Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Michał Archanioł

Posted by Marucha w dniu 2017-04-02 (niedziela)

Lusia Ogińska

Odpowiedzi: 13 to “Michał Archanioł”

  1. Grace said

    Piękne, aż się ciepło w sercu robi..

  2. Zbyszko said

    Pani Lusiu, piękna modlitwa… Nie ulega już chyba wątpliwości (dla ludzi którzy nie mają telewizora), że dla nas Polaków, dla Polski, jedyny ratunek jest w naszej Królowej- Matce Boskiej Królowej Polski i Jej Hetmanie Świętym Michale Archaniele.
    Serdecznie pozdrawiam

  3. NICK said

    Pani Lusiu, Pani wybaczy.
    Byle czego nie napiszę.

    A na pisanie ‚trzy po trzy’ to dziś czasu nie mam.
    Lubię.

  4. „Przed twe ołtarze zanosim błaganie…” – taki sam rytm…

  5. Zbyszko said

    Krzysztof M @4 „… Ojczyznę wolną, racz nam zwrócić Panie”

  6. Ad. 5

    Czyli Pan może nie raczyć?

  7. Re: Zbyszko
    Pan Bog nie zabral naszej Ojczyzny…On ja nam dal w dzierzawe…, a my Polacy ja w doslownym tego slowa znaczeniu „przesralismy” za zydowskie srebrniki…

    Ile to zakladow zostalo zamknietych? Ile to zakladow zostalo sprywatyzowanych (w zydowskie lapy)???.. Ile to zakladow zostalo zlikwidowanych??? Ile to malych przedsiebiorstwo doprowadzono do bankructwa\??? Ile to Polakow wyjechalo za „chlebem” na Zachod???…Ile to Polakow zostalo wygnanych, tylko dlatego, ze myslelil I mowili po polsku???…
    Ojczyzna bez polskich elit pozostanie jak czlowiek bez oczu…
    Czy jest to wina Boga? Czy nas samych ze wyrazilismy zgode (z glupoty, niewiedzy, bezmyslnosci) na utrate kontroli nad wlasna ziemia I wlasna Ojczyzna???…
    Czego wiec oczekujecie (wy niewinni I sprawiedliwi) od Boga, ci ktorzy krzyczycie: „Ojczyzne wolna, racz nam zwrocic Panie”…???

    ==========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  8. markglogg said

    Ot tak, dla upiększenia „gajówki” i jej korespondentów, modlących się o „Ojczyznę Wolną racz nam zwrócić Panie”, pozwolę sobie przytoczyć dość krótki tekst „‚Chrześcijański etos lichwy'” publikowany przeze mnie już dokładnie przed ćwierćwieczem:

    “CHRZEŚCIJAŃSKI” ETOS LICHWY”

    Marek Głogoczowski / „Gasienica”

    (ze zbioru „Jak Janosik prywatyzował Bank Światowy”, Kraków 1992)

    Stary Testament podaje taką oto zasadę stosowania lichwy: “Obcemu możecie pożyczać na lichwiarski procent, ale twemu bratu nie będziesz pożyczał na lichwiarski procent” (V Mój. 23, 21). Zakaz pożyczania „swoim” na wysoki procent, a także zasada umarzania długów co 7 lat, gwarantowała wewnętrzną spójność, oraz względną materialną równość wśród członków żydowskiej gminy. Zezwolenie na lichwę w stosunku do „obcych” było wręcz genialnym środkiem podboju Ziemi przez „Naród wybrany” – co zresztą w Biblii jest wyraźnie powiedziane: „gdyż Pan, Bóg twój, błogosławić ci będzie, jak ci obiecał, abyś wielu ludziom pożyczał w zastaw, ale ty sam nie będziesz się zapożyczać i dawać zastawu. Będziesz panował nad wieloma ludami, ale one nie będą nad tobą panować.” (V Mój. 6, 11); (gdyż przysiągł Pan, Bóg twój) „dać tobie domy pełne wszelakich dóbr, których nie gromadziłeś wykute studnie, których nie wykuwałeś, winnice i sady oliwne, których nie sadziłeś” (V Mój. 6, 11)

    Pierwsi chrześcijanie, którzy się zbuntowali przeciw zbójeckim ambicjom „panowania nad ziemią” ich własnej, żydowskiej gminy, rozszerzyli pojecie „braci” oraz „rodziny” na wszystkie narody, które dały się ochrzcić. Dzięki temu, wraz z nakazem „miłowania bliźniego jak siebie samego”, zakaz pożyczania na procent objął całą chrześcijańską Europę – i w tej ciemnocie oraz braku ekonomicznego liberalizmu Europa tkwiła przez ponad tysiąc lat. W miarę jednak postępów kapitalizmu idea braterstwa narodów, które przyjęły chrzest, uległa zapomnieniu, a co bogatsze z tych narodów zaczęły z powrotem imitować grabieżczy etos „Narodu wybranego”, czyniąc z Dekalogu i z „miłości bliźniego” tylko wydętą na zewnątrz „chrześcijańską” atrapę.

    W dwudziestym wieku, po trwającej kilkadziesiąt lat „nocy komunizmu”, kiedy to pożyczanie na wysoki procent zostało prawnie zakazane, Polska „powróciła do Europy” 1 stycznia 1990 w momencie rozpoczęcia naszej sławnej Reformy. „Reforma” ta jest niczym innym, jak tylko zakamuflowanym PROGRAMEM WIELKIEJ WEWNĄTRZNARODOWEJ LICHWY. Trzeba przyznać, że wyspecjalizowani w sztuce teatralnej Polscy Patrioci bardzo dobrze spektakl maskujący intencje Reformy wyreżyserowali: bezpośrednio przed rozpoczęciem „planu” Orłowi Białemu założono z patosem koronę, artyści dawali natchnione występy pod tytułem „nareszcie jesteśmy we własnym domu”, a w kościołach śpiewano ze wzruszeniem „Ojczyznę wolną pobłogosław Panie”.

    I Pan pobłogosławił, ale zgodnie z zasadą zapisaną w Biblii, we „wspólnym domu” pobłogosławił tylko tym, którzy pożyczali polskim bankom pieniądze. Bo lichwa u nas jest taka, jakiej najstarsi mojżeszowi nie pamiętają: ze stu dolarów „zainwestowanych:” w NPB na początku 1990, po roku można było odzyskać już dwieście dolarów, a po dwóch latach już tych dolarów trzysta!

    Ta zorganizowana pod patronatem Banku Światowego lichwa, załatwiła nie tylko naszych, rozwojowo ambitnych chłopów, którzy głodowali pod Sejmem, błagając by im długi odpuszczono. Państwowe fabryki, by móc cokolwiek wyprodukować, też musiały brać, choćby tylko „wewnętrznie”, średnioterminowe kredyty i odsetki od tych kredytów podrożyły o kilkadziesiąt procent wszystkie polskie wyroby – tak iż praktycznie wszystkie fabryki utraciły swą konkurencyjność z analogicznymi przedsiębiorstwami za granicą, gdzie te odsetki są wielokrotnie niższe. W ten genialnie prosty sposób udało się do minimum zredukować wartość polskiego majątku narodowego. Ten nasz wspólny majątek rozdaje się obecnie za jakieś „odczepne” NARODOM WYBRANYM, które od czasów rozwojowo ambitnego Gierka zaczęły Polsce pomagać: amerykański koncern „Pepsi” wziął już sobie warszawskiego „Wedla”, Anglicy biorą kopalnie miedzi, a jakiś Włoch przechwycił łódzką „Bistonę”, której maszyny natychmiast sprzedał Rosjanom.

    Spełniła się zatem w Polsce zapisana w Biblii obietnica Pana, że ci, którzy innym na procent pożyczają, z czasem zagarną wszystko: i fabryki, których nie budowali, i kopalnie, których nie drążyli, i pola, których nie uprawiali. Po tych aktach ekonomicznego zaboru, w których nasi „chrześcijanie” z entuzjazmem wciąż uczestniczą, pozostanie nam we wspólnym domu dość dużo ludzi nikomu niepotrzebnych, których nasz liberalny rząd pozbawia obecnie ziemi i warsztatów pracy. Zgodnie z Pismem Świętym, ci „obcy” zostaną w „Ziemi Obiecanej”, jaką jest dzisiejsza Polska, wytępieni: albo się będą musieli zapić na śmierć na bezrobociu, albo, jak ci zrujnowani przez odsetki chłopi, powiesić się sami. Jeśli zaś chcą dalej żyć, winni już teraz pakować manatki i starać się o wyjazd na „dobrowolne roboty” do któregoś z NARODÓW WYBRANYCH.

    I cóż tym, niepotrzebnym dziś Polsce Polakom na odchodnym, bez żadnego szyderstwa, należy powiedzieć? Czy to, że o taką chrześcijańską Polskę pod przywództwem „Solidarności” sami walczyli? Czy też może to, że śpiewając za komuny w kościołach „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie”, wzywali oni imienia Pańskiego nie nadaremno. Bowiem taką właśnie wolność, jaką dzisiaj mają, ten Pan im, już w czasach Mojżesza, przysiągł.

    http://job.blox.pl/2010/01/Marek-Glogoczowski-Chrzescijanski-etos-lichwy.html

  9. Adam Ryglowski said

    Ad 8
    No i co z tego
    GoRALU ???

    😞
    Kto dzis powie , ze glosowal. za 100 milionow ,
    A NIE ZA POLSKA. dla Polakow
    😠
    .
    A to nie jest zabawne ,
    jak. BYDLO PATRZY , jak BLISCY. Sa. w rzez.ni
    😶

  10. Adam Ryglowski said

    A zapomnialem
    W. Sz. Pani Lusiu

    BOG. ZAPLAC

    Inaczej nie potrafie.
    👑👑👑
    A KAzDE. WEZWANIE ….
    ,…….. Poteguje niemoc ,tych. z doLu , co ich dola SIE KONCZY NA ZIEMI
    TU I TERAZ
    😁 😀 😶
    ,

  11. y said

  12. , said

  13. , said

Sorry, the comment form is closed at this time.