Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Długowieczność jest dziedziczna!

Posted by Marucha w dniu 2017-03-31 (piątek)

Przynajmniej w rodzinie Rockefellerów. Oto niezależne merdia głównego nurtu przyniosły wiadomość, że w wieku 101 lat umarł Dawid Rockefeller, „bankier, filantrop i kolekcjoner sztuki”.

Tak w każdym razie prezentuje nieboszczyka portal „Onet”, niemiecki kolaborant na Polskę za pośrednictwem firmy Axel Springer, którą podejrzewam, że jest wydmuszką BND – a co będę sobie żałował z folksdojczami!

Mniejsza wszelako o folksdojczów, chociaż pan red. Bartosz Węglarczyk pewnie poczułby się dotknięty, podobnie jak Wielce Czcigodna Joanna Scheuring-Wielgus przypomnieniem w jednym z moich, mówionych do kamery felietonów, praktykowanego w AK obyczaju strzyżenia do gołej skóry gestapowskich kurew.

Dlaczego akurat te nożyce się odzywają – tajemnica to wielka, ale – powiadam – nie o to w tej chwili chodzi, jakie kompleksy nurtują folksdojczów, tylko o długowieczność.

Otóż Dawid Rockefeller podobnież zmarł we śnie na niewydolność serca, a więc śmierć miał lekką i taką właśnie daj Boże każdemu. No, może nie każdemu w tym wieku, bo nie każdy jest miliarderem, o majątku szacowanym na 3,3 mld dolarów.

Gdyby tak, dajmy na to, każdy podopieczny Zakładu Ubezpieczeń Społecznych żył 101 lat, to misterny plan naszego nowego Balcerowicza, czyli pana wicepremiera Mateusza Morawieckiego wziąłby w łeb jeszcze prze 2027 rokiem, który słynny wirtuoz intrygi, czyli pan prezes Jarosław Kaczyński wyznaczył jako cezurę – nie wiemy jeszcze czego, ale nie tracimy nadziei, że zostanie to nam objawione jeszcze przed ujawnieniem trzeciej tajemnicy smoleńskiej.

Jak bowiem wiadomo, ubezpieczenia społeczne są rodzajem zakładu; klienci ZUS zakładają się z nim, że będą żyli długo, podczas gdy ZUS zakłada się z nimi, że będą żyli krótko. Warto zwrócić uwagę, że ZUS jest agendą państwową i jest zainteresowany, żeby obywatele żyli krótko, możliwie jak najkrócej – a państwo ma wiele sposobów, by ten cel osiągnąć i wcale nie musi ich o tym informować, podobnie jak pan dr Krzysztof Gojć, co to – jak po cichu opowiadają sobie pensjonariuszki agencji towarzyskich – wstrzykuje w pośladki, biusty i wargi, sromowe i twarzowe, rozmaite balsamy, nie musi informować swoich łatwowiernych pacjentek ani o składzie tych specyfików, ani nawet o swoich prawdziwych umiejętnościach.

Tak to już jest z doktorami od czasów starożytnych, kiedy to jakiś bystry obserwator zauważył, że to najszczęśliwsi ludzie na świecie, bo ich sukcesy opromienia słońce, a ich porażki skrywa ziemia.

Toteż trudno się dziwić, że pan dr Krzysztof Gojć, reklamujący swoje umiejętności w TVN, którą podejrzewam, że została utworzona za pieniądze ukradzione przez wywiad wojskowy z Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, jest zadowolony ze swego rozumu do tego stopnia, że wystawia nie tylko diagnozy w zakresie botoksów w wargach sromowych, ale również – diagnozy psychiatryczne.

Mniejsza zresztą o tego adepta medycyny, bo pewnie usłyszymy jeszcze o nim przy jakiejś sprawie, bo przecież najważniejsza jest długowieczność.

Otóż zapamiętałem z dzieciństwa artykuł zamieszczony w przedwojennym tygodniku „Na Szerokim Świecie”, który mój ojciec nie tylko prenumerował, ale kolejne roczniki pooprawiał, dzięki czemu, jako dzieci mogliśmy te – jak je nazywała nasza matka – „kuriery” przeglądać i czytać. Stąd zapamiętałem artykuł zatytułowany: „Za strumień złota – strumień życia” – o Johnie Davisonie Rockefellerze, dziadku naszego nieboszczyka który postanowił dożyć stu lat.

Aliści kiedy miał lat sześćdziesiąt kilka zaniemógł na jakąś przypadłość, której nawet pan doktor Krzysztof Gojć pewnie nie potrafiłby nazwać po łacinie, bo i skąd! – a wiadomo, że jeśli doktor nie potrafi sobie przypomnieć, jak nazywa się po łacinie choroba, na którą cierpi pacjent, to nie potrafi go leczyć.

Ponieważ znajomość łaciny staje się obecnie coraz rzadsza nie tylko wśród doktorów, zwłaszcza tak sławnych, jak pan dr Krzysztof Gojć, (bo czysty typ nordycki i bez mydła jest czysty), ale nawet wśród księży, to nic dziwnego, że medycyna przeżywa rozmaite kryzysy, na które nie skutkują nawet złote kataplazmy.

W czasach, kiedy żył, a właściwie – kiedy zmagał się z tajemniczą chorobą John D. Rockefeller, lekarze byli bardziej spostrzegawczy, toteż jeśli nawet nie potrafili nazwać po łacinie tajemniczej choroby miliardera, to znaleźli na nią skuteczne remedium. Okazało się bowiem, że najlepszym lekarstwem dla majętnego pacjenta będzie przejście na dietę mleczną – ale z mleka kobiecego. Toteż cztery zdrowe Niemki odjęły sobie od piersi swoje dzieci, żeby karmić Rockefellera.

Kuracja trwała dość długo, ale zakończyła się całkowitym sukcesem; Rockefeller wyzdrowiał i odtąd tylko dbał, by nic nie zakłóciło uregulowanego trybu życia, jaki prowadził, to znaczy o posiłków i wypróżnień. Kiedy na przykład niedaleko jego rezydencji miała przebiegać autostrada, której szum mógłby mącić mu ciszę, zapłacił za jej przesunięcie na odległość gwarantującą ciszę. I tak dalej, i tak dalej.

Niestety nieubłagana śmierć zabrała go z tego świata w wieku 97 lat – i dopiero wnuk osiągnął cel, a nawet go przekroczył, dożywając 101 lat.

Nieboszczyk założył Komisję Trójstronną, w której uczestniczą rozmaici ambicjonerzy, marzący o udziale w rządzie światowym. Niestety pragnienie pozostawania w przyjaźni ze wszystkimi doprowadziło Dawida Rockefellera do popadnięcia w złe towarzystwo. Najlepszą tego ilustracją są polscy uczestniczy Komisji Trójstronnej. Pan Jerzy Baczyński, który tak naprawdę nazywał się Sroka, został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako tajny współpracownik o pseudonimie „Bogusław”. Marek Belka – oczywiście „bez swojej wiedzy i zgody” – został zarejestrowany pod pseudonimem „Belch”. Andrzej Olechowski, chyba za sprawą Gromosława Czempińskiego, obecnie generała, był agentem sławnego „wywiadu gospodarczego” w którym przybrał kryptonim „Must”, a o całkowitym upadku tego towarzystwa świadczył udział w Komisji biłgorajskiego filozofa Janusza Palikota.

Wyżyć w takim towarzystwie musiało być coraz trudniej, toteż nic dziwnego, ze Dawid Rockefeller, zaciskając zęby żył i żył, ale w końcu nie miał wyjścia i taktownie umarł.

„Z powieści tej moralny sen wypływa dla młodzieży” – jak głosiła piosenka o Noem, co to „przechadzał się przed Panem” – żeby nawet, a może nawet zwłaszcza w sytuacji powodzenia finansowego zwracać uwagę na towarzystwo, które do wielkich pieniędzy garnie się na podobieństwo much, które – jak wiadomo – nie mogą się mylić.

Cóż jednak robić w sytuacji, kiedy z powodu wieku człowiek nie jest tak spostrzegawczy, jaki kiedyś. Wykorzystują to rozmaici szubrawcy, no a rezultaty jak zwykle są opłakane. Okazuje się, że to nie śmierć jest straszna. To starość jest straszna.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 14 to “Długowieczność jest dziedziczna!”

  1. Maćko said

    Długowieczność NIE jest dziedziczna!
    😉
    1. To dopiero pierwsze pokolenie tych zloczynców co tak dlugo zyje. Pewno mniej chlali i palili ALE GLÓWNIE to te przeszczepy… czyli potega medycyny.
    2. Czas zycia mozna latwo skrócic, czym zajmuje sie Homo Sapiens skutecznie i codziennie dzieki pomocy Monsanto i Cia

    Srednia dlugosc zycia w Yeuropie juz sie skraca…

    Długowieczność jest dziedziczna, choć nie na sto procent. Od dawna mówi się o długowiecznych rodzinach.
    Admin

  2. Rick said

    Jakiś taki niepoważny ten styl pisania a przecież Michalkiewicz już jest w poważnym wieku.
    Takie harce urządza jakby ciągle dwadzieścia a nie siedemdziesiąt miał lat na karku.
    Chce się przypodobać bo mu się książki za słabo sprzedają ?
    To taka literatura na wpółpoważna. Ale przecież dotyka spraw poważnych. Dlaczego więc Michalkiewicz o poważnych tematach pisze niepoważnie?

    Wogóle nie zajmuje się złem ani dobrem, te pojęcia chyba są mu nieznane. A przecież Rockefeller to najlepszy syn Szatana. Bo z życia swego uczynił nie tyle walkę o pieniądz ale walkę o zwycięstwo zła.

    Jestem ciekaw czy Rockefeller uprawiał bezpośredni kult Szatana, czy rozmawiał z demonami ? Czy miał wpływ na to co działo się w czasach Soboru Watykańskiej II ? Za iloma wojnami stał Rockefeller ? Jaką pozycję zajmował w masonerii ?A może był tylko tym, który dawał kasę i kontakty ?

    Kiedyś zastanawiałem się nad wiedzą Rockefellera. Jego dziadek urodził się w 1839r. a zmarł w 1937. Dawid miał więc 22 lata, gdy zmarł jego dziadek.
    Oznacza to, że Dawid miał dostęp do wszystkich wiarygodnych informacji na przestrzeni 160 lat (załóżmy że od roku 1860).
    Pierwsze prawie 80 z pierwszej ręki, z rodziny, która te informacje na pewno miała. Kolejne 80 to już wiedza jego własna i ojca.

    My Polacy jesteśmy dziećmi w tej sprawie. Nikt nie ma takiej ciągłości a jeżeli nawet to i tak dostępu do wiarygodnych informacji nie mieliśmy i nie mamy.

    Czytamy tylko to co w mediach, on zaś sam podawał to co miało być w mediach. No cóż, nasza nadzieja tylko w wierze.
    Jednak Kościół uległ masonon takim jak Dawid. Czy został pokonany ? Został na pewno osłabiony do granicy, której przekroczenie jest jawnym odwróceniem się całego Kościoła od Chrystusa. Jeszcze nie został pokonany.

    Polecam Krajskiego Fatima i Masoneria. Właśnie tam podane jest jakieś „szczęśliwe” zakończenie ponyfikatu apostaty Franciszka. Otóż Franciszek zaproszony na rozmowy ekumeniczne z muzułmanami zobaczy postawiony dla niego krzyż. I otrzyma wybór: albo zawoła „Allach jest wielki” albo uklęknie przed krzyżem i zginie zastrzelony przez tych dzikich ludzi.
    Co zrobi Franciszek ?
    Ja już wiem 🙂

  3. Wojciech said

    Rick w tym wykładzie padają bardzo radykalne i burzące bajkowy domek z kart słowa nt prawosławia. W sumie ma to sens. „Prawosławie do pogaństwo przystrojone w piórka chrześcijaństwa”

    ——
    Bzdura.
    Admin

  4. Dinozaur said

    Do 1: W USA też. Drgnięcie wskazówki w dół nastąpiło jakieś 4 lata temu o kilka miesięcy rocznie ( rezultat fali joggingu i Obamacare ?) ale jest wyraźne .
    Do 2: Znaczenia ciągłości my w Europie Wschodniej nie jesteśmy w stanie prawidłowo ocenić ze względu na jej brak. Kilka lat temu zbankrutował a w Japonii firma budowlana , która posiadała księgi rachunkowe od 560 roku ( 1450 lat).

  5. peacelover said

    …jeszcze sie taki nie narodzil,,,
    ktory by wszystkim dogodzil !!!!!

    inaczej:

    nie je wazne czyje co je …!
    wazne to je…
    co je moje !

  6. matirani said

    Adminie, jasne ze jest dziedziczna, ale i Dinozaur podaje male poparcie dla mojej tezy podanej z 😉 . A wiadomo, ze kazde 😉 ziarno prawdy zawiera. Dziedziczymy szanse na dlugie zycie ale czy ja wykorzystamy, to juz wiele zalezy od okolicznosci i od nas samych.
    Sa ludzie naturalnie troszczacy sie o swoje zdrowie, sa tacy, którzy sie tego nauczyli, no i sa zbyt liczni ci, co jedza frytki z serdelkami i majonezem popijajac kokakolom i nie zdaja sobie sprawy, ze sobie wykanczaja organizm.

    W USrAelu, poza fatalna od 90 lat dieta zawierajaca zdegenerowane lub w ogóle sztuczne tluszcze, mamy wysokie ceny leczenia ludzi starszych. Czyli raz, ze ludzie sa schorowani po 60tce a dwa, ze nie stac ich na leczenie, wiec umieraja. W Yeuropie branej jako calosc, podobnie chyba jest, choc dochodzi element biedy polowy populacji.

    Ciekaw jestem jak srednie zycia ewoluuje w 4Reichu czy w Sfecji?

    Do 4 – Dinozaurze – interesujacy temat Pan poruszyl. W GB rodzinne cmentarze które zwiedzalem maja 5oo lat nagrobków przodków w tej samej miescinie mieszkajacych do dzisiaj, we Florencji, bodajze, te same rodziny zarzadzaja miastem od 700 lat, co niedawno wyszlo w publikacjach dla bystrych, a na Atacamie sa osady zamieszkale od 12 tysiecy lat w tym samym miejscu… co prawda ci ostatni wlywu na cywilizacje wielkiego nie mieli, ale jak sie tam jest, to sie inaczej patrzy i na pustynie i na jej mieszkanców wiedzac od ilu lat sa tam zadomowieni.

  7. Plausi said

    Oj, nie tylko

    „„Onet”, niemiecki kolaborant na Polskę za pośrednictwem firmy Axel Springer, którą podejrzewam, że jest wydmuszką BND “

    W przypadku onetu/Springera nie chodzi o jakiegoś kolaboranta, ale zwykłą gadzinówkę dla Polaków.

    http://kdgwna.blogspot.com/2015/03/syj.html

    Flagowy dziennik Springera „Die Welt” nosi zresztą tytuł czasopisma założonego jeszcze przez samego Herzla, ojca ideowego syjonizmu i państwa żydowskiego, „Die Welt” jest kontynuatorem swego pierwowzoru.

    Zadaniem gadzinówek jest omamić publiczność tak, aby myślała, że ten pozór państwa jest w państwem rzeczywistym.

    http://macgregor.neon24.pl/post/137762,pis-czyli-dzialania-pozorowane-i-przeciwskuteczne#comment_1377015

    „w wieku 101 lat umarł Dawid Rockefeller, „bankier, filantrop i kolekcjoner sztuki” ” czyli jeden z największych zbrodniarzy finansowych stulecia, Standard Oil był jednym z ważniejszych promotorów nazistów, ale chyba nie największy

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Rotsz

    Jeśli ktoś ma inną propozycję na zbrodniarzy stulecia, choćby takich drobnych gangsterów od mokrej roboty jak Hitler czy Stalin, to przypominamy wcale sensowną ocenę Bertolda Brechta, nieznanego prawie w Wolnej Polsce: „Napad na bank, to coś dla amatorów, zawodowcy zakładają go.”, co można przełożyć: „Krwawy terror, to coś dla amatorów, zawodowcy dają kredyt”.

    „o majątku szacowanym na 3,3 mld dolarów ”, taki majątek to wśród naprawdę bogatych jest dość skromny i nie warta nawet tu wspomnienia.

    Nie wiem skąd pewien autor to przed wielu laty wziął, ale szacował klan nieboszczyka na 4 biliony, odpowiednio Rotszyldów na 100, i to w czasach, kiedy cała ziemia z jej miliardami ludności miała być warta 200 bilionów dolarów, w międzyczasie po 10 latach ceny wzrosły. Być może były to fake news, ale Forbes szacuje klan Rotszyldów na 1 miliard, i to jest na pewno fake.

    „dopiero wnuk osiągnął cel”, czasem trzeba parę generacji po śmierci, aby osiągnąć cel, podobnie było z celem Amszela, kontrolę nad pieniądzem też udało się przejąć dopiero parę generacji po jego śmierci, FED powstał w 1913. roku, por. ostatni link.

    „Dług-owieczność” ma szczególny sens dla wierzyciela.

  8. NICK said

    Długowieczność JEST dziedziczna.
    Genotyp.

    Dalej to fenotyp.
    Działa.

  9. Wojciech said

    Ja w pełni rozumiem gajowego że jest ciężko coś przełknąć gdy było się oszukiwanym przez dziesiątki lat. Ma to jak najbardziej sens bo niby z czego Rosja miałaby się nawracać jeśli nie z prawosławia i jego wypaczeń. Jestem też ciekaw czy gajowy Marucha podróżował po Rosji łącznie z kolejami transsyberyjskimi i czy rozmawiał z Rosjanami mieszkającymi w wielu strefach czasowych i z wszystkich grup wiekowych. To że batiuszka chętnie i z wigorem przyp…li krzesłem jakiemuś pedziowi na ulicy nie znaczy że prawosławie prowadzi do zbawienia.

    ——
    Przez dziesiątki lat oszukiwano mnie, że prawosławie to schizma, a nawet herezja.
    Nie znałem wtedy historii.
    Dziś nic nie muszę przełykać.
    Wiem.
    Admin

  10. maasteer said

    No to jak to w koncu jest z tym prawosławiem?

  11. konfuzjusz said

    Dla Gajowego:

    .https://www.youtube.com/watch?v=K1LdxctI5OA

  12. maniek said

    https://treborok.wordpress.com/siedem-serc-rockefellera/?preview=true

  13. maniek said

  14. Re: 5 Peacelover…
    Narodzil sie…Narodzil.. tylko zydowskie s…syny rekami (nieswiadomych) Rzymian Go ukrzyzowali…

    Zaraz przypomnia mi sie satyra o zydzie.: „A co ty zydzie idziesz na wojne, zabijac, mordowac, grabic I niszczyc??? A jak ciebie ktos zabije to co wtedy?
    A zyd na to: „A mnie za co???…

    A tak miedzy nami: „Niech sobie Pan przylozy swoja wypowiedz do 10 Bozych Przykazan… (jesli juz)…

    =========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

Sorry, the comment form is closed at this time.