Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

37 dni – tyle potrwa niezależność Europy od rosyjskiego gazu

Posted by Marucha w dniu 2017-06-03 (sobota)

Budowa Gazociągu Nord Stream.

Europa od dawna chce wyzwolić się spod zależności od rosyjskiego gazu. Polska wierzy, że to możliwe, w przeciwieństwie do ekspertów Europejskiej Sieci Operatorów Systemów Przesyłowych Gazu Ziemnego (ENTSOG) – pisze komentator portalu informacyjnego Life.ru.

Umowa między Polską i Gazpromem obowiązuje do 2022 roku. A potem? Potem pełna niezależność od rosyjskiego błękitnego paliwa. Na to liczy Warszawa.

Ale marzenie Polski i wielu innych krajów nie spełni się raczej w najbliższym czasie. Z tekstu nowego dziesięcioletniego planu rozwoju infrastruktury gazowej w Europie Środkowo-Wschodniej, przygotowanego przez ENTSOG, wynika, że wiele krajów regionu zdoła utrzymać się bez dostaw Gazpromu co najwyżej 37 dni.

Plan zawiera trzy podstawowe scenariusze: Blue Transition (przejściowy, zakładający umiarkowane zmniejszenie udziału błękitnego paliwa z Rosji), Green Evolution (przewidujący większą dywersyfikację drogą zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii) i EU Green Revolution (czyli scenariusz ekstremalny zakładający pełną rezygnację z usług Gazpromu). W ocenie ekspertów ENTSOG, ten ostatni scenariusz jest wielce mało prawdopodobny.

Swoje stanowisko eksperci podpierają statystyką. Otóż zwiększenie dostępu krajów regionu Europy Środkowo-Wschodniej do ciekłego gazu ziemnego, dostaw Południowym Korytarzem Gazowym i dostaw z Norwegii tylko załagodzi skutki rezygnacji z dostaw Gazpromu, ale nie rozwiąże problemu deficytu paliwa, który stanie się jeszcze dotkliwszy z nadejściem zimy.

Co się tyczy bezpieczeństwa energetycznego, to najbardziej zagrożone okazały się Węgry. W przypadku przerwania dostaw rosyjskiego gazu, który Węgry otrzymują przez terytorium Ukrainy, kraj zdoła utrzymać się bez dotkliwych skutków zaledwie 37, co najwyżej 45 dni. Eksperci prognozują, że najcięższy będzie dla Budapesztu 2020 rok. Boleśnie odczują ten czas wszystkie kraje regionu. W najbezpieczniejszym położeniu znajduje się Polska. [Niewątpliwie dzięki międzynarodowemu autorytetowi Mędrca Wałęsy – admin]

Ale też dla niej okres zimowy niesie ze sobą niebezpieczeństwo deficytu gazowego. Wszystkie te problemy mogłaby rozwiązać realizacja planu budowy niezbędnej infrastruktury. Ale, sądząc po obecnym tempie prac, prędko to nie nastąpi” — zauważa autor artykułu.

Niedawno wiceprezes PGNiG Maciek Woźniak donosił o postępach w realizacji projektu rozbudowy terminala LNG w Świnoujściu. Według jego słów, cena dostarczanego tą drogą ciekłego gazu ziemnego ma być korzystniejsza niż cena rosyjskiego surowca przesyłanego rurociągiem. Ale, jak pisze Life.ru, mając na uwadze cenę dostarczanego do Świnoujścia LNG z Kataru, takie oświadczenia brzmią nieprzekonująco.

„Dosłownie niedawno Polska zaczęła się wycofywać, mówiąc, że nie jest już tak pewna rezygnacji z długoterminowych kontraktów gazowych z Gazpromem” — powiedział w rozmowie z portalem wykładowca Uniwersytetu Finansowego przy Rządzie Federacji Rosyjskiej Igor Juszkow. „Pożyjemy, zobaczymy” — takie jest dzisiaj ich stanowisko.

Znane są parametry kontraktu z Katargazem, jedynym jak na razie dostawcą LNG do terminala w Świnoujściu. W momencie zawierania umowy cena za tysiąc metrów sześciennych wynosiła 800 dolarów. W tym samym okresie, Gazprom dostarczał Polsce gaz po cenie 400-450 dolarów.

Nawet teraz, w warunkach spadku cen ropy, katarski gaz kosztuje drożej. Rozwój tego projektu traktowany jest przez Polaków jak forma dywersyfikacji źródeł dostaw. Tego wymaga od nich UE. Rozwijając swój projekt, Polska zaczyna rywalizować nie tylko z rosyjskim gazem, ale też z terminalem LNG na Litwie”.

Dążenie Polski do uwolnienia się od dostaw rosyjskiego gazu podyktowane jest nie względami gospodarczymi, lecz politycznym PR. Słysząc to wyrażenie, nie sposób nie pomyśleć o Ukrainie — kolejnym bojowniku o niezależność gazową od Moskwy. Swoją pomoc Kijowowi w tym „pożytecznym dziele” zaoferowała Polska.

„Dostawy LNG z Polski do Ukrainy wydają się fantastyką” — powiedział Juszkow. „Dla podtrzymania antyrosyjskiej retoryki Ukraińcy są oczywiści gotowi na wiele. Widzimy jak zakupują droższy od rosyjskiego gaz rewersowy z Europy. Ale LNG jest już zbyt nazbyt drogi. Ukraińskim elitom opłaca się zakupywać gaz od traderów, tym bardziej, że oni sami mogą być współwłaścicielami firm, które ich zatrudniają. Pieniądze państwowe przekazywane są do struktur prywatnych. A z Polakami i ich LNG nie do końca wiadomo, kto na tym skorzysta.

Wychodzi na to, że Ukraina ma kupować od polskiej spółki gaz po trzykrotnie wyższej cenie. To niewątpliwie dobre PR-owskie posunięcie, ale Kijów nie zdoła już tak łatwo oddać polskiej spółce pieniędzy [Będzie kupował na kredyt, którego nigdy nie spłaci – admin]. Tylko przez jakiegoś pośrednika. Ukraina wszystko to zawoaluje wymogami KE, która chce by każdy kraj posiadał co najmniej trzy źródła gazu. W przypadku Ukrainy miałyby to być: Gazprom, traderzy i LNG.

https://pl.sputniknews.com

Komentarzy 14 to “37 dni – tyle potrwa niezależność Europy od rosyjskiego gazu”

  1. RomanK said

    Maciek Wozniak..niech juz dzis mysli..co bedzie w 2022roku….
    Kiedy Rosjanie powiedza, ze rurociagi sa tak zuzyte -ze stanowia zagrozenie, a stosunki z Ukraina nie pozwalaja na ich remont….
    I wielkie strategiczne plany skoncza sie dla strategow tak- jak wielka inwestycja w Rafinerie Mozejki…..
    Dwie duze nitki po dnie Baltyku i nowy Gazociag Balkanski…przeznaczony jest dla zupelnie innych klientow…i watpie ,czy ktorys z nich podpisze kontrakt na zrzuty gazu do Polski!

    ILosci gazu jakie potrzebuje Polska gdyby przeliczyc na LNG z Texasu wymagaloby jednego gazowca na dzien non stop….a na to nei ma ani mozliwosci ani odpowiedniej infrastruktury i nie bedzie.
    POmyslcie dlaczego pewne surowce nazywamy ..surowce strategiczne…i zauwazcie ze na dzisd polska nei ma ani wegla, ani rafinerii, ani elejktrowni..ani zdolnosci produkcji energii a w 1978 roku osiagnela samowystarczalnosc…..
    Podzierkujcie za to strategom…z Warszawy:-)())))0

  2. Proste said

    Panie Romanie, stratedzy w Warszawie? Ehh tam. Wykonawcy.
    Stratedzy to siedza w CFR, 😉

  3. Proste said

    PAnie Romanie, 1 statek wystarczy na 3 dni srednio… ok, to malo. Polska musi sie przestawic na wegiel. 😉

  4. RomanK said

    Ja mysle, ze to wiekszy niz te -jakie moga wejsc do Swinoportu….moze by wystarczyl na 3 dni..ale niech pan policzy czas wejscia i rozpompowania….Ciemno widze….. Kiedyc nwet kombinowali z niowa firorma energii …zupelnei z powidzeniem….
    Pan Arciszewski z Klimkowki jeszcze przed wojna rysowal wietrznie…ale to nei u nas panie:-))) u nas nic nei jest Proste:=-))))

  5. Proste said

    Liczylem czas na podstawie pojemnosci „tego wiekszego” który musial pare dni poczekac na sprzyjajacy wiatr i plyw aby móc wejść do portu.

    Zawsze sa rozwiazania – poglebiarki stoja i czekaja na wynajm, mozna wynajac troche mniejsze statki. A jak rura na dnie przeszkadza to niech 4Reich placi za nadwyzke ceny gazu. W koncu „my se ne boimy, my mamy USanów za nami” 😉

    Mozna miec statek co 2 dni i magazynowac plynny gaz w zbiornikach na ladzie, a biorac pod uwage zuzycie gazu w Polsce, mozna taki statek uzywac jako plywajacy magazyn – 2 dni to nie tak drogo kosztuje. Moga stać i dwa.

    Swoja droga, to z wegla mozna zrobić i gaz i benzyne…. proste jest to zrobić ale pewno nie takie proste przeprowadzić zmiane technologii… ktoś sie na gazowalniu i uplynnianiu zna? Panie Chemiku! ?

  6. Proste said

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Benzyna_syntetyczna
    Badania państwowe po II wojnie światowej w USA

    Po II wojnie światowej część niemieckich naukowców zajmujących się upłynnianiem węgla zatrudnił rząd Stanów Zjednoczonych w ramach operacji Paperclip. Prace badawcze nad wdrożeniem tej technologii w USA prowadzono od 1944 w ramach Synthetic Liquid Fuels Program. Program ten zarzucono w 1955 ze względu na niskie ceny ropy naftowej. Niemniej w ramach tego projektu wybudowano kilka dużych instalacji do procesu Fischera-Tropscha, które istnieją do dzisiaj jako rodzaj rezerwy strategicznej[3].

    Program ten został ponownie uruchomiony w 1979, po wybuchu drugiego kryzysu paliwowego. Powstała wówczas państwowa Synthetic Fuels Corporation, która jednak po paru latach została zlikwidowana, gdy nastąpił spadek cen ropy.

    Do idei upłynniania węgla powrócono w USA na początku XXI wieku. Departament Obrony USA rozpoczął w 2000 roku projekt uniezależniania Armii USA od dostaw importowanych paliw. W ramach niego rozwijane są technologie biopaliw oraz produkcji paliw z gazu ziemnego i węgla. Firma Syntroleum zaczęła zaopatrywać NASA i US Air Force w paliwo syntetyczne produkowane w procesie Fischera-Tropscha[4].
    Współczesna produkcja komercyjna

    W 2006 głównym komercyjnym producentem benzyny syntetycznej był koncern Sasol z Republiki Południowej Afryki. Koncern ten posiada fabrykę do produkcji benzyny syntetycznej w miejscowości Secunda w RPA, o zdolności wytwarzania 150 000 baryłek na dobę[5]. Innymi koncernami, które posiadają instalacje do produkcji benzyny syntetycznej są m.in. Shell, ExxonMobil, Statoil, Rentech i Syntroleum[6].
    Benzyna syntetyczna na terytorium dzisiejszej Polski
    W czasie II wojny światowej w Policach działała jedna z największych niemieckich fabryk benzyny syntetycznej, należąca do IG Farben. Fabryka ta popadła w ruinę po zakończeniu wojny[7]. Benzynę syntetyczną produkowano także w Blachowni Śląskiej do 1945.

  7. Proste said

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Gaz_koksowniczy

    W przeszłości gaz koksowniczy był stosowany w przedsiębiorstwach oraz w gospodarstwach domowych. Wytwarzany był zwykle lokalnie i nazywany gazem miejskim.[potrzebny przypis] Był rozprowadzany siecią gazową do odbiorców.

    Stosowany był powszechnie od drugiej połowy XIX w aż do lat 80. XX wieku. Służył do gotowania w kuchenkach, oświetlania ulic oraz jako paliwo w wielu procesach przemysłowych. Ze względu na dużą toksyczność, wynikającą z dużej zawartości tlenku węgla został wycofany z użycia i zastąpiony gazem ziemnym.

  8. RomanK said

    Mozna -panie Proste- mozna..wszystko mozna….ale po co??? Jak sie ma tani naturalny gaz w rurach?????
    Po to tylko zeby zamiast tano przygrzac dzieom mleczko…pakowac kieszenie kilku SSynom????kosztem calej reszty????

  9. Pinxit said

    A to przeciez pani Kopacz obiecywala, ze jak sie uzaleznimy od rosyjskiego gazu, to bedziemy sami dyktowac ceny!!!
    Ja tego tej malpie nigdy nie zapomne bo gaz z Kataru juz wtedy kosztowal 600 dolarow za kubik.
    Czy od czasow Solidarnosci Polska rzadza same zydowskie agenty?

    Czy po prostu na zlosc Rosji, nasralismy sobie znowu we wlasne gacie?

    Baco, co wy tam robicie??
    – Srom!
    To czemu zescie gaci nie zdjeli??
    – O krucafuks!!!

  10. guła said

    „Nord Stream – konsorcjum niemieckich firm E.ON i BASF oraz rosyjskiego Gazpromu, będące operatorem Gazociągu Północnego.

    South Stream – spółka powołana w czerwcu 2007 roku przez Gazprom i włoski koncern ENI, której zadaniem jest budowa 900-kilometrowego Gazociągu Południowego po dnie Morza Czarnego. Do spółki przyłączył się także francuski koncern energetyczny EDF[1].” – Wiki

    To tak na wszelki wypadek trzeba przypomnieć. Przez Polskę i owszem, ale jak te super markety i inne składające firmy za friko.

  11. anonim said

    Spokojnie Panowie kupimy…niemiecki gaz 🙂 byle tylko nie nabijać kabzy złym Kremlinom 🙂

  12. Birton said

    PIS=Partia Interesów Syjonistycznych, PO=Partia Ogólnożydowska SLD=Syjoniści Lewico-Demokratyczni i wszystko jasne – fałszywa flaga od 1944 roku i ŻYDOWSKIE rządy w Polsce – Polacy nie rządzą od 1944 roku niestety
    „probanderowski , antypolski, żydowski rząd w Warszawie z premier Żydło na czele i prezesem Kalksteinem w tle , prezydent Juda błogosławią program nienawiści do Rosji oraz bezwarunkowej miłości do USA, Ukrainy i Izraela ”
    Centrala PiS , PO , SLD , Solidarności jest ta sama i znajduje w Tel Awiwie. Niepokoje są potrzebne dla uwiarygodnienia przed gojami „patriotów” z PIS, PO, SLD, a partiom do wzięcia tubylczych gojów za mordę.
    „Kiedy słyszę Żyd odbezpieczam rewolwer” – tak powiedział pewien staruszek na przystanku autobusowym w 2003 roku, a ja natychmiast chciałem mu zwrócić surowo uwagę, że w ten sposób nie wolno mówić i że nawet Jan Paweł II tak ich umiłował, że Polskę im oddał we władanie, lecz ten staruszek zbyt szybko się jednak oddalił, a poza tym już pewnie nie żyje, bo był wtedy bardzo leciwy.

  13. guła said

    A co z PSL? Który nas raz już w ten gaz ubrał. A?
    No co.

  14. Yah said

    He, he, he, a Szanowni Panowie wzięli pod uwagę fakt, że Świnoujście i Gdańsk mogą wrócić do pruskiej macierzy. I co wtedy? Wszyscy zakładają, że pozostałe czynniki są niezmienne, a przecież nie są. I co wtedy zrobią geniusze strategii gospodarczej z Warszawy ?

    Wygląda to raczej nie na dywersyfikację tylko plan energetycznego zniszczenia Polski:

    primo – odcięcie dostaw gazu ze wschodu, być może przez fizyczne zniszczenie gazociągów przechodzących przez Ukrainę;
    secundo – rozpowszechnianie uspokajających informacji o gazoporcie i norweskim gazie via Niemcy, co de facto jest uzależnieniem Polski od tranzytu gazu przez Niemcy
    tertio – zniszczenie polskiego górnictwa węglowego, jako jedynego sposobu zapewnienia bezpieczeństwa i niezależności energetycznej Polski.

    Takie są realia, a wszelkie publikacje w mainstreamie to ściema medialna szkopów ( na która duża część stara się nabierać – szczególnie tych od prezesa inteligencja nie grzeszą , a naiwności maja w nadmiarze).

Sorry, the comment form is closed at this time.