Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Aleksander Wielopolski – dla Polaków można coś zrobić, z Polakami nigdy

Posted by Marucha w dniu 2017-04-01 (sobota)

Aleksander Wielopolski, naczelnik rządu cywilnego Królestwa Polskiego, przeciwnik antyrosyjskiej konspiracji i powstania zbrojnego, które sam sprowokował organizując pobór do wojska tzw. brankę.

Przypisuje mu się powiedzenie: „dla Polaków można czasem coś dobrego zrobić, ale z Polakami nigdy”.

Urodził się w 1803 roku w Sędziejowicach, w jedynej polskiej rodzinie, która posiadała tytuł margrabiowski. Był ordynatem pińczowskim. Studiował w Collegium Theresianum w Wiedniu, szkole kształcącej przyszłych urzędników. Wykształcenie prawnicze i ekonomiczne uzyskał na uniwersytetach w Paryżu i Getyndze. Podczas Powstania Listopadowego został wysłany do Londynu z misją dyplomatyczną, był też w tym czasie posłem na Sejm.

Po rzezi szlachty tzw. rabacji galicyjskiej, dokonanej w 1846 roku przez chłopów w Małopolsce, napisał anonimowo „List szlachcica polskiego do ks. Metternicha”. Wyrażał w nim oburzenie na inspirowanie rzezi przez władze austriackie. Jednocześnie pozbawiony złudzeń co do pomocy Zachodu dla Polaków i obawiając się rewolucji społecznej, deklarował współpracę i ugodę z Rosją, nie stawiając żadnych żądań.

„Sądził, że skoro pokazana zostanie właściwa, rozsądna droga, to oświecony ogół natychmiast nią podąży. Mniemał, że można z zewnątrz narzucić społeczeństwu nowe sposoby zachowania, nowe reakcje uczuciowe i nowe obyczaje” – pisał Marcin Król o Wielopolskim w „Sylwetka politycznych XIX wieku”.

Oferta ta została przyjęła dopiero w 1861 roku, ale wówczas Wielopolski, w napiętej sytuacji politycznej w Królestwie Polskim, mógł już stawiać Rosji warunki. Józef Piłsudski, nawiązując do postawy Wielopolskiego w rozmowach z Rosjanami pisał w „Roku 1863”, że „miał on dumę i godność narodu” i nie posiadał mentalności niewolnika.

Wielopolski wystosował memoriał do namiestnika carskiego Michaiła Gorczakowa, w którym proponował reformy w Królestwie Polskim, zmierzające do autonomii Królestwa Polskiego, choć nie miał złudzeń, że przywrócone zostaną Sejm i wojsko polskie.

W marcu 1861 roku został dyrektorem Komisji Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w Królestwie Polskim. W październiku podał się do dymisji z powodu zatargów z carskimi urzędnikami.

Po rozmowach w Petersburgu w maju 1862 roku został mianowany przez cara Aleksandra II naczelnikiem rządu cywilnego Królestwa Polskiego. Piastując wspomniane urzędy przeprowadził szereg reform, rozbudował szkolnictwo polskie (powstała m.in. Szkoła Główna w Warszawie), spolszczył administrację i sądownictwo, doprowadził do oczynszowania chłopów (choć chłopi chcieli już uwłaszczenia), równouprawnienia Żydów.

Był przeciwnikiem antyrosyjskiej konspiracji. Uważał również, że samodzielnie będzie prowadził wszelkie rozmowy z Rosją dotyczące Królestwa Polskiego. Dlatego też zgodnie z jego sugestią władze rosyjskie rozwiązały Towarzystwo Rolnicze, będące faktyczne rodzajem organizacji politycznej szlachty. Wielopolskiemu przypisuje mu się powiedzenie: „dla Polaków można czasem coś dobrego zrobić, ale z Polakami nigdy”.

Reformy, które w sposób istotny poprawiały sytuację Polaków w Królestwie Polskim nie zyskały mu wśród rodaków uznania. Oczekiwano więcej, a od 1861 roku po demonstracjach patriotycznych, w których padły ofiary śmiertelne, nastroje były bardzo radykalne.

Wielopolski zrażał też swoją apodyktycznością. „Sądził, że skoro pokazana zostanie właściwa, rozsądna droga, to oświecony ogół natychmiast nią podąży. Mniemał, że można z zewnątrz narzucić społeczeństwu nowe sposoby zachowania, nowe reakcje uczuciowe i nowe obyczaje” – pisał Marcin Król o Wielopolskim w „Sylwetka politycznych XIX wieku”.

Branka do wojska rosyjskiego, mająca charakter poboru wytypowanych osób, która była dziełem Wielopolskiego, miała wyeliminować ze społeczeństwa kandydatów na powstańców i rozbić struktury konspiracyjne. Zupełnie nie spełniła swoich celów. Odpowiedzią na rozpoczęcie branki był bowiem wybuch powstania w styczniu 1863 roku.

W czerwcu 1863 roku Wielopolski złożył podanie o urlop, oznaczające faktycznie podanie się do dymisji i w lipcu opuścił Królestwo Polskie. Resztę życia spędził w Dreźnie. Tam zmarł 30 grudnia 1877 roku. Pochowany został w kościele w Młodzawach Małych koło Pińczowa. (PAP)

tst/ mjs/ ls/
http://dzieje.pl/

Odpowiedzi: 9 to “Aleksander Wielopolski – dla Polaków można coś zrobić, z Polakami nigdy”

  1. Boryna said

    Był realistą, przejrzał zamiary Zachodu.

  2. konfuzjusz said

    Odpowiedzią na rozpoczęcie branki był bowiem wybuch powstania w styczniu 1863 roku.

    Niezupełnie o to chodziło, ale nie będziemy powtarzac po innych.

  3. Zenon K. said

    Kiedy Wielopolski oczekiwał na audiencję u Aleksandra II, usiadł sobie na krześle. Rosyjscy urzędnicy natychmiast zwrócili mu uwagę, że tu nie wolno siadać, ze względu na majestat władcy. Wielopolski stwierdził, że Rosjanom siadać nie wolno, ponieważ Aleksander II jest ich cesarzem, a on tu przybył tylko do swojego króla 🙂

  4. SAP said

    Kajfasz

  5. JerzyS said

    Przypomnę tylko , że wszyscy studenci warszawscy byli przeciwni powstaniu,

    a kolejne pobory do wojska po 1945 nie spowodowały wybuchu powstania!

  6. Re: Artykul…
    „Cala prawda o Polakach” w/g Ziemkiewicza na stronie:

    ==========================
    zapodal
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Albo sie zmienimy, albo zostaniemy zmieceni…

  7. NA TO said

    „dla Polaków można czasem coś dobrego zrobić, ale z Polakami nigdy”.

    „Albo sie zmienimy, albo zostaniemy zmieceni…„

    Drogi Panie Janie.. Albo wygnamy żydów albo oni nas. A zmieniać się to chce właśnie nasz sublokator, który zajął nasze mieszkanie i mu już za ciasno, bo wszystko co mógł okradł i namordował, a teraz chce się rozprężyć na Rosje, robiąc dalej to samo, jakby ich tam było za mało. Ruskie żydy nie chcą się dzielić i mamy problem trzeciej wojenki.

    Pamiętaj Pan jedno ..jak ktoś wola zmień się [ oprócz narzeczonej ] to uciekaj pan tak daleko i szybko jak nogi poniosą albo weź ciupagę i zagadaj.

    Ale ze łba robić filutka na furmana pan nie daj.

  8. Re: 7 NA TO

    Powtorze jeszcze raz: Albo sie zmienimy (z niewolnikow na wolnych ludzi – choc to bardzo trudno), albo zostaniemy zmieceni (jako durni niewolnicy, bez znaczenia przez kogo: czy zydow czy niemcow czy jeszcze kogos innego)..,.

    Glowna mysl: „jesli sie sami nie rozkurwimy (bez „posrednikow”) z tego talmudycznego marazmu, to pozostaniemy zdemoralizowani I najzwyczajniej przepadniemy jako Narod…”…

    =============================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  9. Boydar said

    „… resztę życia spędził w Dreźnie …”; ciekawe. To Drezno nie daje mi spokoju, w wielu kontekstach.

Sorry, the comment form is closed at this time.