Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Cuda w czasie wojny – płacząca Matka Boska

Posted by Marucha w dniu 2017-05-16 (wtorek)

„Miejsce, gdzie siedzieliśmy w okopach, wydawało się jakieś wyjątkowe. Jakby ktoś nam pomagał. Niemcy zaatakowali nas przeważającymi siłami, a my ich odparliśmy i straty były zaskakująco małe”.

Walki były szczególnie gwałtowne w ciągu dnia. Cała ziemia niczyja została pokryta ciałami zmarłych Niemców i Rosjan.

Bój cichł tylko w godzinach wieczornych. „Czekaliśmy na to, co nam dostarczą na kolację. Wyjąłem woreczek, zapaliłem papierosa, a mój towarzysz Bożkow odsunął się na bok i nagle wystawił głowę nad wykop”.

„Iwan” – krzyczę – „Co robisz? Snajper się czai!”. Bożkow osuwa się do wykopu i mówi cicho: „Pietia, tam jest kobieta, która płacze…”.

Niemcy po drugiej stronie też się uspokoili. Wszyscy słyszeliśmy płacz kobiety. Bożkow zasunął hełm na głową i ponownie się wysunął.

„Mgła wiruje” – relacjonował. „A we mgle na ziemi niczyjej kobieta pochyla się nad zmarłym … i płacze. O! Boże! Jest podobna do Matki Boskiej. Bracia! Pan wybrał nas w tej ważnej chwili. Jesteśmy świadkami cudu, który dokonuje się na naszych oczach! Przed nami święta wizja! …”.

Pozostali żołnierze wychylili się z wykopu i w unoszącej się mgle zobaczyli kobietę w ciemnej sukni, która oparła się o ziemię i krzyczała głośno. Niemcy również na to patrzyli z pokorą.

Ktoś powiedział: „Coś jest nie tak. Postać jest dwa razy wyższa niż inne kobiety. Jak płacze, to coś ściska mocno za serce.” Potem przestała ronić łzy, „odwróciła się w naszą stronę i skinęła głową”. Wówczas Bożkow powiedział, że „zwycięstwo będzie nasze”.

Za http://rusmir.su/russia/8930-chudesa-v-gody-voyny-plach-bogorodicy.html
http://innemedium.pl

Komentarzy 6 to “Cuda w czasie wojny – płacząca Matka Boska”

  1. Voodoo said

    Dobre na scene z horroru. Postać powinna kusić – żołnierze wychodzą, a wróg ich zabija. Następnie postać trzyma w dłoniach krzyczące dusze zabitych i tak w kółko. Ciemny, pochmurny klimat i „Matka Boska” schowana pod głębokim kapturem.

  2. Joannus said

    Ad 2
    Chyba lekarstwa zabrakło

  3. Boydar said

    Na to nie ma lekarstwa; a stosy niemodne ostatnio.

  4. NICK said

    Trza być Katolikiem.

    Pojmowanie świata, boli.
    Pozytywnie.

    Tzw. łatwizna powszechna?

    A teraz łoodooboodoo.

    Spierdalaj.
    https://www.bing.com/images/search?view=detailV2&ccid=XGTmW6cG&id=F25AB17D063E4260DBC219B32AC0832D89749E63&thid=OIP.XGTmW6cGCXF9LVBYzb1BkAEsDa&q=spierdalaj&simid=607990697109948224&selectedIndex=23&qpvt=spierdalaj&ajaxhist=0

  5. Boydar said

    „… Trza być Katolikiem …”

    Zastanawiam się nad głębszym sensem tego stwierdzenia. Nie żebym negował, ale budzi dziwne skojarzenia. To jakby decyzja albo wybór, ale czego. Pomiędzy dobrem a złem ? Prawdą a fałszem ? Chujowe spectrum i perspektywa …

  6. NICK said

    Nad czym? (4/5) „Zastanawiam się ”
    Znowu?.
    ” Chujowe spectrum i perspektywa …”

    Nawiasem. (4).
    Nie było do Pana.
    Nie było adresowane. Prawda?

    Odezwał się Pan z tekstem, jak nożyce. Na dźwięk.
    „To jakby decyzja albo wybór, ale czego. Pomiędzy dobrem a złem ? Prawdą a fałszem ? Chujowe spectrum i perspektywa …”

    Tak. Trza być Katolikiem.

Sorry, the comment form is closed at this time.