Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Pięknie polec, czyli zła polska tradycja

Posted by Marucha w dniu 2017-03-22 (środa)

Zatem stało się – znów pięknie polegliśmy. Obserwowałem ze smutkiem pokaz polskiego irracjonalizmu politycznego w najgorszym guście przeprowadzonego wg znanej maksymy Piłsudskiego – „być zwyciężonym a nie ulec, to zwycięstwo” – która to formuła może i sprawdza się w niektórych ekstremalnych dla narodu i państwa sytuacjach, ale z całą pewnością nie miała zastosowania przy okazji wyboru Donalda Tuska na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej.

Jest to formuła usprawiedliwienia dla notorycznych przegranych, zasłaniających się murem frazesu, patosu i hurrapatriotycznych gestów. Przy tym kompleks wiecznego przegranego tak dominuje nad psychiką wykonawców, że nie są oni w stanie pójść jej pod prąd.

W trzeciorzędnej kwestii przedłużenia kadencji Tuskowi wytoczono armaty godności narodowej, wysokich zasad moralnych, o których pouczono Europę, oraz ogłoszono, że „nie daliśmy się”, że „pokazaliśmy Europie”. Towarzyszyły temu znane z historii gesty, jak ogłaszanie zwycięstwa (!?) premier Szydło, czy witanie jej kwiatami przez samego Jarosława Kaczyńskiego.

Nawiasem mówiąc, zmuszony jestem stanąć (tak! tak!) w obronie Donalda Tuska. Jakkolwiek jest mi odległy jego obóz polityczny, uważam, patrząc ex post, że do czasu drugiego Majdanu, rządy PO przynajmniej unikały szaleństwa. Oczywiście, bez przesady – ta opcja polityczna była (i jest) bezalternatywnie zapatrzona w Unię Europejską jak w obrazek, ale jednak przez pewien czas rządy PO próbowały nawet prowadzić rozsądną politykę w stosunku do Rosji.

Wszystko zniszczył drugi Majdan, a raczej fanatyzm proukraiński większości PO i prezydenta Komorowskiego. Także na odcinku wewnętrznym, mając czas i możliwości, zamiast ulżyć Polakom, rządy PO nałożyły na nich nowe podatki i ciężary publiczne. Pamiętając jednak Jarosława Kaczyńskiego krzyczącego na Majdanie „Sława Ukrainie!”, i obserwując na co dzień horrendalne mnożenie przepisów przez obecny rząd, nie zauważam – po Majdanie – różnic między jednymi a drugimi, zaś w rusofobii dochodzi wręcz między nimi do licytacji.

W takim wypadku wylewanie pomyj na Tuska (który przecież nie negocjował i nie podpisywał traktatu Lizbońskiego), powszechne nazywanie go „zdrajcą”, umieszczanie na okładkach w mundurze Wehrmachtu, to zwyczajne chamstwo polityczne nie lepszych od niego.

Czy któryś z tych bezwzględnych krytyków tekstu Tuska „Polak rozłamany”, sprzed 30 lat, będącego podstawą do rzucania obelg, zadał sobie trud, żeby go przeczytać? Ja sobie zadałem… I twierdzę z całą odpowiedzialnością, że to nie wyznanie zdrady narodowej, ale smutna refleksja nad meandrami naszej ciężkiej historii. Refleksja na tyle poważna i ciekawa, że może być i dziś przyczynkiem do ważnej i interesującej, twórczej dyskusji. Oczywiście nie dla tych, którzy sami sobie przyznali prawo do decydowania, o tym, kto jest, a kto nie jest Polakiem.

Artykuł Tuska ze „Znaku” wymaga odrębnego omówienia na tle całej ówczesnej i dzisiejszej dyskusji o Polsce, polskości i o polskiej tradycji – tej dobrej i tej złej. Teraz ograniczę się do krótkiego cytatu:

Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło – ponuro – śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń? Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. (…) kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej (…).

Jest jakiś tragiczny rozziew w polskości – między wyobrażeniem a spełnieniem, planem a realizacją. Jest ona etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem nie pogodzonych ze swą przegraną. Wolność jest w nim wartością najwyższą (…). I szarpię się między goryczą i wzruszeniem, dumą i zażenowaniem. Wtedy sądzę – tak po polsku, patetycznie – że polskość, niezależnie od uciążliwego dziedzictwa i tragicznych skojarzeń, pozostaje naszym wspólnym świadomym wyborem.

W tym samym numerze „Znaku” Marcin Król w bardzo ciekawym tekście pisze bez ogródek:

(…) Dmowski, Balicki i Popławski przeprowadzili najbardziej śmiałą próbę unowocześnienia polskiej myśli politycznej, zmiany spojrzenia na polskość i na świat. Zaatakowali opieszałość i anachroniczne poglądy konserwatystów, społeczno-postępowe złudzenia socjalistów, a przede wszystkim powierzchowny mesjanizm i idealizm, miękkość i zniewieściałość, poroniony altruizm, kulturowy i obyczajowości polskiej. I ma rację. Nie mając tu miejsca, obiecuję PT Czytelnikom powrót do rozważań na ten temat w najbliższym czasie.

Wracając do blamażu w Brukseli – są też pozytywy, a jakże! Racjonalne stanowisko partnerów (?) Polski z Grupy Wyszehradzkiej, przede wszystkim tłumaczenie poparcia Tuska przez premiera Orbana, było prawdziwą lekcją polityki realnej. Przyniosło uspokojenie, gdyż jeśli nawet wcześniej nie było to jasno wyartykułowane, tak teraz mamy już pewność – Węgry, Czechy, Słowacja na pewno nie pójdą z Polską na jakąś nową awanturę moskiewską.

Lekcja ta nie zostanie jednak odrobiona. Polscy mitomani polityczni traktują ją bowiem li tylko w kategoriach pohańbienia, nie zaś w kategoriach refleksji…

Cóż, już w 1795 r., Niemiec Joachim Christoph Friedrich Schulz, na podstawie własnych obserwacji sytuacji w Polsce wyniesionych z pobytu w latach 1791-93, stwierdził, że ówcześni polscy trzeciomajowi reformatorzy wykazywali się raczej żarliwą imaginacją niż trzeźwym namysłem.

My wiemy, że nie tylko oni. Tragizm powstań XIX-wiecznych, powstania warszawskiego i żołnierzy wyklętych to najbardziej jaskrawe przykłady zastosowania skrajnego idealizmu politycznego, pozbawionego choćby elementów realizmu, który sprowadził na Polskę największe klęski w historii.

Oczywiście trzeciorzędna sprawa wyboru Tuska nie należy do tej kategorii, ale chodzi o co innego – bowiem nawet ta marginesowa kwestia dowodzi tezy zasadniczej, która mówi, że rząd PiS, dotknięty głęboko skrajną formą rusofobii, kroczy od początku ścieżką „wszystko albo nic” w kontaktach z Rosją, gdzie „wszystko” jest najczystszą utopią, niemożliwą do zrealizowania, gdyż obejmuje nie tylko przyznanie się Rosji do rzekomego mordu smoleńskiego, czy wycofanie się z Krymu, ale również oddanie władzy przez „reżim” Putina, a wręcz nawet parcelację Rosji na mniejsze państwa.

To nie są moje wymysły. To pomysły polityczne podawane od lat przez Żurawskich vel Grajewskich, Targalskich, Sakiewiczów i ich polityczne otoczenie. To realizowane na naszych oczach credo Antoniego Macierewicza.

Nie łudźmy się, nie chodziło o żadne takie czy inne winy i błędy Tuska w rządzeniu Polską. Tępy upór PiS-u wynikał przede wszystkim z jednej podstawowej rzeczy – wiary podzielanej przez Jarosława Kaczyńskiego, a co za tym idzie, przez wszystkich innych mistyków, ale i armię oportunistów pisowskich, że Tusk z Putinem zamordowali mu brata.

Casus Tuska zbiegł się w czasie z kolejną miesięcznicą smoleńską. I cóż tam usłyszeliśmy od Kaczyńskiego? Że „już wkrótce ujawnimy przyczyny katastrofy smoleńskiej” i że „będzie wolna Polska”. Czyli po półtora roku rządów PiS jeszcze jej nie ma, gdyż rządzą ubecy (ewentualnie esbecy), a jak nie oni, to ich dzieci i wnuki.

To już nie jest polityka, to ciężka paranoja. I choć nie jestem entuzjastą w różowych okularach II RP, a system sanacyjny uważam za szkodliwy i obarczam go winą za klęskę w 1939 r., to jednak dokładnie wszystkim Polakom okresu międzywojennego zazdroszczę, że nie tylko 28 lat (bo tylu nie dotrwali) po odzyskaniu niepodległości, ale w zasadzie w ogóle nie prowadzili dyskusji o agentach służb państw zaborczych, jako o rzeczywistych władcach Polski i sługusach spadkobierców zaborców.

A przecież Polska współczesna nie jest na końcu tej drogi. Ona się w niej pogrąża, także na skutek państwowo zadekretowanego kultu żołnierzy wyklętych, tak, że im dalej od 1989 r. tym gorzej.

Polska zmierza też niestety do sytuacji zerojedynkowej w polityce zagranicznej. Waszczykowski spotyka się ze swoim odpowiednikiem Klimkinem z Ukrainy i ponawia deklaracje bezalternatywnego wsparcia dla neobanderowskiego państwa.

Kolejne fakty bezczeszczenia polskich pomników na Ukrainie zbywane są przez stronę polską i ukraińską formułą o udziale strony trzeciej, w domyśle – nawet dla imbecyli, Rosji. W ten oto sposób neobanderowcy uzyskali pełną dowolność, jeżeli chodzi o akty wandalizmu w stosunku do polskich upamiętnień…

W tym samym czasie Antoni Macierewicz po raz kolejny publicznie obarczył Rosję winą za katastrofę smoleńską. W Radio Szczecin powiedział (7.03):

Nie ulega wątpliwości, że Rosjanie są za to odpowiedzialni. Wszystkie materiały, jakie zebrała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, która pracuje od roku, wskazują na to, że to jest wina Rosjan.

Z kolei w rozmowie z PAP 12.03 Macierewicz powtórzył:

podkomisja ds. katastrofy smoleńskiej posiada dowody na odpowiedzialność Rosjan w tragedii z 10 kwietnia 2010 roku i jest ona przesądzona.

13.03 przy okazji 18-lecia wstąpienia Polski do NATO kontynuował:

Zapewne gdyby była większa świadomość zagrożenia ze Wschodu, nie doszłoby do wielu tragedii, które później stały się udziałem Europy i świata (…). Myślę przede wszystkim o agresji na Gruzję, myślę o dramacie smoleńskim, myślę o zestrzeleniu samolotu linii malezyjskich, myślę wreszcie o agresji na Ukrainę, która trwa po dzień dzisiejszy i zagraża nie tylko integralności terytorialnej Ukrainy, ale samym podstawom ładu prawnego na terenie Europy i na świecie (…). (…) zagrożenia ze strony Rosji, jak i ze strony międzynarodowego terroryzmu, płyną z tego samego źródła.

Zdajmy sobie sprawę z powagi sytuacji. Te niezwykle poważne zarzuty Macierewicz formułuje nie jako osoba prywatna, jako polityk opozycyjny, czy ekspert, ale jako jeden z najważniejszych ministrów rządu polskiego, z pewnością z pełną aprobatą Jarosława Kaczyńskiego.

Dokąd to zaprowadzi Polskę? Przecież obok de facto trwającego już od pewnego czasu zerwania stosunków dyplomatycznych z Rosją, słowa Macierewicza są – również de facto – zapowiedzią stanu wojny.

Czy operujący na prawo i lewo patriotycznym frazesem rusofobi doprowadzą Polskę do sytuacji bez wyjścia, do konfrontacji z Rosją w imię własnego rozumienia prawdy, zasad moralnych i godności? Czy staniemy wobec tej konfrontacji samotnie, jak wobec UE w sprawie Tuska? Może nie samotnie, ale na pewno jako mięso armatnie.

Anglosasi wyraźnie podkręcają werbalną agresję w stosunku do Rosji. 120 spośród 800 żołnierzy brytyjskich wysłano do Estonii. Minister obrony Wlk. Brytanii Michael Fallon mówi o nasilającej się agresji Rosji (?), o tym, że Brytyjczycy (120?) powstrzymają agresję Rosji na Estonię.

Departament Stanu USA 16.03 ogłasza, że:

„Trzy lata temu Rosja zajęła Krym i go okupuje. Następnie Rosja przeprowadziła nielegalne referendum, podczas którego mieszkańcy Krymu mieli głosować w sytuacji, gdy na ich ziemiach znajdowały się ciężkie siły zbrojne innego państwa. Stany Zjednoczone nie uznają rosyjskiego ‚referendum’ z 16 marca 2014 roku, ani aneksji Krymu i ciągłego łamania prawa międzynarodowego”.

Nadzieje związane z Trumpem gasną. Wiele wskazuje na to, że w starciu z establishmentem i War Party (neokoni, służby, Pentagon i media) ponosi porażkę.

Najmniej groźne jest to dla samej Rosji, która Krymu o(d)puścić nie może ze względów strategicznych, zaś sankcje, po początkowych kłopotach, pełnią dzisiaj odwrotną rolę, stymulując rozwój i wielodziedzinowość gospodarki rosyjskiej.

Co innego dla Polski. Najwyższe władze naszego kraju są w trzeciej lidze międzynarodowej polityki. Szczytem osiągnięć dyplomatycznych dla Prezydenta RP (niemal nieobecnego w konflikcie o Tuska; zastępował go Jarosław Kaczyński) było spotkanie z jastrzębiem wojennym, najbardziej skrajnym rusofobem amerykańskim, sen. Johnem McCainem.

A w Polsce obok Macierewicza, podkręcają atmosferę zagrożenia rosyjskiego prawicowe media (Antoni Rybczyński w Gaz.Pol. w każdym numerze zapowiada agresję rosyjską) i lekkomyślni generałowie (Polko, Skrzypczak), rzucający w dobrze płatnych wywiadach hasła o tym, ile dni będzie się bronić Polska itd. Dodajmy do tego młodzież wychowywaną w straceńczym kulcie wyklętych…

Dmowski w 1930 r. pisał o wyprawie komiwojażera (Zachodu) na Rosję (ZSRR) i o walce z Rosją do ostatniej kropli krwi polskiego żołnierza. Atmosfera w Polsce, zbudowanie bezpiecznych z punktu widzenia Anglosasów przyczółków w Europie Środkowo-Wschodniej, niedawno wyartykułowane pragnienie zawarcia dwustronnego sojuszu obronnego z Polską przez Ukrainę, dowodzą, że nowe zagrożenie to nie tylko przesada ludzi przewrażliwionych.

Wojna jako taka ma coraz lepszą prasę na świecie i w Polsce. Pisze się o niej jako o zwykłej sprawie. Dlatego, póki nie jest za późno, dmuchajmy nawet na zimne, chociaż o zimnym trudno dzisiaj mówić.

Adam Śmiech
http://www.jednodniowka.pl

Odpowiedzi: 24 to “Pięknie polec, czyli zła polska tradycja”

  1. RomanK said

    Widzi pan- panie Adamie,,od wiekow zwsze bylo tak i bedzie …ze bezmyslnych martweych bohaterow, grzebia pracowici realisci i pisza na nagrobkach epitaphia….a zywi tchorze ustawieni w tym czasie ..sraja na ich groby….i zartuja z realistow…
    Przyszlosc nalezy zawsze do dobrze ustawionych tchorzy!
    .

  2. RomanK said

    ….ta Przyszlosc jest dokladnie taka i tylko taka , na jaka sobie zaradni tchorze ……zasluzyli.

  3. Jerzy said

    Bardzo dobry artykuł. Tak, niestety, było, jest i, obawiam się, będzie. Często zastanawiam się dlaczego tacy właśnie jesteśmy i dlaczego tak bardzo różnimy się od innych narodów gotowością bezcelowego rozlewu krwi, niemal całkowitym brakiem realizmu, pogardą dla tych, którzy mieli czy mają rozsądniejszy pogląd na nasza historię, uwarunkowania w jakich istnieje nasz kraj itp. Mimo tyłu niefortunnych lekcji nadal cechuje nasz naród jakieś obłędne uwielbienie tzw. Zachodu, atawistyczna nienawiść do Rosji, stawianie na piedestał ludzi typu Pilsudskiego (och, gdyby Dziadek żył to on by im, oczywiście Rosji, pokazał). Słyszę to od ludzi zarówno w moim wieku (prawie 74 lata) jak i dużo młodszych, których znajomość i zrozumienie naszej historii są z różnych powodów prawie zerowe i ciężko mi pojąć skąd takie postawy się biorą.

    P.S. Nie bardzo rozumiem o co chodzi Panu RomanowiK, ale może nie jestem dostatecznie inteligentny.

  4. Alina said

    Śmiech to czytać. Porównywanie cyrku z powołaniem Tuska z jakąś tragiczną klęską.
    o ile wiem w ty cyrku nikt nie zginął.
    Polski rząd pokazał niczym szkło powiększające jak niedemokratyczne są unijne procedury. W przypadku marionetki Tuska sterowanej przez Angelę Merkel.
    Mało tego, przywódcy Grupy Wyszehradzkiej głosowali nie jako państwa, lecz jako członkowie poszczególnych frakcji partyjnych co musiał usłyszeć nawet niekumaty oglądacz. Czyli znowu jak w soczewce ukazuje się nam karykatura UE jako unia frakcji partyjnych o dziwnych nazwach a NIE EUROPA OJCZYZN. We współczesnej UE nie ma mowy o żadnych ojczyznach.
    Cyrk z Tuskiem powinien oświecić nawet pana Śmiecha.
    Po tym co ten człowiek wypisuje widać, że chyba przez całe życie nie zetknął się z takim pojęciem i zjawiskiem jak LOGIKA – durniu!

  5. Alina said

    Wystarczy uzbroić Polskę po zęby, zorganizować świetnie wyszkoloną armię i obronę cywilną, wystarczy pogonić niemiecki kapitał, szczególnie ten w mediach, przejąć banki, zweryfikować długi, uspokoić WJC, że żadnych więcej odszkodowań z Polski nie wyciągną, a polscy politycy znajdą się w pierwszej lidze europejskich polityków.

    Trzeba wprowadzić wizy dla Amerykanów jako normalny stan symetrii we wzajemnych relacjach, oraz wprowadzić prawo pozbawienia prawa wjazdu do Polski dla tych, którzy rozpowszechniają kłamstwa i szkodzą dobremu imieniu Polski ot np. dla Grossa i Szewacha Weissa, czy właścicieli i przedstawicieli ZDF i wszystkich innych szmatławych gazet i telewizji w których pojawiło się pojęcie „polskie obozy koncentracyjne”. Polska nie jest dla szmatławców.

  6. Stan said

    Panie prezesie, pan poza wyzywaniem,skłócaniem i pełną gębą nienawiści nic nie potrafi i nie ma.

    Bez końca nadzór, kontrola, inwigilacja.
    Nowa komórka na wzór inkwizycji.

    Sprawdzeniu będzie podlegać kto chodzi, a kto nie chodzi do kościoła,
    czy przyjmuje komunie świętą, jaki ma poglądy polityczne,
    jaką posiada opinię na temat zamachu w Smoleńsku,
    czy posiada „umiejętność” dzielenia się informacjami z przełożonymi o swoich współpracownikach.

    Biuro – BNW, stojące wyżej hierarchii niż inne komisje nadzoru (BSW KGP czy Wydziały Kontroli) ze swoimi uprawnieniami, będzie bezpośrednim środkiem przymusu pana ministra MSW.
    Wszyscy, wszystkich będą śledzić.
    To na początek. A później ?
    Wszyscy na wszystkich będą donosić.

  7. Stan said

    Kiedy wy pisowskie błazny i ignoranci zrozumiecie,
    że w całym wszechświecie jesteście całkowicie odosobnioną grupą dziwolągów,
    która całkowicie na odwrót od całej normalnej reszty pojmuje świat?

    27 : 1 to wynik meczu nie między Polską a Europą,
    a tylko między pis i Europą.

    Takich zwycięstw będziecie mieli coraz więcej tylko nie mieszajcie w to Polaków.

  8. Stan said

    AUTORYTET MORALNY:RELIGIA SMOLEŃSKA.
    W religii tej bogiem jest Jarosław K. a papieżem Antoni M.

    Najważniejsze święto to miesięcznica, ważne rytuały to wykopki na grobach ofiar haniebnego zamachu,
    obchody „moralnych zwycięstw” – mają zwykle miejsce no lotniskach oraz publiczne lżenie gorszego sortu.

    W religii smoleńskiej, oprócz kultu głównego ogromne znaczenie mają kulty lokalne –
    np. w kościele MONA (Ministerstwo od Partyzantki) niezwykle ważny jest orszak młodych,
    ładnych (zdaniem panów ich dobierających) chłopców.

    W kościele MONA ceni się pacholeta w okularach o urodzie wschodnioazjatyckiej
    oraz brunetów o buzi przypominającej tucznika.

    Wyznawcy wszystkich smoleńskich kultów wierzą , że raj na ziemi nastąpi, gdy wrak wróci do Polski.
    Wówczas zapanuje powszechna szczęśliwość bez konieczności wypłacania wózkowym 500 srebrników.

    Wyznawcy nie mogą spożywać innych pokarmów niż mieso, nie mogą jeździć na rowerze.
    Wyznawca religii smoleńskiej może być równocześnie katolikiem.

    Jeśli jest innego wyznania-musi złożyć deklarację wierności bogu Jarosławowi i czekac na ewentualną łaskę.
    Jeśli nie złoży takiej deklaracji – musi opuścic kraj.

  9. https://marucha.wordpress.com/2017/03/19/wolne-tematy-28-2017/
    184. wandaluzja.com said – 2017-03-22 (środa) @ 08:51:31

    WE WROCŁAWIU BURMISTRZ TAŃCZY W SYNAGODZE

    Mój przyjazd do Westberlina z Satelitarną Detekcją Złota w Dniu mych 50. Urodzin i Wprowadzenia Internetu oznaczał, że USA Folwarkiem Żydowskim NIE ZOSTANĄ. Było to bowiem tym, czym wzięcie w Kijowie przez marszałka mego ojca Górę-Dolinę Generalissimusa, który wiózł do Pragi złota na wykupienie przez Holokaustów USA. Złoto to Ojciec wysłał przez marszałków Górę-Dolinę, Żukowa i Broz-Tito-Pindara do Szwajcarii.
    Wywłaszczonym z USA Satelitarną Detekcją Złota Żydom trzeba było COŚ DAĆ więc dano Australię, która była od XIX wieku Folwarkiem Żydów Niemieckich czyli Rotszyldów-Piastów. O Australię upomniała się jednak Pani Margaret Thather szachując Bonn doktryną: ZJEDNOCZONE NIEMCY TO EUROPA NIEMIECKA, co było ZAWETOWANIEM Zjednoczenia Niemiec.
    Tu Bundesdinst posłużył się znowu mną. Dano mi do zrecenzowania książkę Abdurrachmana Awtorchanowa, ZAGADKA ŚMIERCI STALINA – Spisek Berii, gdzie wykazałem, że Obejście Rozkazu ZASTRZELENIA INCYDENCJONALISTÓW, który miał chronić Wodza przed Czynami Gwałtownymi, było możliwe tylko przez OSKALPOWANIE, gdyż Oskalpowany zachowuje się Godnie więc INCYDENTU NIE BYŁO.
    Nie było też żadnego Spisku Berii tylko ucieczka Józefa Światły samolotem Freya-Bieleckiego, którym był prawdopodobnie Mig-KOREA – ATUT Krasnowo Lota w wojnie Koreańskiej i Światowej – a jeśli Mig-KOREA to pilotem był Frey, który Po Ucieczce został Marszałkiem Lotnictwa Izraelskiego. As Krasnowo Lota miał prawo latać Nad Bornholmem, co wiem z KW SD.
    Moja Recenzja ZŚS – SB była powodem NAJDZIKSZEGO TAŃCA Prezydenta USA i Premiera Japonii w ogrodach Białego Domu na Nowy Rok 1990. Do spacerujących po ogrodzie Ekscelencji podeszli Sekretarze z Pismami. Ekscelencje przeczytały, popatrzyły na siebie, Ryknęły Śmiechem i rzuciły się w NAJDZIKSZY TAN, przy czym Pan Prezydent PŁAKAŁ. Taniec ten nazywa się po polsku Chałupcem, jak Apolonia Chałupiec alias Pola Negri, która zażyczyła sobie, aby Prezydent USA Zatańczył Dla Niej przed Białym Domem.
    Migawki Najdzikszego Tańca pokazywała niejednokrotnie TV BRD jako OSTRZEŻENIE, że jeśli Niemcy Nie Zostaną Zjednoczone na Niemieckich Warunkach to TV BRD wyświetli CAŁY FILM z kieszeni MSW RFN a wówczas Kobiety Całego Świata ZECHCĄ WIEDZIEĆ, Dlaczego Oni Tak Tańczą? bo one się Ciurności czyli śmierci ze śmiechu NIE BOJĄ.
    To było ZŁAMANIEM doktryny Margaret Thather więc Niemcy zostały zjednoczone na Niemieckich Warunkach, co się nazywa Upadkiem Muru Berlińskiego, bo Królowa Brytyjska To Nic wobec Apolonii Chałupiec.
    Po Najdzikszym Tańcu można było mnie Wypędzić z Niemiec: SCHOWAJ SOBIE DO D. Satelitarną Detekcję Złota, Skarb Stalina na wykupienie USA i Funkcjonalną Chronologię Architektury Niemieckiej… Nie można było tylko wsadzić mi DO D. silnika spalinowo-parowego VDTW więc załatwiono to niemiecko-japońskim Protektoratem, który ZHOŁDOWAŁ Amerykański Przemysł Samochodowy i kapitał żydoarabski: PRAWDZIWI WŁADCY ROPY MIESZKAJĄ W BERLINIE.
    Ponieważ Rockefeller, który wykitował, okazał się BIEDAKIEM to Protektor VDTW łupił go NIEMIŁOSIERNIE, wobec czego ten Zemścił się ZATRUWAJĄC Synów Abrahama w Tokio a przy okazji Pacyfik.
    KNEBLOWANIE mnie Zmową Milczenia i grą SILENCE zaskutkowało urządzoną przez Czechów POWODZIĄ TYSIĄCLECIA, która była potrzebna do WYWIEZIENIA metrem fortecznym OLBRZYMIEGO archiwum Prowincji Śląskiej, gdzie składowano też akta UB, SB i Sądowe. To próbuje się powtórzyć ze Skarbcem Hitlera w Wałbrzychu, który ma połączenie metrem fortecznym z Wrocławiem. Metro to użytkowała armia Sowiecka do r. 1984 wożąc czołgi z poligonu pancernego k. Głogowa do zakładów w Maślicach, a w Pradze znaleziono dokumentację Skarbca Hitlera w Wałbrzychu więc można się do niego dostać Od Czech. Pan Dariusz Kwiecień mówi, że Niemcy od roku ODWADNIAJĄ Skarbiec Hitlera, co pokazywał na filmach – więc może załatwianie Wandaluzji PUKANIEM SIĘ w Czoło czy w D. pomoże im…
    Likwidacja Armii Polskiej przez Tuska i SMOLEŃSK były Niezbędne dla wywiezienia Skarbu Włastów z Twierdzy Modlin do USA , gdzie został ZAREJESTROWANY przez Fed jako 750 tysięcy ton złota. To wykorzystała Izba Lordów dla rewindykacji Anglosaskich USA, płacąc Polakom Ujawnieniem Planu 2007 czyli Granicy Niemiecko-Izraelskiej na Wiśle: http://www.wandaluzja.com – Nowy obraz mapy bitowej.bmp, Rok 2007//.
    Granica ta miała być zrealizowana uderzeniem 70 dywizji rosyjskich na Dolna Wisłę z użyciem TAKTYCZNEJ broni atomowe oraz białoruskich na Środkową i Ukraińskich na Górną Wisłę. Polskę Lewobrzeżną miała OBRONIĆ Bundeswehra siłą 40 dywizji na KITANACH, ale Chińczycy zagrożeni amerykańską rewindykacją Morza Południowochińskiego Kitanów NIE PRZYSŁALI.
    Czytam Tu i Ówdzie, że Prezydent Trumpf Nie Podał Ręki HOŁDOWNICZCE Angeli Merkel, co znaczy, że Niemcy są ZNOWU Zagrożone Granicą Lechicką na Renie… W tym Świetle to KRADZIEŻ mych dokumentów amerykańskich jawi się jako zmowa Angeli Merkel z Jarosławem Kaczyńskim DLA SZANTAŻOWANIA USA. Jest to bowiem POWTÓRZENIEM przez Bundesdinst mej recenzji książki Awtorchanowa, która została wykorzystana dla ŻYDOWSKIEJ suwerenności Australii na otarcie łez po utracie USA, gdyż Szantażowanie Waszyngtonu Ujawnieniem SKATOWANIA mego Pełnomocnika w NASA jest ZŁAMANIEM doktryn Teodora Roosevelta w Azji i Monroe’go w Ameryce.
    USA przestają być Protektorem Australii i Ameryki Łacińskiej. JA PISAŁEM O TYM WIELOKROTNIE, ALE NIE PUBLIKOWAŁEM TEGO.

  10. guła said

    Ot i zagwozdka. Kto (po cichu) negocjował traktat lizboński. Kto podpisał wiemy i kto zadecydował o ratyfikacji, też wiadomo.

  11. Ad. 8: WE WROCŁAWIU BURMISTRZ TAŃCZY W SYNAGODZE

    Z tego wynika rzecz Makabryczna, że Niemcy zostały ZJEDNOCZONE na kapitale politycznym Satelitarnej Detekcji Złota ??? a jeśli na Satelitarnej Detekcji Złota to jest to żydowski kapitał kryminalny. SKUTKIEM zaś Zjednoczenia Niemiec była UNIA EUROPEJSKA – również na kapitale Satelitarnej Detekcji Złota ???
    W redakcji Wieczoru Wrocławia dostałem pismo, że po puczu Janajewa moskiewska prasa pisała, iż z porównania zdjęć satelitarnych wynika, że na Filipinach – które nie były mocarstwem tezauryzacyjnym – BRAKUJE Złota Archeologicznego za 200 miliardów dolarów wartości kruszcowej, która jest III wartością po Historycznej i Artystycznej.
    Prawdopodobnie zapodano MI namiar z Filipin jako polskiemu DEPONARIUSZOWI doktryny Teodora Roosevelta, która przyznawała Polakom filipiński Palawan i archipelag Sulu oraz malezyjski Sabah.

  12. Władek said

    Pięknie polec ZA ŻYDA, bo trzeba uzupełnić i dodać, że Polacy najchetniej oddają swoje życie w imię żydowskich interesów.

  13. konfuzjusz said

    Wystarczy uzbroić Polskę po zęby, zorganizować świetnie wyszkoloną armię i obronę cywilną, wystarczy pogonić niemiecki kapitał, szczególnie ten w mediach, przejąć banki, zweryfikować długi, uspokoić WJC, że żadnych więcej odszkodowań z Polski nie wyciągną, a polscy politycy znajdą się w pierwszej lidze europejskich polityków.

    I bedzie druga Libia.

    A poza tym, za co uzbroic, kim pogonic I jacy politycy?

    Tez miewalem sny, pani Alino.

  14. Władek said

    Ad. 13.

    Jak na razie to Kalksztejny i Singery kładą łapę na największych polskich firmach.

    I co Polaku zrobisz żydowi?

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/mon-ustawa-macierewicz-firmy-zarzad-spolki,158,0,2284958.html

  15. Słowem w pejsa said

    Władek 14 !!! Mam fraszkę dla „kartofla”, znaczy kaczora, bezczelnika III-RP

    Najlepiej polec za żyda.
    Jak się inaczej się nida.
    A jak masz jeszcze cały syjon
    Z kalksteinami i singerami
    Koło siurka
    To przepiękna z ciebie figurka.

  16. Lam said

    Moim zdaniem, istnieją dwie możliwości:
    (1) Kaczyński to idiota, który naraził Polskę na śmieszność, albo
    (2) Kaczyński to sprytny strateg patrzący daleko do przodu, który wie coś, czego nie wiedzą (choć powinni się domyślać) krytykujący go idioci…
    Najbliższa przyszłość powinna pokazać, która z tych wersji okaże się prawdziwa.

  17. konfuzjusz said

    Idiotami to oni niestety nie są.

  18. Marcin said

    Wielka Obsralnia obroni Estonie przed ruska agresją w liczbie 120 żołnierzy. Wielka Obsralnia w starciu z FR bronila by sie 1, slownie jeden dzień. Polacy pójdą na rzeź i to jest jak amen w pacierzu. Nie jestesmy nawet w 10% suwerenni.

  19. guła said

    #14 Rostowski nie mniej od pana jest zbulwersowany. O Lewandowskim nic nie wyczytałem. Zapewne znów zaszył się w brukselskich komyszach.

  20. guła said

    Nadal pytaniem jest co Rostowski musiał zastawić biorąc 400 mld pożyczek w prywatnych bankach.

  21. JerzyS said

  22. Joannus said

    Ad 3
    Nic ująć, nic dodać. Wszystko się zgadza.

  23. Stan said

    Ad: 3 Jerzy
    Całkowita racja i prawda. Pozostaje tylko proste pytanie, dlaczego tak się dalej dzieje?
    A może Szanowny Panie Jerzy to jest przyczyna? ::::

    Plemiona słowiańskich tubylców znad Wisły od wieków uwierzyło,
    że wódka i alkohol na zdrowie nie szkodzi
    i z szacunkiem stare tradycje swoje tak podtrzymują,
    że wszyscy na świecie się bardzo dziwują.

  24. Alina said

    http://zaprasza.net/a.php?article_id=34177

Sorry, the comment form is closed at this time.