Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Tillerson bez sukcesu

Posted by Marucha w dniu 2017-04-14 (piątek)

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM (09): Sekretarz stanu USA Rex Tillerson w rozmowach z Putinem i Ławrowem w Moskwie 12 kwietnia okazał się zupełnie nieskuteczny. Poniżej więcej szczegółów:

Pierwsza wizyta Rexa Tillersona w Moskwie nie przyniosła mu sukcesu. Po pięciu godzinach rozmów z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych i dwóch godzinach rozmów z prezydentem Putinem na Kremlu w dniu 12 kwietnia amerykański sekretarz stanu odbył wspólną konferencję prasową z Siergiejem Ławrowem, który wyraźnie zdominował przekaz jej treści do publicznej wiadomości.

Dał o sobie znać brak doświadczenia dyplomatycznego u Tillersona, który w porównaniu ze starym wygą Ławrowem nie miał szans także u dziennikarzy. Nie od dziś Amerykanie mają wyraźny problem z kadrami dla prowadzenia polityki zagranicznej.

Tillerson niewiele różni się poziomem intelektualnym od Johna Kerry’ego i ma podobną skłonność do strzelania gaf: np. powtórzył zarzut rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie w USA, co obśmiał nie tylko Ławrow, ale i dziennikarze.

Mimo grzecznościowych ogólników i zapewnianiu przez obie strony o dążeniu do poprawy stosunków wzajemnych i szukaniu dyplomatycznego zbliżenia, Tillerson przyznał, że stosunki rosyjsko-amerykańskie są w najgorszym od lat punkcie, a wzajemne zaufanie między stronami jest niewielkie.

W żadnej z omawianych spraw nie doszło do zbliżenia stanowisk i obie strony powtórzyły swoje dotychczasowe deklaracje. Ławrow podkreślił jednakże, że Tillerson podczas spotkania „nie groził Rosji” w żadnej sprawie, a Tillerson przyznał, że kwestia sankcji wobec Rosji nie była omawiana.

Najważniejszym tematem rozmów była, oczywiście, kwestia syryjska. Moskwa, która po amerykańskim ataku rakietowym na syryjską bazę lotniczą Szajrat 7 kwietnia była zaskoczona i zaniepokojona, szybko odzyskała przewagę psychologiczną i znacząco usztywniła swoje stanowisko wobec Waszyngtonu.

W czasie, gdy na Kremlu odbywały się rozmowy, Rosja demonstracyjnie zawetowała projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ potępiającej atak chemiczny w Syrii i wzywającej rząd w Damaszku do współpracy w międzynarodowym śledztwie w tej sprawie.

Występując na wspólnej konferencji prasowej Tillerson i Ławrow przedstawili zupełnie odmienne stanowiska w kwestii losów prezydenta Assada w Syrii. Tillerson podkreślił, że „czas rządów Assada dobiega końca”. Ławrow powtórzył, że Moskwa nie popiera Assada bezwarunkowo, a decyzję o kontynuowaniu jego władzy podejmie naród syryjski. Jednocześnie Ławrow podkreślił, że Rosja udziela wsparcia legalnym władzom Syrii, a odejście Assada będzie oznaczać sukces Daeszu i terroryzmu.

Odmienne były również oceny ataku chemicznego w Chan Szejchun, gdzie Tillerson oskarżył lotnictwo syryjskie choć podkreślił, że USA nie mają dowodów na wsparcie sprawców przez Rosję. Jednakże Ławrow wyraził wątpliwość, czy w ogóle doszło tam rzeczywiście do ataku, podkreślił konieczność śledztwa i przedstawienia dowodów, a także przypomniał zasadę domniemania niewinności w stosunku do sił Assada i wspomniał o tym, że z perspektywy Damaszku taki atak nie miałby żadnego wojskowego ani politycznego sensu.

Niemniej za wspólny priorytet uznano zniszczenie ugrupowań terrorystycznych oraz zgodzono się wszcząć negocjacje dla znalezienia politycznego rozwiązania konfliktu. Rosja zadeklarowała gotowość przywrócenia memorandum o unikaniu incydentów między siłami zbrojnymi obu państw w Syrii, z zastrzeżeniem, że będzie ono obowiązywać tylko w celu wspólnej walki z terroryzmem, a więc nie będzie dotyczyć ewentualnych operacji amerykańskich przeciwko siłom legalnego rządu w Damaszku. Oznacza to, że w przypadku powtórzenia napadu USA na Syrię, rosyjskie samoloty mogłyby się „pomylić” i strącić jakiegoś agresora.

Widać z tego, że Rosja szybko ochłonęła i obecnie doszła do wniosku, iż atak USA nie oznacza zasadniczej zmiany podejścia Waszyngtonu do konfliktu syryjskiego, lecz miał raczej służyć poprawie wizerunku i notowań prezydenta Donalda Trumpa w USA. Jeśli była w tym także rachuba na zmiękczenie Rosji w kontekście wizyty Tillersona w Moskwie, to chybiła ona celu, gdyż oprócz natychmiastowego zawieszenia wspomnianego memorandum, Kreml wymierzył Tillersonowi policzek informując, że w planie jego wizyty nie będzie zwyczajowego spotkania z prezydentem Putinem (do którego doszło dopiero, gdy zmiękła Ameryka).

Kreml zapowiedział jednocześnie wzmocnienie syryjskiej obrony powietrznej i intensyfikację bombardowań pozycji tzw. umiarkowanych terrorystów, czyli formacji bandyckich otwarcie popieranych w Syrii przez NATO. Kontrastuje to z widoczną nadal po stronie Ameryki niechęcią do bezpośredniego, znaczącego zaangażowania wojskowego zwłaszcza na ziemi.

Taki odbiór postawy Waszyngtonu przez Moskwę w dużej mierze wynika z niekonsekwencji, a nawet sprzeczności w wypowiedziach Trumpa i przedstawicieli jego administracji, w tym samego Tillersona: z jednej strony hasło „Assad musi odejść” i mocno chybione ultimatum pod adresem Rosji by się wycofała z poparcia dla niego, a z drugiej strony – deklaracje o braku zmiany strategii USA wobec Syrii i jednorazowym charakterze ataku rakietowego, oraz deklaracje woli konstruktywnego dialogu z Rosją i sugestie, iż los Assada będzie przedmiotem negocjacji.

W ciągu dwóch tygodni administracja Trumpa zaprezentowała aż sześć różnych stanowisk w sprawie Syrii. Trudno o większy dowód sztabowego i dyplomatycznego chaosu w Waszyngtonie.

Rosja usztywniła swoje stanowisko w sprawie Syrii dostrzegając również jak niewiarygodne i niespójne są groźby wprowadzenia nowych sankcji Zachodu w przypadku braku zmiany jej syryjskiej polityki.

Stało się to szczególnie wyraźne po spotkaniu szefów dyplomacji G7 w Lucca, we Włoszech 11 kwietnia. W komunikacie opublikowanym po tym spotkaniu ministrowie „siódemki” potępili zarówno siły Assada jak i umiarkowanych terrorystów za popełniane w Syrii zbrodnie wojenne. Nie oskarżyli jednak Damaszku o atak chemiczny w Chan Szajchun i nie skrytykowali polityki Rosji w Syrii, tak jak tego chciał Londyn (i Waszyngton), a nawet pochwalili ją za wysiłki pokojowe i wezwali do ich kontynuowania.

Treść komunikatu, jak i cytowane przez media wypowiedzi przedstawicieli Niemiec, Włoch i Francji – że bez Rosji ani wbrew Rosji nie da się rozwiązać kryzysu syryjskiego, że należy unikać eskalacji napięcia z Rosją, że trzeba przekonywać Moskwę do zmiany polityki itp. – sugerowały dystansowanie się części państw G7 od ewentualnej twardej linii polityki wobec Rosji. W zasadzie nieprzyjazną wobec Rosji i Putina linię polityczną na Zachodzie inicjują i ciągną tylko Anglosasi – Wielka Brytania i USA, a za ich plecami – głównie neokonserwatywne środowiska żydowskie.

Od początku trudno było oczekiwać, że Rosja pójdzie na poważne ustępstwa polityczne i rewizję swojej polityki wobec Syrii. Celem Moskwy jest utrzymanie w Syrii rządu prezydenta Assada jako symbolu fiaska amerykańskiej polityki zmiany reżimów i wywoływania kolorowych rewolucji oraz jako gwaranta zachowania wpływów rosyjskich w Syrii, a przez to i na Bliskim Wschodzie.

Rosja jest bowiem nadal kluczowym aktorem wpływającym na sytuację w Syrii i niezbędnym partnerem do dialogu na temat regulacji konfliktu i w walce z radykalizmem islamskim. Można więc oczekiwać, że Moskwa zwiększy swoje wsparcie wojskowe dla sił prezydenta Assada, w tym zwłaszcza w obronie przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, a to dla psychologicznego odstraszania USA przed ewentualnym powtórzeniem ataków na Syrię.

Sam fakt, że na 59 wystrzelonych tomahawków w syryjskie cele trafiły tylko 23 z nich kompromituje amerykańską technikę wojskową i sugeruje większe możliwości Rosjan pod tym względem. W tej sytuacji także Syria trzyma się hardo. Już następnego dnia po ataku z posprzątanej bazy w Szajrat wyleciały na akcję bojową kolejne syryjskie samoloty.

Stawiając Rosji nieformalne ultimatum („albo z Assadem, albo z Trumpem”) jeszcze przed rozmowami Tillerson popełnił gruby błąd. Waszyngton powinien był zadać sobie wcześniej pytanie, jakie porozumienie pokojowe w Syrii Moskwa mogłaby realnie poprzeć. I nie jest trudno taki scenariusz sobie wyspekulować. Musiałoby ono zakładać utrzymanie Assada u władzy i jego kontrolę nad kluczowymi obszarami Syrii, najwyżej symboliczny udział we władzy dla popieranej przez NATO „umiarkowanej” opozycji, oraz poszanowanie wojskowych i gospodarczych porozumień zawartych przez Moskwę z Damaszkiem. W tak strategicznym miejscu i w tak newralgicznej sprawie Moskwa z gęby cholewy robić nie może.

Owszem, Rosja może zaprzestać politycznego i militarnego wspierania Assada, ale tylko w dwóch wypadkach, obydwu moralnie brzydkich, które wydają się obecnie bardzo mało prawdopodobne:

(1) Gdyby wskutek bezpośredniego zaangażowania wielkich sił USA, Turcji i „umiarkowanych terrorystów”, armia syryjska znalazła się w krytycznej sytuacji wojskowej, co groziłoby Moskwie prestiżową porażką;

(2) Gdyby w ramach przetargu politycznego z USA Rosja uzyskała znaczące i trwałe sukcesy geopolityczne, rekompensujące jej straty w Syrii, a więc np.:
– po pierwsze uznania obszaru postradzieckiego za strefę wpływów Rosji wraz z polityczno-prawnymi gwarancjami m.in. dotyczącymi „neutralizacji” Ukrainy i uznaniem aneksji Krymu
– po drugie zgody na faktyczną strefę buforową bezpieczeństwa w Europie Środkowej wraz z cofnięciem decyzji USA i NATO o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu i rezygnacją z realizacji projektu tarczy antyrakietowej w Europie Środkowej.

Ponieważ o tym na razie mowy być nie może, buńczuczne wypowiedzi Tillersona, a później i cała jego wizyta w Moskwie były od początku skazane na dyplomatyczne fiasko. Co oznacza, że teraz, gdy jest to już jasne, być może powstaje okazja do powolnej normalizacji wzajemnych stosunków obu mocarstw, czego pragnie cały normalny świat.

(BJ)
http://jeznach.neon24.pl

Komentarzy 17 to “Tillerson bez sukcesu”

  1. RomanK said

    O Jezu nastepny fizolof:-)))))))
    Wlasnie…… pozwol na rozmowy samym gojom…i potem sie czlowiek gubi w domyslach:-)))
    O sukcesie rozmow swiadczy fakt, ze po czterech godzinach rozmowy z Lawrowem….Tillersona zawiezli na Kreml….i gadali tam dwa dni..sami w zamknietym gabinecie..bez asysty.

    Zobaczcie, gdyby byli tacy madrzy i inteligentni -jak pan Jeznach i reszta dziennikarzy…. pozwoliliby wlasnei tym madrzejszym i inteligentnijeszym zalatwiac sprawy w ich imieniu i na nasza odpowiedzialnosc…ale, ze glupie:-)))) to i to zrobili odwrotnie:-)))
    Jak takie toporne chamy cenia madrych dzienikarzy, przekonala sie sama pani Mitchell – Greenspan, ktorej Lawrow powiedzial..

    – Kto i jak cie wychowal…kto uczyl cie manier????

    No, ale jakze pani Mitchel – Grinspan nie mogla sie nerwowo drzec, skoro po gebach gojow nie mogla nic wymiarkowac co zlatwili????
    Dokladnie, jak pan Jeznach:-)))))

    PS. Mowienie o grubych bledach Tillersona to poprostu brak wiedzy.
    Tillerson to facet, ktory zycie spedzil -jako szef najwiekszego operatora nosnikow energii na swiecie. Czlowiek o twarzy pokerzysty nie ujawniajacy zadnych emocji,o ogromnej wiedzy geopolitycznej i praktyce…ktory wie bez zagladania do map o kazdej rurze na globie i ile w niej forsy plynie….i moze plynac…Czlowiek, ktory zna Rosjan lata i Putina i Lawrowa po imieniu..i ktorzy niedawno, bo 4 lata tem, udekorowali go Orderem Przyjazni FR….
    Zapewniam wszystkich kumatych, ze w tym gronie dokladnie wiedzili o czym rozmawiaja i co zalatwiala…… i zaden z nich nie musial niczego domniemywac.
    Domniemania zostawili blyskotliwszym od siebie:-))) co jak widac niniejszym czynia:-)))

  2. Stan said

    „Rosja demonstracyjnie zawetowała projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ potępiającej atak chemiczny w Syrii i wzywającej rząd w Damaszku do współpracy w międzynarodowym śledztwie w tej sprawie.”

    Dlaczego Rosja zawetowala??

    „Rosja zawetowała rezolucję ONZ, choć sama domaga się międzynarodowego śledztwa,
    argumentując, iż była ona sformułowana tak, aby udowodnić winę rządu syryjskiego
    i usprawiedliwić atak rakietowy USA na teren tego kraju.”

    Rezolucja zakładała, ze w skład komisji międzynarodowej badająca winę w sprawie ataku gazowego w Syrii
    miały wchodzić tylko przedstawiciele państw popierających U.S.A. a nie było żadnego
    przedstawiciela Syrii i innych sąsiednich państw.
    Skąd my to znamy?

    .https://www.youtube.com/watch?v=WjLs3eHDmTI

  3. Wieś Rządzi Światem said

    Jak liczba kolorowych przekroczy liczbę białych USA przestanie istnieć, bo demokratyczny parawan będzie bezużyteczny. Dlatego im sie tak śpieszy, stad nerwowe ruchy, stad pośpieszne zainstalowanie kukły w Watykanie, stad prowokacje przeciw Rosji i Chinom itd itp.

    People of Colour*: Clinton 538, Trump: 0: http://brilliantmaps.com/if-only-x-voted/

  4. Vladimir said

    Sadze ze, cowboys cos paskudnego wymysla na miare ich, juz ewidentnych w tej kwestii, mozliwosci !

  5. Kojak said

    Tillerson ? To zwykly agresywny gnoj i smiec ! Trudno zeby z odrazajacym, bezczelnym bydlakiem cos ustaC. Z takimI gnojami sie zwyczajnie nie rozmawia takich gnoji wywala sie na zbioty ryj z pokoju !!!

  6. peacelover said

    …figo-fago…
    swiat sie zmienia…
    coraz trudniej o jelenia !!!

    i przekonaja sie o tym juz niedlugo „eksperci” z deep state z Waszyngtonu.!!!
    a
    Tillerson bedzie musial uzyc calego swego intelektu w negocjacjach z
    „naughty fat kit” z P. Korei,, a moze i z 2 000 000 000 kitajcow., z Ruskimi i reszta uczciwego swiata
    by mieli wzglad na drogocenne zycie Narodu Wybranego !!!!

  7. RomanK said

    Powiadasz pan- panie Kojak..zeby z Tillersonem tak samo- jak z panem postepuja???:-)))))
    Mozna..ale pan Tillerson nie jest pachciarzem:-)))) ale nafciarzem….:-)))

  8. Stan said

    „Do grupy ekspertów, którzy będą prowadzić śledztwo w sprawie prawdopodobnego ataku chemicznego w Syrii, powinni wejść eksperci z Rosji i państw zachodnich – poinformował szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow.

    Rosja zaproponowała zaangażowanie w śledztwo w sprawie zdarzenia w Chan Szejkunie inspektorów z państw zachodnich, Rosji i regionu, Tillerson odrzucił tę propozycję.

    Wolontariusze Białych Hełmów i mieszkańcy szukają rannych w wyniku ataków na niekontrolowane przez syryjski rząd miasto Idlib

    MSZ Syrii: Nie można wierzyć wnioskom „upolitycznionej komisji” w Idlib.
    Ławrow nazywa wykrętami niechęć państw Zachodu do wysłania ekspertów na miejsce domniemanego ataku chemicznego w Idlib. Moskwę niepokoi dążenie partnerów z Rady Bezpieczeństwa ONZ do uchylenia się od uczciwego śledztwa w sprawie domniemanego ataku chemicznego w syryjskim Idlib — dodał Ławrow. „Bardzo niepokoi nas dążenie zagranicznych partnerów w Radzie Bezpieczeństwa do uchylenia się na wszystkie sposoby od uczciwego śledztwa w sprawie tego epizodu” — powiedział.”

    A DLACZEGO TILLERSON Odrzucił TA PROPOZYCJE ????
    Co knują??? Czego się boja???

  9. Pinxit said

    Mnie sie marzy niemozliwe: ze kiedys, ktos nalozy sankcje na USA i zacznie prowadzic dochodzenia w sprawie mordowania ludnosci cywilnej napalmem i inna bronia chemiczna , lacznie z gazem i zubozonym uranem .A moze kiedys bedziemy dyskutowac o Hiroszimie?

    Z sieci:
    Kiedy US i Izrael „gazowali” cywilna ludnosc:

    Ujawnione dokumenty CIA z 1980 roku pokazuja, ze w ostatnich dniach wojny Iraku z iranem, USA wysledzilo przez satelity, ze iran ma duza przewage nad irakiem.. Wywiad USA wyczail pozycje wojskowe Iranu i poinformowali Irak, po czym Irak zaatakowal pozycje Iranu gazem sarin; smiertelny gaz porazajacy nerwy, a dostarczony do Iraku z USA i UK.

    Ujawnione dokumeny FBI pokazaly, ze rzad USA uzyl gazu trujacego przeciwko WACO Texas, tzw. sekta Dawidians – Adwentystow Dnia Siodmego w lutym 1992.

    Armia izraelska testowala bron chemiczna na cywilach palestynskich, w tym dzieci i mieszkancow krajow sasiednich.

    Zydowskie media wstrzymaly publikackje raportu ONZ z 2009 roku, w ktorym to raporcie oskarzano izrael o uzywanie broni fosforowej (white phosphorus) na ludnosci cywilnej Gazy w latach 2008-9.

    W 1960-tych latach syjonisci zamordowali 100 tysiecy zydow sefardyjskich, uzywajac ich jako krolikow doswiadczalnych w probach doswiadczalnych, ktore mialy wykryc skutki promieniowania broni atomowej na ludziach.

    Podczas I-ej i II-ej wojny swiatowej , armia amerykanska caly czas uzywala broni chemicznej na szeroka skale.
    USA uzywalo broni chemicznej w obu atakach 1991 i 2003 na ludnosc cywilna.
    W czasie wojny wietnamskiej (1955- 73) Amerykanie zrzucali napalm tez na ludnosc cywilna

    Tysiace Japonczykow zginelo od chemicznej broni Amerykanow w 1944-45

    St. Louis, Missouri, wojskowy oddzial broni chemicznej eksperymentowal w murzynskich osiedlach; sprawdzali jak rozlatuja sie czasteczki chemiczne w powietrzu

    USA uzywalo broni chemicznwj przeciwko Talibom

    Teraz , wlasnie teraz, NATO morduje ludnosc cywilna Jemenu bombami fosforowymi.
    Nie mowiac o tym, ze gazy lzawiace naleza do kategorii broni chemicznej…
    itd
    USA podpisaly konwencje o broni chemicznej w 1975 roku

    When US and Israel gassed civilians

    Posted on April 13, 2017 |
    As Trump administration and Zionist regime continue to act outraged over Syrian army and Nazi army gassing their own innocent people – despite the fact that no evidence exists to support their ridiculous claims. They’re ignoring the fact that both US administration and the Zionist regime had used chemical weapons on their own citizens as well as on civilians in foreign lands – crimes which have been documented.

    CIA declassified 1980s documents reveal that during the waning days of Iraq’s war with Iran, the United States learned through satellite imagery that Iran was about to gain a major strategic advantage by exploiting a hole in Iraqi defenses. US intelligence officials conveyed the location of the Iranian troops to Iraq, fully aware that Hussein’s military would attack with chemical weapons, including sarin, a lethal nerve agent supplied by the US and UK to Saddam regime.

    According to FBI files made public recently, the government agency used poisonous gas at the WACO compound of the so-called Davidians Seventh Day Adventists in February 1992 – killing 86 people including 17 children.

    The Jewish Army has tested chemical weapons on Palestinian civilians including children and people living in the neighboring countries. The Jewish-controlled media suppressed 2009 UN report which had accused Jewish army of conducting illegal white phosphorous missile attacks on unarmed civilians, including a UN relief compound set up to shelter and provide medical attention to Palestinian refugees during Israel’s war on Gaza Strip in 2008-09.

    In the 1960s, the Zionist regime murdered 100,000 Shepardic Jews used as guinea pigs for testing affects of nuclear radiation.

    During both World Wars, the Western countries deployed chemical weapons on large scale. United States used chemical weapons on Iraqi civilian during the 1991 and 2003 invasions. Iraqi forces used Western-supplied mustard gas and nerve agents against Kurdish residents of Halabja, in Northern Iraq, in 1988.

    During Vietnam War (1955-73) American forces not only helped South Vietnam to rain down chemical weapons on civilians and combatants alike but is thought to have dumped 20m gallons of chemicals itself.

    America killed hundreds of thousands Japanese civilians with Napalm from 1944-1945.

    St Louis, Missouri, is a predominantly poor and black neighborhood. For many years it was used by the US Army Chemical Corps for secret experiments to see how chemical particles dispersed in the atmosphere.

    The US-NATO forces are accused of using poisonous gas against Taliban fighters in 2009.

    Saudi Arabia is using the US-supplied white phosphorus against civilians in Yemen right now.

    Tear gas is internationally recognized as a chemical weapon. But US police have used it to suppress protests for decades. It was used on Occupy Wall Street protesters in 2011. Recently, though the vast majority of protesters at the Dakota Access Pipeline demonstrations in Standing Rock, North Dakota, were peaceful, law enforcement sprayed them with the chemical weapon, anyway.

    It’s worth noting the US renounced chemical weapons in 1969 and ratified the Biological Weapons Convention in 1975.

  10. RomanK said

    NUuuuuu i co?? Nie ma powagi bz nassssss…gupie goje sa za gupie ,zeby robic powane rzeczy:-))))

    Prosze:

    Stary lis ma swoją agendę…
    Bredzi coś o niesłychanym bogactwie Putina i Miedwiediewa.
    Admin

  11. RomanK said

    Przeciez nowe kolorowe rewolucje mam byc pod haslem walki z korupcja i oligarchizmem….
    Nie panie Gajowy to nie stary lis…to zwykly pachciarza tylko o sliepiach starego lisa i pysku szczura….
    Pan widzi o oburzenie..ze bez konsultacji , baz doktryny Zbiga, bez ideologii Srula..nie mozna obwolac krula:-)))
    A jak sie sam obwola to rozegrac do gola:-)))
    Prosta dfoktryna lapes capes i wkiesznkie schowac:-))))

    ——
    Może rzeczywiście przeceniłem Brzezińskiego.
    Admin

  12. RomanK said

    Tak rozmawia polak z polka , a tak zyd z Israela:


    Kogo lepiej rozumiecioe????

  13. VA said

  14. RomanK said

  15. matirani said

    12 Panie Romanie – jak podlozylismy bombe… dobre… Mossad podlozyl bombe, wedlug tej gafy .

    14. Zyc bez „pieniedzy” sie nie da, gdyz pieniadz jest konieczna dla nas informacja o relacjach miedzy dobrami i miedzy uslugami, jest zapisem energii potencjalnej jaka dysponujemy na polu gospodarczym.

    ALE! Nie musimy poslugiwac sie ich pieniedzmi, swistkami czy bitami kotrolowanymi przez NWO.

    Mozemy uzywac wolnych walut, których jest na Swiecie setki. Trzeba zaczac. Wrócic czesciowo do barteru, wymiany uslug, zapisów prywatnych, ksiag rozliczeniowych, wymian bezgotówkowych. Niektóre kraje juz to robia.
    Podobnie sie rozliczaly kraje RWPG, pododnie sie rozliczaly linie lotnicze zrzeszone w IATA.

  16. RomanK said

    To nie gafa..panie Macku..t tze slip tonqaue….Dobrzy sledczy uzywaja czasem rzadkich metod,zeby, spowodowqac u przesluchiwnego slip tonque( poslizgniecie sie jezyka….
    Ciekawosta jest ze nigdy nie zdarzylo sie ,zeby poslizg byl nieprawda:-))))
    Poprostu nieprawda sie nie wyslizgnie:-))) ze wzgledu na ceche ludzka bardzo „zwierzeca’:-)))) ale to inny temat:-))

  17. rudy said

    uznaniem aneksji Krymu .. czy referendum krymskiego ?

Sorry, the comment form is closed at this time.