Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rozgrywanie Państwa Islamskiego-widziane z USA

Posted by Marucha w dniu 2017-05-30 (wtorek)

USA jest zainteresowane zniszczeniem IS, podczas kiedy Rosja jest zainteresowana jego istnieniem, ponieważ Rosja przejęła kontrolę nad tym tworem stworzonym przez neokonów, Izrael, Turcję, oraz monarchie sunnickie Bliskiego Wschodu.

Najsłynniejszy terrorysta XX wieku, wenezuelczyk Carlos Iljicz Ramirez, powiedział że tak naprawdę nigdy nie wiedział dla kogo zabija i w czyich interesach. Do tej pory nie wiadomo, dla kogo pracował i przez służby jakiego kraju był rozgrywany. Można nawet powiedzieć, że przez te służby został stworzony i był przez cały czas pod ich dyskretną ochroną i to niekoniecznie z państw byłego bloku socjalistycznego z ZSRR na czele.

Kiedy jednak przyjrzymy się dokładnie działaniom Państwa Islamskiego, odnosi się wrażenie, że zostało stworzone w takim samym celu jak terrorysta „Carlos”. Jego przywódca jordańczyk Al Zawahiri, od samego początku zaistnienia medialnego , pozostaje nieuchwytny dla wszystkich wywiadów, co biorąc pod uwagę wypowiedź „Carlosa”, zainteresowane wywiady robią wszystko by Al Zawahiri pozostał nadal nieuchwytny, gdyż jest pilne zapotrzebowanie na jego usługi w ramach IS.

Al Zawahiri jest uznawany za twórcę Państwa Islamskiego, przy czym ten kit propagandowy starają się nam wcisnąć media związane z neokonami oraz z lobby proizraelskim w Kongresie USA. Prawda jest taka, że za stworzeniem Islamskiego Państwa stoi od samego początku jego istnienia cały świat anglosaski wraz z neokonami, oraz poszczególne kraje Europy Zachodniej, Turcja i monarchie Zatoki Perskiej.

Przypomina to sytuację, kiedy państwa aglosaskie USA i Wielka Brytania, dały pieniądze Hitlerowi po to, by się uzbroił i rozpoczął zwycięską dla Zachodu wojnę ze stalinowskim ZSRR, by później kiedy się te dwa totalitarne systemy wykrwawią, przystąpić do zwycięskiej wojny, w wyniku której zamierzano przejąć całe bogactwa naturalne ZSRR.

Czym się skończyły te knowania Zachodu, wiemy o tym aż za dobrze, dlatego ważne jest, by Polska pozostała neutralna i nie była tępym i ślepym narzędziem polityki anglosasko-izraelskiej, jak to jest obecnie.

Każde z tych państw, które przyłożyło rękę do powstania IS ma swoje własne cele, które stara się zrealizować w ostatecznym ich zdaniem wpływach na roponośnym Bliskim Wschodzie. Jednak kiedy się bliżej przyjrzymy sytuacji związanej z IS, coraz bardziej widać różnicę w celach, ktore łączyły te państwa mające na celu ustanowienie IS. W przypadku rozbieżności interesów Turcji i Anglosasów może dojść do otwartego konfliktu zbrojnego pomiędzy nimi w sprawie sposobu rozwiązania problemu kurdyjskiego.

Pisałam wielokrotnie, że największym nieszczęściem w powojennej historii Ameryki, była decyzja ekipy Ronalda Reagana, o dopuszczeniu do władzy żydowskich neokonserwatystów, co poskutkowało zdecydowanym zwrotem w polityce zagranicznej USA, polegającym na realizowaniu przez Stany Zjednoczone izraelskiej racji stanu. Z jakim opłakanym skutkiem dla USA, widać to wyraźnie dzisiaj.

Po katastrofalnej klęsce w Iraku, jaką zadał Iran najsilniejszej armii świata, zakończonej wielkim kryzysem gospodarczym trwającym już 9 lat, neokonom ciągle marzy się podbój Iranu, tak jak to było drzewiej za Busha Juniora.

Jego następca Barrack Obama, nie dał się wciągnąć neokonom w bezpośredni konflikt zbrojny z Iranem, pomny tego że jak Bush Jr. zarządał od sztabu generalnego przygotowania do inwazji na Iran, cały sztab zagroził podaniem się do dymisji. Dlatego też będąc pod ogromnym naciskiem lobby proizraelskiego we własnej administracji i Kongresie USA, zdecydował sie na sankcje gospodarcze, niż na inwazję militarną.

Równolegle do nacisków ekonomicznych na Iran, neokoni przekonali Obamę do tzw. wiosny arabskiej w krajach, z którymi akurat było nie po drodze Izraelowi.

Po zwycięskiej ofensywie tzw. „ wiosny arabskiej” w Tunezji i Libii przyszła kolej na Syrię. Neokoni myśleli, że Rosjanie będą im wdzięczni za reset w stosunkach wzajemnych i za to odpuszczą im Syrię, a tu wraży Putin postawił się im na całego.

Obama być może widział iż cała Syria nie jest warta wojny z Rosją, ale doszła do tego prestiżowa dla Ameryki sprawa Snowdena, analityka NSA jednej ze służb szpiegowskich USA, który zbiegł znajdując bezpieczne schronienie w Rosji i którego to Rosjanie za żadne skarby nie chcą wypuścić.

Jakie to tajemnice musiał znać Snowden, skoro elity rosyjskie zdecydowały się go chronić, ryzykując otwarty konflikt z Ameryką, świadome ceny jaką przyjdzie im wkrótce zapłacić.

To właśnie sprawa Snowdena była punktem zwrotnym w stosunkach administracji Obamy i Rosji. Od chwili kiedy Snowden zdecydował się pozostać w Rosji a Rosjanie zapewnili mu ochronę, neokoni dostali zielone światło od Obamy by zrobić rewolucję na Ukrainie, mamiąc przy tym Obamę mirażem zajęcia Krymu, który to miał posłużyć jako przyszła baza lotnicza do ataku na Iran.

Jednak wywiad rosyjski okazał się bardziej skuteczny od CIA i Mossadu i w ten sposób Krym powrócił do rosyjskiej macierzy. Ameryka straciła 5 mld USD które zainwestowała w banderowców. Jednak dalekosiężnym skutkiem ubocznym awantury ukraińskiej, bardzo niedobrym dla Izraela i Ameryki, okazał się początek sojuszu rosyjsko-irańskiego, który z biegiem czasu zaczął się zacieśniać, przybierając konkretną współpracę wojskową pomiędzy Iranem a Rosją na terenie Syrii.

Sądzę że neokoni planowali przy pomocy Państwa Islamskiego po rozgromieniu armii irackiej i Syrii zaatakować przede wszystkim Iran oraz Rosję, wciągając do tego najważniejszego sojusznika NATO w regionie, Turcję, używając jej wyłącznie w charakterze ślepego narzędzia, mamiąc ją jakimiś obietnicami bez żadnego pokrycia, do rozgrywki w ramach podboju Bliskiego Wschodu, oraz powstania Wielkiego Izraela.

Być może Turcja Gullena byłaby gotowa do wielkich ustępstw w ramach planu neokonów przemeblowania Bliskiego Wschodu, w którym to głównym graczem miał pozostać Izrael, po pokonaniu Iranu. Tymczasem w Turcji doszedł do władzy absolutnej Erdoggan, który nie ma żadnego zamiaru ulegać ani Izraelowi ani USA.

Rosja widząc co się święci postanowiła wykorzystać nieporozumienia pomiędzy Turcją i USA oraz Izraelem. Myślę że celowo samolot rosyjski został skierowany w przestrzeń powietrzną Turcji i dał się zestrzelić. Rosja w tym momencie dostała prezent od Erdoggana, którego zaczęła poźniej rozmiękczać, aż doszło do siłowej próby usunięcia Erdoggana, którego w sama porę ostrzegli i uratowali Rosjanie.

Rosjanie widocznie wczesniej musieli sie dowiedzieć o przygotowaniach do zamachu stanu w Turcji, jeszcze przed wspomnianym wyżej incydentem z samolotem. Erdoggan nie miał już żadnego wyjścia, tylko musiał jechać do Petrsburga, by przyjąć warunki Putina bez możliwości negocjacji.

Rysuje się więc teraz ciekawa rozgrywka pomiędzy USA/Izrael a Turcją. Erdoggan który skupił już w swoich ręakch niemalże władzę absolutną musi się zdecydować: albo NATO, albo Rosja. Wciąż próbuje grać na dwa fronty.

Z kolei Rosjanie wykorzystując tępotę i niewiedzę amerykańskich decydentów, wmanewrowali Amerykanów we współpracę z Kurdami, co dla Turcji jest absolutnie nie do przyjęcia dla każdej opcji politycznej. Rosjanie czekaja cierpliwie na rozwój sytucji w trójkącie USA/Izrael, Turcja, Kurdowie, dolewając oliwy do ognia w każdą stronę.

Obecna administracja amerykańska pojęła grę Rosjan kartą kurdyjską i na dzień dzisiejszy nie ma żadnego rozwiązania. Ponieważ karta kurdyjska się okazuje coraz większym niewypałem dla Ameryki, więc Ameryce nie pozostaje nic innego, jak dokonać silnego wzmocnienia Państwa Islamskiego, którego bojownicy mieliby być szkoleni już nie w obozach na terenie Turcji, tylko na terenie którejś monarchii naftowej.

Ale każda z tych monarchii jest za słaba, by móc kontrolować tych niesfornych bojowników, gdyż w każdym z tych państw mogą dokonać przewrotu. Tylko silna Turcja mogła ich mieć pod pełna kontrolą. Tylko że teraz Turcja mogła by używać bojowników Pastwa Islamskiego do swoich interesów sprzecznych całkowicie z interesami neokonów.

Odrębnym zagadnieniem jesty wpływ Rosji na Państwo Islamskie. Rosja przyznała oficjalnie, że ok 4000 obywateli Rosji walczy pod dowództwem Państwa Islamskiego. Założę się, że sporą grupę stanowią agenci Rosji, tak więc Rosja może mieć wpływ na podejmowanie decyzji przez Państwo Islamskie.

Na terenie Syrii Rosjanie skutecznie likwidują dowódców polowych Państwa Islamskiego, akurat tych, którzy zostali wyszkoleni w Turcji przez instruktorów państw zachodnich, głównie amerykańskich i brytyjskich. Na tzw.syryjską opozycję wyszkoloną i uzbrojoną przez USA nie ma co liczyć gdyż prawie wszyscy z całym ekwipunkiem przeszli do Państwa Islamskiego, które to dla obecnego prezydenta Trumpa propagandowo jest największym wrogiem ludzkości.

A może tak miało być, żeby zasilić IS? USA walczy a jednocześnie ich zasila. Zresztą sprawa ponownego zajęcia Palmiry jest dowodem bardzo dobrej współpracy pomiędzy IS a USA.

Jak wspomniałam wyżej, prawdopodobnie niezamierzonym skutkiem działań neokonów jest podjęcie współpracy wojskowej pomiędzy Rosją i Iranem. Rosja zdecydowała się na ten krok w wyniku zamachu stanu na Ukrainie, który Ameryce w zasadzie niczego nie dał, ponieważ Krym przejęli Rosjanie.

Iran jest bardzo ostrożny w stosunku do Rosji, ale widząc że dopóki decydujące wpływy w Ameryce będą mieli neokoni, Iran będzie ich głównym celem, więc Irańczycy są zmuszeni do współpracy z Rosją na terenie Syrii. Rosjanie chcąc być dla Iranu wiarygodnymi partnerami, oddali zakupione wcześniej przez Iran systemy rakietowe obrony przeciwlotniczej S 400 i S500.

Rosjanie dobrze wiedzą, że klucz do opanowania Bliskiego Wschodu znajduje się w Iranie, ale wyłącznie poprzez współpracę z nim. Rozumiała to administracja Obamy, która starała się ułożyć w miarę poprawne stosunki z Iranem, zablokowane skutecznie przez neokonów. A widać że Rosjanie się spieszą w nawiązaniu coraz szerszej współpracy z Iranem, by nie dać się ubiec Chińczykom.

Podczas kiedy Rosja zaczyna na całego rywalizować z Chinami o wpływy w Iranie, Ameryka zaczadzona wizją neokonów o demokratycznym Bliskim Wschodzie, na którym to pierwsze skrzypce miał grać Wielki Izrael, powoli traci wpływy. Amerykanie zdają sobie sprawę, że większym problemem jest dla nich Państwo Islamskie stworzone głównie dzięki neokonom, niż Iran.

Jeśli Ameryka chce kontrolować Bliski Wschód, to nie poprzez bazy wojskowe, tylko przez współpracę partnerską, przede wszystkim z Iranem, tak jak to było przed 1979 rokiem. Przecież jak pokazała to sytuacja w Iraku i w Iranie, samo posiadanie baz wojskowych niczego nie zmieniło, natomiast sytuacja w Iraku pokazała, że użycie wojsk amerykańskich doprowadziło do totalnej katastrofy.

Jeśli więc by doszło do interwencji wojskowej USA w Iranie, to jestem pewna że Rosja by maczała w tym swoje palce, gdyż wojna USA z Iranem doprowadziłaby do całkowitego uzależnienia Iranu od Rosji, tak jak widzimy to obecnie w przypadku Syrii.

Drugoplanowym graczem w rozgrywaniu Państwa Islamskiego jest Arabia Saudyjska, która jest jego głównym sponsorem. Po rozpoczęciu na własny rachunek wojny w Jemenie, uzbrojona w nowoczesną broń nie może się uporać z partyzantami w Jemenie wspieranymi głównie przez Iran. Świadczy to tylko o wartości bojowej jej wojsk.

Arabia Saudyjska walczy więc głównie z Iranem o wpływy na Bliskim Wschodzie. Dla USA Arabia Saudyjska jest coraz bardziej kłopotliwym sojusznikiem. Myślę że punktem przełomowym była parę dni temu wizyta prezydenta Trumpa, który wyraźnie powiedział, że państwa sunnickie na Bliskim Wschodzie jeśli chcą skutecznie walczyć z Iranem, muszą zawiązać arabskie NATO, które to Ameryka będzie szkolić i uzbrajać za odpowiednią opłatą, ale o zaangażowaniu bezpośrednim wojsk USA w konflikt z Iranem nie ma co liczyć.

Wiadomo że arabskioe NATO nigdy nie powstanie, chyba żeby było wyraźnie prorosyjskie. Zaangażowanie Państwa Islamskiego w ramach takiego arabskeigo NATO jest propagandowo przegrane przez Zachód, więc pozostaje tylko Arabia Saudyjska ze swoimi pieniędzmi, ale to wobec sojuszu rosyjsko-irańskiego jest raczej bez znaczenia. Bez aktywnego uczestnictwa armii amerykańskiej, arabskie NATO jest tylko propozycja Trumpa wybitnie propagandową.

Osobnym zagadnieniem jest sprawa Izraela, który w decyzji Trumpa o propozycji utworzenia arabskiego NATO musi zapomnieć o Wielkim Izraelu, gdyż tylko wojska amerykańskie dawały gwarancję powstania tego sztucznego i wyimaginowanego tworu.

Skoro USA wycofało się z projektu Państwa Islamskiego, głównym rozgrywającym pozostaje Rosja, która teraz spokojnie i beznamiętnie niczym szachista, będzie kalkulować, które figury przy pomocy Państwa Islamskiego będzie sobie w dowolnym momencie strącać.

Turcja bez wsparcia amerykańskiego jest za słaba, zaś Arabia Saudyjskka wraz z sunnickimi monarchiami poza pięniędzmi niczego nie jest w stanie zaoferować. Natomiast Rosja pokazała Ameryce, że samo szkolenie i wyekwipowanie żołnierzy Państwa Islamskiego bez wsparcia armii USA, to o wiele za mało by powstał Wielki Izrael.

Ameryka poniosła totalną klęskę wraz z tzw.koalicją w Iraku, gdzie walczyła głównie z Iranem. Teraz by miała do czynienia z Rosją, której przywódca Putin obcesowo powiedział Ameryce, że jest gotowy do otwartej wojny z Ameryką w Syrii. Na pewno Putin miałby poparcie prawie wszystkich Rosjan, którym to Ameryka pokazała jaka widzi ich rolę, organizując banderowski zamach stanu na Ukrainie.

Natomiast dla rządu amerykańskiego zaangażowanie się w wojnę z Rosją na terenie Syrii oznaczałoby totalną katastrofę.

Tak więc paradoksalnie los Państwa Islamskiego zależy w chwili obecnej tylko od Rosji. Jak napisałam powyżej, Rosjnaie przyznali oficjalnie, że ok. 4000 obywateli Rosji walczy po stronie IS. Natomiast nic nie wiadomo, ilu z nich jest agentami wywiadu rosyjskiego. Myslę że Amerykanie zrozumieli, że stracili kontrolę nad dowództwem IS, dlatego Trump mówił o potrzebie stworzenia arabskiego NATO by poprzez swoich instruktorów mieć kontrolę nad tym tworem, gdyż Państwo Islamskie dla Ameryki okazało się niewypałem.

Paradoksalnie Ameryka jest teraz najbardziej zainteresowana zniszczeniem własnego dziecka, które sama stworzyła, w obawie by ten twór nie dostał się pod całkowitą kontrolę rosyjską. Natomiast Rosjanie kontrolując Państwo Islamskie, mogą dowolnie realizować własne cele na Bliskim Wschodzie, używając jako narzędzia IS.

Taka sytuacja musi najbardziej niepokoić przede wszystkim monarchie naftowe, które mogą juz tylko liczyć na US Army. A los i obecność USA i jego armii zależy tylko od tego, czy da się wciągnąć w wojnę z Iranem, na czym zależy przede wszystkim neokonom i Izraelowi, oraz Arabii Saudyjskiej. Jednak największym beneficjentem wojny USA i Iranu byłaby Rosja.

http://slepamanka.neon24.pl/

komentarzy 28 to “Rozgrywanie Państwa Islamskiego-widziane z USA”

  1. Pawel said

    Ile procent przeżuwaczy „tańca nogami” jest w stanie dojsć do połowy tego artykułu?

    Nie dla nich to pisane.
    Admin

  2. RomanK said

    Wbaczcie Mance ..musi zarobic na okulary:-))))
    Deep State placi najlepiej…a mieszac w cieniutkim zurku..o wiele latwiej niz w gestym beefstew:-))))

    ——
    Ja tam nie muszę jej niczego wybaczać. Większość polskojęzycznych komentatorów do pięt jej nie dorasta.
    Admin

  3. RomanK said

    Tu wlasnie widac ,jak na dloni czolowych ruskich graczy, razem z pionkami na szachownicy.
    Podajcie Mance szklo powiekszajace!:-)))

    https://images.search.yahoo.com/yhs/search;_ylt=A0LEVjF_wi1Z110AfBMP

    Niech nie pomyli Suda Krola z Krulem Srulem

  4. ojojoj said

    Z jednym sie nie zgadzam. Gdyby powstalo arabskie NATO, ktore byloby oplacone przez saudyjczykow oraz uzbrojone przez jankesow, to wlasnie przyspieszylo by budowe wielkiego izraela. IS przy takim arabskim NATO to sa olowiane zolnierzyki.

  5. NICK said

    Są dwa wyjścia.
    Albo nie rozumiem artykułu albo komentarzy.

    Wolę artykuł.

    Romanie Panie.
    Opinie Pana poczytuję.
    Słownictwo pańskie mnie mierzi!
    Od początku. Bez wyjątku przekreślając opinie pańskie.

    Wiem, że zostawia pan sobie furty nowoklasztorne.
    Po co?

    Może pan nie zdążyć.
    Ad personam. Jest.

  6. Marcin said

    Żeby tylko Iwanka nie zobaczyła jakiegoś filmiku o cierpiących irańskich dzieciach bo jeszcze różnie moze być.

  7. ojojoj said

    Akurat zgadzam sie z wpisem pana RomanK.

    Panie NICK, caly wpis pana RomanK zawiera sie w jego ostatnim zdaniu w 3.

    Slepa Manka miesza ile wlezie. A oto pare moich spostrzezen:

    – „…Wiadomo że arabskie NATO nigdy nie powstanie, chyba żeby było wyraźnie prorosyjskie..” A dlaczego np. nie mogloby byc tak, ze jakby powstalo NATO za ktorym staloby USA, to w tym samym czasie powstaloby Anty-NATO, taki arabski Uklad Warszawski i podzial srodkowego wsch. wygladalby dosc podobnie do podzialu europy z przed 1989 roku?

    – „…Natomiast dla rządu amerykańskiego zaangażowanie się w wojnę z Rosją na terenie Syrii oznaczałoby totalną katastrofę…” Teza nie poparta niczym w artykule, ktora brzmi jak fakt dokonany. Wyglada jakby byla specjalnie wstawiona (zdanie urwane z choinki). Smierdzi manipulatorstwem (czy jak to sie tam pisze). Czy amerykanie poniesli jakas kleske w Afganistanie czy Iraku? Jezeli tak, to jaka (ktorzy amerykanie) i jak sie to objawia? Czy przetransferowanie publicznej kasy mieszkancow USA oraz takich krajow jak Arabia S. do prywatnych kieszen korporacji wojennych i olejowych oraz organizatorow tych wojen to kleska? Kleska dla kogo?

    ——
    Ślepa Mańka głosi swoje poglądy. Bardzo wątpię – bardzo – czy jest manipulatorką.
    Admin

  8. NICK said

    Brak akceptacji.
    Konsekwentnie. Od początku.
    Trudno.

  9. Stan said

    Ślepa Mańka wykazała dużo odwagi pisząc taki artykuł.
    Wydaje się ze to kogel-mogel, ale jest napisane dużo prawy.
    Dziwie się, ze pisząc taki artykuł nie ma nic wzmianki na temat genezy
    i źródeł prawdziwego konfliktu między Sunnitami i Szyitami.

    Problem ten istnieje od dawna i przybiera coraz to większe rozmiary i jest
    podgrzewany przez „zachód” dla robienia destabilizacji na Bliskim Wschodzie.
    Jak dotychczas to jedynym zwycięzcą jest Iran i Rosja i właśnie te dwa państwa będą w przyszłości
    odgrywały w tym rejonie świata coraz to większe znaczenie ekonomiczne, polityczne i militarne.

    Należy jasno przedstawić stacje tak jaka ona jest.
    Ekstremiści z państwa islamskiego (Sunnici) walczą z Szyitami jako niewiernymi.
    W sunnickiej Arabii Saudyjskie Szyici nie są uważane za muzułmanów i dochodzi do ich nękania i prześladowania.

    Władze saudyjskie zamykają szyickie meczety, duchowni są aresztowani.
    Świat arabski na Bliskim Wschodzie podzielony jest na Sunnitów i Szyitów
    i efektem dodawania oliwy do ognia (np. w Iraku) doszło do zachwiania równowagi między tymi grupami,
    niedopuszczenia do rządów w odpowiednich proporcjach jest źródłem konfliktu i wojny.

    Zachód jest tylko katalizatorem tego konfliktu, a poza małą grupa ludzi robiąca interesy nie ma zwycięzcy,
    a ludność cywilna tych regionów ponosi tragiczne konsekwencje tej barbarzyńskiej polityki.

  10. Listwa said

    Liczba migrantów, którzy przypłynęli do Włoch od początku tego roku przekroczyła 60 tys.; to o 48 proc. więcej niż w tym samym okresie ub.r.

    Setki ludzi zgromadziły się mimo deszczu wieczorem w centrum #Manchester, by o godz. 22.31 – tydzień po zamachu uczcić pamięć 22 jego ofiar.

    Po zamachu w #manchesterattack 50 osób przebywa jeszcze w szpitalu, w tym 17 na oddziale intensywnej terapii. Policja zatrzymała 16 osób.

    AndrzejDuda podziękował w Tbilisi za wspomnienie o Lechu Kaczyńskim, który – jak powiedział – „był wielkim przyjacielem Gruzji”

    Meeting with Deputy Crown Prince and Defence Minister of Saudi Arabia Mohammad bin Salman Al Saud

    Meeting with Italian Prime Minister Paolo Gentiloni

    Powiat Rohatyn woj.stanisławowskie- miejsca mordów ludności polskiej

    przeprowadziła test swojej pierwszej rakiety balistycznej

    Rumunia zakupi amerykańskie systemy Patriot


    Kościół Bractwa Piusa X w Boltimor

  11. Listwa said

    Turcja przeprowadziła test swojej pierwszej rakiety balistycznej

  12. Proste said

    Panie Romanie, u mnie nie widać. Nic a Nick. Zero.

  13. Proste said

    Caly????
    ( Prawda jest taka, że za stworzeniem Islamskiego Państwa stoi od samego początku jego istnienia cały świat anglosaski wraz z neokonami, oraz poszczególne kraje Europy Zachodniej, Turcja i monarchie Zatoki Perskiej.)

    … dlatego ważne jest, by Polska pozostała neutralna i nie była tępym i ślepym narzędziem polityki anglosasko-izraelskiej, jak to jest obecnie….
    Ślepym? Hmm… na pewno?

    Ojojoj – racja, bajdurzenie…

    Stan, Saudy, jak slyszalem, to wahabici, czyli bardziej sukinnsynicy niz sunnici:
    Wiki https://pl.wikipedia.org/wiki/Wahhabizm
    Ekspansja i finansowanie

    Do czasu odkrycia złóż ropy naftowej, kraje Zatoki Perskiej były jednymi z najbardziej zacofanych technologicznie państw świata. Jakkolwiek, od lat 80-ych XX wieku, Arabia Saudyjska eksportuje ideologię wahhabizmu na skalę światową; „od równin Afryki, przez pola ryżowe Indonezji, do muzułmańskich imigrantów w europejskich miastach, jeden może odnaleźć książki głoszące pojedynczą i tę samą doktrynę”[17]. Tylko pod rządami króla Fahda (1982–2005) na promocję islamu wahhabickiego przeznaczono 75 miliardów dolarów. Środki zostały przeznaczone na ustanowienie 200 uniwersytetów islamskich, 210 islamskich centrów, 1500 meczetów, 2000 szkół dla dzieci muzułmańskich, w krajach islamskich i poza nimi[18][19][20]. Dla porównania, w okresie 1980-1989, budżet ZSRR na cele propagandy zagranicznej wynosił 3.5-4 miliarda dolarów[21]. Szkoły finansowane przez Saudów mają „fundamentalistyczny” program nauczania, wychowując generacje muzułmanów sunnickich „od Sudanu po północny Pakistan”[22]. Od lat 80-ych, saudyjskie ambasady i placówki dyplomatyczne zostały oficjalnie zobowiązane do promocji islamu wahhabickiego w postaci centrów islamskich, stowarzyszeń i tzw. instytutów, jak i budowy meczetów sunnickich w krajach niemuzułmańskich[23].

    Jedynymi krajami muzułmańskimi w których wahhabizm jest oficjalnie uznany za religię państwową są Katar i Arabia Saudyjska. 22,9% Saudyjczyków to wahhabici (skoncentrowani w Nadżd), 46,87% Katarczyków i 44,8% mieszkańców Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Ponadto wahhabitami jest 5,7% mieszkańców Bahrajnu i 2,17% mieszkańców Kuwejtu[24]. Przedstawicielem ruchu wahabickiego w Polsce jest m.in. Liga Muzułmańska w RP[25][26][27][28]. Jej siedzibą jest Ośrodek Kultury Muzułmańskiej w Warszawie.

  14. watazka said

    Slepa manka troche przesadzila z ta Arabia Saudyjska, ktora macza palce na calym Bliskim Wschodzie i poza; i walczy przede wszystkim z Syria.
    A wczoraj wlasnie wybuchla ogromna bomba w dzielnicy dyplomatycznej w Kabulu. Komentatorzy twierdza, ze tyle osob mogla zabic tylko bomba z Arabii Saudyjskiej, ktora przemyca ISIS wszedzie..
    Saudowie wysylaja swoich wahabitow do Indonezji, gdzie zachowuja sie STRASZNIE, na Filipiny do Mindanao, do Bosni.
    Wlasnie po to pojechal Trump do Arabii Saudyjskiej, zeby ich wzmocnic militarnie.

    Nieprawda jest tez, ze Amerykanie mieli wspaniale stosunki z Iranem. Nawet w tedy jak popierali szacha.
    W 1979 roku zamordowali Mossadeka.

  15. watazka said

    9
    Stan
    Pomimo dosc istotnej roznicy, prawdziwego konfliktu miedzy szyitami i sunnitami nie bylo przed powstaniem Arabii Saudyjskiej, ktora jest sztucznym tworem utworzonym przez brytyjski wywiad.
    Plemiona arabskie na pustyni zawsze ze soba walczyly ale nie o religie tylko o lupy i terytoria.
    Anglicy to wykorzystali do obalenia Imperium Ottomanskiego.

    Zwalanie na konflikt religijny na Bliskim Wschodzie ma taki sam sens jak zwalanie na religijny konflikt w Jugoslawii, ktorego nigdy wczesniej nie bylo.
    Ani za czasow Husseina w Iraku ani Kadafiego w Syrii ani w Maroku Tunezji, Sudanie itp. nie bylo wczesniej awantur religijnych dopoki Zachod nie zajal sie podbojem ropy naftowej na Bliskim Wschodzie.
    Teraz wyszukuja nazwy dla coraz to nowej grupy bojownikow, ktore sami tworza i oplacaja. Niedlugo zabraknie liter alfabetu.,
    Naturalnie, ze Arabia Saudyjska morduje szyitow w Jemenie bo ich oskarza o „przyjazn” z Iranem. Jest to znakomity pretekst do bitki i ukrywa prawdziwe powody diabelskiej awantury.
    Religia niestety stala sie lupem wielkich bojownikow o amerykanska demokracje na Bliskim Wschodzie.

  16. Piotr said

    Co Listwa, spamujemy i w ten sposób odwracamy uwagę od treści tego cennego artykułu, bo wskazującego kto naprawdę stoi za „islamskimi” terrorystami?

    No Listwa, wklej jeszcze parę zdjęć z zachodniej prasy, najlepiej takie z bezzębnymi muzułmanami trzymającymi koran przy twarzy, to może więcej czytelników Gajówki skupi się na twoich zdjęciach a nie na treści artykułu?

    A nie masz takich jak muzułmanie cieszą się z zamachu w Manchesterze? Można przecież wziąć kadr publiki z jakiegoś meczu piłkarskiego pomiędzy Syrią i Egiptem, i tez będzie pasowało, nieprawdaż?

  17. watazka said

    16
    Piotr
    W Manchesterze najbardziej cieszyli sie zydzi. Rozdawali policji kanapki i drinki. Ale nie wiem, z czego sie cieszyli.
    Pisali o tym weterani. Sprobuje znalezc to wkleje

  18. Listwa said

    @ 16 Piotr

    Twojej uwagi nie trzeba odwracać.
    Muzułmanie z tego zamachu się nie cieszą. Może tylko z tego , ze mają bardzo dzielnych wyznawców. Ale to po cichu.
    Masz głupie sugestie i nie potrafiłeś nic napisać sensownego nt. tekstu ślepej mańki.

    Nie patrz na zdjęcia jak cie kola w ślepia.

  19. Piotr said

    A co tu komentować? Ślepamańka napisała całą prawdę i można jedynie podziękować jej za dobry artykuł i przy okazji dorzucić pytanie – jak wyglądałyby nasze relacje z muzułmanami gdyby nie zniszczenie Palestyny i powstanie tworu syjonistycznego, w interesie którego zrujnowano i zdestabilizowano tyle państw muzułmańskich?

    Trzeba po prostu trzymać kciuki za Rosję, Syrię czy Irak, by jak najszybciej ukręciły terrorystom łby, tak by wszyscy Syryjczycy i Irakijczycy mogli wrócić do swoich domów i żyć tak jak przed agresja anglosaskiego syjonizmu. To samo dotyczy Libijczyków, Afgańczyków, Jemeńczyków, itd. Z czasem wszystko samo się zagoi. Koniec i kropka.

  20. Listwa said

    @ 19 Piotr

    To juz wiesz, że tekst slepejmańki jest dla ciebie nieosiągalnym pułapem.

    A gdzie są palestyńczycy- chrześcijanie? Z jakiego powodu opuszczają Palestynę? .

    ” Paradoksalnie, chrześcijanie i ich cierpienia w ziemskiej ojczyźnie Chrystusa są najmniej znanym fragmentem historii cierpiącego Kościoła w czasach nam współczesnych. A przecież najwymowniejszym wskaźnikiem mówiącym o dramatycznej sytuacji chrześcijan w Ziemi Świętej są liczby. Na początku XX wieku chrześcijanie (różnych Kościołów) w Palestynie stanowili 10% ogółu ludności. Obecnie jest ich mniej niż 2% – około 130 tys. w Izraelu oraz ok. 50 tys. na terytoriach kontrolowanych przez władze Autonomii Palestyńskiej (tj. Strefa Gazy oraz część Zachodniego Brzegu Jordanu – z głównymi ośrodkami chrześcijańskimi w Ramallah oraz Betlejem z okolicznymi miejscowościami). W samej Jerozolimie w 1948 roku żyło 30 tys. chrześcijan. Obecnie mieszka tam ich 15 tys. (przy normalnych tendencjach demograficznych ich liczba powinna obecnie wynieść ok. 120 tysięcy). Dramatyczny spadek liczby chrześcijan w mieście, które było świadkiem Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, nastąpił w latach 1948-1967, gdy miastem (tzn. jego wschodnią częścią, zachodnia była pod władzą Izraela) rządziła Jordania. Liczba chrześcijan we wschodniej Jerozolimie zmniejszyła się w tych latach z 30 tys. do 11 tys.

    Dodajmy, że wyżej zarysowana tendencja cały czas się utrzymuje. W latach 1997-2002 liczba chrześcijan żyjących na terytoriach kontrolowanych na Zachodnim Brzegu przez Autonomię Palestyńską zmniejszyła się z 35 tys. (w r. 1997) do 25 tys. (w 2002) – co stanowi spadek o 29%. W Strefie Gazy liczby te wynosiły odpowiednio: 2,5 tys. (w 1997) i 2 tys. (w 2002) – spadek o 20%. W Izraelu spadek ten jest równie wyraźny. Zdecydowana większość mieszkających w Izraelu chrześcijan to Arabowie (83%). Między 1949 a 1998 rokiem odsetek chrześcijan-Arabów zamieszkujących ten kraj spadł z 21% (w r. 1949) do 10% (w 1998).

    Emigracja chrześcijan z Ziemi Świętej jest spowodowana przez szereg czynników

    Często (zwłaszcza w ostatnich latach) przyczyna masowego opuszczania przez chrześcijan Ziemi Świętej leży zupełnie gdzie indziej. Krótko mówiąc: w antychrześcijańskiej polityce realizowanej przez władze Autonomii Palestyńskiej, która w ten sposób z ofiary (prześladowanej przez Izrael -jak twierdzą zgodnie Palestyńczycy) staje się prześladowcą. Na narastającą falę przemocy wymierzoną przez muzułmanów w chrześcijan żyjących pod władzą Autonomii zwrócił uwagę we wrześniu 2005 r. o. Pierbattista Pizzaballa, stojący od niedawna na czele franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej. W udzielonym 4 września 2005 r. wywiadzie dla włoskiego dziennika Corriere delia Sera kustosz Ziemi Świętej stwierdził: Niemal każdego dnia — powtarzam, niemal codziennie – nasze [chrześcijańskie – przyp. G.K.J wspólnoty są na tych obszarach atakowane przez islamskich ekstremistów. Jeśli nie dokonują tego członkowie Hamasu i Dżihadu, to dochodzi do starć ze „ścianą z gumy” wzniesioną przez Palestyńską Autonomią, która robi niewiele lub zgoła nic, by ukarać odpowiedzialnych za ataki. Pewnego razu odkryliśmy nawet, że wśród napastników atakujących nas byli policyjni agenci Mahmuda Abbasa [szefa Autonomii] i bojowników z Fatahu, jego partii, którzy rzekomo mieli nas chronić.”

    http://adonai.pl/historia/?id=20

    Pajacu nie uświadomiłes sobie jeszcze , ze aby popierać to trzeba wiedzic co się popiera. W sprawie chrzescijan, Palestyna jak Izrael.

  21. Listwa said

    Zeby nie umkęło naiwnym memłom:

    „Nie kończy się zresztą tylko na zapowiedziach. Oto kilka przykładów: w 2003 r. 16-letnia chrześcijanka z Beit Sahur (koło Betlejem) została zgwałcona przez bojowników z Fatahu. Żaden z gwałcicieli nie poniósł kary, a rodzina dziewczyny została zmuszona do emigracji. W 2002 r. uzbrojeni bandyci powiązani z władzami Autonomii zastrzelili dwie chrześcijanki (17- i 19-letnią) pod zarzutem uprawiania przez nie prostytucji. Sekcja wykazała, że były dziewicami, a przed śmiercią były okrutnie torturowane (przypalane papierosami w intymnych miejscach).

    Dokładnie w dniu, w którym o. Piz-zaballa udzielał swojego wywiadu (tj. 4 IX 2005) miał miejsce kolejny incydent. W miejscowości Taibeh muzułmańscy napastnicy spalili 13 chrześcijańskich domów jako „odwet” za śmierć miejscowej muzułmańskiej dziewczyny — Hiyam Ajai. Tyle że dziewczyna ta została zamknięta w areszcie domowym przez własną rodzinę. Tam była bita, ponieważ „ośmieliła się” zakochać w chrześcijaninie z pobliskiej wioski Deir Jreer – Mehdim Kouriyee. Według szarijatu (prawa koranicznego) związek muzuł-manki z chrześcijaninem powinien być karany śmiercią. Po paru dniach aresztu domowego dziewczyna została znalezioną martwa w swoim pokoju. Rodzina utrzymywała, że popełniła samobójstwo, by zmazać „hańbę”. Zważywszy jednak na to, że wcześniej była dotkliwie pobita przez członków własnej rodziny, przebieg wydarzeń mógł być zgoła inny.

    Szarijat nakazuje również karać śmiercią konwersję z islamu, np. na chrześcijaństwo. Islam jest religią oficjalną Palestyńskiej Autonomii. Palestyńskie ministerstwo informacji podało w grudniu 1997 r. następujący komunikat, w którym zapewniając o tym, że władze Autonomii chronią swobodą wszystkich Palestyńczyków do praktykowania swojej wiary, zaraz dodano: Naród palestyński rządzony jest także przez szarijat, gdy chodzi o kwestie natury religijnej. Według szarijatu, stosowanego w całym muzułmańskim świecie, każdy muzułmanin, który odchodzi od islamu lub deklaruje się jako niewierzący, popełnia ciężki grzech karany śmiercią. Władze Autonomii nie mogą zająć w tej kwestii innego stanowiska.

    Z kolei jej historyczny przywódca Jasir Arafat niejednokrotnie deklarował poszanowanie dla chrześcijańskich miejsc świętych w Palestynie, a władze Autonomii regularnie (o ile nie było akurat izraelskich blokad dróg z Zachodniego Brzegu do Jerozolimy) uczestniczyły w największych chrześcijańskich celebracjach liturgicznych w Jerozolimie. Wśród przedstawicieli władz palestyńskich na prominentnych pozycjach znajdowali się także chrześcijanie (np. sprawująca przez pewien czas funkcję rzecznika Arafata Hanan Ashwari). Jednak miłe gesty i deklaracje codziennie konfrontowane są z zupełnie inną rzeczywistością (H. Ashwari oraz inni chrześcijanie już od dawna nie zasiadają w najwyższych władzach Autonomii).

    Powróćmy do wspomnianej kwestii konwersji z islamu. Nie brak przykładów świadczących o tym, że władze Autonomii w codziennej praktyce dalekie są od składanych przez siebie deklaracji. Tylko w 1997 r. (a więc jeszcze za życia Arafata) odnotowano kilka przypadków (m.in. w Ramallah i okolicach Nablusu) aresztowania przez policję Autonomii muzułmanów nawróconych na chrześcijaństwo, których „nakłaniano” do powrotu do islamu. Owo „nakłanianie” polegało m.in. na groźbie rozpuszczenia pogłosek, że są oni izraelskimi szpiegami, co w realiach Zachodniego Brzegu oznaczać by musiało rychłą śmierć z ręki „nieznanych” (ale wiernych Koranowi) sprawców.”

    … a poza tym muzułmanie to pokojowo nastawieni ludzie, podobnie jak ich „religia”.
    Admin

  22. Listwa said

    @ Piotr
    Juz wiesz dlaczego wolę banki, od stania z tobą wśród idiotów?

  23. Piotr said

    Gdybyś hasbarski trollu wiedział, że Hamas powstał z inicjatywy izraelskich służb wyłaniając się z kontrolowanego przez anglosaskie służby Bractwa Muzułmańskiego, to nie dziwiłbyś się, dlaczego atakuje palestyńskich chrześcijan czy bierze udział w agresji przeciwko Syrii.

    Zanim nie powstał twór syjonistyczny i nie doszło do anglosaskiej agresji na muzułmańskie państwa Bliskiego Wschodu, chrześcijanie spokojnie żyli sobie ze swoimi sąsiadami muzułmanami w Syrii, Iraku czy Palestynie i nic złego się nie działo, ale jakoś tych chrześcijan bezwzględnie mordowanych w Syrii i Iraku przez wspieranych przez Izrael i zachód terrorystów już ci rozumiem nie szkoda? O ich wysadzanych w powietrze kościołach pewno nawet nie słyszałeś?

    ——
    Pan twierdzi, że islam i chrześcijaństwo żyło w pokoju przez stulecia?
    Niech Pan to powtórzy… głośno.
    Admin

  24. NICK said

    Piotr i podobni.
    „Hamas powstał z inicjatywy izraelskich służb wyłaniając się z kontrolowanego przez anglosaskie służby Bractwa Muzułmańskiego”.
    A kto zaprzecza?

    Głębiej, dalej. We historię.

    P.S.
    Listwo, Panie.
    Tyle razy pisałem by nie odpowiadać na „wsze” posty.
    Wszystkie, znaczy.
    Pan się rozdrabnia a inni?
    Jeszcze lepiej Pana rozdrabniają.
    Spoko.
    Wróć Pan do tematu przy okazji innego, podobnego.
    Za dzień, za trzy, za miesiąc… .

  25. Piotr said

    Ad. 23 Admin

    Owszem, np. w takiej Syrii, która także z tego powodu była solą w oku syjonistów. Świadczą o tym istniejące na terenie Syrii czy Iraku po dziś dzień najstarsze kościoły chrześcijańskie na świecie czy wręcz całe enklawy chrześcijańskie, np dzielnice chrześcijańskie wraz z kościołami w każdym w prawie syryjskim mieście czy wręcz całe miasta chrześcijańskie, np. w Syrii Saidnaya.

    ======
    Enklawy tu i ówdzie zostały… ale całe olbrzymie tereny, gdzie panowało chrześcijaństwo, zostały brutalnie podbite przez pokojowych muzułmanów.
    Admin

  26. watazka said

    23
    Admin
    Nie wiem czy to ma jakies znaczenie w tej dyskusji ale chrzescijanie tez nie zyja ze soba w zgodzie.
    Muzulmanie mieli okresy i to nawet dlugie wspolzycia z innymi religiami. Ja to tak za bardzo nie chce generalizowac, ale chrzescijanskie koscioly zachowaly sie w krajach muzulmanskich, wlasciwie dopoki ich Amerykanie nie zniszczyli: W Syrii, Iraku, Libii.
    Muzulmanskie meczety zachowaly sie i w krajach chrzescijanskich.
    Byly okresy, ze sie lubilismy nawet z Turkami. Okresy.
    W Abisynii zyli dlugie wieki Amharowie (chrzescijanie) i muzulmanie dopoki Amerykanie nie zburzyli Abisynii i nie zbombardowali nawet najstarszy chrzescijanski uniwersytet w Addis Abebie. Zylo tam wiele roznych plemion (bylo czynnych jeszcze do niedawna 200 jezykow)

    Koptowie tez nie mieli problemow w Egipcie do powstania Izraela. Przetrwali 2000 lat. Teraz przy Trumpie i El Sisi moga nie przetrwac.
    Morderstwo pielgrzymow koptyjskich mialo zapewnic El – Sisiemu wybory na druga kadencje. Wybory sa w przyszlym roku ale od czasu ostatniego, marcowego ataku na Koptow wrowadzono stan wyjatkowy, zeby rzad mial sie czym pochwalic. El Sisi to pajac Izraela i USA.
    Najwiekszym dranstwem jest, ze Koptowie teraz sluza jako pilka pin-pongowa w rozgrywce libijskiej – Anglii i USA. To jest najwieksze swinstwo, bo Koptow jest malo i sa bezbronni i nie sa agresywni..
    Powiem tak: wszystkie religie wojuja i nie znam wyjatkowo pokojowej. Nawet mnisi buddyjscy sie tlukli i tlukli innych.
    Najwieksze spustoszenie w naszych czasach zrobili Amerykanie bez wzgledu na to jakie maja wierzenia.
    W Iranie, Syrii nie bylo konfliktow religijnych. Od pradziejow mieszkaja w Syrii najstarsze ludy jeszcze z czasow Sumerow i w ogole Mezopotamii. Zachowaly sie najstarsze koscioly.

    Normalnie, zwykli ludzie nie chca sie mordowac i chca miec swiety spokoj.
    To wielcy wladcy tego swiata robia z nich zwierzeta.

    Od setek lat Kazachstan byl zawsze spokojny. Nie wiem czy z powodu religii czy w raczej charakteru Kazachow.
    Moja ciocia Lubienska byla cala wojne w Kazachstanie. I opowiadala, ze Kazachom bylo bardzo zle, Polakom tez. Ale Kazachy dzielily sie z Polakami kazdym kloskiem znalezionym na sciernisku.
    Ormian faktycznie wytlukli zydzi w czasie rozwalania imperium ottomanskiego.
    I faktycznie nie mozna porownac muzulmanskich Mongolow do Sasanidow.
    A ludy ze soba tluka sie wszedzie.
    Pardon.
    Ameryka Lacinska, cala wlasciwie katolicka, sie ze soba nie tlucze. Katolickie kraje Ameryki lacinskiej na siebie nie napdaja. Napadaja na nia Amerykanie.
    Za obecna tragedie Wenezueli Ameryke pieklo pochlonie. I to co robia krajom katolickim w Ameryce Srodkowej i Poludniowej. Wykonczyli Argentyne wciskajac im dolary i teraz sie wzieli za Brazylie. A katolicka Kolumbie calkiem zniewolili i zasypali militariami i kokaina.
    Europa nie jest moze najlepszym przykladem pokoju i spokoju. teraz mamy Ukraine. Nie wiadomo czym sie skonczy. Balkany, Moldowa,,

  27. Piotr said

    Trzeba pamiętać panie Adminie, że i sam islam to starszych braci Jana Pawłą II wynalazek. Większość oświeconych muzułmanów dobrze o tym wie, ale co teraz po latach mają powiedzieć uczciwi muzułmanie, którzy przez całe wieki byli zbyt zajęci pracą i rodziną, by zastanawiać się jaka była geneza powstania islamu. Wierzyli w tego samego co chrześcijanie Boga, wszystko mieli poukładane i starali się żyć uczciwie zgodnie z jego przykazaniami. Aż nagle na arenie pojawili się anglosasi którzy zrobili sobie z islamu dobrą pukawkę swojej imperialnej polityki. Nawet żydzi potrafili żyć z muzułmanami w zgodzie, o czym świadczą żydowskie dzielnice najstarszych miast muzułmańskich. Nie zapominając o Polakach, którzy też mieli z nimi dobre relacje (Persowie, polsko-litewscy Tatarzy).

  28. Pinxit said

    25
    Marucha
    Grob sw. Jana Chrzciciela znajduje sie w meczecie Ommajadow w Damaszku. Chrzescijanie tez sie tam modla.
    Dziwnym trafem cerkwie i koscioly nie uchowaly sie w europejskim Kosowie. Bardzo wiele zostalo zrownanych z ziemia.
    I nie byli to muzulmanie, tylko naloty NATO.

    Też prawda.
    Ale Syria to trochę insza inszość.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.