Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Bilion plus trzy biliony plus trzysta miliardów

Posted by Marucha w dniu 2017-04-08 (sobota)

Dość rzadko zgadzam się z prof. Balcerowiczem. Prawie nigdy. Tym niemniej jednak, tytułem wstępu cytuję stanowisko w sprawie długu publicznego Polski. „Na rosnącym długu publicznym żaden kraj nie zbudował sobie dobrobytu, zbudował sobie ruinę. Nie pozwólmy w Polsce zbudować ruiny – ostrzega prof. Leszek Balcerowicz, przewodniczący Rady Fundacji FOR.

10 stycznia dług publiczny pokazywany na liczniku FOR w centrum Warszawy, przekroczył już bilion złotych. Jeszcze rok temu, na koniec 2015 r., wynosił 919,7 mld zł, a więc ok. 80 mld zł mniej. Na koniec 2017 r. – zgodnie z planami rządu – dług ma się zwiększyć o kolejne 75 mld zł, do 1075 mld zł.

Co ważne, nasza zadłużenie rośnie także w relacji do PKB. I tak o ile na koniec 2015 r. wynosiło 51,5 proc. PKB (według metodologii unijnej), obecnie – prawie 54 proc. PKB, a na koniec tego roku ma sięgnąć 55 proc. PKB.

– Każdy dzień, gdy dług publiczny choć już bardzo wysoki, nadal rośnie, jest szkodliwy dla kraju – komentował prof. Leszek Balcerowicz. – Po pierwsze działa jako hamulec systematycznego wzrostu gospodarczego, rodzi niepewność, która zniechęca do inwestowania. Po drugie, wraz z szybkim narastaniem długu rośnie ryzyko gwałtownego załamania gospodarki na skutek kryzysu fiskalnego, a kryzysy fiskalne są nadzwyczaj kosztowne – ostrzegał Balcerowicz.

Eksperci FOR podkreślali, że polski dług publiczny szybko rośnie w efekcie polityki prowadzonej przez rząd – utrzymywania wysokiego deficytu finansach publicznych pomimo stosunkowo dobrej koniunktury gospodarczej.

– To konsekwencje antyreform wprowadzonych przez ten rząd, które podnoszą zadłużenie i negatywnie odbijają się na gospodarce – mówił Andrzej Rzońca, główny doradca FOR. – Rząd nie ogranicza żadnych wydatków, ma to nastąpić dopiero w 2018 r., co jest mało wiarygodne – wtórował Aleksander Łaszek. – Rząd przede wszystkim liczy, że „wyrośniemy” z długu dzięki wzrostowi PKB. Co jednak jeśli gospodarka spowolni? – dodał Łaszek.

Według FOR bilion zł długu jawnego to tylko część zadłużenia państwa.

Kolejne 3 biliony zł to ukryty dług publiczny, również wyświetlany na liczniku. Dług ukryty to inne niż kontrakty finansowe zobowiązania państwa do przyszłych płatności – w przypadku Polski to przede wszystkich nabyte prawa do świadczeń emerytalno-rentowych.

Jak mówił Rzońca, ryzyko turbulencji w gospodarce światowej i przez to w polskiej jest dosyć spore. Jako punkty zapalne wymienił ryzyko kryzysu finansowego w Chinach i innych rynkach wschodzących, rachityczny wzrost w gospodarkach krajów rozwiniętych, ryzyko recesji w USA, koniec polityki zerowych stóp procentowych czy w końcu rosnące na świecie tendencje protekcjonistyczne i ryzyka polityczne.

– Polska na te wstrząsy nie jest dobrze przygotowana. Odporność polskiej gospodarki jest osłabiana właśnie przez narastający dług publiczny. Obecnie jest on dużo wyższy niż przed innymi turbulencjami w gospodarce światowej. Wynosi prawie 54 proc. PKB, w 2002 r. przed pęknięciem bańki internetowej wynosił 36 proc. PKB, w 2007 r. – przed pęknięciem bańki na rynku nieruchomości – 44 proc. PKB.

Gdyby zdarzyło się znowu jakieś pęknięcie, relacja długu publicznego do PKB w naszym kraju może eksplodować – mówił Rzońca. – Wystarczy rok gorszej koniunktury i otrzemy się o konstytucyjną granicę długu czyli 60 proc. PKB. Co wtedy zrobi rząd? Czy w ciągu jednego roku ograniczy deficyt, czy zlekceważy konstytucję? – pytał Rzońca.

Prof. Balcerowicz zastrzegł także, że Polska nie może porównywać się np. z Niemcami, choć tam rzeczywiście dług jest wyższy niż u nas i wynosi ok. 68 proc. PKB. –

Niekompletna informacja bywa szkodliwym idiotyzmem. Za zaciąganie długi Polska płaci 3,9 proc., a Niemcy – 0,2 proc., Niemcy mają nadwyżkę budżetową, a my – duży deficyt –wyliczał Balcerowicz.

I dodał, że równie absurdalne są twierdzenia, że chłodzenie gospodarki jest szkodliwe. – Niektórzy uważają, że chłodzenie oznacza ograniczanie wydatków publicznych, a wydatki publiczne są przecież potrzebne, by gospodarka się rozwijała. Trzeba rozbijać te mity, na rosnącym długu publicznym żaden kraje nie zbudował sobie dobrobytu, zbudował sobie ruinę. Nie pozwólmy w Polsce zbudować ruiny – ostrzegał Balcerowicz.”

Nieprzypadkowo zadłużenie polskich gospodarstw domowych od 2004 roku do chwili obecnej wzrosło dziesięciokrotnie (o 1000 procent !!!) od kilku miliardów euro do blisko dziewięćdziesięciu miliardów. Poniżej wykres.

Zdecydowana większość wzrostu tego długu przypada na rządy PO z premierem Tuskiem na czele.

Miliony Polaków, w tym Frankowicze, nie zdają sobie do końca sprawy z tego co się stało. Nastąpiła (planowana lub nie) eksterminacja ekonomiczna Narodu Polskiego, nas wszystkich.

Obecny Rząd nic nie robi , aby zmniejszyć dług publiczny Polski, wręcz przeciwnie, zwiększa dług. Rząd jedynie deklarował pomoc zadłużonym gospodarstwom domowym.

Gwoli prawdy obecny Rząd uruchomił na kredyt program społeczny wspierający rodziny wielodzietne, co jednakże w połączeniu z powrotem do poprzedniego wieku emerytalnego przyspiesza zadłużanie finansów państwa i katastrofę w przyszłości.
Obecny Rząd nie podejmuje reform strukturalnych w gospodarce, nie tworzy mechanizmów pro-rozwojowych, a powinien to robić, jeśli ma na celu interes Polski i Polaków.

Jeżeli ta tendencja się utrzyma, a dzisiaj wiele na to wskazuje, to czeka nas los bankrutującej Argentyny, albo los krajów trzeciego świata. Nie stracą jedynie posiadacze złota i diamentów, pod warunkiem, że skarb zakopią głęboko w ziemi, a nie zdeponują w zagrożonych bankach… a emerytury to sobie lepiej załatwmy gdzieś w Europie….


Wojciech Papis
Przedsiębiorca
Prezes Stowarzyszenia Obywatele i Sprawiedliwość
Stowarzyszenie Oburzeni http://www.oburzeni.pl

 

komentarze 32 to “Bilion plus trzy biliony plus trzysta miliardów”

  1. NICK said

    Nie pozwólmy! Panie Leszku Balcerowicz. Nie pozwólmy!!!
    „Nie pozwólmy w Polsce zbudować ruiny – ostrzega prof. Leszek Balcerowicz, przewodniczący Rady Fundacji FOR.”

    Pora budować Ojczyznę od nowa. POLACY spłacą.
    TO nie może zawieść!
    Tyle lat starań… .
    Toć każdy Polak chce mieć dostęp do dwóch mórz.
    Pan Naczelnik mówi podobnie, P. Leszku.

  2. Moher49 said

    Złodziej woła – łapcie złodzieja. Pan Balcerowicz jest pierwotną przyczyną tego co się teraz dzieje. PiS= PO = SLD = PSL = banda czworga beneficjentów okrągłego stołu, związanych tajnymi umowami ze światową sitwą Rockefellerów, Rothschildów i innej zarazy. Polska jest już sprzedana.

  3. Lajkonik said

    NABZDZIAL LGARSTW. W NORMALNYM KRAJU TACY PRZESTEPCY I MALWERSANCI ALBO ZLODZIEJE SIEDZA W WIEZIENIU NA DOZYWOCIU.

  4. Regina said

    ” Na rosnącym długu publicznym żaden kraj nie zbudował sobie dobrobytu, zbudował sobie ruinę ” To fakt. Pan Balcerowicz odkrył nam Amerykę. Dobrobyt oparty jest na prostym prawie ekonomicznym, starym jak świat,tak prostym, że zna go każda baba sprzedająca na targowisku,to: produkować, wytwarzać i sprzedawać. Co zrobił pan B.z naszymi zakładami pracy,fabrykami itp. A ten jego, słynny na cały świat popiwek? Czego się ten żydek dotknął,zamieniał w ruinę, wraz z amerykańsko-żydowskimi doradcami.Niestety(ad.2),cały ten zamknięty układ po 89roku musi zniknąć na wieki,abyśmy mogli po ich rządach się pozbierać.

  5. anonim said

    Sie karwiesyn obudził….akurat jak od koryta oderwali.

    Niema takiej kary jaka by zrekompensowała ofiarom tfurczość tego khem „pana”
    Było nie było jest tylko człowiekiem…

  6. Marta1973 said

    Tezy tego artykułu, a już zwłaszcza stwierdzenie, że „Obecny Rząd nic nie robi , aby zmniejszyć dług publiczny Polski, wręcz przeciwnie, zwiększa dług.”, można śmiało zaliczyć do kłamliwych. Najczystsza bucholcowska propaganda 🙂

    Pan Wojciech Papis „Przedsiębiorca” (sic!) nie ma pojęcia chyba o istnieniu takiej strony?

    http://www.mf.gov.pl/documents/764034/5924039/20170320_Szac+za+ok+II_2017.pdf

    Gorąca polecam panu Wojciechowi Papisowi (oburzonemu) „Przedsiębiorcy” zapoznanie się z przedstawionymi tam danymi, a zwłaszcza z pozycją 3 (DEFICYT(-)/NADWYŻKA (+)

  7. Czolgista said

    @6
    Ale to nie jest forum propagandowe PiS. Ja rozumiem, że lecą wam, łeb na szyję, słupki w sondażach, ale nie musicie przyłazić tutaj, gdzie nie ma waszego elektoratu, bo i tak nikt stąd na partię Populizm i Smoleńsk nie zagłosuje.

  8. Guła said

    Panu profesorowi jedno trzeba przyznać. Dobrze gra.

  9. Guła said

    Słupki sondażowe wg gaz-wyb maja zastąpić wybory. A wolfram złoto.

  10. Czolgista said

    @9 Guła
    Narzekasz, że inni manipulują, a sam się dopuszczasz wyjątkowo tandetnej manipulacji. To był sondaż IBRIS, który podały później wszystkie większe gazety i portale, a nie tylko Wyborcza. Jak IBRIS prezentował wyniki korzystne dla PiS to zaprzyjaźnieni dziennikarze chwalili tę firmę, a teraz już jak widać sięga się po instrukcje partyjne i pisze „Słupki sondażowe wg gaz-wyb maja zastąpić wybory. A wolfram złoto.”.
    🙂

  11. Marta1973 said

    Panie „czołgisto” do PISu tak samo mi daleko, jak do kacapskich onuc 🙂 Niejednokrotnie pisałam tutaj, że jeśli czegoś mi żal, to owych nieszczęsnych jałówek mojej Babci 🙂

    Jeśli nie odróżnia pan stron z rozszerzeniem *gov.pl, od stron o kontaktach z cywilizacjami pozaziemskimi, to cóż ja biedna na to poradzę?

    Proszę mi powiedzieć, o ile nie jest to zadanie przekraczające pańskie możliwości intelektualne, czy tak zachowuje się waluta kraju stojącego na krawędzi bankructwa?

    https://www.mforex.pl/Wykresy/Forex/Charts?instrumentname=USDPLN

    https://www.mforex.pl/Wykresy/Forex/Charts?instrumentname=EURPLN

  12. Marta1973 said

    I proszę łaskawie nie mówić do mnie per „wy”, bo mnie ten ewidentny rusycyzm jakoś nie kręci 🙂

    Rusycyzm?
    Istnieją regiony Polski, gdzie wciąż mówi się (a przynajmniej do niedawna mówiło) „Wy” w formie grzecznościowej, jak np. we Francji.
    Admin

  13. Czolgista said

    @11
    Skoro pozwala sobie Pani na insynuacje o kacapskich onucach i wymachuje przymiotnikami „ruski” nie tylko w stosunku do mojej osoby, to czemu ja mam się hamować i nie przyporządkować Pani do rządowej propagandy PiS, którą uprawia ta partia za pomocą brygady trollów? Każdy widzi, że Pani się angażuje w obronę PiS i jej mitologii na tym forum.

    „czy tak zachowuje się waluta kraju stojącego na krawędzi bankructwa?”

    Jeśli chodzi o możliwości intelektualne, widzę, że ma Pani problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Pani nie rozumie słów autora: („Jeżeli ta tendencja się utrzyma, a dzisiaj wiele na to wskazuje, to czeka nas los bankrutującej Argentyny,”). Utrzymywanie się tendencji może dopiero doprowadzić do bankructwa kraju. Tam nie mowy o staniu na krawędzi bankructwa.

    „Jeśli nie odróżnia pan stron z rozszerzeniem *gov.pl, od stron o kontaktach z cywilizacjami pozaziemskimi, to cóż ja biedna na to poradzę?”

    Przecież zauważyłem, że jest to strona rządowa. Rządzi teraz PiS. Więc moja złośliwa uwaga była jak najbardziej na temat. Nigdzie nie pisałem o żadnym UFO. Manipulacji i bicia piany w Pani wykonaniu ciąg dalszy.

  14. Czolgista said

    Zanim opublikuje się mój główny komentarz. Proszę zwrócić uwagę na manię wyszukiwania u osoby o nicku „Marta1973” Rosjan pod każdym kamieniem. Taka forma zwracania się per „wy” to już w Biblii występowała, była od zawsze obecna w polskiej literaturze, ale na siłę trzeba dopisać na każdym kroku wątek „rosyjski”. To mi wygląda na obsesję.

  15. Marta1973 said

    Po tym poście, treść i wartość intelektualną pańskiego „głównego komentarza” mogę sobie wyobrazić nawet bez czytania 🙂

  16. Marta1973 said

    Mógłby pan chociaż czytać ze zrozumieniem powszechnie dostępne w sieci treści.

    Per wy – formuła zwracania się do drugiej osoby w drugiej osobie liczby mnogiej. Do sformułowania zwrotu używa się konstrukcji pluralis maiestatis. Częsta w dawnej polszczyźnie, była używana w zwrotach grzecznościowych (wy, panie; wy, ojcze; wy, matko itp.) i oznaczała szacunek. Po rozpowszechnieniu się w polszczyźnie zaimków Pan, Pani, Państwo z czasownikiem w 3. osobie, forma „per wy” straciła na znaczeniu, a stała się nielubiana przez zwykłych obywateli, gdy uczyniono z niej obowiązkową formę zwrotu rządzącej w PRL PZPR.

    Występuje współcześnie jako forma grzecznościowa w prawie wszystkich językach słowiańskich, a także w niektórych językach niesłowiańskich (np. język francuski). W różnych językach słowiańskich używa się tu zaimka: wy, vy, вы, ви (nosi w tym przypadku nazwę „wykanie”); we francuskim – vous. Swoistym wyjątkiem jest język polski – dziś forma „per wy” jest w polszczyźnie w zaniku; występuje jeszcze w środowiskach wiejskich, w gwarach i w języku partii komunistycznych. Dawniej używana także w zwrotach do rodziców w języku ogólnym, w wojsku, w zwrotach do obywatela i w innych zastosowaniach.

  17. Investor said

    Balcerowicz okradł wszystkich Polaków z oszczędności wysoką inflacją :

    INFLACJA W LATACH GDY BALCEROWICZ BYŁ WICEPREMIEREM I MINISTREM FINANSÓW

    1991 70,3
    1990 585,8
    1989 251,1

    Jak wiele tragedii rodzinnych spowodował ….
    ILE SAMOBÓJSTW I ROZDZIAŁÓW W RODZINACH !!!!
    Taka świnie nie powinna się pokazywać publicznie.
    Moim zdaniem powinien dostać ……….. KARĘ ŚMIERCI

  18. Czolgista said

    @17 Marta1973
    Przecież w tym źródle nie ma nawet cienia dowodu, że taka, że forma per wy to „rusycyzm”? I ty chcesz mnie pouczać o czytaniu ze zrozumieniem? 🙂
    Jeszcze zostało zacytowane źródło bez podania, że jest to Wikipedia. Bez oddzielenia cytatu cudzysłowem:

    Państwo z czasownikiem w 3. osobie, forma „per wy” straciła na znaczeniu, a stała się nielubiana przez zwykłych obywateli, gdy uczyniono z niej obowiązkową formę zwrotu rządzącej w PRL PZPR.

    To dobrze, że taka forma jest nielubiana. Zwracam się do wszystkich trollów w ten sposób. 🙂

    A dalej prawdziwy rodzynek:
    „Występuje współcześnie jako forma grzecznościowa w prawie wszystkich językach słowiańskich, a także w niektórych językach niesłowiańskich (np. język francuski).”

    No i gdzie ten „rusycyzm” w tej formie? Bezmyślne kopiuj-wklej. Norma w armii Szefernakera. Z czytaniem ze zrozumieniem jak zwykle na bakier. 🙂

  19. Czolgista said

    Częsta w dawnej polszczyźnie, była używana w zwrotach grzecznościowych
    Zestawmy z tym:

    I proszę łaskawie nie mówić do mnie per „wy”, bo mnie ten ewidentny rusycyzm jakoś nie kręci
    To się nam Marta1973 powymądrzała. „)

  20. Guła said

    Oj Grigory, to nie moje narzekanie, ino informacja opublikowana na łamach gaz-wyb. I une tak na poważnie. 🙂

  21. Guła said

    Może za drugim razem do Ciebie dotrze.

  22. Czolgista said

    @21
    Wiesz Guła. A manipuluj sobie dalej. Może jakiś frajer się na to nabierze, bo najpierw, gdy sondaże IBRIS były korzystne dla PiS i przewidziały wynik wyborów to chwaleniom nie było końca na niezależnej, w Polityce, TVP Kurskiego itd. a gdy na dniach ta sama firma IBRIS publikuje sondaż niekorzystny, stosując tą samą metodologię, to już jest rzekomo niewiarygodny.
    Czemu? A bo go GW opublikowała, jedna z wielu gazet obok Rzeczpospolitej, Wprost, Dziennika itd, tak jak wcześniejsze – również te niekorzystne dla środowiska Michnika. 🙂

    Ostatni rekord z 30.03.2017.

  23. Czolgista said

    W celu obejrzenia danych z Ibris należy kliknąć na szary tekst „Preferencje wyborcze od 2013 roku”

  24. Guła said

    Ty swoje. Nie o PiS mi chodzi, ale o próbę wyeliminowania demokratycznych wyborów na rzecz sondaży.

  25. Czolgista said

    @25
    Co to był w ogóle za argument, że jak w GW jest sondaż to jest nic nie warty? Sondaże pokazują ogólną tendencję. Ludzie są zmęczeni Misiewiczami, wyskokami Macierewicza, ośmieszaniem nas przez Waszczykowskiego itd.
    Na Nowogrodzkiej jest panika, bo leci im szybciej poparcie niż zakładali.

  26. NICK said

    Długo Cię nie było, Grisza.
    Wróciłeś.
    Bardzo dobrze.
    Nie popełniaj starych błędów.
    W ko-relacji do przybłędów.

    Wieeelu Twój powrót zabolał.
    Nie patrz na to.
    Siki? Olał!

    Bo. Inaczej?
    Nie. Wybaczę!

  27. Czolgista said

    Tylko pierwsze dni są takie szalone, Panie NICK. Potem to już mi nawet nie będzie się chciało. Za bardzo człowieka dobija to, co się teraz dzieje na świecie.

  28. NICK said

    I we Gajówce też.

  29. ewas said

    @5 To nie jest człowiek, to żyd !

  30. Guła said

    Kretyn z Frondy?

  31. Boydar said

    Dopóki żyjecie to nie macie prawa narzekać, bo jest jeszcze szansa. A jak nie będziecie żyli, to z narzekaniem lub poprawieniem czegokolwiek może być problem.

  32. Listwa said

    @ 6 Marta1973

    A pani zdaniem co z tego wynika?
    Pani zdaniem jest to zakwestionowaniem informacji podanej przez Papisa:

    „10 stycznia dług publiczny pokazywany na liczniku FOR w centrum Warszawy, przekroczył już bilion złotych. Jeszcze rok temu, na koniec 2015 r., wynosił 919,7 mld zł, a więc ok. 80 mld zł mniej. Na koniec 2017 r. – zgodnie z planami rządu – dług ma się zwiększyć o kolejne 75 mld zł, do 1075 mld zł.”

    Jak działania zmniejszajace dług mają owocowac jego wzrostem , to może niech przestaną działać.

Sorry, the comment form is closed at this time.