Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

1 i 3 maja czyli rocznice bez większych refleksji

Posted by Marucha w dniu 2017-05-06 (sobota)

Obchodziliśmy w kraju dwie ważne rocznice, w zasadzie obchodziliśmy jedną, a drugą obchodziła jedynie część społeczeństwa.

W ogóle początek maja jest bardzo obfity w wydarzenia rocznicowe, mamy bowiem Święto Pracy, jego kościelną wersję, mamy rocznicę przystąpienia Polski do Unii Europejskiej oraz czcimy flagę i Konstytucję państwa arystokratów, które upadło chwilę po jej uchwaleniu jako niezdolne już do przeciwdziałania procesom, których było przedmiotem.

O ile władze państwowe świętowały 3-ciego maja, 2-gi też nie był bojkotowany, to w przypadku 1-szego maja był problem. Zauważono w oficjalnej retoryce, że było to Święto pracy i święto kościelne, jednak w przedmiocie 13-tej rocznicy naszego członkostwa w Unii Europejskiej – prawdziwa porażka.

Żeby było już w ogóle śmiesznie, to nawet standardowo hurra unijne media również milczały. Mainstream nawet nie zauważył, że oficjalne władze państwowe tego faktu nie odnotowały. Przykładowo na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów znajdujemy relacje tytułowane: 3 maja „Obchody Święta Narodowego 3 maja”, 2 maja „Premier Beata Szydło: jesteśmy jedną, wielką biało-czerwoną rodziną, 1 maja „Premier Beata Szydło: Bezpieczeństwo Polski jest priorytetem”, 30 kwietnia „Premier Beata Szydło uczestniczyła w inauguracji Narodowego Dnia Czytania Pisma Świętego”. Na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta mamy cztery ostatnie nagłówkowe wydarzenia: 3 maja „Obchody 226. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja [PL/ENG]”, 2 maja „Dzień Flagi RP oraz Dzień Polonii i Polaków za Granicą [PL/ENG]”, 30 kwietnia „Wywiad Prezydenta RP dla TVP Historia”, 29 kwietnia „Nie wolno dzielić tych, którzy za ojczyznę polegli”.

O Unii Europejskiej ani słowa, dosłownie nic, zero, milczenie. Również, nic o Święcie Pracy, jednak w tym przypadku to byłoby zbyt wiele wymagać od tych ludzi, nie można mieć złudzeń.

Jeżeli chodzi o rocznicę Konstytucji 3-ciego maja, to jak zawsze odbywa się to bezrefleksyjnie, chociaż bez najmniejszego problemu można byłoby wskazać szereg analogii dla naszej obecnej i ówczesnej sytuacji. Niestety, w tym wypadku brakuje refleksji, nie ma jej po prostu! Zbyt dużo podobieństw i to chyba nie pasuje do oficjalnej retoryki.

Tymczasem historia zatoczyła olbrzymie koło, oto ponownie znajdujemy się w sytuacji prawie pełnej izolacji od sąsiadów – nie ma relacji pomiędzy elitami. Pojawiają się kolejne pytania o intencje naszych elit i podejrzenia, czy nie działają w interesie innych czynników. Scena polityczna jest totalnie podzielona, a spór toczy się o jakieś dyrdymały.

Tymczasem problemy się nawarstwiają i to w sposób, którego już nawet nie jesteśmy w stanie spowalniać. Widać to już nie tylko w Polsce, widać to w naszym otoczeniu – Polska jest marginalizowana i traktowana jako gorszy krewny w rodzinie, albo w ogóle niezauważana.

Tymczasem zero refleksji, wręcz gorzej – klęskę nazywa się sukcesem, co widać na przykładzie porażki w Brukseli z nonsensownym głosowaniem przeciwko całej Europie w sprawie Przewodniczącego Rady. Niestety takich kwestii jest więcej, a patrząc na sprawy wewnętrzne, nie można się zgodzić z twierdzeniem, że państwo jest wzmacniane. Sytuacja do jakiej doszło z armią i administracją jest niesamowita, to się nie mogło wydarzyć – a jednak! Zrobili to ludzie, nazywający się patriotami.

O 13-tej rocznicy wejścia Polski do Unii Europejskiej – ani słowa. Może jednak i to dobrze, ponieważ nie było jakiegoś skandalu, w którym doszłoby do jeszcze większego poniewierania Polski w kontekście unijnym. Nie, żebyśmy dopominali się jakiegoś banalnego pochodu i naiwnego popierdywania w stołek kilku ekspertów w telewizji.

Warto jednak zadać pytanie – dlaczego nie ma żadnej dyskusji – żadnego podsumowania? Jest to poważny wstyd również dla opozycji, że nie potrafiła zmobilizować się jakąś konferencją? Czymkolwiek, co miałoby głębszy sens merytoryczny? Nawet krytyczny! Tylko merytoryczny! Nawet śladowo! Tymczasem – nic! Zupełnie nic! Zero dialogu, brak dyskusji, absolutna pustynia merytoryki. Jest to ostateczny dowód na to, że obecni na scenie politycznej nie dojrzeli do sprawowania władzy i w dominującej części powinni odejść. Zamiast dyskusji opartej na faktach, wszystko co mogą nam zaproponować to emocje i bicie piany.

Smutne czasy nastały w Rzeczypospolitej!

Krakauer
https://obserwatorpolityczny.pl

Komentarzy 6 to “1 i 3 maja czyli rocznice bez większych refleksji”

  1. revers said

    https://marucha.wordpress.com/2017/05/04/wolne-tematy-42-2017/#comment-672619
    „… Wojska Polskiego.Polska jest w ponadnarodowych strukturach NATO i UE.”

    za to mimo zmiennej lub deszczowej pogody dpisaly grilownie i jak zawsze swieze oferty w przecenach. Kilka dni likendu, wolnego to nie lada gratka.

  2. Franz said

  3. NICK said

    Czyta z kartki. (2).

  4. Prawdą po oczach said

    A co biskupi mają mówić innego panie Olszański, skoro ok. 80% tej mafii „świń-tej” jest pochodzenia gudłajskiego. (Pan też się lubi i zadaje z żydem Śpiewakiem.) To „ludzie” żyjący z ludzi – czyli żydzi, wampiry. A o Janie Pawle II też trzeba jawnie powiedzieć, że był żydem. Z matki pochodzącej z chazarskich litwaków o nazwie Katz. (później Kaczorowska i następnie Wojtyła po mężu Polaku)
    To co dziś z Polską się dzieje możemy między innymi zawdzięczać „swiń-temu” Wojtyle i Watykanowi, zawsze stojącemu (od II soboru przynajmiej) po stronie żydostwa – czyli „świętego” bydła. Pomagał on Polskę zniszczyć!!!

    Nie wiem tylko dlaczego Stwórca na to patrzy i nic nie robi. Czy rzeczywiście „Primum is obre deos fecit tomor”? Czy trzeba być Q…wą, żeby życie przeżyć po ludzku? Tak jak np. syjoniści? Może z nich trzeba brać przykład.

    Proponuję przyjaciołom nie-żydom talmud obrócić o 180 stopni i ruszyć na żydostwo. Robić tak ja oni robią. Niech oni będą tym bydłem za jakie Nas mają. Bo to będzie właściwe podejście do tych syjo-wampirów.

    Powodzenia

  5. Prawdą po oczach said

    Około 80% hierarchii kościelnej jest w Polsce pochodzenia żydowskiego.

  6. Maćko said

    KIM JEST KRAKAUER?

    Nie wiemy. Trzeba by się spytać mieszkańców Krakówka i okolic.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.