Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Człowieki z zasadami

Posted by Marucha w dniu 2017-05-18 (czwartek)

„Zasady wygrały” – powiedział pan Michał Boni po wyroku, jaki niezawisły sąd ogłosił w sprawie spoliczkowania go przez Janusza Korwin-Mikke, który został za to skazany na 20 tys. złotych grzywny i dodatkowo – 3,3 tys złotych kosztów procesu.

Najwyraźniej pan Michał Boni uważa się za człowieka z zasadami, więc warto przypomnieć, o co w tym całym procesie chodziło. Otóż kiedy w 1992 roku, w następstwie przyjęcia przez Sejm uchwały lustracyjnej, minister Antoni Macierewicz przekazał parlamentarzystom informację o konfidentach UB i SB pozostających podówczas w strukturach państwa, wśród konfidentów figurował również pan Michał Boni.

Jak pamiętamy, na tę uchwałę S(r)alon zareagował świętym oburzeniem, w którym przodowała zwłaszcza redagowana przez potomka Żydów-stalinowców, pana red. Adama Michnika, żydowska gazeta dla Polaków.

Opublikowała ona na pierwszej stronie wierszyk pod tytułem „Nienawiść”, napisany przez poetessę Wisławę Szymborską, co to kiedyś pisała panegiryki na cześć Partii i Chorążego Pokoju – za co S(r)alon wysunął jej kandydaturę do literackiej Nagrody Nobla.

W tym wierszyku poetessa zwróciła uwagę na „oczy snajpera”, co podchwycili funkcjonariusze drobniejszego płazu, uplasowani przez oficerów prowadzących w rozmaitych redakcjach niezależnych mediów głównego nurtu i zaraz zaczęli nieubłaganym palcem dźgać znienawidzonego Antoniego Macierewicza w „chore z nienawiści” oczy.

Oczywiście to tylko na marginesie, bo zagrożony w swojej legendzie Kukuniek przeprowadził nocną zmianę, w której obok słynącego z „postawy służebnej” Tadeusza Mazowieckiego, obok cieszącego się zaufaniem wszystkich i każdego z osobna Donalda Tuska, obok Leszka Moczulskiego, obok Waldemara Pawlaka, wystąpił również Wielce Czcigodny poseł Stefan Niesiołowski – bodajże jedyny parlamentarzysta, który od niezawisłego sądu uzyskał certyfikat, że nie ma ubeckich protektorów.

Rząd premiera Olszewskiego został obalony i chociaż zaniepokojony profesor Bronisław Geremek pragnął pogrążyć sprawców lustracji przy pomocy oskarżenia o zamach stanu, to stare kiejkuty musiały uznać, że bezpieczniej będzie zakończyć dintojrę, bo kto wie, jakie śmierdzące dmuchy mogłyby się przy tej okazji wydostać i w rezultacie pan profesor Geremek swego oskarżenia nie śmiał już podtrzymywać.

Zatem tylko Waldemar Pawlak, który w następstwie nocnej zmiany został premierem, przepowiadał sobie na głos, jakie priorytety będzie realizował („czyszczę sobie MSW”), potem, bodajże przy wydatnej pomocy pana Aleksandra Łuczaka, obsprawił się w skarpetki, kalesony i inne elementy fond de toilette, jak przystało premierowi i w ten sposób pięć minut strachu minęło.

Konfidenci nabrali otuchy i pewności siebie i nie tylko zaczęli zaprzeczać wszystkim „insynuacjom”, ale nawet wytaczać procesy rządowi, który z góry przyznawał im rację i odszkodowania. Wśród zaprzeczających był również pan Michał Boni, który Janusza Korwin-Mikke nazwał człowiekiem „niespełna rozumu”.

Na takie dictum Korwin-Mikke obiecał, że jeśli spotka pana Boniego, to da mu po mordzie i słowa dotrzymał w roku 2014. Pan Boni poskarżył się do niezależnej prokuratury, i w rezultacie doszło do procesu, w którym zapadł wspomniany wyrok.

Gdyby pan Michał Boni był człowiekiem z zasadami, to – po pierwsze – nie podpisywałby zobowiązania do współpracy z SB, po drugie – jeśli już podpisał, to by publicznie temu nie zaprzeczał, po trzecie, jeśli by nawet zaprzeczał, to nie oskarżałby tych, którzy twierdzą odwrotnie, że są „niespełna rozumu”, a po czwarte – jako opozycjonista, który podpisał cyrograf dla SB, bez wahania by się powiesił, albo zastrzelił.

„Ale gdzież tam marzyć o tem!” – jak zwykł mawiać Ignacy Rzecki z „Lalki” Bolesława Prusa. Teraz w S(r)alonie są takie zasady, żeby iść w zaparte, a jeśli już się nie da, to jednym susem schronić się za murami praworządności – i pewnie dlatego wszyscy mądrzy, roztropni i przyzwoici, co to rozpoznają się nawzajem w tłumie po specyficznym zapachu, pod batutą starych kiejkutów nawet w obronie praworządności kicają.

Takie zasady mogą wynikać z bezpieczniackiej instrukcji na wypadek dekonspiracji. O postępowanie zgodne z taką instrukcją podejrzewam Kukuńka, któremu „koncepcje” w sprawie „Bolka” lęgną się w głowie jedna za drugą, niczym króliki. Jeśli te podejrzenia okazałyby się trafne, to by znaczyło, że Kukuniek, który z ewidencji SB mógł zostać jeszcze w drugiej połowie lat 70-tych przejęty przez wywiad wojskowy, nadal pozostaje w ewidencji, a jeśli wykonuje jedna instrukcję, to skąd pewność, że nie wykonuje innych?

Z panem Bonim sprawa może być podobna, bo czy można być w Polsce skutecznym politykiem, nie będąc niczyim agentem? Pan Boni był i nadal jest politykiem na swój sposób skutecznym, co wzbudza rozmaite podejrzenia, podobnie jak w przypadku zwycięzcy niedzielnych wyborów prezydenckich we Francji, pana Emmanuela Macrona. On też jest politykiem tak skutecznym, że może trochę aż za bardzo, niczym w naszym nieszczęśliwym kraju sprytny pan Rysio z Nowoczesnej, co to nie tylko z niczego z dnia na dzień stworzył partię, ale zanim zdążył otworzyć usta, już wdzięczny naród obdarzył go 11 procentami zaufania.

Pan Macron też stworzył z niczego partię „Naprzód!”, zaś zaufało mu aż 66 procent obywateli – ale co francuska razwiedka, to nie nasze stare kiejkuty. Inna sprawa, że i francuska razwiedka musiała się nieźle nauwijać – na co wskazuje aż ponad 9 procent głosów nieważnych. Ktoś musiał przecież te kartki do urn wyborczych podosypywać – ale ponieważ stawka była przyszłość „Europy”, to można było do takich czynności zaangażować również człowieków z zasadami.

Jestem pewien, że gdyby i u nas taka konieczność się pojawiła, to na pana Michała Boniego zdrowe siły mogłyby też liczyć. Kto raz był królem – powiadają bowiem wymowni Francuzi – ten zawsze zachowa majestat. Warto o tym pamiętać w momencie, kiedy również na francuskim odcinku frontu batalia z „populizmem” zakończyła się zwycięstwem.

W tej sytuacji tylko patrzeć, jak Nasza Złota Pani przystąpi do robienia porządku również w naszym nieszczęśliwym kraju, a wtedy każda para rąk, zwłaszcza tak czystych, jakimi może poszczycić się pan Michał Boni, który może tam i palił, ale przecież się nie zaciągał, nie tylko się przyda, ale zostanie odpowiednio zagospodarowana.

Toteż nic dziwnego, że w przeczuciu nadchodzącego etapu z jego mądrościami również niezawisły sąd powinność swej służby zrozumiał i policzek pana Michała Boniego wycenił na wagę złota. Widać wyraźnie, że mimo rozmaitych przeciwności i sypania piasku w szprychy rozpędzonego parowozu dziejów, iustitia w naszym nieszczęśliwym kraju jest w niezłej kondycji i kiedy tylko zabrzmi sygnał znajomej trąbki, to „posypią się piękne wyroki”. Takie to ci, panie dzieju, są zasady.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

komentarzy 18 to “Człowieki z zasadami”

  1. RomanK said

    Kiedy w ramach Porzadkof Prawnych opartych o tzw umowy spoleczne, czyli nomen omen consensus ludzi rozSSondnych…w ramach administracji poruczonej-obowiazek wystawiania swiadectwa moralnosci scedowano na Madames miejscowych „Domow Slonca”,
    Zasada walenia w ryj -tak zweryfikowanych – jest jedyna etyczna zasada spoleczna:-)))))

  2. Maciuś said

    Ten knur na zdjęciu, niejaki Boni, to niesamowity kapuś SBecki. Kur**win mu w mordę dał; i dobrze. Ja bym go kopnął w tą jego oślinioną, parszywą żydowską mordę nogą.

  3. RomanK said

    Panie Macius..a kto panu broni???
    SLowo sie rzeklo , Boni sie slini:-)))))) wla pan…i daj pan dobry przykaklad innym. Niech kazdy z obiecujacych przyrznie w ryja jednemu z wyniesionych oslinionych .. a spokoj zapanuje w Warszawie:-))))

    Czasami nie ma się bezpośredniego dostępu, albo trudno się przedrzeć przez kordon ochroniarzy.
    Admin

  4. jan nowak op said

    Szanowni Państwo, ten kto pyta, jest głupi tylko przez chwilę. Ten kto nie pyta, jest głupi całe życie. Proszę o pomoc wyjaśnieniu zwrotu ,,stare klejkuty”. Pada ono tu więcej niż raz. W necie nie znalazłem.

  5. AC said

    Manuel Valls reçoit une gifle pendant un déplacement à Lamballe – Quotidien du 16 Janvier

    .https://youtu.be/Q5mcCA7OWOM

    Tu się udało.

  6. gość said

    Uderzyć Żydem

    http://niepoprawni.pl/blog/485/uderzyc-zydem

  7. Kail1410 said

    ad 4 Panie Janie Szanowny.

    Stare Kiejkuty, to miejscowość nieopodal Olsztyna która stała się symbolem, w której to „oprawiano straszliwych wrogów” Stanów Zjednoczonych :D.

    A tutaj dosłucha pan, kogo waść Stanisław miał na myśli używając tego pseudonimu.

    .https://www.youtube.com/watch?v=kLr5wV4rwok

    Jeśli mógłbym coś podpowiedzieć, to pokusiłbym się o sugestie (jeżeli interesują pana sprawy polityki), by baczniej śledził pan felietony pana Michalkiewicza, o tu

    http://www.michalkiewicz.pl/

    Ps. Osobiście uważam, że pan Stanisław Michalkiewicz jest najlepszym, najbardziej obiektywnym i najzabawniejszym komentatorem w „naszym Bantustanie”.

  8. Re: 7 Kail 1410
    Warto dodac, ze te „kejkuty” – jako parafraza p. Stanislawa (uruchomienie obozu w klejkutach) kwasniewski I miller I co poniektorzy z podobnego „plazu” skasowali ponad 15 milionow dolarow w gotowce bezposrednio od agentow CIA I teraz to towarzystwo nie bardzo ma „wyjscie awaryjne” o czym p. Stanislaw raz po raz przypomina I tym kryminalnym przekrecie tuzow „polityki” z pierwszych stron g…na wyborczego.
    =====================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  9. ERROR 404 NSZ said

    recte Jakub Bauer..

    On ma tak silny gen koczowniczy (żmijowy..),taki, że jego matka nawet nie była w stanie wyperswadować knajackiego emploi…

    Co mam na myśli, opisuje Pan Albin Siwak który spędził wiele godzin na rozmowach z jego rodzicielką…

  10. provincjal said

    Jeżeli to jest zdjęcie z „gabinetu ministra”, którym ten gościu był, to ja wysiadam, jak w takim syfie można pracować i podejmować ważkie decyzje dla państwa i obywateli, rzygać się chce, a szczegółowo, to honor już nie istnieje.

  11. adsenior said

    ad7 – W pełni popieram. ad rem TW znak – Jkaub Bauer, ksywa michał boni, jest kanalią z zasadami, zasady przejął od nierogacizny, lubi taplać się w błocie i łajnie!!!

  12. Wełna said

    Panie Provincjale,

    jest takie powiedzenie (przypisywane Einsteinowi) – jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?
    ( Mój ulubiony cytat, gdy ktoś zwraca uwagę na moje biurka 🙂 )

    ——
    Istnieje jeszcze coś takiego, jak uporządkowane biurko….
    Poza tym większość tych, którzy mają bałagan na biurku, niech się lepiej nie powołuje na Einsteina.
    Admin

  13. provincjal said

    Pani/e/ Wełno, ajnsztajn to złodziej i tyle !
    Ja mam pusto na biurku i wszystko hula jak trzeba.

  14. Bogaty Miś said

    Twórcą teorii względności był francuz Henri Poincare’. Einstein nie powołał się jednak na niego w swych pracach i tak został geniuszem wszechczasów.

  15. Sebastian said

    Kurwin powinien go pozwać za notoryczne oplucia

  16. NC said

    Re 14: Daj Pan sobie spokjó i nie komentuj spraw, o ktróych nie masz Pan pojecia.

  17. jan nowak op said

    Ad 7,8 dziękuję bardzo za pomoc

  18. Zerohero said

    Ochronę mają najważniejsi. W większości przypadków sprawdza się zasada: Kopniesz gówno, będziesz odpowiadał za kopnięcie człowieka. Plan minimum to po prostu minąć kanalię na ulicy pytając „jak pan znosi patrzenie w lustro? Pluje pan w nie?”

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s