Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ministerstwo Obrony Narodowej uruchamia cykl bezpłatnych szkoleń samoobrony kobiet.

Posted by Marucha w dniu 2017-06-13 (wtorek)

Artykuł pochodzi z listopada 2016. Aktualny stan rzeczy można prześledzić na stronie:
http://www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykuly/tag/lista-samoobrona-kobiet/
Admin

(MON:) Plan jest prosty. Założenia jasne i konkretne. Samoobrona Kobiet to projekt bezpłatnych szkoleń, które będą się odbywały w 30 polskich miastach. Najlepsi wojskowi instruktorzy będą uczyli i pokazywali Polkom, jak doskonalić umiejętności i techniki samoobrony, po to, aby w razie niespodziewanego ataku czy znalezienia się w sytuacji zagrażającej osobistemu bezpieczeństwu potrafiły sobie z nimi poradzić.

Celem projektu Samoobrona Kobiet jest popularyzacja sytemu szkoleniowego z walki wręcz Sił Zbrojnych RP w środowisku cywilnym, zapoznanie kobiet ze sposobem realizacji zajęć z walki wręcz w bliskim kontakcie, nauka podstawowych technik samoobrony oraz doskonalenie opanowanych chwytów i obezwładnień z zakresu samoobrony.

Każda grupa kobiet weźmie udział w sumie w ośmiu spotkaniach (organizowanych od listopada 2016 do czerwca 2017, z reguły w każdą pierwszą sobotę miesiąca) w wytypowanym obiekcie wojskowym w Białymstoku, Bielsku-Białej, Brzegu, Bydgoszczy, Gdyni, Giżycku, Gliwicach, Hrubieszowie, Kielcach, Krakowie, Koszalinie, Lidzbarku Warmińskim, Łasku, Międzyrzeczu, Opolu, Poznaniu, Radomiu, Rzeszowie, Słupsku, Sulechowie, Szczecinie, Świętoszowie, Tomaszowie Mazowieckim, Toruniu, Ustce, Warszawie, Wrocławiu, Zakopanem, Zamościu i Zegrzu.

Pierwsze zajęcia w 30 miastach odbędą się 19 listopada 2016 r. W tym samym dniu w Tomaszowie Mazowieckim odbędą się zajęcia inaugurujące projekt. Kolejne praktyczne szkolenia będą odbywały się w dniach: 3.12.2016 r., 14.01.2017 r., 4.02.2017 r., 4.03.2017 r., 1.04.2017 r., 6.05.2017 r., 3.06.2017 r. Zakończenie I edycji projektu planujemy w czerwcu 2017 r.

Pamiętaj – nowe umiejętności, których nauczysz się podczas spotkań, dadzą Ci przewagę nad przeciwnikiem.

Podczas pierwszych zajęć żołnierze i najlepsi instruktorzy Wojska Polskiego zaprezentują kursantkom wszystkie techniki, które będą realizowane podczas całego cyklu szkoleniowego, m.in.: przyjęcie postawy obronnej w przypadku agresji zewnętrznej, uwalnianie się z uchwytu, obrona przed kopnięciem, duszeniem, uderzeniem, atakiem z użyciem niebezpiecznego narzędzia czy z udziałem kilku napastników. Całość zajęć poprzedzona będzie rozgrzewką przygotowującą do wysiłku, ćwiczeniami ogólnorozwojowymi poprawiającymi kondycję fizyczną. Na pierwszych zajęciach każda uczestniczka programu Samoobrona Kobiet otrzyma promocyjny pakiet startowy.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc, zapraszamy do rezerwowania miejsca na kurs bezpośrednio u instruktorów przed rozpoczęciem zajęć. Przed rozpoczęciem należy zapoznać się z regulaminem uczestnictwa w zajęciach. Regulamin, wykaz obiektów szkoleniowych i dane kontaktowe do instruktorów dostępne są na stronie internetowej http://www.mon.gov.pl.
“Kurs Samoobrony dla kobiet organizowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej skierowany jest do wszystkich kobiet, które chcą zdobyć umiejętności zachowania się w sytuacji niebezpiecznej.

Zajęcia prowadzone przez instruktorów Wojska Polskiego mają na celu pokazanie możliwości reagowania w przypadku zaskoczenia i zagrożenia atakiem fizycznym. Uczestniczki kursu poprzez trening będą mogły rozwinąć umiejętności samoobrony. Podczas zajęć kobiety będą uczone, jak adekwatnie reagować na zagrożenia.

Kurs pozwoli na wytrenowanie nawyków obronnych oraz naukę podstawowych technik samoobrony.

Zachęcam do udziału w zajęciach. To okazja do treningu z najlepszymi specjalistami Wojska Polskiego z zakresu walki wręcz i samoobrony”.

mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz
pełnomocnik MON ds. wojskowej służby kobiet

*                        *                         *

Krótki komentarz.

Przytoczyłem całą treść ogłoszenia jakie znajduje się na stronie internetowej Ministerstwa Obrony Narodowej, wraz z grafiką. Ten pomysł, wybaczcie za szczerość, jest wprost infantylny. Jest tak głupi jak tylko głupie może być przekonanie, że umiejętność samoobrony przedstawiona w ciągu 8 (słownie: osiem) spotkań, dać może przewagę nad przeciwnikiem.

To pomysł na poziomie słodkiej idiotki, która uważa, że w cyklu 8 (słownie: osiem) spotkań możliwe jest wytrenowanie nawyków obronnych oraz naukę podstawowych technik samoobrony. Nie zdziwiłbym się gdyby ten pomysł był finansowany ze środków UE, bo to poziomowi tej pozornej instytucji w pełni odpowiada.

Przerażający jest poziom ogłupienia jaki serwuje się, w tym przypadku, Polkom! To jest naprawdę niesamowite jaki niski poziom prezentują urzędnicy i na jakie bzdury wydaje się w Polsce publiczne pieniądze.

Osiem spotkań (jedno w miesiącu) w nauce jakiejkolwiek umiejętności, sprawności fizycznej to jest kompletne nic, zero. Wiedzą to nawet moje, jeszcze nawet nie 10 letnie dzieci, które od kilku miesięcy uczą się jednej ze sztuk walki.

Europejska cywilizacja kruszy się w posadach, Europa jest zalewana agresywnymi, silnymi uchodźcami, a MON proponuje kobietom 8 (słownie: osiem) spotkań w celu wytrenowania nawyków obronnych oraz naukę podstawowych technik samoobrony. A gdzie środki rzeczywiste, nie pozorne i infantylne w dżudo zabawy? Pytam gdzie prawo do broni, gdzie zmiana zasad obrony koniecznej? To są metody rzeczywiste, dające słabszej z natury kobiecie możliwość wyrównania szans z agresywnym napastnikiem!

Urzędnicy, nie ogłupiajcie naszych córek, żon i matek twierdząc, że taki program cokolwiek sprawić może. Takimi pomysłami jak z rysunkowego filmu dla dzieci, możecie co najwyżej uśpić konieczną w stanie zagrożenia czujność. Pozorne działania sprawiają większą szkodę niż nic nie robienie.

Albo zajmijcie się konkretami ministerialni urzędnicy albo spokojnie zajmujcie się tym czym zajmowali się wasi poprzednicy, czyli własnym wspaniałym istnieniem.

Uzupełnienie (9.11.2016 r. g.8.35).
Znalazłem filmiki promujące ten projekt. To dopełnia obrazu naiwności jaką posługują się twórcy projektu. Dlaczego w Polsce tak wiele spraw opiera się jedynie o pozory, o ładnie wyglądającą propagandę. Dlaczego nie ma rzeczywistych działań i rozwiązań, które w praktyce mogą przynieść efekt?

Andrzej Turczyn
http://trybun.org.pl

komentarzy 38 to “Ministerstwo Obrony Narodowej uruchamia cykl bezpłatnych szkoleń samoobrony kobiet.”

  1. AlexSailor said

    Michalkiewicz pisał kiedyś, że w Polsce wszystko jest na niby, taka atrapa.
    Wielokrotnie się potwierdziło, teraz też.

    Szkoda nawet komentować pomysłu.

    Może zwrócę uwagę na dwie rzeczy.
    Pierwsza to rzucająca się w oczy dyskryminacja mężczyzn, bo niby dlaczego kobiety mają się szkolić a mężczyźni nie.
    Ale ponieważ to jest pomysł atrapa, to tylko dla zasady wspomnę – to jest wojna przeciw białemu mężczyźnie, ojcu rodziny, katolikowi.

    Druga rzecz, to sens, plany i pieniądze.
    Ministerstwo obrony narodowej dostaje pieniądze na obronę państwa.
    Zatem jakim prawem wydaje pieniądze na takie głupoty??

    No chyba, że planuje się użyć tych przeszkolonych kobiet do obrony państwa przed wrogiem zewnętrznym, np.
    rosyjskim specnazem lub niemiecką bundeswerą.
    W takim wypadku wpisywałoby się to w cały szereg głupoty i zbrodni popełnianych przez kolejne polskie dowództwa przeciw swojemu narodowi, z Powstaniem na czele.
    Jak to było?
    A na tygrysy mamy wisy – a na rakiety mamy maczety.

    Jedna kobieta jest w stanie urodzić do dwudziestu synów, przyszłych żołnierzy, i w tym zawiera się jej
    wartość bojowa.
    Każda cywilizacja, z wyjątkiem współczesnej zachodniej i komunistycznych, zawsze chroniła z tego względu swoje kobiety.
    Statystyczna wartość bojowa kobiety jest niższa niż mężczyzny, a już kobiety szkolonej przez osiem sobót w szczególności.

    Zatem oby to był kolejny projekt atrapa, a nie nic więcej.

  2. Marek B said

    Pomysł wcale nie jest głupi. Kobitom takie przeszkolenie może się przydać, tak jak wszystkim nam by się przydało przeszkolenie na przykład z pierwszej pomocy, itp.

    Pani Ania, która się pod tekstem MONu podpisała, ma tytuł sugerujący, że MON chce wprowadzić służbę wojskową kobiet, tak jak w tworze syjonistycznym. Może ta akcja to promocja tego właśnie pomysłu? Gotów jestem założyć się że inspiracja tej akcji pochodzi właśnie z okupowanej Palestyny.

    Pomysł oczywiście głupi nie jest, choć w obłąkanej głowie Izaaka Singera przekształcił się on w myśl o wysłaniu powierzchownie przeszkolonych amazonek na walkę ze złowrogim Specnazem. Walka amazonek ze Specnazem to pomysł kiepski, mam nadzieję że takie umiejętności nie przydadzą się kobietom w odpędzaniu żydobanderowskich czy (p)islamskich gwałcicieli.

    ——
    To jest pomysł nie głupi. To jest pomysł chujowy i obłąkany.
    Przeszkolenie z pierwszej pomocy to ZUPEŁNIE coś innego, niż wytrenowanie w sztuce walki. Na to drugie potrzeba lat treningu. To nie jakiś pieprzony film, gdzie szczupła piękna dziewczyna rozprawia się z sześcioma bandytami.
    Polakom potrzeba BRONI.
    Nie jakichś pierdolonych „kursów” kungfu.
    Admin

  3. revers said

    Nalezalo by dodac ze w ukochanym Izraelu kobiety powolywane sa do sluzby wojskowej i ten model chce sie przenies na grunt polski z modyfikacja eliminacji mezczyzn ich roli w spoleczenstwie, w ramach uniseksu, do kompletnego wymazania panstwa Polskiego lub przeksztalcenia w atrape Polski-Polin.

    Takie slowa na sztandarze Bog, Honor, Ojczyzna traca znaczenia lub Matczyzna?

    W niemczech chce sie odwolac szefowa Bundeswehry van Layne, dlatego ze nie ma cech przywodczych, trudno jej znalezc sie w swiecie nie raz twardej sluzby wojskowej.

    Lub po urlopie w czasie periodu i dzialan wojnnych, na poligonie bez prysznicy i cieplych piecykow bo np. namiot sie spalil.

  4. b said

    Dziewczyny, jak co to nie bawić się w konwenanse, chwyty jakieś, i inne pierduły, palec w oko, kopa w jajca i spieprzać.

    Ale troche sprzętu zawsze się może przydać. Waszym mężom i braciom takoż.

    http://pokazywarka.pl/wegierbrowning/

  5. Marucha said

    Re 4:
    Te kanalie, które rządzą Polską kiu radości stad bezmózgich lemingów – NIGDY nie pozwolą na to, by Polacy się uzbroili w broń palną.
    Będą wynajdywać jakieś „kursy samoobrony”, po których kobieta 165 cm wzrostu i 50 kilo wagi ma zmasakrować byka 195 cm i 120 kilo.
    Będą propagować kursy rzucania kamieniami, strzelania z procy i przybierania strasznych min.
    Ale broni Polakom nie dadzą.
    Dostaną ją ukraińscy degeneraci, żydzi i niemcy.

    Jeśłi macie mozliwość, kupujcie broń i amunicję nielegalnie. Nie czekajcie, że bydlaki wam zalegalizują to, co jest waszym swiętym prawem.

  6. Maćko said

    Zmiana paradygmatu moze byc pozytywna.

    Na 1 kobiete wyszkolona 10 chlopów nabierze checi na szkolenie i moze tylez dzieciaków. Kazde szkolenie samoobronne sie przyda w Polsce, gdzie do niedawna jeszcze samoobrona byla gorzej widziana niz antysemityzm

  7. Marcin said

    Co kobiecina może narobić mając zazwyczaj kilkunastu śniadych gwałcicieli na karku bo zazwyczaj gwałcą grupowo? A no gów..! Ktoś na tych kursach loda przykręci jak to zwykle bywa w tym niby państwie.

  8. b said

    Panie Marcinie, i tu jest sugestia zawarta w pkt.4. W linku pod spodem.

  9. Maćko said

    Panie Marcinie, czy ma Pan doswiadczenie w nauczania lub pobierania nauk z samoobrony?
    To samo pytanie to Pana Biwo.

  10. b said

    Zapasy wolne. U Trojanowskiego (Drukarz).

  11. rys said

    Gajowy – „Polakom potrzeba BRONI” – prędzej rozumu.

  12. Boydar said

    Z żalem konstatuję, że „kury Wam szczać prowadzać”. Taki fatalny cytat.

    Wadzą Wam „kursy samoobrony dla kobiet” a setki „inicjatyw” realizowanych przez brandenburczyków, fartuszkowców, ukrytych bądź jawnych frankistów, wygarniające naszą młodzież pod ich wpływ, a w najlepszym razie marnujących bezpowrotnie młody czas, nie robią na Was żadnego wrażenia. Wydaje się, że gów*no wiecie o sterowaniu dobrym rozwojem społeczeństwa. Copy paste, copy paste, copy paste …

  13. Wacław Słowikowski said

    Święte słowa pana Gajowy, święte słowa… broni palnej, tak jak powietrza potrzeba Polakom, a nie pier…dolonego Kung – Fu.
    Kobieta jest stworzona do innych rzeczy, a nie do Kung – Fu. Okupanci żydowscy Polski, „wszystko robią” dla Polaków, byle im nie dać broni palnej do rąk.
    Czy byłby to ich koniec wtedy? Być może; ale ja jestem zadania, że nie.

  14. Marek B said

    Gajowy dość zdecydowanie krytykuje pomysł kursów kungfu dla kobit a ja widzę tam przebłysk iskierki rozsądku. Tylko przebłysk oczywiście.

    Jestem przekonany że major Ania z MONu, zapewne rasy chazarskiej, która się pod tym tekstem podpisała, tylko realizuje ogólnoświatową politykie demaskulinizacji mężczyzn i maskulinizacji kobiet. Dlatego kursy mają być tylko dla kobit. Bo dlaczego dla kobit a nie dla obydwu (czy nawet więcej) płci? Innego wyjaśnienia na horyzoncie nie dostrzegam.

    Gajowy słusznie podnosi fakt, że dla nabycia jakiejkolwiek umiejętności potrzebne są regularne ćwiczenia. Repetitio est mater studiorum. Nawet jakby się rozdało ludziom pistolety, to powinni regularnie strzelać do czegoś/kogoś aby wyrobić sobie prawidłowe nawyki używania broni. Tak samo należałoby regularnie powtarzać ćwiczenia kungfu. Jednorazowa akcja nic nie da.

    Przypominam jednak że WWP jest mistrzem dżudo i sobie nieźle radzi. Może więc kungfu dla kobit nie jest tak głupim pomysłem? Choć lepiej ich chyba na Specnaz nie wysyłać.

    Gdyby jednak za tą akcją poszły kolejne, typu postulowane szkolenia z pierwszej pomocy, z obrony cywilnej, nawet z umiejętności posługiwania się kijami – to może sami byśmy przepędzili USraelskich okupantów wraz z ich chazarskimi namiestnikami? A to wszystko za pieniądze MONu. Pomarzyć można.

  15. Marucha said

    Re 14:
    Wyszkolenie kogokolwiek w sztukach walki w krótkim czasie jest NIEMOŻLIWE. Bzdura. Oszustwo.
    Nierealne jest masowe szkolenie zajmujące kilka lat, które istotnie mogłoby coś dać (choć nie wiemy, ile procentowo osób jest w stanie opanować zasady walki).

    Natomiast szkolenie w używaniu broni jest dużo krótsze i łatwiejsze, a szkolić można nawet ludzi słabych fizycznie czy ogólnie mało sprawnych.

    Poza tym… w starciu posiadacza czterdziestego ósmego pasa koloru błękitnego w taekwondo z posiadaczem Glocka 17, zdecydowanie postawię na tego drugiego.

  16. Boydar said

    „… Wyszkolenie kogokolwiek w sztukach walki w krótkim czasie jest NIEMOŻLIWE. Bzdura. Oszustwo …” – Pan Gajowy

    Oczywiście ! I wcale nie chodzi o to, żeby te kobitki zaczęły machać rączkami. Chodzi o to, żeby się zobaczyły nawzajem, zaczęły rozmawiać, nie o ’em jak’ czy słitfociach na fejsie. Dać im qurwa jakiś gwóźdź, na którym powieszą normalne życie. Bo dzisiaj nikt im niczego takiego nie daje ! A z urodzenia i ukształtowania są za cienkie aby wykuć własny. To nie jest remedium, ale od czegoś trzeba zacząć. Jezus, szkoła, strzelnica. „Macierewicz” od Jezusa nie zacznie, ale świat jest przecież okrągły.

  17. Zbyszko said

    Jeszcze lepszym sposobem na naukę samoobrony, jest wydanie bezpłatnej ilustrowanej broszury. Ilustrowanej np przez kogoś na miarę Gwidona Miklaszewskiego…
    Jak to się dzieje, że w psychuszkach zamyka się zdrowych, niewinnych ludzi a takich imbecyli trzyma się na wolności.
    Swego czasu przez 14 lat trenowałem karate kyokuschin i wiem ile czasu, ile lat regularnych treningów, wymaga opanowanie jakiejś techniki by była ona NAWYKIEM, BO TYLKO WTEDY JEST ONA SKUTECZNA W REALNEJ WALCE…
    Kobiety… idźcie lepiej np na kurs tańca klasycznego

    Kupcie sobie przynajmniej gaz pieprzowy.
    Admin

  18. Boydar said

    Albo wstąpcie do wspólnoty katechumenalnej …

  19. Jasne said

    12&16. Boydar też ma rację ( poza tym Macka), gdzyż takie szkolenia to zmiana mentalności. A mentalność rodzin oddolnie kształtują kobiety.

    Mę-szczy-źni są znani z zawodów na sikanie dalej i picie więcej – a tu obecni są specjalistami od narzekania i lubowania się w wyszukiwaniu złego wszystkiego, widzeniu czarnego, pól pustych szklanek i fatalistycznej niemożności zmiany na lepsze.
    Adepci defetystycznego „lepiej już było”.

    Dobrym aspektem takiego szkolenia, zauważonym powyżej, jest tworzenie więzi między kobitami – poza wypadami do wspólnego fryzjera rodzi się solidarność, wymiana doświadczeń, wzajemna pomoc.

    Panie Zbyszko – w każdej kobiecie śpi lwica, Mass Oyama to wiedział 😉

    ——
    Pani(?) Jasne,
    Twórzcie sobie dowolne więzi między kobietami, twórzcie sobie solidarność – ale, do ciężkiej cholery, nie wyobrażajcie sobie, że Wam to coś da jeśli chodzi o samoobronę.
    Wyrównywaczem szans może być Colt, paralizator, gaz pieprzowy – ale nie kilkanaście godzin treningu sztuk walki. Szkoda czasu.
    Admin

  20. Jasne said

    Panie Zbyszko – Mass Oyama był Koreańczykiem, który chciał się wybić. Dzięki ciału, jakie mu Bóg dał, oraz własnej wytrwałości w treningu ( i opiece mecenasów którzy te jego treningi finansowali ) osiągnął najwyższy poziom do jakiego Człowiek może dojść. Tacy rodzą się jeden na 100 milionów i nie każdy z nich się rozwinie w tym Do.
    Aby stworzyć strukturę światową http://www.kyokushinkaikan.org/en/branch/ otrzymał pomoc tak z wielu stron jak i z wielu powodów, o których nie warto pisać, wystarczy pamiętać, że były interesy duże i zainteresowanie dalekie od interesu Japonii implicite zawarte w jego sukcesie.

    Szkolenie tych kobiet na pewno, jak Pan pisze, nie zrobi z nich fighters, ale nie w walce wręcz jest piękno zwycięstwa czy benefit przeżycia. Prawdziwy banefit jest w wyjściu z konfliktu obronną ręką lub nawet w jego uniknięciu.

    W bardziej wyrafinowanych szkołach walki, szczytem mistrzostwa jest wygranie bez fizycznego kontaktu.
    Uszanowania.

    P.S. Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku

    ——
    Najlepszym treningiem jest zatem nauka spieprzania przed przeciwnikiem w możliwie szybkim tempie.
    Admin

  21. Boydar said

    W szkołach wyrafinowanych tak; tylko z zeznań Pana Gajowego niedwuznacznie wynika, że ci inżynierowie, lekarze i architekci chodzili do takich z fuzlami, niewyrafinowanych zupełnie.

  22. JA said

    ad.20. To samo moze Pan osiagnac w innych organizacjach jak szermierka, szycie na szydelku, a nasze babcie osiagaly to razem pichcac jedzenie.

    Pan mowi jednak o „sporcie” fizycznym, do ktorego kobieta sie nie nadaje z racji jej celu stworzenia a osobowo nie kazda, bo jak Pan , chyba fuksem zauwazyl, ze „Tacy rodzą się jeden na 100 milionów i nie każdy z nich się rozwinie w tym Do.”

    Po to by sie fizycnie bronic dobrze, trzeba sie do tego celu „zabijania” urodzic.

    Wiekszosc z nas rodzi sie o takim profilu metabolicznym, ktory zapewnia prokreacje ale tylko mala czesc populacji rodzi sie do fizycznej obrony danej populacji.

    Z reguly to sa ludzi o grupie zero krwo i specjalnej kombinacji biologiczno hormonalnej.

    Gajowicze czesto wspominaja o osiagnieciach sportowych ludzi jak i Pan Jasne podkrteslajac, ze dane osoby osoba musiala wlozyc ” własnej wytrwałości w treningu”

    Otuz, tej wytrwalosci i treningu to taka urodzona osoba z predyspozycjami wklada mniej niz zwykly smiertelnik, by po prostu zyc.

    Osoba o omawianym profilu metabolicznym jest „popychana” przez wlasne cialo, jego namietnosc do wysilku, do treningu, do osiagania coraz to wiekszych osiagniec fizycznych.

    To sa jakby „biologicne maszyny”

    Namiastke taka widzimy patrzac na kobiety uprawiajace jiging, lub mezczyzn i kobiety biegajace, lub uprawiajace boks.

    My myslimy, ze to jest robione dla sportu, zdrowia…cokolwiek, ale nikt z nas nie pomysli, ze to jest robione z przymusu ciala ktore do tego wysilku popycha.

    Coz, np nasz Pan Gajowy o grupie 0 musi chodzic , jezdzic rowerem. On myslal do pewnego czasu, ze tak trzeba, bo to zdrowe ale nie przyszlo mu to do glowy, ze on to musi robic, ze jego cialo doi tego popycha, a jak nie dokona tego „wysilku” ktory jest dla ciala „przyjemknoscia” , obowiazkiem… to po prostu bedzie chory fizycznie, psychicznie.

    Zydo-masoneria o tym wie. To dlatego mamy rozwijane tzw sporty i do tego jestesmy popychani. Jest to forma nas zniewalania, nisczenia, bo latwo sie zagalopowujemy sluchajac naszych cial namietnosci i stajemy sie maszynami „sportu”

    Zydzi niektorych z nas uzywaja, do tworzenia maszyn do zabijania wybierajac z nas tych co maja unikatowy profil metaboliczny. Trenuja nas jak psy wtedy i po malym przyjemnym wysilku jestesmy gotowi zabijac…

    Tak jest kazda dzidzina, w tym z naukami scislymi lub sztuka malarska, muzyka. etc, etc

    Kazdy z nas ma talenty, ktore uzywajac ekstremalnie mozemy naduzywac, lub uzywac …

    Sumujac.Dziekuje Panu za kyokusinka….. Jak napisal Gajowy – nam potrzebna jest bron, a po to by razem tworzyc spoleczenstwo zintegrowane, potrzebna nam jest RELIGIA Katolicka, ktorej zaden spotr nie zastapi…

  23. JA said

    „Ministerstwo Obrony Narodowej uruchamia cykl bezpłatnych szkoleń samoobrony kobiet”

    Przeczytajcie 100 ray i zastanowcie sie, czy Zydzi moga nam cos zaproponowac co jest dla nas dobre?????

    Czy to jest aby dobre dla nas???

    :)))))))))))))))))

    ..i to jeszcze bezplatnie :)))))))))))))))))

  24. Jasne said

    Nie bardzo zrozumiałem, Panie Boydar… ale nawet Gajowy zrozumie, że kot nie musi drapać psa po oczach. Wystarczy kotu wiedza, że może i odwaga aby to psu pokazać.

  25. JA said

    ad.24. Tak kiedys bylo w spoleczenstwie zintegrowanym Katolicko. Niech no by ktos podskoczyl, to by bylo jak z tym murzynem co zgwalcil Chnke i nie trzeba bylo karate… do tego dla kobiet…

  26. Boydar said

    Jak ktoś uczciwie pyta, nie mieszkając odpowiadam. Tak, są takie szkoły sztuk walki, w których kontakt fizyczny jest ostatecznością, prawie naganną. Tyle ze ta tłuszcza przed która mamy się bronic i nasze kobiety też, z żadną szkołą nic wspólnego nie ma. Rozumie tylko wyprute flaki albo oderżnięty łeb. Bo nawet „Allah Akhbar” nie pojmuje, mimo że wciąż to wrzeszczy.

    A Pan Gajowy stale nam przypomina że ten ciapaty motłoch to w rzeczywistości „inżynierowie, lekarze i architekci”; no więc nawiązałem.

  27. Jasne said

    25. Boydar – AH! Jasne!
    😉
    Są, jak Pan pisze, dwie płaszczyzny:
    – mistrz,. który swoim zachowaniem wygrywa bez mordobicia
    – kot, który ma to w naturze.

    Nasze białogłowy ani jedno ani drugie, ale… :

    – pierwszy krok jest zrobiony
    – syndrom niewolnicy uległej zdezaktualizowany
    – paradygmat prawa do obrony ustanowiony

    Od bodajże 1920 roku Polaków się tresuje w uległości. Czas najwyższy z tym skończyć.

  28. Pies said

    Oj, walczą re nasze bialoglowy, walczą. Ale głównie z własnymi chopami. Pies na obcego szczeka a do swojego sie lasi. A zona….

  29. Pinxit said

    Czy to Krav Maga ma trenowac Polki za pieniadze podatnika?
    Bo Macierewicz miewa dziwne powiazania.

  30. Boydar said

    Jeżeli Polki, to jest to bardzo słuszne wydatkowanie tych pieniędzy, może być i Krav Maga.

  31. Re 22:
    Ta cała moda na sportowy styl życia, czyli bieganie, rowerowanie, itd. to głupia moda z Zachodu, zwłaszcza z USA.
    X. Natanek o tym mówił: że bodajże we Francji starsze kobiety zamiast w niedzielę być w kościele na Mszy św., to sobie urządzają spacerki z kijkami.

    ——
    Większości ludzi takie ćwiczenia, mówiąc delikatnie, gówno dają. Ani nie schudną, ani nie poprawią sprawności w sposób dostrzegalny.
    Decydują geny.
    Admin

  32. b said

    Dają Gospodarzu. W dodatku do genów. Ale wszystko należy stosować bez przesady w żadną stronę. Ruch wzmaga wewnętrzną chęć żeby coś robić. I spala kalorie. Aby budować masę mięśniową, trzeba jednak zachowywać się szczególnie mądrze. Rozgrzewka na ten przykład jest ważniejsza od samych ćwiczeń. Ruscy rozgrzewaja sie inaczej od Amerykanów i całego cywilizowanego świata. Cywilizowana rozgrzewka jest bardzo szkodliwa na stawy i scięgna. Ruska jest bezpieczna, tylko dłużej trwa. Ćwiczenia bez rozgrzewki to murowane kalectwo. Zwłaszcza, co się powszechnie praktykuje, siłówka bez rozgrzewki. (tak nam wbijano w pałę na zajęciach z zapasów w AZS Drukarz lat temu 50.)

    A ja to trzniam. Liczę sobie wiosen 67 bez dwóch tygodni i żadne ćwiczenia mi niepotrzebne oprócz podnoszenia ciężarków takich 50-gramowych. Ze skłonem w tył.
    Takoz bez przesady.

    ——
    Dają bardzo niewiele. Naogół. Być może lepsze samopoczucie, że „dbamy o siebie”.
    Są też pewne osoby, którym dają bardzo wiele.
    Reguł nie ma.
    Admin

  33. Coś w tym jest Panie Marucha. Ja np. mogę się obeżreć jak wieprz i może nawet przez to nabyć sobie problemów z układem pokarmowym, które prędzej, czy później mi przejdą, albo mogą wcale nie wystąpić, ale gruby się nie stanę. Albo organizm to wchłania, albo wydala, a figurę nadal mam szczupłą, a nie biegam.

  34. b said

    Widzi pan, panie Premi. A ja tylko pomyślę o żarciu i już mam dwa cm więcej w obwodzie. W tym przypadku geny i zasrane szczęście.

  35. asa said

    ad 27 Jasne

    – pierwszy krok jest zrobiony
    – syndrom niewolnicy uległej zdezaktualizowany
    – paradygmat prawa do obrony ustanowiony

    Zwłaszcza przed zniewalającym ją białym katolickim mężczyzną, nazywanym mężem. Czysty feminizm.

  36. Boydar said

    Mój śp. Dziadek codziennie, prawie do śmierci, robił tzw. szwedzką gimnastykę. Myślę że to była najlepsza z możliwych możliwości. Jeszcze w wieku lat osiemdziesięciu kilku potrafił zrobić dziesięć pompek i tyleż razy się podciągnąć na rurce. W sumie, nie wiem na co umarł, chyba na starość. Dożył stu lat bez kilku dni.

  37. Maćko said

    Panie Radyobie, gdzie Pana nie ma? … podnosze kamien a tu Radyob wyskakuje.

    Ok, letytbi…

    Panie Bro, poniewaz paralem sie kiedys spordem anaerobicznym intensywnym, w towarzystwie róznych bystrzaków-universytaków, to pewne badania pokazane nam pokazaly, ze ilosc kontuzji jest taka sama u rozgrzewajacych sie duzo co u rozgrzewajacych sie malo.
    Ot takie tam uniwerkowe statystyki. Malutka równie dobra jak dlugasna.
    Osobisicie nie zauwazylem róznicy zadnej. Jak sie nadrywalo to i tak w srodku czy pod koniec harówki a nie na poczatku.

    Natomiast w szybkosci reakcji jest róznica, ale to juz trudno nazwac rozgrzewka, to jest raczej przygotowanie do Do skladajace sie z medytacji i preparacji… kazdy inaczej.

  38. Pinxit said

    30.
    Boyar
    Wszystkie pieniadze wydawane na Izrael, to dobra inwestycja.

Sorry, the comment form is closed at this time.