Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Strasburg zajmie się Mateuszem Piskorskim

Posted by Marucha w dniu 2017-06-10 (sobota)

Pierwszy raz polski sąd „łaskawie” zgodził się też, by sam Mateusz Piskorski mógł wziąć udział w rozprawie, na której dotychczas, niczym w Średniowieczu, decyzje o jego uwięzieniu zapadały bez jego obecności.

W Sądzie Apelacyjnym w Warszawie 8 czerwca rozpatrywano kolejne zażalenie Mateusza Piskorskiego na postanowienie sądu o przedłużeniu jego tymczasowego aresztowania.

Ta rozprawa była jednak inna niż wszystkie poprzednie.

Zażalenie rozpoznawał Sąd Apelacyjny w składzie aż 3 sędziów.

Pierwszy raz polski sąd „łaskawie” zgodził się też, by sam Piskorski mógł wziąć udział w rozprawie, na której dotychczas, niczym w Średniowieczu, decyzje o jego uwięzieniu zapadały bez jego obecności.

Piskorskiego przywieziono do budynku sądu już o godzinie dziesiątej, mimo że posiedzenie sądu zostało wyznaczone dopiero na godzinę trzynastą.

Dano mu w ten sposób czas w czytelni, by zaznajomił się z materiałami zgromadzonymi przez prokuraturę, mającymi uzasadniać żądanie odebrania mu wolności.

Na rozprawie mógł przemówić we własnej obronie.

I przemawiał na zmianę ze swym adwokatem, przez przeszło godzinę.

Więcej wiadomości pod linkiem:
>https://pl.sputniknews.com/polska/201706095635767-Piskorski-oskarza-ABW-Jaroslaw-Augustyniak-Strasburg/

Film Zmiana TV ze spotkania z Mateuszem Piskorskim w sądzie: w >https://www.youtube.com/watch?v=zGGkuTevezs

http://ewinia.nowyekran.pl.neon24.pl

Komentarzy 55 to “Strasburg zajmie się Mateuszem Piskorskim”

  1. Birton said

    PIS=Partia Interesów Syjonistycznych, PO=Partia Ogólnożydowska SLD=Syjoniści Lewico-Demokratyczni i wszystko jasne – fałszywa flaga od 1944 roku i ŻYDOWSKIE rządy w Polsce – Polacy nie rządzą od 1944 roku
    „probanderowski , antypolski, żydowski rząd w Warszawie z premier Żydło na czele i prezesem Kalksteinem w tle , prezydent Juda błogosławią program nienawiści do Rosji oraz bezwarunkowej miłości do USA, Ukrainy i Izraela ”
    Centrala PiS , PO , SLD , Solidarnosci jest ta sama i znajduje w Tel Awiwie. Niepokoje są potrzebne dla uwiarygodnienia przed gojami „patriotów” z PIS, PO, SLD a partiom do wzięcia tubylczych gojów za mordę.

  2. revers said

    Strausburg przeciwko NATO? W Montenegro wszystkich z opozycji pozamykali.

    http://kresy.pl/wydarzenia/kaczynski-nie-chce-by-11-lipca-polacy-czcili-pamiec-ofiar-upa/

    lub nie bedzie 11 lipca dnia pamieci ofiar UPA.

  3. Michał said

    Tylko głupiec nie widzi, że Kaczyński stanął po tej samej stronie co Bandera i UPA.

  4. Plausi said

    Myląca semantyka

    Na nadużywanie błędnej semantyki zwracaliśmy uwagę wielokrotnie, także na groźne następstwa takich nadużyć.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/

    „polski sąd”, powiedzmy sąd w Polsce.

    „niczym w Średniowieczu” ustalmy, że wiedza o średnioweczu zaczerpnięta z gadzinówek, w tym szkół, jest z reguły błędna,

    https://marucha.wordpress.com/2016/11/19/dlaczego-sredniowiecze-bylo-epoka-nauki-i-postepu/#comment-631047

    średniowiecze było bowiem okresem rozkwitu kultury europejskiej, szczególnie w Europie Centralnej, dotyczy to także sądownictwa. Ale to błędne przekonanie o średniowieczu jak i nie mniej błędną semantykę wbijają nam do głów siły panujące nad naszym społeczeństwem.

    Także okres po II Wojnie był okresem rozkwitu intelektualnego, który objął zresztą szerokie kręgi społeczne, po tzw. „transfromacji ustrojowej” przeżywamy ponownie fazę nie tylko deindustrializacaji ale też dekulturyzacji. Obserwuje się w społeczeństwie polskim zjawisko powszechnego schamienia i sprymityzowania, żeby nie rzec za Norwidem, „wieprzowatości”.

    W innym tekście „Fikacja państwa na terenie Polski” pisaliśmy o rozpadzie państwowości Polski, przejęcie Polski przez UE jest jednym z elementów tego procesu.

  5. La Reine Toronto said

    ‚Sprawa’ pana Piskorskiego dowodzi ze nie ma polskiego niezawislego wymiaru sprawiedliwosci.
    Kropka.
    Wstyd i hanba.

  6. malik said

    Wiedzcie o tym że w Polsce nie ma polskich służb specjalnych !!!

    to nie są służby polskie, pamiętajcie o tym że ABW wypełnia polecenia sb upadliny i usraela , dowody na ten temat ujawnię..

  7. malik said

  8. RomanK said

    Gdzie taki jest ..pani La Reine Toronto???? \:-))))

  9. malik said

    Film dokumentalny o Mateuszu Piskorskim, „Więzień Polityczny PiS”.

    Do obejrzenia w lepszej jakości na kanale TV ZMIANA na YouTube, pod tym adresem:

    Teledysk do końcowej piosenki z filmu znajduje się tutaj:

  10. La Reine Toronto said

    ad 8 w Kanadzie, bo tu nie trzyma sie w areszcie kogos bez postawienia zarzutow….Panie K.

    Dlatego Kanada jest jednym z najlepszych pod wieloma wzgledami panstw.

    ——
    Także gdy chodzi o zabijanie taserem człowieka, który nie znał języka? Nie umieli, sukinsyny, znaleźćw Kanadzie kogoś, kto zna polski?
    Admin

  11. Kail1410 said

    Taa w Kanadzie to wszystko jest najlepsze, Polacy jedźmy wszyscy do Kanady, bo tam dobrze i w ogóle najlepiej!!!

    A Mateusz Piskorski jest głupcem i za swą głupotę i (prawdopodobnie zachłanność) siedzi. 🙂

  12. Kail1410 said

    Błąd zaimkowy się wkradł, przepraszam.

  13. Maćko said

    Warto przeczytac uwaznie i stosowac konsekwentnie zasady wylozone w 4 przez Plausi.
    ******

    Co do Kanady, to zamordyzm tam panuje koszerny i panstwowy a prasa jest 95% syjonistyczna.

    Pani Rejna sobie kupi Mustanga 1968 i postawi na ulicy przed domem. A dom ogrodzi i posadzi marchewke. A jak sie zapytaja czemu marchewke, to odpowie, ze to dla pedalów.
    Wtedy okaze sie jaka Kanada jest dobra do zycia.

  14. La Reine Toronto said

    ad 12; 13 dziekuje i zgoda. Ale takich jak Pan Piskorski to nie ma, a tym bardziej gdy sie to upubliczni i ludzie sie wzburza; a w Pan Piskorski mimo protestow siedzi dalej i dobrze ze nic Mu sie nie stalo, to tu Polska jest ‚dobrzejsza’ niz np . Bruksela czy Haga….gdzie zmarl Pan Milosevic, co nie?

  15. Jerzy said

    Osobiście uważam, że pod względem wolności słowa w Kanadzie jest już bardzo źle i szybko robi się coraz gorzej. Jeśli są tacy, którzy na podstawie własnych doświadczeń uważają, że tu jest pod tym względem dobrze, strach pomyśleć co się dzieje gdzie indziej. I tacy jak Piskorski są.
    Może tylko odbywa się tu to trochę subtelniej.

  16. RomanK said

    Pani La Reine de Toronto…Pawel Piskorski ma Zarzuty….
    Zarzuty moga pani postawic i zamknac w Kanadzie..np, ze pani molestuje zaby w stawie…..
    https://www.forbes.com/sites/thomasbrewster/2015/10/12/xanax-dark-web-business/#2f9ef08572b9

  17. 76263 said

    W kanadzie za to siedza niewinnie

  18. revers said

    re14

    Oj chyba siedzi w Kanadzie pani Maria-Marry cos tam w Nazwisku obronczyni zycia bez aborcji i przeciwko ruchom skrobankowych Planned Paterhood.

    A tak poza tym NATO to sila i ponadprawie, bo Piskorskiego zamkneli tuz przed szczytem NATO w Warszawie 2016, dla przykladu. To sa takie prewencyjne posuniecia nowych wladcow i panow tej ziemii przed szczytami, czy zakladaniu dowodztw NATO w Gizycku, czy Elblagu, rozpirzenie SKW – kontrwywiadu wojskowego.

    Lub Kosowo jest serbskie
    http://www.nacionalist.rs/2017/06/10/srpska-lista-jedini-garantujemo-opstanak-srba-na-kosovu/
    a kanadole brali czynny udzial w bombardowaniu Kosova z baz w Wloszech, pozniej Libii.

  19. Duce said

    Ad. 11 (Kail1410)

    „A Mateusz Piskorski jest głupcem i za swą głupotę i (prawdopodobnie zachłanność) siedzi. 🙂”

    ŻE CO, PROSZĘ ??????????
    I co ma znaczyć ten idiotyczny uśmieszek?

  20. Michał said

    Nic się w Polsce nie zmieni, dopóki Polacy nie zbiorą się i nie wykopią z Polski wszystkich frankistów i chazarów.

    Żyd w Polsce powinien być żydem, a za podszywanie się pod Polaka powinna być kula w żydowski łeb,

    Jak nie pasuje – WON żydzie z Polski.

    Innego rozwiązania nie ma…

    A najgorsze frankijskijsko-chazarskie qoorwy, to te które obecnie noszą polskojęzyczne nazwiska.

  21. Bogaty Miś said

    Strasburg na coś się przydał w końcu

  22. Polak rabowany przez zydochazarska mafię said

    @20

    Brawo Michał. Tak powinno być na zawsze. Wampiry chazarskie WON. Dość już się nachalaliście Polskiej krwi i innych Narodów też, wy curvy. Do łopaty albo na sznur…

  23. Bogusz said

    ad.20 Panie Michale żyd w Polsce żydem, toż to pętla na szyi, żydzi powinni być wytępieni nie tylko w Polsce ale na całym świecie, nie tylko żydzi ale każda żydowska komórka bo jak nie to znów sie odrodzą . Ta nacja to jak hydra

  24. Siekiera_Motyka said

    „Wtedy wtrąca się ks. Sowa, który puentuje:

    Zachowałeś się jak bohater narodowy. Paweł Graś padł. Na drzwiach ponieśli go.”

    http://niezlomni.com/nasza-piosenka-krotka-wodka-jeszcze-wodka-obrzydliwy-zart-ks-sowy-zabitego-stoczniowca-gras-dzieli-sie-swoja-przygoda-alkoholowa-wideo/

    .https://www.youtube.com/watch?v=dG0E8ZKZVic

  25. markglogg said

    Odnośnie tej, nagłośnionej dopiero wczoraj przez elektroniczne media „pozarynkowe”, uwagi mego młodszego kolegi, Mateusza Piskorskiego któremu, przed wprowadzeniem go na salę rozpraw udało się powiedzieć, że więziące go od roku w Polsce służby ABW, są pod kontrolą ukraińskich SBU i im podobnych SŁUŻB OBCYCH to, cytuję siebie, w „pozarynkowych mediach” sprzed 2 dni:

    ” w tygodniku „Horisons et débats” (wersja „Zeit Fragen” we francuskim języku) z 4 maja 2017 roku, który przywiozłem ze sobą do Moskwy, Willy Wimmer w artykule „Trzeba się uwolnić od anglosaskich elit władzy” napisał dokładnie to:

    Mamy u nas to, co nazywamy dekapitacją (odrąbaniem głowy) narodów – jest to model, który świat anglosaski systematycznie wykorzystuje i to nie tylko w Kontynentalnej Europie, ale także poza nią„.

    Czytać ew. całość – jak oczywiście „gajowy” pozwoli – np. na http://www.wicipolskie.org/?p=24997&font-size=larger , lub https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/06/08/malo-religijne-uwagi-na-temat-xiii-wszechslowianskiego-zjazdu-w-rosji-od-moskwy-do-piotrogrodu/ ; po rosyjsku np. tutaj: http://zazubr.org/2017/06/06/32052/

  26. Birton said

    Wskutek faszyzacji naszego kraju, więzień polityczny Piskorski siedzi bez wyroku, więzień polityczny Kwiecień już po wyroku i po 5 latach odsiadki bez wyroku czyli wczesna PRL2,
    a właściwie czasy Berii i Różańskiego w toku
    Któregoś dnia żydowska wierchuszka PIS przegłosuje w Sejmie ustawę o potępieniu naszych ojców , matek i dziadków z powodu PRACY DLA PRL .

  27. La Reine Toronto said

    ad 16 no z tymi zabami to juz w szkolach publicznych jest dozwolone zeby robic ‚sekcje zwlok’…robia to dzieciaki!

    Czy Pan nie zauwaza mego sarkazmu Panie K.?

  28. Michał said

    Ad. 23.

    Najgorsi żydzi to tacy którzy udają Polaków, a przez to najbardziej Polakom szkodzą..

    Żyd który nie ukrywa swojej żydowskości cokolwiek robi, robi na swój żydowski rachunek i jako żyd ponosi tego konsekwencję.

    Ale kiedy żyd udaje Polaka, podszywa się pod niego, robi wtedy najgorsze rzeczy bo wie, że jego rachunki zapłacą wszyscy Polacy.

    Tak właśnie od kilkuset lat szkodzą Polsce frankijskie przechrzty sprytnego rabina Jakuba Franka.

  29. Boydar said

    „… Ale kiedy żyd udaje Polaka, podszywa się pod niego, robi wtedy najgorsze rzeczy bo wie, że jego rachunki zapłacą wszyscy Polacy …” – Pan Michał (27)

    Dobry tekst.

  30. Yah said

    Ad 27

    Dokładnie tak Panie Michale. Wśród moich znajomych są i wielcy patrioci na pokaz ( jakoś tak się składa, że 90 % z nich ma $@!owskie pochodzenie, a 10% to naiwni Polacy, którzy śpiewają tak jak im tamci zagrają) i $@!zi, którzy tego wcale nie ukrywają.

    Ci ostatni są chociaż uczciwi, bo mówią my &@!zi to, my &@! tamto. Z nimi można rozmawiać jak z normalnymi. Jak nas nie lobią to wiadomo dlaczego, jak my nie czujemy do nich sympatii – to tez wiadomo dlaczego, ale wśród takich często zdarzają się bardzo dobrzy ludzie.

    Najgorsi są ci pierwsi. Bo nienawidzą nas i chcą zniszczyć „polskimi” rękoma i większość Polaków nie rozumie co jest grane. Wśród tych pierwszych nie ma dobrych ludzi, same szuje. Różnią się tylko poziomem interesowności. Można z nimi coś zrobić, ale pod tylko jednym warunkiem – widza , że jest człowiek do czegoś im przydatny i mogą na nim zarobić. A jak nie to „Zegnaj Gienia świat się zmienia” – bez żadnych skrupułów.

    O i jak Pan Boydar raczył zauważyć rachunki za ich łajdactwa wystawiane są nam.

    Ich życie, tych pierwszych jest takie przepiękne, prześliczne, dzieci takie przemądre, przeatrakcyjne, robią takie kariery i w Polsce i za granicę . No i taki Polak, patrząc na tych „polaków” i ich dzieci dochodzi do wniosku, że coś z nim jest nie tak, ze jakiś głupi jest i dzieci ma głupie i do pały mu nie przyjdzie, kim są ci „przepiękni i przemądrzy” ludzie i jak go całe życie rolują.

    Natomiast bardzo ciekawe jest to, że ci pierwsi ( z pierwszego akapitu) nienawidzą nie tylko nas, ale i tych drugich. Czyżby tym pierwszym znudziło się być &@!ami i nielubia tych drugich tylko dlatego, że przypominają im kim naprawdę są

  31. Michał said

    Jakub Frank oszukał Polaków. W rzeczywistości dogadał się z zaborcami i międzynarodówką syjonistyczną, dzięki czemu od chrztu frankistów życie Polaków zamieniło się na gorsze a żydów na lepsze:

    “Nie tylko przez taką ludność, ale także przez niesłychane swobody i rozkosze ludu żydowskiego w Polsce, i ja bym ten kraj prędzej nazwał żydowskim niż polskim, judzką nie polską ziemią, bo te miliony mieszczan i chłopów jedynie dla żydów żyją. Na nich w pocie czoła pracują i sam Bóg po Palestynie Polskę musiał dla żydów na nową ziemię obiecaną, a Kraków na nową Jerozolimę przeznaczyć. W tym celu spowodował wielką, osiedleńczą wędrówkę żydów europejskich na ziemie polskie. Tylko w zaborze austriackim osiedliło się wtedy kilkaset tysięcy żydów”

    http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=13486

    Frankiści ukradli Polakom Polskę i narodowość polską. W ten sprytny sposób silna Polska stała się wydmuszką, a Polacy niegroźnymi parobkami i wyrobnikami frankistów. Było to i nadal jest na rękę wrogom Polski.

    Jeżeli Polaka chce być silna jak przed wiekami, musi najpierw odwrócić szatańskie dzieło Jakuba Franka.

    Żyd musi być żydem a nie Polakiem.

  32. PUCHAŁA said

    Rzekł vice baca
    Niech się tak stanie
    Wezmiemy stado to
    Dziś we władanie
    By żyć w tym raju
    Zawsze bądż drugi
    W dwóch pokoleniach
    Mamy już sługi
    Na pierwszym miejscu
    Tylko baran staje
    On głowę straci
    Drugi pozostaje
    Pierwszego widać
    O pierwszym mowa
    Pierwszemu łatwo
    Podwinie się noga
    Niby jest w chwale
    Zaszczyty zbiera
    Niby drugiego
    Bierze cholera
    Lecz gdy przyjrzymy
    Się temu z bliska
    To czar pierwszego
    Od razu pryska
    Drugi nie piękny
    Ale bogaty
    Drugi ma bryki
    Laski i chaty
    Drugi ma wpływy
    Drugi ma klasę
    Ma telewizję
    Radio i prasę
    Ma piękną żonę
    Drugie nazwisko
    Zawód popłatny
    Ma prawie wszystko
    Talent,nagrody
    Śpiewa wspaniale
    Nigdy też pierwszy
    Nie wchodzi na salę
    Czy sala w szkole
    Czy sala w sądzie
    Nigdy on pierwszy
    Tam nie zasiądzie
    Nie tak ich wielu
    A rzecz oczywista
    Nasze pastwiska
    Nie ich to ojczyzna.

    PUCHAŁA

  33. Dziekańskiego mordercy kanadyjscy zamordowali praktycznie na oczach jego Matki. Facet pojechał do niej by tam pozostać z Matką, a został bestialsko zamordowany przez tych potworów. Odpowiedź do pana Gajowego o „praworządnej Kanadzie”. Tfu…

  34. La Reine Toronto said

    ad 33 no ale caly swiat byl swiadkiem tego incydentu i nie dalo sie tego zamiesc pod dywanik tak jak w RP wielu spraw, np. morderstwo sp. Andrzeja Leppera?
    Sprawcy poniesli kare i sprawa byla glosna, oburzenie wielkie w Kanadzie i mi Polce wyrazano wspolczucie z powodu tej tragedii.

    ——
    Jaką karę ponieśli? Naganę z pogrożeniem palcem? Czy też coś przeoczyłem?
    Admin

  35. Siekiera_Motyka said

    Ad. 34 – „Sprawcy poniesli kare i sprawa byla glosna, oburzenie wielkie w Kanadzie i mi Polce wyrazano wspolczucie z powodu tej tragedii.”

    „Sprawcy ponieśli kare”
    Nie jestem taki pewny tego !!!!

    „Supreme Court to hear RCMP appeals in Robert Dziekanski case

    Posted: May 18, 2017 7:36 AM PT”

    „RCMP Const. Kwesi Millington was sentenced to 30 months in prison for testimony he gave to an inquiry examining the October 2007”

    „Robinson was sentenced to two years less a day, one year of probation and 240 hours of community service.”

    „Dziekanski was taken down by the Taser ” , „was jolted” – ciekawe słowa określające co Panu Dziekanskiemu się stało.

    „found guilty of colluding to make up testimony.” – a wiec nic złego nie zrobili zabijając tego człowieka. Sprawiedliwość tylko widziała problemy w ich zeznaniach.

    „for testimony he gave” – dostał 30 miesięcy „za zeznania”

    http://www.cbc.ca/news/canada/british-columbia/supreme-court-to-hear-rcmp-appeals-in-robert-dziekanski-case-1.4121226

    Ja bym powiedział ze sprawę zamotali pod dywan.

  36. La Reine Toronto said

    ad 35; racja po Pana stronie, nie wiedzialam ze sprawcy sie odwoluja od wyroku; takaz apelacja przysluguje prawie kazdemu skazanemu i przeto korzystaja z niej. Bernardo i Manson tez …

  37. MatkaPolka said

    ad 10,14 Le Reine Toronto

    KANADA PACHNĄCA CZOSNKIEM

    Mary Wagner odsiaduje kolejne wyroki wiezienia, bo przeciwstawia się żydowskiemu biznesowi Klinikom Aborcyjnym Mongentalera.

    ŻYD Z Łodzi Henry Morgentaler, ktory przezyl Dachau twierdzil, ze cale zlo na swiecie bierze sie z braku milosci. A taka traume przezywaja “dzieci niechciane”. Ktore same maja zniszczone zycie, ktorych urodzenie czesto konczy sie tragedia matek.

    Przez lata Morgentaler otworzył kliniki aborcyjne w największych miastach Kanady, przeszkolił setki lekarzy, osobiście wykonał dziesiątki tysięcy zabiegów. Jego działalność wywoływała furię wśród konserwatystów. Oblewano go keczupem, próbowano zranić sekatorem i grożono śmiercią. Został ranny wskutek zamachu bombowego na jedną z klinik. Gdy jego lekarze zostali ostrzelani, Morgentaler zaczął nosić kamizelkę kuloodporną, a w domu zamontował kuloodporne szyby. Bywał nazywany zarówno Hitlerem, jak i koszernym rzeźnikiem. W jednym z wywiadów mówił: „O zabójstwie można mówić wówczas, gdy ktoś chce zabić człowieka.

    Mary Wagner

    Prześladowana za obronę życia poczętych dzieci Mary Wagner jest już po pierwszej rozprawie. Jak informuje portal pch24.pl, w sądzie Kanadyjka postanowiła „mówić głosem nienarodzonych”.
    Przesłuchanie Mary Wagner odbyło się w minionym tygodniu w College Park Courts w centrum Toronto. Działaczka pro-life zrezygnowała z pomocy prawnej i postanowiła bronić się sama. Na początku rozprawy odczytała oświadczenie, w którym podkreśliła, że została aresztowana za próbę zapobiegnięcia mordowaniu niewinnych, nieposiadających głosu istot ludzkich i że nie przestanie tego robić. Potem zamilkła. Nie odpowiadała również na zadawane jej przez sąd pytania.
    Powiedziałam już wszystko, co mogłam powiedzieć w toczącej się obecnie sprawie, a to milczenie przypomina nam o milczących dzieciach w łonie matki. Nie mają one głosu, a zatem są całkowicie zależne od decyzji innych ludzi — wyjaśniła Mary Wagner w liście do Jacka Kotuli, obrońcy życia z Rzeszowa, prosząc jednocześnie o modlitwę za przebieg postępowania.
    Po rozprawie została ponownie zakuta w kajdanki i wyprowadzona z sali.
    Termin kolejnej rozprawy został wyznaczony na 5 lutego.

    Będą was ciągać po sądach” – Mary Wagner odsiaduje wyrok w więzieniu, bo… przed kliniką aborcyjną pokojowo pikietowała w obronie życia nienarodzonych

    Mylisz się i twój Bóg też się myli – usłyszała Mary Wagner z ust sędziego, skazującego ją na więzienie za to, że broniła prawa dzieci do życia. W Chinach? Nie, w oazie demokracji, Kanadzie.

    Vanier Center for Women, 655 Martin Street, Box 1040, Milton, Ontario L9T 5E6, Canada. Z dopiskiem: for Mary Wagner. Pod taki adres można wysyłać korespondencję do 38-letniej Kanadyjki.

    Pod tym adresem Mary Wagner odsiaduje swój wyrok. Została skazana za to, że przed kliniką aborcyjną pokojowo pikietowała w obronie życia nienarodzonych oraz prowadziła rozmowy z wchodzącymi do kliniki kobietami, próbując odwieść je od zamiaru zabicia swoich dzieci. Czasem nawet ze skutkiem pozytywnym. Sędzia uznał, że nie miała prawa… narażać kobiet na „dodatkowy stres”.

    Niedawno w więzieniu odwiedził ją jeden z ośmiu członków komisji kardynalskiej papieża Franciszka, kard. Oswald Gracias, arcybiskup Bombaju. A ks. Paul Hrynczyszyn, który stale odwiedza Mary w więzieniu, nie ma wątpliwości, że ma do czynienia z nową świętą.

    Mary jest tutaj

    Mary Wagner była znana personelowi Bloor West Village Women’s Clinic Inc., w której od 2005 roku, od wtorku do soboty, w godzinach od 8.30 „aż do ostatniej pacjentki” (z zeznania pielęgniarki Patricii Hasen) przeprowadza się aborcje. Kiedy więc 8 listopada 2011 roku pod kliniką ponownie pojawiła się Mary Wagner, ktoś z pracowników zaalarmował całą ekipę: „Mary jest tutaj!”. Patricia Hasen, która jednocześnie posiada 50 proc. udziałów we własności Women’s Clinic, wezwała policję.
    W klinice tego dnia było ok. 12 pacjentek. W sądzie w czasie rozprawy, w lutym 2012 roku, Hasen zeznała, że widziała Mary odmawiającą Różaniec i trzymającą w ręku antyaborcyjne broszury, więc kilkakrotnie poprosiła ją o opuszczenie kliniki, ale bez skutku. „Ludzie czekający w środku byli zdenerwowani, krzyczeli i pytali, dlaczego nic nie robimy z obecnością Wagner”, mówiła w sądzie pielęgniarka i współwłaścicielka kliniki. Pacjentki zostały „ewakuowane w bezpieczne miejsce”. W międzyczasie przyjechała policja z oficerem Douglasem Eatonem z Toronto, który aresztował „stojącą samotnie w lobby kobietę” (to także z zeznania w czasie procesu). Obrońca Mary, Russel Brown, chciał powołać na świadka m.in. doktora Philipa Neya, psychologa rodzinnego, u którego Mary pobierała kiedyś nauki. Jednak sędzia Justice S. Ford Clements odrzucił wniosek, uznając, że Ney nie zna okoliczności wydarzeń z 8 listopada 2011 roku.
    Nie masz prawa

    Na samym początku, tuż po aresztowaniu, prokurator żądał 6 miesięcy więzienia dla kobiety. Później była propozycja zwolnienia za kaucją pod warunkiem, że Mary Wagner nie będzie zbliżała się do klinik aborcyjnych i zaprzestanie oferowania w nich – jak dotąd – porad dla kobiet, próbując odciągnąć je od decyzji o aborcji. Wówczas sprawę prowadziła sędzia Feroza Bhabha. Mary na jej pytanie, czy zgadza się na te warunki, odpowiedziała: „Zgoda na to byłaby sprzeczna z moimi przekonaniami”. Kiedy w marcu 2012 roku toczyła się kolejna sprawa przeciwko niezłomnej (w pełni świadomej i poczytalnej) kobiecie, Mary była już po 88 dniach odsiadki. Ale nawet nie to było najgorsze, tylko skandaliczne zachowanie sędziego Clementsa.

    Prokuratura w porozumieniu z adwokatem proponowała trzyletni nadzór nad Wagner, ale sędzia odrzucił wniosek i powiedział, chyba ku zaskoczeniu nawet proaborcyjnych działaczy:

    Ona może siedzieć w więzieniu, jeśli to jedyny sposób na to, by uchronić przed nią ludzi”. Ale na tym nie koniec. Nazwał Mary „tchórzliwą” i „znęcającą się nad innymi istotami ludzkimi”. „Aborcja w tym kraju jest legalna, i to wszystko, co powinnaś zrozumieć”, grzmiał sędzia Clements. „Nie masz prawa przysparzać kobietom chcącym poddać się aborcji dodatkowego bólu”, unosił się coraz bardziej. I wreszcie rzucił: „Mylisz się i twój Bóg też się myli”.

    Zapytał jednak w końcu, czy Mary może przyrzec, że przez trzy lata nie zbliży się do żadnej kliniki aborcyjnej i nie będzie oferowała kobietom swoich porad. „Nie, nie mogę tego obiecać”, odpowiedziała spokojnie dziewczyna. „W takim razie idziesz do więzienia”, powiedział krótko sędzia. W ten sposób od ponad roku Mary Wagner przebywa za kratkami.

    Święta

    Czytając zapis rozprawy, można odnieść wrażenie, że to jakiś kiepski żart lub scenariusz filmu o pokazowym procesie w kraju totalitarnym. Tymczasem rzecz dzieje się w cywilizowanym, zdawałoby się, kraju. O procesie Mary Wagner powinno być głośno na całym świecie. Tymczasem informacje można wyłuskać tylko z nielicznej lokalnej prasy oraz z amerykańskich i kanadyjskich portali organizacji pro life.

    Wspomniany wyżej kard. Gracias po wizycie w więzieniu powiedział, że nie ma wątpliwości co do wagi tego, na co zdecydowała się Wagner.

    „To nie jest jałowa walka z wiatrakami. Cokolwiek ludzie myślą o skuteczności jej działań, ona sama opowiedziała mi, że są osoby, które zapewniły ją, że zrezygnowały z aborcji z jej powodu. To pokazuje, że są owoce tego działania” – mówił kardynał. Jego zdaniem obrończyni życia ma także pozytywny wpływ na innych aresztowanych.

    Organizator wizyty w więzieniu ks. Paul Hrynczyszyn mówi wprost: to święta. „Poznałem ją dobrze i odwiedzanie jej jest dla mnie błogosławieństwem. Nie sądzę, by ludzie byli tego świadomi, ale to, co ona robi, jest naprawdę heroiczne” – mówił ksiądz.

    „Wielu ludzi krytykuje ją za to, że marnuje pieniądze podatników, ale ona czuje, że to jest dzieło Pana, że Pan powołał ją do tego, by była świadkiem daru i świętości życia ludzkiego na tak radykalnej drodze”.

    Za: http://gosc.pl

  38. MatkaPolka said

    Aborcja w Kanadzie

    http://www.goniec.net/tag/aborcja.html

    Tak mnie naszło słuchając różnych „głosów w dyskusji” i w Polsce i tu w Kanadzie, by zebrać to jak wygląda sytuacja prawna wokół tzw aborcji tu, w Ontario.

    Do końca lat 60 aborcja była w Kanadzie nielegalna, było to przestępstwo objęte zapisem kodeksu karnego „podjęcie działań zmierzających do aborcji” zagrożone było karą dożywotniego więzienia.

    Bodajże w roku 69 rząd Pierre’a Trudeau aborcję zalegalizował, ale ograniczył do sytuacji, gdy stan zdrowia matki jest zagrożony. Miało o tym decydować kolegium 3 lekarzy. W zasadzie pozwoliło to na aborcję na żądanie bo termin „zdrowie” nie został zdefiniowany.
    Ustawę tę zaskarżono w 88 roku do Sądu Najwyższego, który uznał, że w niektórych aspektach jest sprzeczna z ustawą zasadniczą (narusza konstytucyjne prawo kobiety do życia, wolności i bezpieczeństwa). W takiej sytuacji parlament powinien uchwalić inną, jednak nigdy do tego nie doszło, bo kolejne rządy nie podejmowały tematu. To oznacza, że jedyny przepis regulujący sprawę ochrony życia nienarodzonych, to kilkusetletnia zasada prawa brytyjskiego (podstawy prawa kanadyjskiego) uznająca, że system prawny stosuje się wobec tych, którzy urodzili się żywi. Co zatem idzie, teoretycznie, aborcji można dokonać w Kanadzie w 9 miesiącu ciąży nie ponosząc konsekwencji karnych i życie nienarodzonych nie jest w żaden sposób chronione.

    We wszystkich prowincjach działają prywatne kliniki aborcyjne, gdzie aborcja przeprowadzana jest na życzenie i „darmowo” – finansowana jest w ramach powszechnego ubezpieczenia medycznego. W związku z protestami obrońców życia, przed niektórymi sądy ustanowiły doraźne „bubble zones”, czyli strefy gdzie nie można protestować nawet w sposób cichy – np stojąc z plakatem.

    Za to aresztowana była wielokrotnie Linda Gibbons. Łącznie spędziła w areszcie (nie więzieniu, które jest lżejsze) ponad 12 lat, ponieważ odmawiała podpisywania warunku zwolnienia za kaucją, gdzie jako główny punkt wymienia się obietnicę, że nie będzie się już robić tego za co się zostało aresztowanym. – Linda Gibbons odmawiała, ponieważ nie uznawała kryminalnego charakteru tego czynu. Podobnie Mary Wagner, choć Mary Wagner nie ograniczała swego protestu do naruszania bubble zones, a dodatkowo wchodziła do przychodni, rozmawiała z „klientkami” i odmawiała opuszczenia „zakładu”, przez co stawiano jej m.in. zarzut „utrudniania funkcjonowania legalnego biznesu”.

    Obecna sytuacja jest skandaliczna niezależnie od tego czy uważa się, iż zabijanie nienarodzonych powinno być legalne czy nie, ponieważ narusza obowiązujące przepisy ochrony zdrowia kobiet, a przedaborcyjne „doradztwo” praktycznie nie istnieje. (Pewna właścicielka kliniki aborcyjnej stwierdziła podczas procesu Lindy Gibbons, że jej „klientki” wiedzą po co przychodzą, a wszystkie informacje na ten temat mogą sobie wygooglować. Na pytanie ile lat miała najmłodsza jej „klientka” w danym dniu, odparła, że 12 lat…).

    Podsumowując. Oczywiście, że prawo wszystkiego nie załatwi, a ratowanie życia ludziom nienarodzonym nie może się ograniczać do zmiany ustawy. Najważniejsza jest edukacja i otoczenie młodych matek dzieci nienarodzonych opieką. Robią to m.in bardzo profesjonalnie Sisters of Life (w Toronto (416) 463-2722 oraz (877) 543-3380 Toll Free). Zmiana prawa to jednak podstawa.

    Tu nie chodzi o to kto ma rację i kto wygra na słowa, lecz o ratowanie życia konkretnych ludzi.

    Opublikowano w Andrzej Kumor

    (***)

    „Zmarł Henry Morgentaler. Łodzianin, orędownik prawa do aborcji
    O jego śmierci pospiesznie napisały największe media na świecie. Łodzianin Henry Morgentaler, orędownik prawa do aborcji w Kanadzie, zmarł w środę w Toronto na atak serca. Miał 90 lat.
    „Wyglądał jak starzejący się hipis: siwiejąca broda, łysiejący, ascetyczne spojrzenie zza rogowych oprawek, łagodny uśmiech i delikatne dłonie do subtelnej pracy. Jego niebywała szczupłość przez całe życie przypominała o głodzie, który przeżył w getcie i obozie koncentracyjnym” – wspominał Henry’ego Morgentalera Robert D. McFadden, dziennikarz „New York Timesa”. Artykuły o śmierci wieloletniego działacza na rzecz liberalizacji przepisów antyaborcyjnych zasypały internet. „Postawa Morgentalera jest jedną z rzeczy, które sprawiają, że jestem dumna z bycia Kanadyjką” – skomentowała internautka na stronie CBC News. Jednak przez lata urodzonemu w Łodzi lekarzowi oprócz głosów poparcia towarzyszyły agresywne ataki.

    Przez lata Morgentaler otworzył kliniki aborcyjne w największych miastach Kanady, przeszkolił setki lekarzy, osobiście wykonał dziesiątki tysięcy zabiegów. Jego działalność wywoływała furię wśród konserwatystów. Oblewano go keczupem, próbowano zranić sekatorem i grożono śmiercią. Został ranny wskutek zamachu bombowego na jedną z klinik. Gdy jego lekarze zostali ostrzelani, Morgentaler zaczął nosić kamizelkę kuloodporną, a w domu zamontował kuloodporne szyby. Bywał nazywany zarówno Hitlerem, jak i koszernym rzeźnikiem. W jednym z wywiadów mówił: „O zabójstwie można mówić wówczas, gdy ktoś chce zabić człowieka. W tym zaś wypadku nie chodzi o człowieka. Kobieta, która decyduje się na aborcję, nie chce zabić dziecka, tylko nie zgadza się na to, aby z embriona powstało dziecko. Z tych czy innych powodów przeciwnicy aborcji zupełnie nie potrafią pojąć, że w momencie zapłodnienia istnieje tylko jedna komórka rozwojowa, z której powstanie nie tylko dziecko, ale także łożysko”.

    Pierwszej nielegalnej aborcji dokonał 9 stycznia 1968 r. Pacjentką była 18-letnia córka przyjaciela Morgentalera. Pierwszą klinikę otworzył rok później w Montrealu, gdy aborcji można było dokonywać tylko w przypadku zagrożenia zdrowia kobiety poświadczonego przez opinię trzech lekarzy. Uważał, że obowiązujące przepisy naruszają prawo kobiety do decydowania o własnym ciele oraz przyczyniają się do cierpienia niechcianych dzieci. „Postanowiłem złamać prawo zakazujące świadczenia koniecznych usług medycznych, gdyż kobiety umierały z rąk rzeźników i niekompetentnych znachorów” – tłumaczył wiele lat później.

    Pod koniec lat 60. większość Kanadyjczyków uważała, że o aborcji powinna decydować kobieta. Mimo to prawo antyaborcyjne pod wpływem katolickiej ludności Kanady było jednym z najbardziej surowych na świecie. Przed kliniką co rusz ustawiały się pikiety. Sam Morgentaler był kilkakrotnie aresztowany za wykonywanie nielegalnych aborcji, ale za każdym razem uniewinniany, gdy udowadniał, że zabiegi były konieczne dla ratowania fizycznego i psychicznego zdrowia kobiet. Podczas jednego z odwołań sąd wyższej instancji skazał Morgentalera na półtora roku więzienia. Został zwolniony po dziesięciu miesiącach z powodu ataku serca.
    Wreszcie 28 stycznia 1988 r. Sąd Najwyższy uznał, że restrykcyjne przepisy dotyczące przerywania ciąży ograniczają prawo kobiety do „życia, wolności i bezpieczeństwa” zagwarantowanych w Kanadyjskiej Karcie Praw i Wolności.

    Mimo że Stephen Harper, przywódca Konserwatywnej Partii Kanady, deklaruje, że dopóki będzie premierem, ustanowione prawo nie będzie podważane, od końca lat 80. w Kanadzie nie milkną głosy antyaborcjonistów. „To jest koniec pewnej ery. Mamy nadzieję, że teraz nasz kraj znajdzie odwagę, by chronić wszystkie ludzkie istoty, te narodzone i nienarodzone – powiedziała Mary Ellen Douglas, członkini Campaign Life Coalition, po śmierci Morgentalera. Jim Hughes, przewodniczący tej organizacji, przyznał, że przez 20 lat codziennie modlił się za lekarza z Montrealu, by ten zaprzestał swojej działalności.

    Dziś w Kanadzie działa 16 klinik Morgentalera. Przeprowadza się w nich ok. 1000 zabiegów tygodniowo. Według danych z 2011 r. w Kanadzie dochodzi do 92 tys. aborcji rocznie. Morgentaler osobiście zaprzestał wykonywania aborcji w 2006 r., gdy przeszedł operację serca. Miał wówczas 83 lata. Dwa lata później został odznaczony Orderem Kanady, jednym z najwyższych państwowych odznaczeń.

    Morgentaler urodził się 19 marca 1923 r. w Łodzi. Po wybuchu drugiej wojny światowej jego ojciec, robotnik i działacz związkowy, został zamordowany przez gestapo. Henryk został zamknięty w Litzmannstadt Ghetto wraz matką, bratem Mumkiem i siostrą Ghitel, która zmarła jeszcze przed likwidacją getta. W 1944 r. pozostali przy życiu członkowie rodziny Morgentalerów zostali wysłani do Auschwitz. Tam zmarła matka Henryka. On i Mumek trafili następnie do Dachau. Po wyzwoleniu obozu koncentracyjnego Mumek wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, a Henryk podjął studia medyczne w Niemczech i Belgii. W 1950 r. Morgentaler przeniósł się do Kanady, gdzie ukończył naukę. Po studiach przez 15 lat leczył mieszkańców robotniczej dzielnicy Montrealu.

    Pierwszą żoną Morgentalera była Chava Rosenfarb, także łodzianka, uznawana za najlepszą kobietę piszącą w jidysz po drugiej wojnie światowej. Później Morgentaler był żonaty jeszcze dwa razy. Ze wszystkich związków miał czworo dzieci.

    Morgentaler zmarł na atak serca w swoim domu w środę rano czasu lokalnego. Miał 90 lat.”

    ABORCJA – KOSZERNA RZEŹNIA

    http://www.gazetawarszawska.com/judaizm-islam/384-aborcja-koszerna-rzeznia?start=288

    W Kanadzie sławę zdobył ocalały z Holocaustu dr Henry Morgentaler, który ostentacyjnie łamał kanadyjskie prawo, zakładając nielegalne kliniki aborcyjne. Trzeba ze smutkiem stwierdzić, że stał się on kimś w rodzaju kanadyjskiego bohatera narodowego, walczącego o prawa kobiet. W 2005 roku w wieku 82 lat otrzymał honorowy tytuł doktora prawa na Uniwersytecie Wschodniego Ontario. W swoim przemówieniu stwierdził, że jego działalność mająca na celu legalizację aborcji “przyniosła korzyść społeczeństwu.” Obecne badania opinii społecznej wskazują, że większość obywateli Kanady wyznaje pro-aborcyjne poglądy, co w znacznym stopniu jest “zasługą” Morgentalera. Kiedyś wypowiedział on znamienne zdanie:

    “Wiele lat zajęło mi pozbycie się uczucia bezsilności jakie miałem w obozie koncentracyjnym. Do tego celu niezbędne było przeciwstawienie się każdej władzy, jakakolwiek by ona nie była.”

    Cały ruch aborcyjny powstał z inicjatywy Żydów, którzy go finansują i propagują. Od 1973 roku poprzez aborcję zamordowano w USA ponad 50 milionów nienarodzonych dzieci. Mamy do czynienia z szatańskim, rytualnym mordem dzieci chrześcijańskich na masową skalę. To co przez wieki Żydzi zwalczali jako antysemicką potwarz, dzisiaj przybrało niewyobrażalne rozmiary.
    Jayne Gardener
    (Z angielskiego tłumaczył Bob Kordecky)

  39. Siekiera_Motyka said

    Ad. 36 – Mam trochę Kanadyjskich znajomych i przyznam że lubię ich bardziej niż liczni moi Amerykańscy przyjaciele. Kanadyjczycy są „wyluzowani” i mnie zestresowani ludzie.

    Ale coś się popsuło w Kanadzie i jest to powiązane z politykom USraela i Izraela. Taki wyraźny sygnał dla mnie był ich niechęć dawać azyl dla „conscientious objectors” w czasie inwazji na Irak.

    https://www.pri.org/stories/2016-07-22/us-resisters-iraq-war-are-now-living-undocumented-canada

  40. MatkaPolka said

    JEST TAKA PARTIA

    Jarosław Augustyniak

    W należącej do Unii Europejskiej Polsce panuje demokracja i nomen omen prawo i sprawiedliwość. Jest też swoboda zakładania stowarzyszeń, kółek modlitewnych i partii politycznych. Z małym wyjątkiem. Jest taka partia – partia, której w demokratycznej i wolnej Polsce założyć nie wolno

    Partia nazywa się „Zmiana” i na przekór pozostałym partiom wojny jest partią pokoju.
    Partia ta ma bardzo prospołeczny, antykapitalistyczny program.

    Jej założyciele wymyślili sobie, że w zgodzie z polską racją stanu są dobrosąsiedzkie stosunki z wszystkimi sąsiadami naszego kraju. Także z Rosją i Białorusią. Stosunki oparte na wzajemnym poszanowaniu, współpracy gospodarczej i kulturalnej, mogą Polsce może przynieść tylko korzyści..

    Od blisko dwóch lat, mimo spełnienia wszystkich warunków jakie wnioskodawcy spełnić powinni przed wpisaniem partii do ewidencji, „demokratyczna” Rzeczpospolita decyzjami swych urzędników robi wszystko w tzw. granicach prawa, by do rejestracji nie dopuścić.

    Wniosek o rejestrację tej partii jest jak wrzód na dupie, z którym władza nie bardzo wie co zrobić, by nie dopuścić do tego co nieuniknione, a jednocześnie dalej udawać, że Polska to kraj demokratyczny, szanujący wolność słowa i swobodę zrzeszania się jego obywateli.

    Jak życie pokazuje praworządność w Polsce istnieje jednak tylko w sprawach, gdy jej przestrzeganie lub nie, elitom rządzącym naszym krajem jest obojętne.
    Gdy jednak ktoś podejmuje działania polityczne, niezgodne z interesem nie tyle Polski, bo na ten nikt nie ma monopolu i można go zupełnie inaczej postrzegać, ale z interesem elit, które jak rak toczą nasz kraj od 1989 roku, praworządność niż już nie znaczy.

    Gdy elitom zależy na utrzymaniu status quo, całe prawo ląduje w koszu na śmieci, obok wrzuconej tam w ostatnim roku sprawiedliwości.

    Czego dowodem przetrzymywanie w więzieniu bez żadnych dowodów zbrodni, czyli faktyczne internowanie Mateusza Piskorskiego założyciela Zmiany.

    AKTA SPRAWY czyli ZABAWA W KOTKA I MYSZKE

    Piszę ten tekst po wglądzie do sądowych akt sprawy, dotyczącej wpisania „Zmiany” do ewidencji polskich partii politycznych.

    Trzy razy „P”: Polska, Putin, Piskorski

    Okazuje się z nich, że już na drugi dzień po złożeniu dokumentów zjazdu założycielskiego do ewidencji sądowej w aktach widnieje pismo od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, żądające udostępnienia jej funkcjonariuszom akt do wglądu.

    Rzecz bez precedensu w naszym kraju, ponieważ nigdy dotąd się to nie zdarzyło, by „policje tajne i dwupłciowe” ingerowały w proces rejestracji jakiejkolwiek partii politycznej w „demokratycznej” Polsce. W aktach można znaleźć też kilka listów „zatroskanych” o los polski obywateli, którzy proszą w nich o odmowę rejestracji. W jednym z listów „zatroskany” obywatel pisze, by partii nie rejestrować, ponieważ jest ona komunistyczna i faszystowska zarazem, a przede wszystkim to „ruska agentura”. Na dole widnieje podpis…. Krzysztof Moskal.

    W aktach są tez pisma od prokuratury i policji z 2015 roku, w których żądają oni wstrzymania procesu rejestracji ze względu na podejrzenie sfałszowania części z 1000 podpisów poparcia niezbednych do jej rejestracji. Rzekomo sfałszowane podpisy to między innymi podpisy członków partii, a także na przykład podpisy rodziców Mateusza Piskorskiego.

    Widać wyraźnie, że w wyborze kwestionowanych podpisów działano na zasadzie chybił trafił. Jednak aktywiści partii tych podpisów zebrali około 1300, a zakwestionowano ich mniej niż 300. Pomijając już nawet złe intencje organów państwa, partia miała nadal ponad 1000 podpisów, których prokuratura i policja nie zakwestionowała. A to do jej rejestracji wystarcza. Na tej podstawie członkowie założyciele złożyli apelację do sadu wyższej instancji. W międzyczasie sprawa rzekomego fałszerstwa została przez policję umorzona, by dalej się nie kompromitować.

    Latem tego roku, sąd apelacyjny rozpatrzył ją pozytywnie i uchylił decyzję odmawiającą rejestracji, a sprawę przekazał do ponownego rozpatrzenia. Wydawało się, że w tej sytuacji sprawa rejestracji „Zmiany” jest nieunikniona.

    Policja i prokuratura nie dały jednak za wygraną. Do akt sprawy trafiło kolejne pismo od policji, w którym domaga się ona wstrzymania procesu rejestracji, ponieważ z „nieznanych”, a przynajmniej nie wyjaśnianych w tym piśmie powodów, na nowo podjęła umorzone w ubiegłym roku śledztwo. Tym razem tych „fałszywych” podpisów „znalazła” ponad 300.

    W odpowiedzi na to, wyraźnie już zniesmaczony sąd, by zapewne ukrócić kolejne manipulacje i wymyślanie przeszkód dla rejestracji partii, wezwał założycieli do zebrania i złożenia całkowicie nowego 1000 podpisów. Sądy w Polsce są niezawisłe, nie wszystkie jeszcze PiS zdołał przejąć i obstawić swoimi ludźmi. Nie jest to takie proste, ponieważ ustrój sądów gwarantuje sędziom niezawisłość i nieusuwalność. Prawdopodobnie sędzia zajmujący się ta sprawą zdaje sobie sprawę, że ta władza kiedyś przeminie, i jeśli będzie przymykał oczy na bezprawne naciski bardzo upolitycznionej już przez Ziobro prokuratury, sam może kiedyś za to odpowiedzieć.
    To nie wszystko w tej sprawie. Najlepsze przed nami.

    Nie mając pewności co do tego jak postąpi sąd i czy sprawę rejestracji dalej da się przeciągać, narzędzie polityczne PiS prokuratura, trzy tygodnie temu przysłała żądanie odmowy rejestracji partii, tym razem podejmując się próby „merytorycznych” a nie formalne zarzutów.

    CELEM PARTII NIE MOŻE BYĆ… ZDOBYCIE WŁADZY

    W piśmie do sądu prokurator „argumentuje” i „dowodzi”. Czym bardziej karkołomnie tym bardziej się kompromitując jako osoba, która chyba ukończyła prawo? Chociaż w państwie PiS, w którym „nie matura lecz chęć szczera, zrobi z ciebie oficera”, „głupi, mierny ale wierny”, gdzie liczą się dyspozycyjność i uległość a nie kompetencje, wszystko jest możliwe.

    Ustawa o partiach politycznych w Art. 1 pkt1 stanowi: „Partia polityczna jest dobrowolną organizacją, występującą pod określoną nazwą, stawiającą sobie za cel udział w życiu publicznym poprzez wywieranie metodami demokratycznymi wpływu na kształtowanie polityki państwa lub sprawowanie władzy publicznej.”

    Pani prokurator ten artykuł co prawda cytuje, ale już bez ostatniej frazy — „… lub sprawowanie władzy publicznej”. Prawdopodobnie mając nadzieję, że sąd ustawy nie zna i do niej nie zajrzy. Porównując to z zapisami statutu partii twierdzi następnie, że jest on niezgodny z ustawą. A to dlatego, że jest w nim zapis, że „Cele i założenia programowe „Zmiana” realizuje poprzez udział w sprawowaniu władzy w organach samorządowych i państwowych…”.

    Pani prokurator nie podoba się to, że wedle zapisów jej statutu, partia „realizuje swoje cele poprzez udział w sprawowaniu władzy w organach samorządowych i państwowych”, bo jeśli w dalszej części statutu, jest mowa o tym, że obowiązkiem członka partii jest przestrzeganie jej statutu (każda partia tak ma), to muszą oni działać zgodnie z tym celem. A może ktoś z jej członków nie chce być premierem lub prezydentem, a według pani prokurator statut ich do tego obliguje!

    Idąc tym swym niezwykle interesującym i nowatorskim tokiem rozumowania, pani prokurator dochodzi do wniosku, że partia, zapewne każda inna niż PiS, może jedynie „wywierać wpływ na (pisowską?) władzę” a nie „zaś, tej władzy sprawowanie” jak autorytatywnie stwierdza. Partia może do Jarosława Kaczyńskiego pisać petycje, prośby, błagania. Może też go skrytykować zapewne, ale oczywiście bez przesady, bo chyba nikt nie czeka w swym domu na odwiedziny ABW czy CBA o 6 nad ranem?
    Krótko mówiąc nie rejestrować, bo ci bezczelni ludzie chcieliby odebrać PiS-owi władzę!

    BIEL I CZERWIEŃ NALEŻĄ DO PiS

    Czy Polska „pasuje” do nowej rzeczywistości opartej na współpracy między USA i Rosją?

    Jeden powód, zwłaszcza tak grubymi nićmi szyty, może nie wystarczyć. Pani prokurator, uzurpująca sobie rolę recenzenta statutu tej jednej partii, podsuwa sadowi też inne „przyczyny”, które pomogłyby mu uzasadnić nie rejestrowanie partii i łamanie podstawowych wolności obywatelskich.

    Pani prokurator nie podoba się, że symbolem partii jest biała litera „Z” na czerwonym tle, lub jak to zwykle bywa z każdym logotypem, by w zależności od tła na jakim występuje był dobrze widoczny kolory zamienione. Czyli czerwona litera na białym tle. A w ustawie nie ma o tym mowy!

    Na wszelki wypadek, gdyby jednak sąd nie zrozumiał tej sofistyki, prokurator wyciąga jeszcze cięższe działo i oskarża „Zmianę” o zbrodnie dużo większą, o naruszenie Konstytucji! A to dlatego, że czerwień i biel to barwy Państwa Polskiego, podlegają „szczególnej ochronie” i tylko dla niego są zastrzeżone!

    Jeszcze Wam mało? Jest i dalsza część tego wywodu. Prokurator zauważa, ze partia w swym statucie deklaruje, że posiada swój sztandar. Kontynuuje, że ustawa „mówi jedynie o nazwie, skrócie nazwy i symbolu graficznym partii politycznej…” i nie ma tam nic o sztandarze.

    Z czego wniosek pani prokurator, że ustawa „nie daje partii politycznej możliwości posiadania sztandaru”. Tak samo zresztą jak i komputera, krzeseł, biurka czy spinaczy, o których ustawa też nie wspomina.

    Krótko mówiąc nie rejestrować, bo łamią ustawę i Konstytucję! Zapewne też w najbliższym czasie, pani prokurator złoży wniosek o delegalizację SLD i PPS, bo one też używają tylko tych kolorów. Macierewicz zaś mając na względzie ochronę naszej flagi narodowej, wypowie wojne Szwajcarii, Monako i Indonezji. Być może Rosji się upiecze, bo ma jeszcze ten niebieski pasek.

    NIBY JEST DOMNIEMANIE NIEWINNOŚCI, ALE

    Dalej prokurator swoje żądanie odmowy rejestracji partii opiera o fakt, ze jednym z jej założycieli jest Mateusz Piskorski, a tego o popełnienie zbrodni szpiegostwa oskarża… jej prokuratura.

    © East News/ Anna Abako
    Mateusz Piskorski – do Jarosława Kaczyńskiego: Szanowny Panie Prezesie!

    © REUTERS/ Lucas Jackson
    SENSACJA: Adwokat więźnia CIA z Polski obrońcą Mateusza Piskorskiego

    Pani prokurator coś tam o zasadach prawa na jakich oparty jest europejski wymiar sprawiedliwosci słyszała, takich jak domniemanie niewinności, ale bez przesady. Dla odmowy rejestracji powóluje się w tym punkcie na klauzulę generalną zawartą w art. 5 kc, a mówiącą o (uwaga, nie spadnijcie z krzeseł) „zasadach współżycia społecznego”. Pani prokurator łaskawie zauważa: „ Faktem jest, że zgodnie z art. 11 k.p.c. dopiero ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Jednak znajdujący się wśród przepisów ogólnych Kodeksu Cywilnego art. 5 reguluje jednoznacznie, że nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego”.

    Od czasów Oświecenia, a nawet wcześniej, w wielu europejskich państwa w wyniku walk politycznych z władzą utrwaliły się pewne zasady. Jedna z nich jest to, ze nikt nie może być przetrzymywany w więzieniu do czasu, gdy nie zostanie skazany prawomocnym wyrokiem niezawisłego sadu, po zapewnieniu mu możliwości obrony.

    Tymczasowe aresztowanie stosowane przez prokuraturę jest wyjątkiem od tej zasady, w założenie stosowanym bardzo ostrożnie, w wypadkach gdy zachodzi UZASADNIONA obawa matactwa lub ukrycia się sprawcy.

    Jednak o niczym ono nie przesądza, bo jakże często tymczasowo aresztowani, na skutek czynienia właśnie przez prokuraturę z tego prawa użytku niezgodnego z jego przeznaczeniem, wychodzą na wolność uniewinnieni przez sąd. Później dopiero zaczyna się ich trudna walka o odszkodowanie za zabranie mu miesięcy czy lat życia bez żadnego powodu.

    Pani prokurator uważa inaczej. Oskarżenie obywatela, przez jej wątpliwego autorytetu instytucje, uznaje faktycznie za równe skazaniu przez niezawisły sąd. Inną zupełnie sprawą jest to, ze nawet gdy ktoś jest skazany, to jego niemożliwość przynależności do partii politycznej, jest warunkowana skazaniem go na karę dodatkową — utrate praw publicznych. W kontekście życia publicznego, prawo od niedawna stanowi (tzw. prawo anty Lepperowe, które miało mu uniemozliwic kandydowanie do Sejmu), że tylko osoby skazane prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne, nie tyle tracą wszystkie prawa publiczne ile nie mogą być wybierane do organów przedstawicielskich państwa przed upływem terminu zatarcia skazania. Prokuratura jak uczy doświadczenie i historia może oskarżyć każdego o wszystko.

    Po to jest jednak sąd, by sprawdził jej intencje. Tym się różni od prokuratury, że jest niezależny i bezstronny. A przynajmniej powinien być. Prokuratura z samej zasady i jej miejsca w systemie, nie jest taką instytucją.

    © Sputnik. Igor Maslov
    Sprawa Piskorskiego: test na odwagę

    Ogólna konkluzja prokurator jest tak, by Zmiany nie rejestrować. Wspiera się przy tym nadal podjętym postępowaniem o rzekome fałszowanie podpisów poparcia. Prokuratura wchodzi w kompetencje sądu i poucza go w swym piśmie, że żaden proces naprawczy (wezwanie wnioskodawców do jakiś zmian w statucie itd.) nie wchodzi w rachubę i wniosek rejestracyjny sąd winien ostatecznie odrzucić.

    Sprawa rejestracji Zmiany, czy internowania Mateusza Piskorskiego, w najgorszym razie znajdzie swe rozstrzygnięcie w Strassburgu.

    My bacznie będziemy dalej obserwować jak zachowa się sąd, gdy otrzyma nowe 1000 podpisów i jak odniesie się do tych absurdów napisanych na zlecenie partii rządzącej przez prokuraturę.
    Każdej władzy trzeba patrzeć na ręce. Tej która jest faktycznie delegaturą obcych amerykańskich interesów, szczególnie.
    Jarosław Augustyniak, polski publicysta, Warszawa

  41. La Reine Toronto said

    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSpa0so_scLm75D8NxPze2XR7n0me8hV7sfv3nSU7MZOpyISbSoWg

    Oto Henry Morgentaler nagrodzony przez Pania Gubernator za zaslugi dla Kanady.

  42. Maverick said

    Gdyby Piskorski mieszkał w USA to za takie zatrzymanie wy-sądziłby co najmniej 20 milionów dolarów.

  43. MatkaPolka said

    IIIRP: syjonizm – TAK, polski nacjonalizm – NIE

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/06/10/iiirp-syjonizm-tak-polski-nacjonalizm-nie

    Czy Żydzi we współczesnej Polsce to problem wyimaginowany, czy niebezpiecznie narastające, rzeczywiste, zagrożenie dla naszego bytu narodowego i państwowego?

    Na zdjęciu: Żydowska Liga Obrony Polski. Od prawej: Monika Krawczyk, Prezes Fundacji na rzecz ochrony dziedzictwa żydowskiego w Polsce, liderka likud Polska (likud – partia syjonizmu rewizjonistycznego)
    .
    Dla bardzo wielu Polaków zindoktrynowanych poprzez system oświaty, media, Kościół, reżim polityczny IIIRP, nie istnieje problem żydowski. Nie pozwala go dostrzec także nieznajomość historii własnego kraju. Dość powszechnie wyrażana opinia głosi, że przecież Żydów w Polsce prawie nie ma, niemal wszyscy przepadli w holokauście. Historyczna niewiedza nie pozwala na prostą refleksję, że podawana przez Żydów liczba 6 mln ofiar ich holokaustu kłóci się w oczywisty sposób z danymi z 1938r. o wielkości żydowskiej populacji w Europie. W Polsce, gdzie Żydów było najwięcej, stanowili ok. 10% ludności kraju – było ich 3,5 mln.

    Na drugim miejscu pod względem wielkości populacji Żydów lokowała się IIIRzesza niemiecka z ok. 500 tys. społecznością żydowską. A zatem, żeby absurdalna liczba 6 mln mogła być prawdziwa należałoby przynajmniej od 1-1,5 mln Żydów dowieźć do Europy (?). Nie zapominajmy uwzględnić w rachunku, że w latach 1931 – 46 kilkaset tys. Żydów (ponad 0,5 mln) opuściło Europę i osiedliło się w Palestynie. Ale zostawmy tę żydowską mitologię lub raczej mitomanię.

    Polacy, którzy nie dostrzegają żydowskiego zagrożenia z pewnością nie są w stanie postawić sobie pytania, jak to możliwe, że niemal nie istniejąca w Polsce mniejszość żydowska posiada w naszym kraju własną organizację zbrojną, działającą oficjalnie i legalnie – Jewish Defense League, czyli Żydowska Liga Obrony.

    Warto rozmawiać 30.03.2017 – Żydowska Liga Obrony przeciw Sorosowi i islamskim imigrantom w Polsce

    Warto tu dodać, że organizacja ta została zdelegalizowana nawet w USA, a we Francji jest uznawana za organizację terrorystyczną. Tymczasem w Polsce członek tej organizacji występuje w publicznej TVP, opowiada, że JDL jest spadkobierczynią istniejącego w IIRP przed II wojną żydowskiego Betaru.

    Żydowskie bojówki Betaru w Polsce przed 1939r. liczyły ok. 50 tys. członków umundurowanych, wyszkolonych i dobrze uzbrojonych. Dziesięciokrotnie mniejsze bojówki ONR wypadały przy tej organizacji wyjątkowo blado – ale istniały – !. W dzisiejszej Polsce nie istnieją polskie bojówki, mało tego, w dzisiejszej Polsce nie mogą uzyskać sądowej rejestracji niezależne, czyli nie stworzone i nie kontrolowane przez Żydów, polskie organizacje narodowe.
    Te, które istnieją po 1989r. oficjalnie i mają w nazwie przymiotnik „narodowy” zostały przez Żydów reaktywowane lub stworzone od podstaw i są przez nich kontrolowane (MW, ONR, RN, itd., itp.)

    Z wypowiedzi członka JDL dowiadujemy się o zagrożeniu islamskim, przed którym organizacja ta zamierza bronić mniejszość żydowską w Polsce mimo, że oficjalnie mniejszość żydowska prawie nie istnieje – nie posiada przecież, jak mniejszość niemiecka, swojego przedstawiciela w sejmie. Mało tego, ze spisu powszechnego GUS z 2011r. wynika, że islam jako religię deklaruje zaledwie 5 tys. osób, a więc nie ma w Polsce zagrożenia islamskiego.

    Czemu więc mają służyć legalnie funkcjonujące w Polsce żydowskie zbrojne bojówki JDL, z kim rzeczywiście zamierzają walczyć? Co ciekawe, wedle prawa IIIRP takowe polskie bojówki istnieć nie mogą (?). A więc Żydzi w Polsce są ponad prawem – czy to Polacy ustanowili takie prawa w swojej ojczyźnie?

    W Polsce istnieje od 1925r. Muzułmański Związek Religijny w RP skupiający społeczność tatarską zamieszkującą nasze ziemie od kilku co najmniej stuleci. MZR w RP posiada swoje świątynie od dawna i nie zamierza budować nowych z prozaicznego powodu – z powodu braku wyznawców. Tym bardziej musi zaskakiwać fakt budowy w Polsce nowych meczetów przez Ligę Muzułmańską w RP, powstałą w 2001r., która w 2006r. deklarowała zaledwie 208 wyznawców, ale w 2010r. już 3800. Budowę meczetów finansuje zaprzyjaźniona z Izraelem Arabia Saudyjska. Rejestrację Ligi Muzułmańskiej w Polsce, wydanie pozwoleń na budowę meczetów – dla na razie nie istniejącej społeczności islamskiej -, dokonały zaprzyjaźnione z Izraelem władze IIIRP, które jednocześnie zezwoliły na działanie żydowskich, zbrojnych, bojówek JDL mających bronić Żydów w Polsce przed zagrożeniem islamskim (?).

    No, więc szanowni Rodacy, istnieje w Polsce żydowskie zagrożenie, czy nie?

    Jeśli Żydzi maja prawo posiadać zbrojne bojówki do walki z wyimaginowanym – przynajmniej na razie – islamskim zagrożeniem, to dlaczego my, Polacy, nie mamy mieć prawa do walki z rzeczywistym i narastającym zagrożeniem żydowskim?
    .
    Czym zajmują się terroryści z Jewish Defense League?

    „Jewish Defense League” prowadzi działalność wywiadowczą, kontrwywiadowczą inwigilacyjną, szkoleniową, śledczą propagandową i rekrutacyjną.

    Komórki wywiadu i kontrwywiadu swoje działania i zgromadzoną wiedzę materializują w postaci prokurowania doniesień o popełnionych przestępstwach na nie korzyść społeczności Żydowskiej w Polsce za pośrednictwem wszelkiego typu fundacji, stowarzyszeń, mających w statucie walkę z ksenofobią i rasizmem.

    Przykładowymi organizacjami tego typu, które są sponsorowane również przez „Jewish Defense League” i ściśle z nią współpracują są: „Hejt Stop”, „Nigdy Więcej”, „Stop Mowie Nienawiści”, „Miłość nie Wyklucza”, „Otwarta Rzeczpospolita”, „Bez Nienawiści”, „Fundacja Dialog”, „Mowa Miłości”.

    JDL, utworzona w 1968 dla samoobrony Żydów na Brooklynie przed antyżydowskimi atakami (głównie Afroamerykanów), w styczniu 1971 przeprowadziła pierwszy zamach bombowy na radziecki ośrodek kultury w Waszyngtonie – była to zemsta za udaremnienie żydo-rebeli z 1968r. w Europie środkowo-wschodniej. Potem dokonywała ataków na przedstawicielstwa ZSRR, a także niektórych krajów zachodnioeuropejskich i arabskich.

    http://jdl-poland.org/

    Po zabójstwie szwedzkiego premiera, Olafa Palme (nie chciał wprowadzić Szwecji do UE), ADL – Bńai Brith, oskarżyła Lyndona LaRouche’a o zorganizowanie tego mordu. Rzekomym powodem miała być zemsta LaRouche’a za demaskowanie przez o Olafa Palme „amerykańskiego” establishmentu, czyli syjonistycznej mafii spod znaku ADL – Bńai Brith. LaRouche’a oskarżano więc nie tylko o współpracę z KGB oraz STASI, lecz również z Mossadem, co wyraźnie pokazuje, jakie perfidne metody oszczerstw i dyskryminacji stosuje ADL – B’nai B’rith.

    Grupa 400 komandosów, policji, CIA, agentów FBI, z użyciem helikopterów i wozów opancerzonych, 16 października 1987 roku, dokonała desantu na siedzibę Instytutu LaRouche w Leesburg (Wirginia).

  44. Siekiera_Motyka said

    Ad. 41 – No właśnie !!! Taki oto Henekh-i pomagają Kanadzie zagłębić się w „szambie”. A jego siostra po DNA Basia Spectre robi swoją gównianą roboto w Szwecji, za co na pewno niedługo dostanie medal.

    .https://www.youtube.com/watch?v=iEXauyk1JAw

  45. Rysio said

    Nie Kanada, i nie Canada tylko Canaan’da.

    Canaan’da to ziemia obiecana żydom przez Jahwe.

  46. Bronisław said

    Re: 31. Pośród wielu bardzo trafnych spostrzeżeń w zawartych tutaj komentarzach, ten podany przez Pana, Panie Michale uważam za najcelniejszy: „Frankiści ukradli Polakom Polskę i narodowość polską. W ten sprytny sposób silna Polska stała się wydmuszką, a Polacy niegroźnymi parobkami i wyrobnikami frankistów. Było to i nadal jest na rękę wrogom Polski.

    Jeżeli Polaka chce być silna jak przed wiekami, musi najpierw odwrócić szatańskie dzieło Jakuba Franka.

    Żyd musi być żydem a nie Polakiem.”!!! Bardzo serdecznie Pana pozdrawiam!

    Króluj Nam Chryste!!!

  47. NICK said

    Tytuł.
    Strasburg.

    A z czym to się je?

    Wypad.

    Na szczaw i mirabelki?

    Szkoda szczawiu.

    Zrobi się chłodnik.

    A i kompot.
    Mira-belkowy.

  48. Boydar said

    Wyrok i „sentencja” ws. Pani Wagner świadczy o „sędzim” Clementsa; ale że takiemu koszernemu chujowi do tej pory ktoś flaków nie wypruł, świadczy o całej Kanadzie.

  49. Ale dlaczego? said

    Sprawa Piskorskiego to hańba dla Polski.
    I tu wyraźnie widać, że PIS jest jak globalistyczne marionetki z Brukseli, które krytykuje. Tylko inaczej.
    Czyli patriotyzm najważniejszy, ale tylko NASZ. Wg dokładnie wytyczonych reguł.
    Na pierwszym miejscu wśród tych reguł jest:
    „Będziesz nienawidził Rosji całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”

  50. Regina said

    Ad.20 To jest jakaś epidemia wśród Zydów, z tymi zmianami nazwisk. Kto im zezwolił na ten proceder? Z tego co słyszałam,tylko nieliczni mają prawo zmienić nazwiska, gdy są ośmieszające, lub nieprzyzwoite. Na palcach rąk można policzyć tych, którzy pozostali przy swoim żydowskim nazwisku. Reszta upodabnia się do Polaków,tak jak gąsienice upodabniają się kolorem do liści drzewa, na którym pasożytują.

  51. Proste said

    47, Ale dlaczego? …z Brukseli??? Piskorski nie przeszkadza Yeuropom tylko przeszkadza USAnom
    Nieprawdaz?
    Pozdrówka

  52. b said

    Przyjda takie czasy, że każde polskobrzmiące nazwisko będzie ośmieszające lub nieprzyzwoite. Albo kto wie czy już nie przyszły.

    Adolf Szwancabgesznyter do usług.

  53. panMarek said

    Ad. 43 MatkaPolka

    Żydzi to najgłupszy narodek na świecie. Dowodem na to jest powszechnie znany a przez nikogo nie dostrzegany fakt-dowód, że żydzi przez 2000 lat nie rozpoznali prawdziwego Zbawiciela Jezusa Chrystusa i Maryji matki Bożej, których to rozpoznają nawet małe dzieci jak w Fatimie. To są dekle. Wyjątkowo tępe i stąd te „błyskotliwe” teorie ewolucji, względności i wielkiego wybuchu!
    (najlepszy jest oczywiście „wielki wybuch” – walnęło coś z niczego i powstał Wszechświat).

  54. Bogaty Miś said

    ad 40:
    „Od czasów Oświecenia, a nawet wcześniej, w wielu europejskich państwa w wyniku walk politycznych z władzą utrwaliły się pewne zasady. Jedna z nich jest to, ze nikt nie może być przetrzymywany w więzieniu do czasu, gdy nie zostanie skazany prawomocnym wyrokiem niezawisłego sadu, po zapewnieniu mu możliwości obrony”.

    uprzejmie informuję, że w Polsce prawo Neminem captivabimus nisi iure victum działało (tylko szlachta była wtedy narodem), od roku 1433 (Wład. Jagiełło)

  55. Boydar said

    @ Pan Miś (54)

    Miś ma rację i jest ona jedynie słuszna. Natomiast „Matka Polka” (40) autorytatywnie stwierdzając „… Sądy w Polsce są niezawisłe, nie wszystkie jeszcze PiS zdołał przejąć i obstawić swoimi ludźmi /…/ nie jest to takie proste, ponieważ ustrój sądów gwarantuje sędziom niezawisłość i nieusuwalność …” powinna podjąć konstruktywną współpracę z p. Kijowskim a nie udawać zatroskaną losem Polski. Choć akurat tą konkretną troskę w pełni rozumiem.

Sorry, the comment form is closed at this time.