Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dlaczego Konstytucja 3 maja była rewolucją?

Posted by Marucha w dniu 2017-05-03 (środa)

Choć budowla Konstytucji 3 maja była w gruncie rzeczy tworem dość konserwatywnym, to tętnił pod nią duch rewolucyjny, przewracający do góry nogami myślenie szlachty o państwie i jego formie. Była ona próbą ratowania projektu „Rzeczpospolita” przez odwrócenie niektórych pojęć, lub otwarcie ich na nowe interpretacje.

Gdyby spojrzeć na zapisy Konstytucji 3 maja chłodnym okiem, to nie są one – w porównaniu do innych aktów powstających na przełomie XVIII i XIX wieku – nazbyt rewolucyjne. W rzeczywistości pod płaszczem zmian konserwują one stary ustrój, ostrożnie obierając go z niektórych elementów.

Jak pisał Bartłomiej Sienkiewicz w „Tygodniku Powszechnym”:

Wychwalana za nowoczesność, w istocie była kompromisem niedotykającym zbyt mocno kwestii podstawowych.

Rękopis Konstytucji 3 maja.

Za ten konserwatyzm wychwalał ją także Aleksander Rembowski, który w książce „Konfederacja i rokosz” podkreślał jej zachowawczość i połączenie nowoczesności z tradycją, co stać miało w opozycji do francuskich idei zerwania z przeszłością i zastąpienia jej bliżej nieokreślonym „nowym”.

Zarówno współczesny publicysta jak i nieżyjący od stu ponad lat historyk i prawnik mają rację.

W kategorii modernizacyjnej konstytucja majowa nie była niczym co dla potomnych mogło być wzorem. W dużej mierze zachowywała dominującą rolę szlachty, z monarchy czyniła instytucję dziedziczną, kwestie chłopskie załatwiała ogólnikami, a władzę wykonawczą opisywała w sposób tak zawiły, że dzisiejsza ordynacja podatkowa zdaje się być prostsza.

Wszystko było efektem ucierania kompromisu, który był zarówno chwałą jak i ponurym przekleństwem projektu „Rzeczpospolita”. Podkreślał walor wspólnoty, jednocześnie prowadząc go do bezwładu, opóźniając niezbędne reformy lub całkowicie je blokując. Konstytucja nie mogła więc iść dalej niż tylko kilka kroków na przód, nie mogła przekroczyć cienkiej linii, za którą stałoby przekonanie o zerwaniu ciągłości.

Projekt „Rzeczpospolita”

A jednak przy wszystkich tych zastrzeżeniach Konstytucja 3 maja była przewrotem, który choć fasadę miał zachowawczą i niezbyt przełomową, to wnętrze tętniące i pełne rewolucyjnego zapału. Fundamenty funkcjonowania Rzeczpospolitej pozornie zachowywała, rzeczywiście wywracając je jednak do góry nogami, zmieniając ich znaczenie, wymowę i otwierając na zupełnie nowe interpretacje.

Doskonale rozumiane było to przez ówczesne społeczeństwo szlacheckie, które witało ją z nadzieją, ale i niepokojem, czasem przeradzającym się w bunt. Na ogół jednak komentarze traktowały ją jako nowe otwarcie, zasadniczą zmianę, odwrócenie tego co przez wieki trawiło państwo. Traktowali ją tak zarówno jej zwolennicy wychwalający nieco przesadnie za przyczynienie się do zmartwychwstania Rzplitej, jak i przeciwnicy, doszukując się spisku i zamachu na wolności.

W czym więc tkwiła jej rewolucyjność skoro treść utkana była ze stwierdzeń stonowanych i zachowawczych próbujących mniej lub bardziej udolnie nawiązywać do oświeceniowych ideałów państwa nowoczesnego?

Aby odpowiedzieć na to pytanie należałoby zastanowić się na czym opierała się Rzeczpospolita przez uchwaleniem Konstytucji.

Pierwszym jej fundamentem była wspólnota szlachecka: równa w prawie i obowiązkach, przez co prawnie jednolita, uprzywilejowana i – jak sądzono – naturalnie predystynowana do sprawowania władzy.

Szlachcic, niezależnie od posiadanego majątku, był współwłaścicielem państwa, co rozumieć należy nie tylko z perspektywy jego przywilejów, ale też odpowiedzialność za stan kraju. Równość w prawie blokował też wytworzenie arystokratycznej grupy uprzywilejowanej, formalnej oligarchii wyrastającej poza wspólnotę. Wspólnota była więc jednolita za czym szedł oczywiście mit stanu rycerskiego, do którego odwoływał się zarówno mieszkaniec zaścianku na Mazowszu, jak i małopolski magnat siedzący w monumentalnej twierdzy.

Ustrój Rzeczpospolitej był więc egalitarny w ramach jednego stanu, tworząc pojęcie obywatelskości przekraczającej różnice majątkowe, etniczne, czy – przez długi okres trwania Rzplitej – religijne.

Drugim filarem była federacyjność. Państwo polsko-litewskie było nie tylko federacją Korony i Wielkiego Księstwa. Samo Królestwo Polskie było sfederowanym tworem ziem i województw, które swoją tożsamość budować zaczęły jeszcze za czasów rozbicia dzielnicowego. Historyczne podziały dawały znać o sobie wielokrotnie, będąc niekiedy ostrzejszą osią podziału niż kwestie religijne czy polityczne.

Z federacyjności wynikała też fundamentalna zasada funkcjonowania państwa, czyli liberum veto. Posłowie byli przecież reprezentantami nie całego narodu, ale własnych wspólnot lokalnych. Zignorowanie głosu pojedynczego posła, było więc zignorowaniem głosu jego elektorów, tych których reprezentował, tych którzy zasady reprezentacji wypisali w sążnistych niekiedy instrukcjach.

I choć oczywiście możliwość zerwania sejmu głosem jednego delegata jest nadmiernym uproszczeniem (w rzeczywistości protest taki musiał mieć szersze poparcie), to faktycznie w samym procesie dochodzenia do kompromisu starano się godzić racje poszczególnych części składowych Rzeczpospolitej.

Podział terytorialny Rzeczpospolitej Obojga Narodów w 1764 r. (aut. Mathiasrex Maciej Szczepańczyk, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

Wreszcie trzecim elementem kardynalnym była niezmienność prawa opartego zarówno na tym co spisane, jak i to co wynikające z kultury i obyczaju. Oczywiście prawo czasem zmieniano i modyfikowano, ale jego fundament pozostawał niezmienny, a wszelką próbę odwrócenia czy zmiany radykalnej uznawano jako zamach. Dużo prościej było zresztą zmienić prawo spisane, niż usus, zwyczaj usankcjonowany doświadczeniem przodków.

Ta niezmienność była przecież sednem programu ruchu egzekucyjnego, który bardziej od tworzenia nowych praw cenił sobie egzekucję praw starych, które w poczuciu ówczesnej wspólnoty szlacheckiej były łamane. Jeśli powstawać miało nowe prawo to jedynie takie, które pomagać miało w respektowaniu tradycji, wzmacniać organa kontrolne, albo wzbogacać znaczenie tradycji.

Przewrót konstytucyjny

Konstytucja 3 maja filary te zmieniała radykalnie, część z nich modyfikując, a część obalając.

Po pierwsze zmieniała znaczenie wspólnoty, rozbijając jednolitość prawną stanu szlacheckiego. Pozbawienie biernego i czynnego prawa wyborczego nieposesjonatów, było w istocie daleko idącym zamachem na egalitarność stanu szlacheckiego i pojęcie obywatelskości. Zmieniano cenzus pochodzenia na cenzus majątkowy, choć ograniczony jeszcze wyłącznie do jednego stanu. Fakt możliwości zasiadania w sejmie delegatów miast był przecież jeszcze ograniczony do mieszkańców miast królewskich, a ich głos był traktowany jako doradczy, a nie prawodawczy.

Mimo to Konstytucja 3 maja otwierała możliwość rozlania obywatelskości poza stan szlachecki, uchylała drzwi, które przez ostatnie trzy stulecia starano się szczelnie zamykać, zamieniając prawa wynikające z dawnej rycerskości, na te wywodzące się z posiadania.

Konstytucja, poprzez podpięcie do niej prawa o miastach, dawała przecież mieszczanom szereg przywilejów gospodarczych, co niewątpliwie z biegiem czasu połączone byłoby ze wzrostem politycznego znaczenia. Konstytucja rozbijała jednak wspólnotę szlachecką nie tylko w zakresie jej jednolitości prawnej, ale też nadwątliła jej wyjątkowość. Nazwanie włościan tymi, którzy w narodzie najliczniejsza stanowią ludność, było przekroczeniem Rubikonu, zerwaniem z mityczną predestynacją szlachty do bycia wspólnotą. Do tej wspólnoty włączano chłopstwo, które objęto opieką prawną kwestionując zasadę według której są oni jedynie własnością szlachcica.

Oczywiście, postanowienia dotyczące włościan były mgliste, niejasne, dość ogólnikowe i dość zachowawcze, ale wymowa wynikająca z nazwania ich „narodem” jak najbardziej rewolucyjna.

Uchwalenie Konstytucji 3 maja

Po drugie, Konstytucja 3 maja zrywała z federalizmem, łącząc nie tylko Koronę z Litwą i ograniczając znacznie niezależność dwóch tych członów, ale kwestionując też znacznie wyobrażenie Rzplitej jako federacji ziem i województw. Posłowie przestali być delegatami swoich wspólnot, a i stali się reprezentantami całego państwa. Uwolniono ich z krępujących instrukcji, a poprzez wprowadzenie głosowania większością zignorowano dawne przekonanie, że głos posła jest głosem nie indywidualnej osoby, ale skumulowanym głosem jego elektorów. Było to niezbędne do obalenia zasady liberum veto, którą – nie bez słuszności – uznano za główną przyczynę kryzysu państwa i naczelną jego patologię uniemożliwiającą funkcjonowanie.

Wreszcie po trzecie podważono niezmienny charakter prawa. Konstytucja, choć miała być pierwszą pełną kodyfikacją systemu ustrojowego (dotychczasowe artykuły henrykowskie, czy prawa kardynalne traktowały tę kwestię tylko fragmentarycznie), której cechą powinna być stabilność, to jednak mądrość jej twórców kazała umieścić w niej zapis, że po 25 latach funkcjonowania należy podjąć nad nią głęboką refleksję.

Uznawano więc zmienność czasu i jego degenerujący wpływ na każdy istniejący wytwór rąk ludzkich. Przyznano, że człowiek jako istota niedoskonała nie jest w stanie stworzyć prawa uniwersalnie doskonałego. Tym samym podważono mit ustroju doskonałego, który przez ostatnie wieki huczał w głowie narodu szlacheckiego i ostatecznie blokował wszelkie próby reform, na których potrzebę zwracano uwagę jeszcze w XVI stuleciu!

Konstytucja 3 maja nie miała być trwała i niezmienna. Uznawano, że tak jak zmienia się świat, tak zmienia się społeczeństwo, a prawo winno za tymi zmianami podążać, a nie je sztucznie blokować.

Konstytucja 3 maja, choć w wielu wymiarach była zachowawcza, tak naprawdę dekonstruowała dotychczasowy system polityczny, z jednej strony czerpiąc z jego dziedzictwa, z drugiej zaś kwestionując główne jego zasady. Powoli i ostrożnie wprowadzała Rzeczpospolitą w nowoczesność. Zabory tę pełną nadziei drogę jednak brutalnie przerwały. Pozostał żywy mit Konstytucji, jako fundamentu nowego państwa.

Sebastian Adamkiewicz
https://histmag.org/

Gajowy niekoniecznie podziela dość pozytywną opinię autora o Konstytucji 3 Maja.
Admin

komentarze 23 to “Dlaczego Konstytucja 3 maja była rewolucją?”

  1. MatkaPolka said

    Konstytucja 3 maja jest najlepszym przykładem jak wrogowie Polski podsuwają Polakom fałszywe święta i fałszywych bohaterów

    Obchody Konstytucji 3 maja to święto masońskie i Pruskie
    Konstytucja 3 Maja jest prowokacją Pruską i doprowadziła do rozbiorów Polski – jest Świętem Klęski, a obchodzimy ja jako zwycięstwo

    Polskie święto 3 maja to Święto Matki Bożej Królowej Polski. Święto zostało ustanowione przez papieża Benedykta XV w 1920 na prośbę polskich biskupów po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918. Upamiętnia ono śluby lwowskie króla Jana Kazimierza, który podczas potopu szwedzkiego obrony Jasnej Góry przed Szwedami w 1655 r powierzył Polskę opiece Matki Bożej.,

    Podobnie Piłsudski był agentem Pruskim, a czcimy go jako polskiego bohatera

    Czcimy Powstania narodowe z inspiracji Prus, zawsze przeciwko Rosji (nigdy przeciw Prusom) Powstanie listopadowe 1831, Powstania styczniowe 1863, Powstanie Warszawskie – gdzie ginęła polska młodzież – kwiat narodu Polskiego a zyskiwał wróg ( Typowym przykładem powstanie styczniowe z inspiracji Bismarcka – młodzież szlachecka porywała się na regularną Armie i została zsyłana na Syberie – a opustoszałe dworki zesłańców przejmowali Prusacy i żydzi)

    Taki to „Chybiony Patriotyzm” i taka to „Pedagogika Klęski” którą ogłupia się Polaków

    Konstytuja 3 maja była prowokacją pruską i doprowadziła do Rozbiorów Polski przez 3 niemieckich Cesarzy

    Twórcami Konstytucji 3 maja byli agenci Pruscy- ksiądz Piatolli – przybłęda pruski, który został doradcą księcia Czartoryskiego . Pierwsza wersja Konstytucji 3 maja była pisana po Francusku – bo Piattoli języka polskiego nie znał .
    Analogiczną karierę Lucchesiniego, również włoskiego przybłędy, który się dostał do masonerii, został powołany do Berlina, wkradł się w łaski Fryderyka i został posłem pruskim w Warszawie.

    Joachim Lelewel był prusakiem (jego dziadkiem był Henryk Loelhoeffel von Lowensprung, lekarz nadworny króla Augusta III).
    {{{Członek kierowanej przez Adama Czartoryskiego Rady Administracyjnej w powstaniu listopadowym (1830-1831), członek Rządu Narodowego Królestwa Polskiego. Był też prezesem założonego w trakcie powstania listopadowego Towarzystwa Patriotycznego – radykalnego odłamu obozu powstańczego, dążącego do wprowadzenia fundamentalnych reform społecznych. Przypisuje mu się zorganizowanie demonstracji patriotycznej 25 stycznia 1831, ku czci dekabrystów. Jest prawdopodobnie autorem hasła Za wolność naszą i waszą, które widniało na sztandarach powstańczych. 5 października 1831 roku wraz z oddziałami powstańczymi pod dowództwem ostatniego wodza naczelnego powstania gen. dyw. Macieja Rybińskiego przekroczył granicę Królestwa Polskiego i Prus w okolicach wsi Jastrzębie gdzie ogłoszono kapitulację i złożono broń}}}

    Konstytucja majowa była zamachem stanu – zaplanowanym, przygotowanym i przeprowadzonym przez masonerię.

    — „Wolnomularzem był król Stanisław August Poniatowski, Ignacy Potocki, marszałek Sejmu Czteroletniego – Stanisław Małachowski, marszałek Konfederacji Litewskiej – Kazimierz Nestor Sapieha, a nawet sam Prymas – Michał Poniatowski.”

    — oraz najważniejszy Iluminat — Hugo Kołłątaj — autor tekstu konstytucji.

    Czasy Sejm 4 letni i konstytucja 3 maja jest świetnie udokumentowana przez księdza Waleriana Kalinkę

    Obrady Sejmu 4 letniego poprzedzone były PERFIDNĄ AKCJA PRUS

    Zasadniczy wpływ na ukształtowanie się orientacji antyrosyjskiej już na początku obrad sejmowych, — miała perfidna deklaracja ambasadora Prus, Heinricha Buchholtza,

    • odczytana posłom na sesji czwartej w dniu 13 października 1788 roku.

    Ambasador oświadczał w imieniu Fryderyka Wilhelma II, — że ewentualne zawarcie sojuszu z Rosją,
    • — nie służyłoby sprawie bezpieczeństwa i całości Polski, — zostałoby niechętnie przyjęte przez króla Prus, który ostrzegał Polaków przed wplątaniem się w wojnę rosyjsko-turecką, a jednocześnie oferował Rzeczypospolitej możliwość zawarcia sojuszu z Prusami.

    W przypadku odtrącenia wyciągniętej do porozumienia dłoni Fryderyka,
    • — nota wspominała o przykrej ewentualności udzielenia — „skutecznej pomocy prawdziwym patriotom”,
    • — co wzmocniło prawdziwość pogłosek o podwyższonej gotowości bojowej dziesięciotysięcznego korpusu pruskiego, skoncentrowanego w rejonie przygranicznym.

    Pogróżki pruskie okazały się zbyteczne

    • — „radość patriotów nie miała granic. — Po raz pierwszy od wielu lat, jedno z mocarstw ościennych otwarcie przeciwstawiało się rosyjskiej polityce wobec Polski, — zachęcało naród do zrzucenia jarzma i wystąpiło z propozycją udzielenia pomocy.
    Po raz pierwszy od wielu lat, — jedno z państw sąsiednich zwróciło się do Rzeczypospolitej, jak do niepodległego i równego mu mocarstwa i zdawało się szukać jej przyjaźni (…)
    • — Ambasador rosyjski z dnia na dzień stał się przedmiotem bojkotu towarzyskiego.
    • — Stronnicy królewscy znaleźli się pod gradem najostrzejszych zarzutów w sejmie i obelg na ulicy.

    Jawne krytykowanie Rosji — otwierało drogę do popularności, a osobiste ataki na imperatorową uważane były za czyn patriotyczny”
    (Lord, op. cit., s. 70).

    Deklaracja pruska spełniła rolę katalizatora: — fala nienawiści do Rosji rozlała się szerokim nurtem i nic nie było w stanie jej powstrzymać.

    Obaliła koncepcję sojuszu z Imperium Rosyjskim, — zanim zdołano ją ogłosić;

    — obaliła system gwarancyjny i jego główne narzędzie – Radę Nieustającą;
    — zmieniła kurs polityki państwowej o 180 stopni.

    Siłą motoryczną orientacji antyrosyjskiej, — była grupa czołowych masonów polskich, z Ignacym Potockim, Stanisławem Kostką Potockim i Adamem Kazimierzem Czartoryskim na czele, — okrzyknięta mianem „patriotów”.

    — Zdecydowali się oni sformułować postulat daleko idących zmian ustrojowych i zabiegać o niepodległość państwa w oparciu o pomoc pruską.
    Do grupy tej zgłosił swój akces na początku sejmu Stanisław Małachowski i wielu innych posłów, — a z upływem czasu przekształciła się ona w najsilniejsze stronnictwo polityczne.

    Działania „patriotów”, — których ukoronowaniem była Konstytucja 3 Maja

    — przyczyniły się do upadku Rzeczypospolitej, a irracjonalna wiara w pomoc pruską okazała się tragiczną pomyłką.

    Obszerne opracowania
    Konstytucja 3 maja – „święto masonów”

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/05/jeszcze-o-konstytucji-3-maja-3-maja-swieto-masonow

    Dramat 3 Maja

    https://marucha.wordpress.com/2012/05/03/dramat-3-maja

    „Dramat 3-go Maja w świetle najnowszych badań. Cztery przestrogi z XVIII-go wieku” – odczyt Adama Doboszyńskiego, wygłoszony 24 maja 1939 roku w sali Stowarzyszenia Techników w Warszawie staraniem redakcji tygodnika literacko-społecznego „Prosto z Mostu”.

  2. MatkaPolka said

    Konstytucja 3 maja jest najlepszym przykładem jak wrogowie Polski podsuwają Polakom fałszywe święta i fałszywych bohaterów

    Obchody Konstytucji 3 maja to święto masońskie i Pruskie
    Konstytucja 3 Maja jest prowokacją Pruską i doprowadziła do rozbiorów Polski – jest Świętem Klęski, a obchodzimy ja jako zwycięstwo

    Polskie święto 3 maja to Święto Matki Bożej Królowej Polski. Święto zostało ustanowione przez papieża Benedykta XV w 1920 na prośbę polskich biskupów po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918. Upamiętnia ono śluby lwowskie króla Jana Kazimierza, który podczas potopu szwedzkiego obrony Jasnej Góry przed Szwedami w 1655 r powierzył Polskę opiece Matki Bożej.,

    Podobnie Piłsudski był agentem Pruskim, a czcimy go jako polskiego bohatera

    Czcimy Powstania narodowe z inspiracji Prus, zawsze przeciwko Rosji (nigdy przeciw Prusom) Powstanie listopadowe 1831, Powstania styczniowe 1863, Powstanie Warszawskie – gdzie ginęła polska młodzież – kwiat narodu Polskiego a zyskiwał wróg ( Typowym przykładem powstanie styczniowe z inspiracji Bismarcka – młodzież szlachecka porywała się na regularną Armie i została zsyłana na Syberie – a opustoszałe dworki zesłańców przejmowali Prusacy i żydzi)

    Taki to „Chybiony Patriotyzm” i taka to „Pedagogika Klęski” którą ogłupia się Polaków

    Konstytuja 3 maja była prowokacją pruską i doprowadziła do Rozbiorów Polski przez 3 niemieckich Cesarzy.

    Twórcami Konstytucji 3 maja byli agenci Pruscy- ksiądz Piatolli – przybłęda pruski, który został doradcą księcia Czartoryskiego . Pierwsza wersja Konstytucji 3 maja była pisana po Francusku – bo Piattoli języka polskiego nie znał .
    Analogiczną karierę Lucchesiniego, również włoskiego przybłędy, który się dostał do masonerii, został powołany do Berlina, wkradł się w łaski Fryderyka i został posłem pruskim w Warszawie.

    Joachim Lelewel był prusakiem (jego dziadkiem był Henryk Loelhoeffel von Lowensprung, lekarz nadworny króla Augusta III).

    Konstytucja majowa była zamachem stanu – zaplanowanym, przygotowanym i przeprowadzonym przez masonerię.

    Obrady Sejmu 4 letniego poprzedzone były PERFIDNĄ AKCJA PRUS

  3. Maćko said

    Butterwick, czego dotąd gremialnie upierali się nie widzieć polscy badacze i publicyści historyczni, opisuje linię sporu (a może raczej: front walki) o zachwianie odwiecznej pozycji i złamanie suwerenności Kościoła w Rzeczypospolitej, jako główny nerw całego reformatorskiego przedsięwzięcia, jako główny przedmiot starań i zabiegów ludzi pokroju Kołłątaja, czy braci Potockich. Wprawdzie jedynie na marginesie notuje kuratelę masonerii nad Polską i bynajmniej nie wyciąga z przynależności do spisku konstytucyjnego takich kreatur jak Mazzei i Piattoli oczywistych, zdało by się, wniosków – ale i tak posuwa się brytyjski badacz znacznie dalej, niż ogół współczesnych polskich historyków, nauczonych przezornie wierzyć, że masoneria „nie istnieje”.

    Na marginesie pracy Butterwicka majaczy też inny aktualny moment: element pruskiej prowokacji w dziele 3 Maja. Ale przy tym tempie rozwoju polskiej historiografii na szczerą do bólu książkę o tym przyjdzie pewnie czekać następnych dwieście lat. Chyba że wcześniej znów jakiś Anglik nas wyręczy i objaśni litościwie, co nas właściwie trafiło.
    ..
    http://3obieg.pl/3-maja-nieodrobiona-lekcja

  4. Maćko said

    Podczas dzisiejszych obchodów Konstytucji 3 maja prezydent Andrzej Duda mówił o wielu rzeczach, wśród których znalazła się organizacja wspólnych obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, ale też…zorganizowanie referendum w sprawie zmiany Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

    Chcę, aby w sprawie Konstytucji Rzeczypospolitej odbyło się w naszym kraju w przyszłym roku, roku 100-lecia niepodległości, referendum – powiedział w środę na pl. Zamkowym prezydent Andrzej Duda.

    Będzie to konstytucja na miarę 100-lecia niepodległości, na miarę wolnej Rzeczypospolitej – zaznaczył prezydent.
    http://wolnosc24.pl/2017/05/03/andrzej-duda-chce-referendum-w-sprawie-konstytucji-panie-prezydencie-od-ponad-20-lat-mamy-dobra-konstytucje-dokument/

  5. Maćko said

    My jednak mamy dla prezydenta Andrzeja Dudy jasną propozycję. Mamy dobrą konstytucję od ponad 20 lat, a konkretnie jej projekt, autorstwa Stanisława Michalkiewicza. Projekt ten ma jedną zasadniczą zaletę – nie stracił na aktualności przez ostatnie 23 lata i nie straci przez kolejne 50.

    Co zakłada ten projekt Konstytucji?

    art. 1: Polska jest Rzecząpospolitą.

    art. 2: Władza w Rzeczypospolitej należy do narodu.

    art. 5: 1. Życie, wolność i własność wszystkich na obszarze Rzeczypospolitej jest przedmiotem szczególnej ochrony prawa.
    2. W czasie pokoju kara śmierci może być wymierzona za zabójstwo z winy umyślnej.

    art. 6: Wszystkie organy państwowe i samorządowe działają na podstawie przepisów prawa.

    art. 7: Obywatele Rzeczypospolitej Polskiej są równi wobec prawa bez względu na narodowość, rasę, wyznanie, płeć, poglądy polityczne i wszelkie inne poglądy.

    art. 9: Nikt nie może, wbrew stronom, podważyć umowy, ani zmienić jej treści, chyba że stanowi ona czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę, wynika z takiego czynu, albo ma go na celu.

    art. 10: Nie może być wprowadzona cenzura ani system koncesyjny na wydawanie i rozpowszechnianie druków, audycji radiowych i telewizyjnych.

    Oprócz tych zasad kardynalnych Konstytucja określa kompetencje ograniczonej władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Zawiera także zapisy dotyczące samorządu

    http://www.michalkiewicz.pl/do_sciagniecia/s_michalkiewicz_-_projekt_konstytucji_rp.pdf

    Stanis!aw Michalkiewicz
    KONSTYTUCJA
    RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
    projekt

  6. TG said

    http://www.gazetawarszawska.com/pugnae/574-doboszynski-o-konstytucji-3-maja

  7. Joannus said

    Ad 4
    Podziękowanie za link.
    Ja to znam, ale może inni przeczytają i poznają prawdziwą odsłonę mitu masońskiego o ”wielgiej” konstytucji autorstwa Piatollego

  8. Konstytucję powinno się znieść i przywrócić jako najwyższy podmiot prawa w Polsce osobę króla.

  9. Isia said

    … (5) Pan Maćko …

    … to nie jest projekt konstytucji dla Polaków i Narodu Polskiego …

  10. Maćko said

    9 Pani Isu – Tez mam swoje watpliwosci… ale ..
    Jest jakis lepszy?
    Jest w tej cos dobrego?
    Uklony.

  11. #10, p.Maćko niech Pan nie daje sie zbic z pantalyka. Panie jako istoty „zachowawcze” o dobrej pamieci wystarczy jak zapamietaja wszystkie artykulu jak Inwokacje z Pana Tadusza…. Panowie rozumieja. „Ozdobniki i podszminkowanie” (np. do Preambuly) mozna zlecic „artystom” plci obojga. Istotnym jest „Duch” Narodowy ktorym tchnie Ustawa Zasadnicza. Propozycja Konstytucji p. Michalkiewicza to MAJSTERSZTYK klarownosci ( 59 Artykulow !!!!!) zgodny z najlepszymi tradycjami Prawodawstwa Rzymskiego i Logiki ! Nie dziwota gdyz maly Stasio uczyl sie pilnie w szkolch jak widac czego zabraklo profesorskim „kaudyperdom”. Przypomne ze Cysorz Franc Jozef II zatrudnil specjalnie idiote by czytal jego dekrety. Po czym, pytal tegoz idiote czy zrozumial. Jesli nie, Cysorz cierpliwie poprawial tekst az zobaczyl na twarzy idioty usmiech zrozumienia. Niestety, tekst Konstytucji p. Michalkiewicza zaproponowany 1997 naszemu Cialu Ustawodawczemu nie zostal nawet przyjety pod rozwage z powyzszych powodow. Wszak nie chodzi o napisanie calej Konstytucji bo to wysilek na miare Napoleona I (nie wspominajac 350 tys armie pod swoimi rozkazami stacjonujaca w Ksiestwie Warszawskim) ale pokazac czym winna byc Ustawa Zasadnicza Suwerana stworzona dla funkcjonowania Suwerennego Panstwa. Co mamy w zamian do dzis ….konstytucyjny belkot talmudyczny [ pewnie specjalnie nam Polakom podlozony by zupelnie juz oglupic]!

  12. Isia said

    … (10) Pan Maćko …

    … art. 2 projektu konstytucji – moje pytania i wątpliwości … do jakiego narodu należy władza w Rzeczpospolitej ? … jaki naród (nację) autor ma na myśli ? … czemu red. S. Michalkiewicz unika, jak ognia, słowa Polacy, Naród Polski etc. ? …

    …art. 7 w/w projektu konstytucji – wyraźnie wskazuje kogo dotyczy (chroni), mianowicie, obywateli, bez względu na ich pochodzenie … o polskiej tradycji, polskich wartościach etc. nie ma ani słowa …

    … a zatem wystarczy posiadanie obywatelstwa państwa pod nazwą Rzeczpospolita Polska (bez znaczenia jest pochodzenie takiego obywatela) … a wszyscy ci obywatele tworzą jakiś naród … by być chronionym, korzystać z praw etc. zapewnionych przez „konstytucję” …

  13. Maćko said

    11. Zgoda.

    Pytalem sie o cos innego….
    pozdr.

  14. p.Maćko niech Pan nie daje sie zbic z pantalyka. Panie jako istoty „zachowawcze” o dobrej pamieci wystarczy jak zapamietaja wszystkie artykulu jak Inwokacje z Pana Tadusza…. Panowie rozumieja. „Ozdobniki i podszminkowanie” (np. do Preambuly) mozna zlecic „artystom” plci obojga. Istotnym jest „Duch” Narodowy ktorym tchnie Ustawa Zasadnicza. Propozycja Konstytucji p. Michalkiewicza to MAJSTERSZTYK klarownosci ( 59 Artykulow !!!!!) zgodny z najlepszymi tradycjami Prawodawstwa Rzymskiego i Logiki ! Nie dziwota gdyz maly Stasio uczyl sie pilnie w szkolch jak widac czego zabraklo profesorskim „kaudyperdom”. Przypomne ze Cysorz Franc Jozef II zatrudnil specjalnie idiote by czytal jego dekrety. Po czym, pytal tegoz idiote czy zrozumial. Jesli nie, Cysorz cierpliwie poprawial tekst az zobaczyl na twarzy idioty usmiech zrozumienia. Niestety, tekst Konstytucji p. Michalkiewicza zaproponowany 1997 naszemu Cialu Ustawodawczemu nie zostal nawet przyjety pod rozwage z powyzszych powodow. Wszak nie chodzi o napisanie calej Konstytucji bo to wysilek na miare Napoleona I (nie wspominajac 350 tys armie pod swoimi rozkazami stacjonujaca w Ksiestwie Warszawskim) ale pokazac czym winna byc Ustawa Zasadnicza Suwerana stworzona dla funkcjonowania Suwerennego Panstwa. Co mamy w zamian do dzis ….konstytucyjny belkot talmudyczny [ pewnie specjalnie nam Polakom podlozony by zupelnie juz oglupic]!

  15. Pinxit said

    Erdogan – Duda

  16. #11. p. Isiu, czy nie trafia do Pani ze propozycja p. Michalkiewicza jest UNIWERSALNA w swej wymowie ! To „konstrukt” metodologiczna a wstawic/uzupelnic moze Pani co chce nawet adresata tejze propozycji moze Pani sobie wybrac np Narod Izraelski (tylko i tak bedzie nie do przyjecia bo za malo talmudyczny). Prosze patrzec szerzej na problem !!! Jak Pani wie oprocz Kollataja Konstytucje 3-Maja majstrowali jescze inni mniej znami illuminaci. Podobnie z Konstytucja 1997, wiadomo przez kogo spreparowana i zklepana przez KneSejm.

  17. Maćko said

    Witam Panie Mazurekjanekm i dziekuje za wpis, który warto czytac i nad którym warto sie zastanowic.

    Moze Pan Marucha nam wstawi tekst Konstytucji na Gajówke i podyskutujemy o niej w gronie madrych Polaków? Ze szczególna prosba, gdyby to doszlo do skutku, o usuwanie wszelkich niemerytorycznych wpisów wprowadzajacych szum i zamieszanie.

    Przeczytalem teraz pare jej stron i nie bylem nia tak zachwycony jak 20 lat temu. Np. artykul o nietykalnosci poslów – to bron obosieczna, choc…. pisze, ze ogranicza sie do spraw poselskich. Za malo wiem o prawie, aby miec pewnosc, ze tak sformulowany artykul pozwoli na karanie posla alkoholika czy oszusta.

    Uklony.

  18. Maćko said

    Do 14 i do PAni Isi:

    Maćko said

    2017-05-04 (czwartek) @ 22:15:39
    11. Zgoda.

    Pytalem sie o cos innego….
    pozdr.
    *****
    Maćko said

    2017-05-03 (środa) @ 19:57:42
    9 Pani Isu – Tez mam swoje watpliwosci… ale ..
    Jest jakis lepszy?
    Jest w tej cos dobrego?
    Uklony.

  19. NICK said

    Spierdalaj ze swym „mniejszym” złem!

  20. Isia said

    … (16) Pan Mazurekjanekm …

    … to rzeczywiście propozycja uniwersalna, tak jak uniwersalne są instrukcje obsługi jakichś urządzeń etc., czyli dla każdego … także, w tym przypadku, dla każdego „narodu obywatelskiego” … red. S. Michalkiewicz jest z wykształcenia prawnikiem, więc, od strony formalnej, poradził sobie z tą materią w miarę umiejętnie, nota bene nadzwyczaj oszczędnie rzecz całą traktując …

  21. #17, p. Macko. Nie jestem tez prawnikiem i nie ma to znaczenia. I pewnie to bardzo dobrze bo kazda Ustawa a w szczegolnosci Ustawa Zasadnicza, powinny byc zrozumiala dla kazdego zainteresowanego laika, jak wielu z nas, sprawami publicznymi a nie byc „hermetyczna” i magiczna umiejetnoscia tylko jakiejs „sekty”.
    Panska propozycja dotyczaca otwartej dyskusji nad Nasza Konstytucja jest ze wszech miar chyba bardzo oczekiwana. W Gajowce jest wielu wyjatkowo kompetentnych stalych gosci, ktorzy w jakims „zaciszu” Gajowki pod kierownictwem p. Gajowego, mogliby zoorganizowac systematyczna dyskusje nad „stuktura” i artykulami Obywatelskiej Ustawy Zasadniczej. Moja propozycja byloby uznanie za punkt startowy do dyskusji „szkieletowa” Konstytucje p. Michalkiewicza z 1997 ktora wydaje mi se ze jest w polskim pismiennictwie konstytucjonalnym ewenementem (niewatpliwie w tym malym arcydzielku dowiodl autor ze posluguje sie „brzytwa Okhama” niezwykle sprawnie). Wydaj mi sie ze wielu z nas wizytujacych Gajowke, i bioracy raczej pasywny, czesciej milczacy i wsluchujacy sie raczej w argumenty naszych interlokutorow lepiej zroumiemy nasze PRAWA KARDYNALNE i nauczyymy sie wszyscy jako Narod i Suweren je egzekwowac !!! Wzajemnie wyrazy szacunku Pana oraz dla wszystkich Gosci Gajowki i Gospodarza.

  22. Maćko said

    No to czekamy na decyzje naszego Gajowego.
    …….
    Oprócz tych zasad kardynalnych Konstytucja określa kompetencje ograniczonej władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Zawiera także zapisy dotyczące samorządu

    http://www.michalkiewicz.pl/do_sciagniecia/s_michalkiewicz_-_projekt_konstytucji_rp.pdf

    Stanis!aw Michalkiewicz

  23. Isia said

    … Pan Maćko …

    … cytuję art. 2, pkt 2 projektu konstytucji autorstwa red. S. Michalkiewicza:

    … „Naród stanowią obywatele Rzeczypospolitej Polskiej.”

    To jedno zdanie całkowicie dyskwalifikuje, moim zdaniem, jako Polki, cały ten szumny projekt znanego publicysty … nie ma o czym dyskutować … to antypolski projekt konstytucji a autor tego „tworu” podsuwa nam, rodowitym Polakom, nową definicję narodu …

    ——
    Fakt, to zdanie jest nie do przyjęcia.
    Ale reszta projektu?
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.