Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Artykuł dla „rasistów”: kto popełnia brutalne przestępstwa.

Posted by Marucha w dniu 2017-06-07 (środa)

Skuteczne leczenie uzależnione jest od właściwej diagnozy

Europa Zachodnia w wyniku trwającego od dziesięcioleci olbrzymiego napływu ludzi z Trzeciego Świata, stała się wielokulturowym społeczeństwem. Elity Starego Kontynentu usilnie dążą do zmiany jego etnicznego oblicza i wcale się z tym nie kryją. [1].

Jeśli mówi się nam, że różnorodność jest wspaniałą rzeczą, to można się z tym zgodzić lub nie, ale przed wydaniem osądu należy być dobrze poinformowanym. Niestety, tak się składa, że zagadnienie to wzbudza gorące emocje, co sprawia, że fakty nie są dopuszczane do dyskursu, a miejsce chłodnego rozumowania zajmują marzenia o budowaniu ziemskiego raju.

Trudności dają się rozwiązywać tylko wtedy, gdy są należycie zdiagnozowane bez czego skazani jesteśmy na błąkanie się po omacku, marnowanie czasu i środków na leczenie bolączek nieodpowiednim lekarstwem; bo lekarstwo musi być nieodpowiednie, jeśli nie jest dostosowane do danej choroby.

Czy Europejczycy, którzy zdają się wierzyć, że różnorodność jest ubogaceniem, naprawdę wiedzą, co różnorodność oznacza?

Aby się dowiedzieć, co ona oznacza, nie musimy nawet odwoływać się do przeprowadzania społecznych doświadczeń, gdyż zostały one już przeprowadzone w wielu miejscach na świecie i w dziejach. Stany Zjednoczone, ten wielonarodowy, wielorasowy kraj, mający za sobą długą historię integracji, asymilacji i imigracji, to jedna z lepszych lekcji poglądowych, którą należy sobie z uwagą przyswoić. Tylko wtedy będziemy w stanie podjąć decyzję, czy naprawdę chcemy podążać w tym samym kierunku.

Przestępczość to jeden z papierków lakmusowych ukazujących zdrowie danej społeczności. Narodowościowo jednolite, białe kraje mają niski wskaźnik przestępczości.

Niestety, obecnie na Zachodzie nie dopuszcza się do dyskusji na temat związku przestępczości z przynależnością etniczną. W 1987 amsterdamski urzędnik zauważył publicznie, że przestępczość młodocianych Marokańczyków jest znacznie wyższa niż odsetek tej narodowości w społeczeństwie. Pojawiły się liczne żądania jego ustąpienia z powodu, jak to mówiono, rasistowskiej wypowiedzi.

A jednak, dowód statystyczny jest na tyle mocny, że nie da się nad nim przejść do porządku dziennego.

W Detroit, gdzie Czarni stanowią 83% populacji zaś Biali 11%, 137 mieszkańców na każde 100 000 pada ofiarą brutalnych przestępstw; w Naperville, gdzie Czarni stanowią około 3%, podczas gdy Biali 82%, ofiarą brutalnych przestępstw padło 77 osób, tzn. wskaźnik brutalnej przestępczości jest tutaj 28 (dwadzieścia osiem) razy mniejszy.

W Oakland, gdzie procentowy rozkład rasowy jest z grubsza wyrównany (Czarni 34%, Latynosi 25%, Biali 35% oraz Azjaci 17%) wskaźnik brutalnej przestępczości wynosi 683 ofiar na 100 000, tj. jest 22 razy wyższy niż w jednolicie białym Naperville.

W tabeli poniżej przedstawiono współzależność wskaźnika przestępczości i składu rasowego dla kilku najbardziej bezpiecznych i niebezpiecznych miast amerykańskich.

Tabela: Wskaźnik brutalnej przestępczości na 100,000 mieszkańców

Najbardziej niebezpieczne miasta***

Najbezpieczniejsze miasta***

*Forbes 2017; **Wikipedia; ***Business Insider.

Jak widać, bezpieczeństwo wzrasta proporcjonalnie do jednorodności i stopnia nasycenia Białymi. Odwrotnie, wysoki odsetek Czarnych lub Latynosów przyczynia się do podwyższonego wskaźnika przestępczości.

Tak przedstawiają się Stany Zjednoczone, znany na całym świecie tygiel narodów, gdzie Czarni byli częścią amerykańskiego społeczeństwa od początku i mieli aż nadto czasu, by się zintegrować.

Argumenty dążące do tego, by usprawiedliwiać aspołeczne zachowanie Czarnych poprzez nieustanne obwiniane o to niewolnictwa, które zakończyło się ponad 150 lat temu tj. 6 pokoleń wstecz, nie wydają się przekonujące i nie tłumaczą wysokiego wskaźnika przestępczości u Latynosów.

W Europie nie zwykliśmy wyjaśniać obecnych indywidualnych niepowodzeń za pomocą zamierzchłych aktów niesprawiedliwości. Tymczasem wielu bojowników o sprawiedliwość społeczną o wszystko obwinia rasizm po stronie Białych, twierdząc, że to właśnie Biali, zwłaszcza mężczyźni, nie pozwalają Afrykanom stać się przestrzegającymi prawo obywatelami.

Są i takie głosy, które mówią, że zauważalne niepożądane zachowanie Czarnych wynika z czynników socjologicznych, w związku z czym, powiadają, jeśli włoży się jeszcze trochę więcej wysiłku w szkolnictwo i naprawę społeczeństwa, to tym samym spowoduje się zmniejszenie wskaźnika przestępczości.

Jeszcze inni wskazują, że czynniki społeczne nie dają się łatwo zmieniać. Utrzymują, że zachowanie się poszczególnych grup etnicznych, różnice w wyznawanych przez nie normach i wartościach w połączeniu z dominacją Białych nie pozwalają na mobilność społeczną kolorowych.

Padają wreszcie argumenty, wysoce politycznie niepoprawne, że wysoki wskaźnik przestępczości ma biologiczne podłoże. Ci, którzy głoszą takie poglądy, ryzykują swoją karierą. James Watson, laureat Nagrody Nobla z medycyny, pozwolił sobie raz zauważyć, że Murzyni nie mają inteligencji porównywalnej z europejską, co sprawiło, że natychmiast zaczął być traktowany przez akademicki światek jak parias.

Czytelników zainteresowanych takimi poglądami odsyłamy do “IQ and the Wealth of Nations” [Iloraz inteligencji a zamożność narodów] Richarda Lynna Tatu Vanhanena, “Race Differences in Intelligence: An Evolutionary Analysis” [Różnice w inteligencji między rasami: analiza ewolucyjna] Richarda Lynna, „Race, Evolution, and Behavior” [Rasa, ewolucja a zachowanie] Philippe’a Rushtona oraz “The Bell Curve” [Rozkład normalny] Charlesa Murraya i Richarda Herrnsteina.

Autorzy ci mieli odwagę dobrać się do tabu, które zostało narzucone zachodniej cywilizacji i zajęli się biologicznymi różnicami między ludźmi, a ściślej związkiem między rasą a inteligencją. Stwierdzili oni, że (i) rasy ludzkie różnią się co do inteligencji, psychiki i charakteru; (ii) inteligencja, psychika i charakter są w znaczącym stopniu dziedziczne; oraz że (iii) inteligencja, psychika i charakter w połączeniu z innymi biologicznymi zmiennymi jak poziom hormonów wyjaśniają zachowanie się ludzkie w sposób na tyle regularny, że wskaźnik występowania takich zjawisk jak aspołeczne zachowanie, przedłużające się pozostawanie bez pracy, czas i częstotliwość przebywania w zakładzie karnym, pozamałżeńskie ciąże, wskaźnik rozwodów, oszczędne obchodzenie się z pieniądzem, umiejętność czekania na odroczoną gratyfikację, życie seksualne (wskaźnik przed i pozamałżeńskich związków, niechciane ciążę, choroby weneryczne), niekończenie edukacji, i wiele innych można przewidzieć na podstawie rasy.

Przypatrzmy się temu zjawisku globalnie. Do krajów z najwyższym wskaźnikiem popełnianych morderstw należą (idąc od najwyższego wskaźnika): Honduras, Salwador, Wenezuela, Lesotho, Jamajka, Belize, Południowa Afryka, Gwatemala, Bahama, Kolumbia, i Brazylia.

Źródło: Map: Here are countries with the world’s highest murder rates. [2]

Wskaźnik zabójstw (liczba na 100 000 mieszkańców w danym roku) jest najniższy (< 2,99) w białych, względnie jednorodnych europejskich krajach (Kanada, Australia i Nowa Zelandia traktowane są jako przedłużenie Europy) oraz w Chinach, Korei i Japonii, gdzie średnie IQ jest najwyższe a społeczeństwa bardziej rozwinięte.

Wskaźnik zabójstw jest najwyższy (> 30) w Południowej Afryce (33), Kolumbii (28), Gwatemali (31), Wenezueli (62) i Hondurasie (75). [3]

Ludność Hondurasu to w 90% Metysi; Metysi stanowią 65% mieszkańców Wenezueli obok 10% Czarnych; Chile, mające wskaźnik zabójstw na poziomie 3,6% (17 razy mniejszy niż w Wenezueli i 21 razy mniejszy niż w Hondurasie ) jest w 53% białe. Mieszkańcy południowej Afryki to w 79% Czarni; pozostałą część społeczeństwa stanowią Biali i Hindusi, co czyni ten kraj najbardziej różnorodnym rasowo państwem w Czarnej Afryce.

Wśród sześćdziesięciu najbardziej niebezpiecznych miast świata (miast z najwyższym wskaźnikiem przestępczości) nie ma ani jednego europejskiego, ale za to kilka amerykańskich, w których duży odsetek stanowią czarni mieszkańcy.

Źródło: wskaźnik zabójstw według państw lub terytoriów (2012 or latest year). [4]

Od góry listy: Detroit 83% Czarnych, Baltimore 63% Czarnych, Saint Louis 49% Czarnych, New Orleans 60% Czarnych, Albuquerque 47% Latynosów, Chicago 33% Czarnych/29% Latynosów, Atlanta 51% Czarnych, Washington5)50% Czarnych/9% Latynosów, Milwaukee 40% Czarnych/17% Latynosów, Houston 24% Czarnych/44% Latynosów, Birmingham 73% Czarnych, Kansas City 30% Czarnych/10% Latynosów,) jedno kanadyjskie (Surrey, 31% Azjatów południowych/wszystkich widocznych(?) mniejszości 53%).

Dopiero na 61. miejscu pojawia się Malmö, pierwsze europejskie miasto na liście [6] w którym “43% mieszkańców jest obcego pochodzenia, 31% urodziła się za granicą a tylko 11% w Szwecji.” [7]

Obok przemocy i przestępczości, do aspołecznych cech ludzkiego zachowania należą (według dokumentu Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego opublikowanego w 1994)
(1) niezdolność do systematycznej pracy;
(2) niezdolność do przestrzegania norm społecznych tj. prawa;
(3) nadpobudliwość i agresja (udział w bójkach i napadach);
(4) powtarzające się nieregulowanie zobowiązań finansowych;
(5) niezdolność do planowania a także impulsywność;
(6) brak poszanowania dla prawdy (nawykowe okłamywanie, podawanie się za kogoś innego lub oszukiwanie);
(7) niedbałość o własne lub cudze bezpieczeństwo (prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających lub rozwijanie nadmiernej prędkości);
(8) niezdolność do funkcjonowania w roli odpowiedzialnego rodzica;
(9) niezdolność do utrzymania monogamicznego związku przez dłużej niż rok;
(10) brak poczucia wyrzutów sumienia;  [cecha pschopatów – admin]
(11) naganne zachowywanie się w dzieciństwie.

W Stanach Zjednoczonych Czarni popełniają 12 razy więcej rozbojów niż Biali, 6 razy więcej zabójstw, 4 razy więcej napadów. W Wielkiej Brytanii czarne dzieci są albo zawieszane w prawach ucznia, albo usuwane ze szkoły za powtarzające się agresywne zachowanie 4 razy częściej niż białe; czarne nastolatki zostają się matkami 3-3,5 razy częściej niż ich białe koleżanki.

Stany Zjednoczone to historyczny poligon, na którym tworzy się zróżnicowane społeczeństwo. Od kilku dziesięcioleci współcześni inżynierowie społeczni obrali sobie za cel Europę i usilnie starają się pozbawić tutejsze narody jednorodności etnicznej i wmówić Europejczykom, że przyniesie to im ubogacenie.

W Niemczech, nawet „przed wielką migracją z roku 2015 imigranci – którzy stanowili mniej niż 10% populacji – byli sprawcami 18% gwałtów i 30% morderstw; [8]
“Uważa się, że obcy stanowią od 11 do 12 procent niemieckiego społeczeństwa, ale w każdym rodzaju przestępczości byli nadreprezentowani. Nie-Niemcy byli sprawcami 27.6% wszystkich przestępstw, z czego ubiegający się o azyl 5.7%. Dla zabójstw liczby te wynoszą 29.3%/8.2%, dla napaści na tle seksualnym 20.5%/4.8%. […] Nie-Niemcy byli sprawcami 38% rozbojów, 38% kradzieży oraz 43% kradzieży połączonej z przemocą lub brutalnością, [a także] za 40.2% włamań, 43.5% kradzieży w sklepach, i aż 75.7% kradzieży kieszonkowych lub wyrywania torebek.” [9]

Francuscy muzułmanie to tylko 8% francuskiego społeczeństwa i aż 70% populacji więziennej. [10].

Inżynierowie społeczni rodem z europejskiego establishmentu nie pytali Europejczyków, czy chcieliby żyć przemieszani z Trzecim Światem. Zapytał o to Nicholas Pringle. Weterani z drugiej wojny światowej zostali poproszeni o udzielenie odpowiedzi, czy są zadowoleni ze stanu, w jakim obecnie znajduje się ich kraj, i odpowiedzieli zgodnie, że nie. Dlaczego? Bo „nie mogą się pogodzić z tym, co się stało z Wielką Brytanią, za którą niegdyś walczyli. To już nie jest ich kraj. […] Na szczycie listy żalów znajduje się imigracja. ‘Ludzie zjeżdżają się tutaj, dostają wszystko, czego tylko pragną, za darmo,’ mówiono, ‘i śmieją się z nas na nasz koszt. ‘My, emeryci, ledwo wiążemy koniec z końcem. Chyba nie muszę dodawać, że gdybym mogła przeżyć życie jeszcze raz, czy walczyłabym tak jak wtedy.’

„Wielokulturowa Wielka Brytania przerasta ich i dezorientuje; czują się w niej źle, a co najgorsze, jak mówią, nikt nigdy nie liczył się z ich zdaniem. ‘Nasz kraj został oddany obcym, zaś my, pokolenie, które walczyło o wolność, zmuszeni jesteśmy sprzedawać nasze domy w zamian za opiekę; odmawia się nam pomocy medycznej, bo pierwszeństwo mają przybysze.’”

Pewna wdowa powiedziała, „18 lat temu straciłam męża, ale gdy tak oglądam dzielnice Birmingham, to zastanawiam się, czy jestem jeszcze w Anglii. […] Mojemu mężowi z pewnością nie podobałoby się to.’” [11]

Nicholas Pringle przeprowadził rozmowy z najlepszymi sędziami obecnej sytuacji: z brytyjskimi weteranami, ludźmi, którzy żyli wystarczająco długo, by móc porównać życie w etnicznie jednorodnym społeczeństwie z życiem w społeczeństwie wielokulturowym.

Młodsze pokolenia nie mają takiej perspektywy. Nie wiedzą, co stracili lub co zostało im skradzione.

Odnośniki:

1. Vizepräsident der EU-Kommission: „Monokulturelle Staaten ausradieren!“, YouTube 2016-05-04.
2. Public Radio International (PRI) 2016-06-27.
3. Warto zobaczyć interaktywną mapę Murder rates by country, 2014 or latest data [w:] Map: Here are countries with the world’s highest murder rates, Public Radio International (PRI) 2016-06-27.
4. United Nations Office on Drugs and Crime.
5. We wczesnych latach 90. Waszyngton nazywany był stolicą zabójstw, Washington Officials Try to Ease Crime Fear, The New York Times 2006-07-13.
6. Crime Index 2017, NUMBEO.
7. Wikipedia, Malmö.
8. Immigrant Crime Rates in Germany, The Unz Review 2016-02-19.
9. REPORT: Migrants Committing Disproportionately High Crime In Germany While Media And Govt Focus on ‘Far Right’ Thought Crimes, Breitbart 2016-05-23.
10. What is going wrong in France’s prisons? The Telegraph 2017-04-22.
11. ‘This isn’t the Britain we fought for,’ say the ‘unknown warriors’ of WWI, Mail Online 2009-11-21.

https://gefira.org

Komentarzy 14 to “Artykuł dla „rasistów”: kto popełnia brutalne przestępstwa.”

  1. Murzyny to potomkowie Chama i tutaj tkwi haczyk w ich mentalności i zachowywaniu się.
    Jednak z drugiej strony dzisiejszy afrykańczycy wyznania katolickiego są bardziej gorliwi w wierze, niż zlaicyzowani biali w Zachodniej Europie, vide: Sudan.

  2. Siekiera_Motyka said

    „Niemcy widzi wzrost dźgać i zbrodni z użytkiem noży”

    http://www.zerohedge.com/news/2017-06-06/germany-sees-surge-stabbings-and-knife-crimes

    Na pewno jest to tylko wyraz zamiłowana „niemcow” do starych broni.

  3. PiotrZW said

    „…wysoki odsetek Czarnych lub Latynosów przyczynia się do podwyższonego wskaźnika przestępczości.

    Patrzę na zestawienie „Najbardziej niebezpieczne miasta” i stwierdzam, że w odniesieniu do Latynosów jest to nieprawda. Wskaźnik przestępczości jest wśród nich niewiele większy niż wśród białych. Autor jest uprzedzony.

  4. b said

    Pozwolę sobie na kilka oddzielnych wpisów, zdaje sie ze ich tematyka pasuje do tego wątku.

    Otóz była jakaś paniusia w Polin, nie pamietam czy dziennikarka, czy polityczka. Głupia jak but, choc niezupełnie szpetna – zwykle te ładne sa głupie jak but z lewej nogi, choc istnieją zauważalne wyjątki, sa mianowicie brzydkie i głupie. I tak, oczywiście, bywają czasem piękne i dobre, przed którymi my, chopy padamy na kolana i nosimy na rękach. To była dygresja, sztob dyskusju paddzierżat’.

    Do rzeczy. Otóż to indywiduum babskie wyartykuowało niedawno tezę, jakoby należało wpuścić do Kraju niezliczone rzesze biednych uchodźców z głębi Afryki. Tak, powiada ta panienka, będą ataki terrorystyczne, ale nawet jeśli zginie dziesięciu Polaków, to i tak to jest niewielka cena za uratowanie tysięcy uciśnionnych.

    Jażem się tak zastanawiał nad tą wypowiedzią i widzę, że dziewczynka wprawdzie nie wie co mówi, ale gdy odpowiednio podejść do tego stwierdzenia, to można dojśc do interesujących konkluzji.

    Dobrze, wpuśćcie tych dzikich. Ale nie zaraz. Najpierw dajcie Polakom broń palną do ręki. Nie mam na mysli czarnoprochowych zabawek, pieknych i efektownych ale niepraktycznych. Chodzi o nowoczesny, niezawodny i zgrabny sprzęt, zaprojektowany specjalnie do celów obrony osobistej. Oczywiście hoplofobowie powiedzą natychmiast, że Polacy sie wystrzelaja nawzajem. To ja powiem słowami tej damulki, nawet jeśli w bratobójczej strzelaninie zginie dziesięciu Polaków, to za tę cenę 24 miliony Rodaków będzie uratowane (bo reszta już wyemigrowała), uratowane od ciapatych, którzy w Polsce długo miejsca nie zagrzeja, a przy okazji przed zagrożeniem od południowego wschodu, jako ze pocisk jest szybszy i skuteczniejszy od piły, kosy czy siekiery.

    Tyle na razie.

  5. ojojoj said

    Szkoda, ze autor artykulu nie napisal o jeszcze oczywistszych sprawach niz same statystkyki.
    A oto zwykla prawda, bez statystyk:

    1) Najbardziej nowoczesna technologie, a szczegolnie konsumencka, maja panstwa JEDNOLITE: jak Japonia i Korea, a ostatnio Chiny
    2) Jeszcze 25 lat temu Niemcy, Anglia, czy Szwecja miala swiatowa elektronike i marki samochodowe. Obecnie niemieckie samochody sa gorszej jakosci niz te amerykanskie skladane przez murzynow, a takie Volvo (jeszcze do nie dawna najwieksza chluba Szwedow) nalezy do chinczykow.
    3) Egipt kilka tysiecy lat temu stworzyl niezla cywilizacje. Gdy przyszly araby, to przyniesli ze soba namioty i slamsy i tak jest do dzisiaj. (z Grecja czy Persja bylo identycznie)

    A wiec jak widzimy, nie tylko pod wzgledem przestepczosci mozna stwierdzic ze roznorodnosc (diversity) niszczy narody oraz cale cywilizacje.

    A poza tym, co Bog zrobil zeby dany narod nie dokonczyl takiego dziela jak wieza Babel? Z tego co pamietam, to wlasnie „zdywersyfikowal” tych co ja budowali. A wiec wniosek nasuwa sie sam: DYWERSYFIKACJA jest to BRON, ktora NISZCZY – a nie tworzy.

  6. Joannus said

    Stany Zjednoczone Jewropy wymagają upodobnienia do tych za Atlantykiem, również w zakresie mieszanki rasowej.

  7. Zerohero said

    wątek o czarnej przestępczości w USA. Dużo danych, dużo materiałów:

    https://libertarianizm.net/threads/czarna-przestepczosc.3020/

  8. b said

    Dalszy ciąg szalonych dywagacji pod hasłem bujamy wśród gwiazd, czyli jak się doi kozę.

    Będzie o logistyce uzbrojenia społeczeństwa. Oczywiście, są to rozważania całkowicie pozbawione racji, albowiem w Polsce nigdy do czegoś takiego nie dojdzie, a czemu, o tym będzie przemycone w tekście.

    Od wielu lat obserwujemy nad Wisłą dziwne zjawisko tendencji wprowadzenia tam więcej Ameryki niż jest w Ameryce. Dziś nie ma czasu ani miejsca na przykłady, ale prosze sie rozejrzeć wokół. Więc bądźmy konsekwentni. Zapewnijmy obywatelom dostęp do broni palnej w takim stopniu, jak to ma miejsce za Oceanem. Dodajmy kilka ulepszeń tego systemu, stosownie do doświadczenia Ameryki i stosownie do adaptacji na rodzimą mentalnośc narodową.

    Najsampierw trzeba zacząć od doktrynalnego przygotowania spoleczeństwa na podjęcie samoobrony licząc na władze nieco mniej. Jak tego dokonać? Rzecz jasna drogą propagandy i demagogii, w dokładnie ten sam sposób w jaki udało się zaszczepić w nas wściekle zoologiczną rusofobię w ciągu piętnastu zaledwie lat. Ponieważ czas nagli, akcja powinna być w tej materii szczególnie intensywna. I tu wyłania się pierwszy powód, dlaczego w Polin nigdy do tego nie dojdzie. Otóż Polak ma być pozbawiony wszelkiej inicjatywy. Samodzielne myslenie, a zwłaszcza konkretne działanie jest bezwzględnie wyśmiewane a nawet fizyczne tępione. (dlatego zawód inżyniera wraz z jego przedstawicielami jest na wymarciu). No ale załóżmy, że koniec końców ludziska mają dość ataków, w których giną niewinne osoby i sa wreszcie gotowi podjąć obronę we własnym zakresie.

    Broń palna znajduje się więc w ogólnie dostępnych punktach sprzedaży, jak sklepy sportowe, specjalistyczne i takie z rozmaitościami, po cenach przystępnych, powiedzmy zbliżonych do tych w USA. Czy należy wprowadzić rejestrację i zezwolenia indywidualne na posiadanie i uzywanie broni? Rejestracji moim zdaniem należaloby zaniechać, a tylko wprowadzić dokument świadczący o przejściu kursu bezpieczeństwa obchodzenia się z bronią, utrzymywania i konserwacji sprzętu oraz podstawowych zasad taktyki samoobrony indywidualnej i zbiorowej. I tu mamy drugi powód, dla którego w Polin nigdy do tego nie dojdzie. Najbardziej władza obawia się zbiorowej samoobrony, ponieważ takie działanie mogłoby obrócić się przeciw władzy i dlatego potencjalny przywódca Lepper musiał zginąć.

    Uzbrojenie ludności owocuje podwyższeniem poziomu obyczajów. Senator rep. Fred Maślack ze stanu Vermont stwierdził słusznie iż społeczeństwo uzbrojone to uprzejme społeczeństwo. I tu leży trzeci Hund begraben. Otóż władanie masą Polaków opiera się na wewnętrznych społecznych i indywidualnych konfliktach. Uzbrojeni Polacy nie będą juz więcej pełni pogardy i agresji do siebie nawzajem. A to tego dopuścic nie mozna. To zrozumiałe.

    I dlatego całe to lanie wody o samoobronie traci jakikolwiek sens. Samoobrona wręcz stanie się nielegalna, jeśli już to nie ma miejsca. Pan Adolf Kudliński prepper skazany został (w pierwszej instancji) pod absurdalnym zarzutem na trzy lata pierdla. Nie, nie chodziło o rzekomy zakup pepeszy, on jest za mądry zeby dac sie w taki sposób wsadzić na konia. Chodziło o to, ze instruował społeczeństwo jak przeżyć bez asysty władz, a także wyrażał się dosadnie o rządach na wszystkich szczeblach do Brukseli włącznie. Dlatego adwokat (prawdopodobnie) odradził mu publikowania sie na youtubie.

    Zatem dalszy ciąg tych bajek dla dorosłych będzie miał charakter wyłącznie fantazji literackiej. Życzę miłych snów o normalności.

  9. b said

    Żeby Was, moi drodzy wkuwrić na maksa, zaproponuję przykładowe rodzaje i ceny broni palnej do cywilnego uzytku, porównywalne z tymi w USA. Mogą one być z lekka wygórowane, a to z uwagi na inna strukturę dochodów i wydatków obywateli w US i w PL.

    Nie tracąc czasu, przejdźmy do rzeczy. Zacznijmy przykładowo od najwygodniejszego i najpraktyczniejszego sprzętu. niewielki walther PPK kalibru 9mm Luger można by było nabyć w cenie poniżej tysiąca złotych. Jest to niemieckie zaprojektowanie i wykonanie, precyzja, prostota i niezawodność. Mieści sie w kieszeni, damskiej torebce albo w miękkiej kaburze za paskiem wewnątrz spodni. Do tej samej kategorii, w minimalnie niższej cenie należy Colt Mustang, kalibru także 9mm, ale browning (.380), który to nabój jest nieco słabszy niż poprzedni.

    Browning hi power 9 mm to już poważniejszy sprzęt, może strzelać wzmocnionym ładunkiem zwanym +P albo nawet +P+. Kosztuje 2500 zł (oryginał) albo produkcji węgierskiej, jakością wcale nie ustępujący oryginalowi, 1500 – 1900 zł. Mieści 14 naboi w magazynku i jeden w komorze. W tej samej klasie znajdują sie osławione glocki z plastiku i arcydzieło chorwackie HS 2000, które aktualnie produkuje na licencji Springfield i sprzedaje pod nazwą XD (extra duty).

    Do głosu na świecie dochodzi wytwórnia broni Czeska Zbrojowka, ale jej produkty sa o kilkaset złotych droższe od cen amerykańskich czy niemieckich odpowiedników.
    Mówimy tu o dwóch podstawowych kalibrach, 9 mm i .22LR zwana potocznie kabekaesem. Ale pamiętajmy, że najniebezpieczniejszą a zarazem najskuteczniejsza bronią jest ludzki umysł. Dlatego jeśli nie jesteśmy przygotowani mentalnie do pociągnięcia z zimną krwia za spust w razie konfrontacji z człekopodobnym, dajmy sobie spokój z myśleniem o jakiejkolwiek samoobronie. Ułamek sekundy zawahania może bowiem kosztować nas najwyższą cenę.

    .22 LR jest więc dla bardziej zaawansowanych samoobrońców, wymaga bowiem pewnej ręki i naboju typu hollow point. Z drugiej strony, w magazynek wchodzi znaczna liczba naboi, a także w kieszeń. Sprzęt tego kalibru jest stosunkowo niedrogi, za 700 zet można się nienajgorzej uzbroić.

    Do obrony domostwa, czy tez po polsku miru domowego najlepiej nadaje się strzelba gładkolufowa. Poczciwa dwururka zdaje egzamin wobec pojedyńczego napastnika. Praktyczniejszym sprzętem okaże się remington pump action, czyli z suwadłem i wymienna lufą. Krótka lufa nie powinna być gwintowana, bo bronimy się grubym śrutem, albo garścią kulek 9mm, a niekoniecznie breneką. W magazynek wchodzi pięć potężnych naboi i jeden w komorę. Cena w granicach tysiąca złotych.

    Naboje do broni krótkiej kosztują 40 złotych za paczkę 50 sztuk, a .22LR 15-20zl. Większe kalibry, jak 44 mag albo .44 spec, czy nawet .50 są drogie, ale do obrony się nie nadają z uwagi na silne kopnięcie.

    Teraz co będziemy robić, gdy spodziewamy się ataku nie kilku terrorystów, a dzikiego tłumu? Cóż, nie mamy wyjścia, trzeba się zaprzyjaźnić ze wszystkimi sąsiadami i utworzyć wspólną samoobronę pod odpowiedzialnym dowództwem. Tego wiadoma rzecz, władze boją się panicznie. To juz zakrawa na wojnę i przydaje się broń długa.
    Najpraktyczniejszym i najniezawodniejszym wyposażeniem okazuje się stary, sprawdzony kałach starej konfiguracji. Z kolbą składana pod spód, nie na bok. Mały, lekki, a jesli założymy nań hamulec, to niemal nie odczujemy odrzutu. Bije celnie na 300 m a skuteczny jest do 800. Naboje są niedrogie i wszędzie dostępne. Prawdziwy ruski kosztuje krocie, około 5000 złotych i lepiej. Następny w jakościowej kolejce jest produkcji polskiej, doskonałej jakości, za 3500 do 4000 zl. Dalej idą świetne amerykańskie podróbki, ostatnio widziałem Century Arms za jakieś 2900 zl, potem serbska produkcja za powiedzmy 1800 zl, dalej chińszczyzna i rumuńskie jednorazówki. Z precyzyjnymi instrumentami takimi jak AR15 na wojnę bym raczej nie szedł.

    Mamy jeszcze arcyciekawy egzemplarz, nazywa się M5. Zaprojektował go Heckler-Koch, a na licencji produkuje znany nam juz Walther. Przy odrobinie szczęścia możemy toto nabyć mieszcząc się w 1200 zł. Zasilamy pestkami .22 LR, ale tu precyzja nadrabia delikatność.

    Mamy takze wiele do powiedzenia w temacie sprzętu specjalnego, jak wyposażenia strzelca wyborowego, albo wielkokalibrowych karabinów do niszczenia pojazdów, ale o tym może nie tu.

    No i tyle w sprawie samoobrony przeciw złym ludziom. Pamiętajmy, najlepszym antidotum na zlego człowieka z bronią jest dobry człowiek z bronią.
    Ale to tylko teoretyczne międlenie klawiaturą z powodu że mamy czas. Przepraszam za zawracanie du… chciałem powiedzieć głowy. Moze kiedyś popiszemy o taktyce samoobrony, których to nauk udzielano na kursie na licencję na noszenie ukrytej broni, a może nie, bo się możemy szybko zniechęcić, jaki niby praktyczny pożydek mógłby niby wyniknąć z tej naszej stukaniny…

    Dobranoc.

  10. Re: Artykul…
    Ani Europa ani tymbardziej Polska (mam na mysli zydowskie „jelity” zarzadzajace Polakami) nie jest zainteresowana (I zreszta nie byla) likwidacja problemu z „nachodzcami” z Afryki.

    Podobna sytuacja jest z importem narkotykow do Europy. Gdyby faktycznie Europa jak rowniez I Polska (zarzadzajaca przez Polakow) byla zainteresowana likwidajca „nachodzcow” czy przemytu narkotykow, to w ciagu 10-15 dni problem wogole by nie istnial, a niekonczace sie „opowiadania” (legendy) o tzw. „walce” z naroktykami czy niekonczace sie „szukanie wyjscia” z problemem „nachodzcow” jest dobrym „bajerowaniem” dla zdurnowacialej gawiedzi…(jak lustrzanie „walka z bezrobociem” czy niekonczaca sie walka z alkoholizmem)…

    Ludzie-Polacy, najwyzszy czas sie k…rwa OBUDZIC…!!!! (z tego zydowskiego marazmu „mendialno”-politycznego…

    Zarty zartami, ale tutaj chodzi o kazdego z nas Polakow d…pe…, a kazdy z nas ma TYLKO jedna…
    ==========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  11. Re 4:
    Ta Żydówka? Ładna? Wolne żarty.

  12. Marucha said

    Re 11:
    Nikt nie mówił, że „ładna”, tylko że niezupełnie szpetna, co jest prawdą.

  13. b said

    1. Nie żydówka. Żydówka byłaby mądrzejsza. Albo w sposób mądrzejszy uważałaby gojska biomasę za kompletnych durni.

    2. Moim skromnym zdaniem problemu afrykańskiej dziczy w Polin raczej nie będzie przynajmniej na taką skalę jak to się dzieje w świętej pamięci Francji. Przyszłym osadnikom nie są potrzebne kłopoty. Może kilka tysięcy znajdzie miejsce w kraju dla celów propagandowych, ale szybko sami uciekną na zachód, albo będą kontrolowani. Problemem dla tybulców są za to uchodźcy z drugiej strony, którzy dla cywilizowanych (wg. hartmana) kolonizatorów nie są większym zagrożeniem, a siłą służebna tańszą i spolegliwszą niż natywni mieszkańcy.

  14. Zerohero said

    @B

    Od poczucia bezkarności Żydzi tracą instynkt samozachowawczy, więc zdarza się im paplać coraz śmielej. Jest to proste zjawisko psychologiczne. Tak się zachowują np. zdemoralizowani nastolatkowie.
    Żeby daleko nie szukać. Siedzący obok tej kobiety Meler (ten kwadratowy łeb) mówił kiedyś, że Polacy śmierdzą. Oczywiście chodziło mu o higienę w tramwaju. Oczywiście. A teraz wybraźcie sobie, że jakiś Polak publicznie mówi, że Żydzi śmierdzą i to jest jego prywatna opinia na podstawie wrażeń z wycieczki w Izraelu. Taki człowiek zaraz zostałby przez majestat judeo-rzeczysposlitej przeczołgany po sądach.

Sorry, the comment form is closed at this time.