Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Nienawiść nie tłumaczy kłamstw, to kłamstwa tłumaczą nienawiść

Posted by Marucha w dniu 2017-05-18 (czwartek)

[Osoby znające dobrze historię Polski w XX wieku b. proszę o wyrażanie opinii na temat poniższego artykułu. Na mój rozum próby odbrązowienia historii zmieniły się miejscami w paszkwil – admin]

Część I

Bez złośliwości i bez inwektyw, postaram się obalić bajdy i mity, które w III RP robią za fakty historyczne. Wiara w te obowiązujące brednie historyczne w III RP, czyni z faktów historycznych kabaret, a z ówczesnych przywódców bandy idiotów! Władze III RP kształcą nam pokolenie debili, pokolenie, które czci naszych ludobójców, zdrajców i morderców jako bohaterów narodowych.

Gdy jakiś Nowak, Kowalski, Podgórski, etc, etc, w swoim domu uczy swoje dzieci, że bitwa pod Grunwaldem była z Chińczykami w 315 roku na terenie dzisiejszej Grenlandii, że Lenin i sowieci razem w 895 roku byli przeciwni chrystianizacji Polski. to nie nasza sprawa, to sprawa Kowalskich, Nowaków, etc, etc, etc. Bo te dzieci uczone w domu przez Kowalskich i Nowaków, w normalnej szkole dowiedzą się prawdy, dowiedzą się że ich tatuś nie miał pojęcia o historii.

Ale co mamy zrobić gdy takich i podobnych bredni uczą nasze dzieci w publicznych szkołach? Co mamy zrobić, gdy naszych bohaterów -którym zawdzięczamy nie tylko swoje życie, ale także fizyczne istnienie naszej nacji, naszego narodu, władze przedstawiają jako ludobójców, jako zbrodniarzy, a ludobójców naszego narodu, gloryfikują jako bohaterów!

Młodzież szkolna, nasze dzieci, razem z bękartami naszych wyklętych morderców, którzy w III RP sprawują władzę, oddają cześć zdrajcom naszego narodu, ludobójcom i mordercom naszego narodu. To władze państw odpowiadają za edukacje swoich obywateli, to władza decyduje o poziomie edukacji. To od władzy powinniśmy dowiadywać się prawdy o naszej historii, tej odległej i tej współczesnej. To każda władza wbija nam do głowy, że naród bez przeszłości, bez teraźniejszości nie ma przyszłości, taki naród musi umrzeć!

I ta sama władza, która tak pięknie mówi, napisała nam nową historię ziejącą nienawiścią do naszych bohaterów i ciągle dodaje nowe kłamstwa, w której zdrajcy, kanalie, ludobójcy i mordercy naszego narodu, są bohaterami tej władzy, a ofiary zamordowane przez bohaterów tej władzy, są przedstawiane jako kaci naszego narodu!

W kłamstwach okupacyjna władza III RP przebiła kłamstwa III Rzeszy, a prezydent Duda i jego wszyscy poprzednicy, przebili swoimi kłamstwami samego Adolfa Hitlera i Josepha Goebbelsa razem wziętych.

Historię zacznę od cudu nad Wisłą, czyli „napaści sowieckiej” na II RP. W czerwcu roku 1920 na nasze wojska w Kijowie napadli komunistyczne hordy armii czerwonej! Co myśmy robili w Kijowie? W roku 1920 Kijów był integralną częścią Rosji radzieckiej, to kolebka Rosji. Co myśmy robili napadnięci w Kijowie? Dokładnie i zupełnie tak samo – jak na nas w Kijowie, wojska sowieckie napadły w Stalingradzie na wojska niemieckie, a potem, jakby jednej napaści było im mało, sowieci napadli na wojska III Rzeszy pod Kurskiem!

Nie mam pojęcia, jak naszą obecność w Kijowie i naszą paniczną ucieczkę z Kijowa przed wojskami armii czerwonej, cudem zatrzymaną w Radzyminie przez generała Rozwadowskiego, można nazwać sowiecką napaścią? Nazwa tego cudu, zatrzymania rozgromionych, spanikowanych wojsk polskich, nosi nazwę „cudu nad Wisłą”. Sama ta nazwa, „cud nad Wisłą” sugeruje 99% Polakom, że to my zostaliśmy napadnięci przez sowieckie wojska. MY!

Bohater III RP Piłsudski, nie uczestniczył w zmaganiach wojennych roku 1920, przerażony atakiem armii czerwonej w Kijowie, uciekł z Kijowa prosto do Warszawy, zamelinował się u kochanki i czekał na wynik wojny przez siebie rozpętanej. To napisana dla Piłsudskiego historia, wykreowała go na wodza bitwy warszawskiej, z którą nie miał nic wspólnego. On uciekł przerażony z Kijowa gdy sowieckie wojska zaatakowały, zdezerterował, nie dowodził bitwą, był tchórzem, dezerterem i kompletnym dyletantem w sprawach wojska.

Po przewrocie majowym w 1926 roku Piłsudski kazał zamordować autora cudu nad Wisłą, generała Tadeusza Rozwadowskiego. Otruli generała w wiezieniu, a „nieznani sprawcy” ukradli ciało generała z grobu, ponieważ rodzina domagała się sekcji zwłok.

Taki bohater jak Piłsudski w sam raz nadaje się na bohatera władz III RP. Nie da się ukryć, że w roku 1920, to myśmy byli agresorem, to myśmy napadli na Rosję radziecką, to myśmy schwytanych oficerów armii czerwonej w liczbie 15- 17 tysięcy – zgodnie z pisemnym rozkazem Władysława Sikorskiego, zabijali natychmiast po schwytaniu. To myśmy ponad 80 tysięcy schwytanych jeńców z armii czerwonej, zakatowali, zabili, zamordowali, zagłodzili, umierali zakatowani przez sadystycznych strażników, zostali zabici kijami, kolbami karabinów, zastrzeleni, zarąbani, a tysiące z nich wyprowadzonych nago na mróz, było polewanych wodą aż zamarzli.

To są fakty, o których mówili strażnicy obozowi. W naszym kraju nie ma nawet wzmianki o tych zamordowanych jeńcach. 99, 99% Polaków pojęcia nie ma o naszych zbrodniach ludobójstwa, o naszym okrucieństwie. Ale ponad 99% z nas ma wiedzę o sowieckim ludobójstwie katyńskim dokonanym na nas bez żadnego powodu!

Gdybyśmy znali historię, nie bajdy, to zbrodnia katyńska nie byłaby uznana przez nas, nawet za przykrość nam wyrządzoną. Czy może dziwić nas zbrodnia umownie nazwana katyńską, gdy mamy wiedzę o naszych zbrodniach 20 lat wcześniej? Przypomnę, rozkaz natychmiastowego zabijania schwytanych sowieckich oficerów wydał i podpisał Władysław Sikorski. Ten sam Sikorski zerwał stosunki dyplomatyczne z ZSRR nawiązane 30 lipca 1941 roku na wieść o katyńskiej zbrodni! Ten sam!

W jakich kategoriach ocenić zachowanie generała? Niewyobrażalnego chamstwa, bezczelności, zdrady czy cynizmu? Zrywając stosunki dyplomatyczne doskonale pamiętał swój podpisany rozkaz mordowania wszystkich schwytanych jeńców sowieckich! To kim był ten Sikorski?

Idziemy dalej z logiką historii. 30 września 1938 roku Niemcy, Anglia, Francja i Włochy podpisali układ monachijski datowany na dzień 29 września 1938 roku, mocą którego Adolf Hitler uzyskał prawo zajęcia Sudetów, które były częścią Czechosłowacji. To była łapówka Anglii i Francji, która miała zachęcić Hitlera do ataku na ZSRR. 30 września 1938 roku podpisano układ monachijski bez pytania Czechosłowacji o zdanie, nikt ich nie zapraszał do rozmów.

Już w następny dzień, 1 października 1938 roku Hitler zajął Sudety, a 2 października 1938 roku Polska napadła na Czechosłowację rabując im Zaolzie. Byliśmy sojusznikami Hitlera, towarzyszami broni, rok wcześniej niż ZSRR! Nic nie usprawiedliwiało naszej napaści. Nic!  [No może oprócz historycznego prawa do Zaolzia – admin]

Zachowaliśmy się tak jak cmentarne hieny, pożywiliśmy się trupem Czechosłowacji. O naszych zbrodniach w Zaolziu od zawsze panowała i do dziś panuje, grobowa cisza, a prawda jest taka, że zamordowaliśmy w obozach kilka tysięcy Słowaków, gwałciliśmy ich kobiety, rabowaliśmy mienie Słowaków, wysiedlaliśmy ich z ich ziemi! Zachowaliśmy się w Zaolziu tak samo, albo bardzo podobnie, jak SS w naszym kraju! Żadne opracowania „naukowe” nie zajmują się naszą agresją, jej nie było!

Jedziemy dalej z prawdą historyczną. Dopiero w roku 1934 „demokracje” europejskie przyjęły ZSRR do Ligi Narodów. To ZSRR od 1934 roku zabiegał o zbiorowe bezpieczeństwo, o sojusze wojskowe państw Europy przeciw Hitlerowi. Nie trzeba nawet znać historii, by mieć absolutną pewność, że to demokratyczna, wolnorynkowa, kapitalistyczna Europa, nie chciała mieć nic wspólnego z ZSRR. Nie mieli interesu bronić komunistycznego państwa przed Adolfem Hitlerem, a wręcz przeciwnie, byli zainteresowani jego zniszczeniem.

Retoryka kanclerza Hitlera a potem wodza III Rzeszy, była dla „demokratycznych” państw Europy gwarancją, że ofiarami ich nowego przyjaciela -Adolfa Hitlera, będzie ZSRR i Żydzi. Nie mieli żadnego interesu by chronić komunistów! Więc brednie o rozmowach, czy ewentualnych sojuszach z ZSRR, są tylko bredniami.

By nie być gołosłownym. Od kwietnia, maja i czerwca 1940 roku Europa zachodnia – Dania, Norwegia, Holandia, Belgia, Francja była już okupowana przez Niemcy. Po napaści Niemiec na ZSRR 22 czerwca 1941 roku, z tych okupowanych państw wyruszyły na front wschodni legiony ochotników do walki z ZSRR razem z przyjaciółmi III Rzeszy. To byli ochotnicy! Brutalność tych wysłanych ludobójców z państw zachodniej Europy w traktowaniu ludności ZSRR, często przerastała brutalność SS. Te legiony walczyły po stronie Hitlera, nie po stronie ZSRR!

Celowo nie dodałem państw: Litwy, Estonii, Łotwy, które walczyły po stronie Hitlera, bo akurat oni byli okupowani przez ZSRR od roku 1939. Rzekomy wkład państw zachodnich w pokonaniu Hitlera był niewielki, bohaterstwo ich wojsk na froncie zachodnim pięknie wygląda na filmach i w powieściach. 15.05.2017

*                        *                         *

Część II

Front zachodni powstał w czerwcu 1944 roku, III Rzesza już dogorywała, nic już nie mogło ich uratować. Alianci bardzo dbali o to, by ocalić jak najwięcej żołnierzy III Rzeszy, bo już wtedy trwały przymiarki do rozwalenia ZSRR razem z Niemcami. Nie zapominajmy, że głównodowodzący wojsk alianckich Dwight Eisenhower był 100% Niemcem urodzonym w USA, jego rodzice byli Niemcami.

I dalej trzymam się tematu historii Polski. Polska, jako jedyny kraj podczas II wojny nie kolaborowała ani z III Rzeszą ani z ZSRR, wył minister od obrony III RP w dniu 8 maja 2017 roku.

Upośledzony ministrze od obrony… rząd II RP uciekł na odgłos pierwszych salw wojny, pozostawił nas bez jakiejkolwiek obrony. Już 7 – 8 września 1939 roku przerażone władze II RP- z naczelnym wodzem na czele, były w komplecie w Zaleszczykach. A tam nie mieli z kim kolaborować, nikt im niczego nie proponował, nikt ich nie chciał.

Armia ZSRR weszła w nasze granice 10 dni po ucieczce rządu II RP, było to 17 września 1939 roku. Nie mieli prawa na nas napadać, mieliśmy układ o pokoju wyją dyżurni „naukowcy” i dalej w tym tonie. Pakt był aktem sprzecznym ze wszystkimi umowami wiążącymi Polskę i ZSRR, tajny protokół do paktu Ribbentrop – Mołotow z dnia 23 sierpnia 1939, zawartego między Niemcami a ZSRR, przewidywał faktyczną likwidację Rzeczypospolitej przez III Rzeszę i ZSRR.

Rząd ZSRR jednostronnie uznał układ pokojowy z 1932 i wszystkie umowy zawarte z rządem lub z udziałem rządu RP za nieistniejące pod pretekstem „zaprzestania istnienia państwa polskiego” i dokonał siłami Armii Czerwonej najazdu na nasz kraj! Wg „naukowców” III RP, agresja zbrojna ZSRR była złamaniem wszystkich powyższych porozumień międzynarodowych, w tym w szczególności paktu o nieagresji z roku 1932. To było wbicie nam noża w plecy, etc, etc, etc.

Mam całkiem inne zdanie na temat napaści ZSRR. Pytam „uczonych” z III RP , Czy dyrektywa polskiego sztabu generalnego z sierpnia 1937 roku, była aktem przyjaźni wobec ZSRR? Ten dekret powstał dwa lata wcześniej niż pakt Ribbentrop- Mołotow. W sierpniu 1937 r. polski Sztab Generalny wydał dyrektywę nr 2304/2/37, w którym zawarto zapis o ostatecznym celu polskiej polityki, którym ma być „zniszczenie całej Rosji”, a jednym ze skutecznych narzędzi do jego osiągnięcia byłoby podżeganie wystąpień separatystycznych na Kaukazie, Ukrainie i centralnej Azji, w szczególności z wykorzystaniem wywiadu wojskowego” Koniec cytatu.

Od rozpadu ZSRR trwa realizacja tej dyrektywy przez kolejnych prezydentów USA: Starego Busha, Clintona, Busha juniora i Obamy. Oni korzystali „z mądrości” tej dyrektywy, rozpętali z pomocą swoich polskich renegatów z III RP wojny na Kaukazie, w Czeczeni, Górnym i dolnym Karabachu, w Gruzji, Osetii, w Mołdawii, w końcu posłużyli się ludobójcami z banderowskiej Ukrainy. To dzieje się na naszych oczach. Gdybyśmy znali historie prawdy, a nie kłamstw, propagandy, zmyśleń i przeinaczeń, które robią w III RP za historię, to nasz kraj nie byłby folwarkiem USA.

Wracam do II wojny. Nie będę polemizował z fantazjami „uczonych” o milionowych sowieckich wywózkach, o katowniach, o zbrodniach NKWD, etc, etc, etc. Mam 76 lat, urodziłem się we Lwowie, moi przodkowie od strony ojca i matki mieszkali we Lwowie kilkaset lat. Moja wiedza o zachowaniu sowietów na kresach pochodzi od rodziców, od krewnych, od znajomych rodziców, a także od mojego kilkanaście lat starszego rodzeństwa.

Ich wiedza, ich opowieści, wykluczają publikowane brednie „uczonych” o zachowaniu i zbrodniach armii czerwonej na naszych kresach wschodnich. I tak, Sowieci nie wywieźli na Sybir milionów Polaków, ale ta prawda niczego nie zmieni, mimo dokumentów, w których prawda jest nie do podważenia. To nic, że te dokumenty NKWD pisane były w czasie trwania tych wywózek i po ich zakończeniu. Twórcy tych dokumentów byli zainteresowani by podać jak największą liczbę wywiezionych, bo większa liczba zabitych i wysiedlonych promowała ich pracę! W ich interesie leżało powiększyć w protokołach liczby ofiar.

Nic i nikt nie zdoła juz wymazać z naszej pamięci mitu gehenny „milionów” zesłańców, mitu setek tysięcy zmarłych i zabitych podczas transportu. O historii trzeba jednak pisać uczciwie. Wg wiedzy naszych „uczonych,” sowieci wywieźli z Polski 1 700 000 ludzi, z tego 900 000 zmarło podczas wywózki. Te wstrząsające liczby wzięte z sufitu są do dziś publikowane w prasie, telewizji, a nawet w publikacjach pretendujących do miana naukowych. Problem w tym, że są mitami, bredniami, nie mają nic wspólnego z prawdą historyczną .

Wszystkie te szacunki o milionach wywiezionych i zmarłych, powstawały na bazie cząstkowych danych, głównie relacji samych deportowanych, którzy nie mieli pojęcia co się dzieje poza ich wzrokiem i słuchem. Na początku lat 1992 mieliśmy swobodny dostęp do rosyjskich archiwów. Dopiero wtedy historycy mogli wreszcie zapoznać się z aktami NKWD, dokumentującymi bardzo dokładnie kolejne fale stalinowskiego terroru.

Okazało się, że wszystkie cztery opisane deportacje objęły ok. 320 000 obywateli zamieszkałych na kresach w II RP. W tej liczbie ok. 320 tysięcy wywiezionych, znajdowało się ok. 25 000 Ukraińców zachodnich, 20 000 Białorusinów i 70 000 Żydów. Liczba wszystkich wywiezionych Polaków nie przekroczyła 220 tysięcy! Do czasu „amnestii” ogłoszonej w ZSRR w lipcu 1941 r. śmiertelność wśród zesłańców wynosiła od 2,8% do 5,8% rocznie. Ile osób zmarło po tej dacie – nie da się określić, ponieważ osoby te nie były już traktowane jako obywatele okupowanego państwa, mieli już takie same prawa jak obywatele ZSRR.

Na pewno po czerwcu 1941 roku przeżyło znacznie więcej osób, niż to wynikało z wcześniejszych przypuszczeń. Wychodzi na to, że z liczby 1,700 tysięcy wywiezionych, zostało „tylko” 210- 220 tysięcy Polaków, gdyby z tej liczby zmarło nawet 6% , to było to ok 13 tysięcy ofiar. A więc nie ma 1700 tysięcy wywiezionych i 900 tysięcy zmarłych. Jest 220 tysięcy wywiezionych Polaków i ok. 13 tysięcy zmarłych Polaków. Taka jest prawda o sowieckim holokauście.

Listy proskrypcyjne do wywózek Polaków tworzyli miejscowi Ukraińcy, ich bękarty są przyjaciółmi okupacyjnej władzy III RP. Z wiedzy moich rodziców wynikało, że to nie sowieci, tylko miejscowi Ukraińcy w grudniu 1939 roku zastąpili w lwowskich brygidkach polską obsługę więzienia. To oni, w miejsce Polaków byli tam strażnikami i to oni a nie sowieci zamordowali wszystkich więźniów brygidek z wyjątkiem Ukraińców.

Zbrodnie każdego okupanta są dodatkiem do faktu okupacji i określają ich konduitę. Wszyscy wiemy jaki los spotkał w ZSRR 17- 20 tysięcy Polaków, wiemy o ofiarach w Starobielsku, Ostaszkowie, Kozielsku, Miednoje, umownie nazywamy to zbrodnią katyńską. Wszystkie ofiary zginęły od strzału w tył głowy. Wszystkie zabite ofiary z wyjątkiem jednej kobiety – Janiny Lewandowskiej, byli dorosłymi mężczyznami. Nie było pośród ofiar dzieci, kobiet, starców. Odkopane trupy były w jednym kawałku i nie nosili śladów przedśmiertelnych tortur!

Ale już bardzo nieliczni wiedzą, że Katyń był odwetem za nasze ludobójstwo z roku 1920- 1922. Zakatowane przez nas sowieckie ofiary nigdy nie miałyi i nadal nie mają cmentarza, nie mają kaplicy, nie maja grobów, wart honorowych, nie ma nawet informacji gdzie znajdują się doły w których są kości ich zakatowanych trupów! A zamordowaliśmy ponad 80 tysięcy jeńców sowieckich! Ponad osiemdziesiąt tysięcy! I nikt w Polsce nie wie gdzie są ich trupy!

Ludobójstwo banderowskiej Ukrainy- nie tylko na Wołyniu, charakteryzuje się nieludzkim okrucieństwem wobec zakatowanych ofiar. Ofiarami banderowskiej Ukrainy są głównie dzieci, nawet bardzo malutkie dzieci i nawet one były masakrowane przed śmiercią. W żadnych dołach nie ma tylu trupów w kawałkach, co w dolach zgrzebanych przez banderowską Ukrainę.

Oddawanie hołdu zabitym w Katyniu, cisza nad sowieckimi ofiarami, które myśmy zakatowali i umizgi do bękartów naszych ludobójców z banderowskiej Ukrainy, czyni z władz III RP okupantów i wspólników banderowskich zbrodni, stawia znak równości między władzą Kijowa i Warszawy! I tego inaczej nazwać się nie da!

30 lipca 1941 roku Władysław Sikorski jako premier, podpisał układ z ambasadorem ZSRR w Londynie na mocy którego przywrócone zostają stosunki dyplomatyczne między naszymi krajami zerwane 17 września 1939 roku, a na terenie ZSRR utworzona zostanie Armia Polska złożona z obywateli polskich zamieszkałych na terenie ZSRR, jak również z osób wywiezionych w głąb ZSRR, lub więzionych w gułagach w okresie trwania okupacji Polski przez ZSRR. Dowódcą tworzącej się armii został wyznaczony wbrew woli Władysława Sikorskiego, Niemiec- Władysław Anders.

Część III

Generał Anders był synem Niemca i Niemki, więc w jaki sposób można uznać go za Polaka? W jaki sposób syn Niemki i Niemca został Polakiem tego nie rozumiem i widocznie premier Sikorski też tego nie rozumiał.

W roku 1939 Anders zrobił wszystko by nie wyrządzić krzywdy swoim hitlerowskim rodakom, nie podjął walki z Niemcami, nie pomógł generałowi Kutrzebie w bitwie nad Bzurą, mimo rozkazu wejścia do walk odmówił wykonania rozkazu. O tych faktach zdrady, tchórzostwa, niewykonania rozkazu wiedział premier Sikorski. Natomiast zwolennikami powierzenia dowództwa tworzącej się armii na terenie ZSRR generałowi Andersowi był i premier Churchill, i Stalin. Obaj z innych powodów.

Anders od listopada 1939 roku przebywał w komfortowych warunkach w moskiewskim więzieniu na Łubiance, z jakiegoś powodu nie został zabity, jak inni oficerowie, strzałem w tył głowy! Anders był przez 5 lat oficerem armii carskiej. Stalin chciał wierzyć, że Anders będzie dyspozycyjny wobec ZSRR. Churchill wspierał Andersa z powodu jego niemieckiej narodowości, prawidłowo widział w nim sojusznika, widział w nim wroga i Polski i ZSRR. Widział w nim wodza armii frajerów polskiej narodowości, która będzie pilnowała zamorskich interesów Anglii w Libii, Egipcie, Syrii i Iranie, która będzie umierała w obronie interesów angielskich milionerów.

Wyprowadzone z ZSRR wojsko, nie służyło interesom Polski. nie przyczyniło się do pokonania III Rzeszy. Ich wkład w wojnę z Hitlerem był żaden! Zdobycie Monte Casino w maju 1944 roku nikomu nie było potrzebne, było zdobywaniem sławy mołojeckiej niemieckiego generała o nazwisku Anders. Tak zwana polska armia zachodnia weszła do boju w czerwcu 1944 roku. Niemcy już byli pobici.

Obrona Francji w roku 1940 przez nasze wojska, które po wrześniowej klęsce przebiły się na zachód i zostały sformułowane jako armia przez Sikorskiego we Francji, nie były entuzjastycznie witane przez Francuzów, ich walka w obronie Francji nie miała ani znaczenia ani sensu. Francja nie chciała walczyć z Hitlerem, a Anglia była za słaba militarnie by bronić Francji.

Położenie geograficzne Anglii ocaliło ich od klęski i zagłady już w roku 1940. Pomoc ekonomiczna Anglii przez USA była niszczona przez flotę III Rzeszy, pomoc była zbyt mała by ocalić Anglię od klęski.

Prawdziwym ocaleniem Anglii była napaść Hitlera na ZSRR. Od tego momentu Anglia nie szczędziła sił i środków by ocalić siebie za pomocą ofiar armii ZSRR. Już 25 czerwca 1941 roku Sikorski wezwany do Churchilla został zobowiązany do natychmiastowego nawiązania stosunków dyplomatycznych z ZSRR i poczynienia zabiegów dyplomatycznych by zorganizować wojsko polskie na terenie ZSRR.

Tworzenie armii w ZSRR nie było pomysłem Sikorskiego, to był pomysł Churchilla, który ocalenie Anglii widział w armii ZSRR. Nie szczędził sił i środków by wspomóc jedynego sojusznika w walce z III Rzeszą. Ponad 80% armii niemieckiej poległo na froncie wschodnim. Na front wschodni Niemcy wysyłali najlepszy sprzęt i najlepsze oddziały armii niemieckiej. Wysłanie na front wschodni było odczytywane przez niemieckich żołnierzy jak wyrok śmierci. Na każdych 10 zabitych niemieckich żołnierzy, 8 zginęło na froncie wschodnim!

W okupowanej Europie Niemcy czuli się jak u siebie w domu, napady na nich, wyroki śmierci, jakieś podziemie antyniemieckie powstało na potrzeby filmu i powieści po roku 1948 i trwa do dziś. Czym dalej od wojny, tym bohaterstwo aliantów było większe, ich wkład w wyzwolenie Europy był ogromny i bezustannie rośnie. Już doszło do sytuacji, że tak naprawdę III Rzeszę pokonali jankesi, Anglicy i Francuzi, ratując od zagłady Europę i ZSRR.

Tymczasem w ZSRR w miejsce armii Andersa powstała armia pułkownika Berlinga. To tylko i wyłącznie dzięki istnieniu tej armii LWP, mamy ziemie zabrane Niemcom! Tylko i wyłącznie dzięki ich istnieniu! Za zgodą i w porozumieniu z USA i Anglią, ZSRR mianował polski rząd. 22 lipca 1944 roku z nadania Moskwy powstał w Lublinie zalążek polskiego rządu PKWN, czyli Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego!

Ustanowienie tego rządu było jedynym powodem wybuchu powstania warszawskiego 1 sierpnia 1944 roku, decyzja o jego wywołaniu zapadła w Londynie ad hoc! Wg inteligencji dezerterów z Londynu, zwycięskie powstanie w Warszawie z Niemcami, pozwoli im na powrót do Polski jako legalnej władzy. To oni – jako prawowita legalna władza, przywitają wchodzące do Warszawy sowieckie wojska.

Nie wiem jakie to prawo sprawowania władzy miał rząd dezerterów, rząd tchórzy, który nas porzucił na pastwę losu w roku 1939 nie podejmując nawet walki! Przeciw wywołaniu powstania byli Anglicy i USA, którzy wcześniej wyrazili zgodę na powołany przez Stalina rząd PKWN. Mimo stanowiska rządu Anglii i USA niewywoływania powstania, ludobójcy z londyńskiego rządu wywołali powstanie. Pięć lat nieludzkiej niemieckiej okupacji sprawiało, że chętnych do wojny z okupantem było dużo więcej niż broni. Zapewnienia przywódców, że powstanie jest pomocą dla wojsk armii czerwonej, że powstanie przyśpieszy wyzwolenie Warszawy, a także ich zapewnienia, o poparciu powstania przez wojska Stalina, które były po drugiej stronie Wisły, dawały powstańcom poczucie siły i gwarancję sukcesu!

Te zapewnienia były logiczne, tyle że nieprawdziwe. Przywódcy nie powiedzieli prawdy o powodach powstania. Nie powiedzieli, że powstańcy mają walczyć o odzyskanie koryta władzy przez dezerterów z Londynu, nie powiedzieli, że powstanie jest bardziej przeciw Stalinowi niż Hitlerowi! Londyńscy ludobójcy nie zawahali się dla zdobycia władzy dla siebie zamordować ponad 200 tysięcy niewinnych ludzi, nie zawahali się zburzyć miasta. Żaden z tych zbrodniarzy, którzy wywołali powstanie, nie został ranny, żaden z nich nie zginał, żadem z nich nie został powieszony przez ich ofiary a powinni być powieszeni!

Dziś w III RP ci zbrodniarze są bohaterami władzy, ale tylko władzy. 19 stycznia 1945 roku dowódca Armii Krajowej Leopold Okulicki rozwiązał Armię Krajową. Wielu dowódców oddziałów nie wykonało rozkazu, nie rozwiązali oddziałów, nie powiadomili żołnierzy o rozwiązaniu AK. Od tego dnia każdy oddział przestawał być oddziałem AK i tracił prawo do używania tej nazwy! Każdy dowódca oddziału przemieniał się z żołnierza w bandziora, był panem życia i śmierci, za swoje zbrodnie nie odpowiadał przed nikim! 15.05.2017

Część IV

Zbrojne kupy pospolitych morderców, bandytów, złodziejów, sami mianowali się obrońcami demokracji i w ramach tej „demokracji” napadali na osady, wsie, małe miasteczka, zależnie od stanu liczebności bandziorów. Jako „wyzwoleńcza” armia, wyzwalali z całego mienia napadnięte ofiary, gwałcili wyzwolone kobiety, zabijali dzieci by nie wyrosły na bolszewików, bardzo często palili napadnięte wsie i osady. To herszt bandy ustalał, kto jest komuchem, kogo zabić a kogo nie.

Do dziś żyje- być może, nawet kilka tysięcy wiekowych cudem ocalonych ofiar, które w dniu napaści miały 10- 15 lat. Wielu z tych wiekowych świadków widziało twarze morderców swoich rodziców, swoich braci, krewnych, sąsiadów. I na ich oczach, III RP nazwała ich morderców żołnierzami wyklętymi i gloryfikuje jako swoich bohaterów.

Ocalone ofiary bohaterów władzy III RP nie mają żadnych ludzkich praw do szacunku, do pamięci, do współczucia. Zakłamanie historii, pisanie jej na nowo, czyni z każdego narodu, naród idiotów, ponieważ gloryfikowanie morderców, niejako z automatu ofiary tych morderców czyni winnymi swojego losu, czyni wrogami Polski i Polaków a już na pewno władz III RP. Uzbrojone bandy, byli zwykłymi bandziorami parającymi się terrorem wobec bezbronnej nie uzbrojonej mordowanej cywilnej ludności, rabowali ich mienie, gwałcili kobiety, palili ich domostwa mordując wszystkich mieszkańców osad i wsi.

W czyim imieniu te bandy mordowały Polaków? Te bandy nie miały żadnego wsparcia zagranicy, nawet dezerterzy z Londynu im nie pomagali, londyńscy dezerterzy nie byli rządem, stali się niechcianą bandą błaznów, imali się różnych prac, byli portierami, szatniarzami, magazynierami, kelnerami, byli tym kim rzeczywiście zawsze byli NIKIM!

W czerwcu 1946 roku w Londynie odbyła się defilada zwycięzców, uczestniczyli w niej wojska Francji, Belgów, USA, Anglii, Czechoslowacji, ZSRR Danii, Holandii, Norwegii, Grecji, nie było wojsk polskich. Mimo zabiegów „rządu londyńskiego” nie dopuszczono do uczestnictwa w paradzie żołnierzy polskich, tak samo jak nie dopuszczono do obecności na trybunie honorowej przedstawicieli londyńskiego rządu.

Wywołanie powstania warszawskiego całkowicie zmieniło relacje aliantów z rządem londyńskim – z relacji złych na jak najgorsze! Jakakolwiek pomoc ZSRR; Grecji, Francji, a także Włochom, czyniła z tych państw socjalistyczne państwa w oparciu o demokratyczne wybory!

W sierpniu 1944 roku w Grecji wybuchło powstanie zakończone w kwietniu 1945 roku przeciw powrotowi króla, którego Anglia narzuciła Grecji. Grecy chcieli socjalizmu na wzór głoszonego przez Tito. USA zwolnili z obozów jenieckich 8 tysięcy SS- Manów i razem z Anglią zamordowali greckie powstanie! O tym wszystkim wiedział ZSRR.

We Francji komunista Maurice Thorez miał co najmniej 60% poparcia Francuzów, we Włoszech podobne poparcie miał komunista Palmiro Togliatti. ZSRR w roku 1944 – 1945 była najsilniejszą armią świata, byli silniejsi niż wszystkie wojska Europy razem wzięte. Wsparcie polityczne ZSRR dla wymienionych państw wystarczyłoby, by uczynić je państwami socjalistycznymi! O tym zielonego pojęcia nie miał kabaretowy rząd londyński! O tym pojęcia nie maja „naukowcy” z III RP.

Zbrojne bandy na terenie naszego kraju nikogo nie reprezentowały, to byli zwykli uzbrojeni bandyci. Gdyby ktoś wątpił w logikę moich argumentów, to moje pytanie proste. Skoro mordercy Łupaszko, Bury, Ogień, Żubr, i stu innych bandytów, a także bandziory z NSZ i WiN rzeczywiście walczyli z komunistami, to dlaczego nawet nie próbowali zjednoczenia swoich sił w walce przeciw komunistom. Jak można uwierzyć, że bandy walczyli z komunizmem. Walczyli wtedy gdy LWP, KBW, UB osaczyli ich w jakiejś wiosce którą akurat mordowali, podejmowali walkę by uciec! Tak wyglądały walki tych bandziorów z komunistami.

Okupacyjne władze III RP z uporem mieszają bandytów z żołnierzami AK, z uporem okłamują nas, że żołnierze wyklęci, to byli również żołnierze AK. To nie prawda. Nie ma ani jednego przypadku, ani jednego, by jakikolwiek oddział AK napadł na polską wieś i mordował mieszkańców, lub rabował ich mienie, bez względu na to jakiej politycznej orientacji byli mieszkańcy.

AK było wojskiem apolitycznym, komuch nie był ich wrogiem, tak samo jak wrogiem nie był żołnierz armii czerwonej. Z powodu apolityczności AK nigdy nie wchodziła w żadne sojusze ani z NSZ, ani z WiN. Schwytani przez władze bandyci, wszyscy i bez wyjątku, przedstawiali się jako żołnierze AK.

Okupacyjne władze III RP, ochoczo mieszają żołnierzy AK, z mordercami, bandziorami i złodziejami, których nazywają żołnierzami wyklętymi. AK nigdy nie napadli na Polaków, nigdy nie mordowali Polaków, bez względu na ich polityczne konotacje.

Ostania sprawa. Ohyda oskarżenia bohaterów LWP za akcje Wisła przez okupacyjne władze III RP. Nazwanie tej akcji wojenną zbrodnią, to atest idiotyzmu władz III RP, to dowód zwyrodnienia tej władzy, to nasze prawo, by te władze uznać za okupantów, za wspólników ukraińskich zbrodni na Polakach. Powodem akcji Wisła były mnożące się napady uzbrojonych banderowskich band, które napadały na osady, wsie i zagrody zamieszkałe przez Polaków. Banderowcy mordowali Polaków paląc całe wsie, osady, paląc polskie zagrody. Pomocy, schronienia i informacji dostarczała im miejscowa ludność ukraińska.

Wyjściem z tej sytuacji było; albo pacyfikacja całego terenu zamieszkałego przez ludność ukraińską i wybicie do nogi wszystkich mieszkańców razem z banderowcami, albo wysiedlenie ludności ukraińskiej, czyli pozbawienie ukraińskich band schronień, pomocy i informacji o działaniach polskiej władzy.

Władze wybrali bardziej humanitarny sposób, niż czystka etniczna i wysiedlili ludność ukraińską na tereny odebrane Niemcom. Jakaś cześć wysiedlanej ludności z liczby 140 tysięcy mogła umrzeć, zginąć podczas wysiedlania, ale gdyby wybrano opcję czystki etnicznej, nie byłoby żadnej banderowskiej gnidy w naszym kraju! A tak wysiedlone bękarty naszych banderowskich ludobójców rozmnożyli się jak wszy i obleźli nas jak wszy.

Mądrzy ludzie powiadają, że popełnione błędy przez władze potrafią szkodzić całe wieki! Prawdę tych ludzi potwierdzają nasze czasy, widzimy co się dzieje, widzimy z rozmysłem budowaną w interesie USA nienawiść do Rosji, okupacyjne władze robią wszystko co możliwe by unicestwić nasz naród raz i na zawsze! NATO nie jest paktem obronnym europejskich frajerów, NATO jest pierwszym okopem obrony USA przed ewentualnym atakiem Rosji! To Europa ma umierać w obronie USA a nie USA w obronie Europy!

http://spartakus62.blog.pl

komentarzy 47 to “Nienawiść nie tłumaczy kłamstw, to kłamstwa tłumaczą nienawiść”

  1. rola said

    Mimo bardzo stonowanej uwagi wstępnej Admina nie zdzierżyłem – że też takie GŁUPIE kurwy się w Polsce panoszą. Pseudonim wyjaśnia wszystko. Może jednak Noske i Pabst mieli rację z tą Różą i Karolem, ale widać że urwany łeb hydrze spartakusowej odrasta nawet po stu latach.
    Co do merytorycznej dyskusji na temat poruszonych zagadnień – nie ma sensu, takiego miszmaszu schizofrenicznego nie da się uporządkować, ten chory mózg (najłagodniejsza z możliwych ocen) swoje WIE. Albo wykonuje określone zadanie.

  2. Siggi said

    Bardzo dobry,refleksyjny tekst,już link rozesłałem do kilkudziesięciu osób.

    Nie jest dobry.
    Choć zawiera parę przemyśleń.
    Admin

  3. Marta1973 said

    Brednie i bełkot sklerotycznego, fanatycznego komunisty, dla którego „Ojczyzną zawsze jest Związek Sowiecki” (to hasło niejakiego Diomko(a), ksywa „Moczar”).
    Mam nadzieję, że temu panu da się mocno w skórę obniżka resortowych emerytur od października b.r.

    ” Francji komunista Maurice Thorez miał co najmniej 60% poparcia Francuzów” – no pewnie dziadziu! Przekroczyć poparcia dla Ziutka Stalina (120%) jakiś Thorez na pewno by się nie odważył 🙂

    Nawiasem mówiąc, publiczne zaprzeczanie zbrodniom sowieckim, popełnionym na Polakach, powinno być ścigane z urzędu i karane.

  4. Marta1973 said

    Pan Ryszard Szawłowski (Karol Liszewski), według tego zgrzybiałego komucha, w swojej „Wojnie polsko-sowieckiej 1939”, zawarł 385 stron kłamstw.
    Podobnie jak Jerzy Łojek, Paweł Wieczorkiewicz i inni.

  5. Joannus said

    W niektórych szczegółach i doborze słów nie za bardzo, w całości jednak dobry tekst.
    Pokazuje ciemną stronę apoteozy mitomanii powszechnej na użytek ogłupiania i rozbijania więzi narodowej

  6. Conrad Malinowsky said

    Pełen namiętności, treściwy, nie wolny od uproszczeń, ale dooobry tekst

  7. Marek B said

    „Nie zapominajmy, że głównodowodzący wojsk alianckich Dwight Eisenhower był 100% Niemcem urodzonym w USA, jego rodzice byli Niemcami.”

    Jasne. A Adam Michnik jest Polakiem….

    Tekst jest emocjonalny i sporo w nim uproszczeń. Jego największą zaletą jest jednak podejście autora, próbuje spojrzeć na historię obiektywnie.

    Nasza historia, upowszechniania przez przemysł edukacyjny, jest skonstruowana według mentalności Kalego. Polacy zawsze byli ofiarami złych sąsiadów i nigdy nie zrobili nic złego. Tak mnie uświadamiali (niedouczeni) nauczyciele. A tak nie jest, co stara się wykazać Spartakus. Taką historię psrokurowali nam żydowscy politrucy. W kraj zdominowanym przez żydów nigdy nie było kwestii żydowskiej…

    Ponadto, jak wskazywał Karol Marks, historia pisana jest na użytek ośrodków sprawujących władzę przez ich sługusów. Dlatego mamy „rząd londyński” będący w rzeczywistości armią dezerterów, co Spartakus zaznacza. Chwała mu za to.

    Spartakus ma całkowitą rację z „wyprawą kijowską” Piłsudskiego, generalnie z osobą Piłsudskiego. O tych jeńcach bolszewickich dowiedziałem się tylko tyle, że zginęli z chorób i niedożywienia, nie słyszałem o celowych mordach. Dzisiejszy kult Piłsudskiego, szczucie na Ruskich i kult bezcelowej ofiary to ewidentnie pod-kultura upowszechniania przez naszych okupantów w celu likwidacji Polski.

    W skrócie: to jest dobry (niewolny od wad, oczywiście) początek.

  8. Bogaty Miś said

    „Ten sam Sikorski zerwał stosunki dyplomatyczne z ZSRR nawiązane 30 lipca 1941 roku na wieść o katyńskiej zbrodni!”
    jeśli dobrze pamiętam, to stosunki dypl. zerwał Związek Sowiecki z powodu zwrócenia się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, przez rząd w Londynie w sprawie mordu w Katyniu..

    artykuł jest pomieszaniem prawdy i nieprawd.

    o Piłsudskim nowa książka Ziemkiewicza.
    Nie ulega wątpliwości, że Rozwadowski, Zagórski i paru innych, nie mogli zejść z tego świata bez rozkazu Piłsudskiego.

    Kult Piłsudskiego jeszcze za Gierka był krzewiony na wydziale historycznym UW przez kadrę naukowo – dydaktyczną.(Garlicki, Daria i Tomasz Nałęcz).

    Jedynym autorem manewru z nad Wieprza jest Rozwadowski, są na to twarde pisemne dowody.

    Wyprawa kijowska rzeczywiście obciąża Piłsudskiego, ale bolszewicy mieli tyle prawa do Ukrainy co i Polacy, czyli nic.
    Bolszewicy zawdzięczali ocalenie od kontry Białych Piłsudskiemu, który odmówił Denikinowi pomocy.
    „Po trupie Polski prowadzi droga do rewolucji światowej” – to było hasło agresji bolszewickiej na Polskę.

  9. Boydar said

    Jeszcze do niedawna władza utrzymywała się u władzy przy pomocy wielkich i małych kłamstw. Co skutkowało brakiem oporu ze strony władanych. Dochodzę do wniosku, że dotychczasowe kłamstwa przestały być im potrzebne. Poza tym rozwój internetu zaczyna uniemożliwiać skutecznie dotychczasowy proceder. Czym w takim razie będą cugle ? Stawiam na technikę. Jest prostsza i tańsza w obsłudze. Czy plan się powiedzie ? Ja wierzę, że nie, może na początku. Potem ktoś do zamka znajdzie „backdoor”. Aczkolwiek jakiś czas w katakumbach trzeba będzie przekiblować 🙂

    Artykuł nie może być dobry, tak jak beczka miodu z łyżką dziegciu. Jeśli autor chciał dobrze, to oceniam, że tematyka historyczna go przerasta; nałykał się przesłanek jak kaczka klusek i teraz wymiotuje. Jeśli dobrze nie chciał, to chyba za późno; zbyt wiele mleka się już wylało i kijem go nie zawróci. Poza tym, Ruscy i tak zwalczą zarazę, także u nas. Trzeba mieć jakiegoś tromfa do pokazania jak już przyjdzie co do czego.

  10. Joannus said

    Ad 9 Boydar
    ”Poza tym, Ruscy i tak zwalczą zarazę, także u nas.”

    Skąd ta pewność

  11. Boydar said

    Jak nie Ruscy, to kto ? To jest „ten” świat; i ręce muszą być żywych ludzi.

    Zarówno w Polsce jak i w Rosji żydostwo uzyskało siłową przewagę nad tubylcami. Zarówno w Polsce jak i w Rosji ilość żydostwa była porównywalna. tylko że nas było pięć – osiem razy mniej niż Rosjan. I to przesądziło o nieporównywalnie szybszym przywróceniu stanu normalności tam a utrzymaniu się go u nas. Ruscy nie mogą sobie pozwolić na taki burdel pod bokiem na dalszą metę, i nie pozwolą.

  12. NICK said

    Najlepiej jest wyłożyć JASNO.
    Jeszcze lepiej? Ewangelicznie.

    Artykuł?
    Oceny, tezy, spostrzeżenia (…) wzbudziły uczucia mieszane.
    U mnie. Znafcy historii.

    (Dobra. Admin apelował do znawców)
    Cichutko zatem.

  13. rycho08 said

    Doskonały tekst – w pigułce przedstawia dzieje Polski ostatniego stulecia. Autor bardzo logicznie i spójnie łączy wydarzenia mające wpływ na ich przebieg.
    Nie znalazłem w nim niczego co zasługiwałoby na miano paszkwilu lub nawet łyżeczkę dziegciu, natomiast wiele osobistych przemyśleń autora godnych uwagi.

    Po wpisach niektórych Panów (Panią pominę) odnoszę wrażenie, że ludzie nie po to czytają i słuchają innych żeby się czegoś dowiedzieć, tylko żeby mieć okazję do wzgardy.
    Ponoć, to typowa cecha Polaków. Niestety.

    ——
    Widzę, że łyknał Pan wszystko…
    Admin

  14. Stan said

    Ja podobnie jak Pan NICK odwołuje się do znawców, ale jak do tej pory mimo kilku komentarzy
    nikt nie podał, jakie dokładnie opisane wydarzenia historyczne nie są prawdziwe.
    Potrzebne są jasne fakty i argumenty.

    Każdy z nas ma święte prawo znać historie kraju, w którym się urodził, choćby i ona była
    w niektórych okresach historii bardzo bolesna i tragiczna.

    Dziękuje autorowi tego artykułu za przedstawienie wielu dokładnych faktów, które pokrywają
    się z moja wiedza pobrana z książek, artykułów bądź też usłyszana od ludzi biorących
    bezpośrednio udział w w/w bardzo tragicznych wydarzeniach historycznych.

    Jedna sprawa nie ulega wątpliwości, ze Polacy zawsze dali się wymanewrować, manipulować
    i proces ten dzisiaj postępuje dalej ze szkoda dla nas wszystkich, naszych dzieci, wnuczków i następne pokolenia.
    Emocje przerastają system logicznego samostanowienia i myślenia.

    Tytuł tego artykułu „Nienawiść nie tłumaczy kłamstw, to kłamstwa tłumaczą nienawiść”
    jest bardzo głęboki i można by inaczej napisać, że to:
    kłamstwa historyczne są powodem nienawiści,
    a nie nienawiść jest przyczyna kłamstw.

  15. Stan said

    Ad:13 Rycho08
    Tak samo myślę, jak Pan.
    Dziękuje i pozdrawiam.

  16. Siggi said

    Szanowni Państwo! Towarzysze i Obywatele!

    Nie napiszę nic odkrywczego tu,jeżeli stwierdzę prawdę oczywistą,że moc kręgosłupa ideowo-narodowego społeczeństw/narodów kształtowana jest przez wieki.Jednym z bardzo ważnych czynników kształtujących pożądane postawy narodowe,ideowe jest powszechność elementarnej oświaty w państwie. To jest jedno z głównych obowiązków/zadań władzy państwowej bez względu na jej character,czy to monarchia absolutna,dykatatura proletariatu ,czy parlamentarna demokracja.
    Historycznie tak się nam Polakom złożyło,że gdzieś z końcem XVIwieku rozpoczyna się powolny upadek państwa polskiego,które miało character monarchii elekcyjnej/z wyboru,z czego śmiali się ,opowiadali dowcipy na większości dworów panujących w Europie.Z lekcji historii jeszcze z czasów Polski Ludowej wiemy na czym polegała destrukcja państwa poczynając od słynnego „Liberum Veto”,a kończąc na ratyfikacji rozbiorów przez własny parlament.
    Ten okres od 1600roku do 1945 fatalnie zaciążył na poziomie upowszechnienia oświaty,co miało wyraz w poczuciu świadomości narodowej mas,które było beznadziejnie niskie.Tylko klasy posiadające,uprzywilejowane ,oświecone miały jakieś gwarancje praw podstawowych i uważały siebie za obywateli.Reszta to był ciemny motłoch.
    W zasadzie dopiero w Polsce Ludowej wprowadzono powszechny obowiązek szkolny na poziomie 7 klas plus kształcenie zawodowe.Dlatego jeszcze w l.50-tych w szkołach podstawowych wieczorami paliło się światło w salach,bo do tych szkół uczęszczali starsi powyżej l.18-ście w ramach walki z analfabetyzmem liczonym w setki tyś.osób.To był „prezent” od sanacji i niemieckiego okupanta a wcześniej od zaborców.
    Co nas Polaków tak odróżnia w mentalności,ideowości od np.Niemców czy Żydów?Dlaczego oni np.mają na koncie więcej Nobli zwłaszcza w dziedzinach ścisłych?
    Ja,sobie to tłumaczę tym ,że u Niemców już Fryderyk I w XVIII wprowadził powszechny obowiazek szkolny,choć w wielu księstwach południowych wcześniej sztuka pisania i czytania była dość powszechna. U Żydów obowiązek opanowania sztuki pisania ,czytania ,liczenia był wprowadzony przed rokiem 1000-nym jako nakaz religijny ,aby każdy żyd potrafił czytać te ich bajki talmudyczne.No i żeby umiał liczyć,przede wszystkiem pieniądze.
    Czytanie tekstów,książek,posługiwanie się tą sztuką było bardzo dobrym treningiem dla mózgu i jego rozwoju możliwości intelektualnych,które z pokolenia na pokolenie stawało się dziedziczne.Może dlatego w swej masie Niemcy,Żydzi więcej znaczą w świecie,czemu nie można zaprzeczyć,co akurat wcale mnie nie cieszy.Wręcz odwrotnie.
    Może jak wywiejemy opary kłamstw,ale nie z „pomocą’ obcych ,którzy nam pisza naszą historię,a sami ,ponad podziałami ,bez zoologicznej nienawiści wzajemnej zrozumiemy,że wspólny wysiłek na rzecz Rzeczpospolitej i Narodu jest nakazem chwili i racją.
    Okiej?

  17. Jerzy said

    Uważam, że ogólnie artykuł jest bardzo dobry. Jest w nim kilka stwierdzeń, z którymi się absolutnie nie zgadzam, kilka dla mnie wątpliwych, ale nikt nie ma absolutnej wiedzy historycznej, prawie nikt nie pamięta już wydarzeń z przed II Wojny Światowej ani ich genezy, nikt nie miał, nie ma i nie będzie miał dostępu do wszystkich istotnych dokumentów, więc pomimo najszczerszych chęci i starań autora zawsze wynikną spory, będą czytelnicy, którzy zgodzą się z większością lub całością tekstu, potępia go w czambuł lub będą czytać nie mając na te tematy absolutnie żadnego własnego zdania. Chwała Gospodarzowi, że, choć najwyraźniej nie jest tym artykułem zachwycony, opublikował g,o umożliwiając w ten sposób czytelnikom gajówki zapoznanie się z taką właśnie oceną historii tamtych lat.

  18. Bobola said

    Jest to stek nonsensownych stwierdzen za ktorymi nie stoi realna wiedza . Autor musialby stanac na bardzo wysokiej drabinie aby pocalowac w dupe Marszalka. Artykul zawiera tyle bledow faktograficznych oraz nieprzemyslanych konkluzji, ze nie jestem w stanie zrecenzowac go tutaj.

  19. Boydar said

    Wzgardy ? Jak widzę grzyb na ścianie to łapię za podchloryn sodu. Potem zastanawiam się nad źródłem wilgoci.

  20. Marucha said

    Niestety, tytuł artykułu, acz chwytliwy, nie musi być prawdziwy,
    Dam jeden przykład,
    Mienawiść Żydów do Polaków – za to, że uratowali ich parszywą rasę od eksterminacji – jest powodem kłamstw.

  21. Yah said

    Ad 19

    Nienawiść Panie Gajowy wynika z tego, że przez Polskę i Rosję nie powiódł się projekt III Rzeszy i stworzenia „Lebensraum” na wschodzie bynajmniej dla Niemców. Odgrzany, wrócił pod nazwa UE, a procesy depopulacji militarnej zastąpiono depopulacja ekonomicznej i emigracyjną. Gdyby nie Rosja Lebensraum udałoby sie stworzyć pewnie około 1955 roku po wyczyszczeniu ziem polskich, białoruskich i ukraińskich ze Słowian

  22. Boydar said

    Przyjmijmy, że Szatan nienawidzi Boga. Za co. Za to ze Bóg miał rację a Szatan nie. Nie mam pewności czy nie wiedział tego wcześniej, ale zgodnie z umową przyjmuje że wybrał. Nienawiść, bez uznania swojej winy, więc go nie opuści. I brnie dalej.

    Ani Rosjanie ani Polacy nie mają sobie zbyt wiele do zarzucenia. Nie krzyczeli milionami ‚Sieg Heil’ ani nie usprawiedliwiali dokonywanej eksterminacji. Trudno też stwierdzić że eksterminowali, choć wielu nam próbuje to wmówić. Nigdy też nie powiedzieli ‚krew Jego na nas i nasze dzieci’. Nie mają więc za co prawdy nienawidzić.

    Ale to tak, colonelem i na marginesie.

  23. Głos Prawdy said

    Na wojnie, jak na wojnie. Nikogo specjalnie nie potępiam z obu stron. Sowiety, oderwani od korzeni wiary nie mogli być aniołami,oczywiście, ale wielki duch ruskiego człowieka, spójnośc i jedność w czasie II wojny światowej, wielkiej wojny ojczyźnianej w walce o zwycięstwo nad faszystami wezwali do ludzkich cech, sumienia, Może nie u wszystkich, ale u wielu ludzi radzieckich i ta wojna była wygrana.
    Nie uważam za słuszne reprezentować tak wielkie mocarstwo jakim byla i jest Rzecz Pospolita, z wielką historią jak tylko stałą ofiarę. W historii Polski były okupacyjne wojny. Polska wiele ucierpiała. ale błędem jest zakładać, że Polska cały czas cierpiała niesprawiedliwie. ofiarami poliyki zawsze byli zwykli obywatele.

  24. markglogg said

    No ciekawe. Pamiętam że na jakimś spotkaniu w auli Collegium Novum UJ w Krakowie w latach 1990, powracający z USA laureat Nagrody Nobla Czesław Miłosz opowiadał, że gdyby nie obecność armii amerykańskiej na terenach Włoch i Francji bezpośrednio po wojnie, to z pewnością wygrywali by w nich wybory lokalni komuniści. Co potwierdza główną tezę „spartakusa”.

  25. Bogaty Miś said

    ad24
    Oczywiście, że tak by się stało. Plan Mashalla miał na celu zapobieżenie komunizmowi w Europie Zach. po wojnie. Komuniści mogli dojść do władzy legalnie. We Francji już przed wojną i tylko dlatego premier Blum nie poszedł na komunistyczne „reformy”, bo wiedział, że armia natychmiast zrobi zamach stanu.
    Po wojnie sytuację uratował de Gaulle, a powstanie przeciw Niemcom wywołane w Paryżu, zostało przejęte przez dywizję gen. Leclerca, który dostał od de Gaulle rozkaz zmiany kursu i uderzenia na Paryż (niemcy się nie bronili). De Gaulle wszedł do wyzwolonego ratusza nie podając ręki komunistom, którzy go tam „witali” jako radni.

  26. Bogaty Miś said

    ad 9
    Co do „tromfa”, Panie Boydar, to Ruscy, jeśli już zwalczą totalitaryzm u nas (wspaniały optymizm, ale nie wykluczone), to tromf ani nie będzie potrzebny, ani skuteczny: zrobią co zechcą. Mogą najwyżej „tromfa” łaskawie uwzględnić, jeśli im przypasuje.

  27. Boydar said

    Ja to wiem, Pan Miś to wie, ale nikt tego nie wytłumaczył „spartakusowi”.

  28. Siggi said

    Wpis Internauty w Sieci,częściowy wchodzi w temat.
    ——-

    Postkolonialny kraj zafundowała nam Solidarność. Za Gomułki i Gierka nasz kraj był potęgą militarną i przemysłową. Było mniej socjalizmu niż obecnie. Socjalizmu w Polsce więcej jest obecnie niż w PRL.
    Teraz mamy w Polsce państwo opiekuńcze z dopłatami dla rolników i programem 500 +.
    Za rządów Władysława Gomułki, gdy Polska była najbardziej polska w swojej historii, Polki i Polacy żyli za swoje pieniądze, zarobione, a nie zabrane innym podatnikom. Było więcej ryzyka w życiu. Więcej ryzyka, ale więcej wolności.
    Za najwspanialszy czas w historii narodu polskiego uważam epokę Władysława Gomułki. Gdy byliśmy biedniejsi niż obecnie, ale żyliśmy za swoje na swoim, rozwijaliśmy się dynamicznie, żony nie bały się rodzić dzieci.
    Za czasów Władysława Gomułki, a było to aż 14 lat, w Polsce było zdrowe, odpowiedzialne za siebie społeczeństwo. Było wówczas najwięcej wolnych ludzi w historii narodu polskiego, bo byli właścicielami środków produkcji – ziemi rolnej, handlu, warsztatów rzemieślniczych, małych fabryk, a nawet banków – banków spółdzielczych. Za czasów Władysława Gomułki naród polski nie żył na krzywy ryj. Ani państwo, ani samorządy nie były zadłużone. A rozwój gospodarczy i demograficzny był dynamiczny.
    Cały przemysł, handel, bankowość, ubezpieczenia, prasa, radio, telewizje były w polskich rękach. Polska była wówczas najbardziej polska. Dziś z 30 proc. majątku przynoszącego dochód należy do zagranicznego kapitału.
    Za czasów Władysława Gomułki ani państwo, ani samorządy nie były zadłużone, zakres wolności w Polsce był większy niż obecnie, podatki były znacznie niższe, urzędników było znacznie mniej, rodziło się więcej dzieci i to bez programu 500 +.
    Kiedy w Polsce było najwięcej wolności i system, jaki postuluje Janusz Korwin-Mikke, dlatego Polska dynamicznie i zdrowo rozwijała się?
    Za czasów Władysława Gomułki.
    1. Rządził jeden człowiek jak król – mądry król Władysław Gomułka, któremu podlegał rząd. Rządził 14 lat, a był przekonany, że będzie rządził dłużej, dzięki czemu myślał długoterminowo, a nie od wyborów do wyborów.
    2. Nie było demokracji parlamentarnej. W sterowanych, fasadowych wyborach startowali ludzie, którym król ufał.
    3. Była kara śmierci.
    4. Nie było deficytów budżetowych, ani państwo, ani miasta nie były zadłużone.
    5. Podatki i obowiązkowe składki na ZUS w miastach były znacznie niższe niż obecnie. Składki na ZUS są obecnie 5-6 razy wyższe niż za Gomułki.
    6. Nie było ani podatku od dochodów osobistych PIT, ani podatku od dochodów kapitałowych (podatku Belki), ani podatku VAT. Podatki były proste: obrotowy i od wynagrodzeń.
    7. Większość ludzi mieszkała na wsi, gdzie była pełna wolność.Gdy chłopi zapłacili podatek, m.in. w naturze jako obowiązkowe dostawy, nikt nie wtrącał się do ich życia na wsi. Nie było obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnych, rentowych, chorobowych i zdrowotnych. Nie było żadnych dopłat. Nie było kolczykowania bydła, koni, świń ani pozwoleń na wycinkę drzew we własnych ogrodach. Za usługi lekarzy rolnicy płacili z własnej kieszeni. Gdy stawali się starzy, utrzymywały ich dzieci.
    8. Chłopcy byli uczeni agresji, każdy po osiągnięciu 18 lat odbywał obowiązkową 2-letnią służbę wojskową.
    9. Nie było zasiłków dla bezrobotnych.
    10. Ustawy były uchwalane w polskim Sejmie, a nie w Moskwie czy w Brukseli.
    11. Radzieckie flagi nie wisiały przed urzędami państwowymi tak jak obecnie unijne.
    12. Król inwestował państwowe pieniądze nie w opiekę socjalną, stadiony czy parki wodne, lecz w przemysł i energetykę. Władysław Gomułka zastał Polskę rolniczą a zostawił przemysłową.
    13. Biurokracja była ograniczona. Państwem rządziło 50 tysięcy urzędników państwowych i samorządowych (dziś 10 razy więcej – 500 tysięcy urzędników).
    14. Pomoc socjalna była bardzo ograniczona. Każdy żył za swoje, większość na swoim – w prywatnych gospodarstwach rolnych. Nie było ani Programu 500 +, ani ulg podatkowych na dzieci, ani dopłat podręczników szkolnych. Rodzice, nawet najbiedniejsi, kupowali podręczniki swoim dzieciom za swoje pieniądze.
    To było zdrowe, odpowiedzialne za siebie społeczeństwo.
    Rolnikom było trudno za czasów Gomułki, bo Gomułka zbierał pieniądze na inwestycje w przemysł. Mądrze robił. Dzieci rolników dzięki temu znalazły pracę w fabrykach, przeniosły się do miast i żyły lepiej niż na wsi.
    Nigdy i nigdzie nie napisałem, że za Gomułki był dobrobyt. Było biednie i ciężko, bo zaczęliśmy z poziomu spalonych wsi i miast, ale rozwój był dynamiczny i bez zadłużania państwa i samorządów.
    Władysław Gomułka żył bardzo skromnie. Partyjni towarzysze go naśladowali i też żyli skromnie. Korupcja była na niskim poziomie.
    Dziś rząd PiS rozbudowuje w Polsce socjalizm z elementami komunizmu takimi jak program 500 + czy przymykanie oka przez lekarzy pierwszego kontaktu na brak ubezpieczenia zdrowotnego . Zadłuża na potęgę nasze państwo.
    Symbolem epoki Gomułki jest film „Nie lubię poniedziałku”. Pokazuje czasy późnego Gomułki, 15 września 1969 r., gdy jest już zamożniej, dużo buduje się. Polska otwiera się na świat. Ludzie są dla siebie życzliwi, weseli, z nadzieją patrzą w przyszłość.
    https://pl.wikipedia.org/…/Nie_lubi%C4%99_poniedzia%C5…
    Nie lubię poniedziałku – polska komedia z 1971 roku. W pewien wrześniowy poniedziałek (a dokładnie 15 września 1969 r.), w Warszawie, grupa mieszkańców oraz przybyszów walczy z przeciwnościami losu. Mimo lekkiej krytyki polskiej rzeczywistości wyrażonej w typowy dla reżysera Tadeusza Chmielewskiego surrealistyczny sposób, film jest laurką dla Warszawy, pełen optymizmu, pokazujący jej najpiękniejsze miejsca.

  29. Sebastian said

    Artykuł wcięło, a chciałem sprawdzić kto się pod tym podpisał z imienia i nazwiska. Jak dla mnie kontrowersyjny zlepek prawd , półprawd , ćwierćprawd ( bardzo popularne obecnie) i zwykłych bredni podlanych żółcią autora. Zadziwiające, że bardzo marginalnie wzmiankuje o żydach. Co nie znaczy, że nie warto podjąć się weryfikacji opinii autora

    Błąd 404

    Wygląda na to, że próbowałeś otworzyć stronę, która nie istnieje. Mogła zostać usunięta, przeniesiona, lub nigdy nie istniała. Spróbuj znaleźć to, czego szukasz korzystając z wyszukiwarki poniżej.

  30. Wełna said

    Ad.29 S

    „Jak dla mnie kontrowersyjny zlepek prawd , półprawd , ćwierćprawd…”

    – k..wa sami znafcy – to napisz jeden z drugim z czym się nie zgadzasz a pi..licie ogólnikami, rzucając g..wnem.
    Tańczycie jak Wam żydzi zagrają (skłócając się z byle powodu) a potem lament, że oni wszystkiemu winni – my chcemy ale oni… PATAŁACHY.

  31. MatkaPolka said

    Bardzo dobry artykuł. Kontrowersyjny , odważny.
    Wyraża poglądy oraz interpretacje autora – całkowicie różne od dzisiejszych „politycznie poprawnych” wersji i interpretacji

    Niemalże każdy akapit można skomentować – skomentować krytycznie. Kilka komentarzy do fragmentów początkowych poniżej.

    Ten artykuł to próba odbrązowienia stereotypów. Zmusza do myślenia
    Cała historia Polski – ta najstarsza i ta najnowsza jest zakłamana – historia pisana przez wrogów Polski.

    A wrogami Polski są i byli Krzyżacy, Prusy, Niemcy, Żydzi, Atlantyści…

    I historie Polski trzeba napisać od nowa.

    Kluczem do zrozumienia współczesnej historii Polski jest Piłsudski – agent niemiecki – wróg Polski uważany za „wyzwoliciela”

    Dalej wkleję kilka fragmentów Historii Narodu Polskiego – Bobrzyńskiego

    (***)
    Ale co mamy zrobić gdy takich i podobnych bredni uczą nasze dzieci w publicznych szkołach? Co mamy zrobić, gdy naszych bohaterów -którym zawdzięczamy nie tylko swoje życie, ale także fizyczne istnienie naszej nacji, naszego narodu, władze przedstawiają jako ludobójców, jako zbrodniarzy, a ludobójców naszego narodu, gloryfikują jako bohaterów!
    Młodzież szkolna, nasze dzieci, razem z bękartami naszych wyklętych morderców, którzy w III RP sprawują władzę, oddają cześć zdrajcom naszego narodu, ludobójcom i mordercom naszego narodu. To władze państw odpowiadają za edukacje swoich obywateli, to władza decyduje o poziomie edukacji.

    Układa programy, egzekwuje ich wykonanie, nakłada obowiązek szkolny, prześladuje myślących inaczej – nauczycieli i uczniów – terror i zamordyzm in statu nascendi (jak to nazwać lepiej?) – kto im dał prawo rozporządzania naszym życiem , kształtowania świadomości naszych dzieci – wychowywania ich w nienawiści do sąsiadów, do samych siebie. Jak zakwalifikować tą zbrodnie przeciw narodowi polskiemu?

    To od władzy powinniśmy dowiadywać się prawdy o naszej historii, tej odległej i tej współczesnej. To każda władza wbija nam do głowy, że naród bez przeszłości, bez teraźniejszości nie ma przyszłości, taki naród musi umrzeć!

    Nawoływanie do nienawiści, nakłanianie do zabójstwa i samobójstwa jak zakwalifikować taką zbrodnię – zamknąć niewinną ofiarę w wiezieniu dać sznur i twierdzić , że ofiara sama się powiesiła – zbrodnia z wyrafinowaniem – za taką zbrodnię powinna być kara śmierci – bo taki jest rozmiar zbrodni na całym społeczeństwie, na całym pokoleniu – to nie przesada
    Nienawiść Żydów do Polaków, do wszystkiego co Polskie jest olbrzymia

    I ta sama władza, która tak pięknie mówi, napisała nam nową historię ziejącą nienawiścią do naszych bohaterów i ciągle dodaje nowe kłamstwa, w której zdrajcy, kanalie, ludobójcy i mordercy naszego narodu, są bohaterami tej władzy, a ofiary zamordowane przez bohaterów tej władzy, są przedstawiane jako kaci naszego narodu!
    W kłamstwach okupacyjna władza III RP przebiła kłamstwa III Rzeszy, a prezydent Duda i jego wszyscy poprzednicy, przebili swoimi kłamstwami samego Adolfa Hitlera i Josepha Goebbelsa razem wziętych. DOKŁADNIE
    Historię zacznę od cudu nad Wisłą, czyli „napaści sowieckiej” na II RP. W czerwcu roku 1920 na nasze wojska w Kijowie napadli komunistyczne hordy armii czerwonej! Co myśmy robili w Kijowie? W roku 1920 Kijów był integralną częścią Rosji radzieckiej, to kolebka Rosji. Co myśmy robili napadnięci w Kijowie? Dokładnie i zupełnie tak samo – jak na nas w Kijowie, wojska sowieckie napadły w Stalingradzie na wojska niemieckie, a potem, jakby jednej napaści było im mało, sowieci napadli na wojska III Rzeszy pod Kurskiem!

    Polska stworzyła „Ukrainę” – to była część Polski do rozbiorów.( 3 niemieckich cesarzy)

    Kijów zakładał w V w. Polanin – Kij,
    W 1494 roku król polski Aleksander Jagiellończyk nadał miastu prawa magdeburskie

    Kłamstwo jest wielowarstwowe – Polska po odzyskaniu niepodległości potrzebowała przede wszystkim spokoju, a nie awantur. Agent pruski Piłsudski realizował politykę pruską – główny hamulcowy procesu odzyskiwania przez Polskę niepodległości – chciał zdobyć Kijów ale dla Ukrainy – dla Masona Petruli – nie dla Polski, chciał wygubić jak najwięcej polskiego żołnierza, osłabić militarnie Polskę, doprowadzić do jej zniszczenia,

    Rewolucje bolszewicką zorganizowały przegrane w wojnie Prusy. Piłsudski uratował rewolucje bolszewicką – tajny Układ w Mikluszowicach o zachowaniu neutralności, tak aby wojska Denikina nie mogły otoczyć armii bolszewików Tuchaczewskiego i zdławić rewolucje.

    Polska była w stanie wojny z Rosją Sowiecką. Sowieci (zajęci walką z Białymi dwa razy (2 razy) proponowali rozejm 23 grudnia 1919 i 29 stycznia 1920– którego Piłsudski nie przyjął; Zerwał negocjacje, ruszył na Kijów rozciągnął front na 1000 km – osłabił Polską Armie – ruszył na Kijów

    Nie mam pojęcia, jak naszą obecność w Kijowie i naszą paniczną ucieczkę z Kijowa przed wojskami armii czerwonej, cudem zatrzymaną w Radzyminie przez generała Rozwadowskiego, można nazwać sowiecką napaścią? Nazwa tego cudu, zatrzymania rozgromionych, spanikowanych wojsk polskich, nosi nazwę „cudu nad Wisłą”. Sama ta nazwa, „cud nad Wisłą” sugeruje 99% Polakom, że to my zostaliśmy napadnięci przez sowieckie wojska. MY

    Piłsudski – agent przegranych w wojnie Prus – realizował politykę niemiecką tworzenia państw Buforowych. Ukraina miała być dla Masona Petruli.

    Prusy wysłały Lenina do Rpsji aby robił Rewolucję Bolszewicką, Piłsudskiego do Polski, aby wyhamował proces odzyskiwania niepodległości – żeby Polskę osłabić – terytorialnie i Liczebnie- jak najwięcej strat miała Ponieść Polska – „państwo sezonowe”

  32. MatkaPolka said

    FRAGMENTY: JĘDRZEJ GIERTYCH, O PIŁSUDSKIM, LONDYN 1987

    Był to człowiek wielkiej pychy, oraz o umiejętności podporządkowania sobie ludzi i komenderowania nimi. Miał właściwości osobistego czaru, który pociągał do niego ludzi. Miał także rodzaj zdolności hipnotycznych, które sprawiały, że niektórzy ludzie ulegali mu w sposób irracjonalny, wcale nie dbając o to, jakie są rozumowe podstawy jego polityki. Przy tym, był to nie tylko rewolucjonista, wyznawca Marksa i sojusznik i stronnik rewolucjonistów rosyjskich.

    Był to także swojego rodzaju romantyk, ożywiony irracjonalnie uczuciami, które wywo¬dziły się — poprzez środowisko szlacheckie na Litwie, z którego wyszedł — ze wspomnień powstania styczniowego, a także i polskiej poezji romantycznej. Wszystko to sprawiło, że budził on w pewnych kołach sympatie i potrafił pozyskać duże zastępy zwolenników idących za nim w sposób uczuciowy i wytworzyć z nich całkiem duży obóz polityczny.

    Na obóz ten składali się rewolucjoniści, socjaliści, stronnicy Marksa. Składali się także romantycy, romantyczni miłośnicy dążeń powstańczych, gorący i naiwni patrioci, wyobrażający sobie, że „czyn” typu powstańczego. Jest właściwą drogą do wyzwolenia Polski.
    I składali się ludzie, którzy przede wszystkim nienawidzili carskiej Rosji i dla których obalenie w Rosji caratu było celem ważniejszym od wyzwolenia Polski.

    Wszyscy razem stali się w polskim narodzie wielkim obozem proniemieckim. Obozem, którym w istocie kierował wpływ polityczny niemiecki.

    Są tacy, którzy myślą, że Piłsudski przyczynił się w pierwszej wojnie światowej do odbudowania niepodległej Polski — czy nawet te niepodległość odbudował — i że w bitwie warszawskiej w 1920 roku pobił Rosję.

    Ci co tak mysią, wyobrażają sobie czasem, że doszli do tych poglądów własnym rozumem i przestudiowaniem historii. W istocie, są oni ofiarami złej, szkodliwej dla Polski propagandy. Zostali przez tę propagandę przerobieni, a nawet w istocie, jakby zahipnotyzowani.

    Propaganda ta jest dziełem sił wrogich Polsce. Jej głównym celem jest spowodowanie, by większość Polaków uformowała się we front polityczny, posłuszny Niemcom. Piłsudski jest znakomitym symbolem poddania się Polaków polityce niemieckiej. Kto wierzy w Piłsudskiego jest już przez pół zdobyty dla polityki niemieckiej i jej celów. Wpływ niemiecki zresztą w chwili obecnej tylko w małym stopniu działa bezpośrednio

    Propaganda niemiecka sączy, kropla po kropli, hasła propagandowe, dogodne dla Niemców, a w istocie wrogie polskiemu narodowi. Wśród tych haseł, sączy ona uwielbienie Piłsudskiego i jego kult.

    Ta propaganda Piłsudskiego jest dla Polski niezmiernie szkodliwa. Trzeba jej się koniecznie przeciwstawić.

    Trzeba sprawić, by większości Polaków, a zwłaszcza Polakom młodym, spadło bielmo z oczu i by nareszcie zaczęli widzieć i rozumieć prawdę.

    Największą winą Piłsudskiego wobec polskiego narodu jest, że całożyciową swoją działalnością wepchnął politykę dużego odłamu polskiego narodu, a potem polskie państwo na złą drogę polityki zagranicznej, mianowicie na drogę podporządkowania Polski dążeniom niemieckim.

    Polityka zagraniczna — to była istota polskiego losu. Polska odzyskała w latach 1918-1919 niepodległość, bo przytłaczająca większość polskiego narodu prowadziła dobrą, słuszną, prawidłową politykę zagraniczną. Niepodległość Polski zawaliła się w roku 1939 — bo trzynaście lat rządów Piłsudskiego i piłsudczyków poprowadziły Polskę po drodze błędnej, samobójczej, bezpośrednio prowadzącej ku katastrofie, polityki zagranicznej

    Ogromna cześć Polaków, to byli ludzie wprawdzie kochający ojczyznę i nieraz żarliwie Polsce oddani, ale mający pojęcia polityczne niemal dziecinne i oceniający sprawy polityczne prymitywnymi formułami demagogicznymi, a nie założeniami politycznego rozumu. Ten naiwny i uczuciowy gatunek ludzi stał się podatnym materiałem do poczynań pozornie efektownych i budzących nawet zachwyt

  33. MatkaPolka said

    (NPW)
    Rozejm w Compiegne (11 XI 1918) kończył działania wojenne, ale nie rozstrzygał sposobu wycofywania się wojsk niemieckich z frontu wschodniego. Na tereny opuszczone przez armię niemiecką wkraczała Armia Czerwona, której nie mogły powstrzymać drobne oddziały polskiej samoobrony.
    Po ciężkich walkach jesienią 1919 r. wojsko polskie osiągnęło linię rzek Dźwiny, Berezyny i Słuczy. Tajne rozmowy polsko-radzieckie w Mikaszewiczach, zakończone przerwaniem działań wojennych, umożliwiły Armii Czerwonej przełamanie oporu Denikina

    Rada Najwyższa Mocarstw Sprzymierzonych ukarała Polskę za zerwanie rozmów z białym generałem, ustalając 8 grudnia 1919 r. wschodnią granicę Polski na linii Curzona wzdłuż Bugu do Niemirowa, a na północy w kierunku Grodna i Sejn.

    22 grudnia 1919 r. Sowieci złożyli Polakom konkurencyjną propozycję pokojową, godząc się na linię graniczną na Berezynie i Słuczy. Ponowili ją 28 stycznia 1920 r., ale Piłsudski odniósł
    się do niej sceptycznie, ponieważ uważał, że grali na zwłokę, Faktycznie czekali na wycofanie się interwencyjnych oddziałów państw zachodnich z Rosji, które nastąpiło w lutym 1920 r.

    Jego obawy potwierdził polski wywiad, który ustalił, że na posiedzeniu rady wojskowej w Smoleńsku 20 marca 1920 r. został opracowany plan ataku na Polskę. Biuro Polityczne KC RKP(b) zatwierdziło plan wojny przeciw Polsce.

    (ugruntowana w historii opinia aby bolszewicy chcieli zanieść rewolucje do Niemiec po trupie Polski wydaje się być watpliwa: nie po to Niemcy wysylali swojego agenta Lenina do Rosji aby robil rewolucje bolszewicką, żeby ten wracal do Niemiec z rewolucją bolszewicką)

    W tej sytuacji naczelny wódz 21 kwietnia 1920 r. podpisał umowę z atamanem Petlurą, uznając niepodległość Ukrainy na wschód od rzeki Zbrucz w zamian za zrzeczenie się pretensji Ukraińców do Galicji Wschodniej i części Wołynia. Umowa obejmowała sojusz wojskowy przeciwko bolszewikom. 25 kwietnia rozpoczęła się zwycięska ofensywa kwietniowa, zakończona wejściem 3 armii gen. Rydza Śmigłego do Kijowa 7 maja 1920 r., a już 14 maja ruszyła kontrofensywa radziecka na froncie litewsko-białoruskim siłami Frontu Zachodniego, dowodzonymi przez Michaiła Tuchaczewskiego, i na południowym – Front Południowo-Zachodni Semena Budionnego.
    (NPW)

    Plan polski przewidywał związanie sił bolszewickich pod Warszawą oraz koncentrację grupy manewrowej w sile pięciu dywizji do uderzenia znad Wieprza.

    Decydującą rolę odegrał rozkaz nr 8358/III, który był w istocie planem bitwy warszawskiej. Zawierał on wykonanie dwóch wielkich założeń operacyjnych: ustabilizowanie porwanego frontu polskiego i dokonanie takiego podziału sił i środków, aby wycofać z działań część sił i użyć je w rozstrzygającym uderzeniu. Za koncepcją tą opowiedział się gen. Jordan Rozwadowski, który 22 lipca objął stanowisko szefa sztabu po gen. Stanisławie Hallerze, i przedstawiciel Francuskiej Misji Wojskowej, gen. Maxime Weygand.

    Po przegrupowaniu sił nieprzyjaciela w nocy z 8/9 sierpnia gen. Rozwadowski opracował historyczny Rozkaz operacyjny specjalny nr 10 000, który przewidywał dwuskrzydłową akcję zaczepną. Manewr ten właściwie decydował o losie bitwy, a więc także o losie narodu i państwa. Określił w nim precyzyjnie zadania dowódców i oddziałów, uwzględniając ich funkcje manewrowe, obronne i uderzeniowe. W tej dwuskrzydłowej ofensywie Piłsudski miał dowodzić grupą znad Wieprza. (ale tu Piłsudskiego nie było

    Polscy generałowie: Haller, Sikorski, Rozwadowski, Sosnkowski i inni zamienili polski indywidualizm w karność. Minister wojny Kazimierz Sosnkowski pokonał trudności organizacyjne, wystawił świeże formacje, zapewnił dostawę sprzętu wojennego z zagranicy. Na front od 1 stycznia do 20 sierpnia 1920 r. zostało wysłanych 737 767 żołnierzy, w tym 573 152 rekrutów i 164 615 ochotników. W operacji warszawskiej 14 polskich dywizji rozbiło 30 dywizji radzieckich. Przestała istnieć około 400-tysięczna armia Michaiła Tuchaczewskiego. Do niewoli wzięto 80 tys. jeńców, 200 armat i kilka tysięcy karabinów maszynowych.

    Błękitna Armia Dmowskiego pod dowództwem gen. Józefa Hallera w 1919 r. rozstrzygnęła na naszą korzyść walki w Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu. Byli to starzy, wyszkoleni i ambitni żołnierze, z pełną świadomością narodową oraz „poczuciem moralnej i technicznej wyższości nad przeciwnikiem”, którzy oddali ogromne usługi w dziedzinie organizacji wojska. Sam generał stanął na czele ponadstutysięcznej ochotniczej armii, dając świadectwo niezwykłego męstwa na polu bitwy.

    W dniach 12-15 sierpnia 1920 r. rozegrała się decydująca bitwa o Warszawę. 13 sierpnia generałowie Rozwadowski, Haller i Weygand zdecydowali, że 14 sierpnia podejmą bardzo ryzykowne, grożące nawet upadkiem Warszawy, działania zaczepne siłami 5. armii nad Wkrą. Sukces został osiągnięty dzięki umiejętnościom operacyjnym i talentowi wojskowemu gen. Sikorskiego oraz szczęśliwemu zbiegowi okoliczności. Gen. Sikorski napisał, że bitwa o Warszawę rozegrała się na froncie dochodzącym do 350 km długości. Niezwykle krwawe walki toczyły się o Radzymin, Zielonkę i Ossów.

    Uderzenie znad Wieprza rozbiło grupę mozyrską Armii Czerwonej. (ale tu Piłsudskiego nie było) Natarcie Armii Konnej Siemiona Budionnego załamało się pod Lublinem,

    Po zamachu majowym Józef Piłsudski rozliczył najbardziej zasłużonych generałów w bitwie warszawskiej, ponieważ w czasie przewrotu bronili legalnych władz: prezydenta i rządu. Od prokuratora wojskowego i prezesa Sądu Najwyższego zażądał wykazu spraw dotyczących generałów: Sikorskiego, Jaźwińskiego, Zagórskiego i Rozwadowskiego. W wyniku postępowania sądowego Zagórski zaginął bez wieści, Rozwadowski zapłacił więzieniem na Antokolu i przedwczesną śmiercią, a Sikorski został usunięty z wojska. Prof. Tadeusz Ostrowski, zapytany o przyczynę zgonu gen. Rozwadowskiego, odpowiedział Emilii Jędrzejowiczowej, że mógł nią być podany w potrawie drobno posiekany włosień.

  34. Andrzej BR said

    A kiedy już przegryziemy historię sprzed naszych urodzin,

    to musimy dojść do nieuchronnego wniosku, że

    ta cała historia nie jest absolutnie najmniejszym nawet przypadkiem,

    czego dowodem – dla mnie osobiście jest

    JP I Józef Piłsudski po JP II!
    (pozorna gra słów ,ale za tym idzie gra konsekwentnej realizacji uknutych planów).

    JP I rujnował nas fizycznie, JP II zadał ostateczny cios,

    nóż w plecy Narodu Polskiego – Likwidacja urzędu Prymasa RP,

    potem to już tylko kosmetyka . . .

  35. Wełna said

    „Widzę, że łyknał Pan wszystko…
    Admin”

    Nie musiałem, wiem to od dawna i nie tylko to.

    A Wy dalej skaczcie sobie do gardeł, oczywiście dla dobra POLSKI, jakże by inaczej, czy wyklęty bandyta zabijał rolnika jego zonę i dzieci dla dobra ojczyzny, czy napad na Czechosłowację razem z hitlerem było aktem sprawiedliwości dziejowej, itp itd.

    ——
    Czy Pan nie myli odbrązowiania ze szkalowaniem?
    W artykule jest sporo twierdzeń bardzo wątpliwych.
    Admin

  36. Sebastian said

    Musi Pan od razu obrażać komentujących Panie/Pani Wełna ??? Skąd Pan wie, czy akurat mam czas aby napisać coś rzeczowego. Zostawiłem sobie furtkę na później w ostatnim zdaniu. Poniżej fragment opisujący jawną zdradę „lwów machabejskich”

    Niezjawienie się do poboru wojskowego, zwłaszcza czasu wojny, jest dezercją z szeregów, karaną we wszystkich armiach świata kulą w łeb. Powinniśmy byli usłyszeć po wkrótce ukończonej wojnie o masowem ukaraniu Żydów za tę ucieczkę. Ślady żydowskiej dezercji w Polsce znajdziemy czarno na białem bodaj w organie gdańskich hakatystów — śladu kary za tę dezercję nie znajdziemy w warszawskim „Monitorze”. Warszawa ulękła się dyskusji o nowych „pogromach”…
    To jednak jeszcze nie wszystko, czego machabejskie „lwy ryczące” dokazały wobec Polski w czasie wojny roku 1920. Jedni Żydzi uciekli z kraju, drudzy zostali w nim, aby podać rękę wkraczającemu nieprzyjacielowi.

    Żydzi W ogóle, t. j. nie tylko te dwa ugrupowania żydowsko – socjalistyczne okazywali ogromną radość z przybycia bolszewików. Gdy bolszewicy wkroczyli do miasta, cale ulice zapełniły się gromadami Żydów, wzajemnie przesadzali się oni w świadczeniu grzeczności bolszewikom, w dawaniu informacji, ii wcale się z tern nie taili. Żołnierzom bolszewickim ofiarowywano owoce, dla naszych zaś żołnierzy sklepy z owocami były zamknięte”.

    Francuz p. Robert Vaucher, przybywszy z korespondentami wojennymi do tychże Siedlec, tak w swoim dzienniku warszawskim p. t. „Journal de Pologne” pisał o zachowaniu się Żydów tamtejszych względem bolszewików:
    „Znany agitator bolszewicki Radek, były poseł bolszewików w Berlinie, znajdował się w Siedlcach od kilkunastu dni, gotów w każdej chwili wjechać triumfalnie do Warszawy. Radek, który jest Żydem galicyjskim, miał odgrywać jedną z główniejszych ról przy sowietyzacji Polski. Żydzi siedleccy przyjęli go z entuzjazmem. Stanowisko ludności żydowskiej, bardzo licznej w tem mieście — świadczy dziennikarz francuski — było wyraźnie wrogie Polsce, a przychylne najazdowi. Młodzi Żydzi uchylający się od służby wojskowej w polskich szeregach, stali się przewodnikami bolszewików i denuncjatorami patrjotów polskich. Co chwila widać na ulicach przeciągającć grupy aresztowanych Żydów, młodych i starych. Należeli oni do sowietów, zorganizowanych w tym okręgu podczas okupacji bolszewickiej.

    Ciekawym jest fakt, że cztery piąte nazwisk członków sowietów, utworzonych podczas bolszewickiego najazdu, to nazwiska żydowskie. Więzienie siedleckie przepełniają aresztowani Żydzi. Wielu z nich, to dezerterzy z armii polskiej, którzy zaciągnęli się w szeregi bolszewickie. Ody zwiedzałem więzienie, generał Galica, dowódca drugiej dywizji, rzekł do mnie: „Oto trzystu Żydów, z których kilku wzięto z bronią w ręku w lasach, dokąd towarzyszyli bolszewikom, zaciągnąwszy się do ich armii. Wielu z nich, to zbiegowie, inni zaś są członkami komitetów miejscowych, utworzonych przez komisarzy moskiewskich. Okazali się oni bardzo okrutnymi względem ludności polskiej. Niektórzy posiadali bomby. Powinienem był rozstrzelać ich natychmiast. Nie uczyniłem tego, aby nie dawać żeru prasie angielskiej, która już i tak traktuje nas, jako organizatorów pogromów ludności izraelickiej, chciałbym jednak widzieć, co uczyniłby generał angielski na mojem miejscu”. Gdy bolszewicy wkraczali do Siedlec, ludność żydowska oczekiwała na nich i urządziła im triumfalne przyjęcie. Obrzucono ich kwiatami, raczono żywnością i napojami chłodzącymi. Sowiet siedlecki składał się z jednego Rosjanina i czteru Żydów — ani jednego Polaka. Żydzi uciekli w chwili, gdy wojsko polskie wkraczało do miasta.

    Zdrada Żydów siedleckich stała się głośną w całym kraju. W pierwszych dniach września 1920 r. doniosły dzienniki, że okoliczna ludność, która na wypadki patrzała z bliska, była zdradzieckiemu zachowaniem się Żydów tak do głębi wzburzona, że zaprzestała sprzedawać im produkty żywności. Żydzi siedleccy nie tylko wystawili przeciwko wojsku polskiemu oddział ochotniczy, ale byli nadto gorliwymi pomocnikami bolszewików przy rekwizycjach i rabowaniu polskiej ludności.

    http://www.gazetawarszawska.com/judaizm-islam/2003-dezercja-zydowska

    Zgodnie z powyższym nie wierzę w mordowanie więźniów bolszewickich taka jak to opisuje autor

  37. Sebastian said

    Jeńcy rosyjscy w Polsce (1920), termin określający jeńców wojennych wziętych do niewoli w Polsce w wyniku wojny polsko-bolszewickiej lat 1919-1920. Fatalne warunki ich przetrzymywania oraz panująca w tym czasie na świecie pandemia grypy spowodowały ich wysoką śmiertelność, co w formie wyolbrzymionej i przeinaczonej wykorzystywane było w Rosji m.in. do tłumaczenia zbrodni katyńskiej.

    W pierwszej fazie wojny (1919), kiedy walki nie były intensywne, w Polsce znajdowało się około 7 tys. jeńców rosyjskich, żołnierzy Armii Czerwonej. Przebywali oni w obozach w Strzałkowie, Dąbiu, Pikulicach i Wadowicach. Obozy te zostały przejęte po zaborcach, którzy zbudowali je podczas I wojny światowej. Oprócz jeńców wojennych do obozów tych trafiali także, na czas kwarantanny sanitarnej, uchodźcy z Rosji.

    Po Bitwie Warszawskiej 1920 roku do niewoli polskiej trafiła wyjątkowo duża grupa 60 tys. jeńców rosyjskich. Trwające nadal walki na wschodzie powodowały dalszy wzrost liczby jeńców. Ocenia się, że jesienią 1920 roku w Polsce znajdowało się 80-85 tys. jeńców rosyjskich, ulokowanych w wyżej wymienionych miejscach oraz w obozie w Tucholi.

    Większość Rosjan trafiła z powrotem do Rosji jesienią 1921 roku, kiedy odbyła się wymiana jeńców – w ramach wymiany do Rosji wyjechało ponad 65 tys. jeńców, a do Polski wróciło ponad 26 tys. jeńców. Doprowadzenie do wymiany jeńców było w dużym stopniu zasługą rosyjskiej działaczki na rzecz praw człowieka – Yekateriny Peshkovej, nagrodzonej później za to przez Polski Czerwony Krzyż[12].

    Śmiertelność wśród jeńców rosyjskich

    Ze względu na przepełnienie obozów oraz trudną sytuację Polski w tym okresie śmiertelność wśród jeńców w polskich obozach wynosiła 17-20%. Główną przyczyną były wybuchające regularnie epidemie chorób zakaźnych (tyfusu, czerwonki, cholery, grypy). Ogniska chorób pojawiły się w obozach wraz z pierwszymi żołnierzami Armii Czerwonej w 1919 roku.

    Pierwsza większa epidemia wybuchła już w 1919 roku w obozie w Brześciu Litewskim, w jej trakcie zmarło ponad 1000 osób. Po opanowaniu epidemii obóz został rozwiązany, a jeńcy rozlokowani w innych obozach.

    Największa śmiertelność miała miejsce na przełomie 1920/21, kiedy trudne warunki – zwłaszcza nagłe przepełnienie obozów po Bitwie Warszawskiej – spowodowało ponowny wybuch epidemii.

    Strona polska ocenia, że w ciągu trzech lat w polskiej niewoli zmarło 16-18 tys. jeńców rosyjskich – 8 tys. w Strzałkowie, 2 tys. w Tucholi i 6-8 tys. w innych obozach.

    c.d.

    http://www.bitwawarszawska.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=55

  38. Sebastian said

    trochę o Zaolziu

    A oto niektóre teksty na temat Zaolzia, cytowane na wystawie, zamieszczone również w internecie:

    „Decyzja powzięta przez Konferencję Ambasadorów wykopała pomiędzy dwoma narodami przepaść, której nic wypełnić nie zdoła!” – to w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej oświadczył jej premier Ignacy Jan Paderewski, w reakcji na postanowienie Rady Ambasadorów w Spa z 28 lipca 1920, w efekcie którego Czechosłowacja zatrzymała część Śląska Cieszyńskiego z ponad 70% większością lokalną ludności polskiej, oderwaną od Polski przez wojska czeskie po zdradzieckiej napaści z 23 stycznia 1919 r

    „Ale tej krzywdy ludu śląskiego, tego zamachu na wolność najlepszych synów Polska nigdy nie zapomni i utraty większej części Śląska nie przeboleje, bo cały naród polski, inteligencja, włościanie i robotnicy zawsze o nas Bracia Ślązacy będą pamiętać i całem sercem, całą duszą przy nas stać będą, nierozerwalnymi węzłami po wszystkie czasy z Wami złączeni. Czego nie dokazywały długie wieki austriackiej niewoli ani czeskie gwałty, tego również nie dokona wołająca o pomstę niesprawiedliwość Rady Ambasadorów, która mogła wprawdzie gminy nasze do Czech przyłączyć, lecz serc naszych od Polski oderwać nigdy nie zdoła. Więc wytrwajmy wszyscy na stanowiskach jak żołnierze w boju! Brońmy tych placówek, które w obecnym ciężkiem położeniu Polska tymczasem opuścić musi, walcząc z wytężeniem wszystkich sił o wolność i niepodległość ludu.”

    [cytat z: Protest Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego przeciwko decyzji Rady Ambasadorów o podziale Śląska Cieszyńskiego z 28.7.1920 r.]

    Od czasu, kiedy napaść czeska, na terytorium polskiego Śląska Cieszyńskiego została przez czynniki międzynarodowe poparta decyzją konferencji ambasadorów z dnia 28 lipca 1920 r., rząd polski dążył wszystkimi legalnymi środkami do zapewnienia ludności polskiej za Olzą normalnych warunków rozwoju kulturalnego, oraz do zapewnienia jej należnych praw obywatelskich. Sprawa ta była przedmiotem niezliczonej ilości akcji dyplomatycznych i stanowiła zawsze główny rozdział naszego stosunku do Czechosłowacji. Żadna z obietnic i żadna z umów na ten temat zawieranych, nie była przez rząd czeski dotrzymana. Wobec tego, w dobie dzisiejszego głębokiego kryzysu polityki i organizacji państwa czeskosłowackiego rząd polski z całym spokojem i umiarem bronił jedynie słusznej i podstawowej zasady, że Polak obywatel nawet innego państwa, nie może być w swych prawach i warunkach egzystencji upośledzony dlatego, że jest Polakiem. Zainteresowanie rządu i opinii publicznej polskiej losami Polaków zza Olzy było tym żywsze, że odnosiło się do zwartej grupy ludności autochtonicznej, zamieszkującej od wieków te rdzennie polskie ziemie. W czasie napięć politycznych i wynikających z nich akcji międzynarodowych, rząd polski w każdym etapie rozwoju tego zagadnienia żądał wobec wszystkich państw bezpośrednio czy pośrednio w akcjach udział biorących, ścisłego przestrzegania zasady równych praw dla naszej grupy narodowościowej w Czechosłowacji.”

    [cytat z: Rząd polski o istocie zatargu z Czechami, Oświadczenie MSZ w Warszawie, Katolik 1938]

    [poza tekstami z wystawy nasz komentarz PBI-Zaolzie:

    A co dziś, w r. 2005, w świetle powyższego oświadczenia MSZ RP z r. 1938, czyni Rząd RP na rzecz Polaków zaolziańskich w kontekście swej deklaracji z 27. 4.2000 r. do Konwencji ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, opublikowanej w Dz.U. z 15. 3.2002?
    W lipcu 2005, spotkali się w Cieszynie p. Adam Rotfeld, szef MSZ w Warszawie z ministrem spraw zagranicznych Republiki Czeskiej i oświadczyli, w stylu sprawdzonym za czasów komunistycznych, że stosunki polsko-czeskie jeszcze nigdy nie były tak dobre, jak dziś.

    Tymczasem prawa Polaków zaolziańskich są łamane, bo nie są w tej sprawie dotrzymywane przez Republikę Czeską artykuły ww. Konwencji. Liczba autochtonicznych Polaków za Olzą, w wyniku niczym niepohamowanej czechizacji i braku ochrony ze strony Polski topnieje. Ww. deklaracja, w której Rząd RP już przed pięcioma laty zobowiązał się przed Wysoką Izbą – czyli Sejmem, do zawarcia również na rzecz Polaków zaolziańkich odpowiedniej umowy ochronnej dla zagwarantowania ich praw w myśl wspomnianej Konwencji Rady Europy (RE) – ta deklaracja została sprowadzona do roli świstka papieru. W r. 2002 do RE w Strasbourgu – do depozytariusza konwencji, wysłano z Warszawy, w imieniu Polski, niezgodny z rzeczywistością raport, że konwencja razem z deklaracją jest realizowana, jeśli chodzi o ustalenia ochronne na rzecz Polaków w krajach ościennych, czyli również w Republice Czeskiej (RC). O analogicznym, wcześniejszym raporcie RC do Sekretarza Generalnego RE – ani nie mówiąc … prawa Polaków na Zaolziu też w tym czeskim raporcie są w „myśl Konwencji dotrzymywane”!

    Taka jest prawda, wynikająca z porównania niedawnych oświadczeń obecnych szefów dyplomacji polskiej i czeskiej z oświadczeniem MSZ w Warszawie z r. 1938, które mogliśmy przeczytać niedawno na wspomnianej wystawie w Książnicy Cieszyńskiej !!! Jeszcze niedawno można było to oświadczenie z 1938 r. przeczytać również w internecie – ale już ten tekst zdjęto, więc pozostał tylko w naszym PBI-Zaolzie – koniec komentarza]

    „Na Zachodzie wojna skończyła się w roku 1918, u nas dwa lata później. Nie mieliśmy nigdy wielkiego szczęścia do zielonych stolików. Nie zbieraliśmy nigdy odpadków ze stołów konferencyjnych. Wytyczało się granice państwa krwią i krzyżami mogił żołnierza polskiego.”

    [cytat z: Na Śląsku Zaolziańskim odbył się już plebiscyt krwi, Ilustrowany Kuryer Codzienny 1938]

    „Przyłączenie Śląska Zaolziańskiego do Polski obchodzi Kraków uroczyście. Po niedzielnej wielkiej manifestacji w Rynku Głównym pod Sukiennicami odprawione zostało w poniedziałek uroczyste nabożeństwo przez ks. biskupa dra Rosponda w asyście licznego duchowieństwa i przy udziale kapituły katedralnej (…) Nabożeństwo zakończyło się uroczystem Te Deum przy dźwiękach Zygmunta i odśpiewaniu przez obecnych na nabożeństwie Boże coś Polskę.”

    [cytat z: Dźwięki Zygmunta obwieściły światu powrót Zaolzia do Macierzy Ilustrowany Kuryer Codzienny 1938]

    „Krzywda, jaką mocarstwa wyrządziły w roku 1920 narodowi polskiemu, rozgraniczając Śląsk Cieszyński na dwie części i wbijając słupy graniczne w żywe ciało, została po dwudziestu latach naprawiona. W sobotę, dnia 1 października 1938 rząd czechosłowacki przyjął żądania Polski (…) Tym samym usunięty będzie od 20 lat trwający kamień niezgody między Polską a Czechosłowacją. Odtąd następuje nowa era współżycia bratnich narodów słowiańskich. Ludność polska odetchnęła z ulgą. Długoletnia walka o prawa, wolność i sprawiedliwość dla ludu polskiego, zakończyła się IMPONUJĄCYM ZWYCIĘSTWEM, bez przelewu krwi. Z głębi serc całego narodu polskiego rozlega się na wszystkie strony potężny głos radości i okrzyk: WITAJCIE NAM, DRODZY BRACIA, PO DWUDZIESTU LATACH ROZŁĄKI! ZŁĄCZONY NA WIEKI W RZECZYPOSPOLITEJ NARÓD POLSKI NIECH ŻYJE!”

    [cytat z: Jesteśmy obywatelami Wolnej Polski, Robotnik Śląski 1938]

    „A my szli ku Cieszynu pieszo z kwiatami. W Cieszynie już było masa ludzi z okolicznych wiosek a wszyscy z kwiatkami witać polski wojsko. Tyle ludzi z kwiatkami toch jeszcze nie widzioł, no i jak my prziszli ku mostu nad Olzą to prowie się zaczyło, dwo czescy generałowie z biołymi paskami na czapkach oddawali w pokorze Zaolzie polskim oficyróm.”

    [cytat z: Franciszek Wantuła: Pamiętnik mój nr 1 (pamiętnik robotnika huty trzynieckiej, 1979)]

    „No i byliśmy w Polsce 11 miesięcy, dobrze nam było, nie byliśmy już polskimi świniami ani bylbemi slezanami jak za Czechów, żyliśmy jak w domu.”

    [cytat z: Franciszek Wantuła: Pamiętnik mój nr 1 (pamiętnik robotnika huty trzynieckiej, 1979)]

    http://www.zaolzie.org/zaolzie2005/200508/PBI20050823.htm

  39. Wełna said

    Panie Sebastianie – tak na szybko…

    I gdzie w tym Pana wywodzie dowód na żółć i ćwierćprawdy, które zarzucał Pan autorowi. Że co nie 60 tys. tylko 20, to i tak jest procentowo więcej niż w obozach niemieckich II WŚ.
    Zaolzie – uważa Pan, że dobrze zrobiliśmy współpracując z hitlerem.

    To, że artykuł zniknął z internetu, świadczy o tym, że autor poczuł się zagrożony – przez kogo???

  40. Sebastian said

    dla kontrastu ten sam temat tylko inne źródło mianowicie żydowska gazeta dla Polaków

    http://wyborcza.pl/1,75248,6986378,Jak_zgineli_sowieccy_jency_1920_roku_.html

    Niech mi Pan wytłumaczy tę współpracę Polaków z hitlerem bo to bardzo ciekawe co Pan pisze

  41. Sebastian said

    A artykuł się jakoś dzisiaj pojawił znowu, czyli Pańska hipoteza, że autor się boi jest błędna.

    A tu o tym rozkazie Sikorskiego

    https://dobroni.pl/n/szydlowo-k-mlawy/6876

  42. Sebastian said

    Bolszewik znaczy mord

    Początek wieku XX i wojny toczone w Europie przyniosły informacje o rozstrzeliwaniu jeńców po zakończeniu walk. Były to jednak przypadki odosobnione i niewystępujące na większą skalę. Dopiero rewolucja bolszewicka wprowadziła inne standardy w postępowaniu z jeńcami. Wziętych do niewoli „białych” oficerów bolszewicy rozstrzeliwali na miejscu w imię walki klasowej.

    W czasie wojny 1920 roku w miejscowości Rzeczki-Wólki pod Ciechanowem doszło 19 sierpnia do walki oddziału 201. Pułku Piechoty z przeważającymi siłami wroga. Wśród poległych był 20-letni porucznik Tadeusz Wrześniewski, harcerz, student Uniwersytetu Warszawskiego. Bezbronny, zraniony w potyczce został zamordowany przez bolszewików w niezwykle bestialski sposób – przez odrąbanie głowy szablą.

    W nocy z 21 na 22 sierpnia w rejonie Szydłowa doszło do zaciętych walk 1. i 3. batalionu 49. Pułku Piechoty z przebijającym się ku granicy pruskiej 3. Korpusem Kawalerii Gaj Chana, który swój dotychczasowy szlak znaczył licznymi zbrodniami dokonanymi na wziętych do niewoli jeńcach polskich. Większość żołnierzy polskich poległa, natomiast wziętych do niewoli 150 Polaków kawalerzyści bolszewiccy – Kozacy kubańscy – roznieśli szablami. Ich zwłoki bolszewicy bezcześcili, rozbijając im czaszki kolbami karabinów i wypruwając wnętrzności. Pomiędzy pomordowanymi leżeli również ranni, których zakopywano żywcem. Według niepełnych informacji żołnierze Korpusu Gaj Chana zamordowali w czasie wojny 1920 roku około tysiąc wziętych do niewoli żołnierzy polskich.

    Z kolei 23 sierpnia po Chorzelami po ciężkich walkach z kawalerią Gaja do niewoli bolszewickiej dostało się 73 żołnierzy z Brygady Syberyjskiej. Wszyscy zostali rozsiekani szablami lub zakłuci bagnetami.

    Na wieść o zbrodni pod Szydłowem dowódca 5. armii gen. Władysław Sikorski wydał rozkaz, w którym pisał: „Jako represje za wymordowanie 150 wziętych dziś do niewoli żołnierzy polskich oraz za gwałty na ludności cywilnej przy ataku na Płock nakazuję nie bronić jeńców z przedzierającej się kolumny nieprzyjacielskiej, odnosić to specjalnie do kozaków kubańskich, którzy właśnie spowodowali śmierć polskich żołnierzy”. 24 sierpnia w pobliżu Kolna do niewoli wzięto 200 Kozaków kubańskich, którzy brali udział w wymordowaniu polskich żołnierzy pod Szydłowem. Wszystkich przetransportowano do tegoż Szydłowa, gdzie po procesie za zbrodnie wojenne zostali skazani na śmierć i rozstrzelani. Kary uniknął tylko jeden z nich, który po zakończeniu wojny pozostał w Polsce.

    http://www.historia.uwazamrze.pl/artykul/911194

    Uważam, że nie przeciwstawiając się kłamliwej retoryce to niedługo będziemy się tłumaczyć za zbytnią brutalność Polskiego rycerstwa pod Grunwaldem

  43. Wełna said

    Panie Sebastianie.

    „A artykuł się jakoś dzisiaj pojawił znowu, czyli Pańska hipoteza, że autor się boi jest błędna”
    Chyba nie ma sensu dalej dyskutować, nie podał Pan żadnego argumentu na poparcie swoich zarzutów a do tego się jeszcze czepia.
    Zanim Pan coś napisze to proszę sprawdzić – artykuł który się rzekomo pojawił znowu, jest przedrukiem ze strony Naszego Gospodarza.
    Pozdrawiam.

  44. Wełna said

    „W artykule jest sporo twierdzeń bardzo wątpliwych.
    Admin”

    Nigdy nikt nie napisał ani nie napisze artykułu na tematy historyczne tak aby nie było wątpliwości.
    Ten ma tę zaletę, że nie ma w nim kłamstw ideologicznych i w sposób bardzo skrócony, przez to łatwy na początkowym etapie poznawania naszej historii do przełknięcia. Można mieć uwagi do szczegółów i prostujmy je, ale nie odrzucajmy całości na zasadzie – nie bo nie.

  45. Marucha said

    Re 44:
    Panie Wełna,
    Nie wiem, czy są w artykule świadome kłamstwa, bo nie mam odpowiedniego rentgena, aby autorowi prześwietlić duszę – ale są dość ewidentne nieprawdy.
    Nie można w odbrązowianiu przeginać pały w drugą stronę.

  46. Andrzej BR said

    Z pełnym szacunkiem, ale

    jak ma nie przeginać Kapitan tonącego statku w sytuacji, gdy

    ktoś KOMPAS podsmalił?!

    Musi improwizować! – i to właśnie robią Polacy . . .

    Reszta to:

    niemy z głuchym se gawędzą.

    ——
    Nieodpowiednia metafora, nieodpowiedni kierunek przegięcia.
    Admin

  47. Sebastian said

    Popsuty zegar wskazówkowy też dwa razy na dobę wskaże prawidłową godzinę. Pan wycofuje się z polemiki, ponieważ to Pan nie potrafi poprzeć argumentami z innych źródeł wywodów autora. Ja swoją część poparłem nie własnymi słowami, bo są pewnie gówno warte, nie mam właściwego wykształcenia, dlatego posłużyłem się kontrargumentami z innych stron, które nie potwierdzają hipotez autora.

    Jak czytałem ten artykuł pierwszy raz to szargały mną skrajne emocje, kolejne próby czytania już na chłodno, pozwoliły na wychwycenie prób manipulacji np.

    „Młodzież szkolna, nasze dzieci, razem z bękartami naszych wyklętych morderców, którzy w III RP sprawują władzę, oddają cześć zdrajcom naszego narodu, ludobójcom i mordercom naszego narodu. ”

    Co można zrozumieć, jakie wnioski wyciągnąć czytając (łykając bezkrytycznie, bezrefleksyjnie) powyższe zdanie ???

    Czyli dosłownie : nieślubne dzieci pochodzące zapewne z gwałtów na Polkach po wojnie, dokonanych przez żołnierzy wyklętych, brylują w rządzie Pisu, a nasze dzieci są zmuszane do oddawania im ( żołnierzom wyklętym) nienależnej czci.

    lub

    ” to myśmy schwytanych oficerów armii czerwonej w liczbie 15- 17 tysięcy – zgodnie z pisemnym rozkazem Władysława Sikorskiego, zabijali natychmiast po schwytaniu. To myśmy ponad 80 tysięcy schwytanych jeńców z armii czerwonej, zakatowali, zabili, zamordowali, zagłodzili, umierali zakatowani przez sadystycznych strażników, zostali zabici kijami, kolbami karabinów, zastrzeleni, zarąbani, a tysiące z nich wyprowadzonych nago na mróz, było polewanych wodą aż zamarzli.”

    Bilans prawie 100 tys., bo kto napisał, że tych liczb(zawyżonych) nie należy dodawać do siebie.

    Żeby było jasne, mam wyrobione zdanie na temat Piłsudskiego, którego uważam za wroga Polski ( oczywiście w przeniesieniu do jego żywota oraz jego szkodliwej legendy w naszych czasach ). Odsiecz kijowska była bezpośrednio w interesie ukrainy a nie Polski, a pośrednio niemiec i austrii. niemcy cały czas kombinowały jakby tu utworzyć państwa buforowe kosztem Polski czy Rosji, a Piłsudski jako agent niemiecko-austriacko-japoński skrupulatnie realizował powierzone cele. więcej…

    https://hubalblog.wordpress.com/2016/06/04/jozef-pilsudski-agent-austriacko-pruski-zdrajca-polski/

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s