Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Nowa broń polityczna – ocena zdrowia psychicznego pana Donalda Trumpa

Posted by Marucha w dniu 2017-04-25 (wtorek)

Ujawniła się nowa broń polityczna – ocena zdrowia psychicznego pana Donalda Trumpa, dokonana publicznie przez osoby z autorytetem naukowym i medycznym w dziedzinie psychiatrii i psychologii.

To nowy standard w amerykańskim życiu publicznym – grupa specjalistów uznała się za publicznie zobowiązanych do ogłoszenia swoich wątpliwości na temat rzekomej choroby psychicznej pana Trumpa. Pan Prezydent został oskarżony o narcyzm, rozbujałe „ego” i cały zakres innych schorzeń.

Jest to sytuacja niebywała, żeby lekarze i specjaliści, osoby z autorytetami naukowymi pozwalali sobie na tego typu działania, przedkładając rzekome dobro publiczne nad dobro osoby, która nie jest ich pacjentem, czyli nie wyraziła zgody na badanie.

Właśnie to jest elementem fundamentalnym całej relacji pomiędzy leczącym i leczonym – diagnoza jest wynikiem zgody osoby, która staje się pacjentem na wejście w interakcję z lekarzem.

Naruszenie tego schematu jest bardzo ważnym wyrazem zmian w moralności elit, ponieważ oto właśnie grupa ludzi posiadająca wiedzę specjalistyczną poczuła się upoważniona do wygłoszenia swojej opinii. Nie ulega wątpliwości, że mogą chcieć dobrze – rzeczywiście stwierdzają pewnego rodzaju symptomy w zachowaniu i reakcjach pana Trumpa wobec otoczenia. Jednak jest to wydarzenie samo w sobie bez precedensu, zwłaszcza wobec przywódcy własnego kraju.

Publiczne ocenianie na odległość kondycji psychicznej przywódców państw, nie jest jednak niczym nadzwyczajnym. Ten proces był znany już w okresie II Wojny Światowej, kiedy to całe sztaby specjalistów po wszystkich liniach frontu, robiły wszystko, żeby jak najdokładniej profilować psychikę przywódców. Po wojnie to samo robiono na Zachodzie i Wschodzie, profilując psychologicznie przywódców.

Był to cały dział tzw. sowietologii, która przez lata służyła za ważny element składowy zachodniej retoryki politycznej. Podobnie było po drugiej stronie, jak również w Chinach. Wszyscy oceniali wszystkich, to samo również na pewno robi się i dzisiaj. Przywódcy otrzymują przed spotkaniami z innymi liderami ich profile, z przykładową listą pytań i instrukcji, które pozwalają na wyprowadzenie interlokutora z równowagi i wywołanie spodziewanego wpływu.

Zachodnie ośrodki kształtowania opinii publicznej lubują się w publikowaniu tego typu ocen wobec branych na celownik przywódców innych krajów, jednym z najczęściej opisywanych w ten sposób jest pan Władimir Putin, Prezydent Federacji Rosyjskiej.

Współczesny marketing i inne dziedziny gospodarki, również nie stronią od tego typu technik. W bankach w wielu krajach, analiza psychologiczna klienta jest elementem w ocenie ryzyka kredytowego. Biznes wykorzystuje profilowanie w bardzo szerokim zakresie, przy czym jeżeli prawo zabrania profilowania poszczególnych osób, tworzy się wzorce, których rozpoznawania i oceny szkoli się pracowników (pomaga oprogramowanie). Obecnie w te rozwiązania wchodzi sztuczna inteligencja, potencjalne możliwości są szokujące i niesłychanie rozwojowe.

W praktyce jednak nie są to narzędzia użyteczne publicznie, poza próbami oczerniania konkretnych osób, ponieważ wiedza z zakresu współczesnej psychiatrii i psychologii jest w społeczeństwach praktycznie żadna, a nawet gorzej – opiera się na stereotypach. Przez co bardzo łatwo jest zniszczyć czyjś wizerunek, przyklejając mu łatkę. Dlatego użyteczność publiczna efektów takich prac jest naprawdę bardzo ograniczona, chyba że o to właśnie chodzi, żeby działać destruktywnie.

Patrząc na problem od strony społeczeństwa, trzeba jednak mieć na uwadze interes publiczny – co mogą zrobić lekarze i specjaliści, jeżeli wiedzą że przywódca jest chory psychicznie? Mówimy o wiedzy eksperckiej, do której społeczeństwo nie ma dostępu bez specjalistów. To znaczy, że opinia publiczna nie miałaby się możliwości dowiedzieć o ustaleniach specjalistów – wobec osoby, która jest ich przywódcą.

Czy opinia publiczna ma prawo do takiej wiedzy? Jeżeli uznamy, że stan zdrowia psychicznego przywódców – polityków, duchownych, biznesmenów i innych ludzi, którzy w jakiejkolwiek formule mają władzę nad innymi jest ważny dla ogółu. To należy te procesy usankcjonować i spowodować, że nie będzie tutaj stanu niewiadomego, ponieważ nie można sobie pozwolić na dysfunkcję w tym zakresie. Tylko czy w ten sposób, nie oddamy losów demokracji i świata w ręce psychiatrów? Czy o to chodzi?

Nowa broń polityczna – ocena zdrowia psychicznego przywódców, na przykładzie pana Donalda Trumpa, pokazuje że należy te sprawy unormować. Nie można pozostawić tutaj żadnego pustego miejsca w życiu publicznym.

Krakauer
https://obserwatorpolityczny.pl

Komentarzy 12 to “Nowa broń polityczna – ocena zdrowia psychicznego pana Donalda Trumpa”

  1. Moher49 said

    Pan Trump jest takim władcą jak się można było spodziewać, obserwując jego rodzinę, najbliższe otoczenie i doradców.
    Takie same żyjątka kształtowały politykę pana Kwaśniewskiego, Komorowskiego i teraz urabiają Dudę.

  2. volviak19 said

    Cały rząd USA to psychole, planują false flag, by uzasadnić uderzenie na KRLD, sami są w stanie wymordować część ludności USA, po to by zrealizować swe szatańskie cele.
    Ze strony amerykańskich patriotów:
    http://www.veteranstoday.com/2017/04/24/operation-gotham-shield-u-s-govt-to-simulate-nuke-blast-over-manhattan/
    Agencje biorące w tym udział:
    U.S. Department of Energy (DOE)

    – U.S. Department of Defense (DOD)

    – U.S. Domestic Nuclear Detection Office (DNDO)

    – U.S. Federal Bureau of Investigation (FBI)

    – U.S. Federal Emergency Management Agency (FEMA)

    – U.S. Northern Command (NORTHCOM)

    – State of New Jersey Office of Emergency Management

    – State of New York Office of Emergency Management

    – City of New York Office of Emergency Management

  3. Gazda said

    Biorac pod uwage rodzinne powiazania Pana Trumpa (jego koszernego ziecia Kushnera wraz z od niedawna rowniez koszerna swoja coreczka Ivanka, jak rowniez Trumpa powiazania biznesowe, czy tez jego proizraelska polityke na Bliskim Wschodzie, krytyke owych specjalistow od ludzkich glowek nalezy uznac – uzywajac okreslenia niejakiego Adama Szechtera o pseudonimie konspiracyjnym Michnik – jako zoologiczny antysemityzm!

  4. markglogg said

    A tutaj mamy przemówienie, lśniącego dwoma rzędami nowiutkich zębów Trumpa, do Światowego Kongresu Żydów. Bardzo wyraźnie temu amerykańskiemu PSYCHOLOWI śni się wojna z Iranem o zabezpieczenie Wiecznego Przeżycia IZRAELA:

  5. bladymamut said

    Przy okazji psychiatrii to polecam zapoznanie się z filmem, który ma już polskie napisy „Ukryty wróg – Tajna Agenda Psychiatrii” który ujawnia co nie co ze sposób jej działania szczególnie w armiach.

    The Hidden Enemy: Inside Psychiatry’s Covert Agenda

  6. Władek said

    Trump to żydowska kukła i nie ma znaczenia stan jego zdrowia psychicznego. Widocznie dokładnie taki jest żydostwu potrzebny.

  7. Siekiera_Motyka said

    Reszta kraju ma swoie probley dzieki tej Idealnej Demokracji i Kapitalizmu,

    „Badania przeprowadzone przez New Census Bureau wykazały, że obecnie 1 na 3 ” Millennials” mieszka z mamą i tatą (Chart)”

    http://theduran.com/new-study-shows-that-1-in-3-millennials-live-with-mom-and-dad-charts/

    .https://i0.wp.com/theduran.com/wp-content/uploads/2017/04/2017.04.20-Mill-2_0.jpg?w=600

  8. aa said

    Tramp troche brykal z poczatku tak jak szczeniak-w jego wypadku to raczej stary kundel uliczny ktorego w koncu hycel wpakowal do klatki. Teraz juz zlapal z kim ma do czynienia, wypial stare dupsko na swych wyborcow i skacze tak jak mu graja lobbysci pewnego grajdola ktory przez swoje macki rzadzi wszystkim. Ze to psychol i shabesgoj bylo wiadomo od dawna ale zdolal troche pomieszac w durnych lbach amerykanskich

  9. Zerohero said

    To jakaś moda na Zachodzie by stręczyć ludności największych możliwych pajaców mających albo niewielkie poparcie (jak Holland) albo duże elektoraty negatywne (Obama, Trump).

  10. Poziomka said

    Amerykanie, wydaje mi się, ulegli umysłowej stagnacji. Nie potrafią już nic samemu wymyśleć? Przecież to kalka, wzór albo instrukcja obsługi Palikota sprzed sześciu lat względem Kaczyńskiego. Jego też chcieli wtedy przebadać na umyśle. Czy słusznie? To już osobny temat.

  11. błysk said

    Jak zwykle :komentarze na jedno kopyto.A jednak Trump odebrał dotacje na przerywanie ciąży ,rozmawiał chłodno z Merkel .Poczekajmy jeszcze ,jak się wydaje za wcześnie na gromy .Lepsza byłaby Clinton?

    Ok, czekamy, acz z niewielką nadzieją.
    Admin

  12. psychiatria to wymysł szatana said

    Myślisz samodzielnie, kreatywnie? Mogą Cię z tego leczyć
    wtorek, 19 października 2010
    Czy nonkonformizm i skłonność do samodzielnego myślenia to choroba? Tak – wedle najnowszego dodatku do
    DSM-IV (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders, będącego klasyfikacją zaburzeń psychicznych
    według APA, czyli Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego). Zdefiniowane zostało nowe
    „schorzenie” – “oppositional defiant disorder” czyli w skrócie ODD, co w wolnym tłumaczeniu moŜna określić
    „zaburzeniem wyzywającego sprzeciwu”. Podstawowe charakterystyki tak zdefiniowanego „zaburzenia”
    obejmują m.in. skłonność do kwestionowania autorytetów, skłonność do dyskusji, ponadnormalną kreatywność,
    skłonności aspołeczne i inne podobne. Wymienia się równieŜ skłonność do szybkiej irytacji, narcyzm, cynizm i
    arogancję.
    DSM-IV jest publikacją uŜywaną powszechnie we wspomaganiu diagnoz psychiatrycznych. Przez ostatnich 50
    lat DSM wzbogacił się z 157 do 310 rodzajów schorzeń. Jego zwolennicy argumentują, Ŝe to pokłosie lepszego
    zrozumienia świata, społeczeństwa i psychiki ludzkiej, owocujące większą swobodą w leczeniu i stawianiu
    trafnych diagnoz. Przeciwnicy odpowiadają, Ŝe lekarze psychiatrzy mają chyba zbyt wiele wolnego czasu,
    wymyślając i nazywając kolejne normalne ludzkie odruchy – zaburzeniami.
    Wiele z zaburzeń opisanych w DSM to rzekome zaburzenia wieku dziecięcego. Jak trafnie zauwaŜył dziennikarz
    Washington Post w jednym z artykułów na łamach tej gazety, jeśli Mozart urodziłby się dzisiaj, zostałby
    zdiagnozowany i leczony w zgodzie z wytycznymi DSM i APA, co skutkowałoby „przywróceniem jego stanu
    psychicznego na właściwe tory”. śegnajcie symfonie, serenady, koncerty.
    Diagnozowanie rzekomych „zaburzeń psychicznych” było jedną z metod likwidacji opozycji i dysydentów z
    Związku Radzieckim. Ludzie nie wierzący w komunistyczną utopię serwowaną przez Partię nagle okazywali się
    np. schizofrenikami, nie wiedzieć czemu nie zgadzającymi się z jedyną słuszną drogą komunizmu. Aby
    przywrócić ich psychikę do „właściwego stanu” poddawano ich przymusowemu „leczeniu”.
    Obecnie w niektórych stanach w USA praktykuje się nie tylko przymusowe leczenie dzieci ze zdiagnozowanymi
    wedle DSM „zaburzeniami”, ale nawet karze się rodziców, opiekunów czy inne osoby usiłujące przeciwdziałać
    takiemu przymusowemu leczeniu. Witajcie w nowym lepszym świecie.
    Pomimo faktu, Ŝe autorzy DSM bronią go jako narzędzia tylko i wyłącznie słuŜącego lepszej diagnozie oraz
    polepszeniu zdrowia amerykańskiego społeczeństwa, tego typu publikacje usankcjonowane przez ogólnokrajowe
    stowarzyszenia dają Systemowi (nie tylko w USA) zielone światło do wszelakich naduŜyć a nawet
    prześladowania swoich przeciwników. Co oznacza to dla takich przeciwników Systemu – nacjonalistów,
    antyglobalistów, lewicowych i prawicowych antysystemowców, czy nawet co bardziej niewygodnych
    konserwatystów? Prawdopodobnie los podobny do losu „schizofreników” w Związku Radzieckim.

    na podstawie: http://www.offthegridnews.com

    Artykuł pochodzi ze strony;

    http://www.autonom.pl/index.php/news/informacje/702-mylisz-samodzielnie-
    kreatywnie-mog-ci-z-tego-leczy

Sorry, the comment form is closed at this time.