Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Antonio Socci: Nieujawniona część proroctwa fatimskiego

Posted by Marucha w dniu 2017-05-20 (sobota)

„Bądź spokojna, napisz to, o co cię proszą, ale nie opisuj znaczenia, tj. tego, co zostało ci pozwolone zrozumieć…”

„O tym, co przez nikogo nie zostało powiedziane na temat Fatimy, a co jest przerażające”
Quello che nessuno ha detto su Fatima e che fa tremare
http://www.antoniosocci.com/5921-2

W stulecie pierwszego objawienia w Fatimie wszystkie mass-media na nowo zajmują się przepowiednią dotyczącą XX wieku i tajemnicami z nią związanymi.

Co wiadomo na dzień dzisiejszy?

Przez wiele lat analizowałem wydarzenie, o którym mowa, a przede wszystkim zagadkę trzeciego sekretu, jego publikację w roku 2000 oraz dyskusje wokół jego integralności.

Sądzę, że sensacyjny przełom w tej sprawie dokonał się kilka lat temu – całkowicie niezauważony przez wszystkich i do dnia dzisiejszego ignorowany.

Pisałem o tym 17 sierpnia 2014 na łamach „Libero”, sygnalizując, że w Portugalii, siostry Karmelitanki z klasztoru w Coimbrze (w którym żyła i w roku 2005 umarła siostra Lucia dos Santos – ostatnia z jasnowidzących) – opublikowały książkę, noszącą tytuł: „Um Caminho Sob o Olhar de Maria”. Jest to biografia siostry Łucji, w której zawarte są także zapisy objęte tajemnicą i wcześniej nieopublikowane.

Książka została prawie że całkowicie niezauważona – mnie jednak miarodajne źrodło poinformowało, że na jej stronach ukryta jest niezwykła wiadomość.

Sprawdziłem i okazało się, że jest tak naprawdę. Odkrycie to faktycznie kończy trwającą od wielu lat polemikę wokół trzeciego sekretu fatimskiego.

Z nowego dokumentu, jaki opublikowały zakonnice wynika, że istnieje fragment, który nie został ujawniony w roku 2000; sugeruje on także treść nieopublikowanego fragmentu.

Rola Benedykta

Jak jednak jest to możliwe, że zakonnice z klasztoru w Coimbra zdecydowały się na tego rodzaju ujawnienie, które pochodząc z własnoręcznych zapisków siostry Łucji jest niepodważalne i podminowuje wersję Watykanu? Tego rodzaju decyzji nie mogły podjąć zakonnice.

Siostra Łucja mogła poprosić o publikację dokumentu po swej śmierci – biorąc od uwagę jego rolę jako ostrzeżenia ludzkości, ale do tego wyłączne pozwolenie z jej strony nie jest wystarczające (…).

Najwyraźniej publikacja ta dostała „placet” ze szczebli o wiele wyższych – wiadomo przecież, że „placet” odnośnie Fatimy może nadejść jedynie z Watykanu.

Jako że książka została opublikowana w roku 2013, musiano zadecydować o niej, a także opracować ją w czasie ostatnich lat pontyfikatu Bendykta XVI.

Ponadto opatrzona została wszystkimi oficjalnymi pieczęciami kościelnymi – jest rzeczą logiczną więc przypuszczenie, iż „placet” przybył do klasztoru bezpośrednio z mieszkania papieża Ratzingera. Od tego, który będąc kardynałem – publikację z roku 2000 na temat „biskupa ubranego w biel” zaopatrzył w komentarz.

Analizując wydarzenia można określić moment, w którym miał miejsce przełom w osądach Benedykta XVI na temat Fatimy – 13 maj 2010.

Przełom

W tym to czasie Kościół był bardzo poważnie atakowany i w związku z rocznicą pierwszego objawienia fatimskiego papież – z dużym pośpiechem – zadecydował, że odbędzie pielgrzymkę do portugalskiego sanktuarium.

Tak podczas podróży do Portugalii, jak i w czasie jej trwania Benedykt wypowiedział zaskakujące słowa, które praktycznie rzecz biorąc zaprzeczały temu, co w Watykanie mówiło się o Fatimie dotychczas.

Benedykt stwierdził wtedy:

„Myli się ten, kto myśli, że misja proroctw z Fatimy jest zakończona”.

Następnie, odnosząc się do wersji objawień opublikowanych w roku 2000 wyjaśnił, że wraz z cierpieniami papieża, które „możemy w pierwszym rzędzie wiązać z Janem Pawłem II” – w przesłaniu fatimskim znajduje się o wiele więcej, ponieważ „jest w nim ukazana przyszła sytuacja Kościoła, która powoli realizuje się i staje się widoczna… a zatem jest to zapowiedź cierpień Kościoła… zapowiedź jego męki”.

Wśród nowości tego przesłania jest także fakt, iż „Kościół zostanie zaatakowany nie tylko od zewnątrz… ale cierpienia Kościoła przyjdą właśnie od jego wnętrza, od grzechu, który przebywa w Kościele”.

Papież dodał: „Największe prześladowanie Kościoła nie przyjdzie ze strony jego nieprzyjaciół zewnętrznych, ale zrodzi się z grzechu istniejącego wewnątrz Kościoła”.

Benedykt XVI zakończył swą wypowiedź mówiąc, że należy powrócić do spraw podstawowej wagi: „Nawrócenia, modlitwy, pokuty i trzech cnót teologicznych”.

Ostrzegł, że: „Na olbrzymich terytoriach globu ziemskiego wiara gaśnie jak płomień, który nie jest podsycany”, co według papieża ma straszliwy oddźwięk na świecie, ponieważ „człowiek był zdolny uruchomić spiralę śmierci i terroru, ale nie jest w stanie jej zatrzymać”.

Podsumowując, 13 maja 2010, papież dał do zrozumienia, że przesłanie fatimskie nie wyczerpuje się wraz z przeszłością (dla przykładu zamach na Jana Pawła II), a zatem jest rzeczą konieczną dać posłuch wezwaniom Matki Bożej – nawrócić się, pokutować i modlić się, ponieważ na Kościół został przypuszczony atak (również od środka), a wiara ulega zniszczeniu w wielu częściach świata; także ze względu na groźbę zagłady ludzkości.

Jest rzeczą prawdopodobną, że książka ukończona i opublikowana 3 lata później przez zakonnice z klasztoru w Coimbrze jest wynikiem decyzji Benedykta XVI, nie tylko ze względu na fakt, iż decyzje w sprawie zagadnień kontrowersyjnych (do jakich należą zapiski siostry Łucji) podejmuje się na wysokich szczeblach kościelnych, ale również dlatego, że to, co zostało ujawnione w książce jest w pełni zgodne z niepokojami wyrażonymi przez papieża 13 maja 2010.

Całość stanowi dramatyczne ostrzeżenie dla Kościoła i dla ludzkości, nad którą wydaje się być zawieszony straszliwy miecz Damoklesa.

Tekst nieopublikowany

Oto tekst z książki zakonnic – wcześniej nieopublikowany. Łucja na tej stronie pamiętnika opowiada jak przezwyciężyła w sobie trudności, które towarzyszyły jej podczas spisywania na polecenie władz kościelnych trzeciego sekretu fatimskiego.

3 stycznia 1944 roku o godzinie 16 zakonnica poszła do kaplicy by prosić Chrystusa, aby ten okazał jej swą wolę.

Łucja pisze: „Poczułam wtedy, że czyjaś dłoń przyjazna, serdeczna i matczyna dotyka mojego ramienia”.

„To była Matka Boża” – która powiedziała do niej: „Bądź spokojna, napisz to, o co cię proszą, ale nie opisuj znaczenia, tj. tego, co zostało ci pozwolone zrozumieć”.

Są to słowa potwierdzające hipotezę – na którą wskazuje wiele poszlak – że na trzeci sekret fatimski składają się dwa teksty: ten, który relacjonuje wizję (opublikowany w roku 2000) i drugi tekst, w którym siostra Łucja (później) opisuje interpretację wizji, przedstawioną jej przez Matkę Bożą.

Tekst ten zaszokował Jana XXIII, przekonanego, że zawiera on jedynie refleksje jasnowidzącej i nie ma pochodzenia nadnaturalnego – dlatego zadecydował o jego utajnieniu.

To właśnie jest część, która nigdy nie została opublikowana i o której mówi się, że nie istnieje.

Z całym prawdopodobieństwem dotyczy ona „biskupa ubranego w biel” oraz „Ojca Świętego, na poły drżącego, idącego chwiejnym krokiem i udręczonego”.

To, co jest jasne – ponieważ od lat zostało ujawnione przez hierarchów oraz księży z otoczenia siostry Łucji – to to, że tekst mówi o apostazji w Kościele i o wielkim niebezpieczeństwie zagrażającym ludzkości.

Z tego to powodu dalszy ciąg relacji siostry Łucji, opublikowany przez zakonnice staje się bardzo jednoznaczny.

Po zachęcie Matki Bożej – jasnowidząca pisze:

„Poczułam, że mój duch został zalany tajemnicą światła, które jest Bogiem i to w nim zobaczyłam i usłyszałam:

Zakończenie włóczni wydłużające się jak płomień dotyka osi ziemi, która zaczyna drżeć – góry, miasta, wioski i ich mieszkańcy zostają pogrzebani.

Morze, rzeki i chmury wychodzą ze swych granic – wylewają się, zalewają i porywają ze sobą – na wzór wiru – niezliczone ilości domów i ludzi.

To jest oczyszczanie świata z grzechu, w którym jest zanurzony.

Nienawiść i żądza wywołują niszczycielską wojnę.

Potem w przyspieszonym biciu serca i w moim duchu usłyszałam łagodny głos, który mówił:

‚Z czasem – jedna wiara, jeden chrzest, jeden Kościół – Święty, Katolicki i Apostolski. W wieczności – Niebo!'”.

Jest to wypowiedź wiele mówiąca, tak na temat niebezpieczeństwa zagrażajacego ludzkości, jak i tego, co dzieje się w Kościele, w którym najwyższa jego władza – papież Bergoglio dopuścił się stwierdzenia, że „nie istnieje Bóg katolicki”.

Matka Boża natomiast głosi rzecz całkowicie przeciwną:

„Z czasem – jedna wiara, jeden chrzest, jeden Kościół – Święty, Katolicki i Apostolski. W wieczności – Niebo!”

Um Caminho Sob o Olhar de Maria
http://www.carmelo.pt/index.php?route=product/product&product_id=192

Tłumaczenie: RAM
http://ram.neon24.pl

komentarze 3 to “Antonio Socci: Nieujawniona część proroctwa fatimskiego”

  1. Andrzej BR said

    Dokładnie tak samo wygląda spełnianie natchnień

    Ducha Świętego przez SWII i koneserów jego owoców.

    To jest istota Delirium Maximum, jeżeli ktoś jest „Cały Twój”,

    a robi jak cały . . . OSZUST.

  2. Zatajona część mówi o II Soborze Watykańskim, który spowoduje globalny kryzys Kościoła w każdym jego aspekcie oraz o Novus Ordo, która spowoduje zubożenie wiary wśród wielu katolików na całym świecie.

  3. RomanK said

    Bogu dzieki za cenzure…to dzieki niej nie wiemy , tego o czym BOG poinformowal Ludzkosc poprzez dzieci z Fatimy! 100 lat temu.
    Jak widac na przykladzie – Ojce Swiete wiedzom o wiele lepi od Pana BOGA…co mozna -a co nie mowic ludziom, a Cenzura uchroni nas przed Rzeczywistoscia- jakaby ona nie byla:-))))

Sorry, the comment form is closed at this time.