Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Genetycy na tropie Piastów

Posted by Marucha w dniu 2017-04-01 (sobota)

Wiedza dotycząca naszej historii nie sięga zbyt daleko w przeszłość. Tak naprawdę rozpoczyna się wraz z dynastią Piastów.

Francuzi mogą sięgnąć znacznie dalej, do czasów poprzedzających podbój Galów przez Juliusza Cezara (ponad 2 tysiące lat temu), bo wspominają o nich liczne rzymskie źródła.

Nasi poprzednicy żyli z dala od antycznego świata, wiec antyczni autorzy wspominają ich rzadko. To samo dotyczy wczesnego Średniowiecza.

Wobec niewielkiej liczby konwencjonalnych informacji istotnego znaczenia nabierają badania genetyczne, które w powiązaniu z wymową dawnych kronik i wiedzą archeologiczną pozwalają rzucić nowe światło na najdawniejsze dzieje. Bardzo obiecujący pod tym względem jest projekt badawczy poznańskich naukowców kierowany przez prof. Marka Figlerowicza.

Cóż wiemy o początkach dynastii Piastów? Z imienia znamy pradziadka, dziadka i ojca Mieszka I: Siemowita (zm. ok. 900 r.), Lestka (zm. ok. 930 r.), Siemomysła (zm. ok. 955 r.). Piast mający być ojcem Siemowita, a także Popiel, Wanda i Krak, uważani są raczej za postaci legendarne.

Nie jesteśmy również pewni co łączyło ówczesnych i dzisiejszych mieszkańców Polski z zamieszkującymi jej obszar w starożytności Wenetami, Lugiami, Wandalami czy Gotami. Trudno również jednoznacznie określić jaką rolę w powstawaniu organizmów politycznych na naszych ziemiach odegrali Sarmaci, Wikingowie czy Morawianie, choć często pojawiają się oni w różnych koncepcjach badawczych.

Tacy Francuzi mogą śmiało odwoływać się do swego galijskiego (celtyckiego) pochodzenia, wiadomo bowiem że podbój Galii przez Rzymian (lata 50. I wieku p.n.e.), a później przez Franków w V i VI wieku n.e. nie przerwał ciągłości osadniczej, romanizując jedynie język oraz zmieniając nazwę miejscowej ludności.

Rodacy Napoleona mogą więc śmiało utożsamiać się z dzielnym celtyckim wodzem Wercyngetoryksem (zm. 46 r. p.n.e.), a jednocześnie szczycić się swoją kulturą romańską i pochodzeniem od germańskich Franków. Tak naprawdę sięgnąć mogą jeszcze dalej, gdyż napływające z zachodu w VII i VI w. p.n.e. ludy celtyckie asymilowały wcześniej zamieszkującą tam ludność. Niektórzy badacze przypuszczają, że byli to tzw. Waskończycy, których ostatnim reliktem są dzisiaj Baskowie.

Dopiero w przypadku pochodzenia Basków napotykamy barierę informacyjną. Najczęściej, choć bez oparcia na twardych dowodach, uważano ich za pierwotnych mieszkańców Europy. Dopiero ostatnie badania genetyczne pomogły postawić tezę, że Waskończycy (haplogrupa y-dna R1b, dziedziczona w linii męskiej) przybyli do Europy ok. 2000 lat p.n.e. z Afryki, mieszając się w mniejszym lub większym stopniu z ludami, które osiedliły się w Europie znacznie wcześniej (haplogrupy y-dna I, G i E).

SYNOWIE WANDALÓW?

Gdyby i nasze ziemie podbili Rzymianie wiedza o naszych przodkach byłaby większa, choć zapewnie my sami bylibyśmy pod względem kulturowym nieco innym ludem. Tymczasem mamy olbrzymią lukę informacyjną, którą starają się wypełnić badania archeologiczne i interpretacja nielicznych przekazów antycznych i wczesnośredniowiecznych kronikarzy.

Wiemy, że nasze ziemie w czasach rzymskich zamieszkiwali m.in. Wenetowie, Lugiowie, Wandalowie i Goci. Wiążemy ich z konkretnymi kulturami archeologicznymi: np. przeworską z Wandalami, a wielbarską z Gotami, które na początku naszej ery obejmowały większą część naszego kraju.

Nie wiemy jednak, jaki związek miały te kultury ze Słowianami i późniejszą Polską. Ta niepewność jest źródłem istnienia wielu różnych, często wykluczających się koncepcji.

Niektórzy badacze sądzą, że Słowianie (a więc i bezpośredni przodkowie Polaków) pojawili się na tych ziemiach dopiero w VI w., zajmując miejsce po Wandalach i Gotach, którzy porzucili swe dotychczasowe siedziby, i osiedlili się na terenach należących do Imperium Rzymskiego. [Bzdura – admin]

Inni sugerują natomiast, że Wandalowie i Goci stanowili jedynie niewielkie, choć dobrze zorganizowane grupy, które przez pewien czas zamieszkiwały nasze ziemie, dzieląc je z ich odwiecznymi mieszkańcami – ludami słowiańskimi. Jeszcze inni sądzą, że to właśnie Wandalowie i Goci byli ludami słowiańskimi, a my jesteśmy ich bezpośrednimi potomkami.

Tę ostatnią koncepcję wydaje się potwierdzać utrzymująca się przez długi czas bardzo podobne nazwy plemienne – od Wenetów, przez Wandalów, po Wendów, gdyż po dziś dzień tym ostatnim terminem (Wenden) Niemcy nazywają swych słowiańskich sąsiadów: Serbów Łużyckich w Niemczech i Słoweńców w Austrii. Litwini zaś nazywają Słowian Wschodnich (Bialorusinów) mianem Gudas, co przypomina etnonim Gotów. Ma to sens bo Wandalowie mieszkali na południowym zachodzie (w sąsiedztwie Germanów), a Goci na północnym wschodzie (w sąsiedztwie Bałtów).

Legenda o polskiej księżniczce Wandzie, która nie chciała poślubić Niemca i użyczyła imienia swym poddanymi, jest niewątpliwie próba wyjaśnienia związków Wandalów z późniejszymi Polakami. Nie wiemy czy jej autor, Wincenty Kadłubek, dysponował większą niż my wiedzą o wandalskich korzeniach Polaków. Tego związku nie możemy jednak wykluczyć, nawet przy założeniu, że Wandalowie byli Germanami, bo przecież i oni, jak w przypadku Francji, mogli współuczestniczyć w formowaniu społeczeństwa polskiego.

Wiemy przecież, iż w Średniowieczu, w wyniku kolonizacji na prawie niemieckim osiedliła się w naszym kraju liczna grupa przybyszów z Niemiec, którzy częściowo przyczynili się do germanizacji niektórych obszarów (Dolny Śląsk, Pomorze Zachodnie), jednak duża część ich potomków przyjęła język polski, przyczyniając się do ostatecznego uformowania narodu polskiego.

Przybysze z zachodu osiedlali się w Polsce również w czasach nowożytnych, choć już nie na tak dużą skalę. To dzięki nim mamy w języku polski wiele słów niemieckiego pochodzenia: łan, wójt, sołtys, dach, rynek, burmistrz, zegar, ratusz, folwark, rachunek, ratunek, kran, warsztat, bursztyn itd.

Charakterystyczne dla Europy Zachodniej i Północnej haplogrupy y-dna, przede wszystkim I1 i R1b, stanowią u nas ok. 20%. Pozostaje pytanie czy przynieśli je średniowieczni (i późniejsi) koloniści, czy jest to dziedzictwo wcześniejszych epok (nie koniecznie mające związek z Wandalami czy Gotami).

Tak jak w przypadku dzisiejszej Francuzów (to samo można powiedzieć o Włochach, Hiszpanach, Niemcach czy Anglikach) ukształtować nas mogły oddziaływania różnych kultur i ludów. Większość Polaków (ok. 55%) jest, co prawda,  nosicielami haplogrupy y-dna R1a, daleko nam jednak do znacznie bardziej homogenicznych Basków czy Irlandczyków (haplogrupa R1b ok. 90%).

Należy również pamiętać, iż haplogrupa R1a, także dzieli się na naszych ziemiach na kilka wyraźnie wyodrębniających się podgrup. Wobec braku tradycyjnych źródeł historycznych wiedza wypływająca z badań genetycznych może wiec okazać się szczególnie cenna w odkrywaniu przeszłości naszego kraju.

Wyniki dotychczas przeprowadzonych badań wydają się wskazywać, iż w ogólnym zarysie ciągłość genetyczna na naszych ziemiach sięga kilku tysięcy lat. Oznaczać to może, że podstawowy trzon ludność pozostawała ten sam. Hipotetycznie więc, zmieniać się mogli jedynie przedstawiciele nielicznych elit, co mogłoby tłumaczyć zmiany nazw etnicznych i politycznych: Wenetowie, Lugiowie, Wandalowie, Goci, Biali Chorwaci, Słowianie, Lachowie, Polacy. Za tymi zmianami mogły iść najazdy lub osadnictwo innych ludów: Celtów, Germanów, Awarów, Sarmatów, Wikingów, Morawian. Nie wiemy jednak, które z nich mogły być decydujące, i czy w ogóle miały wpływ na formowanie się naszych elit na przestrzeni tysiącleci.

Ten dylemat legł u podstaw projektu badawczego pt. „Dynastia i społeczeństwo państwa Piastów w świetle zintegrowanych badań historycznych, antropologicznych i gnomicznych” kierowanego przez prof. Marka Figlerowicza z Instytut Chemii Bioorganicznej PAN. Ich głównym celem jest uszczegółowienie wiedzy na temat struktury genetycznej ziem polskich od czasów rzymskich po wczesnopiastowską monarchię.

Badane są szczątki ludzi należących do czterech różnych grup: mieszkańców ziem polskich w czasach rzymskich, mieszkańców monarchii piastowskiej nie należących do elit politycznych, przedstawicieli elit monarchii piastowskiej, oraz przedstawicieli dynastii Piastów.

Łącznie przebadanych zostanie materiał genetyczny około 200 dawnych mieszkańców Polski. Pochodzić on będzie z wykopalisk (dawne cmentarzyska) oraz grobowców rodu Piastów, rozmieszczonych w różnych miejscach kraju (m.in. Brzeg, Opole, Warszawa). Uczeni mają nadzieję, że uzyskany materiał pozwoli odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących tego słabo rozpoznanego okresu naszej historii. Jednym z nich będzie potwierdzenie lub zaprzeczenie istnienia ciągłości osadniczej dotyczącej zasadniczego trzonu społeczeństwa naszego kraju od czasów rzymskich, poprzez okres wczesnopiastowski po współczesność (struktura genetyczna dzisiejszych Polaków jest stosunkowo dobrze rozpoznana).

Wcześniejsze badania i nieoficjalne przecieki wyników omawianego projektu sugerują, iż taka ciągłość istnieje. Oznacza to, że w mniejszym lub większym stopniu jesteśmy potomkami (krewnymi?) Wenedów, Lugiów, Wandalów i Gotów.

Projekt chce również rozpoznać pochodzenie wczesnopiastowskich elit. Czy byli to ludzie miejscowi, czy przybysze z zewnątrz? W przypadku tej drugiej możliwości chodziłoby również o ustalenie ich pochodzenia. Czy byli Wikingami, Morawianami, Niemcami, Awarami, Sarmatami, czy jeszcze kimś innym? A może mieli różne pochodzenie? Tak jak germański lud Franków w przypadku Galii, mogli zainicjować nowa tradycję polityczną na ziemiach kojarzonych wcześniej z Wandalami i Gotami.

MORAWSKI TROP

Podobne pytanie dotyczy samych Piastów. Początkowo uznawano ich za rodzimą dynastię, wywodzącą się od zwykłego oracza (rolnika) lub kołodzieja. Swego czasu dość popularna stała się teoria „normańska”, której pierwszym orędownikiem był Karol Szajnocha. Nawiązywała ona m.in. do tradycji znanych z Rusi Kijowskiej, gdzie miejscową dynastię panującą (Rurykowicze) miał zapoczątkować wareskich wódz Ruryk.

Ostatnie badania genetyczne nad współczesnymi przedstawicielami tego rodu (m.in. Massalski, Puzynów, Woronieckich) potwierdziły prawdziwość tej tradycji. Odkryte niedawno na ziemiach polskich liczne ślady osadnictwa normańskiego ponownie ożywiły te teorie na naszym gruncie.

Mieszko I- Czy był potomkiem Wikingów, Germanów, Morawian a może po prostu Polaków?

Pojawiła się również inna (podtrzymywana ostatnio przez prof. Przemysława Urbańczyka), sugerująca, że Piastowie pochodzili z Moraw lub sąsiedniego Księstwa Nitrzańskiego (dzisiejsza Słowacja), a przybyli na ziemie polskie po utracie władzy w swych rodzinnych stronach.

Oczywiście, protoplaści pierwszej polskiej dynastii nie musieli pojawić się w pojedynkę, lecz należeć do zasiedziałej już od jakiegoś czasu elity obcego pochodzenia.

Niezależnie od ostatecznych wyników badań, mamy już dużą pewność, że nasi przodkowie, podobnie jak przodkowie Francuzów, Niemców, Włochów czy Hiszpanów, zamieszkiwali tereny naszej ojczyzny od tysiącleci, co wskazuję że musieli być, przynajmniej w jakiejś części, i Wandalami, i Gotami (a wcześniej Wenetami).

Otwarte pozostaje pytanie, kto przyczynił się do uformowania państwa pierwszych Piastów, oraz nazwy Polska i Polacy? Miejscowe elity i miejscowa dynastia, czy też przybysze z zewnątrz, tworząc nową elitę i nową dynastię? A może tylko jednak z tych grup była obca?

Wyniki badań powinniśmy poznać już niedługo. Miejmy więc nadzieję, że niektóre zagadki naszej przeszłości już wkrótce zostaną rozwiązane. Nie można jednak wykluczyć, że wywołają one kolejne pytania, na które również nie będziemy mogli znaleźć satysfakcjonującej nas odpowiedzi.

Mariusz Kowalski
http://czashistorii.pl

komentarze 43 to “Genetycy na tropie Piastów”

  1. jazmig said

    Dolny Śląsk został zgermanizowany po wojnie austriacko – pruskiej, gdy po przegranej bitwie pod Sadową w ramach kapitulacji Austria oddała Śląsk Prusakom.

    Podczas tej wojny zginęła ogromna liczba Ślązaków, a w ich miejsce przyjechali pruscy wandale.

    Górny Śląsk był polski do XIX w., bo znaleziono mszał łacińsko-polski z XIX w. w Rudach Raciborskich, co wskazuje na to, że miejscowa ludność posługiwała się językiem polskim.

    Tak więc Niemcy nie mogli zgermanizować Śląska w średniowieczu, jak sugeruje autor.

  2. Lach said

    re 1.
    Zgermanizowany to znaczy przejęty przez germanów, czyli aszkenazyjskich żydów. German = Aszkenazi. Na dowód Iidisz powstały z aszenacyjskiego czyli germańskiego i hebrajskiego. Zamieszkiwali niegdyś dorzecza Wołgi koczownicy.

  3. konfuzjusz said

    Dziwna sprawa. Jeszcze półtora wieku temu historyczne informacje w postaci uznanych opisów a dotyczące historii Prasłowian i Słowian na wiele wieków przed Mieszką Pierwszym (nieprawidłowo ochrzczonym przez Długosza jako Mieczysław), były znane i nauczane. Kraszewski wielokrotnie nawiązywał do okresu sprzed kilkunastu wieków.

    Także na Sieci znajduje sie opracowanie „3000 lat państwa polskiego” autorstwa Tadeusza MIllera. I z obecnie znanych opisów kronikarzy mozna wywnioskować, że państwo Słowian znajdujące sie na terenie dzisiejszej Polski musi liczyć wiele tysięcy lat. Choćby prosze zastanowić się nad opisem Radogoszczy przez biskupa Tietmara.

    Ale nie, krzykliwa historia powiada co innego. W roku przecież 966 krowa stęknęła i nagle się zrobili Polacy i Polska. Kto twierdzi inaczej, musi oszołom jakiś. I tego się trzymajmy.

  4. Dziadzius said

    Najwiekszym niszczycielem tradycji i pamieci i historii Slowian Polskich to nie czas ale religia katolicka i owczesni szafarze tej religii –niemcy –
    Skad nazwa Wandale jak nie od Wandy.
    Kto sypal te kopce kolo Krakowa? i Kto w nich lezy ? Czemu nie ma ich wykoplaiska?
    Tak jak katoliccy krzyzowcy palili ksiazki i bibloteki w krajach islamu tak i w Polsce musiano tez palic nasza historie.

    ——
    Bardzo uproszczony punkt widzenia, by nie rzec fałszywy.
    Admin

  5. konfuzjusz said

    Nie, panie Dziadziuś, nie religia, tylko przedstawiciele tej religii w imię fałszywie pojętego obowiązku.

    I nie tylko, bo na ten przykład kronikarz Ibrahim wcale nie był katolikiem, w dodatku handlarzem niewolników, dla którego Słowianin to było tylko mówiące narzędzie..

  6. Antares said

    Ostatnie badania genetyczne jednoznacznie potwierdzają że jesteśmy najbardziej jednorodnym narodem. Około 60% to haplogrupa R1A (słowianska), a tacy Niemcy tylko 6% R1b (germańska) i aż 20% R1a i innych domieszk, podobnie jest z Francuzami i innymi narodami Europy Zach. Małego tego, na naszych ziemiach jesteśmy o wiele dłużej niż inni, to od nas inni zapożyczali różne słowa , wiele nazw rzek i miejscowości- szczególnie w Niemczech i skandynawi ma Słowiański rodowód. Autor jakiś -delikatnie mówiąc, niedouczony.

  7. RomanK said

    Ta dziewczyna ma genotyp R1a1 wyglada- jak Slowianka….tyle; ze ma 800mln lat inni twierdza… ze tylko 600mln lat….
    Jej sarcophag wydobyto w kopalni wegla w Tisulskim Rajonie w 1969 roku…i se stoi…..nie tylko ja…kto chce niech nie wierzy:

    http://beforeitsnews.com/conspiracy-theories/2016/01/tikalsky-princess-girl-in-a-casket-age-burial-according-to-the-professor-at-least-800-million-years-old-2473320.html

  8. rafal z said

    Zagadki zostaną rozwiązane…
    … jak będziemy mieli uPodmiotowionych naukowców z jajami a nie ideologów ze stajni Syjon

  9. RomanK said

    Jesli Autor ma tyle watpliwosci …to po co pisze:-))))))
    Nic nie wie:-))) a moze nie czyta wlasciwych podrecznikow????
    prosze panie Kowalski…ucz sie pan od najlepszych:

    https://books.google.com/books/about/Kronika_polska_Marcina_Bielskiego.html?id=zi0LAAAAIAAJ

  10. konfuzjusz said

    Mi tam by wystarczyło nawet 600 tysięcy lat. To i tak na długo przed epoką opisaną w Ramajanie…
    Ups, lepiej za dużo nie gadać.

  11. Dziadzius said

    @5 Konfuzjusz,
    Tak zgadzam sie ze to nie przykazania religii ale uczynki podlych szafarzy tej religii co psuli i psuja nasza religie i w tym historie Polski ale niestety szkoda jaka ci falszywi szafarze wyrzadzaja nie maleje bo oni sa zlymi katolikami– i jak swego czasu na Watykanie nasz Dlugosz w obronie zfalszowanego kontraktu miedzy Konradem Mazowieckim a krzyzakami odpowiedzial papierzowi kiedy on wytykal Dlugoszowi ze krzyzacy to Zakon Najswieteszej Marii Panny– Dlugosz powiedzial miedzy innymi ze to „Latronis cruci signati – lotry z pod znaku krzyza”

  12. Ad. 4

    „Kto sypal te kopce kolo Krakowa? i Kto w nich lezy ? Czemu nie ma ich wykoplaiska?”

    – W Visoko w Bośni też nikt nie kopie. A tu jeszcze Żmijowe Wały czekają w kolejce…

  13. Ktoś chce przeczytać o słowiańskości ziem dzisiejszych Niemiec? No to „Ziemia gromadzi prochy” będzie dobrą lekturą.

  14. Dziadzius said

    @12,Krzysztof
    Ladnie jest wiedziec o historii innych kraji i ludzi ale to tylko w minimalnej mierze pomaga we wskrzeszaniu NASZE POLSKIEJ HISTORII – niech Bosia patrzy za Bosnia ale niech i Polska patrzy za Polska.

  15. konfuzjusz said

    Niekoniecznie podli ci szafarze, bo oni sobie wyobrażali, że czynia dobrze.
    Czy byli złymi katolikami, to nie nam oceniać (kim ja jestem, aby osądzać?).

    Natomiast współcześni fałszerze historii… wie Pan, panie Dziadziuś, może takie słowa niegodne człowieka cywilizowanego, ale ja żem już za stary na cywilizację. To powiem. Otóż z dziką rozkoszą bym się rozpędził i tak z sześciu metrów walnąłbym każdemu z nich siarczystego kopa w d upę. Do obtrzeźwienia (mnie).

  16. RomanK said

    Dziadzius przeczytal p[an choc pare kartek Kroniki kard Bielskiego???
    podsylam ja na Gajowke z uporem maniaka od lat…..napisana w XVI wieku..powoluje sie na zrodla i facty..ktorych dzisiejsi historycy nie znaja:-)))) bo ich nikt tego nie naucol..naukofcuff…..:-)))))
    Kady panei dziadzius wie tylko tyle..ile sam chce wiedziec….i wiem co mowie ,bo wiem to z autopsji….ze gdybym pozostal na tym co mnie w Polsce nauczyli na dobrym Uniwersytecie bylbym dzis taki madry… jak nie orzymierzajac Nickt:-))))) tzn wiedzialbym ……ze jestem:-))))) i ze niebo gwiazdziste – modl sie za nami:-))))

  17. konfuzjusz said

    I Wincentego Kadłubka, którego pracę lekceważy wykipedia.

  18. Dziadzius said

    @15 Konfuzjusz,
    No niby po katolicku to— „‚Czy byli złymi katolikami, to nie nam oceniać (kim ja jestem, aby osądzać?)”” ciezko jest szacowac drugiego czlowieka co do jego ” osobistej wartosci religijnej w obec Boga” bo slowa Chrystusa * kto jet bez winy* ustalaja mozliwosc podejmowania tegoz sadu ale katolik musi tez miec pewne zdanie ktore musi formulawac w kazdej sytuacji spotkania sie z nowa sytuacja – i Chrystus Pan dal nam wskazowke na spotkanie sie ze zloscia ludzka- „po ich czynach ich poznacie”.

  19. konfuzjusz said

    Chcę wierzyć że oni tak niechcący. Ci ileś-set lat wstecz. Nie wiedzieli, co czynią.

  20. Ona said

    ad. 17. Na allegro można kupić mnóstwo publikacji „Kronik” Wincentego Kadłubka,ale wydania po 1945 r. Ale nie ma ani jednego wydania sprzed XX w. Kto manipuluje nasza historią. Kto pisze nasza nową historię, całkowicie zacierając prawdziwą? Kto uwierzy, że nie ani jednej „kroniki” W.Kadłubka tłumaczonej z łaciny po XiV lub XV wieku. NT :Nie ma bowiem niczego ukrytego, co nie zostanie odkryte”.

  21. Jazzik said

    Popieram AD 4 Dziadziuś moim zdaniem ma rację. Prace wykopaliskowe nad kopcem Kraka przerwano.. DLACZEGO?

  22. snag said

    RomanK @ 7 ,…

    Hmm, ta Tisulsky Princess w linku rzekomo sprzed minimum 800 milionów lat pochowana w klasycznym egipskim sarkofagu sprzed 4 tys lat.

    Ciekawe ) ,…

  23. matirani said

    https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=13&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiMk-bXt4TTAhXHEZAKHb18DnAQFghPMAw&url=http%3A%2F%2Fdocer.pl%2Fdoc%2Fn518c&usg=AFQjCNGBgkX-Han1Py59YstD0Sd4ErPW1A&sig2=sQ0HRCrvP6w5HG4jo7YIEQ

    ——
    Prościej: http://docer.pl/doc/n518c
    Admin
    ——

    Zagadnienie pierwotnych siedzib Słowian i kierunków ich ekspansji na obszary, które zajmują od okresu wczesnego Średniowiecza, od dawna budzi wśród historyków spory i kontrowersje. Istnieje obecnie kilka teorii dotyczących tego tematu, opartych na interpretacji wyników dotychczasowych badań naukowych:— teoria środkowoeuropejska, uznająca za praojczyznę Słowian przestrzeń między środkową Łabą a Bugiem (J. Kostrzewski, L. Kozłowski, J. Czeka-nowski, M. Rudnicki);— teoria dnieprzańska, upatrująca centrum praojczyzny Słowian w dorzeczu Dniepru (J. Rostafiński, M. Vasmer, L. Niederle, H. Ułaszyn);— teoria azjatycko-dnieprzańska, szukająca obszaru wyjściowego dlaSłowian w Azji, na północnym pograniczu wielkiego stepu, skąd na kilkaset lat p.n.e. mieli przybyć na obszary między Dnieprem a Bugiem (K. Moszyński).

    Pierwsza teoria, tzw. autochtoniczna, w świetle nowszych badań naukowych nie wytrzymała próby czasu. Opierała się na przeważnie błędnych założeniach metodologicznych i nieuzasadnionych należycie podstawach naukowych, wyzyskując na swój użytek, w sposób niekiedy chybiony, źródła archeologiczne, językowe, pisane oraz antropologiczne, wskutek czego nie mogła w syntezie dojść do ustaleń zgodnych z rzeczywistością historyczną.

    Druga teoria, wyznaczająca miejsce pierwotnych siedzib Słowian w dorzeczu Dniepru, opiera się w głównej mierze na słowiańskim nazewnictwie rzek, wykazującym cechy dość archaiczne. Jeśli chodzi o górne dorzecze Dniepru, ostatnie badania wykazały, że w tej części dorzecza słowiańskie nazwy rzek datują się dopiero od VI-VII wieku. Nie stwierdzono tu ponadto występowania form ceramiki, będących odpowiednikami lub prototypami charakterystycznej dla Słowian ceramiki tzw. typu Korczak. Ustalono, że najstarsze nazwy rzeczne tego obszaru sprzed VI wieku nie są pochodzenia słowiańskiego, lecz wschodniobałtyjskiego. Fakty te skłaniają do wyłączenia terenów położonych w górnym dorzeczu Dniepru z obszarów mogących stanowić pierwotne siedziby Słowian (Rusanowa, 1973, 1976). Pozostawałaby zatem tylko środkowa i dolna część dorzecza. Jeżeli chodzi o środkowe dorzecze Dniepru, odkryto tu w wykopaliskach (na południe od Prypeci) słowiańską ceramikę typu Korczak, pochodzącą z połowy V wieku, a więc najstarszą spośród wszystkich znalezisk tego typu na terenie Słowiańszczyzny. Świadczy to o tym, że spośród wszystkich ziem słowiańskich, ten właśnie obszar był przez Słowian zasiedlony najwcześniej, bo już w połowie V stulecia n.e. Jeśli chodzi o tereny nad dolnym Dnieprem, nie mogą one wchodzić w ogóle w zakres rozważań, bowiem przyczarnomorskie obszary stepowe były od dawna terenem przemarszów koczowniczych ludów scytyjskich, sarmackich, mongolskich i innych i z tego względu żadna większa grupa etniczna nie mogła tu osiąść na stałe, a te, które tego próbowały, po stu czy dwustu latach ulegały rozbiciu i rozproszeniu.

    Trzecia teoria, azjatycko-dnieprzańska, jest najbardziej przekonująca w części dotyczącej koncepcji azjatyckiego obszaru wyjściowego Słowian. Koncepcja ta oparta jest głównie na przesłankach lingwistycznych, mianowicie na podobieństwie niektórych słów występujących w językach słowiańskich i językach turko-tatarskich, co wskazywałoby na bliskie w przeszłości sąsiedztwo Słowian z tymi ludami. Ponadto K. Moszyński wskazywał na niektóre związki kultury duchowej i społecznej Słowian z kulturą ludów stepowych środkowej Azji, a także na takie elementy orientalne u dawnych Słowian, jak wschodni sposób strzelania z łuku (spuszczanie cięciwy kciukiem), używany przez Japończyków, Chińczyków, Mongołów, Turków, a także starożytnych Scytów, czy też używanie w zamierzchłej przeszłości na wzór scytyjski namiotów ustawianych na wozach, czego śladem jest wyraz „wieża” (od„wieźć”). Wskazywałoby to jego zdaniem na północne pogranicze wielkiego stepu azjatyckiego jako praojczyznę Słowian. Wspomnieć należy, że właśnie Azję centralną przyjmuje się za kolebkę ludów indoeuropejskich, do których należą także Słowianie. Byliby więc jednymi z ostatnich Indoeuropejczyków, jacy opuścili te obszary, podejmując wędrówkę na zachód.Przy przyjęciu tej teorii za najbardziej prawdopodobną, nasuwa się pytanie, czy Słowianie przybyli w V wieku nad Dniepr bezpośrednio z Azji, pokonawszy przestrzeń 3 tysięcy kilometrów, czy też po wyjściu z Azji i przekroczeniu Uralu zajmowali na wschodzie Europy jakiś obszar przejściowy.Pierwszą ewentualność należy odrzucić, bowiem gdyby przywędrowali nad Dniepr bezpośrednio z Azji, byliby w V wieku jeszcze koczownikami, a jak wiemy, w tym czasie prowadzili już osiadły tryb życia i zajmowali się rolnictwem. Przeczy temu również fakt, że w językach ludów finougryjskich obserwuje się liczne zapożyczenia z języka prasłowiańskiego, co świadczy o dłuższym sąsiedztwie Słowian z tymi ludami, a jak wiadomo, siedziby plemion finougryjskich znajdowały się dość daleko zarówno od stepów północnego Kazachstanu, jak i od dorzecza Dniepru — na północnych obszarach Europy, rozciągających się od Uralu do północnych wybrzeży Bałtyku. Zatem w swej wędrówce z Azji centralnej na zachód Słowianie musieli się zatrzymać na dłużej gdzieś w pobliżu finougryjskiego terytorium językowego. Gdzie wobec tego należy szukać owego obszaru przejściowego? Sięgnijmy ponownie do źródeł lingwistycznych. Oprócz wspomnianych licznych zapożyczeń słowiańskich w językach finougryjskich, stwierdzono podobne zjawisko między językiem prasłowiańskim a dawnymi językami irańskimi. W języku prasłowiańskim występują liczne wyrazy mające podobne brzmienie i znaczenie do używanych w językach irańskich w okresie od II wieku p.n.e. do wieku IV n.e., co z kolei dowodzi sąsiedztwa Słowian w tym okresie z plemionami pochodzenia irańskiego. Sąsiedztwo to, jak też sąsiedztwo z plemionami finougryjskimi, musiało trwać przez dłuższy czas, bowiem powstawanie tego rodzaju naleciałości językowych jest procesem długotrwałym.
    http://xportal.pl/?p=26644

  24. AlexSailor said

    @Ad 1,2,3

    „Historia jest tylko formą propagandy i środkiem polityki.
    Tak na prawdę NIE WIEMY NIC.
    To znaczy są ludzie w liczbie malutkiej, którzy coś tam fragmentarycznie wiedzą ale to,
    czego naucza się w szkołach, to raczej legendy, jeśli chodzi o czasy dalsze niż 500 lat wstecz.
    Wystarczy przeczytać II tom „Baśni jak niedźwiedź” Maciejewskiego, żeby doznać szoku poznawczego.

    @1
    Dolny Śląsk i Łużyce tak samo.
    Żyli tu i żyją Polacy z różnych szczepów, a całość ledwie 100-200 lat była w rękach Prusaków.
    I to wystarcza, żeby tabuny rodaków były przekonane, że to ziemie „poniemieckie”.

    @4
    Systematycznie wyciera się naszą pamięć, zaciera korzenie, niszczy elity, pali archiwa, wyrzuca z siedzib rodowych,
    zmusza do mieszkania w klatkach, gdzie nie sposób zmieścić pamiątek rodowych i dokumentów materialnych, bo w ciasnocie człowiek nogi połamie.
    A przede wszystkim odrywa od ziemi, czy to zakazując jej zakupu, czy to przepędzając o 1000 km w inne miejsce.
    Tworzy się dla skutecznie ogłupionych nowe, sztuczne „narody” i bantustany w rodzaju litewskiego, białoruskiego, ukraińskiego czy nawet łotewskiego.
    Zaciera się historię Szczecina, Rugii, Miśni, Nowogrodu Wielkiego, Gdańska a nawet Smoleńska i Bralina.
    Tworzy się na siłę nowe języki z gwar i dialektów, jak ukraiński, biaoruski, słowacki, a nawet czeski i rosyjski.

    Których zróżnicowanie jest sztuczne i odpowiada w zasadzie takiemuż w niemieckim w różnych regionach Niemiec.
    Ba, wkręca się w dwa różne systemy alfabetu.
    Po prostu ktoś kopiuje to, co stało się przy okazji budowy wierzy Babel.

    Czy język czeski np. różni się bardziej od polskiego niż gwara kaszubska??
    A przecież dla Polaka język rosyjski czy czeski, to poezja.

  25. kiriki said

    Lech, Krak i Wanda nie są żadnymi legendarnymi władcami Polski tylko władcami Lechii. Proszę sprawdzić dla przykładu dzieło niemieckiego historyka z 1864 roku „Die theilung Polens in den Jahren 1773, 93, 96 und 1815” mamy tam wprost opisanych władców Polski/Lechii przed chrystianizacja. Dokument ten jest do ściągniecia z University of Wisconsin – Madison
    .https://catalog.hathitrust.org/Record/009697869

  26. Edward. said

    Starożytne miejsce kultu w mazurskim jeziorze/

    01 kwiecień 2017

    1
    2
    3
    4
    5

    Starożytne miejsce kultu w mazurskim jeziorze

    Setki unikatowych złotych i srebrnych ozdób z III-IV w., uzbrojenie, a nawet fragmenty szklanego naczynia wykonanego z piasku pozyskanego z dna strumienia płynącego w Izraelu odkryli archeolodzy w czasie wieloletnich badań wykopaliskowych na dnie dawnego jeziora w Czaszkowie (woj. warmińsko-mazurskie). Ich zdaniem jest to przejaw starożytnych rytuałów.

    Środek nocy. Na jeziorze widoczne są płonące tratwy – na nich połyskują w igrających płomieniach miecze, oszczepy i ozdoby wykonane z cennych kruszców. Na brzegu grupa wojowników wznosi modły do bogów – tak można wyobrazić sobie okoliczności złożenia kilkuset bezcennych przedmiotów na dnie jeziora Nidajno na Mazurach.

    Deponowanie broni i kosztowności w bagnach i zbiornikach wodnych było typowym starożytnym obyczajem Germanów – znanym głównie z terenów południowej Skandynawii – przekonuje w rozmowie z PAP kierownik wykopalisk w Czaszkowie dr Tomasz Nowakiewicz z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Archeolodzy spodziewali się odnaleźć ślady po podobnych praktykach w Polsce na terenie Pomorza. Tak też się stało w miejscowości Lubanowo. Wcześniejsze odkrycia z tego obszaru były dokonane przypadkowo i naukowcy nie posiadają ich pełnej dokumentacji, więc nie są dla nich wiarygodne. „W przypadku Pomorza podobne ślady można wytłumaczyć łatwiej, ponieważ ziemie te były zamieszkiwane wówczas przez Germanów, ale ówczesne Mazury były zasiedlone przez Bałtów. Dlatego odkrycie takiej formy rytuału bardzo nas zaskoczyło” – opowiada PAP Nowakiewicz.

    Bałtowie byli ludem zamieszkującym południowo-wschodnie pobrzeże Bałtyku. Ich obecnymi przedstawicielami są Litwini i Łotysze (a do średniowiecza byli nimi także Prusowie – w starożytności zwani Estiami). Byli znani Rzymianom – ich obecność została odnotowana w źródłach pisanych głównie z tego względu, że dostarczali do Italii drogocenny bursztyn. W promieniu kilkudziesięciu kilometrów od Czaszkowa archeolodzy odkryli do tej pory wiele miejsc – osad i cmentarzysk, użytkowanych przez Bałtów w 1 poł. I tysiąclecia n.e. Bez wątpienia Pojezierze Mrągowskie było wówczas kwitnącą krainą – przekonują naukowcy.

    „Jesteśmy pewni, że broń trafiła do wody nie w wyniku działań zbrojnych, bo była rytualnie zniszczona – przepalona, pocięta, połamana i zgięta – podobne praktyki znane są z podobnych miejsc ceremonialnych w Skandynawii” – przekonuje współprowadząca wykopaliska w Czaszkowie dr Aleksandra Rzeszotarska-Nowakiewicz z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk. Kosztowności wrzucano do wody z brzegu jeziora lub umieszczano je na puszczanych na wodę tratwach, które zapewne podpalano – oprócz licznych zabytków z metalu archeolodzy odkryli wiele fragmentów obrobionego drewna. W ich ocenie były to zarówno pomosty, jak i tratwy. Eksperci wykonali szczegółowe analizy odkrytych zabytków. Wiadomo, że ozdoby wykonano z kruszcu najwyższej jakości, pochodzącego z jednego złoża. Naukowcy podkreślają, że ówcześni często produkowali przedmioty metalowe z przetopionego surowca, czyli z kruszców pochodzących z różnych źródeł. Badaczom udało się wytropić pochodzenie fragmentów szklanego pucharu, który również trafił do jeziora ponad półtora tysiąca lat temu: został on wykonany ze szkła wytopionego z piasku pochodzącego z dna strumienia Na’aman płynącego pod Akką w Izraelu!

    Naukowcy podkreślają, że wiele zabytków metalowych jest absolutnie unikatowych. Wśród nich są wykonane ze srebra lub złota aplikacje pasów, sprzączki oraz elementy bojowego rynsztunku. W ocenie ekspertów w stylistyce ich wykonania widoczne są wpływy nie tylko klasycznej sztuki rzymskiej, ale i barbarzyńskiej (środkowoeuropejskiej) i koczowniczej (sarmackiej). Przedmioty te zdobią wyobrażenia zwierząt – lwów, delfinów, chimer, ale również winorośli. Jest też figurka sępa. Wśród broni odkryto groty włóczni, fragmenty mieczy dwusiecznych i kolczug. Ceremonia, podczas której składano cenne przedmioty do wody była zapewne sprawowana przez wojowników – o czym świadczą elitarne przedmioty. „W ten sposób ówcześni dziękowali bóstwom za wojenne przewagi” – opowiada dr Nowakiewicz.

    Archeolodzy rozpoczęli wykopaliska w Czaszkowie w 2010 r. Prace musiały zostać po trzech sezonach wstrzymane, gdyż badaczy zaskoczył ogrom znalezisk – niezbędna była ich odpowiednia konserwacja, która pochłonęła duże środki. Badania będą jednak kontynuowane – archeolodzy wykonają odwierty, dzięki którym uzyskają wgląd w środowisko przyrodnicze sprzed półtora tysiąca lat.

    Rezultaty dotychczasowych analiz specjalistycznych ukazały się właśnie w książce „Starożytne miejsce ofiarne w dawnym jeziorze Nidajno na Mazurach. Wyniki badań laboratoryjnych wybranych zabytków”, wydanej przez Fundację Przyjaciół Instytutu Archeologii UW i Instytut Archeologii UW w ramach nowej serii zatytułowanej „Depozyty ofiarne z polskich bagien i jezior”. Jednocześnie wydano drugi tom „Starożytne miejsce ofiarne w jeziorze w Lubanowie (d. Herrn-See) na Pomorzu Zachodnim” – dotyczący miejsca, w którym w początkach naszej ery również w sposób rytualny składano w wodzie broń, elementy rzędu końskiego, a nieopodal także cenne przedmioty importowane ze świata rzymskiego. Obydwa te miejsca (Lubanowo i Czaszkowo) są jedynymi w Polsce stanowiskami archeologicznymi, na których odkryte ślady praktyk kultowych badane są współczesnymi metodami wykopaliskowymi – przekonują naukowcy. Tomy ukazały się dzięki dofinansowaniu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

    http://naukawpolsce.pap.pl

  27. Maniek said

    Nie pamiętam, gdzie o tym czytałem, ale co do Wandalów, to ich obecność wśród Lechitów miała charakter wyspowy. Podobno przybyli ze Skandynawii, w małych grupach, ale to nic pewnego. Tworzyli odrębne osady, technologicznie stojące wyżej od okolicznych osad lechickich. Możliwe, że zajmowali się produkcją broni, o czym świadczą dymarki świętokrzyskie i wykopaliska na Ślęży. Wandalowie/Goci/Germanie nie podbijali okolicznych Lechitów, ale stosunki były napięte, delikatnie mówiąc. Może to był też jeden z powodów, dla których ok. V w. Wandalowie/Goci i inni postanowili poszukać szczęścia na terenach upadającego Rzymu.
    Jak długo mieszkali Lechici przed przybyciem Wandalów, kto to wie. Może tysiące lat.
    W pustkę po Wandalach, w V-VIII w. pojawili się Polanie, jedno z plemion lechickich, pochodzące z obszarów na południowy zachód od dzisiejszego Kijowa. Mieli doskonale opanowaną sztukę budowania fortyfikacji ziemno-drewnianych. Możliwe, że ich dziełem były tzw. Wały Żmijowe, za pomocą których bronili się przed najazdami koczowników ze wschodu. Możliwe, że to wszystko, co opisuje Wincenty Kadłubek o walkach z Bizancjum, z Persami, może jakieś potyczki ze starożytnymi Grekami – mogło naprawdę mieć miejsce.
    Bliskość Bizancjum tłumaczy pochodzenie umiejętności budowania fortyfikacji, a także usprawiedliwia tendencje do rządów despotycznych wśród pierwszych Piastów. Również w innych sprawach naśladowali Greków. Na przykład swoje kolonie nad Wartą nazwali Wielką Polską, podobnie jak Grecy nazywali swoje kolonie w Italii: Wielką Grecją.
    Niewątpliwie Polanie wyróżniali się na tle innych plemion ogładą kulturową i moralnością – pisał Nestor. Naśladowali Bizancjum, bo mieszkali blisko. Dla Bolesława zarządzanie państwem od Łaby do Kijowa nie było też logistycznym wyzwaniem, miał dobre wzorce przekazywane w rodzinie. Wprowadzenie nowej religii w państwie Piastów nie odbyło się oddolnie, ale odgórnie, po bizantyńsku. Mieszko I, Bolesław Chrobry nie mieli kompleksów wobec cesarzy niemieckich. U możnych niemieckich budzili zaś podziw i zazdrość vide Tietmar. A cesarzowa Teofano darzyła obu władców Polan niezwykła życzliwością – może dostrzegała w nich bliskość kulturową?

    W IV w. nad Morze Czarne naciągnęli Hunowie. Na stepach czarnomorskich zrobiło się gorąco i tłoczno. Polanie mogli w tym czasie brać udział w walkach przeciwko Bizancjum. Od Hunów nauczyli się mistrzowsko jeździć konno i tak już im zostało.
    Jednak nie czuli się dobrze wśród nowych barbarzyńców, pamiętali jeszcze starożytną Grecję. Odeszli na północny zachód. Byli dobrze zorganizowani. Umieli uprawiać ziemię i gromadzić żywność. Potrafili budować grody i fortyfikacje. Mieli doświadczenie w walkach i dobrze jeździli konno. Zamieszkali wśród innych plemion lechickich, ale przewyższali je pod każdym względem. Wkrótce zaczęli dominować. Pamiętali jednak, że nad Dnieprem była ich ojcowizna.

    Może to wszystko,co napisałem jest prawdą, a może nie. Ale jest w tym jakaś logika. Tak mogło być.

  28. matirani said

    Maniek – bardzo interesujace.

  29. Władek said

    Wynik badania zależy od tego, jakie korzenie mają sami badacze. Jeśli chazarskie, to z pewnością dowiodą, że przed polskimi, lechickimi czy słowiańskimi władcami zawsze był tu jakiś Abraham Prochownik, w związku z czym mają oni większe prawa do tych ziem niż Polacy. Zawsze i wszędzie tak robili, robią i będą robić, bo są to stare chazarskie metody działania wielokrotnie sprawdzone w praktyce. Dlaczego teraz miałoby być inaczej?

  30. 200 metrów skąd teraz pisze w 1932 roku w kopalni gliny odkryto kości zwierząt i pochówek ze starego paleolitu,po badaniach 32 tyś lat,słowiańska kultura i leża sobie w muzeum w Przemyślu,praktycznie nie ma tego w historii a to ziemie Lędzian/Lechitów.Białych Chorwatów ,Grodów Czerwieńskich Miast królewskich,to Pierwsze Cesarstwo i symbol Złotego Orła,znaleziska mamy,opisane
    ale jak tu wnioskowa ,,starsi ,, bracia 7 tys lat,Przemyśl 32 tys lat,ta toż 3 potopy były jak my biegali na naszych ziemiach ojczystych.
    Takie piękne czasy mamy że faktycznie iść ulicą to jak za Mieszka cza się rozglądać bo można za wiarę życie i szczękę postradać.
    Kiedy siądą te rabusie grobu Przemysława/Lestka na 3 krzyżach/byłem świadkiem/grób Króla Lechii a tablicy niet!!i opiszą Naszą wspólna Historie od Lecha.. a nie mit
    sanhedrynu co Rzym rozwalił i wszystkie narody w ziemstwie za spalenie świątyni?to też fakt,tylko czy nam cza?Bóg jest jeden
    nie trzeba do niego pośrednika a moralność i życia jak człowieka …i cisza wielka historyczna ,zakłamana cisza ,za co historycy biorą kasę ?
    za milczenie,zakłamanie,oszustwo i obłudę.
    http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=184950= zablokowali tu dostęp do ostatniego w necie info z opisem i zdjęciami,ale to nic mam to na dysku z 25 stron zniknęło wszystko jak i skarb Lestka który widziałem na własne oczy i w reku puchary miałem,tak rabusie działają,zawłaszczają pochodzenie,kulturę nasza i wiedzę,szwaby,aszkenazim i Rosja,wszyscy chcą być nami ale się nimi nie urodzili….
    niestety:)

  31. aj said

    Ta strasznie interesujące…budować uczyło Bizancjum, broń wytwarzać jakieś giermaństwo, a na koniach jeździć huństwo, a ciekawe kto nas uczył oddychać? Czy można być jeszcze bardziej upodlonym jak maniek i matriani co się nim zainteresował?

  32. Prorok said

    Krótka historia świata.

    Inteligentny Wirtualny Projekt Stwórcy.

    – W okresie od 7 500 lat do 6 000 lat temu, nieznana istota, zwana dzisiaj przez nas Bogiem, tworzy bardzo inteligentny system komputerowy, który został zainstalowany w kuli. Działanie tego systemu opiera się na istocie eteru odkrytego przez Teslę, w którym to tzw. prądzie, umieszczony jest system binarny, a wszystkie „istoty żywe” zaopatrzone są w szyszynkę, która jest samoregulującym się transformatorem, aby mózg, czyli procesor, antena odbiorcza i przetwornik informacji. mógł prawidłowo przeprowadzać skomplikowane, logiczne operacje. Podstawą prawidłowego działania systemu są żelazne zasady, zwane moralnością.
    – Gdy już wszystko zostało ukończone zgodnie z projektem, po kilkuset latach (naszej, ludzkiej rachuby) część z istot, zwanych przez nas aniołami, które zostały stworzone przed ludźmi, aby pełnić rolę inżynierów, a których domem miało być niebo (centralna kula w środku projektu Ziemia) zbuntowała się przeciwko Stwórcy i w ilości 200 istot udała się na ziemie aby współżyć z ludzkimi kobietami. Henoch był pośrednikiem w negocjacjach pomiędzy upadłymi (na ziemię) aniołami a Bogiem. Stwórca odrzucił ich pokajanie się i chęć powrotu do nieba. Wojna pomiędzy synami Boga a Ojcem trwa już ponad 5 000 lat. Przez kilkaset lat, upadłe anioły tworzyli wysoką technikę zagrażającą Boskiemu projektowi i czynili przeróżne mutacja genetyczne (Atlantyda), w wyniku czego Bóg podjął decyzję o totalnym zniszczeniu życia na ziemi, pozostawiając kilku ludzi poprawionych genetycznie (Noe i jego familia) aby odtworzyli życie po potopie.
    – Potop około 4 500 lat temu. Po kilkudziesięciu latach, gdy ludzi już trochę przybyło, Stwórca stworzył z mężczyzn (r1a) swoją ziemską armię do walki z ocalałymi upadłymi aniołami i ich bastardami (hybrydami). Niestety po wielu wygranych potyczkach i bitwach ci ludzie twardego karku odwrócili się od Boga, zerwali ze Stwórcą przymierze, co było dla Boga szokiem i wystawił ich na wyniszczenie. Pogromy Słowian w ostatnim tysiącleciu to nie przypadek, to kara, wykonywana rekami upadłych aniołów oraz ch bastarbów i jeszcze trochę potrwa, jednak bastardy (świat tzw. zachodu) będą ginąć prędzej od nas, a zagłada przyjdzie od strony wielkiej wody.
    – Wojna która toczy się już tyle tysiącleci to wojna w rodzinie. Synowie nie przebierają w środkach aby mścić się na ojcu za to, że muszą żyć na ziemi pomiędzy znienawidzonymi ludźmi i robią co mogą aby wyniszczyć ludzi jak najwięcej. Dlaczego nie zrobią z nami porządku od razu? Mają przecież środki techniczne ku temu (Magnokrafty zwane UFO, po Polsku NOL) ab nas wszystkich wybić w jeden dzień. Jak już wyżej wspomniałem żyjemy w systemie binarnym, żyjemy w systemie gdzie zainstalowany system opiera się na wartościach moralnych, każde jego złamanie czy też naruszenie powoduje karę. My ludzie nie zdajemy sobie z tego sprawy, gdyż kara nie następuje od razu, ona przychodzi po kilku latach w różnoraki sposób i jest nieunikniona! Dlaczego upadłe anioły nie wybija na do nogi sami, ano dlatego, że karą za śmierć jest śmierć! Wszyscy oni musieliby niechybnie w krótkim czasie, kilku lat zginąć. Posługują się swoimi dziećmi, bastardami, zwanymi w ostatnich czasach żydami, mają podobną fizjonomię twarzy, głowy zwężające się zaraz nad uszami (niem. Martin Schulz) a szczególnie widoczne jest po uszach, którym brak zwisającego opuszka. Jedną z charakterystycznych cech ich fizjonomii jest wystająca broda z dużym zagłębieniem, rozcięciem pośrodku, co tworzy z brody widok gołej pupy. Do pomocy mają wielu „pożytecznych idiotów” zwanych gojami, którzy dla pieniędzy zrobią wszystko, co widać słychać i czuć.
    – Wojna która się dzisiaj, na naszych oczach toczy, ma swój początek w 1992 r. gdy ONZ rozpoczęło tzw. Agendę 21, podpisało się pod nią wówczas prawie 200 przywódców ówczesnego świata. Wojny tej nie będzie końca, gdyż być nie może. Przestańmy się łudzić! Miłosierny Bóg doprowadzi tylko do tego, że ten okres, wielkiego ucisku skróci, gdyż w innym przypadku zginęliby wszyscy ludzie na ziemi, nawet ci wybrani sprawiedliwi i nie miałby kto zasiedlić Nowej Ziemi pod Nowym Niebem, gdyż stara ziemia zostanie zniszczona przez ogień. Słońce zaświeci 7 razy mocniej jak dzisiaj (a więc ponad 300 stopni Celsjusza) a Księżyc zaświeci z mocą dzisiejszego Słońca.

  33. Ad. 20

    „Kto pisze naszą historię”?

    – Rok 1968. Tzw. strajki studenckie. W efekcie poleciały głowy na wszystkich katedrach uniwersyteckich. Na wszystkich poza wydziałem historii.

    Czy ktoś jeszcze czegoś nie rozumie?

  34. matirani said

    31 Aj – wszyszcy sie ucza od wszystkich i wszystkich sami ucza. Taka jest regula wspólzycia od zarania dziejów. Malpy, psy czy koty ucza sie miedzy soba i od innych ras tez. Nie ma w tym nic zlego.
    Kazdy prawdziwy geniusz w historii Ludzkosci wiedzial, ze to doszedl dalej tylko „stojac na barkach tytanów”.

  35. MatkaPolka said

    POCZET KRÓLÓW LECHII, czyli Kościół w Polsce od 1050 lat ukrywa przed Polakami, że jesteśmy starożytnym, antycznym wielkim imperium z 18. wieku przed naszą erą! – a więc dużo starszym niż Cesarstwo Rzymskie

    https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/04/22/poczet-krolow-lechii-kosciol-w-polsce-od-1050-lat-ukrywa-przed-polakami-ze-jestesmy-starozytnym-antycznym-wielkim-imperium

    Sarmata około 1800 p.n.e.
    Kodan około 1770 – ? p.n.e.
    Lech I, Wielki 1729-1679 p.n.e.
    Filan 1679-1649 p.n.e.
    Car ?
    Lasota ?-1479 p.n.e.
    Szczyt 1482-? p.n.e.
    Alan II ?-1272 p.n.e.
    Wandal 1272-? p.n.e.
    Lech II Chytry 336-323 p.n.e.
    Polach 231-188 p.n.e.
    Lisz (wnuk Polacha) ?
    Posnan (wnuk Polacha) ?
    Sandomir – Książę ?
    Lublin – Książę ?
    Lubusz – Książę ?
    Lech III Ariowit 74-25? p.n.e.
    Awiłło Leszek IV Uznany 25 p.n.e. – 34 n.e. ?
    Wisław I 35-91
    Witosław 91-127
    Alaryk I 127-162
    Dieteryk 162-201
    Teneryk 201-237
    Haldwiryk 237-292
    Wizymir, Budowniczy 292-340
    Mieczysław 340-388
    Radgoszcz 388-394
    Witosław II 394-405 Corsico 405-454
    Wisław II 477-486
    Alaryk II 487-507
    Alberyk II 507-526
    Jan 526-566
    Radgoszcz II 566-613
    Wisław III 613-652
    Bezkrólewie 652-659
    12 Wojewodów 659-694
    Krak I, Scyta 694-728
    Krak II, Scyta 728-733
    Lech V, Zabójca 733-735
    Wanda, Amazonka 735-740
    12 Wojewodów 740-760
    Lech VI, Przemysław 760-780
    Lech VII, Oszust 780 6 pazdziernik przez 4 godziny
    Lech VIII 780-800
    Lech IX, Waleczny 800-824
    Popiel I, Gnuśny 824-830
    Popiel II, Zbrodniczy 830-840
    Bezkrólewie 841-842
    Koszyszko 842-862
    Ziemowit, Reformator 862-892
    Wrocisław 892-896
    Lech X, Dzielny 896-921
    Ziemomysł 921-957
    Mieszko I 957-992

    Poczet Królów Wielkiego Imperium Lechitów z klasztoru na słowiańskim miejscu mocy – Jasnej Górze

  36. MatkaPolka said

    Nie było żadnego chrztu Polski w 966 r. – król Mieczysław, zwany Mieszkiem, zamienił wprowadzany stopniowo na naszych ziemiach od czasów króla Ziemowita chrześcijański ryt wschodni na ryt zachodni, pozwalając sfeudalizować Polskę Watykanowi

    Nie było żadnego „chrztu Polski” w 966 roku. Pierwszy „chrzest Polski” w obrządku rzymskim odbył się bowiem 1 stycznia 845 r. za króla Koszyszko herbu Kroy. Chrzest przyjęło wówczas czternastu lechickich książąt i możnowładców (wraz ze swoimi dworami, wojskiem i ludnością) mieszkających na terenach południowych Lechii, przy granicy z Morawami i Czechami (władca państwa wielkomorawskiego Mojmir I przyjął chrzest już w 818 roku).

    Chrzest Polski” w obrządku wschodnim (cyrylo-metodiańskim, „słowiańskim”) miał zaś miejsce w 874 r. za króla Ziemowita (syna króla Koszyszko).

    Biorąc pod uwagę powyższe fakty historyczne opisane w wielu kronikach polskich i zagranicznych, król Mieczysław zwany Mieszkiem nie mógł więc dokonać żadnego „chrztu Polski”. Watykańska religia, kolejne „polskie” rządy oraz „polscy” naukowcy od wielu, wielu wieków z premedytacją najzwyczajniej w świecie cię okłamują.

    Kolejne fakty historyczne w postaci dowodów archeologicznych potwierdzających fakt, że w 966 r. nie mogło być żadnego „chrztu Polski”: w 966 roku istniały już na terenie Lechii liczne cerkwie chrześcijańskiego obrządku wschodniego (budowle przedromańskie)!

    Nazwy Polski Starożytnej, obszar Imperium Lechitów i skład jego plemion
    Starożytna Polska – Nazwy, obszar, plemiona

  37. MatkaPolka said

    Wyprawy Krzyżowe na Polskę w roku 1039 i 1047- Krucjaty.

    Sprowadzenie do Polski Krzyżaków na Konrada Mazowieckiego. Krucjaty cz1/2

  38. MatkaPolka said

    4/5 Kroniki niemieckie, rzymskie i arabskie o Imperium Lechitów i antyczne nazwy Polaków.

    Od Krakusa do Mieszka I. Królowie Polski w Imperium Lechitów.-Starożytni Polacy. Polska starożytna

  39. Pani Matka polka !!! wiem ze pani idzie prawdziwym tropem !!. cala historia ktora nas „tresowano” w katechezach ,zlobkach ,szkolach podstawowych ,wyzszych a szczegolnie na uniwersytetach 🙂 jest na wskrosc zaklamana szczegolnie jesli chodzi o pochodzenie i kulture Slowian.Wcale bym sie nie zdziwil :)gdyby sekretarze w UE w sojuszu z „lokatorami ” z ” ziemi swietej” ustanowili ponownie i zgodnie ze standardami Unijnymi:) inkwizycje i palenia na stosach w Europie

  40. NICK said

    MatkoPolko.
    Jedziemy zatem do poprzednich stuleci. Przed Cyrylem i Metodym.
    Najlepiej by było.

  41. Wyszedłem zza krzaków said

    Żydzi nam będą pisać historię i wciskać kit, że Mieszko I był Morawianinem, Wikingiem lub Azjatą, no bo zdaniem żydów Polacy to małpy i nic sami zorganizować nie potrafią. Chuj mnie strzela jak czytam takie pierdy!

  42. Boydar said

    No; i tego się nie da inaczej powiedzieć.

  43. Polecam poczytac ta kronikę ( od strony 514 bo tam sporo ciekawego ) https://books.google.pl/books?id=86dDAAAAYAAJ&printsec=frontcover&hl=pl#v=onepage&q&f=false

Sorry, the comment form is closed at this time.