Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

„Agent trzech wywiadów” Mateusz Piskorski

Posted by Marucha w dniu 2017-05-18 (czwartek)

OD REDAKCJI. Polski polityk i lider partii „Zmiana” Mateusz Piskorski już rok siedzi w warszawskim areszcie bez oficjalnego przedstawienia zarzutów. Rosyjskie media (w odróżnieniu od polskich) wyrażają głębokie zaniepokojenie losem obywatela Polski, uznając go za więźnia politycznego.

Redakcja Sputnik Polska zaprasza do zapoznania się z artykułem Olega Bondarienko, dyrektora Fundacji Postępowej Polityki, który ukazał się w jednej z największych rosyjskich gazet „Moskowskij Komsomolec”.

Agent trzech wywiadów” Mateusz Piskorski od roku przebywa w polskim więzieniu. Zarzutów nadal mu nie postawiono. Ślad „rosyjskich szpiegów” na Zachodzie przywołał wspomnienia o czasach stalinowskich.

W ostatnich latach w zachodnim świecie jest modne powszechne szukanie „rosyjskich szpiegów”. Wyciek informacji ze sztabu amerykańskich Demokratów? To rosyjscy hakerzy ją ukradli. Wikileaks opublikował korespondencję Macrona na tydzień przed wyborami? Na pewno nie obeszło się bez Smirnoffa. Prezydent USA spotkał się z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych? To agent Trumpów składa sprawozdanie swojemu pośrednikowi.

I rzeczywiście — dosłownie parę dni po tym spotkaniu amerykańskie media oskarżyły swojego prezydenta o przekazanie Rosji tajnych danych uzyskanych „od źródła w ISIS” (zakazane w Rosji ugrupowanie) i teraz temu informatorowi grozi „śmiertelne niebezpieczeństwo”.

Bez znaczenia, że prezydent USA ma prawo do samodzielnego decydowania o tym, co i komu ma przekazywać, po to jest wybranym przez naród przywódcą, i że ta informacja (pochodząca z Izraela) dotyczyła międzynarodowego bezpieczeństwa lotów.

Najważniejsze co innego — histeryczne dramatyzowanie sytuacji pod hasłem „z Rosjanami lepiej nie mieć do czynienia”. Ćwiczenie odruchu niepodawania ręki wszystkim bez wyjątku przedstawicielom Rosji.

I wcale nikogo nie interesuje, że publikacja materiałów Wikileaks jest rezultatem wyłącznie wewnętrznych rozgrywek FBI, Agencji Bezpieczeństwa Narodowego USA i Pentagonu.

Najświeższe potwierdzenie pochodzi od FBI, które oficjalnie oświadczyło, że pracownik  Komitetu Narodowego Demokratów Seth Rich przekazał korespondencję swojego sztabu londyńskiemu dziennikarzowi i pracownikowi Wikileaks Gavinowi MacFadyenowi. Dziwnym zbiegiem okoliczności obecnie obaj nie żyją — Rich został zabity na ulicy w Waszyngtonie przez nieznanych sprawców, a Gavin zmarł w Londynie. „Rosyjscy hakerzy” nic a nic do tego nie mają.

Czy to komuś się podoba czy nie, ale nie wymyśliliśmy ekwadorskiego aresztanta Juliana Assange’a, który nie pierwszy rok ze względów bezpieczeństwa nie opuszcza murów ambasady Ekwadoru w Londynie. I Rosja nie porywała Edwarda Snowdena, sam przyjechał po azyl, w odróżnieniu od Stanów, które już od dawna otwarcie uprowadzają interesujące je osoby w różnych częściach świata (na przykład Wiktora Buta).

Ale broń Boże mówić o tym na głos! Jeśli nie chcesz zasłynąć „rosyjskim szpiegiem”. Co więcej jest u nas sporo naiwnych idiotów popychanych poczuciem urażonej dumy, którzy chętnie zagrają z Amerykanami w tym spektaklu — ho-ho, nie takie rzeczy robiliśmy!

Niedawno spotykałem się ze znajomym Francuzem, który od wielu lat pracuje w Moskwie. Omawialiśmy możliwość zlecenia jednej dużej agencji analitycznej niewielkiego badania. Na co mój Francois (tak go nazwijmy) odpowiedział — o co Ci chodzi, teraz nikt z poważnych francuskich ekspertów oficjalnie nie weźmie od Rosjan pieniędzy, od razu zostaną oskarżeni o współpracę z Moskwą. I w ogóle dodał — ilu szpiegów siedzi w waszej ambasadzie w Paryżu? Można pomyśleć, że w ich ambasadach pracują wyłącznie dyplomaci.

„Rosyjscy hakerzy” niebawem staną się takim samym symbolem naszego państwa, jak w swoim czasie „sputnik” i „perestroika”. I oto Poroszenko, bojąc się nie nadążyć za tendencją, ogłasza blokadę rosyjskich serwisów społecznościowych i wyszukiwarek na Ukrainie, powołując się na „niekontrolowany wzrost wpływów hakerów FSB”.

Cała powyższa histeria wybuchła na Zachodzie tuż po 2014 roku — odzyskaniu Krymu i rozpoczęciu oporu w Donbasie.

Zachodni świat nie spodziewał się po Moskwie takiego sprytu i gotowości iść vabank. Właśnie wówczas pod wieloma względami nadeszła chwila prawdy w naszych stosunkach.
Nigdy nie zapomnę, jak największa brytyjska agencja PR z szanownym lordem na czele, która od wielu lat obsługiwała Gazprom i inne rosyjskie interesy w Europie, odpowiedziała na wniosek rosyjskich zleceniodawców o organizację naświetlania referendum na Krymie 14 marca 2014 roku — lord B… uważa to za niecelowe. I wieloletni biznes, który chodzi jak w zegarku, z zatrudnionymi krewnymi i uregulowanymi łapówkami (a co, myśleliście, że ich tam nie ma?) zszedł na psy. Nie ma znaczenia, że w poprzednich 5 latach tej spółce zlecono usługi na kwotę dziesiątek milionów dolarów. Skłonności polityczne lorda okazały się ważniejsze.

I dokładnie w tej samej chwili mój przyjaciel, były poseł na Sejm RP, dyrektor Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych Mateusz Piskorski, specjalista ds. konsultingu międzynarodowego, który wcześniej zajmował się wyłącznie lokalnymi projektami, jako jedyny nie wystraszył się i był w stanie w krótkim czasie zorganizować liczną grupę europejskich posłów obserwatorów na krymskim referendum. Absolutnie unikalna jak na polskiego działacza politycznego orientacja na przyjaźń z Rosją pomogła mu w krótkim czasie stać się partnerem w wielu rosyjskich oficjalnych (!) państwowych i okołopaństwowych projektów — forów, seminariów, konferencji regionalnych, międzynarodowej obserwacji wyborów — wszystkie publiczne, otwarte i transparentne wydarzenia.

Nieco później Mateusz rozpoczął procedurę rejestrowania własnej partii politycznej Zmiana i wrócił do aktywnej kariery politycznej w Polsce. Ale gdzie tam — dokładnie rok temu w swoje urodziny 18 maja 2016 roku Piskorski został aresztowany przez agentów polskich służb specjalnych ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji, Chin i Iranu!

Czy nadal Państwo interesuje historia o „agentach dziesięciu wywiadów” rodem z 1937 roku? Dzieje się w naszych czasach na naszych oczach — polski politolog ds. międzynarodowych mający kontakty w różnych państwach, który zajmuje się wyłącznie legalnymi publicznymi projektami politycznymi na równym miejscu bez żadnych dowodów jest oskarżany o szpiegostwo na rzecz trzech państw jednocześnie i bez postawienia zarzutów wtrącany do więzienia.

Proces w jego sprawie zostaje utajniony, głównym dowodem jest nielegalny podsłuch telefonu w ciągu ostatnich trzech lat, areszt jest automatycznie przedłużany co trzy miesiące aż do dzisiaj, zarzutów nie postawiono nawet rok po aresztowaniu. Czy chcą Państwo wiedzieć coś jeszcze o polskiej demokracji?

Proces przeciwko Mateuszowi został najwyraźniej zainicjowany na znak najwyższych polskich władz, które już otwarcie oskarżają Moskwę o katastrofę samolotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Podkreślam — publiczny polityk, specjalista od spraw międzynarodowych jest sądzony za stanowisko polityczne i oficjalną pracę z rosyjskimi bądź chińskimi fundacjami publicznymi! Ponieważ nie można w zachodnim świecie postprawdy publicznie wyznawać alternatywnych poglądów — karze za to według Orwella, „wojna to pokój”, nie zapominajmy.

Rezultatem podobnej polityki jest alienacja, która, jak sprawiedliwie zauważył inny publicysta międzynarodowy Izrael Szamir, może doprowadzić tylko do wojny. Ponieważ niebawem już zabraknie chodników, na które mógłby przejść podejrzliwy europejski polityk, który nie chce spotkać się twarzą w twarz z „rosyjskim szpiegiem”.

A wysyłanie zza oceanu po każdym spotkaniu z Ławrowem samolotu do Kijowa po Klimkina tylko po to, by stworzyć równoznaczny obraz „nie, nie przyjaźnimy się z Rosjanami” (co właśnie według złych języków zrobił Trump) jest nieopłacalne.

Oleg Bondarienko, dyrektor Fundacji Postępowej Polityki, Moskwa
https://pl.sputniknews.com

Komentarzy 16 to “„Agent trzech wywiadów” Mateusz Piskorski”

  1. Jestem za ściganiem i surowym karaniem każdego, który współpracuje z obcymi wywiadami, czy to będzie GRU, FSB, CIA, Mossad, MI6 czy niemiecki BND.

    Z nieukrywaną radością strefa „wolnego słowa” Tomusia Sakiewicza donosi – „Bez pobłażania dla Mateusza P. Lider partii Zmiana pozostanie w areszcie”

    http://niezalezna.pl/98605-bez-poblazania-dla-mateusza-p-lider-partii-zmiana-pozostanie-w-areszcie

    Wiodący portal Sakiewicza pisze m.in, że „Mateusz P. usłyszał zarzut „szpiegostwa.” co jest zwykłym kłamstwem bo M.Piskorskiemu nie zostały przedstawione jeszcze żadne formalne zarzuty. Sąd po prostu na wniosek prokuratury przedłuża co trzy miesiące areszt, na następne trzy miesiące. W Polsce tak można, były już przypadki, całkiem liczne, że delinkwenci siedzieli bez. postawienia zarzutów nawet kilka lat. To nic, że potem często państwo polskie musiało płacić odszkodowania.

    Ten rodzaj aresztu określany jest jako „wydobywczy”, tzn. władze, nie mając rzetelnych podstaw osadzają niewygodnego delinkwenta w areszcie, bez postawienia zarzutów, w nadziei, że skruszeje i coś sam na siebie zezna. Przypadek M.Piskorskiego jest o tyle kuriozalny, że rzekome zarzuty dotyczą szpiegowania „na rzecz obcych mocarstw”, wymienia się tutaj Rosję, Chiny a nawet Iran. To tylko przecieki medialne bo sam M.Piskorski zarzutów jeszcze nie usłyszał. Podkreśla się jednak za każdym razem, że partia Zmiana (notabene odmówiono jej rejestracji), której szefem jest Piskorski, jest „prokremlowska” albo „prorosyjska” co w świetle dzikiej nagonki na Rosję, prowadzoną przez mainstreamowe media ma od razu nastawić odpowiednio odbiorcę.

    Swoją drogą dlaczego przed nazwą PiS nie używa się określenia „proamerykańska i proizraelska” albo w odniesieniu do PO „proniemiecka”? To, że Zmiana jest wyraźnie prorosyjska nikt nie neguje i nie trzeba ciągle tego przypominać za to sympatie wiodących partii muszą być ukrywane.

    Nie mam zamiaru bronić M.Piskorskiego w ciemno. Uważam, że jeśli prowadził działalność agenturalną na rzecz obcego mocarstwa to powinien zostać osądzony i ukarany, z całą surowością prawa. Jest tylko jedno małe „ale” – dowody, misie, dowody! Moim skromnym zdaniem ABW dokonując zatrzymania M.Piskorskiego powinna dysponować obciążającymi go dowodami na tę okoliczność co pozwoliłoby na szybki proces i skazanie. Jak jednak widać nie mają nic co by pozwoliło nawet na postawienie formalnych zarzutów. Cała sprawa ma wszelkie znamiona hucpy politycznej, której celem jest zastraszenie politycznie „niepoprawnych”.

    Sprawa M.Piskorskiego ma jednak dużo szerszy wymiar. Bardzo zastanawiające jest milczenie wszystkich środowisk politycznych, od lewa do prawa. Nie zdają sobie chyba sprawy, że taki precedens może uderzyć rykoszetem także w nich i każdy może trafić za kratki na podstawie zwykłego podejrzenia (a raczej pomówienia). Cała ta sprawa zaczyna przypominać czasy Sanacji i Berezę Kartuską, gdzie na podstawie decyzji administracyjnej trafiali niewygodni politycy, głównie członkowie i sympatycy Narodowej Demokracji, którym stawiano zarzut „faszyzmu”.

    Biorąc pod uwagę, że PiS otwarcie identyfikuje się z Sanacją można być tylko najgorszej myśli, czyżby to już początek nowej „Berezy”? Nawet hasło PiS – „dobra zmiana” jakoś dziwnie koresponduje z Sanacją – czyli „uzdrowieniem”.

    Dla jasności powtórzę jeszcze raz – jestem za ściganiem i surowym karaniem każdego, który współpracuje z obcymi wywiadami, czy to będzie GRU, FSB, CIA, Mossad, MI6 czy niemiecki BND. Każdy taki delinkwent jest zdrajcą i powinien podlegać karze. Suwerenne państwo a takim ponoć już jest Polska, nie powinno pozwalać na to, żeby po Polsce bezkarnie hasali agenci i funcjonariusze obcych wywiadów bo „sojusze” to rzecz bardzo płynna i zmienna – dziś „wieczny sojusznik” a kto wie co jutro? Lepiej dmuchać na zimne

    Dlaczego rząd „dobrej zmiany” nie weźmie się za sprawę tajnego więzienia CIA w Starych Kiejkutach? W tamtym przypadku przestępstwo było ewidentne co potwierdził nawet raport specjalnej komisji amerykańskiego Senatu (fajni „sojusznicy”:) i były wzięte milony dolarów pod stołem?

    Dlaczego naszych służb nie zainteresowała wysoce podejrzana sprawa przyznania Tomusiowi Sakiewiczowi medalu ukraińskiej SBecji?

    Na zakończenie, przerażony szykanami, jakie spotykają Mateusza Piskorskiego, szefa „prokremlowskiej” partii Zmiana, muszę złożyć spontaniczny auto-donos. Już od wielu lat jestem tajnym agentem i szpiegiem obcego mocarstwa – San Escobar. Mam nadzieję, że Wysoki Sąd weźmie kiedyś pod uwagę moje szczere i spontaniczne wyznanie co wpłynie na łagodny wymiar kary.

  2. Zenon K. said

    Agent trzech wywiadów? To prawie jak Piłsudski! Pomnik mu!

  3. NICK said

    Dziękuję Spirito.
    Potrafi Pan reasumować.

  4. Panie Piotrze… który to już raz Pan to zamieszcza?
    Admin
    ——

    Blog wolny od atlantyzmu i syjonizmu https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiH7ZaZrPrTAhVM1iwKHaAgCE0QFggjMAA&url=https%3A%2F%2Fpiotrorlickiblog.wordpress.com%2Fauthor%2Fpiotrorlickiblog%2F&usg=AFQjCNETsjlliKg6ZiBiABijrEVk2DZaKQ&sig2=_HqTOfJQUANQfYveKaNDvw

  5. Listwa said

    Zenon K.

    Dobre.

  6. Minus said

    @1 Pan SpiritoLibero,
    Pan Boydar by lepiej nie podsumował, dla takich przemyśleń ubranych takimi polskimi słowami warto czytać w Gajówce. I selekcja Gospodarza: do gazu, do gazu, do roboty tj. selekcja z sieci mi leży (bez zakamarków), plus coryllus, za życia wirtualnapolonia i na resztę nie ma czasu za bardzo, a co dopiero szukanie. A zakamarki- cóż, omijam z założenia, tylko czasem przed znajomymi głupio, bo jakby od takich zakamarków zaczęli rekomendowane przeze mnie miejsce, to kicha. Nie mówiąc o myciu szyb.

  7. Siggi said

    Aresztowanie Mateusza Piskorskiego na podstawie bezpośredniego zalecenia CIA.

    http://newsbalt.ru/analytics/2017/05/arest-mateusha-piskorskogo-byl-pryamym-rasporjasheniem-sru/

  8. Boydar said

    Proszę mnie do tego nie mieszać; ja uznaję konwencję.

  9. Minus said

    A ha. Czasami przemknęła myśl czy i po co?

  10. revers said

    agentow iranu, kurdystanu, rosji, himalajow , ufoludkow mozna oficialnie lac po mordzie w faszington DC

    .https://www.youtube.com/watch?v=GVZ0fpn1VAM

    jak to zrobila przed 2 dniami ochrona Erdogana, uzywajca mimo protokolow dyplomatycznych wlasne pancerne Mercedesy.

  11. Boydar said

    Bo łatwiej zjechać gołą dupą po gładkim niż nieheblowanym.

  12. AlexSailor said

    Piskorski nie jest pierwszy.

    Przypomnę Brunona K, który siedzi skazany za nieprawdopodobne przygotowania do niewykonalnego zamachu.
    Też bardzo długo przygotowywano proces, no i oczywiście wszystko tajne.

    Przypomnę zasadę:

    Proces tajny jest nieważny, jest tak na prawdę zbrodnią sądową.
    Przetrzymywanie kogoś w areszcie przez długi okres czasu bez aktu oskarżenia, jest zbrodnią sądową i torturą.

    Niestety cywilizacja zachodnia zjeżdża na psy, co skończy się demontażem Europy i zasiedleniem jej barbarzyńcami.
    Na nic zdadzą się wówczas zgromadzone zasoby, stanowiska, i cokolwiek, skoro nie będzie można zasnąć spokojnie ani przejść ulicą.

  13. AlexSailor said

    @Revers

    Jeśli amerykanie pozwalają na coś takiego na swoim terytorium, to nie są już mocarstwem.
    Jestem przerażony.

    Wykończyły ich nie zastępy wrogich armii, nie siła gospodarcza i zasoby przeciwnika, lecz „poprawność polityczna” będąca mutacją środków wojennych Sun Tsu.

    I po co im te akademie, uniwersytety, ośrodki analityczne, skoro program destrukcji mieszczący się na jednej stronie formatu A4 ich załatwia.
    I to program jawny, znany od tysiąca lat co najmniej.
    Oj, rację miał chyba śp. doc. Kossecki, który twórczo i na nieporównywalnym poziomie rozwinął koncepcje wojny wyartykułowane przez Sun Tzu.
    To jest nie rozwinął, ale stworzył od podstaw, bazując na podstawie polskiego elektryka, cybernetyka Mazur

    Przypomnę, że jest to nasz sojusznik, jaki jest taki jest, ale taki układ mamy.
    Przerażenie.

    Nie tak dawno byliśmy świadkami podobnego zachowania innych służb specjalnych innego małego ale wpływowego państwa w Polsce, które działały podobnie, tylko o wiele delikatniej.
    Wzbudziło to naszą furię, niedowierzanie, wściekłość.
    Cóż.
    Pocieszenie.
    Sojusznicze mocarstwo daje się tak samo nakładać po pysku, jak my.
    Więc może nie jest z nami jeszcze tak źle. :))

  14. Bogusz said

    Panie Spirito, dzięki za tak doskonałe podsumowanie problemu Pana Piskorskiego

  15. pokrzywa said

    Może warto wystąpić w tej sprawie do Rzecznika Praw Obywatelskich? Osobiście tak uważałem.

  16. Lily said

    Re 15;Pokrzywa
    „Rzecznik Praw Obywatelskich”,ale czyich?.

Sorry, the comment form is closed at this time.