Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Recenzja książki „Bestialstwo UPA pod Lubomlem na Wołyniu”

Posted by Marucha w dniu 2017-06-07 (środa)

Książka „Bestialstwo UPA pod Lubomlem na Wołyniu”, autorstwa Krzysztofa Kołtuna, jego dużym wysiłkiem i ogromnym zaangażowaniem, wydana została w końcu 2016 roku przez lubelskie Wydawnictwo Norbertinum.

Stanowi zbiór 41 opowiadań-relacji świadków ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu. Tematyka wspomnień dotyczy obszaru położonego niedaleko, tuż za graniczną obecnie rzeką Bug. Opisano w niej tragiczne, wstrząsające i traumatyczne przeżycia ludzkie, przyporządkowane terytorialnie do miejsc, po często nieistniejących dzisiaj wioskach, które zniknęły z powierzchni ziemi – spalone często razem ze swoimi mieszkańcami, świątyniami i zabudowaniami. Często nawet z wykarczowanymi sadami owocowymi (zgodnie z zaleceniem prowidu OUN o bezlitosnym zacieraniu wszelkich śladów polskości na tej ziemi).

Spisane relacje można podzielić na 3 grupy: tragiczne wspomnienia naocznych świadków z okrutnej rzezi Polaków, współczesne relacje z ekshumacji i ponownych pochówków po latach, oraz znajdujemy tam także opowiadania stanowiące legendy upamiętniające zatracony klimat dawnego Wołynia z jego kulturą, wierzeniami, obyczajami i tradycjami. Jest to niezmiernie cenne, wręcz unikatowe uzupełnienie w zestawieniu z tragicznymi relacjami ludzi – mieszkańców dawnego Wołynia.

Ukazany bezmiar i groza ludobójstwa… poraża.

Współczesna pustka Wołynia, smutne ugory niegdyś uprawnych pól, ciągnące się kilometrami przy samej głównej szosie do Lubomla, dziwne kępy krzaków i chaszcze w miejscach po wymordowanych i spalonych wioskach, dają nieme wyobrażenie o bezmiarze ludzkiej tragedii.

Powszechna wiedza historyczna na temat „Rzezi Wołyńskiej” była i jest dalece niewystarczająca, ale dziś – z perspektywy minionych lat – staje się to wytłumaczalne: bezwzględna, podła i cyniczna cenzura komunistyczna okazała się w tym względzie jeszcze bardziej skuteczna niż wobec Katynia, ale też skala ukraińskiego okrucieństwa została po wielokroć przekroczona ponad wszelkie wyobrażenie.

[Tylko komunistyczna? A cenzura władz Żydopolonii po 1989? O Katyniu jest aż do zrzygania, choć Rosja CZTEROKROTNIE przepraszała za winy swoich żydobolszewików i przekazała wszystkie dokumenty. O męczeństwie kresów piszą tylko niszowe witryny internetowe i jakieś własnym sumptem wydawane książki – admin]

Relacje spisane zostały w oryginalnej gwarze ludowej, stanowiącej mieszaninę językową języka polskiego w potocznej odmianie ludowej (odbiegającej od poetyckiego, literackiego języka polskiego), typowej dla Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej, a także są liczne fragmenty w języku chachłackim, będącym lokalną gwarą miejscową, opartą na języku tzw. tutejszym, czyli rusińskim.

Są także liczne wtrącenia w językach rosyjskim, żydowskim, czeskim i niemieckim, czyli prawie pełny przegląd mieszaniny językowej narodów zamieszkujących ówczesny Wołyń, w latach drugiej wojny światowej bestialsko zniszczony i spalony przez banderowskich zbirów.

Trzeba przyznać, że w związku z tą osobliwością czytanie zaprezentowanego tekstu nastręcza pewne trudności, stanowiąc zwłaszcza dla młodego pokolenia istotną trudność językową [Dla „młodego pokolenia” wszystko stanowi trudność – rozumienie tekstów pisanych, udział w łacińskiej Mszy Świętej, znajomość elementarnej historii, pisanie poprawną polszczyzną… – admin].

Dlatego korekta edytorska tego dość obszernego tekstu okazała się… dużym wyzwaniem. Przeżycia i doznania związane z czytaniem zebranych relacji stanowiły wstrząsające doświadczenie, pomimo dobrego zahartowania posiadaną wiedzą naukową o opisywanej rzezi, często już po przeczytaniu 30-40 stron tekstu stan emocjonalny niebezpiecznie dryfował na granice bezdroży obłędu.

W recenzowanej książce przywracane są do pamięci narodowej historyczne nazwy polskich wsi na Wołyniu, po których tylko czasem zostały miejsca (najczęściej jako mniejsze lub większe chaszcze), opisywane na współczesnych mapach jako uroczyska o swojsko brzmiących nazwach: Ostrówki, Wola Ostrowiecka, Jankowce, Kupracze, Terebejki, Kąty, Kokorawiec, Bliźnice, Zamostecze, Piotrówka, Przekurka, Sawosze, Binduga, Bystraki.

Są także miejscowości, które ostały się banderowskim pochodniom, choć utraciły bardzo wiele ze swej dawnej świetności: Kisielin, Borki, Sztuń, Czmykos, Nowiny, Rymacze, Jagodzin, Luboml.

Są też przytoczone nazwy miejscowości ocalonych, ale istniejących obecnie pod zmienionymi nazwami i ze znacznie ograniczoną zabudową, takie jak na przykład: Opalin (dzisiejsza Вишнівка), Wilczy Przewóz (dzisiejsze Старовойтове), Rakowiec (dzisiejsze Приріччя).

Jednocześnie trzeba podkreślić, że dokonane na tym terenie zmiany w strukturze etnicznej są ogromne! Pociągnęło to za sobą nieunikniona w takim przypadku degradację cywilizacyjną – ziemie dotychczas rozwijające się gospodarczo, stały się swoistą pustynią. Zmiany były nieporównywalnie większe niż w jakimkolwiek innym regionie Polski dotkniętej gehenną drugiej wojny światowej.

Relacje są autentycznymi przywołaniami historii, często występują powtórzenia wobec poszczególnych wsi – pokazane z różnej perspektywy kilku świadków, bo trzeba wskazać, że na szczęście przeżyli świadkowie tego bezprzykładnego ludobójstwa, którzy zechcieli dać świadectwo prawdzie, mimo traumy wspomnień tkwiących pod powiekami i w głębi umysłu oraz duszy.

Podobnie osobliwe są tytuły każdej relacji, jak wyjątkowy i niepowtarzalny jest każdy człowiek, tak jak różni byli ludzie doświadczający przeżyć – zapierających oddech i odbierających zmysły. W zależności od ogromu doznanych przeżyć oraz od indywidualnych predyspozycji osobowych, poszczególni świadkowie różnie opisują swoje przeżycia, jedne są lakonicznym przekazem przeżytych zdarzeń, a inne są szczegółową i często bardzo emocjonalną relacją z widzianego na własne oczy bestialstwa zwyrodniałych sadystycznych zbrodniarzy.

Smutną prawdą jest to, że o polskim Wołyniu ciągle trzeba przypominać. Przypominać i pamiętać, bo niewinne ofiary naszych Rodaków potrzebują szczerego wspomnienia – tak samo jak potrzebują uczciwego upamiętnienia i… w większości przypadków – godnego pochówku.
[Pamiętać trzeba tylko o Smoleńsku, gdzie ruskie zmusili polski samolot do lądowania, żeby go rozbić, a potem celowo pomieszać szczątki – admin]

Natomiast niezbywalnym obowiązkiem żyjących potomnych jest, by pamiętać, kultywować i przekazywać kolejnym pokoleniom tę tragiczną pamięć, pozostawiając kwestię wybaczenia komu innemu – na sądzie ostatecznym.

ppłk rez. dr inż. Jacek Jarosław GAJ
Posłuchaj także wypowiedzi Autora

http://isakowicz.pl

komentarze 24 to “Recenzja książki „Bestialstwo UPA pod Lubomlem na Wołyniu””

  1. Dobrze,że ukazują się takie książki.W czasie walki ZŁA ze ZŁEM to jest FASZYZMU z KOMUNIZMEM wobec Polski nie były lojalne mniejszości narodowe ŻYDOWSKA i UKRAIŃSKA.Po ZBRODNI PRZEMILCZENIA KATYŃ nastąpiła RZEŹ WOŁYŃSKA.
    Ksiądz Jan J.Kurdybelski spisał również wspomnienia swoich parafian,wołyńskich Kresowian w MINKOWICZANIE.
    O ISLAMIZACJĘ,czy o SEMITYZACJĘ Europy chodzi?!To w kontekście tezy,że „Islamizaca Europy to pusty KOŃ TROJAŃSKI żydowskiego terroryzmu”.
    Czy aby nie odradza się konflikt NIEMIECKO-AMERYKAŃSKI,czytaj ŻYDOWSKI?!
    Ma swoją historię żydowski rewolucjonizm,który opisał też Michael Jones w :
    https://archive.org/stream/TheJewishRevolutionarySpiritAndItsImpactOnWorldHistoryselections_985/jonesRev.JuJuSelectionsReview#page/n0/mode/2up
    Polskie doświadczenie na przykładzie procesu od ŻYDOBOLSZEWIZMU,który przejął w działaniu rosyjski rasizm,do ŻYDOANDERYZMU,który odwołując się do antyPOLSKICH korzeni zintensyfikował militaryzację handlu wojną i pokojem,to klasyka bandytyzmu.
    Tłem jest trwająca WOJNA O PIENIĄDZ,którą opisał Song Hongbing ze sztuką wywoływania kryzysów,aby na nich zarabiać.Jak w każdej wojnie to i o PIENIĄDZ trzeba mieć strategię,a jaka jest i jaka powinna być POLSKA?!

  2. NyndrO said

    Faszyzmu z komunizmmem? Z całym szacunkiem dla Pana. Czy chodzi Panu o to, że Rosjanie sprowadzili szkopów do parteru,czy Pan kpi i mówi,że faszyzm (no oczywiście,że włoski) był ściśle komunistyczny?. Proszę mi wybaczyć to głupie pytanie,ale odpowiedź Pańska ułatwiła by mi wybór, czy jest sens czytać Pańskie wpisy.Proszę mnie zrozumieć.

  3. NyndrO said

    Nie za bardzo rozumiem też podział na „żydobolszewizm” i „żydobanderyzm”. To jeszcze dać „żydofeminizm” i „żydogeizm”. A w ogóle, to „żydosorosizm”, a już w ogóle, to „żydorotschildyzm”. Czy Pan mnie rozumie? Jako kolegę z Gajówki się pytam. Czy Pan rozumie? Wieloktotnie Koledzy Katolicy poruszali kwestie „izmów”. Niech Pan to odnajdzie i będzie antychazarem dla dobra Ludzi.

  4. Marucha said

    Re 3:
    Te „żydobolszewizmy” czy „żydofeminizmy” mają za zadanie przypominać i podkreślać, skąd się wzięły bezprzedrostkowe: bolszewizm, feminizm, banderyzm itp.

  5. NyndrO said

    No ku*wa tak.Właśnie za to kurw* nie mogę bez Pana tygodnia wyrobić z samotności.Jeszcze jest Anna. Widział Pan kocerty Zbycha Wodesia z Inowrocławia?

  6. NyndrO said

    Kierownik,przepusć Pan mój wpis.

  7. NyndrO said

    Panie Kierowniku, taka anegdota, która jest w stu procentach prawdziwą historią. Otóż Matka moja, Bryll Maria Jolanta , była w sAnatrium, załatwiając miejsce również mojej dość prostej Cioci. W Ciechocinku. I proszę Pana,spotkały Piotrka Skrzyneckiego,Kumpla wujka. A że miał On Fantazję,to wezwał Konie i karetą zawiózł moją Bryllową (Matkę) oraz Ciotkę (tymi Końmi) z Ciechocinka do Krakowa do tej Piwnicy pod Baranami. Ciotka Zmarzła.Jak gadam z Ciotką,to pamięta tylko tyle, że zmarzła.

  8. Marucha said

    Re 6:
    Robi się.
    Wracając do numeru 2: otóż p. Kazimierzaka nie za bardzo warto czytać.
    Popatrzmy – ten Pan do problematyki zbrodni ukraińskich wrzuca islamizację, wojnę o pieniądz… itd.
    A tam chodziło o jedno: o zbiorowe opętanie tego narodu, czy jak tam nazwać tę gleję śmierdzącą.

  9. Marucha said

    Re 7:
    Niezwykła anegdota.
    Pana Matka to może krewna poety?

  10. NyndrO said

    Po najprostszej linii. Nawet Powiem Panu coś, co już śmieszne nie jest.Mój Dziadzia,Feliks…w urzrędzie musiał wyzbyć się jednego „l”.Żeby nie być szkopem. Bryll z jednym „l” wygląda, jak pół d*py” za płotem,ale to był warunek,żeby Go nie załatwili. Starsi bracia. Babcia mi tego wprost nie powiedziała. Potem się kapnąłem. A Tak . Pan Ernest Bryyll to moja bliska Rodzina. Niestety Rychu Rynkosiu też. Chociaż nie jest takim debilem,jak mówią w TVN’nie..

  11. NyndrO said

    I stąd znam Pana Zbyszka. A i też przez to poznałem Pana Glempa…tego arcybiskupa.. A Z jego Bratem cały czas współpraciję. Serio. Takie jaja.

    ——
    Rzeczywiście jaja 🙂
    Admin

  12. NyndrO said

    Braszka kardynała Glempa wystawia kwity dotyczące dopuszczenia budynków do dopuszczenia tychże do spraw BHP. Czyli różne tam bajery. No jaja.

  13. NyndrO said

    seriozna

  14. NyndrO said

    No jaja. Dziadek Feliks, oficer… siedział czasami z arcybiskupem na balkonie.Ulica Farna 12. Jaja, jak cholera.

  15. NyndrO said

    Może i dobrze, bo Ojca pochowała Mama,jak należy.

  16. NyndrO said

    Niby ateista, a przed samą śmiercią się wyspowiadał.Do mnie nie chciał. Księdza chciał.Byle jakiego,ale księdza. Ciekawe,co będzie ze mną.Pewnie to samo.

  17. Marucha said

    Re 16:
    Nie on pierwszy i na pewno nie ostatni.

  18. NyndrO said

    Serio. Ja już dawno miałem Panu pisać. Się trochę wstydziłem. Ojciec przyjął Komunię. Jakieś 50 lat nie był w Kościele.Wyspowiadał się i wziął Komunię. o ja jego. Ja też tak zrobię?

  19. NyndrO said

    czy ja jestem ateistą? Ja jestem poganinem. Czy poganin jest automatycznie bezbożny?

  20. Marek said

    Dość Kazimierzak!

    Proszę Admina o przywołanie do porządku Gościa Gajówki, który wielokrotnie wkleja zdanie:

    „Polskie doświadczenie na przykładzie procesu od ŻYDOBOLSZEWIZMU,który przejął w działaniu rosyjski rasizm,do ŻYDOANDERYZMU,…”
    ===
    Kazimierzak zarzuca Rosjanom „rosyjski rasizm”, a co podlejsze, inputuje, że był on pierwotny w stosunku do żydoboszewizmu.
    Kazimierzak, już panu pisałem, że imperium rosyjskie od wieków było wieloetniczne, oczernianie Rosjan o rasizm jest soorqwysynstwem.

  21. RomanK said

    Panie Marek..pisz pan swoje…comando pisze co mu kaza..po to siedza na Gajowce zeby szlifowac ostre krawedzie…tematow niebezpiecznych.. Wie pan, jak przyjdzie im wepchnac do dupy…. zeby nie pokaleczylo:-))))

  22. RomanK said

    Wracjac do tematu..jaki pan Nyndro zaciagnal az za zaporoze….. czuju ….czuju:-))))
    Sprawa Wolyni i Podola to dwa tematy. Zbrodniczej organizacji OUN i jej rzezniczego ramienia UPA…to jest zjawisko polityczne…nad tm mozna przejsc , rozliczyc i osadzic…ale…
    Tam- co jest szczegolnei wazne i neibezpieczne i grozne- to fakt, ze tam doszlo do czegos co rzadko mozna obserwowac na calym swiecie .. Na swiecie duzo miejsc i regionow o typowej fuzji etnicznej…i awet, jak dochodzi do konfliktow i aktow przemocy dotyczy to zorganizowanych grup politycznych czy ich zbrojnych bojowek..vide Belfast,,etc..ma to ograniczony zakres do zangazowanych osob, organizcji etc.
    Tu doszlo do fenomenu..sasiedzi wymordowali sasiadow! Krewni krewnych,… DOszlo do czegos co nie miesci sie w glowie..do jasnego okreslenia swojej tozsamosci przy pomicy rozlewu krwi. Maz zabijak zone, brat siostre… W dodatku z blogoslawienstwem Kosciola Unickiego!!!!
    I mimo dokladnej wiedzy ze w wielu regionach Ukrainy a na WOlyniu i POdolu bez wyjatku wladze sprawuja partie banderowskie , rzady poslie podjemuja z nimi rozmowy i wspolprace. TO juz nawet nei hanba..to skrajny idiotyzm, ktry przyniesie tragoczne konsekwencje.
    Nie ukarana zbrodnia zawsze sie powtrza!

  23. Marucha said

    Re 20:
    Zgadzam się, Panie Marku.
    Facet mi podpadł również spamerką.

    Panie Kazimierzak – żółta kartka. Na razie.

    Nb. Blogu nie polecam. Nie dość, że mało aktywny (jakby postawiony zadaniowo), to jeszcze gówno zapodaje.

  24. JA said

    ad.22. To nie byl fenomen a potezny strach z potezna iloscia propagandy oraz agentami przyszlego mosadu (?)..ss (?) … sujonizmu.

    Na to ludobojstwo Wolyn i inne tereny Kresow „przygotowywane ” byly po zamachu majowym. To przeciez Pilsudski i jego Rzady rozdawaly iemie na Kresach ludnosci z Wielkopolski – Korony i jednoczesnie prowadil polityke identycna jak PiS – promujaca panstwowosc ukrainska o filozofii nazistowskiej przeciez!

    Niech bedzie przestroga to co bylo kiedys na nasze czasy, bo historia sie powtorzy!!

    Nazisci Ukrainscy pod przywodstwem syjonizmu beda mordowac Polakow na Maurach, Chelmszczyznie…

    Obecna Pani Premier Szydlo jest slynna e swej wypowiedzi, ze Polska nie bedzie sprowadzac uchodzcow…. , bo jasne jest, ze Polska jest wylacznie dla Zydow!!

    Jednak do Polski sprowadza sie potezne ilosci syjonistow z calego Swiata – Ukrainy, Izraela, Kanady, USA…a w tym samym czasie systemem ekonomicznym wyrzuca sie Polakow z Polski na emigracje a tych co sa w samej Polsce depopuluje szcepionkami…zatruta zywnoscia…etc, etc, etc

    Na Wolyniu….nie zabijal maz zone on tak, ale zabijal ja jak byla z rodu piastowego.

    Na Kresach, jezeli Rusinka zenila sie z Polakiem, to synowie byli Polakami a Corki Rusinkami i odwrotnie…

    Tam jak zabijano, to trzymano sie „tradycji” lub ideologii – bo kto sie jej sprzeciwyl, ten musil pasc pod siekiera.

    Tam bylo wszystko precyzyjne, jak precyzyjna byla Tradycja Polska w tym Ruska, bo przeciez Rusini, to czesc etniczna narodu polskiego. Nie ma Narodu Ukrainskiego. To twor sztuczny, masonski, syjonistyczny, zydowski.

Sorry, the comment form is closed at this time.