Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jak zabito mit Błękitnej Armii Hallera

Posted by Marucha w dniu 2017-06-04 (niedziela)

Józef Haller ze swoją charyzmą, twardym charakterem, a także oddanymi żołnierzami i nieodpowiednimi poglądami politycznymi stanowił ogromne zagrożenie dla piłsudczyków.

Uznano bowiem, że państwo polskie i wszystkie jego instytucje trzeba budować na micie marszałka Piłsudskiego i jego Legionów.

Haller nie dość, że nie miał z nimi nic wspólnego, to w dodatku współpracował z obozem Romana Dmowskiego. To, że posiadał wiele umiejętnościami i cech charakteryzujących dobrego dowódcę oraz to, że potrafił pociągnąć za sobą tysiące Polaków uznano za zagrożenie – mówi dr Teodor Gąsiorowski z Instytutu Pamięci Narodowej.

4 czerwca 1917 roku, dekretem prezydenta Francji Raymonda Poincarégo zostaje powołana Armia Polska we Francji, zwana też Błękitną Armią lub Armią Hallera. Zapytam prowokacyjnie: po co? Prezydent Wilson zaapelował w swoim manifeście o stworzenie państwa polskiego, więc na logikę nie było sensu walki z zaborcami.

– To prawda, logika wskazuje, że Polacy powinni czekać spokojnie aż Wielka Wojna zostanie zakończona i dopiero po tym, jak ówcześni wrogowie stracą odpowiednio dużo krwi, zacząć myśleć o obiecanej niepodległości. Niemniej jednak trzeba wziąć pod uwagę dwa aspekty całkowicie obalające tą teorię.

Po pierwsze: 13. punkt manifestu Wilsona mówił o „stworzeniu niepodległego państwa polskiego na terytoriach zamieszkanych przez ludność bezsprzecznie polską, z wolnym dostępem do morza, niepodległością polityczną, gospodarczą, a integralność terytoriów tego państwa ma być zagwarantowana przez konwencję międzynarodową”. Amerykański prezydent tak naprawdę powtórzył to, o czym mówił już w 1914 roku następca rosyjskiego tronu książę Mikołaj Mikołajewicz, czyli „Polacy, damy wam państwo”.

Różnica polega na tym, że Wilson podał więcej szczegółów przez co jego propozycja była dużo bardziej konkretna niż dynastii Romanowów. Obietnica Wilsona podziałała na Polaków mobilizującą, ponieważ chcieli oni własnymi rękami odzyskać wolność. Nie udało się tego dokonać współpracując z Rosją w roku 1914. Trzy lata później musiało się udać.

Po drugie: zgodnie z obowiązującymi w tamtym okresie prawami i przekonaniami, Polacy oficjalnie nie istnieli!

Co ma Pan na myśli?

– Od 1795 roku Polski nie było na mapach Europy, w związku z tym oficjalnie naród polski nie istniał. Byli poddani cara Mikołaja II, byli poddani cesarza Wilhelma II, byli poddani cesarza Franciszka Józefa. W związku z tym ci wszyscy władcy nie zamierzali pytać nikogo o zdanie ani tym bardziej o to, czy czują się Rosjanami, Niemcami czy Austriakami, tylko wysyłali ich, jako swoich poddanych, na front. Polacy jednak stawiali opór tego typu praktykom i dlatego zaborcy przedstawiali coraz to nowe „systemy zachęt”, aby przyciągnąć ich do swych armii.

Jacy ludzie stanowili trzon Armii Polskiej we Francji?

– Pomijając tych, którzy do tworzącej armii zgłosili się z poczucia patriotyzmu, zdecydowaną większość żołnierzy Błękitnej Armii stanowili jeńcy wojenni. Oprócz wizji niepodległej Polski przemówiła do nich również obietnica otrzymania nowego, porządnego munduru, butów i odpowiednich racji żywnościowych.

W obozach jenieckich bardziej opłacało się bowiem po cichu, czyli np. głodem, eliminować internowanych, dzięki czemu udawało się zaoszczędzić marne, bo marne ale jednak jakże potrzebne racje żywnościowe. Wielu czytelników uzna pewnie, że to co mówię jest obrazoburcze, ale niestety – tak wyglądała ówczesna rzeczywistość Wielkiej Wojny.

Dlaczego postanowiono tworzyć polską armię akurat we Francji, a nie na przykład w Rosji, która przecież była członkiem Ententy?

– W roku 1917 carska Rosja była państwem przegranym. To nie rosyjscy striełcy stali nad Odrą, tylko armia II Rzeszy stała za Witebskiem.

Polacy tak naprawdę nigdy nie dali wiary deklaracjom Romanowów, że za pomoc w prowadzeniu działań wojennych otrzymają od nich autonomię i własne państwo. Obietnice Francuzów, Anglików, nawet Niemców, którzy tworzyli przecież jednostki Polnische Wermacht, były bardziej przekonujące i dawały większe nadzieje na niepodległość. „Na szczęście” Niemcy zamknęli w więzieniu Józefa Piłsudskiego, co znacznie pomogło w przyspieszeniu decyzji o „kierunku francuskim”.

Proszę pamiętać również, że przez trzy lata I Wojny Światowej Francuzi stracili kilka milionów żołnierzy i nie bardzo już mieli kim ich zastępować. Wśród schwytanych jeńców znajdowało się bardzo wielu Polaków z armii austriackiej, których dało się dużo łatwiej omamić wręczeniem ładnego munduru, odpowiednim wyżywieniem i iluzją niepodległej Polski, niż np. Austriaków.

Warto podkreślić, że Rosja, o czym bardzo rzadko się wspomina, wysłała do Francji kilka dywizji liczących kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Mikołaj II zrobił to, ponieważ cały czas liczył, że uda mu się wygrać wojnę. Jego plan zakładał, że po zwycięstwie nad państwami centralnymi żołnierze wyszkoleni we Francji wrócą do Rosji i stworzą kręgosłup nowej armii carskiej.

Podsumowując: ogromną większość Błękitnej Armii stanowili polscy jeńcy wojenni zwerbowani argumentami ekonomicznymi i politycznymi. Francuzi kierowali się prostą zasadą: im więcej Polaków, tym lepiej. Dziś sformujemy pułk, jutro dywizję, pojutrze armię i jak najszybciej wyślemy ją na front, aby zastąpiła naszych biednych rodaków i sukcesywnie uzupełniła straty.

Dlaczego Polską Armię we Francji nazwano Błękitną Armią? Skąd pomysł na błękitne mundury?

– Jak to skąd? Z magazynu (śmiech).

Mundury wojskowe do początku XX wieku były ładne i kolorowe. Obowiązywały one do momentu aż na wojnie zaczęto używać karabinu maszynowego. Wraz z pojawieniem się tej broni zrezygnowano ze ślicznych i barwnych mundurów z prostej przyczyny: żołnierz potrzebował kamuflażu i dlatego w Niemczech pojawił się kolor feldgrau a w Wielkiej Brytanii khaki i to one stanowiły obowiązujące wzorce.

Jednak na dnie magazynów z ekwipunkiem znajdowały się wyprodukowane wcześniej przepiękne, błękitne mundury, a skoro we Francji pojawiło się 100 tysięcy polskich żołnierzy, to postanowiono im je oddać. Stąd Błękitna Armia.

Jak to się stało, że to właśnie Józef Haller został dowódcą Armii Polskiej we Francji?

– Błękitna Armia powstała w dużej mierze dzięki staraniom Romana Dmowskiego, z którym Haller współpracował. Było więc czymś naturalnym, że ten pracowity, wykształcony i bardzo zdolny oficer obejmie dowództwo nad tworzącą się armią.

Generał Haller tworzył armię myśląc, że wojna potrwa jeszcze co najmniej kilka lat a polskim żołnierzom faktycznie przyjdzie zastąpić na froncie tysiące Francuzów. Na szczęście, wojna zakończyła się dużo szybciej niż przypuszczano i Błękitna Armia nie musiała długo walczyć, dzięki czemu udało się uratować hektolitry polskiej krwi.

Nie miejmy jednak żadnych złudzeń: gdyby tylko była taka możliwość to francuscy zwierzchnicy rzuciliby Polaków na jakąś kolejną rzeź pod „nowym Verdun”, gdzie kilkadziesiąt tysięcy z nich poniosłoby bezsensowną śmierć, czym i tak ostatecznie żaden „z wielkich ówczesnego świata” za bardzo by się nie przejął.

Wojna się kończy. Co dalej z „hallerczykami”?

– Mówiąc brutalnie: po zakończeniu Wielkiej Wojny Błękitna Armia stała się po prostu niepotrzebna zachodnim przywódcom, a nawet uznano, że może stanowić zagrożenie i dlatego postanowiono, iż trzeba się jej jak najszybciej pozbyć z terytorium Francji. Rozbrojenie nie wchodziło w grę, ponieważ ze świecą w ręku można było znaleźć francuskiego żołnierza, który po ledwo co zakończonej wojnie miałby ochotę odbierać broń niedawnym sojusznikom. Postanowiono więc odesłać ich do ojczyzny.

Ale to również okazało się zadaniem wręcz karkołomnym i „niebezpiecznym”.

– Dokładnie i wcale nie chodziło tutaj o zdewastowane linie kolejowe. Pomiędzy Francją a Polską znajdowały się przecież Niemcy. Niemcy nie rozumieją, jakim prawem przegrali I Wojnę Światową, zwłaszcza że na froncie nadal znajduje się ponad milion ich żołnierzy a żaden z przeciwników przez 4 lata nie postawił nogi na ich ziemi. Ich rozgoryczenie spotęgował dodatkowo fakt, że to właśnie kosztem ich państwa powstał jakiś „bękart wersalski”, czyli Polska.

I tutaj pojawił się największy problem. Proszę sobie wyobrazić kilkadziesiąt transportów przewożących 100 tysięcy polskich żołnierzy przejeżdżających przez teren znienawidzonego zaborcy. Kiedy pierwszy pociąg dojeżdżał do Poznania, ostatni dopiero wyruszał ze Strasburga a pozostałe stały na stacjach pośrednich, m.in. w Berlinie. Obawiano się, że polscy żołnierze po prostu wysiądą w pełnym uzbrojeniu z pociągu i rozpoczną nowy konflikt.

Anglicy robili wszystko, aby taki scenariusz nigdy nie został zrealizowany. Bali się oni bowiem zbyt silnej Francji i zbytniego osłabienia Niemiec. Ze względu na to, że Armia Hallera została sformowana za francuskie pieniądze, polscy żołnierze posiadali francuskie uzbrojenie i dowodzili nimi w dużej części francuscy oficerowie, Anglicy uważali hallerczyków za armię francuską.

Ostatecznie Błękitna Armia została przewieziona do Polski według bardzo dziwnego schematu, postanowiono bowiem, że żołnierze i broń dotrą do Polski oddzielnymi wagonami. Wagony z bronią zaplombowano i pilnowali ich francuscy żołnierze.

Co najbardziej różniło Józefa Hallera i jego Błękitną Armię od Józefa Piłsudskiego i jego Legionów?

Przede wszystkim to, że za generałem Hallerem i jego oddziałami nie szła, tak jak za marszałkiem Piłsudskim i jego żołnierzami, legenda frontowego dowódcy I Wojny Światowej. Przede wszystkim dlatego właśnie to współpracownicy Piłsudskiego, a nie Hallera, tworzyli zrąb Wojska Polskiego.

Hallerczycy nie dość, że nie walczyli z Niemcami, to mieli jeszcze jedną „skazę” – byli świetnie umundurowani i wyekwipowani. Legioniści, którzy przeszli front, stali w okopach i w cienkim mundurze przetrwali zimę na Bukowinie, nie brali ich na poważnie. „Co to za żołnierz, który w czasie wojny nawet nie ubrudził swojego munduru?”, drwili z Błękitnej Armii.

Ale przecież Błękitna Armia i generał Haller zapisali się złotymi zgłoskami w wojnie polsko-bolszewickiej…

– Oczywiście, tylko że nikt wtedy nie mówił o Błękitnej Armii, ponieważ stanowiła ona część nowopowstałego Wojska Polskiego. Problem hallerczyków polega na tym, że w czasie tej wojny nie było Błękitnej Armii, tylko Wojsko Polskie.

Po podpisaniu pokoju z bolszewikami generał Haller, mimo że odegrał jedną z kluczowych ról w polskiej armii, stał się – zdaniem piłsudczyków – kimś niepotrzebnym.

Niepotrzebnym?!

– Tak, niepotrzebnym. Odesłano go na emeryturę.

Józef Haller ze swoją charyzmą, twardym charakterem, a także oddanymi żołnierzami i nieodpowiednimi poglądami politycznymi stanowił ogromne zagrożenie dla piłsudczyków. Dlatego musiał odejść.

Uznano bowiem, że państwo polskie i wszystkie jego instytucje trzeba budować na micie marszałka Piłsudskiego i jego Legionów. Haller nie dość, że nie miał z nimi nic wspólnego, to w dodatku współpracował z obozem Romana Dmowskiego. To, że posiadał wiele umiejętnościami i cech charakteryzujących dobrego dowódcę oraz to, że potrafił pociągnąć za sobą tysiące Polaków, uznano za zagrożenie.

„A co jeśli, nie daj Boże, Haller uzna, że przeciwstawi się Piłsudskiemu i prowadzonej przez jego obóz polityce. Co wtedy? Wojna domowa?”, pytali zwolennicy marszałka. Właśnie dlatego na wszelki wypadek należało go wyeliminować z życia politycznego i wojskowego.

Jedyny pozytyw całej tej sytuacji polegał na tym, że generał nie skończył tak jak np. Tadeusz Rozwadowski czy też Wojciech Korfanty. Można wręcz powiedzieć, że odesłanie Hallera na emeryturę stanowiło swoisty „akt łaski” ze strony Piłsudskiego

W historii hallerczyków zapisały się jeszcze dwie ważne daty. Chodzi o maj 1926 i wrzesień 1939.

– Zgadza się. Powiem szczerze, że czasem zastanawiam się, co by było, gdyby Wielkopolskie Pułki złożone przede wszystkim z hallerczyków, dotarły z Poznania do Warszawy…

Przecież nie miały one zamiaru stanąć po stronie Piłsudskiego, tylko po stronie prezydenta Wojciechowskiego. Nasuwa się więc pytanie: co by było, gdyby armią nie dowodził gen. Kazimierz Sosnkowski, tylko gen. Józef Haller a kolejarze nie odmówili transportu żołnierzy do stolicy. Niestety, ale to właśnie wtedy, w czasie „zamachu majowego” ostatecznie pogrzebano „mit Błękitnej Armii”.

We wrześniu 1939 nikt już nie pamiętał, że armię „Poznań” tworzą hallerczycy i żołnierze przez nich wyszkoleni. Powiedzmy jednak, że nie chciano wprowadzać „zamieszania” w nazewnictwie oddziałów Wojska Polskiego.

Jednak czymś zupełnie nielogicznym i głupim jest nadanie najważniejszych stopni oficerskich grupie piłsudczyków charakteryzującej się brakiem jakiejkolwiek charyzmy i instynktu polityczno-wojskowego, mając do dyspozycji ludzi takich jak gen Józef Haller.

W tamtym okresie piłsudczycy kierowali się tak naprawdę jakąś dziwną, chorą osobistą ambicją i chęcią zemsty. Można zrozumieć ciągłe powtarzanie przez nich opowiastek ku pokrzepieniu serc, że „jesteśmy silni, zwarci i gotowi”, „nie oddamy ani guzika”, a „honor jest najważniejszy”. Ale dlaczego w obliczu śmiertelnego zagrożenia marginalizuje się dowódców potrafiących pociągnąć za sobą żołnierzy, a dowództwo oddaje się miernotom, dla których priorytet stanowią osobiste porachunki?

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Tomasz Kolanek
http://www.pch24.pl

komentarzy 57 to “Jak zabito mit Błękitnej Armii Hallera”

  1. Ola said

    O, dziekuje Panie Marucho, zaraz poczytam . Bo od dawna sie juz pytam , komu poswiecona jest ta ulica i plac w moim rodzinnym miescie obecnie Hallera , a dawniej Dzierzynskiego . Mnie by tam nadal ten Dzierzynski nie przeszkadzal , co bylo to bylo . Ale jak mi tak zmienia ” Jednosci Narodu ” na ” Kaczynskiego ” , to juz nie wiem, to juz duzo gorzej.

  2. adsenior said

    Zawsze ludzie władzy wycinali swoich przeciwników politycznych, również w sensie fizycznym. Nie inaczej postępował Piłsudski, który był małostkowym mściwym człowieczkiem. Wiedzę o właściwym charakterze marszałka, przekazywano mi w domu rodzinnym, moi śp. rodzice, byli naocznymi świadkami tamtych czasów. Mama 1097, a ojciec 1901 rocznik.

  3. Moher49 said

    Kolejny raz, miałeś chamie złoty róg.

  4. rafal z said

    @autor

    „Ale dlaczego w obliczu śmiertelnego zagrożenia marginalizuje się dowódców potrafiących pociągnąć za sobą żołnierzy, a dowództwo oddaje się miernotom, dla których priorytet stanowią osobiste porachunki?”

    Się to nazywa selekcja negatywna…

  5. NICK said

    A Ty?
    We trzy?
    Nawet nie miałeś Rogu!

  6. RomanK said

    Selekcja negatywna///dokladnie ..i neidopuszczenie do selekcji pozytywnej.
    Jestesmy- jako byty biologczne ssakami, stworzeniami stadnymi zdolnymi do zycia poprzez przekazywanie doswiadczen i kontynuacje misji poprzez zpokolenia..stad niezbednosc przywodcza. Stad Natura wyposazyla nas w zdolnosc produkowania elit…autentycznych i pseudo elit a nawet antyelit. Roznica jest taka , ze elity powstaja w drodze naturalnej ..rodza sie… antyelity i pseudo robi sie i trenuje do odgrywana roli elity. Nie mozna zrobic nikogo prawdziwym liderem. Poprostu ni mozna ani wyksztalcic ani wytrenowac..Zawsze bezie udawal i przy pierwszej okazji wylezie, jak szydlo z wora.
    Rzeczywistosc potyrzebuje tylko czasu na dokonanie demaskacji..vide Kukuniek i parchate sarmate:-)))
    Gen Haller byl takim urodzonym przywodca i ludzie czuli to na odleglosc. Zawierzajac mu swoje losy. Takich ludzi cechuje altruizm..i otwartosc i bezposredniosc i prawosc.
    Zwroccie uwage jak w Polsce od wielu lat eliminowane sa elity polskie… Bezwzglednosc tego processu zostala szybko zauwazona i Polacy uczyli swoje dzieci sposobu na przezycie bez narzucania sie na oczy selekcjonerom..w krotkiem wierszyku:
    Nie pokazuj , nie podskakuj!
    Siedz na dupie….
    I potakuj!

  7. Lajkonik said

    PULSUDSKI byl niemieckim agentem przyslanym do POLSKI przez BANDYTOW NIEMIECKICH podobnie jak LENIN do Petersburga, byl to lajdak, zdrajca i anty-Polak.

    OSTATNIA POLSKA SZANSA byl za JASKA SObieskiego (niestety tez krola idioty) to byl optymalny czas by BANDYTOW PRUSKICH ZDRAJCOW ktorzy wspierali Szwedow w czasie POTOPU wybic jak karakony a reszte BYDLAT i BANDYTOW NIEMIECKICH wygnac za LABE i BERLIN zrownac z ziemia. ARMIA polska wtedy byla najpotezniejsza w EUROPIE. Byly takie plany i strategia i sily by to zrobic. BYDLETA pruskie byly wtedy slabe jak dzieci. Zamiast tego GLUPI JASIEK z ta potezna armia udal sie na odsiecz WIEDNIA BY RATOWAC PRUSACTWO, HABSBURGOW krotko mowiac BANDYTOW NIEMIECKICH no i podchlebic sie papiezowi. URATOWAL ich uratowal WIEDEN i BANDZIORW wiedenskich zas stracil POLSKE na wieki.

    Przyszli Sasi wybrani na krola przez polskich IDIOTOW i dobili Rzeczpospolita, Prusactwo sie odrodzilo w Prusach, zagarnelo Rosje i Austrie i PODZIELILO RZECZPOSPOLITA ja bochenek chleba. TAK TO GLUPI JASIEK co narkozywowal sie smrodkiem majtek Marysienki i co dzienne don wypisywal dyrdymaly co prawda nieswiadomie ALE DOBIL RZECZPOSPOLITA.

    Gdyby byl madry Polska bylaby dzisiaj do Pacyfiku a PRUSACTWO te szwabskie KARAKONY by NIC nie znaczyly.

  8. MatkaPolka said

    Armia Hallera to w istocie Armia Dmowskiego – Dmowski nie był wojskowym – postawił na czele Armii zawodowego wojskowego

    Odzyskanie przez Polskę niepodległości było największym sukcesem Narodowej Demokracji – długoletniej pracy, od Ligi Polskiej do ND, pracy u podstaw i wysiłków dyplomatycznych wielu zaangażowanych polskich patriotów.

    Największą przeszkodą w odzyskaniu niepodległości były „Legion Piłsudskiego” bo był sprzymierzony z Niemcami. Tą przeszkodę zlikwidował Dmowski tworząc Armie Hallera sprzymierzoną z Aliantami.

    Warto dodać, że 20-tysieczny Legion Piłsudskiego nie miał żadnego znaczenia militarnego.
    100 000 tysięczna, świetnie uzbrojona Armia Hallera miała duże znaczenie militarne. Część Armii Hallera to również ochotnicy z Polonii w USA i Kanadzie. Polonia dawała duże datki pieniężne na uzbrojenie tej Armii. Duża część nowych rekrutów wymierała na dyzenterie – warunki higieniczne w Kanadyjskich czy też brytyjskich koszarach były bardzo złe.

    Powstanie Niepodległej Polski, jako fakt dokonany i decyzja zwycięskich Aliantów ,Przybycie do Polski Armii Hallera nie podobało się przede wszystkim Niemcom i Anglii, a –dlatego też Niemcy spuścili ze smyczy agenta Niemiec Piłsudskiego, który przejął na zlecenie Niemiec władzę od marionetkowej trzy osobowej (3 osobowej) Rady Regencyjnej i mianował sam siebie Naczelnikiem Państwa i Marszałkiem Piłsudski po dotarciu Armii Hallera do Polski zaczął od jej rozbrajania.

    Umiejętności wojskowe Piłsudskiego były na poziomie Feldfebla, czyli żadne. Legiony nie były legionami Polskimi – były legionami austriackimi;
    Austriacy postawili na czele Legionów awanturnika politycznego – chodziło o rekruta polskiego.
    Legiony miały doprowadzić do wybuchu powstania przeciw Rosji na tyłach frontu Austriacko – Rosyjskiego ( w zaborze Rosyjskim). Akcja rekrutacyjna do wojsk niemieckich i austriackich skończyła się całkowitym niepowodzeniem – Polacy nie chcieli walczyć w wojskach niemieckich zaborców.

    Dowództwo 1. Pułku Legionów, przemianowanego później na 1. Brygadę Legionów, mianowano Józefa Piłsudskiego. We wrześniu 1916 r., wobec braku zainteresowania sprawami Polski ze strony państw centralnych, Piłsudski podał się do dymisji.

    Po wydaniu w roku 1916 aktu 5 listopada niemiecki generał-gubernator Hans von Beseler rozpoczął wiosną 1917 roku organizowanie Polskiej Siły Zbrojnej (niem. Polnische Wehrmacht) i postanowił w jej skład włączyć Legiony Polskie. Spowodowało to konieczność złożenia przysięgi na wierność cesarzowi Niemiec Wilhelmowi II (wcześniejsza przysięga składana była na wierność cesarzowi austriackiemu[1]). Rota przysięgi głosiła m. in. że, ojczyźnie mojej, polskiemu królestwu i memu przy¬szłemu królowi na lądzie, wodzie i na każdym miejscu wier¬nie i uczciwie służyć będę, że w wojnie obecnej dotrzymam wiernie braterstwa broni wojskom Niemiec i Austro-Węgier oraz państw z nimi sprzymierzonych[

    Legioniści, którzy odmówili złożenia przysięgi, zostali internowani w obozach: żołnierze w Szczypiornie, zaś oficerowie w Beniaminowie. W nocy z 21 na 22 lipca 1917 Józef Piłsudski i został na własną prośbę aresztowany i przewieziony do Magdeburga, gdzie przebywał w dobrych warunkach w hotelu ( a nie w wiezieniu jak głosi „legenda”) – w oczekiwaniu na dogodniejszą chwilę.

    Legiony to była „Kadrówka” Piłsudskiego – łobuzów i zabijaków, którzy stanowili trzon dyktatury dyktatora Piłsudskiego – głównego hamulcowego odzyskania niepodległości Polski -zabijali i więzili i eliminowali polskich patriotów i generałów

    Nic dziwnego, że agent Niemiecki, wróg Polski, bandyta, dyktator Piłsudski jest wzorem i bohaterem dla dzisiejszych złodziejskich „Elit” rządzących w Polsce na zlecenie wrogów Polski – „Wart Pac pałaca, a pałac Paca”

  9. NICK said

    Pan Roman. We remisji. Lubię.

  10. Bronisław said

    Re: 2. Pan Adsenior podał frazę w której dał ocenę, iż: „Piłsudski, … był małostkowym mściwym człowieczkiem.”, a którego w Polskim Obozie Narodowym nieustannie oskarżano, jak przytoczył celnie Autor w zakończeniu, że tak prowadzi politykę obronną, iż „marginalizuje się dowódców potrafiących pociągnąć za sobą żołnierzy, a dowództwo oddaje się miernotom, dla których priorytet stanowią osobiste porachunki?”!!!

    Jestem przekonany, że największą zbrodnią, której dopuścił się ten nieszczęsny „megaloman” Piłsudski to odmówienie udzielenia pomocy Białej Armii, a wsparcie Lenina i jego bolszewików, co najprawdopodobniej doprowadziło do ich zwycięstwa!!! Do zaślepionych jego „czcicieli” to jednak nie dociera!!! Pana seniora Adseniora bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę dobrego zdrowia oraz owocnej pracy dla Naszego Drogiego Narodu!

    Króluj Nam Chryste!!!

  11. karlik said

    „Rota przysięgi głosiła m. in. że, ojczyźnie mojej, polskiemu królestwu i memu przy¬szłemu królowi na lądzie, wodzie i na każdym miejscu wier¬nie i uczciwie służyć będę, że w wojnie obecnej dotrzymam wiernie braterstwa broni wojskom Niemiec i Austro-Węgier oraz państw z nimi sprzymierzonych” –
    Czy oś dysponuje roty przyięgi którą składały Legiony Piłsudskiego??

  12. karlik said

    Czy ktoś dysponuje tekstem roty przysięgi którą składały Legiony Piłsudskiego?? -miało być przepraszam..

  13. guła said

    16 kwietnia pierwszym pociągiem odjechał gen. Haller z częścią sztabu, który przekroczył granicę polską w nocy z 19 na 20 kwietnia 1919 i jako pierwszy transport żołnierzy Armii stanął na ziemi polskiej. Józef Haller wysłał z Leszna Wielkopolskiego depeszę do Józefa Piłsudskiego informującą o tym fakcie. Piłsudski odpowiedział depeszą następującej treści (pisownia oryginalna)[9]:

    Przyjemnie mi było w świeżo zdobytym Wilnie z zachodniego końca Polski otrzymać od Generała depeszę o Jego przyjeździe do kraju. Proszę w moim imieniu wyrazić podwładnym Mu oficerom i żołnierzom moją radość z przybycia ich do Ojczyzny i pewność, że, jak każdy prawy żołnierz polski, osłonią zwycięsko zagrożone granice kraju.”
    — Józef Piłsudski

    W dniu 26 kwietnia 1919 roku przetransportowano te oddziały do Chełma. W maju 1919 roku wojska te zostały wysłane na front polsko-rosyjski i następnie wzięły udział w wielu walkach z Armią Czerwoną – głównie z konnicą gen. Siemiona Budionnego. Transport oddziałów Armii do Ojczyzny trwał od kwietnia do czerwca 1919 roku. Armia liczyła wtedy ok. 68 tys. żołnierzy w pięciu dywizjach piechoty, dywizji szkolnej (instrukcyjnej), pułku czołgów i 7 eskadrach lotniczych. Przywiozła także dużą ilość sprzętu i uzbrojenia, co umożliwiło uzbrojenie powstających w kraju jednostek WP. Większość oficerów stanowili Francuzi, a od września 1919 zastępowani oficerami polskimi. -Wiki

  14. RomanK said

    W roku 1983-4..w Nowym Yorku pan Alexander Graf Pruszynski, ktory byl wszedzie znany i przyjmowany..zaprowadzil mnie do Instytutu Pilsudzkiego, a potem do Komorki Instytutu Romana Dmowskiego jaki mial siedzibe w Chicago….
    Tam wlasnei spotkalismy starszego pana, ktorego pan Alexander serdecznie powital i przedstawil mu mnie…powiadajac masz okazje poznac niezwyklego czlowieka, Nestora Polskiego dziennikarstwa Polonijnego pana Igncego ..przepraszm jesli zapomnialem czy pomieszam nazwisko sw p, pana Maliszewskiego.( Matuszewskiego)..spotkalem go bowiem tylko raz i kiedy dochodzil juz 100lat…
    TO on opowiedzial mi o powrotach Hallerczykow do USA..byl tego naocznym swiadkiem…jak wracali bosi i obdarci i rozgoryczeni tym jak za ich poswiecenie i sluzbe podziekowala im Polska Odrodzona… W tym wielu kalek wojennych, ktorzy jako walczcy w obcej Armii nei mieli zopatrzenia veteranow amerykanskich…pozostawieni na lasce wlasnych rodzin…i Polonii.
    TO dlatego -kiedy usilowal Sikorski organizowac Armie Polska w USA…odzew byl mniej niz slaby…wrecz zaden…

    http://www.graptolite.net/usa/President_Grant.html

  15. Bronisław said

    Re: 7. Szanowny(a) Matka Polka!

    Komentarz ten kończy myśl: „Nic dziwnego, że agent Niemiecki, wróg Polski, bandyta, dyktator Piłsudski jest wzorem i bohaterem dla dzisiejszych złodziejskich „Elit” rządzących w Polsce na zlecenie wrogów Polski – „Wart Pac pałaca, a pałac Paca””!!!

    Wiadomo, że na rebelię majową w 1926 roku Anglia udzieliła Piłsudskiemu 800 tysięcy funtów pożyczki. Z tej sumy zwrócono niewykorzystaną kwotę – 200 tys.(dokumenty źródłowe istnieją do dzisiaj). Oczywistym jest więc w związku z tym, że Piłsudski był również agentem brytyjskim. Wyraziło się to następnie także tym, że Rząd Polski mógł zapożyczać się jedynie w bankach komercyjnych, a nie w Narodowym Banku Polskim, który uzależniono od Banku Londyńskiego!
    Z korony Godła Polskiego usunięto Krzyż, a Jego skrzydła „unieruchomiono” pentagramami!!! Komu służył ten „megaloman” Piłsudski (nazwisko pochodzi od przejętego majątku Piłsudy) oraz jego towarzysze, tylko człowiek złej woli, albo ignorant może mieć wątpliwości!!! Gorąco pozdrawiam Matkę Polkę, a także wyrażam ogromną wdzięczność za rzetelne komentarze!

    Króluj Nam Chryste!!!

  16. guła said

    Zułowo[1] (lit. Zalavas) – wieś na Litwie, w okręgu wileńskim, w rejonie święciańskim, nad Merą, przy granicy z Białorusią.

    W 1867 roku w dworze Zułów, który znajdował się obok wsi Zułowo, urodził się Józef Piłsudski; dwór Piłsudskich został zburzony w 1939 roku. -Wiki
    …………………………………………

    Czy jest pan pewny, że majątek nazywał się Piłsudy, a nie … Solmany?

    I jeszcze jedna wątpliwość. Jak naprawdę nazywała się wieś Żułowo, obok której znajdował się pomieniony majątek. Miejsce urodzenia marszałka?

  17. guła said

    Panie mecenasie, pominął pan los jaki zgotowali bolszewickim niewolnikom i pańscy – jak sądzę – protoplaści. Taka natura.
    Sami nie zjedli a brańców morzyli głodem, chorobami, mrozem, brakiem podstawowych warunków sanitarnych i jeden Bóg wie czym jeszcze.
    Nawet i odzienia ich pozbywali …

    Takie procedery mają miejsce i dziś, tyle tylko, że z braku „laku”, na tzw rodakach.

  18. JerzyS said

    Mnie dziwi , że do dziś nie udostępniono listy poległych w rebelii
    ( wojnie domowej z maja 1926) Piłsudskiego,?

    Nie postawiono im pomnika?

    Winnemu tej zbrodni JP EIN,
    stawia sie pomniki i nadaje nazwy ulic i placów,
    a pomajowym ofiarom Instytucji Nieznanych Sprawców nie!

    Dlaczego nie postawiono poległym pomnika?

    Natomiast cały czas wałkuje się i sprawdza kompletność w trumnach ciał ofiar katastrofy smoleńskiej
    .
    Historyczna Grupa Rekonstrukcyjna sanacji ma się świetnie
    i szuka sobie bohaterów pokroju JP 1 i Kostek Biernacki

    Za te zbrodnie JP1 powinien pośmiertnie być zdegradowany, a nie wynoszony na pomniki!

  19. Czesław said

    Dziwni są ci wszyscy dyskutanci pod tym artykułem, wynika z tego że są chyba „Dmowszczyki”, co to zieją jaskiniową nienawiścią do J.Piłsudskiego. Tak tego Ziuka tu opluwają to ja powiem tak, szkoda że więcej nie mamy takich agentów obcych państw jak Piłsudski, bo za Piłsudskiego to Polska naprawdę była niepodległa. Dużo by pisać o osiągnięciach gospodarczych II-ej RP po latach rozbiorów i hekatombie I-ej w.ś. Około 400 tys. Polaków zginęło na frontach wcielonych siła do armii okupantów. Przypominam też że ten „Dmowszczyk” gen Sikorski przyjął władzę z rąk nie polskich tylko francuskich i zamiast żołnierzy, którzy przedarli się na Zachód żeby walczyć z Niemcami, to internował na wyspie szkockiej Bute (Wyspa Wężów) 1500 oficerów i 90-u generałów w tym dwójki, bo uważał ich za Piłsudczyków. Dlatego potem gen.Sikorski jak i ten Rząd Londyński był pozbawiony „oczu i uszu” i dlatego przegrał wszystko co tylko można było przegrać a nawet więcej.

  20. peacelover said

    Pilsudzki sprowadzil do Polski 600 000 zydow i w skroconym czasie dal im obywatelstwo (1)

    Pilsudzki zawarl z Keslerem pakt, na mocy ktorego Polska miala wystepowac jako sojusznik Niemiec i nie upominac sie o polskie ziemie (2)

    Oba te akty zdrady — Polsce na zgube, dyskwalifikuja Pilsudzkiego jako Polaka i patriote !!!!

    Sa niestety lemingi czy polglowki, ktorzy jeszcze bronia tego gnoja !!! ….Oczywiscie szczegolnie „kochaja” go judy !!!!!!

  21. Marucha said

    Re 20:
    Panie Czesławie,
    Pana to do gablotki wsadzić i w jakimś muzeum pokazywać (albo po jarmarkach obwozić).
    Dołączył Pan do grona tych, którzy wielbią Piłsudskiego mimo porażające dlań fakty historyczne.
    Podobnie, jak wciąż wielu czci Wałęsę, choć ponad wszelką wątpliwość wykazano, kim był i kim wciąż jest.

    Ślepa miłość nie widzi krzywych zębów i takichż nog, ani zezowatych oczu…

  22. Czesław said

    Panie Peacelover. Obywatelstwo polskie to uzyskali Żydzi na tej samej zasadzie co Ukraińcy, Litwini oraz Polacy, wszyscy ci co znależli się w granicach II-ej Rzeczpospolitej. A jeżeli chodzi w ogóle o mniejszości narodowe, to Dmowski zgodził się na ich uprzywilejowaną pozycję na Kongresie w Wersalu, ponadto zgodził się na oddanie Zaolzia, wolne Miasto Gdańsk, plebiscyty. Żeby nie ten „niemiecki agent” Piłsudski to by nie było Wolnej Polski, bo Dmowski to natura wasala.
    Stare czasy, era stara
    Dmowski liże buty cara
    Nowe czasy, nowa era
    Dmowski liże but Hitlera

    ——
    A wypieprzyć Pana z gajówki za parszywe insynuacje?
    A w ryja dać?
    Admin

  23. Listwa said

    @ 23 Czesław

    A jak wygląda historia według faktów ?

  24. NICK said

    Żadne tam wyżyny, Gospodarzu. (22).
    Pan tu ponad Połoninami Bieszczadzkimi wyskakuje. 🙂 .

    Piękny tekst.

    Niech się Lusia uczy!

  25. peacelover said

    Panie kierowniku !
    Ten Czesio to chyba z museum zydow sie zawieruszyl !
    Trzeba ich zawiadomic , ze eksponaty gubia !
    Moze dadza jakie odszkodowanie !!

  26. Marucha said

    Re 26:
    Ha ha ha! 😀

  27. Zdziwiony said

    Matka Boża Hallerowska

  28. Czesław said

    Co do historii i dramatycznej sytuacji Polski po roku 1918-ym to poniżej fragment tamtej rzeczywistości, jednak sanacja z tego wyszła lepiej jak teraz my po 1989 r. Więc cytuję:
    „…Łączną produkcję przemysłową na ziemiach polskich w 1919 r. szacuje się na 30 proc. w stosunku do okresu przed I-ą wojną światową. Analogicznie szacunki dla produkcji rolnictwa wynoszą 60 procent Ogólne zniszczenie miast – oprócz Śląska, Wielkopolski i Pomorza – oceniono na 40 proc. Wielkie były straty ludnościowe. W czasie I –ej wojny światowej w armiach zaborczych, walcząc przeciwko sobie, zginęło około 400 tys. Polaków. Następnie kilkaset tysięcy ludności cywilnej zmarło na skutek złych warunków bytowych i chorób. Miliony osób wysiedlono z Polski, niszcząc ich dobytek…”
    A co do zasług Dmowskiego i Jego zwolenników, to proszę czytać mój artykuł pod tytułem „Dmowski wiecznie żywy”. http://www.prawica.net/arch/38028

  29. Tadeusz said

    W artykuł wkradło się wiele niedomówień, nie przypuszczam ,że celowo tylko z ogólnej niewiedzy o Polakach podczas I wojny światowej. Mit marszałka trwa w najlepsze od mniej więcej przewrotu majowego. Władzę przejęli wtedy „kolesie” spod znaku … bierny ,mierny ,ale wierny.. Czym się to skończyło ? Wiemy od września 1939 r. Adminie nie pogniewaj się , ale od stycznia b.r. opisuję Wojsko Polskie w Rosji w I wojnie światowej, i załączam link do pierwszego artykułu z całej serii. http://www.nowastrategia.org.pl/poczatki-wojska-polskiego-na-wschodzie-czyli-legion-pulawski/

    ——-
    Nie gniewam się za linki do innych stron, także autorstwa gajówkowiczów. Nie po to światło jest, by pod korcem stało.
    Nie lubię tylko nachalnego, co dzień lub dwa, reklamowania własnej strony.
    Admin

  30. Sebastian said

    ale się ziukofil przypałętał, przeczytałem pańskie wypociny, komentarze pod nimi wystarczą. Masakra, krytykować Dmowskiego nie znając jego dzieł np. ” Myśli nowoczesnego Polaka”.

    http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/warto-przeczyta/2531-przypominamy-rzdy-sanacji-w-polsce-1926-1939-

  31. karlik said

    „A jak wygląda historia według faktów ?”
    Jest do kupienia i przeczytania książka: Andrzej Nowak. „Pierwsza zdrada” Zachodu Wydawnictwo Literackie.
    Nie każdy musi wierzyć w to co napisał profesor, ale jest tam odniesienie do dokumuntów, w ktąre naley wierzyć lub przynajmmniej przypuszczać, że tak było…
    Traktat Wersalski, niby wielki sukces, Polska jako sojusznik przy stole..Proszę zapoznać się z tekstem..
    „ARTYKUŁ 87.
    Granice Polski, nie określone w niniejszym Traktacie, będą oznaczone później przez Główne Mocarstwa sprzymierzone i stowarzyszone.”
    Więc zostały ustalone w Spa 1920 roku , bez Wilna , Lwowa i Zaolzia…I odpowiadają obecnej granicy wschodniej – oczywiście winien Piłsudski..
    Sukcesem było uznanie Polski w Wersalu cytuję wiec co napisali
    „Wobec tego, że rząd rosyjski odezwą z 30 marca 1917 roku zgodził się na przywrócenie niepodległego Państwa Polskiego;
    Że Państwo Polskie, faktycznie sprawujące teraz zwierzchnictwo nad częściami dawnego Cesarstwa Rosyjskiego, zamieszkałemi w większości przez Polaków, już zostało uznane przez Główne Mocarstwa Sprzymierzone i Stowarzyszone jako Państwo zwierzchnicze i niepodległe;”
    Mówi się, że Piłsudski poszedł na wojnę w 1920 bez informacji sojuszników..

    „W spisanych w trzeciej osobie notatkach w arcyciekawy sposób relacjonował [Mackinder ],
    (…) swoją rozmowę z 15 grudnia 1919 roku z Piłsudskim: (..)

    „co się tyczy Polaków, to generał Piłsudski powiedział mu [Mackinderowi], że mógłby ewentualnie ruszyć na Moskwę wiosną. […] Widzi, że musiałby ruszyć [w tym kierunku] z jakimś rosyjskim elementem […]. Nie może wierzyć, że bolszewicy dotrzymają warunków pokoju, który by zawarli. Zarazem jednak nie może utrzymywać stale armii w gotowości bojowej nad Berezyną. Dlatego nie ma innej alternatywy, jak uderzyć na bolszewików w kwietniu lub maju Sir. H.J. Mackinder zgodził się z generałem Piłsudskim, że spektakularny atak w kierunku na Moskwę byłby niepożądany.niepożądany. Celem ataku powinna być raczej Ukraina, z zadaniem opanowania zagłębia donieckiego. […] W swoich rozmowach z generałem Piłsudskim i generałem Denikinem osiągnął [Mackinder] taki postęp, iż nie spodziewa się specjalnych trudności w uzyskaniu porozumienia [między nimi] co do wschodnich granic Polski”

    Ja bym prosił, by ktoś napisał co osiągnęła Polska w Wersalu jako Sojusznik wygranych w wojnie..
    Dla porównania proszę stosować inne kraje nie siedzące przy stole jako sojusznik.
    Np.Litwa dostała Kłajpedę uznano również Łotwę Estonię, Czechosłowację – Zaolzie,

    odnośnie Armii Hallera to
    „Sprawa tych kredytów uregulowana została wstępnie dekretem Prezydenta Republiki Francuskiej z dnia 4 czerwca 1917 r. o utworzeniu i utrzymaniu armii polskiej we Francji. Na podstawie tego dekretu zorganizowano i wyekwipowano kosztem 435,5 mln franków armię Hallera. Z sumy tej 325,5 mln fr stanowiło równowartość materiałów wojennych zabranych przez Hallera do Polski z francuskich składów demobilizacyjnych.”

    „Tak więc cena zdobycznego karabinu niemieckiego dostarczanego przez Francję czterokrotnie przewyższała cenę karabinu płaconą przez polskie Ministerstwo Spraw Wojskowych fabryce Manfreda Weissa w Budapeszcie. Analogicznie skalkulowano ceny amunicji i armat, umundurowania. Za używany komplet umundurowania Francuzi wyznaczyli cenę 51 franków, podczas gdy na rynku prywatnym kosztował on od 29 do 42 franków.”
    nie mam źródła więc można zmieć na inne dane , ale ze źródłem..
    I proszę napisać co Polska „ugrała” w Wersalu jako „wygrany” w Wielkiej Wojnie, by przebiło to wyraźnie inne państwa…

  32. Listwa said

    @ 32 karlik

    Pan zmieni książki, zwłaszcza z tych napisanych przez Andrzeja Nowaka.

  33. karlik said

    Ad.33 „Pan zmieni książki, zwłaszcza z tych napisanych przez Andrzeja Nowaka”
    Obiecuję zmienić, jeżeli napisze Pan „co Polska „ugrała” w Wersalu jako „wygrany” w Wielkiej Wojnie, by przebiło to wyraźnie inne państwa”…

  34. Listwa said

    @ 34 Karlik

    Sygnatariuszem Traktatu było państwo, które przed rozpoczęciem Konferencji nie istniało, a dzięki Traktatowi Wersalskiemu ponownie uzyskało swój byt. Była to Polska.

    A pisłsudski jeśli był formalnie generałem, to był generałem niemieckim, bo oni nadali mu szarżę generalską.

  35. karlik said

    Ad.35 „Sygnatariuszem Traktatu było państwo, które przed rozpoczęciem Konferencji nie istniało, a dzięki Traktatowi Wersalskiemu ponownie uzyskało swój byt. Była to Polska.!

    Panie Listwa powstało wiele państw Litwa , Łotwa Estonia, Finlandia, a także Czechosłowacja która też podpisała Traktat Wersalski…I dostali Zaolzie…

    „Za PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ CZECHO-SŁOWACKIEJ:

     Pan Karel KRÁMAŘ, Prezydent Rady Ministrów;
     Pan Eduard BENEŠ, Minister Spraw Zagranicznych;”

    Ja nie jestem zwolennikiem Piłsudskiego, moim problemem jest, że ja nie jestem zwolennikiem żadnego rządu…
    Ale dobrze że mamy wreszcie porządek i
    „Zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej Polskiej sprawuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej, który sprawuje ogólne kierownictwo nad Siłami Zbrojnymi RP.”
    Nie mogę się doszukać co za wojskowe przygotowanie ma obecny Prezydent znalazłem
    „W latach 1984–1990 należał do harcerstwa. Działalność tę zakończył jako drużynowy 5 Krakowskiej Drużyny Harcerskiej „Piorun” w strukturach ZHP-1918, wchodzącej w skład Szczepu 5 KDH „Wichry”
    Obecny Minister od wojska to znalazłem:
    „Od 1966 należał do 1. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Romualda Traugutta „Czarna Jedynka” przy warszawskim liceum im. Tadeusza Reytana[1], był w niej instruktorem harcerskim, przez kilka lat drużynowym. W 1969 współorganizował Gromadę Włóczęgów – krąg starszoharcerski”

    Ja jestem za rządem co „wygrał” 27 : 1 w EU, pod warunkiem, że ten od „nocnej zmiany” trafi gdzie jego miejsce…

    Ale sukcesów w Wersalu od Pana nie doczekałem się…

    Nie przekonał Pan mnie nie wyrzucę książek profesora..

  36. Listwa said

    @ 36 karlik

    To pan teraz spojrzy gdzie były granice zaborców i gdzie po wersalu były granice Polski. I porówna kto ile uzyskał.

    Zwierzchnictwo jest tylko polityczne, a nie merytorycznie wojskowe.

    „Ale sukcesów w Wersalu od Pana nie doczekałem się…
    Nie przekonał Pan mnie nie wyrzucę książek profesora..”

    – bo sie pan zabiera do tego od dupy strony, czyli od stawiania warunków, „by przebiło to wyraźnie inne państwa” i zapomina, że to panu powinno zależeć na tym żeby pan dobrze wiedział.

    Naczyta sie pan miałkich profesorków i potem ma problemy. A odróznia pan władze jako takie i złą polityke władz?

  37. karlik said

    Ad.37″To pan teraz spojrzy gdzie były granice zaborców i gdzie po wersalu były granice Polski. I porówna kto ile uzyskał.”
    Ja mogę, dyskutować jeżeli wyrazi Pan jakiś pogląd, bo jeżeli Pan napisał niech Pan zobaczy, to nie wiem co Pan widzi..(?)
    Zgodna z Traktatem Wersalskim jest obecna granica wschodnia, wywalczona przez powstania Wielkopolska i Sląskie tereny oraz Działdowo przyznane bez plebiscytu..Czyli traktat Wersalski dawał nam Działdowo z ziem Niemieckich.
    Można więc przyznać, że zapisy Traktatu obowiązują do dziś, ponieważ północna granica Polski nie ma podstaw prawnych więc pytanie jest nie „czy”, ale kiedy się zmieni..
    Kłajpeda jak najbardziej zgodnie z zapisem traktatu wersalskiego przy Litwie…
    To tylko energicznej postawie Piłsudskiego i zwycięskiej Armii Polskiej w 1920 było 20 lat innych granic…
    Oczywiście ma Pan prawo do innego zdania i ma prawo je napisać, ale określenie to se pan poczytaj mi nie wystarczy..
    „Naczyta się pan miałkich profesorków i potem ma problemy. A odróżnia pan władze jako takie i złą politykę władz?”
    Skoro Pan wie lepiej czemu się Pan z nami nie podzieli i musimy trwać w niewiedzy???

  38. Listwa said

    @ 38 Karlik

    Wyraziłem pogląd, pan zostawi książki Nowaka z jego opiniami i weźmie do ręki książki z faktami.

    Jaką powierzchnię zajmowało państwo Polskie przed Traktatem Wersalskim , a jaką po nim? Co pan widzi?
    Pan nie zna Traktatu a o nim pisze i jeszcze do dyskusji sie rwie, a .ja nie mam ochoty przepisywać dla pana podręczników historii. Jesli pan chce ją znać, to prosze sie zabrać do roboty , a nie warunki stawać. Polska była pod trzema zaborami.

    „To tylko energicznej postawie Piłsudskiego i zwycięskiej Armii Polskiej w 1920 było 20 lat innych granic…”

    – skąd pan wytrzasnął tego gniota? pewnie z bajdurzenia takich nowaków. Piłsudski nie ukończył nawet XIX w. rosyjskiego gimnazjum, ten litwak nie miał pojęcia o dowodzeniu armią i przegrałby każdą bitwę, energiczną postawą to piłsudski mógł tylko w kiblu sie wykazać.

    Zwycięstwo w bitwie 20 roku to zasługa polskich generałów, polskiego wojska i polskiej ludności oraz interwencja Matki Bożej.
    Bez tego byłaby klęska. Pisłsudski sprowokował te bitwę, zarządził defiladę w Kojowie, a wiedzą co sie dzieje oczywiście zwiał i nawet na tej defiladzie nie był.

    Przed bitwą pod Warszawą oczywiście drugi raz zwiał. Fascynujecie się jakąś mendą.
    .

  39. karlik said

    „Jaką powierzchnię zajmowało państwo Polskie przed Traktatem Wersalskim , a jaką po nim? Co pan widzi?” Nic się nie zmieniło
    Polska pozostała taka sama ja za panowania Rady Regencyjnej…Powstanie Wielkopolskie i Sląskie dały nam tereny większe niż Wersal.
    „ARTYKUŁ 87.
    Granice Polski, nie określone w niniejszym Traktacie, będą oznaczone później przez Główne Mocarstwa sprzymierzone i stowarzyszone.”

    Dotyczyło to granicy wschodniej i ustalili skoro Polska podpisała, w 1920 roku w Spa, bez Lwowa,Wilna i Zaolzia to dał nam zapis Traktatu Wersalskiego..
    Dlatego jak wleźli tam Sowieci w 1939 to nikt nie protestował bo przyszli na swój teren. Nie było więc wojny , a skoro nie było wojny to i jeńców wojennych, dlatego Po umowie Sikorski – Majski wypuszczano ludzi na podstawie amnestii.
    I to właśnie były następstwa Traktatu Wersalskiego..
    Granica ustalona w Spa w lipcu 1920 jest obecną wschodnią granicą Polski…

  40. Listwa said

    @ 40 Karlik

    Granice wschodnią określił Traktat Ryski po wojnie 1920, była to kolejna kapitulacja pisłudskiego.
    W Wersalu nie było Rosji, bo nastał Związek Sowiecki, a ten nie został zaproszony na Konferencję Pokojową w Paryżu.

  41. guła said

    I jak tu nie kląć … że zacytuję p. Admina.

  42. karlik said

    Ad.41″Granice wschodnią określił Traktat Ryski po wojnie 1920, była to kolejna kapitulacja pisłudskiego.
    W Wersalu nie było Rosji, bo nastał Związek Sowiecki, a ten nie został zaproszony na Konferencję Pokojową w Paryżu.”

    Granicę wschodnią ustalono zgodnie z rezygnacją Polski do samostanowienia granic .
    „POLSKA.
    ARTYKUŁ 87.
    Granice Polski, nie określone w niniejszym Traktacie, będą oznaczone później przez Główne Mocarstwa sprzymierzone i stowarzyszone.”
    Czyli istotnie zapisy w TW nie obowiązywały Rosji Sowieckiej, ale obowiązywały Polskę..Czyli granice wschodnie ustalono wbrew zapisom TW.
    Gdyby pokój z Sowietami odbywał się w Londynie lub Polska miała upoważnienie Głównych Mocarstw do zawarcia pokoju z Sowietami i samodzielne ustalenie granic to by było co innego..Ale tak obowiązywały granice ustalone w Spa zgodnie z obowiązującymi Polskę zapisami.. Które odpowiadają obecnej wschodniej granicy Polski, bez Lwowa Wilna i Zaolzia…
    Jest to bardzo ważne, bo gdy Sowieci wchodzili w 1939 to wchodzili na „swoje” i nikt im nic nie zrobił, bo taki był stan prawny.. (Za Finlandię wyrzucili ich z Ligi Narodów)
    Nie ogłoszono więc wojny z Sowietami i żadne mocarstwo tego nie musiało robić, skoro granice były nielegalne..
    Nie było więc wojny nie było i pokoju, więc jeńców wojennych też nie było, więc zbrodni wojennych też nie było..Potem zwalniano na mocy amnestii jak przestępców..

    ” Amnestia (gr. ἀμνηστία amnēstía ‚zapomnienie’ por. amnezja) – jednorazowe darowanie lub złagodzenie prawomocnie orzeczonych kar lub środków karnych za popełnione przestępstwa lub wykroczenia określonego rodzaju poprzez wydanie aktu prawnego.”

    Do dziś w Polsce nie wiadomo, czy wolno ułaskawić niewinnego, ale wtedy musieli być winni , bo tak uznały władze polskie…
    I mamy właśnie granice, które nam zafundowało Mocarstwo Sprzymierzone, bo tak podpisały władze polskie w Wersalu…

    Oczywiście każdy ma prawo do własnej prawdy, ale Pana prawda nie opiera się na żadnych tekstach źródłowych…
    Czyli ja piszę to w oparciu o jakieś „kwity” profesorów, a Pan mi nie daje szansy się wyprowadzić z błędu, jeżeli go oczywiście popełniam..

  43. Listwa said

    @ 43 Karlik,

    Pan tu głupa nie wali. Ma pan szansę wyjśś z błędu , prosze czytać podręczniki z faktami a nie opiniami piłsudczyków.
    Przed rokiem 1914 Polski na mapie nie było, gdy piłssudski robił zamach w 1926, wtedy była o konkretnych granicach.

    Był to efekt pracy i geniuszu Romana Dmowskiego oraz wielu ludzi skupionych w Komitecie Narodowym Polskim i osób z nim współpracująch, to praca na wiele lat przed Wersalem. Potem trzeba było jeszcze wygrac plebiscyty , powstania, też lwowskie, stworzyć armię Hellerzyków i pogonić piłsudskeigo do sulejówka, który za pieniądze obcych znowu powrócił do władzy krwawo.

    Sam piłsudski działal na korzyśc niemców, litwnów , ukraińców kosztem Polski. Jak robił powstanie to tylko przeciw Rosjanom. Dwa pozostałe zabory go nie interesowały.

    trzeba byc sporym kretnem, zeby w dzisiejszych czasach internetu wierzyć i mantrowac, że Polska odzyskała swe polityczne i administracyjnie istnienie dzięki przemarszowi brygady pisłsudskiego z Krakowa do Kielc albo uczestnictwu w jednej czy drugiej bitwie przeciw armii Rosyjskiej i wspomaganiu armii bolszewików i lenina.

    Pa

  44. karlik said

    Ad.44 Z całym szacunkiem, ale ja Pana nie rozumiem, kręci Pan historią i nami…
    Proszę nie pisać „niech Pan poczyta” bo ja poczytałem trzeba samemu wyłączyć TV i włączyć mózg.
    Polska w Wersalu nie wygrała nic, jeżeli Pan uważa, że było inaczej to proszę napisać…
    Armia Hallera oczywiście była , ale niewiele wywalczyła dopiero w roku 1920 pokazała ile jest warta..
    Ja nie kwestionuję geniuszu Dmowskiego, ale proszę napisać co Polska zyskała w Wersalu…
    „Sam piłsudski działal na korzyśc niemców, litwnów , ukraińców kosztem Polski. ” – a jakieś źródło informacji, poza „pani na lekcji mówiła” oczywiście Pan nie ma…
    „trzeba byc sporym kretnem, zeby w dzisiejszych czasach internetu wierzyć i mantrowac, że Polska odzyskała swe polityczne i administracyjnie istnienie dzięki przemarszowi brygady pisłsudskiego z Krakowa do Kielc albo uczestnictwu w jednej czy drugiej bitwie przeciw armii Rosyjskiej i wspomaganiu armii bolszewików i lenina. ”
    Oczywiście ma rację, Rada Regencyjna stworzyła zręby państwowości były urzędy i placówki dyplomatyczne…Było też wojsko dzięki gen.Rozwadowskiemu..Dalej ciągnął to Piłsudski, ale co zrobił Dmowski w Wersalu to nie chce Pan napisać…
    Był Paderewski premierem co działał w Polsce i za granicą jako min.spraw zagranicznych..
    Teraz czekam co wtedy dobrego zrobił dla Polski Dmowski….Ja mogę oczywiście napisać, ale mam zasadę „nie karmię Trolla”

  45. Listwa said

    @45 Karlik

    „Teraz czekam co wtedy dobrego zrobił dla Polski Dmowski…Ja mogę oczywiście napisać, ale mam zasadę „nie karmię Trolla”

    – chyba ci się coś synku popieprzyło pod deklem. Sobie czekaj i szukaj linków. Mam gdzieś twoje zachcianki. Spadaj.

  46. Listwa said

    Karlik

    Błedy masz w tych swoich źródłach informacji, najpierw popoprawiaj swoje wypociny karłowate.

  47. Listwa said

    Pisłudski w przebraniu niemieckiego generała objął władzę w Radzie regencyjnej, którą utworzyli niemcy i był przeciwny powstaniu wielkopolskiemu oraz lwowskiemu.

  48. Listwa said

    Generał Józef Haller dokonuje przeglądu oddziałów Armii Polskiej sformowanej we Francji. Warszawa, 19.04.1919 r. Fot. Centralne Archiwum Wojskowe. Jakim trzeba być karłowatym historycznie, aby napisać „armia Hallera oczywiście była , ale niewiele wywalczyła dopiero w roku 1920 pokazała ile jest warta..” Niemcy nie chcieli przepuścić hallerczyków przez swoje terytorium stąd długo trwała podróż do Polski z Francji.

    http://polska-zbrojna.pl/imageslibrary/GetImage/47114

  49. Greg said


    Jaka szkoda, że nieosiągalna.

  50. Listwa said

    Karlik
    „Ja nie kwestionuję geniuszu Dmowskiego, ale proszę napisać co Polska zyskała w Wersalu…”

    – a działalność Dmowskiego to sfera inteligencji, to nie jeżdżenie koniem po lesie. Macie jakiś problem ze zrozumieniem, więc do garów.

  51. Listwa said

    @ 50 Greg

    Bardzo dobre opracowanie pana Siedlika.

  52. Listwa said

    Na zdjęciu: Członkowie komisji Ligi Narodów na konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 roku, Roman Dmowski – drugi od lewej w górnym rzędzie, fot. Garitan, Wikipedia/dp. Coż tam Dmowski robił? koniem po lasach miedzy Krakowem i Kielcami miał jeździć bo pisłudski jeździł.
    Sie jeszcze wychyla z debilnymi pytaniami.

    http://www.polskieradio.pl/df7a746a-7da8-4e4e-ad80-ee1b0fee5177.file

    Komitet Narodowy Polski w Paryżu. Siedzą (od lewej): Maurycy Zamoyski, Roman Dmowski, Erazm Piltz. Stoją: Stanisław Kozicki, Jan Rozwadowski, Konstanty Skirmunt, mjr Fronczak, Władysław Sobański, Marian Seyda, Józef Wielowieyski

    Są dziś pisłudczycy co nie wiedzą jak przebiegały obrady Konferencji pokojowej w Paryżu i jakie miały następstwa.

  53. karlik said

    Ad.53 „Są dziś piłsudczycy co nie wiedzą jak przebiegały obrady Konferencji pokojowej w Paryżu i jakie miały następstwa.”

    Szanowny Panie Listwa, ja się zgadzam z tym co Pan napisał, tak więc trudno mi z Panem dyskutować czy kłócić..
    Przeczytałem wiele pozycji książkowych, ale ocenę dokonuję sam, moje prawo i nikt nie musi się zgadzać…
    Dzieciństwo moje było za tak zwanej komuny i tak się kształtował mój umysł, pamiętam wierszyk:

    „Murarz domy buduje,
    Krawiec szyje ubrania,
    Ale gdzieżby co uszył,
    Gdyby nie miał mieszkania?

    A i murarz by przecie
    Na robotę nie ruszył,
    Gdyby krawiec mu spodni
    I fartucha nie uszył.

    Piekarz musi mieć buty,
    Więc do szewca iść trzeba,
    No, a gdyby nie piekarz,
    Toby szewc nie miał chleba.

    Tak dla wspólnej korzyści
    I dla dobra wspólnego
    Wszyscy muszą pracować,
    Mój maleńki kolego.”

    Teraz go się nie nie czyta, bo przecież autor Żyd…
    Ale z treści wynika, że piekarz piecza pieczywo i tak dalej, lekarz leczy ludzi, historyk pisze historię i gdy to wszystko pomieszali, to i nam w głowach też..
    Nie wiem kim jest Tadeusz Siedlik, bo Wikipedia nie podaje być może nie jest historykiem – lub amatorem, może ktoś zapoda..
    Odnośnie amatorów to mam własne zdanie, może zapodam kiedy indziej..
    Ale gdy amatorzy zajmują się czymś czym nie powinni to wychodziło nie zawsze dobrze..
    Przed wojną mieliśmy trzech Marszałków z tego tylko jeden miał wykształcenie wojskowe, efekt znamy..
    Dzisiaj na czele armii stoi Prezydent i Minister, obaj z wojskowego przygotowania byli tylko harcerzami, może to wystarczy, ja w wojsku nie byłem to się nie wypowiadam..
    Ja nie jestem piłsudczykiem, nie mniej darzę szacunkiem Marszałka, może dlatego, że mój Ojciec to „Wilniuk”.
    Odnośnie obrad konferencji pokojowej w Paryżu mam dokumenty może coś pominąłem, przepraszam..
    Może są mądrzejsi na forum, ja jestem mechanikiem i martwi mnie, że w dniu dzisiejszym nie wykorzystałem wiedzy o całkach, powiem więc ta wiedza nie była mi potrzebna w ostatnim miesiącu i chyba jestem przeuczony..
    Dlatego prosiłbym że w oparciu o dokumenty czy publikacje ktoś napisał czy prawdą jest, że Polska w Wersalu zrzekła się prawa o decydowaniu o własnych granicach, czy prawdą jest , że Litwa nie będąc na konferencji pokojowej też została uznana przez mocarstwa, czy prawdą jest, że wykorzystując zapisy Traktatu Litwa zdobyła prawo do Kłajpedy ????
    Chciałbym zobaczyć jeden punkt który pokazuje zwycięstwo Polski w tych obradach…

    Ważną osobą w tej układance jest moim zdaniem Edward Mandell House.

    „W 1932 Ignacy Jan Paderewski ufundował jego pomnik, który stanął w Parku Skaryszewskim w Warszawie.
    Został ufundowany przez Ignacego Jana Paderewskiego w roku 1932 dla uczczenia doradcy prezydenta USA Woodrowa Wilsona, który był współtwórcą paktu Ligi Narodów i orędownikiem Polski. Autorem pomnika był Franciszek Black.

    Około 1951 pomnik został zniszczony. W roku 1991 został odbudowany z inicjatywy architekta Feliksa Ptaszyńskiego, Konserwatora Zabytków m.st. Warszawy. Rzeźbę zrekonstruował Marian Konieczny. Zrekonstruowany pomnik odsłonięto uroczyście 11 listopada 1991.”
    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Edwarda_Mandella_House%E2%80%99a#/media/File:EMHouse_monument_Warsaw_Poland.jpg

    pozdrawiam serdecznie

  54. Peryskop said

    Ignacy Paderewski bez maski

    …Ignacy Paderewski jako członek masonerii wypada jako bardziej niebezpieczny, bo o ile Piłsudski był szczery i nie ukrywał swojej arogancji, pogardy dla Polaków i religii, o tyle Ignacy Paderewski Kościoła katolickiego nie atakował i wygłaszał piękne, pełne patosu patriotyczne przemówienia, które usypiały czujność mas, a w ukryciu brał udział w okultystycznych obrzędach…

    więcej
    http://sukarno.neon24.pl/post/129935,ignacy-paderewski-bez-maski

    Ignacy Paderewski (ur. 1860) 7.01.1880 poślubił w Rudni na Wołyniu – majątku panny młodej – pochodzącą z Kresów Antoninę Korsak, absolwentkę Instytutu Muzycznego w Warszawie. Antonina zmarła 10 miesięcy później 18.10.1880 po porodzie ich syna. Alfred urodził się 9.10.1880 z Heine-Medina, i zmarł w 1901 roku.

    Córka Greczynki i oficera armii carskiej, z inflanckich Niemców, „polska działaczka społeczna” Helena Maria nee Rosen (ur. 1856 zm. 16.01.1934 w Morges) 5.09.1874 poślubiła (w wieku 17) skrzypka Władysława Górskiego (1846-1915), z którym w ?1879 miała syna.

    Powstał trójkąt. Przez lata żyła w konkubinacie z IJP i opiekowała się jego synem Alfredem. W 1895 jej adwokaci podjęli starania w Warszawie o unieważnienie małżeństwa z W. Górskim z 2 przyczyn : brak zgody jej ojca na małżeństwo (była niepełnoletnia) i ślub w obcej parafii dla małżonków. Udało się i 31.05.1899 Paderewski w kościele Świętego Ducha w Warszawie ożenił się z 4 lata od niego starszą Heleną Marią nee Rosen primo voto Górska.

    Helena Paderewska została zapamiętana jako postać kontrowersyjna. Przeciwnicy zarzucali jej, że wywierała wpływ na decyzje Paderewskiego, ingerowała w sprawy dotyczące rządu. Jeśli któryś z podwładnych jej męża wdał się z nią w konflikt, tracił stanowisko. Według wspomnień Adama Grzymały-Siedleckiego „potrafiła z domowym interesem albo nawet z jakąś swoją nerwową pretensją, wtargnąć do gabinetu Paderewskiego, gdzie on odbywał oficjalną konferencję”.

    Jak pisze Sławomir Koper w książce „Życie prywatne elit II Rzeczypospolitej”, Paderewska za plecami męża odsyłała petentów, a nawet zaglądała do jego korespondencji. Zdarzało się jej zgubić ważne dokumenty lub przerwać posiedzenie rady ministrów pod pretekstem, by już nie męczyć męża. Ludwik Krzywicki mówił o Helenie, że jest wścibską intrygantką. Jan Lechoń napisał o niej wiersz pt. „O złej żonie”, w którym stwierdził – „Ona Naczelnika Państwa i stany sejmujące i ministrów w kupie, za nic ma. Kręci Polską, niczym łyżką w zupie.”

    Przedmiotem niewybrednych żartów było też nietypowe hobby żony premiera, czyli hodowla kur.

    [Dość znamienny to kontekst, bo ponoć Józef Piłsudski tuż po powrocie z Magdeburga w 1918 roku zwrócił się butnie do członków rządu Ignacego Daszyńskiego „Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić!” A Helena P. i kury prowadzała, i politykę za męża wyrabiała ! – przyp. Pery]

    Funkcję premiera Paderewski pełnił przez niecały rok. W 1920 roku wyjechał wraz z żoną do Szwajcarii, by odpocząć od polityki. Helena Paderewska zmarła [w wieku 78] 16 stycznia 1934 roku w Szwajcarii. Jej mąż przeżył ją o 7 lat.

    więcej
    http://kobieta.wp.pl/helena-paderewska-kontrowersyjna-pierwsza-dama-5982323255419521a

    http://www.superkalejdoskop.com/index.php/joomla-license/1820-wirtuoz-zycia

    Piłsudski i Paderewski w Warszawie w roku 1919

  55. Peryskop said

    Na portalu kontynuującym dzieło Włodka Kulińskiego
    https://wirtualnapolonia2.wordpress.com/2016/10/26/gosciniec-2016-10-26/#comment-1055

    ukazał się niezwykle ważny tekst dr Jerzego Jaśkowskiego z 6.XI.2016 wykazujący, że w Wersalu potraktowano nas Polaków podstępnie.

    Czy Polacy są niewolnikami?

    …Od lat nieprzyjazne naszemu Narodowi siły twierdziły, że pojęcie Słowianie pochodzi od rzymskiego Sclavus czyli niewolnik.

    Dziwnym trafem z podręczników historii zniknęły takie fakty jak to, że do XIV wieku Praga czeska była głównym rynkiem handlu niewolnikami. Stąd bogactwo np. Złota Uliczka, obecna chluba miasta.

    Niestety owi niewolnicy pochodzili także z terenów pomiędzy Odrą a Dniestrem. Bogactwo królów czeskich, z których aż 3 było cesarzami Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, pochodziło nie tylko z kopalń, ale i z handlu niewolnikami.

    Dopiero św. Kościół Katolicki wyplenił niewolnictwo z Europy.
    Odrodziło się niewolnictwo na świecie po powstaniu sekty Lutra za pieniądze Hohenzollernów. Obecnie mamy wyższy etap rozwoju niewolnictwa poprzez uzależnienie ekonomiczne.
    Czyli chorągiewkami pomachać sobie możemy, na ulicach pospacerować, ale nic więcej.

    Ale zostawmy minione wieki i zajmijmy się tzw. Odrodzeniem Polski po latach niewoli, czyli po 1918 roku.

    Wszystkie trolle zwane historykami piszą jakie to było osiągniecie zarówno Dmowskiego jak i Piłsudskiego, że Polska jako państwo powróciła na mapę świata.

    Na pewno było to coś dobrego, ale dziwnym trafem owi ludkowie zwani historykami nigdy nie podają treści tzw. Traktatu Wersalskiego i Postanowień tego traktatu.

    Poniżej podam do czego zmuszono ówczesnych przedstawicieli Polski w Wersalu, w dniu 28 czerwca 1919 roku.

    Podkreślam, żaden inny kraj nie dostał tak upokarzających warunków. Nawet Niemcom, które przegrały wojnę nie narzucono tych postanowień. Praktycznie „Postanowienia” wykluczyły samodzielność państwa jako tworu politycznego
    Chcąc wypełnić tą niebezpieczna dla dalszego rozwoju państwa polskiego lukę informacyjną, poniżej podam do czego zmuszono ówczesnych przedstawicieli Polski, przy podpisaniu owego Traktatu.

    Postanowienia Traktatu Wersalskiego o mniejszościach religijnych, rasowych, lub językowych.

    Artykuły traktatu między Głównemi Mocarstwami Sprzymierzonymi i Stowarzyszeniami z jednej strony a Polska z drugiej, podpisane w Wersalu dnia 28 czerwca 1919 roku.

    Art.1 *Polska zobowiązuje się, że postanowienia, zawarte w art. 2 do 8 niniejszego rozdziału, uznane będą jako ustawy zasadnicze, że żadna ustawa, żadne rozporządzenie, żadna czynność urzędowa nie staną w sprzeczności lub niezgodzie z temi postanowieniami, i że żadna ustawa, żadne rozporządzenie, żadna czynność urzędowa nie będą mogły ich naruszyć.

    Komentarz.

    Już ten pierwszy artykuł ubezwłasnowolnia jakikolwiek ośrodek polityczny powstały na terenie państwa Polskiego. Jeżeli w samodzielnym państwie, ani reprezentacja Narodu, czyli sejm ani rząd nie może postępować inaczej jak mu polecono, to znaczy, że państwo takie istniej formalnie i jest kondominium.

    Art.2 *Polska zobowiązuje się przyznać wszystkim mieszkańcom zupełną i całkowitą ochronę życia i wolności bez różnicy urodzenia, narodowości, języka, rasy lub religii.
    Wszyscy mieszkańcy Polski będą miel prawo do swobodnego wykonywania, wszelkiego kultu, religii lub wyznania, o ile to wykonawstwo nie będzie niezgodne z porządkiem publicznym i dobremi obyczajami.

    Komentarz.

    Po 1989 roku tzw. manify są wyraźnym zgorszeniem publicznym, a mimo to państwo nie reaguje. Wprowadzono pornografie, do obrotu publicznego, w każdym kiosku są pornole i cisza. Weszliśmy więc na wyższy stopień prania mózgów. Wyraźnie jest więc widoczne, że jest to narzucone odgórnie.

    Art.7 *Wszyscy obywatele polscy będą równi wobec prawa i korzystać będą z tych samych praw cywilnych i politycznych bez różnicy rasy, języka lub religii.

    Różnica religii, wiary lub wyznania nie będzie mogła ograniczać żadnego obywatela polskiego w korzystaniu z praw cywilnych jak i politycznych jak. np. dostępnie do stanowisk publicznych, urzędów i zaszczytów lub wykonywaniu różnych zawodów i zajęć.

    Nie może być wprowadzone dla obywateli polskich, żadne ograniczenie swobodnego używania jakiegokolwiek języka, bądź w stosunkach prywatnych lub handlowych, bądź w dziedzinie religii, w prasie i publikacjach wszelkiego rodzaju, bądź w zgromadzeniach publicznych.

    Niezależnie od wprowadzonego przez Rząd Polski języka urzędowego, obywatele polscy, używający nie – polskiego języka, korzystać będą z odpowiednich ułatwień w posługiwaniu się własną mową przed sądem i to zarówno w słowie jak i piśmie.

    Art.8 * Obywatele polscy, należący do mniejszości etnicznych, religijnych lub językowych, korzystać będą z tego samego położenia, i z tych samych rękojmi prawnych i faktycznych, co inni obywatele polscy. W szczególności będą mieli równe innym prawo, własnym kosztem tworzyć, prowadzić i kontrolować instytucje dobroczynne, religijne lub społeczne, szkoły i inne zakłady wychowawcze, wraz z prawem swobodnego w nich używania własnego języka i wykonywania religii.

    Art.9 *W przedmiocie nauczania publicznego, Rząd polski przyzna w miastach i powiatach, gdzie mieszka znaczna liczba obywateli polskich, mówiących innym niż polski, językiem, odpowiedni ułatwienia, aby zabezpieczyć dzieciom tych obywateli polskich nauczanie w szkołach początkowych w ich języku. Przepis ten nie zabrania Rządowi Polskiemu uczynić obowiązkowych nauczanie języka polskiego w tych zakładach.
    W miastach i powiatach, gdzie mieszka znaczna liczba obywateli polskich, należących do mniejszości etnicznych, religijnych lub językowych, mniejszościom tym będzie zapewniony słuszny udział w korzystaniu i rozdziale sum przeznaczonych z funduszy publicznych, przez budżet państwowy, budżety gminne i inne na cele wychowania, religijne lub dobroczynności.

    Art.10 *Komitety szkolne, mianowane na miejscu przez gminy żydowskie w Polsce, będą miały sobie powierzony, pod nadzorem ogólnym Państwa, rozdział części funduszów publicznych, przypadających na szkoły żydowskie na podstawie art 9 – tego, jako tez organizacji i kierownictwa tych szkół.
    Przepis art.9 – go, dotyczące języka w szkołach używanego, do tych szkól stosować się będzie.

    Komentarz.

    Jest to powrót wprost do statutów Kazimierza W. , oddający władzę nad mniejszością Kahałowi, czyli poprzez nacisk ekonomiczny możliwość rządzenia.

    Art.11 *Żydzi nie będą zmuszani do wykonywania żadnych czynności, stanowiących naruszenie ich sabatu, i nie będą ulegać żadnym skutkom prawnym, jeżeli odmówią stawienia się przed sądem lub dokonania czynności prawnych w dzień sabatu. Wszelako przepis niniejszy nie zwalnia Żydów od obowiązków, nałożonych na wszystkich obywateli polskich ze względu na konieczność służby wojskowej, obrony narodowej lub utrzymania porządku publicznego.

    Polska oświadcza gotowość, niewyznaczania i niepozwalania na wyznaczanie na dzień sobotni wyborów, zarówno powszechnych, jak i miejscowych. Żaden zapis wyborczy lub inny nie będzie wyznaczony w sposób obowiązujący na dzień sobotni.

    Komentarz.

    I mamy problem, gensek Gierek, agent Kominternu czyli żydowskiej międzynarodówki opłacanej przez Rothschilda, od razu po objęciu funkcji Sekretarza KC PZPR, poszedł dalej i wprowadził wolne soboty, czyli święto sabatu.

    Wszystkie wybory i inne tego rodzaju imprezy maja miejsce w niedzielę czyli święto kościelne większości ludności zamieszkującej Polskę. Nikomu to nie przeszkadza. Ciekawe nieprawdaż.

    Obecnie przy napływie ludności muzułmańskiej Rząd powinien wprowadzić wolne piątki jako dzień świąteczny islamu.

    Art.12 *Polska godzi się, że postanowienia artykułów poprzedzających, o ile dotyczą osób, należących do mniejszości rasowych, religijnych lub językowych, stanowić będą zobowiązania o charakterze międzynarodowym, gwarantowane przez Ligę Narodów. Nie będą one mogły być zmieniane bez zgody większości Rady Ligi Narodów.
    Stany Zjednoczone, Imperium Brytyjskie, Francja, Włochy i Japonia zobowiązują się nie odmówić zgody na wszelkie zmiany w rzeczonych artykułach, na które pozwoli w należytej formie większość Ligi Narodów.

    Polska godzi się, że każdy członek Ligi Narodów będzie miał prawo zwrócić uwagę Rady na każde naruszenie lub niebezpieczeństwo naruszenia któregokolwiek z tych zobowiązań, i że rada będzie mogła postąpić w taki sposób i dać takie wskazania, które wydadzą się jej w danych okolicznościach odpowiednimi i skutecznymi.

    Polska godzi się nadto, ze w razie różnicy zdań co do kwestyj prawnych lub faktycznych, wynikających z tych artykułów, między Rządem Polskim a któremkolwiek z Głównych Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzyszonych lub każdem innym mocarstwem, ta różnica uważana będzie za spór o charakterze międzynarodowym, w znaczeniu art 14 Umowy Ligi Narodów.

    Rząd Polski godzi się, że wszelki spór tego rodzaju zostanie na zadanie drugiej strony przedłożony stałemu Trybunałowi Międzynarodowemu. Od orzeczenia Trybunału nie będzie odwołania, będzie miało ono ta samą moc i znaczenie, co orzeczenie wydane na mocy art 18 Umowy.

    Komentarz.

    Powyższe „Postanowienia” nie pozostawiają żadnych złudzeń, że Polska po 1918 roku nie była żadnym samodzielnym tworem politycznym. „Postanowienia” podpisane przez ówczesny Rząd wskazują jednocześnie, że ich nieprecyzyjność pozwala na szerokie pole manewru oskarżania Polski na arenie międzynarodowej.

    Proszę zwrócić uwagę, że nie czyny się liczą tylko domniemanie czynów, nie naruszenie „Postanowień” ale nawet niebezpieczeństwo naruszenia może nałożyć na Polskę międzynarodowe sankcje. A co to znaczy niebezpieczeństwo naruszenia?

    Wystarczy, że któryś z tzw. delegatów weźmie w „łapę” i wygłosi na sesji Ligi Narodów jakieś mniej lub bardziej mądre przemówienie i powie, że jemu się zdaje, że to może spowodować jakieś konsekwencje, vide p. Suchocka
    Należy także zwrócić uwagę, że szeroko się używa pojęcia mniejszości narodowe, rasowe czy językowe ale tak naprawdę wymienia się tylko Żydów czyli potomków Chazarów zwanych przez Prusaków Żydami Askenazi.

    Nie da się ukryć, że za wszystkim stało City of London, czyli państwo istniejące od ok 1320 roku. Okazuje się, że :
    po pierwsze żaden inny kraj nie dostał tak upokarzających warunków, nawet przegrane Niemcy.

    Po drugie, to było jeszcze za mało i dokonano przewrotu wojskowego przez ich agenta Piłsudskiego-Gineta -Selmana w 1926 roku. Dostał facet w łapę 800 000 funtów i zaraz po otrzymaniu pieniędzy, sprywatyzował wszystkie kopalnie i huty na Śląsku i w Zagłębiu Jasło – Krosno.

    Oddał bez odszkodowania Bank Polski czyli straciliśmy samodzielność ekonomiczną. Zawsze tak było, że atrybutem samodzielności było prawo bicia własnej monety. Po 1918 roku tego nie mieliśmy!

    Ten sam chwyt, przewroty wojskowe, stosowano w Polsce wielokrotnie mnie więcej co 10 lat.

    Proszę zauważyć.

    1926 rok – rewolta Piłsudzkiego – Gineta – Selmana na zlecenie City of London przeprowadzona za otrzymane 800 000 funtów pierwszy przewrót wojskowy w Polsce. Celem zamachu jest prywatyzacja kopalń i hut. Już miesiąc po przewrocie oddano je w prywatne ręce, oczywiście obcego kapitału. W rok później oddaliśmy Bank Polski czyli straciliśmy możliwość prowadzenia samodzielnej gospodarki.

    1944 – 47 kolejny przewrót wojskowy za pieniądze i siłami sowietów. Celem było zdławienie polskości z jednej strony i eksploatacja bogactw naturalnych z drugiej strony, np. musieliśmy do 1953 [chyba] roku oddawać węgiel do Sowietów za darmo. Musieliśmy także budować uzbrojenie. Gen IW Jaroszewicz w swojej książce, wymienia 2 strony takich artykułów, które musieliśmy eksportować do Sowietów.

    1953 – 56 , następny przewrót siłami wojskowymi [słynny Poznań].

    1968 – 70, przewrót wojskowy w wykonaniu gen. Jaruzelskiego alias Margulis alias Wolski alias Słuckin. Wpuszczenie kapitału City legalnie do kraju, przygotowanie do likwidacji majątku narodowego. Wykreślenie pojęcia naród z dowodów osobistych. Reformy szkolnictwa czyli obniżenie drastyczne poziomu edukacji.

    1981 przewrót wojskowy zwany stanem wojennym. Wprowadzenie tych przygotowań w życie. Ustawy prywatyzacyjne Wilczka. Szef IW czyli WSI na czele władzy.

    1989 – 90 przewrót wojskowy w postaci cywilizowanej, wybór generała na prezydenta.

    Likwidacja gospodarki polskiej, hut, stoczni itd. Kolejny gen WSI p. Dukaczewski rządzi do 2006.

    10/11.04.2010 przewrót wojskowy w wykonaniu mgr Komorowskiego z WSI. Opanowanie tajnej kancelarii prezydenckiej na co najmniej kilka godzin przed znalezieniem ciała poprzedniego Prezydenta, o ile faktycznie je znaleziono.

    Ale to na marginesie. Przyspieszenie przemian likwidacyjnych. P. Vicent R. zadłużył Polskę w City na chyba 400 miliardów dolarów. Zadłużenie genseka E.Gierka i gen. Jaruzelskiego wynosiło 10 razy mniej a spłacaliśmy przez prawie 40 lat. Żadnych inwestycji nie rozpoczęto nawet. Gdzie zniknęły pieniądze?

    Niestety skutki takowych przewrotów wojskowych musiało ponosić całe społeczeństwo.

    Tak więc musisz się sam Sz. Czytelniku, w świetle przytoczonych faktów, zastanowić w tym miesiącu wspomnień czy jesteśmy faktycznie niewolnikami, czy jeszcze pewien zakres swobody posiadamy?

    Czy warto dla paru bonów towarowych zwanych pieniądzem wdawać się w rozmaitego rodzaju awantury i być mięsem armatnim?…

  56. Peryskop said

    Re 54
    Panie Karlik, dziękuję za interesujące tropy.

    Znamienne, że po zabiciu mitu „Błękitnej Armii” Hallera, w zamian podłożono nam podstępnie kilka szkodliwszych mitów.

    Bo przecież to nie przez przypadek, ani za sprawą chuliganów około 1951 roku pomnik Edwarda Mandella H. został zniszczony w Warszawie.

    Także nie przez przypadek został odbudowany w roku 1991.

    Półprawdy nas zniewalają, więc trzeba je odkłamywać.

    No bo komu mógł mason Ignacy Paderewski zafundować pomnik, jak nie masonowi, bankierowi, współtwórcy filarów NWO – Ligi Narodów oraz CFR … On May 30, 1919 House participated in a meeting in Paris which laid the groundwork for establishment of the Council on Foreign Relations (CFR) ?

    Napisy na pomniku Edwarda Mandella House’a w Parku Skaryszewskim w Warszawie są takie:

    Front
    EDWARD M. HOUSE

    Strona lewa
    PUŁKOWNIK EDWARD M. HOUSE 1858 – 1938
    MĄŻ STANU USA PRZYJACIEL POLSKI
    POMNIK UFUNDOWANY PRZEZ
    IGNACEGO JANA PADEREWSKIEGO W 1932 R.
    ZNISZCZONY OKOŁO 1951 R.
    ODBUDOWANY W 1991 R. WSPÓLNYM WYSIŁKIEM POLAKÓW W KRAJU I U.S.A.

    Strona prawa
    SZLACHETNEMU RZECZNIKOWI SPRAWY POLSKIEJ

    1) Dlaczego na obu stronach cokołu zamiast „Mandell” wyryto tajemniczy inicjał „M.” Żeby się nie wydało szybko kto zacz ?

    2) Dlaczego wyryto „PUŁKOWNIK” mimo, że E. Mandell H. was commonly known by the courtesy title Colonel House, although he had no military service ? Wyryto tak jako pierwowzorowi “profesora” Bartoszewskiego, ale co stało na przeszkodzie, aby to słowo ująć w cudzysłów lub poprzedzić “pseud.” ?

    I aspekty tu najważniejsze :

    3) E. Mandell H. był doradcą Woodrowa Wilsona już od 1911 roku pomagając mu – gubernatorowi New Jersey – wygrać wybory prezydenckie w roku 1912 i reelekcję w 1916, a następnie stworzyć jego administracje, ale odrzucił oferty objęcia formalnego stanowiska. Bo wolał pociągać za sznurki.

    4) He continued as an advisor to Wilson particularly in the area of foreign affairs. House functioned as Wilson’s chief negotiator in Europe during the negotiations for peace (1917–1919) and as chief deputy for Wilson at the Paris Peace Conference.

    5) In February 1919, House took his place on the Council of Ten, where he negotiated compromises unacceptable to Wilson. The following month, Wilson returned to Paris. He decided that House had taken too many liberties in negotiations, and relegated him to the sidelines. After they returned to the US later that year, the two men never saw or spoke to each other again.

    Zatem Edward Mandell House (1858-1938 [89]) całkowicie zawiódł zaufanie 28. Prezydenta USA (1913-21) Thomasa Woodrowa Wilsona (1856-1924 [67]), który przez 3 lata swej drugiej 5-letniej kadencji zerwał wszelkie kontakty ze swoim [CZY ABY NA PEWNO SWOIM ?] sznurkowym doradcą.

    6) Jeśli w wikipedii ang. podano jako jedyne upamiętnienie „doradcy” właśnie ten pomnik w Warszawie, to czyich interesów E. Mandell H. w istocie pilnował, jeśli nie ma swego pomnika w USA ?

    Czy nie dlatego tam nie ma, bo E.M.H. okazał się zdrajcą ?

Sorry, the comment form is closed at this time.