Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wychowani bez klosza

Posted by Marucha w dniu 2017-05-14 (Niedziela)

My, urodzeni w latach 50-60-70-80 tych, wszyscy byliśmy wychowywani przez rodziców patologicznych.

Na szczęście nasi starzy nie wiedzieli, że są patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieliśmy, że jesteśmy patologicznymi dziećmi. W tej słodkiej niewiedzy przyszło nam spędzić nasz wiek dziecięcy.

Wspominamy z nostalgią lata 60-70- 80. Wszyscy należeliśmy do bandy osiedlowej i mogliśmy bawić się na licznych budowach. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka go wyciągnęła i odkażała ranę fioletem. Następnego dnia znowu szliśmy się bawić na budowę. Matka nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że pasek uczy zasad BHZ (Bezpieczeństwo i Higiena Zabawy).

Nie chodziliśmy do prywatnego przedszkola. Rodzice nie martwili się, że będziemy opóźnieni w rozwoju. Uznawali, że wystarczy, jeśli zaczniemy się uczyć od zerówki.

Nikt nie latał za nami z czapką, szalikiem i nie sprawdzał czy się spociliśmy. Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z grypą służył czosnek, miód, spirytus i pierzyna. Dzięki temu nie stwierdzano u nas zapalenia płuc czy anginy. Zresztą lekarz u nas nie bywał, zatem nie miał szans nic stwierdzić. Stwierdzała zawsze babcia. Dodam, że nikt nie wsadził babci do wariatkowa za smarowanie dzieci spirytusem.

Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Mama nie bała się ze zje nas wilk, zarazimy się wścieklizną albo zginiemy. Skoro zaś tam doszliśmy, to i wrócimy. Oczywiście na czas. Powrót po bajce skutkował bezwzględnie karami.

Gdy sąsiad złapał nas na kradzieży jabłek, sam wymierzał nam karę. Sąsiad nie obrażał się o skradzione jabłka, a ojciec o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ojciec z sąsiadem wypijali wieczorem piwo — jak zwykle.

Nikt nie pomagał nam odrabiać lekcji, gdy już znaleźliśmy się w podstawówce. Rodzice stwierdzali, że skoro skończyli już szkołę, to nie muszą już do niej wracać. Latem jeździliśmy rowerami nad rzekę, nie pilnowali nas dorośli. Nikt nie utonął. Każdy potrafił pływać i nikt nie potrzebował specjalnych lekcji aby się tej sztuki nauczyć.

Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Nikt nie płakał, chociaż wszyscy trochę się baliśmy. Dorośli nie wiedzieli, do czego służą kaski i ochraniacze. Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego.

Nikt nas nie poinformował jak wybrać numer na policję (wtedy MO), żeby zakablować rodziców. Oczywiście, chętnie skorzystalibyśmy z tej wiedzy. Niestety, pasek był wtedy pomocą dydaktyczną, a Milicja zajmowała się sprawami dorosłych.

Swoje sprawy załatwialiśmy regularną bijatyką w lasku. Rodzice trzymali się od tego z daleka. Nikt z tego powodu, nie trafiał do poprawczaka. W sobotę wieczorem zostawaliśmy sami w domu, rodzice szli do kina. Nie potrzebowano opiekunki. Po całym dniu spędzonym na dworze i tak szliśmy grzecznie spać.

Pies łaził z nami — bez smyczy i kagańca. Srał gdzie chciał, nikt nie zwracał nam uwagi. Raz uwiązaliśmy psa na sznurku i poszliśmy z nim na spacer, udając szanowne państwo z pudelkiem. Ojciec powiązał nas później na sznurkach i też wyprowadził na spacer. Zwróciliśmy wolność psu, na zawsze. Mogliśmy dotykać inne zwierzęta. Nikt nie wiedział, co to są choroby odzwierzęce.

Sikaliśmy na dworze. Zimą trzeba było sikać tyłem do wiatru, żeby się nie obsikać lub „tam” nie zaziębić. Każdy dzieciak to wiedział. Oczywiście nikt nie mył po tej czynności rąk.

Stara sąsiadka, którą nazywaliśmy wiedźmą, goniła nas z laską. Ciągle chodziła na nas skarżyć. Rodzice nadal kazali się jej kłaniać, mówić Dzień Dobry i nosić za nią zakupy. Wszystkim starym wiedźmom musieliśmy mówić Dzień Dobry. A każdy dorosły miał prawo na nas to Dzień Dobry wymusić.

Dziadek pozwalał nam zaciągnąć się swoją fajką. Potem się głośno śmiał, gdy powykrzywiały się nam gęby. Trzymaliśmy się z daleka od fajki dziadka. Za to potem robił nam bańki mydlane z dymem fajki w środku. Fajnie się dym później rozchodził po podłodze jak bańka pękła.

Skakaliśmy z balkonu na odległość. Łomot spuścił nam sąsiad. Ojciec postawił mu piwo.

Do szkoły chodziliśmy półtora kilometra piechotą. Ojciec twierdził, że mieszkamy zbyt blisko szkoły, on chodził pięć kilometrów. Musieliśmy znać tabliczkę mnożenia, pisać bezbłędnie (za 3 błędy nie zdawało się matury z polaka). Nikt nie znał pojęcia dysleksji, dysgrafii, dyskalkulii i kto wie jakiej tam jeszcze dys…

Nikt nas nie odprowadzał. Każdy wiedział, że należy iść lewą stroną ulicy i nie wpaść pod samochód, bo będzie łomot. Współczuliśmy koledze z naprzeciwka, on codziennie musiał chodzić na lekcje pianina. Miał pięć lat. Rodzice byli oburzeni maltretowaniem dziecka w tym wieku. My również.

Gotowaliśmy sobie obiady z deszczówki, piasku, trawy i sarnich bobków. Czasami próbowaliśmy to jeść. Jedliśmy też koks, szare mydło, Akron z apteki, gumy Donaldy, chleb z masłem i solą, chleb ze śmietaną i cukrem, oranżadę do rozpuszczania oczywiście bez rozpuszczania, kredę, trawę, dziki rabarbar, mlecze, mszyce, gotowany bob, smażone kanie z lasu i pieczarki z łąki, podpłomyki, kartofle z parnika, surowe jajka, plastry słoniny, kwasiory/szczaw, kogel-mogel, lizaliśmy kwiatki od środka. Jak kogoś użarła przy tym pszczoła to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię.

Ojciec za pomocą gwoździa pokazał, co to jest prąd w gniazdku. To nam wystarczyło na całe życie. Czasami mogliśmy jeździć w bagażniku starego fiata, zwłaszcza gdy byliśmy zbyt umorusani, by siedzieć wewnątrz.

Jak się ktoś skaleczył, to ranę polizał i przykładał liść babki. Jedliśmy niemyte owoce prosto z drzewa i piliśmy wodę ze strugi, ciepłe mleko prosto od krowy, kranówkę, czasami syropy na alkoholu za śmietnikiem żeby mama nie widziała, lizaliśmy zaparowane szyby w autobusie i poręcze w bloku. Nikt się nie brzydził, nikt się nie rozchorował, nikt nie umarł. Żarliśmy placek drożdżowy babci do nieprzytomności. Nikt nam nie liczył kalorii.

Nikt nam nie mówił, że jesteśmy ślicznymi aniołkami. Dorośli wiedzieli, że dla nas, to wstyd. Nikt się nie bawił z babcią, opiekunką lub mamą. Od zabawy mieliśmy siebie nawzajem. Bawiliśmy się w klasy, podchody, chowanego, w dwa ognie, graliśmy w wojnę, w noża (oj krew się lała), skakaliśmy z balkonu na kupę piachu, graliśmy w nogę, dziewczyny skakały w gumę, chłopaki też jak nikt nie widział. Oparzenia po opalaniu smarowaliśmy kefirem. Jak się głęboko skaleczyło to mama odkażała jodyną albo wodą utlenioną, szorowała ranę szczoteczką do zębów i przyklejała plaster. I tyle. Nikt nie umarł.

W wannie kąpało się całe rodzeństwo na raz, później tata w tej samej wodzie. Też nikt nie umarł. Podręczniki szanowaliśmy i wpisywaliśmy na ostatniej stronie imię, nazwisko i rocznik. Im starsza książka tym lepiej. Jak się poskarżyłeś mamie na nauczyciela to jeszcze w łeb dostałeś.

Jedyny czas przed telewizorem to dobranocka. Mieliśmy tylko kilka zasad do zapamiętania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolność była naszą własnością. Wychowywali nas sąsiedzi, stare wiedźmy, przypadkowi przechodnie, koledzy ze starszej klasy, pani na świetlicy albo woźna jak już świetlica była zamknięta.

Nasze mamy rodziły nasze rodzeństwo normalnie, a po powrocie ze szpitala nie przeżywały szoku poporodowego — codzienne obowiązki im na to nie pozwalały. Wszyscy przeżyliśmy, nikt nie trafił do więzienia. Nie wszyscy skończyli studia, ale każdy z nas zdobył zawód. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. Nie odważyli się zostać patologicznymi rodzicami.

Dziś jesteśmy o wiele bardziej ucywilizowani. My, dzieci z naszego podwórka, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas należy „dobrze” wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez ADHD, bakterii, psychologów, znudzonych opiekunek, żłobków, zamkniętych placów zabaw i lekcji baletu.

A nam się wydawało, że wszystkiego nam zabraniają!

Jaszczurka
http://www.racjonalista.pl

*                        *                         *

Dorastaliście w latach sześćdziesiątych, lub siedemdziesiątych???
Jak, udało się wam przeżyć???!!!

Samochody nie miały pasów bezpieczeństwa, ani zagłówków, no i żadnych airbagów!!!

Na tylnym siedzeniu było wesoło, a nie niebezpiecznie.

Łóżeczka i zabawki były kolorowe i z pewnością polakierowane lakierami ołowiowymi, lub inną śmiertelnie groźną farbą…

Niebezpieczne były puszki, drzwi samochodów….

Butelki od lekarstw i środków czyszczących nie były zabezpieczone.

Można było jeździć na rowerze bez kasku.

A ci, którzy mieszkali w pobliżu szosy, na wzgórzu, ustanawiali na rowerach rekordy prędkości, stwierdzając w połowie drogi, że rower z hamulcem był dla starych chyba za drogi…

… Ale po nabraniu pewnej wprawy i kilku wypadkach… panowaliśmy i nad tym (przeważnie)!

Szkoła trwała do południa, a obiad jadło się w domu.

Niektórzy nie byli dobrzy w budzie i czasami musieli powtarzać rok…

Nikogo nie wysyłano do psychologa. Nikt nie był hiperaktywny ani dyslektykiem…  Po prostu powtarzał rok i to była jego szansa.

Wodę piło się z węża ogrodowego, lub innych źródeł… a nie za sterylnych butelek PET.

Wcinaliśmy słodycze i pączki, piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem… i nie mieliśmy problemów z nadwagą, bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni.

Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli i nikt z tego powodu nie umarł.

Nie mieliśmy Playstations, Nintendo 64, X-Boxes, gier wideo, 99 kanałów w TV, DVD i wideo, Dolby Surround, komórek, komputerów ani chatroom’ów w Internecie … lecz przyjaciół!

Mogliśmy wpadać do kolegów pieszo lub na rowerze, zapukać i zabrać ich na podwórko, lub bawić się u nich, nie zastanawiając się, czy to wypada.

Można się było bawić do upojenia, pod warunkiem powrotu do domu przed nocą…
Nie było komórek… I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy!!! Nieprawdopodobne!!!

Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie!!! Całkiem bez opieki! Jak to było możliwe?

Graliśmy w piłkę na jedną bramkę, …a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny, to się wypłakał i już…. Nie był to koniec świata ani trauma.

Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie, złamane kości, czasem wybite zęby,  ale nigdy, nigdy, nie podawano nikogo z tego powodu do sądu! NIKT nie był winien, tylko MY SAMI.

Nie baliśmy się deszczu, śniegu ani mrozu.

Nikt nie miał alergii na kurz, trawę ani na krowie mleko.

Mieliśmy wolność i wolny czas, klęski, sukcesy i zadania. I uczyliśmy się dawać sobie radę!

Pewnie, można powiedzieć, że żyliśmy w nudzie, ale… byliśmy szczęśliwi !!!

http://www.zosia.piasta.pl

Komentarze 204 to “Wychowani bez klosza”

  1. adsenior said

    Taa, a rarytasem, była pajda chleba, umaczana w mleku i posypana cukrem /cukier po 12 zł i kupowany często okazyjnie/, gdy nie było mleka, to chleb moczony w wodzie. ps. ja pokolenie 40-tych. ps. większość kolegów z rodzin wielodzietnych, tj. średnio czwórka dzieci.

  2. Dziadzius said

    Boze Kochany dziekuje ci za moich Patologicznych Rodziow co mnie przez Sybir wychowali I w ten Dzien Matki dziekuje tez i Mamie ze byla Patologiczna przez cala nasza wedrowke z Rosji-Persji-Iraku- Afganistanu- Indii- Kenii- Tanganiki- Ugandy Anglii az do Kanaday — moze tez i dzieki ze byla wiecej Logiczna niz pato?–
    Co sie stalo z Kobietami rodzaju mojej MAMY – teraz te kobiety ani do dzieci ani do roboty tylko do „pierdoty”

  3. Adam Ryglowski said

    P.Zosiu
    ☺☺☺☺☺
    to lepsze ,niż *****.

    A o tym. ……iu z balkonu też myślałem , ale po sąsiedzku nie było takich cudów
    Techniki budowlanej .
    A poza tym DOBRA KOBIETO (życzliwie!!!) opisałaś przypadkowo też i. moje
    Dzieciństwo i młodość (200 metrów od Ratusza ) w NORMALNYM ,LICZĄCYM
    PONAD. 50. OOO mieszkańców Mieście …
    P.s.
    Przpraszam ,że się odezwałem 88 dni przed końcem kwarantanny.
    😊

  4. Marucha said

    Nawet jeśli artykuły są napisane dość jednostronnie, dają wiele do myślenia.

  5. Siekiera_Motyka said

    Bardzo trafne w moim wypadku. Dzięki że miałem takie dzieciństwo a nie jak dzisiaj kiedy dzieci na ulicy nie widać.

  6. NICK said

    Gdyby obecne „prawo” wstecz działało?
    Wszyscy!
    Do ciupy!

  7. awkzim said

    Ad 6
    Prawo może działać wstecz i działa, ale czas już nie.
    I jeszcze jedno – ja w podstawówce w pierwszej klasie chodziłem do szkoły na trzecią po południu. Wracałem koło ósmej. Oczywiście wracaliśmy ze szkoły przez Dworzec Fabryczny. Może to nie była najkrótsza droga do domu, ale jaka frajda.

  8. Isreal said

    ad 4 oj dają …

    szczególnie takie pytanie – czemu spieprzyliśmy wychowanie naszych dzieci – my szczęśliwe roczniki 60-70-80, czyżby autor miał rację z tą naszą patologią …

  9. Joanna said

    Mieszkałam na wsi. Całe lato pasłyśmy krowy na łące. Łaziłyśmy po brodzie na Strudze i chwytałyśmy kiełbiki. Jadłyśmy ledwo zarumienione śliwki-oczywiście brudnymi rękami. Marchew wyrywaliśmy z ziemi i ocieraliśmy korzeń z piachu nacią. Nie mieliśmy z tego powodu nawet błahego rozwolnienia. Piłyśmy mleko prosto od krowy, które mama doiła prosto do naszych garnuszków. To było najsmaczniejsze w świecie mleko. Opadłe gruszki ocierało się z piasku o spódniczkę, albo o trawę, o ile upadła na piasek. Idąc ze szkoły podbierałyśmy ajentowi alei czereśniowej dojrzewające czereśnie- takie ledwo różowe. Nikt nie zachorował z tego powodu. Mamy dawały nam chleba ze smalcem w rękę i szłyśmy z nim na dwór. Masło nie zawsze było. Kiełbasa i mięso było tylko po świniobiciu. Na to żeby świnia urosła i nadawała się do uboju czekaliśmy do 10 miesięcy. Musiała być tłusta. Nikt z nas nie miał nadwagi. Cukierkami się nie objadaliśmy. Raz kiedyś mamy kupiły nam z 10 deko do podziału. Mleczaki wyrywałyśmy sobie same. Zęby stałe z zasady były zdrowe. a jak trzeba było ząb zaplombować, mama prowadziła do dentysty i kazała siadać na fotel. Biada wariować! Nie było szybkoobrotowych wiertarek, tylko napędzane ne pedał. Cała głowa drżała przy takim wierceniu. A po zaplombowaniu nie wolno było 2 godziny jeść ani pić. Nie umarliśmy z głodu ani z pragnienia. Nie mieliśmy telewizorów, własnych rowerków ( jeździło się na rowerze taty „pod rurą”, o ile pozwolił się przejechać. ) Nie jeździliśmy na kolonie ani obozy, pomagaliśmy w gospodarstwie i wiedzieliśmy jak się szanuje jedzenie oraz ubrania. Za dziurę dostawałyśmy w skórę. Nosiliśmy ciuchy jedno po drugim. Nie było problemu mody. Mamy uszyły nam ciuszki jak umiały. Nikt się z nich nie śmiał. Można było nosić cerowane rajstopy i skarpetki. Licytowałyśmy się, kto ma ładniej zacerowane. Koleżanki miały skłonność do czyraków. same oceniały czy czyrak dojrzał i same usuwały rdzeń. Potem obmywały wodą z rowu, albo wcale i biegały dalej. Nigdy nie doszło do zakażenia. Gdy były chore na ospę wietrzną, bawiłam się z nimi. Nie zachorowałam. Piłam jaja prosto z gniazda bez umycia. Robiłam w jajku 2 dziurki i wysysałam zawartość. Pycha! Byłam odporna, nie miałam anemii, astmy, alergii na nic, skakałam po sianie, jeździłam na furze słomy i nigdy sobie nic nie złamałam, takie miałam mocne kości. Do szkoły jeździłam rowerem nawet zimą. I tak upłynęło moje dzieciństwo i młodość. Dziś dochodzi mi siedemdziesiątka. Nie dorobiłam się jakoś zawału. Chodzę setki kilometrów. I jadam na co mam ochotę. Zdrowa jestem.

  10. NICK said

    Piękne świadectwo Pani Joanno. (9)
    Zaiste piękne.
    Serdecznie pozdrawiam.

  11. ... said

    „Niektórzy nie byli dobrzy w budzie i czasami musieli powtarzać rok…

    Nikogo nie wysyłano do psychologa. Nikt nie był hiperaktywny ani dyslektykiem… Po prostu powtarzał rok i to była jego szansa.”

    Bzdura. W wiejskich szkołach takie dzieciaki w latach 70′ i 80′ wysyłano już do poradni psychologicznych.

    „Pies łaził z nami — bez smyczy i kagańca. Srał gdzie chciał, nikt nie zwracał nam uwagi. Raz uwiązaliśmy psa na sznurku i poszliśmy z nim na spacer, udając szanowne państwo z pudelkiem. Ojciec powiązał nas później na sznurkach i też wyprowadził na spacer. Zwróciliśmy wolność psu, na zawsze. Mogliśmy dotykać inne zwierzęta. Nikt nie wiedział, co to są choroby odzwierzęce.”

    Pies chodził luzem i gonił sarny i zające po polach. Pewnie jakieś dzikie zwierzę zagryzł, po czym gonił i ugryzł inne dzieciaki albo skoczył na nie i pobrudził ciuchy!

    „Gotowaliśmy sobie obiady z deszczówki, piasku, trawy i sarnich bobków. Czasami próbowaliśmy to jeść. ”

    To już totalna brednia. Kto jadł odchody sarny ręka do góry.

    „Jak się poskarżyłeś mamie na nauczyciela to jeszcze w łeb dostałeś.”

    W mojej wiosce za czasów PRLu nauczyciel muzyki uczył wf i historii (choć nie skończył AWFu, ani nie był historykiem z wykształcenia). Dobre to nie było, ale nikt z tym nic nie zrobił.

    Co do reszty artykułu zgoda.

    ——
    Lata 70-80-te to już późniejsze czasy.
    Admin

  12. Rob said

    @9 Joanna
    Warto przypomnieć, że mieliśmy szkolnego dentystę który leczył zęby za darmo.

  13. Miet said

    Re.12.
    Tak Panie Rob, ja też miałem dentystkę w moim LO za darmo.
    Za darmo zaplombowała mi parę zębów – plomby wyleciały po miesiącu a zęby szlak trafił.
    Rzeczywiście wszystko to miałem załatwione za darmochę.😄
    Jakoś mi nie tęskno za tamtą darmochą.

    Gdy już pracowałem na politechnice, to też mieliśmy dentystykę darmową – jedną taką panią dentystkę to nawet do tej pory mile wspominam – miała cholernie duży biust (znaczy się – cycki).
    Jej fenomen polegał na tym, że nie musiała dawać żadnego znieczulenia – jak się oparła na pacjęcie – to żadne znieczulenie nie było potrzebne.
    No i to by było na tyle.

    Mam nadzieję, że Pan Gajowy nie wywali mnie za to świntuszenie???😄

    ——
    Ależ ja też mam podobne wspomnienia z Palmy na Politechnice.
    Młoda, atrakcyjna itd. stomatolożka. 🙂
    Admin

  14. joanna said

    Nareszcie ktoś zwrócił na to uwagę -świetny artykuł

  15. Zbyszko said

    Dodałbym do tego, że jeździliśmy na tzw kolonie letnie i obozy zimowe. Na kolonie letnie jeździło się nad morze, nad jeziora w góry, piękne polskie lasy i trwały one 3tygodnie. Kosztowały wtedy…. 100zł (przy przeciętnych zarobkach ok 1,5- 2tyś zł), resztę kosztów pokrywał zakład który organizował te kolonie a w którym pracowało jedno z rodziców. Każdy zakład państwowy organizował leni i zimowy wypoczynek dla dzieci swoich pracowników. Przebywało się na tych koloniach przeważnie w szkołach przerobionych na ten czas na ośrodki wypoczynkowe, ale bywały też specjalnie do tych celów wybudowane ośrodki wypoczynkowe, nieraz całe miasteczka, jak np ośrodek kolonijny huty Szczecin w Podgrodziu (nad pięnym naszym morzem oczywiście). Ławki z klas były wynoszone a wnoszono łóżka. Korzystało się z całej infrastruktury szkoły, uczyło się piosenek, jeździło na wycieczki i ogólnie bardzo miło, beztrosko spędzało się tam czas. Kolonie te były bardzo fachowo zorganizowane, opiekunami byli pedagodzy…
    Obecnie, po „odzyskaniu wolności” jak wiemy, pobyt dziecka na letnim czy zimowym wypoczynku kosztuje ok 2tyś (i więcej) zł, przy takim samym poziomie wynagrodzenia. Pobyty są organizowane czasami przez dyletantów a zdarza się że dzieci powierzone w ręce rożnych hochsztaplerów, narażone są wielkie niebezpieczeństwo, np na tych modnych różnych obozach… (nomen omen) przetrwania.
    A

  16. Marcin said

    Ach to były czasy. Do pelni szczęścia brakowało tylko francuskich perfum i świerszczyków w kioskach „Ruch”.

  17. Rob said

    @16 Marcin
    „Do pelni szczęścia brakowało tylko francuskich perfum i świerszczyków w kioskach „Ruch””
    Właśnie to nas chroniło. Później Polska została zalana pornografią i zaczęła się jazda w dół.
    W końcu czy te „świerszczyki” były lepsze od tej cycatej dentystki?

  18. Tadeusz said

    Brawo za artykuł. Spowodował nawrót przyjemnych wspomnień z młodości w latach 60-tych. Mieszkałem w miasteczku na Wale Pomorskim. w soboty i niedziele znikaliśmy z paroma chłopakami (gdzie oni teraz??) na bunkrach. Matka wcale nie była tym zgorszona ,a jak przebiłem sobie dłoń bagnetem francuskim to od ojca jeszcze oberwałem za gapiostwo. Dłoń zabandażował mi kolega kawałkiem brudnej chustki. Rower dostaliśmy z siostrą jeden i to był nasz skarb ,którym dzieliliśmy się sprawiedliwie i który sprawiedliwie naprawialiśmy ( przebite koła). Przypomniały mi się wyprawy do lasu na grzyby,albo z chłopakami na ryby, Drałowało się po trzy kilometry na plaże na której nie znalazłeś żadnego ratownika, ale nikt się z tego powodu nie rozpaczał i mało kto się utopił.
    Eh, były czasy.

  19. JO said

    1. Bylismy dziecmi Polski Ludowej, gdzie oboje rodzicow pracowalo a nas posylali do Panstwowych Komunistycznych Przedszkoli gdzi mielismy od dziecka prane mozgi Dziadkiem Mrozem lub Swietym Mikolajem z czerwona czapka i pomponem. W tym przedszkolu narzucano nam potrawy mleczne, bo tak rzad kazal ( jak i dzieciom na zachodzie…) tlumaczac , ze to dla naszego dobra, choc od dawna istniala wiedza, ze biala rasa ma alergie na mleko. To karmienie Komunistycznych przedszkoli wywolalo u nas dysleksje , IBS i inne chhoroby metaboliczne a od razu na tyle obnizenie immunologii, ze musielismy isc do Komunistycznych osrodkow zdrowia i tam patrzec jak mama przekupuje lekarza, by dostac sie do niego, bo inaczej trzeba bylo czekac w kilometrowej kolejce. Lekarz przepisywal za kazdym razem penicyline albo wapno dozylnie. Zaden konowal nie zwrocil uwage na zle publiczne w przedszkolach lub w szkolach odrzywianie.

    Tak w przedszkolach jak i w szkolach bylismy karmieni ideologia komunistyczna, jak to klasa robotnicza i narod pracujacy. Chodzilismy zamiast na Msze Swieta poranna, jak to w normalbych szkolach byc powinno, to mielismy komunistyczne apele, na ktorych musielismy slyszec o wielkich ludziach jak Lenin, Marks, Stalin ale i Wanda Wasilewska i o innych wielkich naszych polskich bohaterach, ktorych powinnismy nasladowac, zamiast slyszec o swietych polskich…

    Juz w szkole podstawowej deprawowano nas seksualnie poprzez zmuszanie nas chodzenie na obowiazkowe dyskoteki, gdzie puszczano nam modernistyczna muzyke , wygaszano swiatla, zaspaniano okna czarnym materialem , wlaczano czerwone switelka…i kazano tanczyc….

    Widzielismy naszych rodzicow pijanych w pracy i po pracy. Na kazym wiekszym zakresie byl sklep, gdzie zawsze byla wodka i piwo oraz tam nasi dziadkowie i ojcowie. To byl bardzo dobry towar, bo gdziekoleiwk szlismy z rodzicami, to byl towar wymienny. Tym towarem raczyli nasi rodzice lekarzy, gdy trzeba bylo komus z rodziny isc do lekarza. Tym towarem raczylismy nauczycieli, gdy trzeba bylo zdac egzamin…doslowienie wszedzie gdzie sie nie szlo, to byl towar wazny, za ktorym szly chyba jakies listy, bo zawsze byla dawana koperta. Jak dorastalismy, to nam powiedziano, ze tam powinnym byc pieniadze.
    2..
    3….
    10 000 …

    Czy mam pisac dalej?? Czy mam pisac co bylo w Kosciele Katolickiem??

    Tak, „My, urodzeni w latach 50-60-70-80 tych, wszyscy byliśmy wychowywani przez rodziców patologicznych”

    … Nie dziwie sie, ze Mamy Kontynuacje PRL z takimi co maja rozowe okulary…

  20. […] https://marucha.wordpress.com/2017/05/14/wychowani-bez-klosza/#comment-675137 […]

  21. Pinxit said

    19
    JO
    Pan Jo jak zwykle pisze do smichu.
    Zgadzam sie, ze nie kazdy ma przyjemne wspomnienia z dziecinstwa w PRL-u. Zwlaszcza jak mial ojca i dziadkow – pijakow.
    I jeszcze bardziej mnie ubawily seksualne dyskoteki w PRL-u. Ja takich nie pamietam, widac cos mi umknelo, bobym z takiej dyskoteki nie wychodzil. Ze swojego dziecinstwa pamietam potancowki szkolne i faktycznie nauczyciele namawiali nas, zebysmy prosili dziewczynki do tanca. Taki wstyd!
    Teraz jest pelna swoboda. Kazdy sobie sam tancuje.
    Nie pamietam modernistycznej muzyki i religie mialem w szkole. Jakos pod koniec PRLu zlikwidowano religie w szkolach bo moje dzieci juz chodzily na religie do kosciola.

    Ale z jednym sie nie zgadzam: w PRL-u byla klasa robotnicza i byl narod pracujacy.
    Moj ojciec inzynier zarabial tyle samo co palacz pieca hutniczego .
    Najpierw chodzilem do przedszkola ss. Urszulanek w Swidnicy i sniadania przynosilismy ze soba. A potem, juz we Wroclawiu na Krzykach, mielismy posilki w przedszkolu. Pamietam, ze uczylismy sie robic ludziki z zoledzi i rozne zwierzatka. Ale nie pamietam, czy chodzilo o PGR czy wroclawskie ZOO.
    Dostawalismy paczki na Swieta. Faktycznie byl Dziadek Mroz a nie Sw Mikolaj. Najpierw, w Zjednoczeniu gdzie pracowala mama urzadzano zabawe dla dzieci pracownikow i rozdawano nam paczki. Byla choinka. Potem u ojca w pracy tez byla zabawa dla dzieci z paczkami i prezentami. A ze chodzilem do szkoly TPD – to jeszcze u nas byla tez zabawa dla dzieci . Przychodzily dzieci z innych szkol.
    Teraz juz zaden zaklad nie urzadza zabawy noworocznej dla dzieci pracownikow.

    Zgadzam sie, ze nie wszyscy maja mile wspomnienia. W wielu wypadkach zalezalo to od tego jak sie mialo rodzine i jakich rodzicow.
    W naszej szkole bylo dobrze.

    Pod koniec PRL-u i poczatek lat 80-tych pracowalem w szkole. I nie bylo dobrze. Ubecja szalala. Wprowadzili etat szkolnego pedagoga.
    To byla indoktrynacja!
    Zakazali uczenia laciny. i w ogole zaczelo sie robic glupio.

  22. Sowa said

    Re 21: ” Ubecja szalala. ”
    Czyli frankiści. I tak jest do dziś.

  23. Zdziwiony said

    … i czytało się b. dobre lektury takie jak Heleny Bobińskiej (koleżanka Wandy Wasilewskiej) „O SZCZĘŚLIWYM CHŁOPCU”.

  24. JO said

    ad.21. To dlatego, ze Pan i tacy jak Pan nie umiecie rozpoznac patologii PRL, teraz mamy PRL Bis zwana III RP i niekt tu z was Panowie i Panie nie ma recepry, nie potrafi zmienic sytuacji w kraju. Potraficie gadac, narzekac i niec wiecej, bo dla Was tu wielu PRL to idylla, ktora przeciez „prawie byla doskonala” :)))

    W PRL dziadkow zdrowo myslacych albo nam zabito albo zniszczono im zycie. ..wsadzajac do wiezien, poprzez ostracyzm..
    Reszte dziadkow nam „zlamano” narzucajac dostosowanie sie do zycia w komunistycznej Ideologii – do 56 roku trwal Trockistow rezim, gdzie dzieci w szkolach musialy wykrzykiwac „niech zyje Stalin” etc, etc.

    Powojenne spoleczenstwo taaaak nie bylo patologiczne po 5 tatach strasznej wojny :)))

    Kolejne 10 lat powojennych wychowalo „dzisci wojny” na socjalistyczna mlodziez. Mam wiele zdjec z tamtych lat, ktore tak pieknie wspomina Pan Gajowy – to byly czasy Dzieci Kwiatow, ktore wlasnie przeoczyly to co sie dzieje w KKatolickim w polsce, bedac wychowani socjalistycznie na wlasnie „klase Robotnicza” gdzie konsumizm sie liczyl – „Pomozecie Towarzysze??) ” a nie Uswiecenie Duszy.

    Po dzis dzien w Polsce, jak widec po Panu Pinxit, wiekszosc nie rozumie jaka pustynie wywolala wlasnie PRL , takl czasy do 56 roku jak i po nim. Kazde polskie pokolenie bylo deprawowoane, skrzywiane, deformowane jak sie okazuje po to, by osiagnac stan takiego Dusz Upodlenia, by byly zrownane z pustynia dusz Panstw zachodnich.
    PRL zrobil z nas Hedonistow, materialistow…jako Laickie Panstwo
    a KKatolicki w Polsce sprotestatyzowal – zjudaizowal polskie spoleczenstwo.

    Pytam sie jaka „religie” mielismy z szkolach czy w plebaniach, no jaka??? Jakie owoce ta nauka religii wydala??

    PRL to spoleczenstwo zdeprawowane, zapijaczone, skorumpowane, zjudaizowane.

    To co pamietamy, to mile momenty, mile obrazy, ktore w switetle obecnych czasow oraz sentymentalnego podejscia do naszej mlodzienczej przeszlosci wydaja sie „rajem na ziemi”.

    Tak jednak nie bylo. PRL To byl tylko ETAP, ktorego ciaglac mamy dzis. Doskonale, moim zdaniem, wytlumaczyl to biskup Williamson w pewnym wykladzie, dowodzac naukowo kaskady upadku po tym, jak zdetronizowalismy Pana Jezusa, eliminujac Katolickie Krolestwa.

    PRL byla i jej BIS kontynuatorka Masonskiej po 1926 II RP. PRL to masonskie panstwo, ktore ijarzmilo polska dusze.

    Kto wychwala PRL ten jest niespelna rozumu czlowiekiem. W PRL wychwalac mozna tylko niektore idee, pomysly, osiagniecia, ale nie Panstwo, ktore nie spelnilo swojego dla Polski dzialania.

    Tego typu artykuly o PRL jakie sa wklejane w Gajowce, sa szkodliwe, bo falszuja rzeczywistosc tamtych czasow.

  25. Marucha said

    Re 19:
    Panie JO,

    Po pierwsze – to nie rasa biała jest uczulona na mleko, lecz żolta. I raczej nie tyle uczulona, ile pozbawiona enzymów koniecznych do trawienia mleka. Pożytek z mleka dla dzieci jest znany „od zawsze” i to nie wredni komuniści go wymyślili w celu zniszczenia narodu.

    Po drugie – wychowałem się w PRL-u i jakoś nie pamiętam karmienia nas ideologią komunistyczną. A na pewno odbywało się to w wielokrotnie mniejszym zakresie, niż obecna indoktrynacja liberalno-unijno-syjonistyczna.

    Co do seksualizmu i dyskotek – jedna wielka bzdura. Nie wiem, skąd Pan to wytrzasnął. Może z jakiejś amerykańskiej powieści sensacyjnej pisanej na potrzeby funkcjonalnych analfabetów?

    Ani moi rodzice, ani rodzice moich kolegów nie chodzili pijani. Nie wiem zatem, w jakim środowisku Pan wzrastał.

  26. JO said

    ad. 23. Taaak, lektory o holokauscie… :))) – dobre lektury.

    Pan nie widzi, ze PRL zabojczo mieszal Prawde z Falszem. Doslowinie przygoptowa nas na to co mamy dzis…

    Dobre lektury czytalismy z jaka interpretacja :))) bucha, cha, cha , cha…

  27. Zdziwiony said

    @ 26. nie czytał, ale powiedział

  28. Marucha said

    Re 26:
    Panu coś się popieprzyło.
    Pan w ogóle nie zna tamtych czasów, co najwyżej z opowiadań.

    Myśmy mieli lektury Prusa, Konopnickiej, Orzeszkowej, Sienkiewicza, Reymonta
    Holokaustem nam specjalnie dupy nie zawracano.
    Niemców traktowano jak zbrodniarzy, a nie przyjaciół i adwokatów.
    O holokauście to dzieci uczą TERAZ. Teraz zrobiono z tego religię. U mnie w szkole zajmowaliśmy się bardziej losem Polaków.

  29. Boydar said

    Do zestawienia co było i jak, dodałbym, że o tym co dziewczyny mają w majtkach, rozmawiało się w tajemnicy i z należnym „nabożeństwem”. Bardzo długo.

  30. revers said

    … i bez potomnych.

    https://marucha.wordpress.com/2017/05/13/ukraincy-kupuja-w-polsce-mieszkania-masowo/#comment-674703

  31. mistrzYoda said

    Dawno nie było pana JO, ale jak już wrócił to w doskonałej formie 😉

  32. Grażyna said

    Moje dzieciństwo to lata 70-te. Wspominam je jako najlepszy okres w moim życiu. Z natury byłam niejadkiem wiecznie miałam niedowagę, ale nikt z tego powodu nie ciągał moich rodziców do szkoły , albo nie zadawał mi głupich pytań w stylu czy przypadkiem nie jestem anorektyczką. Wakacje z bratem najczęściej spędzaliśmy u babci na wsi. Było fajnie . Z miejscowymi dzieciakami wspinaliśmy się na drzewa , wchodziliśmy na dach warsztatu mojego wujka. Dach był z papy I trzeba było uważać bo wujek ochrzaniał, że porobimy mu dziury w dachu. Ale najlepsza zabawa była w stodole kiedy skakaliśmy z siana na snopki ze zbożem, albo odwrotnie . Nawet jak ktoś zrobił sobie wielkiego siniaka , albo porządnie podrapał się to trzeba było cicho siedzieć bo można było za zabawy w stodole też zebrać ochrzan. W stodole wisiał cep do zboża , wujek mi wytłumaczył do czego kiedyś służył , pokazał jego działanie i nie martwiąc się o to, że mogę zrobić sobie krzywdę pozwolił mi tłuc cpem po snopkach, W ten sposób zaspokoiłam swoją ciekawość i zostawiłam go w spokoju. U babci nauczyłam się rąbać drzewo , chociaż babcia zakazywała mi to robić bo mogłam odrąbać sobie przy okazji rękę albo nogę. Nauczyłam się wyciągać wodę ze studni i tu o dziwo nikt mnie nie ostrzegał, że mogę tam wpaść. Bawiliśmy się z dzieciakami w sklep, za pieniądze służyły liście z drzew, za towar kamienie, rzepy, które wyplątywały się we włosy, dzikie gruszki, jakieś jagody z krzaków i co tam jeszcze było pod ręką. W tajemnicy przed dorosłymi jedliśmy niedojrzałe jabłka, śliwki , popijaliśmy
    wodą ze studni i nikogo nie bolał brzuch. Jak coś z jedzenia upadło na ziemię podnosiło się , dmuchnęło żeby piasek spadł i dalej jadło . Chodziliśmy wszyscy w pobliże torów gdzie jeździły pociągi bo wydawało się nam, że tam najlepsze są maliny i poziomki. Lizały nas psy i koty, które miały pchły. Babcia dawała nam ciepłe mleko prosto od krowy, które piliśmy na wyścigi. Jak padał deszcz biegaliśmy boso po kałużach, parzyliśmy się dla zabawy pokrzywami, lub obrzucaliśmy siebie nawzajem ostem. Nie wolno było siedzieć długo przed telewizorem. No i oczywiście były też obowiązki, które należało wypełniać bez ociągania. Z wakacji z bratem wracaliśmy posiniaczeni, podrapani z porozbijanymi kolanami, ale bardzo szczęśliwi. I nikt podejrzanie nie patrzył na rodziców, że to patologia, bo dzieci mają siniaki. Nie wiedzieliśmy co to trauma, stres. Od tamtej pory wszyscy dorośli , pozakładali
    rodziny, wszyscy są odpowiedzialnymi ojcami i matkami. I czasami z nostalgią wspominamy nasze dzieciństwo.

  33. mistrzYoda said

    Z kolei ja, jako osoba wychowana w latach 90 też mogę powiedzieć, że było tak sielsko i radośnie, a przecież miałem już dostęp do pierwszych komputerów i telewizji w dużo większym zakresie. Po prostu takie wychowanie typu „było biednie ale fajnie” spowodowały, że rodzice, którzy już się czegoś dorobili woleli wysłać dziecko na obóz żeglarski, czy narciarski, bo sami tego nie mieli. A ocena, czy jedno, czy drugie wychowanie jest lepsze jest bardzo trudna.

  34. Boydar said

    „… Dosłownie przygotował /PRL/ nas na to, co mamy dziś …” – Pan JO

    Udział PRL’u jako systemu i formy sprawowania władzy to w temacie przygotowań mały pikuś. Ugotowano nas w zakresie „tu jest syf, tam jest siódme niebo”, „ukraść to nie grzech”, „wyżej dupy się nie podskoczy”. I tak ogólnie to prawie wszystko. Ale to wszystko daje się zweryfikować a zaraz potem oddalić od świadomości. Najwięcej szkody wyrządził zupełnie kto inny …

    Temat jest obszerny 🙂

  35. JO said

    ad.32. No i wybrala Panie Zydow i zydowski sytem majac „wspomnienia” .
    W ogole czy czlowiek PRL moze miec realne wspomnienia? Czy nie jest to obraz mily , bp to bylo nasze dziecinstwo i patrzylismy na PRL oczyma dziecka?

    Pani Grazyno, prosze sobie swoje wspomnienia o „swinkach i zdrowej wodzie ze studni przekazywac wnukom i to tyl kilkuletnim, bo jak beda dorosli to Pania wysmieja…

    ad.28. Nic mie sie nie popieprzylo.

    To Pana pokolenie rozpieprzylo polskie spoleczenstwo. Jestescie pokoleniem wojny, urodzeni w latach okolo 1938-45. Urobieni byliscie przez Trockistow w latach powojennych do 56 roku po czym staliscie sie pokoleniem „Dzieci Kwiatow” . To wy budowalisci PRL gierkowska, a jaka byla to pokazuje film czterdziestolatek – jedna zywa groteska….- fim o Nikodem Dyznma sie umywa… a jaka byla rzeczywistosc…(?)

    Przgapiliscie najwazniejsze wydarzenia w PRL, ktore gdyby byly widziane przez Was Ojce nie bylo by PRL Bis.

    Pan jest , jak mysle.., w wieku mojego Sp Ojca. Ja pamietam dobrze czasy Gierka a czasy Gomulki i wczesniejsze oceniam po owocach, ktorym wlasnie byliscie wy nasi Rodzice.

    Naukowska zydowka i Borowski to niby kiedy jako lektury kochany PZPR nam wprowadzil? Pamietam dobrze jak na lekcjach plastyki musilismy rysowac oboz koncentracyjny i komin, ktorym z „dymam ” ulecieli zydzi.. to niby kto byl za to odpowiedzialny?

    Kto odbudowal ten pieprzony oswiecim i inne obozuy niby zaglady zydow, kiedy to niby mialo miejsca???

    Ile wycieczek zakladowych , che, che tam pchaliscie ojce???

    Jak byla niby interpretowana Konopnicka, Prus, Mickiewicz? Czy Pan uczeszczal w czasch gierkowskich na lekcje , choc jedna?? To ja Panu powiem, interpretacja byla socjalistyczna… Pan wie co to oznacza?

    A Katyn to niby kto nam wlozyl, ze to „Ruskie” ???

    A Konstytucja 3 maja, to niby kto nam wpajal jaka dobra z tym calym okresem wspanialej Komisji Edukacji Narodowej…i wiele innych tematow bzdur na kolkach, ktore dzis Pan w Gajowce odkreca…

    By kupic cokolwiek lepszego w PRL trzeba bylo kupic w drugim obiegu, przekupic, zaplacic…PRL w tym za Gierka to skorumpowane Panstwo. Pan wie jak korupcja wypywa na Dusze ludzka…?

    Rok 68 to podpucha zydowska , ktora Pana pokolenie lyknelo i nie zauwazylo, ze winni wypychaja was na „przodek” by potem zrobic z was, a w konsekwencji nas polakow Kozla Ofiarnego, okrasc, upodlic, sprostytuowac i wyeliminowc.

    Mieliscie szanse, ktora Wasze Panie Gajowy pokolenie przegapilo.

    Produkowaliscie romantyczne filmy i historie ,…o Dudusiu Hipisie, innym chlopcu co przebiral sie za dziewczynke…oddawaliscie miejsca Zydom w telewizji jak Hofman robiac go idolem, oddaliscie Zydom uniwersytety, wladze w wojsku , sluzbach i na koniec zaprzedaliscie sie Zachodowi niby bo trzeba bylo budowac Polske Ludowa …. Tak byliscie zapracowani, ze niezauzayliscie jak was a potem nas – wasze dzieci kiwaja, eliminuja az …juz bylo za pozno by cokolwiek moc przeciwdzialac, zrobic.

    Byliscie pokoleniem patologicznym – pokoleniem obciazonym straszna wojna, morderstwami a potem rezimiem Trockistow.

    Potrafiliscie tylko mowic wiec to, czym was urobiono :
    ze Niemiec to wrog a powinniscie glosic, ze Zydo-Mason w niemczech i Komunistycznej Rosji to wrog.

    Powinniscie stanac w obronie , jak dzis to Pan robi – Tradycji Swietej a staneliscie po stronie Neokosciola JPII , ktory nas gorszyl „oazami” – no dobrze oazy byly pozniej ale wczesniej byl Sobor Watykanski II, ktorego gluptasy przeoczylisci najwidoczniej nie majac zielonego pojecia o wierze Tradycyjnie Katolickiej.

    Spadaliscie spod desczu pod rynne. Trudno w 100 % was a potem nas – wasze dzieci winic…gdyz wlasnie byliscie patologicznym pokoleniem a przekazaliscie to co sami otrzymaliscie.

    To , ze Pan Gajowy odnalazl droge, to cud… ale wielu takich jak Pan do dnia dzisiejszego Jej nie widzi.

    Jednak ten Cud wciaz nie wystarcza Panu i takim jak Pan by glosic wszem i wobec blad o „dobrych czasch PRL”
    ——————–

    By lustowac …Trzeba najpierw samemu uderzyc sie w piers.

    Czy Pan Panie Gajowy napisal albo wkleil choc jeden artykul o tym jak Wy ojce przoczyliscie cos w PRL???

    Ja nie przypominam sobie a w Gajowce jestem od wieeeelu lat.

    Nie zmienia to postaci rzeczy, ze i tak Pana miluje 🙂

    Zycze wszystkim milego pisania o… upajajac sie czasami PRL…
    Oklamujcie sie dalej …

  36. JO said

    ad.34.
    „Ugotowano nas w zakresie „tu jest syf, tam jest siódme niebo”, „ukraść to nie grzech”, „wyżej dupy się nie podskoczy”

    Obsolutnie nie.

    Ugotowani bylismy daleko wczesniej….

  37. Marucha said

    Re 35:
    Panie JO,
    Ja jednak pamiętam więcej PRL-u, niż Pan. Pańskie emocjonalne brednie nie nadają się do dyskusji.

    Poza tym proszę – po raz nie wiem który – aby mi nie wkladać w gębę tego, czego nigdy nie powiedziałem.
    Nigdzie nie twierdziłem, że PRL był ideałem.
    Natomiast twierdzę z całą mocą, iż wiele rzeczy w PRL było lepszych, niż obecnie. A Polska była bardziej Polską, niż jest teraz.

    I jeszcze pisze Pan:
    „To Pana pokolenie rozpieprzylo polskie spoleczenstwo. Jestescie pokoleniem wojny, urodzeni w latach okolo 1938-45. Urobieni byliscie przez Trockistow w latach powojennych do 56 roku po czym staliscie sie pokoleniem „Dzieci Kwiatow” . To wy budowalisci PRL gierkowska, a jaka byla to pokazuje film czterdziestolatek – jedna zywa groteska….- fim o Nikodem Dyznma sie umywa… a jaka byla rzeczywistosc…(?)”

    Pan bredzi w sposób dla mnie obelżywy.

    Już wszystkim byłem, ruskim trollem, agentem, komuchem, faszystą – ale jeszcze kurwa żaden pierdolony chuj nie wrabiał mnie ani w trockizm, ani w „dzieci kwiaty”.

  38. Pinxit said

    28
    Joe klamie. Nie wiem, czemu klamie.

    Do 1975 roku slowo „holokaust” bylo w Polsce nieznane. Nie tylko w Polsce.

  39. Grażyna said

    Panie Jo przypomina mi Pan mojego teścia, który ze wszystkiego był niezadowolony. Za swoje niepowodzenia obwiniał wszystkich : rodzinę, system polityczny, pogodę, sąsiadów, aby tylko nie przyznać się do własnej nieudolności. Było mu źle w każdym systemie. Bo to wyście tak wybrali….. Tak jakby sam nie dokładał do tego ręki. Tak żył, aż pewnego dnia zeszło się biedakowi z tego złego świata pełnego wszystko winnych mu jeszcze gorszych ludzi. A swoją drogą Panie Jo widzę, że zna Pan lepiej moje orientacje polityczne niż ja sama. Uwielbiam ludzi, którzy wiedzą lepiej co myślę niż ja sama. Proponuję wyrobić sobie licencję i zostanie Pan wróżem Jo.

  40. Sebastian said

    Mnie się wydaję, że coś podobnego o czym pisze Pan Jo dostrzegalnie rozpoczęło w latach 90-tych, wymiana kaset video na bazarach(pornosy), anteny satelitarne, więcej programów w polskiej tv. Kiedyś na wsiach były zabawy w remizach strażackich, a w miastach dancingi. Do Kościoła, w którym byłem ochrzczony od domu moich dziadków było 5 km przez las, większe dzieci i młodzież szła na piechotę a starsi jechali na wozie w konia lub dwa konie. Pojedyncze osoby zostawały na wsi do pilnowania dobytku, bo czasem kręcili się cyganie. Ludzie pracowali cały tydzień i czasami w sobotę albo mieli gości albo sami byli gośćmi, kto lubił to pił i wracało się w nocy taxi czarną wołgą.
    Złodziejowi przyłapanemu na grzebaniu w kieszeni płaszcza czy komuś natrętnemu albo zaczepiającemu kobietę można było samodzielnie wymierzyć sprawiedliwość pięścią. Pan Jo ma zapewne na myśli ówczesne elity i pseudoelity z braku laku powstałe po wojnie i przeobrażające się w późniejszych latach, tyle że my o tym nie dywagujemy a jedynie dyskutujemy o przeciętnych szarych ludziach, którym mimo wszystko żyło się lepiej.

  41. Boydar said

    Właśnie takie skutki ma bezkrytyczne przykładanie własnej miary do cudzego życia.

  42. Sebastian said

    Dodam, że Pan Albin Siwak dobrze oddaje ducha tamtych czasów w swoich książkach i udzielanych wywiadach

  43. Filomena said

    Definitywnie PRL byl lepszy niz to co jest dzisiaj. Owszem byl komunizm, ale to byl pewnego typu narodowy komunizm. To nie byl trockizm. Nawet po wojnie nie bylo w Polsce trockizmu jako takiego. Byl to system stalinowski z zydami u wladzy. Dlatego mial poniekad pewne cechy trockizmu. Zydzi opanowali wowczas prawie cala wladze w Polsce i udawali stalinistow choc w glebi duszy byli istotnie trockistami, co udowodnili pozniej. Do pomocy brali sobie nierzadko bylych banderowcow ze skradziona polska tozsamoscia czyli podszytych pod Polakow. Przesladowali nie tylko akowcow czy innych Polakow-patriotow, ale rowniez Polakow komunistow i socjalistow. Pozniej uklady sie zmienily i niemala grupa Zydow z Polski wyjechala a wladze powoli zaczeli przejmowac Polacy.

    Zydzi, ktorzy z Polski nie wyjechali wtopili sie w polskie srodowisko i po pewnym czasie zaczeli bawic sie w dysydentow. Zydzi zawsze lubia bawic sie w dysydentow jak system im nie sprzyja, jak staje sie za bardzo patriotyczny. Jak maja wladze to popieraja ten system co jest, ale jak nie maja to bawia sie w wywrotowcow. Czesc Zydow zaczela wiec aktywniej przenikac do Kosciola, czesc poszla do tzw. KORu a ubecy, ktorzy nie wyjechali do Izraela powchodzili do takich struktur jak np. Radio Wolna Europa (np. brat Michnika) i w ten sposob balamucili Polakow opowiadajac bajki o cudownym demokratycznym, humanitarnym, swobodnym Zachodzie. W koncu pojawila sie Solidarnosc. Reszte juz znamy.

    Za PRL-u Polska wciaz byla Polska. Narod nie byl tak zdeprawowany jak dzis. Dopiero jak otworzyla sie furta na Zachod i tzw. Zachodnia kultura wtargnela do Polski na dobre, narod sie kompletnie zdeprawowal. To samo mialo miejsce w Hiszpanii czy Portugalii gdzie przez kilka dekad rzady nie byly wcale komunistyczne a wrecz przeciwnie – antykomunistyczne. Jak tylko przyszly wplywy z bogatych krajow Zachodnich i nastala tzw. demokracja i swoboda narody Hiszpanii i Portugalii zaczely ulegac degeneracji.

    Za PRLu syjonizm (braciszek neo-trockizmu i neo-liberalizmu) byl zakazany. Uwazano go za szowinistyczna i imperialistyczna ideologie, ktora zagraza narodom swiata. Dzis jest na odwrot. Tzw. polski rzad bije poklony syjonistom z Izraela i wspiera jego interesy po calym swiecie.

  44. Marucha said

    Re 43:
    Trafnie to Pani opisała.

  45. Jurek said

    A ja też za PRLu żyłem sobie jak pączuś w maśle. Od małego piłka, podchody, palant, kolonie, zimowiska, kółko fizyczne, kółko chemiczne, kółko strzeleckie, niewidzialna ręka, pancerni, pierwszy na świecie kajak z laminatu, który wziąłem pod pachę i polazłem na Odrę wykonać próbę – udaną, Tak, pierwszy na świecie bo amerykanie zrobili swój dopiero 6 lat później. To narazie czas podstawówki.
    Liceum – harcerstwo w drużynie żeglarskiej ( szkolenia i obozy żeglarski, rejsy morskie – każdej wiosny i jesienią tygodniowe szkolenia zatokowe i morskie – w sumie mam 7 wpisów w książeczce żeglarskiej ), klub filmowy i fotograficzny w doskonale wyposażonej sekcji w tzw. Domu Kultury, naukowe kółko fizyczne, narty – zimą w każdą piątkową noc podstawiano na rynku autobusy w Karkonosze do Zieleńca za cenę pączka , kto tylko chciał. Narty można było pożyczyć za wpis do kajetu. Były w każdej szkole : biegówki, zjazdówki – już alu , łyżwy , choć w góry było 120 km. Co-wakacyjny wyjazd stopem do Bułgarii – na półtora miesiąca. Na te wyjazdy raz zabrałem 12 letnią siostrę i kolegę ( ja miałem wówczas 16 lat; ps. gdyby ktoś pytał a co rodzice na to, to powiem, że już się rozeszli a właściwie rozjechali a my zostaliśmy sami . Takie szczęście w nieszczęściu, że mogłem robić to, co już potrafi każdy młody wojownik, ale bez obaw, że rodzic będzie miał pietra 🙂 Ale po tym wyjeździe i szczęśliwym powrocie, Tata powiedział, że możemy jechać nawet na księżyc, pod warunkiem, że zarobię kasę uczciwie ) . Po powrocie z Bułgarii zrobiliśmy pokazówkę slajdów w Domu kultury i następnego roku do Bułgarii pojechało niemal całe Liceum. Podobnie było z żeglarstwem – po wystawie foto z pierwszego obozu żeglarskiego, powstała potężna struktura. Dostaliśmy kilka łódek z Okręgowego Związku. Potem w konsekwencj, budowa tawerny i portu. Nawet jeden z dyrektorów zakładu przyszedł do nas i zapytał: co chcecie chłopaki by zbudować przystań ?. Co chcieliśmy, podstawiali na umówiony czas. Musieliśmy zapieprzać sami przy budowie ale bez inicjatywy tego faceta, mielibyśmy łódki zacumowane sznurkiem a łódki zmarniałyby zimą.
    To wszystko mieliśmy bez pisania podań do sekretarza 🙂 . Po prostu chcieliśmy. Byliśmy wówczas taką prawdziwą słowiańską osadą. Tak było , jestem tego nieusuwalnie pewien. Narzekali tylko ci, którym się nic nie chciało.

    Czy gdybym moje dzieciństwo i młodość spędzał w czasach dzisiejszych, miałbym podobne przeżycia ?
    Moje dzieciaki nie miały nic, ponad to, co mogłem im sfinansować. Raz chciał synek pojechać na obóz harcerski za 1400 zł za 10 dni, ale ledwo przeżył, a to z powodu ćpuńskich i ordynarnych uczestników. I już więcej nie chciał. I całe szczęście 🙂 Bo wysupłać tą kasę było ciężko. Ale myślę, że swoim dzieciakom będzie opowiadał, jak to z ojcem wędrował nocami po lasach z pełnym ekwipunkiem, puszczając bąki ze strachu na odgłosy dzików.

    Pozdro dla wszystkich sierot po PRLu 🙂 Eh , gdyby to się wróciło choć dla jednego pokolenia dzieciaków….

  46. JO said

    ad.37. Nie wiem do jakich slow moich Pan kieruje stwierdzenie „brednie” lub ze niby wkladam slowa w Pana usta. Pan gloryfikuje PRL w sposob praktyczny co jest wg mnie niedpopuszczalnym bledem, ktory msci sie za kazdym razem. Czyz Pana wklejone w Gajowce arykuly nie wychwalaja, gloryfikuja PRL?

    Blad Pana i wielu tu wypowiadajacych sie polega na tym, ze punkt odniesienia do oceny PRL czynicie to co mamy dzis w PRL BIS a powinno byc „Panstwo Idealne” , chociazby w filozofii Sw Tomasza.

    PRL mial dobre pomysly, dobra uzyskiwal ilosc produkcji, jedzenie, szkolnictwo pod wzgledem technicznym, ale mial zla DOKTRYNE i za tym cale zlo , ktore skutkowlalo konsekwencjami zlych owocow z roku na rok w zakresie moralnosci ludzkiej! Upadla moralnosc i upadl caly meterialny Polakow majatek. To oczywisty skutek.

    Poza tym ja w nic Pana nie ubieram a wypowiedzialem sie o Pana pokoleniu. Radzed czytac ze zrozumienniem a nie sie bulgotac…Panie Gajowy.

    ad.39. Pani Grazyno, konia mozna podprowadzic pod studnie z woda i nalac jej do poidla ale zmusic do picia konia nie mozna.
    ad.43.

    a. „To nie byl trockizm..”
    b. Dlatego mial poniekad pewne cechy trockizmu. Zydzi opanowali wowczas prawie cala wladze w Polsce i udawali stalinistow choc w glebi duszy byli istotnie trockistami, co udowodnili pozniej.
    zdania a i b sa ze soba sprzeczne.

    W Polsce Paniwal Trockizm do piecdziesitego ktoregos tam roku. To wlasnie Trockisci mordowali , wsadzali do wiezien – to wlasnie byli zydzi trockisci, ktorzy znow sa u wladzy i ich kolejne pokolenia.

    1968 rokiem pieknie sie Trockisci i w latach wczesniejszych ulotnili z Polski lub zakamuflowali za przyzwoleniem swidomym lub nieswiadomym juz polskich komunistow – tych, ktorzy poszli na ugode z masonskim PZPR…

    „Za PRL-u Polska” – to blad myslenia, gdyz za PRL Polska byla przebudowywana na judeopolonie, ktora swe zniwo zbiera w PRL BIS.

    To co Pani nazywa Polska w PRL to byla fasada:

    1. Wiara Katolicka stala sie wsrod Polakow fasadowa.
    2. rzeczywiste rzady w PRL byly masonskie a to ze Polacy „odbudowali Polske” bylo w istocie przebudowa Polski. PRL w istocie byl jak dzis Chinami. Produkowal wiele na rzecz „nielicznych” a dla Polakow byly osiedla z wielkiej plyty :))) gdzie stawalismy sie modernistycznym spoleczenstwem ludzi z miasta co nasi z PZPR przeoczyli zachwyceni osiagnieciami w tym budowy Kosciolow :)))
    3. PRL fasadowo dbala o folklor a w rzeczywistosci zespoly taneczne byly na eksport, na reklame w TV a po krainach , wsiach byla rownorowka socjalistyczna socjalistycznego czlowieka w kufajce i walonkach….
    To samo bylo ze stadninami koni i innymi dorodzijstwami, ktore nie byly dla mas, no chyba ze sie zaplaci…

    Taak, PRL dbal o klase robotnicza, dbal i ja pamietam senatoria dla dzieci….i nie tylko… Jednak zdrowie ciala to nie jest zdrowie DUSZY!!

    „Narod nie byl tak zdeprawowany jak dzis.”

    Pani popelnia ten sam blad jak inni. Narod byl zdeprawowoany w wystarczajacy sposob!

    Pani ocene moralnosci ludzi PRL dokonuje z perspektywy dzis a nie normalnosci czli Katolickiego Panstwa i Katolickiego Narodu.

    Raz jeszcze napisze – doktryna PRL byla modernistyczna, masonska i ludzie w PRL modernistycznie w mysl masonskich planmow pikowali rowno w DOL!

    W PRL byly mile chwile i dobre pomysly niektore i wyczyny. Nic wiecej. W ogolnosci PRL byl zabojczy dla Polakow od samego poczatku po jego koniec, ktorego w istocie nie bylo…

  47. JO said

    ad. 44. Jak kula w plot :)))

  48. JO said

    I jeszcze dodam. PRL to wdeptany w ziemie narod przy pomocy „Ukladowcow” polskich w PZPR. Tak sie koncza uklady z zydami, uklady z zydo-masoneria.

    Madrosc i Tradycja nakazuje, by nie wchodzic w zadne ukladu z zydami. Niestety Polacy w PRL weszli w nie i przyplacilismy to tym, co mamy dzis.

    Pytanie jest, czy mozna bylo istniec bez ukladow z zydami? Ano mozna bylo, byc moze nie mielibysmy Panstwa ale by przetrwal Narod. A tak nie mamy niemalze ani jednego ani drugiego.

  49. NICK said

    Patrzą.
    Co niektórzy.
    NICK adwersuje.

    A tu nic???

    Zatrzą.
    Coś się ‚burzy’?
    NIC nie popsuję.

    Kic. Kic. Kic.

    Zdrowia życzę.
    Personalnie i zbiorowo.
    Nie pokwiczę.
    Czyli znowuż i „de novo”?
    Mym obliczem?

    P.S.
    Daj! Receptę krytykancie.
    Jeden oraz drugi.
    Najmądrzejszy ignorancie.
    (tekst mój… zbyt długi)

  50. MatkaPolka said

    Ideologicznie i doktrynalnie– Socjalizm był ideologią sprawiedliwości społecznej – państwem robotników i chłopów – był Pro-Narodowy. Socjalizm miał udowodnić całemu światu, że jest lepszy od „Kapitalizmu” i ludziom się żyje lepiej.

    Całą gospodarką Kierowała MBP – tam się wszystko skupiało całe życie gospodarcze i Polityczne

    Całe władze w Polsce były zażydzone – na każdym szczeblu wysokim i niskim.
    Zydzi musieli się uwiarygodnić dać narodowi co obiecali. Jednak sprawiedliwości społecznej najbardziej sprawiedliwy był dla ŻYDÓW.

    Kraj był zrównany z ziemią – zamieniony w Kupę gruzów przez zbrodniczą, nazistowską III Rzeszę niemiecką – Polska po wojnie zaczynała od 0

    Po okresie „Błędów i Wypaczeń” – do władzy doszli Komuniści – Narodowcy – ilekroć dochodzili do władz narodowcy – Polska szła do przodu – ilekroć przewagę zdobywali Żydzi – Polska cofała się – bo wg. Geremka „dlaczego Polakom miałoby być dobrze”

    Tę Walkę na szczytach władzy Polsce dobrze opisuje – pułk. Ciesiołkiewicz – Judeopolonia XYZ
    ( Bogdan Poręba i Ciesiołkiewicz zakładali Zjednoczenie Patriotyczne „Grunwald”)

    W Polsce były wszystkie wady systemu – przede wszystkim niedobór dóbr materialnych, skorumpowany aparat władzy, zły system zarządzania, marnotrawstwo, nieporadność, rozkradanie –
    „Nic nie było a wszystko było” – ludzie sobie radzili.
    Najrówniejsi byli ci ze szczytów władzy i Ci z Układami.
    Wszyscy wiedzieli, że trzeba to poprawić – ale do tego trzeba było „Woli Politycznej” patriotyzmu i miłości do kraju.

    Kiedy ten zły system został poprawiony i zreformowany w Chinach – Chiny stały się w bardzo szybkim czasie największą potęgą gospodarczą na świecie. Polska ze swoimi surowcami miała taką samą szanse

    Kiedy była taka Wola Polityczna rozwoju Kraju – tak jak za Gierka – Polska najszybciej się rozwijała – na co nie mogli się zgodzić Żydzi („dlaczego Polakom miałoby być dobrze” ) – i odsunęli Gierka od władzy – wpędzili Polskę w 10 lat „Stanu Wojennego” – 10 lat recesji gospodarczej
    Była to „Przerwana Dekada”
    –To było przygotowanie do zbankrutowania i przyszłej wyprzedaży po cenach złomu ; już 1976 powstał KOR. – (finansowany z USA).

    I to Michniki, Macierewicze , Kaczyńscy, Kuronie namówili Jaruzelskiego na wprowadzenie „Stanu Wojennego”- zapewnienie Żydom dojścia do monopolistycznej władzy w Polsce – podporządkowanie USA, rozkradzenie majątku
    (Rosja w latach 1990 była poddawana temu samemu procesowi rozkładu i rozkradania– ale się obroniła po dojściu Putina do władzy)

  51. Boydar said

    Panie JO, przypomina mi się stary, głupi dowcip. Żeby nie powtarzać, a zapodawałem kilkakrotnie, przytoczę jedynie pointę; „Czasy się zmieniły, ale nie pan, doktorze!”. I Pan też się nie zmienił. Nie ma w Panu ani Wiary ani Rozumienia. Nie ma też Pokory. Pan szuka winnych, i winni muszą się znaleźć, natychmiast. W jednym miejscu oświadcza Pan z prezentowaną skruchą – „nie wiedziałem”, „oszukiwano mnie”, „dopiero teraz rozumiem” a w drugim chce Pan powiesić za jaja wszystko co wczoraj. Czemu sam się Pan nie wykastruje ? Ja Panu powiem, czemu; bo Pan nie ma jaj. A w każdym razie nie ma ich na tyle, żeby udźwignąć i ponieść w jutro ciężar przeszłości. Nie tylko tej niedawnej, peerelowskiej, ale wcześniejszej i jeszcze wcześniejszej. Nie ma jutra bez dzisiaj, a dzisiaj bez wczoraj. I ta prawda ma zastosowanie w każdym jednym przypadku. Tak Pańskim jak i naszym. Na szczęście są jeszcze na świecie ludzie, którzy ciągle mają ją przed oczami. I rozumieją, że chleba nie wyciąga się z pieca przed czasem, bo wychodzi zakalec, a las sadzi się dla wnuków. Panu zakalec nie przeszkadza, byleby ładnie wyglądał. Nie jest Pan osamotniony w swej postawie, jest Was wielu, także tu, w Gajówce. Jak Pan może napisać „… nie wchodzić w żadne układy z żydami …”. Do kogo ta mowa, do ludzi którzy w większości nie odróżniają lewej ręki od prawej ? Pisze Pan jeszcze wiele głupot, ale, jak to mówią, „ja cię nie robiłem i poprawiać nie będę”.

  52. JO said

    ad.50. Polacy w PZPR zbratali sie z zydami, uwierzyli im, jak Gomolka mieli zony zydowki. Poza tym, tak jak Matka Polaka napisala – wszedzie byli zydzi jawni lub zakonspirowani, ktorzy robili swoje dla swoich zdradzajac Polske a wiec i Polakow.

    Przykro jest pisac, ale wsrod nas Polakow nie bylo madrej kadry. Do PZPR i to wladz za Gierka byli brani zdemoralizowani ludzi, ludzi bez wyksztalcenia lub majacy wyksztalcenie ” z nadania” . Byli to rozwodnicy, ludzie chlopskiego pochodzenia, bardzo czesto miernoty sloleczne. Wsrod kadry polskiej PZPR nie bylo mezow stanu, bo takowych po prostu juz nie bylo, bo albo zostali zabici podczas wojny albo zlamani podczas rezimu Trockistow.

    Analizujac owoce, okazuje sie, ze Polkacy w PZPR nie mieli zadnego zapleca sluzb specjalnych, ktore by dla pracowaly dla Nas. Nie mielismy tez wiarygodnego zaplecza w wojsku.

    Ta PZPR owska polska elita, wydaje sie, ze byla dpouszczona do koryta wladzy tylo po to, by wystawic ja i dokonac przewrotu oskarzajac ich o wszelkie zlo wywinowujac „opozycje” na rekach narody, ktory w istocie powinien popierac swoich w PZPR!

    Nasi zostali wystawieni, oszukani jak chlopcy. Wielu przyplacilo zyciem lub przymusowa emigracja. Wielu zdradzlilo bedac dzic wsrod PiS i PO a niektorych po prostu zabito jak sp Leppera.

    Polacy, ktorzy poszli na uklad z PRL po prostu zostali uzyci i wyeliminowani.

    W Polsce byla szansa na przejecie wladzy. To byl moment kiedy zakonczyl sie Sobor Watykanski drugi, ktory obnazony zostal przez Bislupa Lefebwre.

    Kardynal Wyszynski zamiast uzyc sytuacje, ze jestesmy w Bloku Panstw Socjalistycznych i sprzeciwic sie Soborowi pociagajac caly Narod za soba, niestety poszedl na zdystansowanie sie i powolna ugode. Wejscie na tron Piotrowy JPII zaprzepascilo szanse, a przeciez JPII kandydatowal za Gierka!!!

    PZPR zamiast wsadzic progresistow do ciupy jak to Trockisci zrobili z Kardynalem Wyszynskim, to ignoranci nie ruszyli palcem w bucie, by obnazyc spisek i uciac go w zalazku a ile dla swiata Gietek mogl zrobic, gdyby wsadzil Wojtyle do wiezienia!!

    Polacy tak Narod jak i w PZPR zostali uzyci. Matka Polaka napisala, ze Polska szla do przodu a ja sie zapytam jakiego przodu??? Polska za Gierka cofala sie, bo szla ze sciekiem Soboru Watykanskiego II i za to odpowiedzialnie sa wlasnie sami Polacy!!

  53. JO said

    ad. 51. Panie Boydar. Przez Pana przemawia wiek i odpowiedzialnosc za PRL. Pan moze mnie teraz kopac. Nie tylko Pan to zrobi.

  54. Pinxit said

    43
    Filomena

    Ja sie zgadzam. Wszystko prawda. Prawie wszystko.

    Tylko, ze w Polsce nie bylo komunizmu. Przeciez my nie mielismy nawet partii komunistycznej!!
    A wiele zachodnich krajow ma partie komunistyczne i nikt ich nie uwaza za komune.

    Jakos Chinczyk to nie komunista a ja bez przerwy obrywam, ze jestem komuch ale nie wiem skad bo w Polsce komunizmu nie bylo a ja nie bylem w zadnej partii.
    I mielismy wlasnosc prywatna. I mielismy wybory, czego nie maja Chiny i jkos nie narzekaja.
    Przez cale dziecinstwo mnie uczyli, ze zmierzamy do komunizmu przez socjalizm.

    Z tym zydostwem to bylo bardzo zle zaraz po wojnie bo zydy wszedzie pchaja sie do wywiadu i administracji.
    W Polsce zazydzone bylo UB. I dalej jest.

    Ale przeciez nie o to chodzi.
    W Polsce sie budowalo, pracowalo, swietowalo, odpczywalo i nauczalo. Byl inny system zarzadzania. Mielismy gospodarke planowa i tzw. Pieciolatke .
    Tak jak maja Niemcy i Chiny.

    Teraz mamy tez w Polsce zydostwo i nie ma ani pracy, ani nauki, ani gospodarki ani widokow na przyszlosc, i nie mamy zaplecza w przemysle. Ale za to mamy dlugi i ogromne wydatki na obce armie.

    Z tym komunizmem to mnie troche zlosci bo przeciez komunizm jest w Chinach i w Polnocnej Korei.

    Architekt Krakowa pan Binek wspominajac stare czasy, tak pisze ( w marcu tego roku) o demokracji w PRL-u:

    „…Zmieniły się ustroje w wielu krajach i powstało wiele nowych państw. Były to prawie bez wyjątku republiki, z obieralnymi partiami politycznymi, które wyłaniały rządy na określone kadencje czasowe. Większość z nich deklarowała się jako państwa demokratyczne i ludowe, w tym wszystkie państwa bloku socjalistycznego. Stąd ich nazwy: Niemiecka Republika Demokratyczna, Chińska Republika Ludowa, Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna, Demokratyczna Republika Konga itd. Stare państwa zachodnie w swej propagandzie określały się natomiast jako „Wolny świat”, „Zachód”, unikając przymiotnika „demokratyczny” jak ognia.
    Dopiero za rządów Cartera w swej propagandzie zimnowojennej zagarnęli i przypisali sobie ten przymiotnik i stał się on ich głównym wyznacznikiem. Ich ustroju kapitalistycznego, globalizacji, w tym nawet wojny, bombardowania, ich embarga, sankcje i w ogóle wszystko co robią są demokratyczne. I odwrotnie wszystko co robią ich „wrogowie” jest niedemokratyczne, sfałszowane, pozorowane, Między innymi na przykład wszelkie wybory obywatelskie, nawet przed ich przeprowadzeniem.

    A dlaczego w PRL było więcej demokracji? Bo biorąc pod uwagę wybory jako główne kryterium demokracji – w w III RP mamy możliwość głosowania do parlamentu raz na cztery lata, a prezydenta raz na 5 lat. Natomiast w PRL głosowaliśmy, braliśmy udział w różnych wyborach i głosowaniach10 razy więcej – w ramach swych organizacji zawodowych (ja SARP i PZiTB), organizacji młodzieżowych, politycznych,społecznych, spółdzielczych, Związku Zawodowego, Samorządu Pracowniczego, PTTK….. Można by to racjonalnie nazwać demokracją pracowniczą, nieznaną prawie w kapitalizmie, gdzie rządzi właściciel i pieniądz. Tyle dywagacji w temacie demokracji, najbardziej chyba nadużywanym i wykorzystywanym aktualnie przez polityków zachodnich.”

    Tadeusz Binek budowal Nowa Hute, juz jako architekt. pracowal w PRLu – i pracowal w ‚demokratycznej Polsce. Ma niezle porownanie w budownictwie.
    Jest na emeryturze i dalej pisze ksiazki.

  55. Pan JO zrobił istne wejście smoka. Cieszę się, że mój Przyjaciel tu wrócił, ale boję się, że nie na długo.

    Z tego, co mi wiadomo z opowiadań, to w PRL-u były leki za darmo i ogólnie Polacy mieli lepsze stosunki między sobą, byli bardziej życzliwi, trzymali się razem, nie podkładali sobie kłód pod nogi, jak to jest obecnie w żydowskim, dzikim kapitalizmie. Z drugiej strony młodzież lat 60-tych i 70-tych była ogłupiana przez satanistyczną pseudomuzykę takich grajków jak: The Beatles, The Rolling Stones, The Who, Deep Purple, Jimmi Hendrix, Led Zeppelin, itd., itp. I prawie wszyscy ci grajkowie pochodzili z Anglii. Tak, z tej Anglii, gdzie obecnie jest Pan JO z bp. Williamsonem i próbują rekatolicyzować te państwo.
    W PRL-u żyli książęta i pasterze Kościoła z czasów przedsoborowych, zatem mimo wszystko Kościół w Polsce wydaje mi się w tamtym okresie zdrowszym, niż obecnie.
    No i PRL oczywiście kojarzy mi się z tym, że Polacy mieli pracę i chodzili do pracy chętnie, bo pracowali dla Polaków i dla Polski w polskich zakładach pracy, a było ich mnóstwo. Polska produkowała samochody, ciągniki, telewizory, rowery, a z mojego rejonu m.in. słodycze, silniki (Poznań – Cegielski i Goplana) oraz produkty ziemniaczane (WPPZ Luboń).
    O piciu w pracy też była mowa i tak się robiło.

  56. JO said

    Rosja po przejeciu wladzy za Putina przywrocila na piedestal Kosciol Prawoslawny.

    PZPR za Gierka pozwolila, by na piedestal wyniec Kosciol Posoborowy.

    To jest roznica miedzy Rosjanami a Polakami. Owoce tej roznicy sa widoczne.

    I nie pisze by komukowiek to wytknac, Panie Boydar. Przede wszyskim jest przyslowie – uderz w stol a nozyce sie same odezwa. To w Pana wypadku wlasnie dziala.

    Kto koleny ?

  57. JO said

    ad. 55. czy potrafi Pan spojrzec na PRL z perspektywy Krolestwa Polskego a nie PRL BIS?

    Leki byly za darmo Pan powiada? Kto Panu takie bzdury naopowidal? Pan Gajwy? Boydar? A czy Pan wie, ze by dostac sie do lekarza, to trzeba bylo odczekac ..lub zaplacic? Wszedzie zaplacic, doslownie wszystkim trzeba bylo dac lapowke. Czy Pan to rozumie co to Lapowka?

    To jest zaplata w tym za te ” za darmo leki”. A czy Pan wie, co dzieje sie z dusza, ktora musi dac lapowke??

  58. Aha! I jeszcze jedno! Chyba w Polsce w latach 50-tych przyszła ta głupia moda na publiczne rozbieranie się do bikini i takowe opalanie się na plażach. A potem w latach 70-tych na ulicach miast pojawiły się dziewczęta i kobiety w spodniach oraz tzw. minispódniczach, czyli przyciętych spódnicach, które ukazują łydki i uda. Rewolucja obyczajowa zatem także zaraziła Polaków, ale chyba nie tak mocno, jak Franców, Brytoli czy Jankesów.

  59. Re 57:
    Tak Panie, wiem, że w porównaniu z średniowiecznym Królestwem Polski PRL to gorzej niż chlew i obora.

  60. Marucha said

    Re 52, 53:
    Z coraz większym niesmakiem czytam Pana zakłamane wpisy. Tam prawie nie ma słowa prawdy.

    I tak, PRL szedł do przodu, i gospodarczo, i demokgraficznie. Odbudowano kraj z ruin. Zbudowano silny przemysł i wojsko.
    Kto to neguje, jest kłamcą albo kretynem.

    A Kościół to poszedł za „ściekiem II Soboru” tak na dobre dopiero po 1990 roku. Kiedy Unia Europejska ordynarnie przekupiła biskupów.

    Pan bredzi i majaczy.
    Pan miesza czasy, epoki, zdarzenia, zjawiska i z tej brai wyławia chochlą jakieś co niesmaczniejsze kawałki aby je rzucić krzyczac „patrzcie, jakie to świństwo”.

    Dlaczego za PRL był duży przyrost naturalny? Dlaczego obecna jego wielkość GWARANTUJE zniknięcie narodu polskiego?

  61. JO said

    ad.54. Tak dla Pana wiedzy/swiadomosci – KOMUNIZM = SOCJALIZM. Oba slowa to gra slow… a oznaczaja to samo.

  62. Marucha said

    Re 57:
    Niektóre leki BYŁY za darmo.
    Do lekarza nie musiałem czekać latami. LEKARZ PRZYCHODZIŁ DO MNIE DO DOMU, gdy byłem chory. Nie musiałem z gorączką wysiadywać w poczekalniach.
    Nigdy nie dawałem lekarzom łapówek, choć bywało, że pani doktor dostała w podzięce kwiaty albo bombonierkę.

    Powiedz mi Pan, Panie JO – w czym lepsza jest III RP od PRL-u.
    W dostępie do pornografii? Czy do wody mineralnej Perrier?

  63. Marucha said

    Re 61:
    Bzdura.

  64. JO said

    ad.60 . jak Pan moze nazywac mnie Klamca????

    „demograficznie?” Zapytam po raz enty – czy wspolczynnik urodzin na jedna kobiete rosl w PRL czy malal ???

    Przed wojna 1 kobieta rodzila po 10 dzieci w PRL z roku na rok bylo mniej i mniej. Pytam sie Pana co malzenstwa robily, ze kobiety nie rodzily tylu dzieci co przed wojna?

    Tu niechodzi tylko Panie Gajowy o demografia a o MORALNOSC POLAKOW. Niemcy nazistowskie tez byly budowaly wiele i zylo sie w Niemczech Hitlera Niemcom dobrze!!

    Czy Pan udaje , ze nie rozumie o co mi chodzi, czy rzeczywiscie tak jest, ze Pan ni kuma o czym ja pisze?!

    Odbudowano z ruin? A ktore to miasto odbudowano z ruin? Bo co ja wiem, to przebudowano, odbudowujac namiastke starego miasta w Warszawie i innych miastach….w kolo czego budowano robotnicze aglomeracje miejskie – ludzi z miasta. Czy Pan rozumie co oznacza – ludzi z miata? Ludzi bez wiery, bez moralnosci katolickiej…

    To filmy z PRL czasow wlasnie tez o tym mowia problemie, ze mlodzi ludzie wyjezdzali do miast. To byl problem nie tlko dotyczacy liczebnosci ale przede wszystkim MORALNOSCI Polakow.

    Ile zakladow zbudowano a ile z tego dobra bylo dla Polaka? Kogo bylo stac na wierze, magnetofon grundig, dobre radio nie mowiac o komputerze? By kupic dobry mebel ( z eksportu) ile trzeba bylo zaplacic lub dac w lape? Ile trzeba bylo pracowac , by zarobioc na wegiel na zime??? Ile trzeba bylo czekac na niby mieszkanie?
    Ile trzeba bylo lat budowac domek jednorodzinyy – Pan wie a ja powiem – 6-10 lat! i dluzej. Czy domek jednorodzinny w Pana Gomolki i Gierka czaso mial obostrzenia budowlane, ze nie wolno byulo miec dacho tradycyjnego a li tylko „Wloski” ?

    Czemu Pan podaje liczby a nie fakty, ktore stoja za liczbami?

    Wojsko – w sumie to Polskie Wojsko za tyle lat wkladania nan obronilo nas, czy moze w stanie wojennym obezwladnilo na rzecz zydo-komuny. Czyje i dla kogo bylo to „wojsko?”

    „A Kościół to poszedł za „ściekiem II Soboru” tak na dobre dopiero po 1990 roku. Kiedy Unia Europejska ordynarnie przekupiła biskupów.” – admin

    Buchachacha. Gdyby smiech byl kula juz Pan by niezyl …

    „Pan miesza czasy, epoki, zdarzenia, zjawiska i z tej brai wyławia chochlą jakieś co niesmaczniejsze kawałki aby je rzucić krzyczac „patrzcie, jakie to świństwo”.” – admin

    Przeciwnie Panie Gajowy. Wskazuje na jedno za haslem, ze nieszystko zloto co sie swieci. To co Panowie opisujecie to wsztsko prawda, ale zapominacie o faktach jak korupcja…oraz doktryna PRL, ktore to zniszczyly wszystko to co my w PRL zbudowalismy.

    Ja bije sie w piersi a Pan piers wystawia. Taka jest roznica miedzy nami w sprawie PRL.

    Przegralismy wojne za czasow PRL. Mozemy ja wygrac za PRL Bis, ale pod warunkiem, ze zauwazymy wlasne bledy, na ktorych powinnjismy sie uczyc.

    Pana opisywanie PRL czasow zaslania te bledy. Sprawia wrazenie, ze wszyscy sa winni – UNIA, Zydzi< Masoni…ale nie my.

    My jestesmy winni i trzeba o tym glosno pisac i rozwazac przyczyny naszej porazki w oparciu o nasze winy, bledy, zaniedbania.

  65. JO said

    ad. 63. Kolejny raz pisze „bzdura” wbrew autorytetowi wiekszemu niz Pan. Komunizm = Socjalizm to nie jest moj wymysl.

  66. Joannus said

    Ad 54
    ”Tylko, ze w Polsce nie bylo komunizmu. Przeciez my nie mielismy nawet partii komunistycznej!!”
    Dlatego za to trzeba składać dziękczynienie Panu Bogu Naszemu.
    Komunizm tworzyła masoneria min trockizm.
    Nasi płatni i darmowi propagandyści widzą źródło i ognisko komunizmu w Rosji.
    Weżmy coś takiego pod uwagę.
    Już w 1908 r w Portugalii masoneria zaprowadzała komunizm. Rozwiązano zakony, biskupów przegoniono, księżom zabroniono nosić sutanny. Ale Portugalia od czasu poświęcenia Niepokalanemu Sercu Panny Maryi w połowie XVI w przez króla Jana IV, nie została bez opieki. Co się wydarzyło w 1917 r znamy, Panna Maryja zadała cios masonerii i komunizmowi. Szatan nie ustawał wkroczył do Rosji i następnie Hiszpanii. U nas komunizmu nie było i Panu Bogu dzięki.
    Utyskiwanie i plucie na przodków, że nam nie zostawili raju bez żydów jest śmieszne. Zwłaszcza, że w wydaniu pomocników świadomych i nieświadomych w budowaniu Solidarności i trzymaniu parasola nad nią i jej reformami. Pokażmy jak jesteśmy lepsi od przodków, wtedy rozliczajmy ich.

  67. NICK said

    „Nigdy nie dawałem lekarzom łapówek, choć bywało, że pani doktor dostała w podzięce kwiaty albo bombonierkę.”

    Potwierdzam.
    Teraz to dopiero łapówkarstwo się szerzy.

    Wtedy, w ramach pensji i godzin pracy, ‚załatwiało się’ pacjenta kompleksowo.

    Teraz?
    Procedury są.
    Zmuszają do wizyt kolejnych. Niepotrzebnych. Kolejki.

    WAŻNE:
    nie opłaca się medykowi raz a dobrze potraktować chorego.
    Wykona, załóżmy, pięć tzw. procedur.
    NFZ zapłaci za jedną. Góra dwie lub trzy.
    Zatem proszę przyjść za tydzień.
    Zrealizujemy kolejną „PROCEDURĘ”.

    SYSTEM ZŁY.

    Wqurviłem się.

    „A teraz uśmiech, uśmiech.
    A potem do Marysi na kawę”

    Tak mawia mój szczur.
    A to inna historia.

    Wlazł mi za pazuchę.
    We Tworkach.

    🙂 .

  68. veri said

    Niepotrzebny zgrzyt wstawiło tu parę osób urządzając sobie na bazie tego urokliwego, wspominającego nasze dziecięce lata polityczną jazdę. Przecież to wszystko było opisane z pozycji chłopców, którzy jeszcze nie chodzili z dziewczynami a jeżeli chodzili to tylko na niedojrzałe papierówki i czereśnie w sadzie czy ledwo zażółcone truskawki w czyimś ogrodzie … a jeżeli coś dmuchali to tylko żaby przez słomkę. Nam ( ja rocznik ’52 ) w głowie było pograć w piłkę na byle jakim placu, w klipę, w państwa, w chowanego czy inne podchody – tudzież chodzić na stawy pokąpać się i w pobliskich krzakach podglądać, w ramach sex-edukacji parki 🙂 ( w murach ćwiczyliśmy koordynację ruchów przy cymbergraju i inteligencję przy „statkach” ) – i to cała dziecięca filozofia życia.

    Polityka – nikt z nas nie pytał dlaczego w tej czy tamtej rodzinie dzieci biegały boso do pierwszego śniegu. Nikt nie pytał bo to było w tamtych, biednych z konieczności czasach prawie u wszystkich. Dopiero „za Gierka” względny dobrobyt ruszył z kopyta ale komuś to było solą w oku i trzeba było to uwalić.

  69. NICK said

    Trzeźwa ocena.
    P. Veri. (68).
    Jeśli mogę.

  70. veri said

    ps. sa tu tacy, ktorzy w ramach nauki jazdy cwiczyli ja na haczyku od pieca i fajerce ? 🙂

    YES!
    Admin

  71. Marucha said

    Re 68:
    Tak właśnie jest, jak Pan napisał, Veri.

    Niektórzy nie potrafią nawet do sentymentalnych wspomnień z dzieciństwa nie podczepić II Soboru Watykanskiego, trockizmu, żydów, sługi bożego Abp-a Lefebvre, prymasa Wyszyńskiego, Królestwo Polskie itp. itd. Zabrakło jeszcze wojen napoleońskich i zamachu na arcyksięcia Ferdynanda.

  72. NICK said

    Marcinkiewicz?
    Jakie „YES”.
    A jak już to razy trzy i video.

    Żart. Ha ha ha.
    Admin

  73. NICK said

    Toć wiadomo, Adminie.

    1/3 pszczółek wyginęła. W Polsce.
    Latoś.
    Znamy konsekwencje.
    Ważny temat.

  74. Zenon K. said

    Re:73 Potwierdzam. U mnie jeden rój przeżył. Z trzech. U znajomego z kilkunastu- żaden. Ale trzmieli jakby latoś nieco więcej… wiadomo, całej roboty nie odwalą trzmiele. Pozdrawiam.

  75. Marek said

    1/3 pszczółek wyginęła. W Polsce.
    ===
    Tak mnie naszło. Czy przypadkiem te globalne opryski z nieba nie mają na celu ginięcia pszczół?

  76. Joanna said

    Poruszyliście Państwo tak wiele problemów, że nie sposób odnieść się do wszystkich. Zatem poruszę tylko jedną kwestię w tym wpisie. Odniosę się do odpłatności za leki. Ponieważ ktoś zakwestionował sprawę, że leki były za darmo, pozwólcie Państwo, że uzupełnię tą wiadomość, ponieważ w tym czasie pracowałam w ZOZ-ie czyli w Zespole Opieki Zdrowotnej w lecznictwie otwartym i miałam na co dzień do czynienia z receptami. Na recepcie u góry były dane pacjenta (bez Peselu, gdyż ten powstał dopiero później, pod koniec komunizmu, ale na receptach znalazł się stosunkowo nie tak dawno, ), oraz kilka kwestii odpłatności za leki. Była tam odpłatność 30 procent- co obowiązywało większość ludzi, czyli pracujących, 50 procent, 100 procent dla nieubezpieczonych, czyli w tym wypadku między innymi do początków lat 70-tych wszyscy rolnicy indywidualni i ich dzieci. Ubezpieczenie szkolne obowiązywało, choć opłacone nie obejmowało innego leczenia niż wydarzenie w szkole lub po drodze do i ze szkoły. Za moją operację migdałków w roku 1958 rodzice płacili i za pobyt w szpitalu państwowym i za własny pobyt w szpitalu z operacją w znieczuleniu ogólnym też płaciła 100 procent, w roku 1955, bo rolnicy nie byli ubezpieczeni. Miałam wtedy kilka lat. Wracając do odpłatności na receptach: Ponadto na recepcie były jeszcze przy odpłatnościach ujęte kwestie takie jak renta, inwalida wojenny i honorowy dawca krwi.. Dawcy krwi, inwalidzi wojenni i renciści (emeryci) mieli leki za darmo. W ramach tych darmowych leków dla wyżej wymienionych za darmo, ale uwaga! Tylko na receptę! były także opatrunki z podaniem rodzaju rany: (np. Konieczna była diagnoza po łacinie, bo oczywiście ten język był obowiązkowy, powiedzmy tutaj, że chodziło np o owrzodzenie podudzia), i wtedy na receptę dla rencisty, inwalidy wojennego lub dawcy krwi były opatrunki, a jeśli choremu były potrzebne to także witaminy i każde nawet banalne krople np krople miętowe. Mówię tutaj o lecznictwie otwartym, bo w szpitalu wszyscy dostawali leki z apteczki oddziałowej i własnego leku nie wolno było mieć. Takowy o ile zostało to wychwycone przez personel oddziału był odbierany do depozytu. Za darmo byli leczeni gruźlicy niezależnie od tego czy był ubezpieczony czy nie, było to w ramach walki z gruźlicą. Wszystkie szczepienia były za darmo. Niemowlęta otrzymywały także Wit D3 za darmo w przychodni. Rozdawaliśmy ten specyfik. Mieliśmy go ze sobą udając się na patronaż do domu, w którym mieszkało odwiedzane przez nas dziecko. Mieliśmy obowiązek sprawdzić, ile matka ma tej witaminy w buteleczce i jak miała mało, dawaliśmy kolejną butelkę. Po wojnie w szkołach za darmo każde dziecko co dzień otrzymywało łyżkę tranu. Ze względu na wstrętny smak dzieci tego nie chciały, ale było to bardzo mądre posunięcie ówczesnej służby zdrowia. Proszę nie poruszać kwestii czym jest Wit D3, jak ją się podaje, czy z wit K2 czy z czym jeszcze, bo na tamten czas podanie pełnego tłuszczu rybiego o pełnym składzie uratowało niejedno dziecko wykończone biedą wojenną. Nie pamiętam w tej chwili jak wyglądała odpłatność za opiekę lekarską nad małym dzieckiem. Nie chcę pisać tak czy siak, żeby nie pomylić. Także odpłatności za opiekę okołoporodową nie znam, byłam wtedy za mała. Kiedy zaczynałam pracę w przychodni w roku 1972, akurat świeżo weszło darmowe leczenie rolników, to znaczy wizyty lekarskie i pobyty w szpitalach były za darmo, a leki na receptę były na zniżkę 30 procent. Za darmo też mieli od uprawomocnienia się ustawy o leczeniu rolników leczenie szpitalne i opiekę okołoporodową. Wtedy gwałtownie zwiększyła się ilość chorych w przychodniach. Mniej więcej w połowie lat 70 tych służba zdrowia także miała leki za darmo. Trwało to kilka lat. Pozostali ludzie płacili za leki tak jak to wyżej opisałam. Kto zaś nie pracował, nie miał potwierdzenia zatrudnienia w książeczce ubezpieczeniowej, nie miał uprawnień do leków na zniżkę. No dobrze. niech będzie, ze uzupełnię jeszcze problem wczasów i kolonii. Rolnikom i ich dzieciom nie przysługiwały żadne wczasy ani kolonie, ani obozy harcerskie. Jeśli chciało się jechać, trzeba było sobie wykupić i opłacić 100 procent, ale dostać miejsca w domu wczasowym nie można było, bo one należały do poszczególnych zakładów pracy. Rolnicy indywidualnie nie mieli ośrodków wczasowych. To byli ludzie spoza marginesu-coś w rodzaju bogaczy, którym się mówiło, że mają dość pieniędzy obojętnie ile mieli ziemi czy 1 hektar czy 10. Dla rolników nie było ani leczenia ani odpoczynku. Natomiast pracownicy PGR ( Państwowe Gospodarstwa Rolne) mieli wszystko- i obozy i kolonie dla dzieci, a jeśli dany PGR miał własny ośrodek wczasowy, ludzie mogli jechać na wakacje. Ale paradoks. Np w Biernatkach koło Kórnika był ośrodek dla pracowników PGRów, ale to były domki campingowe nad jeziorem. Latem w pełni prac polowych pracownicy rolni wczasów nie dostali, bo była praca na polu. Na campingi mogli jechać pracownicy umysłowi. Pracownik fizyczny w PGrze mógł dostać urlop zimą, ale domki i ośrodek były wtedy nieczynne. Taki pracownik wcale na wakacje nie jechał. Ich dzieci mogły pojechać na kolonie letnie załatwiane przez Ministerstwo Oświaty i PGR dostawał ileś tam miejsc na koloniach dla dzieci, tak samo inne zakłady pracy. Rodzice dopłacali niewielkie sumy, resztę pokrywały zakłady pracy. Ja- dziecko rolnika byłam na obozie harcerskim 1 raz w piątej klasie podstawówki- ale rodzice za mój pobyt płacili 100 procent. To był rok ok 1962. Wielkie zakłady pracy miały swoje ośrodki wczasowe, ale mało kto z szarych pracowników załapał się na wczasy, a szczególnie latem. Lato było dla pracowników biurowych-tych przy korycie. Czasem na placówki przychodziła wieść, ze są na przykład 2 miejsca wolne- termin- wyjazd jutro. Dopiero później lata osiemdziesiąte- pracownik fizyczny lub pracownicy na poszczególnych placówkach też mogli pojechać na wczasy, z dopłatą z zakładu pracy. To tyle na dziś.

  77. Joanna said

    Jeszcze kilka zdań. Gdy chodzi o opiekę leczniczą w kolejnictwie, wojsku i MSW, wolałabym, żeby wypowiedział się w tej kwestii ktoś, kto w tym czasie pracował w tych resortach. To były państwa w państwie. Myśmy ludzi z tych resortów nie leczyli, oni mieli swoje przychodnie i szpitale, nie mam pojęcia jak u nich było z odpłatnością za leki.

  78. Lara said

    No świetnie się Panów czyta. I Panie. 🙂
    Z PRL-u też różne rzeczy wspominam miło. Lekarka z przychodni faktycznie przychodziła do domu, jak trafiło się paskudne zaziębienie, ale też fatalnie wspominam szpital, w który rodziłam: straszny stan toalet. Sam poród miałam jednak bezpieczny i starannie monitorowany.
    Przemieszane to wszystko. Mankamenty z zaletami.

  79. La Reine Toronto said

    Przypomnialam sobie ze na studniowke i bal maturalny obowiazywaly u nas w ogolniaku w Swidnicy: dluga czarna spodnica maxi (uszyta z podszewki i do tego biala bluzka); oczywiscie tu dziewczny i krawcowe wymyslaly wspaniale kreacje i kazda z nas wygladal super!
    Teraz to chyba kreacje z domow mody i super sexy i dekolty i prawie bez niczego!
    Ale moj bal i studniowka sa niezapomniane!
    To tyle .

  80. Grace said

    Dziękuję pani Joanno i Grażyno za opisanie także mojego dziecinstwa w tej „komunistycznej Polsce”, którą kocham do teraz. Wkurza mnie zawsze jak wmawia się że żyliśmy w „komunistycznym reżimie” Obudzić się tacy jak Jo Said. Nie wkurzać Pana Gajowego. Od siebie dodam że kobiety w PRL-u były szanowane w miejscach pracy i chronione. Pamietam jak kiedys inspector z BHP złapał mnie za tyłek. Dopiero co rozpoczęłam pracę, byłam prosto po szkole. Odwróciłam się i dołożyłam mu z prawej pięści. Wykrzykiwał przez chwile ze juz tu nie pracuje, ze pojde siedziec. Inni staneli po mojej stronie. Okazało się że pozwalał sobie na takie macanie innych kobiet ale bały się powiedzieć o tym kierownikowi wydziału. Ja nie. Po dwóch dniach już go nie było. Jak było za Gierka i jak władza szanowała prosty naród?
    Moja rodzina została przymusowo wysiedlona z Warszawy w 1953 roku.. Zabrano nam dom rodzinny na Woli. To była cena za udział kilku członków rodziny w AK. Miałam marzenie żeby ten dom odzyskać. Mialam mniej niż 18 lat i napisałam w swojej naiwności (tak wtedy myślałam) do KC PZPR, do Pana Gierka, czy mogly cos w tej sprawie zrobić? Nikomu o tym nie powiedziałam. Byłam jeszcze dzieckiem. Odpowiedź otrzymałem po kilku tygodniach od samego Pana Gierka. Domu nie odzyskaliśmy, został przerobiony na 6 komunalnych mieszkań, ale do dziś pamiętam, jak potraktowała mnie „ta parszywa komunistyczna władza” Zyczylabym sobie aby tak awladza byla dzisiaj w kraju zamiast tych ….ufffff!

  81. JO said

    To co tu jest pisane to nazywa sie sentymentalizm i nie ma nic wspolnego z normalnym podejsciem do rzeczywistosci jaka miala miejsce w PRL.

    Od Gomulki po Gierka – niby Polski PRL a narod polski zaslepienie wybral zydow. Tak bylo dobrze.

    PZPR w polskim wydaniu przegralo z kretesem. Te opisywane emocjonalne wrazenia , choc maja duzo z prawy jaka miala miejsce w tamtych czasach to jednak tlo do o wiele wazniejszych problemow, ktore spowodowaly ze jako Spolecznosc Polska skierowalismy sie w zla strone, podjelismy zle decyzje.

    Nasi przywodcy POLACy w PZPR poniesli porazke a my razem z nimi. To jest temat, ktory zawsze przy okazji milych emocjonalnych wspomnien nalezy podejmowac. W przeciwnym razie to wpadamy w glupia romantycznosc.

    Moj „sentyment” wbrew przeciwienstwie do wiekszosci piszacych jest wpatrzony wlasnie w to sedno PRL, ktorego nit z Panstwa tu nie chce podjac w dyskusji. Przeciwnie, jak czytacie Panstwo slowa opisujace fakty:
    – spadek ilosci urodzin na jedna kobiete i dochodzenie jego przyczyn..
    – prawo zabijania dzieci nienarodzonych
    – powszechna korupcja, niesprawiedliwosc spoleczna ( klasa robotnicza a klasa inteligencka. Chlopi a PGR owcy..)
    – powszechna indoktrynacja panswem ateistycznym – ideologia socjalistyczna..
    – skierowanie wiary Polakow na judaizm – nawet za Gierka
    – brak reakcji PZPR w sprawie obrony Tradycji KKatolickiego
    – budowal w Lonie PRL za czasow Gomulki i Gierka antykoscielnych osrodkow modernistycznym s sercu Koscioal Katolickiego w Polsce, ktorego przedstawicielem byl JPII
    – totalny brak sedna prawdy w nauczaniu historii Polski
    – wdrazanie masonskich idealow pod szyldem Polskiego PRL
    – zaniedbanie w wojsku, ktore w sytuacji pikowej skierowane zostalo przeciko narodowi
    – zakazenie uniwersytetow zydami „profesorami”
    – Akcja Wisla i jej konsekwencje

    etc, etc, etc

    No ale kazdy ma wolna wole. Ja odrzucam sentymentalizm – choc przyznam, ze milo jest poczytac sentymantalistow, och jak milo, bo milo jest powspominac zakladajac rozowe okulary. Jak to milo i jak lechce, ze to ja tez zylem w tamtych „wspanialych ” czasach .

  82. Pinxit said

    81
    JO
    Udaje pan wierzacego a klamie jak wszyscy diabli razem wzieci. Ale widac kosciol unicki przesiakniety Ukraina.

    Ja chodzilem do przeszkola siostr Urszulanek w Swidnicy zaraz po wojnie. W 1952 roku mialem Sw. Komunie i przed rozpoczeciem szkoly codziennie chodzilismy na krotka msze szkolna do Kaplicy Sw. Klemensa naprzeciwko szkoly. A bylo to we Wroclawiu na Grabiszynku gdzie w roku 1952 przystapilem do sw. Komunii.
    Niech pan nie lze jak pies, bo mnie krew zalewa, ze mozna tak sie wyglupiac.
    W latach gierkowskich wybudowano w Nowej Hucie trzy koscioly – a trzy juz byly wczesniej, tylko przepelnione i trzeba bylo dobudowac.
    Moje dzieci byly ochrzczone i byly do Komunii. I mialy lekcje religii. A ja mialem slub koscielny tak jak cala moja rodzina i wszyscy nasi znajomi.
    Rozwodow bylo znacznie mniej niz teraz.

    Byla msza lacinska i – wiec niech pan przestanie stroic glupa i niech pan przestanie sie osmieszac. Bo takich jak ja, co pamietaja jest wiecej.
    Nikt sie nie upiera, ze Polska byla rajem. Nasi rodzice bardzo ciezko pracowali, zeby nam bylo dobrze.

    Polska bardzo uprzemyslowiona potrzebowala reform, ale nie potrzebowala rewolucji amerykanskiej.

    Wiec niech sie pan zamknie albo zacznie pisac prawde.
    Kosciol, religia, Swieta religijne byly znacznie lepsze od dzisiejszego blichtru i poganstwa.

    Zalosne skutki II-go Soboru dotarly do Polski na poczatku lat 80-tych, co sie dziwnie zbieglo z rewolucja ubecka, ktorej bardzo sie nie podobala polska klasa robotnicza ani polska inteligencja.
    W tym samym czasie zlikwidowano lekcje laciny w szkolach.

    Ma pan internet? Prosze soboie posluchac przemowien Gomolki z roku 1968.

    I niech pan przestanie zmyslac. Jak sie pan Boga nie boi????

  83. Sebastian said

    Ad. – brak reakcji PZPR w sprawie obrony Tradycji KKatolickiego

    https://marucha.wordpress.com/2016/12/04/stanowisko-wladz-polskich-wobec-oredzia-biskupow-polskich-do-niemieckich-i-ich-odpowiedzi-styczen-1966-r/

  84. JO said

    ad.82. Pan sie myli majac amnezje. Msze posoborowa wprowadzono conajmniej w roku 1977.

    PRL za Gierka zaczal budowac koscioly niekatolickie (Sam taki budowalem..) – modernistyczne a po Gierku ich ilosc zalala polske bedac dodatkowym czynnikiem judaizacji polski

    To za Gierka b Wojtyla zostal Papiezem a przez caly czas Gomulki i Gierka dzialal z zydami wlasnie w PRL promujac w Polsce progresistow filozofie.

    Niestety, Kardynal Wyszynski nie zrobil wystarczajaco duzo by zapobiec najwyrazniej w tamtych juz czasach widocznej tendencji modernistyczno-zydowskiej w KK. Biskup Lefebvre podczas Sob Wat II wyraznie wskazal na zagrozenie. Nasi Polscy Biskupi sprawe przegapili. Nasi Polacy w PZPRR przegapili to rowniez.

    Pwni odzice brali slub w KK i to byla Msza Trydencka w latach 60 tych. Nie zmienia to postaci rzeczy, ze Kobieta, ktora brala slub byla miala corke o imieniu Kornelia ( jezeli Pan rozumie o czym pisze…) a samo malzenstwo I sekretarza KC rozpadlo sie w drebiazgi gdy on sam porzuciwszy zone ozenil sie z matka chrzestna swojego syna.

    Taka byla moralnosc PRL. Takich mielismy przywodcow w PZPR.

    PZPR za Gierka sprzedalo Polske masonerii za srebrniki. Mam Gazete, gdzie ten pierwszy sekretarz budujac Polske Ludowa chwali sie jak to kupili Konie z Warszawy … moge wkleic zdjecie jak Pan nie wierzy..) budujac stajnie na Mazurach po to by przyjmowac gosci z RFN.

    Czasy Gierka to nie tylko wielkie budowle ale to hedonizm, materializm a przyczyna tego byla moralnosc niekatolicka, ktora gubilismy z predkoscia swiatla wlasnie w tamtych Polskiego PRL czasach.

    Gdybysmy mieli moralnosc katolicka, bysmy nie poparli zydo-komuny, bo rozpoznalibysmy klamsto – grzech – intryge i przede wszystkich popieralibysmy swoich w PZPR..

    Ta zagubiona moralnosc jest sednem sprawy Polakow grzechu w PRL. To bylo najwieksze zaniedbanie Rzadzacych Polakow w PZPR , ktora doprowadzila do naszej zguby.

    Katolik NIGDY nie przegrywa, NIGDY! – Jezeli jest calkowicie oddany Panu Bogu.

    My przegralismy, upadlismy , wydalismy zle owoce a wiec musialo byc z nami wowczas cos nie tak i o tym przede wszystkim nalezy mowic a nie stawiac na sentymentalny stres lechcac nasze emocje.

  85. JO said

    ad.83. Najwyrazniej ta „reakcja” byla tylko medialna, bo nieefektywna.

    Poza tym, tak samo bylo z niby antyzydowskim nastawieniem. Sam Gomulka mial zone zydowke a jak sie nie myle ich kolejne pokolenie pracuje teraz na Uniwersytecie Warminsko-Mazurskim tzw – czerwonej uczelni, gdzie m.inn zakamuflowali sie zydzi.

    Tacy bylismy i takie byly nasze dzialania w PRL, ktore wydaly zle owoce.

  86. JO said

    W latach gierkowskich jako dziecko bylem na obozie harcerskim na wyspie w Wydminach.

    Bylo tak…jak to bycie Panstwo opisali – cudownie… , z malym szczegolem – Druchna i Duch swoim zachowaniem deprawowali mlodych bedaz tak zakochnymi w sobie, ze nie mogli sie powstrzymac od publicznych pocalunkow goracych, trzymania sie za czesci rozne swojego ciala.

    Bylo tak jak opisujecie – kajaki, lodki, namioty… , ale tez byl szczegol – tam nie bylo KATOLICKIEJ Moralnosci. W Ogole tam bylo tak jakby Pana Boga w ogole nie bylo!

  87. Sebastian said

    Z całym szacunkiem Panie Jo , Pan wskaże państwo na świecie, takie idealne, które wydaje dobre owoce. Pan mi wyjaśni jaki wpływ w czasach prl mieli zwykli obywatele nawet w swej masie na władze i hierarchów KK. Pan zbyt dużo wymaga od zwykłych ludzi i od Polski po rozbiorach, po 2 wojnach światowych, po inwazji bolszewizmu, banderyzmu, syjonizmu, hitleryzmu, po rządzeniu kliką legionistów i marszałka samozwańca, kraju w szponach masonerii i otoczonych ze wszystkich stron nieprzyjaciółmi, ludzi zaczynających od zera po II wojnie, pracujących ponad siły , pomieszanych z innymi bandyckimi nacjami, z zakonspirowanym żydostwem ze zmienionymi nazwiskami etc. etc. Trudno się jest w tym teraz połapać a mowa w tamtych czasach. i ostatnie pytanie co Pan zrobił by było tak jak Pan to sobie wyidealizował, choć Pan sam przyznał, że budował niekatolicki kościół.

  88. JO said

    ad.87. Nie wymagam zbyt duzo. Wymagam w sam raz. Pana tlumaczenia czasow nie sa na temat. Nie jest tu moja intencja tlumaczyc ludzi PRL a wskazac na blad, ktory nie moze byc popelniony dzis.

    Nas dzis tez wiele tlumaczy. Jednak jak nie zdobedziemy sie wiecej niz nasi rodzice, to poszukiwanie Prawdy mija sie z celem,… – latwo jest powiedziec i tlumaczyc – bo przeciez Polakami jestesmy
    „po rozbiorach, po 2 wojnach światowych, po inwazji bolszewizmu, banderyzmu, syjonizmu, hitleryzmu, po rządzeniu kliką legionistów i marszałka samozwańca, ….”

    Zeby nie byc goloslownym o tym co napisalem wczesniej o czasach PRL, to ktoregos razu wkleje kolekcje zdjec z tamtych czasow, jak to nasi rodzice sie zachowywali, jaka mieli moralnosc.

    Beda to zdjecia ludzi z uniwersytetow, jak sie „bawia” jak fascynuje ich wlasna nagosc, kolegializm, rownosc , braterstwo socjalistyczne. Zdjecia pokaza nudystow takich jakimi jest nasze europejskie spoleczenstwo dzis. Zdjecia sa z lat 60 ubieglego wieku .

    Nas dzis NIC nie usprawiedliwia tak jak NIC nie usprawiedliwia nszaych rodzicow w tamtych czasach.

    Sprawiedliwowsc bedzie na sadzie ostatecznym… Tu na polskiej ziemi sa knsekwencje w postaci dobrych lub zlych owocow.

    Jezeli dzis kazdy z nas nie zaprze sie siebie to w gajowce bedzimy tylko klepac w klawisze i to wlasnie sentymentalnie.

    Nasi rodzice wybrali byc czlowiekiem socjalistycznym a odrzucili byc czlowiekem chrzescijaninem. Wybrali moralnosc sosjalistyczna a odrzucili moralkosc katolicka.

    I nie jest wazne ile zdudowali, odbudowali. Wazne jest co nadprzyrodzonego utracili, czego nadprzyrodzonego nam nie przekazali.

    My w polsce mamy ten sam wybor – byc czlowiekim modernistycznym lub byc chrzescijaninem w 100 procentach

    Nie ma chrzescijanina 99.9 procent..

  89. Andrzej BR said

    Z uporem maniaka cytuję słowa Abp Józefa Gawliny do
    gen Sikorskiego:

    „Zabraniam Panu nazywać nas Chrześcijanami,

    to nas obraża izrównuje nas z heretykami,

    my Polacy jesteśmy Katolikami i proszę już

    nigdy nas nie obrażać.” – cytat z pamięci więc,

    jeżeli komuś coś nie pasuje niech się pofatyguje i
    znajdzie ów cytat ze Wspomnień Abp Gawliny i go
    poprawnie wklei.
    Sens pozostanie taki sam.

  90. Marucha said

    Re 82:
    Dzięki za wpis, Panie Pinxit.
    Bo mnie już ręce opadają…

  91. Andrzej BR said

    Co za wdzięczny temat, PRL.
    Dla mnie spojrzenie na te czasy jest zarówno takie jak
    u autora tytułowego, ale i jak u P. JO.
    A to z prostej przyczyny, że pomijamy w swoich dywagacjach
    kardynalny element: Cel i jego etapy.
    Jeżeli chcemy pozostać takimi jak wtedy, to chyba nieco żałosne,
    a jeżeli postaramy się wyciągnąć wnioski i rozpoznać:
    cele realizowane przez szulerów PRL-u,
    środki jakimi to realizowano,
    świadomość tych kreatur tworzących nam raj bezbożny, i
    źródła ich natchnień! – to zrozumiemy i P. JO, jak i tych co mu wytykają, że chce wykazać sie roztropnością.
    Bo tak naprawdę ogólnie ma zupełnie rację.
    Bo co z tego, że pokorne owce prowadzone na rzeź
    nic nie rozumiały z realnych zamiarów katów Narodu Polskiego,
    skutki powinny wreszcie dotrzeć do waszych głów, skutki tragiczne.
    Bo na tej zasadzie można i życie w Ałszwicach opisać jako sielankę,
    co przecież wielu już uczyniło, ale jak to ma się do Prawdy?!

    No i jeszcze ten komunizm i socjalizm.
    Proszę o mały wysiłek i przeczytać taką książeczkę
    Prof. Henryka Kieresia „Trzy Socjalizmy” – to dyskusja staje się zbędna.
    Albo chociaż, jako tradycyjni Katolicy weźmy taką jedną encyklikę
    Piusa XI „Quadragesimo Anno” z 1931 roku.(np.pkt.:106; czy 112)
    Dla zachęty podam, że wykazuje tam m.in., że
    socjalizm od komunizmu różni się tylko metodami ,
    cel przyświeca im ten sam.
    Dokładnie tak, jak
    masonom szkockim i wschodnim – jedna jucha.
    Czy nie byłoby pięknie zająć się wrogiem, zamiast
    Uwalać o drobiazgi swoich?!
    Po co to komu?! – nie wiecie?
    Pozdrawiam czytających i życzę Wam

    Opieki i wstawiennictwa dzisiejszego Patrona
    Św. Andrzeja Bobolę, może
    On wyprosi nam światło prawdy . . .

  92. Marucha said

    Re 91:
    Niech mi Pan wyjaśni zatem, jak to się stało, że w PRL był duży przyrost naturalny, a obecny GWARANTUJE Polsce zapaść demograficzna?
    Jak to się stało, że do tej pory „liberałowie” wyprzedają to, co zbudowano w PRL?
    A co zbudowano w III RP? Jakie duże projekty panstwowe zrealizowano?

    Kto nam gwarantuje granice zachodnie? Niemcy? Bua ha ha.
    Kto nam gwarantuje granice wschodnie? Banderowcy? Bua ha ha.

  93. Marucha said

    ad 92:
    Aha, a propos socjalizmu i komunizmu.
    Istnieje wiele wariantów socjalizmu. Są takie, które mają ten sam cel, co komunizm – a są i takie, które sprzyjają zwykłym ludziom (jak było np.w Libii).

  94. Panie JO, żeby przywrócić Christianitas z XII wieku na dzisiaj, trzeba by samej interwencji Boga.

  95. Filomena said

    Zgadzam sie z Panem Pinxit, w Polsce byla partia robotnicza a nie komunistyczna. Oczywiscie inspirowala sie ona ideologia komunizmu czy socjalizmu, ale tylko do pewnego stopnia.

    Gierka wplyw na Kosciol Katolicki byl zaden. Reformy w Kosciele Katolickim zaczely sie duzo wczesniej i decydowali o nich ludzie w Watykanie i ludzie duchowni w poszczegolnych krajach. I jesli jacys politycy mieli na to wplyw to szybciej politycy Zachodniej Europy i Anglo-sfery z ktorych niektorzy od pokolen byli powiazani z masoneria, syjonizmem lub innymi tajnymi kultami. Masoneria wkradla sie do Kosciola jeszcze przed ow Soborem. Pisze o tym miedzy innymi ksiadz profesor Poradowski i nie tylko on. Jest cala masa prac na temat jak masoneria wciskala sie do Kosciola. Sobor Watykanski Drugi byl wiecej efektem niz przyczyna upadku Kosciola. Gdyby nie bylo w srodku gnicia nigdy by nie doszlo do tego Soboru. A w kazdym razie nigdy nie zakonczyl by sie takimi destruktywnymi „reformami”.

    W Polsce nie bylo jakiejs masowej nagonki na Kosciol. Ze wszystkich krajow Wschodniego Bloku Polska byla najbardziej religijna. Wiekszosc dzieci chodzila na religie i regularnie chodzila do Kosciola. Podobnie dorosli. W mojej klasie prawie nikt nie jadl w piatek miesa. No moze jeszcze prawoslawna Rumunia Polsce dorownywala. Najbardziej ateistyczne byly Czechoslowacja i NRD. Troche mniej Wegry. Ale bez wzgledu na stopien religijnosci w tych krajach, obyczajowosc ludzi i ich mentalnosc byly konserwatywne, przynajmniej w porownaniu z Zachodem.

    Prawda jest taka, ze tzw. system komunistyczny w Europie Wschodniej bardzo konkretnie zakonserwowal swiatopoglad i mentalnosc mieszkancow Bloku Wschodniego. To wyjasnia dlaczego niektore chore fantazje Unii Europejskiej natrafiaja dzis na wielki opor wlasnie w tych krajach. Gdyby nie te cztery dekady tzw. komunizmu to wszystkie te kraje wygladaly by tak samo jak – a moze jeszcze gorzej niz – dzisiejsza Europa Zachodnia. Nie bylyby one w stanie konkurowac z Zachodnim kapitalem, z jego agresywnym neo-liberalizmem i z swiatowym syjonizmem. Byly zbyt biedne i zbyt oslabione wojna a Polska na dodatek zbyt zniszczona zeby utrzymac swoja pozycje. A swiatowe zydostwo wypisaly by Polsce rachunek za rzekome zniszczenia i rzekoma kolaboracje juz duzo wczesniej. Taka jest prawda. Moze jest ona niewygodna, ale taka jest.

    Jesli ludzie w Polsce po wojnie byli bardziej zdemoralizowani niz przed wojna to byl to przede wszystkim efekt wojny, ktora byla wyjatkowo straszna. Polska byla jednym z glownych teatrow wojny. Wojna wyzwala w ludziach najgorsze instynkty. Ludzie byli czesto swiadkami strasznych rzeczy. Padali ofiara wymyslnych tortur lub gwaltow. Przez kilka lat cale rzesze ludzi zyly w panicznym strachu. Brakowalo zywnosci. Wiele ludzi stracilo caly dorobek swojego zycia. Bylo mnostwo kalek, ludzi schorowanych. Kraj musieli stawiac na nogi wlasnymi rekami – bez niczyjej pomocy. To zostawia slad na psychice.

  96. JO said

    ad.93 .
    Ja zastanawialem sie nad tym pytaniem, Panie Gajowy.

    1. Przyrost naturalny PRL byl na bazie sily moralnej kultury katolickiej spoleczenstwa, ktora to sila malala wprost proporcjonalnie do likwidacji tej morlanosci poprzez zamiane na moralnosc socjalistyczna .

    Czyli, pokolenie przedwojennych mlodych kobiet rodzilo okolo 10 dzieci.

    Kolejne pokolenia tych kobiet juz w PRL rodzilo systematycznie mniej z roku na rok PRL mniej i mniej dajac wciaz wyz demografoczny ale w cianiu tego wyzu byla kroczyla „atomowa bamba moralnosci socjalistycznej” wydajaca wielorakie zle owoce, ktore spojamy dzis..

    Ustawa z dnia 27 kwietnia 1956 r. o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. 1956 nr 12 poz. 61) wprowadziła możliwość dokonywania aborcji przez uprawnionego do tego lekarza w trzech przypadkach (art. 1 ust. 1):

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Aborcja_w_Polsce#Polska_Rzeczpospolita_Ludowa

    Nalezy wspomniec tu o czarnym aborcyjnym rynku, ktory ukazywal zdemoralizowanego narodu upadek.

    Podsumowujac ten temat demografii w PRL blednie przez Pana Gajowego ocenianej, bo bazuje Pan Gajowy na blednych zalozeniach wzrostu ilosci ludzi w PRL a nie na ilosci plodzonych dzieci przez jedna kobiete , ktora z roku na rok statystycznie malala!!!

    Wzrost demograficzny byl, ale liczebnie ilosc plodzonych dzieci przez 1 kobiete malala z roku na rok.

    Pana Gajowego dane demograficzne wskazuja li tylko na sile moralna przedwojennych pokolen, ktora na tyle dala impakt kulturowy, ze przez wile lat w PRL demografia byla dodatnia, choc ilosciowo na jedna kobiete ilosc dzieci systematycznie malala!! co jest wykladnikiem moralnosci Polakow w PRL…

    2. W Nazistowskich niemczech tez budowano wiele i zylo sie Niemcom dobrze. W ogolnosci nazistowskie Niemcy oceniamy negatywnie, poniewaz ich ideologia doprowadzila do szalenczej wojny, ktora wydala owoce obecnych Niemiec …, gdzie bialy czlowiek paruje z predkoscia swiatla…

    Wskazywanie przez Pana Gajowego na MATERIALNE OSIAGNIECIA PRL, jest bledem i zaskakuje tym, ze Pan Gajowy jest Tradycyjnym Katolikiem, ktory ocene swa powinien opierac na danych dotyczacych moralnosc ludzkiej.

    To dlatego postawa Pana Gajowego jest grozna w tym temacie, bo falszuje Prawde o PRL, co moze rzutowac na nasza przyszlosc i bledy w dzialaniu w czasach terazniejszych.

    3. „Kto nam gwarantuje granice zachodnie? Niemcy? Bua ha ha.
    Kto nam gwarantuje granice wschodnie? Banderowcy? Bua ha ha.”

    Tu tez Pan Gajowy moze sie zdziwic. Ignoruje Pan Gajowy fakt, ze sa umowy miedzynarodowe, ktore gwarantowaly granice PRL tylko przez okreslony okres, po ktorym jak rozczka odjal, znalzlismy sie w calkowiecie odmiennej sytuacji, gdzie zachod „gwarantuje” wschodnie granice a cala Polska zostala lyknieta przez Nazistowski Twor Unii Europejskiej , ktora w zasadzie opisal Hitler w Mein Kampf…

    Poza tym, nikt nie zaprzecza, ze przez wieku Narod Rosyjski byl przyjazny Polsce i Polakom, choc Polska okazala sie masonska prostytutka za czasow Krolestwa Polskiego oraz Rewolucujnym Krolestwem za czasow Konstytucji 3 Maja…

    4. Socjalizm = Komunizm a to formu ateistycznego Panstwa, ktorym oficjalnie byl PRL i taka byla PZPR

    Kazdy ustruj bez Boga skonczy tak jak Libia i PRL…. Koniec miekki czy jak w libii jest koncem…

  97. Filomena said

    Chcialabym dodac, ze po to dzis Anglo-Syjon wywoluje wszedzie niszczycielskie wojny, azeby miedzy innymi zdemoralizowac narody. Lucyferianie dobrze wiedza, ze niekonczacy sie chaos i destrukcja podwazaja stary porzadek i ostatecznie niszcza cala psychiczna konstrukcje czlowieka.

    I dodam jeszcze, ze za czasow PRLu trudno bylo dzialac roznym sektom. Krecily sie tu i tam, ale prozelitow mialy malo. Nielegalne byly rowniez loze masonskie.

  98. Filomena said

    Tu sie zgodze z Panem JO, ze ustroj bez Boga, ze konczy. O tym tez pisze pani Tatiana Graczowa, ze glowna przyczyna upadku ZSSR byl brak Boga. No sa ustroje lepsze i gorsze. Zwykly czlowiek czesto nie ma wplywu na wladze. Z krolami tez bywalo roznie. Byli lepsi i byli gorsi. A niektorym chrzescijanom przychodzilo zyc pod wladcami innej wiary. Nasi poludniowi bracia Slowianie zyli 500 lat pod Turkami. Ale jak ostatnia historia pokazala, piec wiekow tureckiej tyranii tyle nie zniszczylo co pare lat dzialania zydomasonskiego Zachodu.

    Bialorus na przyklad nie tylko miala podobny system do Polski, ale byla czescia ZSSR. Jej swoboda byla duzo bardziej ograniczona, ale Bialorus poszla w innym kierunku.

  99. Maćko said

    PANI FILOMENO! !
    Jacy Lucyferianie???????

    Termin bardzo mylacy, jako ze wprowadza element mistyczny do zimnego rachunku ekonomicznego, geostrategii i psychopatii decydentów.

    Korporatokracja i Banksterzy.
    pozdr.

  100. Voodoo said

    Wszedzie dobrze tam gdzie nas nie ma. Marucha, Boydar wspominaja (dobrze) PRL, bo nie ma PRLu. Inni wspominaja „zycie na wsi”, bo juz nie zyja na wsi. Zapewne niektorzy ludzie dalej zyja tak jak kiedys i tez pija mleko prosto od krowy. Tylko Jo’emu nie wiem o co chodzi. Jemu chyba wszedzie zle. Spotykam wielu Polakow w Londynie i tez nic innego od nich nie slysze tylko „jak tu zle, przeciez w Polsce jest duzo lepiej” – to jedz do Polski. W Polsce na odwrot – „Na Zachodzie duzo latwiej”. Bol d**y wyczuwam. Trzeba umiec sie odnalezc tu gdzie jestes i kiedy jestes. Mamy wspaniale czasy – tylko trzeba umiec je dostrzec. Mozna rowniez powiedziec ze mamy straszne czasy – kto jak chce. Wylaczcie telewizor i omijajcie polityke w necie przez miesiac (raz dziennie tylko sprawdzcie czy wojny nie ma), a zaczniecie dostrzegac inne rzeczy. Macie nieograniczony dostep do wiedzy (poprzez internet), a tym samym do wiedzy na temat waszych zainteresowan i hobby.

  101. JO said

    ad.97. Panie Filomeno,
    Przebieglosci lucyferanow nie przebijemy.

    Tak w PRL bylo b ciezko dzialac roznym sekto i chwala za to naszeu poslskiemu PZPR za to. Naprawade, chwala mu za to.

    Stala sie sie jednak rzecz przerazajaca, bo nasz polski PZPR bez sekt oficjalnego istnienia zacza dzialac tak jak lucyferanie to chcieli ZABIJAJAC ( napisalem zabijajac a nie mordujac, po przekonany jestem o bezwiedzy PZPR polskiego dzialaanie…) systemowo polski narod.

    narod polski zaczal byc zabijany wlasnie za czasow gierkowskich. Tym systemem byl sztucznie, poprzez kredyty tworzony dobrobyt, miejsca pracy oraz finanowa manipulacje masonska, ktora prowadzila do niesamowitej inflacji, ktora dzis moze wydawac sie smieszna ale na przecietnego zjadacza chleba w PRl byla wielkim ciezarem ktory doprowadzil do likwodacji odwiecznego zawodu Kobiety, ktory gwarantuje realny przyrost naturalny a tym zawodem jest :

    PANI DOMU!

    My dzis sie smiejemy z filmu Czterdziestolatek, ale w swej istocie naiwni z PZPR Polacy pozwolili by powstal czysto ideologiczny folm, ktory zachecal kobiety w Polsce, by stac sie

    KOBITA PRACUJACA

    Czemu zachcecal? Ano bu lucyferanie ekonomicznie uzywajacy polskie PZPR wladze postanowili zabic narod polski poprzez zabici ejego demografii..

    Juz Maz, Glowa Domu nie przynosil do Domu wystarczajacej ilosci pieniedzy by utrzymac rodzine wilodzietna, ba ciezko bylo utrzymac rodzine z dwojka dziaci i to dlatego Kobiety musialy opuscic swa pozycje Pani Domu – Zony, Matki na rzecz – KOBIETY PRACUJACEJ.

    Kobiety weszly w „buty” mezow i sie zaczelo:

    – kontrolowana ilosc urodzin poprzez masowe stosowanie srodkow antykoncepcyjnych

    – ABORCJA DZIECI i jej czarny rynek

    Sztucznie wytworzony „bum” gospodarczy, kontrolowany inflacja tak, by popchnac polskie kobiety do pracy zrobil swoje.

    Niestety NIKT w PZPR tej zbrodni nie zauwazyl….

    Rozgladnijcie sie Panstwo w kolo, czyz dzis nie jest to samo? Czy dzis Maz, Glowa domu przyniesie do domu wystarczajaca ilosc pieniedzy z pensji by utrzymac rodzine wielodzietna…??

    Czy nie mamy Kontynuacje PRL w PRL BIS..???

  102. Sebastian said

    Liczba ludności Polski ulegała wielu zmianom w ciągu historii istnienia naszego kraju. Dane statystyczne pozwalające na określenie zmian liczby ludności Polski pochodzą z prowadzonych spisów powszechnych, kiedy to co kilka lat ankieterzy weryfikują dane liczbowe dla wszystkich województw. Ludność Polski była różna w poszczególnych okresach historii, co ma niewątpliwie związek z wojnami i zmianami granic państwowych. Na początku państwowości polskiej liczba ludności wynosiła około 700 tysięcy osób, potem stopniowo wzrastała, ale należy zaznaczyć, ze są to dane szacunkowe. Pierwszy spis powszechny w Polsce został przeprowadzony w 1921 roku, wówczas liczba ludności wynosiła 27,2 mln osób, kolejne spisy powszechne odpowiednio wskazywały następujące dane ilościowe: w roku 1931 — 32,1 mln osób, w roku 1946 — 23,9 mln osób (przeprowadzony po zakończeniu II wojny światowej), w roku 1950 — 25,0 mln osób, w roku 1960 — 29,8 mln osób, w roku 1970 — 32,6 mln osób, w roku 1978 — 35,0 mln osób, w roku 1988 — 37,9 osób, w roku 2002 — 38,2 mln osób.

    Uwzględniając liczbę ludności Polska jest na 8 miejscu w Europie (wyprzedzają nas m.in. Rosja — 150 mln osób, Ukraina — 50 mln osób, Niemcy — 85 mln osób), a na 29 miejscu na świecie. Obecnie liczba ludności Polski spada, ma to związek z ujemnym przyrostem naturalnym oraz migracjami ludności.

    Dosyć istotne zmiany liczby ludności Polski były związane w wojnami światowymi, które toczyły się na terytorium Polski. Przed wybuchem II wojny światowej Polskę zamieszkiwało około 35 mln osób, by po zakończeniu działań zbrojnych liczba ludności zmalała do 23,5 mln osób, a gęstość zaludnienia wynosiła 76 osób na 1 km2 powierzchni, przy czym 34% obywateli mieszkało w miastach, zaś przyrost naturalny wynosił 16 promili. Licząc od dnia zakończenia II wojny światowej następowały wahadłowe zmiany przyrostu naturalnego, a co za tym idzie również zmiany liczby ludności Polski. Po roku 1945 liczba ludności w Polsce zmalała o blisko 11 milionów, ze względu na ofiary działań zbrojnych (ok. 6 mln Polaków zginęło) czy też zmianę granic Polski (ok. 4 mln osób zostało przymusowo wysiedlonych), migracji (ok 1 mln osób wyemigrował na zachód). Najpierw przyrost naturalny szybko wzrastał (wielu żołnierzy wróciło z frontu do swoich rodzin), taka tendencja panowała aż do roku 1955, wówczas przyrost naturalny dla Polski wynosił blisko 20 promili. Dlatego też lata od 1946 do 1960 są uważana za okres wyżu kompensacyjnego, a jego przyczyny należy upatrywać w zakończeniu wojny — pokoju i stabilizacji politycznej. Powszechne stało się zakładanie rodzin i posiadanie potomstwa, przeważała liczba kobiet nad mężczyznami, co przyczyniło się do zwiększonej liczby urodzeń, aby zrekompensować straty ludnościowe podczas wojny. Lata następne, od 1960 do 1970 roku to spadek przyrostu naturalnego — wówczas wynosił około 8 promili, aby po roku 1970 osiągnąć wartość 10,7 promili.

    Według naukowców stopniowy wzrost stopy przyrostu naturalnego w latach 80-tych XX wieku to zjawisko echa wyżu demograficznego, co miało związek z osiąganiem wieku rozrodczego urodzonych podczas fali wyżu demograficznego po zakończeniu II wojny światowej. Do roku 1985 przyrost naturalny kształtował się na poziomie około 5 promili, a potem spadał powoli, co miało związek z sytuacją polityczno-gospodarczą panującą wówczas w Polsce (system socjalistyczny).

    Po roku 1985 odczuwamy spadek przyrostu naturalnego, a przyczyn takiej sytuacji należy upatrywać w prowadzonych procesach restrukturyzacji gospodarczej Polski, gorszą sytuacją materialna społeczeństwa, wprowadzaniu zachodniego modelu życia i rodziny. Do tego jeszcze należy wymienić wzrost aktywności zawodowej kobiet, które nie chciały zakładać rodzin i posiadać potomstwa. Inna przyczyną jest fakt, że wiek rozrodczy osiągnęły dzieci niżu z lat 60-tych, więc liczba zdolnych do zakładania rodzin była stosunkowo niewielka. Dla przykładu liczba urodzeń w roku 1983 wynosiła 723, 6 tys. zaś w roku 2003 już 351,1 tys., więc spadek był zauważalny.

    http://geografia.na6.pl/zmiany-liczby-ludnosci-polski-po-ii-wojnie-swiatowej

  103. Andrzej BR said

    No cóż, jeżeli Papież w Encyklice nie jest już autorytetem,

    to co kogo obchodzi tak naprawdę co ja myślę?!

    Nikt nie odbiera heroizmu naszym Ojcom i Dziadkom,

    proszę tylko się rozejrzeć co pozostało z ich tytanicznej pracy i

    poświęcenia? – i to właśnie o tym mówię,

    Nie chcecie czytać Encyklik, nie zadacie sobie trudu by poznać

    zawiłości deklaracji wobec czynów, metodą światłocienia małych kroczków, dopiero po 15 – 20 latach widać skutki, ale trzeba chcieć to zobaczyć.
    Co innego narzekać, co innego umieć a co innego być celem

    bydlaków by z nas uczynić „psa Pawłowa”,

    „moim zdaniem” to można co najwyżej mieć wrażenia

    i nic poza tym.

    Miłej konwersacji, ja idę dalej poczytać mądrzejszych, może
    znajdę ten argument, który Was jakoś przekona, a może
    to już tylko syzyfowa praca . . .

  104. Zdziwiony said

    „Ideolog spłodził demokratę, demokrata demagoga, demagog komunistę,
    komunista nihilistę”.

    Wprawdzie i dawni ludzie świętymi nie byli
    I zawsze, jak to ludzie, żyli i błądzili,
    Ale nawet w ich błędach coś wyższego było,
    Co parło ze sobkostwa niepojętą siłą;
    Był jakiś cel ogólny, był jakiś hart męski,
    Miano odwagę czynu i odwagę klęski…

    Teraz świat złudnym słowem w oczy tylko prószy,
    Miłość zawsze ma w ustach, a nienawiść w duszy;
    Narodowość dziś godłem, a narodowości
    Zgasła iskra ostatnia – dla braku jedności.
    O, nie arystokraty ani demokraty,
    Lecz zawiść i niesforność – to są nasze kąty!

    Aleksander Fredro

  105. Pinxit said

    96
    JO
    Jo lubi podgladac kto z kim spi.

    Pan ciagle o dupie i stosunkach plciowych?
    Jakas mania przesladowcza.
    Kobiety rodzily od zarania dziejow i w kazdym spoleczenstwie.
    I pan tak zglupial, ze nawet do glowy panu nie przyszlo, ze w czasie wojny tez sie dzieci rodzily.
    I byly chrzczone.
    Czemu pan tak ludzi nienawidzi??
    Ludzie musza zyc w kazdym systemie.
    I niech mi nikt nie wmawia, ze w PRL-u ludzie sie nie modlili i ze nie wierzyli w Boga.
    Wiara jest ponad systemem i ponad bardzo przyziemna polityka. Modlili sie Polacy i w lagrach i kacetach. Modlili sie za Stalina, Bieruta czy Gierka.
    Katolik w socjalizmie, smiem twierdzic, jest taki sam jak w kazdym innym systemie.

    My mamy inny problem: zamiast platac religie z polityka, sprobujmy sobie przypominac nauki naszych ojcow i przypomniec sobie zasady filozofii chrzescijanskiej i przekazac naszym dzieciom historie kosciola i mysli chrzescijanskiej.
    Chrzescijanie przezyli Rzym i przetrwali wiele wojen.

    Uslugi socjalne, pomaganie biednym i leczenie chorych, obowiazek przekazywania wiedzy mlodym pokoleniom sa bardzo wazna czescia chrzescijanskiej filozofii.
    A jezeli juz sie upieramy przy systemach politycznych to socjalizm jest blizszy naszej religii niz kapitalizm.
    Socjalizm zaklada bezplatne nauczanie i lecznictwo i bezplatne uslugi socjalne.
    Ile nowych szpitali wybudowano w obecnej Polsce?
    Dlatego w PRL-u budowalo sie szkoly. Teraz je burzymy.
    W PRL-u byla planowa gospodarka. Wiedzielismy naprzod, ze bedziemy budowac hute to musimy wyksztalcic inzynierow i technikow.
    Na Slasku potrzebowalismy inzynierow gornikow, gornikow, sztygarow, spawaczy, slusarzy – to ich ksztalcilismy.
    Teraz zaden Polak nie wie jak bedzie wygladac Polska za 10 lat.I nasze dzieci nie sa w stanie planowac przyszlosci. I nikogo to nie obchodzi.
    Bo jak zdobedziemy Moskwe .. to cale zloto bedzie nasze.

    Indywidualnie mamy czcic wiare ojcow naszych ale katolik nie zyje na wyspie bezludnej i nie zyje dla siebie. Zyje w spolecznosci, w ktorej obowiazuje boskie prawo harmonii i przetrwania; obowiazuje nas dekalog, sakramenty i wspolne uroczystosci koscielne i poszanowanie blizniego. .
    Bez wzgledu na to w jakim zyjemy systemie.

    W Polsce, katolicy przetrwali stalinizm i socjalizm. Zdaje sie, ze kapitalizm nas rozmywa na durnowate dyskusje o zydach i administracji koscielnej, o tym kto z kim spi i jakie ma korzenie.

    To moga byc wazne tematy ale w innym kontekscie i przy innej okazji.

    Nie wiemy ilu katolikow zginelo w Oswiecimiu.
    Ale wiemy kto z kim spal w PRL..

  106. Boydar said

    Ja nie wspominam dobrze PRL’u. Wspominam dobrze to co było dobre. Nie mam pewności, czy PRL miał z tym „dobrze” coś wspólnego. Ktoś kiedyś powiedział, i uważam że miał rację, że zło nie jest wartością samą w sobie; to po prostu brak dobra. Obracając kocinkę ogonem, tam gdzie system nie stymulował ludzkich zachowań na siłę, to również siłą, tylko że rozpędu po czasach wcześniejszych, było normalnie, czyli względnie dobrze. Tam gdzie próbowano robić kwadratowe kółka, efekty stanowią pożywkę dla Pana JO. Co zrobił PRL od strony władzy źle, napisałem. Usankcjonował złodziejstwo (kazionne nie kradzione), zakazany „zachód” jak owoc uczynił mrocznym przedmiotem pożądania, oraz wpoił przekonanie, że „na władzę nie poradzę” – tylko znajomości albo łapówka. Sprawą której celowo nie wymieniłem, było zakulisowe wsparcie dla sprzedawczyków i dywersantów w hierarchii Kościoła Katolickiego. Czy to cuzamen do kupy było mało czy dużo, trudno powiedzieć; myślę że było zgodnie z planem uwzględniającym nasz charakter; dokładnie tyle ile przewidziano. Przez analogię zaś, kardynał Wyszyński odegrał swoją role też dokładnie w wyznaczonym zakresie; poza tym był cudowny. Nie zabijał, nie kradł, nie pił bimbru, nie rypał na boku dziewczynek ani chłopców a w czasie gdy jednał się z brandenburczykami albo innym żydoszkopami, ewentualnie nie próbował dyskutować z tow. Wiesławem, wygłaszał nawet zmyślne kazania i różne homilie. Że nic nie wnoszące ani nie zmieniające to sprawa odrębna i nikomu nie przeszkadzająca.

    PRL jako okres, gospodarczo dla Polski był też wspaniały. Zwłaszcza w porównaniu do wojennych zniszczeń. Lepiej mieć przecież hutę czy stocznię niż nie mieć. Z jakiegoś też powodu (być może potrzeb RWPG i Układu Warszawskiego) nauka i technika posuwały się do przodu bez zbytnich przekłamań; po szkole, inżynier był inżynierem a technik technikiem. nie wstyd było się pokazać z ówczesnym dyplomem i nawet do dzisiaj nie jest. Ale już z profesorami en masse była chu.jnia z grzybnią. Praktycznie każdy jeden był lewy. To że coś umiał (czy więcej od tego inżyniera ?), nie znaczy że zasługiwał na tytuł czy katedrę. W większości był przede wszystkim podwiązany albo do władzy oficjalnej albo zakulisowej; czyli służb albo masonerii. Naprawdę wielkie osiągnięcia wynalazczo technologiczne były permanentnie udupiane. Z perspektywy czasu to sobie myślę, że może to i lepiej. Po 89 i tak praktycznie wszystko rozkradli albo sprzedali żydoszkopom za symboliczną złotówkę. Więc tylko nadziei i wysiłku Twórców mi żal.

    Ja tak mogę pisać cały dzień, na dowolny temat. Tylko komu to potrzebne; Pan JO i tak nie pojmie ramki, Pan Gajowy i jeszcze kilku wie to samo, a dla reszty to baśń o żelaznym wilku, którego przecież nie darzymy zaufaniem. Bo ruski.

  107. Maćko said

    102. Panie Sebastianie – czy spisy aktualne biora pod uwage Polaków którzy wyjechali za granice miedzy jednym spisem a drugim? ( w roku 1988 — 37,9 osób, w roku 2002 — 38,2 mln osób. )

    105 Panie Pinxit ( Ale wiemy kto z kim spal w PRL.. ) czy moze wie Pan z kim spal ojciec Miroslawa Handke? Nie udlao mi sie znalezc info o rodzninie tego „uzytecznegoi ignoranta” który zrujnowal szkolnictwo poslkie.

    106. Panie Radyobie, bez siewu nie ma zbioru. Owocowe sie podcina, maliny rozsadza…. dobry z pana ogodnik w gaju, wiec pisz pan dalij… 😉 .

  108. Maciek said

    Czymze sie narazilem, ze znowu czekam na aprobacje Admina?

  109. JO said

    ad.105. Pomieszal Pan rowno. Napisal Pan jak rasowy socjalista:

    „…My mamy inny problem: zamiast platac religie z polityka..”

    Religia od zycia spoleczenstw nie moze byc oddzielona a wdrozona w zycie ludzkie, bo to ona – WIARA daje zycie a jej brak daje smierc.

    To wlasnie ukazuje PRL. Wymarlo przedwojenne pokolenie doroslych, ktore mialo Wiare i wg niej zylo i skonczyo sie zycie w PRL , ktore rzadzone bylo przez Dzieci Wojny, Dzieci Kwiaty, Socjalistow i wszelkiej masci patow nie platali religii z polityka.

    PIERWSZA i podstawowa dla Zycia jest RELIGIA. Stosunek do niej politykow i kazdego czlonka narodu musi byc determinanta statutu spolecznego lub zajmowanego lub nie stanowiska.

    PRL wladze polskie zignorowali Religie i przyplacili za to wraz z calym narodem utrata majatku zbudowanego oraz wolnosci a nawt zagrozeni jestesmy totalnym wyginiecie.

    Prezydent Putin przywrocil Rosji Cerkwie i ma przyrost demografoczny.

    Nasze wladze w PRL postawily na pseudoreligie nie widzac zydowskiej rewolucji w KK, ktory to kosciol jak Pan radzi oddzielili od polityki i mamy to co mamy – katastrofe na kazdym poziomie zycia tak gospodarczego jak duchowego zbiorowosci polakow i indywidualnych rodzin.

    Ja obserwuje Polakow po swiecie. Zyja ci, co wzrastaja w religii a gina ci, co suza mamonie. Niestety mamy tych drugich wiecej…

    ad.107. Panie Macku – admin nic Panu nie robi, nie banuje… Pan musial cos wpisac co system nie przepuszcza…

  110. JO said

    ad.106. „PRL jako okres, gospodarczo dla Polski był też wspaniały. ”

    Ta wspanialosc nie przekladala sie na Polakow MORALNOSC a przeciwnie i potwierdzil Pan w swoim wpisem, choc wymieniac zaniedban karygodnych mozna by wiecej a ja wczesniej wspomnialem we wpisach.

    Boydar:

    „Co zrobił PRL od strony władzy źle, napisałem. Usankcjonował złodziejstwo (kazionne nie kradzione), zakazany „zachód” jak owoc uczynił mrocznym przedmiotem pożądania, oraz wpoił przekonanie, że „na władzę nie poradzę” – tylko znajomości albo łapówka. Sprawą której celowo nie wymieniłem, było zakulisowe wsparcie dla sprzedawczyków i dywersantów w hierarchii Kościoła Katolickiego. Czy to cuzamen do kupy było mało czy dużo, trudno powiedzieć; myślę że było zgodnie z planem uwzględniającym nasz charakter; dokładnie tyle ile przewidziano. Przez analogię zaś, kardynał Wyszyński odegrał swoją role też dokładnie w wyznaczonym zakresie; poza tym był cudowny. Nie zabijał, nie kradł, nie pił bimbru, nie rypał na boku dziewczynek ani chłopców a w czasie gdy jednał się z brandenburczykami albo innym żydoszkopami, ewentualnie nie próbował dyskutować z tow. Wiesławem, wygłaszał nawet zmyślne kazania i różne homilie. Że nic nie wnoszące ani nie zmieniające to sprawa odrębna i nikomu nie przeszkadzająca.”

    Poza tym PRL to „PRL jako okres, gospodarczo dla Polski był też wspaniały” :))))

    Czy nie zauwazylisci ePantwo, ze wlasnie ta wspanialosc zniszczyla nas Polakow?

    Gdyby PRL budowal dobrobyt na rownie z Moralnoscia Katolicka Polakow, nie bylo by silniejszego Panstwa na swiecie!

    A tak, to bylismy kolosem na glinianych nogach, co czas potwierdzil..

  111. Sebastian said

    Panie Jo, Pan wszystko zwala na prl, a mnie się zdaje, że sekularyzacja społeczeństwa i emancypacja kobiet nastąpiła dużo wcześniej.

  112. JO said

    ad.110. Praktycznie to nastapilo w PRL i mi sie to nie zdaje a to jest fakt i nie sekularyzacja a judaizacja.

    Powiem Panu ciekawostke, ze po pierwszej wojnie swiatowej, to co stalo sie ze spoleczenstwem Polskim za Gierka, masoneria zrobila ze spolecznoscia w Anglii…

    Szersze spojrzenie na problemy to zaleta emigracji…
    Sa tez wielkie jej minusy ;(

  113. Boydar said

    „… gdyby PRL budował dobrobyt na równi z Moralnością Katolicką Polaków …”

    Panie JO, gdyby ciocia miała wąsy, to wujek by się chyba zrzygał a nie z nią ożenił. Czy Pan nie pojmuje, że gra toczy się o znacznie wyższą stawkę ? I znacznie dłużej niż PRL ? Swoje własny grzechy każdy rozliczyć musi sam; żaden PRL czy dupeerel go nie usprawiedliwia. Czy ludzie z obozów koncentracyjnych lub innych miejsc eksterminacji, nie podlegają Sądowi Ostatecznemu ? Podlegają. Choć im będzie o tyle łatwiej, że coś już odpokutowali. Trudno stwierdzić czy będzie to uwzględnione, gdyż nie z własnej woli ani z uznania win, przeważnie, ale jednak.

    Natomiast moralność Narodu, społeczności, państwa, to już zupełnie inna sprawa, statystycznie rzecz ujmując. Jeśli wysoki odsetek zamieszkujących państwo jest bandą squrwysynów bez sumienia, to metody niezbędne to oczyszczenia też nie mogą być standardowe. Niech Pan spojrzy; czy Putin, a szerzej Rosja, ma rosyjskich agentów na świecie ? A szczególnie w Polsce ? Pan Gajowy ciągle to podnosi i naśmiewa się z teorii ‚ruskiego stronnictwa’ którego nie widać ani słychać. Tym bardziej dotknąć. A jednak ma, Rosja agentów. Bo jeśli taki „agent” swoim działaniem tak czy siak doprowadza do klęski obozu wroga, a w dodatku nie może nikogo „wysypać” ani być dowodem w jakiejkolwiek sprawie o agenturalność, to … lepszego agenta nie sposób wymyślić. Taki Poroszenko, czy inny Jaceniuk, jako przykład skrajny; czy można lepiej prowadzić reżim Ukrów do upadku ?

    Panie JO, nie ma jutra bez dzisiaj, a dzisiaj bez wczoraj. Wszystko co się zdarzyło, było niezbędnie potrzebne do zmiany jaka nas czeka w najbliższej przyszłości. Sam się Pan przekona.

  114. Zdziwiony said

    109 – Gdyby PRL budowal dobrobyt na rownie z Moralnoscia Katolicka Polakow, nie bylo by silniejszego Panstwa na swiecie!

    Słusznie, że aż szkoda – było cymbalistów wielu, ale żaden z nich nie śmiał zagrać przy Jankielu.

  115. Sebastian said

    miejsce należne Polakom zajęli siłą i terrorem żydzi i Pan to nazywa judaizacją ? Do tego wszędzie była ich nadreprezentacja, a przecież wiadomo, że nawet ochrzczonych żydów nie trzeba judaizować. Generał Berling też dobrowolnie wyjechał na wakacje do sovietów, żeby się nie musiał denerwować i wrócił na gotowe ?. Po wojnie wymordowano bardzo pobożnych i patriotycznych ludzi np. Pilecki, Ciepliński itp. , którzy mogliby dać przykład. Ale nic to wszystkiemu winni nasi rodzice i cały prl.

  116. JO said

    ad.112. Pan za duzo filozofuje Panie Boydar …

  117. Boydar said

    Tiaaaa ?

  118. Voodoo said

    Katolicki socjalizm??? Na sama mysl az sie goraco robi.

  119. Joannus said

    Na demonizowaniu PRL jedzie nowy demoniczny porządek, w którym nastąpiła min. n i e o d w r a c a l n a ruina duchowości, moralności i więzi społecznych u Polaków.

  120. NICK said

    NICK!!!
    Morda w kubeł!
    Choćby odchodów [nomen omen] co niektórych.

    Dość się wypowiedziałeś. Drzewiej.
    I tu i tam.
    Na osobliwe tematy.
    Zresztą, dałeś dópy czasu swego.

    Gdzie?

    We Działaniu.
    I nie tylko.

    Chciałem dobrze.

    A OWOCE?

    Nnno… ulęgałki?

    Odpowiedziałeś sobie; spadaj!

    Kic, k…i….c…… .

    Aaaalllee….. .

    Qrva, NICK.

    http://www.newsweek.pl/polska/ludzie/arcybiskup-glodz-do-fotografa-spierdalaj-,artykuly,404430,1.html

  121. Boydar said

    Panie NICK’u, jeśli Pan nie może, to ja za Pana; zdrówko !

  122. NICK said

    Co znaczy ta sugestia? (120)
    Zresztą i z resztą; nieważne.

    Lubelaku… .

  123. NICK said

    Sorki. Po czasie pojąłem.
    Jestem przewrażliwiony. Pozdrawiam Pana Boydar’ze.

  124. Listwa said

    @ 82 Pinxit

    Tak się nie wysilaj, bo się spocisz.

    „Udaje pan wierzacego a klamie jak wszyscy diabli razem wzieci”
    „Niech pan nie lze jak pies, bo mnie krew zalewa, ze mozna tak sie wyglupiac”.
    „Byla msza lacinska i – wiec niech pan przestanie stroic glupa i niech pan przestanie sie osmieszac”.
    „Wiec niech sie pan zamknie albo zacznie pisac prawde”.
    „Kosciol, religia, Swieta religijne byly znacznie lepsze od dzisiejszego blichtru i poganstwa”.
    „Zalosne skutki II-go Soboru dotarly do Polski na poczatku lat 80-tych”
    „W tym samym czasie zlikwidowano lekcje laciny w szkolach.”
    „Ma pan internet? Prosze soboie posluchac przemowien Gomolki z roku 1968.
    „I niech pan przestanie zmyslac. Jak sie pan Boga nie boi????”

    – ileż jałowej tandety.

    Mszy łacińskiej w Polsce juz nie było w 1972r. W tym czasie dotarły już skutki soboru, jedynie utrudniano do pewnego stopnia wejście tzw. duchowi soboru i jego nadmiernego szaleństwa.
    .
    W soborze Watykańskim II z rejonu tzw, panstw komunistycznych uczestniczyło 25 biskupów, na 150 wszystkich. Z Polski przybyło 20.
    Poszukaj jeszcze w internecie , jak tak sie wymądrzasz , jak liczne były delegacje z innych państw.
    I przy okazji znajdź kiedy zikwidowano lekcje laciny w szkołach, bo to nie były lata 80.
    Sobór to 1962 – 1965 trzeba było dostać od władzy paszporty. Gomółka był I sekretarzem KC PZPR (1956-1970)

    „Kosciol, religia, Swieta religijne byly znacznie lepsze od dzisiejszego blichtru i poganstwa

    – to sa tez efekty soboru, ale też posługiwania się takimi „…My mamy inny problem: zamiast platac religie z polityka..” – głupkowatymi przekonaniami.
    To nie plącz.

  125. Boydar said

    Nnnno ! 🙂

  126. Listwa said

    @ 105 Pinxit

    ” Zyje w spolecznosci, w ktorej obowiazuje boskie prawo harmonii i przetrwania; obowiazuje nas dekalog, sakramenty i wspolne uroczystosci koscielne i poszanowanie blizniego.”

    – a jakie obowiązuje wychowanie i wykształcenie dzieci? Były w Polsce po 1949 r. programy ateizujące ? Zwłaszcza na wyzszych uczelniach?
    Bo w twej jałowej gadaninie nic na ten temat nie ma. Czy żołnierze WP , partii i inni, chrzcili dzieci jawnie czy w ukryciu?
    A dlaczego w ukryciu i dlaczego nie wszyscy?

    Więc nie żyje tylko w „boskie prawo harmonii” , a też w srodowisku ateistycznych programów i propagandy.

  127. Grace said

    Re:125 U nas na Dolnym Śląsku chrzcili jawnie, nawet rosyjscy żołnierze zawodowi. Nie wszyscy byli tchórzami i nie widzialam nigdy aby ktoś stał za plecami rodziców podgajach dziecko do chrztu i mówił nie rób tego . Widzę że opluwanie owczesnych wladz jeszcze sie dlugo w Polsce nie skończy, ani wymyslanie jak to tragicznie w socjalistycznej Polsce było. Prosze nie klamac!

  128. Listwa said

    @ 126 Grace

    „Prosze nie klamac!”
    – że niby co?

    „Nie wszyscy byli tchórzami i nie widzialam nigdy aby ktoś stał za plecami rodziców podgajach dziecko do chrztu i mówił nie rób tego”

    – a kto mówi że „stał za plecami rodziców i mówił nie rób tego”. Donosiciele, gdy widzieli to donosili do organów , ktore czuwały. Nie wiem co tam na śląsku pani widziała, pewnie niewiele, ale tacy w Polsce byli. .

    „Widzę że opluwanie owczesnych wladz jeszcze sie dlugo w Polsce nie skończy, ani wymyslanie jak to tragicznie w socjalistycznej Polsce było.”

    – a kto to robił?:

    „Ława oskarżonych w procesie Kurii Krakowskiej, 21-26 stycznia 1953. W ostatnim rzędzie od lewej: Edward Chachlica, ks. Wit Brzycki, przed nimi ks. Jan Pochopień, w pierwszym rzędzie: Michał Kowalik, ks. Franciszek Szymonek, ks. Józef Lelito

    A to kto robił:
    „Księża, po brutalnych przesłuchaniach, przyznali się do zarzucanych im czynów. Sąd skazał na karę śmierci Edwarda Chachlicę, Michała Kowalika i księdza Józefa Lelitę. Kary zamieniono na dożywocie. Podobną karę miał odbyć ks. Franciszek Szymonek. Notariusze Kurii – ks. Wit Brzycki i ks. Jan Pochopień – zostali skazani kolejno na 15 i 8 lat więzienia.”

    A to kto robił :

    „Bezpieka aresztowała biskupa Czesława Kaczmarka 20 stycznia 1951. Proces rozpoczął się 14 września 1953. Oprócz biskupa diecezji kieleckiej Czesława Kaczmarka, na ławie oskarżonych znaleźli się też księża: Jan Danilewicz – były skarbnik kurii kieleckiej, Józef Dąbrowski, były kapelan biskupa Kaczmarka, Władysław Widłak, były prokurator seminarium duchownego w Kielcach i siostra zakonna – Waleria Niklewska”.

    „Przez półtora roku UB poddawało biskupa Kaczmarka najwymyślniejszym torturom. Trzymano go w całkowitej izolacji, głodzono, pozbawiano snu i odpoczynku. Zastosowano także środki farmakologiczne, które pozbawiły go właściwego rozpoznania rzeczywistości. Całkowicie wyniszczony psychicznie i fizycznie, niemal nad grobem, w połowie 1952 roku przyznał się do niepopełnionych win. – Badano mnie podczas pierwszego więzienia przez trzy tysiące godzin. Dzień i noc doprowadzono do takiego stanu wyczerpania, że uczyniłem silne postanowienie, żeby się tylko Pana Boga nie wyprzeć. Przyznałem się, pod naciskiem zeznań świadków nieprawdziwych, do takich rzeczy, które nie miały miejsca w moim życiu – stwierdził kapłan.

    – Gdy przyjechałem do klasztoru, wyszedł jakiś staruszek: siwy, bezzębny, w jakiejś skromnej sutannie, pomarszczony… i zapytałem go: czy nie mógłbym się widzieć z ks. bp. Kaczmarkiem? – Ależ to ja jestem! – powiada. W takim stanie widziałem go po wyjściu z więzienia – zapamiętał dr Wacław Bitner, adwokat kieleckiego ordynariusza ks. biskupa Czesława Kaczmarka”

    A ci robili:

    „Proces był farsą, a przydzielony z urzędu obrońca działał na rzecz prokuratury, a nie oskarżonego. Oskarżycielem był ppłk. Mieczysław Widaj. Poza nim w składzie Wojskowego Sądu Rejonowego znaleźli się: ppłk. Kazimierz Stojanowski, ppłk. Jan Radwański. Pretekstem do aresztowania biskupa Kaczmarka było oskarżenie o znajomość i kontakty z ambasadorem USA w Polsce, Arthurem Bliss Lane`em. Śledztwo prowadził osobiście płk Józef Różański, dyrektor Departamentu Śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. W piśmie z 10 września 1953 roku minister Stanisław Radkiewicz stwierdził, że będzie to jeden z najważniejszych procesów politycznych, jakie dotąd odbyły się w Polsce i będzie zarazem ”silnym uderzeniem w reakcyjną część hierarchii kościelnej, w jej watykańskich inspiratorów i ich mocodawców anglo-amerykańskich”. Zbiegły na Zachód ppłk. bezpieki Józef Światło twierdził na antenie Rozgłośni Polskiej RWE, że decyzja o aresztowaniu biskupa Kaczmarka zapadła w Moskwie jeszcze za życia Stalina. Poprzez ten pokazowy proces komuniści chcieli rozpętać propagandową wojnę z Kościołem i wpłynąć na prymasa Polski, kard. Stefana Wyszyńskiego, którego ostatecznie aresztowano 25 września, w kilka dni po wyroku na ordynariusza kieleckiego.”

    „Biskup Czesław Kaczmarek w czasie pobytu w areszcie był poddawany licznym torturom, co miało wpływ na jego postawę podczas procesu i przyznanie się do winy.”

    Też mi Grace znalazła sobie obiekty czci. Klaszcz nawiedzona, przeciez nikt nie broni.

    „Wstępne działania polegały na założeniu przez aparat bezpieczeństwa teczek obserwacyjno-agenturalnych dla każdej parafii i dla wszystkich księży. Gromadzono w nich szczegółowe dane o przeszłości każdego z nich, o powiązaniach rodzinnych i osobistych, teksty kazań, listy pasterskie biskupów przysłane do parafii, materiały z podsłuchu telefonicznego, korespondencji, donosów agentów zwerbowanych w otoczeniu księdza i inne informacje. Każdemu młodemu człowiekowi wstępującemu do seminarium duchownego zakładano teczkę ewidencyjną, która miała mu towarzyszyć do końca życia. Służyło to realizacji wytyczonego już w 1945 r. celu: „rozpoznanie całego duchowieństwa”.

    „Wobec narastającej dyskryminacji Kościoła Prymas Polski, w imieniu Konferencji Plenarnej Episkopatu, wystosował 8 maja 1953 r. list do I sekretarza KC PZPR Bolesława Bieruta. Wyliczał w nim szykany, jakich Kościół doznał w powojennej Polsce: aresztowania księży, zakonnic i biskupów, likwidowanie kościelnych wydawnictw i prasy, niszczenie polskiej administracji kościelnej na ziemiach zachodnich, wewnętrzne rozbijanie Kościoła, ingerowanie na różne sposoby w jego sprawy oraz inne kwestie. Był to słynny list kończący się słowami „Non possumus…” (Nie możemy…)”.

    „W oparciu o wzory sowieckie stworzono organizacje antyreligijne. W lutym 1957 r. zostało powołane do życia Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli. Jego działalność finansowały władze państwowe z podatków obywateli. Już w końcu tego roku miało należeć do niego 8,5 tys. Osób[8]. Wydawało ono szeroko reklamowany dwutygodnik „Argumenty” i inne podobne pisma. Razem z nim działał Ośrodek Badań Religioznawczych, mający podobne zadania na innym poziomie. W 1969 r. Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli oraz Towarzystwo Szkoły Świeckiej połączono w Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej. Zajmowało się ono przy pomocy Centralnego Ośrodka Doskonalenia Kadr Laickich – antyreligijnym i antykościelnym szkoleniem nauczycieli, dziennikarzy, lektorów partyjnych oraz innych osób związanych z mediami i mogących oddziaływać na światopogląd młodzieży i społeczeństwa. Towarzystwo funkcjonowało do końca istnienia PRL i cieszyło się poparciem jej władz w „rozwijaniu w Polsce socjalistycznej kultury świeckiej”. Polegała ona na podważaniu zasad etyki chrześcijańskiej w odniesieniu do rodziny i etyki seksualnej oraz na formowaniu postaw antyreligijnych i antykościelnych. Towarzystwo Szkoły Świeckiej odegrało ważną rolę w usunięciu religii ze szkół w 1961 r., przywróconej po październiku 1956 roku. W Towarzystwie tym zaangażowani byli pracownicy kuratoriów i Ministerstwa Oświaty.”

    – Nie było tak?

    „Ceremonia nadania dziecku imienia miała w zamysłach władz PRL zastąpić sakrament chrztu. Nigdy jednak nie stała się popularna, ale raczej ograniczała do kręgów rodzin wojskowych, milicyjno-esbeckich i partyjnych, w tym młodzieży z organizacji „socjalistycznych”. W obliczu śmierci nawet partyjni działacze woleli zabezpieczyć sobie w ostatniej drodze obecność księdza. Za życia wielu z nich potajemnie brało ślub i chrzciło dzieci w kościele.”

    Zdjęcia do wglądu:http://nowahistoria.interia.pl/historia-na-fotografii/swieckie-obrzedy-w-prl-zdjecie,iId,1505706,iAId,120047

    Samo sie nie robiło. A Grece niech zacznie najpierw odróżniac rózne okresy i rózne władze.

    I chciałem zauwazyć ze na tematy gospodarcze nie wypowiedziałem sie .

    Mozna rozszerzyc temat, zarówno religijny i gospodarczy. Ale nie z takimi Gracemi dla których przytaczanie faktów jest opluwaniem.
    Było różnie w socjalistycznej Polsce.

  129. Maćko said

    Pani Grace, raz, ze to zalezy od roku o którym Pani pisze, a dwa, tam u Was na Dolnym Slasku, to ile mlodzi czekali na mieszkanie M3 i jakie ono bylo duze oraz jakiej jakosci? 😉
    PRL to byl syf
    Dzisijaj tez jest syf, tylko inny.
    A mlodym i biendnym wiatr dalej w oczy piskeim dmucha.

  130. Boydar said

    „… Dzisiaj też jest syf, tylko inny …” – Pa Macka (127)

    I w tym sedno nieporozumienia ! Można też powiedzieć – ‚wtedy też był, tylko inny’, i to też będzie prawda. Bo my porównujemy syfy i zażarcie dyskutujemy w duchu profesora Stanisławskiego; z tym, że On się z tego nabijał, a my to zupełnie na poważnie. Jest jeszcze ktoś, kto się z nas śmieje; administratorzy i animatorzy syfu. Jaki by nie był, a zawsze jest stosowny do chwili i na miarę czasu, wychodzą na swoje. A my się wciąż podniecamy jak stonka na wykopki.

  131. Filomena said

    Drodzy Forumowicze,

    Czlowiek moze zyc w niechrzescijanskim otoczeniu pod niechrzescijanskimi rzadami i trzymac sie swoich tradycji i wiary. Najlepszym przykladem moga byc Ormianie, ktorzy to przez wiekszy okres swojej historii zyli pod wladza muzulmanska, czy chrzescijanie (prawoslawni czy Koptowie) w Egipcie. Jest ich tam okolo 12 milionow i bardzo powaznie traktuja religie. Wieloletnia agresywna dzialalnosc islamskich fanatykow przeciw egipskim chrzescijanom wcale ich nie zniechecila do praktykowania wiary. Wrecz przeciwnie. Chrzescijanstwo w Egipcie zaczelo przyciagac niektorych muzulmanow.

    Proces slabniecia wiary w Polsce ( i w ogole w Europie) zaczal sie nie w PRL-u, ale jeszcze przed druga wojna. Oczywiscie wtedy nie mial on jeszcze charakteru masowego, ale powoli postepowal. Polskie przedwojenne elity byly religijne glownie na pokaz. Ich styl zycia pobozny nie byl. Mozna znalezc wiele tego przykladow. Czesc inteligencji – niekoniecznie zydowskiej – rowniaz miala modernistyczne tendencje i zarazona byla masonstwem, i okultyzmem. Religia i tradycja najsilniej trzymaly sie na prowincjach, na wsi i w malych miasteczkach. Nie bylo masowej informacji, czesc ludzi nie umiala pisac i czytac, a ci co umieli czesto nie mieli na to czasu, transport byl drogi i ograniczony – nie mogla sie wiec masowo rozprzestrzeniac modernistyczna propaganda. Warto tez wspomniec, ze z niektorych regionow Polski juz wtedy ludzie wyjezdzali za granice azeby zarobic, do Francji, Niemiec, USA czy Kanady. Czesc wracala do Polski a czesc zostawala na zawsze zagranica. Niektorzy z nich przywozili stamtad (glownie z USA) nowinki – zaczely pojawiac sie anglo-amerykanskie sekty. Mialo to miejsce szczegolnie w Galicji.

    PRL niektore trendy modernistyczne popchal do przodu a niektore zahamowal. Byly plusy i byly minusy. Jedno jest pewne. Zahamowal on czesciowo te negatywne procesy, ktore zaczely zachodzic na Zachodzie i ktorych skutki widzimy dzis. Czy zrobil to swiadomie czy nieswiadomie jest teraz nieistotne. Dzieki temu Polska jeszcze do niedawna nie miala na swoim terytoriom zadnych jako takich imigrantow czy uchodzcow z roznych stron swiata. Dzieki temu Polska byla jednym z najbardziej monoetnicznych krajow. Co do religii to w Polsce byla najwieksza swoboda pod tym wzgledem w calym Bloku Wschodnim, ale cos definitywnie poszlo nie tak.

    Na Bialorusi byl duzo wiekszy ateizm niz w Polsce. Tam do jeszcze nie tak dawna sporo kosciolow stalo w ruinach. Niektore sluzyly jako magazyny czy sklady. Wolnosc tam byla duzo bardziej ograniczona niz w Polsce. A jednak wiekszosc Bialorusinow nie dala sie tak zbalamucic jak Polacy i nie poleciala slepo w objecia tzw. Europy z jej modnymi trendami. Tu musze powiedziec, ze bialoruska religijnosc jest bardziej autentyczna a polska – tu zgodze sie z Panem JO – bardziej powierzchowna. Kiedy w roku 2014 przywieziono do Rosji, na Bialorus i czesciowo na Ukraine relikwie darow Trzech Kroli z gory Atos to greckich duchownych szczegolnie zaskoczyla poboznosc Bialorusinow. Zarowno prawoslawni jak i katolicy wylegli na ulice aby poklonic sie tym darom. Bylo bardzo zimno, byl snieg, ludzie czekali na nabozenstwo i procesje po iles godzin a w czasie nabozenstwa kleczeli.

    Intrygujaca rzecza jest, ze w dawnym ZSSR Bialorus nazywano czesto „polska” republika. Cos polskiego sie tam zachowalo, ale i cos rosyjskiego.

  132. Pinxit said

    124
    Listwa
    W Krakowie do tej pory jest msza lacinska. Tyle ze nie wszedzie.
    Na wsiach byla tez jeszcze dlugo ale nie umiem powiedziec, bo dawno na wsi nie bylem.

  133. Pinxit said

    131
    Filomena
    Zupelnie sie zgadzam. Tyle, ze muzulmanie nie niszcza kosciolow.

    Niewiele mozna dodac chyba tylko to, ze faktycznie nie przekazujemy swietej wiary naszych ojcow – naszym dzieciom.

    Ja jeszcze moze dodam o Adampolu.
    Nie umiem powiedziec jak jest teraz w Egipcie oprocz tego, ze od wiekow Koptowie mieli zupelna swobode wyznania. Mieli tez Amharowie w Abisynii. Dopoki nie przyszli Amerykanie, nie pozbyli sie cesarza Hajle Selasi – reszte dokonali Izraelici niszczac DO TEJ PORY koscioly chrzescijanskie.

    Muzulmanin nie niszczy kosciolow, czego najlepszym przykladem jest nie tylko arabsko-asyryjska Syria ale i Turcja. Polska wies w Adampolu dalej zyje na takich samych prawach autonomii i samorzadu jak od wiekow.

    Zwloki sw. Jana Chrzciciela sa pochowane w najwiekszym meczecie Ommajadow w Damaszku i modla sie tam razem chrzescijanie i muzulmanie.
    Mnie troche zdumialo w Turcji, ze z wielu turystow z Polski malo kto odwiedza Adampol, ktory przeciez jest niedaleko od stolicy.
    Natomiast Polacy na wakacjach w Hurgadzie (Egipt) chodza do katolickiego kosciola.

    Darowac Amerykanom nie moge niszczenia chrzescijanskiej kultury Amharow.
    Nigdzie juz nie moge znalezc nawet informacji (na internecie) o chrzescijanskim uniwersytecie w Addis Abebie w VII wieku naszej ery.

    Prasa zachodnia z Hajle Selasiego zrobila bufona i fanatyka religijnego, co bylo gowno prawda. Chodzilo o zniszczenie najstarszych chrzescijan z czasow biblijnych w Abisynii..
    Przetrwali wieki – nie przetrwali sztucznego panstwa Izrael.

    Nie pamietam, w ktorym roku byl Hajle Selasi w Polsce. W PRL-u byl przyjmowany jako chrzescijanski patriarcha.
    Ale to byl PRL!

  134. Boydar said

    Na kanwie wypowiedzi Pani Filomeny (kanwa to takie cóś z takim czymś ale bez takiego czegoś; to gdyby Pan Snag się pytał).

    Tak jak pisałem z pełnym przekonaniem, tak powtórzę i teraz; Nasza Wiara to Ewangelia i Tradycja. Do Tradycji należy także instytucja kapłaństwa wraz z całą widzialną otoczką. Tradycja pomaga wiernym, zwłaszcza chybotliwym, utrzymać się w kursie wiary. Ewangelii nie sposób zepsuć, słowo to słowo. W niektórych Bibliach są przekłamania, nawet dość istotne, ale w rzeczonym przedsięwzięciu dywersyjnym w sumie niewielki z nich pożytek. Główny więc nacisk położono na Tradycję a przede wszystkim na kapłaństwo. Kiedy człowiek patrzy na wzór cnót chrześcijańskich jakim powinien być ksiądz katolicki, a obecnie oraz od dłuższego czasu jest na co patrzeć (choć w rzeczywistości pożar w burdelu to również niezły widok), naturalnym odruchem jest odruch wymiotny.

    I teraz, wrzask podnoszony jest po II SW, gdzie spanachano Mszę, a o agenturze dominującej wśród księży – morda w kubeł. Tymczasem to w niej tkwi sedno, bo odprawianie czy nie odprawianie w „nowym” lub normalnym rycie, zależy tylko od niej.

    Ustalenia W2 można zmienić przez jeden dzień, nawet pod karabinem; kadry się nie da. Lenin wiedział co mówi.

    Dodam jeszcze kontrowersyjnie, za co mnie Pan Gajowy zapewne odsądzi, że zbawcy przysłali nam … Niemca; żeby nas ratował. Jedzie mi tu czołg ?

  135. Filomena said

    @ 133

    Tradycyjny islam (zarowno ten sunnicki jak szyicki) kosciolow nie niszczyl i chrzescijanskich duchownych nie zabijal. Wyjatkiem byli Turcy. Oni czasami zabijali duchownych. Ale tez Turcy wsrod Arabow juz tym bardziej Persow nie mieli dobrej opinii. Kiedy Arabowie podbili Bliski Wschod i Polnocna Afryke to sporo chrzescijanskich swiatyn znalazlo sie pod ich wladza – miedzy innymi slynny klasztor sw. Katarzyny Aleksandryjskiej na gorze Synaj. Znajduja sie tam szczatki sw. Katarzyny jak i druga najwieksza pod wzgledem kolekcji ksiazek chrzescijanska biblioteka (ta najwieksza jest w Watykanie). Tradycja muzulmanska mowi, ze u mnichow na gorze Synaj bywal rownie prorok Muhammed i gwarantowal im swoja protekcje. I rzeczywiscie przez cale wieki muzulmanie – nawet okazyjni fanatycy – nie ruszali tego miejsca.

    Dzis najemna armia USA i Izraela nazywana ISIL lub „Panstwem Islamskim” szerzy terror gdzie tylko sie pojawi na Bliskim Wschodzie i niszczy zarowno starozytne swiatynie, chrzescijanskie koscioly jak i historyczne meczety.

    A tlum zydowskich fanatykow co jakis czas atakuje meczet Al Aksa by na jego ruinach wybudowac swiatynie Solomona. Ale to nie bedzie koniec wandalizmu. To bedzie dopiero czesc pierwsza. Od zydowskich fanatykow osobiscie slyszalam, ze zeby zaczac na nowo skladac ofiary w swiatyni Solomona i jako pierwsza zlozyc na oltarzu czerwona krowe to najpierw trzeba zdobyc siedmioramienna zlota menore, ktora zaginela w czasie walk z Rzymianami. Fanatycy zydowscy sa przekonani, ze menora ta znajduje sie w Watykanie, w podziemiach. Watykan mowi, ze jej nie ma, ale oni nie wierza. Trzeba jeszcze znalezc Arke Przymierza. Narazie jednak adepci Mosziaha nie sa pewni gdzie ona moze byc. A wiec wandalizmu i rabowania cudzych swiatyn jeszcze nie koniec. Najemnicy pod nazwa ISIL maja jeszcze sporo roboty. Jest Grob Panski, jest klasztor sw. Katarzyny i jest jeszcze Watykan.

  136. Maciek said

    130. Radyob.

    Tragedia w tym, ze nam zafundowano „rewolucje” zamiast pozwolic na ewolucje.
    Konserwatyzm to rozwazne naprawanie zlego i troskliwe zachowywanie dobrego.

    Huty, kopalnie, stocznie, przychodnie wszystko trzeba bylo chronic i rozwiajc modernizujac.
    Drobny handel, rolnictwo indywidualne, rzemioslo i przemysl rynkowy trzeba bylo uwolnic od „opieki” rzadowych dyletantów.
    Ludziom dac paszporty do reki, prawo do dzaialnosci ekonomicznej i niskie podatki dla wszystkich.

    Szkloy pozostawic w spokoju!!!! System i programy byly dobre, wytarczalo tylko poprawic historie i wprowadzic filozofie do liceum.

  137. Maciek said

    Fillomeno i Pinxicie – zachowuje w archiwum Wasze wpisy.

  138. Pinxit said

    135
    Filomena.
    O tej menorze i krowie to nie wiedzialem.
    Wierze, ze zydzi chcieliby zburzyc i Watykan. A moze nie trzeba.
    Z „zamku” sw. Aniola (Castel Sant’Angelo) nad Tybrem gdzie znajduje sie grob cesarza Hadriana – to widac z gory, bo jest zaznaczone – ze jest przejscie podziemne do Watykanu.
    Sam Castel (Kasztel?) to przedziwna budowla. Wychodzi sie na sama gore jak w smoczej jamie jakos tak spiralnie ale wieksza przestrzen i po drodze cele i okna. Widac z okien cale Zatybrze. A na samej gorze jest taras i restauracja tez z widokiem. To podobno byla forteca. Po tych schodach spiralnych po drodze mozna ogladac cele tortur. Jest tez komnata ze zbroja Templariuszy ale nie pamietam co oni tam robili.
    Ta twierdza-zamek byla zbudowana cos w II wieku i jakos tak bylo, ze z Watykanu prowadzili skazancow tym tunelem. Robi to ponure wrwazenie. Do tych lochow nie dotarlem, nawet nie wiem czy sa dostepne, bo sie nawet nie pytalem – wrazenie jakies takie, ze ciarki przechodza. Podobne wrazenie przezylem w Knightsbridge w Anglii gdzie jest tez taki zamek z kazamatami i sala tortur. Brrr..

    Ale jesli juz, to chyba tym tunelem podziemnym mozna sie dostac do lochow Watykanu i poszukac tej menory.
    Krowe chyba latwiej znalezc.
    Dziwie sie, ze jeszcze zydzi nie spladrowali calego Watykanu, bo przeciez tam tez sa.

    A z tym Salomonem, to nie wiem jak dlugo mozna ludzi kubanic.
    Po pierwsze, Salomon ( o ile istnial) to byl apostata wiec nie wiem po co mu byla swiatynia, skoro uznawal bozkow swoich zon i naloznic. A pierwsza zona byla Egipcjanka. Sam Salomon byl synem Hetytki Berszeby, zony Hetyty Uriasza. No wiec nie mogl byc zydem/hebrajczykiem.

    Z tego wszystkiego tylko krowa jest bezdyskusyjna bo pewnie od zlotego cielca wyrosla.

    W ksiazce Paula Kriwaczka:” Babilon- Mesopotamia” –
    we wstepie – autor pisze, ze Sadam Husesein wierzyl, ze pochodzi od Nabuchodonoza. Utozsamial sie tez z Hammurabim (c. 1795-1750 p.n.e.) i zasada „oko za oko”.

    Cos ma jednak ten Bliski Wschod, ze sie rozni samozwancy probuja wywodzic od Zenobii z Palmiry czy Gilgamesza.
    Bo ja wiem..
    Wiadomo, ze wspolczesni zydzi z Bliskim Wschodem maja niewiel wspolnego i o ile Hussein nie mial genow wladcow Babilonii, to zydzi maja jeszcze mniej.
    Archeolodzy izraelscy otwarcie przyznaja, ze nie mogli dotad znalezc ani nawet pol skorupy, ktora wykazywalaby korzenie zydowskie. Swiatyni tez nie bylo, dlatego robia raban, ze napewno byla pod meczetem.

  139. JA said

    ad.138. Ma Pan taka wielka wiedze i swiatowy, ze az dech zapiera. Tylko zapisywac.

  140. ... said

    Muzułamanie nie niszczyli kościołów? W Imperium Osmańskim zburzono ich wiele, część przerobiono na meczety. Arabowie już za czasów Mahometa obcinali głowy niewiernym. Nie wspomnę już o przyczynach wypraw krzyżowych. Poszliśmy pod koniec XI wieku skopać muslimom dupy, bo nie pozwalali nam modlić się w świętych miejscach w Palestynie. Podatki dla chrzecijan w krajach islamu były wysokie jak chuj. Tacy to „tolerancyjni” muzułmanie.

    Naoglądaliście się masońskich filmów dokumentalnych z National Geographic i piszecie bzdury o dobrych kozojebcach i ich tolerancji.

    Islam to religia szatana! Mahomet łaził po górach i pustyni słuchając głosu złego ducha, który mu gadał pierdoły. Przypomnę, że duży wpływ na to diabelstwo miał teść Mahometa ŻYD!!!

    Jebał was pies!

  141. Joanna said

    Wysyłam Państwu wpis (jest na końcu mojego wpisu) z Forum Tradycji Katolickiej oparty na faktach i rzeczywistej historii, ażeby Państwo nie błądzili i nie pisali głupstw na temat terminu wycofania Mszy Św. Trydenckich. Za to nie można obarczać systemu komunistycznego. Kościół o ile Państwu wiadomo (lub nie), posiada swoje władze całkowicie różne od państwowych. Wystarczy poczytać historię KK oraz uważnie przeczytać Biblię. Tam wszystko pisze. A potem nie kłócić się, kto wie więcej. Władza komunistyczna ma swoje początki i ciąg dalszy w masonerii. Odwołuję Państwa do blogu Wolna Polska. Dobrze by było przy okazji, gdyby ks. abp.Marcelowi Lefebvre nie ujmować tytułu.

    Teraz o terminie wprowadzenia aborcji w Polsce:
    Historia legalizacji aborcji w Polsce
    http://www.swietyjozef.kalisz.pl/OtoczmyTroskaZycie/13.html
    Na terenie Polski po raz pierwszy w sensie prawnym narzucono pełną dopuszczalność aborcji (nazywanej wówczas „spędzaniem płodu”) 9 marca 1943 r. Wówczas hitlerowski okupant wydał rozporządzenie (Verordnung) zezwalające Polkom na nieograniczone żadnymi sankcjami zabijanie polskich nienarodzonych dzieci, jednocześnie podnosząc karę – do kary śmierci włącznie – za zabicie niemieckiego nienarodzonego dziecka… Już 22 lipca 1942 roku Hitler ujawnił swe bardzo przychylne stanowisko odnośnie aborcji, jako niezbędnej metody kontroli populacji podbitych narodów. „W obliczu dużych rodzin tubylczej ludności – podkreślał – jest dla nas bardzo korzystne, jeśli dziewczęta i kobiety mają możliwie najwięcej aborcji”. Hitler groził także: „osobiście zastrzelę tego idiotę, który chciałby wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji na wschodnich terenach okupowanych” (cyt. za: William Brennman „The abortion holocaust. Today’s final solution”, Landmark

    Press 1983, s. 34).

    Po zakończeniu II wojny światowej oczywiście anulowano hitlerowskie rozporządzenia i przywrócono polskie ustawodawstwo przedwojenne, chroniące życie poczętych dzieci.

    Po raz drugi w Polsce wprowadzono „prawną” dopuszczalność aborcji 27 kwietnia 1956 roku. W warunkach terroru komunistycznego (ks. prymas S. Wyszyński internowany, tysiące polskich patriotów w więzieniach) ludzie wprowadzeni do Sejmu (w 1952 r.) przez ludobójcę Stalina, przegłosowali legalizację aborcji. Ta stalinowska aborcyjna ustawa obowiązywała aż do 1993 roku. Ustawę o planowaniu rodziny i ochronie płodu ludzkiego przegłosowali w Sejmie 7 stycznia 1993 r. posłowie opcji centroprawicowej, solidarnościowej, przy zdecydowanym sprzeciwie postkomunistów i liberałów. Polska stała się pierwszym krajem na świecie, który w warunkach demokracji odrzucił ustawę aborcyjną i wprowadził ustawę chroniącą życie.

    Po wyborach prezydenckich w 1995 r. (przegrana L. Wałęsy, wygrana A. Kwaśniewskiego), już 14 grudnia – jeszcze przed zaprzysiężeniem prezydenta – grupa lewicowych parlamentarzystów (głównie z Unii Pracy) wystąpiła z inicjatywą ustawodawczą nowelizacji ustawy z 7 stycznia 1993 roku, praktycznie pozbawiającą prawnej ochrony poczęte dzieci. W nowelizacji przewidziano bezkarność zabijania poczętych dzieci w przypadku, gdy „kobieta ciężarna znajduje się w ciężkich warunkach życiowych lub trudnej sytuacji osobistej”. W uzasadnieniu – oficjalnym piśmie rozpoczynającym tę procedurę legislacyjną – lewicowi parlamentarzyści dopuścili się kilku ewidentnych kłamstw. Niezgodnie z prawdą, napisano m.in.: „Zakaz przerywania ciąży ze względów społecznych, spowodował szereg zjawisk patologicznych (…). Znacznie wzrosła liczba przyjęć do szpitali kobiet z rozpoznaniem poronienie w toku, co wskazuje na próbę dokonania przerywania ciąży przez same kobiety. Wzrosła liczba porzuconych noworodków i dzieciobójstw”.

    Z początkiem 1996 roku gdański Klub Inteligencji Katolickiej skierował pismo do Prokuratora Generalnego L. Kubickiego o wszczęcie postępowania karnego wobec posłów, którzy we wniosku o nowelizację podali nieprawdę. Ostatecznie zbrodniczą nowelizację pozbawiającą prawa do życia poczęte dzieci, przegłosowali w Sejmie postkomuniści i liberałowie, a prezydent A. Kwaśniewski podpisał ją 20 listopada 1996 roku. Tę zbrodniczą nowelizację zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego senatorowie AWS i Trybunał Konstytucyjny, decyzją z dnia 28 maja 1997 roku, przywrócił poczętym dzieciom prawną ochronę życia.

    Fakt medyczny, że życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia, podawany jest obecnie już nie tylko w opracowaniach naukowych, podręcznikach dla studentów medycyny, ale także w popularnych poradnikach medycznych oraz podręcznikach do szkół podstawowych. Pomimo tego we wszystkich krajach członkowskich UE, z wyjątkiem Irlandii, doprowadzono do legalizacji zabijania poczętych dzieci. Warunkiem przyjęcia kandydującego państwa do Unii Europejskiej jest zniesienie w nim kary śmierci nawet dla najgroźniejszych przestępców i największych zbrodniarzy. To żądanie stawiane jest w imię szacunku dla życia każdego człowieka. Jednocześnie ta sama Unia domaga się od państw członkowskich wprowadzenia pełnej swobody aborcji, czyli okrutnej kary śmierci – zabójstwa absolutnie niewinnego i bezbronnego dziecka poczętego! Jakimi słowami można ten zbrodniczy absurd określić? Alogiczność, niekonsekwencja, schizofrenia moralno-prawna?

    Trzeba przypomnieć słowa Matki Teresy z Kalkuty, Laureatki Pokojowej Nagrody Nobla, wypowiedziane w 1994 roku na międzynarodowej konferencji ONZ w Kairze: „Wiele razy powtarzałam – i jestem tego pewna – że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie byśmy się nawzajem nie pozabijali?”.

    dr inż. Antoni Zięba

    Prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka

    Wiceprezes Zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

    Kraków, 14 grudnia 2006 r.

    A teraz kto i jak zniszczył Mszę Św. Trydencką.
    To wspomniany wyżej wyjątek , reszta pod poniższym adresem:

    http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/novus-ordo-missae-nom,21.html

    W roku 1969 znany protestancki teolog Max Thurian, który pomagał w założeniu ekumenicznego klasztoru w Taize we Francji, powiedział: „Obecnie protestanci nie widzą przeszkód natury teologicznej, by używać tej samej Mszy co katolicy”. Protestanci odprawiający tę samą Mszę co katolicy? Jak to możliwe? W jaki sposób możemy wszyscy być „prawowiernymi wyznawcami”? Jak protestanci zgodnie z sumieniem mogą godzić się na odprawianie katolickiej Mszy?

    Było to w roku 1969. II Sobór Watykański zakończył się zaledwie cztery lata wcześniej, w 1965 roku. Ustanowiona przez papieża na początku roku 1964 komisja liturgiczna otrzymała polecenie przygotowania reformy Mszy i wszystkich innych obrzędów Kościoła katolickiego. Komisja ta, zwana w skrócie Consilium, rzeczywiście zreformowała wkrótce Mszę, a papież, którym był Paweł VI, zatwierdził i promulgował ten nowy obrządek (łac. novus ordo) Mszy 3 kwietnia 1969 roku.

    Novus Ordo Misse to Msza najczęściej odprawiana w językach narodowych, dobrze nam znana i sprawowana w katolickich kościołach na całym świecie. Różni się ona w wielu aspektach, w większym lub mniejszym stopniu, od tradycyjnej katolickiej łacińskiej Mszy, nawet jeśli jest do niej w sposób zewnętrzny podobna.

  142. Andrzej BR said

    Jedyne co ew. mogę napisać, to fakt, że możemy doświadczyć już

    fizycznie skutki indoktrynacji zmasowanej!

    Jeżeli Polak – Katolik bredzi takie idiotyzmy o ISLAMIE i HISTORII,

    pozostaje się tylko już za niego modlić – niestety.

    Polecam książkę H. Pająka pt. „Apokalipsa Bliżej niż sądzicie”,

    Jeżeli ktoś nie umie szukać w internecie, to może ta książka, i cała

    zresztą spuścizna Pana Henryka powinna otworzyć gały na oścież!

    A na szybko, to może świetny mały felietonik dr. Hałata pt.

    „Owce na rzeź prowadzone” – sprzed wielu lat, a owce

    jak najedzone to głuche i ślepe jak zawsze!

  143. Listwa said

    @ 132 Pinxit

    Żadne wciąż, dowiedz się zanim zaczniesz pouczać.

    Jedna Msza w krakowie to chyba nie oznacza Msze w całej Polsce.

    Poza tym, w Krakowie Msze Trydencka sprawuje Bractwo sw. Piotra, a ono zostało utworzone w celu niwelowania wpływów Bractwa Piusa X, w 1988 r. wiec nie wciąz, a od momentu gdy Bractwo św Piotra przybyło do Polski.

    Sprawdź sobie od kiedy Bractwo św Piotra jest w Polsce.

    Msze Trydenckie sprawuje tez w Krakowie Bractwo Piusa X, ale oni czynią to od poczatku i przecwstawiają sie decyzjom posoborowym od początku. Oficjanie w Polsce i na całym swiecie Msza trydencka została niemal zapomniana w skutek działalności modernistów.

    Dzieki Decyzji Benedykta XVI Msza Trydencka powinna być dostepna w kazdej parafi od 2007 r, a nie jest Pinxit katoiku co dużo gada.

  144. Listwa said

    @ 134 Boydar

    „Tak jak pisałem z pełnym przekonaniem, tak powtórzę i teraz; Nasza Wiara to Ewangelia i Tradycja”

    – na pana miejscu wcale tak bardzo nie ufałbym swoim przekonaniom, jest Tradycja i Pismo św. I nie jest to nasza wiara, tylko zawierają w sobie objawione Słowo Boże i te Słowo jest przedmiotem wiary. A dodatkowo Słowo ma dwa wymiary.

  145. Listwa said

    @ 141 Joanna

    W zawodach „kto wie więcej” to pani szans jeszcze nie ma.

    „Na terenie Polski po raz pierwszy w sensie prawnym narzucono pełną dopuszczalność aborcji (nazywanej wówczas „spędzaniem płodu”) 9 marca 1943 r”

    – na terenie Polski w sensie prawnym po raz pierwszy wprowadziła aborcję banda pisłudskiego. Było to w roku 1932, Dziennik Ustaw nr 60. Jest do wglądu. Dr Zięba powinien o tym wiedzieć.

    ” Tę zbrodniczą nowelizację zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego senatorowie AWS i Trybunał Konstytucyjny, decyzją z dnia 28 maja 1997 roku, przywrócił poczętym dzieciom prawną ochronę życia”

    – nie w każdym przypadku jest ochrona życia.

    ” A teraz kto i jak zniszczył Mszę Św. Trydencką.”

    – nikt nie zniszczył Mszy Trydenckiej, w pani wpisie nie ma , a być powinno:

    Za utworzeniem „Novus Ordo Misse” stoi abp. Buginni (jemu jest przypisywane autorstwo) , a za nim jego masońskie powiązania. Niestety sprawę zatwierdził papież VI. Czym dokonał wiele zniszczeń, a efektów pozytywnych żadnych. Msza Św Trydencka została zepchnięta w niepamiec wraz z sugestiami, że została prawnie zniesiona. Ale nigdy nie została zniesiona i cały czas była i jest wazna i obowiązująca.

    Jest szeroka niechęć biskupów i księzy wychowanych w modernistycznych seminariach, którzy uczą że swiat rozpoczął sie na Soborze Watykańskim II (oczywicie jest to przenosnia) . Nowus został wepchnięty do świątyń i świadomości katolickiej, a o Mszy trydenckiej zapadła planowana cisza.

    Jednak za sprawą abp.Marcel Lefebvre oraz innym Tradycjonalistom Msza św Trydencka cały czas była sprawowana i pamieć o niej nie zaginęła. Swą decyzją Benedykt XVI przywrócił oficjalnie pozycje Mszy św Trydenckiej Kosciele, jednak jeszcze nie na nalezne jej miejsce. Ale oficjalnie Msza św trydencka jest w Kościele i pamiec o niej została przywrócona. Ze stratą dla nowus.

    Sprawą katolików jest , aby stary i praworządny porządek przywrócic w Kosciele we wszystkich wymiarach. Msza św jest tylko jedny z elementów.

  146. Boydar said

    Mogłem napisać „moja”, Panie Listwo. Ale tak gdzieś od dwudziestu pięciu lat, nie zamykam drzwi na zamek; wystarczy nacisnąć klamkę.

  147. Filomena said

    @ 142

    Masowej indoktrynacji ulegli wlasnie Polacy-Katolicy, ktorzy w latach 90-tych masowo przylaczyli sie do potepiania Rosjan i Serbow walczacych przeciw muzulmanskim separatystom Czeczencom, Bosniakom i Albanczykom. Jakos wtedy nikomu nie przeszkadzal islam ow separatystow – nawet ten fanatyczny. Nikomu nie przeszkadzalo, ze bandy Dudajewa w Czeczenii podzynaja gardla i na zywo odpilowuja glowy rosyjskim zolnierzom i jencom, i masowo morduja slowianska ludnosc. Niektorzy Polacy wrecz sie cieczyli, ze bija Ruskich. Jednak ani Irak, ani Libia, ani Syria, ani Palestyna ani nawet Islamska Republika Iranu (!) tych bandytow nie wspieraly. Za to wspieral ich Zachod i jego sojusznicy i oczywiscie Polska. Dlatego ani dla Rosjan ani dla Serbow nie byly to wojny religijne mimo ze przeciwnik identyfikowal sie z islamem i pod jego sztandarem wystepowal. Byly to wojny z najemnikami USA i jego sojusznikow. Byly to w pewnym sensie wojny z NATO. Ponadto w wojskach rosyjskich walczylo okolo 25 procent muzulmanow. Podobnie w wojskach jugoslowianskich – po stronie Serbow – byla niemala grupa pro-jugoslowianskich muzulmanow. Takie sa fakty. Media oczywiscie nic o tym nie mowily.

    Nie chodzi o to zeby popierac islam czy wybielac islam, ale chodzi o to zeby rozumiec, co sie dzieje, i to dzieje sie juz od dawna. Problem lezy w tym, ze wielu Polakow nie rozumie, co sie dzieje.

    @ 140

    W rodzinie Mahometa Zydow nie bylo. Mahomet, o ile wiemy, byl sierota. Co do rodziny jego pierwszej zony, to tam tez nie bylo Zydow. Byli poganie i chrzescijanie. Zas najblizszym przyjacielem Mahometa byl Pers Salman Farizi, ktory swego czasu byl zoroastryjskim kaplanem. W Mecce bylo bardzo malo Zydow. Za to bardzo duzo bylo Zydow w Medynie, z ktorej pozniej zostali wygnani. Wedlug tradycji Mahomet zostal otruty przez Zydowke.

    Glowna przyczyna wypraw krzyzowych byla ekspansja Turkow Seldzukow na Bliski Wschod. To oni uniemozliwiali chrzescijanom dostep do Ziemii Swietej, nie Arabowie. Turcy zaczeli na Bliskim Wschodzie wprowadzac nowe porzadki, ktore nie podobaly sie rodzimym mieszkancom, ale Turkow kazdy sie bal.

    Arabowie nie byli typowo wojowniczym narodem. Arabowie byli kupcami i podroznikami. Dopiero ich nowa religia czyli islam zmobilizowala ich do walki, ale i tu ich sukcesy byly czesto zasluga lokalnych mieszkancow. Z czasem Arabowie zaczeli polegac na najemnikach, ktorzy czesto byli Turkami.

    W panstwie Osmanskim byl duzo wiekszy regim niz w starym arabskim kalifacie i duzo wiekszy fanatyzm. Tak, Turcy czesto zamieniali niektore koscioly na meczety, ale niszczenie kosciolow nalezalo do rzadkosci. Serbskie sredniowieczne koscioly w Kosowie przetrwaly 500 lat tureckiej wladzy, no nie przetrwaly amerykanskiej demokracji. Koscioly i starozytne pamiatki wlacznie z biblioteka starych manuscryptow w Iraku przetrwaly wiele najazdow, no nie przetrwaly amerykanskich „apostolow” wolnosci. Fakty mowia same za siebie.

  148. Listwa said

    @ 147 Filomena

    „Masowej indoktrynacji ulegli wlasnie Polacy-Katolicy, ktorzy w latach 90-tych masowo przylaczyli sie do potepiania Rosjan i Serbow walczacych przeciw muzulmanskim separatystom Czeczencom, Bosniakom i Albanczykom.”

    – myśle ze pani przegina. Polacy bez względu na przynaleznośc byli xle informowani, o ile w ogóle mozna mówic o informowaniu.
    Jeden z profesorów kiedys pytał : kto wie o wojnie w Jugosławii, a kto wie o co tam chodzi.?

    Niedoinformowanie dotyczyło wszystkich, a nie tylko polaków – katolików. Tez polaków- prawosławnych.

    „masowo przylaczyli sie do potepiania Rosjan i Serbow” – masowo i pani widziała, że to byli polacy katolicy. trudno mówic o masowym potępianiu i przyłączaniu się , gdy masowy nikt nie wiedział o co chodzi. .

    ——
    Nie wiedzieli, o co chodzi – ale mieli swoje zdanie.
    Admin

  149. Listwa said

    Poza tym serbowie nie walczyli z czeczeńcami, a tylko Rosja, poniewaz czeczeńcy chcieli oderwac sie od składu FR.
    To dlatego tzw. elity w Polsce popierały czeczeńców. gdy teraz jest władza inna, nastawiona na dobre stosunki z FR czeczeńsców już nie popieraja.
    Rosja walczyła z bosniakiami i albańczyakami? a kiedy i gdzie?

  150. Listwa said

    Nie wiedzieli, o co chodzi – ale mieli swoje zdanie.
    Admin

    Ale to dotyczy wszystkich, a nie tylko katolików.
    Społeczeństwo było bombardowane częstym pokazywaniem kilku przekazów na których uwidocznione było brutalne traktowanie , podawali że to wojsko rosyjskie żle traktowało czeczenów wraz z obrazami zbombardowanych miejsc. To główni powodowało antyrosyjski sprzeciw,

    Wojna w byłej Jugosławi to zupełnie cos innego. Tam było zamiesznych wiele nacji , były brutalne mordy i niewiedza co tam sie dzieje.
    Wtedy skierowano propagande ze naloty USA rozwiązują ten konflikt. Mówienie że Polacy katolicy ulegli indoktrynacji i byli przeciw serbom jest pomyłką. .

  151. Boydar said

    Popieram spostrzeżenie Pana Listwy (150). U nas wojny sensu stricto nie było już dawno. Narosło też przekonanie, że już nie będzie. Działanie wojenne jawiło się jako konieczne przy braku innej możliwości przywrócenia stanu pokoju i prawości. Tak nas, dzisiejszych, ukształtowano. Ludziom nie mieściło się w głowach, że to pierdo.lona chucpa; musieli by sobie wywrócić do góry nogami własne wyobrażenia kto jest kim i kim są sami. Poza tym, „zachód jest cacy, Ruski be” wciąż jeszcze było narracją obowiązującą. Przypomnijmy sobie „zamienię M4 na śpiwór „; no jak to tak, do bandyty i mordercy ? Nie, to wszystko musi być okej … Swoją rolę w ocenie miały też wcześniejsze, wieloletnie „wzmianki” o „strasznych Serbach”, których nikt nie był w stanie zdementować i tak zostawały w głębokiej podświadomości. A potem już było z górki – „a dobrze im tak”.

  152. Boydar said

    O właśnie – „… prof. nazwała Serbów terrorystami …”

    https://marucha.wordpress.com/2017/05/16/wolne-tematy-46-2017/#comment-675959

  153. revers said

    p.Listwa „…ulegli indoktrynacji i byli przeciw serbom jest pomyłką. .”

    Zupelnie co innego przedstawia popularny w tym czasie film „Psy Wojny” z Linda, Zebrowkim w czolowce filmowej, badz co badz medialna tuba opiniujaca dzialania w bylej Jugoslawii, gdzie czetnikow, obroncow cerkwii prawoslawnej ukazuje sie jako zdemoralizowane watahy z bronia.

    Za to wystepowanie z muhadzewinimi z obcietymi glowami serbow jako akt sprawiedliwej wojny, czy tam stabilzacji w egionie w jezyku Kwasniewskich lub dobrze im tak.

  154. Wełna said

    Ad. 149 L.

    Czepiasz się Pan, proszę nie udawać, że nie łapie Pan sensu zdania:

    „Masowej indoktrynacji ulegli wlasnie Polacy-Katolicy, ktorzy w latach 90-tych masowo przylaczyli sie do potepiania Rosjan i Serbow walczacych przeciw muzulmanskim separatystom Czeczencom, Bosniakom i Albanczykom. Jakos wtedy nikomu nie przeszkadzal islam ow separatystow…”

  155. Marucha said

    Re 150:
    Nie tylko Polacy mają skłonność do bezmyślnego, tępego powielania bzdur i kłamstw – ale znajdują się chyba w czołówce nacji, którymi jest łatwo manipulować.
    A czy nazwiemy społeczeństwo zindoktrynowanym, czy ogłupionym – to tylko kwestia nomenklatury.
    Przykładów na ogłupienie Polakow nie chce mi się po raz N-ty podawać.

  156. JA said

    ad. 148. Nie wiedzieli, o co chodzi – ale mieli swoje zdanie.
    Admin

    Polacy mieli zdanie w oparciu o wyobraznie tego o co chodzi poprzez analize faktow z zycia i informacji, ktora byla dezinformacja.
    Pana Listwy uwaga jest wlasciwa.

    Niestety w PRL i to za czasow Gomolki i Gierka , niestety, Polacy tez byli niedoinformowani.

    Odpwiedzialni za te tragedie sa polscy czlonkowie PZPR w Polsce w tamtych czasach.

    Za PRL mielismy silna armie i tam byli Polacy tez i niestety, zamiast uzyc jej do porzadku w Polsce, to ta sila zostala uzyta przez Jaruzelskiego do spacyfikowania Polakow.

    Tego bledu nie wolno nam zapomniec! A nawet ciezko wybaczyc. No ale coz mozna wymagac od tych ludzi w PZPR, skoro, moim zdaniem oni byli degeneratami w duzej procencie, lub conajmniej osobabi nie nadajacymi sie do rzadzenia wlasna rodzina a coz mowic o Polsce!

    Wiem, ze pokolenie tamtych czasow nie zgodzi sie ze mna …, tak ja jednak subiektywnie oceniam fakty i wierze, ze sa one obiektywnymi.

    Czy w tym wypadku tez mozna napisac, ze :

    Nie wie, o co chodzi – ale ma swoje zdanie ?

  157. Pinxit said

    147
    Filomena

    Bardzo slusznie.
    Ogromne dzieki za te informacje. Od lat nie dociera do Polakow w jak ogromnej krzywdzie wyrzadzonej niewinnym ludziom brali udzial.

    Nic Polakow nie usprawiedliwa.
    Jezdzili na wakacje do Jugoslawii, wielu Polakow studiowalo na uniwersytecie w Belgradzie. Prorektorem US – Uniwersytetu Slaskiego byl absolwent Uniwersytetu w Belgradzie, polonista prof. W. Lubas.

    Mielismy bardzo bliskie kontakty z Jugoslawia. Nasza mlodziez jezdila na wymiane szkolnych obozow letnich.
    W Dubrowniku, Zagrzebiu, Belgradzie mozna bylo spotkac Polakow. Osobiscie pamietam spotkanie w Belgradzie z ministrem Piatkowskim. Pamietam go glownie dlatego, ze bardzo sie zalecal do lokalnych panienek na przyjeciu.
    W Czarnogorze, Macedonii, na Sinskiej Alce w Sinju i w ogole w calej Dalmacji mozna bylo spotkac Polakow.
    W Nowym Sadzie Polacy handlowali czym sie dalo.

    Nie przypominam sobie wielkich kontaktow Polakow z Sziptarami (Albanczykami urodzonymi w Jugoslawii) – a jednak, jak nam Amerykanie kazali , to zakochalismy sie w bandytach, o ktorych bardzo malo wiedzielismy..
    Typowe.

    Ja chce tylko sprostowac jeden drobiazg.
    Bosniacy to Slowianie, ktorzy w czasach tureckich przeszli na islam.
    Ale Bosniacy to tez wszyscy Serbowie, ktorzy mieszkali w Bosni od pokolen. (Warszawiak to tez taki, ktory osiedlil sie w Warszawie po wojnie)
    Serbowie bosniaccy nigdy nie przeszli na islam i uwazaja sie za Bosniakow wzglednie bosniackich Serbow. (Dlatego im teraz bandyty stworzyly Republike Serbska w Bosni – wyjatkowy debilizm – Zachodowi chodzilo o to panstwo islamskie w Bosni, ktore tak Polacy popierali.)

    Izetbegovicz i grupa muzulmanskich Bosniakow oplacana przez Turcje i Arabie Saudyjska wydumala republike islamska na terenie Jugoslawii chyba jakos po smierci Tito, kiedy zaczely sie podjazdy amerykanskie, a potem Soros oplacal grupe Otpor; nie tyle chodzilo o religie, co o wywolanie chaosu w calym kraju.

    I zaden Polak, a bylo ich wielu, ktory odwiedzil piekna katedre katolicka w Zadarze nie uwierzylby w bestialstwo Serbow.
    Pisze o tym dlatego, ze nie tylko katolikow udalo sie wprowadzic w blad.
    Akurat religia – mimo ze byla uzywana w dranskiej propagandzie- niewiele miala wspolnego z budowanym rurociagiem AMBO i kopalnia diamentow w Kosowie, czy nawet odkryciem ziem rzadkich na terenie Serbii .
    Wojna o rope naftowa powinna byc nazwana po imieniu: wojna o rope naftowa.

    Po tym, co sie stalo w Jugoslawii, mam fizyczny, biologiczny uraz do poslugiwania sie jakakolwiek religia w sporach o rope naftowa.
    Jest to swietokradztwo!!! Zbrodnia wymierzona religijnym ludziom.
    Dlaczego? Bo mozna sie bardzo pomylic.

    Bo w tragedii Jugoslawii poparlismy wahabicki „islam” – i popieralismy wlasnie tych co obcinaja glowy w KAZDY piatek w Rijadzie.
    Zaden muzulmanin tego nie robi. Robia to wahabici.
    I my ich dalej popieramy.

    Anglicy wlasnie upchneli im samoloty bojowe za 3.7 miliarda funtow. Te samoloty bardzo pomoga w ludobojstwie w Jemenie. W Jemenie zreszta wiadac wyraznie, ze teoria wojen religijnych sie nie sprawdza. Bo muzulmany morduja muzulmanow.
    No to trzeba bylo wydumac konflikt szyitow i sunnitow.
    To prawda, ze sie nigdy nie zgadzali. Ale sie nie zwalczali.
    W Iranie co roku obchodzi sie tydzien szyicko-sunnicki – rodzaj religijnego festiwalu.

    Wlasnie prezydent Stanow Zjednoczonych odwiedzil Arabie Saudyjska, zeby sobie u nich zapewnic poparcie na druga kadencje.!
    My nie mamy pretensji do bogatych Saudyjczykow, obojetnie co robia.
    Nawet wtedy jak nam probuja wybudowac „ichnie” meczety.
    Protesty polskich Tatarow, ktorym bardzo sie nie podobaja te zydowskie meczety – jakos przeszly bez echa!!!!!!

    Nie chodzi o to, czy wiemy, rozumiemy, czy znamy fakty.

    Chodzi o to, ze nie chcemy wiedziec, komu naprawde dzieje sie krzywda.
    Dlatego bardzo malo sie dyskutuje tragedie dzieci w Jemenie.
    Nigdy nie dyskutuje sie polskich dzieci urodzonych w obozach koncentracyjnych.
    Mamy takie wybiorcze podejscie do humanitarnych praw.
    Nie wszystkim sie naleza.

    Vinko (chrzescijanin) spiewa po dalmatynsku o rybakach- wrazenie jest takie jakbysmy plyneli razem z rybakami w rozkolysanej lodzi:.

    „Prije jutra ribari se bude
    more zna nijh, more zna te ljude..”

    (Przed switem budza sie rybacy
    morze dobrze zna tych ludzi…)

    Vinko Coce – Ribari – YouTube

  158. Marucha said

    Re 157:
    Tak, Panie Pinxit.

    Niewiedzę Polaków – choć ZAWINIONĄ – można jeszcze jakoś próbować na siłę tłumaczyć, robiąc z nich naiwnych, choć poczciwych kretynów.

    Natomiast polskiej niechęci do poznawania prawdy podawanej im na talerzu – i wściekłej, bydlęcej wrogości do tych, którzy im ową prawdę chcą podać – zrozumieć się nie da.

    Dlatego Polska jest skazana na zagładę.

    Naród polski – być może jeszcze ma szansę przetrwać na zasadzie rezerwatu przyrody, jeśli dostanie się pod skrzydła Rosji. Razem z Czukczami, Mordwińcami czy Udmurtami. To i tak lepsze, niż być żydowskim kiblem, w ktory każdy sra i nawet wody po sobie nie spuści..

    Polacy nie są w stanie mieć własnego państwa. Nie porafią nim rządzić, nie są w stanie wybrać ludzi do rządzenia, nie umieją odróżnić wrogów od przyjaciół. Symbolika jest dla nich ważniejsza, niż konkretne osiągnięcia gospodarcze i polityczne.
    W sposób przyprawiający o wymioty są u nich pomieszane kompleksy wobec Zachodu i niczym nieuzasadnione poczucie wyższości wobec Wschodu.

    Gówno znaczą, a wydaje im się, że są w „Europie” ważnym aktorem.

  159. Pinxit said

    158
    Marucha
    Bardzo dziekuje.
    I serdecznie pozdrawiam

  160. Marucha said

    Re 159:
    Wolałbym nie musieć czegoś takiego pisać…

  161. Boydar said

    „… Polacy nie są w stanie mieć własnego państwa …”
    # są, pod warunkiem mania Króla z jajami, bez względu na pć

    „… nie potrafią nim rządzić /państwem/…”
    # to jest domniemanie, bo czasy kiedy rządzili giną w pomroce dziejów i fałszowanej historii

    „… nie umieją odróżnić wrogów od przyjaciół …”
    # istotnie, trudny do obalenia argument, na szczęście nieprawdziwy. Proszę wskazać konkretnego Polaka i wylistować jego preferencje

    „… symbolika jest dla nich ważniejsza, niż konkretne osiągnięcia gospodarcze i polityczne …”
    # symbole są trwalsze niż polityka czy gospodarka. Gospodarkę można odbudować, politykę zmienić. Odruchów bezwarunkowych – nie. Ani polityki ani gospodarki daaawno nie prowadzono w interesie Polaków. Nawet za PRL żywiliśmy się ochłapami ze stołu RWPG i UW. Wyjątkiem jest polityka Rosji względem Polski i Polaków; wydaje się że robili wszystko aby nas uchronić od najgorszego; i dalej robią. Tylko nie mówią co; i to budzi demony, to niemówienie, budzi u Polaków. Kiedy rozpier*olono fabrykę kabli w Ożarowie, była tragedia, ludzka. Za lat dosłownie kilka zapotrzebowanie na kable miedziane stanowiące domenę tamtych zakładów spadło niemalże do zera. Przypadek ? Takich przypadków są tysiące. Trzeba odróżnić kryzys jednostkowy od kryzysu systemowego. Polska ze swoimi zasobami i potencjałem twórczym jest w stanie poradzić sobie ze WSZYSTKIM. Tylko obecnie nie pora na to jeszcze. Tak jak nie pora na zwrot dzieł sztuki zrabowanych przez bolszewików. Teraz są zrabowane i status mają ukradzionych. Gdyby wróciły, zostałyby sprzeniewierzone zupełnie legalnie. Niech leżą gdzie leżą, są bezpieczniejsze niż gdziekolwiek indziej, powinniśmy beknąć za dozór i konserwację.

    „… gó*no znaczą, a wydaje im się, że są w „Europie” ważnym aktorem …”
    # skąd to przypuszczenie; aktorstwo to domena zupełnie innej nacji, nie Polaków. Po co nam „aktorowanie” w „Europie” ?

    „… w sposób przyprawiający o wymioty są u nich pomieszane kompleksy wobec Zachodu i niczym nieuzasadnione poczucie wyższości wobec Wschodu …”
    # tu się wypada zgodzić, ale to kwestia traktowania patriotyzmu roundup’em oraz prawie stu lat w szkole że Ruski jest be

  162. JA said

    ad.161. Ja obstaje za Pana Boydara opinia o Polakach.

    1/3 Polakow wybita podczas II WS i to samej Katolickiej Elity na czele z takimi GIGANTAMi jak sw Maksymilian Kolbe.

    Przyznam jednak, ze jak nigdy dotad, olbrzymia ilosc Polakow, nie, nie wszyscy… upadla ponizej poziomu z ktorego mozna sie jeszcze wydostac na piwierzchnie. Tych Polakow moze tylko uratowac zawodowy „nurek”. Maja jeszcze powietrze w plucach, ale nie maja sil a co najwazniejesze odrzucaja propozycje zawodowego Nurka, ktory plunie tuz obok nich.

    To jest dramat, za ktory w mojej ocenie odpowiedzialny jest okres PRL, kiedy to za Gomulki i Gierka nie wykorzystano okazji z za JOII pontyfikatu te olbrzymia ilosc Polakow dobito poprzez odebranie im Wiary, ktora Ojcow naszych strzegla w doslownym tego znaczeniu!

    Och, zeby Polacy wiedzieli jaka sila jest Wiara Katolicka, Sam Pan Bog…
    Niestety, odrzucamy Pana Boga bo juz w wiekszosci liczymy wylacznie na siebie bedac hedonistami….

    Poza tym, prawda jest, ze PRL Bis musi zginac, ale nie koniecznie Narod Polski…

    I jeszcze do Pana Gajowego. Materialne dobra nie sa wazne. Wazne sa dobra duchowe, ktore i za Gomulki i za Gierka PAROWALY z Polski z predkoscia dziwku przechodzac do predkosci Swiatla za JPII pontyfikatu.

    Gdyby Pana pokolenie, Panie Gajowy zadbalo o dobra duchwe, tak jak dbalo i budowalo dobra materialne – dzis by byla Polska i bylibysmy w niebezpieczenstwie tak jak Rosjanie Dzis…

    O tym trzeba pisac a nie o tym ile fabryk, szkol masonskich, etc, etc PRL wybudowal…

  163. Marucha said

    Re 161:
    Panie Boydar, porzućmy marzenia o monarchii.
    1. Polacy nie są w stanie wyłonić ŻADNEJ partii ani ugrupowania, które reprezentowałoby interesy Narodu Polskiego i dostało więcej, niż o,3 % głosów. I na tym kończy się dyskusja w tym temacie.
    2. Właśnie dlatego od trzystu (mniej więcej) lat rządzą w Polsce przybłędy, bo Polacy nie potrafią.
    3. Co do odróżniania wrogów od przyjaciół, to Pan sobie chyba jakies kpiny robi – w sytuacji, gdy większość Polaków (nie wiem, czy 60%, czy 90%) uważa USManów za przyjaciół, a Ruskich za wrogów.
    4. Symbolika jest owszem, ważna. Nie może jednak zastąpić realnej polityki i gospodarki. Co przecież widać.
    5. Źle Pan zinterpretował słowo „aktor”. Absolutnie nie chodzi mi o jakiś teatr, lecz o bycie kimś w miarę ważnym na scenie politycznej – czyli aktywnym uczestnikiem wydarzeń.

    Re 162:
    Drogi Panie, duchowość znika z Polski w tempie przyspieszonym – ale nie od czasów Gomułki i Gierka, ale od roku 1989.
    Nie wiem, jakie szkoły „masońskie” budowano w PRL. Budowano szkoły dla dzieci, gdzie uczyły się polskiej literatury, rachunków i przyrody.
    Powiem jeszcze jedno: dobra duchowe reprezentowane przez gołodupców są przeważnie obiektem pogardy.

  164. JO said

    ad.163. Szkoly w PRL pod wzgledem techniczno-naukowym byly doskonale. System szkolnictwa wypuszcal wysokowykwalikowanych specjalistow dziedzin. Niestety to nie byly szkoly o Klasycznym Nauczaniu a takie jakie by Komisja Edukacji Naukowej – masonski twor – bys ie szczycila. Byly to szkolu koedukacyjne, gdzie religia od wiedzy szkolnej byla oddzielona murem.

    Zamniast religii byla Prtia, Panstwo..jednym slowem CZLOWIEK…zamiast Boga

    Przesadza Pan. Zna Pan to z opowiadań, nie z autopsji.
    Admin

  165. Proste said

    Miedzy silami sterujacymi – Rosja i Niemcami – mala Polska nie ma szans.
    Ani inne male kraje.

    Proste.

    Jeszcze warto dopisać Żydów, Niemców i USRael.
    Admin

  166. Proste said

    Panie Yo – bo Polska byla pod protektoratem Rosji.
    Rosja, w konfikcie ( pozornym czasami ) z USA, potrzebowala dodatkowej mocy sterowniczej której jej dostarczaly satelity z RWPG.
    Jasne ze CCCP wysysalo co potrzebowalo ale wiecej zostawalo satelitom niz pod trwajaca jeszcze do niedawna okupacja niemiecka.
    Teraz USA potrzebuje Polski bo samo nie daje rady – dekadencja tam panuje w tym USrAelu – wiec nam daje wolnego sznurka i Polska sie wzmacnia. O ile pomaga USanom to bedzie miala smycz luzna, jak przestanie pomagac USA to sznurek zaciagna. Jedyna nadzieja, ze na tyle sie wzmocni gospodarczo, ze nie wpadnie ponownie w jug prusacki.
    Proste.

  167. JO said

    ad.163. Ukonczylem szkoly PRL, napatrzylem sie na nie, mam doswiadczenie nie tylko osobiste, ale w kolo mnie srodowisko, kolegow…

    Mam tez doswiadczenie ze szkola Bractwa Piusa X tej starej, jezeli moge tak ja nazwac. Stara szkola Bractwa byla doskonala szkola o Klasycznym Nauczaniu. Nie wiem jak jest teraz… , ale wiem jak bylo za x Jana, Karola, Dyrektora M.

    Oceniam oba systemy szkolne po owocach, te z PRL i te Bractwa.

    PRL nie dawalo wiedzy o zyciu, nie dawalo podstaw filozoficzno-teologicznych, nie uczyla WIARY Katolickiej.
    PRL uczyla matematyki, fizyki alu juz nie uczyla doktryny katolickiej.

    PRL deformowala ludzi meterialistyczno-socjalistycznie podczas gdy Szkola Bractwa FORMOWALA dzieci na doroslego Katolika Polaka.

    Ja widze owoce obu szkol.

    Patruiotyzm bez wiedzy o bogu jest niestety slaby. Patriotyzm PRL Polakow prysl w sytuacji pojawienia sie tego, czego szkoly PRL uczyly – MATERIALIZMU.

    Nasi inzynierowie, lekarze hydraulicy w sytuacji wybory Polska , Ojczyzna , Wiata czy pieniadze, intratna praca…wybrali to drugie.

    Ba, juz w latach 60 ubieglego wieku, w sytuacji zamkniecia granic…roku 68..ilu Polakow wyksztalconych opuscilo PRL????????

    Szkoda gadac…., naprawde smutne dane, smutna sprawa.

    A po szkole Bractwa wolami wyrzucic tych dzieci z Polski sie nie daje!

    Piekna tych mlodych ludzi po szkole Bractwa opisywac mozna i mozna.

    Oczywiscie i tam mozna sie doszukac upadkow, zlych przykladow ale PROPORCJE sa odwrocone od tych , ktore dawalo szkolnictwo PRL!

  168. Ale x. Łukasz jest specem od edukacji zatem teraz szkoły powinny działać lepiej.
    Na pewno system za PRL’u był zdrowszy od dzisiejszego z gimnazjami, które są wylęgarnią patologii.

    Bez wątpienia.
    Uczono, przede wszystkim, historii i literatury POLSKIEJ, a nie jakichś żydowskich półgrafomanów.
    Admin

  169. JO said

    Bez wątpienia.
    Uczono, przede wszystkim, historii i literatury POLSKIEJ, a nie jakichś żydowskich półgrafomanów.
    Admin

    Bez watpienia, jednak przedmiotem rozwazan jest PRL wzgledem prawidlowosci a nie porownanie dzisiejszej patologii z niedoskonaloscia PRL delikatnie mowiac by nie urazic sympatykow tamtego okresu.

    PRL tak edukacja , jak polityka, gospodarzenie…nie zdaly egzaminu. Ogolnie PRL upadl w zaplanowane dno jako pewien etap systemu opartego na modernizmie, na modernistycznej filozofii.

    I o to chodzi, by pamietac o tym, ze socjalne panstwo moze byc li tylko dobre gdy jest Katolickie a nie ateistyczno – socjalistyczne.

    Doktryna to podstawa nie tylko Kosciola Katolickiego, ale za nim kazdej zorganizowanej zbiorowosci.

    Gloryfikowanie PRL w sposob jaki to robi Pan, Panie Gajowy, nie jest dobre dla dobra wspolnego!

    W PRL byly mile chwile i dobre pewne decyzje. Nic wiecej. Ogolem PRL nawet Gomulki i Gierka, to blad!!

  170. Marucha said

    Re 169:
    A Pan znów swoje brednie o „gloryfikowaniu” PRL.

    Zupełnie, jak te mikrocefale z okolic „Gazety Polskiej”, dla których każdy, kto nie dopierdoli Putinowi i Rosji, to „ruski agent”, „troll Putina” albo „agent biorący krwawe ruble”.
    I co, ja mam z tym dyskutować?

    Nawiasem mówiąc, PRL nie upadł z powodu „niewydolności gospodarki” albo „modernistycznej filozofii” (co za anachroniczne bzdury!), tylko został celowo wykończony. Wiadomo przez kogo, wiadomo jak, wiadomo po co.

  171. JO said

    ad.164. Przesadza Pan. Zna Pan to z opowiadań, nie z autopsji.
    Admin

    Nie przesadzam. Pamietam dobrze choc bylem dzieckiem.
    Nie jest moja intencja ublizyc Polakom budujacym PRL za tamtych Gierkowskich czasow ani tym, ktorzy budowali ja za Gomulki.

    Staram sie dociec gdzie byl blad i znalazlem odpowiedz w przeciwnym razie siedziel byl tu i klepal w klawisze jak to bylo dobrze za tamtych czasow bo przeciez pod rzeka wzgledow bylo wspaniale!! i ja to tez pamietam.

    Pamietam jednak Patrie, Pamietam uwielbienie czlowieka pracy, ale nie pamietam uwielbienia publicznego , nalezytego , wlasciwego Pana Boga i nadprzyrodzonosci. Pan Bog byl na ktoryms miejscu wsrod nas Polakow. On przeszkadzal w karierze. On byl dodatkiem w folklorze polskim. byl Bog milym, sympatycznym dodatkiem podczas swiat szczegolnie, kiedy to sie ogladalo telewizje i ciekawe wowczas dla nas zachodnie filmy, sluchalo przemowien Pierwszego Sekretarza Partii, On byl dodatkiem w posilkach….a do kosciola szlo sie, bo to bylo czescia naszej kultury , ba pokazniem, ze sie jest Polakiem! A przeciez nie o to chodzi w sluchaniu Mszy Swietej i adorowaniu Przenajswietrzej Ofiary..

    Z lekcji religii NIC wlasciwie nie wynosilismy..porownujac to co naucza Bractwo, czy Ksieza Bractwa i Biskupi…to poziom przekazywanej wiedzy o przeciez wspanialej Religii Katolickiej , wiedzy o ZYCIU byl zerowy. Nie bylo nic o masonerii, wspolczesnych faryzeuszach, zero o encyklikach i Mszy Trydenckiej… niue wpominajac juz o Tomizmie , prawdzie obiektywnej.. To co bylo, to dawno, dawno temu byl urodzil sie Pan Jezus Chrystus i milujmy sie. Byla to religia milosci a Budynek Koscielny miejscem okazania polskosci przeciw „ruskim” lub „nazizmowi” ewentualnie..i PARTII

    Bylismy w tamtych czasach religijni ale tracilismy sens naszej wiary i to wlasnie pod wplywem zlej DOKTRYNY Panstwa PRL i miekczenia KKatolickiego, ktory tracil smak soli…

    Miekkosc naszej wiary za czasow juz Gierka wspanialy dala poczatek dla milowych zmian za pontyfikatu JPII w KK i naszej PRL Rzeczywistosci, na ktorego LYKNIECIE ten okres materialistycznego socjalistycznego panstwa nas doskonale przygotowal. Czasy Gierka przygotowaly nas do zachodniego kapitalizmu i utraty wiary…poprzez nas judaizacje.

    Pana pokolenie to przeoczylo. Moj ojciec zapewne o tym nawet nie pomyslal wcale 😦 On budowal stadnine koni dla gosci RFN oraz wladz partii…, wyposarzal ukrainskich i poslkich chlopow w traktory Ursus, wyposarzal w maszyny PGRy, myslal o dochodach, wiekszej produkcji i odpowiadal na apel „Pomozecie?” odpowiadajac „Pomozemy.. a przezde wszystkim, jak by to powiedzial Pan Roman K, tworzyl atrape „szlacheckiej w tym II RP”, bo przeciez za PRL byly polowania, kuligi..nawiazujace do czasow wyobrazanej sobie szlacheckiej polski.

    Panie Gajowy
    Szkoła ART Olsztyn została utworzona 31 maja 1950 jako Wyższa Szkoła Rolnicza w Olsztynie (WSR)
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Akademia_Rolniczo-Techniczna_w_Olsztynie

    ta czerwona uczelnia od samego poczatku dala, jak wiele innych w PRL schronienie dla zydow, ktorzy otoczyli sie tam wlasnie Lemkami, Ukraincami jak w innych szkolach wyzszych dokonywali intrych i przemysliwali jak to prowadzic PRL do PRL bis, ktore bylo zaplanowane od conajmniej 68 roku jak nie wczesniej.

    Polacy w Partii to przegapili. Ba, zenili sie z zydowkami…. Polacy lykneli, ze zydzi to pokrzywdzony lud ktoremu trzeba pomagac..

    A zydzi Polakow od poczatku do konca gnebili, eliminowali, przeszkadzali i nikt ale to nikt z waszego pokolenia nie potrafil zorganizowac sily przeciwko wewnetrznemu wrogowi w PRL, ktory nas rozsadzil od wewnatrz!

    Ani Polacy w KK w Polsce nie potrafili zbudowac sily, ktora by powstrzymala judaizacje KK, ani PZPR Polakow nie wytworzylo sily, ktora by wyeliminowala wroga.

    Bylo przeciwnie, nawet za Gomulki, bop to za Gomulki poupychano zydow w rozne miejsca intratne, jak w/w szkole w Olsztynie a Polakow na to przygotowanych przed wojna gnebiono, zastosowano na nich ostrazyzm, wiezienia..

    To wasze pokolenia dalo punkty na studia dzicil chlopskim i po dzs sa tacy co sie z tego ciesza a wypychano z miejsc na uczelnie dzieci inteligencji polskiej, ktora zdepopulowana po wojnie mogla byc elita w PRL. To wasze pokolenie dokonalo takich bledow, ktore zaskutkowaly tym co w ostatecznosci mamy!!

    Wasze pokolenie zydp-masoneria w PRL uzyla i zutylizowala. O tym trzeba pisac a nie o tym jak waszymi rekoma zbudowala majatek, ktory potem w 100 procentach nam wszystkim Polakom zabrala.

  172. JO said

    ad.170. Nawiasem mówiąc, PRL nie upadł z powodu „niewydolności gospodarki” albo „modernistycznej filozofii” (co za anachroniczne bzdury!), tylko został celowo wykończony. Wiadomo przez kogo, wiadomo jak, wiadomo po co. – admin

    Wlasnie o tym mowie, ze wasze pokolenie dalo sie celowo wykonczyc.

    Ni emozna wskazywac na winnego, ktory celowo wykonczyl a trzeba poszukiwac wsrod odpwiedzialnych tych ZANIEDBAN, ktore pozwolily na wykonczenie PRL.

    Czy Pan choc raz w Gajowce wskazal na zaniedbania Gomolki, Gierka, Kardynala Wyszynskiego, ktore pozwolily wykonczyc PRL, nasze Panstwo, nasza Ojczyzne nasz narod??

    Ta odpwoeidz jest kluczem dla dzisiejszych czasow. Zaniedbanie odpowiedzi na te pytanie grozi popelnienie bledow tych samych na ktore juz nie stac nas.

    Ja znalazlem odpowiedz dlaczego PRL upadl i skala bledu Pana pokolenia a potem mojego na bazie Waszego, przewyzsza wszystkie zaslugi okresu PRL dla Polakow.

  173. Jurek said

    Panie Gajowy, przedwojenna Gazeta Polska była szmatławcem piłsudowców, polskiej bolszewii ( lub jak to określił JPII – starszych braci ) . Pocioty tej bolszewii, reaktywowały w obecnej dobie tę szmatę. A to oznacza, że sukinkoty maltretowali tamtejszych Polaków podobną trucizną co dzisiaj.

  174. Jurek said

    Panie JO , proszę sobie dać coś na wstrzymanie. Pokolenie Jugosłowian, Libijczyków, Syryjczyków, Irakijczyków też coś przesrali ? A Wietmaczycy, Laos, Filipiny ?
    Na bandytów nie ma recepty. Wchodzą dają w łep i tyle Twego. Jedyne pretensje można mieć do wywiadu, kontrwywiadu, SBeków, UBeków . W zeszłym roku byłem w Egerze na Węgrzech. Poznany w knajpie Węgier powiedział mi, że jak się pokaże jaki lump w turystycznym centrum ( w okolicach Zamku ) tajniacy zbierają typa, i łoją pasami w lesie. I jest przy Zamku, oh ah .

  175. JO said

    ad.174. Tu nie chodzi o pretencja a czym Panu Bogu zawinilismy, ze taka mamy kare, ze giniemy i tracimy ojczyzne.

    Pana wypowiedz jest bardzo pesymistyczna, wg mnie niekatolicka.

    Ja znam nasza wiare i wiem, ze Pan Bog chroni swa owczarnie. Tak bylo za I RP, byly cuda, bo wierzylismy.

    Najprosciej jest zajac stanowisko:

    „Na bandytów nie ma recepty. Wchodzą dają w łep i tyle Twego..”

    Troche optymistycznie w tym zdaniu Pan napisal:

    „Poznany w knajpie Węgier powiedział mi, że jak się pokaże jaki lump w turystycznym centrum ( w okolicach Zamku ) tajniacy zbierają typa, i łoją pasami w lesie. I jest przy Zamku, oh ah .”

  176. Marucha said

    Panie JO, ponieważ Pan inaczej nie rozumie, powiem tak: ODPIERDOL się Pan od mojego pokolenia, a ode mnie w szczególności.
    Nie jesteście warci tamtym ludziom butów czyścić.

  177. Kar said

    ..panie JO, pan ma duzo racji,.. stare pokolenie ma dobra pamiec..(Ale krotka!) ..idzie zdecydowanie w zaparte. Sluchalem na Internecie niejakiego pana Miszalskiego (chyba nie przekrecilem nazwiska), ktory mowil, ze Gomulka po wojnie to musial dobrze sie nagimnastykowac miedzy tzw. „Chamami i Pulawianami” (?)..usmialem ci sie do lez, bo ten pan Miszalski zapomnial na smierc, ze sam Gomulka byl zdalnie sterowanym popychadlem przez Liwa Szoken/osobista zone..

    I tak to wlasnie idziemy na kompromis podajac klamstwa nastepnym pokoleniom. I nie dziw sie Pan, panie JO, ze mlode pokolenie ma to wszystko w doopie! Pakuje walizke i pluje na caly zasrany bajzel zatrzaskujac drzwi za soba..

  178. Boydar said

    „… Na bandytów nie ma recepty. Wchodzą dają w łep i tyle Twego. Jedyne pretensje można mieć do wywiadu, kontrwywiadu, SBeków, UBeków …” – Pan Jurek

    Bardzo słuszna konstatacja. Bardzo słuszna.

  179. Listwa said

    @ 153 revers

    Film fabularny nie jest dowodem na reakcje społeczeństwa. Raczej takim filmem chciano narzucić pewna optykę.
    Byla tam też postac najemnika chyba niemieckiego.

    @ 154 Wełna

    Czepiasz się Pan, proszę nie udawać, że nie łapie Pan sensu zdania:
    – i może udaje przed panem? po co pan odpowiada , jesli nie czyta uwazne? Mota sie pan z własnymi wyobrzeniami.

    Więc jeszcze raz, skup sie pan:

    „Masowej indoktrynacji ulegli wlasnie Polacy-Katolicy, ktorzy w latach 90-tych masowo przylaczyli sie do potepiania Rosjan i Serbow walczacych przeciw muzulmanskim separatystom Czeczencom, Bosniakom i Albanczykom. Jakos wtedy nikomu nie przeszkadzal islam ow separatystow…”

    – W tym zdaniu kryje się fałsz.

    Rosja i Serbia nie walczyły wtedy razem. Rosja w tamtym czasie utraciła zdolność do reakcji poza swoimi granicami i przypadek byłej Jugosławii to nie jedyny przykład.
    W byłej Jugosławi walczyły różne nacje, Serbia walczyła z Bosniakami i Albańczykami, ale też z katolikami. Tam wszyscy walczyli przeciw sobie. Muzułamanie , katolicy, prawosławni.

    Była Jugosławia i czeczenia to dwa rózne i odzielne przypadki. I nie mozna mówić że była Jugosławia to tylko kwetia walki Serbów.

    W czeczeni Rosja walczyła, ponieważ Czeczenia chciala sie oderwać od składu Federacji Rosyjskiej. akurat byli to muzułamnie, ale jest to rzeczą wtórną, ponieważ gdyby byli prawosławnymi, też Rosja wystapiłaby o integralność swego terytorium. A o integralniśc terytorialną chodziło w wojnie czeczeńskiej a nie walke z muzułmanami.

    W Jugosławi Serbia walczyła w swojej obronie , tez atakowała innych, Inni podobie. Również tu nie mozna ograniczyc definicji tego konfliku do stwierdzenia : Serbia walczyła z muzułmanami. Choć tez walczyła, ale walczyła też z katolikami.

    Jak sie pan nie orientujesz w tym co miało miejsce , to siedź cicho.

    Ówczesna reakcja Polaków na konflikt w Czeczeni była podsycana i ukazywana jako niesprawiedliwe i brutalne traktownie czeczenii przez Rosję , bez podkreslania ze byli muzułmanami, a wtedy z muzułamanmi nie było takich doświaczen jak po Państwie islamskim. Ta brutalnośc i bombardowanie totalne Groźnego było punktem sprzeciwu, a nie Rosja jako taka i jej walka z muzułmanami, W swym aspekcie była to też jakaś reakcja przeciw Rosji. Czy była to „masowo przylaczyli sie do potepiania Rosjan” mam wątpliwość, Byli ogólnie zdecydowanie przeciwni takiej reakcji Rosji w tym konflikcie. Ale pisanie, że Polacy masowo potępiali rosjan za ich walkę z muzułamanami nie jest dokladne i prawdziwe. Mogli poprzeć albo zanegować, wybrali w swej większości zanegowanie i nie dziwię się. Polacy sa słabo wykształconym narodem przez co łatwo manipulowanym medialnie, czego pan jest przykładem, do tego pozbawionym rzetelnej inforamcji. Trudni tu mówic o rekacji Plaków, mozna mówic o rakcji pod wpływem mediów. Stąd pytanie jak zareagowaliby, gdyby byli dobrze poinformowani. . .

    W Jugosłwi to totalna wojna wszstkich ze wszystkimi, bez informwania o co tam chodzi. Ten konflikt nie był w Polsce kojarzony i sprowadzany do konflktu Serbów przeciw muzułmanom. To kolejna spora niescisłośc jaką pani Filomena wprowadziła. Dlatego też trudno przjąć za prawdę opinię, że Polacy masowo potępiali Serbów , gdy oni walczyli z muzułmanami.

    I teraz o co chodziło w mojej wypowiedzi, którą pan uwaza że „Czepiasz się Pan, proszę nie udawać, że nie łapie Pan sensu zdania:” .

    Jeśli nawet przyjmiemy za prawdziwą opinię „w latach 90-tych masowo przylaczyli sie do potepiania Rosjan i Serbow walczacych przeciw muzulmanskim separatystom Czeczencom, Bosniakom i Albanczykom. ” – co trudno jest przyjąć za prawdę, to DOTYCZY TO WSZYSTKICH POLAKÓW, a nie tylko Polaków -katolików co bezczelnie pani Filomena wciska. Dociera to do pana w czym rzecz w mojej wypowiedzi?

    Jeśli „masowo przylaczyli sie do potepiania Rosjan i Serbow walczacych przeciw muzulmanskim separatystom” –
    to też byli to prawosławni, protestanci, ci od SLD, PSL, UW i podobnych, muzułamnanie, ateiści, sekciarze, urzędnicy, wojskowi, itp itd. A nie tylko Polacy katolicy jak bzdurnie napisała pani Filomena.
    .

  180. Pinxit said

    162
    Ja
    A ja nasze grzechy przeszlosci zawsze staram sie poprzec przykladami.

    Powtarzanie pustych hasel o nas samych jest tym, czym jest: powtarzaniem pustych hasel.

    Np: My nie wiemy ilu inteligentnych Polakow wybila II wojna swiatowa. Jest troche podejrzane utrzymywac, ze Polska powojenna to same chamy.

    W czasie mojego pierwszego pobytu w Anglii, w Londynie, w Klubie Orla Bialego, tlumaczyli mi starsi panowie, ( a byly to lata 70-te) ze cala polska inteligencja mieszka wlasnie w Anglii. Tlumaczyli mi tez, ze po polskich ulicach laza biale niedzwiedzie, a Polki na widok samolotu uciekaja do lasu.
    W mlodosci nie mialem poczucia humoru i wiecej do Orla Bialego nie poszedlem. Bardzo zaluje. Trzeba bylo wtedy zaczac pisac pamietniki z moich spotkan w polskim klubie w Londynie.

    Wiec gdy chodzi o to, kiedy Polacy zglupieli – zwlaszcza tzw. elity- to chyba trzeba przyjac pucz majowy w 1926 roku.
    Pozwolilismy ubic nasza mlodziutka demokracje i zdusic swieza niepodleglosc.
    Przywodcy opozycji znalezli sie w Berezie Kartuskiej: niemal cala wyksztalcona elita polityczna.
    W tym- przede wszystkim- katolicy.

    I wlasciwie Pilsudskiego wstydzili sie przywodcy panstw europejskich .( 27-1 ?)
    Jedynym przywodca, ktory nie wstydzil sie pokazac na jednym zdjeciu z Pilsudskim byl niejaki Antonescu – faszystowski dyktator Rumunii. Na zaproszenie faszysty wybral sie z oficjalna wizyta nasz marszalek Pilsudski. Byla to jedyna oficjalna wizyta zagraniczna naszego „Wodza”.

    A ten Pilsudski to taki troche prototyp Macrona. Bezpartyjny/ponadpartyjny.
    Bo Ziuk tez mial Bezpartyjny Blok Wspolpracy z rzadem.

    No a potem to troszke sie nie sprawdzily pozostale elity:
    Na Zaolziu. Polezlismy tam za przyzwoleniem … niemieckim.

  181. Re: 170 Marucha
    Warto by bylo dodac, ze niewolnictwo w PRL-u po II zydowskiej wojnie swiatowej zydowska propaganda pt: odbudowy Polski nie bylo w stanie nawet w najjasniejszych snach przewidziec fakt, iz wysilek pracy zostanie calkowicie przejety (zrestrukturyzowany, sprywatyzowany czy odebrany) przez zydowska oligarchie finansowa, ktora niczego nie potrafila zbudowac ani niczego nie wyprodukowac, wiec sila rzeczy nie byla zainteresowana „przejmowac” ani prywatyzowac ruin miast ani przedsiebiorstw (fabryk, stoczni czy hut) ktore wowczas nie istnialy.
    Dalszej zydowskiej polityki po 80 tym roku chyba nie musze komentowac.
    ==========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  182. JO said

    ad.180. p. Pinxit

    w moim zdaniu nie postawile zarzuconego mi przez Pana wniosku, ale dobrze Pan zauwazyl:

    1. historie trzeba rozwazac i znac, choc moze byc bolesna, co widac po reakcji Pana Gajowego..
    2. elita PRL, to nie tylko zydzi, polscy chlopi ale przede wszystkim pilsudczycy

    Patrzac na godlo PRL to widac od razu, ze to masonski orzel , tyle, ze bez korony. Wnisek nasuwa sie sam, ze prawdziwym rzadzacym w PRL bya Masoneria, za nia Zydzi a potem tu juz ustawienie „glupcy” pilsudczycy, chlopi polscy po prostu tzw Chamy.

    Szkolnictwo w Polsce bylo masonskie, zindoktrynowane, nauczanie najwazniejsze usuniete do przykoscielnych kapliczek, ktore w coraz wiekszym procencie przejmowane bylo przez zydow w sutannach uczacych religii nas – wlasnie moje pokolenie.

    Jakie byly lekcje religii, to moze niech sie kazdy tu wypowie, to niech bedzie pamietnikiem. Ja kilka swoich uwag w temacie napisalem…

    Wzrastalem wsrod nauczycieli wsrod ktorych byli Polacy. Tak, pamietam Pana Orlika, szlachcica polskiego, ktory mi dziadkowal lub ojcowal. Jego zona zostala zabota w powstaniu warszawskim. Byl osoba dla mnie niesamowita, bo umial greke, lacine, byl chemikiem i uczyl w szkole mlodziez polska.

    Czesto przebywalem w Jego mieszkaniu, gdzi emieszkal sam jako wdowiec bezdzietny…. Zaopiekowal si emna, bo widzial zapewne mlodego chlopca z ulicy samotnego..

    W mieszkaniu Pana Olika bylo na scianie popiersie Pilsudskiego. Bol on socjalista polskim.

    Pamietam wiecej, bo jako dziecko patrzylem z niezrozumieniem na nerwowe zachowanie doroslych w kosiele do ktorego uczeszcalem. Ten stres udzielil sie mi choc nie rozumialem o co chodzi. To bylo zwiazane z zamieszaniem z oltarzem, posluga oltarza w kosiele, gdzie ludzie, ksieza, swieccy zachowywali sie nerwowo jakby nie wiedzieli co robia.

    Z dystansu lat i zdobytej wiedzy, dzis wiem, ze patrzylem na zmiany soborowe w polskim KK, ktore dokonywaly sie przed moimi oczami…dziecka.

    Pamietam zachowanie Pana Olika, ktory mieszkal wlasnie blisko, w sasiedztwie Koscila, ktory byl wowczas tylko wlasciwie jeden w miasteczku.

    Pan Orlik chodzil do tego Kosciola, byl przeciez Polakiem, ale ze zmian ktore nastepowaly on byl po prosty „szczesliwy”. Odwiedzil mnie w moim rodzinnym domeczku, gdzie mieszkalem i przyniosl mi ksiazke „Taka jest nasza wiara” To byla ksiazka o wierze katolickiej z perspektywy Soboru Watykanskiego II.

    Nie wiem czy Pan Orlik nalezal do PZPR, ale znalem osobiscie pewnego mezczyzne, ktory juz w 1967 roku byl rozwadnikiem i jako powtorny rozwodnik, ktory porzucil 2 zone ale sakramentalna dla kobiety, ktora byla matka chrzestna wlasnego syna. Rozbol malzenstwo tej kolejnej zony ktora miala 2 dzieci i taki czlowiek zostal wybrany przez kolegium PZPR na pierwszego sekrtetarza Partii.

    On byl Polakiem, ale calkowiecie moralnie i pod wzgledem wiedzy nie nadawal sie do wejscia w sklad elity rzadzacej PRL. Otoczony byl podobnymi osobami Polakami. Ten czlowiek tez byl z rodziny szlacheckiej/inteligenckiej

    Obserwowalem mimochodem zycie tego czlowieka. Zawsze w kolo niego byli zydzi.

    Ktoregos razu przebywalem w jego gospodarstwie nawet kilka razy i tam czesto pilem wodke grajac w szach z pewnym panem Bogusiem, ktorego ten rozwodnik pierwszy sekretarz partii nazywal minimalista.

    Pan Bogus byl w tamtym czasie , juz po stanie wojennym chyba drwalem, ale wczesniej przypuszczam, ze zajmowal wazne gdzies stanowiska. Pochodzil on z Lodzi i mial taka wiedze, ktota mi imponowla. Byl bardzo oczytany a znal wiersze kazde…..polskich zydow.

    Pan Bogus minimalista byl zydem.

    Zydzi byli w szkolach, uczelniach, sluzbie zrowia, sadach, milicji, wojsku i zapewne w sluzbach.

    I teraz to o czym ja myslalem piszac o poskiej wymordowanej inteligencji. Chodzi o te nie pilsudczykowska inteligencje lub te mierna, slabowyksztalcona, ale ta Katolicka, prawdziwa elite.

    Pamietam Pana Noniewicza, ktory powinien byc nauczycielem. Byl bez nogi, stracil ja na wojnie. On misial pracowac fizycznie, bo jego nikt nie chcial przyjac do pracy. Byl on przedwojennym mlodym gdzies , w jakiejs uczelni asystentem matematyki. Pomagal mi w lekcjach…to byl geniusz.

    Takich Polakow bylo wiele i oni byli dyskryminmowani a powini byc elita panstwa.

    ——————————————————-

    Moja osobista konkluzja PRL czasow w spojrzeniu na wladze te polska frakcje PZPR jest to, ze poszli Polacy na UGODE, kompromis, ktory doprowadzil do zguby kolejne pokolenia i ich samych.

    Kompromis Kosiola
    Kompromis Pilsudczykow z Komunistami – Zydami

    Po dzis dzien patrze na staruszkow juz z PZPR z tamtych czasow, ktorzy w zaparte mowia jak jest dobrze dzis. Oni nie chca przyjac do wiadomosci, ze przegrali, choc najwiekszym przegranym w tej wojnie, bo to byla i jest wciaz wojna – jest nasze , moje pokolenie, ktore zostalo oszukane, ograbione z pracy naszych ojcow i matek, z wiary naszych Dziadow.

    Moje pokolenie nie mialo szans!! Nie mielismy szans zadnych po tym jak pokolenie Pana Orlika i Moich Rodzicow przyjelo postanowienia Soboru Watykanskiego II .

    Moje pokolenie nie mialo szans zawalczyc, utrzymac cokolwiek wypracowal PRL Gierka dla nas w sytuacji, gdy wspolnikiem na bazie kompromisu w tym „majatku PRL” byla zydo-masoneria.

    Rozstanie w tym zwiazku musialo doprowadzic do nas Polakow mlodego pokolenia OGOLOCENIA. Tak, zostalismy ogoloceni z wiedzy/wiary oraz majatku. Zostalismy na lodzie.

    Przyczyna tego byl KOMPROMIS z zydo-masoneria PZPR.. i Polakow elity w PRL

    Jednak trzeba dodac, ze to nie byl tylko Kompromis. To byla „slepa milosc” do zydo-masonerii w PRL oraz kompromis.

    Nasze elity polskie pilu wodke, mialy relacje bliskie z zydo-masonami w tym dochodzilo do zwiazkow malzenskim pomiedzy.

    Tragedia!

    Czy w tej sytuacji, karygodnego bledu naszego Polakow z tamtych czasow, ktory nalezy szcegolowo rozwazyc z detalami, mozemy wychwalac materialne osiagniecia PRL????

  183. Re: 182 JO
    Generalnym bledem pokolenia moich rodzicow byloj skoncentrowanie sie nad wydobyciem z biedy materialnej a nie z totalnej biedy politycznej (informacyjnej czy moralno-etycznej) nad ktora w sprytny sposob przejeli wyznawcy talmudu, ktory nota bene wogole nie byl znany I jakie moglyby byc tego konsekwencje (niewiedza nie byla I nie jest glupota, ale ignoracja… niestety).
    A wiec musimy przyjac to co bylo zle (wcale nie oznacza, ze akceptowac), ale nie mozemy pozwolic na to, zeby to zlo bylo kontynuowanode bez wzgledu na obecna propaganda „osrodkow masowego razenia”…
    (najlatiwej jest oskarzac, ale najtrudniej jest naprawiac)…
    =======================================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  184. JA said

    ad.183.
    ” nie mozemy pozwolic na to, zeby to zlo bylo kontynuowanode bez wzgledu na obecna propaganda „osrodkow masowego razenia”…”

    – I to jest niemalze sedno konkluzji

    Jednak to zbyt powazny temat, by kwitowac takim jednym daniem.

    Nie zgadzam sie, ze – „talmudu, ktory nota bene wogole nie byl znany I jakie moglyby byc tego konsekwencje (niewiedza nie byla I nie jest glupota, ale ignoracja… niestety)”

    O tym rozpisywal sie Sw Maksymiliam Kolbe. Ta wiedza byla znana, ale byla odrzucona i o tym nalezy pisac, glosic. Odrzucilismy Zycie a slepo rozkochalismy sie w zydo-masonskich ideologiach.

    Odrzucilismy Swieta Tradycje

    Straszne!

  185. revers said

    @ 153 revers

    Film fabularny nie jest dowodem na reakcje społeczeństwa. Raczej takim filmem chciano narzucić pewna optykę.
    Byla tam też postac najemnika chyba niemieckiego.

    p.Listwa ….. do tego naracja w srodkach masowego przekazu, czyli radio i telewizja, co z filmem robi kompleks-kombajn medialny.

    Niestety ludzie sa na tyle leniwi, obojetnie czy w Niemczech czy w Polsce po glebsze, alternatywne media, srodki przekazu nie siegna, staczy im papka tv, filmowa.

    Rowniez teraz gdy na Ukrainie zabraniaja budowy cerkwi prawoslawnych, nie znajdzie pan zadnej miedzynarodowej spolecznosci, dzieniakarzy, purpurowych duchownych na codzien walacych o wolnosci wyznan, o obronie innych kosciolow jak sekt rzymsko-katolicich, protestanckich z teczowymi flagami, dbajacych o muzulmanow i lbtq, innych internautow z podobnym poziome poznawczym wlacz google, wylacz myslenie.

    W tym czasie pracowalem poza granicam RP i nie mialem dostepu , na moje szczescie do rp propagandy. Za to spotakalem wielu serbow z ktorymi mozna bylo by w ulamku sekundy nie jeden biznes rozwinac, lub kilka kospir na raz z podwojnymi scianami i obiektami mieszkalnymi nie osiagalnymi dla niemieckich, czy miedzynarodowych watach bezpiek rozwinac, innej zkanibalizowanej policji europejskiej na codzien umawiajacych sie na forach policyjnych na wlasne pozarcie i zyczenie.

  186. Pinxit said

    175
    JO
    JO jak zwykle gaworzy.
    Niech lepiej opisze, kto teraz rzadzi w Polsce i kto nam zniszczyl caly majatek narodowy.
    I jakie banki nas teraz zadluzyly na….. 200 lat!!

    A juz tak zglupial, ze wyraznie daje do zrozumienia , ze to PRL odpowiedzialna jest za zorganizowanie II Soboru.

    W Polsce nie slyszelismy o masonerii ani o Talmudzie. Ani o holokauscie. I w ogole nie przypominam sobie dyskusji na temat II Soboru Watykanskiego.
    Nikt nam nie kazal kochac banderowcow i napadac na inne kraje.
    Ameryka nie wysysala z nas oststnich groszy pakujac za ciezkie pieniadze szmelc militarny.
    Dziwne.
    Cale dziecinstwo, i wlasciwie az do matury uczeszczalem na lekcje religii.
    I mialem obowiazkowa lacine w szkole.
    I mam kompletnie odmienne zdanie od pana JO – zwlaszcza na tematy religijne.

    I niech mnie JO nie obraza, ze chodzilem do zlej szkoly.
    Ale juz publicznie, zdradze sekret.

    U nas w Krakowie do prywatnej szkoly oo.Pijarow chodzily najwieksze przyglupy, bo braciszki byly milosierne i uwazaly, ze za pieniadze (byla to szkola prywatna) kazdy moze dostac swiadectwo maturalne. Wiec kto sie nie nadawal do liceum panstwowego- szedl do Pijarow. Dziewczeta chodzily do ss. Prezentek. Przychodzily do nas na potancowki .
    Ale byly normalniejsze niz chlopaki od Pijarow, z ktorymi sie tak gadalo jak z JO pisze. Tez uwazali, ze chodzimy do szkoly komunistycznej bo nasi rodzice to naturalnie wszyscy byli czlonkami partii.

    W naszym kosciele oo. Cystersow chyba jednak lepiej uczyli religii niz u Pijarow czy na KUL-u.

    Ja w panstwowym liceum, mialem religie, tyle, ze nie przez wszystkie lata. Raz byla, a raz trzeba bylo chodzic do kosciola na lekcje religii. W jednych liceach byla religia, w innych nie.

    Zaklejanie wszystkich problemow zydomasoneria jest dowodem na niewydolnosc szarych komorek.

  187. Andrzej BR said

    I znowu to samo, Panie Pix i ska, różowe okulary naszą

    rockowe madonny, ale Polak, Katolik?!

    Przeczytaj Pan Historie Zbrodni Ks.Peszkowskiego, bo chyba najintensywniejsza w treść, przy tylko 123 stronach plus Tabele wykazy Nazwisk i Daty, chyba da Pan radę,
    potem pisz Pan, pouczaj, że tak nie wolno, bo co?- . . . booo NIEE!

    Listy inteligencji Polskiej tworzyli wspólnie NKWD i GESTAPO!

    Zakopane AD 1940 III Konferencja: „do 1975 roku Naród ma być zredukowany o 95% . . .”!!! – o czym tu dywagować.

    To cud, że My Ad 2017 tu jeszcze po polsku w ogóle gadamy, a

    do tego, wielu wie jak najbardziej o co chodzi – to prawdziwy CUD!!!

    Człowieku chcesz mi działać jako kawa na upalne przedpołudnie?!

  188. revers said

    http://jacekmiedlar.pl/2017/05/13/jezuita-z-watykanu-homoseksualizm-to-szczegolny-dar-a-w-niebie-przywitaja-nas-geje-zakaz-pedalowania-w-kosciele/

    Teczowa flaga na kartoflisku europejskim to nie czeski wymysl.

  189. JA said

    ad.186. Rozmawiamy o PRL

    PRL zadluzyl Gierek wystarczajaco.

    Z PRK KKatolickiego wyjechalo 20 Biskupow z ktorych jeden progresista , ojciec Koscila za PRL Gierka zostal Papiezem. PRL cwaniaczku, cyniku…, nie nie zorganizowal soboru ale PRL ludzie koscila wspolorganiowali oraz brali czynny udial w tym Soborze . Po jakiego gryba urywa Pan w moim kierunku slow „gaworzy” i wyolbrzymia temast zdaniami jak : „ze wyraznie daje do zrozumienia , ze to PRL odpowiedzialna jest za zorganizowanie II Soboru”

    Czy po to by umniejszyc moje argumenty? To nie jest rozmowa a przepychana, ktora jak bedzie Pan stosowal to zaprzestane pisac do Pana i poprosze by Pan sie nie zwracal domnie.

    Pana indywidualna osoba nie bnyla przedmiotem moich wypowiedzi a dotyczyla ogolnosci w Polsce, ktora byla wlasnie taka jaka opisalem. A Pan potwierdzil nawiet nie rozumiejac , ze to robi:

    „W Polsce nie slyszelismy o masonerii ani o Talmudzie. Ani o holokauscie. I w ogole nie przypominam sobie dyskusji na temat II Soboru Watykanskiego.
    Nikt nam nie kazal kochac banderowcow i napadac na inne kraje.
    Ameryka nie wysysala z nas oststnich groszy pakujac za ciezkie pieniadze szmelc militarny.
    Dziwne.
    Cale dziecinstwo, i wlasciwie az do matury uczeszczalem na lekcje religii.
    I mialem obowiazkowa lacine w szkole.
    I mam kompletnie odmienne zdanie od pana JO – zwlaszcza na tematy religijne.”

    Lacina byla w liceum o profilu humanistycnym do ktorego masy nie uczeszczaly. Mial Pan lacine ale nie mial filozofii a teologii tyle, ze tacy jak Pan okrzykneli JPII Swietym.

    Czy Pan w ogole rozumie o czym dyskusja sie tocy???

  190. Filomena said

    @ 179

    Wojny w bylej Jugoslawii i na Kaukazie (Czeczenia i Dagestan) w Rosji maja wspolnego choreografa, ktorego krwawe widowiska maja i mialy jeden cel – zniszczenie jednosci panstwa, jego rozpad na mini panstewka, ktore niesposobne beda egzystowac samemu. Miloszewicz chcial utrzymac Jugoslawie w calosci. Ale zaczeli pojawiac sie separatysci. Zaczelo sie od katolickiej Chorwacji, gdzie agentura Zachodu podburzala przeciw jednosci z Jugoslawia. Potem byla Bosnia, gdzie duza role odegrali muzulmanscy separatysci wspomagani przez islamistow i Zachod.I czesciowo przez Chorwatow. Tak to wygladalo. Jugoslawia zaczela sie kruszyc. Ale to nie byl koniec. Zeby ostatecznie zniszczyc Jugoslawie zorganizowano scenariusz kosowski, gdzie zarowno Zachod jak i islamisci (troche mniej widoczni niz w Bosni) ostatecznie rozwalili Jugoslawie a Serbii na dodatek oderwali historyczny region.

    Podobny scenariusz byl przygotowany dla Rosji. No Rosja jest olbrzymim panstwem, z olbrzymim i groznym arsenalem. Zeby robota poszla gladko zaczeto od Kaukazu. Najpierw Czeczenia a potem powoli Dagestan (druga wojna czeczenska dotyczyla rowniez Dagestanu). Po Kaukazie mialo byc Powolze – najpierw Tatarstan. Tatarstan podobnie jak Bosnia jest pol na pol -chrzescijanski i muzulmanski. Na dodatek czesc chrzescijan w Tatarstanie to Kraszeny – narod podobny do Tatarow, ale uwazajacy siebie za oddzielny etnos. I na Kaukazie i na Powolzu na koniec tez wszyscy biliby sie ze wszystkimi. Rosja zaczelaby pekac.

    Celem Anglo-Syjonu bylo wywolac konflikt religijny w Rosji – konflikt miedzy prawoslawna wiekszoscia a muzulmanska mniejszoscia, najpierw na tych terenach, gdzie muzulamnie sa wiekszoscia lub stanowia ok polowe populacji. Konflikt ten przyciagalby licznych fanatykow z sasiednich krajow, ktore akurat sa krajami muzulmanskimi. Na szczescie Putin potrafil zapanowac nad sytuacja.

    Poniewaz rozpetanie religijnej wojny w Rosji nie wyszlo, Anglo-Syjon wzial sie ostatecznie za Ukraine. Byly plany rozpetac wojne tego typu na Krymie, ale wiemy jak to sie zakonczylo. Teraz probuja jednych chrzescijan nastawic na drugich. Wiemy, ze na Zachodniej Ukraine jest duzo unitow czyli ogolnie katolikow a na wschodniej prawoslawnych. Na dodatek jest jeszcze patriarcha samozwaniec Filaret, ktorego wiekszosc prawoslawnych nie uznaje, ale rzad – glownie zydowski – chce zmusic wszystkich prawoslawnych zeby uznawali Filareta. Unici – jak narazie – sa ostrozni z wyjatkiem tych co zarazili sie banderyzmem. Ci wspieraja Filareta. Inni katolicy raczej sie nie wtracaja.
    ——————————————————————————————————————————————————

    Pisze „Polacy-Katolicy”, bo wiekszosc Polakow uwaza sie za katolikow i polskosc ogolnie wiaze sie katolicyzmem. Oczywiscie wiem, ze nie wszyscy dali sie otumanic, ale wiekszosc niestety tak. Do jakiego stopnia glupoty czy niewiedzy musial dojsc Polak – potomek obroncow Chocimia i Wiednia – azeby wspierac bisurmanow przeciw drugim tradycyjnym chrzescijanom i na dodatek Slowianom. Ze Anglo-Syjon to robil – i nadal robi – to mnie nie dziwi, bo „chrzescijanstwo” Anglo-Syjonu wiecej podobne jest do reformowanego judaizmu niz do chrzescijanstwa. W protestanckim kosciele wystarczy tylko wykluczyc Chrystusa i mamy synagoge w zreformowanym stylu.

    Pisze tak, bo obserwujac wielu rodakow, mam obawy ze caly czas sa naiwni i daja sie manipulowac, i to sobie na szkode.

  191. revers said

    U brytoli w konulacie w Erewaniu wisi juz obok angolskiej flagi, rowniez teczowa. Tak ze nie wszyscy polacy lacznie z panem Stanislawem Michalkiewiczem, Medlarem nie znanego obecnego statusu kleryk, czy polityk, dr. Keskusiem nadazaja za zmianami na ziemii.

    Na komunie sw. wciska sie w Polin biblie z obrazkiem menory i nie widocznym krzyzem na okladce.

    Lub parafraza powiesci wegierskiego Ferenca Molnara „Chlopcy z placu Broni”..

  192. Filomena said

    Panowie Marucha i Pinxit,

    Na to tez wlasnie chcialam zwrocic uwage. Niektorzy ludzie glupio mysla, bo po prostu nie znaja faktow a media robia wszystko zeby prawde znieksztalcac lub w ogole jej nie przedstawiac. Jest jednak grupa ludzi, ktorej sie mowi co i jak, ale do nich to nie dociera.

    @ 158

    Zgadzam sie z Panem. Narod Polski ma najlepsze szanse przetrwania pod skrzydlami Rosji. Zreszta przyjdze czas, ze jeszcze niektorzy pod te skrzydla beda sie pchac. Obawiam sie, ze w Europie predzej czy pozniej zacznie dochodzic do etnicznych i religijnych konfliktow. Najechaly sie cale hordy przybyszy z Bliskiego Wschodu i Afryki, ktorzy ja wiemy asymilowac sie nie lubia. Juz sa konflikty i beda one tylko narastac. Moze sie zrobic bardzo goraco. A tzw. NATO nikogo przed niczym bronic nie bedzie. Juz kto jak kto, ale kraje wschodnioeuropejskie beda coraz czesciej patrzec w strone wschodu.

  193. Listwa said

    @ 190 Filomena

    I wygląda z takich wpisów, ze tylko polacy katolicy dali sie zmanipulować, bo sa katolikami.
    A nie kazdy podający sie za polaka katolika takim jest.

    Też naiwnościa jest sądzic że Rosja nie może upaść. Rosja jest duża i silna i ma mocny lud, ale ma i słabe punkty. O których przeciwnik wie.
    I nawet załamanie USA nie powstrzyma wroga.

  194. Filomena said

    Kazda struktura moze upasc. Carska Rosja upadla. Upadla i sowiecka. W ogole w latach 90-tych Rosja byla nad przepascia, ale Pan Bog widocznie mial inne plany.

    Na dany moment Rosja jest jedynym krajem, ktory jest w stanie sprzeciwiac sie Anglo-Syjonowi. I tu powtorze madre slowa prezydenta Bialorusi Lukaszenki, ktore powiedzial delegatom z bylych republik ZSSR: „Jesli rozpadnie sie Rosja nam wszystkim przyjdzie koniec. Boze chron nas od rozpadu Rosji. Nie mozemy na to nigdy pozwolic „.

    To sa autentyczne slowa prezydenta Lukaszenki, powiedziane oficjalnie.

  195. Pinxit said

    189
    Ja
    Naturalnie, ze pan gaworzy. I jeszcze sie oburza.
    Za moich czasow licealnych w ogole nie bylo szkol ani klas profilowanych!!!!!!!!!
    Chodzilem do normalnego, panstwowego liceum i wszystkie klasy mialy taki sam program z wyjatkiem jezykow obcych. Bo mozna bylo wybrac francuski, niemiecki, angielski. Oprocz tego obowiazkowy byl jezyk rosyjski.
    Ja chodzilem do angielskiej klasy z lacina.
    Program z matematyki byl wszedzie taki sam. Na maturze zdawalem obowiazkowo matematyke, fizyke, j. polski i historie i j. angielski..
    Zdaje sie, ze pan nie bardzo wie, co sie dzialo w PRL-u.
    I prosze mnie nie obrazac, bo ja mam wszystkie dyplomy do pokazania i swiadectwo maturalne.
    Matematyke i j. polski, i historie zdawalismy pisemnie i ustnie. Z historii to nawet pamietam o czym pisalem bo bylo o stosunkach polsko -tureckich. Potem mnie ten watek turecki jakos przesladowal w zyciu. Z polskiego pisalem o pozytywizmie, bo to troche szablonowa literatura i najlatwiejszy temat. Z matematyki nic nie pamietam, bo dla mnie matematyka nie byla szczytem marzen.
    Mielismy takie same pytania w calej Polsce.
    O jakim humanitarnym profilu pan gada?
    Za moich czasow w PRL-u lacina byla w kazdym liceum ogolnoksztalcacym! Ale nie we wszystkich klasach.

    A gdy chodzi o religie, to administracja koscielna najmniej mnie obchodzila. Mialem duzo innych, pozyteczniejszych zajec niz dyskutowanie biskupow.
    Dla mnie wazny byl ulubiony ksiadz Hugon, katecheta i to co nam mial do przekazania.
    Potem, na studiach juz tylko u sw. Anny mozna bylo sluchac wspanialych kazan dla studentow w kazda niedziele o 11-tej.
    Nowe koscioly juz nie mialy takich ciekawych kazan. Ale tez mnie to za bardzo nie bulwersowalo. U oo. Cystersow zawsze bylo „po staremu’.
    Rodzice mnie nauczyli, ze ludzie przychodza i odchodza.
    A wiara i Kosciol zostaja pomimo, ze sa zakusy i ataki od wiekow.

    O uwiezionych biskupach wiedzielismy bo rozmawiali rodzice w domu.
    I wszyscy odetchneli z ulga jak wypuscili kard. Wyszynskiego i Gomulke. Te czasy bardzo dobrze pamietam, bo bylem juz w ogolniaku. Czasy odwilzy , to czasy moich zmagan z matematyka w liceum.
    Zaroilo sie na polkach ksiegarskich od ‚zachodnich’ ksiazek. Nie bede dyskutowac jaka to nam literature zaoferowal Zachod, bo to inny temat. Czytalismy wszystko, co bylo dostepne. Lacznie z Sartrem i Hemingwayem.
    Byli tacy co lapali sie za Prousta, ale to juz nie ja..
    W MPiK-u pokazala sie zachodnia prasa.

  196. Pinxit said

    98
    Filomena
    Co to znaczy „brak Boga?”.

    Kleska ZSRR przyszla z Zachodu: Reagana, Gorbaczowa; planowana juz byla duzo wczesniej, do czego sie Amerykanie przyznaja..
    Warto wspomniec, ze Zwiazek Radziecki ‚rozlecial sie’ z godnoscia.

    Nie taka jak Anglicy w Indiach, czy Francuzi w Polnocnej Afryce, gdzie do ostatniego tubylca mordowali w swoich koloniach, bo nie chcieli zrezygnowac z roli okupanta. Oczywiscie, ze rozpad kolonii byl bardzo krwawy ale tez te okupanty frankonsko-anglosasko-holenderskie byly oczywiscie „lepsze i moralniejsze” od ZSRR, ktory nie strzelal do bywszych republik. Litwa, Lotwa, Ukraina, Kazachstan i poludniowe republiki odeszly spokojnie z calym lupem przemyslowym jaki im ZSRR wybudowal. Tak sie Ukrainie dostal caly przemysl zbrojeniowy i do tej pory uzywaja sowieckiego „sprzetu”.
    Wiec trudno mi tu porownywac, w ktorym kraju byl Bog, a w ktorym – nie.
    Bog jest zawsze i wszedzie.

    Ale gdy chodzi o Boga i USA…. to mam niejakie watpliwosci.

  197. Filomena said

    Ja jestem tego zdania, co Pani Tatiana Graczowa. ZSSR by sie utrzymal gdyby dal religii swoje miejsce. ZSSR, jak pisze francuski konserwatysta Nicolas Bonnal, byl ogolnie struktura konserwatywna. Brakowalo komponentu duchowego.

  198. Pinxit said

    197
    Filomena
    Naturalnie, ze mozna dyskutowac dlugo i w kolko przyczyny upadku Rzymu czy Zenobii, krolowej Palmiry – bo zawsze beda rozne przyczyny i rozne opinie.

    Ja pamietam z tamtych czasow najlepiej Gruzinow i Ukraincow z Kijowa. Prawda, ze nie mialem praktycznie kontaktow z Rosjanami. Ale Gruziny zawsze mieli ducha!

    Rosja Sowiecka byla rozwalana od srodka tak, jak Ukraina, nad ktora pracowaly niemal wszystkie zachodnie organizacje wywiadowcze od poczatku jej powstania jako panstwo; a Soros sie przyznal, ze juz duzo wczesniej.
    W Rosji zas Pierestrojka byla tez bardzo sprytnie pomyslana; w tym samym czasie wybrano polskiego papieza do pomocy i przygotowywano „ruchy narodowo wyzwolencze’ w Jugoslawii . U nas sie stworzyla Solidarnosc tez przygotowywana lata wczesniej.

    Ja akurat po koniec lat 80-tych mialem duza stycznosc z katolickimi uchodzcami z Albanii.
    W Polsce jakos o nich nikt nie slyszal i nikogusienko nie obchodzily finansowe piramidy Sorosa w „wyzwolonej’ Albanii. A kiedy mnostwo ludzi potracilo cale majatki i wielu popelnilo samobojstwo i pojawila sie nagle w spokojnej i trzymanej na lancuchu Albanii- armia przestepcow, ktorzy mordowali zupelnie niewinnych ludzi pod pretekstem wydumanej wendetty – mnostwo Albancow uciekalo do Jugoslawii. I tych dobrych, przewaznie katolikow ze Szkodry i tych bardzo zlych – najetych bandziorow.
    Polacy zreszta nie bardzo sie interesowali co sie dzieje na Balkanach, bo im tak propaganda zaslaniala okno na swiat gazeta.
    Pyskowali na Miloszewicza, ktory nie byl Serbem ale to nikomu nie przeszkadzalo. Nawet to, ze zaden z przywodcow w armii i rzadzie jugoslawianskim nie byl Serbem.
    To wszystko dzialo sie kolo nas i poza nami w jakims okrutnym kontredansie cieni na przygotowywanym cmentarzu Europy.
    Propaganda kazala nam sie bac Sowietow do tego stopnia, ze w 1980 roku cale armie Polakow uciekalo z Polski bo sie bali, ze Ruscy wejda, A „Ruscy” nie potrzebowali nas straszyc na granicy bo byli w Swinoujsciu , Legnicy i w DDR-onie.
    Kazali nam sie medrcy Zachodu zachwycac dobrami w tzw. poboznych krajach. Latwo bylo ogladac filmy z Doris Day i Marylin Monroe.

    Czasy Jelcyna w Rosji – to czasy nierzadu zydowskiego w ZSRR – bardzo dokladnie zaplanowane w USA i Izraelu.
    Nas tez zachwycono prywatyzacja i ‚wolnym rynkiem”.
    Na prywatyzacje i wykup majatku narodowego stac bylo tylko zydostwo, ktore dostaje pozyczki bezprocentowe z bankow zydowskich. I jeszcze dostawali „tipy” – podpowiedzi co i jak i za co mozna nabyc droga kupna.

    Nie wszystkie przedsiebiorstwa byly swiadomie sprzedawane. Zarowno Rosjanie, Polacy, Albanczycy itp. uwierzyli w wolny rynek i kapitalizm i nie zauwazyli, ze przedsiebiorstwa, ktore zarejestrowaly sie z chciwosci na gieldzie – a nie mialy zadnego doswiadczenia- nagle mialy wykupione akcje przez zydostwo i nagle… jednego dnia wszyscy znalezli sie na zielonej trawce.
    Jeszcze do tego, zmyslni spece od zlotego cielca wymyslili, ze pieniadz tez sie moze stac towarem (commodity) i byc wystawionym na gieldzie.

    To jest dokladnie to, przed czym ostrzegal na Oskar Lange, ktorego podrecznik do ekonomii byl obowiazkowy na wszystkich fakultetach w PRL bo program kazdej uczelni przewidywal, ze osoba wyksztalcona powinna wiedziec cokolwiek o cyklach koniunkturalnych i pulapce gospodarki monopolistycznej.

    Trudno mi powiedziec na ile wiara w Boga pomogla Chinczykom ocknac sie z urokow Zachodu. Chinczycy sa zabobonni ale religijni nie sa.
    Na ogol Bog uwaza, ze po to czlowiekowi dal rozum, zeby myslal.
    Ukraincy tez uwierzyli, ze Zachodnia Europa przyniesie im miod ze smalcem. Na srebrnej tacy.

    Zwiazek Radziecki nie rozpadl sie sam z siebie. Pracowal na tym sztab przestepcow sowicie oplacany i zaprogramowany. Przykladem lepiej znanym jest Ukraina. Obce wywiady : brytyjski Usa, Mossad, i Niemcy przenikneli cal administracje panstwowa, uczelnie, sluzby porzadku publicznego a dla „zdolnych ” urzadzali wspaniale kursy szkoleniowe i studia w USA.

    Pamietam, ze facet z Rosji opowiadal o takich „studiach” w USA. Wybierani byli przewaznie mlodzi ludzie pochodzenia zydowskiego, ktorzy wykazywali specjalne zdolnosci naukowe. Nie wszyscy sie nadawali i duzo odpadalo po pierwszych miesiacach.
    Ale ci, ktorzy ukonczyli – byli wrecz doskonali w krzewieniu zachodniej kultury i systemu demokracji.
    Sila zlego – na jednego.

    A my, wychowani wrecz w cieplarnianych warunkach, wiedzielismy, ze jak sie bedziemy uczyc to zrobimy kariere; wlasciwie mielismy spoleczenstwo dosc naiwne, ze tak zawsze bedzie: szkola, studia, praca w swoim zawodzie.. rodzina, praca, dom.. bylismy zarowno my jak i Rosjanie i Albanczycy i Ukraincy – bardzo latwym lupem.
    Przy calym dranstwie Zachodu jednego z cala pewnoscia nie moga im darowac: zalegalizowania przestepstw i nieprawdopodobnego wzrostu przestepczosci.
    Znieczulica na cudza krzywde przyszla do nas z Zachodu. Donbas splywa krwia niemowlat, kobiety rodza w gruzach – a my popieramy mordercow.

    I tylko wystarczy, ze nam prasa zachodnia pokaze kukle dziecka albo nieszczescie milionerki Malali i my pelni oburzenia polecimy bombardowac syryjskie dzieci.
    I kiedy w Jemenie uprawia Arabia Saudyjska dzieciobojstwo, ludobojstwo i kraj splywa krwia- my sie zastanawiamy jaka kreacje wybrali biednej prezydentowej, ktorej zdaje sie do tej pory nie zauwazyli, ze przybyla.
    Dlugo mozemy dyskutowac, co bylo przyczyna upadku Rosji Sowieckiej a co przyczyna powstania silnych gospodarczo Chin.

    Niewatpliwie ogladajac rosyjskie programy i rosyjskich komentatorow, mozna sie zgodzic z p. Graczowa. (nie znam ksiazki , wiec troche w ciemno) odnosze wrazenie, ze Rosji teraz bardzo ale to bardzo potrzebny jest duch narodu; wielu ludziom bardzo pomaga religia i Rosji bardzo potrzebna jest teraz taka sama wspolnota i duch przetrwania jak niegdys pod Stalingradem.

  199. Marucha said

    Re 195:
    Pan JO, jak powiedziałem, zna historię PRL z opowiadań, a czego nie wie, to sobie skonfabuluje.

  200. Filomena said

    @ 198

    Bezdyskusyjnie degeneracja i masowa demoralizacja przyszly z Zachodu. Wczesniej przeze mnie wymieniony Nicolas Bonnal pisze, ze glowna roznica miedzy ZSSR i innymi tzw. socjalistycznymi krajami lezala w tym, ze w ZSSR marksizm mial glownie polityczny charakter a na Zachodzie kulturowy. Konkretniej mowiac na Zachodzie marksizm – i to na dodatek w silnie trockistowskim wydaniu – wkradl sie do kultury i edukacji. W Bloku Wschodnim marksizm dominowal w polityce i ekonomii, ale kultura i edukacja pozostawaly ogolnie konserwatywne. Moze bylo w nich malo religii ale nie bylo degeneracji. Pornografia, awangarda czy abstrakcja i inne skrajne przejawy modernizmu byly uwazane za zgnilizne i dekadencje. Na przyklad w sowieckim kinie nie bylo zgnilizny, nie bylo indywidualizmu, nie bylo hedonizmu, nie bylo nawet silnego materializmu. Moge podac mnostwo przykladow.

    Niektore filmy nawet zahaczaly o religie. Dobrymi przykladami moga byc Aleksander Newski i wspanialy film o Ormianach broniacych sie przed Turkami pt. Gwiazda nadzieji. Kto nie widzial tego filmu, goraco rekomenduje. Jest dostepny na youtube.

    To bylo sowieckie kino.

  201. JO said

    ad.200. ” Moze bylo w nich malo religii ale nie bylo degeneracji” – Filomena

    Pani Filomeno, co Pani uwaza za degeneracje? Byc moze podam przyklad raz jeszcze, ktory tu opisywalem w Gajowce wczesniej.
    Sekretarz PZPR na poziomie pewnego obszaru byl trzykrotnym rozwodnikiem. Ozenil sie z kobieta, ktora byla matka chrzestna jego wlsnego syna z sakramentalna zona, z ktora sie dla matki chrzestnej swego dziecka rozwiodl, wczesniej doprowadzajac do rozpadu tej kobiety malzenstwa gdzie bylo 2 dzieci.

    Czy Pani uwaze, ze to nie byla degeneracja? Toc to jest to co mamy dzis! Ile ten pierwszy sekretarz mial potem „partnerek” to tylko on i Pan Bog wie.

    Faktem jest, ze nie bylo masowego tego typu zdegenerowacenia Polakow w PRL, ale to wlasnie PRL z powodu zmniejszajacej sie u Polakow Wiary tak w jej rozumieniu jak i w jej praktycznym wyznawaniu, doszlo do przygotowania nas do kolejnego kroku, ktory mial miejsce w dzisiejszej Polsce.

    PRL mial zla marsistowska doktryne, ktora byla zaakceptowana przez Gore w tym Polakow i siala spustoszenie nieuniknione w dol.

    Tu rozmowcy zachowuja sie, jakby problemu nie bylo i winy za lata 80, 90 PRL Gierka i Gomulki pokolnie nie ponosilo :)))

    Zdanie, ze pokolenie moje nie dorownuje pokolenmiom moich rodzicow jest krzywdzace, gdyz to wlasnie nasi rodzice nie dali nam szans dorownac a nawet przewyzszyc moralnie, gdyz nasi rodzice nie przekazali nam tego co sami otrzymali.

    Nasi rodzice otrzymali Wiare Tradycyjnie Katolicka a pozwolili na to, by ona tracila sol w PRL wlasnie w czasach Gomolki i Gierka oraz w tym samym tym czasie powstawaly w Polce idee modernistyczne , ktora przeforsowaly Sobor Watykanski II oraz wydaly owoc w postaci Jana Pawla II.

    „Pornografia, awangarda czy abstrakcja i inne skrajne przejawy modernizmu byly uwazane za zgnilizne i dekadencje”

    To w PRL bylo oficjalne, ale praktycznie wlasnie dekadencja w PRL stawiala coraz wieksze kroki i to jak widac z mojego przykladu szerzona byla przykladem odgornym w PZPR.

    To wlasnie W Bloku Wschodnim marksizm dominujac w politycke i ekonomii, otworzyl droge dla zboczenia dla kultury i edukacj.

    To wlasnie ja bylem uczniem szkol za Gierka i spijalem upadku moralnego naszych rodzicow owoce.

    – „Niektore filmy nawet zahaczaly o religie”

    Tak, nawet w gazetach redaktorzy przywolywali Pana Boga. Mam taka gazete z 78 roku, gdzie redaktor uzywal okreslenia piszac : „dzieki Bogu turysci juz pojechali”

    Bog byl na ustach, w obrzedach swiatecznych, ale zanikal w Polakow sercu na tyle, by pokolenia w 80 i 90 latach juz nie rozpoznawali Prawdy od Klamstwa a potem totalnie nie potrafily Panowac nad wlasnego ciala namietnosciami i miec pojecie jak walczyc ze swiatem.

    Opowiadanie o czasach PRL Gomulki i Gierka… bez tych faktow jest przeklamaniem tamtego okresu.

  202. JO said

    I jeszcze jedno Panie Gajowy. Kosciol Rzymsko-Katolicki rozpadl sie doktrynalnie w momencie powstania Bractwa Piusa X, a praktycznie jest jeden, bo trzymany jest w calosci przez zydo-masonerie, co widac na naszym podworku polskim i jej Episkopacie oraz postawie Bractwa Piusa X, ktore z milosci do Oblubienca dba o Jego oblubienice w tym w Posoborowym Kosciele.
    Taka postawe zajmuje tez Ruch Oporu.

    Zydo-masoneria trzyma w calosci KK, gdyz zamienia go na Kosciol Nowego Porzadku Swiata, ktory ma byc jeden.

    Ta wiec sila kierunku jest zbiezna z kierunkiem Bractwa oraz Ruchu Oporu

    Wierze jednak, ze Bractwo nie zgadza sie nowa doktryna posoborowego kosciola jaka to postawe zajmuje tez ruch oporu..

    Zarys rozpadu w sensie praktyczym juz istnieje, a tworza ten rozpad sedewakantysci, ktorzy rosna w sile powoli ale rosna.

  203. JO said

    ad.202. ups…pomylka tematu wpisu

  204. Marucha said

    Religijność w czasach PRL była bez porównania głębsza, niż obecnie.
    Kościół stał po stronie ludzi, a nie sukinsynów z Brukseli.
    Głosił nieskażoną wiarę.

Sorry, the comment form is closed at this time.