Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Nadchodzi „bój ostatni”?

Posted by Marucha w dniu 2017-04-09 (niedziela)

Jeszcze w Święta Wielkanocne „ukrajemy szyneczki, umaczamy w chrzanie”, ale zaraz po Dyngusie wydarzenia mogą przyspieszyć, wytrącając nas na dobre ze świątecznej nirwany. Mnożą się bowiem zwiastuny kolejnej kombinacji operacyjnej, która tym razem będzie chyba przygotowana staranniej, z mniejszym wykorzystaniem głupich cywilów – chociaż bez tego się nie obejdzie.

Oto jeden z takich, konkretnie pan Ryszard Petru napisał donos do Guy Verhofstadta. Ten Guy Verhofstadt był kiedyś premierem Belgii i niezłym ananasem, skoro prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył go Orderem Zasługi RP.

Jest zwolennikiem utworzenia „Stanów Zjednoczonych Europy”, a teraz przewodniczy frakcji ALDE, to znaczy Porozumienia Liberałów i Demokratów Na Rzecz Europy.

Nie można wykluczyć, że ta frakcja wykonywała jakieś zadania w ramach grudniowej kombinacji operacyjnej, która miała doprowadzić do przesilenia politycznego w Polsce – bo ni z tego, ni z owego 3 grudnia odbyła w naszym nieszczęśliwym kraju zjazd. W roli gospodarza wystąpił tam pan Ryszard Petru, przywódca Nowoczesnej, którą uważam, podobnie jak i jego samego, za wydmuszkę starych kiejkutów, utworzoną w ramach majstersztyku, mającego przekonać Amerykanów, że warto wciągnąć ich na listę „naszych sukinsynów”.

No a teraz pan Rysio poinformował Guy’a, że Polska „przestaje być demokratycznym państwem prawa”. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że pan generał Marek Dukaczewski, co to wprawdzie „ma pod sobą żołnierzy”, ale jednocześnie jest „człowiekiem pod władzą postawionym”, polecił mu w krótkich, żołnierskich słowach: wiecie rozumiecie Petru, podkręćcie tego całego Guya, że, wiecie, rozumiecie, w Polsce demokracja i praworządność ginie i że czas działać.

Dlaczego akurat Guya? Ano, dlatego, że on z frakcji, a po drugie – żeby kombinacja operacyjna sprawiała wrażenie inicjatywy oddolnej, wychodzącej od europejskiego ludu pracującego miast i wsi, a nie, dajmy na to, od Naszej Złotej Pani.

Toteż panu Rysiowi nie trzeba było takich rzeczy dwa razy powtarzać i już Guy wie, co przystoi mu w tej sytuacji czynić, bo wygląda na to, że przez starszych i mądrzejszych został rzucony na odcinek walki z „populizmem”.

Z obfitości serca usta mówią, toteż i pani pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, też nie jest już w stanie utrzymać za zębami porywów serca gorejącego i na zjeździe sędziów „Iustitia” niemal zaintonowała kultową piosenkę marksistów-leninistów, że „bój to jest nasz ostatni” oświadczając, że jeszcze jeden wysiłek i w Polsce powróci „prawdziwe państwo prawa”.

Pewnie ma na myśli to, które pamiętamy z afery FOZZ, z afery lustracyjnej, z afery hazardowej, z afery Amber Gold, a może nawet z afery Żelazo – bo co mamy sobie żałować?

Widać, że każdy na swoim odcinku frontu, na który został rzucony, uwija się już jak w ukropie, nie zważając na zachowanie pozorów, bo i po cóż bawić się w jakieś pozory, kiedy upragnione wyzwolenie tuż – tuż? Skoro kombinacja operacyjna będzie odbywała się pod sztandarem praworządności, to nic dziwnego, że stare kiejkuty właśnie pospiesznie rozganiają Zasrancen, których wcześniej zorganizowały w Komitecie Obrony Demokracji – bo jakże tu powiewać przed całą Europą, a w każdym razie – przed tym całym belgijskim Guyem – sztandarem praworządności, a jednocześnie w charakterze chorążego trzymać aferzystę, który nie poczekał nawet na finał kombinacji operacyjnej, tylko od razu pokazał co potrafi?

Zresztą nie tylko dlatego, bo – jak wspomniałem – w nadchodzącej kombinacji operacyjnej rola głupich cywilów zostanie wydatnie ograniczona na rzecz pierwszorzędnych fachowców z naszej niezwyciężonej armii.

Właśnie pan Andrzej Rzepliński, bodajże na przesłuchaniu u resortowej „Stokrotki” (a może przed „Kasią” Kolendą-Zaleską?) sumiennie zeznał, że „sytuacja w armii zahacza już o zbrodnię stanu”.

Wprawdzie pan Rzepliński uchodzi za głupiego cywila, a w każdym razie ja nie wiem, by był, dajmy na to, pułkownikiem, chociaż – czego to ludzie nie gadają? – ale skoro walczymy o praworządność, to jego diagnoza ma pewien ciężar gatunkowy – jednak wydaje się, że główny ciężar kombinacji operacyjnej weźmie na swoje barki nasza niezwyciężona.

Ostatnio do grona bezlitosnych krytyków złowrogiego ministra Macierewicza dołączył generał Roman Polko, ujawniając, że generałowie, którzy „odeszli” z naszej niezwyciężonej w następstwie kuracji przeczyszczającej, „odchodzą sfrustrowani”, bo zamiast nich hołubieni są żandarmi, co to pomagają ministrowi przejść przez jezdnię.

Czyżby generałowie byli zazdrośni nawet o żandarmów? – bo że o Misiewicza, to rzecz dowiedziona. Gdyby złowrogi minister Macierewicz przynajmniej każdego całował na dobranoc, niczym sierżant w tej angielskiej wojskowej piosence, którą pamiętamy z filmu Sidneya Lumeta „Wzgórze” z Harrym Andrewsem, to może nie byłoby takiej frustracji, ale niestety – najwyraźniej złowrogi minister Macierewicz żadnego generała na dobranoc nie pocałował, więc nic dziwnego, że w końcu i pan generał Polko też się zbuntował i zaczął nawoływać pana prezydenta Dudę, by „uderzył pięścią w stół”.

Może to niedopieszczenie generalicji nie miałoby takich konsekwencji, gdyby nie kropla, która przelewa czarę goryczy. Oto gwoli wytarzania Donalda Tuska w smole i pierzu, co – jak wiadomo – jest jednym z politycznych priorytetów prezesa Jarosława Kaczyńskiego – niezależna prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa.

19 kwietnia chce nawet w związku z tym przeczołgać Donalda Tuska, który jednak – na co zwrócił uwagę Roman Giertych, który własną piersią Donalda Tuska osłania – chroniony jest immunitetem. Może więc niezależną prokuraturę naszego bantustanu ostentacyjnie zlekceważyć, podobnie jak pani Hanna Gronkiewicz-Waltz zamierza ostentacyjnie zlekceważyć komisję weryfikującą warszawską reprywatyzację, bo podobnież jest „niekonstytucyjna”.

Tedy portal Wirtualna Polska bije na alarm, że złowrogi minister Macierewicz „niszczy polski kontrwywiad”. Uuuu, to już nie są żarty; za takową psotę pójdzie pewnie co najmniej w sybirną robotę – oczywiście pod warunkiem, że kombinacja operacyjna rozwinie się w pożądanym kierunku, to znaczy – że w rezultacie przesilenia politycznego na pozycję lidera politycznej sceny powróci ekspozytura Stronnictwa Pruskiego w postaci Platformy Obywatelskiej.

Skoro jednak złowrogi minister Macierewicz „niszczy polski kontrwywiad”, to obawiam się, że „nocna zmiana” w rodzaju tej z 1992 roku nie wystarczy, że nasza niezwyciężona będzie musiała przeprowadzić operację podobna do tej z 13 grudnia 1981 roku.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

komentarze 32 to “Nadchodzi „bój ostatni”?”

  1. Grace said

    Nie podoba mi się ton Pana Michalkiewicza. Mam dość tego srania na wszystko i wszystkich z czasów PRL. Polska Armia za czasów PRL i ta opluwana generalicja to był profesjonalizm a teraz mamy cioty które chcą rządzić armia podwórkowa, a ta składa się z trokow od kaleson. Mam często wrażenie że Panu Michalkiewiczowi czas zatrzymał się w czasach stalinowskich. Odpieprz się Pan od Rosji a „sybirna robota” to już dawny przeżytek. Bolesny ale to przeszłość! Nieważne w jakim kontekście użyte.

  2. Rob said

    Jakoś nie dowiedzieliśmy się co myśli p. SM o amerykańskim ataku na Syrię!

  3. Rob said

    Warto posłuchać:
    Krzysztof Winiarski: Wielce kłopotliwe pytania dla Ministra Macierewicza

  4. RomanK said

    Ta Armia PRL pokazala swoj wysoki profesjonalizm…tylko w jednej wojnie…z wlasnym narodem:-))))
    \Marzla i glodowala , i ludzi emusieli dokarmiac swoich chlopokow w sluzbie u bolszewickich karmazynow:-)))
    Idz sie Graco walnij o kant kindebala…..

  5. Bronisław said

    Re: 1. Podzielam trafną opinię Pani, Pani Grace, ale to na co wskazuje S. Michalkiewicz, iż w najbliższym czasie mogą nastąpić w Naszym Kraju bardzo trudne wydarzenia, jest wysoce prawdopodobne. Wydarzenia te jeśli nastąpią, będą kontynuacją faktu, jak jestem przekonany, iż w 1989 r. dokonało się nie tylko oszukańcze, ale i wyjątkowo złośliwe oraz wrogie przejęcie Naszego Państwa przez śmiertelnych naszych nieprzyjaciół (każdy kto ma oczy otwarte nie ma już chyba co do tego wątpliwości)?!!!
    „Układ okrągłostołowy” zdążył już dokonać takich szkód, jakie mogą się przydarzyć jedynie podczas ciężkich działań wojennych
    i wobec całkowitego ubezwłasnowolnienia Narodu Polskiego, może przejść on już do otwartego i nieskrępowanego działania!!!
    Wobec powyższego Polakom pozostaję błagać Boga Najwyższego o przywrócenie Nam Naszej Ojczyzny!!! Łączę pozdrowienia!

    Króluj Nam Chryste!!!

  6. Jazzik said

    Panie Grace z ad1… ja rozumiem że utarła się opinia iż to forum jest zarządzane przez „ruskiego szpiega pana maruchę”, że komentarze tutaj są pisane przez „ruskie trole”. Zesztą sam uważam że Rosyjski prezydent pan Putin jest BARDZO DOBRYM ROSYJSKIM PREZYDENTEM. daj nam Panie Boże takiego przywódcę. Jednakowoż w 81 ta PROFESJONALNA armia walczyła z górnikami, gdy jeszcze była pierwsza Solidarność. ta PROFESJONALNA armia wybrała się na wycieczkę do Czechosłowacji. Nie był bym taki pewien czy teraz rządzą nią zwolennicy LBGT, rurkowcy czy jeszcze jakieś insze mięczaki. Osobiście tekst „…za takową psotę pójdzie pewnie co najmniej w sybirną robotę” uważam za ironiczny. Dodatkowo jest zabawny, wpadający w ucho rym. jeżeli coś jest zabawne to latwo się czyta, łatwo zapamiętuje. no to ja zapamiętałem: WP uważa że Macierewicz kopie dołki pod komunistycznym, pamiętającymi czasy PRLu oficerami. Jakoś nawet przez myśl mi nie przeszło że szkodzi dzisiejszym zwolennikom Rosji którzy przecież są tutaj. Wszyscy co do sztuki są tutaj 😉

  7. Yah said

    No cóż Pan Stanisław podgrzewa tylko atmosferę, by lud tubylczy utrzymać w napięciu i w przeświadczeniu, że Polska ( a właściwie jej terytorium i miejscowi w łapcach) coś znaczą dla wielkich tego świata.

    Mam przykra wiadomość. Nic nie znaczą. Czy w Warszawie będzie rządził Petru, czy Tusk, czy rządziła Szydło, czy rządziło potomstwo bandytów okradających dwory z dessue – nic się nie zmieni. Jeśli stawiają się UE, to tylko dlatego, że takie dostali polecenie. Jeśli wyciągają palec porozumienia w kierunku Rosji to tez tylko dlatego, że takie otrzymali zadanie.

    A napisanie od czasu do czasu, w pejoratywny sposób o starszych ma tylko uwiarygodnić felietony. Tak jak ataki na Szewacha miały uwiarygodnić Brauna.

    ——
    Pan S.M. doskonale wie, ile Polska „znaczy” na arenie międzynarodowej. I wielokrotnie, w sposób prześmiewczy, o tym pisał. I o polskich mężykach stanu.
    Admin

  8. Minus said

    @1 Pani Grace,
    Zawodowymi trepami w PRLu były matołki i niedojdy, którzy decydowali się na na przywileje i pieniądze lepsze niż gdzie indziej, bo gdzie indziej, w całym tym bardaku pt. PRL, gdzie nie tak rażąco przekreślały konkurencję punkty za pochodzenie/ „pochodzenie”, nie przebili by się. Co ważniejsi, w dolnym pułapie wymaganego IQ, wyszkoleni na uczelniach wojskowych ZSRR, z przysięgami lojalności może polskiej racji stanu? Niech oni już sobie pójdą, w p…du najlepiej. Razem z prawnikami, kadrą profesorską z korzeniami PRLu, etc, etc. Jeżeli ktoś uważa, że tymi zdaniami wyrażam uznanie dla stanu armii A.D.2017, to jego problem. A pomiędzy poważaniem Rosjan i nadziejami, że mimo ponad 200u lat , a nawet, żeby uprościć, odliczmy czas bolszewików, mimo traktowania Polaków jako naród i teren podbity, co się przekładało na zmianę stosunków własnościowych i selekcję negatywną, w tym mordy w majestacie prawa zaborcy, i nadziejami na porozumienie dwóch narodów słowiańskich i/ oraz wedle stawu grobla; a sentymentem do CCCP jest przepaść. Takie regularne skowyty za minionym systemem umniejszają gajówce. Ja to miejsce polecam znajomym i krępuje mnie prostowanie wrażenia po tego rodzaju pomieszaniu z poplątaniem. Może drażnić styl Pana Michalkiewicza, powtarzalność pewnych motywów, omijanie czy traktowanie mimochodem innych, ale 100 gajówek razy ileś ( z sympatią i szacunkiem dla roboty Pana Gajowego) nie dotrze z przekazem do takiej ilości ludzi, jakiej zatrybienie w główkach, że może być inaczej niż obowiązująca narracja, inspiruje pan redaktor.

  9. Carlos said

    Dajcie spokoj p. Grace. Mialem kumpla ( nie zyje) ktory byl w Czechach . Jaki mial wybor bedac kierowca w wojsku? Byl rozkaz bandytow i musial go wykonywac- pan Roman taki odwazny teraz?

  10. VA said

    Alarm – Stop GMO – Rząd i PiS wbrew obietnicom chą wprowadzic w Polsce strefy GMO

  11. , said

    ad,3
    https://marucha.wordpress.com/2017/04/02/michal-archaniol/

  12. Boydar said

    Niestety, z daleka czasem lepiej widać; przychylam się do opinii Pana Romana. Tygrys w klatce wydaje się miłym kiciusiem. Nasz kłopot z oceną wynika z prób oceny nie tej części armii WP. My mamy na względzie żołnierzy, wywodzących się z nas. Poniekąd zwykłych ludzi takich jak my, tyle że z powierzonymi karabinami. To nie żołnierz z karabinem broni Ojczyzny w czasie pokoju, tylko generalicja za biurkiem. A żadnej wojny nie było.

    Bo dowództwo to inna bajka i zawsze była inna. Mieli stać na straży. Przysięgali. I co ? I ch.uj wielki i bąbelki. Większość jeśli nie wszystko poszło się pier.dolić. To generałowie zdradzili Polskę, złamali przysięgę, sprzedali swój honor a częstokroć i nasz, aportem. I dlatego uważam, że obywatel Kafel ma rację.

  13. Bronisław said

    Jedno, co niewątpliwie łączy Armię w Polsce tak przed, jak i po „okrągłostołową”, to na pewno znaczny odsetek chazarskich wyższych oficerów, zwłaszcza do 1968 roku i obecnie!!! W trakcie mojej zasadniczej służby wojskowej w roku 1966 całkiem „cichaczem” się dowiedzieliśmy, że dowódca naszych powietrznych sił zbrojnych gen. dyw. Czesław Mankiewicz wiosną roku 1966, podczas lotów zdezerterował, i nagle znalazł swoją ojczyznę w Izraelu, a kiedy rok później nawiedził Naszą Jednostkę Wojskową w Łasku inny chazar Eugeniusz Szyr to przyjmowany był jak prezydent?!!!
    Ci najwięcej mają do gadania, którzy w wojsku nigdy nie służyli, Mnie i moim kolegom do głowy nigdy nie przychodziło, że nie służymy w Polskiej Armii, a patriotyzmu, jaki wtedy cechował tak żołnierzy służby zasadniczej, jak i oficerów średniego szczebla, to można obecnie, jedynie pozazdrościć!!!
    Ci, którzy dzisiaj do obrzydzenia czczą Smoleńsk 2010 i chazara L, Kalksteina, nie zamierzają pamiętać o mordach na Polakach
    na Ukrainie, ani o podobnej liczbie Polaków, których głownie z winy Piłsudskiego zamordowano w Związku Sowieckim w latach 1937-38!!! Ojczyznę wolną, racz Nam wrócić Panie!!!

    Króluj Nam Chryste!!!

  14. Yah said

    Ad 7

    Pan Gospodarz ma rację, ale ja mam takie odczucia. No ale to tylko taka moja pisanina.

  15. RomanK said

    Panie Carlos..pan Roman zawsze byl Roman Kafel…nigdy Carlos czy inny dupek…. i w Ludowym Wojsku tzw. Polskim i widzial to na swoje wlasne oczy od latryny …… i w pierdlu PRL tez….i jest w Texasie….gdzie autentyczni Latinos mowia nan- don Roman:-)))))
    A pan???. byl i pozostanie carlosem.

  16. Carlos said

    nie stac cie na madrzejsza riposte don roman?

  17. RomanK said

    Czego tu nie rozumiales gilipollas carlos???…troszke odwagi:-))))))w mysleniu:-))))

  18. Carlos said

    ani razu cie nie obrazilem, zadalem tylko pytanie- prostactwo i sloma…

  19. NICK said

    Czasem to trudno jest. Naprowadzać.
    Czasem trzeba przemilczeć.
    Nawet fakty z życiorysu.
    Nieważne, że zapewniali: umowa tajna, tylko między nami. Glejt podpisany? ‚Emigruj’ i służ a będzie dobrze.

    Możesz nawet publikować. To co już wiadomo.
    A, co, krzywdy nam nie zrobi.
    Nawet powinieneś publikować.

    Na twoją i naszą korzyść.
    Pamiętaj. Masz dzieci i płacisz podatki za naszą sprawę.

  20. Yagiel said

    ad Jah/7./14.+ admin: jakie napięcie, panie Jah? raczej nadupie. Toż St.M. cały czas pisze o „wielkości/ważności” Polski i jej elit politycznych: razem z nim obgryzam paznokcie, czy starym kiejkutom za 8 razem uda się przekazać Polskę naszej Złotej Pani w prusackie zarządzanie (co niewiele różne od zażydzania)…
    Wszystko, co pan napisał, jest powtórzeniem tez St.M., a pan dramat jakiś układa z tego? Nie ma z czego. Ta łąjba ‚Polska’ jest ciut nad wodą, ledwo płynie, a raczej dryfuje wg wiatrów czy burt krążowników – zastanawia mnie tylko, gdzie/w czym siedzi St.M., że go te huśtania nie przyprawiają o wyrzyg, a tylko do ironii w narracji skłaniają… Łajba ‚Polska’ nie tonie chyba tylko po to, by St.M. miał o czym napisać kolejny felieton, zresztą w tonie dalekim od napięcia bliskim/możliwym zatonięciem. To po co? komu na zysk? trwa jeszcze ‚Polska’ – cień czy może szalupa-pamiątka po RzeczyPospolitej. (Przypominam: Conrad, LORD JIM)

  21. RomanK said

    O sobie piszesz psihuju????pachaty???
    Czy ja mam o tobie napisac wlacznie z adresem i PESEL em????

  22. RomanK said

    Prostaku i slomo…jestes takim chamem ze nei rozrozniasz co jest obelga a co nie.
    Zapytaj wlasnej mamy zatem bez obrazy ot dla pytania tylko..czy byla dziwka. a tata alfonsem….

  23. Carlos said

    no comments…

  24. NICK said

    Primo. (20). NIGDZIE. Nie było do Pana, RomanieK.
    Pan się nie denerwuj.
    O mnie? Pisz
    Pan. Wszystko.
    Yełop. Pospolity.
    (19) nie było do Pana.

    Powtórzę. Państwo polskie dało ci posadę
    Rozumiesz?
    Milcz.
    Inaczej dostaniesz nadzór.

  25. Yah said

    Ad 20

    Nie mniej, Panie Yagiel z felietonów SM wynika, kto wydaje polecenia, bowiem o wydających polecenia SM nie pisze – czym wielokrotnie pisałem. Zresztą chyba ktoś już tu pisał, że SM trzeba czytać a rebous – ważne jest to o czym SM nie pisze.

  26. Nóżka said

    ad. 25

    Czy mógłby Pan przypomnieć te kwestie przemilczane przez Pana St. M.? Szukam bo chciałam komuś to zaprezentować.

    ——
    Jest rzeczą wielce niegrzeczną, by nie rzec chamską, mieć za złe felietoniście, że nie napisał akurat o tym, co sobie jakiś jego czytelnik życzył. Chorobliwe jest wyciąganie z tego daleko idących wniosków.
    Admin

  27. Nóżka said

    Lecz brak informacji z ust – jakby nie było – osoby powszechnie szanowanej czy elektryzującej społeczeństwo jest również informacją. Raczej nie mówimy tu w tonie pretensji do wspomnianego felietonisty, a raczej zaintrygowani. Wszak każdy chce chociaż próbować domniemywać KOGO on reprezentuje.

  28. RomanK said

    Jak osoba ,ktora nic nie mowi waznego, nie wali praqwda prosto w oczy i unika podawania factow…..od tylu lat elektryzuje spoleczenstwo ludzi myslacych?????
    Pan Stanislaw wlasnie pisze do bardzo ograniczonego kregu Polakow myslacych…
    Tych .domniemywajacych ma tam , gdzie kura jajko, a nozki koncza, a plecki nie nabyly jeszcze swojej szlachtnej nazwy.

  29. Re: 28 RomanK.

    Panie Romeczku, czy moglby sie Pan nie „wytrzasac” personalnie nad „uczonymi” z wielkich miast I z dyplomami???…
    Daj Pan spokoj…Oni maja tylko dyplomy… (ew. ‚licencjaty”..) I nic ponad to…

    Mam wrazenie, ze ci „z wielkich miast wyksztalceni” na „sile” chca dogonic tych, ktorzy spedzili 30 lat w bibliotekach…
    Mosci panowie z wielkich miast i z super dyplomami: „Nie da sie…”…(z prostej przyczyny: doba ma tylko 24 godziny)…
    ===========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  30. Yagiel said

    ad Yah/25.
    troszkę się gubię, czytając tekst „z felietonów SM wynika, kto wydaje polecenia, bowiem o wydających polecenia SM nie pisze” – znaczy A jest nieA ? Nie wykluczam też, że nie dorastam do finezji felietonów St.M., kojarzę tylko, że Nasza Złota Pani to stronnictwo prusackie, to samo od 1914r. (MittelEuropa), a nawet od 1813, gdy Brytyjczycy zlamali Napoleona na korzyść Prus właśnie: dorobił się na tym pozycji dominanta w Brytanii Rothschild (skup akcji „przegranych” Brytyjczyków), a z nim/jego rodziną i organizacją Prusy zawsze były w zgodzie i współpracy, na szkodę Francji i naszą m.in. – co nie zmieniło się do dziś. Z tego żyją, jak twierdzi St.M., stare kiejkuty Dukaczewskiego, konspiracja w ostrej walce z kaczystami aktualnie… Tylko dla kogo kaczyści chcą ryć pod naszą Złotą Panią Pruską oraz Rothschild’ami/NWO ? Nie wiem.
    Co do jasności w felietonach St.M. – zlapał kozak tatarzyna,a tatarzyn za łeb trzyma, więc pojęcia nie mam jakich mocodawców (swych?) przemilcza… Tak czy siak uważam, że akurat jego felietony są czymś w rodzaju matury politycznej: kto ich nie czyta, ten jakby nie podchodził do matury; kto ich nie analizuje, ten jakby na studia nie chodził. Ale że znowu mamy czasy, że nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie rydzykiera, przeto można następne 30 lat przesiedzieć bezpiecznie nad tymi felietonami. Oczywiście tylko przy założeniu, że mocodawcy Stanisława Michalkiewicza i Rydzyka to ci sami ludzie. Zabawni zresztą.

  31. Boydar said

    „… przeto można następne 30 lat przesiedzieć bezpiecznie nad tymi felietonami …”

    Bardzo właściwa konkluzja; bo o to właśnie chodzi w tej zabawie.

  32. Yah said

    Ad 26

    W kontekście felietonów Pani Nóżko proszę przeanalizować i przemyśleć to:

    .http://wolna-polska.pl/wiadomosci/przejscie-ostatnia-granice-czyli-trump-putin-smyczy-2017-02

    Kiedyś to opisywałem ale hasbara zaatakowała.

    @Admin

    Panie Gajowy nikt nie ma za złe Panu SM, że pisze o wszystkim. Usiłujemy raczej, w sposób ironiczny, ale chyba jednak nie chamski, nauczyć publikę jak czytać teksty Pana Michalkiewicza. No bo ileż można ekscytować się jakąś Złota Panią, Kiejkutami i Stronnictwem Pruskim jeśli „bardzo ograniczony krąg Polaków myślących” wie , że chodzi o coś innego. Tak więc próbujemy ten krąg rozszerzać, tak aby więcej osób zrozumiało o co w felietonach pana Michalkiewicza się rozchodzi.
    Nie atakujemy SM, a raczej markujemy atak w celach poznawczo-edukacyjnych. Wiem, że Pana to denerwuje, ale takie są czasami moje intencje.

    Ok – admin

Sorry, the comment form is closed at this time.