Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ostateczna klęska gimnazjów

Posted by Marucha w dniu 2017-05-16 (wtorek)

Brutalne pobicie gimnazjalistki w Gdańsku, choć było zdarzeniem bulwersującym, należy przede wszystkim potraktować jako symboliczny i ostateczny dowód na klęskę reformy powołującej do życia gimnazja.

A było to w 1998 roku. Wówczas niejaki Mirosław Handke – ówczesny minister edukacji wdrożył w życie zmiany w edukacji, których jednym ze skutków było powstanie gimnazjów – miejsc, w których dochodzi właśnie do zdarzeń takich jak ostatnio w Gdańsku, ale także znacznie bardziej tragicznych w skutkach. I tu znów Gdańsk, w roku 2006 doszło do samobójstwa gimnazjalistki, która wcześniej padła ofiarą molestowania w szkole.

Swoją drogą – może w końcu warto zadać publicznie pytanie o edukacyjną politykę miasta Gdańska. A dokładniej o jej realny i faktyczny wymiar, nie zaś o propagandowe oficjalne komunikaty i sztuczne uśmiechy polityków brylujących podczas rozmaitych oficjalnych uroczystości.

W Gdańsku za politykę edukacyjną odpowiada Piotr Kowalczuk… – znany przede wszystkim z tego, że często się uśmiecha… Inne dokonania tego pana nam nie są znane.

W efekcie działań Handkego nastąpiło swoiste wygaszanie edukacji w klasycznym, arystotelesowskim jej rozumieniu, na rzecz edukacji pozornej, w której nauczyciele udają, że uczą, a uczniowie udają, że zdobywają kolejne szczeble wiedzy, kończąc ją poprzez napisanie testu-quizu maturalnego z wymaganym progiem zaliczenia 30 proc., co samo w sobie brzmi jak ponury żart…

Mirosław Handke do dziś nie poniósł żadnej, nawet politycznej odpowiedzialności za tzw. reformę, a oceniając to, co stało się z polską edukacją i z poziomem wiedzy młodych Polaków, nie tylko polityczna, ale i karna odpowiedzialność powinna być tu brana pod uwagę.

Ciekawostką niech będzie to, że dyrektor gdańskiego gimnazjum, w którym doszło do brutalnego pobicia gimnazjalistki, Marcin Hinz już kilka lat temu znalazł się wśród dyrektorów najsłabszych gdańskich szkół:

Które liceum wybrać? Najlepsze i najgorsze gdańskie szkoły 2014

Które szkoły średnie warto brać pod uwagę, myśląc o wyborze przyszłego miejsca edukacji, a które należy omijać? Przedstawiamy najnowszy ranking gdańskich szkół, dzięki któremu dowiecie się, które gdańskie szkoły są najlepsze, a które najgorsze. Zobaczycie także, które szkoły wraz z kolejnym rokiem osiągają coraz lepsze wyniki, a które coraz gorsze. Ranking maturalny liceów stworzyliśmy w … Czytaj dalej

Nikt z gdańskich polityków nie zainteresował się jednak rankingiem „Gazety Bałtyckiej” i nie próbował wyciągać z niego wniosków, bo jak od lat głoszą – „dobrzej jest, jak jest”. Jeśli chodzi o wynagrodzenia dyrektorów gdańskich szkół – sytuacja jest również patologiczna, ponieważ pensje nijak mają się do osiągnięć, o czym także swego czasu alarmowała „Gazeta Bałtycka”:

Dyrektorzy najgorszych gdańskich liceów mają się dobrze. Ile zarabiają?

Choć szkoły przez nich kierowane osiągają fatalne wyniki – w skali kraju nie mieszczą się w pierwszej pięćsetce szkół, a w zestawieniu szkół gdańskich są poza pierwszą pięćdziesiątką – oni sami mają się bardzo dobrze. Ich pensje znacznie przekraczają średnią krajową. Mowa o dyrektorach najgorszych gdańskich liceów. Sprawdziliśmy ile zarabiają. O rankingu szkół ponadgimnazjalnych przygotowanym … Czytaj dalej

W efekcie… również nikt nie wyciągnął z tych publikacji żadnych wniosków.

Oczywiście w gdańskim gimnazjum rozpocznie się teraz szereg kontroli mających przede wszystkich wymiar biurokratyczny – kontrolowane będą dokumenty, dzienniki, spisane opinie… Być może odwołana zostanie dyrekcja szkoły, co w żaden sposób nie zmieni tragicznej sytuacji naszej edukacji, ponieważ aby ją odbudować (a w zasadzie zbudować od nowa), przywrócić etos nauki, autorytet nauczyciela, obraz szkoły jako miejsca szczególnie ważnego – potrzeba co najmniej jednego pokolenia.

http://gazetabaltycka.pl

Nasi przyjaciele z Izraela mówią, że Polakom żadna edukacja nie jest potrzebna, bo i tak są tylko bydłem z ludzką twarzą.
Admin

komentarze 24 to “Ostateczna klęska gimnazjów”

  1. Maćko said

    Handke? Agenci niemieccy nawet sie nie kryja jako „Kowalscy”? … hmm,,…

  2. kfakfa said

    czy ta „pobita” rodowód swój wyniosła z krainy u padłej ? Czym ubliżyła Marika ,że dostała po gębie ? Dlatego we wszystkich men-diach taki ojwej wrzask ? Może autor sie nachyli ,a nie dolącza do zrai wyjacych hajdamaków ?

  3. Maćko said

    Życiorys[edytuj] ( wiki )
    Wykształcenie i działalność naukowa[edytuj]
    Ukończył w 1969 studia na Wydziale Matematyczno-Fizyczno-Chemicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, po których rozpoczął pracę na Akademii Górniczo-Hutniczej na stanowisku młodszego asystenta. W 1974 obronił doktorat na AGH i został przeniesiony na stanowisko adiunkta. W 1985 uzyskał stopień naukowy doktora habilitowanego i nominowany na stanowisko docenta.

    Od 1988 do 1991 kierował Zakładem Chemii Krzemianów AGH, który sam zorganizował. W tym samym czasie był też zastępcą dyrektora Instytutu Inżynierii Materiałowej. W latach 1990–1993 pełnił funkcję prodziekana Wydziału Inżynierii Materiałowej, w 1992 został profesorem nadzwyczajnym, a w 1993 otrzymał tytuł profesora nauk chemicznych.

    W latach 1991–1993 był ponownie kierownikiem Zakładu Chemii Krzemianów, następnie do 1996 i ponownie od 2000 do 2012 zajmował to stanowisko w powstałej na bazie tego zakładu Katedrze Chemii Krzemianów i Związków Wielkocząsteczkowych. W latach 1993–1997 pełnił funkcję rektora AGH.

    W 1986 zasiadł w Komisji Nauk Ceramicznych Polskiej Akademii Nauk, a w 1994 w Komisji Chemii PAN. Pełnił też funkcję wiceprzewodniczącego Kolegium Rektorów Szkół Wyższych Krakowa w latach 1993–1997.

    Opublikował około 100 prac naukowych z dziedziny fizykochemii krzemianów i spektroskopii oscylacyjnej.

    **********
    Czyli wiedzial ZERO o szkolnictwie podstawowoym i srednim – zrealizowal , ignorant jeden, to, co mu podsunieto.

    Znaczy sie: uzyteczny ignorant.

    AGH Kraków:
    Handke Bartosz, dr Katedra Chemii Krzemianów i Związków Wielkocząsteczkowych
    Handke Mirosław, prof. dr hab. Katedra Chemii Krzemianów i Związków Wielkocząsteczkowych

    Może takimi rzeczami też się zająć? To jest chyba sprzeczne z jakąś ustawą, która miała zapobiegać nepotyzmowi na uczelniach. A tu w każdym instytucie jak nie małżeństwo to dzieci profesury. Albo jedno i drugie. A najlepsze jest to, że kiedyś w wywiadzie dla „Polityki” Bartosz Handke przyznał się, że go ta praca nie interesuje, no ale ojciec załatwił… (w artykule o tym, jak radzą sobie dzieci znanych polityków)

  4. Wimar said

    Reforma Handkego i Radziwiłł to kpina z wykształcenia średniego. Pół roku na aklimatyzację, potem osiemnastki i półmetek a na koniec: studniówka i pól roku ostrego rozwiązywania testów. Do tego wybór przedmiotów w klasach profilowanych, tendencyjny dobór lektur, spreparowana historia, oraz klucze do odpowiedzi na maturach.

    Jeśli ktoś kiedyś będzie podsumowywał rządy PIS, to zastopowanie tych pseudo-reform będzie zaliczone na plus.

  5. JO said

    Niestety czasy sie zmienily i szkoly podstawowe moga byc zagrozeniem dla dzieciecej moralnosci. 13 , 14 latek z cekinami, tatuazem, rozneglizowany i kopulujacy na lewo i prawo to ZGORSZENIE dla niewinnosci 7-11 latkow.

    Obym sie mylil, ale zadnej decyzji lucyferanow nie wierze…

  6. ? said

    „W Gdańsku za politykę edukacyjną odpowiada Piotr Kowalczuk”

    Nazwisko może wiele wyjaśnić.

  7. jowram said

    Przede wszystkim wydają się nie doceniać roli jaką odegrało utworzenie gimnazjów, jedna z poronionych reform Buzka, w upadku polskiej oświaty. Gimnazja utworzono w zamyśle po to żeby odseparować dzieci z młodszych klas szkoły podstawowej od demoralizującego wpływu uczniów 7 oraz 8 klasy. Poza tym gimnazja miały podnieść poziom oświaty młodzieży z obszarów wiejskich, zwiększyć ich szanse w społecznej rywalizacji. Było to typowe wishful thinking – myślenie życzeniowe. O ile w przeciętnej szkole podstawowej dawnego typu nauczyciele zbiorowym wysiłkiem potrafili jakoś zapanować nad dwiema, a co najwyżej czterema klasami siódmymi i ósmymi, gimnazja stały się rodzajem getta, w którym rozkwitły wszelkie patologie takie jak przemoc szkolna i narkotyki. Wprowadzenie gimnazjów nie poprawiło również sytuacji młodzieży wiejskiej. Rodzice nie godząc się żeby ich dzieci podróżowały w zimie, oblodzonymi szosami w zdezelowanych gimbusach z niekoniecznie trzeźwymi kierowcami do oddalonych czasem o kilkadziesiąt kilometrów większych ośrodków, nagminnie korzystali ze zwolnienia z obowiązku oświatowego. Dzięki temu dzieci „ szły do pola” po ukończeniu szóstej klasy zamiast po ukończeniu ósmej.

    http://www.wyszperane.info/2017/01/25/jak-sie-nie-ma-co-sie-lubi/

  8. Warto przeczytac arenge do nowej ustawy oswiatowej ! Majstersztyk talmudycznego myslenia dotyczacy „ideologi” ksztalcenia gojow !
    (cierpliwemu wartto tez zajac sie lektura calej ustawy (tam dopiero znajdzie sie ronego rodzaju „wybryki” prawodawcze)
    http://www.dziennikustaw.gov.pl/du/2017/59/1

    USTAWA
    z dnia 14 grudnia 2016 r.
    Prawo oświatowe
    Oświata w Rzeczypospolitej Polskiej stanowi wspólne dobro całego społeczeństwa; kieruje się zasadami zawartymi
    w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, [ a teraz w razie czego jakbtysmy chcieli niewlasciwie interpretowac Nasza Konstytucje] ..a także wskazaniami zawartymi w [..i dalej dla pewnosci]… Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka,
    Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Konwencji o Prawach Dziecka.
    Nauczanie
    i wychowanie – respektując chrześcijański system wartości – [] za podstawę przyjmuje uniwersalne zasady etyki [tzn jakie…te narzucone przez sanhedryn, po cholere ten k..wkret..].
    Kształcenie i wychowanie służy rozwijaniu u młodzieży poczucia odpowiedzialności, miłości Ojczyzny oraz poszanowania dla polskiego
    dziedzictwa kulturowego, []…przy jednoczesnym otwarciu się na wartości kultur Europy i świata [ kolene k-stwp zydowsko-lewackie] . Szkoła winna zapewnić
    każdemu uczniowi warunki niezbędne do jego rozwoju, przygotować go do wypełniania obowiązków rodzinnych
    i obywatelskich w []…oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności [oby bylismy pewni o co chodzi…]

    Polecam calos tego kolejnego knota prawnego jakie sie tworzy dla Narodu od 1989 !!!

  9. PISKORZ said

    re art. „Nasi przyjaciele z Izraela mówią, że Polakom żadna edukacja nie jest potrzebna, A TAKI JEDEN BUBEK PEJSATY MÓWIŁ NIE TAK DAWNO W KRAKOWIE, ŻE …lekcje historii trzeba zredukować do minimum..!! POWIEDZIAŁO BYDLE CO CHCIAŁO, ale ta głupia młodzież siedziała i słuchała tego gówna..!!
    Admin

  10. pawel said

    Gimnazja nie maja nic do rzeczy. Gdzie byli rodzice, się pytam? Jakie autorytety ma dzisiejsza młodzież? Skąd idą wzorce i ideologia? Kto dba o ich wychowanie i jaki ma po temu środki? No i kto tak naprawdę za te dzieciaki odpowiada?

  11. Boydar said

    „… Można by pomyśleć, że system szkolnictwa istnieje wyłącznie dla propagowania wierzeń instytucji dzierżącej władzę …”

    https://exignorant.wordpress.com/2015/08/04/narzedzia-separacji-czesc-ii/

  12. Sebastian said

    Przytoczę krótko wypowiedź wychowawczyni mojego syna ( 1 klasa gimnazjum ) nauczycielka matematyki. ” Bo wiecie Państwo , w 7 klasie będzie cały materiał 1 gimnazjum i połowa 2 klasy, nie wyobrażam sobie uczniów jak oni to opanują przez rok przecież niestarczy czasu na przerobienie materiału

  13. matka said

    to ja przytoczę wypowiedź wychowawczyni mojego syna w 1 kl gimnazjum zaraz po utworzeniu tego tworu zwanego gimnazja; my nauczyciele uważamy że jest to bardzo zły pomysł zganianie dzieci z różnych szkół w tak trudnym wieku, one będa musiały czymś zaimponowac innym a to się może różnie skończyc …. itd. z obserwacji moich ; całe gimnazjum to przygotowanie dzieci do testów aby jak najlepiej zdały, czasem sama zastanawiałąm sie po wywiadówce o co chodzi , co tak naprawdę zależy od tych wyników że tak to tołkują ciągle bo przecież nie przyszłość naszych dzieci.teraz widzimy poziom matury i nauczania itd..mamy już pokolenie posłusznie wykonujące polecenia, bez ideałów i zasad…..

  14. Izaurus said

    A może tak skończyć z koedukacją, przyczyną wszelkich idiotyzmów wychowawczych? W przedszkolach i żłobkach, to jeszcze możliwe. Ale później?

  15. Zbyszko said

    Dla okupacyjnego reżimu jednym z groźnych wyzwań są więzi narodu okupowanego. Więc technologia okupacji walczy z więziami gdzie tylko się da, począwszy od tych rodzinnych, poprzez lokalne i regionalne aż do tych spajających naród. Nie ulega wątpliwości, że rozbicie szkoły podstawowej na dwie szkoły, rozbiją te więzi i przyjaźnie które mogłyby się w czasie tych 8 lat wykształcić. Niebagatelnym pewnie jest także stres związany z dodatkowymi egzaminami, sprawdzianami i sztuczną niepotrzebną rywalizacją o lepszą szkołę za lesze punkty. Co niektóre dzieci od razu odsiewa i pokazuje im gdzie jest ich miejsce w…
    Innym sposobem na rozbicie więzi (tym razem na wszystkich szczeblach od rodzinnych do tych narodowych) jest sztuczny podział spójnego dotąd narodu, na zwolenników dwóch, niby opozycyjnych partii (obu kontrolowanych przez okupanta). Innym sposobem na rozwalanie więzi (tym razem rodzinnych) są te nowe teraz zwyczaje w zakładach pracy, takie jak np sztuczne przedłużanie czasu pracy poprzez przerwy na lancz. Co za dziwaczne słowo, tak jakby nie można było tego nazwać normalnie po polsku śniadaniem (drugim, kiedyś normalnie przysługującym w czasie pracy). No właśnie, amerykanizacja zwyczajów i słownictwa (na co chętnie przystają Polacy, chyba z jakimiś kompleksami), jest kolejnym sposobem na niszczenie więzi narodowych. No a szczytem już wszystkiego są te tzw wczasy, pobyty, konferencje… (dez)integracyjne rodzinę oczywiście.
    Można by długo jeszcze tak wymieniać sposoby na prowadzenie tej wojny, np zalew produkcji filmowej promującej życie w pojedynkę, singla bez rodziny i zobowiązań, związany z tym dostatek i szybki niezobowiązujący seks (bo nie ulega wątpliwości, że jest to wojna przeciw narodowi).
    Z całą pewnością zburzenie tego sprawdzonego kiedyś modelu edukacji (z ośmioletnią szkołą podstawową), było elementem tej wojny przeciw narodowi polskiemu.
    Zresztą, pewnie chodziło także o docelowe skrócenie edukacji podstawowej, bo już niejaki prof Hartman obnosi się z ideą skrócenia edukacji, bo niby jest niepotrzebne by tylu Polaków miało maturę. Czekamy na kolejny krok tej wspaniałej idei, kiedy to ktoś tam ogłosi, że nie wszyscy muszą kończyć gimnazjum, wystarczy parę klas szkoły podstawowej, jak przed wojną.

  16. Maciek said

    Celnie, Panie Zbyszko, celnie!

    Co do matury, to moze rzeczywiscie niekoniecznie… dobre liceum techniczne, co prawda kiedys byly zawodówki, ale gdybysmy szkolili troche dluzej i torche lepiej to by Polsce nie zaszkodzilo. W koncu dobry spawacz moze miec 12 lat szkoly, po spawaniu sobie poczyta ksiazke dla odprezenia.

  17. Boydar said

    Widzę, że Pan Zbyszko artykuł spod linku (11) przeczytał i streścił. A Pan Macka nawet nie zajrzał 🙂

  18. Maciek said

    No prawda, nie zajrzalem… Panie Radyob, czasu na wsie linki nie wystarczy… a co tam bylo? To samo co napisame czy na abarot?

  19. Boydar said

    Tam jest nieźle nasrane, ale wiele spraw poruszono, dość istotnych. a pewnych nie poruszono, jeszcze istotniejszych. Tak czy owak, przeczytać warto, obie części.

  20. NICK said

    Pięści.

  21. Boydar said

    Rozumiem, że Pan NICK nadzieję definitywnie utracił ?

  22. NICK said

    A o jakiej Nadziei mowa, Lubelaku?

    Powszechnej?

    Czy tej „od nowa”.

    Zresztą. Nadzieja.

    Wyobraź Pan sobie, że ja tu działam.
    O czem pisałem. Nie raz.
    W mieście i na wsi.
    We katakumbach.
    Za tydzień będę przewodniczył Walniętemu Zgromadzeniu. Ocena Zarządu. Wybór Rady Nadzorczej i ludzie prości.

    Wie Pan co to znaczy.

    Gdy tysiąc ‚członków’ się wypowiada.

    Tam rozporządzę.
    Wedle praw Gajówki.
    We Gajówce nie ma zarządu.
    Jest spolegliwy Gospodarz.
    Bardzo Dobry Człowiek.

  23. guła said

    Tak panie Zbyszku przed wojną 4 klasy powszechniaka były na koszt państwa. Gimnazjum było odpłatne.

  24. Boydar said

    Wiem, Panie NICK’u. Życzę powodzenia i konsekwencji, w dowolnej kolejności.

Sorry, the comment form is closed at this time.