Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Media wyzwalają nas od prawdy

Posted by Marucha w dniu 2017-04-22 (sobota)

Współczesne media wyzwalają nas od prawdy. Wizja płacenia na nie podatku, zwanego abonamentem to nic innego, jak dodatkowe opodatkowanie obywateli – świadczenie bezzwrotne i przymusowe jest daniną publiczną.

Mediów publicznych – z wyjątkiem kilku wyjątków – powinno nie być. Nie są potrzebne ogólnopolskie telewizje, jak również nie są potrzebne ogólnopolskie radiostacje. Wystarczyłby jeden kanał telewizji – nadawanej po polsku na cały świat z tłumaczeniem na kilka języków obcych. Również wystarczyłoby jedno radio państwowe – dostępne dla każdego. Wszystko w eterze, z satelity i przez internet, właśnie ze szczególnym naciskiem na tą ostatnią formę komunikacji. Ponieważ to właśnie internet jest przyszłością dla mediów.

Utrzymywanie całych rodów telewizyjnych, prezenterów, którym z publicznych pieniędzy płaci się setki tysięcy złotych za prowadzenie teleturniejów i inne tego typu pomysły – to jest już miniona epoka. Działalność medialna powinna być powszechnie dostępna, chcesz mieć telewizję – spełniasz wymagania, wchodzisz na platformę cyfrową. Telewizje kablowe w ogóle nie powinny być w żaden sposób limitowane, co to kogo obchodzi, co kto ma w kablu we własnym domu?

Po co to koncesjonować? Po co tworzyć bariery? Pozwolenia, nadzór? Nie przyjdzie do nas nikt wrogi i nie zrobi nam telewizji, która będzie mówiła że politycy to idioci, a w ogóle Polska jest bee, ponieważ to nie jest wcale takie proste jakby się wydawało. [Nie przyjdzie, bo już dawno przyszedł – admin]

O wiele większy problem jest na rynku mediów drukowanych i internetowych, ponieważ w tych sektorach medialnych mamy do czynienia z bardzo dużym skupieniem kapitału zagranicznego, który – czego nie można ukrywać, jest reprezentantem innej narracji społeczno-polityczno-ekonomicznej, niż nasza narodowa.

Jak w ogóle to było możliwe, że doszło do takiego nasycenia prasy przez kapitał zagraniczny? [Spontanicznie się to stało – admin]

To samo jeżeli chodzi o portale internetowe – to one nadają ton polskiemu internetowi, bez względu na to jak byśmy je oceniali, nie ma żartów. Mają rząd dusz, docierają do milionów ludzi, są w stanie bardzo szybko przekazać dowolne informacje społeczeństwu. Mają jedną wielką zaletę, nic nie kosztują podatnika.

Największą słabością mediów jest to, że nie ma przymusu ich oglądania. Oznacza to mniej więcej tyle, że media muszą postarać się o to, żeby dotrzeć do odbiorcy. Poza tym, jeszcze muszą być zrozumiane, co już w ogóle nie jest proste.

Niestety mamy z tym w kraju bardzo poważny problem. Nie da się wręcz zrozumieć, jak to jest możliwe, że pewna część mediów głównego nurtu uprawia najnormalniej propagandę, trzymając się bardzo daleko od obiektywizmu – i nic! Nie ma z tym żadnego problemu, są funkcjonują, mają się doskonale, nawet zgarniają bardzo dużą część tortu reklamowego. Lansowanie trendów, a nawet kreowanie rzeczywistości, to druga strona znacznej części polskich mediów, które są coraz dalej od prawdy i jej zwykłego relacjonowania.

Gdyby się udało oddzielić komentowanie rzeczywistości od jej relacjonowania, to byłoby bardzo wartościowe dla nas wszystkich. Uwaga, nie ma nic złego w komentowaniu rzeczywistości, a nawet w zabawie w futurologię i gdybanie – tylko trzeba to jednoznacznie oddzielać od relacjonowania rzeczywistości.

Jeżeli medium nadaje równolegle w tym samym paśmie informacje będące relacjami z życia codziennego w naszym kraju, a okrasza je w sposób dominujący kwestiami będącymi interpretacją określonej retoryki i próbą narzucenia narracji, to nie ma żartów i żartów nie może być. To się nazywa manipulacja! Propaganda! Kłamstwa!

Oglądając niektóre kanały, można odnieść wrażenie, że jedyną uczciwą wobec odbiorców częścią ich przekazu jest telesprzedaż! Wszystko inne, to pokazywanie rzeczywistości w sposób podyktowany innymi celami, niż rzetelne informowanie o rzeczywistości.

Szokujący jest stan mediów publicznych, to do czego doszło jest po prostu niezrozumiałe i nie daje się tego wyjaśnić, nawet potrzebami propagandowymi obozu władzy. O wiele bardziej mogliby wpływać na opinię publiczną, gdyby byli subtelni. Do tego trzeba być obiektywnym i szanować pluralizm, w tym przypadku nie można powiedzieć, żeby to miało miejsce.

Widzimy jakiś totalny zwrot w kierunku przeciwnym, niż apolityczność. Co więcej, już jesteśmy głęboko w króliczej norze, ponieważ spór jest już lansowany na pozycjach ideologicznych. To zaś jest już prawdziwym szkodnictwem.

Media w Polsce stopniowo wyzwalają nas od prawdy, niestety nie ma żadnej pracy naukowej na temat postrzegania różnić percepcyjnych, pomiędzy widowniami w poszczególnych krajach i kręgach kulturowych. Bardzo dużo w tym zakresie pluje się na Rosję, oskarżając środowisko medialne tego kraju o manipulowanie rzeczywistością, jednak to nie mówi się zarazem o tym jak na Zachodzie i np. w Chinach jest ona relacjonowana.

Uważny widz, może wyłapać poważne różnice w moderowaniu przekazu pomiędzy stacjami z Polski, Rosji, Zachodu i kanałami dla społeczności Arabskich. Mamy nie tylko opóźnienie informacyjne, ale przede wszystkim zupełnie inną narrację. Nikt nie mówi że jest ona zawsze obiektywna, inne kraje (i nie tylko), bardzo rozsądnie lansują swój punkt widzenia w wymiarze globalnym. Dlaczego tego nie robi Polska? Czy naprawdę nie jest nas stać, na stworzenie kanału telewizyjnego, który nadawałby informacje w językach obcych? [Ależ jest: Biełsat! – admin]

Media w obecnym kształcie wyzwalają nas od prawdy, a nakładanie na nie kagańców – nie służy demokracji, ani cywilizacji. W interesie powszechnym jest pluralizm mediów, jednak to nie może oznaczać bylejakości, jest potrzebna ich wysoka jakość.

Osobnym wyzwaniem są media społecznościowe, ponieważ bardzo skutecznie do wpływania na opinię publiczną używają ich terroryści, jak również i spekulanci giełdowi, nie można tych kanałów masowej komunikacji pozostawiać w pełni poza sferą nadzoru publicznego. Jednak w tym zakresie wchodzimy bardzo szybko na pole cenzury. Trzeba być bardzo rozsądnym w tych zakresach, można wiele osiągnąć stosunkowo małym nakładem środków.

Media w Polsce wymagają sanacji. Media publiczne poza głównymi kanałami nadawczymi i mediami regionalnymi (o co można się spierać), nie są potrzebne. Czy ktoś odważy się zreformować system? Co z prasą – zdominowaną przez kapitał wiadomo skąd?

Krakauer
https://obserwatorpolityczny.pl

Komentarzy 8 to “Media wyzwalają nas od prawdy”

  1. Marcin said

    Mendia powinny płacić obywatelom za oglądanie tego szajsu a nie odwrotnie. A tak mamy do wykarmienia kolejna armię paso żyd ów.

  2. kroton said

    Czy nie słyszysz po obejrzeniu czegokolwiek, że program był sponsorowany przez tę czy tamtą firmę? Sponsorowany, czyli ja trozumiem, że ktoś zapłacił, więc ja już nie muszę. Skąd więc abonament?

  3. Pinxit said

    Klopot w tym, ze nie wierzymy mediom, ale z uporem maniaka powtarzamy medialna hasbare.

  4. kfakfa said

    Tela vizja PISrael sponsor lichwy Povidenta.

  5. RomanK said

    Jesli ktos sam , z wlasnej woli, za swoje pieniadze…wprowadza do domu klamce, perwerta i oszusta ze sklonnosciami szczegolnymi do mlodych dziewczat i chlopcow….gorszyciela…i stawia go w swoim najwekszym pokoju i pozwala mu na edukowanie swoich dzieci w czsaie niczym nie regulowanym….
    ……to kto tu jest SSynem??????glupim, zapyzialym, podlym SSynem????

  6. NICK said

    Pan wie, Panie Romanie. (5).

    To dotrze, owszem.

    Do procenta jednego we Polsce a do 10% we Gajówce.

    Przesadziłem.
    Do trzech, raczej.

  7. Isia said

    … Pan Nick …

    … znam wiele osób, w różnym wieku, które w ogóle nie oglądają telewizji, aby nie doznać uszczerbku na zdrowiu psychicznym … więc pański pesymizm, w tym względzie, jest, według mnie, nadmierny …

  8. NICK said

    To tylko zwyczajna obserwacja, Pani Isiu.
    Z nadzieją, że nawet to co napisałem poruszy kogoś. Jak Panią.

Sorry, the comment form is closed at this time.