Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Mocne słowa kapłana: Kościół i anty-Kościół koegzystują w jednej przestrzeni

Posted by Marucha w dniu 2017-05-24 (środa)

Nie milkną echa Rzymskiego Forum Życia. Ojciec Linus Clovis z Family Life International w mocnych słowach wypowiedział się tam o obecnym kryzysie Kościoła. Za jego przejaw uznał podziały w kwestii nauki o życiu i rodzinie, uleganie ideologii laicyzmu, a także szkalowanie wiernych tradycyjnej nauce biskupów i duchownych.

Według duchownego szczególnie niebezpieczne jest podważanie nauki o życiu i rodzinie, stanowiącej fundament stworzenia.

Podczas czwartkowego przemówienia na Rzymskim Forum Życia Ojciec Linus Clovis z Family Life International przywołał słowa ówczesnego kardynała Karola Wojtyły z wizyty duszpasterskiej w Filadelfii w 1976 roku. Ówczesny kardynał powiedział wówczas, że jesteśmy świadkami konfrontacji między Kościołem i anty-Kościołem, Ewangelią i anty-Ewangelią.

Zdaniem ojca Cloviusa ów kryzys Kościoła jest dziś bardzo poważny. Jego przejawem jest odrzucenie słów Pana Jezusa nakazującego mówić „tak, tak, nie, nie”. Odrzucenie to wyraża się głównie w kwestii nauki i dyscypliny dotyczącej małżeństwa i rodziny.

Kwestionowanie wizji rodziny jako opartej na trwałym małżeństwie jednej kobiety i jednego mężczyzny to jego zdaniem kluczowy przejaw aktywności anty-Kościoła. Na ogromne znaczenie tej walki zwróciła już uwagę wizjonerka z Fatimy, siostra Łucja.

– To oczywiste samo przez się, że Kościół katolicki i anty-Kościół koegzystują obecnie w tej samej przestrzeni sakramentalnej, liturgicznej i prawnej – powiedział ojciec Linus Clovis. – Ten drugi, wzrósł w siłę i stara się przedstawiać jako prawdziwy Kościół – dodał duchowny.

Jego zdaniem anty-Kościół zamierza przeciągnąć katolików na stronę ideologii sekularyzmu. Jego ewentualny sukces doprowadzi do zastąpienia praw Boga przez prawa człowieka, za sprawą desakralizacji sakramentów, bezczeszczenia sanktuariów i nadużywania władzy apostolskiej.

– W efekcie politycy głosujący za aborcją i małżeństwami jednopłciowymi będą przychylnie witani w kolejkach do Komunii, mężowie i żony po opuszczeniu ich małżonków oraz dzieci i żyjący w cudzołożnych związkach zostaną dopuszczeni do sakramentów, kapłani i teolodzy publicznie odrzucający katolickie doktryny i moralność uzyskają prawo do sprawowania swej posługi i szerzenia wiarołomnych opinii. Tymczasem wiernych katolików spotka marginalizacja, oczernienie i dyskredytacja – stwierdził.

– W ten sposób anty-Kościół odniesie sukces w osiągnięciu swego celu zdetronizowania Boga jako Stwórcy, Zbawiciela i Uświęciciela – powiedział kapłan. – Bóg zostanie zastąpiony przez człowieka stwórcę samego siebie, samo-zbawcę i auto-uświęciciela – dodał.

Ksiądz zwrócił także uwagę na szkalowanie księży i biskupów wiernych tradycyjnej nauce Kościoła. Ułatwiają to złożone przez kler śluby posłuszeństwa i obawa przed ich złamaniem.

– Duchowni ci są przedstawiani jako małe potwory ciskające kamieniami w biednych grzeszników lub redukujące sakrament pojednania do sali tortur, albo osób ukrywających się za nauczaniem Kościoła, siedzących na katedrze Mojżesza i osądzających z wyższością i powierzchownością – powiedział.

Ojciec Linus Clovis wspomniał także o podziałach w kwestii interpretacji adhortacji apostolskiej Amoris Laetitia. Jego zdaniem ujawniły one trwający podział między Kościołem i anty-Kościołem wspomniany w 1976 roku przez kardynała Wojtyłę. Dzięki postawie papieża owe długo ukrywane podziały ujrzały światło dzienne.

Rzymskie Forum Życia organizowane przez „Voice of Family” to jedna z największych konferencji gromadzących obrońców tradycyjnej rodziny i działaczy pro-life z całego świata. Tegoroczna edycja odbyła się w dniach 18 i 19 maja.

Źródło: lifesitenews.com
mjend
http://www.bibula.com

Komentarzy 109 to “Mocne słowa kapłana: Kościół i anty-Kościół koegzystują w jednej przestrzeni”

  1. JA said

    „Kościół i anty-Kościół koegzystują w jednej przestrzeni”

    Jest bardzo ciezko wyjasnic stan dzisiejszego Kosciola nie narazajac sie na slowny blad wypowiedzi.

    W zyciu swieckom jest tak, ze zycie Koscila i antykoscila naklada sie na na siebie, ale czy koegzystuja w jednej przestrzeni, to chyba zbyt mocno powiedziane.

    Przestrzen Koscila to nadprzyrodzonosc, gdzie antykosciol nigdy nie wejdzie.

    To dlatego zdanie „Kościół i anty-Kościół koegzystują w jednej przestrzeni” jest niewlasciwe, choc chyba mozna podjac sie proby jego zrozumienia, co autor ma na mysli.

    Jednak zwazywszy , ze antykosciol przeja stery, strukture widzialna Koscila, to to zdanie wydaje sie byc bardziej zrozumiale.
    Jednak koegzystencja obu, jest niemozliwa a narzucona widzialnemu kosciolowi intryga, wg mnie oszustwem, klamstwem.

    Ta egzystencja falszywa, forsowana, narzucana jest wlasnie bonapartyzacja Koscila.

    Kosciol musi sie wyzwolic ze szponow antykosciola.

    Krora droga jest wlasciwa? Bractwa? Ruchu Oporu? Sedewakantystow?

  2. Tutaj podejmuje się jedynie temat rodziny, ale walka o nauczaniu o normalnej rodzinie to nie wszystko. Istnieje jeszcze kwestia innych religii, liturgii, stosunków z państwami, itd., w zasadzie wszystkiego.

  3. A czy ojciec Linus wie, że przytaczany przez niego Jan Paweł II był z jednej strony obrońcą rodziny, a z drugiej zażartym ekumenistą i destruktorem liturgii katolickiej?

  4. Lena said

    oglądając coś takiego można odnieść wrażenie że ten anty-Kościół już nas pokonał: ELECTROCITY w opactwie cystersów w Lubiążu – coroczna impreza

    ”…..Opactwo cystersów w Lubiążu – cysterski zespół klasztorny w Lubiążu, jeden z największych zabytków tej klasy w Europie, będący jednocześnie największym opactwem cysterskim na świecie. Opactwo to nazywane jest arcydziełem śląskiego baroku…..
    …….W krypcie pod gotycką bazyliką znajdują się nagrobki Piastów Śląskich (m.in. Bolesława Wysokiego) oraz mumie opatów cysterskich i zakonników……”
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Opactwo_Cysters%C3%B3w_w_Lubi%C4%85%C5%BCu

  5. Rick said

    ad. 1. @Ja (a tak naprawdę do wszystkich włącznie ze mną)

    Która droga jest właściwa? Bractwa? Ruchu Oporu? Sedewakantystów ?

    DWA KOŚCIOŁY W JEDNYM WIDZIALNYM, ANTY-KOŚCIÓŁ CZŁOWIEKA I ŚWIĘTY KOŚCIÓŁ CHRYSTUSA

    Każdy na początku powrotu do prawdziwej religii MUSI przejść przez te pytania.
    Nie lubię dotykać pobieżnie tematu, gdyż wtedy przybliżamy się do prawdy ale też tę prawdę w pewien sposób zakłamujemy.
    Ale odpowiem mimo wszystko, bo to zbyt ważne,aby tłumaczyć się jedynie tym, że nie mam jeszcze wykończonego całościowo zdania na ten temat.
    Dlatego jakby niespójnie i skrótowo….

    Musimy wiedzieć, że naszym celem nie jest chodzenie CZYIMIŚ drogami.
    Idziemy drogą Chrystusa. Ale aby nie była to droga protestancka, heretycka – idziemy drogą którą wyznacza Kościół jako JEDYNY autorytet na ZIEMI.

    Ponieważ – zgodnie z artykułem i prawdą – są dwa kościoły w jednym porządku widzialnym -musimy nauczać się odróżniać święty od fałszywego.
    Musimy sobie też zdać sprawę, że zasadniczo nie powinno to być naszą rolą, bo jesteśmy tylko owieczkami. Ale niestety – pasterze nas OPUŚCILI.

    Kościół Święty to jest ten, który składa się z ŻYWYCH CZŁONKÓW . Jasnym jest dla tych, którzy mają minimum rozumu, łaski i wiary, że najwyższa hierarchia kościelna Watykanu włącznie z antypapieżem Franciszkiem jest MARTWA. Dotyczy to także episkopatów narodowych.
    Wszyscy zatem ci, którzy nazywają siebie katolikami a nie uznają jednej i tej samej wiary katolickiej od Chrystusa – NIE SĄ KATOLIKAMI –stanowią Anty- kościół. Ten antykościół – zdaje się – nie ma siedziby w Watykanie. Bo tylko jedną ze swych dwóch głównych części zajął widzialną część Kościoła. Władza AntyKościoła rozpościera się na cały świat. Ta część Antykościoła, która przejęła władzę nad prawdziwym kościołem jest najważniejsza. Antykościół zdeprawował religię katolicką, zdeprawował wiernych, księży, sakramenty, liturgię, misję ewangelizacji, zdeprawował nauczanie Chrystusa.

    Jednak są nieliczni ludzie, którzy ZNAJĄ PRAWDZIWĄ NAUKĘ KOŚCIOŁA i starają się wg niej żyć. Zaliczają się do nich zarówno księża i świeccy. Jednak i oni żyją w ciągłym zagrożeniu LETNIOŚCI swojej wiary. Gdyż SŁABOŚĆ WIARY jest POWSZECHNA. Nigdy – zdaje się – nie było od początku Chrystusa tak NIEWIELU katolików, którzy są w stanie AUTENTYCZNIE poświęcić się dla wiary.
    Gdyż WIARY PRAWDZIWEJ niemalże już NIKT nie ma i nie rozumie.

    Ponieważ sami wiary i wiedzy oraz czym jest prawdziwa wiara jest nie mamy, dlatego też i ROZWIĄZANIA nie możemy znaleźć. Gdybyśmy mieli wiarę jasno byśmy widzieli gdzie i jak jej szukać. Mimo wszystko, ponieważ sam jak i inni przechodzę wszystkie etapy powrotu do wiary i NORMALNOŚCI, to znajduję też jakieś rozwiązania.

    KOŚCIÓŁ WIDZIALNY NASZYM DOMEM.

    Ten Kosciół widzialny był i naszym domem od początku Chrztu Polski. Jednak do tego NASZEGO domu zdrajcy wpuścili złodziejów i niszczycieli. Tak więc żyjemy RAZEM z naszymi największymi wrogami w NASZYM domu.
    Wrogowie przejęli nasz dom i twierdzą, że jest ich. Jednak oni wiedzą, że zawsze był NASZ KATOLICKI nie POSOBOROWY I MODERNISTYCZNY.

    CZY WOLNO OPUSZCZAĆ NAM NASZ DOM ? (I nie obraźcie się na to co poniżej, bo również szedłem tą drogą, dlatego rozumiem wszystkich tych, którzy dalej są na tej drodze. Ale czasu nie ma już nikt. Albo jest za albo przeciw, czasy letniości się skończyły).

    Gdybyśmy to zrobili stalibyśmy się TCHÓRZAMI. Gdyż rezygnujemy z walki o nasz dom godząc się na tę NIESPRAWIEDLIWOŚĆ. Zatem nic innego nie możemy robić jak tylko walczyć o NASZ KATOLICKI KOŚCIÓŁ, NASZ DOM.
    Zatem Sedewakantyzm czy Bractwo Piusa X nie są rozwiązaniem najlepszym. Bo choć chronią naszą wiarę, dając nam jakby NOWY dom, to wciąż nie mamy tego OD WIEKÓW JEDNEGO KATOLICKIEGO prawdziwie Naszego.

    Opuszczanie widzialnego Kościoła jest to forma ucieczki od konieczności stoczenia bezpośredniej walki w imię Chrystusa. Pamiętajcie – WSZYSTKIE kościoły zbudowane do II Soboru są NASZE a nie ICH, modernistów ! To są DOMY BOŻE, których nie możemy zostawić na PASTWĘ heretyków, gdyż często w tych kościołach znajdują się relikwie świętych męczenników, działa się tam święta historia.
    Bóg nam NIE WYBACZY, ze zostawiliśmy JUDASZOM te święte kościoły, te miejsca, w których od wieków składano PRZENAJŚWIĘTSZĄ OFIARĘ.

    I to widzimy, to tchórzostwo namacalnie:

    a) w bractwie Piusa X mamy najtańszym sposobem zbudowane kaplice, w których odbywa się wielka msza Trydencka. Po co zatem budowano te piękne Średniowieczne kościoły ? Wszystko było dla CHWAŁY BOGA. A co za chwałę widzimy, gdy wchodzimy do tych nędznych kaplic ? W Polsce bractwo nie ma ANI JEDNEGO KOŚCIOŁA.

    b) ponadto na czele bractwa stoi Niemiec, który nie potrafi mówić po polsku. Znamy historię, to czy my Polacy własnych księży nawet nie mamy, że nas Niemcy muszą edukować ? Co za upadek ! Zresztą jaką naukę mogą oni głosić skoro języka naszego nie znają ? Wielu księży po prostu tak KALECZY mowę polską, że 5- letnie dziecko lepiej czytałoby tę Ewangelię. A czy nie wiedza oni, że jest to SŁOWO BOGA ?! Grzechem śmiertelnym jest naigrawanie się z tego Słowa. Nie ma tu grzechu powszedniego, gdyż są to podstawowe rzeczy, które winien znać i wiedzieć KAŻDY ksiądz.

    c)u sedewakantystów CHWAŁY BOŻEJ w ogóle nie zobaczymy – nawet w postaci kaplicy, bo Święte Wielkie Msze Trydenckie odbywają się w ….domach. Oto co dajemy Bogu. Zwykłe kaplice i domy ! A przecież mamy tyle PIĘKNYCH kościołów w Polsce.

    I Bóg się zapewne pyta: dlaczego cześć i chwałę oraz Świętą ofiarę ci katolicy składają dla Mnie w miejscach POŚLEDNICH, gdy mają tyle miejsc pełnych piękna architektury, malarstwa, rzeźby a także muzyki organowej ?

    I Bóg może pomyśleć: czy ONI mają mnie za Głupca, czy myślą, że nie znam tych pięknych kościołów, które zostały MI poświęcone a w których coraz częściej szerzy się kult człowieka ?
    Czy zatem nie może dojść do sytuacji w której zarówno Bóg odrzuci Dar składany w postaci Chleba i wina podczas HERETYCKIEJ mszy Pawła VI, ale też odrzuci ten Dar składany podczas Mszy Trydenckiej w tych nędznych miejscach ?

    Bóg jest NIESKOŃCZONYM MAJESTATEM. Wszystko więc co może obrazić ten Majestat winniśmy odrzucić. I taką zdaje mi się wskazówka na tę drogę, którą wszyscy dla własnego i bliźnich zbawienia winniśmy kroczyć. W tę prawdę sam wierzę i staram się wg Niej sam zmienić swoje życie i postępowanie.
    Mamy zatem obowiązek WEZWAĆ WSZYSTKICH KSIĘŻY do PORZUCENIA modernistycznej wiary, MODERNISTYCZNEJ I PRZEKLĘTEJ mszy Pawła VI.
    Mamy obowiązek poznać samemu istotę prawdziwej wiary, poznawać nieustannie całym swym umysłem.
    Mamy przyjmować sakramenty i prosić Boga o to aby ulitował się nad niegodnymi kapłanami i nami samymi i zechciał przyjąć Dary chleba i wina aby w słowach konsekracji stały się dla nas Ciałem Chrystusa.
    Bo zbawiamy się nie dzięki przyjmowaniu chleba ale dzięki godnemu przyjmowaniu Ciała Chrystusa.
    Ale jak możemy przyjmować godnie, skoro nowa msza jest NIEGODNA ?
    Obawiajmy się tez o Mszę Trydencką, gdyż wielu modernistycznych księży traktuje ją jak FOLKLOR i dawno minioną tradycję, a katolików w nią wierzących jak naiwnych prostaczków.
    Poznać można to po kazaniach ale też stosunku do Ołtarza, który dalej jest przepołowiony.

    Lecz w chwilach zwątpienia zostawmy te skrupuły aby nie utracić nadziei. Szukajmy Mszy Trydenckiej i wymagajmy jej ! Lecz na tym poprzestać nie można, gdyż i za Piusa X wyłącznie msze trydenckie były a to wtedy napisał on encyklikę o wielkim zagrożeniu wewnątrz Kościoła – największych jego wrogach od początku historii, czyli Modernistach.
    Gdy jednak Mszy Trydenckiej nie mamy słusznie płaczmy nad tym, gdyż sam nie wiem co jest większym grzechem: zaniedbanie święcenia dnia świętego – TRZECIE PRZYKAZANIE dekalogu czy uczestnictwo w heretyckim sprawowaniu ofiary .

    Św. Katarzyna Emmerich powiedziała, że tylko DZIECI BOŻE przetrwają tę próbę wiary.
    Zadajmy sobie pytanie: czy jestem dzieckiem Bożym ?
    Jeśli szczerze będziemy w stanie na to pytanie odpowiedzieć twierdząco – Żadna krzywda nam się nie stanie.

  6. Marcele Lefebvre – KOŚCIÓŁ PRZESIĄKNIĘTY MODERNIZMEM.
    W roku 1989 Józef Ratzinger,wówczas jeszcze kardynał,połączył kryzys wiary,jaki ma miejsce w Europie z „zaniedbaniem nauki o stworzeniu”.

  7. pkosd said

    kosciol skonczyl sie w momencie jego powstania. zaprzeczyl podstawowemu sztandarowemu „miluj czy kochaj blizniego swego jak siebie samego” zamiast milosci niosl smierc? krzyz stal sie synonimem mordu ofiary niewinnej jak ofiara chrystusa . moze o to chodzi w tej wierze? mordowac i kaleczyc slabych i obiecywac raj po smierci a cale zycie spedzic na kolanach z „moja wina na ustach” przed wybranymi przez boga i nadludzi 😀 Przypominam najwieksza zbrodnz wg kosciola jest grzech pierworodny 😀

    to chyba chory sen ? uszczypnijcie mnie?

  8. Panie Gospodarzu!
    Mamy tu szerzyciela czarnej legendy Kościoła.

  9. Marucha said

    Re 5:
    Panie Rick, daj Pan pieniądze Bractwu, to wybudują piękne kościoły i kaplice.
    A może uważa Pan, że oni tak celowo budują brzydkie (Pana zdaniem) obiekty?

    Re 7:
    Spie…j stąd. Gówno wiesz, gówno rozumiesz, sam jesteś gównem.

  10. Ona said

    OooooO. Ale smoki i jaszczury zaatakowały Ricka. Aż się gorąco zrobiło.

  11. […] 2017-05-24 (środa) @ 23:53:33 […]

  12. revers said

    Mocniejsze slowa papieza do Trumpa, nie dosc ze Trump jako 3 sort potraktowal Watykan po wizycie w Riadzie i wziecia udzalu wrytualach antychrysta, Tel Avivie i ustawiania przez Bibiego jego dworku i kalifatu to w Watykanie doszekal sie sprawiedliwej wojny „Bellum est Orbi”, oraz mozliwosc przedwczesnego kannonizowania sie .

    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSq_YjlFh2BVYN2yGnxPAYUbF6ylU-6xIEWi5DyByRVkRPQXlt0

    http://laosophie.over-blog.com/2017/05/wwiii-le-pape-francois-donne-sa-benediction-pour-la-guerre-mondiale-bellum-est-orbi-a-donald-trump-president-des-usa.html?utm_source=_ob_share&utm_medium=_ob_facebook&utm_campaign=_ob_share_auto

    KK mozna kupic jak sie chce lub kannonizacje nawet Lucyfera.

  13. JO said

    ad.5. ad.5. Uwaza, ze sprawa nie wyglada tak prosto jak Pan to ujmuje.

    Sedewakantysci buduja kapliczki w swooch domach, bo nie ma szans na to by budowac publicznie Koscioly dla Chwaly Bozej….

    Uwzazam, ze krzywdzi Pan sedewakantystow swoim spojrzeniem. Oni maja wiare, choc moim zdaniem w pewnym temacie rozumowania Milosci zle ja interpretuja. Jest to wielki blad sedewakantystow ale nie wszystkich a tylko tych ekstremalnych.

    Prosze zauwazyc, ze pierwsze chrzescijanstwo bylo w katakumbach. Kosciol to Ludzie a nie bydynki. Msza Swieta w Budynku pieknego Kosciola jest tak samo wazna i dajaca Dary Ducha Swietego, Laski jak ta w domach sedewakantystow.

    Trzeba sobie odpowiedziec czemu ludzie w tym Ksieza uciekaja sie do budowania Kaplic w Domach?

    – zyjemy wczasach gdzie Kosciol jest przesladowany, infiltrowany i niemalze za kazdym razem zgromadzone srodki trwale sa przejmowane przez antykosciol. Powodem jest upadek katolikow, konfuzja katolikow, wnikniecie antykatolikow udajacych katolikow do wewnatrz kongregacji koscielnej.

    Tak sie stalo na przelomie wiekow co doprowadzilo do Soboru Watykanskiego II zlych owocow.

    Tak sie stalo z naszymi lokalnymi kosciolami parafialnymi. Przeciez nie tylko zydzi jak Dziwisz, Muszynski, Macharski jako biskupi tworza antykocilo ale cala armia zydow w sutannach udajacych Polakow, ktorzy graja na zwychlych ksiezy parafialnych.

    Oni przejeli majatek trwaly wywierajac poprzez przywiazanie do tego majatku za pomoca szerzenia modernistycznych ideologii na nas modernistyczny wplyw co jest powodem naszego upadku. Nie zaglebiam sie tu w sprawe waznosci sakramentow.

    Bractwo Piusa X nie ma problemow finansowych? Czy nie ma plotki przekazania przez zydow srodkow dla Bractwa Piusa X?

    Pieniadze to wladza…

    Istnieje wiec pytanie jak walczyc?

    Czy walczyc mozna nie majac srodkow finanowych potrzebnych na utrzymanie kosztownych budynkow a o i kosztownej organizacji koscilenej?

    Odpowiedz brzmi – NIE, My musimy mies srodki materialne na tyle by byc uniezaleznionym od wplywu naszych wrogow, ktorzy maja srodkow nieprzebrana ilosc.

    Pan sie spyta Bractwa jak ciezko jest zgromadzic pieniadze i cos wybudowac. Ja wiem, bo gromadzilismy pieniadze na Ikony ….i dla tak malego projektu jak ciezko bylo osiagnac sukces!

    Wyeliminowac zagrozenie wlywu ekonomicznego antykosciola, to stworzyc taka sytuacje ekonomiczna fonkcjonowania kosciola, gdzie zydo-masoneria nie bedzie miala mozliwosci fonansowego wplywu na nas – to sa Kaplice Domowe.

  14. Listwa said

    @ 7 pkosd

    Ty masz chory sen i matoł jesteś.

  15. JO said

    Kościół i anty-Kościół koegzystują w jednej przestrzeni

    To powyzej zdanie zawiera przeciez falsz. Mozna to zdanie traktowac powaznie tylko uznajac je jako przenosnie… Nie ma koegzystencji antykoscila z kosciolem. Jest walka Kosciola z antykosciolem i to walka na smierc i zycie.

    To przeciez jest nasza esencja wiary – SMIERC i Zmartwychwstanie

    Czy mezczyzna dzis umiera dla grzechu powstrzymujac sie od grzechu nieczystosci jakim sa posiadanie partnerek, kochanek, masturmacji, pornografii, nudyzmu – odkrywania ciala.., sodomii – wspolzycia z innym mezczyzna, dopuszczania mysli lubieznych etc, etc

    pozostajac na posiome naturalnych polucji nocnych, ktore Pan Bog w swej madroci dopuscil jako naturalne prawo ciala, miazdzac za kazdym razem swego ciala namietnosci smiercia dla w/w jakiegos grzechu po to by zmartwychwstac wraz z Chrystusem bedac silniejszym posiadajac Dary Ducha Swietego – Laske Boga.

    Czy kobieta dzis umiera dla grzechu powstrzymujac sie od grzechu nieczystosci jakim sa posiadanie partnerow, kochanek, masturmacji, pornografii, nudyzmu – odkrywania ciala.., sodomii – wspolzycia z inna kobieta, dopuszczania mysli lubieznych etc, etc

    pozostajac na poziome czasu owulacji targaa ciala namietnosciami w tym czasie miazdzac swe emocje smiercia dla wyzej wymienionego jakiegos grzechu po to by zmartwychwstac wraz z Chrystusem bedac silniejszym posiadajac Dary Ducha Swietego – Laske Boga.

    Czy czlowiek dzis potrafi umrzec dla grzechu obrzarstwa, nawet wiedzac, ze zatrurte malowartosciola zywnosc wywoluje u nas glod naszego ciala…? ..i zmartwychwstac wraz z Chrystusem posiadajac sile walki ze Swiatem, ktory namawia, wywoluje, akceptuje grzech??

    Czy czlowiek dzis potrafi wyrzec sie umrzec dla grzechu materializmu, pogoni za pieniadzem i zmartwychwsac z Chrystusem juz majac sile walczyc z e Swuatem ktory forsuje by gnac w wyscigu szczurow?

    Ktory mezczyzna dzis powie swojej zocie – STOP!! Mas zbyc Pania Domu i zyc z tego co przyniose nawet gdybysmy mieli glodowac!!

    Ktora kobieta dzis wyrzeknie sie chodzenia w spodniach i zakryje cialo, nakryje glowe po to, by nie narazac mezczyzne na upadek w rozpuste, nieczytosc!!

    Dzis odrzucamy swiadomosc istnienia grzechu nawet majac przed oczyma jego ziemski skutki, ktore przezd ktorymi sam Bog nas ostrzega w Bisblii, Sw Magiaterium!! A coz o skutkach mowic po naszej smierci? Kto dzis zdaje sobie sprawe , ze na wielu z nas czeka Pieklo i tam ogien piekielny, ktory bedzie palic nas wiecznie!!

    Prob,eme czlowieka wspolczesnego jest narzucona na sile filozofia zycia swickiego zycia Kościola i anty-Kościoła koegzystujacego w jednej przestrzeni.

    Nie, nie i po stokroc nie! Nie ma jednej przestrzeni zycia ludzi w antykoscila filozofii z ludzmi koscila o filozofii prawa naturalnego.

    Nie mozna zyc w mieszance dwoch filozofii!! Taka miesznke mielismy za PRL, gdzie PZPR stawiala Boha Czlowieka Pracy, Robotnika ateiste na rowni z Bogiem jedynym. Konsekwencja tego stalo sie to, ze zyjac w takim socjalistycznym ekumenizmie utracilismy nasza wiare, wiare naszych ojcow, nasze swiete dziedzictwo.

    W PRL pogodzislismy sie na taka koekzystensje ekumeniczna. Skutek byl oplakany.

    W dzisiejszych czasach mamay ekumenizm religijny oraz ten socjalistyczny, gdzie idol boga czlowieka robotnika zostal zamieniony na idola boga czlowieka liberalnego.

    Skutek jest taki sam jak za PRL – utrata wiary, oraz poglebiony o utrate substancji narodu polskiego, depopulacje systemowa , ktora zastapila katastrofy wojen militarnych.

    Bractwo Piusa X bylo poza strukturami Antykosciola nakladajacego sie na Kosciol w posoborowym czasie.

    To spowodowalo, ze Bractwo bylo Latarnia, ktora gromadzila wojsko Marii Panny. W kolo tej latarni tetnilo zycie duchowe – nadprzyrodzone oraz plodnosc jako dobry owoc zycia duchowego.

    Czy jak Bractwo wejdzie w struktury Posoborowego Antykosciola i zacznie walczyc o budynki, to nie utraci wraz z wiernymi nadprzyrodzonosci i plodnosci???

  16. Listwa said

    @ 5 Rick

    Uczyłeś się od ludzi mówiących piękną polszczyzną w pięknych świątyniach i musisz powracać do prawdziwej wiary?
    Bierzesz sie za odpowiadanie na pytania, a sam odpowiedzi nie znasz, a nawet sensu pytań nie zdołałeś rozpoznać.
    Do tego wszystkiego mylisz Kościół ze świątynią.

    „a) w bractwie Piusa X mamy najtańszym sposobem zbudowane kaplice, w których odbywa się wielka msza Trydencka. Po co zatem budowano te piękne Średniowieczne kościoły ? Wszystko było dla CHWAŁY BOGA. A co za chwałę widzimy, gdy wchodzimy do tych nędznych kaplic ? W Polsce bractwo nie ma ANI JEDNEGO KOŚCIOŁA”

    b) ponadto na czele bractwa stoi Niemiec, który nie potrafi mówić po polsku. Znamy historię, to czy my Polacy własnych księży nawet nie mamy, że nas Niemcy muszą edukować ? Co za upadek ! Zresztą jaką naukę mogą oni głosić skoro języka naszego nie znają ? Wielu księży po prostu tak KALECZY mowę polską, że 5- letnie dziecko lepiej czytałoby tę Ewangelię. A czy nie wiedza oni, że jest to SŁOWO BOGA ?! Grzechem śmiertelnym jest naigrawanie się z tego Słowa. Nie ma tu grzechu powszedniego, gdyż są to podstawowe rzeczy, które winien znać i wiedzieć KAŻDY ksiądz.

    – beznadziejny indultowcu, jak macie „zatem obowiązek WEZWAĆ WSZYSTKICH KSIĘŻY do PORZUCENIA modernistycznej wiary, MODERNISTYCZNEJ I PRZEKLĘTEJ mszy Pawła VI.” – to idź i wzywaj jak znalazłeś dobre rozwiązania, odbierz im Kościoły i przekaż Bractwu, jeśli uważasz , ze mają nędzne kaplice. Chciałbym ci przypomnieć, ze Jezus Chrystus urodził sie w stajni, żył w skromnych warunkach i nawet nie miał miejsca :gdzie głowe mógłby położyć”.

    Gdzie ten niemiec stoi ci na czele? ks. Weber nie jest niemcem i jest przełozonym całego dystryktu wschodniego,do którego nalezy takze Polska. Bp. Falley też nie jest niemcem. Kazdy kto podaje prawdę, prawdę uczy, nawet jak jest niemcem. Trudności z wymową nie są „naigrawanie się z tego Słowa” . Więc nie opowiadaj bzdur „Każdy na początku powrotu do prawdziwej religii MUSI przejść przez te pytania.” – bo głupoty opowiadasz. .
    Kto ci tą mowę kaleczy? Ilu jest polaków wśród ksiezy Bractwa w Polsce? Stek bzdur.

    „I Bóg się zapewne pyta: dlaczego cześć i chwałę oraz Świętą ofiarę ci katolicy składają dla Mnie w miejscach POŚLEDNICH, gdy mają tyle miejsc pełnych piękna architektury, malarstwa, rzeźby a także muzyki organowej ?

    I Bóg może pomyśleć: czy ONI mają mnie za Głupca, czy myślą, że nie znam tych pięknych kościołów, które zostały MI poświęcone a w których coraz częściej szerzy się kult człowieka ?”

    – jakieś majaczenia nawiedzonego indultowca.

  17. JO said

    Prałatura personalna – instytucja w Kościele katolickim tworzona dla właściwego rozmieszczenia duchowieństwa albo prowadzenia specjalnych dzieł duszpasterskich lub misyjnych, albo dla różnych grup społecznych, przy czym realizacja tych celów dotyczy różnych regionów i przez to wykracza poza możliwości pojedynczych diecezji.

    + Nadrzednosc Posoborowego Antykosciola z Antykatolickim Papiezem = Smierc

    = Ekumenizm faktyczny, gdyz podpisanie dokumentu z Antykosciolem, ktory w tym samym czasie reprezentuje Koscil jest uznaiem Antychrysta siedzacego przed Jedynym Bogiem Trojca Jedynym

    Kto uwaza inaczej ten zaklina Fakty

    Wejcie w struktury Antykosciola koegzysujacego z Kosciolem ( = kosciol posoborowy) poprzez kosciola okupacje jest niczym innym jak niegdys wejscie polskich patriotow do Zydowskiej, Masonskiej, Komunistycznej Polskiej Partii Robotniczej i koegzystowanie Polakow z Masoneria, co dalo oplakane skutki.

  18. JO said

    ad.16. Panie Listwa, czy Bractwo nie zatrudnilo indultowcow jako nauczycieli w swojej szkole w Warszawie?

    Czy Bractwo nie dazy do oficjalnego wejscia w struktury Posoborowego Kosciola uznajac nadrzednosc Antykoscioila nad sobia, jak to zrobili indultowcy? I niech Pan nie probuje pisac tlumaczen , ze Papiez nie jest czescia Antykosciola i ze musimy w tym antypapiezu widziec wylacznie Papieza, naszego Ojca Duchowego, Piotra..

    Czy Kaplice Bractwa nie sa zbudowane skromnie? Przeciez tak jest, to po co uwagi do Pana Ricka…

    Ksiadz Weber mowi po niemiecku, wydaje sie , ze nalezy do germanskjiego narodu tak jak Polacy nalza do slowianskiego narodu. Po co te zgryzliwe uwagi co do detalu pochodzenia Ks Webera .

    Faktem jest, ze Tracycja powrocila do Polski za posrednictwem Niemcow, Anglikow etc, etc, z czego nalezy wyciagac smutne wnioski.

    Chwala tym Niemcom etc, etc, oraz Bog zaplac, ze te wiate nam przywrocili!

    Po za tym, prosze Pana Panie Listwa, by Pan zmienil swoj ton wypowiedzi. Pan nie zna umiaru i tym pali Pan siebie i idee o ktora Pan walczy.

  19. Listwa said

    Ojciec Linus Clovis jest posoborowej proweniencji, tkwi otoczony w tym, co nazywa antykosciołem i najwyraźniej zaskakują go efekty soborowych reform i posoborowego ducha.

    Jednak on nieprawidłowo rozpoznaje sytuację i nieprawidłowo ją opisuje, gdyż antykościołem jest masoneria. Tak jak kapłan katolicki sprawuje Msze sw, na której jest w głównym miejscu krzyż z postacią ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa, tak tzw czarna msza satanistyczna jest jej odwróceniem i zaprzeczeniem. U nich tez jest krzyż , ale odwrócony w dół. Gdy kapłan mówi „oto ciało Jezusa Chrystusa” to szatanista mówi ” oto zwykły chleb”, wszystko jest tam postawione opacznie i przeciwstawnie.

    Kościół i antykosciół , czyli masoneria , to dwa różne i odrębne ośrodki, zmierzające w dwóch różnych przeciwstawnych kierunkach i prowadzacych walkę na śmierć i zycie.

    Urzędy w Kosciele zostały opanowane przez modernistów. Ale nie wszystkie i nie wszędzie. Równiez nigdy nie zdołaja przechwycic głównego steru Kościoła. Oni co najwyżej moga wykorzystywać urzedy Kościoła do swych celów i według swego uznania. Mogą wśród nich znazeźć sie ludzie słuzący bezposrednio antykościołowi i być w antykosciele, a jednoczesnie zajmowac urzad w Kosciele. Ale nie każdy modernista jest w antykosciele. Oni są błędnie nauczeni, źle uformowani i robią głupoty, czując się wyzwolonymi i upowaznionymi przez „ducha soboru” do tego co robią, a jednoczesnie nie znają i nie potrafią odnaleźć się w tym wszystkim , czym jest Tradycja katolicka.

    To z czym ma do czynienia i do czego się odności Ojciec Linus Clovis , to nic innego jak modernistyczne błędy i odchyłki w Kościele i wyznawcy modernizmu, czyli wykrzywionej i zdeformowanej nauki katolickiej przez zdeformowanych w swym katolicyźmie księzy. To nie jest antykosciół, tylko gigantyczna skala błędów i odchyłek.
    Gdyby antkosciół wygrał i zdominował Kościół, oznaczałoby to koniec Koscioła, koniec prawdy i sakramentów. Nastałby chaos kompletny i zanik dobra.

    A tak nie jest. Nalezy pousuwać modernistów z urzędów w Kosciele i przywrócić czystość i pełnię prawdy w miejsce ich błędów. Rzecz prosta, al etrudna w wykonaniu.

    Ojciec Linus Clovis też jest modernistyczny i sam wymaga naprawy, ale antykościłem nie jest. Stara się przeciwstawic błędom, które wygenerowały błedy soboru, a jeszcze bardziej szalony posoborowy duch. Antykosciół to co innego, do niego nalezą przede wszystkim świeccy, a nie ksiąza. I antykościół wypycha Kościół z jego pozycji i istoty działalności, a nie Kościół stanowi, jest on radykalnym zaprzeczeniem Kościoła.

    .

  20. JO said

    „Oni są błędnie nauczeni, źle uformowani i robią głupoty, czując się wyzwolonymi i upowaznionymi przez „ducha soboru” do tego co robią, a jednoczesnie nie znają i nie potrafią odnaleźć się w tym wszystkim , czym jest Tradycja katolicka”.

    A Bractwo Piusa X poprzez „Pralature Personalna” – czyli oficjalna umowe z powiedzmy delikatnie modernista Papiezem Franciszkiem, uwaza, ze bedzie moglo zmienic formacje modernistow poprzez wiekszy wplyw w tym na stanowiska w posoborowym kosciele.

    Tak tez mysleli Polscy wchodzacy w sklad PZPR w PRL.

    Masoneria zaprasza Bractwo Piusa X do struktur Posoborowego Kosciola po to, by sobie strzelic w kolano.

    A Bractwo w to wierzy :))

    „Nalezy pousuwać modernistów z urzędów w Kosciele i przywrócić czystość i pełnię prawdy w miejsce ich błędów. Rzecz prosta, al etrudna w wykonaniu”

    To jest takie zyczenie jak Pana Ricka, by teraz odebrac Posoborowiu nasze zabytkowe koscioly.

    Pan wskazuje na taka utopijna idee a w tym samym czasie krytykuje je u indultowcow :)))

    To jest rozdwojenie sposobu myslenia. Tu nie ma nic z logiki, konsekwencji dzialania nie mowiac o falszu drogi osiagniecia zakladanego celu.

  21. JO said

    Panie Listwa, Pan napisal bym, bysmy „odpierd..sie od Bractwa pisa X”. Otuz, nie jest wazne, ze czuje sie jego czescia…, to odczucia, ale wazne jest, ze Bractwo jako wspolny wysilek juz pokolen …nie wspominajac Arcybiskupa Lefebvre jest jedynym duzym zosrganizowanym bastionem Sw Tradycji. Jedynym zachowanym dobrze , schierarchizowanym kosciolem rzymsko-Katolickim gdzie nie ma nowinek przedsoborowych.

    Moim i nie tylko moim obowiazkiem jest wskazywac na zagrozenia, bo jezeli stracimy Bractwo Piusa X, to pozostanie alternatywa li tylko daleko mniejszego i slabszego Ruchu Oporu lub sedewakantyzmu.

    Na Ksiezach Bractwa spoczywa wielka odpowiedzialnosc.

    Na Was Laikow wspoierajacych idee wejscia w struktury posoborowiea spoczywa wielka odpowiedzialnosc.

    Odpowiedzialnosc za utrate Bastionu KK.

  22. Listwa said

    @ 13 JO
    Jeśli sedewakantyzm jest błędem, a jest, to w błędzie tkwią wszyscy sedewakantyści bez wyjątku. Jedni świadomie drudzy nie , jedni w większy stopniu drudzy w mniejszym. Ale jakiś stopień błedu osiąga kazdy sedewakantysta.

    Chyba że udowodni coś przeciwnego. Ale takie dowody trudno znaleźć.

    I prosze nie opowajdac historyjek , tylko dlatego, że pan skłonny jest obecnie popierac działalnośc o pewnych zblizonych cechach. A zarazem pietnowac inną.

    @ 15 JO
    „Czy jak Bractwo wejdzie w struktury Posoborowego Antykosciola i zacznie walczyc o budynki, to nie utraci wraz z wiernymi nadprzyrodzonosci i plodnosci???”

    – kolejne pytanie i kolejny znawca pytań. „struktury Posoborowego Antykosciola” – debilne sformułowanie

    @ 17 JO

    Nawiedzony bełkot. Jest pan na dobrej drodze do sedwakantyzmu. I kopa w dupe na nową droge zycia.

  23. towarzysz0 said

    W gronie (ok 10) osób związanych z Domowym Kościołem Ks. Blachnickiego w ramach Polonii niemieckiej ( ten kierunek jest mniej dotknięty przez modernizm niż inne) rozmawiałem o kryzysie postmodernistycznego życia, w tym również Kościoła posoborowego stwierdziłem. Nikogo nie przekonałem, zresztą, jak zawsze.
    Irytowało mnie odczucie, że nie chodzi tu o dojście do prawdy w sporze. Gdyż przyznanie się do faktu, że jednak jest ten kryzys, oznacza, że muszę w mym szarym życiu coś zmienić. A konkretnie /- zradykalizować się, co prowadzi do narastającej izolacji w społeczeństwie.
    Oni już wykonali krok, weszli do Domowego Kościoła, w sytuacji, gdy otoczenie (pozostali Polacy (nie mówiąc już o Niemcach) żyją, jak gdyby Boga nie było.
    A tu myślenie o Tradycji? O Bractwie? Już masz opinię odszczepieńca.

    I teraz, jak się okazuje – o Ruchu Oporu.

    A gdzie miejsce na święty spokój, miłe spotkania towarzyskie, korzystanie z nieznośnej lekkości bytu na Zachodzie?

  24. Lovshak Russkij Agient said

    Panie Jo jest Pan kościielnym fanatykiem, papież Franciszek potepia kościelnych fanatyków

    Francizek ma mysli przemyslenia,a nuż biedni o swoje stołki biskupi zacznątraktować te żygowiny jakooficjalne magisterium.

    Kosciół obecny vatykansko soborowy mówi wyrażnie że sam definiuje co należy do tradycji prze xuże Ti co należy do Magisterium kościoła

  25. Andrzej BR said

    Pan Rick nic nie twierdzi, napisał taki felieton, jak red.M,

    więc o co tu chodzi?!

    Syndrom sztokcholmski, panika czyni z oprawcy . . .

    przyjaciela, a z przyjaciela wroga, bo to widzi?!

    W Sprawach Kardynalnych żaden z nas nie może

    zastąpić Papieża, mamy Naukę i Autorytet XX wieków,

    a jej rozumienie, to już sprawa sumienia,

    a kto mówi Bratu Raka Mt 5; 22 z uzasadnieniem jak w

    1 Kor 5 – cały, dla ostudzenia i refleksji.

  26. Lovshak Russkij Agient said

    Panie J. tobył oczywiście smutny żart smutny bo smucimu dusze mówiąc im o ich stanie a Franciszek ino bawi sie w dobrego pape

    Jo sono fanatici as well
    L.

    Wszyscy jesteśmy fanatykami na Gajówcewedług Mędrca u cznia Skórki

  27. towarzysz0 said

    Ad 20
    We Wrocławiu jacyś protestanci otrzymali możliwość korzystania z budynku kościelnego, Bractwo Piusa tłoczy się w piwnicznej kaplicy.

    Ale zważywszy na to, co mówią X. Bractwa na kazaniu, to mnie postawa Kurii Wrocławskiej nie dziwi. Zagrażałoby to wprost interesom Kurii.

    Jaki interes ma Watykan w poprawę stosunków z Bractwem? Czego oni od Bractwa oczekują?

  28. JO said

    ad.26.27.

    Pan jest spalony za to co Pan zrobil. Pan jestes glupcem:
    .https://www.youtube.com/watch?v=laSue5vWyqo

  29. Listwa said

    @ 18 JO

    „Panie Listwa, czy Bractwo nie zatrudnilo indultowcow jako nauczycieli w swojej szkole w Warszawie?”

    – po części zatrudniło, ale oni nie przejęłi szkoły, która jest nadal tylko w rękach Bractwa. Jest problem z dobrymi nauczycielami. Można miec zastrzeżenie do Mielcarka, ale jest też wykształconym człowiekiem i nieprzeciętnym. Zatudnienie pana lub panu podobnym też rozwiązaniem nie jest.
    Prosze spytac się bp. Wiliamsona czy są problemy ze znalezieniem dobrych wykładowców seminaryjnych? Tu jest podobnie.

    „Czy Bractwo nie dazy do oficjalnego wejscia w struktury Posoborowego Kosciola uznajac nadrzednosc Antykoscioila nad sobia, jak to zrobili indultowcy?”

    – pytanie głupio sformułowane. Okaze się do czego dązy Bractwo, pana proroctwa i pytania z tezą sa zbyteczne.

    ” I niech Pan nie probuje pisac tlumaczen , ze Papiez nie jest czescia Antykosciola i ze musimy w tym antypapiezu widziec wylacznie Papieza, naszego Ojca Duchowego, Piotra..”

    – i kopa w dupe na nową droge zycia. Urząd piotrowy nie jest częścią antykościoła. Trzeba widziec prawde i podąząc za prawdą, a błędy usuwać, a nie dorabiać nawiedzone teorie.

    „Czy Kaplice Bractwa nie sa zbudowane skromnie? Przeciez tak jest, to po co uwagi do Pana Ricka…”
    – kaplice są skromne, ale Bractwo ma tez Kościoły (np. piękny stary Kościół w Brukseli), pan Rick opowiada dyrdymały. W Polsce jeszcze nie ma. Teraz buduje przedszkole.

    Ks Weber jest szwajcarem , bp Falley również.

  30. towarzysz0 said

    Panie JO.
    Nie wiem, kto tu ma rację. Bardzo przemawia do mnie Pańska nieufność do tzw taktycznych zagrań, których to owieczki nie są w stanie pojąć.

    Ale

    Okudżawa śpiewał

    А как первая любовь — она сердце жжет.
    А вторая любовь — она к первой льнет.
    А как третья любовь — ключ дрожит в замке,
    Ключ дрожит в замке, чемодан в руке.
    А как третья любовь — ключ дрожит в замке,
    Ключ дрожит в замке, чемодан в руке.

  31. JO said

    ad.22. Panie Listwa. Czy Pan widzi pietnowanie czy ostrzezenia? Ja pisze w intencji ostrzezenia. Sam uczeszczam na Msze Bractwa i nie tyklko, jak Pan moze wie albo nie.

    Napisalem nie raz, ze nie wystepuje jako tu wrog Bractwa a Pan mnie tak traktuje.

    Za to wlasnie , za Pana postawe i wypowiedzi ja zdecydowalem nie wspolpracoiwac z Panem.

    Pan widzi wroga nie tam gdzie trzeba. Z taka postawa nie da sie isc do przodu.

    Pan nie umie uspokoich madra wypowiedzia. Pan potrafi ublizyc tylko.

    Pana adrenalinowa budowa ciala popycha Pana do przekraczania granic a Pan tego nie widzi, ze blad jest po Pana stronie conajmniej zachowania i posobu wypowiedzi, zamiast tego Pan ma wrazenie, ze wina jest po stronie Pana rozmowcy…etc, etc, etc

    Radze Panu przemyslec te uwage i cos zrobic ze soba.

  32. Lovshak Russkij Agient said

    Znaki naszych czasów czyli czego nie mógł powiedzieć o komuniżmie w żydobolszewickiej Rosji biskup arcybiskup nieśmiertelny Sheen , czytaj zawłaszczonej przez zydobolszevię Rosji.

    Jak sam zaznaczył dzić komunizm wszedł pod pozoremdemokracji i liberalizmu, ten sam stary dobry bezbozny komunizm, gdzie kazdy kazdemu wrogiem bedzie

  33. Lovshak Russkij Agient said

    Miał być arcybiskup Sheen zamiast małpy papieża.\

    \ zwróccie uwage jaka reverencja dla Konstytucji była , były murzyn Obongo jużchchiał odebrać prawa Amerykanom…

  34. Lovshak Russkij Agient said

    Jeszcze razzobaczcieprorokarok 1954 nazwaliśmy komunizmdemokracją,,,,,,, prosze ogladnąc całość, NAZWALISMY KOMUNIZM DEMOKRACJĄ /OD 5 MINUTY

  35. Listwa said

    @ 20 JO

    Z panem rozmowa to szkoda czasu.

    „A Bractwo Piusa X poprzez „Pralature Personalna” – czyli oficjalna umowe z powiedzmy delikatnie modernista Papiezem Franciszkiem, uwaza, ze bedzie moglo zmienic formacje modernistow poprzez wiekszy wplyw w tym na stanowiska w posoborowym kosciele”

    – to jest pana teoria i mam wątpliwości co do jej jakości.

    Jeszcze raz panu napisze: Nikt obecnie nie wie jak potoczą sie wydarzenia. Wartość prałatury będzie mozna ocenic po zapoznaniu sie z umową prałature ustanawiającą. Do czasu gdy nikt nie zna treśc umowy, a nie sądzę aby umowa juz była, nikt tez nie moze ocenić niczego.

    Pan też nie. Ani na + ani na -.
    Pana proroctwa i wypociny dyslektyczne są nic nie warte.
    Teoretycznie parałatura personalna jest dobrym krokiem, może przynieśc wiele korzyści, ale to zalezy od konkretów porozumienia. W prałaturze chodzi tylko o status kanoniczny, reszta ma być zachowana bez zmian,

    Jescze raz: jej wartość zalęzy o szczgółów.
    „Macie koncepcje, macie nieomylność, macie łaskę Bożą, to działajcie, pan się odwali od Bractwa. Krytykę pan podniesie, gdy będą fakty i pewność złych owoców. A nie jak sedewakantyści”. Sedewakantyści tak jak pan, zamiast działać i pokazać swoje dobre owoce, to przy każdej okazji przywalają sie do Bractwa.

    Bp. Falley wypowiedział się czytelnie:

    Jego odpowiedź na pytanie o kanoniczną strukturę prałatury personalnej, oferowanej Bractwu, była krótka: „Oświadczyliśmy Rzymowi, bardzo wyraźnie, tak jak abp Lefebvre zwykł był mawiać w swoim czasie, że jest warunek sine qua non, bez spełnienia którego nie będzie postępu [w naszych stosunkach]. Ten warunek to gwarancja, że będziemy mogli zachować naszą tożsamość, zachować nasze zasady, dzięki którym przeżyliśmy, dzięki którym pozostaliśmy katolikami.

    „Problemem jest ciągle to samo – niezgodność idei”, dodał przełożony Bractwa. Te idee to np. ekumenizm, wolność religijna, stosunki między Kościołem a państwem, a także nowa liturgia. Jak wyjaśnił bp Fellay, „[walczymy przeciwko] modernistycznemu sposobowi myślenia […] przez co nazywano nas schizmatykami itp., mówiono, że nie jesteśmy w Kościele […] Błąd zawsze pozostanie błędem. Tak więc dziś, tak jak wcześniej, pozostajemy przekonani, że pewne błędy rozpowszechniły się w Kościele i że zabijają one Kościół

    Bp Fellay wyjaśnił, że w trakcie rozmów doktrynalnych z Rzymem pojawiło się nowe nastawienie wobec tych błędów, stanowiących doktrynalny fundament dzisiejszych problemów moralnych. Akceptacja tych błędów, tych kluczowych zasad narzucanych [wiernym] od czasu II Soboru Watykańskiego, nie będzie już dłużej stanowiła „kryterium uznania za katolików” [ Duże osiągnięcie Bractwa i bp Falley’a ]. W obliczu tego nowego podejścia bp Fellay się waha: „Czy to tylko drzwi, czy też prawdziwa droga? Czy to bezpieczna droga?”. Tu potrzebna jest gwarancja, aby Bractwo mogło pozostać takie, jak dotychczas. „Czy naprawdę pozwolą nam pozostać takimi, jakimi jesteśmy?”.

    https://news.fsspx.pl/2017/02/bp-fellay-bez-wyraznej-gwarancji-nie-mozemy-posunac-sie-dalej/

    „Panie Listwa, Pan napisal bym, bysmy „odpierd..sie od Bractwa pisa X”

    – konfabuluje pan.

  36. JO said

    ad.29.

    a.

    Fakt ubiegania sie o Pralature Personalna u czlowieka instytucji modernistycznej, czlowieka bedacym nienawroconym acz Papiezem budujacym modernistyczne struktury antykosciola na bazie struktur Koscila nie jest proroctwem. Pan nie tylko mi ubliza zaprzeczajac mojemu stwierdzeniu. Pan ubliza Prawdzie.

    ” jezeli chodzi jak protestant, mowi jak protestant i kwacze jak protestat to oznacza ze to jest protestant..” – 2=2=4

    b. po części zatrudniło, ale oni nie przejęłi szkoły, – Listwa

    Przyzna Pan, ze to zatrudnienie indultowcow w swietle postawy „starego Bractwa” moglo wywolac szok wsrod wiernych , ba , nawet zgorszenie. Zostalismy tak uformowani przez „stare” Bractwo, by unikac mieszania Prawdy z Falszem. Indult byl przez Bractwo uznany za Falsz. Indult utworzyli Ksieza, ktorzy osmiele sie napisa zdradzili Arcybiskupa Lefebvre, a teraz Ks Weber zatrudnia Indultowcow?

    To szokuje mnie po dzis dzien a w swietle ubiegania sie o Pralature Personalna u modernistow przez dzisiejsze Bractwo wywoluje podejrzenia o zdrade i ja i inni mamy prawo miec takie odczucia.

    Rozumiemy ze czasy sie zmieniaja, ale one zmieniaja sie na gorsze a nie na lepsze.

    Nas zbulwersowanych diagnoza czasow jest taka, ze masoneria chce uzyc Bractwo poprzez bonapartyzacje KK do swoich NOWO celow , na co jak widac Bractwo dzis moze sie „zgodzic”

    Poza tym, tak, jest ciezko znalezc nauczycieli, ale lepszy nauczyciel posoborwy od swiadomego zdrajcy indultowego, gdyz nieswiadomy posoborowiec nie zna tradycji a Indultowiec musial o niej slyszec!

    Wy zatrudniliscie bylego oficjalnego wroga! To jest zgorszenie, ktore nie moze przejsc bez echa.

    c. „Urząd piotrowy nie jest częścią antykościoła” – Listwa

    Tak jak modernistyczny Papiez ma papiery na ten tytul, tak modernistyczny Papiez jest czescia antykosciola czy sie Pan z tym zgadza czy nie totakie sa Fakty. 2=2 = 4 Panie Listwa. Pan zaklina rzeczywisosc .

  37. Listwa said

    @ 31 JO

    ad.22. Panie Listwa. Czy Pan widzi pietnowanie czy ostrzezenia? Ja pisze w intencji ostrzezenia. Sam uczeszczam na Msze Bractwa i nie tyklko, jak Pan moze wie albo nie.”Napisalem nie raz, ze nie wystepuje jako tu wrog Bractwa a Pan mnie tak traktuje.

    – same intencje nie są takie istotne, wazne są efekty i nastepstwa. Co do efektów to w pana przypadku mam watpliwości poparte faktami.

    „Za to wlasnie , za Pana postawe i wypowiedzi ja zdecydowalem nie wspolpracoiwac z Panem”
    – i zegnam. Zwłaszcza z taką współpracą. Życze powodzenia w mnożeniu stron i podstron internetowych.

    Pan widzi wroga nie tam gdzie trzeba. Z taka postawa nie da sie isc do przodu.
    Pan nie umie uspokoich madra wypowiedzia. Pan potrafi ublizyc tylko.

    – nie mam czasu i ochoty nikogo niańczyć. Nie ma też takiego obowiązku . Gdy napiesze komentarz , to kto chce niech czyta, jak ktos nie chce to jego rzecz. Nie zalezy mi na pana czytelnictwie i tym bardziej na dykusjach z wiatrakiem.

    „Pana adrenalinowa budowa ciala popycha Pana do przekraczania granic a Pan tego nie widzi, ze blad jest po Pana stronie conajmniej zachowania i posobu wypowiedzi, zamiast tego Pan ma wrazenie, ze wina jest po stronie Pana rozmowcy…etc, etc, etc”

    – to moja rzecz jak podchodze do błędu i głupoty. Pan se zajmie swoimi błedami.

    „Radze Panu przemyslec te uwage i cos zrobic ze soba.”

    – zegnam

  38. JO said

    ad.35. „Jeszcze raz panu napisze: Nikt obecnie nie wie jak potoczą sie wydarzenia.” – Listwa

    Problem jest taki, ze Kosciol nie podejmuje zadnych krokow, a czeka majac dar cierpliwosci , gdy nie zna jak potocza sie wydarzenia. Kosciol ma wiedze, Laske… na tyle duza by wiedziec wystarczajaco duzo, jak potocza sie wydarzenia.

    Pan tylko potwierdza obawy oraz blad w Kroku Bractwa Piusa X. Wy nie wiecie co robicie!

    Wy nie wiecie, ze zrobiliscie juz krok, ktory nie mial prawa miec miejsca! Tym krokiem jest zgoda na negocjacje jakiekolwiek przed tym, zanim modernistyczny Papiez sie nawroci.

    To byl warunek, nieprzekraczalna granica, ktora wyznaczyl Arcybiskup Lefebvre. Bractwo z Wami go przekroczylo, zlamalo ten warunek.

    Wy zgorszyliscie i gorszycie Katolikow i tego nie widzicie. Wy , tak jak Pan napisal – nie wiecie”

    Obecnie „Nikt z was nic nie wie ” co robi w tej sprawie. Wydaje sie, ze wam Pan Bog odebral rozum i to pisze nie z proba obrazy Was ale podejrzenia kary Bozej , jaka na was spada za grzech, ktory jest znany Panu Bogu.

    Jak Pan Bog chce kogos ukarac, to odbiera mu rozum…- Pan wie o tym.

  39. Listwa said

    Bractwo Piusa X prowadzi swoją politykę, ma jak najbardziej do tego prawo i żadne osoby spoza Bractwa nie powinny pochopnie tej polityki oceniać. A na pewno jej za wszelką cenę negować.

    Na dzień dzisiejszy Bractwo ma największe osiągnięcia i jest najbardziej skuteczne przy zachowaniu prawidłowej linii. Tak samo inni mogą prowadzić swoje działania, a nie zaklinac rzeczywistość i zajmować sie krytykanctwem. Takie oceny : „ubiegania sie o Pralature Personalna u czlowieka instytucji modernistycznej, czlowieka bedacym nienawroconym acz Papiezem budujacym modernistyczne struktury antykosciola na bazie struktur Kościoła”. – są oczywiście przykładem jakieś fanatycznych hipotez dziwnie sformułowanych, a nie logicznym argumentem.

    Co będzie dalej jest niewiadomą, jednak nie należy twierdzić, ze będzie na pewno źle i to na podstawie jakiś mrzonek i wiary w swe koncepcje. Zwłaszcza, że dalszy los całego świata jest niewiadomą. Bractwo ma w zasięgu ręki (co nie znaczy ze uzyska lub przyjmie) prałaturę personalną. Choć ona na dzień dzisiejszy byłaby podpisana z obecnym papiezem, to nie byłaby umową z kard. Borgolia. Jest to umowa z Kosciołem i uzyskanie w oczach modenistycznego duchowieństwa i posoborowych wiernych pełni praw działalnosci w Kościele. I wcale nie jest powiedziane, że umowa będzie podpisana z obecnie panującym, o ile w ogóle dojdzie do jej zawarcia.

    Bractwo prowadzi szkoły i jest zmuszone obsadzić stanowiska nauczycielskie osobami kompetentnymi, Z tym jest problem, szczególnie, że jest to styk szkolnictwa świeckiego i Tradycji katolickiej. Bractwo tez musi mieć na względzie dobro dzieci.
    Jeśli zatem przychodzi do szkoły nauczyciel i ma nauczać np. historii Kościoła lub języka polskiego, to nie sa istotne jego zapatrywania w kwestii czy lepszym obrońca jesr Glik czy Pazdan, jak tez jaki sa jego zapatrywania w kwestii indultu, jeśli wykłady z języka lub historii są poprawne. Pobieżna i pochopna ocena oraz powierzchowna tych ludzi i decyzji Bractwa, które może nie miało lepszej możliwości jest niedopuszczalna. Nie uda sie posiąść prawidłowej oceny bez poznania szczegółów czy opierania sie na mglistych hipotezach.

    Z drugiej strony , zatrudnienie najlpszych nauczycieli , do których nikt nie miałby zadnych zastrzeżeń nie jest gwarancją nie popełnienia błędów przez władze Bractwa w polityce z Watykanem. Zawsze rodzice mogą zaproponować innych lepszych nauczycieli, jeśli takich znajdą, a nie opowiadać o szoku. Wątpliwe czy świadomy posoborowiec może uczyć Tradycji której nie zna. Ale matematyki juz tak.

    Niezależnie od obaw, które wcale nie musza się zrealizować, prałatura daje też duże możliwości, ktore warto byłoby mieć.
    Zatem trzeba poznać szczegóły zapisów i rozwiązań i dopiero wtedy zareagować, albo popierając albo kwestionując. Inacze popełnić mozna powazny błąd.

    Oczywiscie zaden krytykant nie jest w stanie podac zadnych faktów, okolicznosci, nawet informacji o rodzaju i charakterze zabiegów, bądź ze strony Bractwa czy Watykanu. Podsuwanie egazaltowanych hipotez i pokreconych logicznie wypowiedzi jest prowadzace na manowce.

  40. Dedal said

    re32
    Zalegendowany „konserwatysta” abp Fulton Sheen sam był judaizującym liberałem i modernistą.

  41. Listwa said

    „Wy nie wiecie, ze zrobiliscie juz krok, ktory nie mial prawa miec miejsca! Tym krokiem jest zgoda na negocjacje jakiekolwiek przed tym, zanim modernistyczny Papiez sie nawroci”

    – to jest oczywisty błąd. I to błąd z kilku powodów. Bractwo tego błędu nie robi.

    „To byl warunek, nieprzekraczalna granica, ktora wyznaczyl Arcybiskup Lefebvre. Bractwo z Wami go przekroczylo, zlamalo ten warunek.”
    – bp, Lefebvre spotykał sie i rozmawiał ,jak mówił „zawsze jest gotowy udać sie do Rzymu gdy zostanie wezwany” i tak czynuł.

    „Wy zgorszyliscie i gorszycie Katolikow i tego nie widzicie. Wy , tak jak Pan napisal – nie wiecie””

    – nie mogę powiedzić ze wiem o szczegółach umowy, gdy nie wiem, tym bardziej że jej jeszcze nie ma. Jej Kształt zalezy tez od postawy Watykanu.
    Trwa jakiś proces treba poczekac na efekty , nie gadac nie wiedzą nic.

    Co innego rozmawiac co innego coś podpisac. Rozmowy popieram o podpisywaniu nic nie wiem. Nic tu gorszącego nie ma poza histerią.

  42. JO said

    ad. 39, 40. Jak pamietam dobrze, to byly dokumenty, one wyszly na swiatlo dzienne, z ktorych wynikalo, ze Bractwo podjelo sie negocjacji wejscia do struktur nienawroconego Watykanu. Po to wiec i czym jest to zdanie?:
    -–… to jest oczywisty błąd. I to błąd z kilku powodów. Bractwo tego błędu nie robi. – Listwa

    Jak to Bractywo tego bledu nie robi jak robi i to publicznie. Kazdy to czyta, widzi. Jak Pan Listwa moze publicznie zaprzeczac faktom. Bractwo negocjuje wejscie do struktur nienawrocoenego Watykanu mimo nienawrocenia Watykanu!

    Na taka polityke wlasnie nie zgadzaly sie osoby z serca Bractwa – Biskup W oraz wielu ksiezy…, nie wspominajac o Laikach…

    Bractwo nie rozmawia tylko a negocjuje warunki umowy! Jak Pan Listwa moze temu zaprzeczac! To jest rzecz, ktora gorszy. Z klamstwem sie nie negocjuje. Nie kulgaczy sie Prawda. To jest zgorszenie dla maluczkich, ktorzy nie rozumiejac o co chodzi widza nienawrocony Watykan tym samym jaki byl w czasie Przedsoborowym.

    Narazacie Panowie Bractwo, ktore nie jest tylko wasza wlasnoscia, na niebezpieczenstwo, zamiast go chronic. Bractwo jest Dobrem Wspolnym.

    Wyrazanie sie w sposob, ze żadne osoby spoza Bractwa nie powinny pochopnie tej polityki oceniać.jest sugerowniem nieprawdy. Te polityke oceniaja osoby wlasnie z kregow Bractwa, za co zostawaly wyrzucone lub ukarane… i nie robily tego pochopnie a konsekwentnie i merytorycznie.

    Poza tym Pan Listwa, raz mowi, ze bractwo prowadzi tylko umowy a zaraz w niemalze w kolejnym zdaniu pisze, ze nie zna Pan Listwa szczegolow umowy , co wskazuje wyraznie na to , ze Pan Listwa wie, zdaje sobie sprawe, ze rozmowy nie sa tylko rozmowami a prowadzeniem negocjcji, ktorych celem jest wejscie do struktur posoborowego kosciola.

    Pana Listwy wypowiedzi sugeruja nieprawde lub wrecz mowia nieprawde, sa pozbawione logiki.

    Takie zdanie:

    „Co innego rozmawiac co innego coś podpisac” – Listwa.
    Przeciez to twierdzenie obali kazdy niedouczony nawet prawnik.

    Sa Rozmowy przeciez, ktore maja charakter umowy, To sa ustne postanmowienia na bazie rozmow…. Umowa, to czynnosc prawna , do ktorej naleza tez postanowienia ustne.

    Przeciez na podstawie takich postanowien, Bractwo podjelo sie negocjacji z nienawroconym Rzymem

    Pan Listwa albo nie wie co mowi albo wie dobrze w co gra.

  43. Ongiś Pan JO prosił Pana Listwę o pomoc i obronę przed atakami Pana Pelagiusza z Asturii, a teraz Pan JO atakuje swojego obrońcę. Co to się porobiło.
    Panowie Listwa i JO – dysputa między dominikaninem, a franciszkaninem.

  44. towarzysz0 said

    Ad 28

    Panie JO!

    Tego nie zrozumiałem – co zrobilem, za co jestem spalony?

    ” ad.26.27.
    Pan jest spalony za to co Pan zrobil. Pan jestes glupcem:
    .https://www.youtube.com/watch?v=laSue5vWyqo

  45. JO said

    ad.42. Pan widzi roznice pomiedzy sedewakantyzmem a Bractwem? Gdyby Pan te roznice widzial, to by sie Pan nie dziwil.

    „Panowie Listwa i JO – dysputa między dominikaninem, a franciszkaninem” – P C

    Cos w tym zdaniu jest z prawdy …:)

  46. JO said

    ad.43. Jezeli sie pomylilem to przepraszam. Najwyrazniej sie pomylilem, ze to Pan zrobil ten paszkwil:
    .https://www.youtube.com/watch?v=laSue5vWyqo

  47. Listwa said

    @ 42 Premizlaus Crucis

    Pan JO to destrukcja na dwóch łapach

    @ 41 JO

    Pan się lepiej trzyma leczenia tych psów i kotów jak na weterynarza przystało i zostawi sprawy których nie łapie.
    Z panem dyskusja to jak z wiatrakiem, jest bezsensowna. Nawet pan juz traci orientację w tym co pisze, a ja tracę ochotę cokolwiek panu wyjaśniać, bo z wyjaśnieniami pan ma nowe problemy.

    Kto napisał te zdanie:

    „Wy nie wiecie, ze zrobiliscie juz krok, ktory nie mial prawa miec miejsca! Tym krokiem jest zgoda na negocjacje jakiekolwiek przed tym, zanim modernistyczny Papiez sie nawroci”

    – krokiem błędnym nie jest rozpoczęcie rozmów, a nawet negocjacji „zanim modernistyczny Papiez sie nawroci”. Naiwnościa i błędem jest czekac az sie nawróci, bo koniec świata może was zastac zanim się doczekacie. To nie Bractwo robi błąd , a ci którzy czekają na samonawrócenie modernistów.

    „Jak to Bractywo tego bledu nie robi jak robi i to publicznie. Kazdy to czyta, widzi. Jak Pan Listwa moze publicznie zaprzeczac faktom. Bractwo negocjuje wejscie do struktur nienawrocoenego Watykanu mimo nienawrocenia Watykanu!”

    – pan ma nawet trudności z uchwyceniem o czym mowa. Bractwo spotyka się i prowadzi rozmowy z Rzymem, odbyły się 2- letnie rozmowy doktrynalne zakończone sukcesem Bractwa, wynikiem są dalsze rozmowy nt. prałatury. I bardzo dobrze i nie ma problemu. Nie każdy jest JO któremu sie logika ślizga. Rozmowy, spotkania , negocjacje z modernistami przed ich nawróceniem, nie są błędem. Natomiast nic nie zostało podpisane i jak dotąd nie wiadomo czy będzie podpisane i jeśli juz to co w szczegółach będzie predmiotem umowy.

    „a taka polityke wlasnie nie zgadzaly sie osoby z serca Bractwa – Biskup W oraz wielu ksiezy…, nie wspominajac o Laikach…”
    – i robią błąd. Dopóki Bractwo nie zawrze umów uzalezniajacych je od modenistów w zakresie nauczania i administracyjnym, nie ma problemu.

    „Bractwo nie rozmawia tylko a negocjuje warunki umowy! Jak Pan Listwa moze temu zaprzeczac! To jest rzecz, ktora gorszy. Z klamstwem sie nie negocjuje. Nie kulgaczy sie Prawda. To jest zgorszenie dla maluczkich, ktorzy nie rozumiejac o co chodzi widza nienawrocony Watykan tym samym jaki byl w czasie Przedsoborowym.”

    – po prostu pieprzysz pan głupoty jak nawiedzony pajac. Stań się pan wreszcie duży.

    „Narazacie Panowie Bractwo, ktore nie jest tylko wasza wlasnoscia, na niebezpieczenstwo, zamiast go chronic. Bractwo jest Dobrem Wspolnym.”
    – obroną nie jest nawiedzone atakowanie i szukanie zgorszenia na siłę.
    „Wyrazanie sie w sposob, ze żadne osoby spoza Bractwa nie powinny pochopnie tej polityki oceniać.jest sugerowniem nieprawdy”.

    – tak oczywiście, niczego ważnego nie powinno się pochopnie oceniać. Zresztą jest wazna ewangeliczna rada z tym związana: Nie sądź nie będziesz sądzony. Nawiedzony weterynarz może tylko sadzić inaczej.

    „Te polityke oceniaja osoby wlasnie z kregow Bractwa, za co zostawaly wyrzucone lub ukarane… i nie robily tego pochopnie a konsekwentnie i merytorycznie”.

    – jeśli juz zostały wyrzucone to ich tam nie ma. A chodzi o ocenę obecnego stanu rzeczy a nie sprzed kilku lat. Idź sie doucz panie weterynarz co znaczy pochopnie, bo pochopnie nie wyklucza konsekwentnie i nie jest w żaden sposób merytorycznie. Nie może byc oceny merytorycznej bez znajomości szczegółów. Stąd rada ewangeliczna.

    „Poza tym Pan Listwa, raz mowi, ze bractwo prowadzi tylko umowy a zaraz w niemalze w kolejnym zdaniu pisze, ze nie zna Pan Listwa szczegolow umowy , co wskazuje wyraznie na to , ze Pan Listwa wie, zdaje sobie sprawe, ze rozmowy nie sa tylko rozmowami a prowadzeniem negocjcji, ktorych celem jest wejscie do struktur posoborowego kosciola.”

    – co za brednie. Ja twierdze ze Bractwo prowadzi rozmowy , a umowy jeszcze nie ma i nikt nie zna jej szczegółów. Takie negocjacje w sprawie uzyskania prałatury personalnej w Kościele katolickim nie sa ani ukrywane ani naganne. Jest oczywiście pytanie o wynik tych negocjacji z modernistami. Tu może byc problem , ale nie musi. A co pan ułozył sobie w główce to mało istotne. Muszą byc zapewnione warunki o ktorych bp. Falley mówi (wpis @ 35 )

    „Pana Listwy wypowiedzi sugeruja nieprawde lub wrecz mowia nieprawde, sa pozbawione logiki”
    – raczej sensu tych wypowiedzi pan nie chce złapać i zadowala się swoimi hipotezami. .

    „„Co innego rozmawiac co innego coś podpisac” – Listwa.
    Przeciez to twierdzenie obali kazdy niedouczony nawet prawnik.”

    – śmieszny pan weterynarz orzekł, to prosze obalić.

    „Sa Rozmowy przeciez, ktore maja charakter umowy, To sa ustne postanmowienia na bazie rozmow…. Umowa, to czynnosc prawna , do ktorej naleza tez postanowienia ustne.”

    – ta pana wywody i ich logika to śmiech na sali. Niekiedy i tylko w niektórych wypadkach jest możliwe zawrzec wazną umowe ustną. Zazwyczaj umowy sa pisemne i zadna złożona umowa nie będzie mozłiwa w formie ustnej, zwłaszcza jesli ma obowiązywac przez lata. Są tez umowy które muszą byc w formie papierowej pod rygorem nieważności. Są też takie , których rygor waznośćo zalezy od sporządzenia jej w obecności osoby zaufania publicznego. Umowa dot. Parałatury personalnej zostanie zawarta według reguł i zwczająw panujacych w Kosciele. .

    „Przeciez na podstawie takich postanowien, Bractwo podjelo sie negocjacji z nienawroconym Rzymem”

    – pan nie wie co pisze. A pisze to co wie. Czyli g**no warte.

    „Pan Listwa albo nie wie co mowi albo wie dobrze w co gra.”
    – a pan bredzi jak po zgniłej pasztetowej.

  48. JO said

    ad.46. Panie Listwa. Moze Pan przywola moje wypowiedzi tu w dyskusji, ktore napisalem w Gajowce 10 lat temu :)))

    Dobry jest z Pana kronikarz… – to daje do myslenia kim Pan jest.

  49. Listwa said

    @ 47 JO

    A są jakieś wartościowe? To chętnie poczytam.
    Żegnam pana i te pańskie próby myślenia. .

  50. JO said

    ad.48. Porzegnamy sie w Polsce, Panie Listwa. Ufam, ze prywatnie nie bedzie Pan taki straszny jak publicznie jest Pan tu. Ja nie jestem.

  51. Joannus said

    @ Listwa

    Pełna akceptacja

    @ JO

    Powtarzane ”wycieczki” do FSSPX wskazują iż dzieje się coś niedobrego z Panem.
    Zostaw Pan je raz na zawsze w spokoju, i nie nazywaj ”starym” , bo nowego niema i nie będzie. Działaj Pan sobie nawet do utraty tchu tam gdzie znalazł ukojenie dla duszy i temperamentu ale je zostaw w spokoju.
    Krytyka Przełożonego Generalnego z mantrą wypominek zdrady i podejrzeń o zamiar zdrady, takż całego ”starego bractwa” i wybranych Kapłanów, ma wartość tylko że taką jak puszczanie bąków.
    Kto z kim przestaje takim się staje , zasadził się Pan w środowisku nienawidzącym Biskupa Fellaya, mającym na celu utrzymanie racji bytu poprzez notoryczne zohydzanie, dyskredytowanie i obrzydzanie Przełożonego i FSSPX, aby jak najwięcej księży i wiernych przyciągnąć do siebie.
    Wycieranie sobie gęby przy każdej sposobności’ ”upadłym”, inaczej ”neo bractwem” czy też ”starym bractwm” jest grzechem – pychy, nieumiarkowania, obmowy i zabójstwa w wymiarze godzenia w dobre imię.

    Jeszcze jedno widzę u Pana podobieństwo do kalwinistów. Oni też chcieli czynić kontrę ”zepsutemu” Kościołowi swoją super odnowicielską wspólnotą.
    Mam wątpliwości co do tego czy Pan prezentując swoje myśli w komentarzach nie zniechęca i nie gorszy odbiorców

  52. Pan JO kochany zmienił temat z damskich spodni na relacje Rzym-FSSPX.
    Pan JO został sfilmowany na jednym materiale na kanale YouTube Sumienie Narodu i już wówczas zaznaczałem, że Pan JO wygląda jakby na przemęczonego, w złym stanie zdrowia.
    Dlatego teraz zapytam jeszcze raz: Panie JO, czy Pan się dobrze czuje zdrowotnie?

  53. JO said

    ad.50 .

    Dziekuje Panie Joannus. Ja wiem , ze prawda kole w oczy szczegolnie gdy na wierzch wyplywa.

    Czepia sie Pan do nazwy Bractwa a przeciez w rozmowie jakos trzeba opisac Bractwo bez Biskupa Williamsona, ktory byl jego przeciez czescia i to nie 100 lat temu.

    Z tego powodu sa okreslenia Nowe Bractwo, Stare Bractwo. Przeciez tez byly okreslenia „Bractwo za czasow Arcybiskupa”, tak jak tez jest nazwa „Bractwo pod przywodstwem Biskupa Fellay” etc, etc

    Panom moze Bractwo jest to samo, ale prawda jest taka, ze taka sama to jest przede wszystkim nazwa, a poza tym, to dosyc duzo dla wielu sie w Bractwie zmienilo, w tym kierunek dzialania….

    Ja nie widze w tym nic obrazliwego , gdy szczegol odmiennosci w jakis sposob sie podkresla.

    Panie Joannus, Pan Gajowy wkleja wiele artykulow, ktore nawiazuja do Poslugi Bractwa Piusa X. Czy wymaga Pan, jak za Stalina to bylo..w PRL o PZPR, by pod tymi artkulami byly same pochlebstwa? A gdy sie pojawi jakis komentarz , ktory negatywnie ocenia pewne decyzje , postepowania, kierunek etc, etc. to zaraz Pan opisuje to jako „wycieczki”???

    Pan Listwa ma postawe nieco bardziej radykalna w slowach, bo napisal wprost by sie „Opie..c” od Bractwa, nie wyliczajac wielu innych epitetow, od ktorych ii Pan nie stroni jak „kalwinista”.

    Pan sie czepia, ze krytykuje Biakupa Fellay ale nie stroni od wskazania na Biskupa Williamsona jak sadze w slowach :

    „Kto z kim przestaje takim się staje , zasadził się Pan w środowisku nienawidzącym Biskupa Fellaya, mającym na celu utrzymanie racji bytu poprzez notoryczne zohydzanie, dyskredytowanie i obrzydzanie Przełożonego i FSSPX, aby jak najwięcej księży i wiernych przyciągnąć do siebie.”

    I na koniec:

    „Mam wątpliwości co do tego czy Pan prezentując swoje myśli w komentarzach nie zniechęca i nie gorszy odbiorców” – Jonannus

    Smutne jest, ze w takim wlasnie tonie prowadzimy rozmowy w temacie , a skutek jest jaki Pan opisal.

    I Ja mam wiele watpliwosci co do naszej , mojej i Panow prezentacji mysli w sprawie 😦

    Pozdrawiam,

    J.

  54. JO said

    ad.51. Dziekuje Panie P za troske o moje zdrowie. Sugestia jest zrozumiana dla wszystkich. Jest Pan bardzo uprzejmy tak jak i dyskretny…

    Uscisle, ze temat spodni wciaz jest u mnie na Topie. Temat Bractwa po prostu jest dodatkowa Top lista.

  55. Re 53:
    No to przy spotkaniu mielibyśmy jednak o czym rozmawiać, bo spodnie są coraz bardziej obrzydliwsze, coraz bardziej obcisłe, coraz bardziej podarte, coraz bardziej wynaturzające. I też bym mógł o tym godzinami pisać, że wszystkie prawie baby na całym świecie chodzą w tych paskudnikach, albo w innych, ale po co? I tak nic do tłuszczy nie dotrze, bo jest zaprogramowana. Chyba Aniołowie Stróżowie musieliby im się objawić z mieczami ognistemi i wszystko na stół wyłożyć, może wtedy by coś ruszyło. Bo z ludzkiego punktu widzenia to jest i będzie równa pochyła. Niedługo na ulicach miast będą chodzić nago. Gdzie?! Ponoć na Zachodzie już kobiety chodzą w miastach z obnażonemi piersiami. Syf i patologia. Że ten świat jeszcze istnieje, to chyba świadczy o tym, że ktoś żarliwie modli się na Różańcu i ta modlitwa jest przyjmowana, bo inaczej już byśmy się topili w siarce. O widzi Pan, jak się rozpisałem. No to by było na tyle.

  56. towarzysz0 said

    Ad 53
    Sens chyba jest. Problem polega na tym, że nawet tu w Gajówce sporo osób nie dostrzega rozmiaru niebezpieczeństwa, powstałego w wyniku niezrozumienia takich prostych prawd, jak znaczenie ubioru wg stanu i płci. I wielu innych tzw błahych spraw.

    Uzmysłowienie rzeczywistych rozmiarów naszego odejścia od normalności spowodowało by zrozumienie, że modernizm jest nie tylko w wymiarze religijnym dla nas zabójczym.

  57. Boydar said

    „… naszego odejścia od normalności …”

    tak qurwa właśnie ! Nawet te moje bluzgi o tym świadczą. Normalny człowiek tak się nie zachowuje.

  58. NICK said

    Po raz pierwszy nie przeczytałem Waszej wymiany „od deski do deski”.

    Wnioski!!!
    ???

  59. Greg said

    I oto chodziło!
    Wszyscy stali się anonimowymi masonami.
    Dopięli swojego, baby w portkach….rozdartych, nawet w Kościele!!!!!!
    panowie pozwalają….swoim małżonkom?
    Od tego niema odwrotu.
    Jedynie ogień.
    Świat jest gorszy, jak za Noego.

  60. Boydar said

    Panu NICK’owi odcięli neta.

  61. Rick said

    Re. 5 @Gajowy Marucha
    Nie odważę się potępić drogi Bractwa. Jednak ich droga nie jest naszą polską drogą. Myślę, że nadszedł czas, abyśmy to my Polacy zaczęli wyznaczać własną drogę nie tylko dla siebie – ale również innych.
    Wielu świadomych katolików zbyt często zwraca się w stronę zachodnich rozwiązań kwestii odejścia hierarchii od wiary. Za przykład mogę dać twórców strony https://wobronietradycjiiwiary.wordpress.com/
    Ciągle jesteśmy zwróceni w stronę obcych: politycznie, społecznie, ekonomicznie i religijnie. Czuję, że nadchodzi czas, gdy w Polsce budzi się ta wielkość, kiedy to My sami jesteśmy w stanie po raz pierwszy iść własną drogą nie kopiując innych. Musimy odważyć się być tą elitą najpierw polską potem europejską i światową.
    Bractwo jest jakby gałęzią drzewa katolickiego, ale nie rośnie na wprost, ale w bok. Zawsze znajdzie się tam miejsce dla księdza i świeckiego. Jednak my musimy iść w górę. To miejsce proponowane przez Bractwo jest tymczasowe i nie może być ostatecznym rozwiązaniem.

    Re. 5, 13 @Jo
    Nie ma potrzeby budowy nowych kaplic. Zastanówmy się:
    a) Czy łatwiej nam zebrać środki na budowę nowych kościołów dla Bractwa ?
    b) Czy łatwiej przekonać księdza do odprawiania mszy Trydenckiej w kościele który już jest ?
    Droga Bractwa jest drogą boczną a nie na wprost. Kanonicznie Bractwo występuje w ciągłych niejasnościach. Po co nam te zgorszenia, dociekania i niejasności ? Załóżmy, że Bractwo ma tyle środków pieniężnych, że jest w stanie wybudować 1000 kościołów w Polsce, pięknych i potężnych.
    I załóżmy więcej, że Bractwo wybudowałoby 1mln kościołów na całym świecie. Czy w ten sposób uratowalibyśmy religię katolicką, której siedzibą był zawsze Rzym ? Nie, powstałyby wkrótce dwie religie, z których każda mówiłaby, że jest prawdziwą. Bractwo twierdziłoby, że posiada Prawdę, bo nie zmienia depozytu wiary, zaś Rzym twierdziłby, że posiada Prawdę, bo jest jedynym legalnym sukcesorem praw Piotra przyznanych mu przez samego Chrystusa.
    Ta droga, którą ja proponuję to droga przekonywania księży modernistycznych do powrotu do prawdziwej wiary i mszy świętej.
    Pojawia się jedynie problem sposobu przekonywania, walki o prawdziwą religię.

    Re. 16 @Listwa
    „…Jezus Chrystus urodził sie w stajni, żył w skromnych warunkach i nawet nie miał miejsca :gdzie głowe mógłby położyć..”
    1. To nie jest logiczny argument (to jest tzw. paralogizm) .
    W domyśle twierdzi pan, że Bractwa i domy Sedewakantystów są podobne do skromnych warunków życia małego Jezusa, tak więc jakby naśladują drogę samego Chrystusa.
    A jednak mówimy tu o kościołach, a pan przytacza mi argument o miejscu zamieszkania. To, że Chrystus był Synem Boga wcale nie oznacza, że z tego tytułu miałby urodzić się i mieszkać w kościele. Bo Kościół – jako świątynia nie jest miejscem zamieszkania, ale oddawania czci i Chwały Bożej oraz składania Ofiary. Pan po prostu błędnie utożsamia miejsce kultu z miejscem zamieszkania.

    2. „ks. Weber nie jest Niemcem”
    Ale żąda rozmowy po niemiecku. Należy do kultury germańskiej. Ale zostawmy to, bo pan zachowuje się jak kabotyn, czyli lubi pan posługiwać się tanimi efektami w celu wzbudzenia zainteresowania.
    Na wstępie poczyniłem uwagę, że będę pisał skrótowo, czyli jakby z nieistotnymi nieścisłościami. Także wskazałem, że niestety to jakby zakłamuje prawdę. Jest to mało istotne dla sprawy czy jest Szwajcarem, Francuzem czy Niemcem. Istotne jest to, że on NIE jest Polakiem.

    3. „jakieś majaczenia nawiedzonego indultowca”
    To jest oczywiście paramoralizm, czyli epitetowanie bez dowodu. Polecam „Ponerologię” Andrzeja Łobaczewskiego. Bardzo ważne dzieło. Może kiedyś dla Gajówki uczynię ten prezent, że przeanalizuję pod kątem logicznym, psychologicznym i psychiatrycznym makrosocjalnym wszystkie komentarze pod wybranym artykułem. Na razie jedynie jednak jestem w tej materii zbyt mało biegły, ale też nie mam zwyczajnie czasu.

    4. Jeśli chodzi o kaleczenie mowy polskiej, to polecam mszę cichą na Garncarskiej 32 o 17.30 . Byłem i wiem o czym mówię. Polecam samemu sprawdzić. Dało mi to dużo do myślenia. Nauka Kościoła jest przekazywana przez słowo zrozumiałe dla wiernych. Nie może być żadnej nauki, gdy ktoś używa języka wiernych w stopniu niedostatecznym.

    ZAKOŃCZENIE
    Wielu aspektów w moim skrótowym wcześniejszym wywodzie nie ująłem. Ale raczej chodziło mi o wnioski. Zaręczam, że są też inne argumenty na rzecz nietraktowania drogi Bractwa i Sedewakantystów jako optymalnej dla nas Polaków katolików.
    Chciałbym podkreślić, że wielu Polaków posiada wystarczającą wiedzę, aby wyznaczyć naszą własną i wspólną drogę walki o Kościół.

    Wcześniej nie było to możliwe. Uwagę w tej kwestii poczynił Michael Davies w dziele „Msza Pawła VI”. Stwierdził on we wstępie, że Polacy izolowani za czasów komunistycznych traktowali religię jako nie tylko jako wyraz wiary ale też jako element TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ. Jako element niezbędny do przetrwania w walce z komunizmem. Wobec tego ZINTERPRETOWALI Nową mszę po KATOLICKU. Tak, tę heretyczną mszę – przyjęli z prawdziwą wiarą katolicką. W ten sposób uniknęli wypaczeń ludzi Zachodu.

    Jednak po 1989, po upadku komunizmu, otworzyliśmy się na Europę, która zinterpretowała heretycką mszę PRAWIDŁOWO, czyli w kierunku PROTESTANTYZMU, odejścia od wiary. Ten proces zaczął się i trwa teraz w Polsce. Na Zachodzie ze względu na wielość odłamów chrześcijańskich świadomość nielicznych była bardzo wysoka, bo musieli oni nauczyć się ODRÓŻNIAĆ wiarę katolicką od innych protestanckich. W Polsce ludzie posiadali niską wiedzę merytoryczną na temat doktryny katolickiej. Ale teraz, już można uznać, że jest spora część, którzy te różnice zauważają. Zaczynają rozumieć błędy Franciszka i hierarchii.

    Dlatego uważam, że w tej chwili jakby jesteśmy w stanie wypracować WŁASNĄ POLSKĄ DROGĘ do prawdziwej Wiary. Tą drogą jest wg mnie przekonanie księży do powrotu do korzeni. Potrzeba jednak wielu świadomych jednostek i jakiejś strategii działania. Myślę, że to wkrótce nastąpi.

  62. Marucha said

    Re 61:
    Panie Rick, z całym szacunkiem, ale nie chce mi się odpowiadać na Pana, chwilami dość absurdalne, twierdzenia.
    Bractwo to „boczna gałąź”?
    Szukanie „polskiej drogi” dla Kościoła? No to przypomnę Panu, jaką swoją własną drogę wymyślili kiedyś Anglicy, czy Szwedzi.
    Kościół jest jeden, powszechny, apostolski.

  63. Listwa said

    @ 51 Joannus

    Niestety Panie Janie, ale są tacy co „zatrybić” nie mogą i podają swoje liche koncepcje jako zbawienie, a to zwykła kula u nogi.
    Na szczęście Niepokalana jest piękna i mądra i stąd nie w ilości siła.

  64. Listwa said

    @ 61 Rick

    Też pisałem w skrócie, ale chętnie od nich odejdę, aby pan mógł w szerszym zakresie ukazać swoje dziwactwa.

    „Nie odważę się potępić drogi Bractwa. Jednak ich droga nie jest naszą polską drogą. Myślę, że nadszedł czas, abyśmy to my Polacy zaczęli wyznaczać własną drogę nie tylko dla siebie – ale również innych.”

    – z takim poziomem myślenia jak pan reprezentuje, to pan może kupę zrobić na tej swojej własnej drodze, jak już pan ją znajdzie. Bractwo kontynuuje to co Kościół czynił przez wieki i nawet moderniści to potwierdzili. Pan nie jest w stanie potępić Bractwa z dwóch powodów, jest pan za cienki i doznałby pan kolizji chcą wkroczyć na drogę Kościoła przy jednoczesnym potępianiu drogi jaką obrało Bractwo. Jest natomiast możliwość potępiania Bractwa przy jednoczesnym poszukiwaniu jakiś swoich dróg. Ale to będą pana drogi i pana błędy.

    „Wielu świadomych katolików zbyt często zwraca się w stronę zachodnich rozwiązań kwestii odejścia hierarchii od wiary. Za przykład mogę dać twórców strony https://wobronietradycjiiwiary.wordpress.com/

    – katolicyzm szedł z Rzymu i narody zwracały się ku Rzymowi, gdyż tam jest Stolica Apostolska. Obecnie też nie ma powodu, aby negować rozwiązania z zachodu tylko dlatego, że są z zachodu. Te pana spostrzeżenia są niezrozumiałe, tak jak podanie tej strony nie wiadomo na co jest przykładem. Trzeba mieć swoje lepsze, aby negować zachodnie. Panu raczej się zdaje, że cos ma.

    „Ciągle jesteśmy zwróceni w stronę obcych: politycznie, społecznie, ekonomicznie i religijnie. Czuję, że nadchodzi czas, gdy w Polsce budzi się ta wielkość, kiedy to My sami jesteśmy w stanie po raz pierwszy iść własną drogą nie kopiując innych. Musimy odważyć się być tą elitą najpierw polską potem europejską i światową.”

    – to czekamy z niecierpliwością na efekty. Zamierzenia ma pan bardzo słuszne. Obawiam się jednak , że pana aspiracje znacznie przerastają możliwości. Ale nic nie stoi na przeszkodzie , aby pan pokazał moc.

    „Bractwo jest jakby gałęzią drzewa katolickiego, ale nie rośnie na wprost, ale w bok. Zawsze znajdzie się tam miejsce dla księdza i świeckiego. Jednak my musimy iść w górę. To miejsce proponowane przez Bractwo jest tymczasowe i nie może być ostatecznym rozwiązaniem.”

    – pana teksty sa jakby sekciarskim gadaniem, opartych na własnym niezrozumieniu. Bractwo jest Kościołem katolickim, a pana szukanie własnych dróg nie jest kryterium oceny. A na czym polega te pana pójście w górę ? Bo zdaje sie że jest ono raczej nawet nie w bok , a na manowce.

    „Re. 5, 13 @Jo
    Nie ma potrzeby budowy nowych kaplic. Zastanówmy się:
    a) Czy łatwiej nam zebrać środki na budowę nowych kościołów dla Bractwa ?
    b) Czy łatwiej przekonać księdza do odprawiania mszy Trydenckiej w kościele który już jest ?
    Droga Bractwa jest drogą boczną a nie na wprost. Kanonicznie Bractwo występuje w ciągłych niejasnościach. Po co nam te zgorszenia, dociekania i niejasności ? Załóżmy, że Bractwo ma tyle środków pieniężnych, że jest w stanie wybudować 1000 kościołów w Polsce, pięknych i potężnych.
    I załóżmy więcej, że Bractwo wybudowałoby 1mln kościołów na całym świecie. Czy w ten sposób uratowalibyśmy religię katolicką, której siedzibą był zawsze Rzym ? Nie, powstałyby wkrótce dwie religie, z których każda mówiłaby, że jest prawdziwą. Bractwo twierdziłoby, że posiada Prawdę, bo nie zmienia depozytu wiary, zaś Rzym twierdziłby, że posiada Prawdę, bo jest jedynym legalnym sukcesorem praw Piotra przyznanych mu przez samego Chrystusa.”

    – poziom niezrozumienia poraża. Indultowcy mają juz status kanoniczny i walą te same błędy co reszta soborowia. Bractwo nie tworzy żadnej nowej religii. Bractwo ma swoje metody postępowania, które pan intelektualną taniochą stara się dezawuować. Bractwo stara się, jak inni Tradycjonaliści, nie dopuścić do odkształcania wiary katolickiej i zachowania jej w formie jej należnej, a nie jak pan majaczy buduje drugi Kościół lub drugą religię.

    „Ta droga, którą ja proponuję to droga przekonywania księży modernistycznych do powrotu do prawdziwej wiary i mszy świętej.
    Pojawia się jedynie problem sposobu przekonywania, walki o prawdziwą religię”

    – to proszę zacząć działać, pełne poparcie, czekamy na efekty. Ale jak pan ma „jedynie problem”, to znaczy nie ma pan nic i mało prawdopodobne, że cos osiągnie. Najpierw pan zweryfikuje swoje propozycje zanim wylezie z nimi na powierzchnię. Skończy sie na tym , ze pan zweryfikuje samoocene siebie. W dół.

    Re. 16 @Listwa
    „…Jezus Chrystus urodził sie w stajni, żył w skromnych warunkach i nawet nie miał miejsca :gdzie głowe mógłby położyć..”
    1. To nie jest logiczny argument (to jest tzw. paralogizm) .
    W domyśle twierdzi pan, że Bractwa i domy Sedewakantystów są podobne do skromnych warunków życia małego Jezusa, tak więc jakby naśladują drogę samego Chrystusa.

    – twierdze, że pana mierne dociekania np. „I Bóg może pomyśleć: czy ONI mają mnie za Głupca, czy myślą, że nie znam tych pięknych kościołów, które zostały MI poświęcone a w których coraz częściej szerzy się kult człowieka ?”, są grubo pomylone.
    Sw. Maksymilan Kolbe odprawiał Msze św w obozie w sposób godny i ważny, ale to nie warunki i otoczenie to sprawiły, one raczej były nieodpowiednie. Nie ma zadnego problemu z kaplicami Bractwa, sprzedaje pan wsiową taniochę.

    „A jednak mówimy tu o kościołach, a pan przytacza mi argument o miejscu zamieszkania. To, że Chrystus był Synem Boga wcale nie oznacza, że z tego tytułu miałby urodzić się i mieszkać w kościele. Bo Kościół – jako świątynia nie jest miejscem zamieszkania, ale oddawania czci i Chwały Bożej oraz składania Ofiary. Pan po prostu błędnie utożsamia miejsce kultu z miejscem zamieszkania.”

    – to pan błędnie utozsamia, co ja utozsamiam, Jezus Chrystus sam wybrał ubogą stajnie, gdyz nie był dla niego miejsca w gospodzie. Obecnie równiez probemem nie jest uboga kaplica jako mieksce sprawowania Mszy. To pan nie ma logicznego argumentu.

    „2. „ks. Weber nie jest Niemcem”
    Ale żąda rozmowy po niemiecku. Należy do kultury germańskiej. Ale zostawmy to, bo pan zachowuje się jak kabotyn, czyli lubi pan posługiwać się tanimi efektami w celu wzbudzenia zainteresowania.”

    – bo nie zna polskiego, Pieprzysz synku. Za to pan jest niemcem i nalezy do kultury germańskiej.

    „Na wstępie poczyniłem uwagę, że będę pisał skrótowo, czyli jakby z nieistotnymi nieścisłościami. Także wskazałem, że niestety to jakby zakłamuje prawdę. Jest to mało istotne dla sprawy czy jest Szwajcarem, Francuzem czy Niemcem. Istotne jest to, że on NIE jest Polakiem.”

    – to tak, nieścisłości i zakłamywanie to panu dobrze wychodzą. Jest istotne, ze pan opowiada o kimś bzdury.

    „3. „jakieś majaczenia nawiedzonego indultowca”
    To jest oczywiście paramoralizm, czyli epitetowanie bez dowodu. Polecam „Ponerologię” Andrzeja Łobaczewskiego. Bardzo ważne dzieło. Może kiedyś dla Gajówki uczynię ten prezent, że przeanalizuję pod kątem logicznym, psychologicznym i psychiatrycznym makrosocjalnym wszystkie komentarze pod wybranym artykułem. Na razie jedynie jednak jestem w tej materii zbyt mało biegły, ale też nie mam zwyczajnie czasu.”

    – kolejna dobra propozycja. czekam z niecierpiwością na realizacje obietnic. Choć sądze ze znowu pan porywa sie na cos, czego nie jest w stanie zrealizować.

    „4. Jeśli chodzi o kaleczenie mowy polskiej, to polecam mszę cichą na Garncarskiej 32 o 17.30 . Byłem i wiem o czym mówię. Polecam samemu sprawdzić. Dało mi to dużo do myślenia. Nauka Kościoła jest przekazywana przez słowo zrozumiałe dla wiernych. Nie może być żadnej nauki, gdy ktoś używa języka wiernych w stopniu niedostatecznym.”

    – dużo do myślenia daje , gdy pan opiera się na cichych mszach w kwesti wypowiadania tekstów głośno i po polsku. Może pan uda sie na Garncarską gdy będzie Msza spiewana lub recytowana. Trzeba byc palantem do potegi, aby robic zarzuty kapłanom , którzy poświecaja swój czas i zycie, aby przynieśc autentyczną nauke katolicką do Polski , a dobrze nie poznali jeszcze języka polskiego. Do tego potęgę trzeba podnieść , jeśli tak palant mówi, że szuka drogi , przechodzi jakieś pytania i ma świadomosć swojej niewiedzy i zagubienia, a jednoczsnie opowiada głupoty , ze ksiądz popełni grzech cięzki, gdyz jego popapranym zdaniem, trudności w wymowie jezyka polskiego ” jest naigrawanie się z tego Słowa. „. Medal za idiotyzm. jak szukasz dróg, to sie nie wymadrzaj co jest grzechem ciężkim, zwłaszza nie oskarżaj tych , co maja w tym wzgledzie kilka lat studiów seminaryjnych za sobą.

    „Dlatego uważam, że w tej chwili jakby jesteśmy w stanie wypracować WŁASNĄ POLSKĄ DROGĘ do prawdziwej Wiary. Tą drogą jest wg mnie przekonanie księży do powrotu do korzeni. Potrzeba jednak wielu świadomych jednostek i jakiejś strategii działania. Myślę, że to wkrótce nastąpi”

    – do powrotu do korzeni to moga przekonac ci , którzy wiedza gdzie i jakie te korzenie sa. Tacy jak pan to gary zmywac. .

    ZAKOŃCZENIE
    – to dobre i mądre. Pismo sw uczy: głupi gdy milczy , też wydaje się mądrym. Uważam że tą metodą pan cos osiągnie i jes t w stanie tu być skutecznym

  65. Joannus said

    @ Rick
    Odczytuję z Pana komentarzy jakieś zadufanie w swą nieomylność.
    Był Pan na cichej Mszy św , a nie rozumie czym ona jest. Sacrum misterium Niekrwawej ofiary w jakimś stopniu jest przekazem wiary, ale Panu bardziej odpowiadałyby uczone mowy niczym na novusie, rozumiem przyzwyczajenie do słuchania nieustannego gadania .
    Kaplice jakos nie psują, tymczasem kiedy kościoły są rozbierane, wyłączane z kultu, albo profanowane novusami o akcencie rozrywkowym i politycznym innej drogi specjalnie niema. FSSPX buduje kościoły np w Econe, Warszawie, Stutgardzie i innych także seminaria. Taki Pan rozeznany a nie pojmuje sytuacji nadzwyczajnej.
    Pod pryczą w baraku obozu oświęcimskiego ś Maksymilian Maria Kolbe odprawiał Msze święte, jaka szkoda, że nie w kościele – prawda. Polską drogę zostaw Pan sobie do dalszych dywagacji, może z czasem pojawi się rada jak ma byc tworzona i przez kogo. Jeden przykład.
    Nowa niby droga – zamiast czci dla swej Królowej 3 maja w kościołach czci się dzieło masońskiej konstytucji, która miała kłaść pomost do dzieła rewolucji francuskiej.
    Ględzenie o pobocznej galęzi FSSPX jest dowodem niepojmowania czym jest Kościół święty, jaką ma misję, wreszcie jak w przeszłosci pokonywał heretyckie nowotwory.
    Pozdrawiam życząc więcej rozwagi.

  66. JO said

    ad.55. Spotkania nie bedzie Panie P.

    ad.56. Tak, zgadzam sie. Soft katolicyzm i koegzystencja jego z antykosciolem, to jest PRL na skale globalna.

    PRL bylo o tyle gorsze, ze nie bylo liberalne a doktrynalnie ateistyczno – socjalistyczne, choc w praktyce ekumeniczne, stawiajace czlowieka pracy na rowni z Panem Bogiem.

    W PRL oddawac musielismy, my musielismy oddawac hold czlowiekowi pracy oraz moglismy oddawac wciaz hold Panu Bogu, byle byl taki sam jak bozkowi….

    W dzisiejszych czasach przymus jest w zasadzie soft, Zamiast wiezien, totalnego ostracyzmu mamy kuszenie na skale tak wielka jakiej do tej pory nie bylo. Kuszenie jest na kazdym kroku i to w imieniu prawa z jego pelna akceptacja nawet sodomicznych grzechow.

    Tu widac wyraznie, ze jezeli Diabel rozmawial z Panem Bogiem mowiac „wyprobuje ludzi”. To Pan Bog na to pozwolil.

    Teraz jest proba ludzi w zderzeniu bezposrednim – Pan Bog w swiatyniach ducha, konta Szatan – w liberalnym systemie.

    To juz nie jest PRL gdzie masz isc dzieciaku na pierwszego maja oddac hold bogu czlowiekowi pracy. To juz nie jest PRL za Stalina gdzie na poczatku lekcji dzieci musialy modlic sie do Stalina, tak , musilay dzieci modlic sie do Stalina, to byla modlitwa na poczatku lekcji do Stalina! – zamiast Msza Swieta …. ( a Pan Gajowy gloryfikuje PRL, ale ja sie Panu Gajowemu nie dziwie…)

    Wracajac do tematu:

    Dzis mamy liberalizm, gdzie „przymus” to w zasadzie kuszenie. Od nas zalezy, czy wybierzemy droge do Piekla , droge do utraty Panstwa, Ojczyzny, Zniszczenia naszego Narodu Polskiego, Rodow Polskich, Rodzin Polskich, samych siebie popelniajac Duchowe a i fizyczne w ostatecznosci samobojstwo juz bedac doslowienie potworami – onanistami, rozwodnika,i, kochankami.., sodomistami, egocentrykami, materialistami. etc, etc.

    Jest granica, ktora przekroczylismy nawet w Gajowce. Tej Granicy sie nie przekracza.
    Albo jestesmy Katolikami i nie tolerujemy u siebie i innych modernizmu, albo nie jestesmy modernistami bo tolerujemy te odrobine wiecej, ktora czyni nas czlonkami antykosciola w praktyce.

    Sedno jest jedno – Prawda Obiektywna!

    jezeli cos jest zle, to jest zle i z tym nalezy skonczyc, do tego sie nalezy przyznac i wyeliminowac.

    Prawda obiektywna determinuje podejcie nasze do nawet trywialnych rzeczy jak ubior, telewizja, radio…
    Jak i w podejscie do rzeczy powazniejszych – Koscila Posoborowego czy kierunku Bractwa.

    Nie ma koegzystencji z antykosciolem. Jest tylko walka na smierc i zycie obu doktryn, obu religii.

    Ci ludzie, ktorzy choodza ubranbi niegodnie , chca zyc w koegzystencji z antykosciolem…

    Ci Ksieza, ktorzy uznaja podleganie Papiezowi Hereykowi za sluszne – chca sluzyc Panu Bogu w koegzystencji z antykosciolem (sic)

    etc, etc, etc

    Gdybysmy byli Katolikami prawdziwymi jako narod, spoleczenstwo jakies w tym Gajowki, to na rozkaz Biskupa Katolika stanelibysmy do walki, wspolnego dzialania jak jeden maz i nie bylibysmy „przekupkami” ..lub gorzej. A jest jak kazdy nawet tu w Gajowce widzi.

  67. […] https://marucha.wordpress.com/2017/05/24/mocne-slowa-kaplana-kosciol-i-anty-kosciol-koegzystuja-w-je… […]

  68. JO said

    Koegzystowanie antykosciola z Kosciolem = BONAPARTYZACJA Kosciola Katolickiego

    https://polakortodoks.wordpress.com/2016/11/30/apostolska-pielgrzymka-cz-12-bonapartyzacja-posoborowego-kosciola-katolickiego-biskupa-r-williamsona-do-polski-roku-panskiego-2016-przeslania-informacje/

  69. Marucha said

    Re 66:
    Może niepotrzebnie zabieram głos, i to trochę obok tematu….

    Ja zjadaczy chleba w aniołów nie przerobię.

  70. JO said

    ad.61, Poki co Bractwo Piusa X, pominawszy negocjacje …, jest jedynym Bastionem Tradycyjnego Kosciola Katolickiego i prosta droga do nieba, ktoraj chyba Pan szuka?

    Tak, jak Pan Gajowy napisal – nie ma polskiej drogi katolickiej. Jest natomiast KKatolicki w Polsce, ale on rozni sie od innych miejsc Kosciola Katolickiego dzialania tylko tym i az tym, ze ma i oddzialowuje na inna kulture narodowa, unasza ja do swietosci. Nie ma wiec polskiej , niemieckiej , etc, etc, etc… drogi kosciola katolickiego.

    My powinnismy byc wdzieczni, ze Bractwo przywrocilo nam na skale ogolnopolska Tradycje Swieta!
    W PRL i III RP Tradycja Swieta niemalze wyginela na rzecz nowinek w Posoborowym zazydzonym, Kosciele, ktory zapanowal w naszym Kraju. Tradycja Swieta byla przed przysciem Bracftwa do Polski tylko w nieliczych miejscach…, w tak malej ilosci , ze nie miala wplywu juz na nas Polakow. Zepchnieta, uzyta byla tylko do bonapartyzacji KK w PRL i III RP, gdyz dziala jako taka w strukturach Posoborowego Kosciola. cnd

  71. Andrzej BR said

    Z tej całej dyskusji pozostaje mi podać dwa, tylko dwa fakty.
    Św.Pius X oraz Instrukcja Redemtionis Sacramentum,
    autorstwa Kard Sarah, podpisana przez samego JPII, są zgodne, podaje tylko te dwa dla przykładu,
    w takich dwóch kwestiach:

    1. Kategorycznie zkazuje, nawet koncelebry,
    Kapłanom znającym zbyt słabo język, w którym sprawowana jest dana Msza Św.

    2. Komunia Św. powinna być udzielana komunikantami konsekrowanymi podczas
    Mszy Św. w której wierni uczestniczą.

    Są to tak mocne i kardynalne błędy, że Msze Św. w których
    te dwa przepisy są łamane
    Nie mogą być uznawane za Tradycyjne!
    Owocnej dyskusji życzę.

  72. JO said

    cont of 70.
    Bractwo Piusa X przyszlo do Polski jako niezalezne, wyciagniete ze szponow modernistycznego, zazydzonego, sprotestanowanego Posobnorowego Kosciola przy pomocy Laski Bozej, ktora objawila sie w decyzjach, dla mnie swietego Arcybiskupa Lefebvre.

    Ta wyrazna roznica pomiedzy Bracdtwem Piusa X NIEKOOPERUJACYM z antykosciolem, ktorzy rozpanoszyl sie w Posoborowym Kosciele Katolickim powodowalo, ze Bractwo bylo Latarnie jedyna w swej skali, jedynym Bastionem duzym i dobrze zorganizowanym dla ludzi dobrej woli, by przy jego blaski, gloszonej nieskazitlna wiare katolicka oraz wdrazana ja w zycie, ludzie mogli powracac do nieskazonego Kosciola, tworzyc go.

    Bractwo roslo w sile z roku na rok…

    Kosciol Posoborowy, do ktorego jak sadze Pannalezy jako byc moze indultowiec, jest kooperujacym z antykosciolem.
    Posoborowy Kosciol zgodzil sie wspoistnienie z antykosciolem a nie z nim walke.

    To wlasnie kiedyc Indultowcy – czesc ksiezy Bractwa zdradzila Sw Tradycje, zdradzila Biskupa Lefebvre i podpisala dokument ugody na mocy ktorego zgodzila sie na wspolistnienie Kosciola z Antykosciolem a symbolem bylo ego zobowiazanie sie pisemne do odprawiania dwoch Mszy – w rycie Trydenckim oraz w rycie sprotestatyzowanym Posoborowym
    cnd

  73. Re 66:
    A czemuż to Panie J. ?
    Nie wybiera się Pan jednak do Polski?

  74. Andrzej BR said

    Być może i nie ma „polskiej drogi”, ale tak siebie wtedy pytam:

    Po co, Z Woli Bożej, Bogurodzica ogłosiła się

    Królową Ludu Polskiego?

    Po co, ku czemu . . .

    ——
    Jest też królową w innych krajach: na Węgrzech i w Bawarii (z pamięci).
    Admin

  75. JO said

    con 70.
    Panmi Filomena napisala, ze rewolucja miala charakter kulturowy czego w PRL ni ebylo bo byl socjalizm na poziome panstawa a kultura pozostawal apolska-katolicka. Po analizie ni emozna tego zaakceptowac spojrzenia, gdyz kultura PRL zmienila sie forsowana sila w momencie powstania PRL – panstwa ateistyczno-socjalistycznego. Nastapila nowa era w dziejach Polakow, ktorzy nie zauwazyli, ze w PRL powstal ekumenizm bozka robotnika stojacego na piedestale Boga Prawdziwego.

    Jak latwo nam bylo Polakom po 30 latach takiej kultury lyknac ekumenizm Posoborowy, ktory wszedl do KK od srodka lat siedemdziesiatych a potem cala para i to nie w gwizdek, za JPII?

    To wlasnie Bractwo Piusa X w Polsce stanelo do bezposredniego zderzenia z ta modernistyczna, zabojcza dla Polakow lokomotywa Posoborowa.

    To wlasnie Sam Pan Bog poprzez „osobe” Bractwa Piusa 10 walnelnal prosto sierpowym w sam srodek Twarzy Modernizmu tak, ze na nowo rodziny skupione w kolo Bractwa, zaczely widziec powiew w „zagle polskiej kultury” prawdziwie polskiej kultury!!

    Bractwo Piusa X majace autonomie Kosciola Katolickiego, wolne od bonapartyzmu w KK uderzylo tak „piescia” sierpowym, ze caly „dorobek” nie tylko JPII i Soboru Watykanskiego II zaczal sie doslownie turlac po glebie ale stala sie rzecz niesamowita, bo CIOS sierpowego Bractwa Piusa X siegna sktkow Powstanie Panstwa PRL i jego zamordyzmu powodujacego narzucenie EKUMENIZMU Polakom zmuszonym poprzez narzuconej doktryny PRL czcic „Boga czlowieka Robornika” w tym samym czasie gdy wciaz czcilismy Boga Jedynego….

    Bractwa cios rozbil monopol zydow na kulture, ktory zapanowal w PRL i III RP.

    Bractwo spowodowalo , ze Statek Polski znow zaczal plynac o pelnych zaglach z flaga bialo czerwona wysoko trzymana na maszcie!!

    Nie zrobil tego koegzysujacy z antykosciolem Posoborowy Kosciol z PiS..

    Nie zrobil tego antykosciol panujacy wsrod liberalow – PO..

    Nie zrobili tego i nie sa w stanie tego zrobic Indultowcy godzacy sie na wspoistnienie antykosciola z kosciolem – tradycji i liberalizmu w Polsce

    Zrobilo To Bractwo Piusa X

  76. JO said

    ad. 74. Oglosila sie Krolowa Polski By trwac przy nieskazonej wierze, bez koegzystencji z modernizmem ( wtedy protestantyzmem) a WALKA z NIM!!

  77. JO said

    ad.73. Poniewaz Pan jest letni, Panie P. Stoi Pan w rozkroku jak Baba i przez to „cos” zakrywa Panu oczy i zatyka uszy.
    Spotkanie moje teraz z Panem to strata naszego czasu. Moze kiedys w przyszlosci jak Pan zrobi jakis wysilek. szkoda tylko, ze na wiele moze byc juz za pozno, ale to nie z mojej winy…

  78. JO said

    re 75.

    Zrobiło To Bractwo Piusa X = nieskażony niczym Tradycyjny Kościół Rzymsko Katolicki

    Zrobiła to Oblubienica Pana Jezusa Chrystusa, czysta, nieskażona, posłuszna Oblubieńcowi!

  79. Listwa said

    @ 71 Andrzej BR

    Msza św Trydencka sprawowana o 17.30 na Garncarskiej w Warszawie, jest sprawowana po łacinie, po cichu i bez języka polskiego (nie ma kazania i czytań po polsku). Każda Msza w Bractwie jest sprawowana po łacinie i to jest język Mszy, który kapłani Bractwa znają.

    Czasami zdarzy się tak, ze kazanie wygłasza kapłan innej narodowości, który akurat gosci w Warszawie i ma trudności z wymową języka polskiego, a pragnie zwrócić sie bezposrednio. To nie są częste przypadki, częściej kazania są tłumaczone z języka francuskiego czy niemieckiego na polski.

    Bzdury wierutne opowiada Rick , pisząc „Wielu księży po prostu tak KALECZY mowę polską, że 5- letnie dziecko lepiej czytałoby tę Ewangelię. A czy nie wiedza oni, że jest to SŁOWO BOGA ?! Grzechem śmiertelnym jest naigrawanie się z tego Słowa.”

    Obecnie ks. Weber ma największe trudności z językiem polskim, oprócz niego i gości z zagranicy, pozostali księza są polakami i mowią dobrze po polsku. Estończyk ks. Raivo , również.

    ——
    Zamiast mieć szacunek i poczucie wdzięczności, że księża uczą się trudnego języka polskiego (choć poza Polską raczej im sie do niczego nie przyda i kariery nie napędzi) – czepiajmy się, że mówią słabą polszczyzną…
    Admin

  80. JO said

    Zrobiła to Oblubienica Pana Jezusa Chrystusa, czysta, nieskażona, nie mająca kochanków czy cichych wielbicieli, ba, nie mająca „przyjaciół” nawet…., posłuszna Oblubieńcowi!

    Indult ma „przyjaciela”

    Dziś OCZY Bractwa zwrócone są na MODERNIZM, podobno widząc w nim Oblubieńca…i Oblubienice

    ——
    Przesadza Pan.
    W czym konkretnie Bractwo odstąpiło od linii abp-a Lefebvre’a?
    Admin

  81. Listwa said

    @ 73 Premizlaus Crucis

    Pan nie słucha żadnych nawiedzonych przemówień, jak te pod @ 77 JO.
    Pan myśli samodzielnie i rozwija sie pod róznymi kątami, a nie modeluje swoją wiedzę i psychikę pod wpływem nawiedzonych sugestii.
    A juz na pewno pan unika podporządkowania się nawiedzonym, krórzy chcieliby decydowac co jest letnie a co prawidłwe. I co z tego że pan JO jest gorący? Chaos i głupie gadanie.

    Pan się nie martwi o te spotkanie.

  82. JO said

    ad. 69 Ja zjadaczy chleba w aniołów nie przerobię.- Pan Gajowy

    W tym miejscu należy odpowiedzieć na ten wpis, choc Pan Gajowy wie o tym co napisze…:

    Tak jak Bractwa Rola nie jest zmienianie Nienawróconego Watykanu w „Aniola”.

    Tak i Pana Gajowego nie jest rola zwykłych zjadaczy chleba zmieniać.

    To rola Ducha Świętego i samego zainteresowanego.

    My możemy natomiast pomóc, ale tylko stosując pewne zasady obostrzone nieprzekraczalnymi granicami.

  83. Listwa said

    @ 65 Joannus

    Pan Rick jeszcze zapyta, po co św Maksymilian odprawiał Msze pod pryczą , gdy niedaleko było tyle pięknych Kościołów i to bez stołu.
    I może jeszcze powtórzy : „I Bóg może pomyśleć: czy ONI mają mnie za Głupca, czy myślą, że nie znam tych pięknych kościołów, które zostały MI poświęcone”

    Jak ktoś ma geniusz to ma.

  84. Listwa said

    @ 75 JO

    Całkiem nie głupie rozwiązanie, gdy pan JO i jego pomatyczne przemowy juz nie bedzie kojarzony z Bractwem. Szkoda bp. Wiliamsona.

    @ 82 JO
    Pana przerabiać już nie trzeba, pan juz anioł, jeszcze bez poświaty, ale i to może nastanie..

  85. Listwa said

    „pompatyczne” miało być.

    Bractwo Piusa X prowadzi swoją politykę, trzeba poczekać co z niej wyniknie, po czym ocenić na podstawie faktów i rzetelnych informacji, a na pewno nie wróżyć z fusów i pluć przynajmniej zbyt wcześnie..

    Bractwo odniosło pewne sukcesy na tej drodze, którymi inni jak dotąd pochwalić się nie mogą.

  86. Listwa said

    @ 74 Andrzej BR

    Jest polski Kościół i polska droga oraz polska historia narodu i Kościoła, ale jest to odmienność charakterologiczna, mentalna i faktograficzna, a nie odrębna rzeczywistość i oddzielona istotowo i doktrynalnie część od Kościoła. Kościół polski i polska droga są zintegrowane z Kościołem powszechnym i drogą Koscioła, nie ma tu miejsca na szukanie jakiegoś nowego polskiego Kościoła i na nowo określanie jego drogi. To byłoby sekciarstwo, a nie innowacja.

    Matka Boża określiła siebie Królową Polski, gdyż uznała , że synowie tego narodu pałają do Niej szczególną miłością. Więc postanowiła byc naszą Królową. Przejawiło to sie w „cudzie na wisła” z roku 1920 lub w Gietrzwałdzie w 1877 i nie tylko.

    W tym roku jest 140 lecie tych objawień.

  87. JO said

    A co mowi pewna osoba z Kosciola Posoborowego w Polsce o „kierunku Bractwa” wbrew wywodom Pana Listwy:

    …”Sytuacja jest bardzo delikatna. Z nieznanych mi przyczyn władzom Bractwa św. Piusa X zależy na uregulowaniu statusu kanonicznego z Kościołem Posoborowym rządzonym przez Franciszka. Skutkiem tej polityki biskupa Bernarda Fellay’a jest sprawa niespotykana w całej historii lefebryzmu: FSSPX jest bardzo cichym krytykiem posoborowia, zwłaszcza jeśli porównać je z postawą kard. Rajmunda Burke’a, biskupa Atanazego Schneidera i figur pomniejszych. Co za paradoks: znacząca i cały czas rosnąca liczba tradycyjnych katolików przywiązanych do NFRR w ramach duszpasterstw postindultowych oraz jakiś (w Polsce nie tak mały) odsetek konserwatywnych uczestników Novus Ordo ma – najdelikatniej pisząc – wątpliwości, czy Franciszek jest katolikiem, a równocześnie główni spadkobiercy arcybiskupa Lefebvre’a ewidentnie podążają w przeciwną stronę. ..”

    http://przedsoborowy.blogspot.co.uk/2017/05/czy-fsspx-popeni-samobojstwo.html

    ——-
    O linii Bractwa nie świadczy to, kogo i jak krytykują – ale jak sami nauczają katolicyzmu.
    Admin

  88. JO said

    ad.84. Wychodzi na to, cokolwiek bym nie powiedzial to Pan bedzie mi ublizal Panie Listwa.

  89. Listwa said

    @ JO 88

    A dlaczego ubliża? ma pan nawiedzone teksty, pan może sobie uważać inaczej , ale ich wymowa jest taka jak jest.

    @ 87 JO

    A nie wydaje sie panu, że ten tekst był w Gajówce i to całkiem niedawno? i chyba pan nawet wypowiadał sie ?
    https://marucha.wordpress.com/2017/05/20/czy-fsspx-popelni-samobojstwo/

    Podtrzymuje swoją opinię z @ 3 : Mierny tekst Krusejdera i popaprany.

  90. JO said

    ad.80.

    1. Biskup Lefebvre nie poszukiwal drogi do struktur nienawroconego Watykanu. Po wyswieceniu Biskupow i przekonaniu, ze Watykan chce zniszczyc Tradycje, uzyc Tradycje Sw., Arcybiskup postawil warunek do rozpoczecia rozmow w sprawie wejscia do struktur Posoborowego KK – nawrocenie pelne.

    Bractwo zlamalo ten warunek

    2. Arcybiskup nie wspolpracowal z Indultowcami. On indultowcow nawracal lub musieli Bractwo opuscic. Nie bylo nigdy tak, by indultowy nauczyciel uczyl w szkole Bractwa…

    Bractwo wspolpracuje z indultowcami, ktorzy ucza w szkole Bractwa…

    Punkt pierwszy jest na tyle powazna zmiana, ze zaskutkowalo to rozlamem Bractwa, zgorszeniem wiernych.

    Osiagnieto tym ruchem zniesienie ekskomunik, warunkowym uwolnieniem Mszy Trydenckiej, co wpisuje sie ogolna polityke modernistow tworzacych NOWO i Jeden NOWO Kosciol, gdzie kazdy bedzie nalezal do niego w tym „Biskupi Wielkiego Kciuka”. W tym tle zniesienie ekskomuniki jest zwyciestwem modernistow a nie Bractwa Piusa X.

    Uwolnienie warunkowe Mszy Sw Tryd, to nic innego jak rozpoczecie kolejnego kroku do Bonapartyzacji Kosciola Katolickiego. Jest to wygrana Modernistow a nie Bractwa Piusa X.

    Z dystansu czasu okazuje sie, ze Bractwo i Tradycyjni Katolicy przegrywaja, Panie Gajowy, a nie wygrywaja.

    Prosze „przetrzec okulary”

  91. JO said

    Za PRL mysmy w tym Pan myslal tak, ze Polacy wygrywaja „przejmujac” rzady w Polsce Ludowej. Okazalo sie, ze to byla tylko madrosc etapu. My , Pan i Ja przegrywalismy na calego w tamtym czasie, z czym Pan sie nie potrafi pogodzic majac cyfry w glowie…ilosc fabryk, ilosc szkol..etc, etc, etc.

    Watpie wiec, by Pan mogl zobaczyc to co opisuje. Pan chyba ma pewna emocjonalna blokade. Nie wiem jak to nazwac, opisac…
    Pan idzie w zaparte mimo oczywistych zlych owocow, ktore by zobaczyc nam zwyklym zjadaczom chleba musi uplynacz czas. Zydo-masoneria natomiast pracuje na 50-100 lat w przod i wie jaki system uruchamia i po co. Jak napisalem. PRL to porazka. Trzeba jednak miec wielki dystans nie tylko czasowy ale i emocjonalny i pewnie cos jeszcze, by to zobaczyc i uznac.

    To samo dotyczy zmiany Kierunku Bractwa i tego „owocow”. By zobaczyc te owoce jakimi sa naprawde trzeba wiele…Pan tego nie ma.

    ——
    Pan nie zna przyszłości, panie JO.
    Admin

  92. JO said

    O linii Bractwa nie świadczy to, kogo i jak krytykują – ale jak sami nauczają katolicyzmu.
    Admin

    No wlasnie o to chodzi!

    Nauka Naszej Religii to nie tylko wyklady, tresci…ale i dzialania, Panie Gajowy.

    Z dzialan Bractwa Nauka wychodzi zla. Przyklad to nauka. Nie slyszal Pan o tym? Bractwo daje teraz zly przyklad. Wskazuje na Modernizm i dazy do weiscia w struktury Modernistycznego Kosciola. Wywalilo Biskupa , ktory sie temu sprzeciwil. Nie wstawilo sie w Biskupa obronie, ktory mowil prawde o holokauscie a przeciwnie, Ks Karola wypowiedz w sprawie byla zenujaca. Moze Ks Karola rodzina ma drzewko w Jad Wa Szem …, ale nie zmienia to postaci rzeczy, ze Holokautu nie bylo, nio bylo tez 6000 000 zagazowanych zydow w Oswicimiu.

    To , ze Bractwo glosi niczym niekazona Wiare Katolicka i odmawia Msze Trydenckie z Waznymi Sakramentami, nie oznacza, ze Bractwo zle nie uczy swym przykladem niektorego dzialania. Ba, sa opinie , ze to dzialanie moze zniweczyc caly dotyczcasowy dorobek. Za te opinie wypowiadane publicznie stosowany jest ostracyzm, realne konsekwencje bolesne na tych co sie wypowiadaja…

    To malo?

    ——
    Mało, a większość to proroctwa („wskazuje”, „dązy” itp).
    Admin

  93. JO said

    ad.91. Nie znam z autopsji, ale znam z owoców, na których wnioskuje wnioski poparte faktami z historii. Autopsja moze mylic, ale owoce nigdy.

  94. JO said

    ad.92. ” to proroctwa” – admin

    Oby, oby Panie Gajowy to bylo li tylko z mojej i innych strony dmuchanie na zimne!

  95. Listwa said

    @ 90 JO

    „Z dzialan Bractwa Nauka wychodzi zla. Przyklad to nauka. Nie slyszal Pan o tym? Bractwo daje teraz zly przyklad,
    Moze Ks Karola rodzina ma drzewko w Jad Wa Szem …”

    – Odwal się od ks Karola i od Bractwa, zajmij sie swoimi odchyłkami i swoim wspólnym działanem.

  96. JO said

    ad.95. Pan tylko tyle potrafi Panie Listwa?:

    „Odwal się od ks Karola i od Bractwa, zajmij sie swoimi odchyłkami i swoim wspólnym działanem.”

    Ksiadz Karol publiczjmie sie wypowiedzial w sprawie „zaglady” Zydow, wspominajac, ze jego rodzina pomagala zydom podczas wojny. Tacy ludzie maja drzewka w Izraelu.

    O co wiec Panu Listwie chodzi? Chyba o moja osobe…:(

  97. Listwa said

    @ 96 JO

    Chodzi mi o to żebyś się pan odwalił od Bractwa i ks. Karola, on publicznie pracuje od kilku lat w Azji, po 20 latach pracy w Polsce.
    Zmień pan temat albo pisz z sensem, ten nawiedzony skowyt potęgowany dyslektyką jest nudny, głupi i zbyteczny.

    „W sobotę 20 maja 2017 r. przeorat Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X w Warszawie gościł ponad 120 uczestników II Ogólnopolskiego Zlotu Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji. Podobnie jak rok wcześniej, i tym razem pogoda dopisała: przez cały dzień świeciło słońce i nie pojawiła się ani jedna chmurka na niebie.

    Spotkanie rozpoczęło się modlitwą różańcową; po niej ks. Krzysztof Gołębiewski FSSPX, duszpasterz Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji w Polsce, odprawił Mszę św. oraz wygłosił dwa wykłady o Niepokalanej i Jej roli w zbawieniu. Ks. Gołębiewski mówił o niebie, czyśćcu i piekle oraz o konsekwencji naszych wyborów. Podkreślił, że „nikt nie przychodzi do Chrystusa inaczej niż przez Maryję”. Przypomniał, że Matka Boża w Fatimie dała nam swoje Niepokalane Serce jako ostatni ratunek dla dusz. Maryja obiecała zbawienie tym, którzy będą mieli nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca.”

    Pan tylko chodzi i obsrywa to tego nawiedzonym gó**em. Chce pan , żeby się przejechać po inicjatywie bp. Wiliamsona?

    A tu zdjęcia kaplicy w Warszawie, która dla kolejnego nawiedzonego jest „nędzną kaplicą” i do tego słyszy kaleczenie języka polskego na cichej Mszy.

    https://news.fsspx.pl/2017/05/polska-zlot-rycerstwa-niepokalanej/

  98. Re 77:
    Pan dostał nadprzyrodzonego daru przenikania dusz? Bo tylko Pan Bóg wie, czy człowiek jest zimny, letni czy gorący.
    Skoro Pan nie chce się spotkać, to nie. Ale akurat to nie ja zachowuje się jak baba, tylko Pan, bo nadal Pan jest wielce obrażony, że nie przyjechałem do Niepokalanowa rok temu. Przypominam, że ja pracuję i nie mogę od tak rzucić roboty tylko dlatego, żeby stawić się na każde zawołanie Pana JO. Tym bardziej, że do Niepokalanowa mam sporo kilometrów, a uprawnień do prowadzenia samochodu nie posiadam. Pan myśli, że to wszystko tak na łapu capu da się załatwić? Trzeba mieć warunki i możliwości. Zresztą na początku Pan mi napisał, że się nie gniewa i nic na siłę robić nie można, a potem coś się Panu odmieniło i mi wyrzuty Pan robił, że w Niepokalanowie mnie nie było, no ale cóż…kobieta zmienną jest, czyż nieprawdaż Panie JO?

  99. A! Zapomniałem, ale już mi się przypomniało. Pan nie ma daru przenikania dusz, ale Pan potrafi odczytać duszę człowieka po grupie krwi, a Pan zna moją grupę krwi.

  100. JO said

    ad.97. Panie Listwa, ja mam dysleksje, pisze w tym emocjonalnie. Maja prawo Panu nie podobac sie moje wpisy w tym co do tresci.

    Mozna tez wytlumaczyc Pana obrazliwy ton w moim kierunku.

    Czy jednak proba wylumaczenia Pana wpisow Pana usprawiedliwia na tyle by przejsc obok nich bez odzewu? Pana tresci przypominaja mi moje wpisy kilka lat temu. Jednak mam wrazenie, ze w moich dawniej wciaz bylo zachowane czlowieczenstwo.

    W Pana wpisach jest jakis demon, bezgraniczna pogarda. wyzszosc nad nokautowanym w sposob niedzentelmenski.

    Pan Gajowy nie raz rzucil wiacha do mnie. Nie dziwie sie. Bo slowa moje siegaly Gajowego emocji zenitu. Pana jednak wpisy zawieraja cos, co nie potrafie opisac. Potrafie tylko odejsc od Pana, co zakoncze zaszym spotkaniem w Warszaiwe, bo musze cos od Pana odebrac. Gdyby nie to co Pan ma, chyba nie spotkal bym sie celowo z Panem a bym go unikal.

    Nie ,nie dlatego, ze jestem obrazony, ale nie potrafie zdzierzyc Pana ublizen mojej osoby ale i tez innych osob. Pana styl „chamstwa” jakos mi nie pasuje. Roznimy sie na tyle mocno, ze nie jest mozliwe bysmy ze soba bezposrednio wspopracowali.

    Chyba jestem w sumie za delikatny na Pana sposub pouczen.

    Mam wielki respekt i adoruje wiedze Panska. Jest olbrzymia. Jest Pan wspanialym czlowiekiem i wciaz nawet Pana lubie. Nie pasujemu jednak do siebie by byc kolega.

    Ja nawet nie zycze Panu by sie Pan zmienil, cala wine za nasze zdystanowanie sie biore na siebie.

    Ufam , ze nasze spotkanie w Warszawie bedzie przyjazne.

    Zapraszam Pana do jakiejs restauracji, jezeli Pan ma ochote posiedziec i porozmawiac. Prywatnie z Panem rozmowy sa inne, jakby byl Pan innym czlowiekiem.

    Jednak oficjalne wszystko niwecza. Nie potrafie z Panem wspolpacowac. Ufam, ze Pan mnie rozumie.

    J

  101. JO said

    ad.98. Tak, zal powracal, ze przywozac Biskupa do Polski, dokonujac takiego wysilku, tak bliskie osoby z Gajowki jak Pan, Panie P, nie uczestniczyly w spotkaniu. Ten zal byl w kierunku tez Pana Roberta, Gajowego, ktory obiecal i sie wycofal publicznie w ostaniej chwili….

    Kazdy jednak przeciez mial powody, ktore mimo zalu musze zaakceptowac, nie oznacza, ze bez wyciagania wnioskow.

    Pan, Panie P mial ostanio propozycje spotkania sie ze mna. Pan Listwa mysli, ze zaproponowalem Panu sie spotkac w szerszym gronie, stad Pana Listwy wypowiedz wyzej, ktora miala podniesc Pana na duchu.

    Pan mial propozycje spotkania sie tylko ze mna.

    Pan sugerowal jakies moje przemeczenie w temacie Bractwa tu poruszanym. To nie bylo ladne z Pana strony. Ja mam juz swoj wiek i Pan mogl by byc moim dzieckiem. Moze Pan pisac tu w Gajowce do mnie nieladnie, ale wiedzac, ze mamy sie spotkac, ja bym byl na Pana miejscu bardziej ostrozny.

    Napisalem Panu, ze Pan jest uprzejmy tak jak dyskretny. Nie zrozumial Pan sarkazmu najwyrazniej. Ja nie zycze sobie by moi koledzy mnie odkrywali, opisywali moja prywatna osobe. Nie zycze sobie tez spotkania z osoba, ktra przed spotkaniem wiercila mi „dziure w brzuchu..”Po to sa wrodzy ludzie…. Pan to zrobil i to nie raz.

    Nie, nie obrazam sie Panie P. Chyba sie starzeje i zaczynam dbac o swoje zdrowie oraz miec odrobine szacunku do siebie, bo wreszcie chyba moge(?) , bez dumy to zapytanie piszac…

    To, ze mamy odmienne roznice w podejciu na kierunek Bractwa i jego dzilania, to z tym nie mam problemu. Bractwa trzeba Bronic i Pan to robi…. Jednak forma Pana obrony zrazila mnie na tyle, ze nie mam ochoty sie z Panem spotkac i tyle. W zasadzie ja tez nie mam takiej potrzeby, choc wydawalo by sie ze mogla by zaistniec, ale to w innym temacie…. Nie ma tez potrzeby spotkania sie naszego dla dobra wspolnego – Pan dziala gdzie indziej a ja gdzie indziej. Spotkanie wiec sie nie odbedzie z szacunku do mojej osoby i po to by dac Panu nauke. Pan jest zdolny i inteligientny wiec wiem, ze warta nauczka dla ucznia 🙂

  102. Listwa said

    @ 100 JO
    Pan wie co ma zrobic.

    Demona to pan ma na klawiaturze – co podpowiada pisz JO głupoty, pisz JO, aż sie zaczerwienisz.

    Odnosze sie do tekstów i wypowiedzi , nie mam zamiaru szanowac tych , ktore na szacunek nie zasługuja , a na smietnik. Bo niby jak? hipokryzja by była i nic więcej

    niedzentelmenski.to pan chwilami jest. np. w stosunku do ks. karola, czy ks. Lukasza Szydłowskiego. Zbyt duzo czasu i sił poświęcili Polsce bezinteresownie, aby pan dla swoich cełów wykorzystywał ich osoby i stawiał w złym swietle.

    Pan sobie zapamieta, że według Pisma św , schlebianie zwłaszcza przez wroga jest pułapką i zasadzką, upomnienia i przestrogi nawt jak sa nieprzyjemne sa wybawieniem.

    Musi pan poznac tę nauke , bo same dobre lub złe wrażenia nie sa wykładnią i weryfikatorem.
    Odczucia moga byc pułapka, a poszukiwanie i podążanie tylko za odczuciami przyjemnymi doprowadzi do błedu.

  103. JO said

    ad.102.

    Z niczego co napisałem o Księdzu Karolu czy Księdzu Łukaszu nie mam powodu się czerwienić i sądzę, że sami zainteresowani również.

    Pan myli stawianie kogoś w złym świetle od chrześcijańskiego upomnienia, które ma służyć upominającemu i dobru wspólnemu. A przyjmowane to powinno być z pokorą a nie butą i co ma miejsce przez osoby postronne jak Pan, który nie dyskutuje a przede wszystkim ubliża.

    Poniższe zdanie dotyczy i Pana, problem jest jednak w tym, że by oceniać.. innych, trzeba umieć udeżyc się w pierś samemu..:

    „Pan sobie zapamięta, że według Pisma św , schlebianie zwłaszcza przez wroga jest pułapką i zasadzką, upomnienia i przestrogi nawt jak są nieprzyjemne są wybawieniem.”

    Tak, wiem co mam robić: odezwę się jak będę w Warszawie a Pan wie w jakim to będzie terminie czasowym.

    J.

  104. revers said

    Wszyscy ateisci to terrorysci? powiedzial saudow krool
    http://www.independent.co.uk/news/world/middle-east/saudi-arabia-declares-all-atheists-are-terrorists-in-new-law-to-crack-down-on-political-dissidents-9228389.html
    a czy wszystkie religie to nie organizacje terrorystyczne? zwlaszcza jej sekty i szizmy.

  105. […] 2017-05-24 (środa) @ 21:15:28 […]

  106. Listwa said

    @ 103 JO

    Koniec już tych głupawych rozmówek i pouczeń z zaścianka.

    Pieprzysz człowieku, że upomniałeś ks. Karola i Ks. Łukasza, gdy oni tego nie czytają i nie mogą się też ustosunkować, Oni poświęcili juz sporo swojego życia dla dobra Polski, pracuja nadal i odwal sie od nich polityku z koziej dupy. Jak pan chce zajmowac się nimi i tym co robia i mówią , to prosze pokazywać wszystko, a jest sporo do pokazania i omówienia. Znacznie lepiej wtedy zrozumiec także pojedyńcze zdania wyrwane z kontekstu.

    A panu to juz nie pierwszy raz się pomyliło i zdarzyło sie głębokie niepozumienie.
    Choćby pana usprawiedliwonie wątków homoseksualnych, gdy panu tak pasuje

    ” Pan, który nie dyskutuje a przede wszystkim ubliża..”
    – nigdzie panu nie ubliżam, ma pan nawiedzone teksty i to jest fakt. Jak pan chce zaprzczać, to pan zacznie przekonywac innych którzy maja też takie wrażenie. Co to za dyskusja z panem , gdy ciagle pan powtarza bajdurzenie o masońskim kosciele posoborowym , przyłączaniu się i zgorszeniach maluczkich, no i jakie te Bractwo jest złe. Bo oczywoscie pan sie mianował wojewodą i wszyscy powinni panu sie podporządkować.

    Gdy pisałem tekst w pana obronie do Pelagiusa , jakos pan nie widział demona w moim tekście i jakos panu nic nie przeszkadzało.Ale gdy napisze co s krytycznego związaniego z pana gadaniem, to masz pan od razu duzy ból dupy.

    A wszystko stąd że nie chce przyjąc pana rozumowania i kierunku podążania i nie podzielam pana zdania.

    To prosze sie umówic na odebranie i zakończyc braterskie rozmowy..

    .

    .

  107. Andrzej BR said

    Matka Boża Królowa Ludu Polskiego to nie przydomek, tylko

    Ogłoszenie tego Swemu Ludowi w uznanych Objawieniach.

    Dlatego tylko Polska ma ten wielki przywilej dodawać w

    Litanii Loretańskiej – Królowo Polski!

    Nikt i nigdzie takiego przywileju nie ma!

    Ogłoszenie Światu tak wielkiej w znaczeniu Nowiny ma na celu

    Zaproszenie Polaków do wspierania Matki Bożej w

    MIAŻDŻENIU GŁOWY WĘŻA, co sprecyzowała w Gietrzwałdzie.

    Rozważajcie Różaniec, a nie zabraknie Wam mojej Opieki.

    Po co komu objawienia by prosić o przestrzeganie Ewangelii.

    Tak więc powinniśmy to wreszcie zrozumieć, że

    mieć Bogurodzicę za Królową to, nie tyle przywilej, ale

    WIELKI OBOWIĄZEK, stać w Jej Orszaku na śmierć i życie . . .

  108. Re 101:
    Nie przemęczony tematem Bractwa, tylko przemęczony ogólnie, bo Pana podkrążone oczy i spocona twarz o tym mogą świadczyć.
    Jak Pan ma żal, że został Pan pokazany, to proszę złożyć skargę do Pana Darka, który odpowiada za kanał Sumienie Narodu oraz nagrał spotkanie biskupa z Polakami w Niepokalanowie. Nagranie jest publiczne, a Pan nie został wymieniony w ogóle z nazwiska, dlatego mimo wszystko, pozostaje Pan osobą anonimową, nie rozumiem zatem skąd dąsy.
    Mógłby być Pan moim ojcem, ale tak nie jest, dlatego gdybania pozostawmy na boku.
    I niech przestanie Pan robić z siebie dziadka. Pan jest jeszcze młody.
    A teraz czekam, aż Pan przytoczy mi przykłady, jak to Panu wierciłem dziury w brzuchu.

  109. […] 2017-05-27 (sobota) @ 13:18:26 […]

Sorry, the comment form is closed at this time.