Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Nieprecyzyjna i absurdalna – „fenomen” Konstytucji III RP

Posted by Marucha w dniu 2017-04-03 (poniedziałek)

Celem Konstytucji jest zapewnienie obywatelom ochrony przed samowolą władzy. Dlatego najbardziej istotne wartości z punktu widzenia bezpieczeństwa obywateli, czyli życie, wolność i własność powinny być szczególnie chronione.

Ochrona życia od poczęcia jest zrozumiała sama przez się. To, że jest możliwa jakakolwiek „dyskusja” na temat początku życia jest wynikiem sprytnej sztuczki semantycznej – mówi w rozmowie z Pch24.pl redaktor Stanisław Michalkiewicz.

Dlaczego na uchwalenie Konstytucji w III RP musieliśmy czekać aż 8 lat – od 4 czerwca 1989 roku do 2 kwietnia 1997 roku?

– Proszę pamiętać, że w międzyczasie, dokładnie w roku 1992 powstała jeszcze tak zwana Mała Konstytucja, która regulowała stosunki między różnymi organami państwowymi. Konstytucja PRL nie przewidywała bowiem, m.in. urzędu prezydenta, który formalnie zastąpiła Rada Państwa.

W 1989 roku, w ramach porozumienia „okrągłego stołu” ustalono, że urząd prezydenta zostanie wprowadzony. Wówczas należało to zalegalizować prawnie, więc uchwalono Małą Konstytucję, w której uwzględnione zostało stanowisko prezydenta.

Oczywiście przez cały czas toczyły się spory wokół tego, jaki system ma zostać w Polsce ustanowiony: parlamentarno-gabinetowy czy prezydencki.

Za którym systemem Pan się opowiedział?

– Przygotowany przeze mnie projekt Konstytucji z 1992 roku przewidywał system prezydencki, ale niestety mój projekt w ogóle nie dotarł do komisji konstytucyjnej. 25 lat temu wymagane było ku temu przynajmniej 50 podpisów posłów i senatorów. Mnie niestety nie udało się uzyskać takiego poparcia, ponieważ ogromna większość parlamentarzystów, do których się zwracałem, doczytywała mój projekt do artykułu 12, po czym niekiedy z uśmiechem, niekiedy ze zdziwieniem zaprzestawała dalszej lektury a projekt wracał do moich rąk.

Dlaczego?

– Artykuł 12 stanowił, że Sejm składa się ze 120, a nie 460 posłów.

Do komisji konstytucyjnej ostatecznie trafiło wiele innych projektów. Na podstawie tych projektów ówczesna „banda czworga”, czyli Tadeusz Mazowiecki, Aleksander Kwaśniewski, Waldemar Pawlak i Ryszard Bugaj opracowali projekt, który wreszcie trafił pod referendum.

Czy nie jest paradoksem historii, że konstytucję „wolnej Polski” przygotował, uchwalił i poddał pod referendum Sejm zdominowany przez postkomunistów?

– Proszę pamiętać, że nie zrobili oni tego samodzielnie, ponieważ jedną z osób, która odgrywała w pisaniu Konstytucji wiodącą rolę był wspomniany przeze mnie Tadeusz Mazowiecki, a on formalnie komunistą nie był. Czym innym jest bowiem oficjalna przynależność do zbrodniczych organizacji wierzących w „mądrości” Marksa, Engelsa i Lenina, a czym innym znana od czasów stalinowskich „postawa służebna”, która była cechą charakterystyczną dla Mazowieckiego.

W Konstytucji z 1997 roku mamy 243 artykuły. Pana projekt Konstytucji przewidywał 59 artykułów. Skąd taka różnica?

– Konstytucja z 1997 roku reguluje w sposób drobiazgowy sprawy, które w moim przekonaniu wcale nie musiały być konstytucyjnie regulowane, chyba że państwo chce się zajmować sprawami, którymi nie musi się zajmować. Wiele zapisów w niej zawartych sprawia, że staje się ona bardzo osobliwym tworem, żeby nie powiedzieć dziwolągiem.

Artykuł drugi Konstytucji jest znakomitym przykładem, jak można w jednym krótki zdaniu upchnąć największe nonsensy świata: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. Przecież nie ma tu ani krzty logiki! Państwo może być albo demokratyczne, albo prawne. W pierwszym przypadku większość będzie decydować co jest słuszne, a co nie jest słuszne. W drugim zaś większość nie ma nic do gadania „w sprawach słuszności”, ponieważ o tym decydują zasady niepoddawane pod żadne głosowanie.

Gdy dodamy do tego tą nieszczęsną sprawiedliwość społeczną, która jest elegancką nazwą rabunku, to powstaje nam nonsens wręcz piramidalny.

Pamiętam jak Trybunał Konstytucyjny miał karkołomnie ustalić zgodność albo niezgodność którejś ustawy z Konstytucją, w zależności od tego jaki dostawał rozkaz. Powoływał się wówczas na artykuł drugi, ponieważ zgodnie z prawem Dunsa Szkota konsekwencją przyjęcia sprzeczności logicznej jest możliwość uzasadnienia wszystkiego.

W artykule 5. przygotowanego przez Pana projektu Konstytucji czytamy: „Życie, wolność i własność wszystkich na obszarze Rzeczypospolitej jest przedmiotem szczególnej ochrony prawa”. Jeden artykuł, a rozwiązuje niemalże wszystkie spory i problemy. Ciężko znaleźć podobne zapisy w Konstytucji z 1997 roku.

– Celem Konstytucji jest zapewnienie obywatelom ochrony przed samowolą władzy. Dlatego najbardziej istotne wartości z punktu widzenia bezpieczeństwa obywateli, czyli życie, wolność i własność powinny być szczególnie chronione. W dalszych paragrafach są wymienione wyjątki od tej ochrony i sytuacje, kiedy można ją uchylić, np. „W czasie pokoju kara śmierci może być wymierzona za zabójstwo z winy umyślnej”.

Czy w Konstytucji powinien być zapis o ochronie życia od poczęcia?

– Ochrona życia od poczęcia jest zrozumiała sama przez się. To, że jest możliwa jakakolwiek „dyskusja” na temat początku życia jest wynikiem sztuczki semantycznej, która głosi, że standardami ochrony praw człowieka nie jest objęty człowiek w prenatalnej fazie życia. Dlaczego? Ponieważ człowieka zamieniono na płód. Nie możemy dać się jednak zwariować! Powtórzę: TO ZWYKŁA SZTUCZKA SEMANTYCZNA!

Kiedy w 1991 roku toczyła się dyskusja na temat ustawy antyaborcyjnej zaproponowałem ustawę, która składała się z jednego zdania, a mianowicie kolejnego paragrafu do artykułu 148 Kodeksu Karnego, który mówi o zabójstwie człowieka. Zaproponowany przeze mnie paragraf miał brzmienie następujące: „W razie zabójstwa dziecka jeszcze nieurodzonego sąd może uwolnić od kary podżegacza”.

Umieszczenie tego paragrafu pod artykułem 148 przesądzało sprawę! Dziecko jeszcze nieurodzone, z prawnego punktu widzenia, musiałoby być traktowane jako obywatel. Oznacza to, że w stosunku do niego obowiązują pełne standardy ochrony praw człowieka, a pozbawienie go życia jest zwykłym zabójstwem istoty ludzkiej.

Mój pomysł był bardzo surowy dla wykonawców aborcji. Kobiety zazwyczaj same sobie aborcji nie robią, ale są „podżegaczami” w tym przestępstwie, to znaczy namawiają inne osoby do zabicia tego małego człowieka. A ponieważ nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich okoliczności z tym związanych, dlatego zostawiłem sądowi możliwość oceny w konkretnych przypadkach, które ten rozpoznawałby, czy „podżegacz” zasługuje na litość, czyli uwolnienie od kary, czy też nie. Podkreślę to: OD KARY, NIE OD WINY!

To, że w tej chwili ciągnie się niepotrzebna dyskusja i odbywają się jakieś „Marsze szmat” jest wynikiem wad naszej Konstytucji. Jest ona mało precyzyjna, czego dowodzi nie tylko przykład ochrony życia, którego de facto nie chroni ona w sposób odpowiedni i odpowiedzialny, ale również wiele innych zawartych w niej zapisów.

Na przykład?

Na podstawie artykułów Konstytucji nie można odpowiedzieć na proste, ale jak ważne pytanie: kto dowodzi wojskiem? Zaręczam Panu, że Konstytucja z 1997 roku nie daje odpowiedzi na to pytanie.

Kiedy Janusz Korwin-Mikke sprawował funkcję posłem w Sejmie RP, to zasiadał m.in. w Komisji Obrony Narodowej, co pozwalało mu na uczestnictwo w posiedzeniach Komitetu Obrony Kraju. W tym gronie osób odpowiedzialnych za obronę państwa polskiego postawił pytanie: Kto dowodzi wojskiem? Uzyskał 4 sprzeczne odpowiedzi!

Jest to dowód, że nie tylko dyletanci mają problemy z odpowiedziami na pytania na podstawie Konstytucji. Mają je również ludzie odpowiedzialni za państwo. Jest to niestety najlepsza ilustracja „fenomenu” polskiej ustawy zasadniczej.

Proszę zwrócić uwagę, ze Prezydent – najwyższy zwierzchnik sił zbrojnych z własnej inicjatywy nie może zrobić niczego w polskiej armii. Wszelkie działania może podejmować na wniosek prezesa rady ministrów, albo ministra obrony narodowej, a to oznacza, że ma nałożone na siebie dwa kaftany bezpieczeństwa.

Można dojść w związku z tym do wniosku, że autorzy Konstytucji z 1997 roku musieli uważać Prezydenta nie tylko za wariata, ale wręcz za wariata wyjątkowo niebezpiecznego. Zwykłemu wariatowi zakłada się bowiem jeden kaftan bezpieczeństwa i wszyscy uważają, że to wystarczy. Prezydent – najwyższy zwierzchnik sił zbrojnych ma natomiast założone aż dwa kaftany bezpieczeństwa

Pewne światło na to rzuca okoliczność, że jednym z autorów Konstytucji z 1997 roku był Aleksander Kwaśniewski – ówczesny prezydent, który na pewno coś o sobie samym wiedział. Może tutaj należy szukać odpowiedzi na wskazane przeze mnie „konstytucyjne kaftany bezpieczeństwa”.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Tomasz Kolanek
http://www.pch24.pl

komentarzy 30 to “Nieprecyzyjna i absurdalna – „fenomen” Konstytucji III RP”

  1. Dziadzius said

    Tak jak w hameryce to i chyba i w Polsce tym ludziom typu „hilary clinton” czy „obama” konstytucja jest koscia w gardle bo mimo tego ze jest ona ciagle omijana to jednak tworzy ona jakas podstawe do „snow” o wolnosci czlowieka.
    Moze kiedys konstytucja znow bedzie PRAWEM w USA no i moze tez i w Polsce. Moze powruci to malenkie prawo ze wiekszosc w otwartym glosowaniu zadecyduje o kierunku politycznym i spolecznym narodu a nie jakies dwa kurze jajka na patyku czy jakas inna elekcjnie nie wybrana grupa seksualnie zpaczonych chorych cymbalow.
    Deus vincit.

  2. Trak said

    Spróbujcie sobie Państwo biorąc przykład z wkładu intelektualnego włożonego w konstytucję napisać instrukcję gry np. w szachy lub cokolwiek innego.
    I tak np.
    Figura króla porusza się o jedno pole we wszystkich kierunkach ale w sytuacjach szczególnych może się posuwać o ilość dowolną pól albo wcale nie posuwać a być posuwana.
    Figura gońca stoi i tam gdzie stoi, stoi także na straży pól dookoła leżących mając na względzie sytuację polową konia.
    Do figury konia każdy ma zapewniony dostęp. Itd.

    Fajna gra może powstać i okropnie twarda, tak jak twarde jest prawo.

  3. Trak said

    Przepis na placek z jabłkami jest klarowniejszy od konstytucji, bo musi kierować się zasadą prawdy materialnej a nie górnolotnych westchnień i koncentrować się na tym, co ma w rezultacie zastosowania tego przepisu powstać i inaczej nie będzie.
    W przypadku naszej konstytucji są to polucje chorych umysłowo.
    Napisali, ją ot tak, aby coś było napisane.

  4. Romanus Minutus said

    Konstytucjonizm jest bezpośrednim wykwitem filozofii pozytywizmu. Samo w sobie jest to zło, ponieważ za podstawę bytowania człowieka opiera prawo pozytywne, ignorując prawo naturalne. W pewnym, momencie ustalając to co etycznie jest, a co etyczne nie jest.
    Tym samym spychając Boga na margines nieistnienia, ustanawiając lucyferiański antropocentryzm.
    Powołując się na takie/inne/wybrane dowolnie aprioryczne założenia (i zupełnie naiwne), jakoby napisanie czegoś na skrawku papieru miało samo w sobie wartość najwyższą/wysoką/pozytywną wielce.
    Przepychanki wokół tego tematu są więc jedynie tematem zastępczym. Nie ma miejsca dla wyłączności prawa pozytywnago w cywilizacji łacińskiej. Co innego w cywilizacji żydowskiej, której jest jednym z jej fundamentów.

  5. ERROR 404 NSZ said

    Powiedzmy, że oficjalne wtedy w referendum ( dotyczącym konstytucji) uczestniczyło niecałe 23 procent… prosta matematyka…
    Co i tak było bez znaczenia…
    W myśl mego powiedzonka z przed dekady ” Klient zamawia z menu, ale to kucharz posiłek przygotowuje…”…

  6. RomanK said

    a Milosc Boska Polacy
    – tylko nie „Taka”Konstytucja!!!!!

    W zblizajacym sie referendum konstytucyjnym zadecydujecie o swej wlasnej przyszlosci, o ksztalcie Polski takiej, jaka pozostawicie swoim dzieciom i wnukom. Zatem zanim zdecydujecie sie na udzial, czy tez na odmowe udzialu w referendum, na opowiedzenie sie za, czy przeciw- zastanowcie sie prosze, bo bierzecie na siebie smiertelnie powazna odpowiedzialnosc.
    Wada glowna „Tej” Konstytucji, jaka przyjal Sejm Polski -jest kontynuowanie „prawnej tradycji” masono- komunistycznej, czego wyrazem jest typowa masonska preambula. Cala reszta – z czego wymienic nalezy najbardziej szkodliwe poczawszy od odebrania istocie ludzkiej kardynalnego prawa do zycia, przez odpolonizowanie Panstwa jako instytucji narodowej, do wyrzeczenia sie suwerennosci zarowno politycznej jak i ekonomicznej i bagatelizacji instytucji obywatelstwa, etc, etc etc – wynika wlasnie z owej diabolicznej filozofii smierci, wylozonej jasno i wyraznie w preambule.
    Preambula ta wyraznie odrzuca mozliwosc budowania porzadku prawnego opartego na prawie Boskim, czyli inaczej Naturalnym. Wprowadza natomiast zasade stanowienia prawa tylko i wylacznie w oparciu o spoleczny consensus czyli na bazie tzw. umow spolecznych. Zastanowmy sie zatem chociaz chwile w czym tkwi roznica????
    Czym jest Prawo Boskie czyli inaczej Naturalne???
    W koncepcjach filozoficznych – w tym miedzy innymi chrzecijanskiej- bazujacej na fundamencie akceptacji Stworcy i jego Doskonalego Porzadku Wszechswiata, zawiera sie nasz szacunek dla jego dziela i jego Rozumu- ktorego przejawem jest Lad i Doskonala Rownowaga- czyli Sprawiedliwosc, zarowno w Macro, jak i Micro Cosmosie, ktorych nieodlaczna czescia jest Ludzkosc.
    Jako istota stworzona na wzor i podobienstwo Boga, Czlowiek -tylko i wylacznie w drodze rozwoju, zdobywania wiedzy, samodoskonalenia sie, czyli poprzez progress sensu largo, odkrywa coraz to nowe ( oczywiscie nowe dla Czloweieka) prawa, wedlug ktorych uporzadkowany jest Wszechswiat. A stosujac sie do nich, zbliza sie coraz bardziej do doskonalego wzorca, …..zbliza sie do samego Boga .
    W procesie tym, sam Czlowiek – jako taki- nie ustanawia zadnych nowych praw, ale tylko i wylacznie odkrywa te same stare, odwieczne,naturalne- boskie Prawa Stworcy, o ktorych nie mial wczesniej zadnego pojecia. Nie mial on pojecia, bo i nie mogl miec, poniewaz stopien jego rozwoju nie pozwalal mu na ich postrzeganie i na ich odkrycie. Coraz to nowe, szersze i glebsze poznawanie samego siebie, Swiata -ktory nas otacza, czyli Natury, powoduje wielokierunkowy progress Ludzkosci, dzieki to ktoremu nastepuje postrzezenie, zrozumienie i akceptacja „Prawa” istniejacego od wszechczasow.
    Dotyczy to zarowno nauk scislych – matematyki , fizyki, astronomii, bioloii, mikrobiologlii, jak i tak samo i w takim samym stopniu odnosi sie do ekonomii, socjologii, psychologii i innych dziedzin nauk spolecznych.
    Odwolywanie sie tylko do Dekalogu, chociaz sluszne, byloby splyceniem tematu, gdyz Dekalog w postaci, w jakiej zostal objawiony Mojzeszowi na gorze Synaj, byl doskonalym logicznym skrotem o matematycznej precyzji, praw Stworcy, ktorymi powinni kierowac sie jego Wybrani. Zachowanie Tych wlasnie Praw i regulacja przy ich pomocy stosunkow spolecznych zarowno miedzy czlonkami grupy, jak i obcymi – gwarantowala poslugujacym sie nimi i przestrzegajacych ich …prawidlowy rozwoj- progress – zarowno – jako wielkiej grupy spolecznej, jak i rodziny i w takim samym stopniu jednostki.
    Natomiast sam Dekalog nie byl Nowym Prawem, tzn. byl on Nowym dla wyprowadzonych z Egiptu Zydow, ludzi ktorzy nie pamietali starych Praw Boskich istniejacych wczesniej eony czasu. O czym przypominaja nam wersety Swietych Ksiag cyt:
    ” Patrz! Oto cos nowego”?
    A to bylo juz bardzo dawno temu,
    bylo to juz przed Nasza Era.
    Ale nie pamietamy ludzi dawnych epok,
    I nawet ci, ktorzy sie jeszcze nie narodzili
    Zapomniani beda przez tych , ktorzy nastapia po nich” {Ecclesiastes 1: 10-12}
    Byl on bowiem przypomnieniem Prawa Boskiego, ktore istnialo o wiele wczesniej. Te same prawa, ktore zostaly tak doskonale skodyfikowane w dziesieciu zakazach, znajdujemy rozproszone w wielu tekstach wczesniejszych o tysiace lat, czytamy je na wielu glinianych tablicach Biblioteki Niniweh Ashurbanipala. Prawa te obowiazywaly przed Potopem, ktorym to ukaral Stworca Ludzkosc- wlasnie za ich lekcewazenie, za ich zlamanie. To na te Prawa Boskie Natury powolywali sie antyczni kodyfikatorzy zyjacy milenia przed Mojzeszem.
    Madrosc polega na wyciaganiu wnioskow z doswiadczenia, na pamieci rzeczy zlych i rzeczy dobrych. Doskonale Prawo Boskie zabezpieczone jest samo w sobie sankcja w postaci kansekwencji za zlamanie owego prawa. Sankcja ta ( Kara Boza) dziala samoczynnie i bezwarunkowo w kazdym, zarowno powaznym, jak i mniej znaczacym przypadku zlamania Bozego Prawa- ktore tez nazywamy Prawami Naturalnymi.
    Podobne jest to- mieszkancom miasta, ktorym rozumny architekt wybudowal gmach, ktorego sklepienie oparl na jednej kolumnie.
    Powiedzial tez im opuszczajac miasto, zeby pamietali o jednej zasadzie, jezeli kiedykolwiek beda chcieli dokonac remontu badz przerobek. Nie wolno im nigdy i w zadnym wypadku naruszyc owej jednej, jedynej kolumny. Pytany dlaczego powiedzial,
    – zastanowcie sie dobrze i starajcie zrozumiec konstrukcje budowli, co bedzie to dla was wieksza korzyscia nizli sama budowla, a sami dojdziecie do przekonania, ze mam racje. Teraz ani nie mam czasu, ani mozliwosci wytlumaczyc wam wielu nauk, przyswojenie ktorych wymaga czasu. Gmach ten wybudowalem wam w oparciu i z poszanowaniem doskonalych praw Boga, ktory jest Stworca Natury i zlamanie ich przyniesie tragiczne skutki. Pamietajcie!
    I sluzyl ow gmach wielu generacjom, przekazujacym z pokolenia na pokolenie nakaz i przestroge budowniczego. Ale pewnego dnia „miejscowe autorytety moralne”, doszli do wniosku, ze ta jedna, jedyna kolumna, jest niemodna, staroswiecka, zbyt duza, zbyt gruba, przeslania widok. Zatem demokratycznie i w wyniku referendum przeglosowali decyzje- czyli nowe Prawo Stanowione, oparte na spolecznej umowie Ludzi Rozumnych z Autorytetami Moralnymi, ze nalezy rozebrac kolumne, a wtedy nic nie bedzie przeslanialo widoku.
    Po wyjeciu zaledwie kilku blokow ciezki gmach runal, grzebiac zywcem wielu i wielu czyniac kalekimi.
    Bo Naturalne Prawa Boskie istnieja bez wzgledu na to czy ktos ich zna czy nie, czy ktos sie z nimi zgadza, czy nie, czy jest ich ktos swiadomy czy nie. I tak samo dziala sankcja za ich zlamanie czyli Kara Boza. Obojetnie czy poslugiwac sie bedziecie prawem stanowionym ( jak obecnie), czy innym pseudo prawem, skutki zlamania Naturalnych Praw Boskich- odczujecie zawsze( tak, jak odczuwacie w tej chwili, gdyz cala bieda naszej Ojczyzny, niemoznosci wyjscia z kryzysu i haosu, jest wlasnie konsekwencja rzadzenia sie stanowionym prawem sprzecznym i niedoskonalym)… gdyz nie ma prawa nad Jego Prawo!
    Pomyslcie prosze!!! Chociaz przez chwile, do Was bowiem nalezec bedzie ta ogromnej wagi decyzja. Decydowac bedziecie calym waszym postepowaniem, waszym aktywnym udzialem, jak i ignorancja i lekcewazeniem.
    Wasze bowiem zachowanie oceni sam Bog, a rozliczac Was beda wasze wlasne wnuki i prawnuki z pokolenia na pokolenie!

    Roman Kafel
    Dallas Texas 3 Maj 1997.

  7. RomanK said

    20 lat temu…ostrzegalem….prosilem…
    Sankcja dziala ….naturalnie i bezlitosnie….
    Kara Boza to..odebranie rozumu….

  8. VA said

  9. panMarek said

    @RomanK
    Prawo jest tylko Boże i nie ma innego. To co różne timermasy, TVNy nazywają prawem to są tylko przepisy pomocnicze jak np kodeks drogowy. Przepisy mają ułatwić życie, ale nie są żadnym prawem.
    Prawo jest tylko jedno. Boże i nie ma innego

  10. Plausi said

    Konstytucja na miarę demokracji

    https://marucha.wordpress.com/2017/03/25/bartosz-bekier-pamietajcie-o-jugoslawii-amerykanskie-bombowce-nad-europa/#comment-664338

    miłościwie nam panującej.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Demokracja

  11. jpnz said

    re: 6

    Nie bylo ucieczki Zydow z Egiptu i taki narod jak Zydzi nigdy nie istnial , a okreslenie „Zyd” powstalo po raz pierwszy w 1795r w biblii protestanckiej z wyrazu „judeus” (judejczyk) oraz „religia zydowska” zostala wymyslona na potrzeby wlasne – sa to udowodnione teorie zydowskiego historyka S.Sanda i zydowskiego archeologa Z.Herzoga poparte wczesniejszymi odkryciami archeologicznymi z Ras-Szamra i okolic Morza Martwego (DSS).
    Np. „dekalog” znany byl 100 lat wczesniej zanim narodzil sie Mojzesz, co calkowicie wyklucza prawdziwosc opowiadania o ingerencji „jahwe” w przekazaniu tych „przykazan” Mojzeszowi, tym bardziej, ze XVIII wiekow p.n.e. (3800 lat temu) istnial Kodeks Hammurabiego, ktory regulowal sprawy miedzy ludzmi, a z kolei Kodeks Hammurabiego opieral sie na prawie pochodzacym sprzed XXIV wieku p.n.e. czyli sprzed 4400 lat temu co jest sygnalem, ze zasady moralne istnieja od dosc dawna.

    Tzw. „jahwe” byl bozkiem czczonym w Kananie szesc wiekow wczesniej zanim pojawili sie tam tzw. „Zydzi” jak glosi ST – figurka bozka „jahwe” zostala znaleziona w Ras-Szamra i przedstawiala osobnika z duzym penisem.
    Nawet taki lud jak mieszkancy Samarii odrzucili kult bozka „jahwe” piec wiekow p.n.e. (2500 lat temu) ze wzgledu na poganski charakter i obrzydliwosci zwiazane z kultem bozka „jahwe”.

    Literatura koscielna nie podaje, ze w orginalnych zapisach tzw. „Piecioksiagu” (ST – starego testamentu) , ktory byl spisywany z ustnych opowiadan i poprawiany w ciagu szesciu wiekow (mniej wiecej w okresie 2300 lat p.n.e. i 300 lat n.e.) w Babilonii jest mowa o bozku „el”, ktory mial zone Aszere, o bozku „bal”, o bozku „molochu” i o bozku „jahwe” i literatura koscielna nie podaje tych roznic i zastepuje ich jednym okresleniem tzw. „Boga”, co wskazuje na wyrazne falszowanie orginalnych zapisow i podsuwanie chrzescijanom falszywego kultu religijnego jakim jest mitologia ST i tzw. „judaizm”.
    Literatura koscielna nie wyjasnia, ze opowiadanie o „poczatku swiata”, „potopie” etc wzielo sie z mitologii Sumerow, a dokladnie z poematu zapisanego na glinianych tabliczkach. Np. w tzw. „potopie” wymieniony jest krol Sumerow o imieniu „Ziusudra”, ktory zabral rosliny i nasiona na statek przed tzw. „potopem” i sterowal statkiem przez 7 dni trwania tzw. „potopu”, po czym pojawil sie „bog” Utu czyli Slonce i rozjasnil niebo i ziemie, i nie ma ani slowa o starotestamentowym „Noe”, podczas gdy propaganda koscielna oglupia koscielne owieczki i barany mitologia spreparowana przez tzw. „Zydow” i upodobniona do religii.
    Mitologia Sumerow to rowniez kilkadziesiat innych „bogow” (gor, lasow, ognia, blyskawic, wody, powietrza etc).
    Np. ze zwiazku „boga nieba” Anu i „bogini ziemi” Ki urodzil sie „bog wiatru” Enlil, ktory przebywal miedzy niebem a ziemia, podczas gdy czlowiek zostal ulepiony z gliny/piasku na polecenie „boga wody” Enki przez jego matke Nammu.
    W mitologii Sumerow jest rowniez opis panujacych wladcow i pierwsza grupa wladcow (okolo 20) przed tzw. „potopem” panowala od kilkudziesieciu tysiecy lat do ponad 100 tysiecy lat, a druga grupa wladcow ( tez okolo 20) , ale juz po tzw. „potopie” panowala o wiele krocej, bo od kilkuset lat do ponad tysiaca lat.

    Powyzsze informacje dowodza, ze mitologia tzw. „Zydow” o „poczatku swiata”, „potopie” etc opiera sie na mitologii Sumerow sprzed okolo 6 tysiecy lat.
    Z kolei gdyby przyjac za pewnik, ze wg mitologii tzw. „Zydow” mamy obecnie rok 5778 od poczatku swiata to daty panowania wladcow po tzw. „potopie” opisanym w mitologii Sumerow, calkowicie obalaja mitologie ST dotyczaca „poczatku swiata” podawana przez tzw. „Zydow”, ktorzy stworzyli swoje mity w oparciu o mitologie Sumerow.

    W zwiazku z tym powolywanie sie R.K. na mitologie ST wymyslona przez tzw. „Zydow” , podwaza wiarygodnosc opinii R.K. w tym temacie.

  12. Boydar said

    Jak dobrze, że tylko w tym 🙂

  13. Plausi said

    Łza się w oku kręci

    patrząc na zamieszczone w nagłówku zdjęcie bohaterów narodowych.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/hala-po/

  14. Lajkonik said

    CO ZA DWIE „typowe SLOWIANSKI POLSKIE” MORDY ALBO GEBY DRANI wstydzmy sie jak potrafimy. To niby JA TY MY WY ONI wybralismy tych dewiantow na naszych „PRZYWODCOW”. Gorzej niz w BANTUSTANIE chyby w Czarnym KONGO ludzie maja wiecej respektu do siebie i oleju w glowie jak w SKAPCANIALEJ POLIN.

  15. Lajkonik said

    POLMOS i MATZOVITZEM (co za straszna morda) ma sie dobrze brakuje jeszcze BIGOSA i DONOSA bylaby swieta Trojca.

  16. revers said

    Bo o to chodzilo wspolwoorcom III RP od czasoow Magdalenki by konstytucja byla dziurawa, talmudyczna, lub wogoole jej nie bylo jak w prototypie Izraela.

  17. revers said

    Na koncu tego procederu Polacy nie maja wstepu do sadu, nawet we wlasnej sprawie. Do sejmu, na najwyzstze urzedy i na uczelnie to juz przeszlo i praktykuje sie.
    .https://www.youtube.com/watch?v=SVoC3tVZB6Y

  18. Carlos said

    Doskonale pamietam, kiedy kazda rodzina w Polsce dostala ksiazeczke agitujaca do poparcia konstytucji kwacha. Niewiele wtedy wiedzialem o polityce, jednak bylem pewien ,ze jesli taki wlozyli wysilek, to musi im zalezec , zeby Narod to poparl. „Juz ONI przemycili cos tam, czego my nie wiemy” skwitowalem to zdarzebie.

  19. Carlos said

    zdarzenie

  20. kfakfa said

    Jaka piękna bajeczka. Autor „zapomniał” o chazarach z Niemiec i KK ,fundacji Adenauera, fundacja ATK .

  21. RomanK said

    Jpnz….
    oczywiscie panskie prawdy pochodza z pewniejszego zrodla…
    z niczego czyli z glowy…..i dlatego nalezy uznac je za wiarygodne.
    O wiarygodnosci niepodwazalnej:-))))
    Owszem „panskie „mity znam ..nie sa to mity Sumerow bo Sumerowie pojawili sie dosc pozno….Oczywiscie Hstoria Ludzkosci..czyli Adamitow..jest o wiele dluzsza, ale opisuje ja mniej wiecej wiernie ST….oczywiscie wspomina nawet o preAdamitach….i o wczesniejszych Cywilizacjach…
    I wcale to nie ma zdanego wplywu na Stworce….moze panu to sobie ciezko wyobrazic..ale to juz nie wina Stworcy ile panskiej wyobrazni:-)))
    Jak panu niewiadomo jedynie cos kolwiek pewnego- czego mozemy sie dowiedziec o naszej przeszlosci…zawiera sie tylko i wylacznie w Religiach i Mitach…
    Nauka,,jak opan wie uwaza pana za potomka malpy… i nie bede protestowal bo nie wchodze w historie poszczegolnych rodzin ale zajmuje sie ogolnie historia ludzkosci…Adamitow, potomkow Lulu Amalu….

  22. Isreal said

    Michalkiewicz – dobra lektura, zawsze…

    😉

  23. Pinxit said

    Niewazne jak bedzie konstytucja. Polacy i tak jej nie beda czytac. A rzady przestrzegac. I guzik im kto zrobi.
    I dalej bedzie tak, jak w Ameryce. Duzo gadania o konstytucji.

  24. revers said

    Bo po co chaziajom konstytucja?, niestety w poszukiwaniu pracy i wyimaginowanej wolnoci, kosmopolityzmu i polacy stali sie diaspora i chaziajami, goścmi w swoim kraju, nawet celowo nie uzywa sie słowa gośc a uchodżca, imigrant. takie manipulowanie na codzień w mediach pojęciami przez estabishment świecki i duchowy daje efekty,.

  25. NICK said

    (21). r.k.
    „Jak panu niewiadomo jedynie cos kolwiek pewnego- czego mozemy sie dowiedziec o naszej przeszlosci…zawiera sie tylko i wylacznie w Religiach i Mitach…”
    Coraz mniej polskiego języka. Trudno zrozumieć.

    „Nauka,,jak opan wie uwaza pana za potomka malpy… i nie bede protestowal bo nie wchodze w historie poszczegolnych rodzin ale zajmuje sie ogolnie historia ludzkosci…Adamitow, potomkow Lulu Amalu….”
    Nnno, dobrze.
    Wystarczyło napisać: znowu zaistniałem.

  26. NICK said

    Jeszcze do tytułu.
    Konstytucja.
    „Nieprecyzyjna i absurdalna… ”
    Racja.

    (jak wpisy niektóre)

  27. revers said

    Cejrowski czyta gajowke i juz ma gotowa konstytucje, choc jeszcze zadnej ustawy dopietej do konca nie napisal, skonsultowal – takze spokojna rozczochrana lbtq i innych mniejszosci goorali z gory synaj.

    http://wnet.fm/2017/04/05/11049/

  28. Boydar said

    A co ma wspólnego czytanie Gajówki z „pomysłami” Cejrowskiego ? Przecież to nawet nie są jego „pomysły”, on za głupi jest żeby coś z sensem wymyślić. On może jedynie cytować mądrości rabinów, bo do tego rozumu nie potrzeba, wystarczy małpia pamięć.

    Konstytucja docelowo musi być zmieniona, a w zasadzie przywrócona z niewielkimi zmianami. Ale aby do tego doszło, potrzebna jest stosowna podgatowka. Się mówi trudno, niech gotują, chwilowo nikt inny tego nie zrobi.

  29. Yah said

    Ad 28

    I znów dotknął Pan ciekawej sprawy, która trzeba naświetlić ludowi tubylczemu w łapcach , a trzeba bo i portki mogą ukraść.
    Telewizja , Internety i tzw. prasa z półgłówków i idiotów robią ekspertów poprzez sam fakt pojawiania się ich w tychże mediach i wygłaszania uprzednio wyuczonych opinii.
    Kiepski ekspert to taki , który powtórzy tylko to co dał ( niech będzie po michalkiewiczowskiemu, oficer prowadzący) np. wystąpienie pewnej pani rzecznik straży miejskiej w Wąchocku.

    Dobry ekspert to taki, który nie dość, że powtórzy, wzbogaci w nowe treści to jeszcze tą sama informację poda na 25 różnych sposobów, co mniej rozgarnięty lud tubylczy w łapcach, ale już bez portek odbiera jako elokwencję, roztropność i Bóg wie co jeszcze.

    Niestety to nie elokwencja i wiedza tylko wodolejstwo przydatne być może w profesji wodzireja, ale przecież taka role w stosunku do ludu tubylczego odgrywają eksperci. To wodzireje wozacy za nos Polaków.

  30. jpnz said

    re: 21

    Panie R.K.

    Pan ma prawo slepo wierzyc w bajki ST i nie chce panu psuc zabawy, a mnie chodzilo wylacznie o oddzielenie fikcji od faktow i wskazanie skad pochodza bajki ST, ktorymi sa oglupiane koscielne owieczki i barany.
    Do wspomnianych przeze mnie wczesniej S.Sanda i Z.Herzoga chce dodac jeszcze dwoch archelogow, jak: J.Strugnell i J.Costello, ktorzy ujawnili czesciowo zapisy DSS z okolic Morza Martwego dotyczace tzw. „judaizmu” i „zydow”, ktore demaskowaly „judaizm” i ci dwaj archeologowie sami dziwili sie, ze „zydzi” wierza w takie bzdety.
    Z tego wynika wniosek, ze ktos zdazyl ukryc literature „niepoprawna politycznie”, wiec mozemy czesciowo dowiedziec sie co dzialo sie okolo 2 tysiace lat temu, poniewaz we wczesniejszych wiekach n.e. panowala dyktatura „poprawnosci politycznej” i to co bylo niepoprawne zostalo skonfiskowane i zniszczone i pan tez przedstawia cechy inkwizytora.
    Pan widac ma slabe wyczucie w ocenie podanych przeze mnie informacji, bo od razu wyskakuje z zarzutem pochodzenia czlowieka od malpy.
    Teoria Darwina opierala sie na przypuszczeniach i zostala obalona przez badania DNA, a pan wciaz uwaza bzdety Darwina za naukowe i od razu atakuje takie dziedziny nauki jak historia i archeologia co jest pozbawione sensu i zdradza panski stereotyp myslowy, ktory jest w dodatku bledny i nielogiczny.

    Czy nie zauwazyl pan, ze polskie goje sa oglupione propaganda ST, ktore „zydzi” wytrzepali ze swoich obrzezanych k*tasow ?
    Czy nie zauwazyl pan rowniez, ze zydowska propaganda upodobniona do religii jaka stworzyli „zydzi” dyskryminuje inne narody ?
    A wiec czego i kogo pan broni ?

Sorry, the comment form is closed at this time.