Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kłopoty Bundeswehry

Posted by Marucha w dniu 2017-05-08 (poniedziałek)

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM (19): Bundeswehra to niby teraz nasz sojusznik, ale dlaczego jej kłopoty zupełnie mnie nie martwią?

Generalny Inspektor Bundeswehry polecił zbadać wszystkie budynki należące do niemieckich sił zbrojnych pod kątem obecności w nich nazistowskiej symboliki – informuje agencja France Press, powołując się na oświadczenie ministerstwa obrony RFN.

„Generalny Inspektor Bundeswehry zarządził kontrolę wszystkich obiektów własnościowych w celu ujawnienia, czy nie są w nich przedstawione symbole Wehrmachtu, i jeśli są — ich usunięcia” — powiedział w rozmowie z agencją przedstawiciel Ministerstwa Obrony RFN.

Decyzja o przeprowadzeniu kontroli została podjęta po tym, jak w kwietniu zatrzymano 28-letniego starszego lejtnanta Bundeswehry Franka A. podejrzewanego o przygotowywanie zagrażających bezpieczeństwu państwa przestępstw. Podejrzewany o mocno nacjonalistycznych przekonaniach mógł planować zamachy na uchodźców.

Minister obrony RFN zrezygnowała wówczas z wizyty do USA, żeby osobiście czuwać nad przebiegiem śledztwa i złożyła wizytę w bazie Illkirch-Graffenstaden, gdzie był rozlokowany lejtnant. Jak zauważa agencja, w czasie wizyty okazało się, że w bazie zupełnie otwarcie używana jest symbolika Wehrmachtu.

Następnie podobna symbolika została znaleziona w innej bazie, w południowo-zachodniej części Niemiec.

Siły zbrojne Niemiec nie po raz pierwszy i nie tylko w tym kontekście zwróciły na siebie uwagę opinii publicznej. Po niedawnym skandalu wokół stosowania przemocy w elitarnym ośrodku szkoleniowym w Pfullendorf (kraj związkowy Badenia-Wirtembergia) Bundeswehra znalazła się w ogniu krytyki. Krytykowany jest także sprzęt, wyszkolenie i błędy dowodzenia. Oto garść najgłośniejszych skandali wokół niemieckiej armii.

Poniżenie seksualne

Według doniesień mediów w 2006 roku kilku młodszych oficerów w koszarach w Niderauerbach było upokarzanych przez swoich „towarzyszy broni”, którzy zmuszali ich do rozbierania się do naga i wyśmiewali się z nich. Jednemu z nich wpychano do odbytu suszone owoce i uderzano go w pośladki wiosłem. Po dwóch latach pewien kapitan, który nie poinformował wtedy o zdarzeniu, został ukarany grzywną w wysokości 2000 euro.

Znęcanie się w trakcie szkoleń

2004 rok. W mieście Coesfeld w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia – jak poinformował tygodnik „Der Spiegel” – znęcano się nad żołnierzami w jednej z kompanii szkoleniowych. Podczas treningu z uwalniania zakładników w trakcie „przesłuchań” żołnierzy związywano i bito, m.in. kopano. Później kilku wykładowców sądzono i skazano na karę więzienia w zawieszeniu.

Wyszydzanie w Afganistanie

2006 rok. Jak poinformowała gazeta „Die Zeit”, kilku żołnierzy Bundeswehry pastwiło się nad ludzką czaszką. Na jednym ze zdjęć jeden z nich w prawej ręce dumnie trzymał czaszkę. Na drugim zdjęciu inny żołnierz w jednej ręce trzymał swój penis, a drugą zbliżał do niego czaszkę. Wówczas wszczęto śledztwo przeciwko 20 byłym i będącym na służbie żołnierzom.

Standardowa broń podczas wysokich temperatur nie nadaje się do użytku

W 2012 roku „Der Spiegel” po raz pierwszy napisał o usterkach karabinku automatycznego HK G36. Według tygodnika broń przy podwyższonych temperaturach traciła swoją celność. W marcu 2015 roku te informacje potwierdziła minister obrony Ursula von der Leyen. Producent broni, przedsiębiorstwo Heckler und Koch Gmbh z kraju związkowego Badenia-Wirtembergia, odrzucił zarzuty. W kwietniu 2015 roku podjęto decyzję o rezygnacji z modyfikacji tego karabinku i zamienieniu wszystkich 170 tys. egzemplarzy.

Niewystarczająca gotowość bojowa samolotów

W listopadzie 2016 roku agencja informacyjna Reuters podała, że Bundeswehra skarżyła się na niewystarczającą gotowość bojową samolotów Tornado i Eurofighter. W 2015 roku jedynie 25% samolotów Eurofighter i 44% Tornado było w stanie pełnej gotowości bojowej, pisała agencja, powołując się na raport Ministerstwa Obrony. Standardem jest 70% ogólnej liczby maszyn.

Problemy z samolotami transportowymi S-130 i A400M

Październik 2016 roku. Bundeswehra mogła mieć problemy z powodu niepełnej gotowości bojowej samolotów S-130J produkowanych przez amerykańską wytwórnię Lockheed Martin. Jak poinformowała gazeta „Welt am Sonntag”, w niemieckiej armii oraz komitecie ds. obrony Bundestagu omawiano dokument wewnętrzny poświęcony zbyt długiemu okresowi dopuszczenia tego modelu samolotu. Z dokumentu wynikało, że w przypadku S-130J chodziło o „zbyt rozciągającą się w czasie kontrolę przed lotem”. Z samolotem modelu A400M były analogiczne problemy. W raporcie komisji ds. zbrojeń Ministerstwa Obrony pojawiła się wzmianka o nowych, wcześniej nieznanych problemach.

İncirlik. Usterki stwierdzono we wszystkich samolotach Tornado

Ponownie październik 2016 roku. Z powodu usterek technicznych trzeba było zrezygnować z udziału samolotów rozpoznawczych Tornado w operacjach w Syrii i Iraku. Gazeta „Bild” podała, że wszystkie sześć samolotów, które przerzucono na bazę lotniczą NATO w tureckim İncirlik, były najnowszymi modelami ASST A3.

Hełm i czarna śrubka

Problemy mogą pojawić się nawet w przypadku takich prostych elementów umundurowania jak hełm. Standardowy hełm modelu M92, znajdujący się na wyposażeniu niemieckiej armii, składa się z 29 warstw kevlaru i ma chronić przed odłamkami granatów. Wydaje się bardzo wytrzymały, ale nie jest taki w rzeczywistości, o czym pisały media w 2015 roku. A wszystkiemu winna jedna mała czarna śrubka, która — jak podkreśla Bundeswehra — jest niewystarczająco wytrzymała. Po kontroli wizualnej stwierdzono, że można go wykorzystywać jedynie na terytorium Niemiec. Wadliwe śrubki miały być stopniowo zastępowane przez bardziej wytrzymałe.

Naruszenie zasad użycia sił NATO i niemal 150 ofiar

Pewien pułkownik niemieckiej armii wydał rozkaz zbombardowania cystern, które utknęły w piasku na terytorium Afganistanu. Pułkownika oskarżono o naruszenie zasad użycia sił NATO, bo wydał ten rozkaz bez wcześniejszej, szczegółowej analizy sytuacji. Zginęły 142 osoby.

EuroHawk – samolot zwiadowczy, który nie miał prawa przeprowadzać zwiadu

Dron zwiadowczy EuroHawk w 2013 roku omal nie kosztował ówczesnego ministra obrony Thomasa de Maizière’a jego stanowiska, jak poinformował „Der Spiegel”. Aparat miał duże problemy z dopuszczeniem do lotów w przestrzeni powietrznej Niemiec. Przede wszystkim istniało ryzyko zwiększenia wydatków o kilkaset milionów euro. Wiosną 2013 roku wstrzymano pracę i zaczęto poszukiwania innego modelu, na którym można byłoby zamontować sprzęt wywiadowczy wyprodukowany przez Airbusa.

Koniec amunicji

Ursula von der Leyen. Drżyjcie, wrogowie!

Siły Zbrojne Niemiec niemal całkowicie wyczerpały zapas amunicji – informuje „Die Welt”. Amunicji do niektórych rodzajów broni prawdopodobnie wystarczy jedynie na kilka dni. Tymczasem podczas zimnej wojny zapas był obliczony na miesiąc.W związku z tym niemieckie Ministerstwo Obrony zamierza nabyć dodatkową amunicję. Przynajmniej do karabinków automatycznych G36 i karabinów maszynowych MG4.

Jak pisze „Die Welt”, pod koniec listopada tego roku zapasy zostaną uzupełnione do 25 milionów kul z miękkim rdzeniem kalibru 5,56 i 45 mm. Nacisk położono na fakt, że amunicja powinna zawierać minimalną ilość substancji szkodliwych, aby nie zanieczyszczać środowiska [sic! – admin], twierdzi niemiecka gazeta.

Wcześniej minister obrony Ursula von der Leyen oświadczyła, że Niemcy będą stopniowo zwiększać wydatki na obronę do 2% PKB. W niemieckiej armii do 2024 roku powinno służyć 198 tys. żołnierzy.

Bogusław Jeznach
http://jeznach.neon24.pl

komentarzy 8 to “Kłopoty Bundeswehry”

  1. revers said

    .. i 50% muzulmanow, oby nie nadziali sie na KBKS kal.0,22 caa i nie koniecznie krotki sportowy kij bambusowy, bo nie ktorzy jeszcze w dziecinstwie strzelali na ruskiej strzelnicy , a nie czytali Landsmany i sikali krzywo do muszel klozetowych na siedziaca, lub inne strzaly z klockow do klozetow niemieckich.

    Widac chcica na Koenigsberg i wyrownanie granic po Ural rosnie, a i w Czeczeni zle sie dzieje kochjaccym inaczej, co zauwazyla podczas wizyty w Rosji kolezanka z wysokiego urzedu kanclerz Merkel.

  2. Pinxit said

    My sie niczego nie boimy. Mamy stare niemieckie leopardy z podrasowana elektronika i szmelc amerykanski; zdziesiatkowana armie ale za to obce dowodztwo na polskiej ziemi. Mamy ich wszystkich nakarmic, wykapac, podleczyc jak zajdzie potrzeba i oplacac ich transport.
    Pewnie dlatego Niemcy sie troszke denerwuja, ze a nuz trzeba bedzie przyjsc Polakom z pomoca.

  3. Ola said

    Widzita, widzita? nie wszystko co sie swieci w tych Niemcach to zloto.
    tez pewno wszycko przez zydki

  4. Bendin said

    @Pinxit
    Spokojnie. W wydatkach na szkolenie poligonowe jednego żołnierza jesteśmy 2 razy lepsi niż Niemcy.
    Ogólnie – artykuł pisał ktoś z umową PR. Wymienione problemy to pikuś. W każdej dużej armii to się zdarza, jedyne co niepokoi, to mała ilość amunicji (wbrew pozorom trudno ją uzupełnić) oraz czepianie się bdziągwy z rządu podporusznik (lejtnant), który myślał.

  5. Zerohero said

    Radzę zastanowić się nad intencjami osób krzyczących o fatalnym stanie Bundeswehry. Nie mam na myśli Jeznacha, ale kogoś po kim Jeznach powtórzył. Jeśli Niemcy z rozkazu USA mają pójść na zaczepną wojnę z Rosją, ewentualnie samodzielnie stworzyć imperium, to muszą rozbudować agresywną armię. Aby to zrobić, muszą przygotować grunt propagandowy, a więc nałgać jacy to słabi, jaka mała gotowość bojowa, zużyty sprzęt. Jakże inaczej wówczas zabrzmi wzrost wydatków….

    A KTO tak Niemcom teraz zagraża? Rosja która wydatki wojskowe ma niewiele większe niż niemieckie, a do tego całe NATO na karku?
    Polska?
    Serbia?
    A moze Dania ?!!!

  6. Boydar said

    Niemcom zawsze zagrażali tylko … Niemcy. Żydoszkopy, znaczy się. Zainstalowanie po II WŚ jankeskiej armii utemperowało nieco zapędy. Obecne bataliony na terenie Polski jakoś dziwnie nie zawierają właśnie „Niemców”, a i Rosja specjalnie nie protestuje. Ci co mają wiedzieć, dawno wiedzą, co z czym gdzie i po co. Putin dobił targu z USraelem jeszcze za Murzynka. Chwała Bogu i Wołodii. Ciekaw jestem co musiał wybecelować, chyba że sprzedał USmanom wiadro czasu, co dla tamtych może stanowić ‚to be or not to be‚. Wszyscy są na tym wygrani, łącznie z nami.

  7. Pinxit said

    Zdaje sie, ze zapominamy o tym, ze Unia nie ma jednolitej armii. (Nie tesknie za armia europejska). Jednolitego dowodztwa i pozbylismy sie wielu generalow i w ogole oficerow. Morale w polskiej armii jest wiadomo jakie.
    My nawet nie wiemy kto bedzie odpowiedzialny w razie nieszczescia za jakakolwiek operacje.
    Juz nam sie kiedys wydawalo, ze nie oddamy ani guzika.
    Jak role ma spelniac maerykanskie dowodztwo w polskiej armii??
    Nawet w Polsce mamy niejakie nieporozumienie, kto i za co odpowiada.
    A z USA rzeczywiscie kupujemy szmelc i o to miedzy innymi jest niejaka konfuzja wsrod polskich oficerow.
    W Pakcie Warszawskim to Polska miala wyznaczone konkretne miejsce i stanowisko.
    A teraz co i raz nam znikaja oficerowie, no i ta administracja jest …taka sobie.
    Jakie mamy zabezpieczenie ludnosci cywilnej na wypadek konfliktu?
    Czy ktos wie? Cywile powinni juz dawno wiedziec.

  8. Peryskop said

    …Z samolotem modelu A400M były analogiczne problemy. W raporcie komisji ds. zbrojeń Ministerstwa Obrony pojawiła się wzmianka o nowych, wcześniej nieznanych problemach.

    To gruby kłopot, bo przeznaczony do interwencjonistycznych rozgrywek worldwide A400M (zbudowany bez uesańskiego udziału, a więc i bez parasola) okazał się diablo drogi, a przy tym zawodny, bo z oprogramowaniem kapryśnym jak u kobiet.

    …minister obrony Ursula von der Leyen oświadczyła, że Niemcy będą stopniowo zwiększać wydatki na obronę do 2% PKB…

    Ta obietnicza korekta dr medycyny Ursuli Gertrudy von der Leyen nastąpiła dopiero po ostentacyjnym odrzuceniu przez Trumpa rączki Merkel w Ovalu, i w zamian z wystawieniem jej rachunku na $300 mld (w tym odsetki) „za ochronę” od 2002 roku, gdy to ówczesny kanclerz Gerhard Schröder zobowiązał się zwiększyć wydatki na Bundeswehrę do 2 % PKB.

    http://wyborcza.pl/7,75399,21552417,merkel-miala-otrzymac-od-trumpa-fakture-na-300-mld-dolarow.html

    http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/wydatki-na-obronnosc-niemcy-sigmar-gabriel,161,0,2291873.html

    1.04.2017 [Uooops ! co za data 🙂 – przyp. Pery] Wbrew wezwaniom w piątek szefa amerykańskiej dyplomacji, niemiecki minister MSZ Sigmar Gabriel podczas posiedzenia szefów dyplomacji państw NATO w Brukseli oświadczył, że żadne państwo nie ma prawa od Niemiec żądać, aby do 2024 roku przeznaczały na obronność 2% swojego PKB, czyli 70 mld euro rocznie. Podkreślił, że nie ma takiego obowiązku, bo na szczycie NATO w 2014 roku w Walii ustalono, iż kraje sojuszu jedynie będą starały się zbliżyć do wypełnienia tych założeń. Media w Niemczech uznały, że oznacza to konfrontację z USA. W 2014 i 2016 roku na szczytach Sojuszu kraje członkowskie zobowiązały się do przeznaczania co najmniej 2% PKB na obronność. Według informacji z NATO, kryterium to spełniają na razie jedynie 4 kraje, w tym USA, W. Brytania i Polska…

    Co jest znamienne – 2% buli też inny „bankrut” EU – Grecja !

Sorry, the comment form is closed at this time.