Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Biopolityka polskiego biznesu

Posted by Marucha w dniu 2017-05-22 (poniedziałek)

Objęta sankcjami ze strony Unii Europejskiej Rosja organizuje w Sankt Petersburgu w dniach 1-3 czerwca wielkie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne, w ramach którego zaplanowano 108 różnego rodzaju wydarzeń, prezentacji i dyskusji.

Dlaczego jest to informacja mająca potencjalnie spore znaczenie dla Polski? Bo w wyniku sankcji przedsiębiorstwa europejskie, w tym polskie, opuszczają Rosję, a na ich miejsca pojawiają się… podmioty azjatyckie, przede wszystkim koreańskie i chińskie. I niczego dobrego to nie wróży.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi Polski wskazuje, że w 2013 roku (to znaczy na rok przed wprowadzeniem embargo) wolumen eksportu polskiej produkcji żywnościowej wynosił 1,3 mld. euro, a w roku 2015 tylko 398 mln. euro. Różnica wynosi prawie miliard euro! (To samo można powiedzieć o Litwie gdzie mieszka autorka tego artykułu. W 2016 roku Komisja Europejska uznała, że w wyniku wojny sankcyjnej między Unią a Rosją spośród 27 krajów członkowskich UE właśnie Litwa straciła najwięcej).

Oczywiście, że przy utrzymywaniu takiej tendencji – polski biznes definitywnie straci wszystkie swoje rynki zbytu w Rosji. Realnie zmienić sytuację można tylko podczas wydarzeń takich jak wspomniane Międzynarodowe Forum Ekonomiczne, mające być okazją do rozwiązywania sprzeczności gospodarczych między Unią Europejską a Eurazjatycką Unią Gospodarczą.

Ten kto myśli, że zachodni ludzie interesu i politycy zignorują to spotkanie, ten poważnie się myli. Do Sankt Petersburgu mają zamiar przyjechać austriacki kanclerz Christian Kern oraz sekretarz generalny ONZ António Guterres. Udział weźmie i europejska artyleria mniejszego kalibru: na przykład, przewodniczący B20 Juergen Heraeus z Niemiec, noblista z dziedziny ekonomii Christopher Pissarides z Wielkiej Brytanii, sekretarz stanu odpowiedzialny za międzynarodowe sprawy finansowe Jorg Gasser ze Szwajcarii, przewodniczący Międzynarodowej Izby Handlu Peter Mihok ze Słowacji. Przyjedzie ponad 250 dyrektorów generalnych największych spółek zagranicznych, 39 ministrów z 26 krajów, oraz 10 członków Klubu Noblistów.

Takie reprezentatywne grono ekspertów wskazuje jedynie na to, że Rosja wcale nie odczuwa ujemnych skutków sankcyjnej polityki UE. Wręcz odwrotnie, teraz Rosja bardzo selektywnie traktuje przedstawicieli zachodniego biznesu.

I jeszcze jeden ważny moment w stosunkach handlowych między Rosją a UE. Trzy miesiące temu kanclerz Niemiec, Angela Merkel oraz polska premier Beata Szydło jednomyślnie opowiedziały się za przedłużeniem sankcji wobec Rosji. Jednak w praktyce duże i średnie firmy z Niemiec samodzielnie szukają wejścia na rynek Rosji, zajmując przy tym miejsca, które wcześniej zostały opuszczone przez polskie firmy, wykonujące polecenia… Berlina.
Nothing personal – only business.

A czy polski biznes mógłby nawiązywać obopólnie korzystną współpracę z Rosją nie licząc się ze stanowiskiem oficjalnej Warszawy i nie myśląc na każdym kroku o geopolityce?

Wyobraźcie sobie, że może. Przykładem tego niech będzie aktywność polskich przedsiębiorców w rosyjskim Kaliningradzie. W 2016 roku firma Cezar – jeden z kluczowych producentów z polskiej branży budowlanej – oznajmił o przeniesieniu części swojej produkcji na terytorium Rosji, właśnie do obwodu kaliningradzkiego. Inwestycje w ramach tego projektu wynoszą ponad 3 mln. euro.

Poza tym, polskie przedsiębiorstwo Eco Agro Macro pracujące w sektorze rolniczym wydzierżawiło w obwodzie kaliningradzkim 3,5 tys. ha ziemi pod rozwój sadownictwa i hodowlę indyków na skalę przemysłową (tu też nasuwa się porównanie z moim krajem Litwą, gdzie mimo geograficznej bliskości z Rosją jakoś nikt nie kwapi się do obopólnie korzystnej współpracy z obwodem kaliningradzkim).

Stąd wniosek: jeśli przedsiębiorcy polscy patrzą w przyszłość – wcale nie opłaci im si ignorowanie takiego spotkania jak Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Sankt Petersburgu. Dla polskiej gospodarki to – można tak powiedzieć – biopolityka, polityka która może ożywić szybko podupadający polski biznes, od rolnictwa do branży budowlanej.

Linda Konecka, Litwa
http://prawica.net

Jedna odpowiedź to “Biopolityka polskiego biznesu”

  1. Dinozaur said

    Najlepiej obie .

Sorry, the comment form is closed at this time.