcu wybąkała, że przeciwko niemożności zapłodnienia in vitro.

Najwyraźniej w demi-mondzie małego żydowskiego miasteczka na niemieckim pograniczu, bez pochwalenia się zapłodnieniem w szklance, nie można już pokazać się w towarzystwie. Tymczasem awangarda postępu zmierza w kierunku dokładnie odwrotnym, czego tubylczy postępowcy najwyraźniej jeszcze nie wiedzą.

Oto w dniach ostatnich (chyba rzeczywiście zbliżają się przepowiadane „dni ostatnie”) odbył się zorganizowany przez Papieską Akademię Nauk i Papieską Akademię Nauk Społecznych sympozjon na temat „Zagłada biologiczna”.

Domyślam się, że intencją organizatorów sympozjonu jest sprawdzenie, w jaki sposób grożącej ludzkości zagłady biologicznej uniknąć, a nie jak ją na ludzkość sprowadzić, ale cóż z tego, skoro jednym z prelegentów zaproszonych na sympozjon, któremu Watykan podobno nawet zapłacił za przeloty, jest niejaki Paweł Ralf Ehrlich, urodzony w 1932 roku w Pensylwanii syn Ruty Rosenberg i Williama Ehrlicha – jak widać z pierwszorzędnymi korzeniami – co nie jest okolicznością bez znaczenia.

Ten pan Ehrlich uważa, że ludzkość nie powinna liczyć więcej, jak miliard osobników, a ponieważ liczy ponad siedem razy więcej, to trzeba tę liczbę jakoś zredukować. Fakt, że Papieska Akademia Nauk i Papieska Akademia Nauk Społecznych zaprosiła również pana Ehrlicha na wspomniany sympozjon, wystawia chlubne świadectwo panującej w Kościele katolickim otwartości i tolerancji, chociaż z drugiej strony trudno nie zauważyć ryzyka – co mianowicie by się stało, gdyby pan Ehrlich przekonał do swoich tez nie tylko uczestników sympozjonu, ale również samego papieża Franciszka?

A takie ryzyko dopuszczać trzeba, bo trudno przypuszczać, by Papieska Akademia Nauk organizowała sympozjony z założeniem, że nie da się przekonać do niczego, czego by już przedtem nie wiedziała. Zatem ryzyko, że pan Ehrlich przekona najpierw uczestników sympozjonu, a potem jeszcze inne osobistości, jest jak najbardziej realne.

Jakie byłyby następstwa tego faktu dla Kościoła katolickiego – trudno tak od razu zgadnąć – ale doświadczenie II Soboru Watykańskiego pokazuje, że jakoś by tam było. Tak właśnie myślał ks. prof. Stefan Pawlicki. Uczestniczył pewnego razu w przedłużającym się posiedzeniu Senatu Uniwersytetu Jagiellońskiego, a był właśnie tego wieczora zaproszony na kolację do domu słynącego z dobrej kuchni. Wielki smakosz kręcił się więc niespokojnie, a kiedy widać było, iż prześwietny Senat nie może poradzić sobie z zajęciem stanowiska, opuścił obrady zdawkowo się ekskuzując i oświadczając na odchodnem, że bez względu na to, jakie stanowisko zostanie przyjęte, to „uzasadnienie znajdą już panowie koledzy z Wydziału Prawnego”.

Jak widać, Kościołowi katolickiemu żadne niebezpieczeństwo nie grozi, nawet gdyby pan Ehrlich przekonał do swoich tez samego papieża Franciszka. Nie znaczy to jednak, że nie ma już żadnego problemu. Przeciwnie – już na pierwszy rzut oka widać, że są co najmniej dwa.

Po pierwsze – co zauważył kiedyś prezydent Ronald Reagan – wszyscy ci, co chcą zredukować liczbę rodzaju ludzkiego, ani przez chwilę nie dopuszczają myśli, by rozpocząć tę redukcję od siebie. Najwyraźniej własną egzystencję uważają dlaczegoś za niezbędną. W przeciwnym razie pan Paweł Ralf Ehrlich już dawno byłby starym nieboszczykiem, podobnie jak pani Wanda Nowicka, odważnie zmywając tłustą plamę na ludzkości. Z zagadkowych przyczyn uznając własną egzystencję za niezbędną, uważają zarazem, że dla ludzkości poświęcać powinni się inni, a właściwie nie tyle „się” poświęcać, co być poświęcanymi przez jakichś dobroczyńców rodzaju ludzkiego.

Skoro jednak tak, to znaczy, że – po drugie – od czegoś, a właściwie nie tyle od „czegoś”, co od kogoś, taki dobroczyńca ludzkości powinien przecież zacząć. Tak właśnie pomyślał sobie wybitny przywódca socjalistyczny Adolf Hitler, który ulepszanie sytuacji rodzaju ludzkiego i „środowiska”, postanowił rozpocząć od eksterminacji Żydów.

Jeśli nawet nie przyświecał mu identyczny cel, co panu Ehrlichowi, to trzeba przyznać, że zamiast tylko gadać po sympozjonach i produkować makulaturę, jednak coś w tym kierunku zrobił i gdyby zapoczątkowany przez niego eksperyment nie został przedwcześnie przerwany, to można by ocenić jego rezultaty w sposób bardziej zobiektywizowany, niż to się robi dotychczas.

Wprawdzie Żydzi nie mogą Adolfowi Hitlerowi wybaczyć, że właśnie od nich rozpoczął redukowanie liczebności rodzaju ludzkiego, ale przecież nie wszyscy muszą podzielać ten partykularny i – co tu ukrywać – egoistyczny punkt widzenia, zwłaszcza w sytuacji, gdy chodzi o szczęście Ludzkości.

Zatem ocena postępowania Adolfa Hitlera powinna zostać zrewidowana i to nie tylko z powodów, które przedstawił Janusz Szpotański w nieśmiertelnym poemacie „Caryca i zwierciadło”: („Wot Gitler, kakoj to durak! On się przechwalał zbrodnią swoją. A mudriec, to by sdiełał tak: nu czto, że gdzieś koncłagry stoją? Nu czto, że dymią krematoria? Toż w nich przetapia się historia! Niewoli topią się okowy! Powstaje sprawiedliwszy świat! Rodzi się typ człowieka nowy!”) – ale przede wszystkim z powodów zasadniczych.

Wszystko, co prowadzi do redukcji liczebności gatunku ludzkiego do optymalnego poziomu, ustalonego przez pana Pawła Ralfa Ehrlicha i pozostałych docentów, jest zasadniczo („obiektywnie”) słuszne i postępowe, nawet jeśli z takich, czy innych powodów towarzyszą temu nie zawsze fortunne uzasadnienia. Skoro wszystkie drogi prowadzą na szczyt, to szczyt nie tylko legitymizuje, ale nawet nobilituje każdą drogę!

Tymczasem w naszym nieszczęśliwym kraju nie tylko „dziewuchy”, którym wydaje się, że wyjąc za zapłodnieniem w szklance wskakują do pierwszego szeregu awangardy postępu, tak naprawdę wloką się w ariergardzie maruderów, ale również żydowskie gestapo w postaci Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita, próbuje sypać piasek w szprychy rozpędzonego parowozu dziejów, piętnując nieubłaganym palcem wszelkie, nawet urojone postawy antysemickie.

Tymczasem antysemityzm – jak mawiał pewien zmarły niedawno mecenas – to „piękna idea”, zwłaszcza, gdyby dzięki niej działania na rzecz „środowiska”, postulowane na watykańskim sympozjonie przez Pawła Ralfa Ehrlicha, wreszcie ruszyły z martwego punktu.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

komentarzy 18 to “Adolf Hitler dobrze chciał!”

  1. Adam Ryglowski said

    – co zauważył kiedyś prezydent Ronald Reagan – wszyscy ci, co chcą zredukować liczbę rodzaju ludzkiego, ani przez chwilę nie dopuszczają myśli, by rozpocząć tę redukcję od siebie.
    ,,,,,
    ale jaaa
    😉
    ;

    0

  2. Bogaty Miś said

    Gwoli ścisłości, Hitler rozpoczął holocaust od niepełnosprawnych Niemców.
    Poza tym red. M zaskakująco śmiały w sformułowaniach. Aż dziw bierze…

  3. Boydar said

    Nie tylko że śmiały ale powiedziałbym nawet – heroicznie bohaterski. Jak wiadomo jednak ze szkoły, nie ma róży bez ognia; już tam Pan Redaktor dobrze wie, że największym zagrożeniem dla żywego żyda jest tylko drugi żyd. Trzeba walczyć, jak w Masadzie, bo przyjdą (przyjadą, przylecą) i zabiorą co nasie. A niewykluczone że może i nawet do pieca wrzucą. Zupełnie tylko nie rozumiem, do czego Mu ten Hitler potrzebny, nic to, wyjdzie w praniu.

  4. Siekiera_Motyka said

    Kto takim pierdołą daje kasę ?????

    „Joanna Izabela Scheuring-Wielgus …..

    Później zajęła się działalnością gospodarczą jako menedżer kultury. Została prezesem Fundacji Win-Win, wspierającej inicjatywy kulturalne i lokalnych artystów, współzałożycielką toruńskiego Stowarzyszenie Wyborcy i wiceprezeską Stowarzyszenia Rzeczpospolita Babska[”

    „To już niemal tradycja, że w wypowiedziach posłów ugrupowania Ryszarda Petru musi pojawić się… jakiś błąd. Tym razem oczekiwań nie zawiodła posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, która zachęciła milicjantów, do protestów w rocznicę stanu wojennego. ”

    Odpowiedz na Twitterze,

    „@Tash_Witk @de_Talleyrand_ Dziwne że zarówno fundacja #Stocznia , jak i fundacja #Wielgus zajmują się partycypacją społeczną za kasę #Soros”

    .https://pbs.twimg.com/media/Cyilfe0WQAEtlAs.jpg

  5. otto hak said

    Poza tym red. M zaskakująco śmiały w sformułowaniach. Aż dziw bierze…

    Bo mu wolno, panie Misiu. Ma z pewnością powiedzmy w skrócie tymczasową licencję.

    Tak, napisałem do niego wprosti mi odpowiedzial mniej więcej tak: Niech pan mysli co pan chce, ale niech pan czyta.

    No to czytam. Jeszcze trochu umię, drukowane lepi.

  6. revers said

    Tak dobrze ze Niemcy kolejny raz wzywaja Putina do wejscia smoka i porzadku z imigrantami, isismanami

    Starszej daty Polacy przy piwie to nawet Stalina wywoluja za grobu w dzielnicy Berlin-Neukelln, zeby przywolal do porzadku nadludzi.

  7. Holobust said

    Jak to po co autorowi Hitler? Miszczu podpowiada swym starszym, choc chyba nie madrzejszym, co nalezy zrobic. Skoro przepisywana jest na nowo cala historia IIWS, to do polskich obozow dopisac musza ze Hitler byl krolem Polski. Inaczej cala hucpe diabli wezma.

  8. VA said

    Hitler był agentem Illuminatow, upoważnionym do poprowadzenia Niemiec w katastrofalną wojnę, w niemiecki nacjonalizm.
    Druga wojna światowa była najgorszym oszustwem w historii.
    – Zobacz więcej na: https://www.henrymakow.com/hitler_and_bormann_were_traito.html#sthash.H3cLVAP4.dpuf

  9. Siggi said

    Pomniejszanie ludobójstwa oświęcimskiego

    Autor tekstu: Antoni Feldon
    Ludobójstwo dokonane w czasie ostatniej wojny przez III Rzeszę na wschodzie Europy rzutuje fatalnie na obraz Niemiec jako państwa i Niemców jako narodu w opinii publicznej całego świata. Od końca wojny datują się więc próby przemilczania faktów, relatywizowania owych zbrodni i zaniżania ilości ofiar.
    Jako ludobójstwo uznana została tylko zagłada Żydów i Cyganów, natomiast eksterminacja Słowian — przede wszystkim Polaków i Rosjan — określona została na konferencjach powojennych jako „skutki wojny”.
    Ponieważ obozy zagłady znajdowały się wyłącznie na terenie Polski, tylko polskie źródła były i są władne w sposób autorytatywny określić liczbę ofiar. Stało się to w wyniku wnikliwych badań prowadzonych bezpośrednio po wojnie. (Było to znacznie łatwiejsze niż dziś, bez mała 55 lat od owych wypadków). Wynikiem ustaleń dokonanych po drobiazgowej analizie poszlak, oględzinach terenu, urządzeń zagłady i dokumentów obozu; przesłuchaniu setek więźniów oraz członków załogi SS stwierdzono, że w KL Auschwitz zginęło nie mniej niż 4 miliony ludzi. Orzekł to Najwyższy Trybunał Narodowy w Polsce oraz Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze. Fakty osądzone należy uważać za prawdziwe.
    dalej………….
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4116

  10. Marta1973 said

    Adolf Hitler, panie „Siggi”. chociaż bardzo się starał, to był jedynie nieudolnym naśladowcą swojego niedoścignionego nauczyciela – Ziutka S. 🙂

    ——
    Może Pani to bliżej wyjaśnić?
    Admin

  11. Boydar said

    Załóżmy, za Panem Macką, że Pani Marta jest niedoinformowana a nie że tylko głupia. Ilu niemieckiej proweniencji funkcjonariuszy funkcjonowało w strukturach sowieckich a ilu Rosjan w machinie „hitleryzmu”. Gdyby Pani Marta próbowała ułożyć proporcję to przypominam że zero nie może być w mianowniku.

  12. Stan said

    Piasek to się sypie w tryby, a nie w szprychy…….

  13. Kowalski said

    Synagoga szatana jest winna wszelkiego zla na ziemi czyli.?

  14. otto hak said

    W oczy, panie Stan, w oczy…

  15. otto hak said

    zero nie może być w mianowniku

    Może. Wychodzi nieskończoność.

  16. NICK said

    Nie?

  17. Birton said

    na przystankach mówią, że II Wojnę Światową z hitlerowcami wygrały, oswobodziły Polskę i zdobyły Berlin połączone wojska żydowsko-niemieckie

  18. EyWey said

    (3) I po co zaprzeczać, ze HITLER był geniuszem ! Zydobolszewia zaskamle !

    [ chory `umysł` żyda do wiesza do `szkopa` swoja mac żydowska i zniechęca do swojego wroga ! ]

    On to Rozgryzł tych „polaków„ patriotów katolików„ i założył im `wspólnoty duchowe`, oznaczając te wilki w owczej skórze na czerwono i na żółto !

    Holohucpiaki z każdego narodu ściągają na swe `ostatnie tango`, wiedząc ze powtórka z potopu się szykuje, choć tym razem w innym wydaniu, co #3 nassadem wyśpiewuje. Aby potem to diabli wzieli, by ziemia matka więcej ich nie nosiła. Historie te powtarzają raz na mokro a raz na gorąco.

Sorry, the comment form is closed at this time.