Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Buta, arogancja i ignorancja władzy. Lotos Kolej na sejmowej komisji.

Posted by Marucha w dniu 2017-04-25 (wtorek)

Sytuacja w gdańskiej spółce Lotos Kolej była przedmiotem posiedzenia sejmowej Komisji Energii i Skarbu Państwa. Co z niej wynika? Przede wszystkim ogromna arogancja i pogarda posłów w stosunku do obywateli. Najwyraźniej ci pierwsi zapomnieli, że to właśnie obywatele płacą posłom każdego miesiąca bardzo wysokie pensje.

Obejrzałem sprawozdanie z posiedzenia sejmowej Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa. Poświęcone ono było sytuacji, jaka panuje w spółce Lotos Kolej, będącej spółką – córką Grupy Lotos.

Obejrzałem i doszedłem do wniosku, że państwo polskie działa tylko teoretycznie. W dodatku organa tego państwa, w tym Sejm Rzeczpospolitej Polskiej, są również tylko tworami teoretycznymi. W przypadku Sejmu – za sprawą owych „wybrańców narodu”, którym fakt wybrania ich do roli, jak by nie patrzeć, płatnych sług społeczeństwa, najwyraźniej „poprzewracał w głowach”.

W posiedzeniu komisji wzięli udział: Minister Energii pan Krzysztof Tchórzewski, prezes Grupy Kapitałowej Lotos pan Marcin Jastrzębski, prezes Lotos Kolej, pan Henryk Gruca, zaproszeni pracownicy spółki, której sytuacja miała być omawiana oraz posłowie, będący członkami komisji.

Pracownicy spółki Lotos Kolej od dłuższego czasu protestują przeciwko powołaniu na stanowisko wiceprezesa pana Pawła Makurata i podjętej przez niego próbie zwolnienia pana Mirosława Łosińskiego, dyrektora operacyjnego spółki.

Nie będę się wypowiadał na temat sytuacji, jaka w spółce Lotos Kolej zapanowała i doprowadziła do tego, że temat znalazł się na forum Sejmu. Zapewne każda ze stron (pracownicy, zarząd Grupy Kapitałowej Lotos, zarząd Lotos Kolej jak i sprawujący nadzór właścicielski Minister Energetyki) ma swoje spostrzeżenia, swoje racje, argumenty na potwierdzenie swoich stanowisk. Nie czuję się na tyle poinformowany, by w tych sprawach zabierać głos. Co prawda przedstawicielom naszej redakcji udało się porozmawiać z kilkoma, nawet kilkunastoma ludźmi zatrudnionymi w spółce, jednak uzyskanych informacji nie możemy w żaden sposób skutecznie zweryfikować.

Ale sejmowy zapis posiedzenia komisji spowodował, że piszę ten tekst. Pominę fakt, że posiedzenie zaczęło się z opóźnieniem, bo w wyznaczonym terminie w sali nie było kworum. Spóźnił się także pan Minister Energii.

Okazuje się, że przewodniczący komisji pan poseł Marek Suski był do pracy kompletnie nieprzygotowany. W dodatku zaprezentował się jako poseł niezwykle zarozumiały i arogancki. Zresztą podobnie, jak zabierająca głos w dyskusji posłanka „dobrej zmiany”, Iwona Arent. Nie będę opisywał wszystkich ustnych „przepychanek” pomiędzy posłami ekipy rządzącej i opozycji, pomiędzy posłami ekipy rządzącej i pracownikami Lotos Kolej, w tym Mirosławem Łosińskim. Kto chce, może znaleźć nagranie pod adresem:
>http://sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje_arch.xsp?page=2#B77324FF2A2AA4C6C1258101003AFA00;

Zwrócę jednak uwagę na fakt, że: prowadzący obrady pan poseł Marek Suski uznał, że zaproszeni goście, w tym pracownicy spółki Lotos Kolej, będą mogli zabrać głos po wypowiedziach posłów. Być może taki jest regulamin, być może takie są standardy w kierowanej przez niego komisji. Mnie taka „etykieta” zdecydowanie razi. Pan Marek Suski nie potrafił przed rozpoczęciem obrad spotkać się na kilka minut z panią posłanką Agnieszką Pomaską by spytać ją, czy pan Przemysław Pomaski, pracujący w Lotos Kolej, jest z nią spokrewniony. W efekcie już na początku doszło do ostrego spięcia, które było kompletnie niepotrzebne, ale miało, przynajmniej z punktu widzenia pani posłanki Pomaskiej, głębokie uzasadnienie.

Pytanie moje, przedstawiciela SUWERENA: czy taki był cel prowadzącego obrady? Jako SUWEREN informuję: zapamiętam. Nawet przez trzy lata.

W którymś momencie w ustach pana posła Suskiego pojawił się argument, że firma jest państwowa i pracownicy muszą to zrozumieć i podporządkować się właścicielowi. Z treści „dyskusji” prowadzonej w tym momencie wynika, że pan przewodniczący zupełnie nie wiedział, o czym mówili pracownicy. Po prostu kompletnie ich nie słuchał. W związku z tym pozwolę sobie tylko zwrócić uwagę (bez nawiązywania do merytorycznych argumentów prezentowanych przez przedstawicieli spółki), że jeśli firma jest państwowa, to jest to firma także pracowników, owego suwerena, którego tak chętnie przedstawiciele „dobrej zmiany” przywoływali w kampanii wyborczej. Po raz drugi napiszę: SUWEREN zapamięta. Nawet przez trzy lata.

Szczególnie utkwiły mi w pamięci uwagi wygłaszane przez panią poseł Iwonę Arent, która poczuła się obrażona, gdy przedstawicielka pracowników, nie znając jej nazwiska, określiła ją mianem posłanki – blondynki. Zresztą, argument, że godność pani posłanki w ten sposób została narażona na dużą szkodę, w ustach pana przewodniczącego pojawił się kilkakrotnie i to pomimo przeprosin skierowanych do pani posłanki. Był on gotów niemal przysięgać, że przedstawiciele załogi przyjechali po to, by posłów obrażać. Ba, był nawet uprzejmy stwierdzić, że załoga spółki Lotos Kolej jest „wyjątkowo agresywna”.

Słuchając nagrania z posiedzenia komisji odnoszę nieodparte wrażenie, że członkowie „grupy trzymającej władzę” przyszli na nie z przygotowanymi tezami, które gotowi byli uznać za „prawdę objawioną”. Nie chodziło wcale o wysłuchanie, co złego lub dobrego dzieje się w spółce. Boże broń żeby wspólnie wypracować i zaproponować jakiś sensowny sposób rozwiązania narastających konfliktów. O takich drobiazgach jak komentarz posłanki pod adresem pracowniczki Lotos Kolej: „bezczelna baba” nawet nie warto wspominać.

Na tym tle wyjątkowo rzeczowo, ale i spokojnie zabrzmiały wypowiedzi prezesa Grupy Lotos S.A. pana Marcina Jastrzębskiego i prezesa Lotos Kolej, pana Henryka Grucy.

Z przebiegu obrad komisji wynika, że hasła: „dobra zmiana”, „będziemy wsłuchiwać się w głos społeczeństwa” – są najzwyklejszym pustosłowiem. Przynajmniej dla niektórych, wcale nie nielicznych przedstawicieli „dobrej zmiany”.

Minęło zaledwie półtora roku od powołania rządu Prawa i Sprawiedliwości. A już buta, arogancja i pycha stają się cechą dominującą w działaniach przedstawicieli tej partii. Nie jest to dobra wróżba.

Do „klasyki” wszedł już były minister poprzedniej ekipy rządzącej, który stwierdził, że państwo polskie istnieje tylko teoretycznie. Dziś coraz wyraźniej widać, że nie tylko miał rację. Widać także, że nikt nie dąży do tego, by ów stan zmienić. Na pewno nie uda się tego zrobić przy pomocy wspomnianych: buty, pychy i arogancji. Zwłaszcza, gdy w parze z tymi cechami idzie ignorancja. A coraz więcej sygnałów wskazuje na to, że towarzysze kierowani na różne „odpowiedzialne odcinki frontu walki z układem” żadnych innych nie mają.

Xawery Lopiński
http://gazetabaltycka.pl

Komentarzy 13 to “Buta, arogancja i ignorancja władzy. Lotos Kolej na sejmowej komisji.”

  1. Kojak said

    Dosc glupkoawty ten tekst ! Delikwent zabiera glos a kompletnie nie wie o co chodzi w sprawie i mowi ze nie potrafi ustalic ! To po co skonczony baran pisze te swoje polajanki, pokraczne insynuacje i miota sie w zwyklych pyskuwkach jak glupkowata baba na jarmarku !

    ——
    Jakby się Pan zastanowił, to by Pan zrozumiał, że autorowi wcale nie chodzi o ustalenie, kto miał rację i ile jej miał – ale o lekceważący, arogancki, bezczelny stosunek posłów do hołoty pracującej.
    Admin

  2. GonDar said

    Transformacja, Panie Admin, Trasnsformacja…

  3. witek said

    Wszystkie poważne Spółki SP poobsadzane są przez ” misiewiczów” i ich pociotków.
    Powoli dochodzimy do takiej sytuacji ( znam z opowieści), że przyjeżdża poważny kontrahent i… nie ma z kim przeprowadzić rozmów.
    Prezesi postawieni przez partię są po studiach historycznych czy innych humanistycznych ( w najlepszym wypadku)
    Niewiele wiedzą na temat prowadzonych przez nich przedsiębiorstw
    Wzywają więc na chybcika jakiś ocalałych z pogromów inżynierów by ci poprowadzili konstruktywne rozmowy.
    Blamaż to zbyt mało powiedziane…

    Tak wyglada współczesna” wolna Polska” w wydaniu potomków frankistów, litwaków i innych przybłędów.

  4. Może gdyby tak przerobić im facjaty, to nabraliby szacunku do innych.

  5. Stan said

    Buta, arogancja i ignorancja władzy.

    Całą drużynę durnej zmiany należy pilnie poddać badaniom na poczytalność.
    Kogóż tam mamy ????

    1. Min. Środowiska z daczą o wartości 500tyś, której zapomniał wpisać do oświadczenia, pojedynczy ochlaj,
    organizuje wyżerkę dla kolesi z Torunia i biskupów za 400 tysięcy,
    2. mamy ministra MSWiA, który zatrudnia do BOR-u ludzi nieumiejących prowadzić auta zgodnie
    z przepisami ruchu drogowego ani zmienić w nim opony,

    3. mamy niedouczonego mgr. prawa, któremu „studentki wpłacają” po 20 tysięcy na partię,
    4. mamy ‚ojca’dyrektora z 26 milionami na dziurę w ziemi, choć pod Toruniem nie ma ciepłej wody o odpowiedniej temperaturze,

    5. mamy prokuratora stanu wojennego wołającego do innych: precz z komuną,
    6. mamy „uniewinnionego niewinnego” szefa CBA,

    7. małżonkę TW Wolfganga z wilczym biletem do sądu rejonowego za nieróbstwo i niekompetencję,
    8. mamy świra, który podczas szaleńczego rajdu z jednego bankietu na następny rozbija dwie limuzyny
    zakupione wcześniej po 1,2 mln za szt.,

    9. mamy zamiatacza aptecznego, nad którym oficerowie Wojska Polskiego trzymają parasole,
    a generałowie salutują mu ‚Czołem Panie Ministrze’,
    10. mamy marionetkę wykonującą co piątek i poniedziałek wbrew przepisom lot wojskową Casą
    co każdy przelot kosztuje więcej niż przeciętny Polak zarabia przez rok,
    której tak się śpieszy na kolację, iż potrzebuje taranować dzieciaka wyprzedzając go na podwójnej ciągłej,

    12. mamy prezesa SKOK brylującego na stanowisku szefa komisji finansów w Senacie,
    podczas gdy my jako klienci banków spłacamy 4 mld manka w nadzorowanej przez niego piramidzie finansowej,
    13. mamy geniusza dyplomacji, który jako sukces swoich zabiegów dyplomatycznych podaje
    nawiązanie kontaktu z San Escobar,

    14. mamy geniusza finansów, który w jeden rok natłukł nam blisko 100 mld nowych długów,
    15. mamy też niezłomnego podpisywacza, którego ze spraw polskich interesuje głównie
    grubość pokrywy śnieżnej w Karpatach i Sudetach,

    16. mamy woniejący naftaliną eksponat z muzeum PRL-u ,żyjący już tylko żądzą zemsty na Tusku,
    choć to nie Tusk, a on sam wykonał telefon do swojego brata na 15 minut przed jego
    i dziewięćdziesięciu pięciu innych ludzi śmiercią w katastrofie spowodowanej lądowaniem
    za wszelką cenę we mgle niezgodnie z międzynarodowymi przepisami.

  6. guła said

    Lepiej późno – zauważyć – niż wcale. Przy każdej zmianie władzy te same cyrki. Ta sama walka aż po ostatnie intratne stanowisko. Dziewięć i pół roku temu miała miejsce identyczna „przepychanka”. I jedenaście i pół roku temu i piętnaście lat temu od 1989 roku począwszy. Toż to kalka życia naszego powszedniego. Z tym że dzisiaj wyraźnie zrezygnowano z formy i nastąpił wręcz totalny – obcy naszej kulturze? – atak na kasę. Inne zadania poszły precz. Moja śp. mama w takiej sytuacji twierdziła, że jest jak na „żydowskim jarmarku”
    Super przykładem tego stanu rzeczy jest historia – skoro o historykach też mowa – ministerstwa zdrowia i w niej ciągłe rewolucyjne – na korzyść pacjenta rzecz jasna – zmiany. Co jest ulubionym przykładem na temat S. Michalkiewicza.
    W tym momencie wpycha się samoistnie i odpowiedź na temat broni osobistej dla goim.
    Państwo partyjniactwem stoi, a gospodarka handelem.

  7. Random said

    Kojak pełna zgoda. Tekst mocno głupkowaty – jak można w firmie robić awanturę o to, że mają mieć kontrolę? Albo bronic prezesa, którego jedyne wykształcenie w tym kierunku to jakieś technikum (cyrk!!!) i którego pół rodziny pracuje w Lotosie? Niektórym na państwowych stołkach mózgi zlasowało i mam nadzieję na „dobrą zmianę” – pogonić niekompetencję, niech ci świetni (w ich własnym mniemaniu) prezesi i inne niezastąpione panie Lodzie założą własne firmy, tak jak ja mam własny biznes i niech spróbują sobie poradzić.

  8. Stan said

    Ad: 6 Guła
    Proszę tylko posłuchać chwile jak PAN SUSKI REPREZENTANT Polskiego Narodu
    kłamie, oczernia pracowników Lotosu, wykazuje brak podstawowych zasad wychowawczych, kultury.
    Takich butów nie widziałem w PRL-u.

    Powinien pan Suski za lenistwo i olewanie ludzi natychmiast poddać się do dymisji.
    Pracownicy Lotosu, którzy mają sukces w firmie przyszli po to, aby rozwiązać problemy.

    Synalek profesora uczelni (magisterek prawa sportowego) dostał po znajomości nową fuchę w Lotosie.
    A tu szybko poznali się na nim, że to żaden fachowiec, len bez kultury i robi wszystko,
    aby firmę doprowadzić do bankructwa i zrobić prywatyzacje dla „kolesi” co już ręce zaciskają.

    Pan Suski zachowuje się jak but, arogant i ignoruje wszystko.
    Pan Suski wiedział, że wszystko jest nagrywane, a mimo wszystko wykazał się jako cymbał i osioł na całego.
    Takich to ludzi doczekała się Polska i jego obywatele.

    Bardzo, bardzo przykre i żałosne, a co tu dopiero mówić o jakimś szacunku na arenie międzynarodowej.
    Dziwie się, że takich ludzi wybierają na swoich reprezentantów.

    Cala sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury gdańskiej i zobaczymy co będzie dalej,
    a pracownicy Lotosu demonstrują, „władza” robi dla swoich kolesi swoje.
    To się nazywa konflikt interesów o pieniądze i władze kosztem społeczeństwa.

    Ciekawe jak to się zakończy, ale wydaje mi się ze chcą doprowadzić władze PiS-u Lotos do bankructwa,
    nałowić się co się da i sprywatyzować kolesiom „zza morza”. Obym się mylił.

    Wpadka Marka Suskiego podczas posiedzenia komisji ds. Energii i Skarbu Państwa.
    Żałosny kabaret na całego

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wpadka-marka-suskiego-podczas-posiedzenia-komisji-ds-energii-i-skarbu-panstwa/d9s58y4

  9. Agrest said

    Propnuję pana z nr5 poddać rzeczonym badaniom na poczytalność

  10. Stan said

    Protest pracowników Lotos Kolej był skuteczny. Pracownicy spółki Lotos Kolej dopięli swego.
    Dyrektor do spraw operacyjnych Mirosław Łosiński, który miał stracić pracę, zostanie na swoim stanowisku.

    DWA POSTULATY

    O chęci zwolnienia dyrektora Łosińskiego pracownicy dowiedzieli się przypadkowo.
    Tego samego dnia rozpoczęli protest przed siedzibą swojej spółki.
    – Domagali się nie tylko pozostawienia Mirosława Łosińskiego na stanowisku,
    ale również zwolnienia powołanego w zeszłym roku na stanowisko wiceprezesa spółki Lotos
    Kolej Pawła Makurata (specjaliste od prawa sportowego, synka profesora uczelni gdańskiej,
    którego PiS wrzucił Lotosowi ot tak po znajomości),
    który-w ich opinii-stał za próbą zwolnienia wieloletniego dyrektora.

    http://biznes.trojmiasto.pl/Lotos-Kolej-Pracownicy-obronili-dyrektora-n110316.html

  11. Stan said

    Ad:9 Agrest
    Nie stać szanownej osoby Agrest na konkretne argumenty i uzasadnienia???.
    To się nazywa poziom intelektu władzy.
    Żenujące i prymitywne.

  12. Stan said

    Kolejna zabawna wpadka posła Suskiego.
    Po carycy czas na syna, który był ojcem.

    .https://www.wprost.pl/light/10051701/Kolejna-zabawna-wpadka-posla-Suskiego-Po-carycy-czas-na-syna-ktory-byl-ojcem.html

  13. Stan said

    Ad:7 Random
    ” bronic prezesa, którego jedyne wykształcenie w tym kierunku to jakieś technikum (cyrk!!!)”

    Panie Random. Po pierwsze to nie prezes, a dyrektor Mirosław Łosiński skończył Technikum Kolejowe
    a później pracując, mając rodzinę i dzieci skończył też studia i jak widać z sukcesów Lotosu jest prawdziwym fachowcem.

    W ostatnich latach Lotos zatrudnił dodatkowo ponad 1000 osób, aby młodzi Polacy nie musieli wyjeżdżać z kraju
    i pracować z tytułami magistrów na zmywakach. Możliwe ze może ten fakt dotyczyć tez pańskiej rodziny i dzieci Panie Random.
    Jak Pan widzi dzięki dobrej pracy załogi, organizacji, dyscypliny i zarządzania firma Lotos rozwija się fantastycznie co gryzie w oczy niektóre osoby z partii rządzącej (zwykła zazdrość i chciwość).

    Prezesem firmy Lotos został Marcin Jastrzębski, który studiował na Uniwersytecie Warszawskim (Wydział Nauk Ekonomicznych), Wyższej Szkole Informatyki, Zarządzania i Administracji (Wydział Nauk Społecznych i Administracji) w Warszawie oraz Uniwersytecie w Liverpoolu (Zarządzanie w sektorze ropy i gazu).

    Panie Random proszę nie wprowadzać w błąd i trzymać się faktów.

    Stwierdzam jednocześnie, ze głupota, arogancja i ignorancja dzisiejszej
    władzy przybrała na sile i wstąpiła w następny etap.

    Jestem pewny, ze w 2019 roku ta władza (jeśli się jeszcze utrzyma) będzie miała wystawiony odpowiedni rachunek.

    Proszę zobaczyć następny etap komedii. Nie ma lepszego i zdrowszego niż śmiech.
    „Sędzia Milewski: nie znam „Carycy”, jedyna caryca, którą znam, to Katarzyna Wielka”

    .http://tvpolska.pl/uncategorized/sedzia-milewski-jedyna-caryca-ktora-znam-to-katarzyna-wielka/

    Ja oświadczam, że nie jestem związany z Lotosem, ani tez żadna partia,
    a traktuje ten Forum jako możliwość napisania prawdy opartej tylko i wyłącznie na faktach.

Sorry, the comment form is closed at this time.