Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Mikołaj II: żywot ostatniego cara

Posted by Marucha w dniu 2017-03-22 (środa)

Mikołaj II bardzo mocno wierzył w ideę konserwatywnie rozumianej monarchii rosyjskiej opartej na wierze prawosławnej i na instytucji niczym nieograniczonego samodzierżawia.

Niestety wiele cech, które w prywatnym życiu cara czyniło go sympatycznym, nie przekładało się na skuteczność zarządzania tak skomplikowanym i ogromnym organizmem rosyjskiego imperium – mówi dr hab. Henryk Głębocki z Zakładu Historii Europy Wschodniej Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

100 lat temu aresztowany został przez rewolucyjne władze ostatni car Rosji Mikołaj II, który kilka miesięcy później zginął wraz z rodziną z rąk bolszewików. Wielu Rosjan czci go jako męczennika, a nawet świętego. Z kolei inni zarzucają mu doprowadzenie do ruiny wielkiego imperium i oddanie władzy rewolucjonistom. Jak Pan ocenia postać ostatniego cara i jego panowanie?

– Moja ocena w naturalny sposób sformułowana będzie pod wpływem polskiej wrażliwości związanej z naszymi doświadczeniami z imperium rosyjskim.

Mikołaja II długo postrzegano przez perspektywę rewolucyjnej katastrofy jego imperium, a wiec negatywnie. Nieraz przytaczano wypisy z „Dziennika cara Mikołaja II”, który wydany został w Polsce jeszcze przed II wojną światową, by zilustrować rozpowszechniony pogląd o ograniczonej inteligencji tego władcy, jego słabym charakterze i wąskich horyzontach myślowych.

Warto jednak zauważyć, że prowadzenie dziennika przez następcę tronu lub członka domu panującego w tej epoce było elementem edukacji. Przykładem jest dziennik cara Aleksandra II – dziadka Mikołaja II, prowadzony od dzieciństwa. Wyraźnie widać, jak ćwiczył w nim swoje talenty językowe i uczył się dyscypliny myślowej. Stąd nieraz wpisy notujące błahe sprawy, np. temperaturę, kolejne spotkania, parady etc.

Pracując od ćwierć wieku w rosyjskich i post-sowieckich archiwach nieraz miałem w rękach podobne dzienniki. W podobnym duchu kontynuował swój dziennik Mikołaj II. A jednak w 1917 r. car dostrzegał rozgrywającą się tragedię, przeczuwając konsekwencje swej abdykacji. 15 marca 1917 roku, czyli w dniu jej podpisania, zanotował: „Wyjechałem z Pskowa pod przygnębiającym wrażeniem: wszędzie zdrada, tchórzostwo i oszustwo”.

Czego to dowodzi?

– Myślę, że przeczuwał, iż abdykacja, która wkrótce miała doprowadzić do obalenia monarchii, zadziałać może jak wyjęcie osi ze skomplikowanego mechanizmu imperium opartego na systemie samodzierżawia. Cała skomplikowana struktura państwa dosłownie rozsypała się w ciągu kilku miesięcy 1917 roku.

Mikołaj II na pewno nie był człowiekiem bezmyślnym, jednak jego współpracownicy mieli do niego wiele pretensji, że jest był zbyt wrażliwy, za mało zdecydowany, chwiejny. Oskarżano go, że miał słaby charakter, nie potrafił szybko podjąć decyzji, ulegał wpływom otoczenia, m.in. ukochanej żony – Aleksandry Fiodorownej i kolejnych wielu ministrów.

Z drugiej strony ostatni car często „uprzedzał się do innych” i w efekcie wchodził z nimi konflikty. Przykładem były spory ze znienawidzonym przez Mikołaja II bardzo zdolnym politykiem, Siergiejem Wittem, ministrem finansów, modernizującym Rosję w kierunku konserwatywnym czy też Piotrem Stołypinem, jednym z najwybitniejszych reformatorów Rosji. Obaj chcieli ocalić monarchię i imperium, jednak car nie potrafił nawiązać z nimi bliskiej współpracy, ulegając argumentom ich politycznych przeciwników.

Istotnym rysem osobowości Mikołaja II była jego osobista religijność, połączona z przekonaniem o związku prawosławia z samodzierżawiem gwarantującym całość imperium. Mikołaj II wierzył w powierzoną mu przez Opatrzność misję monarchy kontynuującego polityczną i kulturową tradycję dynastii, powołanego do opieki nad imperium i swymi poddanymi, wierzył w mistyczną więź cara z ludem.

O Mikołaju II można powiedzieć również, że był człowiekiem posiadającym bardzo wiele sympatycznych cech.

– Ostatni car był niewątpliwie dobrym ojcem rodziny, podobnie jak jego ojciec, Aleksander III, czego z kolei nie można powiedzieć o nazbyt „kochliwym” dziadku – Aleksandrze II. Czasem historycy nazywają go „najbardziej rodzinnym cesarzem”. Interesował się religią, nauką, kulturą, wiele podróżował z rodziną. Uwielbiał fotografować, stąd tyle znakomitych zdjęć ostatnich Romanowów. W kontaktach z innymi był naturalny.

Mikołaj II bardzo mocno wierzył w ideę konserwatywnie rozumianej monarchii rosyjskiej opartej na wierze prawosławnej i na instytucji niczym nieograniczonego samodzierżawia. Dlatego był uprzedzony, podobnie jak jego poprzednicy, wobec postrzeganych jako „obcy import z zachodu” instytucji parlamentarnych, których domagała się opozycja polityczna.

Niestety wiele cech, które w prywatnym życiu cara czyniło go sympatycznym, nie przekładało się na skuteczność zarządzania tak skomplikowanym i ogromnym organizmem rosyjskiego imperium. Kierowanie państwem, zdawało się go czasem przerastać, czego sam miał świadomość, szczególnie w momencie wstępowania na tron, dzieląc się swymi wątpliwościami.

Niezdecydowanie i błędne decyzje osłabiały autorytet władcy, począwszy od tragedii, która wydarzyła się w Moskwie podczas jego koronacji, gdy z powodu ścisku i popłochu na tzw. Chodyńskim Polu zginęło wiele osób. Zaraz po tym nieszczęściu młody car dał się namówić do udziału w balu wydanym przez ambasadę Francji, czego wielu Rosjan nie mogło mu wybaczyć.

Imperium, na którego czele stał Mikołaj II, szczególnie do rewolucji 1905 roku i wprowadzeniu instytucji konstytucyjnych było państwem odbierającym elementarne swobody społeczne, obywatelskie, narodowe i religijne. Za panowania dwóch ostatnich Romanowów Aleksandra III i Mikołaja II rusyfikacja stała się oficjalnym kierunkiem politycznym, czego ofiarą byli nie tylko Polacy, ale i narody dotąd lojalne, np. Gruzini, Niemcy bałtyccy.

Nawrót do tej polityki przed I wojną światową kumulował niezadowolenie. Ujawniło się ono w 1917 roku w hasłach praw narodów, które otrzymały od rządu Tymczasowego autonomię, by po puczu bolszewickim kolejno ogłaszać niepodległość. Niezadowolenie narodów nie-rosyjskich w czasie I wojny wykorzystywały też mocarstwa centralne, Niemcy i Austro-Węgry, wspierając ruchy dążące do rozbicia rosyjskiego imperium, w tym Polaków.

Czy w związku z tym zgodzi się Pan z tezą, że Mikołaj II był władcą, który po prostu „nie dorósł” do obowiązków, jakie stanęły przed nim po przedwczesnej śmierci ojca – Aleksandra III?

– Sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. Do Mikołaja II właściwie wszyscy mieli pretensje. Partie liberalne i rewolucyjne nienawidziły go za jego przywiązanie do instytucji samodzierżawia. Ci, którzy liczyli na ustępstwa z jego strony być może inaczej ocenialiby „miękkość” jego charakteru, gdyby car w końcu na coś się zdecydował, np. po stworzeniu Dumy rozpoczął z nią lojalną współpracę.

Tymczasem Mikołaj II był wychowany w duchu nienawiści do tego rodzaju instytucji, rozwiązując dwie pierwsze Dumy i ograniczając jej kompetencje. Jego zdaniem, podobnie jak kręgów konserwatywnych, rządy konstytucyjne i parlament były sprzeczne z carską misją i rosyjską tradycją.

Z kolei gdyby Mikołaj II zdecydował się na współpracę z siłami chcącymi zreformować Rosję w duchu konserwatywnym, który reprezentował np. Piotr Stołypin, to może udałoby się ustabilizować państwo.

Tymczasem władca nieustannie zmieniał poglądy w zależności od sytuacji bądź tego, co podpowiedzą mu jego doradcy. Jednak kluczowym czynnikiem, kory uruchomił destabilizację imperium, wywołał ukryte w jego systemie społecznym siły anarchii i zniszczenia, ujawnił trwające od pokoleń procesy, stała się wojna. Charakterystyczne, że bardziej inteligentni politycy jak Witte, ostrzegali cara przed przystąpieniem do tego konfliktu, który mógł wywołać kryzys i rewolucję, tak jak po przegranej z Japonią w 1905 roku.

Cechy charakteru, rodzinna tragedia chorego na nieuleczalną chorobę carewicza Aleksego, następcy tronu, wahania polityczne, zostały wykorzystane przez przeciwników, nawet w kręgach dworu, i opozycję rozpowszechniającą „czarna legendę” cara i jego małżonki. Pretekstem stała się obecność i zakulisowe wpływ Grigorija Rasputina. Prawdziwe i zmyślone rewelacje na ten temat niszczyły autorytet monarchii, szczególnie w okresie klęsk na frontach I wojny światowej, gdy car wziął na siebie odpowiedzialność naczelnego dowódcy.

Z kolei patrząc na ostatni rok życia Mikołaja II, już po abdykacji, widać, że wykazał się on godnymi podziwu zaletami osobistymi, spokojem i opiekuńczością wobec własnej rodziny. To głównie dzięki tej postawie ostatni car wraz z całą swoją rodziną został wyniesiony na ołtarze Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, najpierw na emigracji, a po upadku komunizmu także w Rosji.

Charakterystyczne, że „w castingu” na najbardziej lubianych władców wygrywali i wygrywają w Rosji ci, którzy nie stronili od przemocy, a nawet zbrodni, ale powiększali imperium, zapewniając mu globalną pozycję, jak Piotr Wielki, Katarzyna II czy Mikołaj I. Za to carowie, którzy usiłowali Rosję zreformować, jak Aleksander I i szczególnie Aleksander II, byli najbardziej krytykowani.

Mikołaj II, jako ofiara komunizmu czczony jest dzisiaj w Rosji w dwóch wymiarach. Jako prawosławny męczennik (tzw. „strastotierpiec”), który zginął razem z rodziną, za wiarę. Równocześnie pojawia się nieoficjalne określenie „cara odkupiciela”. Ten ocierający się o herezję w łonie prawosławia „przydomek” Mikołaja II, ma być dowodem na to, że car ofiarą ze swej męczeńskie śmiercią odkupił winy narodu, który dał się uwieść bezbożnej ideologii komunizmu.

Jak to się stało, że w Rosji nagle, z dnia na dzień, doszło do wydarzeń, które całkowicie zmieniły system państwa, czego początkiem była abdykacja i aresztowanie Mikołaja II mające miejsce 15 i 21 marca 1917 roku?

– Część historyków odpowie, że to zbieżność przypadków: opady śniegu paraliżujące komunikację, brak dostaw zboża, generujący kolejki po chleb. To z kolei doprowadziło do pierwszych wystąpień głodnych kobiet, których nie chcieli rozpędzać Kozacy. Zjednoczona opozycja liberałów i socjaldemokratów podniosła wówczas głowę i przejęła inicjatywę.

Cała rewolucja faktycznie ograniczała się do wydarzeń w stolicy imperium, które doprowadziły do nacisków części dowódców na cara, w celu przekazania tronu komuś bardziej popularnemu. A wszystko w imię kontynuowania wojny! Wypadki przebiegały jednak w błyskawicznym tempie. Nawet dzisiaj trudno pojąć, jak to wszystko mogło wydarzyć się w tak krótkim czasie. Dlatego właśnie mówi się o różnych spiskach czy przygotowanym przewrocie.

W całym sporze o genezę i źródła upadku rosyjskiej monarchii i tego wszystkiego, co rozpoczęła abdykacja Mikołaja II, umykają nam jednak długotrwałe zjawiska, które przygotowały grunt pod rewolucję. Jednym z nich było stopniowe osłabianie autorytetu monarchii i władcy do czego przyczynił się sam car. Zostało to pogłębione w obliczu katastrofy wojny. Dodać należy do tego cały splot nierozwiązanych kwestii społecznych i politycznych imperium rosyjskiego na początku wieku XX.

Rosja była jednym z najdynamiczniej rozwijających się krajów świata. Ogromny wzrost gospodarczy w półfeudalnym systemie, który wciąż panował w imperium carów, i którego car bronił, generował napięcia, wyrażające się w hasłach opozycji i partii rewolucyjnych, które jednak aż do klęsk na frontach wojny nie miały przełożenia na zachowania społeczeństwa.

Zło, także społeczne rodzi inne zło. Ci, którzy próbowali drogą przemocy to zło i ludzkie cierpienie wyeliminować, uzurpując sobie misję „zbawienia” ludzkości, prowadzili poprzez rewolucję do jeszcze większych cierpień. Tę pułapkę dostrzegł prorok totalitarnych niebezpieczeństw wieku XX, wielki rosyjski pisarz Fiodor Dostojewski, ostrzegając przed ludzką pychą. W przypadku rosyjskiej rewolucji – „pożarła ona swoje dzieci” i to nie tylko bolszewików, ale najpierw wierzących w jej zbawczą moc przedstawicieli rosyjskiej inteligencji liberalnej i socjaldemokratycznej. Wstrząsający zapis tego rozczarowania znajdziemy na kartach dzienników m.in. Zinaidy Gippius i Iwana Bunina.

Rewolucja Rosyjska wyzwoliła kumulujące się napięcia społeczne. W 1917 roku żyło wciąż wielu chłopów, którzy pamiętali system poddańczy, pańszczyznę oraz nieludzkie traktowanie ich przez panów. Wiara w „czarny podział”, czyli ostateczne, sprawiedliwe rozdzielenie ziemi, pożądanie majątku rosyjskich ziemian ujawniła się w trakcie 1917 roku i została cynicznie wykorzystana przez bolszewików, którzy rzucali demagogiczne hasła „ziemia dla chłopów”, „grabić zagrabione”, nie mając przygotowanych jakichkolwiek reform.

Osobnym zagadnieniem jest reakcja świata, zajętego wojenną rzezią, wobec rosyjskiej rewolucji. Niemcy wszak, po tym, gdy nie udało się w poufnych kontaktach, przekonać Romanowów do wyjścia z wojny, finansowali bolszewików, w celu wywołania rewolucji i zlikwidowania frontu wschodniego. Z kolei Brytyjczycy, z obawy przed protestami we własnym kraju, odmówili w 1917 roku uratowania rodziny Mikołaja II, która po prostu chciała wyjechać do swych krewniaków, do Wielkiej Brytanii.

Richard Pipes w książce „Krótka historia rewolucji rosyjskiej” napisał: „Kiedy rząd nadaje sobie prawo do zabijania swoich obywateli nie za to, co zrobili, ale dlatego, że ich śmierć jest potrzebna, wkracza do świata, w którym obowiązują zupełnie inne zasady moralne, przestępuje próg ludobójstwa”. Czy zgodzi się Pan, że śmierć Mikołaja II, jego rodziny i wszystkich żyjących członków rodziny Romanowów była bolszewikom potrzebna?

– Sens polityczny tej zbrodni wydaje się oczywisty: była to likwidacja przedstawicieli rodu panującego. Tak widzieć należy również zamordowanie carewicza Aleksego. Bolszewicy wiosną i latem 1918 roku mordowali właściwie wszystkich Romanowów, którzy wpadli im w ręce. Zarazem nie nagłaśniali tych zbrodni, nie tyle z obawy przed osądem świata, co przed swymi sojusznikiem – niemieckim cesarzem.

Śmierć Mikołaja II i jego rodziny, a następnie uruchomiony od sierpnia 1918 roku tzw. „czerwony terror” lepiej niż sam bolszewicki przewrót, symbolizuje narodziny systemu totalitarnego, który nie liczył się z życiem ani jednostki, ani jakiejkolwiek grupy społecznej. Przykładem Wielkiego Terroru, operacji narodowościowych NKWD, jak „operacja polska” z lat 1937-1938 pokazująca, że bolszewicy zawsze znajdowali odpowiedni kryterium do przeprowadzenia eksterminacji niewygodnych grup ludności.

Śmierć Romanowów była więc nie tylko zapowiedzią masowego terroru, ale najdobitniejszym symbolem tego, czym był w istocie rodzący się wówczas system bolszewicki.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Tomasz Kolanek|
http://www.pch24.pl

Odpowiedzi: 17 to “Mikołaj II: żywot ostatniego cara”

  1. Marcin said

    Wobec korzennych podżegaczy byl zdecydowanie za łagodny. Robił im zsyłki ale jak one wyglądały? Sołżenicyn świetnie to opisuje. Zemściło sie.

  2. revers said

    No pieknie tylko co robi dzisiaj naczelny samodzierzawca Kaczynski`Pojechal do Angli i bedzie robil tam za pania premier rpzmawila z premier May, za Prezydenta, korpus dyplomatyczny, a niby nie jest bolszewikiem.

  3. Re: Artykul…
    zydowski system bolszewicki (syjonistyczny) krwawo likwiduje wszelka monarchie wsrod nie-zydow, dostep do broni palnej, wszelkie prawa wlasnosci, niezaleznosci w tym naturalnych zasobow (w ziemi, w wodzie I powietrzu), opodatkowywanie wszystkiego I wszystkich (podatkiem dochodowym, produkcyjnym, uslugowym), co ma na celu w zydowskiej mentalnosci „wybranstwa” przejac role „przewodnikow” (religijnych, finansowych I rzadowych – New World Order) pod partyjnym szyldem – w wersji – podobnym jako: PO, PiS, PSL, itp…

    Przypomniec nalezaloby, ze zydowski system jest systemem hierarchicznym (patrialchalnym) I jest przez zydow dosc mocno pielegnowanym (zwracam uwage na 24 protokoly medrcow Sjonu).

    Generalnie: wszystko co jest dobre dla nie-zydow jest zle dla zydow…
    =======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  4. Archer said

    Nie ma co żałować tego Mikołaja II i jego rodzinki. Tak jak nie żałuję Ludwika XVI i Marii Antoniny. Dostali od losu to, na co zasłużyli swoim ignoranctwem i nieudolnością w rządzeniu państwami, które ich przerosły. W następstwie rozbiorów Polski, na terenie imperium rosyjskiego znalazła się duża liczba żydów. Odegrali oni niebagatelną rolę w rewolucji październikowej i obaleniu caratu. Jak i później w terrorze bolszewickim.

  5. Boydar said

    Los Mikołaja był właśnie konsekwencją rozbiorów ? Z których ostatni zdarzył się blisko wiek wcześniej. Co Mikołaj mógł na to poradzić ? Odrobina uczciwości, Panie Archer !

  6. semperparatus said

    Co Ludwikowi XVI i Mikołajowi II można zarzucić to tylko łagodność wobec ludobójców i wrogów narodu i państwa…Wobec tego ci ludobójcy wykorzystali okazję i wprowadzili krwawy system…szczególnie dotyczy to Rosji…Całym sercem współczuję obu tym władcom…i narodom:francuskiemu i rosyjskiemu…poddanym terrorowi i eksterminacji…

  7. Sowa said

    Re 1: Pamiętać należy o torpedowaniu jego zaleceń przez zmasoniałą arystokrację i urzędników, którzy pragnęli rewolucji. Niemniej jednak w Piśmie stoi: Nie rzucajcie pereł przed wieprze.

  8. Siggi said

    Bardzo trafne,wartościowe ujęcie schyłku Imperium carskiego.Wiele szczegółów ujawniają rosyjscy historycy -archiwiści.I w przypadku upadku Imperium Romanowych sprawdziło się motto;…ryba gnije od głowy.Mikołaj II był słaby i takiego w Rosji nie szanują.Ivan IV Grozny,Piotr I,Katarzyna II,czy Aleksander III są chwaleni za skuteczne panowanie w Imperium.Wszyscy wymienieni sporo przybawili Imperium terytoriów.Mało komu przeszkadzało,że Katarzyna II była Niemką,jej zasługi wobec Rosji są bezsporne.
    Rosja,z racji historycznego procesu kształtowania sie państwa jest imperium z władzą absolutną,która stoi na straży imperialnych wartości.Ta cecha dotyczy także innych znanych z historii imperiów.Obecnia RF także nosi wszelkie cechy imperialne,które są dla niej najbardziej odpowiadające i w jej interesie narodowym.Wszelkie śpiewki o demokracji w znaczeniu wyłaniania centralnej władzy państwowej należy włożyć między bajki.Sołtysa w jakimś siole mogą sobie wybierać.Ale Grupa przywódcza z prezydentem państwa,to nie może w ich warunkach być przedmiotem gry uliczno-placowowo-majdanowej.Zbyt wielka to odpowiedzialność za ogromne państwo i świat,żeby podczas loterii wyborczej powierzać fotel prezydenta jakiemuś ….panu Nawalonemu z ulicy.A nam w Polsce to nic do tego jak sobie Rosjanie urządzają życie.

  9. Bogaty Miś said

    Po przeczytaniu tego steku faszywych i (rzadko) prawdziwych ogólników, długo zastanawiałem się który ogólnik wybrać do rozebrania na czynniki pierwsze i wykazać bezsens zawartych sprzeczności.

    W końcu wybrałem ten:
    „Rewolucja Rosyjska wyzwoliła kumulujące się napięcia społeczne. W 1917 roku żyło wciąż wielu chłopów, którzy pamiętali system poddańczy, pańszczyznę oraz nieludzkie traktowanie ich przez panów. Wiara w „czarny podział”, czyli ostateczne, sprawiedliwe rozdzielenie ziemi, pożądanie majątku rosyjskich ziemian ujawniła się w trakcie 1917 roku i została cynicznie wykorzystana przez bolszewików, którzy rzucali demagogiczne hasła „ziemia dla chłopów”, „grabić zagrabione”, nie mając przygotowanych jakichkolwiek reform.”
    Jakie napięcia społeczne kumulowały się w najszybciej rozwijającym się kraju Europy ? – Brak ziemi dla chłopów może? – Kredyty na zagospodarowanie ziemi w dowolnej ilości były na 2%, a i tak umarzane. Żywności Rosja produkowała więcej niż Stany i Kanada razem wzięte. „Pamiętali system poddańczy” (1917 minus 1861 = 56) – no i co z tego? – chcieli go przywrócić?
    „Pożądanie majątku rosyjskich ziemian” to zwyczajna ludzka zazdrość którą zawsze najsilniej żywi element z marginesu – niezawodni klienci agitacji wywrotowej.
    „…cynicznie wykorzystana przez bolszewików, którzy rzucali demagogiczne hasła „ziemia dla chłopów”, „grabić zagrabione”, nie mając przygotowanych jakichkolwiek reform.” – Pan profesor ma za złe bolszewikom, że nie przygotowali reform – a w ideologii marksowsko – bolszewickiej było miejsce na reformy? – na uwłaszczenie ziemią, czyli środkiem produkcji?

    Co ten facet bredzi?

  10. RomanK said

    A g…o prawda, panowie deliberalowie……
    1913 e=rok Boze Narodzenie….w USA dochodzi do powolania w najwiekszej tajemnicy na Wyspie Jakyll ii uchwalenia przy minimalnej ilosci reprzentantow Banku Rezerw Federalnych….opartego o fiat money i oparty o system rezerw ulamkowych…..
    Kolejne panstwa przyjmuja TEN System….. odmawia Imperator Rosji…( jakby powiedzial pan profesor za glupi)
    Rosja zachowuje parytet zlota rubla i odmiewa wspolpracy z Rotchschiladami a zwlaszcqa z ich agentem Wartburgiem i Shiffem, cr odrzuca propozycje ultimatum Shiffa o wydniu specjalnych przywilejow Zydostwu Rosji… To oznacza Wojne z Kahallem k< Hazarii Swiatowej ktorej teraz….
    Do zbankrutowania wszystkich Monarchii spoza Linii Dawida i zadluzenia ich narodow potrzebna jest Wielka Wojna…
    na rodzine cara zapadl wyrok smierci !
    Na trupie Rosji powstaje Nowa Czerwona Hazaria Magna.
    Carski rzad sklada przeplaty z gory na dostawy amunicji u najwiekszych producentow Anglii i USA….przez cala wojne nie doszedl z tych zaplaconych dostaw ani jeden naboj….
    Armia pozbawiona Amunicji ..napelniajai agotatorami szeptajacymi , ze to car specjalnie chce wytluc Rosjan,….nie dajc amunicji…

    Pan profesor uczacy historii o tym nie wie?????

    posluchajcie:

    aaa, pan profesor moze by wyjasnil co to za system..oborudowanie strasznyje …Samodierzawie??????

  11. Sowa said

    Przed takim wywiadem każdy dziennikarz powinien obowiązkowo przeczytać to:

    Antony C. Sutton, WALL STREET AND THE BOLSHEVIK REVOLUTION
    http://reformed-theology.org/html/books/bolshevik_revolution/

  12. błysk said

    Zwracam uwagę,ze przed rewolucją październikową miał miejsce w Rosji ogromny ,nazwijmy to „rozwój” masonerii ,przy kompletnym braku przeciwdziałania rosyjskich służb tajnych . Słaby car był idealnym celem dla sił antyreżimowych .Dla Polski było to dobre,choć do czasu ,do roku 1939. Nie można tolerować u swych granic reżimu ludobójczego .

  13. Siekiera_Motyka said

    Ad. 10 – „Kolejne panstwa przyjmuja TEN System….. odmawia Imperator Rosji…( jakby powiedzial pan profesor za głupi)”

    Oto idzie Gra.

    Ale Putin stanął na drodze jej realizatorów którzy to planowali,

    .http://3.bp.blogspot.com/-ve_aRIGbL14/UwvFYY66ZmI/AAAAAAAALEk/T87tw04Rlxs/s1600/tri+laters+pic+%6010.jpg

    Reszta bandy siedzi w „The City”

  14. Bronisław said

    Re: 12. Z dostępnych mi źródeł jednoznacznie wynika Panie Błysk, że nie kto inny, ale to największy zbrodniarz XIX w., Napoleon Bonaparte, rozprzestrzenił w największym stopniu tą śmiertelną zarazę po niemal całej Europie?!!! Nie dość, że dla swoich chorych ambicji wystawił na śmierć i kalectwo ogromne rzesze żołnierzy, to zatruł, tak zwaną europejską elitę, także rosyjską tym lucyferycznym myśleniem?!!! Pozdrawiam Pana gorąco, Panie Błysk!

    Króluj Nam Chryste!!!

  15. Rokitnik said

    Ja w głębi duszy jestem Monarchstą, ale tak czy siak ostatni Car Rosji, jest i będzie dla mnie zwyczajnym pierdołą !!!!
    Podobie bym myślał o POLSCE wspołczesnej gdybym nie wiedział, że POLAKA w tym rzondzie mniej jak na lekarstwo, stąd i owa pożal się Panie Boże ”polityka ” s.synów z tej czy innej Partyji. Skutek będzie PODOBNY= uniecestwienie.

  16. duszyczka said

    podaję za Wikipedią:
    „Mikołaj II Aleksandrowicz Romanow, ros. Николай II, Николай Александрович Романов (ur. 6 maja?/18 maja 1868 w Sankt Petersburgu, zm. w nocy z 16 na 17 lipca 1918 w Jekaterynburgu) – ostatni cesarz rosyjski, król Polski, wielki książę Finlandii, panujący w latach 1894–1917. Koronowany w Moskwie 14 maja?/26 maja 1896; syn Aleksandra III z dynastii Romanowów i jego żony carycy Marii Fiodorowny. Święty kościoła prawosławnego.”

    ostatni król Polski…

  17. EyWey said

    Komuniści, System Królewski był z nadania Boga i poddani głęboko wierzyli i nie kwestionowali naturalnego porządku rzeczy. Wszystko inne jest z nadania diabla i jego plemienia. Kapitalizm Republiki i kwintesencja tego Komunizm z jego pochodnymi, oddają władze w ręce diabla i jego pachołków.

    Ktoś kto szakali szlachecki arystokratyczny system Królewski ma we łbie kiełbie i nie rozumie co stracił lub jest zwolennikiem diabla.

Sorry, the comment form is closed at this time.