Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Współpracownik NASA mówi otwarcie o istnieniu obcych cywilizacji

Posted by Marucha w dniu 2017-06-08 (czwartek)

[Już dość dawno nie zapuszczaliśmy się w piąty wymiar… a więc kolejna okazja dla oszołomów  – admin]

Fraza „obcy są wśród nas” przewijała się przez popkulturę już od wielu lat. Jak się okazuje jednym z jej popleczników jest również miliarder i współpracownik NASA, Robert Bigelow, szef firmy Bigelow Aerospace, który odniósł się do tej kwestii w niedzielnym programie telewizji CBS pt. „60 Minutes”.

Czy jest to, tak jak twierdzą naukowcy, jedynie pseudonaukowy bełkot, czy może kryje się za tym coś więcej?

Zdaniem Setha Shostaka, astronoma pracującego w Instytucie SETI, istnienie obcych form życia jest niezaprzeczalnym faktem. Zgodnie z jego wypowiedzią, warunki przyjazne rozwinięciu się życia są bardzej powszechne niż kiedykolwiek sądzono. Zwrócił on jednak uwagę na fakt, że mimo iż wszystkie elementy potrzebne do pojawienia się życia są dostępne niemalże wszędzie, nie jest to wcale dowodem na to, że życie jest wszechobecne.

[Prosimy o JEDEN dowód na istnienie życia poza Ziemią. O jedną jedyną pozaziemską bakterię czy jakiegoś pierwotniaka – admin].

Według badań przeprowadzonych w 2015 roku przez firmę badawczo-marketingową YouGov, ponad połowa Amerykanów (konkretnie aż 54 procent) uważa, że inteligentne życie zdolne do komunikacji międzygwiezdnej to fakt. Wiele wielkich umysłów zostało zaangażowanych w poszukiwania oznak istnienia inteligentnych istot pozaziemskich. Niestety, na tą chwilę instytucje naukowe pokroju wspomnianego wcześniej SETI nie odniosły większych sukcesów w tej dziedzinie.

Oczywiście pojawiały się pewne interesujące przekazy pokroju słynnego sygnału WoW. Gdy radioteleskop w Ohio odebrał ten sygnał , nie trwało to dłużej niż 72 sekundy, ale reperkusje tego wydarzenia trwają do dzisiaj. Swoją nazwę sygnał „Wow” zawdzięcza Jerremu Ehmanowi, badaczowi z SETI, który akurat miał wtedy dyżur w radioteleskopie. To on właśnie obok wydruku z radioteleskopu napisał odręcznie „Wow”, co misło wyrażać jego głębokie poruszenie odczytem.

Niestety, jak dotąd nie odnaleziono niczego co chociaż w niewielkim stopniu przypominałoby sygnał wow i mogłoby sugerować istnienie inteligentnej cywilizacji. Oczywiście niektórzy biorą to za błogosławieństwo, tak jak choćby słynny astrofizyk Stephen Hawking. Jego zdaniem, obcy nie tylko istnieją, ale jeśli jakimś cudem znajdziemy ich w najbliższym czasie to mogą oni zniszczyć całą ludzkość. Podobnie wypowiada się też, popularny ostatnio reżyser filmowy Ridley Scott, który w wywiadzie dla Agence France-Presse (AFP), przyznał że wierzy w istnienie istot pozaziemskich oraz ich złe intencje wobec ludzkości.

Zgodnie z jego wypowiedzią: „Jeśli będziemy na tyle głupi, aby wyzwać ich do walki, zostaniemy unicestwieni w ciągu trzech sekund”.

[No cóż, co my możemy przeciwstawić autorytetowi reżysera Scotta? – admin]

Astronomowie spoglądają coraz głębiej we wszechświat, a co za tym idzie, cała ludzka rasa zbliża się do momentu kiedy pozaziemskie życie nie będą kojarzone z drobnoustrojami lub małymi, zielonymi ludzikami czy innymi kuriozalnymi stworami widywanymi w popkulturze. Pytanie brzmi, czy jesteśmy pewni że chcemy ich odnaleźć? Albo co ważniejsze, czy to oni nie odkryli nas pierwsi i zdecydowali się pozostać w ukryciu.

http://innemedium.pl

Po co nam wrogie istoty pozaziemskie, skoro mamy na ziemi wrogie ludzkości plemię, niszczące wszystko, co dobre, piękne i szlachetne?
Admin

komentarzy 215 to “Współpracownik NASA mówi otwarcie o istnieniu obcych cywilizacji”

  1. NICK said

    Nasz Admin to wkleił ‚toto’ sobie na wqrv., chyba. 🙂 .

  2. maniek said

    a moze…”oszołomstwo” mile widziane?….:))

    https://marucha.wordpress.com/2011/05/30/bogowie-atomowych-wojen/

    Trwa konwersja wgranego pliku video
    (czas zależy od aktualnego obciążenia serwerów) … cda – do prawie 2 miesięcy – dlaczego?…

    Moon Rising – JOSE ESCAMILLA film PL / dostępny jeszcze na chomiku/

    https://www.cda.pl/video/229878a

    i ciekawostki – sporo fake… ale i prawdziwych – /reakcje ludzi/

    https://ligaswiata.blogspot.co.uk/2016/02/oficjalnie-te-technologie-nie-istnieja.html

    zamordowana „oszołomka”…ku przestrodze!

    inne „oszołomy”…

    http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2017/05/lisa-renee-inzynieria-genetyczna.html

    Technologie kontroli umysłu – Sławomir Wiktor – 19.05.2017

    >https://www.youtube.com/watch?v=kvYli0iM4zs

    o monetach 5 centowych wydanych w latach 1920 – 1947 z „ufoludkami” – nie wspomne…

    Al Bielak …Phil Schneider…i…i…

    .

  3. Marucha said

    Re 1:
    A jak!
    Niech Pan zobaczy, jak szanowny Pan Maniek (#2) powklejał informacje zupełnie bez związku z istnieniem życia (i inteligencji) pozaziemskiej.

  4. witek said

    Przedstawiciel obcej cywilizacji na ziemie Polin 🙂

  5. Wacław Słowikowski said

    4. WITEK
    JAK WIDZĘ TEGO PODŁEGO OSZOŁOMA, TO NAPLUŁBYM MU W TĘ JEGO FAŁSZYWĄ, OBŁUDNA, PARSZYWĄ MORDĘ…

  6. Greg said

    „obcy są wśród nas”
    Oczywiście, że są, tylko ,,obcy” to…….. demony.
    Niektóre wcieliły się w ludzi.
    Był już w Gajówce wklejany film ,,Oni żyją”
    Może trochę science fiction, ale czy do końca?
    Warto zobaczyć.

  7. Marucha said

    Re 6:
    Mówiąc całkiem serio: zjawiska typu „UFO” (pominąwszy jakieś pomyłki czy ludzkie fantazje) są to zjawiska demoniczne.

  8. Greg said

    Jeżeli macie MOCNE NERWY.
    Tajemnica Instytutu Atticus.
    .https://www.cda.pl/video/483696b4

  9. NyndrO said

    Plis. O ja pinykam.* Drejk,Panie Kierowniku. Aj em de Batman.

  10. „Obcy są wśród nas”.

  11. Yah said

    Nie ma szans na powstanie życia, a w szczególności życia inteligentnego w naszej galaktyce poza Ziemią. Piszą o tym fizycy i mówi rachunek prawdopodobieństwa. A Seth Shostak to che ukryć swojego pana za istotami pozaziemskimi. Niech szuka ….. tak głupich jak on.

    Co ja mowie…. przecież pełno takich dookoła – wierzą w każde g..no tylko nie Bogu.

  12. semperparatus said

    Tylko w naszej galaktyce istnieje nie mniej niż 100mld układów gwiezdnych…takich galaktyk we Wszechświecie(tym który znamy)jest też co najmniej 100 miliardów…duża część z nich posiada planety…Czy Pan Bóg po to stworzył ten ogromny Wszechświat(mówimy o tym znanym nam-materialnym,bo istnieją też Wszechświaty w innych wymiarach)żeby niczemu nie służyły?Otóż należy przypuszczać,że istnieje w nim wielka ilość światów zamieszkałych…przez istoty o różnym poziomie rozwoju…Wszechświat jest „areną”doskonalenia się i rozwoju dusz…Ziemię na której mieszkamy i którą znamy zamieszkują dusze słabo rozwinięte…dlatego Pan Bóg musi stosować drastyczne metody w procesie naszego wychowania…Stąd wynika zło i cierpienie-leki na ludzką pychę i okrucieństwo…

  13. A tak na marginesie… Czy istnieją obce cywilizacje poza Ziemią? Nie wiem, ale na pewno istnieje w kosmosie życie. Gdyby tak nie było, to przeczyłoby to naszemu istnieniu. A te wszystkie bzdety wypisywane w różnych internetowych (i nie tylko) artykułach są tylko manipulacją.

  14. Yah said

    Nie Panie Semperparatus TYLKO człowiek jest elementem Boskiego Planu. Nie ma „światów zamieszkałych…przez istoty o różnym poziomie rozwoju”. Rozumie Pan NIE MA. Te baje o wielości światów zamieszkałych to dzieło diabla, by człowiek nie myślał, że jest kimś wyjątkowym tylko jednym z wielu.

    Jakie kurna doskonalenie dusz ??? O czym Pan pisze. ma Pan jedno życie, jak je Pan spędzi źle to KONIEC. Reinkarnacja to jedna z szatańskich sztuczek wg. której ma Pan kilka żyć, jak w grach komputerowych ( zresztą tez szatańskich. Niestety – MA PAN TYLKO JEDNO ŻYCIE i radze Panu o tym pamiętać.

  15. semperparatus said

    Re.12 A skąd to Pan wie?Skąd taka pewność?Wydaje się,że ma Pan klapki na oczach…Nie wie Pan,że dusza(świadomość)człowieka może funkcjonować niezależnie od ciała?I że takie fakty są udowodnione eksperymentalnie?Doświadcza tego Pan każdej nocy…podczas snu…opuszcza pan wtedy swoje ciało…a wraca do niego w momencie przebudzenia…A co do reinkarnacji to sprawa nawet wśród „ojców Kościoła”jest sporna…dopuszczali ją w swoich rozważaniach np.Orygenes,Klemens z Aleksandrii,Grzegorz z Nyssy…a także(we wczesnym okresie swojego życia)sam św.Augustyn…

  16. NICK said

    semper?

  17. NyndrO said

    Bardo., nie chcę się wpieprzać,ale chodzi o stan „bardo”. Na przykład zdaje się,że przytrafia się stan śmierci klinicznej (niezależnie od człowieczego wyznania). I wtenczas dzieją się dziwne rzeczy, nad którymi po prostu nie sposób się nie zastanowić.Choć pewnie logiką nie da rady tego ogarnąć.

  18. „…kolejna okazja dla oszołomów – admin”

    Świetna racja, Panie Gajowy!

  19. b said

    A ponad czasem i poza przestrzenią?

    Na dzień dzisiejszy możemy sobie śmiało powiedzieć, że nie wiemy zupełnie nic. Demony, owszem. Czy również przedstawiciele dobra?

    Panie Hulajdusznik, Pańska wklejka pod 13 jest poniżej klasy i zupełnie nie na miejscu. Pan chyba jeszcze młody.

  20. AlexSailor said

    Ad 4 @Witek

    Nie przy obiedzie, ch***ra.

  21. NyndrO said

    .https://www.youtube.com/watch?v=V0PsAPkkyHs * to jest albo śniadanie, albo kolacja.Obiad jest ciężkostrawny.

  22. Niezalogowany said

    „…Wernher Von Braun tuż przed swoją śmiercią powiedział Carol Rosin o długotreminowym planie, który miał się zakończyć militaryzacją przestrzeni kosmicznej. Plan miał zostać zrealizowany w kilku etapach po to, aby nikt na świecie nie miał wątpliwości, że taka militaryzacja jest konieczna. Aby tego dokonać należało stworzyć globalne zagrożenie. Pierwszym etapem tego zagrożenia miała być wojna z Nazistami a potem Zimna Wojna z komunistami i stworzenie nuklearnego systemu obrony. Drugim etapem tworzenia zagrożenia miał być światowy terroryzm. Następnym pewna określona nacja (islam?). Po niej następowało zagrożenie uderzeniem asteroidu i wreszcie zagrożenie ze strony kosmitów…”

  23. Komitet Obrony Gojów said

    Fragment komentarza znalezionego tu:
    http://independenttrader.pl/jak-unieszkodliwic-masy.html

    polish_wealth 2017-03-10 15:59

    „(…) Człowiek ten [Elon Musk] również występuje w swoim serialu „Mars” w którym wysyła ludzi w kosmos by ocalić ziemię, o dziwo w Hollywood powstaje podobny film o miłosci wysłanej w kosmos, która musi tą ziemię ocalić, zaraz po filmie w Którym Matt Damon tam poleciał i udowonił nam że da rade jeść ziemniaki cały rok.

    Jest to nowoczesna narracja holyvoodoo Clintoniarzy i Sorosików, proponowana światu po narracji Batman vs Superman/Batman contra Spiderman/Liga Solegliwych – która według nich zatarła na świecie róznice miedzy dobrem i złem a pchnęła cywilizację w kategorie postępu i jego braku. Jako że świat nie łyknął globalnego ocieplenia jako powodu do zjednoczenia planety w jeden rząd światowy (Mówi o tym Zbig Zbigniew Brzeziński Meta Ultra 33 Jaszcząp polsko amerykański jednorożec w nowym wywiadzie) Dlatego stworzono inną lepszą:

    Wszyscy musimy lecieć w kosmos – wg. Elona Muska na Marsa i dlatego potrzebujemy planetarnej zgody!!,
    Czy na Marsie będzie lepiej? NIe wiadomo
    Czy na marsie jest kino, restauracja ? nie ma nic
    Czy chociaż jest kebab? Nie ma

    Ale to nieważne z jakiś powodów cała ludzkośc powinna zostawić planetę na której jest wszystko i lecieć na planetę na której nie ma nic, i dlatego UE powinna być jednolita z USA a to wszystko jednolite z NATO i UN i wszystkimi UPSDNSDHUSAFDSHFSAF literkami jakie tylko są, bo wtedy bedzie można budować takie rakiety które nas tam wyniosą wydajniej, bo teraz cała energia idzie na konflikt USD/CNY”

    Rzeczywiście w Hollywood od jakichś 3 lat jest wysyp filmów o lotach w kosmos i ten temat jest coraz bardziej stręczony ludziom.

    PS. Czy ma ktoś namiar na wywiad z Brzezińskim, o którym mowa w zacytowanym komentarzu?

  24. Greg said

    KONIECZNIE ZOBACZYĆ CAŁOŚĆ !!!
    Ludzkość jednoczy się z UFO.
    .https://www.youtube.com/watch?v=YT8f4aJ1QOA

  25. Greg said

    Hulajdusznik (13)
    To co pan zrobił, jest SATANISTYCZNE!

  26. lopek said

    W kosmosie może podróżować bez ograniczeń tylko energia np. ta zawarta w duszy człowieka. Podróżowanie materii pod każdą postacią jest niemożliwe i tyle i tylko tyle.

  27. Bodzio said

    http://www.pulskosmosu.pl/2017/06/07/tajemniczy-sygnal-wow-sprzed-40-lat-w-koncu-wytlumaczony/

  28. maniek said

    ad3 – Panie Gajowy dorzuce jeszcze jeden film – jest akcja – gora Graham – L.U.C.I.F.E.R i… fajna laska oraz sporo informacji… https://www.cda.pl/video/113913922 ale wydaje mi sie,ze wszystkie komenty – zawarłem w moim jednym…tylko nikomu nie chciało się tam zajrzeć…wszystko to – to puzzle – ktore trzeba latami składac, by wyłoniła sie jakas namiastka obrazu…

    cyt…[Prosimy o JEDEN dowód na istnienie życia poza Ziemią. O jedną jedyną pozaziemską bakterię czy jakiegoś pierwotniaka – admin]….

    http://argonauta.pl/niewidzialne-istoty-obserwowane-za-pomoca-przelomowego-urzadzenia/

    …no i jest jeszcze – Franek „bondziorno”… niech Pan nie bedzie takim …sceptykiem!…:))

    https://www.google.co.uk/search?q=franciszek+i+ufo&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b-ab&gfe_rd=cr&ei=9Y45Wfu7JoTHXv-mnHg

  29. Joannus said

    Ad 15
    ” dusza(świadomość)człowieka może funkcjonować niezależnie od ciała?I że takie fakty są udowodnione eksperymentalnie?”

    Tylko od momentu śmierci, co nie wymaga udowadniania eksperymentalnego. Dusza ludzka nieśmiertelna nie jest świadomością.

    Ad 25
    Jak najbardziej tak.

  30. Re 13:
    Co tu robi ta splugawiona ikona? Powinno się spalić to ścierwo i wykasować z internetu.
    Re 14:
    Nie wszystkie gry komputerowe Panie Yah są satanistyczne i okultystyczne, ale, niestety, większość jest.

  31. semperparatus said

    Re.28 Nie tylko od momentu śmierci…także w czasie snu…lub ekstremalnego przeżycia…np.zagrożenia życia…świadomość oddziela się od ciała…Oczywiście-o ile nie dochodzi do śmierci-później do ciała wraca…czyli takie oddzielenie jest czasowe…Należy dodatkowo nadmienić,że opuszczania własnego ciała można się nauczyć…np.poprzez proces medytacji(joga).W rezultacie dochodzi do OOBE(Out of Body Experiences-Podróży poza ciałem)…

  32. A może ktoś jest w stanie udzielić odpowiedzi na pytanie dlaczego Pan Bóg stworzył Wszechświat tak wielki i bogaty w gwiazdy, planety i galaktyki, skoro człowiek i tak nie jest w stanie tego wszystkiego zbadać, a naszym celem nie jest to, co tutaj, tylko to, co po śmierci na górze, czyli Raj?

  33. Re 30:
    OOBE prowadzi do opętania przez Szatana.

  34. semperparatus said

    Re.30 Nigdy niczego takiego nie stwierdzono…tego typu podróże rozszerzają naszą świadomość…a poza tym są dowodem przeciwko dominującemu obecnie materializmowi…bo wskazują że-tak naprawdę-jesteśmy nieśmiertelną duszą a nie…jak sądzi większość-materialnym,przemijającym ciałem…Koresponduje to z wypowiedziami Jezusa Chrystusa…”królestwo moje nie jest z tego świata”(J,18,37)…”nie szukajcie skarbów przemijających….które zje rdza i ukradną złodzieje…szukajcie skarbów trwałych,duchowych…”(Mt.6,19-21)…Te „trwałe”skarby duchowe…to czynna miłość bliźniego i wiedza…A więc tego typu doświadczenia są(a przynajmniej powinny być)czynnikiem wzmacniającym naszą wiarę w Boga i Wyższą Rzeczywistość…

  35. semperparatus said

    Korekta:chodzi oczywiście o wypowiedz nr.32

  36. Duce said

    Ad. 26

    „W kosmosie może podróżować bez ograniczeń tylko energia np. ta zawarta w duszy człowieka”
    Pierwsze słyszę, że dusza ludzka zawiera energię. Chętnie bym coś więcej na ten temat poczytał. Mógłby Pan podrzucić jakiegoś linka?

    „Podróżowanie materii pod każdą postacią jest niemożliwe”
    Przeczy Pan sam sobie: materia = energia

    Ad. 31

    „A może ktoś jest w stanie udzielić odpowiedzi na pytanie dlaczego Pan Bóg stworzył Wszechświat”
    Pan tak na serio?

    „naszym celem nie jest to, co tutaj, tylko to, co po śmierci na górze, czyli Raj?”
    Dla kogo Raj, dla tego Raj. Mnie 40 lat temu uczono jeszcze o piekle.

    Kilka lat temu oglądałem we włoskiej telewizji RAI program na temat możliwości istnienia życia (rozumianego w szerokim znaczeniu tego słowa – to NIEkoniecznie musi oznaczać taką samą formę bytowania jaką odbieramy naszymi zmysłami. Być może istnieją wszechświaty równoległe, gdzie „życie” występuje pod postacią na przykład czystych fal elektromagnetycznych). W programie wziął udział – za pośrednictwem internetu – jeden z amerykańskich astronautów (pan około 70-tki, inżynier, głęboko wierzący chrześcijanin – przepraszam, ale uciekło mi nazwisko: po emisji wyszukałem o nim sporo informacji w necie – osoba bardzo racjonalna i trzeźwo myśląca), który podał kilka przykładów zjawisk, które widziała cała załoga (i które zostały zarejestrowane ! przez urządzenia pokładowe), które wymykały się ludzkiej wiedzy na temat materii, bytów ziemskich, praw fizyki etc. Byłem głęboko jego wypowiedziami poruszony i do dziś jestem przekonany, że ten przemiły facet nie bluffował ani nie chciał „poszpanować”. Zebrani w studiu telewizyjnym eksperci z bardzo różnych dziedzin dosłownie kipieli z wściekłości zarzucając mu fantazjowanie.

  37. Duce said

    Miało być: …na temat możliwości istnienia życia pozaziemskiego.
    Przepraszam za niedopatrzenie

  38. Maciek said

    W sferze danych naukowych Semperparatus w 12 ma 100% racji. Znaleziono juz tyle gwiazd posiadajacych planety, ze regula jest we Wrzechswiecie istnienie planet.
    Slonce jest gwiazda bardzo typowa, takich samych jest spory %.
    Czyli planet typu Ziemia jest równiez wiele.

    Prawdopodobienstwo wiec powstania zycia na tych planetach jest wysokie.

    Co do braku sygnalów, to Pan Radyob na pewno chetnie Szanownym wytlumaczy dlaczego nie docieraja do nas sygnaly, które potrafimy odbierac.

    Jesli natomiast jacys wyzej rozwinieci kosmici moduluja sobie strumienie neutrin czy fale grawitacyjne, to jeszcze przez jakies czas tego nie odbierzemy.

    Tak juz w zyciu jest.

    Jesli UFOludki sa wsród nas, to zakladajac ich przewage technologiczna nie mamy ZADNEJ szansy na ich odkrycie. Mrówka nie rozumie lopaty a szympans kamery a my nie bierzemy pod uwage, np. biotechnicznej odyfikacji mózgu byle ptaka czy myszy ktpora siedzac sobie pod kanapa przekazuje info sterujacemu…

  39. Boydar said

    @ Pan Przemysław

    Ja nie kumam, co Panu przeszkadzają te wszystkie gwiazdy i planety ?

    Jak się popatrzy nocą w niebo, to one ładne dość są. A Może zostały stworzone, żeby Pan się pytał ? I stawiał koncepcje Pana Boga pod wątpliwość ? I poszedł do piekła ?

    .https://www.youtube.com/watch?v=VTBjyhMZj9I

  40. Ona said

    Oczywiście ,że oni są wśród nas. Jedni nazywają ich UFOludkami a inni demonami. Ja jestem za tą drugą nazwą. CERN- brama do piekła. Logo 3×6. Tajne badania naukowe. Tak tajne, że aż Dyrektor generalny CERN bierze udział w tajnych spotkaniach grupy Bildenberg. Masoneria wmówiła ludziom, że piekło nie istnieje, i że kosmici odwiedzają ziemię. KOSMICI. I wodzowi kosmitów zbudowano pomnik w Detroit? A jego wyznawcy rozpoznają się za za pomocą rogów? Wierzcie sobie nadal w kosmitów, ale nie łudźcie się że polecicie UFO do nieba. Bo niebo nie ma z nimi nic wspólnego.

  41. Greg said

    @Duce.
    ,,Pierwsze słyszę, że dusza ludzka zawiera energię. Chętnie bym coś więcej na ten temat poczytał. Mógłby Pan podrzucić jakiegoś linka?”

    Podrzucę swojego linka, jako świadectwo!
    Gdy byłem brzdącem, bawiliśmy się z bratem w pokoju. Matka w kuchni przygotowywała obiad. Nagle, u nas w tymże pokoju, odpadło połowę szklanego klosza z lampy sufitowej. Oczywiście była awantura i pytanie kto zawinił. Ja, czy brat?
    Nikt się nie przyznał, bo wina nie leżała po naszej stronie. Na drugi dzień, mama otrzymuje informację, że na motorze w wypadku poniosła śmierć jej najlepsza przyjaciółka. Właśnie w tym czasie, zbieg okoliczności?

  42. NICK said

    Greg. (25).
    Toż to prosty „hultajdusznik”.

  43. Greg said

    Jak się Gajowy obudzi, to……….
    Hulaj duszo, piekła nie ma.
    Ban?

  44. NICK said

    A jakże.
    Gospodarzu.
    Daje Pan czadu.
    Co niektórych czad zaczadza; hi.

  45. Info2: więcej na ten temat jest w książce sp dr Rauni KIlde pt JASNE ŚWIATŁO W CIEMNOŚCI TUNELU. KONTAKT DO NABYCIA W POLSCE JEST POD artykułami w http://www.infonurt3.com Przykro mi to stwierdzić ale czołowy publicysta internetowy Gajowy Marucha – zaczyna odstawać z tyłu!! Tym niemniej przesyłam serdeczne pozdrowienia z Kanady!

    Mnie się wydaje, że jeszcze za mało odstaję od różnych głupot i sensacji.
    Admin

  46. NICK said

    Tia.
    Światło.
    We tunelu.

    A napisz Pan jeszcze.
    Że to sam Pan Bóg jest; aliboż sprawił?

    We tunelach?

  47. Duce said

    Ad. 40 (Greg)

    Bardzo ciekawe. Dziękuję.

  48. Proste said

    Oceany ignorancji…

    A tu, oczywisty dla kazdego i widoczny golym okiem dowód na zwiazek chembzdetów z gośćmi z innych światów, zreszta widać równiez, ze z to goście z 6go wymiaru:

    ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))

  49. b said

    Jadę sobie wczoraj do roboty a tu na stacji benzynowej wylądowało ufo. Skąd ja wiem, że to bylo ufo? Ano, na burcie pisało jak wół: U.F.O. Wyskoczył taki zielony ufoludek z oczkami na czułkach, wyciąga kartę kredytową i tankuje. No to ja się go pytam, po rusku oczywiście, bo kiedyś na Gajówce przeczytałem, że zielone ludziki sa od Putina, no więc ja sie go pytam, co to znaczy to UFO? A on na mnie spojrzał jak na jakiegoś Polaka i powiada. Jak to co? Oczywiście: Unleaded Fuel Only.

    Tyle na dziś, do zobaczenia.

  50. Proste said

    Panie B – DOKLADNIE!
    Serdecznosci z odleglosci… prawie planetarnej, a co!!

  51. Yah said

    Ad 17

    Stan bardo został wielokrotnie opisany w chrześcijaństwie. Stana bardo to mytarstwa, ( dosyć dokładnie opisywane w prawosławiu) podczas których dusza jest rozliczana za swoje życie tu na Ziemi. U chrzescijan dusza otrzymuje pomoc aniołów u buddystów jest pozostawiona sam na sam z demonami.

    Ad 15

    Skąd wiem? Fizyka i rachunek prawdopodobieństwa wyraźnie udowadnia, że jesteśmy sami we wszechświecie. Zbyt dużo zbiegów okoliczności było przy powstaniu życia na Ziemi. Ale ….. pewnie Pan o tym nie słyszał.

    Panie Semperparatus, a to święty nie może zejść na manowce i być kuszonym ? Może. Błędem wielu ludzi jest powtarzanie tego, co jakiś święty gdzieś tam chlapnął i przyjmowanie tego za prawdę objawioną. A nie jest to prawda tylko objaw KUSZENIA.

    Przekaz obowiązujący jest jeden – Nowy Testament. Tam nie ma reinkarnacji tam jest śmierć, Sąd Boży, niebo, albo piekło. Reszta to zwodzenie naiwnych.

    Człowiek został stworzony ( nie analizujmy samego procesu stworzenia) na obraz i podobieństwo Boże. Problem człowieka polega na tym, że za wszelka cenę chce zniszczyć obraz Boga, który ma w duszy przywiązując sie do tego świata, albo jakiś tam światów jak Pan woli.

    Wiara ( bo to to tez jest wiara, w przeciwieństwie do istnienia Boga, które jest namacalne w każdym momencie życia, tylko nie chcemy tego widzieć) w inteligencję pozaziemska mądrzejszą i lepszą od naszej jest kpiną z Boga ( TAK KPINĄ) bo zakłada, że Pan Bóg nie jest w stanie stworzyć od razu kogoś na swój obraz i podobieństwo, tylko próbował parokrotnie i raz mu się to udało ( kosmici), a raz nie ( ludzie).

    Kto jest na tyle głupi by kpić z Boga ? Szatan. Kto jest na tyle głupi by przyłączać się do kpin z Boga? Człowiek zwiedziony przez szatana.

  52. Yah said

    Ad 47

    Dla wyjaśnienia. Częste zjawisko falowania mas powietrza powstające przy przekraczaniu jakieś bariery terenowej np. pasma górskiego.

  53. Boydar said

    Panie B, idź się Pan teraz dobrze umyj.

  54. Jack Ravenno said

    @31 PREMIZLAUS CRUCIS – już odpowiadam – Bóg stworzył Wszechświat na swoją chwałę. Każdą gwiazdę zna z imienia 🙂 Wystarczy? Powód jest bardzo dobry. Na szczęście my też znaleźliśmy się w Jego planie.

  55. Jack Ravenno said

    „Po co nam wrogie istoty pozaziemskie, skoro mamy na ziemi wrogie ludzkości plemię, niszczące wszystko, co dobre, piękne i szlachetne?
    Admin”

    No to właśnie demony z piekła rodem są…Można ich nazywać jakkolwiek. W sumie są obcy i cholernie wrogo do nas nastawieni.

  56. Jack Ravenno said

    @50 YAH – dobrze napisane

  57. Yah said

    Ad 55

    Dziękuje Panie Jack

  58. b said

    52: jak będzie misie chciało.

  59. Boydar said

    Panie B, ja tylko tak, z dobrego chachłackiego serca; „serdeczności” od Pana Macki skutkować mogą różnymi uciążliwymi dolegliwościami, z których opryszczka jest teoretycznie najlżejsza. Macka to jednak macka … nawet z odległości 🙂

  60. b said

    B słyszał że ktos tu ma skóre nosorożca. Mógł się przesłyszeć.

  61. Boydar said

    No mógł.

  62. Ale dlaczego? said

    Widzę że sporo wypowiadających się wie więcej o Wszechświecie od astronomów i fizyków razem wziętych. Szacun 😀

    Z obserwacji fizyki i Wszechświata wynika dziwna prawidłowość.
    Wystarczyło by zmienić jeden z olbrzymiej ilości element fizyki, by życie nigdy nie powstało. Kilka % inna masa protonu i nie powstały by nawet gwiazdy…

    Z tychże obserwacji wynika, że Wszechświat został tak STWORZONY by powstało w nim życie.
    Konkluzja?
    Został tak stworzony, by powstała w nim inteligencja.
    Nie na Ziemi.
    Wszędzie gdzie tylko to możliwe.
    Czyli praktycznie we Wszechświecie może być niezliczona ilość inteligentnych ras.
    I odkrycia planet pozasłonecznych tylko potwierdzają to co od zawsze każdy logiczny umysł mógł sobie wydedukować.
    W naszej Galaktyce jest gwizd podobnych do Słońca około 2 mld. 2 000 000 000. Już to jest ogromna liczba, a być może życie może się rozwijać i przy innych gwiazdach, szczególnie mniejszych.
    Praktycznie każda gwiazda ma wokół siebie planety jako produkt „uboczny” powstawania samej gwiazdy.
    Jeśli w tzw. ekostrefie (woda w stanie płynnym) w Układzie Słonecznym jest Ziemia i Mars też o nią zahacza, to zapewne tylko w naszej Galaktyce może być miliony planet gdzie życie może się rozwijać.
    A ile jest galaktyk?
    Nikt do końca nie wie.
    Szacunkowo setki miliardów. Ale są Astronomowie twierdzący, że poza „horyzontem zdarzeń” widocznego wszechświata może ich być znacznie więcej.

    Dlaczego do nas nie wysyłają sygnałów?
    😀
    Może prościej jest badać takie prymitywne cywilizacje jak nasza niż wysyłać jakieś powolne fale radiowe?
    Bo nie da się lecieć szybciej od światła?
    Fizyka dzisiejsza wie dużo, ale i nadal bardzo mało. Stąd te różne „ciemne materie” i „ciemne energie” rządzące Wszechświatem…
    Poza tym jest jeszcze ugięcie przestrzeni, które nie jest sprzeczne z dzisiejszą nauką.

    Być może już nas odwiedzają, tylko że nie komunikują się z prymitywami na dodatek namiętnie bez końca wyrzynającymi się nawzajem…

    A wszystkich poszukiwaczy szatana w Kosmosie informuję o czymś, co im zapewne umknęło.
    Wszechświat jest tak wielki, tak nieogarnięty, a przy tym zbudowany tak, by powstało życie i inteligencja.
    Czy to nie pośredni dowód na Stworzenie Boskie?

    I jeszcze jedno.
    Czasami myślę, że konstatacja ogromy Wszechświata, a szczególnie tego, że nie jesteśmy sami w tym ogromie mogła by pomóc ludziom zrozumieć, że nie koniec własnego nosa jest najważniejszy.
    Co do najechania przez inną rasę.
    Wszechświat, wbrew większości SF, nie cierpi na niedobór surowców i planet zdatnych do życia.
    Poza tym materię na pewnym teoretycznym poziomie technologicznym cywilizacja może sobie tworzyć sama…
    Ekspansja liczebna też prawdopodobnie jest tylko cechą prymitywnych społeczeństw.

    Ludzkość jest na etapie, który określiłbym przesileniem cywilizacyjnym. Albo porzuci agresję i egoizm jako podstawową siłę napędową swoich działań, albo ulegnie samozagładzie. Z perspektywy czasu to tylko chwila. I nie będzie nas… Albo dojrzejemy do dalszych wyzwań.

  63. Boydar said

    Ja tam ufam Chrystusowi, a wy róbta co chceta. A to i tak bardzo kurtularny komentarz jak na mnie.

  64. Maciek said

    62. Ale Dlatego warto Pana czytac 😉
    Dobry wpis.

    Panie Yad – to co Pan napisale KOMPLETNIE mija sie z rzeczywistoscia ( Fizyka i rachunek prawdopodobieństwa wyraźnie udowadnia, że jesteśmy sami we wszechświecie. Zbyt dużo zbiegów okoliczności było przy powstaniu życia na Ziemi – )
    Niczego podobnego ani fizyka ani matematyka nie twierdza, to opinia osób, które ani fizyki ani matematyki nie znaja.

    Pan Radyob wrócil naladowany … ale czy dobrem… czy warto? Zdrowia zycze, Panie Radyobie, i pogody ducha.

  65. Greg said

    Jeszcze nikt nigdy, pisząc tak dużo (bzdetów), zrobił tak mało dla Gajówki!
    Przecież wiadomo….kto.

  66. Ale dlaczego? said

    @Maciek
    Dzięki 🙂

    Co do … kosmitów, to prowokacyjnie zadałbym takie pytanie dla czytelników tego ciekawego bloga pana Maruchy:

    Czy jesteśmy gotowi na informację o obcych?
    Co implikowała by taka wiedza?
    Czy Bóg może być bogiem ludzi i innych ewentualnych ras?
    Czy, jeśli byśmy spotkali rasę nie wyznającą żadnej religii, byłby to jakiś problem dla wierzących? Wszak chodzi o WIARĘ.

    Dodam, że uważam, że szatan i demony istnieją.
    Co nie wyklucza kosmitów.

    Szukający szatana w spodkach UFO.
    My też jesteśmy kosmitami.
    Każdy atom naszego ciała, prócz atomów wodoru, powstał w jakiejś gwieździe przed narodzinami Słońca miliardy lat temu. I został wyrzucony z tej gwiazdy podczas jej „śmierci” w wybuchu supernowej. Są też teoretycznie inne sposoby reakcji termojądrowych, ale głównie to umierającym gwiazdom zawdzięczamy nasze istnienie.
    Z tej materii gdzieś w mgławicy gazowo-pyłowej zaczął się formować nasz Układ Słoneczny.

    Jesteśmy częścią Kosmosu i Kosmos jest częścią nas…

  67. Greg said

    Ale dlaczego? …..Pan pobłądził w życiu?
    ,,Każdy atom naszego ciała, prócz atomów wodoru, powstał w jakiejś gwieździe przed narodzinami Słońca miliardy lat temu”
    Proszę o jeden dowód, że Świat ma miliardy lat.

  68. Marucha said

    Mili Państwo,
    1. Nie ma nigdzie najmniejszego dowodu na istnienie życia poza Ziemią. Nie znaleziono nigdzie ani jednej bakterii.
    2. Rozważania, że wśród mnóstwa ciał niebieskich MUSZĄ znajdować się takie, na których istnieje życie, bo tak wynika z jakichś z dupy wziętych współczynników prawdopodobieństwa, są tyle warte, co i nic.
    3. Według stanu wiedzy na czas obecny, Ziemia jest jedynym ciałem niebieskim, na którym istnieje życie. Tyle wiemy.

    Na dzień dzisiejszy rekord świata w rzucie oszczepem wynosi 98,48 m (ustanowił go Jan Żelezny).

    Wy zaś mówicie – „Nieprawda, rekord świata jest dużo lepszy, a na pewno może być lepszy – bo wśród miliardów ludzi na planecie Ziemia na pewno są tacy, co by oszczepem rzucili jeszcze dalej”.

  69. Maciek said

    Mily Gajowy, nie kazdy sie zna na kosmologii, nie kazdy ma podstawy wiedzy aby w tym temacie sie wypowiadac.

  70. Maciek said

    66 Ale Dlatego – ( O!!! .. ale numer! 66 !!! )

    Ale Dlaczego, Szanowny, szatan czy inny diabel mialby istniec?
    Jakie istnienie Pan zaklada ? Energomaterialne czy wirtulane?
    To ostatnie jest oczywiste, to pierwsze mniej.

  71. semperparatus said

    Re.68 Gospodarzu…przedstawiona przez Pana analogia jest nieścisła…bo co do faktów zachodzących na naszej upadłej planecie mamy-ze względu na jej rozmiary…i przez to jej dostępność dla nas-wystarczającą wiedzę do wysuwania twierdzeń pewnych(np.dotyczących rekordowych wyników w rzucie oszczepem)…natomiast co do Wszechświata-ze względu na jego ogrom i przez to-niedostępność dla nas-możemy formułować tylko przypuszczenia(hipotezy)…opierające się na rachunku prawdopodobieństwa…Analiza tego typu prowadzi nas do wniosku o WYSOKIM PRAWDOPODOBIEŃSTWIE istnienia życia i istot rozumnych w wielu(poza Ziemią)miejscach Uniwersum…i o NISKIM PRAWDOPODOBIEŃSTWIE ich nieistnienia…I tylko tyle…

    ——
    Niech się Pan nie czepia niezłej analogii, tylko głupoty stosowania rachunku prawdopodobieństwa tam, gdzie nie ma sensu jego stosowanie.
    Admin

  72. Greg said

    Nie wiem dlaczego, ale po każdym wpisie Maćko, mam ochotę roz……..ć klawiaturę.
    Dobrze, że jestem ooo…..panowany!

  73. Miły Panie Gajowy, dlaczego zawęził Pan swoje postrzeganie w ten sposób – właśnie i tylko – do tego problemu? Pragnę nieśmiało przypomnieć, że prócz tzw. twardych dowodów jest jeszcze wiara, domniemanie, przypuszczenie, poszlaka i logika. Jacyś ludzie wierzą w swoich bogów, niektórzy dali by się porżnąć, że widzieli anioły, demony, duchy, ufoludki etc. Za dużo jest na tym i chyba na tamtym świecie rzeczy niezrozumiałych, niepojętych, niewytłumaczalnych. Podobnie jak Pan uważam, że toczenie sporów o zjawiska niepoparte żadnymi dowodami, jak w przypadku pozaziemskiej bakterii, są bezowocne, a przekonywanie kogoś do swoich, czy też raczej zapożyczonych i w jakiś tam sposób utrwalonych poglądów niewskazane. Mnie tu na przykład próbowano ośmieszyć, zganić i zbesztać z nadzieją na pańskie „obudzenie” w celu zbanowania mojej osoby za wstawienie zwykłego obrazka odzwierciedlającego manipulację. Ktoś uważa, że to zaplugawiona ikona, bo akurat tak to widzi swoim rozumem. Dlaczego o tym wspomniałem? Bo – jak widać – nie ma chyba takiej rzeczy, poglądu, czy wiary, która kogoś by tam nie zbulwersowała, a nawet obraziła. Czy jest na to jakiś sposób? Czy istnieje „złoty środek”? Chyba nie. Piszmy zatem swoje i nie obrażajmy innych tylko dlatego, że mają różniące się od naszych poglądy lub wiarę i vice versa. Nazywajmy oczywiście rzeczy po imieniu, ale mając ku temu uzasadnione podstawy.

    ——
    Sensem mej wypowiedzi nie jest ptzekonywanie kogokolwiek, tylko przypomnienie oczywistych faktów i zwrócenie uwagi na bezsensowność stosowania rachunku prawdopodobieństwa w sytuacjach gdy mamy Zero danych, a zastępujemy je fantazjami.
    Admin

  74. Maciek said

    Panie Greg, wolalbym aby Pan siegnal do podreczniczków popularnonaukowych. Powaznie. Po jakims czasie by sie Pan ze mna sympatyzowac.
    https://prenumeruj.forumakademickie.pl/recenzje/astrofizyka-dla-poczatkujacych/

  75. Maciek said

    Za szybko, przepraszam.
    Po jakims czasie by Pan zaczal ze mna sympatyzowac.

    Ma Pan , Panie Greg, pasje i dobre checi – empatie, czyli wszystko ok.
    Pozdrawiam.

  76. Maciek said

    W powyzszej pozycji moze przeszkadzac „kohen” jako wspólautor, wiec moze to:http://kwanty.pl/2016/12/11/teoria-wszechswiata-wedlug-stephena-hawkinga/

    albo:
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/60083/kosmologia-kwantowa

  77. Greg said

    Dla Maćko!

  78. Ale dlaczego? said

    @68
    Panie Marucha
    Przecież to że nie odkryto żadnej bakterii to oczywista ograniczoność naszej astronautyki…
    Ciągle trwają badania i planowane są dalsze sondy w obiecujące miejsca w naszym Układzie Słonecznym.
    Podróże do gwiazd przy obecnej technologii są niemożliwe. Jedynie możemy obserwować. I tu też są planowane nowe potężniejsze narzędzia obserwacyjne. Nawet zdolne do badania widma światła pochodzącego od planet pozasłonecznych w celu analizy składu pod kątem istnienia życia lub nawet cywilizacji.

    Nie uważa pan że logika to też bardzo ważne i często skuteczne narzędzie poznania?

    @67

    Ależ oczywiste to jest. Olbrzymi zbiór różnych dowodów posiada dzisiejsza nauka.
    Tam proszę szukać potwierdzenia.
    O ile jest pan uczciwy i nie ulega prostym wytłumaczeniom ludzi z ograniczonym umysłem.
    Bo przecież nadal jest w jakiejś mierze popularna teoria o płaskiej Ziemi 😀

    @70

    Panie Maćku.
    Może to dziwnie zabrzmi, ale spotkałem w życiu dość dziwne sytuacje, z których mogę tak wnioskować. Nie mam „twardych” dowodów, ale są dla mnie wystarczające.
    Nie będę jednak o tym pisał.
    Wierzę w Boga, ale też wierzę w to, że szatan istnieje.
    Kiedyś mój były ksiądz na religii powiedział, że jeśli ktoś wierzy w Boga to i musi wierzyć w szatana. W sensie ich istnienia.

    A tak już luźniej. Obserwując to co ludzie wyprawiają, też można dojść do wniosku o istnieniu szatana…

  79. Ale dlaczego? said

    Jeszcze jedna myśl.
    Uważam, że zjawiska z „pogranicza nauki” to dużo większe pole minowe niż np. polityka.
    Dlatego każdy temat należy obracać z każdej strony i nikomu nie wierzyć do końca 😉
    A innemedium.pl to traktuję z przymrużeniem oka. Choć rzadko tam trafiam. Ale zdarzają się też i ciekawe artykuły.

  80. Boydar said

    „… dlatego każdy temat należy obracać z każdej strony …”

  81. Duce said

    Ad. 73 (Hulajdusznik)

    „niektórzy dali by się porżnąć, że widzieli anioły, demony, duchy”
    Tak na marginesie dodam, że prymas Hlond nie dał wiary relacjom siostry Heleny Kowalskiej, uznając ją za osobę egzaltowaną o wybujałej wyobraźni.

    „uważam, że toczenie sporów o zjawiska niepoparte żadnymi dowodami, jak w przypadku pozaziemskiej bakterii, są bezowocne”
    Przy założeniu, że dowody nie są celowo ukrywane.

    Od dzieciństwa czułem awersję do „szkiełka i oka”.

    ——
    Dobrze, że twórcy Pana komputera, smartfonu, telewizora i samochodu jej nie czuli.
    Admin

  82. Rysio said

    A ja wam wszystkim mówię że Gajowy Marucha i Putin to są kosmici.

    🙂

  83. Maćko said

    80. Pan Radyob sie ucieszyl.

    78. Szanowny Dlatego Nie, opinie ksiezy nie sa koniecznie miarodajne, choc w wiekszosci sa to zacni i madrzy ludzie ( poza tym Sowa, oczywiscie ) . Nie widze Dlaczego wiara w Boga musi pociagac za soba wiare w Zlego.
    Jak wiadomo, nie wierze.

    Co do bakterii… zacni koledzy wypowiadajacy sie powyzej w materii zapominaja zycia pozaziemskiego, ze 350 lat temu na Ziemi bakterii tez nie bylo. Ani neutronów 85 lat temu. Proste?

    ——
    Nie, nie proste, chybione.
    Nie chodzi bowiem koniecznie o bakterie, ale o JAKIKOLWIEK dowód na istnienie życia poza Ziemią. Jakieś ślady.
    Admin

  84. Jeśli ktoś ma awersję do „szkiełka i oka” i obracanie „tematu” z każdej strony uważa za czynność przynależną li tylko żukom gnojowym, jakoby ku uciesze z każdego gówna, to sam wpada w pułapkę paradoksu, bowiem bez większych zastrzeżeń akceptuje w swoim nieogarnionym umyśle wszelakie „gówno” serwowane mu przez wszelkiej maści manipulantów. Czy istnieje UFO? Tak, bo tak napisali i jeszcze pokazali w telewizorze! Czy ludzie byli na Księżycu? Tak, bo pokazywali w telewizorze, jak Hamerykańce tak fajnie tam sobie podskakiwali i tak jest napisane w Wikipedii. I tak dalej… I temu podobne…

    I jeszcze jedna sprawa…

    Taka książka powinna leżeć na honorowej półce w każdym polskim domu i tym leżeniem powinna przypominać o szacunku do mowy ojczystej.

    Specjalnie dla tych, którzy polecają sobie nawzajem jakąś lekturę.

  85. Yah said

    Ad 64

    Pytania z a 100 punktów:

    – dlaczego Ziemia, ma jak na na planetę te wielkości spore pole magnetyczne?
    – dlaczego skorupa ziemska jest w porównaniu z bliźniaczka Ziemi – Wenus tak cienka?
    – dlaczego Ziemia bardzo szybko jak na planetę tej wielkości wiruje wokół własnej osi
    – jaka jest szerokość strefy w Galaktyce, gdzie materia międzygwiazdowa pozwala na powstanie gwiazd i planet o typie Układu Słonecznego
    – jaki kosmiczny zbieg okoliczności spowodował, że na skalistych planetach wewnętrznych pojawiła się woda ?

    Wiem, że nie uzyskam od Pana odpowiedzi na te pytania, bo w odpowiedziach nie jest Pan mocny , ale warto spróbować.

    Idź Pan do biblioteki poszukaj, to Pan znajdziesz. O baaardzo niskim prawdopodobieństwie powstania życia na ziemi piszą nie księża tylko właśnie astrofizycy.

    A Pan po raz kolejny udowadniasz, że jesteś nie douczony i niedoczytany.

  86. Yah said

    I żebym nie musiał czytać pańskich „mądrych” wywodów. Dla zainteresowanych podaje najłatwiej dostępna pozycję na polskim rynku wydawniczym:

    .http://lubimyczytac.pl/ksiazka/159963/dlaczego-jestesmy-cud-powstania-zycia-na-ziemi

    .https://en.wikipedia.org/wiki/John_Gribbin

    Tak jak i wśród zwykłych ludzi i wśród naukowców są tacy, którzy dostrzegają prawdę i starają się nam ja przekazać i tacy, którzy zwodzą na manowce naukowym, aczkolwiek chwytliwym, bełkotem.

    Na liście autorów, których Pan czytuje, a które podał Pan mi kiedyś wielu jest takich.

    Nie dyskutuj Pan bo pana tępota, upartość, upier…dliwość ( świadcząca o posiadaniu jakiegoś ułamka genów znad Jordanu ) działa wszystkim w Gajówce na nerwy.

  87. Greg said

    Miliardy, miliardy lat temu, małpy znały już trotyl.
    W jednej z największych fabryk doszło do Wielkiego Wybuchu.
    Tak istniejemy do dzisiaj.

    Co Maćka na to?

  88. Boydar said

    Pan Macka dostał wtedy odłamkiem i nie należy Mu dokuczać tylko współczuć.

  89. leśnik said

    Prostość i prostactwo, tak odległe od siebie rzeczy.
    A mimo to człowiekom udaje się je połączyć…

  90. b said

    Panie Maćko, opowiem panu kawał. Na lekcji biologii pani nauczycielka wykłada: Tlen został odkryty przez alchemika MIchała Sędziwoja około roku 1604. Potem został odkryty ponownie przez Carla Sheele przed 1773, ale odkrycie nie zostało opublikowane do 1777. W tym czasie za odkrywcę tlenu od dwóch lat uznawany był Joseph Priestley, który otrzymał tlen ogrzewając tlenek rtęci(II) i zbierając wydzielający się gaz.

    Na to Jasio pyta, pani psorko, a czym ludzie oddychali przedtem?

    Druga sprawa. Zło, prosze pana, nie może istnieć bez Dobra. Niestety, skutki działania Zła widać bardzeij ewidentnie niż dobra. Później jeśli czas pozwoli, a Gospodarz nie wykasuje, pogadamy może w temacie definicji jednego i drugiego.

    Aby była jasność. W sprawie ufoludków i innych stworzeń czy bytów powiadam z cąłą odpowiedzialnością: Nie wiem. Zdajmy sobie sprawę, że te dwa słowa są całą istotą wszelkiej nauki. Bez nich proces poznania nigdy się nie rozpocznie.

  91. Marucha said

    Nie interesują mnie na niczym nie oparte rozważania na temat małego czy wielkiego prawdopodobieństwa tej czy owej hipotezy.
    Stwierdzam ewidentny fakt: na dzień dzisiejszy wiemy tyle, że jesteśmy samotni w kosmosie.
    Kto się nie zgadza, niech udowodni istnienie życia poza Ziemią.
    Udowodni! A nie zapewnia, że na pewno musi ono istnieć.
    Jeden ślad po bakterii w meteorycie wystarczy.

  92. b said

    Na razie jest ślad wody, a „hidor mer aristos”.

    W dalszym ciągu nie wiem.

  93. Boydar said

    Mówienie „nie wiem”, obraża Pana Jezusa. Bo to pośrednia droga zrobienia z Niego kłamcy. Co faryzeusze i rabini próbują od dwudziestu wieków nam wmówić. Jeszcze piekła nie ma, i Sądu Ostatecznego, i kółka są przeważnie kwadratowe. No i w ogóle.

  94. b said

    Nie będziesz brał Imienia…

    Wszystko mozna przekręcić na bluźnierstwa przy odrobinie złej woli. Gdybym się zgodził z (93) tobym musiał powiedzieć, że należałoby powywieszać wszystkich naukowców.
    I elektroników też.

    Co wiemy to wiemy ale wiemy o wiele mniej niż nie wiemy.

    Jeśli powiemy że wiemy wszystko, albo nawet że wiemy dużo to byłby grzech pychy, nieprawdaż. Jak się nie obrócisz…

    I co teraz?

  95. Boydar said

    A co niby ma być ? Hus próbował, Kalvin, i Luter, i „Mahomet”, i wielu innych. I nic. Dom wybudowano na skale. To jedyny Dom i jedyna skała.

    Telefon komórkowy ani podróż na Marsa nie są sprzeczne ze Słowem Bożym, a realne ufoludki są. A więc nie są realne. Bo Bóg nie ma powodu aby nas wprowadzać w błąd.

  96. b said

    Acha, więc mam przyznać, że sa ufoludki? Figlarz z pana panie Boydar.

  97. Boydar said

    Jeżeli utożsamia Pan pojęcia „są” i „są nierealne”, to przyznawaj Pan co chcesz. Tylko że nikt Pana o nic nie pyta. To Pan robisz na siłę dym.

  98. Boydar said

    @ Pan Macka

    „… Pan Radyob się ucieszył …”

    Bo ja mam już takie radosne usposobienie, potrafię tryskać optymizmem nawet na pogrzebie. Co miało zresztą miejsce w kilku ostatnio nagłaśnianych przypadkach. A poza tym jestem okropnym egoistą; im więcej debili wokół, tym bardziej czuję się wyobcowany. I dobrze mi tak.

  99. semperparatus said

    Re.91 To ja poproszę Pana o coś przeciwnego:proszę udowodnić że życie we Wszechświecie(poza Ziemią) NIE ISTNIEJE…Oczywiście…nie jest Pan w stanie tego dokonać…z przyczyn oczywistych…Więc pozostaje tylko ocena prawdopodobieństwa różnych hipotez…

  100. b said

    To ja robię dym? Pan to umie wykręcać, Jestem pełen podziwu.

    P.S. Nikt tu nikogo o nic nie pyta (przeważnie). Ale każdy ma jakąś odpowiedź. Niektórzy nawet maja odpowiedź na wszystko (wężykiem)

  101. Boydar said

    I co Panu (99) z tej oceny prawdopodobieństwa wychodzi ? Tak tylko pytam, bo próbuje Pan przecież nawiązać kontakt z Panem Gajowym, nie ze mną. No ale jeśli łaska …

  102. Boydar said

    „Tak, jak na Ziemi istnieje wiele organizmów, może też istnieć stworzone przez Boga życie, również inteligentne, poza nią. To nie stoi w sprzeczności z naszą wiarą, gdyż nie możemy ograniczać bożej wolności tworzenia”

    To ten „pan” tak podobno powiedział. W swej przemądrości zapomniał zupełnie, że na pana trzeba mieć i wygląd i pieniądze. Co do pieniędzy, trudno polemizować, ale wygląd bezsprzecznie ma. A ich wiara w sprzeczności fucktycznie nie stoi, już za Mojżesza nie stała 🙂

  103. Boydar said

    Zapomniałbym, to Jose Funes, dyrektor Obserwatorium Watykańskiego. Nie wiem czy obecny; choć uwzględniając głowę, nogi muszą dotrzymywać kroku.

  104. Boydar said

    Panie B, tak się składa że ja też jestem B, nawet pełne Be, a ponadto posiadam niestety również pewien procent zdegenerowanych genów; z trudem ale sobie z nimi radzę. W każdym razie dzięki temu, żadne żydowskie sztuczki nie robią na mnie większego wrażenia. To mechanizm z pogranicza immunologii i psychiatrii klinicznej. Ewentualnie Bożego planu uratowania Słowian a Polaków w szczególności.

  105. ) said

    Komentarz.

    103 komentarze.

    Po co zatem 104???

    P.S. Ze zrozumieniem Gospodarzu. 🙂 .
    Jak zacząłem tak kończę.
    Uśmieszkiem.
    Skrywającym wniosków wiele.
    P.S.II.
    Wy, których szanuję, nie napędzajcie się.
    Wszędzie są macki.

  106. semperparatus said

    Re.101 To co pisałem w jednym z wcześniejszych komentarzy…że prawdopodobieństwo istnienia wielkiej ilości zamieszkałych światów…przez istoty o różnym poziomie duchowego rozwoju…jest wielokrotnie wyższe niż prawdopodobieństwo hipotezy że życie istnieje tylko na naszej Ziemi……Wynika to z ilości światów składających się na ten Wszechświat…(niezliczone biliony…co najmniej-jak się szacuje:100 mld galaktyk…a w każdej z nich-100 mld układów gwiezdnych…(a są to szacunki minimalne).Sa to oczywiście tylko hipotezy…bo nie możemy-z powodu natury przedmiotu i badacza- naukowo udowodnić ani ISTNIENIA ani NIEISTNIENIA innych istot i innych zamieszkałych światów…

  107. b said

    Gubie sie w pańskiej retoryce. Co mają Slowianie do ufoludków? I skąd tu się nagle wzieli żydzi/chazary, niepotrzebne skreślić? I po co mi znać panskie geny? I co my sobie wzajemnie chcemy właściwie udowodnić? Jak na razie to mi sie wdzięcznie z panem przepychało, bo bez epitetów i zaraz mogło z tego wyjśc cos konstruktywnego. Ale nie ma ciśnienia, nie trzeba konkludować tu i teraz, temat z pewnościa wypłynie kiedy indziej i wtedy możemy cofnąć się aż do Genesis, żeby sofistycznie udowodnić na przykład, że każde dążenie do wiedzy jest dążeniem do zła.

  108. Boydar said

    „Prawdopodobieństwo utworzenia życia z materii nieożywionej jest liczbą z 40 tysiącami zer po niej. To wystarczy, by pogrzebać Darwina i całą teorię ewolucji. Nie było żadnej zupy kwantowej, ani na tej planecie, ani na żadnej innej, a skoro początki życia nie były przypadkowe, to musiały być produktem celowo działającej inteligencji.”
    – Fred Hoyle (astronom, kosmolog, matematyk i astrofizyk teoretyczny, jeden z najbardziej nagrodzonych i światłych naukowców na świecie).

    o dalej – możliwość przypadkowego powstania we Wszechświecie całej żywej komórki, to już niesamowita niemożliwa możliwość, która jest wyrażona matematycznie jak 1 do 1-go z ponad 4
    milionami zer po tej jedynce, czyli, jak liczba:

    1do/1000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    00000000000000000000000000000000000000000000000000000000
    0000000000000000000000000000000000000000000…………. i tu jeszcze dodatkowo ok. 4,289 {razy tyle} zer co tu jest zapisane do tej pory! Czyli jeszcze ok. 1,838. (czytaj: tysiąc osiemset trzydzieści osiem) takich pełnych kartek maszynopisu zapisanych tymi zerami po tej tu jedynce!

    Z kolei ewentualność przypadkowego powstania całego żywego organizmu to już jak szansa 1 do 10 podniesione do potęgi 340 milionów! Czyli jak 34,893. (czytaj: trzydziestoma czterema tysicami…) pełnych kartek maszynopisu zapisanych tymi zerami po tej tu jedynce!

    Wypada dodać, że Hoyle był … ateistą 🙂

  109. b said

    Pan, panie Semper, operuje w naszych nędznych czterech wymiarach. Wszechświat, w którym zyjemy może okazać się ziarnkiem maku w oceanie innych rzeczywistości w wielu wymiarach pozaprzestrzennych i ponadczasowych. Niewykluczone, że rozmaite jestestwa, dobre i złe mogą gdzieś tam zamieszkiwać. Zdajmy sobie wreszcie uczciwie sprawę z naszej niewiedzy. Świadomość niewiedzy wzrasta z nabywaniem wiedzy.

  110. b said

    Już nie będę. Sorry.

  111. Ale dlaczego? said

    @85

    Zahacza pan o chamską manierę poniżania innych mających inne poglądy.
    Nie lubię takich indywiduów, tym bardziej że wypowiedź świadczy o WIERZE w JEDYNIE SŁUSZNĄ PRAWDĘ.

    Te pytania niby o czym miały by świadczyć?
    Dotyczą tak naprawdę mało istotnych kwestii jeśli chodzi o możliwość istnienia życia. To jakieś bzdury.
    Ale odpowiem na te PRZEŁOMOWE pytania 😀
    :
    – dlaczego Ziemia, ma jak na na planetę te wielkości spore pole magnetyczne?

    Wcale nie jest takie spore. A wynika po prostu z budowy Ziemi oraz jej wielkości.
    http://orion.pta.edu.pl/pole-magnetyczne-merkurego-czyli-co-ma-planeta-w-srodku

    – dlaczego skorupa ziemska jest w porównaniu z bliźniaczka Ziemi – Wenus tak cienka?

    Wenus nie jest bliźniaczą planetą. Jest podobna wielkością, ale powstała prawdopodobnie bliżej Słońca, a więc zawiera inne proporcje składników. W wirującym dysku protoplanetarnym położenie powstających planet determinuje ich skład.
    Stąd im dalej planeta powstawała od gwiazdy, tym jest zbudowana z lżejszych składników.
    Np. przypuszcza się, że Wenus zawiera znacznie mniej wody w płaszczu, co może mieć decydujący wpływ na tektonikę planety i grubość skorupy.

    – dlaczego Ziemia bardzo szybko jak na planetę tej wielkości wiruje wokół własnej osi

    Wielkość planety nie ma większego wpływu na prędkość rotacji.
    A z czego wynika? 😀
    Z 3 czynników.
    a) Z nierównomierności rozmieszczenia masy w protoplanecie, która to nierównomierność wprawia masę w ruch,
    b) Z momentu obrotowego otrzymanego w zderzeniach z innymi obiektami w fazie powstawania układu planetarnego,
    c) Z wpływu hamującego satelity lub gwiazdy oraz innych planet (bardzo mały wpływ).

    – jaka jest szerokość strefy w Galaktyce, gdzie materia międzygwiazdowa pozwala na powstanie gwiazd i planet o typie Układu Słonecznego

    Że co?
    Nie ma czegoś takiego. Wszystko zależy od lokalnych mgławic gazowo-pyłowych i od aktualnego wpływu grawitacyjnego i nie tylko na te mgławice. Np. wybuchające gwiazdy mogą spowodować falę uderzeniową zagęszczającą pobliską mgławicę. Jest też wpływ ramion Galaktyki. Dodatkowo są przesłanki, by sądzić, że sama Galaktyka może w swej podróży przechodzić przez obłoki gazowo-pyłowe w przestrzeni międzygalaktycznej, o mniejszej gęstości. Nie bez znaczenia są też zderzenia galaktyk, które powodują olbrzymie zamieszanie i zderzanie się owych mgławic ze sobą i gwiazdami w galaktykach.
    Dużo istotniejszym pytaniem jest, na ile skład układów planetarnych może się różnić z powodu różnic w składzie poszczególnych mgławic. Choć tu pomocna jest przecież logiczna zależność między kolejną generacją gwiazd dodających swą materię do obłoków gazowych z wodoru i helu.
    W każdej galaktyce wygląda to nieco inaczej.
    Z drugiej strony obserwacje widma gwiazd o podobnym wieku wskazują na podobną zawartość pierwiastków. Czyli przede wszystkim wodór, później hel, tlen i reszta pierwiastków w niedużym %.

    – jaki kosmiczny zbieg okoliczności spowodował, że na skalistych planetach wewnętrznych pojawiła się woda ?

    Żaden zbieg okoliczności. Wody we Wszechświecie jest bardzo dużo. I też bardzo dużo jest jej w Układzie Słonecznym. I w samej Ziemi:
    http://www.crazynauka.pl/ogromny-ocean-powierzchnia-ziemi/
    Wcale nie jest konieczne jakieś bombardowanie kometami, bo podczas powstawania Ziemi po prostu duża jej część to była woda. Choć to też oczywiście zapewne miało wpływ. Na nieodległym Jowiszu (w skali naszego Układu) są księżyce, z których wiele posiada więcej wody niż ziemskie oceany.
    Generalnie im dalej od Ziemi, tym więcej wody. I na odwrót. Czyli zgadza się z modelem „segregacji” materii w powstającym układzie protoplanetarnym.

    Ty by było na tyle w odpowiedziach na te EPOKOWE pytania 😉

  112. Ale dlaczego? said

    @108
    Ten pan twierdził że życie na Ziemię zawlekli kosmici ;D

    Te jego wyliczenia są z d..y wzięte.
    Z prostego powodu. Większość czynników wpływających na powstanie życia nie jest znana.
    Pamiętam jak lata temu ludzie podniecali się równaniem Drake,a. Które w założeniu jest takim samym wróżeniem z fusów.
    I od razu uważałem, że np. element określający ilość planet wokół gwiazd jest bez sensu. Bo… logicznym jest, że jeśli w Układzie Słonecznym jest co najmniej 8/9 planet, to podobnie jest wszędzie. W powstającym dysku protoplanetarnym jest dużo „miejsca” na znacznie więcej planet, tyle że pod wpływem grawitacji wiele z nich jest w różny sposób „eliminowane”. I pozostaję ich i tak sporo.
    Co ciekawe, odkryto nawet planety wokół układów wielokrotnych gwiazd, przy białych karłach też. Gdzie te układy były eliminowane z marszu, jako NIEMOŻLIWE dla utrzymania planet…
    Materii, tak jak i planet, jest multum we Wszechświecie. Nawet są przypuszczenia, że przestrzeń międzygwiezdna jest pełna zamarzniętych planet wyrzuconych z układów gwiezdnych…

  113. Ale dlaczego? said

    Jeszcze jedno.
    Powstają obecnie nowe interdyscyplinarne dziedziny nauki łączące np. fizykę kwantową z biologią. Lub fizykę kwantową z neurobiologią.
    Dlaczego?
    Dlatego że obecna nauka tradycyjna nie potrafi wyjaśnić np. fenomenu ŻYCIA i MÓZGU.
    Jednak przy pomocy fizyki kwantowej pewne elementy już lepiej do siebie pasują.

    Nie wierzę że fizyka kwantowa wyjaśni wszystko. Ale wyjaśni więcej. Być może to tylko kolejny szczebel na drodze do zrozumienia STWORZENIA.

    Zapewne łatwiej jest wierzyć, że wszystko jest proste. Ale tak nie jest. Im więcej nauka wie, tym więcej pojawia się kolejnych pytań…

    Czy nie jest to dużo bardziej pociągająca wizja Boga, niż prosta opowieść o starcu wypowiadającym Niech Stanie Się?
    Przecież Bóg miał być czymś niepojętym dla umysłu ludzkiego 🙂

    Niestety proste umysły wolą proste wyjaśnienia. Nawet jak są one nieprawdą.

  114. Marucha said

    Prawdopodobieństwo „samorzutnego” powstania życia jest praktycznie równe zero.
    Jest pierdyliardy razy mniejsze, niż prawdopodobieństwo, że z kupy złomu „samorzutnie” zbuduje się Boeing 737.

  115. NICK said

    „pierdyliardy”
    🙂 .
    Kupiłem. 🙂 .

  116. Ale dlaczego? said

    Panie Marucha.
    A skąd pan to wie?

    😀

  117. NICK said

    „Z kątowni”.

    Z Pana żopy cuchnącej.
    (116).
    Jakie jest prawdopodobieństwo, że, nie cuchnie?

    Powielana perfumem.

  118. Boydar said

    „z kątowni”; bardzo słuszne, i jeszcze bardzo lubelskie 🙂

  119. Ale dlaczego? said

    @117

    Głupota nie boli.
    Inaczej z bólu nie dałbyś rady pisać tych debilnych komentarzy.

  120. NICK said

    Ale Dlaczego?

    (widzi pan śmieszność swoją?)

    I nabijanie? Moje?

    Jest pan kaczką?

    Kaczuszki! Przepraszam!

    Dobra.
    Piszę wprost. Pan mi się nie widzi.
    Mogę?

    (ach ten język mój; polski)

  121. Ale dlaczego? said

    Z głupcami głupio nie zamieram dyskutować. Bo nie ma o czym.

  122. NICK said

    Ko-lejny.
    Do Ko-L.
    ekcji.

    Odpowiedz śpiewająco.
    Lubię.
    Jak ktoś świerszczy.

    ZARAZ potem zasnę.
    I tak. Już bez wierszy
    odpocznę.

    W mym Bogu.

    [nie masz swego blogu?]

  123. Marucha said

    Re 38:
    Jakie 100% racji?
    Czy z istnienia systemów planetarnych ma wynikać konieczność powstawania życia?

    Re 78:
    Nikomu nie zabraniam WIERZYĆ w istnienie życia (a nawet i yntelygencji) poza Ziemią.
    Natomiast wkurza mnie, gdy usiłuje się ową wiarę przedstawić jako rezultat naukowych rozważań podpartych rachunkiem prawdopodobieństwa.

    Re 99:
    Po pierwsze primo – niech Pan nie odwraca ról. To Pan, jako zwolennik życia pozaziemskiego, ma udowodnić jego istnienie. Wystarczty jeden przykład. A póki mi go Pan nie da, ja mogę bezczelnie upierać się, że poza ZIemią nie ma życia.
    Po drugie primo – proszę zauważyć, że nigdzie nie stwierdziłem, iż istnienie życia pozaziemskiego jest niemożliwe. Nigdzie i nigdy.
    Natomiasy wyśmiewam z d…y wzięte argumenty, że MUSI ono istnieć – bo jest wszak tyle gwiazd i planet, że gdyby tylko na co tysięcznej planecie powstało życie, a z tych ozywionych planet na co tysięcznej powstała by cywilizacja…. etc. etc.

    Re 106:
    prawdopodobieństwo istnienia wielkiej ilości zamieszkałych światów…przez istoty o różnym poziomie duchowego rozwoju…jest wielokrotnie wyższe niż prawdopodobieństwo hipotezy że życie istnieje tylko na naszej Ziemi……Wynika to z ilości światów składających się na ten Wszechświat…

    Proszę mi podać podstawy takiego twierdzenia i bodaj z grubsza oszacować te prawdopodobieństwa.

  124. NICK said

    Lepiej zamilknę.

    Zauważmy, że Gospodarz stara się mocno.
    Uświadamiać.

    Konstrukcja kierata(u) jest prostsza niźli Jego argumenta.

    Skoro nie dociera?

    To zdać sobie sprawę trzeba.
    Debili Ci mnóstwo.
    Wszędzie.

    No bo gdzie kończy się mniemanie ludzkie?

    Pan Bóg, i słusznie (Boże wybacz), nie daje się ROZPOZNAĆ do końca.

  125. Duce said

    Ad. 81

    >> Od dzieciństwa czułem awersję do „szkiełka i oka”.
    ——
    Dobrze, że twórcy Pana komputera, smartfonu, telewizora i samochodu jej nie czuli <<

    "Szkiełko i oko" to synonim bezdusznych naukowców, którzy mają klapki na oczach. To nie ma nic wspólnego z badaniem zjawisk naturalnych i wyciąganiem wniosków.

    Obok nas, w XXI wieku gdzie każdy milimetr ziemi został skrupulatnie "zbadany", są zjawiska których mędrki uzbrojone w "szkiełko i oko" nie może wytłumaczyć. Życie to współistnienie bytów widzialnych i niewidzialnych, dlatego ostrożnie podchodzę do istot pozaziemskich a już na pewno nie zdefiniowałbym tzw. UFO jako zjawiska za którymi stoi szatan.

    A przy okazji wracam do tego co już powiedziałem: jestem na 101% przekonany, że jest 1001 rzeczy, które naukowcy (lub jak kto woli "naukowcy") przed nami ukrywają.

  126. Duce said

    Ad. 84 (Hulajdusznik)

    Gdyby iść tym tropem, który Pan proponuje to powinniśmy bez zastrzeżeń przyjąć, że na przykład żywność modyfikowana genetycznie jest dla nas dobra ponieważ tak powiedziały „mądre głowy”. Przecież profesorowie nie mogą się mylić, prawda?

    Około 15 lat temu umierający profesor amerykański przyznał przed kamerami, że w latach 50-ych firmy tytoniowe dawały gigantyczne honoraria tym sprzedajnym dziwkom, które podpierały się tytułami naukowymi, żeby oszukać miliony (a dziś już pewnie miliardy) ludzi o braku szkodliwych skutków palenia papierosów.

  127. Głos Prawdy said

    Nie uwierzę, dopóki nie zobaczę, nie dotknę. Znane słowa. Tyle dowodów, filmów, faktów o istnieniu UFO, a konkretnie istnieniu innego życia we wszechświecie. W tym widzielił je również ludzie poczytalni: piloty, dowódcy okrętów i łodzi podwodnych.

    ——
    Droga Pani… mamy zero dowodów.
    I w najlepszym razie jakieś poszlaki.
    A tej mojej bakterii z Kosmosu nikt jeszcze nie złapał/
    Admin

  128. La Reine Toronto said

    ad 119 ten pan Nick tymi ‚komentarzami’ sobie z Gajowki dworuje. To jest przeto grafomania. Nic ponadto. Nie staram sie nawet meczyc oczu na TO.

    Pozdrawiam!

  129. Maćko said

    Panie Marucha, czemu, aby nie mieszac Pana Dlaczego do wypowiedzi, wypowiada sie Pan autorytatywnie na tematy Panu raczej malo znane?
    Zbig czy Miet to rozumiem, moja skroma osoba tez, na doczepke, Pan Dlaczego, jak widac, osoba kompetentna, ale Gajowy?

    Panie Radyobie: Sir Fred Hoyle (ur. 24 czerwca 1915 roku w Gilstead w hrabstwie West Yorkshire, zm. 20 sierpnia 2001 roku w Bournemouth) – brytyjski astronom, kosmolog, matematyk i astrofizyk teoretyczny.
    ANACHRONIZM. Hoyle byl aktywny intelektualnie w czasach zamierzchlych, kiedy nie znalismy ilosci planet istniejacych w naszym kosmicznym sasiedztwie. Okazuje sie od niedawna, ze wiekszosc gwiazd jest otoczona planetami. Jego wyliczenia prawdopodobiensta sa funta klaków warte, albowiem w trylionach metrów szeciennych wody zawierajacej quintyliony atomów i czasteczek w ciagu miliarda lat zycie jednak powstalo. Od pierwszej czasteczki która przetrwala i potrafila sie powielic i stworzyc sobie podobna. Reszte tlumacza prawa opisane w cybernetyce.

    Szanowni – jesli cos musi byc to jest. Zycie musi istniec na innych planetach zblizonych do naszej Ziemi a moze powstac i na planetach od Ziemi róznych, w formach, ktorych na razie byc moze, nie potrafimy sobie wyobrazic.
    Choc chemicy, jesli obecni w gronie, to mogliby podac inne zwiazki tworzace zlozone struktury poza opartymi na weglu.

    Nie jest latwo wyobrazic sobie miliard zlotych, miliard lat, miliard km3 oceanu ani miliard gwiazd, ale warto spróbowac. Dopiero po pewnej gimnastyce intelektualnej widzi sie i male i wielkie i dlugotrwale w sposób przydatny do rozwazan.

    128. Pani Rejno, wystarczy nie zwracac uwagi.

    85. Panie Yadzie, no nie mam powolania do wykladania w podstawówce. Na szczescie juz ( nie wiem …. Dlaczego ? 😉 ) dobra dusza mnie wyreczyla i ma pan swoje odpowiedzi. Powaznie – taki mam charakter – nie potrafie uczyc niechcacych sie nauczyc. Bywalo, ze uczylem bystrych i mnie przescigneli, bywalo ze uczylem malo bystrych i oni przescigneli samych siebie. Oba przypadki sa gratyfikujace dla uczacego. Rozumiemy sie? Klasa osób które nie chca sie uczyc, nie chca rozumiec, jest mi tak przykra, ze wole jej unikac. Pan chce sie nauczyc tego, czego nie wie, czy juz wie wszystko? Hmm?

  130. Maćko said

    91. Marucha napisal: Stwierdzam ewidentny fakt: na dzień dzisiejszy wiemy tyle, że jesteśmy samotni w kosmosie.

    To nie jest zdanie prawdziwe, gdyz nie wiemy czy jestesmy samotni czy nie.

    Aby to stwierdzic i byc pewnymi, że jesteśmy samotni w kosmosie, trzeba by odwiedzic wszystkie planety nie znajdujac na nich zycia.

  131. Maćko said

    Radyobie – „A poza tym jestem okropnym egoistą; im więcej debili wokół, …. ”

    Egoista? To jest alienacja a nie egoizm. Ew. samotnosc. Z wlasnej winy.
    Pan nie przesadza?

  132. La Reine Toronto said

    ad 84 czy Elementarz Falskiego wrocil do szkol w Polsce?
    Ten elementarz to bylo arcydzielo! Zaluje ze nie mam go tu Kanadzie. Dziekuje za przypomnienie Panu.

  133. b said

    Samotnośc, panie Maćko ma swoje niezwykle dobre strony. Zero odpowiedzialności…

  134. Re: 123 Marucha…
    Alez oczywiscie, ze zycie poza „ziemskie” istnieje I ma sie znakomicie… W „hollywoodzie”… Ile tam jest „kreatur” wszelkiej masci I wszelkiego „oblicza”…Az trudno policzyc…
    ======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  135. semperparatus said

    Re.109 To co Pan pisze to sama prawda…aspektu niezliczonej liczby wymiarów nie dodałem…przez grzeczność…dla zwolenników naszej wyjątkowości we Wszechświecie…Najprostszym przykładem przechodzenia do innego wymiaru jest conocny sen…

    … a także stan po spożyciu większej ilości wodki.
    Admin

  136. Boydar said

    „… ten elementarz to było arcydzieło …” – Pani La Reine

    Nie „był” tylko jest. Może arcydzieło to za dużo powiedziane, ale wypełniał wszelkie znamiona rzetelności i staranności w zakresie naszej wiedzy o uczeniu polskich dzieci. Można sobie zadać pytanie, czy możliwe jest przywrócenie go w pierwotnej formie. Ja boję się nawet próby odpowiedzi. Natychmiast stają mi przed oczami warunki które trzeba spełnić aby świat powrócił do normalności i człowieczeństwa – wojna, głód, nieszczęścia i niepojęta radość że w ogóle żyjemy, w odróżnieniu od sąsiadów.

    A tak zupełnie nie a’propos, obmierzłemu socjalizmowi za Gomułki i Gierka jakoś Falski zupełnie nie przeszkadzał. W swym dziele kastrowania duszy i moralności Polaków całkiem zapomnieli o sprawach tak bardzo podstawowych i elementarnych.

  137. Pani(e) Duce, a na jakiej podstawie, czy raczej w jakim celu, czytając mój komentarz nr 84, wysnuł(a) Pan(i) takie wnioski, które zresztą są trywialne i oczywiste, ale nijak nie można ich połączyć z moją wypowiedzią? Używając ich przeciwko czemukolwiek i komukolwiek w taki sposób, zdradza Pan(i) albo objawy własnej demencji, albo (co bardziej prawdopodobne) wyznaczono Panu(i) zadanie dyskredytowania za wszelką cenę tych „niewygodnych”.

  138. Ad 132

    La Reine Toronto, oto ów elementarz:

    https://rapidu.net/9520724475/Elementarz.rar

    Jest to wersja, z której się uczyłem (za Gomułki). Zrobiłem go w formie aplikacji do czytania na komputerze.
    Pozdrawiam serdecznie!

  139. Boydar said

    Zapomniałbym dodać; profesor Falski zupełnym milczeniem pominął kosmitów. Wspomniał za to o Bożym Narodzeniu i Wielkanocy.

  140. Jack Ravenno said

    Witam,

    Rany jak mnie WKURWIA totalne nieuctwo, arogancja i ignorancja wielu zdawałoby się światłych ludzi.
    To wszystko o czym się tutaj pisze to jest właśnie rachunek prawdopodobieństwa w zastosowaniu.
    Jest dla mnie niepojęte, że dla zwolenników ewolucji, powszechności życia, itp te kilka czy kilkanaście miliardów lat to czas wystarczający dla ‚powstania’ życia. Kompletnie pomijają skalę problemu i nienaukowo odrzucają oczywiste wnioski.
    Proszę bardzo:

    20 miliardów lat to 2×10^9 lat.
    Jeden rok to 31536000 sekund
    Dla zabawy dajemy dla okrągłości: 10^20 sekund – a niech będzie.
    Zakładając jednoczesne zajście miliarda reakcji chemicznych na sekundę mamy 10^29 reakcji przez cały ten czas co w dalszym ciągu jest liczbą malutką w porównaniu z liczbą 10^40tyś

    A nikt się jakoś nie zastanawia choćby nad tym, że liczba atomów w całym Wszechświecie jest ograniczona i jest szacowana na około 10^80. Co więcej – dla celów „spontanicznego powstania życia” jest na samej naszej planecie zdecydowanie ich za mało aby mogły być ‚wypróbowywane’ i ‚selekcjonowane’ (przez co i w jaki sposób) tzw. korzystne układy. No i należy też wziąć pod uwagę to, że olbrzymia większość z tych atomów to tylko wodór i hel :->

    Najgorsze jednak jest takie oto pytanie:

    Skąd wzięła się informacja zakodowana w bardzo zaawansowany sposób w DNA?

    Tego statystyka ani rachunek prawdopodobieństwa nie wyjaśnią nigdy. Ale to nie przeszkadza pierdolić trzy po trzy para piętnaście o ewolucji, innych cywilizacjach, powszechności życia, i te pe…

    A Pan Gajowy słusznie pisze, że jak do tej pory wszystko wskazuje na to, że jesteśmy jedyni, unikalni i niepospolici. po prostu poza ludźmi w całym tzw. Wszechświecie nie ma innych cywilizacji.

    Emile Borel – matematyk – specjalista w dziedzinie rachunku prawdopodobieństwa określił zdarzenie o prawdopodobieństwie 1/10^50 jako niemożliwe do zajścia w naszym Wszechświecie. To powinno wystarczyć za puentę

  141. Yah said

    Ad 111

    Na pierwsze trzy pytania odpowiedź jest jedna. Ciało niebieskie wielkości Marsa przypadkiem uderzyło w Ziemie , a konsekwencjami tego przypadku są:

    – wbicie się metalicznego jądra tego ciała niebieskiego, a w konsekwencji powiększenie jadra Ziemi i zwiększenie pola magnetycznego, zapewniające skuteczniejsza ochronę przed promieniowaniem kosmicznym;

    – duża część grubej początkowo skorupy ziemskiej i duża część płaszcza została wystrzelona w przestrzeń kosmiczną, a z tej materii powstał Księżyc. Uderzenie spowodowało przyspieszenie ruchu wirowego, a Księżyc tenże ruch wirowy ustabilizował. Gdyby nie to uderzenie dłuższa doba powodowałaby znacznie większe amplitudy dobowe na Ziemi co skutecznie sterylizowałoby nasza planetę.

    – uderzenie zmniejszyło grubość skorupy z ponad 100 km ( tak jak na Wenus) do od 5-40 km. Taka cienka ziemska sk0rupa umożliwia łagodne wydostawanie się energii z wnętrza ziemi w stosunkowo łagodnie zachodzących procesach wulkanicznych na te tej planecie super efekt cieplarnianych. Grupa wenusjańska skorupa uniemożliwia takie procesy. Pęka raz na 300-400 milionów lat. Gorąca lawa sterylizuje powierzchnie planety, a uwalniający się w ogromnych ilościach dwutlenek węgla powd

    W procesie formowania układów planetarnych na wewnętrznych planetach skalistych ( cięższa materia koncentruje się w wewnętrznej części dysku protoplanetarnego) wody nie ma, gdyż panujące tam temperatury powodują jej ucieczkę w przestrzeń kosmiczną. Woda, metan, dwutlenek węgla koncentrują się poza linia zamarzania w układzie planetranym. Tam tworzą planetazymale dające początek albo planeta gazowym, albo kometom. To komety PRZYPADKIEM ( przez przechodzącą w pobliżu gwiazdę) lecąc w kierunku słońca dostarczyły wodę, metan na Ziemię. Na inne planety teeż, ale z razji wyższych temperatur, lub mniejszej masy przez 4 mld lat te substancje z innych planet się ulotniły – z Ziemi nie.

    Kolejny przypadek w czasach formowania Ukladu Slonecznego to stabilność orbit planet olbrzymich. Z reguły sa one nie stabilne i po linii spiralnej stopniowo opadają na powierzchnię gwiazdy. Bez stabilnej orbity dużego Jowisza Ziemia bylaby narażona cały czas na bombardowanie obiektami kometopodobnymi co raczej powstanie życia by uniemożliwiło.

    A słyszał o populacjach gwiazd. Planety typu ziemskiego mogą powstawać tylo w gwiazdach I populacji – bogatych w metale. Gwiazdy tego typu koncentruja się tylko w dysku galaktycznym ( w halo są ubogie w metale gwiazdy II populacji))
    Problem polega na tym, że w wewnętrznych częściach galaktyki gwiazd bogatych w metale jest więcej, ale i zagęszczenie gwiazd jest większe co naraża układy planetarne na częstsze oddziaływanie sterylizujące twardego promieniowania gamma – efektu wybuchu supernowych. Tak więc w centralnej części Galaktyki życie nie mogło powstać. Na peryferiach tez nie, bo zawartość metali jest zbyt mala by mogły powstać planety typu ziemskiego.

    Astrofizycy szacują, że w chwili obecnej ( 4 mld lat temu pas był jeszcze węższe, bo i mniej supernowych wybuchło dostarczając do materii międzygwiezdnej metali) planety typu ziemskiego mogą powstać tylko w dysku galaktycznym w pasie o szerokości 6000 lat świetlnych 9 od 23000 – 26000 lat świetlnych od centrum.

    A nawet jak powstanie planeta typu ziemskiego to potrzebne sa kolejne zbiegi okoliczności ( patrz wyżej, aby powstało życie)

    „Zahacza pan o chamską manierę poniżania innych mających inne poglądy.
    Nie lubię takich indywiduów, tym bardziej że wypowiedź świadczy o WIERZE w JEDYNIE SŁUSZNĄ PRAWDĘ.”

    Nie jestem panem. Jestem chamskim indywiduum, któremu znudziło się wyjaśnianie wszystkiego od podstaw osobom, którym wydaje się, że coś wiedza bo przeglądnęło parę stron w necie.

    Prawda jest jedna, a z teoriami naukowymi nie ma to nic wspólnego. Każda teoria naukowa podlega falsyfikacji, czyli sprawdzaniu. Ja nie wierzę w teorie tylko podaje te, ktore powszechnie obowiązują wśród astrofizyków, a nie w portalach „popularno naukowych”, które z nauka niewiele maja wspólnego. Ich celem jest ZACIEKAWIENIE, czytelnika, a nie podanie obowiązujących w nauce teorii.

    Wiem Pan mnie nie zależy na tym, żeby mnie ktoś lubił, poklepywał po pleckach, cmokał z zachwytem nad komentarzami. mam do w d..pie.

    Żyjemy w takich czasach, że jak ktoś chce zbliżyć się do prawdy to to zrobi. jak ktoś chce bujać w obłokach ( bo to mile) to może bujać. Ale proszę nie nazywać bujanie w obłokach obowiązującymi teoriami naukowymi, albo prawdą.

    We wszechświecie jesteśmy sami, nie będzie pomocy od żadnych kosmitów, pomoc może tylko jedna Osoba, ale większość ta Osobę olewa, a konsekwencje widać dookoła.

    I jeszcze jedno. To po co to wszystko jest te gwiazdy, galaktyki, kwazary ? Otóż ich rola dla człowieka jest taka sama jak rola bombek i lampek na choince bożonarodzeniowej- dla uciechy.

    Przez poznanie kosmosu wcale nie staniemy się lepsi. Raczej stajemy się bardziej pyszni bo WYDAJE nam się jak działa wszechświat.

    Kiedyś dawno temu wykonałem kilkanaście tysięcy obserwacji i wizualnych i CCD. I co z tego ? Czy świat i ludzie stali się przez to lepsi? Mądrzejsi nie w sensie wiedzy tylko zauważania wpływu swoich działań na życie innych. Nie ! Czyli wszystko to diabla warte.

  142. Yah said

    Ad 113

    „Niestety proste umysły wolą proste wyjaśnienia. Nawet jak są one nieprawdą.”

    Idąc Pana tokiem rozumowania to Kopernik dysponował prostszym umysłem bo wybrał prostsze, od teorii Ptolemeusza, rozwiązanie.

    A współczesna fizyka kwantowa ? Cóż …. to taka współczesna teoria Ptolemeusza wyjaśniając działanie wszystkiego. A podniecanie się nią jest tym samym co podniecaniem się, co się wydarzy w następnym odcinku serialu.

    Jakiejkolwiek dziedziny nauki, nie ruszy otwarty i świeży umysł to zauważa, że wszystko działa inaczej i nie tak jak opisują i powtarza większość. Cały rozwój nauki opiera się na wychodzeniu ze ślepych uliczek.

  143. Ale dlaczego? said

    @123
    Panie Marucha.
    Wcale nie zależy mi by pana przekonywać.
    I tak naprawdę nie mam dowodów na moje tezy.
    To raczej wiara, ale wynikająca z analizy dostępnych mi informacji.
    Logicznie je analizując uważam że tak właśnie jest.
    Jeśli ktoś udowodni, że jest inaczej, to przyjmę to z pokorą.
    A co do dowodów, to np. NASA i inne agencje robią co mogą, by znaleźć te dowody.
    Jednak należy sobie zdawać sprawę z tego, że ludzkość jest taką mrówką na plaży która próbuje zgadnąć co jest na tej wielkiej wodzie i poza nią…
    Proszę się nie irytować, ale na yt znalazłem ciekawy filmik o skali wszechświata.
    .https://www.youtube.com/watch?v=AzhB-ONHh9U

  144. Ale dlaczego? said

    139@
    Jak napisałem, zapewne fizyka kwantowa nie jest wyjaśnieniem wszystkiego.
    Czasami wyjaśnienia są proste.
    Ale wszystko wskazuje na to, że rzeczywistości nie da się tak wyjaśnić.
    Wielka teoria unifikacji nie istnieje. Przynajmniej nie jest dostępna ludzkiej nauce. I może nawet umysłowi.
    Problem z ogarnięciem już sprawia fizyka kwantowa.

  145. Ale dlaczego? said

    138@

    No dobra.
    Też nie zamierzam przekonywać, bo to bezcelowe.
    Ale przedstawić moją opinię mogę.

    Przywiązanie wielu ludzi i naukowców do atropologicznego myślenia jest bardzo mocne.
    Ale przecież wcale nie jest tak, że życie musi mieć warunki takie jak na Ziemi.
    Bakterie jak i znacznie większe organizmy potrafią żyć w warunkach bardzo ekstremalnych.
    Owady, a nawet ssaki, np. szczury są dużo bardziej odporne na promieniowanie niż ludzie.
    Jeśli nawet na jakiejś planecie była by słabsza magnetosfera, a praktycznie planety w większości ją posiadają, życie przystosowało by się do takich warunków. To raczej te warunki na Ziemi mogły sprawić, że organizmy nie potrzebują tego.

    Co do ilości wody.
    Nie wiemy jak było naprawdę. Jedynie są przesłanki do różnych twierdzeń. Zapewne wszystko po trochu miało wpływ na ilość wody na Ziemi.
    W podanym wcześniej linku jest informacja o dużej ilości wody wewnątrz Ziemi.
    Z drugiej strony nie trzeba wielkiej wyobraźni, by wywnioskować, że w „zupie” powstającego układy gwiezdnego dochodzi do tak wielu zderzeń z tak różnymi ciałami z różnych orbit, że zapewne Ziemia nie miała problemu z przechwyceniem olbrzymich ilości wody.
    Zapewne początkowo ukłA słyszał o populacjach gwiazd.ad Słoneczny posiadał znacznie więcej planet, wszystkie o niestabilnej orbicie albo zderzyły się z innymi, albo zostały wyrzucone w przestrzeń międzygwiezdną. Albo trafiły w Słońce.

    Nie wiem czy pan to widział, ale proszę spojrzeć na zdjęcie formującego się nowego układy gwiezdnego:
    http://news.astronet.pl/index.php/2014/12/11/n7532/

    Co do planet gazowych „sprzątających” układ planetarny, to praktycznie z samego procesu owego formowania się układu wynika, że takie planety powstaną. I to dalej od gwiazdy.
    Odkrywane zaś olbrzymów blisko gwiazd są tylko dowodem na to, jak burzliwe są dzieje układu planetarnego podczas formowania się i jaka „rząglerka” planetami zachodzi z powodu oddziaływań grawitacyjnych.

    Populacje gwizd?
    Przecież to oczywiste, wspominałem też o tym.
    „Planety typu ziemskiego mogą powstawać tylo w gwiazdach I populacji – bogatych w metale. ”
    😀
    Trochę nielogiczne.
    Ale chyba chodziło o powstawanie wokół takich gwiazd.
    I populacja to gwiazdy utworzone najwcześniej. A więc formujące się tylko z wodoru, helu i niewielkiej ilości litu. Gdzie tam miejsce na powstanie planet typu ziemskiego?

    „Astrofizycy szacują, że w chwili obecnej ( 4 mld lat temu pas był jeszcze węższe, bo i mniej supernowych wybuchło dostarczając do materii międzygwiezdnej metali) planety typu ziemskiego mogą powstać tylko w dysku galaktycznym w pasie o szerokości 6000 lat świetlnych 9 od 23000 – 26000 lat świetlnych od centrum.”
    To takie samo szacowanie, jak ilość planet przed odkryciami owych…
    Poza tym twierdzenie jest nielogiczne.
    Wcześniej w naszej Galaktyce było więcej obłoków gazowych. Więc mogło powstawać więcej masywnych gwiazd.
    Im bardziej masywna gwiazda, tym krócej żyje i przy wielkości większej od ponad 2-3 mas Słońca na pewno wybuchnie jako supernowa.
    Jest jeszcze kwestia kwazaru. Prawdopodobnie jądro naszej Galaktyki też nim było. Są przesłanki, by sądzić, że w dysku akreacyjnym kwazara też dochodzi do reakcji termojądrowych. Materia wyrzucana przez dżety kwazara też może być wykorzystana przez kolejne populacje układów gwiezdnych. Ale to jeszcze wymaga dalszych obserwacji i potwierdzenia.

    Oczywistym jest, że w halo galaktyki jest bardzo mało gwiazd. Większość jest skupiona w dysku. I zapewnw w samym środku galaktyki jest więcej niebezpieczeństw dla życia. Co nie zmienia faktu, że większość gwiazd jest w dużo lepszym położeniu.

    Astrofizycy szacują, że w chwili obecnej ( 4 mld lat temu pas był jeszcze węższe, bo i mniej supernowych wybuchło dostarczając do materii międzygwiezdnej metali) planety typu ziemskiego mogą powstać tylko w dysku galaktycznym w pasie o szerokości 6000 lat świetlnych 9 od 23000 – 26000 lat świetlnych od centrum.

    Może to idealistyczne podejście, ale uważam, że świadomość skali Wszechświata i drobinki, jaką jest Ziemia ma wpływ na postrzeganie też innych ludzi i ludzkości jako wspólnoty.
    To nie jest jakiś oryginalny pogląd.
    Wielu astronautów o tym mówi, astronomów. Np. nasz Hermaszewski.

    Co ciekawe, wielu astronomów, niestety mniejszość, jest wierzących. Dlaczego?

  146. Marucha said

    Re 125:
    Panie Duce, daruj Pan sobie tych „bezdusznych naukowców” z klapkami na oczach. Mają oni na ogół horyzonty c:a 379 razy szersze, niż uduchowione matoły, które nie wiedzą, o czym mówią, a mówić lubią nade wszystko.

    Nauka ma się kierować faktami. Konkretami. Ich ścisłym opisem. Powtarzalnością eksperymentów.
    A nie fantazjami, przeczuciami, „wydaje mi się”, „jestem pewien” itd.

    I cóż z tego, że nauka nie zna jeszcze odpowiedzi na wiele pytań i nie umie wytłumaczyć wielu zjawisk?
    Czy kiedykolwiek twierdziła, że wie wszystko?
    Kiedy? Gdzie?

    W odróżnieniu od nawiedzeńców, nauka wyraźnie stwierdza, czego nie wiemy i się do tego przyznaje – zamiast uciekać się do tworzenia jakichś zmyślonych bytów i z d… wziętych twierdzeń.

    Niewykluczone jest, że pewna wiedza jest przed nami ukrywana – zwłaszcza wynalazki techniczne, ale nigdy bym nie zaryzykował odgadywania, jak wiele takich nieujawnionych odkryć istnieje. Ani nie obnosił się ze 101% przekonaniem. Bo Pan nic na ten temat nie wie, podobnie jak my wszyscy.

  147. Marucha said

    Re 126:
    Panie Duce, po pierwsze – od samego prawie początku inne „mądre głowy” ostrzegały przed GMO.

    I to od nich się Pan dowiedział o jego szkodliwości – bo chyba nie robił Pan sam żadnych eksperymentów ani nie doznał nagłego objawienia.

    A więc odp… się Pan od naukowców jako takich, a skup się Pan na oszustach i sprzedajnych dziwkach,

  148. Yah said

    Ad 145

    „Trochę nielogiczne.
    Ale chyba chodziło o powstawanie wokół takich gwiazd.
    I populacja to gwiazdy utworzone najwcześniej. A więc formujące się tylko z wodoru, helu i niewielkiej ilości litu. Gdzie tam miejsce na powstanie planet typu ziemskiego?”

    Gadał dziad do obrazu ……

    Gwiazdy I populacji

    Populacja gwiazd młodych, uformowanych stosunkowo późno – po uformowaniu się galaktyki. Charakteryzują się wysoką zawartością pierwiastków ciężkich (metalicznych). Gwiazdy takie są powszechne w ramionach spiralnych Mlecznej Drogi, występują też w innych galaktykach, w szczególności w obszarach intensywnego formowania gwiazd. Wokół takich gwiazd powinno następować stosunkowo często formowanie się układów planetarnych.

    Leżą w ciągu głównym diagramu Hertzsprunga-Russella.

    Gwiazdą I populacji jest Słońce.

    Gwiazdy II populacji
    Populacja gwiazd starych, o stosunkowo małej metaliczności (podkarły). W Drodze Mlecznej występują przede wszystkim w zgrubieniu centralnym oraz w halo Galaktyki. Wiek takich gwiazd jest niewiele mniejszy od wieku Wszechświata.

    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Populacje_gwiazdowe

    Po prostu pewny siebie i swojej logiki leń !!!

    A teraz tak do wszystkich. Macie jakieś wątpliwości co nas czeka ? Przecież we wszystkich dziedzinach życia od ekonomii po medycynę są takie pewne siebie mądrale jak Pan Ale dlaczego ? Ale gdy rodzina pacjenta pyta „Ale dlaczego terapia nie przyniosła obiecywanych rezultatów?” uciekają, złoszczą się lub awanturują.

    Szkoda tylko, że nie usłyszymy ostatniej odpowiedzi jaka usłyszy na pytanie „Ale dlaczego?” Pan Ale dlaczego ? po swojej śmierci

  149. Marucha said

    Re 129:
    Zdaje się, że po (zbyt?) długim czasie dołączę się do klubu osób, które Pana mało lubią, delikatnie mówiąc.

    Skąd pan np.wysnuł wniosek, że temat, o którym piszemy, jest mi mało znany? Z czyjej, ku>wa, dupy wziął Pan to twierdzenie?

    Niech Pan sobie spokojnie głosi pierdoły o „spontanicznym” powstaniu zycia i „konieczności” jego istnienia w Kosmosie.
    Dla Pana są to pewniki.
    Dla mnie – w najlepszym razie hipoteza, niezgodna z Pismem Świętym.

    Re 130:
    Jasne. Nie wiemy, czy jesteśmy samotni w Kosmosie, czy nie.
    Nie wiemy też, czy ogień może być zimny. Nikt takiego jeszcze nie znalazł, ale może znajdzie?

  150. Yah said

    Ad 145

    „Co ciekawe, wielu astronomów, niestety mniejszość, jest wierzących. Dlaczego?”

    Czyżby dlatego, że szatan ich wykorzystuje do zwodzenia ludzi i utraty świadomości wyjątkowości człowieka w Boskim Planie.

    Szatan to upadły anioł, a człowiek w hierarchii stworzenia stoi wyżej od aniołów. Z Zazdrości szatan doprowadził do upadku człowieka i odpadnięcia od Boga.

    Jak przychodzi co do czego – wojna, choroba, śmiertelne zagrożenie – cała nasza ludzka wiedza staje się niczym.

    Z tekstu wynika , że raczej jest Pan młody, wiec ma Pan jeszcze trochę czasu ….

  151. Yah said

    Ad 129

    Panie Maćko pełno było takich Pan nauczycieli. G…no wiedza, ale gadają jakby wiedzieli wszystko. A to, że ktoś prześcignął samego siebie to nie efekt pracy nauczyciela tylko ucznia.
    Rozumiem, że dobra dusz to chłoptaś, który przeczytał parę informacji i wydaje mu się ( tak jak Panu zresztą, że wie wszystko). W każdym Pana poście widać, że generalnie g..no Pan wie ale …. mądrować to się Pan potrafi.

    Panie, nigdy ale to nigdy, ani mnie, ani nikomu innemu w Gajówce nie odpowiedział pan wprost na postawione pytanie. Albo Pan zmienia temat, albo Pan zbywasz pytanie pytaniem, albo cytujesz Pan kogoś innego co ma się do odpowiedzi na postawione pytanie jak pięść do nosa.

    Pomimo leciwego wieku, masz Pan małą wiedzę i kompleksy. Zmień Pan może forum gdzie będzie więcej inteligentnych inaczej, którzy uwierzą w Pana wszechwiedzę. Tu może być coraz ciężej.

  152. La Reine Toronto said


    Pan ZalWit ciekawie opowiada co niedziele i ma wielu zwolennikow, mnie tez. Polecam ten filmik i inne tez.
    Powolutku i powoli cos sie zacznie delikatnie rozjasniac….
    Pozdrawiam.
    W Toronto upalny dzien i przestroga ‚wladz’ przed upalem, co moze zaszkodzic…..aha !

  153. Yah said

    Ale spójrzmy na link, który Pan zapodał. Tam takie rodzynki:

    „Naukowcy odkryli je na razie pod Ameryką Północną, ale wiele wskazuje na to, że warstwa takich uwodnionych skał może zalegać pod całą powierzchnią planety, w strefie przejściowej, oddzielającej górną i dolną część płaszcza Ziemi. Panujące tam warunki (wysokie ciśnienie i temperatura) sprawiają, że woda jest tam obecna nie w postaci ciekłej, ale w postaci jonów wodorotlenowych (grup hydroksylowych -OH). Może jej być nawet trzy razy więcej niż w oceanach na powierzchni.”

    Na podstawie na razie pod Ameryka Północna już wyciągają wnioski, że może tego być więcej bo wiele ( czego wiele) na to wskazuje.

    „że woda jest tam obecna nie w postaci ciekłej” – genialne sformułowanie dla naukowych imbecyli niewiedzących, że woda w minerałach występuje w strukturach krystalicznych, a nie w postaci ciekłej. Np. występujący na powierzchni Ziemi gips, będący uwodnionym anhydrytem.

    „Naukowcy w laboratorium sprawdzili też, jak ogromne ciśnienie i temperatura, jakie panują w płaszczu Ziemi, wpływają na ringwoodyt. Okazało się, że woda była z niego dosłownie wyciskana. To właśnie ma najprawdopodobniej miejsce we wnętrzu naszej planety. Badacze przypuszczają, że „wyciśnięta” ze skał woda może być rezerwuarem dla powierzchniowych oceanów. W ten sposób podważają od dawna popularną teorię, iż woda przybyła na Ziemię z kosmosu, wraz z lodowymi kometami.”

    No kurna, a skąd ta woda się tam wzięła skoro na skalistych planetezymalach nie było u uwodnionego oliwinu. Może to jednak zderzenie z Ziemia planety, na której powierzchni mógłby ocean , albo uderzenie sporej komety w Laurazję w przeszłości.

    Do wszystkich publikacji naukowych, należy podchodzić z duża ostrożnością bo:

    – naukowcy są punktowani za publikacje
    – naukowcy są punktowani za cytowania.

    A co tam jest publikowane to jest przedmiotem dyskusji ( i tym się naukowcy zajmują) z czego większość jest obalana lub dzielona na czworo, a publika wierzy po naukowiec napisał.

    Zakładając, że poziom naukowców amerykańskich, nie odbiega poziomem od ich polityków ( pod względem bezczelnych kłamstw i manipulacji) ja na naukę anglosaska patrze po 1995 roku z dużą ostrożnością . Jest w dużym stopniu korumpowana przez lobbies, o czym zresztą piszą sami naukowcy.

  154. Boydar said

    @ Pan B (107)

    „… gubię się w pańskiej retoryce …”

    Znaczy się, nie jest Pan jej adresatem, wbrew wszelkim pozorom. Szczególnie, że również wbrew pozorom, nie jest to żadna retoryka.

  155. Yah said

    No to na razie Panowie. Panie Maćko , myślę, że się Pan nie obraził. W końcu jestem cham, gbur , jak zauważyła dobra dusza, a to w końcu do czegoś zobowiązuje.

    Możecie sobie wierzyć w życie poza Ziemią, w kosmitów tylko …… ostatecznie co to Wam da. Czy kosmita Wam przyjdzie z pomocą ?

    Moim zdaniem należy rozróżnić naukę – poznania prawdy ( takiej coraz mniej od:

    – nauki tworzącej popyt na dobra i usługi
    – nauki starającej się racjonalnie wyjaśnić pewne procesy społeczne.

    Ta ostatnia ponosi fiasko, bo zachować społecznych opierając się tylko na racjonalnych zachowaniach wyjaśnić się nie da

  156. Maćko said

    155 Panie Yah, zaczynam od konca…. pewno zle na tym wyjde, ale co mi tam… 😉 Mnie nie chodzi o „wiare w kosmitów” tylko o jak najscislejsze i pozyteczne rozwazania nad interesujacym tematem. Czy kosmici nam przyjda z pomoca? Nie wiem i nie wiemy, gdyz, jak pisalem, ich interwencji nie jestesmy w stanie zauwazyc na aktualnym poziomie rozwoju naszej wiedzy i techniki. Prosze zwrócic uwage na wielkosc mikofonu i kamery w byle bystrymfonie. Nawet takie urzadzenie nie byloby zauwazalne ani dla Chrobrego ani dla Leppera a przeciez granica kwantowa miniutaryzacji tych urzadzen jest jeszcze daleka.
    Tak wiec nie „wierze” w zycie poza Ziemia, tylko nie moge go racjonalnie wykluczyc wiec musze to zycie pozaziemksie racjonalnie brac pod uwage.
    Oki?

  157. Maćko said

    Szanowny Ale dlaczego? – teoria unifikacji jest dobrze zaawansowana i za jakis czas zostanie sformulowana. Ale dlaczego? Pan w to watpi?
    Fizyka kwantowa wyjasni zjawiska kwantowe ale do budowy mostu drogowego nie jest przydatna. Równania ogólne mozna zastosowac, ale po co? Bylaby to strata czasu i energii a oba elementy sa dla nas OGRANICZONE. Tak czasu jak i energomaterii na razie nam zawsze brakuje. 😉
    NM, swietny ten film .https://www.youtube.com/watch?v=AzhB-ONHh9U – kto obejrzal?
    ++++

    Panie Marucha, ja tez Pana specjalnie nie lubie, ale jest Pan przydatny i ma wklad do … hmm… do stworzenia miejsca, gdzie mozna czegos sie nauczyc y troche podyskutowac. Proste?

    Pan wezmie pod uwage powiedzenie, ze kazda wladza uderza do glowy.

  158. NICK said

    TEN Rysio? (82).
    Gospodarzu?

    Bo jeżeli ten.
    To nie rozumiem jego Postawy.

    Jeżeli ją ma.

  159. Maćko said

  160. NICK said

    Nieważne.
    (158).

    Ważne, że taki prosty i durny temat a ilu się tu wypociło.
    Haniebnie.
    „Nasz Admin to wkleił ‚toto’ sobie na wqrv., chyba. 🙂 .”

    Wiedzcie interlokutorzy, że nie na wqrv.

  161. NICK said

    Skoro ktoś.
    Nie ma logiki, rozumu, doświadczenia.

    I Wiary?
    Niechby Ona na końcu była.
    Do czego Normalny zawsze dojdzie.
    Choćby pokrętnie.

    TO QRVA MAĆ?

    Niczego nie ma!

    Jak macka… .

  162. Marucha said

    Re 157:
    Jakbym Panu przy… łopatą, to bym przynajmniej wiedział, za co Pan mnie nie lubi.
    A tak to nie wiem.
    Chyba dlatego, że gdy propagował Pan socjocybernetykę, broniłem Pana wolności do wypowiedzi z uporem godnym niewątpliwie lepszej sprawy.
    A poza tym nie wiem, co Pan do mnie żywi. I chyba nie chcę wiedzieć, pierdolę to, nie musze wiedzieć wszystkiego co się w każdym łbie ulęgnie.

  163. NICK said

    „Panie Marucha, ja tez Pana specjalnie nie lubie, ale jest Pan przydatny”

    Cham. Prostak. Ateista. Żydofil.
    AntySłowian.
    Kanalia.
    Przecząca Słowu!

    Mało?

  164. Greg said

    Mało.
    Po prostu kosmita!
    Czyli, nie człowiek.
    A kysz, A kysz.
    Jakby napisała Pani La Reine.

  165. NICK said

    Eee, tam.
    Królowa, co jest nieadekwatnym zjawiskiem, niejednokrotnie memła.
    Niestety.

    Ale lubię JĄ.

    Trzym się.
    Lalala.

    P.S.
    Wczoraj, chyba, żeś tłamsił.
    Tutejszych. Gregu.
    Wiesz.

    P.S. II.
    Sorki.
    Za dużo sobie pozwalam.

  166. Boydar said

    Chłe, chłe ….

  167. Boydar said

    Tzw. arogancja władzy to pikuś, w porównaniu z arogancją fartucha; i stąd to chłe, chłe, jakby ktoś był ciekawy.

  168. Ale dlaczego? said

    Panie Yah
    Strasznie pan zgorzkniały i agresywny 😉
    Nie mam pojęcia z czego to wynika, ale współczuję 😉

    Przyznaję się do pomyłki, pamięć płata figle.
    I tego, że nie odświeżyłem tejże pamięci przed pisaniem.

    Ale nadal nie otrzymałem przekonujących argumentów za tym, że życie na Ziemi i człowiek jest wyjątkowy w skali Kosmosu.

    „No kurna, a skąd ta woda się tam wzięła skoro na skalistych planetezymalach nie było u uwodnionego oliwinu. Może to jednak zderzenie z Ziemia planety, na której powierzchni mógłby ocean , albo uderzenie sporej komety w Laurazję w przeszłości.”

    Skąd pan to wie?
    Poza tym dysk protoplanetarny to śmietnik gazu, pyłu i formującego się z nich różnego gruzu.
    Oczywistym jest, że Ziemia była zlepkiem bardzo różnych „formacji”.
    Z drugiej strony wcale nie jest pewne, że gazy uleciały w Kosmos.
    Jakby tak było, dziś Ziemia też nie miała by atmosfery. Widać grawitacja Ziemi jest wystarczająca.

    Poza tym uformowana kula Ziemi, albo proto-ziemi po zagotowaniu się skał od ciśnienia wcale nie musiała „wywietrzeć” do końca. Choćby z powodu przemian chemiczno-fizycznych pod dużymi ciśnieniami. Skorupa też mogła się dość szybko uformować, co przeciwdziałało takiemu efektowi.
    Wystarczy popatrzeć na wulkany, które tak gwałtownie wyrzucają różne gazy z wnętrza Ziemi.

    Co oczywiście nie wyklucza zderzenia proto-ziemi z inną planetą. Nawet to dość prawdopodobne jeśli weźmie się pod uwagę budowę Ziemi i Księżyca.
    Ale przecież to nie jest ŻADEN warunek powstania życia…

    „Do wszystkich publikacji naukowych, należy podchodzić z duża ostrożnością (…)”

    Zgadzam się. Jak i do wszelkich informacji.

    „„Co ciekawe, wielu astronomów, niestety mniejszość, jest wierzących. Dlaczego?”

    Czyżby dlatego, że szatan ich wykorzystuje do zwodzenia ludzi i utraty świadomości wyjątkowości człowieka w Boskim Planie.”

    Co ma piernik do wiatraka?
    Wielu astronomów jest wierzących, bo, jak sami to mówią, próbując ogarnąć jak wielki i cudowny jest Wszechświat, dochodzą do wniosku… że KTOŚ go stworzył. Że nie jest dziełem przypadku, bo… zbyt wiele zbiegów okoliczności sprawiło, że powstało Życie…

    Poza tym podobno Żydzi byli narodem wybranym przez Boga.
    I wraz z przyjściem Chrystusa to się zmieniło zdaje się?

    I skąd pewność, że człowiek jest JEDYNYM celem Boga?
    Czyż nie jest to oznaka braku pokory?

    Żeby jeszcze podgrzać atmosferę, dodam, że są biolodzy twierdzący, że spora liczba zwierząt jest inteligentna i ma świadomość…

  169. NICK said

    Ale Dlaczego pana nie czytam?
    W ogóle i we szczegółach?

  170. Ale dlaczego? said

    @157

    „Szanowny Ale dlaczego? – teoria unifikacji jest dobrze zaawansowana i za jakiś czas zostanie sformułowana. Ale dlaczego? Pan w to wątpi?
    Fizyka kwantowa wyjaśni zjawiska kwantowe ale do budowy mostu drogowego nie jest przydatna.”

    To by było wspaniale.
    Ale jak ma ta teoria opisać wszystko, jak to Wszystko wymyka się naszej percepcji?
    W końcu obserwowany Wszechświat to tylko od kilku do kilkudziesięciu %?

    Nie dalej jak 2 dni temu oglądałem niestety końcówkę filmu „Sekrety fizyki kwantowej”
    Niestety oglądałem końcówkę i zdążyłem jedynie zobaczyć opowieść o chlorofilu. Otóż udowodniono (!) , że chlorofil wykorzystuje podczas przesyłania w komórce energii fizykę kwantową dla zminimalizowania strat.
    Być może wiele z nieuchwytnych zjawisk, których jest multum i które nie pasują do „normalnej” fizyki, odbywa się na poziomie kwantowym. Lub… jeszcze innym.
    Można zobaczyć, będzie znowu emitowany:
    http://www.davinci-learning.com/pl/series/secrets-quantum-physics

  171. b said

    Pożarli się o Marsjan.

    Proszę wybaczyć, żem się do tego trochę przyłożył choć niezbyt swiadomie.

  172. Boydar said

    „… spora liczba zwierząt jest inteligentna i ma świadomość …”

    W przeciwieństwie 🙂

    (proszę wybaczyć Panie NICK’u, przeczytałem tylko ostatnie zdanie)

  173. Greg said

    Nick.
    Mało razy, puściły Ci nerwy?
    W Gajówce.

  174. NICK said

    Nerwy to są.
    Opanowane?
    Teraz.
    Wcześniej?
    Racja.
    Gregu.
    Napominaj.

  175. NICK said

    Lubelaku.
    A kimże ja jestem???
    Mogę zadać.
    Nie jestem Jezuitą
    A i staram się od jEZUITÓW.
    Jak najdalej.
    Dominikanie, których nie lubię; są

    dziwni.

    A Budzik to jeszcze żyje???
    Budzę się rano. Bez Budzika.

    Musi to być.
    Coś.
    Na rzeczy.

  176. Boydar said

    Chujnia na chujni jedzie i chujnią pogania; a nam potrzebni kosmici do szczęścia.

    Idę spać, Panie NICK’u, właśnie aby bez budzika. Dobranoc.

  177. Proste said

    170 Ale Dlaczego – musimy troche pouściślać. Jak Pan pisze o „teorii unifikacji” to ja myśle o teorii unifikacji sil na poziomie czastek elementarnych i materii tj. o unifikacji pola elektromagnetycznego z oddzialywaniem slabym i silnym oraz, co od dość dawna jest oczekiwane, polem grawitacyjnym.
    (Teoretycy poszukują wciąż teorii, która unifikowałaby elektromagnetyzm, oddziaływania słabe, silne oraz grawitację. Unifikacja grawitacji z innymi oddziaływaniami wymaga stworzenia nowego aparatu matematycznego. Algebry takich teorii nie są grupami lecz superalgebrami i opisują symetrię zwaną supersymetrią.)

    Natomiast tradycyjnie pojmowana Teoria Wszystkiego jest niemozliwa do przeprowadzenia.
    ( W 1814 roku Pierre Simon de Laplace opublikował pracę, w której argumentował że wystarczająco inteligentna istota, znająca położenie i prędkość wszystkich cząstek w danym momencie, oraz znająca wszystkie prawa fizyki, przewidziałaby każde zdarzenie w przeszłości i przyszłości.)

    Otóz w calym Wszechswiecie nie ma wystarczajaco duzo energii i materii aby go dokladnie opisac. Czyli, wedlug dzisiejszych ustalen, nie da sie opisac calego Wszechswiata w sensie Laplace’a. Musimy operowac przyblizeniami i prawdopodobienstwami. Nie wspominajac nawet o oczywistej zasadzie Heisenberga.

    Przy okazji – wpadlo mi w oko, wiec podaje dalej:
    V Sila Natury: http://tylkonauka.pl/wiadomosc/fizycy-mogli-odkryc-piata-sile-natury

    W zeszłym roku uczeni z Węgierskiej Akademii Nauk zderzali izotopy litu-7 z protonami, w wyniku czego odkryto nowy bozon który był tylko 34 razy cięższy od elektronu. W zeszłym miesiącu amerykańscy naukowcy dokonali własnej analizy danych i potwierdzili wyniki eksperymentu dodając, że powstanie nowej cząstki rzeczywiście może mieć związek z istnieniem piątej siły natury. Wtedy to świat naukowy zainteresował się odkryciem.
    Publikacja nie została jeszcze poddana recenzji naukowej ale inni fizycy mają do niej dostęp, mogą przestudiować rezultaty i dodać własne ustalenia. Magazyn Nature podaje, że badacze z całego świata przeprowadzają własne testy aby zweryfikować odkrycie węgierskich uczonych. Rezultaty poznamy prawdopodobnie w ciągu roku.
    Attila Krasznahorkay i jego zespół z Węgierskiej Akademii Nauk poszukiwali tzw. ciemnego fotonu, nośnika piątej siły natury który wyjaśniłby również istnienie ciemnej materii. Zderzanie izotopu litu-7 z protonami spowodowało powstanie niestabilnego berylu-8, który następnie rozpadł się na pary elektronów i pozytronów.

  178. Proste said

    https://es.wikipedia.org/wiki/Quinta_fuerza
    5の力(だいごのちから、英: fifth force)とは、次の表式:

  179. Proste said

    https://zapytajfizyka.fuw.edu.pl/pytania/jaki-jest-zwiazek-pomiedzy-ucieczka-galaktyk-i-rozszerzaniem-sie-wszechswiata/
    Proste?
    Hmm,… no nie tak proste… 😦

  180. Ale dlaczego? said

    @Proste
    Zgadza się.
    Jednak nadal pozostaje problem, jak powiązać te siły z ciemną energią, ciemną materią.
    Przecież nawet nie wiadomo, dlaczego wszechświat się rozszerza. Czy się mylę?
    I nie chodzi mi o Wielki Wybuch. Ale o to, dlaczego PRZESTRZEŃ się rozszerza…

    No i… czym jest ta przestrzeń?
    Jest kilka teorii, ale czy są prawdziwe?
    W sumie jestem na etapie zainteresowania fizyką kwantową i jej „śladami” w organizmach żywych.
    Temat jest coraz głośniejszy od kilku lat. Co ważne, wygląda na to, że badając organizmy biologiczne być może fizyka też zyska nowe pole odkryć, co ważne, nowe narzędzia potwierdzające teorie.
    Co do cząstek elementarnych, to wygląda, że dzielenie tychże cząstek nie ma końca 🙂

    Być może rzeczywistość ma tak wiele poziomów, że nauka nigdy nie osiągnie całej wiedzy o rzeczywistości, bo już przy eksperymentach z fizyki kwantowej obserwator wpływa na wynik obserwacji. Poza tym np. inne wymiary czy też bardzo małe cząstki lub bardzo subtelne energie są nie do zbadania. Jesteśmy tym czym jesteśmy, ograniczeni zmysłami i czasoprzestrzenią.

    Najgorsze, że ludzkość bawiąc się zapałkami w składzie amunicji w końcu wysadzi sama siebie.
    A tyle jest jeszcze do odkrycia 😉

  181. Boydar said

    To co jest do odkrycia, ludzkości i tak nie uratuje ani tym bardziej nie zbawi. Natomiast jeśli Panu Macce & Co. uda się pozakrywać do końca co tam w grafiku mają, to fucktycznie mamy prze*bane.

  182. Maciek said

    181. Panie Radyobie Za*obie – znowu pan pisze jak jakis „#$$%%&? Stac pana na lepiej. Czy nie? ?? ??? Czy nie?
    ( https://marucha.wordpress.com/2017/06/09/polski-episkopat-wobec-nacjonalizmu/#comment-682161 ) – juz panu pisalem – spasc do rynsztoka prosto, kazdy potrafi, wystarczy sobie pofolgowac. Troche kontroli i wysilku, Panie Radyobie, z dachu ladniejszy widok.
    ***********

    Po tym zadzialaniu regulatora wewnetrznego i upuszczeniu pary z przeciazonego ukladu z nieklamana przyjemnoscia odpowiem na 180 Pana AD? :

    No na razie rzeczywiscie wyglada, ze nikt dokladnie nie wie jak to wszystko powiazac do kupy, co nam do pieczenie chleba nie jest wcale potrzebne. Powiem nawet, ze jesli sie okaze, ze to Bóg Wszechswiat stworzyl, to zaakceptuje to bez wiekszych dylematów. ( Co nie znaczy, ze zaakceptuje tlumaczenie Zla obecnoscia Szatana, ok?, nie lubie latwych usprawiedliwien )
    Okazac sie moze, ze GUT powstanie, jako twór piekny i wspanialy, ale jak kilogramowy brylant – malo uzyteczny poza doznananiami estetycznymi i zachwytem platonicznym, gdyz dopiero pociety na drobne kawalki ( grawitacja-EMG- oddzialywania jadrowe ) bedzie miala praktyczne zastosowania.
    Dlaczego W. sie rozszerza tez ma znaczenie dalekorzedne w przewidywalnej przyszlosci, gdyz zyjemy 100 lat a poleciec mozemy moze do 100 parseków. Mlodzi jestesmy jako cywilizacja. Nie badzmy glupsi ( My Ludzie ) niz ten mnich z Irlandii, który 800 lat temu przewidzial samoloty, samochody i statki bez zagli. Ekstrapolujac rozwój naszej wiedzy i techniki, za 50 lat bedziemy bardziej zadziwieni nowymi urzadzeniami niz nasi dziadkowei sa dzisiaj.

    ZAstosowania fizyki kwantowej do biologii wydaja mi sie dosc ograniczone, biorac pod uwage rzedy wielkosci. Mrowka czy nawet virus wielkoscia daleki jest od skali efektów kwantowych, ale chetnie poglebie temat, jak Pan jakis link zasugeruje.

    Zapuentuje powtarzajac: Otóz w calym Wszechswiecie nie ma wystarczajaco duzo energii i materii aby go dokladnie opisac. Czyli, wedlug dzisiejszych ustalen, nie da sie opisac calego Wszechswiata w sensie Laplace’a. Musimy operowac przyblizeniami i prawdopodobienstwami. Nie wspominajac nawet o oczywistej zasadzie Heisenberga.
    Milego dzionka.

  183. Boydar said

    „… jeśli się okaże, że to Bóg Wszechświat stworzył, to zaakceptuję to bez większych dylematów …”

    Prawdę mówiąc, gdzieś to już słyszałem; profesor mówił – „Jeżeli, daj Boże, Pana Boga nie ma, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pan Bóg jest, to niech nas ręka boska broni”.

    Panie Macka, w chwili kiedy stanie się to dla Pana zupełnie jasne (autorstwo świata), wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, nie będzie to już żadnym dylematem, przynajmniej Pańskim. O ile rozumie Pan pojecie ‚dylemat’. Może Pan Macka ten proces poznawczy znacząco przyśpieszyć, np. metodą „na Judasza”. Jest wiele innych ale pozostanę wierny najklasyczniejszej klasyce. Taki już ze mnie Chacheł-tradycjonalista

  184. Maciek said

    Chacheł-tradycjonalista to to samo co zle wychowany i upie*dliwy dran czy to cos innego?

    https://marucha.wordpress.com/2017/06/09/polski-episkopat-wobec-nacjonalizmu/#comment-682161

    Nie wiem jak powstal Wszechswiat. Moze zawsze istnial? Moze ten nasz kawalek to tylko eksperyment jakiejs cywilizacji która ma 100 miliardów lat? Czyli dla nas tacy sa jak bogowie.

  185. Boydar said

    Nooo … sporo Pan odkroił.

  186. Boydar said

    A odnosząc się do Pańskich wątpliwości, to ja wychowany jestem bardzo dobrze. wręcz najlepiej jak możliwe. Tylko w imię plemiennych interesów ja to wychowanie na co dzień po prostu odrzucam. Wy odrzuciliście Chrystusa, ja wychowanie; nie sprawia to Panu chyba różnicy w pojmowaniu ?

  187. NICK said

    Un nie zrozumie.

    Aliboż wetknie.

    Coś.

  188. Boydar said

    Qurnia, mam zacytować Pana Gajowego ?

  189. Greg said

    Po Prostu.
    Nie dostał tylko jednym odłamkiem, musiało tych odłamków być….wiele.
    Nawet mnóstwo.
    Ja bym nie przeżył, on tak.

  190. Boydar said

    Istnieją organizmy przeżywające wszelkie kataklizmy.

  191. Greg said

    To są tzw. paso…szyty, szyte grubymi nićmi.

  192. Maciek said

    186. Boydar.
    Panie Radyo, Pan Roman na pewno Chrytstusa nigdy nie odrzucił. Ani ja.
    On go ma na uwadze w kazym momencie swego życia a ja nigdy go nie miałem.

    Dla mnie to jest róznica i to nawet zasadnicza.
    Pan dobre wychowanie świadomie, jak sam pisze, odrzuca ja zaś staram się nie. Nie jest to latwe.

    Osoby które mówia, że wierzą, a zachowaniem wierze swej przeczą, nie są godne ani Wiary ani szacunku, z czym się Pan na pewno zgodzi.

  193. Boydar said

    Jeżeli powie mi Pan Macka że dwa i dwa jest cztery, to z czystej ostrożności procesowej oraz życiowego doświadczenia pójdę i jeszcze raz sprawdzę. W związku ze związkiem póki co zgłaszam sprzeciw.

  194. Maciek said

    Czy to nie pachnie mysleniem stereotypowym, Panie Radyobie?

  195. Boydar said

    Nie, tysiąc lat temu uwierzyłbym każdemu kulturalnemu. A dzisiaj jestem o dziesięć wieków mądrzejszy. Lejek.

  196. Boydar said

    A gdzie ja sugeruję że odrzucił, ja Mu w głowie nie siedzę, to skąd miałbym mieć pewność. Ja widzę tekst i odnoszę się do litery, jak się nie da to do ducha. O ile autor posiada. W tym konkretnym przypadku litera wystarczyła, cbdo.

  197. Maćko said

    To jest tak:
    Kurturarny buc jest i tak bucem ale chamski normalny jest chamem. Vide Listwa.

    Litera jest zapisem obrazu który powstal w glowie piszacego. Nalezy przynajmniej rozjasnic odkodowny chalupniczo obraz przed wujowaniem autora.
    Zreszta, wujowac nie wypada.

    Co sobie pomysla Ufoludki????

  198. Boydar said

    Panie Macka, Pan nie dość że tworzysz własne definicje w iście Stachanowskim tempie (to jeszcze pół biedy) ale korzystając z dostępu do mikrofonu próbujesz inseminować audytorium że to wszystko to naprawdę. Z jakiej du*py wyciągnął Pan „… litera jest zapisem obrazu który powstał w głowie piszącego …”. I niby gdzie ja Panu Romanowi chu*jów nawkładałem ???

    Pan jesteś prawie tak popaprany jak Pope Francis, a i do Pana JO niewiele Panu brakuje. Ale On (Pan JO) to jest po przejściach i sprzecznościami targany, to po chrześcijańsku idzie zrozumieć i wybaczyć, a Pan co ? Stryj Pana molestował w dzieciństwie ?

  199. Maćko said

    Panie Radyobie, jak pan juz sam nie pamieta co pisze ani jakich paraboli uzywa to ja juz nie wiem, co ja mam z panem robic? Musi przez te atomy sie panu juz kalapucka pod czupryna.

    „Litera”, to pana wstawka, ja bym napisal zapis ( literami ), ale przeciez musze sie dostosowac do dyskutanta. Pisze o tym Chesterton w ksiazce o Oxie:
    After the great example of St. Thomas, the principle stands, or ought always to have stood established; that we must either not argue with a man at all, or we must argue on his grounds and not ours. (G.K. Chesterton, Saint Thomas Aquinas: The “Dumb Ox”. New York: Image Books, 1956, 95.)
    Milego wieczornego

    P.S. Czy my tu przypadkiem nie poswiecamy zbyt duzo energii i czasu na pitolenie o bzdetach? Co Pan na to?
    P.P.S Usilowal mnie molestowac syn ukrainskiego komendanta milicji ale juz go jaja nie bola, bo mu sie zmarlo za mlodu. Tez naduzywal substancji. Stryjowie byli za mlodu bardzo porzadni. Zepsuli sie na starosc, bo opuscili pierwsze zony i zle wybrali drugie. Jeden nawet Zydówke. Wstyd dla rodziny.

  200. Listwa said

    @ 197 Macko

    Po matołach należy chodzić, nie licz na nic więcej.

  201. Boydar said

    Co do litery nie zgodzę się nawet i z taką interpretacją. Wielu gajówkowych komentatorów usilnie stara się przelać swoje wyobrażenia na ekran, a jak ktoś drugi to już przeczyta i się „zdziwi” mniej lub bardziej intensywnie, to zaraz płaczą „ale przecież ja nie miałem(am) tego na myśli”. No to komu mam wierzyć, im czy Panu ?

    Pańska wersja ma zastosowanie wyłącznie do twórców paragrafów, i to w czasach dawnych kiedy zdarzali się uczciwi. Pisali tak, aby czytający zrozumiał właściwie, nie jak im samym się mamiło.

    No a względem chu*jów na Panu Romanie ? Ma Pan Macka coś do powiedzenia ? Bo jakoś taktownie acz zwyczajowo prześlizgnął się Pan nad tematem.

  202. Proste said

    HA! Listwa jest przewidywalny. Jedna wzmianka i juz jest.
    Pan pochodzi w prostej lini z Grecji? Z plemienia Mollosów?
    https://el.wikipedia.org/wiki/%CE%A0%CF%8D%CF%81%CF%81%CE%BF%CF%82_%CF%84%CE%B7%CF%82_%CE%97%CF%80%CE%B5%CE%AF%CF%81%CE%BF%CF%85

  203. Proste said

    201. Panie Radyobie, Panu Gajowemu nigdy lopata nie przylozylem po glowie, ani on mnie, nie wiem skad mu sie wzielo takie skojarzenie, ale Panu Radyobowi to bym lopatka od piaskownicy po pupie pare klapsów walnal…. 45 lat temu. Teraz juz późno, wiec pozostaje odwolywanie sie do … godności osobistej?
    Albo prozaicznie do… pragmatyki?

    Razem nam raźniej, milej, sprawniej a nawet … jak Pan myśli?

    Zgoda, ze dokladne przelanie na ekran obrazu mentalnego idei jaka chcemy przekazać jest sprawa trudna do realizacji, specjalnie jak czasu malo czy substancje wieczorami naduzywane w krwioobiegu docieraja do neuronów czy tez jak, po Prostu, sama idea nie jest dopracowana. Dlatego, ktoś znajacy esencje prawa ( sprawiedliwość?) weźmie to pod uwage i nie skaze „denata” przed daniem mu szansy na zlozenie odpowiednich wyjaśnień. A cóz dopiero osoba chodzaca ma msze co niedziele… Pan wie, taki moment jest podczas mszy ujmujacy… ludzie w pierś sie uderzaja i slowa glebokiej prawdy i skruchy powtarzaja.

    Temat brzydkich slów zwróconych do pana Romana rzeczywiście z premedytacja nie eksponuje, majac nadzieje, ze madrzy ludzie sami dojda do interesujacych mnie wniosków.

    Znowu duzo czasu mi zeszlo… milego poranku zycze

  204. Boydar said

    Bełta Pan jak zwykle; słowa były brzydkie bo miały być, nadal zresztą są, ale nie odnoszą się ad personam do Pana Romana.

    To Pan ma zauważalny problem z postulatami Słowackiego, nie ja. I to bez względu na okoliczność czy jestem nawalony jak stodoła czy tylko jak Me262. Pan nie rozumie ogromnej ilości niuansów języka polskiego, skojarzeń, kontekstów, uwarunkowań, które w zależności od np. szyku zdania niosą diametralnie różne treści. Jakim cudem taki Pan NICK, czy Nyndr0, czy jeszcze kilku (nie wyłączając Gajowego Maruchy), nie mają żadnego problemu ze zrozumieniem sensu gry półsłówek, a tuzy Gajówki twierdzą że metłamy niediagnostycznie. A może to Wam zawarta diagnostyka po prostu prześlizguje się między palcami, bo je macie za grube albo co drugi. RomanK pisze co do litery tragicznie; czy jest to celowy zabieg, czy wina komputera, czy dysgrafia, trudno stwierdzić bezpośrednio. Co nie znaczy że się nie da. Ale bardzo wielu nauczyło się Go czytać. Co znaczy że się da. U Pana Romana istota treści i sensu zawiera się w doborze zestawu słów oraz melodii ułożenia. Składnia i gramatyka schodzą na dalszy plan. Mnie to nie razi, wręcz podoba się. Szukam w cudzych tekstach myśli i jakiegoś artyzmu, a nie prostego umpa umpa, i u Romana je znajduję. Choć przecież wielokrotnie się z Nim nie zgadzam. Bo On jest taki sam cham jak ja albo jeszcze większy, i wcale nie wynika to z „wyrazów” tylko ze sposobu myślenia.

    Ale ja nie wiem, po co to wszystko piszę, przecież dla Pana to zupełnie „niediagnostyczne”.

  205. Listwa said

    @ 202 Macko

    A w @ 130 jest dowód.

  206. Maciek said

    204- Interesujace, Panie Radio, na pewno interesujace. 😉 Czy diagnostyczne to sie okaze.

    Z niuansami problem taki, ze moga byc wielorako interpretowane co uniemozliwia jednoznacze zrozumienie tekstu. U Slowackiego to zabawne a nawet podziwu godne ale w dyskusji o sprawach raczej szkodliwe.

  207. Boydar said

    Nie umie Pan kłamać. Tak samo jak i mecenas Kafel.

  208. Maciek said

    Po co klamac? Tylko szkody z klamstw wynikaja.

  209. Boydar said

    No właśnie …

  210. Maciek said

  211. Ale dlaczego? said

    182@

    Panie Maćku.
    Jako że temat się przeciąga, podaję ciekawy link do ciekawej prezentacji o … biologii kwantowej:

    Niestety mało jest jeszcze materiałów w tym temacie, bo dziedzina bardzo młoda. Ale są już osiągnięcia. Choćby dowody na fizykę kwantową w działaniu chlorofilu. Gdyby nie ten proces, nie było by ludzi… I większości życia na Ziemi.
    I polecam ciekawą książkę:
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/296437/zycie-na-krawedzi-era-kwantowej-biologii
    No i wspomniany wcześniej serial, niestety nie znalazłem na necie dostępnych linków do filmu.
    Co nieco można też znaleźć w opisach samej fizyki kwantowej. Co jest potrzebne, by jako tak rozumieć (za dużo powiedziane 😉 ) samo zagadnienie.

    Wygląda na to, że fizyka kwantowa może odpowiedzieć na częste pytanie małych dzieci. Tj. „Dlaczego?”
    Jak się wgłębiamy w ciąg pytań dlaczego? praktycznie dla każdej dziedziny, w końcu dochodzimy do ściany, bo brak odpowiedzi następnej „dlaczego”. Fizyka kwantowa na to może niejednokrotnie odpowiedzieć.
    Ale… tylko przesuwa ową ścianę z brakiem następnego „dlaczego?”.
    Nikt chyba nie wie, dlaczego fizyka kwantowa działa 😉
    I to jest wspaniałe.
    Że rzeczywistość, tak jak i Wszechświat, jest daleko poza możliwościami ogarnięcia przez ludzkość. Na pewno na obecnym etapie.

    Poza tym fajnie sobie tu gawędzicie 😉

  212. Maciek said

    Ga-wędzi sie milo, jak my, w sumie mili ludzie, zachowujemy sie w sposób cywilizowany i Polaka godny.
    Bo jak nie to, tylko zalatuje wędzonym.
    😉

    Po tej dygresji, wracając do tematu, to podstawą wszystkiego energomaterialnego jest nauka zwana dzisiaj mechaniką kwantową, choc taka z niej mechanika jak z saksofonu fujarka.

    Drąząc dalej, WSZYSTKO opiera sie na kwarkach, podobnie jak kazdy proces tlumaczy dokladnie i wystarczająco cybernetyka. Tyle ze do uwarzenia zupy czy piwa wiedza teoretyczna na takim poziomie nie jest potrzebna. Co nie znaczy, ze jest zbedna. Po prostu nie jest konieczna. A kwarki, z kolei, tez są zlozone z innych cząstek…. … … ….. …. .. .. .

    Dlaczego cos dziala? Dobre pytanie. Poniewaz zyjemy w naszym Uniwersie, to on tak dziala. Odkrywamy jego prawa, zasady, ale dlaczego?

    Czy mozna pytac „dlaczego” odnosząc sie do materii nieozywionej? Nie ma odpowiedzi „dlatego” tylko jest wzór opisujacy ze jesli tak to bedzie siak. Zawsze w tak a nie inaczej w takich samych warunkach.

    Hmm.. uszanowania

  213. Boydar said

    A takie kulki w totolotku, to one żywe są czy tylko udają ?

  214. Ale dlaczego? said

    212@

    🙂
    Zgadzam się 🙂

    Jak to Niemen śpiewał:
    „Dziwny jest ten świat” 😉

    Pozdrowienia.

  215. Maciek said

    213. Radyobie, a jak Pan mysli?

    214. Dziekuje. Za pozdrowienia tez. Mustang je pestki?

Sorry, the comment form is closed at this time.