Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dziejowa szansa

Posted by Marucha w dniu 2017-06-17 (sobota)

Szanowni Państwo!

Kiedy po spotkaniu Michała Gorbaczowa z prezydentem Ronaldem Reaganem w Reykjaviku na Islandii w roku 1986 okazało się, że istotnym elementem nowego porządku politycznego w Europie ma być ewakuacja imperium sowieckiego z Europy Środkowej, niektóre państwa tego regionu, nauczone doświadczeniem kruchości porządku wersalskiego z roku 1919, postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i stworzyć system reasekuracji niepodległości.

W roku 1989 cztery państwa: Włochy, Jugosławia, Austria i Węgry, podpisały w Budapeszcie porozumienie, od czworga sygnatariuszy potocznie zwane quadragonale.

Do tego porozumienia, jeszcze przed aksamitnym rozwodem, przystąpiła Czechosłowacja – więc quadragonale przekształciło się w pentagonale, oraz Polska, jako uczestnik szósty – wskutek czego pentagonale przekształciło się w heksagonale.

Uczestnicy heksagonale liczyli na to, że Rosja, która ponownie zaczęła pogrążać się w zapaści, nie będzie w stanie storpedować tej inicjatywy, zaś Niemcy, które wprawdzie w zapaści się nie pogrążają, przeciwnie – szykują się do wchłonięcia sowieckiej strefy okupacyjnej, czyli NRD, są jednak skrępowane powiązaniami w ramach Wspólnot Europejskich, więc ze względu na te powiązania może też nie będą mogły tego porozumienia storpedować.

Trzeba zatem wykorzystać sprzyjający moment dziejowy, stworzyć fakty dokonane, a potem ich bronić.

Jeśli chodzi o Rosję, to te rachuby się sprawdziły; Rosja nie podejmowała prób wysadzenia heksagonale w powietrze. Nie sprawdziły się one natomiast w odniesieniu do Niemiec. Niemcy, które odzyskały swobodę ruchów w Europie po podpisaniu w Moskwie 12 września 1990 roku traktatu potocznie zwanego dwa plus cztery, natychmiast przystąpiły do wysadzania heksagonale w powietrze.

Zachęciły dwie republiki jugosłowiańskie: Słowenię i Chorwację do proklamowania niepodległości, co wkrótce postawiło Jugosławię, która miała być bałkańskim filarem heksagonale, w ogniu krwawej wojny domowej.

Widząc, czym grozi politykowanie za niemieckimi plecami, pozostałe państwa heksagonale zdystansowały się od tej inicjatywy i odtąd próżnię polityczną po wycofaniu się imperium sowieckiego ze Środkowej Europy wypełniają Niemcy przy pomocy rozszerzania na wschód Unii Europejskiej, której są politycznym kierownikiem.

Wadą heksagonale było to, że nie miało ono dostatecznie silnego lidera, ani protektora, więc Niemcy bez trudu to rozgoniły. Gdyby jednak heksagonale takiego silnego protektora znalazło, to być może Niemcy nawet nie podjęłyby próby wysadzenia tego porozumienia w powietrze.

A właśnie pojawia się szansa powrotu do heksagonale uzupełnionego i poprawionego – ze Stanami Zjednoczonymi, jako protektorem. [Qrva… – admin]

Prezydent Donald Trump jeszcze jako kandydat podczas kampanii wyborczej, wypowiadał się krytycznie o niemieckiej hegemonii w Europie, dając do zrozumienia, że najlepszy byłby powrót Europy do formuły konfederacji, czyli związku państw, od której Europa odeszła w traktacie z Maastricht, co to wszedł w życie w roku 1993 – ku formule federacji, czyli państwa związkowego.

Powrót do formuły konfederacji oznaczałby osłabienie niemieckiej hegemonii, której obawiają się również narody zamieszkujące Europę Środkową tym bardziej, że po Brexicie Niemcy, wykorzystując instytucje Unii Europejskiej, próbują narzucić tej części Europy pruską dyscyplinę pod pretekstem sprawdzania stanu demokracji i praworządności oraz poprzez narzucanie, wbrew ratyfikowanym traktatom, na przykład kontyngentów tak zwanych „uchodźców”.

Gdyby zatem właśnie teraz podjąć próbę powrotu do heksagonale – ale uzupełnionego i poprawionego, to znaczy – ze Stanami Zjednoczonymi jako protektorem tego przedsięwzięcia, to dla państw z obszaru Europy Środkowej byłaby to szansa nie tylko na uwolnienie się spod niemieckiej hegemonii, ale również na zabezpieczenie się przez rozmaitymi niespodziankami od strony wschodniej [Jakimi i z czyjej strony? – admin]

6 lipca ma przylecieć do Polski prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, który we Wrocławiu weźmie udział w Forum Państw Trójmorza. Ciekawe, czy tym razem państwa Europy Środkowej potrafią wykorzystać tę dziejową szansę, czy też nie – bo jeśli nie potrafią, to następna prędko się nie powtórzy. Dlatego trzeba zrobić wszystko, co możliwe, żeby się to udało.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Czyli bandzior z udokumentowaną kryminalną przeszłością i teraźniejszością ma być naszym łaskawym protektorem i obrońcą przed eurochuliganerią… Dobrze to wróży.
Admin

komentarzy 7 to “Dziejowa szansa”

  1. re1truth2 said

    fakt komentarze gospodarza potwierdzają, wyszło „szydło” … a jakie to zależy od interpretacji części tekstu.

  2. Maćko said

    Bandzior jest dalej niz IV Reich

  3. NICK said

    Ja tam czegoś nie rozumiem.
    Albo Więcej?

    O czym pisać nie trzeba?

    Zasadniczo Lubelaka brak jest.
    Choćby chachła.

  4. ManiekC said

    Michalkiewicz uczniem pastora Chojeckiego? Ten ostatni zarzucal na filmie Youtube, innemu nawiedzonemu, A. Sciosowi, ze postawil krzyzyk na Polsce i brak wiary w to ze Polske wybawi inny narod stojacy na wyzszej plaszczyznie moralnej, wskazujac na Usrael. Widac pastor nie wie jaka wyzszoscia moralna moze poszczycic sie Hameryka – od ludobojstwa Indian do obecnych zbrodni na calym swiecie. Widac zarysy nowego tandemu Chojecki-Michalkiewicz, czyli duetto koszerne.

  5. Rob said

    Kompletny odlot Michalkiewicza.
    W innym komentowałem ten artykuł więc tylko przekopiuję.
    „Po pierwsze, nie mamy władz które chciałyby działać w polskim interesie.
    Stąd te przymusowe szczepienia, niszczenie polskiej przedsiębiorczości, poparcie dla utworzenia europejskiej armii, poparcie dla banderyzmu, CETA, genderyzmu itd.
    Bez złudzeń, nie jest to polski rząd.
    Po drugie, interesy korporacji USA i polskie interesy są całkowicie rozbieżne.
    Po trzecie, Stany Zjednoczone całkowicie kontrolują Niemcy i nie potrzebują w tym względzie nowego „heksagonale”.
    Jeśli zdecydowałyby się na taki ruch to tylko po to żeby wprowadzić dodatkowy ferment do Europy i ją osłabić (w konsekwencji również i nas).
    Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że jest to propozycja dogadania się z diabłem w nadziei na osiągnięcie jakiejś korzyści. Złudzenie.
    Stracimy jedynie dusze. Już teraz je zatracamy biorąc udział w niesprawiedliwych, nie naszych wojnach zabijając niewinnych ludzi, popierając bandytów. Nasza zachodnia granica może mieć tylko jednego gwaranta a tym gwarantem jest Rosja. Mogę się mylić ale moim zdaniem jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest stopniowe przeorientowanie się na Wschód, należy przeprosić się z Rosją, dogadać z Chinami, wystąpić z NATO, wystąpić z UE, wstąpić do BRICS-u. Inaczej będzie po nas. Tylko kto to ma zrobić?”

  6. Marucha said

    No cóż, każdemu wolno snuć swoje wizję polityczne.
    Przy założeniu, iż USA jest państwem Polsce przyjaznym… Co oczywiście nie ma miejsca.

  7. Marcin said

    Najlepiej oni ( USA) pomogą jak przestaną się wtrącać i zabiorą swój wielki nochal z Polski w PiS du. Polska już dawno by się dogadała że wszystkimi dookoła i to na swoich warunkach gdyby wypierniczyc na zbity pysk tą całą reżyserke zza oceanu.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s