Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Przegramy każdą kolejną wojnę

Posted by Marucha w dniu 2017-05-08 (poniedziałek)

Przegramy każdą kolejna wojnę. Ponieważ jesteśmy słabi i stajemy się coraz słabsi. Dodatkowo otoczenie staje się coraz silniejsze, a możliwe zagrożenia globalne stają się coraz bardziej wysublimowane.

[To nieprawda, jesteśmy coraz silniejsi – wystarczy spytać min. Macierewicza czy prezydenta Dudę – admin]

Zapewnienie bezpieczeństwa wymaga coraz więcej wysiłku, coraz więcej nakładów i ciągłego doskonalenia. Nie ma czegoś takiego jak „stała” w dziedzinie bezpieczeństwa, nawet broń jądrową trzeba stale rozwijać, modernizować, a środki jej przenoszenia to dzisiaj jedno z największych wyzwań dla technologii.

Bezpieczeństwo wymaga zapewnienia działań na trzech równoległych płaszczyznach: organizacji państwa, rozwoju technologii oraz tworzenia struktur do zapewnienia bezpieczeństwa.

W zakres organizacji państwa, wchodzi wszystko, co służy do jego funkcjonowania. To coś więcej, niż tylko przygotowanie się do wojny. Skrajnym przykładem był ZSRR, który osiągnął szczyt potęgi wojskowej, przy niezłej organizacji systemu państwowego, jednak zaniedbania warstwy ekonomicznej indukowały procesy, które doprowadziły do jego upadku.

Obecny zachodni model państw, polega na optymalizacji składowych systemów państwowych, z przesunięciem w stronę kreowania wartości dodanej dzięki zarządzaniu wiedzą. Do niedawna jeszcze dawało to wspaniałe efekty, bo kraje w sumie nie produkujące tego, co konsumują miały nadwyżki wszystkiego.

Nie da się jednak finansować wzrostu gospodarczego i rozwoju w ogóle – długiem, ponieważ w zachodnim modelu przyrost długu jest większy, niż przyrost produktywności i ogólnego majątku wynikający z rozwoju finansowanego przyrastającym długiem. Dlatego model zachodni również jest skazany na upadek, co ciekawe nie pierwszy raz w historii – podobne procesy obróciły Rzym w stertę gruzów.

W historii chyba najlepszym modelem organizacji państwa, oczywiście w epoce odniesienia był model pruski. Obecnie to twórczo rozwija Izrael, któremu doskonała organizacja – chyba najbardziej efektywna we współczesnym świecie – pozwala stale dostarczać zasobów na potrzeby obronności. [Zapominamy o dostarczaniu zasobów przez USA. Izrael samodzielnie nie przeżyłby roku. – admin]

Jeżeli popatrzymy na nasz kraj dzisiaj, to w zasadzie nie tylko nie da się nas z nikim na poważnie porównać, ale przede wszystkim nie widać w ogóle możliwości odniesienia się do wyzwań. Nie jesteśmy przygotowani nie tylko do wojny, ale nawet do dalszego zwykłego funkcjonowania. W naszym wydaniu nawet trwanie jest wyzwaniem.

Wystarczy sobie uświadomić, że nie jesteśmy jako państwo i wspólnota narodowa – dysponentami większości aktywów w naszej gospodarce. Powoduje to, że nie można w ogóle mówić o organizacji państwa, ani o jego przygotowaniu na wypadek wojny.

Rozwój technologii jest podstawą wszystkiego. Oczywiście liczy się także skala, w jakiej prowadzi się działalność, jednak bez technologii już dzisiaj nie ma suwerenności, a jutro w ogóle nie będzie można mówić o niczym. Kraje skazane na import technologii, zawsze będą zależne od krajów, które technologie kreują i dostarczają.

W przypadku krajów nie posiadających kapitału na rozwój technologii, dobrym rozwiązaniem jest chociaż uczestniczenie w łańcuchach logistycznych kreujących i budujących technologię. Rola technologii w bezpieczeństwie jest fundamentalna, jednak sama technologia to mało – zawsze potrzeba ludzi, którzy muszą umieć jej używać.

Spektakularnym przykładem wykorzystania postępu technologii w wysiłku wojennym była Japonia w okresie do końca II Wojny Światowej. Japończycy bardzo szybko zbudowali przemysł, wdrożyli system kopiujący, adaptujący a później rozwijający i w końcu kreujący technologię. Dzięki temu mogli dokonać wielkiego wysiłku wojennego, który zawsze będzie budził podziw.

Rozwój technologii na użytek wojskowości, jest kwintesencją rozwoju technologicznego państwa lub kooperacji państw, mających korzyści z podziału pracy i specjalizacji. Bez opanowania technologii, nie da się zapewnić bezpieczeństwa. Jeżeli opiera się bezpieczeństwo na imporcie technologii lub nawet samych jej wytworów, to jest się zależnym od źródeł dostaw. W tym kontekście trzeba mówić o ograniczonej suwerenności.

Jeżeli państwo chce zachować suwerenność, musi mieć samodzielność przynajmniej w zakresie podstawowych technologii militarnych oraz tak duże zapasy, tego co importuje, żeby było w stanie ich efektywnie używać. W tej dziedzinie wszystko się łączy ze wszystkim, a teraźniejszość jest skutkiem decyzji z przeszłości. Niestety przyszłość jest w tym kontekście raczej wypadkową decyzji i działań innych. W takiej sytuacji jest właśnie nasz kraj, zależymy od decyzji i działań innych krajów.

Nie jesteśmy w stanie samodzielnie kreować swojej teraźniejszości nawet na własnym terenie, nie mówiąc już o otoczeniu. Nasz wpływ na naszą własną przyszłość jest co najwyżej pośredni i często jest wynikiem decyzji negatywnych lub przypadków.

Kraj bez technologii nie jest w stanie zbudować siły. Niemcy, Japonia i Korea nie mają broni jądrowej, jednak jej zbudowanie i środków do jej przenoszenia jest we wszystkich trzech przypadkach – tylko logistyką. Każdy z tych krajów jest w stanie posiadać arsenał jądrowy w ciągu dwóch lat, a w ciągu czterech – termojądrowy i pełną gamę środków rażenia (pełną triadę jądrową), a nawet więcej. Dzisiaj mówi się o przeniesieniu broni jądrowej w przestrzeń kosmiczną.

Tworzenie struktur do zapewnienia bezpieczeństwa, to nie tylko struktury wojskowe. To także wywiad, kontrwywiad, służby cybernetyczne, jak również umiejętność oddziaływania poprzez środki masowego przekazu. Mówimy o całokształcie struktur, które w swojej hermeneutyce skupiają wszystko to, co wynika z organizacji państwa i rozwoju technologii.

Niestety czas pokoju służy przygotowaniu się do wojny, jeżeli ktoś o tym zapomina jest ciężkim idiotą. Budowa struktur bezpieczeństwa wymaga odpowiednich środków i zasobów oraz odpowiedniej metodologii. Jakie to jest trudne i złożone widać nawet dzisiaj w Polsce na przykładzie tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej. To jak bardzo wypaczono tą wielką ideę, jest po prostu smutne, jeżeli bowiem jest prawdą, że na potrzeby nowego rodzaju wojsk, osłabia się istniejące wojska operacyjne, to jest po prostu gorzej, niż źle.

Jesteśmy w sytuacji, w której od pokoleń – we wszystkich epokach historycznych, mamy na tyle nieefektywny system państwowy, że nie stać nas na utrzymanie struktur bezpieczeństwa, adekwatnych do skali możliwych zagrożeń. Nasze przetrwanie zawdzięczamy sąsiadom. To obcy wybrali nasz los, ukierunkowali nasz byt państwowy.

Wszystkie trzy płaszczyzny są współzależne, w tym konsumują się nawzajem. Przegramy każdą kolejną wojnę, tak jak przegrywaliśmy większość poprzednich, ponieważ od wieków – nie jesteśmy w stanie działać równolegle na wszystkich trzech wskazanych płaszczyznach. W ostateczności bowiem zawsze liczy się skuteczność, a jej uniwersalnym sposobem pomiaru jest ciągłość państwa. To wszystko jest bardzo smutne, ale co z tego? Czy w naszym kraju jest w ogóle jakaś refleksja ogólnopaństwowa? W konsekwencji przegramy każdą kolejną wojnę…

[Polska nie przegrywała wojen. Aż do XVIII wieku. – admin]

Krakauer
https://obserwatorpolityczny.pl

komentarzy 12 to “Przegramy każdą kolejną wojnę”

  1. jazmig said

    Jeżeli nie możesz kogoś pokonać, to się do niego przyłącz, a nie podskakuj. Polsce bezpieczeństwa nie zapewni armia polska, ani NATO. Nikt nie zaryzykuje wojny atomowej w obronie Polski.

    Na nasze szczęście Rosja nie ma żadnych roszczeń terytorialnych wobec Polski, ale zdrowy rozsądek nakazuje wciągnąć rosyjski biznes do naszego kraju. Gdy rosyjscy biznesmeni będą w Polsce zarabiali, to szansa rosyjskiej agresji na nasz kraj staje się niezmiernie mała.

    Wobec Polski roszczenia terytorialne zgłasza otwarcie Ukraina, a po cichu Niemcy. UPA i Niemcy współpracowali ze sobą, bo bez cichej zgody niemieckiego wojska, wołyńskie zbrodnie nie byłyby możliwe. Tak więc znaleźliśmy się w kleszczach dwóch naszych wrogów. Na szczęście Niemcy mają w Polsce swoje firmy, więc nic ich nie nagli do otwartych działań, ale Ukraina wysłała do Polski ok 1,5 mln swoich obywateli, głównie banderowców.

    Jednocześnie PO i PiS wygnały z naszego kraju kilka mln młodzieży, dlatego sytuacja w Polsce staje się niebezpieczna. Ukraińcy stają się coraz bardziej zuchwali, wielu ich rodaków pracuje w polskiej policji i w wojsku, jest więc kwestią czasu, gdy zaczną wysuwać żądania narodowościowe, a potem żądać przyłączenia do Ukrainy polskich ziem.

  2. Wieś Rządzi Światem said

    Polska może stać się co najwyżej miejscem w którym rozegra się jakiś konflikt, ale na pewno nie będzie miała w nim udziału jako podmiot. Jedyny możliwy potencjalny konflikt na polskiej ziemi to konflikt USA – Rosja, problem w tym że te państwa są skazane na współpracę przeciw Chinom i żadna ze strony nie jest zainteresowana całkowitym unicestwieniem drugiej.

    To co obecnie ma miejsce to rodzaj negocjacji USA-Rosja, do których włącza się spod stołu Chazarska V kolumna próbująca coś na tym ugrać dla siebie, aby nie stracić pozycji w powstającym nowym porządku.

    Niemcy chcą również włączyć do tych negocjacji jako podmiot w ten sam sposób co Chazarowie, dlatego do spółki podpalili Ukrainę.

    To nie USA czy Rosja chcą podpalić polską ziemię. To ta sama od wieków Chazarska V kolumna, którą może wyplenić tylko wspólny wysiłek Słowian. Oni o tym wiedzą, dlatego za wszelka cenę nasyłają Słowian przeciwko sobie.

    I to jest cała geopolityka.

  3. peacelover said

    …a PUTIN juz niedlugo upomni sie o upadline, pomimo chazarskiej swiatowej histerii !!
    czy tez ogolno – swiatowego kociokwiku gloszonego przez kazdy rzad opanowany przez chazarstwo !!

    Czy jestesmy na to gotowi ?? `Osobiscie wolal bym byc po stronie Rosji !! Ale czy to mozliwe,,,,,

    skoro mamy takich dudusiow, czy innych czoskowych dupo-wlazow !!!????

  4. galaszek said

    Aaaaaajjjj !!!! (Z)Waaaaaaajjjjj!!!!….. nu jak moszna tak klamowac sze Polin je coras slabniejsze???!!!…..wystraszy….zn sze – wystarczy spogladnonc na pan Antosze Maszerowicz jak zsinial…. zn sze zsilnial poteznie, prosto -zbyczal niczem tur jakie abo jakie bizon cy zubr….(moszy pija zubrofkie?)…a pan cadyk Siurdach….zn sze – Schurdych-to nie potega?…..a stare wyjadacz wojskowe -Moschkiewich-to nie posral….zn sze postrach wszystkiego wroga Polin?.. a Mr Jinks …zn sze Mr Jennings?….a lady Kormoranskie-nie potega?. oraz wiele wielw innego plaza i drobnoustroja ……. przeca dla Polin uny spendzaju 23.stundes 45 minutes na szylowni i kficzu …zn sze -i sficzu! …i sficzu!…i sficzu!…… a cale potega dla Polin !!! Przeca tyn Antosze Maszerowicz i wszystka reszta-to muszy dwa raza na dzien zmieniac nakoszulek ..zn sze podkoszulek i buty bo tak rosznie jem muscul i pszy tem stopa…. szyciowe tysz…..asz stydza sze pomyszlec jakie uny muszo noszyc slypy!?…..i kogu tu sze bojac?

  5. Pinxit said

    Co ma do powiedzenia o stanie naszej bojowosci pplk. Gventer:

    [A ja sie zastanawiam, czy my mamy dobrze w glowie??
    Dopiero co oskarzalismy Syrie o uzycie broni chemicznej.]

    ppłk Gventer: Szkolenia w Polsce z iperytem to nic strasznego! – blog Zbigniew77

    http://zbigniew77.salon24.pl/771090,pplk-gventer-szkolenia-w-polsce-z-iperytem-to-nic-strasznego

  6. Zerohero said

    @5,

    Pochwalił, że zubożonym uranem też zamierzają w Orzyszu strzelać…

  7. Boydar said

    „… w obronie /…/ naszych praw …”

    No i prawdę powiedział.

  8. bedzie tego said

    Parada w Moskwie byla raczej skromna a nie wielka, jak pisze prasa zydowska.Czy Rosja jest taka silna, jak sie chwali, nie wiem ale nasza Polska Ojczyzna jest juz bardzo slaba, praktycznie nie ma ani wlasnej gospodarkii, ani wojska, gospodarce pochodnego. Wedlug mnie jest to dzialanie celowe i nakierunkowane na przeksztalcenie czesci Panstwa Polskiego i czesci Ukrainy w panstwo zydowskie. Oznak takich zamierzen jest coraz wiecej, miedzy innymi wlasnie WOT z przeznaczeniem na pacyfikowanie Polakow, gdyby w tym procesie zaczeli stawiac czynny opor.
    Pisanina krakauera to gledzenie o d. Maryni.

  9. Boydar said

    „… WOT z przeznaczeniem na pacyfikowanie Polaków …”

    Sam Pan to wymyślił czy przyszło w okólniku ?

  10. Siekiera_Motyka said

    Ad. 8 – Parada była jaka była. A Rosja buduje i pokazuje, co nie podoba się Anglo-Syjonistom.

    .https://www.youtube.com/watch?v=e6PtyokQ44k

    „24 kwietnia 2015 Sejm RP przyjął ustawę o Narodowym Dniu Zwycięstwa obchodzonym 8 maja, jednocześnie znosząc Narodowe Święto Zwycięstwa i Wolności obchodzone 9 maja[6]. Początkowo planowano dla święta 8 maja nazwę Narodowe Święto Zwycięstwa albo nawet całkowite zniesienie tego święta, tj. bez ustanawiania święta innego święta związanego z zakończeniem II Wojny Światowej[7][8]. Później planowano, by nazwa święta 8 maja brzmiała Dzień Zwycięstwa, tj. bez przymiotnika narodowy[9][10].”

    „Czy 8 maja jest wolny od pracy?

    Jak to zwykle bywa, kiedy pojawiają się informacje o nowych świętach, zaczynamy zastanawiać się nad tym, czy będzie to dzień wolny od pracy. Niestety, póki co przepisy stanowią, że 8 maja jest dniem pracującym. Więcej o tym, dlaczego 8 maja nie jest wolny, pisaliśmy wcześniej.”

  11. bedzie tego said

    Czasem wystarcza jedno, jeden gest, by kamuflarz opadl, np. Miller-gest, Genscher-zdanie, tak jak aktywista powyzej.

  12. Boydar said

    „ż”, tak jak „żabojad”. Ale konkluzja raczej słuszna.

Sorry, the comment form is closed at this time.