Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Koniec lex Szyszko – znów nie będzie można swobodnie dysponować własnością

Posted by Marucha w dniu 2017-05-01 (poniedziałek)

Jeden z najlepszych projektów rządu, który umożliwiał swobodne decydowanie o tym co można robić z drzewami na własnej działce, już niedługo ulegnie zmianie na gorsze.

Protesty ekologów i środowisk lewicowych sprawiły, że w Polsce prawo własności to iluzja.

Od 1 stycznia tego roku został zniesiony wymóg występowania o zgodę na wyrąb drzew na prywatnej posesji. Jednak parlament już wkrótce znowelizuje tę ustawę. To prawdopodobnie ostatnie dni kiedy właściciele mogą wyciąć drzewa w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Co prawda nie powrócą zezwolenia, ale będą niezbędne zgłoszenia kierowane do gminnych urzędników. Ci będą mogli wnieść sprzeciw i zablokować wycinkę, choć w wyraźnie ujętych w ustawie przypadkach.

Jednak przepisy są bardziej niekorzystne niż te sprzed 1 stycznia 2017 roku. Wtedy uzyskanie zezwolenia było tożsame z prawem do wycinki, teraz nie tylko gmina może wnieść sprzeciw, ale na dodatek właściciel przez 5 lat musi uważać, bo jeśli wyrąb miał związek z prowadzeniem działalności gospodarczej, to urzędnicy mogą naliczyć ogromne kary zależne od liczby i obwodu wyrąbanych drzew – nawet 500 zł za jeden centymetr drzewa. Jeszcze większy absurd dotyczy osób, które kupią działkę.

Muszą sprawdzić czy przed zakupem gruntu została przeprowadzona na nim wycinka. Jeśli okaże się, że zakupiona została ziemia na której rosły drzewa i w ciągu 5 lat od wycinki powstał na niej jakiś np. zakład, to nowy właściciel zapłaci karę, choć z wycinką nie miał nic wspólnego. Oczywiście są przewidziane kary za wycinkę mimo sprzeciwu gminy bądź braku zgłoszenia wyrębu. Urzędnicy będą mogli przeprowadzać kontrole na prywatnych posesjach.

Nowe przepisy wejdą w życie na przełomie maja i czerwca.

PiS nie dotrzymało słowa – wycinka na posesji prywatnej miała według obietnic odbywać się bez żadnych formalności i pozwoleń. To przykre, że prawo własności w Polsce zamiast być świętością, jest fikcją.

Źródło: interia.pl i „Dziennik Gazeta Prawna”
http://polskaniepodlegla.pl

komentarzy 16 to “Koniec lex Szyszko – znów nie będzie można swobodnie dysponować własnością”

  1. Kojak said

    Nawet w USA nie mozna swobodnie wycinac drzew wedlug swojego widzimisie ! Pisze tu nawiedzony typu Korwin -Mikke !

  2. Zbyszko said

    W POlsce w ostatnich latach wycięto już chyba miliardy drzew. A wszystko za sprawą ustaw(k)i o konieczności spalania w elektrowniach 5% (chyba) wsadu odnawialnego. W związku z tym powstało całe biznesowe lobby, które wycina drzewa gdzie tylko się da i przerabia na wiórki- wsad do kotłów elektrownianych. Elektrownia musi takie wiórki kupić, więc biznes się kręci,,, Więc chwała ekologom, bo być może w końcu uda się ten tragiczny dla Polski proceder zatrzymać.

  3. www said

    durne chamskie komuchy

  4. RomanK said

    Dziekuje panie Wowww….dlatego malpy nie uzywaja lyzek:-)))

  5. Re: Artykul…
    W USA (I w Kanadzie Kanadyjczycy) rowniez Amerykanie nie posiadaja wlasnosci a jedynie sa najemcami, ktore pompatycznie nazywaja „wlasnoscia” (property)…
    A wiec jesli w Polnocnej Ameryce obywatele nie sa wlascicielami swoich nieruchomosci, to ja nie widze problemu,, aby Polacy w Polsce stali sie faktycznymi wlascicielami, by mogli sobie robic na swojej wlasnoci co chca, jak chca I kiedy chca (oczywiscie dbajac o zachowanie przyzwoitosci wzgledem swoich sasiadow).

    ===================================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  6. ? said

    Re 2:
    Chwała ekologom? Za co? Oni mają ten problem głęboko w dupie!!! Jedynie energetycy coś tam protestują, bo im to pogarsza sprawność.

    Biomasa jest powszechnie stosowana w Polsce do współspalania w dużych blokach węglowych. W naszym kraju działają 42 instalacje współspalania [6], co stanowi 16% wszystkich urządzeń tego rodzaju na świecie. Wytwarzana w ten sposób energia elektryczna traktowana jest jako energia „zielona”, do której elektrownia uzyskuje znaczne dopłaty.

    Niestety, spalane są nie odpady, takie jak kora, wióry, trociny, gałęzie, ale dobre drewno, za które energetyka dobrze płaci sprzedawcom, stanowiąc poważną konkurencję dla tradycyjnych odbiorców drewna. W 2010 r. zużyto do tego celu 4,4 mln m3 drewna, czyli 14% całej jego produkcji (wg informacji PAP). Spowodowało to zachwianie na rynku drewna, a alarm podnieśli nie tylko wytwórcy mebli, ale i leśnicy.
    Warto zauważyć, że współspalanie drewna nie jest źródłem odnawialnym – to, co zostaje spalone, rośnie przez sto i więcej lat.
    Należy także podkreślić, że bloki węglowe nie są bezpiecznym miejscem do spalania biomasy, ponieważ ich instalacje nie zostały zaprojektowane do tego celu. Powszechnie znane są zagrożenia pożarowe związane z łączeniem węgla i biomasy. Od co najmniej dwóch lat mówią o tym głośno krajowi i zagraniczni eksperci [7]. Potwierdzają to groźne pożary w elektrowni Dolna Odra w 2010 r. oraz ostatnio (lipiec 2012 r.) w elektrowni Turów. Biomasa stanowiąca rzeczywiste OZE (słoma, odpady roślinne) powinna być spalana w małych instalacjach, głównie ciepłowniczych.
    http://www.rynekinstalacyjny.pl/artykul/id3431,odnawialne-zrodla-energii-tak-ale-jakie?p=2

  7. ? said

    I jeszcze o drewnie:

    Józef Sawicki, przedsiębiorca urodzony w puszczańskiej wsi Budy: – Chciałbym, aby 2013 rok był lepszy. Ale tu nie idzie na lepsze. Moja firma, przerabiająca drewno, dwa lata temu zatrudniała 76 osób. Teraz pracują u mnie 42 osoby. Zwalniamy ludzi, bo minister ograniczył nam pozyskanie drewna z Puszczy Białowieskiej. To niewiarygodne, ale z Puszczy dostajemy tylko jeden procent surowca przerabianego przez nas. Drewno sprowadzamy spod Gołdapi czy Legnicy. A transport kosztuje. Przez to nie możemy być konkurencyjni na rynku. Zwalniamy ludzi. Mamy kontrahentów z Niemiec i Anglii. Przyjeżdżają do nas, zwiedzają Puszczę, robią zdjęcia. Ostatnio byłem w niemieckiej firmie, z którą współpracujemy. Widziałem tam na ścianach fotografie z naszej Puszczy. Pod zdjęciami z leżącymi i gnijącymi wielkimi drzewami podpisy: „Polacy nie umieją gospodarować”. Czy to nie wstyd dla naszego kraju?
    http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=3076&id=8

  8. Vladimir said

    Zlo zostalo juz wyrzadzone i to w rozmiarach nie wyobrazalnych ! Cokolwiek zostalo by teraz zmienione nie naprawi szkod jakie wyrzadzili milosnicy niszczycielskiego oreza jakim z luboscia i obledem w oczach wrecz upojeniu pastwili sie jego wlasciciele nad tym co roslo z niemalym trudnem przez lata, co dawalo szanse glebie na zachowanie jakze waznej dla srodowiska wilgoci, cienia, ptactwu na przetrwanie …. Glupota ludzka nie ma granic i to ona bedzie przyczyna Apokalipsy i …. to juz nie dlugo ! Brawo debile !

  9. Jack Ravenno said

    @8 VLADIMIR – ??

  10. ? said

    A tak na marginesie, to ta ustawa była dla developerów wszelkiej maści, żeby mogli rżnąć bez problemów. A że gojom też z pańskiego stołu skapnęło? Zdarza się.

  11. Tomek said

    @ ?

    Dokładnie. Chrzanienie o „świętym prawie własności” jest dla najgłupszych bezmózgich gojów.

    Prawda jest taka że polskie lasy są niszczone na przeróżne sposoby. To „współspalanie” dobrego drewna z węglem to pomysł cofnięcia energetyki o setki lat, kiedy głównym źródłem ciepła były lasy. Może przy gęstości zaludnienia 10 osób/km2 to zda egzamin, ale w Polsce prowadzi to do niszczenia lasów, bo to drewno rośnie 100 lat.

    „Święte prawo własności” rozumiane jako możliwość nieograniczonego dysponowania własnością to czysty judaizm. Pomijam absurdalne ograniczenia ale pełna swoboda to judaizm.

    Po „prywatyzacji” wydaje mi się że rozumiem słowa Władimira Lenina: „własność to kradzież”. To co ma Kluczyk, Krauze, ABB, Plosat, TNV czy Kuba Wojewódzki to owoc kradzieży.

  12. Isreal said

    ad11
    wow!

  13. Marucha said

    Re 11:
    Nie popadajmy z jednej skrajności w drugą.
    Niczyja własność nie jest kradzieżą, dopóki się nie wykaże, iż została ukradziona czy nabyta w sposób nieuczciwy.

    Lenin, w co drugim zdaniu swych pism nawołujący „mordować, grabić” nie jest tu autorytetem i dziwi powoływanie się na niego..

  14. Jacek2 said

    Czyli wracamy do starego. Szpadelek, wiertarka i strzykawka z Roundapem. To paskudztwo powali największe drzewo tylko trzeba zaaplikować w kilku miejscach. Wstrzyknięte z jednej strony spowodowało że zamarło tylko pół korony potężnej topoli.
    Suchy badyl stanowił już zagrożenie i nasi dzielni strażacy wycięli go gratisowo, zakład energetyczny również gratisowo rozpiął linię za co wcześniej liczył sobie całkiem pokaźną sumkę. Sprawdzone w praktyce.
    Jakoś trzeba sobie radzić w tej Generalnej Guberni, Palestynie czy jak tam ją zwał.

  15. Jacek2 said

    Re.8
    Jakieś konkretne dane na temat tego „niewyobrażalnego zła” czy tak tylko sobie pieprzymy trzy po trzy? W kubikach, sztukach, cokolwiek aby w miarę wiarygodne.

  16. Sołtys said

    @8.
    Vladymir niech sobie nasadzi na swojej działce nawet po cztery drzewa na metr kwadratowy i niech dba o nie jak chce, a od mojej działki niech się odp….doli.Co innego parki narodowe i lasy państwowe tam sobie społeczeństwo może protestować.Przez ostatnie 15 lat moje sołectwo tak zarosło drzewami że niektóre drogi publiczne przestały być przejezdne.Takie obostrzenia to można sobie wprowadzać w Holandii gdzie drzew jak na lekarstwo.

Sorry, the comment form is closed at this time.