Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Syria po ataku tomahawków – widziane z USA

Posted by Marucha w dniu 2017-04-30 (Niedziela)

Rosjanie nie pozostawili neokonom (Amerykanom) złudzeń, albo zaakceptują ich warunki, albo Ameryka chcąc zachować swoje dawne wpływy, będzie musiała przystąpić do otwartej wojny z Rosją na terenie Syrii.

Z każdym dniem coraz bardziej widać, że nalot na Syrię ze strony amerykańskich tomahawków miał charakter jednorazowy i najwyraźniej służył Donaldowi Trumpowi, by zamknąć usta tym, którzy twierdzili, że jest on współpracopwnikiem Putina i chodzi na jego smyczy. Gdyby Amerykanie chcieli na poważnie zatakować Syrię, to nie mielibyśmy takiego jednorazowego wyskoku, po którym to jest względny spokój.

Niezmiernie trudno mi uwierzyć by połowa rakiet nie doleciała do celu, zwłaszcza jak napisałam w poprzedniej notce, Amerykanie mieli mnóstwo czasu by dokładnie namierzyć cel, a cel byl stały o dużych rozmiarach. Ponadto sprawdziła się informacja, że Amerykanie ostrzegli Rosjan „na krótko” przed planowanym atakiem. Kto powiadamia wroga o zbliżającym sie ataku na konkretny cel –powiadamia się własnych sojuszników a nie wrogów.

Więc powiadomienie Rosji o dość poważnym ataku rakietowym, wskazuje na współpracę i zademostrowanie jej całemu światu.

Po ataku rakietowym na syryjska bazę lotniczą, nie ma już mowy o przygotowywanym impeachmencie Donalda Trumpa, więc jego przeciwnicy usiłują zaatakować go z innej strony, czemu ma służyć oświadczenie jakiegoś zespołu psychiatrów, że jego choroba psychiczna nabyta od jakiegoś czasu pogłębia się i wkrótce może mu uniemożliwić sprawowanie tak odpowiedzialnej władzy, więc na wszelki wypadek nalezy go dosunąć od władzy, zanim nie będzie za późno.

W Ameryce trwa walka na noże o władzę z poprzednią ekipą, więc Trump obawiając się o swój stołek prezydencki, na razie jest zmuszony współpracować z Kongresem, a zwłaszcza z neokonami którzy są w stanie przeprowadzić impeachment pod byle jakim pretekstem. Więc stąd te wojownicze oświadczenia, że zły Asad powinien odejść, zaś neokoni powinni namaścić nowego przywódcę Syrii, z błogosławieństwem Trumpa.

Neokoni postanowili zagrać va bank o władzę, którą to powoli tracą w Kongresie i w administracji prezydenckiej, więc walka o decydujące wpływy jest nieszczęśliwie zbieżna z polityką amerykańską w Syrii.

Ameryka na wskutek doktryny Reagana, która to w rzeczywistości polegała na podporządkowaniu amerykańskiej polityki izraelskiej racji stanu, oraz uczyniła Amerykanów zakładnikami polityki izraelskiej wobec państw arabskich, uniemozliwiając jakąkolwiek elastyczność wobec najważniejszego państwa w rejonie Zatoki Perskiej, jakim jest Iran. Jak wiemy ajatollachy wyciągały parę razy rękę do zgody, jednak na wskutek decydujących wpływów lobby proizraelskego za każdym razem była pokazowo odrzucana.

Po katastrofie wojny irackiej z której to Iran wyszedł zwycięsko w konfrontacji z US Army na terenie Iraku, po której to Ameryka weszła w kryzys gospodarczy, po którym to do tej pory nie może się pozbierać, dzisiejsza Ameryka Donalda Trumpa ma w tej chwili bardzo ograniczone pole manewru na Bliskim Wschodzie.

Poprzednik Trumpa Obama dał się namówić lobby proizraelskiemu na rozpopczęcie tzw. wiosny arabskiej, która to utknęła w Syrii, na wskutek zdecydowanej postawy Rosji, która do tej pory udziela skutecznego wsparcia syryjskiemu rządowi, załamując kompletnie inicjatywę wiosny arabskiej.

Wiosnę arabską realizowaną najemnikami, nazywając ich głównie zbrojną opozycją demokratyczną, walcząca z satrapami i uzurpatorami, uzbrajając ich głównie w amerykańska broń, za pieniądze monarchii naftowych znad Zatoki Perskiej.

W taki właśnie sposób zostało stworzone Państwo Islamskie, które to po pokonaniu Iraku i Syrii, po zdobyciu doświadczeń bojowych w Syrii i Iraku i wyeliminowaniu tam wpływów irańskich, miało stanąć do decydującej walki o Iran, mając całkowite wsparcie wojskowe i finansowe całego demokratycznego Zachodu. Jak już wiemy, dzięki Rosji, Chinom, oraz Iranowi, plany neokonów okazały się niemożliwe do zrealizowania.

Dlatego to zdecydowano się wytoczyć przeciwko Rosji najmocniejszą broń, jaką dysponowali neokoni, rozpoczynając tzw. „Rewolucję godności” na Ukrainie, która to bardzo szybko przekształciła się w otwarty konflikt zbrojny z rosyjskojęzyczną ludnością Wschodniej Ukrainy.

Główną i jedyną ideologią powstałego na nowo tworu pod przewodem żydowskich oligarchów stał sie banderyzm, który podczas drugiej wojny przyczynił się do czystek etnicznych, dając podstawy ideologiczne do mordów idących w setki tysięcy ofiar okrutnie torturowanych przed śmiercią, Polaków, Żydów i samych Ukraińców. Ukraińcy w zamian za pełne poparcie rewolucji godności zwłaszcza ze strony USA, w podzięce mieli oddać port w Sewastopolu do dyspozycji amerykańskiej floty.

Neokoni liczyli, że w ten sposób sprowokują Rosjan do otwartego konfliktu zbrojnego pomiędzy banderowską Ukrainą a Rosją. Warto dodać, iż dzięki konfliktowi zbrojnemu neokoni przepchnęliby w Kongresie wszystkie niezbędne formalności o uzbrojeniu banderowców w amerykańską broń ofensywną.

Jednak Rosjanie nie przystąpili do konfliktu zbrojnego z bandami banderowskimi na wschodzie Ukrainy, jednak skutecznie wspierając tamtejsze opołczenie, by powoli i systematycznie wykrwawiać Ukrainę. W ten sposób Rosja zwłaszcza po szybkim i zaskakującym, pokojowym zajęciu Krymu miała rozwiązane ręce, by zająć się głównie Syrią i stanąć otwarcie po stronie Assada. Rosja stając po stronie Assada stanęła również świadomie po stronie Iranu, z którym to z konieczności musi współpracować na terenie Syrii. A związek militarny Rosji i Iranu jest dla neokonów spełnieniem się ich czarnych snów.

Z chwilą kiedy sankcje zainicjowane przez neokonów okazały się papierowymi, Rosja może śmiało realizować swoją politykę na Bliskim Wschodzie w oparciu o sojusz z Syrią i Iranem. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że ten sojusz jest najgorszą rzeczą dla Izraela, gdyż dał znienawidzonym ajatollachom mocne wsparcie, które się przełożyło na poważne wsparcie wojskowe w postaci systemu rakietowego przeciwlotniczego, które to czynią niemożliwym atak na Iran nie tylko lotnictwa izraelskiego, ale również amerykańskiego, bez zadania atakującemu poważnych strat.

Na wojnę z Rosją Ameryka w żadnym wypadku nie może sobie pozwolić, ze względu na nastroje społeczne panujące w samym USA. Pierwsze miejsce wśród strachu jest możliwość użycia przez Rosjan bronii atomowej przeciwko największym miastom i ośrodkom przemysłowym w USA.

Zresztą Rosjanie wiedząc o tym, mówią bez żadnych ogródek, iż jesli Rosja zostanie zaatakowana, to natychmiast użyją bronii jądrowej. Na taki krok mógłby się w Ameryce zgodzić tylko szaleniec.
Więc Amerykanie chcąc zaistnieć na poważnie w Syrii, by przeszkodzić Rosji w opanowaniu Bliskiego Wschodu i na dodatek jeszcze coś znaczyć, muszą zaistnieć oficjalnie w konflikcie syryjskim, który już został prawie całkowicie opanowany przez tandem Rosja-Iran. To te dwa państwa będa decydować o przyszłości Bliskiego Wschodu w najbliższym czasie.

Po katastrofie irackiej bardzo trudno jest przekonać Amerykanów o celowości walki w Syrii z Rosją i Iranem, skoro walka z Iranem na terenie Iraku skończyła się dla gospodarki amerykańskiej kompletnym kryzysem, którego na razie końca nie widać. W dodatku w Syrii Ameryka musiałaby walczyć z Rosją oraz Chinami, dla których taka sytuacja byłaby darem niebios.

Więc Amerykanie na razie próbują rozgrywać kartę kurdyjską co dodatkowo rozwścieczyło tureckiego satrapę Erdoggana, dla którego wspieranie Kurdów przez jakikolwiek kraj oznacza niebezpieczeństwo rozpadu Turcji, na co każdy przywódca turecki nigdy sobie nie może pozwolić. Amerykanie bardzo konfliktują sie z Turcją jako członkowie NATO.

Wspieranie Kurdów przez Amerykanów jest bardzo pilnie obserwowane przez Moskwę, która będzie sie starała napuszczać na siebie dwóch liczących się militarnie członków NATO. Zresztą Rosjanie już odpowiednio przećwiczyli Erdoggana, ratując mu życie podczas próby zamachu stanu, dając mu brutalnie do zrozumienia, iż następnego zamachu może nie przeżyć. Na razie Erdoggan próbuje kluczyć pomiędzy Ameryką i Rosją, atakując raz Syrię, raz Kurdów, którzy akurat w tym momencie są pod protektoratem amerykańskim.

Amerykanie w Syrii nie mają w zasadzie już żadnego poważnego partnera do współpracy. Więc chcąc istnieć dalej w grze o Iran na terenie Syrii, postawili na Kurdów jako jedyną poważną siłę jaką jeszcze mają do rozegrania, dodatkowo konfliktując się z najważniejszym militarnie członkiem NATO w tym rejonie. Na żadne inne siły wewnątrz Syrii nie może już liczyć, gdyż na to nie pozwolą Rosja oraz Iran, który bezlitośnie tępią wszystkie zbrojne ugrupowania opozycyjne na terenie Syrii. Zresztą zbrojną opozycję wyszkolili i uzbroili sami Amerykanie, z czego 80% opozycjonistów zbrojnych przystało do skrajnych islamskich ugrupowań, które to w Ameryce widzą głównego wroga. Oto do czego doprowadziła polityka neokonów na Bliskim Wschodzie, dzięki której Ameryka jest powoli i systematycznie rugowana ze swoich wpływów.

Natomiast Arabia Saudyjska i inne monarchie naftowe z Zatoki Perskiej, mogą tylko co najwyżej finansować wojnę w Syrii, zresztą wojenka Arabii Saudyjskiej z Jemenem pokazuje wartość bojową jej Armii, dlatego Amerykanie nie mają co liczyć na wsparcie wojskowe tych krajów, bo symboliczne wsparcie to zdecydowanie za mało.

Rosja pozostawiła sobie otwartą furtkę w sprawie kurdyjskiej. Na dzień dzisiejszy jest za słaba by otwarcie wspierać Kurdów przeciwko Erdogganowi, gdyż oznaczałoby to wojnę z Turcją, a Rosji w chwili obecnej na to nie stać, gdyż Amerykanie by się postarali by cały pakt NATO stanął za Turcją i jedyną opcją dla obu walczących stron byłoby użycie bronii atomowej.

Rosjanie są tego świadomi, więc jedynie co będą robili, to wspierać armię syryjską w walce z Kurdami, których to akurat wspierają Amerykanie, powodując wściekłość Turcji. Zresztą Rosjanie ustami Asada powiedzieli wyraźnie, że o żadnej autonomii Kurdów być nie może na terenie Syrii, mówiąc Erdogganowi, że nie pozwolą na rozpad Turcji, o ile Erdoggan nie przekroczy czerwonej linii.

Bardziej rozsądne dla Rosji będzie pozbycie się Erdoggana za pomoca tym razem udanego zamachu stanu, niż wspieranie Kurdów by doprowadzić do rozpadu Turcji. Czarnną robotę dla Rosji w sprawie kurdyjskiej wykonują obecnie Amerykanie.

Rosja przystępując otwarcie do wojny w Syrii po stronie Asada, dała wyraźny sygnał światu, że neokoni wraz z Izraelem przekroczyli czerwoną linię i anstępnym etapem może już być tylko konflikt zbrojny na terenie Syrii z Ameryką i jej sojusznikami. Czy Rosja jest na ten konflikt przygotowana?

Obserwując rosyjską propagandę podczas rewolucji godności na Ukranie trzy lata temu, trzeba powiedzieć że działa perfekcyjnie, umiejętnie przygotowując społeczeństwo rosyjskie do wojny. Ponadto ogromny autorytet jaki posiada prezydent Putin wsród Rosjan, w przeciwieństwie do autorytetu obecnego prezydenta, który to jest bardzo mocno osłabiony wskutek wskutek wojny z poprzednią ekipą, daje Rosji ogromną przewagę psychologiczną nad Amerykanami.

Przywódcy rosyjscy nie liczą się w takim stopniu oceną ich własnych obywateli co Amerykanie, którym to każde posunięcie militarne trzeba tłumaczyć i przekonywać ich o słuszności podejmowania decyzji.

Ameryka nie ma już pieniędzy na wojnę z takim przeciwnikeim jak Rosja, Iran czy Chiny. Zresztą Iran pokazał, jak można wygrać wojnę skutecznie walcząc z US Army na terenie Iraku. Przegrywając wojnę o Irak, Ameryka nie ma już takiego autorytetu wsród monarchii naftowych, jaki miała przed katastrofą iracką. A przecież było wiadomo, że wojna toczona przez neokonów była w interesie Izraela.

Zresztą Izrael robi co może, usiłując wciągnąć Amerykę do otwartej wojny z Rosja w Syrii. Świadczyć mogą o tym samodzielne rajdy izraelskich mysliwców na teren Syrii, czy też ostrzał artyleryjski syryjskich wojsk. Osobiście wątpię by Ameryka posunęła się do wojny z Rosją w interesie Izraela.

W związku z odkryciem bardzo bogatych w ropę i gaz na terenach przybrzeżnych Izraela i Syrii, dodatkowo wyjaśnia nam przyczynę wojny domowej w Syrii. Ponieważ znaczna większośc terenów bogatych w ropę i gaz znajduję się na wodach przybrzeżnych Syrii, więc ta wojna toczy się o opanowanie przez Izrael całości terenów bogatych w węglowodory.

Syria wciągnięta w permamentny chaos polityczny i militarny nie byłaby w stanie przeciwstawić sie Izraelowi, wspieranemu przez niezawodne jak zawsze Stany Zjednoczone. Dlatego też Rosja ustami Asada mówi wprost i zdecydowanie o niepodzielności Syrii, jednoczesnie dając do zrozumienia, że w sparwie syryjskich pól naftowych i gazowych nie odpusci.

To właśnie w tej sprawie pojechał do Moskwy Rex Tillerson, starając się o jakiekolwiek ustępstwa Rosjan w tej kluczowej sprawie. Wydaje się, że odszedł z przysłowiową figą, więc Ameryce nie pozostaje nic innego jak albo się wycofać z podkulonym ogonem, albo walczyć na całego z Rosją w interesie Izraela na terenie Syrii. Obecnie piłka w grze jest po stronie Amerykanów, którą Rosjanie im świadomie pozostawili do rozegrania.

http://slepamanka.neon24.pl

 

Komentarzy 12 to “Syria po ataku tomahawków – widziane z USA”

  1. Marek said

    Ameryka nie ma już pieniędzy na wojnę z takim przeciwnikeim jak Rosja, Iran czy Chiny.
    ===
    O ile większość artykuł jest mniej lub więcej przekonująca, to zdanie, jak wyżej, jest niewypałem.
    Wszyscy wiedzą, że usrael wydaje wielokrotnie więcej na wojsko, niż reszta świata, a po drugie żydy zarządzające usraelem mają drukarkę dolarową, póki co.

  2. Marek said

    Osobiście wątpię by Ameryka posunęła się do wojny z Rosją w interesie Izraela
    ===
    Kolejny niewypał. Kiedy Ąmeryka działała przeciwko interesom Izraela?
    Przecież taki trampek da się pokroić za rasistów z hella.

  3. Birton said

    Trumpstein to ŻYDOWSKI sługa pryncypała Netanyahu i wszystko jasne , chociaż może się i ugiął, aby nie zostać zabitym jak Kennedy, który się nie ugiął przed amerykańskim żydostwem; podobnie nieugięty Lepper, który też został zabity

  4. Birton said

    Ponieważ :
    ISIS to robota Izraela
    ISIS jeszcze nigdy nie pokąsał reki swego żydowskiego dobrodzieja
    ISIS stworzył i wspiera ten, kto ma w tym interes
    ISIS ochrania żelazna pięść Izraela – USA
    to :
    Izrael i USA odpowiadają za ludobójstwo na Bliskim Wschodzie w szczególności chrześcijan. Netanyahu i Obama to ŻYDOWSCY ludobójcy i powinni być sądzeni, Norymberga II.

  5. peacelover said

    …i tutaj wlasnie mamy Iran ! , ktory odpowiednio uzbrojony. przygotowany i wspierany
    moze zmienic zupelnie kolej losow swiata !!!

    Bo to juz nie USA czy israhell teraz bedzie prowokowal swoich oponentow, ale…
    to wlasnie Iran (!), w ramach wschodniej strategii (rosyjsko – chinskiej ! )
    moze wciagnac USA i sojusznikow w potezna pulapke…!!! …i po rozegraniu ktorej,
    cala potega Stanow sie zachwieje !!! …i to bez uzycia broni atomowej !!!
    Oczywiscie taki israhell zniknie z powierzchni ziemi ku uciesze wiekszosci ludzi na planecie !

  6. Pinxit said

    Wojna na Bliskim Wschodzie nie jest w interesie USA. Jest w interesie Izraela.
    Juz sobie w Torah zapisali sami, ze Izrael ma byc od Synaju po Eufrat.
    Natanjahu wlasnie ‚zapodal” ze Wgorza Golan naleza do Izraela!.
    Poniewaz Amerykanie sie troche skompromitowali w ostatnim czasie tym idiotycznym atakiem na puste lotnisko, to na chwile przycupneli. Nie do konca. Zolnierze USA sa w Raqqa – dostali po dupie od Erdogana.
    Natomiast Izrael nie ustaje w wysilkach, zeby sprowadzic Amerykanow z powrotem do Ziemi Obiecanej… na pola bitew.
    Izrael nieustannie bombarduje okolice lotniska kolo Damaszku; tlumacza, ze bombarduja sklady broni przeznaczone dla Hezbullah.
    Amerykanie zas sie kreca jak gowno w betoniarce, bo cos im bandytyzm ostanio nie sprzyja.
    Poludniowa Korea nie chce zaplacic miliarda dolarow za te tarcze THAAD przeciwko Chinom (oficjalnie przeciwko Kimowi z Korei Pln).
    Seul urzadza ogromne demonstracje – nie przeciwko Kimowi a przeciwko Amerykanom.
    Bomba wielgachna w Afganistanie to troche tez potezny niewypal. Ubila iles tam ( podobno od 32 do 100 terrorystow). W kilka dni pozniej 10 Talibow wybilo do nogi 180 zolnierzy USA (nie podali ilu Amerykanow) .
    Tymczasem kompleks militarny rwie sie do biznesu; nikt im nie chce zaplacic za the koreanskie THAAD-y a Chinczycy strasza, ze maja sposob na ten szmelc..
    Trump co chwile gada co innego, muru na razie nie ma za co budowac, Meksykanie pokazali dwa palce – placic za amerykanska „infrastrukture” nie maja zamiaru. Ekonomia tez cos nie idzie.

    A tu USA ma jeszcze tyle zobowiazan i waznych spotkan: w Arabii Sausyjskiej, podobno 24 maja Trump poleci do Izraela, zeby … przeniesc ambasade USA do Jerozolimy, na co Izrael sie nie zgadza, bo w tym ciasnym burdelu izraelsko palestynsko-knessetowskim – w Jerozolimie, tylko poteznej ambasady brakuje.
    A my siedzimy przed PC i gapimy sie w ekran jak szpak w …p, bo a nuz wreszcie ktos przylozy tym co trzeba.

    A tymczasem mamy ..

    I maja
    Wszyscy na pochod!

    Albo nie wszyscy.

  7. Carlos said

    israhell zanim zniknie, wysadzi w powietrze caly swiat -jak zapowiedzial jeden ich przywodcow

  8. peacelover said

    add 7. Carlos
    ….no ! na pewno !!! chyba ich duchy !!! albo sily nie czyste !!!

  9. Pinxit said

    7
    Carlos
    Niestety, jesta taka mozliwosc. Nawet to sami obiecali.

  10. Czolgista said

    @1
    Teraz przykręcili ostro kurek z pieniędzmi dla amerykańskiej armii, ale inna sprawa jest taka, że nadal mogą wymuszać sankcje na innych krajach, bo mają większość EU w garści.

  11. ojojoj said

    Panie Peacelover, nie bylbym taki ahoj !

    Wlasnie ze przywodcy izraela kiedys powiedzieli ze jak spadnie tylko jedna atomowka na ich teren to odpala swoje atomowki we wszystkie stolice europy i panstw arabskich. Nawet nie beda dochodzic kto ich zaatakowal. Potem sie ugryzli w jezyk, bo przez to przyznali sie oficjalnie ze maja bron atomowa.

  12. peacelover said

    …no wlasnie !!! „sami powiedzieli !!… i to sie liczy !))
    …a skoro powiedzieli, to oczywiscie to zrobia, bo to sa osobnicy wiary—-godni !!!
    ,,, a ci z Iranu to idioci i…nie wiedza gdzie parchy trzymaja swoje NUKI (???!!!!!), ..bo im inni nie powiedza?? ha ??
    A co z kumplami z polnocy ??? tez im nie powiedza ???

    Jak juz dojdzie do mordobicia (takiego na serio !!!) to z israhella nie zostanie ANI SLADU i to na kilkaset lat !!!!

    wiec pytam jeszcze raz:

    KTO TEGO DOKONA ? chyba tylko duchy tych „przywodcow” albo sily nie czyste ????

Sorry, the comment form is closed at this time.